ahk4iepaiv8u
13.07.12, 09:50
Parodia totalna - demokratyczna lewica - wyznawcy mitycznego "bezpieczeństwa publicznego" - żądają mniejszej biurokracji żeby wprowadzić ją kiedy już uzyskają głosy potencjalnych pasożytów które niczego sobą nie reprezentują, konserwatywna quasi-prawica, teoretycznie wyznawcy liberalizmu i wolności gospodarczej, żądają biurokratycznych ograniczeń i zakazów żeby "utrzymać wolność".
Dowodzi to wyłącznie jak beznadziejnie sprzecznym wewnętrznie systemem jest demokracja, jako wynalazek oparty "wspólnym" decydowaniu o czymkolwiek.