docsnugg 07.07.12, 16:05 Do opracowania odpowiednich przepisów zapobiegających korumpowaniu profesorów jest potrzebny kompetentny Minister Zdrowia i doświadczeni doradcy ... LINK , nie mamy ani jednego ani drugiego Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ubiquitousghost88 Wystarczy odebrać im wille nafaszerowane obrazami. 07.07.12, 21:45 ...Jakby Dzierżyński każdemu "udowadniał" to ZSRR nigdy by nie odniosło zwycięstwa nad Niemcami... Chcemy tę mafię rozpierniczyć, do kurrr... nędzy, czy nie chcemy? Bo jak nie chcemy, to nie piszmy w GW pretensjonalnych artykułów! Odpowiedz Link Zgłoś
docsnugg Re: Wystarczy odebrać im wille nafaszerowane obra 07.07.12, 23:31 Tak, tak odebrać wille, rozstrzelać, dzieci do obozów pracy bo skażone, wille przeznaczyć dla potrzebujących. Czyli może ci się przyda villa po konowale? Tylko takie pisowskie metody doprowadziły do: a. katastrofy np. w transplantologii, b. konieczności podwyżek 30% o ile pamiętam... Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Rząd ma bardzo mocny środek nacisku 08.07.12, 00:00 By sprowadzić firmy farmaceutyczne do parteru wystarczy, że ogłosi podjęcie prac na projektem zakazującym reklamy parafarmaceutyków/ produktów leczniczych dostępnych bez recepty w mediach. Myślę, że taki odbezpieczony rewolwer podziała. Odpowiedz Link Zgłoś
docsnugg Rząd ma bardzo mocny środek nacisku ? 08.07.12, 05:13 Rząd ogłosi pracę nad zakazem reklamowania parafarmaceutyków i firmy farmaceutyczne przestaną korumpować? Raczej nie...Problem firm farmaceutycznych istnieje niemniej podstawowy ciężar problemu jest chyba gdzie indziej - w ministerstwie i urzędach odpowiadających za dopuszczenie leku, ustalenie wskazań i obrót. Wprowadzona reforma receptowa Arłukowicza jeszcze bardziej komplikuje system - sprzyja korupcji. Firmy się będą musiały mocno postarać aby rozszerzać wskazania twoich leków Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: Rząd ma bardzo mocny środek nacisku 08.07.12, 10:56 No cóż - nie znam liczb ogólnych, ale podejrzewam, że wydatki na leki refundowane są jednak wyższe niż na leki OTC i parafarmaceutyki. Jak pacjent ma wydać swoje pieniądze, to ogląda każdą złotówkę ze wszystkich stron, a jak chodzi o dofinansowania, to domaga się najlepszych (najdroższych) rzeczy. A części wydatków w ogóle nie widzimy, nie znamy cen, bo chodzi o leki np. podawane w szpitalach. Czy osoby chore na raka wiedzą, ile kosztuje chemioterapia? Odpowiedz Link Zgłoś
123jna Re: Rząd ma bardzo mocny środek nacisku 08.07.12, 11:36 agulha tu masz racje, mam takie przypadki w rodzinie gdzie lekarze uratowali szwagierke skazana juz na hospicjum i smierc (nawet podawano jej morfine juz) przez lekarza z centrum Onkologii na Ursynowie. Uratowala ja doktorka z Banacha - Akademickiego szpitala, do dzis (juz 8 lat) zyje leczona przez te wspaniala, mloda lekarke ale pisowe CBA ciagalo ja na przesluchania podejrzewajac lekarke o korupcje (przeniosla sie do szpitala na Woloska gdzie "goniono" znanego wszystkim lekarza kardiologa). Wspaniala doktor uratowala moja szwagierke (calkiem jej nieznana) od smierci, ciagle wyszukuje nowe leki na internecie i skutecznie przedluza matce malej wczesniej dzis prawie doroslej corki. Dlatego nalezy byc ostroznym w ferowaniu (jak ja tu wczesniej) wyrokow. Jednak mam drugi wypadek w rodzinie gdzie lekarz wypisuje b. drogi lek obnizajacy cholesterol twierdzac, ze zamienniki sa nieskuteczne. I biedna emerytka wydaje na ten lek ogromne dla niej pieniadze bez sensu. Dlatego nalezy byc ostroznym w oskrazaniu lekarzy jednak ja "wietrze" ich niecne zamiary w odwolanym juz strajku. Odpowiedz Link Zgłoś
docsnugg Re: Rząd ma bardzo mocny środek nacisku 08.07.12, 11:43 123jna napisał: > Jednak mam drugi wypadek w r > odzinie gdzie lekarz wypisuje b. drogi lek obnizajacy cholesterol twierdzac, ze > zamienniki sa nieskuteczne. I biedna emerytka wydaje na ten lek ogromne dla ni > ej pieniadze bez sensu. Hej to jest wątek o kupowaniu a nie kapowaniu lekarzy ...;) Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: Rząd ma bardzo mocny środek nacisku 08.07.12, 20:14 Myślisz, że on jest taki głupi, ten lekarz? Ja niestety skłaniałabym się do tego, że ma jakiś interes w sprzedaży tego leku. Już co jak co, ale skuteczność leku obniżającego poziom cholesterolu to można sprawdzić i można "zaryzykować" (OK, to proszę kupić zamiennik, za pół roku ocenimy, jak tam Pani cholesterol). Przecież ten efekt akurat można bardzo dokładnie zmierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
analogowy01 bezpretensjonalny Dzierżyński 08.07.12, 14:39 > ...Jakby Dzierżyński każdemu "udowadniał" to ZSRR nigdy by nie odniosło zwycięstwa nad Niemcami... Jakby Dzierżyński i jego następcy jednak musieli cokolwiek udowadniać, to Niemcy może nawet nie pomyśleliby o ataku na ZSRR. A tak Żelazny Feliks, tow. Jagoda, Beria i in. zostawili w armii samych politruków i w 21 VI 1941 r. niedobitki wyższej kadry oficerskiej jeszcze się nie wyleczyły po przesłuchaniach sprzed paru lat. A i tak przeżyli tacy, co potrafili przegrać bitwę na własnej ziemi, mając trzy razy więcej sprzętu (nowocześniejszego) i co najmniej dwa razy więcej ludzi. Ech, znawco. Zerknij do jakiegokolwiek podręcznika i daj sobie spokój. Z jakiej ty jesteś partii? Proletaryatu, PiS-u czy Ziobry. Zresztą żadna różnica. Mentalność ta sama. Wielkim patronem Wyszyński (i Stefan, i Andriej). Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 a nałogowy ein faszysta, czy farmaceuta? 08.07.12, 15:58 ...ty wiesz, co ja robię podręcznikami, na których cię polski prymityw wychował? analogowy01 napisał: > > ...Jakby Dzierżyński każdemu "udowadniał" to ZSRR nigdy by nie odniosło z > wycięstwa nad Niemcami... > > Jakby Dzierżyński i jego następcy jednak musieli cokolwiek udowadniać, to Niemc > y może nawet nie pomyśleliby o ataku na ZSRR. A tak Żelazny Feliks, tow. Jagoda > , Beria i in. zostawili w armii samych politruków i w 21 VI 1941 r. niedobitki > wyższej kadry oficerskiej jeszcze się nie wyleczyły po przesłuchaniach sprzed p > aru lat. A i tak przeżyli tacy, co potrafili przegrać bitwę na własnej ziemi, m > ając trzy razy więcej sprzętu (nowocześniejszego) i co najmniej dwa razy więcej > ludzi. > Ech, znawco. Zerknij do jakiegokolwiek podręcznika i daj sobie spokój. Z jakiej > ty jesteś partii? Proletaryatu, PiS-u czy Ziobry. Zresztą żadna różnica. Menta > lność ta sama. Wielkim patronem Wyszyński (i Stefan, i Andriej). > Odpowiedz Link Zgłoś
analogowy01 Re: a nałogowy ein faszysta, czy farmaceuta? 08.07.12, 21:06 Nie wiem, jeśli musisz, to powiedz. Nie czytasz, to pewne. I rozumiem, że podzielasz opinię, że zwycięstwo nad Niemcami Sowieci zawdzięczają Dzierżyńskiemi i jego metodom twórczo kontynuowanym aż do 1939 r. W skrócie: Nic tak bardzo nie pomogło Armii Czerwonej niż wymordowanie ok. 70% wyższej kadry oficerskiej? Możesz to jakoś uzasadnić? Czy będziesz tylko pierdział na forum? Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Artykuł dotyka podstawowej sprzeczności kapitalizm 07.07.12, 22:14 Czy ważniejszy jest zysk, czy zaspokajanie potrzeb ludzi i dzięki temu zarabianie pieniędzy. W tej chwili stawia się na zysk i na czele korporacji stawia się nie ludzi którzy znają się na tworzeniu leków, samochodów czy też innych produktów, tylko specjalistów od oszustw, reklamy i sprzedawania. Dzięki temu korporacje mogą sprzedawać zwykłą wodę w cenie dobrego napoju, a produkt spada na dalszy plan Odpowiedz Link Zgłoś
123jna Kupowanie lekarza 08.07.12, 11:27 Strajk i obstrukcja lekarzy w wypisywaniu recept pacjentom POWINNA byc skojarzona z powyzsza informacja. Tym bardziej, ze glownie dotyczyla okolo 4-7 % prywatnych lekarzy. Wlasnie tutaj nalezy podejrzewac i sprawdzic korupcje. Odpowiedz Link Zgłoś
porshe Re: Kupowanie lekarza 08.07.12, 14:15 troszkę naginasz fakty. po pierwsze lekarze pracujący w państwowej służbie zdrowia MUSZĄ (nie mogą!) wypisywać leki refundowane i nikt ich o zdanie nie pytał. Koszt refundacj niewłaściwej idzie na poczet np. przychodni czy szpitala, a ten wytacza lekarzowi sprawę cywilną. Oczywiście, że problem dotyczy w szczególnym wypadku ludzi posiadających wyłącznie działalność prywatną (bez etatu państwowego) a takich lekarzy jest u nas mało (bardzo popularny model to prywatna praktyka + państwówka), natomiast w momencie, w którym mówimy o praktyce łączonej - wtedy niestety te twoje 4-7% procent osiąga horrendalne 95-97% lekarzy. I tu masz ostry zgrzyt. Lekarze też nie są w ciemię bici, nie wypisują refundacji na leki, gdy nie są pewni, jaka się należy (nowe, niejasne przepisy - kiedy wolno dać jaką zniżkę), a poza tym to jest robota urzędnicza a nie lekarska. Lekarz ma leczyć i będzie leczył choćby i za 100% odpłatności leków, bo to nie on ustala bzdurne przepisy tylko jeden bęcwał z drugim. Tłumaczenie się, że to wynika z rozwalania 'mafii farmaceutycznej' może i ma sens, natomiast nie może być tak, aby to lekarz wykonywał robotę urzędniczą (zupełnie za darmo, bez prawa do obrony w przypadku nadużycia, o które przecież nietrudno) która nie ma nic wspólnego z leczeniem pacjenta. Proponuję, aby: - podnieść pensje lekarzom o tyle, by kary za refundację niewłaściwą stanowiły max 50% ich wynagrodzenia (kary przecież liczone są w tysiącach złotych) więc sensownym myśleniem taka druga pensja powinna zaczynać się od 30-40 tys. miesięcznie (przy takiej ilości wypisywanych recept i braku czasu na sprawdzenie wszystkiego w przepisach, bo pacjenci czekają, a godzina ma tylko 60 minut i tego żaden przepis nie zmieni) a kończyć na milionach złotych dla lekarzy rodzinnych (największe obłożenie) w skali roku. Z zaznaczeniem, że te pieniądze są 'zamrożone' na koncie i wypłacone dopiero pod koniec roku, jak wszystkie refundacje są już sprawdzone. JEŚLI NIE: - zatrudnić kometentnych urzędników w NFZcie, którzy wypiszą samodzielnie recepty mając zalecenie od lekarza, jakie leki pacjent powinien zażyć (np. na druku recepty), gdzie sami ustalą stopień refundacji i będą z tego rozliczani tak, jak teraz forsuje się ten proces lekarzom - ciekawy jestem ilu będzie chętnych i wystarczająco kompetentnych (niewielkie wymagania to m. in ukończony kierunek lekarski lub lekarsko-dentystyczny bez możliwości łączenia z prywatną praktyką lub etatem szpitalnym - coś jak 'bezrobotny lekarz). - NFZ sam odpowiada pensjami swoich urzędników (kasą, jaką dysponuje na utrzymanie bieżącej infrastruktury i personelu) za nadużycia i MUSI się z tego solidnie sam rozliczyć. Najwyżej na utrzymanie NFZtu pójdzie o 99% kasy mniej, cwaniaki jedne. Tak na marginesie: może od razu dorzućmy lekarzom obowiązek prowadzenia dokumentacji księgowej (osobiście, bez pomocy księgowej) i rozliczania się z kontraktu z NFZtem w ramach poszerzania uprawnień, co? Wtedy te biurwy w NFZcie i wydziałach np. statystycznych czy inszych niepotrzebnych (wystarczy do tego excel, bo wszystko idzie już teraz komputerowo - taki jest od dawna obowiazek, i dobry program komputerowy) w końcu zaczną rozsądnie pracować, bo jak na razie to jest skrajna niekompetencja z ich strony i to widać na każdym kroku. Obciążanie finansowo lekarzy za błędy urzędników nadają się ad hoc do trybunału stanu oraz odpowiednich urzędów w unii europejskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kowalski_jasiek kilka miliardów dolarów za kilogram 08.07.12, 12:01 Jeśli kilogram substancji chemicznej sprzedawanej przez koncerny farmaceutyczne potrafi kosztować kilka miliardów dolarów to NIC, NIGDY nie wytępi korupcji w tej branży. Zyski są tutaj tak duże, że możliwości korumpowania (czyli okradania i oszukiwania nas wszystkich) są nieograniczone. Największe mafie narkotykowe to nędzni straganiarze koncernach farmaceutycznych Odpowiedz Link Zgłoś
osmiol Wystarczy zdelegalizować produkcję leków 08.07.12, 12:29 a następnie zdepenalizować ich pobieranie. Tak jak z marihuaną. Lekarze sobie mogliby poczytać w domciu w internecie o lekach - no bo nie wolno przecież uczyć oficjalnie o tym, co nielegalne. Potem po cichu poradziliby pacjentom co tam sobie połknąć na tą cukrzycę czy inne nadciśnienie. Konik pod przychodnią sciszonym głosem mówiłby:"kapropryl, kaptopryl...metforminka, metforminka". Żadnych problemów z refundacją, można zlikwidować cały spory dział NFZ. Koszty dla producentów dużo niższe - bo w Polsce to po cichu, bez ZUS-u i podatków dla pracownikow, bez kontroli czystości i jakości,a za granicą bez kosztów rejestracji i łapówek dla ministerialnych mądrali i "fachowców" z klinik. Same plusy! Odpowiedz Link Zgłoś
anders76 Kupowanie lekarza 08.07.12, 14:06 Podobno kazdego mozna kupic, jezeli cena jest odpowiednia. Jezeli lekarz jest dobrze oplacony i nie musi wypatrywac okazji dostania "drobiazgu" czy sfinansowania szkolenia/wycieczki bo moze to sobie po prostu kupic sam to korumpowanie go staje sie nieoplacalnie drogie. Recepta jest prosta, pracodawca dba o rozwoj pracownika, szkolenia itp- zapewnia adekwatne wynagrodzenie i zabezpiecza liste lekow zalecana przez obiektywny bo latwy do skontrolowania organ doradczy. Pracodawca zabezpiecza sobie takze moznosc kontroli dzialania lekarza, ale nie przez przypiepszanie sie do literkowej pomylki na recepcie, tylko przez fachowa kontrole leczenia. Zrobiono to dosc dokladnie w Skandynawi i problemu zasadniczo nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
komcionauta Cusz to za spiskowa teoria dziejuf? 08.07.12, 14:24 To przecież tylko internetowe oszołomy tropią spiski "Big Pharma"! Odpowiedz Link Zgłoś
marek-lipski ZADAM dla dzieci,lekow bez oplat.Od zaraz. 08.07.12, 14:32 Czy firmy farmaceutyczne stac w kooperacjii z "panstwem"na leki bez oplat,dla wszystkich dzieci w Polsce, tak jak dla dzieci w EU zachodniej?Tak. Chore dzieci,chore spoleczenstwa, chora gospodarka jak i firmy farmaceutyczne bez specjalistow. Refleksje z artykulu przemilczaja ze strachu ten najwazniejszy temat w Polsce.Jak dlugo szefowie firm farmaceutycznych i politycy beda swoje dzieci i swoja rodzine traktowac tak brutalnie w Polsce?Przeciez jak im nie zalezy na zdrowiu dzieci to tak samo lekcewaza swoje wlasne,rodzone dzieci co swiadczy o tym ze musza byc sami byc pod kontrola lekarska.Ich zaburzenia trwaja juz od lat a media maja strach i milcza. Protestowac i kopiowac takie zadania.Osobiste zadania jak i w imieniu dzieci w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: ZADAM dla dzieci,lekow bez oplat.Od zaraz. 08.07.12, 22:03 Ty jesteś chyba naiwny albo bardzo młody. Leki dla jakiejkolwiek grupy za darmo to jest dopiero prosta droga do nadużyć! Za poprzedniego ustroju leki za darmo mieli emeryci, renciści oraz służba zdrowia. Do czego to prowadziło? Do marnotrawstwa leków (całe szuflady przeterminowanych medykamentów), do wymuszania recept, do wybrzydzania (moja własna babcia oczekiwała zawsze "francuskiego Ercefurylu", a nie generycznego nifuroksazydu). Załapałam się także jeszcze na studiach na obrazek dydaktyczny pt. przychodzi salowa do lekarza - z prośbą-żądaniem "pan mi przepisze recepty na mnie na te leki, co mężowi jego lekarz zapisał". Na "drogie dzieciątka" leczyłyby się całe rodziny, a mamusie żądałyby wypisywania na darmowe recepty gum do żucia z dodatkiem witaminy C. Odpowiedz Link Zgłoś
terleo Kupowanie lekarza 10.07.12, 07:40 A czym się para parafarmecuta? Ta myśl ukuta wciąż dręczy mnie. Może przepełnia mnie zbytnia buta, Widzę potrzebę prawnego knuta. Odpowiedz Link Zgłoś