Dodaj do ulubionych

1500 joginów a GMO

03.09.12, 15:52
Najgorsze w tym jest to, że nawet wykształceni i powszechnie znani ludzie postępują w myśl typowo polskiej namiętności: "Ja się na tym nie znam, ale ..." - i zabierają głos w sprawach, o których nie mają zielonego pojęcia. Przecież wszyscy Polacy znają się na budownictwie, na medycynie, to na GMO by się nie znali? Przykładem może być niżej piszący na str. 10 w Gazecie Pani kolega po fachu, Pan Jacek Żakowski, który na GMO się zupełnie nie zna, ale atakował je zaciekle w RADIO TOK FM. Trzeba rzeczywiście cierpieć na wyjątkowo mocny mózgościsk lub przynajmniej ociężałość umysłową, by nie zastanowić się nad tym, co codziennie kupujemy w sklepach. Wszystkie warzywa, owoce i zwierzęta hodowlane są od dawien dawna genetycznie zmodyfikowane, czasem wielokrotnie. Może tylko poza naturalnymi owocami runa leśnego. Człowiek znany, piszący i uchodzący za autorytet, a głupi, może bardzo wiele w przestrzeni publicznej naszkodzić.
Obserwuj wątek
    • artur702 1500 joginów a GMO 03.09.12, 17:34
      Gdyby żył jeszcze z nami kpt. ż.w. Mamert Stankiewicz, podsumowałby to wydarzenie tak: Znaczy, on wtedy, w tym RADIO, nie wiedział, a powiedział?
      Odpowiedział bym Panu kapitanowi tak: Tak jest, Panie kapitanie. Nie wiedział, a powiedział.
    • skilt jest jednak różnica między Normanem Borlaugiem a 03.09.12, 23:35
      Monsanto, BASFem itp koncernami "robiącymi" w GMO. I to jest warunek wystarczający aby być przeciwko GMO. A głupawe tytuły "1500 jogginów" to można zamienić na 4 koncerny zarabiające kosztem konsumentów "with a little help of hired journalists" - no przeca ma się kasę na MARKETING.
      • gmoomg Re: jest jednak różnica między Normanem Borlaugie 04.09.12, 01:23
        Fajnie, że wspominasz Normana Borlauga, który akurat sam stwierdził, mniej więcej coś takiego: "postępowanie organizacji zwalczających GMO to zbrodnia". Całym sercem popierał GMO.

        I przestańcie już bredzić o tym Monsanto, bo nie firma jest właścicielem technologii.

