Dodaj do ulubionych

Polska jak drugie Chiny?

18.10.12, 10:02
Polska jak drugie Chiny?

"...Z informacji gazety wynika, że firmy produkujące tzw. małe AGD nie mogą opędzić się od zamówień od zagranicznych koncernów. Jedno na 5 takich urządzeń jest produkowane właśnie dla zagranicznego kontrahenta. Polska to dla nich wymarzona lokalizacja, bo koszty pracy są jednymi z najniższych w Unii Europejskiej (podkr. - g.o.d.), jakość wykonania przyzwoita i nie ma bariery kulturowej. Do tego termin realizacji zamówień jest krótszy, bo na dostawy nie trzeba czekać 3 miesiące, jak w przypadku zamówień z Chin. Istotne są też koszty pracy w uznawanych za tanie Chinach - dziś są one tylko 10-15 proc. niższe niż nad Wisłą (podkr. - g.o.d.) [..]"

Więcej:

targipracy.gazeta.pl/targi/10,57,,,,11592,Polska+jak+drugie+Chiny%3F+Produkcja+i+IT+maj%C4%85+si%C4%99+%C5%9Bwietnie.html
Zdaje się, że Mordasiewicz i spółka łżą jak psy, na temat rzekomo zabójczych dla pracodawców wymagań pracowniczych, skoro koszty pracy w Bantustanie okazują się być ledwo kilka, kilkanaście % wyższe od chińskich.
Ta różnica 10-15 % chyba wzięła się stąd, że na rynkach światowych ziemniaki są nieco droższe od ryżu.

PS.
Artykułu nie można komentować bezpośrednio. Podejrzewam dlatego, że gdy poprzednio "wisiał" na stronie głównej GW, kilkuset forumowiczów w komentarzach obrzuciło stekiem wyzwisk twórców Bantustanu, zwanego Rzeczpospolitą Polską Nr Cuś ze Trzy, z wdzięczności za zgotowany im los białego żółtego nad Wisłą...
Obserwuj wątek
    • pijatyka Re: Polska jak drugie Chiny? 18.10.12, 12:57
      A konkretnie to z czym masz, chłopie, problem - że w kryzysie ludzie mają pracę?...
      • gate.of.delirium Re: Polska jak drugie Chiny? 18.10.12, 14:03
        pijatyka napisała:

        > A konkretnie to z czym masz, chłopie, problem - że w kryzysie ludzie mają pracę
        > ?...

        No, no, tylko nie chłopie ! Ślachcic jestem... choć ubogi...
        • maaac Re: Polska jak drugie Chiny? 18.10.12, 15:13
          A problem w czym tkwi?
          • tymon99 Re: Polska jak drugie Chiny? 18.10.12, 15:22
            problem tkwi w tym, że w polsce coś działa. komuś się coś udaje. naród smoleński tego nie cierpi.
            • gate.of.delirium Re: Polska jak drugie Chiny? 18.10.12, 15:59
              tymon99 napisał:

              > problem tkwi w tym, że w polsce (dlaczego lemingu z małej litery ? - podkr. moje) coś działa. komuś się coś udaje. naród smoleńsk
              > i tego nie cierpi.
              >
              Co w Polsce działa ? Kolej, budowa dróg i autostrad, sądownictwo, służba zdrowia ? Fakt, działa - trochę gorzej aniżeli 100 lat temu, ale działa... jeszcze działa...

              Co komu się udaje ? Firemkom typu Eureko BV albo Synergia 99 wydoić Skarb Państwa, którego jestem podatnikiem, na grube miliardy. To mają być te sukcesy gospodarcze - rozje...ny przemysł i gospodarka, zadłużenie na 50 "gierków", masowa ucieczka miejscowej ludności za granicę ?
              Chiny z zagranicznych inwestycji mają przynajmniej kilka bilionów dolarów nadwyżki - my, dzięki pieprzonym styropianowym elitom, bagno na kilka pokoleń...
              • maaac Re: Polska jak drugie Chiny? 18.10.12, 16:07
                "problem tkwi w tym, że w polsce (dlaczego lemingu z małej litery ? - podkr. moje)"
                versus
                "Bantustanu, zwanego Rzeczpospolitą Polską Nr Cuś ze Trzy"

                Zawsze mnie "rozczula" taka "troska" o ojczyznę. Wygląda na to, że literówka (a raczej maniera - brzydka skądinąd, nie używania dużych liter) jest czymś o niebo gorszym niż własne świadome kpiny z nazwy Rzeczypospolitej.
                • gate.of.delirium Re: Polska jak drugie Chiny? 18.10.12, 16:28
                  maaac napisał:

                  gate.of.delirium świadomie napisał:
                  > "Bantustanu, zwanego Rzeczpospolitą Polską Nr Cuś ze Trzy"
                  maaac:
                  > Zawsze mnie "rozczula" taka "troska" o ojczyznę. Wygląda na to, że literówka (a
                  > raczej maniera - brzydka skądinąd, nie używania dużych liter) jest czymś o nie
                  > bo gorszym niż własne świadome kpiny z nazwy Rzeczypospolitej.

                  Tak, uwolu.
                  Tym właśnie uczyniliście, Ty i Twoi kumple z UD/UW/LiD, Rzeczpospolitą - śmiesznym, wrogim miejscowej ludności Bantustanem, który na pohydel Drugiej, próbujecie nadać miano Trzeciej. Mam prawo szydzić z tego, Waszego parapaństwa, tudzież innego majaka, mitycznej IV RP.
                  III Rzeczpospolita jeszcze się nie narodziła, ale jestem pewien, że młode pokolenie pogoni kiedyś kota tym wszystkim POPIS-om, PSL-om, itd. a cwaniaczki typu Śmietanko czy Handzlikowej znajdą się tam, gdzie jest ich miejsce - na śmietniku...
                  • maaac Re: Polska jak drugie Chiny? 24.10.12, 15:59
                    Czy drugą nazwano drugą na pohybel pierwszej? Co to za idiotyczny argument?

                    > III Rzeczpospolita jeszcze się nie narodziła, ale jestem pewien, że młode pokol
                    > enie pogoni kiedyś kota tym wszystkim POPIS-om, PSL-om, itd. a cwaniaczki typu
                    > Śmietanko czy Handzlikowej znajdą się tam, gdzie jest ich miejsce - na śmietniku...

                    Pierdu, pierdu, pierdu. Cudu, cudu szanowny człecze pragniesz. Jakiegoś cudownego ustroju nie będącego kapitalizmem czy socjalizmem. Co ci się marzy? Monarchia? Wspólnota pierwotna?
                    • gate.of.delirium Re: Polska jak drugie Chiny? 24.10.12, 21:22
                      maaac napisał:

                      > Pierdu, pierdu, pierdu.

                      No, no, humor jeszcze dopisuje, tylko powiedz mi, jak to jest, ze jeden z twórców pokracznego bękarta USA, zwanego III RP, już spier...la za granicę, skoro jest tak fajnie ?

                      forum.gazeta.pl/forum/w,28,139480247,139480247,Stworzyl_nam_III_RP_i_dal_noge_.html
                      • maaac Re: Polska jak drugie Chiny? 25.10.12, 14:42
                        A gdzie ja twierdzę, że "jest cudownie"? Niestety komuniści tacy jak ty trzymają się mocno w Polsce. Stąd "dla dobra klasy robotniczej" prywatni przedsiebiorcy są sekowani licznymi podatkami, przepisami, ograniczeniami.
                        Cały czas mnie tylko bawi, że im kto w Polsce większym realnym komuchem tym bardziej chce "walczyć z komunizmem".
                        • gate.of.delirium Re: Polska jak drugie Chiny? 25.10.12, 15:15
                          maaac napisał:

                          > A gdzie ja twierdzę, że "jest cudownie"? Niestety komuniści tacy jak ty trzymaj
                          > ą się mocno w Polsce. Stąd "dla dobra klasy robotniczej" prywatni przedsiebiorc
                          > y są sekowani licznymi podatkami, przepisami, ograniczeniami.

                          Cóż za odkrywcze spostrzeżenia !!! Tylko, że ja zbyt długo szedłem cierniową drogą własnej działalności i samozatrudnienia, aby nie rozumieć czemu służyły nieustanne zmiany ustawy o prowadzeniu działalności gospodarczej dokonywane przez postsolidaruchów już od początku lat 90'.
                          Może i komuchy działali dla "dobra klasy", ale Wy, Uwole, działaliście głównie dla dobra wielkich koncernów, no i oczywiście swojego. Zebraliście resztki z pańskich stołów a teraz, jak Frasyniuk, spier...cie z tonącego okrętu...
                          • maaac Re: Polska jak drugie Chiny? 25.10.12, 15:29
                            > Cóż za odkrywcze spostrzeżenia !!! Tylko, że ja zbyt długo szedłem cierniową dr
                            > ogą własnej działalności i samozatrudnienia, aby nie rozumieć czemu służyły nie
                            > ustanne zmiany ustawy o prowadzeniu działalności gospodarczej dokonywane przez
                            > postsolidaruchów już od początku lat 90'.
                            Służą takim jak ty "drobnym przedsiębiorcom", przyzwyczajonym do życia w komunie gdzie byli królami życia, przekupującym swoich kumpli z parlamentu. Ponieważ jeden jednemu pomaga, drugi drugiemu, a nikt nie panuije nad całością stąd mamy to co mamy. Na to się nakłada jeszcze banda komuchów w stylu: "nie pozwolimy na prywatyzację szpitali", "należy karmić głodne dzieci", "prywatyzacja majątku narodowego to okradanie obywateli".

                            > Może i komuchy działali dla "dobra klasy", ale Wy, Uwole, działaliście głównie dla dobra
                            > wielkich koncernów, no i oczywiście swojego. Zebraliście resztki z pańskich stołów a teraz,
                            > jak Frasyniuk, spier...cie z tonącego okrętu...
                            :) Nie komuszku. Komuchy NIE działali dla "dobra klasy" tylko dla własnego dobra komuszej sitwy urzędniczo partyjnej. Tam się znajdowali nieliczni, którzy potrafili na tym tle jeszcze jakoś dbać o państwo. Co do zaś twoich "pluc" na UW to największa ninawiść wzbudzała za to, że zbyt częstop mówiła, że "bez pracy nie ma kołaczy". Frasyniuk zaś znika z Polski tylko dlatego, ze tacy jak ty maja tu coraz więcej do powiedzenia. Ci co uwazają, ze to pańśtwo powinno za obywateli myśleć o tym co mają robić, gdzie pracowac, za co żyć i jak się leczyć. Polska to naprawdę śmieszny kraj - mikro kapitalista z komunistycznymi poglądami gospodarczymi, dla którego największym wrogiem są "wielkie koncerny". No rozśmieszasz mnie.
                            • gate.of.delirium Re: Polska jak drugie Chiny? 25.10.12, 15:49
                              maaac napisał:

                              "prywatyzacja majątku
                              > narodowego to okradanie obywateli".

                              A czymże innym była prywatyzacja majątku narodowego w Waszym uwolskim wydaniu, jak nie grabieżą usankcjonowaną nowelizacją prawa ?


                              > :) Nie komuszku. Komuchy NIE działali dla "dobra klasy" tylko dla własnego dobr
                              > a komuszej sitwy urzędniczo partyjnej. Tam się znajdowali nieliczni, którzy pot
                              > rafili na tym tle jeszcze jakoś dbać o państwo.

                              Dzisiaj nawet takich nielicznych już nie ma...

                              Co do zaś twoich "pluc" na UW t
                              > o największa ninawiść wzbudzała za to, że zbyt częstop mówiła, że "bez pracy ni
                              > e ma kołaczy".

                              No, właśnie... a Wy uwole tak bez pracy - sprywatyzować, zdefraudować i spierd...ić...

                              > dla którego największym wrogiem są "wielkie koncerny"

                              Nie Uwolu, to nie wielkie koncerny są moim wrogiem, to Wy, "styropianowe elity" nimi jesteście. To od Was się zaczęło to dziadostwo - bezmyślna, złodziejska prywatyzacja wszystkiego co się da, sprzedaż zakładów za symboliczne kwoty bo: "towar jest tyle wart, ile nabywca daje", nierówne traktowanie podmiotów gospodarczych, bo: "inwestor się obrazi i nie
                              zbuduje kolejnej wiaty do montażu długopisów"...
                              • maaac Re: Polska jak drugie Chiny? 26.10.12, 10:57
                                > A czymże innym była prywatyzacja majątku narodowego w Waszym uwolskim wydaniu,
                                > jak nie grabieżą usankcjonowaną nowelizacją prawa ?
                                W języku lewaka ależ owszem. Dla takiego człowieka każda prywatyzacja to jest "grabież usankcjonowana prawem". Komuchy po prostu tak mają. Chcieli by wszystkim sami rządzić przez kolesi na różnych stanowiskach. Prywatyzacja państwowych firm wyrywa im stanowiska które by obsadzili różnymi "cwaniaczkami typu Śmietanko czy Handzlikowej". To, że teraz coraz mniej to mogą robić wywołuje u nich wściekłość. No i chęć wmawainia "ciemnemu ludowi" jakoby "został okradziony".

                                > Dzisiaj nawet takich nielicznych już nie ma...
                                Dla was komuchów ("prawicowych", "lewicowych", "narodowych", "patriotycznych" itd. itp. namnożyło się ich dziś w Polsce mnóstwo, różnią się wieloma sprawami poza jedną - jako komuch chcą by wszystko było państwowe) zapewne. W kolejnych wyborach dbacie by tacy się do władzy NIE dostawali. Ich najabrdziej opluwacie, ich najbardziej nienawidzicie.

                                > No, właśnie... a Wy uwole tak bez pracy - sprywatyzować, zdefraudować i spierd...ić...
                                Obawiam się, że to cecha was lewaków wszelkiego typu.

                                > Nie Uwolu, to nie wielkie koncerny są moim wrogiem, to Wy, "styropianowe elity"
                                > nimi jesteście. To od Was się zaczęło to dziadostwo - bezmyślna, złodziejska p
                                > rywatyzacja wszystkiego co się da, sprzedaż zakładów za symboliczne kwoty bo: "
                                > towar jest tyle wart, ile nabywca daje", nierówne traktowanie podmiotów gospoda
                                > rczych, bo: "inwestor się obrazi i nie
                                > zbuduje kolejnej wiaty do montażu długopisów"...
                                Ależ tak komunisto. Wartość firmy wycenia rynek. Jak chce się uzyskać w sprzedaży firmy dodatkowe bonusy w postaci gwarancji zatrudnienia dla kadry czy wciśnięcia w transakcji wiązanej jakiejś ruiny to cenę trzeba opóścić. Czasem firma może mieć wręcz wartość ujemną jak ciążą na niej zobowiązania wobec wierzycieli czy załogi. Ekonomia była dla was zawsze za trudna.
                                Jeszcze raz - jest to ciekawa sprawa jak można być jednocześnie prywatnym przedsiębiorcą i ekonomicznym matołem. To chyba tylko specyfika Polski.
              • tymon99 Re: Polska jak drugie Chiny? 18.10.12, 17:59
                artykuł, który komentujesz, nie jest o kolei, o sądownictwie ani o eureko.
                a małą literą ("z małej" to paskudny rusycyzm) dlatego, że nie używam wielkich liter na forum.
        • pijatyka Re: Tylko nie chłopie! Ślachcic jestem- choć ubogi 19.10.12, 09:43
          Dobra, macie tu konia (ale bez rzędu) ;)
    • tornson Tyle że Chiny są na fali wznoszącej, 24.10.12, 14:11
      a Polska opadającej. Chińczycy są biedni bo zawsze byli biedni, ale teraz systematycznej z tej biedy wychodzą, Polacy od 1989 systematycznie biednieją. Chiny swój przemysł rozwijają, Polska swój zwija.
      • maaac Re: Tyle że Chiny są na fali wznoszącej, 24.10.12, 15:57
        Hmmmmm
        Ilu Polaków w 1989 miało samochód? Ilu ma obecnie?
        Ilu Polaków miało kolorowy TV? Ilu ma obecnie?
        Ilu miało komputer w domu? Ilu ma obecnie?
        Ok rozumiem postęp techniczny. Możemy więc zastosować porównanie względne. Stosunek ilości tych dóbr per capita w Polsce i w Niemczech (RFN) w 1989 i dziś.

        Cholewa zawsze się wściekam na to "biedniejące społęczeństwo" gdy nie mogę przejść na drugą stronę ulicy z powodu sznura samochodów - bynajmniej nie ledwo ruszających się wraków.
        • tymon99 Re: Tyle że Chiny są na fali wznoszącej, 24.10.12, 16:37
          tow. tornson zapewne miał w 1989 różne rzeczy. jest taka grupa, która istotnie zbiedniała - tzw. klub właścicieli polski ludowej,
          • maaac Re: Tyle że Chiny są na fali wznoszącej, 24.10.12, 21:05
            :)
            Oni głównie "zbiednieli" w swoich umysłach. "Zbiednieli" relatywnie w stosunku do reszty obywateli. Przedtem byli "królami życia", a teraz ich majętność, możliwości, to co mogą kupić są "tylko" takie same jak reszty społeczeństwa. To ich straaaasznie boli. Boli ich to jeszcze bardziej, że część "władców PRLu", których symbolem jest Kwaśniewski poszła do przodu z majątkami JESZCZE bardziej niż reszta społeczeństwa. I do tego wcale nie musieli używać tzw. "złodziejskiej prywatyzacji". Bo to mogło pomóc, ale to nie był warunek wystarczający by się wybić. To co im najbardziej pomogło to kontakty, przebojowość, tupet i elokwencja. Ci z "władców PRLu", którzy potrafili się poruszać tylko w tamtym starym systemie, nawet jak się "uwłaszczyli" tracili swoje majątki nie potrafiąc poruszać się na wolnym rynku.
            I ich to boli. Strasznie boli, i to zbiednienie, i sukces starych kolegów.
        • gate.of.delirium Re: Tyle że Chiny są na fali wznoszącej, 24.10.12, 21:13
          maaac napisał:

          Stos
          > unek ilości tych dóbr per capita w Polsce i w Niemczech (RFN) w 1989 i dziś.

          No to porównujmy:

          - ile niemieckich, a ile polskich rodzin wyjeżdżało na wczasy w 1989 roku a obecnie ?
          - ile niemieckich, a ile polskich rodzin korzystało z systematycznej opieki społecznej w 1989 i teraz ?
          - ile niemieckich, a ile polskich dzieci jadło tylko 1 posiłek dziennie (w szkole) w 1989 roku i teraz ?
          - ile niemieckich, a ile polskich rodzin utrzymywało się wyłącznie z zbieractwa śmietnikowo-leśnego w 1989 roku a jak jest obecnie ?
          • maaac Re: Tyle że Chiny są na fali wznoszącej, 25.10.12, 14:39
            > - ile niemieckich, a ile polskich rodzin wyjeżdżało na wczasy w 1989 roku a obecnie ?
            A ty znasz te dane? Bo ja znam tylko jedna cyfrę. Ilość polskich rodzin wyjeżdżających na wczasy w 1989 - powiedzmy tak 0,5% - rodziny "badylarzy"dobrze opłacający się komunie, być może tez donosami. Pozostali wyjeżdżali poza miejsce zamieszkania w ramach otrzymywanej opieki społecznej którą było objęte prawie 100% Polaków.

            > - ile niemieckich, a ile polskich rodzin korzystało z systematycznej opieki społecznej w 1989
            > i teraz ?
            Tak jak wyżej podałem - w 1989 poza osobami zajmujacymi się drobnym handlem, jakimiś biznesikami produkcyjnymi i rolnictwem (a i to tez nie do końca, bo otrzymywali zasiłki w ramach organizacji zszeszających rzemieślników i rolników) reszta osób żyła za zasiłki społeczne. Bo to co dostawaliśmy co miesiac to NIE była pensja - nie miała zupełnie związku z ekonomicznymi efektami naszej pracy. Tak samo wszystkie inne dobra czy usługi jakie się otrzymywało.

            > - ile niemieckich, a ile polskich dzieci jadło tylko 1 posiłek dziennie (w szkole) w 1989 roku i
            > teraz ?
            Teraz można (jak się chce - bo się dba o dzieci a nie o uzywki dla siebie) płacić własnymi pieniędzmi - do 1989 posiłki dzieci otrzymywały w ramach zasiłków socjalnych w ramach których żył cały naród.

            > - ile niemieckich, a ile polskich rodzin utrzymywało się wyłącznie z zbieractwa
            > śmietnikowo-leśnego w 1989 roku a jak jest obecnie ?
            Zarówno wtedy jak i teraz obejmuje to tylko patologię, która jak i wtedy tak i dziś nie potrafi lub nie chce sobie załatwić zasiłków socjalnych. Tyle, że teraz większość społeczeństwa może otrzymywać prawdziwe pensje a wtedy wszyscy byli na zasiłkach.

            No ale żarty żartami ale potrafisz mi wyjasnić dlaczego tak duzo osób płącze z powodu wzrostu cen benzyny? Bo bilety autobusowe drożeją?
            Dlaczego upadające biura wycieczkowe stały się problemem narodowym? Czy to problem wyłącznie garstki bogaczy? Więc dlaczego prasa się tak o tym rozpisuje?

            Czy należałeś przed 1989 do tej sfery uprzywilejowanych co corocznie dostawali możliwość wyjeżdżania na wakacje "zagraniczne" do krajów demoludów? Ty lub twoi rodzice byli "pieszczoszkami komuny"? To wyobraź sobie że NIE wszyscy tak żyli. Dla innych, nie dla was dzieci partyjniaków, elity klasy robotniczej, dzieci ustosunkowanych prywaciarzy komuna to "szarość". Ciagle "załatwianie", próbowanie "łatania" różnych braków.
            • gate.of.delirium Re: Tyle że Chiny są na fali wznoszącej, 25.10.12, 15:01
              maaac napisał:

              Tyle, że tera
              > z większość społeczeństwa może otrzymywać prawdziwe pensje (podkr. - g.o.d.) a wtedy wszyscy byli
              > na zasiłkach.

              Ha, ha, ha :)))
              Ubawiłeś mnie po same pachy, hi, hi, hi :)))
              Maaac, jakim cudem większość społeczeństwa może otrzymywać prawdziwe pensje, skoro te prawdziwe muszą być wypłacone takim Śmietankom, Handzlikowym czy Hoffmanowej ?
              Nie sil się na odpowiedź, szukaj głupszego od siebie...
              • maaac Re: Tyle że Chiny są na fali wznoszącej, 25.10.12, 15:20
                Nie muszę szukać "głupszego od siebie". Już od dawna go znalazłem. Ten głupszy o de mnie nie potrafi zrozumieć, że od 1989 liczba różnych "Śmietanków, Handzlików czy Hoffmanowych" ogromnie zmalała. Kiedyś byli dosłownie w każdym zakładzie, w każdym urzędzie, w każdym biurze. Dziś socjalizmu mimo starań różnych gate.of.delirium płaczących za "dobrymi czasami sprzed 1989" jest jednak znacznie mniej. Tak jak już wyżej napisałem - idealnie nie jest ale jest LEPIEJ.
                • gate.of.delirium Re: Tyle że Chiny są na fali wznoszącej, 25.10.12, 15:38
                  maaac napisał:

                  > Nie muszę szukać "głupszego od siebie". Już od dawna go znalazłem. Ten głupszy
                  > o de mnie nie potrafi zrozumieć, że od 1989 liczba różnych "Śmietanków, Handzli
                  > ków czy Hoffmanowych" ogromnie zmalała. Kiedyś byli dosłownie w każdym zakładzi
                  > e, w każdym urzędzie, w każdym biurze.

                  Naprawdę jesteś umysłowo sprawny inaczej ? O ile więcej złotych mógł zarobić/otrzymać sekretarz partyjny w zakładzie pracy od przeciętnego pracownika za komuny ?
                  Ja wnioskując z zachowanych kartotek wynagrodzeń stwierdzam, że max. 2 x. Dolicz do tego zakupy w sklepach za "żółtymi firankami" + bony towarowe na rondle, czasami na sprzęt AGD lub RTV (okazjonalnie). I to był cały ich profit.
                  Jak to przełożyć na obecne milionowe odprawy dla prezesów Spółek Skarbu Państwa za kilka czy kilkanaście miesięcy siedzenia na stołku (vide: Orlen, KGHM itp.) ? Tu nie ma żadnego porównania skali złodziejstwa - komuna, jaka by nie była, miód jadła łyżeczką, a nie chochlą, jak dzisiejsze "elity"...
                  • pijatyka Re: komuna miód jadła łyżeczką 20.04.13, 16:37
                    PRL zbankrutował i już nie wróci - lepiej się z tym pogódź ;->

                    Natomiast jeśli postulujesz przekształcanie naszego amerykańskiego kapitalizmu na wzór skandynawski - to jestem za ;)
                    • gate.of.delirium Re: komuna miód jadła łyżeczką 22.04.13, 14:05
                      pijatyka napisała:

                      > PRL zbankrutował i już nie wróci - lepiej się z tym pogódź ;->

                      Owszem, było minęło... ale kłamstw na temat PRL-u nie muszę na forum tolerować... jeszcze nie mam sklerozy...

                      >
                      > Natomiast jeśli postulujesz przekształcanie naszego amerykańskiego kap
                      > italizmu na wzór skandynawski - to jestem za ;)

                      Hmmm..., mam poważne wątpliwości, czy to z czym mamy obecnie do czynienia w Polsce, to kapitalizm amerykański. A jeśli tak, to z którego stulecia...
    • klopsiuk Re: Polska jak drugie Chiny? 24.10.12, 16:58
      Podejrzewam że w Polsce małe firmy produkujące AGD i firmy IT
      zaczynają się rozwijać i zaczynają zajmować miejsce takich firm jak firmy Chińskie
      bo transport jest tańszy z Polski do Europy niż z Chin do Europy.
      Szkoda że nie można skomentować artykułu
      ale nic straconego znalazłem w sieci taka stronę www.monitormediow.pl
      i polecam zajrzeć na nią.

      Jeżeli widzisz błędy w mediach, w internecie, TV albo prasie to wrzuć to na www.monitormediow.pl. Razem dbajmy o jakość polskich mediów! Na Monitorze Mediów jest już trochę artykułów. Dodawaj błędy, na które ty natrafiłeś, oceń czy zgadzasz się z tymi błędami, które ktoś inny zgłosił

      • hary333 Re: W Polsce robotnik wykfalifikowany jest już tań 26.10.12, 23:17
        szy od takiego samego robotnika w Chinach. To dziś usłyszałem w polskim radiu, podczas wywiadu z ważnym prezesem, państwowej instytucji .
      • opornik4 Re: Polska jak drugie Chiny? 28.10.12, 02:20
        targipracy.gazeta.pl/targi/10,57,,,,11592,Polska+jak+drugie+Chiny%3F+Produkcja+i+IT+maj%C4%85+si%C4%99+%C5%9Bwietnie.html

        "Istotne są też koszty pracy w uznawanych za tanie Chinach - dziś są one tylko 10-15 proc. niższe niż nad Wisłą.

        (...) Mamy bardzo dobrych informatyków, podobną co reszta Europy kulturę, strefę czasową i zasady prowadzenia biznesu. Dodaje przy tym, że to szansa na rozwój tzw. ściany wschodniej, gdzie są dobre uczelnie i najniższe w kraju koszty pracy."

        A przecież ciągle słyszymy, od "gadających głów", że tzw. koszty pracy są w Polsce za duże i należy je redukować.

        Kto się nieco orientuje ten wie, jak wygląda życie przeciętnego Chińczyka, że ludzie pracują tam ponad 12 godz. na dobę, a często i dłużej, robotnicy śpią w halach przyfabrycznych stłoczeni jak sardynki w puszce.

        Czyżby i Polakom podobny "dobrobyt" chciano zafundować?

        Od siebie jeszcze dodam, że odkąd sięgam pamięcią - sporo lat już minęło - zawsze słyszałam, że kraj jest na dorobku lub, że jest kryzys i musimy "zaciskać pasa".
        Stawiam dolary przeciwko orzechom, iż podobną bajeczką będą też karmieni nasi potomni.
        Tak się jakoś składa, że namawiający do "zaciskania" pasa mają się doskonale i nie widać po nich, aby coś u siebie zaciskali.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka