ateofi
12.08.12, 12:06
Gazeta Polska" z satysfakcją odnotowuje, że w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego patrioci buczeli na cmentarzu na zdrajców z PO. Naczelny Tomasz Sakiewicz stawia tezę, że powstańcy, gdyby nie polegli, też by gwizdali. A jak jakiś żywy powstaniec od linii "GP" odstaje i nie buczy - gorzej nawet, prosi o ciszę - to patrioci z "GP" z właściwym sobie wdziękiem go demaskują: "Przeżył szlachetniejszych od siebie (...) żałosny były bohater, który poniżył się do wyprzedaży zasług swojej młodości spadkobiercom katów swoich kolegów" - pisze Krzysztof Wyszkowski o szefie Związku Powstańców Warszawskich, 95-letnim dziś gen. Zbigniewie Ściborze-Rylskim i jego zaangażowaniu w obchody Powstania w PRL.
Dodam, że prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu jakoś to nie przeszkadzało, gdy w 2009 r. "za wybitne zasługi dla niepodległości RP, za działalność na rzecz środowisk kombatanckich" nadawał generałowi jedno z najwyższych odznaczeń - Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski.
--------------
Doszliśmy do obrzydliwej sytuacji, w której obchody rocznicy Powstania Warszawskiego zostały upolitycznione i zawłaszczone przez środowisko związane z PiS. A już żałosne wypociny Sakiewicza z GP obrażające gen. Ścibora-Rylskiego tylko to potwierdzają. Niestety ale w tejsytuacji powstańcy po prostu nie powiini brać udziału w takich "uroczystościach" - w końcu nie po to przychodzą aby ich obrażać. I pomyśleć, ze walczyli o wolną Polskę a w zamian dostają policzek od kato-talibskiej chołoty!!