        Autorce artykułu gratuluję. Widać, że coraz więcej osób dostrzega jaką hipokryzją kierują się politycy i pseudo specjaliści z organizacji wałczących z GMO. Brawo!
        • skilt a czy gdzieś Borlaug powiedział, że koncerny 04.09.12, 21:30
          "pracujące" w GMO są OK? Nigdzie!!! Człowiek mógł i de facto popierał nie GMO tylko biotechnologię i w życiu nie wpadłby na pomysł aby w "koncernowy" sposób wykorzystywać osiągnięciaFacet był człowiekiem nauki a nie facetem, profesorem z PAN podpisującym umowę z MONSANTO.
          A druga sprawa: nie wiem czy zdajesz sobie sobie sprawę, że "technologię" GMO wymyślono dawno, wtedy gdy postęp fizyki sprawił, że jest możliwe operowanie na poziomie genów. Technologia więc nie jest przedmiotem własności Monsanto, BASF, etc. To produkty stworzone dzięki tej technologii są opatentowane i to one stanowią własnością Monsanto, Basf, etc.
          Dotarło? Ostatnie proces i wyrok Apple vs Samsung w USA jest klasycznym przykładem jak koncerny wykorzystują "własność intelektualną". O ile w tej sprawie niech się tłuką, ich brocha. To tam gdzie sprawa dotyczy bezpieczeństwa ekologicznego i ekonomicznego państw - to ABS VETO dla GMO. Ziemia ma wystarczającą ilość zasobów - wystarczy je tylko eksploatować normalnie a nie w KAPITALISTYCZNY sposób: nasze zyski wasz koszty.
          Pa!!!
          • gmoomg Re: a czy gdzieś Borlaug powiedział, że koncerny 06.09.12, 08:25
            A gdzie Borlaug powiedział, że korporacje pracujące z GMO nie są OK? Nigdzie!!! Zdaję sobie sprawę, że technologia GMO nie należy do korporacji co sam napisałem, ale widocznie brak Ci umiejętności czytania ze zrozumieniem. A Twój argument: "tam gdzie sprawa dotyczy bezpieczeństwa ekologicznego i ekonomicznego państw - to ABS VETO dla GMO" jest po prostu zabawny. Dlaczego, bo jeśli Twoje błędne rozumowanie miałoby mieć sens, to w takim razie należy zakazać również poza GMO, wszystkich technik hodowli roślin, ponieważ od dawna to korporacje zajmują się wytwarzaniem nasion na rynkach. Tak więc jeśli powodem zakazania technologii ma być tylko to, że jakaś korporacją ją wykorzystuje do wytwarzania produktów to wybacz ale jesteś prześmieszny. Poza tym GMO to nie tylko nasiona kukurydzy czy soi (tych jest najwięcej, bo ich areał jest największy).
    • kerrville Pani Krystyna a GMO 06.09.12, 06:32
      Nie wiem czy pani Krystyna zdaje sobie sprawe co w ogole oznacza zgoda na rosliny GMO.
      Ano oznacza to ze:
      -zadne ziarno ktore wyrosnie, nie jest ziarnem nasiewnym, czyli rolnicy kazdego roku musza kupowac nowe ziarno na zasiewy od Monsanto,
      -do opryskow tez tylko plyny od Monsanto, ktore dodatkowo zabijaja pszczoly,
      -jesli rosliny GMO przypadkowo przedostana sie na sasiednie pola, to ich wlasciwiele sa oskarzani o kradziez i placa olbrzymie kwoty,
      -plony wcale nie sa wyzsze, wrecz przeciwnie, sa mniejsze o 7%,
      -Juz przed laty badania prowadzone na brytyjskich uniwersytetach wykazaly iz szczury karmione ta zywnoscia w trzecim pokoleniu maja mozg zmniejszony o polowe,
      -z kazdym pokoleniem spada aktywnosc seksualna ...az do zaniku,

      To jest prawdziwe oblicze GMO.
      Wobec tego dlaczego mamy cieszyc sie, iz bedziemy jesc to badziewie?
      • gmoomg Re: Pani Krystyna a GMO 06.09.12, 08:39
        kerrville napisał:

        > Nie wiem czy pani Krystyna zdaje sobie sprawe co w ogole oznacza zgoda na rosli
        > ny GMO.

        myślę, że Pani Krystyna jest milion razy bardziej uświadomiona niż Ty, o czym dobitnie świadczy Twój wpis. Po kolei przyjrzyjmy się glupotom przez Ciebie spłodzonym:

        > Ano oznacza to ze:
        > -zadne ziarno ktore wyrosnie, nie jest ziarnem nasiewnym, czyli rolnicy kazdego
        > roku musza kupowac nowe ziarno na zasiewy od Monsanto,

        Zonk. Rolnicy kupujący tradycyjne nasiona również nie mogą zostawiać sobie ich na kolejny rok. Rolnik co roku musi kupować nowe nasiona. Zresztą widać, że o rolnictwie wiesz niewiele, bo każdy szanujący się rolnik i tak co roku kupuje nasiona, ponieważ obecnie większość odmian to mieszańce i kolejnego roku po prostu dają niższy plon. Doucz się człowieku.

        > -do opryskow tez tylko plyny od Monsanto, ktore dodatkowo zabijaja pszczoly,

        Cóż za brednie. Do oprysków możesz wykorzystać produkt innej firmy (patent na glifosat wygasł jakieś 12 lat temu). Polecam zapoznać się z umowami licencyjnymi Monsanto-Rolnik.
        Środki te nie powodują szkód dla pszczół. Nie kłam. Za to środki stosowane w rolnictwie organicznym, np. miedziany są toksyczne dla pszczół (sprawdź na stronie IOR).

        > -jesli rosliny GMO przypadkowo przedostana sie na sasiednie pola, to ich wlasci
        > wiele sa oskarzani o kradziez i placa olbrzymie kwoty,

        Zonk. Nigdy nie doszło do takiego przypadku na całej kuli ziemskiej. Co więcej głośna sprawa Percego Schmeisera sąd w trzech instancjach udowodnił, ze UMYŚLNIE namnażał nasiona GMO na swoim polu,. Co ciekawe został trzy razy skazany, mimo to nie zapłacił ŻADNEJ kary finansowej na rzecz Monsanto. Poczytaj o tym kłamco.

        > -plony wcale nie sa wyzsze, wrecz przeciwnie, sa mniejsze o 7%,

        Coż za brednie. Skoro plony sa niższe to dlaczego 90% upraw Soi to GMO, kukurydzy w USA również, bawełny tak samo? Rozumiem, że rolnik płaci więcej za nasiona i mam mniejsze plony? Gdzie sens i logika?

        > -Juz przed laty badania prowadzone na brytyjskich uniwersytetach wykazaly iz sz
        > czury karmione ta zywnoscia w trzecim pokoleniu maja mozg zmniejszony o polowe,
        > -z kazdym pokoleniem spada aktywnosc seksualna ...az do zaniku,

        Zonk. Piszesz o badaniach Pana Pusztaiego. Po pierwsze, w jego badaniach nie badano żadnej komercyjnej odmiany GMO, a jedynie eksperymentalną i stworzoną przez samego badacza. Pusztai popełnił szereg błędów merytorycznych. Jego publikacja miała negatywne opinie recenzentów, a mimo to została opublikowana (czego się nie praktykuje). Po publikacji sześciu kolejnych recenzentów potwierdziło, że badania zostały źle przeprowadzone. I co najważniejsze, nikt nigdy nie potwierdził rewelacji tego Pana.

        >
        > To jest prawdziwe oblicze GMO.

        Nie. To są Twoje kłamstwa. A o GMO nie wiesz nic człowieku.

        > Wobec tego dlaczego mamy cieszyc sie, iz bedziemy jesc to badziewie?

        Powinieneś. Chyba, że chcesz skończyć jak 40-tu niemców zajadających się "eko-kielkami", korzy stracili życie, a kolejne setki wylądowało w szpitalach.
      • kapitan.kirk Re: Pani Krystyna a GMO 06.09.12, 08:40
        kerrville napisał:

        > -Juz przed laty badania prowadzone na brytyjskich uniwersytetach wykazaly iz sz
        > czury karmione ta zywnoscia w trzecim pokoleniu maja mozg zmniejszony o polowe,

        Cóż, wypada pogratulować doboru diety Twoim przodkom.
        Pzdr
        • artur702 Proszę o jeden przykład. 06.09.12, 15:07
          Podaj chociaż jeden produkt, który kupujesz codziennie w sklepie spożywczym, a który nie został zmodyfikowany genetycznie (poza owocami runa leśnego i grzybów zbieranych w lesie). Wszystkie warzywa, owoce, zboża i zwierzęta hodowlane od dawien dawna modyfikowano genetycznie. Mamy najlepsze na świecie polskie jabłonie wyhodowane przez modyfikacje genetyczne. Mamy dobre ziarna zbóż w różnych odmianach zmodyfikowanych genetycznie. A może pokażesz mi miejsce na Ziemi, gdzie rosną takie wspaniałe pomidory, okrągłe, owalne, małe i duże, czerwone, żółte, zielone, gładkie i pomarszczone? A może ogórki rosną w brazylijskiej dżungli? A ile jest odmian śliw, sałaty, marchewki, jagody, jeżyn itp itd. Co za brednie. Z GMO żyję już 70 lat i jestem zdrów. Ty też żyjesz z GMO tylko nie zdajesz sobie z tego sprawy. Głupich nie sieją. Sami się mnożą jak chwasty w polu.
          • kapitan.kirk Re: Proszę o jeden przykład. 06.09.12, 16:20
            artur702 napisał(a):

            > Podaj chociaż jeden produkt, który kupujesz codziennie w sklepie spożywczym, a
            > który nie został zmodyfikowany genetycznie

            Prawdopodobnie takiego nie ma.

            > (poza owocami runa leśnego i grzybów
            > zbieranych w lesie).

            Tu też by można polemizować - przecież masowe zbieranie określonych (jadalnych) gatunków grzybów czy owoców leśnych przez całe wieki nie mogło raczej pozostać bez wpływu na genotyp; np. kolejne pokolenia grzybów w tej sytuacji muszą mieć owocniki coraz lepiej wtapiające się wizualnie w tło, bo te jaskrawsze szybko padają ofiarą zbieraczy, co utrudnia rozmnażanie...

            > Wszystkie warzywa, owoce, zboża i zwierzęta hodowlane od
            > dawien dawna modyfikowano genetycznie. Mamy najlepsze na świecie polskie jabłon
            > ie wyhodowane przez modyfikacje genetyczne. Mamy dobre ziarna zbóż w różnych od
            > mianach zmodyfikowanych genetycznie. A może pokażesz mi miejsce na Ziemi, gdzie
            > rosną takie wspaniałe pomidory, okrągłe, owalne, małe i duże, czerwone, żółte,
            > zielone, gładkie i pomarszczone? A może ogórki rosną w brazylijskiej dżungli?
            > A ile jest odmian śliw, sałaty, marchewki, jagody, jeżyn itp itd. Co za brednie
            > . Z GMO żyję już 70 lat i jestem zdrów. Ty też żyjesz z GMO tylko nie zdajesz s
            > obie z tego sprawy. Głupich nie sieją. Sami się mnożą jak chwasty w polu.

            Obawiam się, że pomyliłeś mnie z jakimś innym Forumowiczem - bo ja akurat nie mam nic przeciwko genetycznemu modyfikowaniu organizmów (oczywiście w granicach prawa), a z histerii na punkcie GMO niezmiennie się nabijam :-)

            Pozdrawiam
    • kotek.filemon Re: 1500 joginów a GMO 06.09.12, 15:11
      Co nie zmienia faktu, że warto przeczytać sobie tak dla picu "Nakręcaną dziewczynę" Paula Bacigalupi i trochę pomedytować (może nie od razu jak 1500 joginów). GMO - tak, ale tylko przy ścisłym nadzorze nad tym kto, co, gdzie i dlaczego robi...
    • kerrville Re: Pani krystyna a GMO 07.09.12, 01:18
      www.nlpwessex.org/docs/gmagric.htm#truth
      ngin.tripod.com/foodstatements.htm
      www.amazon.com/Genetic-Roulette-Documented-Genetically-Engineered/dp/0972966528/ref=sr_1_1?s=books&ie=UTF8&qid=1346972318&sr=1-1&keywords=jeffrey+smith
      journalstar.com/news/local/article_ee7247bc-fe9b-5ec5-a393-06605031f0a6.html
      www.nytimes.com/2010/05/04/business/energy-environment/04weed.html?_r=1&pagewanted=1&hp
      gmwatch.org/index.php?option=com_content&view=article&id=14041:new-benbrook-data-blow-away-claims-of-pesticide-reduction-due-to-gm-crops
      www.ucsusa.org/food_and_agriculture/science_and_impacts/impacts_genetic_engineering/
      www.naturalnews.com/033784_GMO_animal_feed.html
      and so on...
      • gmoomg Re: Pani krystyna a GMO 07.09.12, 01:42
        Cóż za zestaw. Parafrazując powiedzenie "wiecej ku**a, ku**a się nie da", to w do Twego postu napisałbym "więcej Monsanoto, Monsanto się nie da"?
        Widzę, że jesteś jak prof. Szyszko, czyli powoływanie się na książki jogina (Genetyczna Ruletka) i instruktora tańca. Nie ośmieszaj siię człowieku. I przestań w końcu czytać strony GMWatch, NaturalNews, to wyjdzie Ci na dobre...
        Podajesz link do artykułu w którym jasno napisano, że spada ilość zużywanych insektycydów, czyli potwierdzasz taki fakt. Podajesz link do artykułu w którym piszą o chwastach odpornych na glifosat. Zdajesz sobie jednak sprawę, iż takie chwasty znajdziesz w Polsce jak i w całej Europie? A tutaj GMO nie uświadczysz, więc kolejny Twój "argument" okazuje się fałszywy. Poza tym pamiętaj, że istnieje cała masa tzw. superchwastów odpornych na inne środki stosowane w rolnictwie, nie tylko na glifosat. No ale skąd o tym człowieczku niedouczony możesz o tym wiedzieć. Z książek joginow i instruktorów tańca? Do stron typu GMWEatch, Union of Concerned Scientist oraz NaturalNews nawet nie będę się odnosić, bo to zwykłe propagandowe portale pseudoekologów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka