Dodaj do ulubionych

Wildstein pisze do Gaudena

03.02.05, 09:15
koniec z cenzura?
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=20185441
Obserwuj wątek
    • m635 Już wolno pisać o obrońcach kapusiów z GW? 03.02.05, 09:25
      Czy wymyśliliście jakąś ulepszoną wersję cenzury?
      • pianola2 Kinder niespodzianka! 03.02.05, 10:08
        W imieniu rzeszy oszolomow, dzikich lustratorow, obrzydliwych, budzacych odraze
        dekomunizatorow itd. dziekuje za zlagodzenie cenzury :) Nie to zebysmy sie
        zmienili w swej zapieklej nienawisci, dalej toczyc bedziemy sline pelna jadu i
        trucizn, nadal niczego nie bedziemy rozumiec i uragac zasadom przyzwoitosci. Ale
        w jakze komfortowych warunkach! :)
      • amrra Re: Już wolno pisać o obrońcach kapusiów z GW? 03.02.05, 10:18
        Pwenie,ze wymyślili-raczej przypomnieli
        nazywa sie: etyka dziennikarska i
        poszanowanie prawa w demokratycznym państwie
    • wywoj ca prawda o GW!!!! 03.02.05, 10:51

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050203/publicystyka/publicystyka_a_6.html

      Ja, znany plagiator

      Redaktor Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej", występując wczoraj w Radio TOK FM
      w obronie Lesława Maleszki, "Gazety Wyborczej" i zachowania akt SB w
      najściślejszej tajemnicy, nazwał mnie plagiatorem. Dosłownie powiedział, że w
      czasie, kiedy byłem korespondentem "Rzeczpospolitej" w Niemczech, trudniłem się
      plagiatem i zostałem zdemaskowany po protestach gazet niemieckich.
      Cała ta wypowiedź była dość typowa dla metod, jakimi "Gazeta Wyborcza" walczy
      ze swoimi przeciwnikami. Po pierwsze, nigdy nie byłem
      korespondentem "Rzeczpospolitej" w Niemczech. Byłem korespondentem BBC World
      Service w Bonn. Z "Rzeczpospolitą" tylko współpracowałem. Po drugie, żadna
      niemiecka gazeta nigdy nie zarzuciła mi plagiatu, ani nie protestowała
      przeciwko temu, co pisałem. Zarzuty postawił mi redaktor naczelny "Gazety
      Wyborczej" Adam Michnik. Chodziło o jeden artykuł ekonomiczny z "Frankfurter
      Allgemeine Zeitung", z którego przepisałem dane statystyczne dotyczące
      gospodarki. Ani autor tego artykułu, z którym rozmawiałem, ani redaktor
      naczelny FAZ nie uznali tego za plagiat. Naczelny niemieckiej gazety powiedział
      mi, że jedynym moim grzechem w jego oczach było to, że nie sprawdziłem, czy
      dane są prawdziwe. Redaktor Michnik był wtedy jednak równie skuteczny,
      jak "Gazeta Wyborcza" dziś. "Rzeczpospolita" zerwała ze mną, nie dając mi
      możliwości wytłumaczenia się przed czytelnikami. Rozstanie ze mną ówczesny
      naczelny "Rz" Piotr Aleksandrowicz ogłosił nie na łamach własnego dziennika,
      ale w "Gazecie Wyborczej".
      Natomiast mój ówczesny chlebodawca, Eugeniusz Smolar z BBC, z daleka od
      autorytetów, salonów i ośrodka zarządzania narodowym sumieniem uznał, że nie
      złamałem etyki zawodowej i nie ma żadnych powodów, aby dokonywać mojej
      egzekucji tylko dlatego, że "Gazeta Wyborcza" wydała wyrok.
      Paweł Wroński zapamiętał to wszystko inaczej. Tak, żeby mu pasowało do potrzeb.
      Dzięki temu mógł polemizować nie z tym, co mówię i piszę, tylko z tym, jaki
      jestem. Parę miesięcy temu inny autorytet moralny i strażnik jedynie słusznej
      linii Jacek Żakowski nazwał mnie w tym samym TOK FM, z którego wyrzucono mnie
      niedawno po ponadrocznej współpracy, peerelowskim propagandzistą. Mam
      oczywiście pełną świadomość tego, że gdybym się trzymał norm i granic osądu
      świata wyznaczonych przez "Gazetę Wyborczą", byłbym pupilem i Wrońskiego, i
      Żakowskiego. A tak, jutro mogę zostać nazwany gwałcicielem, a pojutrze masowym
      mordercą.
      Wroński powiedział, że jest mu przykro, iż Bronisław Wildstein musiał odejść
      z "Rzeczpospolitej", a plagiator Rybiński pracuje tam nadal. No to zajmijcie
      się teraz na poważnie moim odejściem. Znacie przecież skuteczne sposoby. •
      MACIEJ RYBIŃSKI

      • adammichniczak Re: ca prawda o GW!!!! 03.02.05, 11:46
        A ja widzialem, ze Rybinski ma rogi i diabelski ogon i na zyczenia chlopakow z GW moge sie na Boga przysiac, ze to prawda ;-)
      • rembka1 Re: ca prawda o GW!!!! 03.02.05, 12:22
        Szanowny Panie, nie dziwi mnie Panskie oburzenie. Mam bardzo niskie zdanie o
        dziennikarskiej integralnosci pismakow z Wyborczej, tudziez
        niegdysiejszych 'tygrysow' wolnosci slowa i opinii typu p.Zakowski. Ten wlasnie
        pan swojego czasu, opublikowal na lamach Wyborczej arcysympatyczny artykul o
        gen. Jaruzelskim w kontekscie obchodow rocznicy stanu wojennego, demonstrujac
        tym tzw. 180-cio stopniowy obrot przekonan, cena intratnego aliansu z gazeta
        Michnika. Ogromna sympatia, ktora darzy p. Michnik glownego architekta stanu
        wojennego i rezimu komunistycznego, az jak skutecznego w tlamszeniu
        jakichkolwiek przejawow demokracji i wolnosci slowa w Polsce w latach 80-tych,
        patrona ZOMO i ubecji, jest dla mnie wizytowka Wyborczej, niewymagajaca
        dodatkowego komentarza. Zatem jakiekolwiek zapedy Zakowskiego i pozostalych
        czlonkow klubu 'kiss and make up'w dyskredytowaniu innych dziennikarzy
        paszkwilami, uzupelniaja ten ogolny obrazek obludy,a ktory ma sie niby nazywac
        obiektywnym dziennikarstwem. No coz, kto wie co pisalyby zachodnie gazety,
        gdyby zyl jeszcze Hitler. Nie watpie, ze znalezliby sie tacy, ktorzy daliby mu
        miejsce w swoich zeitungach, albo w timesach, jako dla tego, kto lubil
        demokracje 'inaczej'. Wilstein to czarna owca i zasluguje na wyniszczenie, a
        Maleske i innych sympatykow 'demokracji' socjalistycznej, nalezy traktowac
        wspanialomyslnie, no bo sie jeszcze poplacza, a tu zal biedakow...
    • rafnal Re: Wildstein pisze do Gaudena 03.02.05, 11:19
      Uważam, że Naczelny RZ ma rację. Dziennikarstwo w Polsce schodzi na dno.
      Dziennikarze czują się bezkarni. Manipulują społeczeństwem. Arogancja i
      chamstwo są powszechne. To co zrobił BW to zwykłe chamstwo i przestępstwo.
      Oczywiści pozostanie to bezkarne - bo sądy już szykują się do zmiany władzy (i
      ustroju).
    • create rzeczywiście trudno to nazwać politycznym 03.02.05, 14:03
      postepowaniem, bo takie musiałoby zakładać że Wildstein przewidzi chociaż ułamek
      skutków swojego postępowania,

      Ja bym postepowanie Wildsteina nazwał anarchisycznym - na zasadzie zróbmy
      cokolwiek i zobaczymy, może się coś uda.
    • 79er zwolnienia Bronka to jest zupelny idiotyzm 03.02.05, 16:08
      co do zwolnienia Bronka to jest zupelny idiotyzm, oczywiscie pracodawca moze
      zwolnic kazdego uprzednio znajdujac sobie powod, ale dobrze byloby aby ten powod
      mial zwiazek z praca,
      wiec zbieranie materialu ma zwiazek z praca i za to ewentualnie mozna zwolnic,
      za np.nadgorliwosc albo zbieranie materialu na wlasna reke niezwiazana z
      wykonywana praca lub zakresem obowiazkow,
      ale juz prywatne poglady (polityczne czy jakiekolwiek inne) albo dzielenie sie z
      kimkolwiek materialami, dyskutowanie o nich etc nie moze byc w jakimkolwiek
      stopniu powodem nawet nagany,
      formula Gaudena ze dzialania Wildsteina podzielily zespol redakcyjny i
      uniemozliwiaja mu prace dziennikarska sa jakims kompletnym stekiem bzdur,
      redakcja normalnej gazety jest zwykle gotujacym sie tyglem roznych pogladow i
      stanowisk bo to jest recepta na sukces i rzetelnosc,
      zwalniajac Bronka wystarczyloby powiedziec ze punkt pierwszy kazdy pracodawca
      moze robic to co chce, np. dobierac sobie pracownikow wg. wlasnego uznania , a w
      wypadkach watpliwych patrz punkt pierwszy
      Rzeczpospolita w tej sprawie stanela po jakiejs stronie i opowiedziala sie za
      pogladami tylko czesci potencjalnych czytelnikow, wystarczy spojrzec na rozne
      listy dyskusyjne, dotychczas Rzepa byla dosyc rzetelna i bezstronna szkoda ze to sie
      zmienilo nie przysporzy jej to popularnosci, akcjonariusze powinni wziac to pod
      uwage przy doborze zespolu redakcyjnego,
      • barbara44 zwolnienia Bronka nudny problem 03.02.05, 16:15
        on dostanie lepsza prace ...moze w ojczyznie.
    • hydy Wildstein pokazuje absurdalność argumentów Gaudena 03.02.05, 16:40
      napisał:

      "Stwierdzenie o "polityczności" mojego działania jest z gruntu fałszywe.
      Działając na rzecz lustracji, działam w imieniu jakiejś konkretnej partii?
      Wielokrotnie krytykowałem pomysł LPR opublikowania listy agentów, a moje kroki
      prowadzą do tego, aby za pośrednictwem dziennikarzy upublicznione zostały
      materiały opracowane przez IPN, co pozwoli przezwyciężyć falę pomówień i
      insynuacji. Podobno owo upublicznienie dotknąć ma wyłącznie partii
      postsolidarnościowych, jak głosi to SLD, który skądinąd jest przeciw lustracji,
      czy znaczy to, że działam w imieniu postkomunistów?"

      cały list tutaj:
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050203/publicystyka/publicystyka_a_11.html
      czemu info GW jest takie lakoniczne?
      • andrzejg Re: Wildstein pokazuje absurdalność argumentów Ga 03.02.05, 17:39
        dzięki za link

        Oglądając wywiad z Gaudenem w którejś z TV (już nie pomne kanału),
        rzuciło mi się w oczy tłumaczenie samego Gaudena i wspominanie o
        opiniach czytelników i polityków.Takie krótkie stwierdzenie,a jakże dużo mówi-
        sądzę ,że pan Gauden ugiął się pod politycznymi naciskami .

        A.
    • tegonieradze Re: Wildstein pisze do Gaudena bzdury 04.02.05, 19:28
      Wildstein to barbarzyńca, a nie dobroczyńca Polski i Polaków. Wystarczy
      popatrzeć na jego fałszywy uśmieszek, jego pyszałkowatość i pogardę dla
      Polaków. Lista Wildsteina to nie prawda, a tylko część prawdy. Wiadomo, że na
      tej liście nie będzie wielu często tych ważnych, a będzie Pan Józio. Gudłaj
      Widstein napełniony od urodzenia nienawiścią do Polski i Polaków wyniósł i
      opublikował listę IPN. Ciekawe, że nie pomyślał o liście prawdziwych sprawców
      nieszczęśc Polski i Polaków w czasach PRL. Myślę tu o liście, imiennej,
      komunistów, którzy wprowadzili komunizm do Polski. A większość tych
      komunistów to były indywidua pochodzenia żydowskiego. Nie pomyślał o liście
      tych wszystkich komunistów, którzy byli we władzach PPR i PZPR, w rządach
      komunistycznych, o wysokich urzędnikach ministerstw, urzędów centralnych,
      wojewódzikic. Nie pomyślał i nie opublikował listy tych wszystkich partyjnych
      działaczy do szczebla powiatowego włącznie, którzy wprowadzali komunizm i
      utrwalali go w Polsce. Może na takiej liście lub listach znalazłoby się
      nazwisko przodków Wilsteina. To ci czołowi komuniści polskiego i niepolskiego
      pochodzenia przyniesli zaraze komunizmu do naszego kraju. To oni stanowili
      komunistyczne prawo i na co dzień rządzili PRL. To ci właśnie komuniści
      tworzyli najpierw UB, a potem SB. To oni wydawali rozkazy! Na liście IPN tych
      prawdziwych zbrodniarzy nie znajdziemy. Oni i ich rodziny żyją spokojnie nie
      niepokojone przez "dzielnego" Wildsteina. Dlatego Wildsteina pod sąd!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka