Dodaj do ulubionych

List o lustracji

08.02.05, 21:34
"Bo na dobre imię człowieka dużo większy wpływ ma to, co robi i kim jest, niż
obecność bądź nieobecność na jakiejkolwiek liście"

Święte słowa.
Obserwuj wątek
    • xnw4 Re: List o lustracji (kataryna.kataryna) 08.02.05, 22:51
      Swiete, tylko lista nie jest martwa i nie
      powstala sama z siebie, prof. Strzembosz byl
      jak sie dowiadujemy kandydatem wbrew jego woli
      i agentem nie byl. Dobrze bylo gdyby inni
      obecni na tej liscie po prostu z pomoca IPN
      swoja obecnosc tam wyjasnili. A sprawa ta
      powinna byc zalatwiona ok 15 lat temu.
      • gini Re: Panie Macieju 08.02.05, 22:54
        Kazdy normalny czlowiek zdaje sobie sprawe, ze sama obecnosc na tej liscie nie
        hanbi, bo znajguja sie tam ludzie pokrzywdzeni, to klamliwe publikacje zrobily
        z tej listy liste agentow.
        Madry czlowiek to zrozumie, a glupim niech sie pan nie tlumaczy.
      • fajka2 Re: List o lustracji (kataryna.kataryna) 09.02.05, 00:25
        fajka do xnw4. opowiedz jak? Nie ma skatalogowanego archiwum, nikt nie wie co Sb
        miało, nikt nie wie kto tam jest i nazywasz się Jan Nowak.( ca 5000 osób)Wyjaśniaj.
        • gini Re: List o lustracji (kataryna.kataryna) 09.02.05, 00:32
          fajka2 napisała:

          > fajka do xnw4. opowiedz jak? Nie ma skatalogowanego archiwum, nikt nie wie co
          S
          > b
          > miało, nikt nie wie kto tam jest i nazywasz się Jan Nowak.( ca 5000 osób)
          Wyjaśn
          > iaj.

          No zgoda, tylko pomysl sobie, ze to nie zadna lista agentow, nie mam nic
          przeciw temu by tam figurowac, razem z dalsza i blizsza rodzina.
          Jezeli ktos ma cos do mojego maloletniego dziecka ktore figuruje jako agent
          albo TW to ja bardzo prosze , w czym problem.
          Niech oskarzy moje dziecko, ze w latach 1985 , bylo TW, czy tez pracownikiem
          SB .
          Moje dziecko ma nazwisko zgoda , imie tez posiada i znajduje sie na liscie.
          To ja chyba podam wreszcie i zarobie troche dziengow na tych co zaczna oskarzac.
          Bo dziecko sie urodzilo troche pozniej , a na liscie figuruje.
    • patience Re: List o lustracji 08.02.05, 22:54
      "Bo na dobre imię człowieka dużo większy wpływ ma to, co robi i kim jest, niż
      obecność bądź nieobecność na jakiejkolwiek liście."

      ano wlasnie. To po co sie bac?
    • douglasmclloyd Re: List o lustracji 08.02.05, 23:14
      kataryna.kataryna napisała:

      > "Bo na dobre imię człowieka dużo większy wpływ ma to, co robi i kim jest, niż
      > obecność bądź nieobecność na jakiejkolwiek liście"

      Więcej takich.
      • edek47 A kim byl ten TWOJ LENIN , ktorego cytujesz ? 09.02.05, 07:34
        Nie dosc tego, ze byl gnida,to na dodatek byl jeszcze ludobojca.
    • pan.nikt Re: List o lustracji 08.02.05, 23:22
      Mądra opinia.
      BRAWO.

      Tak, ne listy, a życie świaczy o człowieku.
    • witek.bis Re: List o lustracji 08.02.05, 23:26
      Uff!!! Nareszcie ktoś wypowiedział się na ten temat ludzkim głosem. Krótko,
      prosto i mądrze. Dzięki panie Macieju!
      • goniacy.pielegniarz Re: List o lustracji 08.02.05, 23:56
        witek.bis napisał:

        > Uff!!! Nareszcie ktoś wypowiedział się na ten temat ludzkim głosem. Krótko,
        > prosto i mądrze. Dzięki panie Macieju!


        Rzeczywiście, jakby człowiek z innego świata. Szczególnie gdy się zwykle słucha
        tego politycznego bełkotu przy całej sprawie. Aż miło przeczytać coś takiego.
    • babariba666 i dlatego wszystkie teczki takich panów... 08.02.05, 23:30
      ... w koloratkach z dymem sobie poszły?
      • witek.bis Re: i dlatego wszystkie teczki takich panów... 08.02.05, 23:32
        babariba666 napisał:

        > ... w koloratkach z dymem sobie poszły?

        No i koniec sielanki. Babariba jak zwykle ni w pięć ni w dziewięć i na rympał...
    • jenisiej Kataryno, trochę na temat i pytanie obok 08.02.05, 23:47
      Czy mi się przyśniło, że w Aquanecie przed kwadransem widziałem Twój wątek na
      podobny temat? Bo już go nie ma:(

      A list Strzembosza jr. OK. Co nie znaczy, że ta lista jest w 100%
      niewiarygodna. Obawiam się, że przeważająca większość z listy ma coś na
      sumieniu (pomijam problem Janów Kowalskich etc.). Kieres wg Wprost: "Jak
      spodziewa się szef IPN, o swoje teczki może wystąpić ok. 5 proc. osób z
      listy...". Mam podstawy, żeby się z tą opinią mniej więcej zgodzić.

      Całuski:)
      • kataryna.kataryna Re: Kataryno, trochę na temat i pytanie obok 08.02.05, 23:53
        jenisiej napisał:

        > Czy mi się przyśniło, że w Aquanecie przed kwadransem widziałem Twój wątek na
        > podobny temat? Bo już go nie ma:(


        To ten sam. Przyszedł tu za mną :)


        > A list Strzembosza jr. OK. Co nie znaczy, że ta lista jest w 100%
        > niewiarygodna. Obawiam się, że przeważająca większość z listy ma coś na
        > sumieniu (pomijam problem Janów Kowalskich etc.).
        Kieres wg Wprost: "Jak
        > spodziewa się szef IPN, o swoje teczki może wystąpić ok. 5 proc. osób z
        > listy...". Mam podstawy, żeby się z tą opinią mniej więcej zgodzić.


        Wiadomo, że wielu ma coś na sumieniu, ale jeśli ich nie można po niczym
        rozpoznać to nawet nie warto się bawić w gdybanie bo można spudłować.
      • gini Re: jeni dzieki serdeczne 09.02.05, 00:11
        jenisiej napisał:

        > Czy mi się przyśniło, że w Aquanecie przed kwadransem widziałem Twój wątek na
        > podobny temat? Bo już go nie ma:(

        Myslalam, ze to ja tylko widzialam, zze jaki zwidy mam juz chcialam niepokoic
        lekarza.

        >
        > A list Strzembosza jr. OK. Co nie znaczy, że ta lista jest w 100%
        > niewiarygodna. Obawiam się, że przeważająca większość z listy ma coś na
        > sumieniu (pomijam problem Janów Kowalskich etc.). Kieres wg Wprost: "Jak
        > spodziewa się szef IPN, o swoje teczki może wystąpić ok. 5 proc. osób z
        > listy...". Mam podstawy, żeby się z tą opinią mniej więcej zgodzić.
        >
        > Całuski:)


        Ile razy szwaczka z po Technikum komunistycznym w Lo:zy bedzie Wam tlumaczyc,
        ze to nie zadna lista agentow szpicli itd...
        Bycie na
        • jenisiej Wędrujący wątek:( 09.02.05, 03:14
          gini napisała:

          > jenisiej napisał:
          >
          > > Czy mi się przyśniło, że w Aquanecie przed kwadransem widziałem Twój wątek
          > > na podobny temat? Bo już go nie ma:(
          >
          > Myslalam, ze to ja tylko widzialam, zze jaki zwidy mam juz chcialam niepokoic
          > lekarza.

          Z Aquanetu na Kraj - i dalej, na Kraj: komentarze. Tebe nam kradnie i na siłę
          próbuje promować te swoje nowe wynalazki.

          > Ile razy szwaczka z po Technikum komunistycznym w Lo:zy bedzie Wam tlumaczyc,
          > ze to nie zadna lista agentow szpicli itd...
          > Bycie na

          Odpowiadamy: droga szwaczko, to jest lista:
          1. ubeków
          2. TW
          3. stosunkowo niewielu niewinnych, którymi się SB z tych czy innych względów
          interesowała.

          Trzeba to wreszcie jakoś przesiać.
          Jak piszę niżej Fajce, nie bardzo mam ochotę wdawać się w szczegółowe
          dywagacje. M.in. dlatego, że nie chcę tłumaczyć, na jakiej podstawie wyciągam
          wniosek o niewielkim udziale tej trzeciej kategorii. Zresztą nie wiem - może
          jeszcze coś dodam. Ale teraz idę spać.

          Buzi dla Zuzi:)
      • fajka2 Re: Kataryno, trochę na temat i pytanie obok 09.02.05, 00:20
        fajka do jenisej. W 100% niewiarygodna znaczyłoby, że zamiast TW byliby tam
        wyłacznie pokrzywdzeni. Tego nikt nie twierdzi. Prawdopodobnie większość ma coś
        na sumieniu. Problem jest gdzie indziej. Nie pomijałabym Jana Kowalskiego.
        Wystarczy poczytać internetowe forum. Poza tym , to na marginesie, jak ktoś
        nazywa się Jan Kowalski to nic nie musi.Zawsze może powiedzieć, że to nie on,ale
        jeżeli nazywa się Violetta Villas (jest. razem z prawdziwym imieniem i
        nazwiskiem ) to ma problem . Dlatego Kieres mówi o 5%. Zastanów się. To nie jest
        fair play. TW o częstym nazwisku jest bezpieczny, a niewinny opluty.
        • jenisiej Kto ma problem? 09.02.05, 02:55
          fajka2 napisała:

          > fajka do jenisej. W 100% niewiarygodna znaczyłoby, że zamiast TW byliby tam
          > wyłacznie pokrzywdzeni. Tego nikt nie twierdzi. Prawdopodobnie większość ma
          > coś na sumieniu.

          I o to mi właśnie chodzi.

          > Problem jest gdzie indziej. Nie pomijałabym Jana Kowalskiego.
          > Wystarczy poczytać internetowe forum. Poza tym , to na marginesie, jak ktoś
          > nazywa się Jan Kowalski to nic nie musi.Zawsze może powiedzieć, że to nie
          > on,

          To można chyba dość szybko rozwiązać. IPN mógłby dawać papier, że Jan Kowalski
          z Pcimia nie figuruje oraz na życzenie wieszać dane osobowe na swojej stronie.
          Też nie sądzę, by wszyscy Kowalscy chcieli ustawiać się w kolejce.

          > ale jeżeli nazywa się Violetta Villas (jest. razem z prawdziwym imieniem i
          > nazwiskiem ) to ma problem .

          Ma. Ale jaki - nie wiemy. Ja spokojnie sobie poczekam - może się wyjaśni
          jednoznacznie. Nikogo nie zamierzam opluwać.

          > Dlatego Kieres mówi o 5%. Zastanów się. To nie
          > jest fair play. TW o częstym nazwisku jest bezpieczny, a niewinny opluty.

          Powtarzam - ja nikogo nie opluwam.
          Ale 95% ludzi z tej listy (właściwie mniej, bo wielu to olewa) ma ZUPEŁNIE INNY
          PROBLEM: oni się nie oczyszczą, bo nie mogą! I stąd cała antylustracyjna
          histeria.

          Zwróć uwagę, że większość osób z listy, zabierających publicznie głos, reaguje
          spokojnie i nie wzywa do spalenia IPN.

          To wszystko jest spóźnione o 15 lat, ale wreszcie trzeba się za to wziąć. Z
          kilku powodów.

          To są moje poglądy i ja się z nimi zgadzam;) Ale chyba nie chcę się wdawać w
          roztrząsanie szczegółów.

          Pozdrawiam
          • edek47 TY NIE MASZ ZADNYCH POGLADOW... 09.02.05, 07:57
            i w tym jest twoj problem.Na co ty czekasz?...Pewnie na to,by ktos
            ciebie 'pobrudzil'.
    • wasylzly Re: List o lustracji - Biuletyn IPN 08.02.05, 23:58
      IPN powinien wydwac biuletyn informacyjny dotyczacy osob przesladawanych a
      znajdujacych sie na liscie IPN. Oczywiscie za zgoda pokrzywdzonych, czy ich
      rodzin mozna publikowac slowa rehabilitacji. W ten sposob mozna tez uniezaleznic
      sie od monopolu prywatnych mediow. Taki biuletyn mozna tez wstawic do Internetu.
    • krzys52 Pocieszna z ciebie dziewczynka-Katarynka :O)) 09.02.05, 02:45
      Syn Strzembosza o swoim ojcu:

      > "Bo na dobre imię człowieka dużo większy wpływ ma to, co robi i kim jest, niż
      > obecność bądź nieobecność na jakiejkolwiek liście"
      >
      > Święte słowa.
      ;

      Tata Strzembosz najwyrazniej nie wiedzial o tym - i polecial sprawdzic.
    • hrabina777 Re: List o lustracji 09.02.05, 05:28


      ciesze sie na slowa syna o sp.Ojcu,prof.Strzemboszu.:)



    • toja3003 To prawda i dlatego myślę, że ludzie uczciwi nie 09.02.05, 08:53
      To prawda i dlatego myślę, że ludzie uczciwi nie
      mają się czego obawiać. Jeśli mój sąsiad jest na liście
      jako ofiara to uścisnę mu dłoń z szacunkiem ale
      jeśli był wtedy kanalią to nie mogę go za to pochwalić
      i dlaczego to mamy zostawiać pod dywanem?

      Prawda wyzwala, teczki są jej częścią – otworzyć.

      Nie może być tak, że garstka ludzi decyduje kto i co może wiedzieć a masy
      będą trzymane w ciemnocie, bo „nie zrozumią” i należy im się tylko streszczenie
      jaśnie oświeconych strażników informacji z IPN a pan prezes będzie od czasu do
      czasu wychodził na scenę i mówił jak w grudniu: „a za tydzień ujawnię wam
      kolejne 4 nazwiska, albo 3, albo 5, jeszcze się zastanowię” a naród będzie
      czekał w napięciu na „prezent” żeby się czegoś dowiedzieć.

      Teczki nie są własnością prywatną ale publiczną i każdy obywatel musi mieć
      pełny dostęp, tak jak do każdego państwowego archiwum inaczej znowu nastąpi
      odruch społecznego nieposłuszeństwa i ich dane znajdą się i tak w internecie.

    • stegna Re: List o lustracji 09.02.05, 11:35
      Bardzo mądre słowa wśród tej wrzawy nienawiści i zacietrzewienia.
    • r.k1 Re: List : po co? 09.02.05, 14:42
      Jakos nie bardzo rozumiem te wszystkie posty - na czele z dyzurna moralistka
      kataryna. Po co pisac do Gazety list skoro "lista " nie jest spisem agentow a
      jedynie takim sobie spisem nazwisk? przeciez jesli tatko nie broil i byl czysty
      (w co akurat wierze) a lista jest taka niewinna to olac to nalezalo! A jesli
      mlody Strzembosz nie olal a wystosowal epistole to znaczy, ze jednak gdzies tam
      w podswiadomosci chodzi mu po glowie, ze ta lista jednak troche zlego moze
      zrobic, ze opublikowanie jej nie bylo takim niewinnym i czystym odruchem.... I
      tu jest chyba prawda ukryta. Ta lista - ofiar i nie ofiar - jest jednak duzym
      swinstwem ze strony Wildsteina i duzym rowniez ze strony Kieresa, ze w ogole
      dopuscil do takiego "zmiksowania " nazwisk. Tylko po co te krzyki, te oburzenia
      swiete, te zdziwienia?
      R.
      • zeter1 Re: List : po co? 09.02.05, 15:03
        Można inaczej odczytać intencjię listu: to ciche poparcie tego, co zrobił
        Wildstein. Zdanie, wytłuszczone przez Katarynę, jest sednem.
        p.s. Prof. Strzembosz był historykiem, od II wojny i czasów późniejszych. Wg
        mnie, i tak długo wytrzymał - jako historyk tego okresu, zaglądając do swoich
        teczek dopiero przed śmiercią.
      • colombina Re: List : po co? 11.02.05, 05:29
        Z ust mi to wyjales. Juz sie zaczela spowiedz powszechna, niestety nie za
        dobrze mi sie to kojarzy. Nikt listy Wildsteina nie oleje, bo juz sie pojawily
        glosy, ze ci co byli agentami to po swoje teczki nie wystapia. Takze narod rwie
        do IPNu, ale nie sadze ze ci na dole lancucha pokarmowego kiedykolwiek doczekaja
        sie sprawiedliwosci
    • maarabut I dobrze ze Pan Maciej napisal 09.02.05, 15:14
      ciesze sie ze Maciej Strzebosz sie wypowiedzial i jeszcze bardziej ciesy forma odpowiedzi

      mam nadzieje ze powstanie strona w IPN na ktorej zostana publicznie podane klasyfikacje osob ktore o to wystapia

      ja mam i pewne watpliwosci ale..., ale i pewne obserwacje, nie trzeba byc geniuszem by dostrzec prawidlowosci i cechy charakterystyczne

      1 przegladam nazwiska kilkudziesieciu osob znanych mi w moim miescie
      2 sprawdzam czestotliwosc wystepowania danego nazwiska w Polsce
      3 pojawiaja sie okreslone numery poczatkowe akt
      4 jesli w 15 tyciescznym miescie mozna okreslic grupe 20-30 osob z ktorych wiekszosc ma nazwiska wystepujace zadziej niz 1000 razy w Polsce to prawdopodobienstwo zdarzenia ze nie dotyczy to tych osob jest coraz wieksze
      5 ale mam tez perelki bylych dyr LO i np jeden ma nazwisko wystepujace w Polsce 130 razy i imie na tyle zadkie ze w zasadzie nie pozostawia watplwosci, a takze obecnego staroste (nazwisko wystepuje 980 razy w Polsce)
      6 kilka nazwisk z osob publicznych jest na forum regionalnym, nie wierze ze starosta zielony /PSL/ umizgujacy sie do wszystkich mediow nie widzial swojego nazwiska wywolanego do odpowiedzi / ale odpowiedzi brak/ moze nie ma czamu zaprzeczac????

      dlatego otwierac archiwa do konca

      pzdr
    • zetp Re: List o lustracji 09.02.05, 17:20
      "Bo na dobre imię człowieka dużo większy wpływ ma to, co robi i kim jest, niż
      obecność bądź nieobecność na jakiejkolwiek liście."
      Gratuluje Panu Panie Andrzeju uczciwosci, cechy ytak dzisiaj zapomnianej! Nikt
      nie twierdzi, ze odciecie zgangrenialej nogi jest przyjemnoscia czy nawet
      pieszczota! ale czesto ratuje zycie! Nierzetelnosc listy zwanej dziwnie "lista
      Wildsteina" (tak jak niemieckie obozy koncentracyjne "polskimi obozami")wynika
      z olewania pracy i obowiazkow pracownikow IPN, ktorzy po 15-stu
      latach "dopracowali" sie wlasnie takiej, a nie innej listy akt powierzonych ich
      pieczy! Zreszta sadze, ze to takze nie jest przypadek!
      Lacze wyrazy szacunku
      Lech P.
      • opt Re: List o lustracji 10.02.05, 18:57
        Szanowny Panie Lechu:
        1) IPN to nie sąd lustracyjny i nie ma prawa do rozstrzygnięć i sporządzania
        na zamówienie po0lityczne list winnych i niewinnych.
        2) Sporządzenie takich list nie jest możliwe ,bo zapobiegliwi swoje teczki już
        zabrali do domu,np.Wałęsa, inni uzykali świadectwa niewinności,np.Jurczyk, a o
        niewinności innych poświadcza w wypowiedziach telewizyjnych Wildstein,jego
        doktorek z IPN, redaktor "Solidarności" itd.,część teczek zniszczono.
        3) W świetle powyższego komu jest potrzebna taka częściowa lustracja?
        4) Kiedyś w NRD ulice,pomniki,szkoły nosiły imiona antyfaszystów, tylu
        antyfaszystów, więc rodziło się pytanie skąd się wziął ten faszyzm. U nas
        podonie
        coraz więcej niewinych,złapanych do współpracy przypadkowo, po pijaku
        {Olbrychski,Niezabitowska,Pietrzak,Oleksy itd.}- więc kto przyczyniał się do
        tych nieprawości.
        5) Z księżami ponoć biskupi przeprowadzili rozmowy i współpracę ze służbami
        bezpieczeństwa im rozgrzeszyli,teraz ponownie mogą być naszymi spowiednikami.
        Krew mnie zalewa ,gdy to widzę i słyszę.Dajcie sobie spokój z tymi
        listami,zwolennikami lustraji pałającymi nienawiścią i żądzą dojścia do władzy
        za wszelką cenę.To co się dzieje to igrzyska dla ubogich na ich koszt.Myślę ,że
        w Polsce są poważniejsze sprawy do załatwienia a teczki można zostawić
        historykom
        • zeter1 Re: List o lustracji 10.02.05, 20:01
          Sprytnie. Po co. Już było tak dobrze, byliśmy poustawiani. Po co to burzyć,
          przecież nie ustąpimy bez walki. I po co ten redaktorek W. burzy spokój? - tak
          mniej więcej przebiega pana rozumowanie...
          • opt Re: List o lustracji 10.02.05, 20:57
            Tym,którym należałoby zburzyć spokój, orzec przepadek mienia zdobytego
            nieuczciwie nic nie będzie.Przeciez nie trudno zauważyć, że to tylko
            pozory.Urządzają się komuchy i solidaruchy i nie przebierają w
            środkach.Redaktorek zbija kapitał polityczny w sposób również wredny, robi
            zamęt, a nie porządek i w tym właśnie tkwi metoda.
            A tak na marginesie,jeżeli uważa pan za dobre ustawienie skromną emeryturkę po
            40 latach pracy, to gratuluję dobrego samopoczucia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka