Dodaj do ulubionych

Skórowanie na ekranie

15.02.05, 19:40
Kolejny artykuł o tym samym i w taki sam sposób, codziennie na w tym samym
histerycznym tonie, i tak już trzeci tydzień. Oczywiście to nakręcanie
histerii to w intersie pokrzywdzonych, dla ich dobra się im codziennie wbija
w głowy, że świat dokoła ma ich za agentów, że są opluci, że żadnej dla nich
nadziei. Na pewno tym pokrzywdzonym od tego lepiej. A kolejna osoba kasuje
wierszówkę za pochylenie się z troską.

"Cała Polska lustruje się dziś aż miło. (...) telefonów z
pytaniem: "Widziałeś listę? Kowalski jest!" (nazwisko zmienione) każdy
dorosły Polak odbiera kilka dziennie. Wszystkimi zmysłami rejestrujemy dziś
niezmierzone pokłady ludzkiej życzliwości, która kondensuje się na jednej
retorycznie zawieszonej odpowiedzi: "A co ty myślałeś?". Owego Kowalskiego,
że był agentem, podejrzewaliśmy przecież od lat. Może nie w KGB, ale świnią
przecież był od zawsze. To, że się znalazł na liście, nie jest oczywiście
żadnym przypadkiem"


Panie Mancewicz, tak jest może w pańskim świecie. Ja nie odebrałam żadnego
telefonu w sprawie listy, sama też nie dzwoniłam więc proszę nie pisać,
że "każdy dorosły POlak". Może pan nie wie ale są środowiska gdzie ludzie się
tą listą tak nie podniecają jak w Wyborczej. Uczciwiej zatem będzie jeśli pan
napisze, że to PAŃSKI ŚWIAT, PAŃSKIE OTOCZENIE I PAŃSKIE WRAŻENIA. Za całą
Polskę proszę się nie wypowiadać.

"Ilu jest Kowalskich Janów na liście Bronisława Wildsteina? Czterdziestu. Ilu
jest w Polsce Kowalskich Janów? Kilka tysięcy na pewno"

Jest pan trzecią osobą, która to w Gazecie oblicza, to jest po prostu
żenujące.

A poza tym cały tekst jest chaotyczny i właściwie trudno powiedzieć o co panu
chodzi. Oczywiście poza tym, że chciał pan powiedzieć, że Wildstein to
świnia.
Obserwuj wątek
    • wojakszwejk H 15.02.05, 20:06
      Oglądałem niedawno taki film "Fifty First Dates". Główna bohaterka po wypadku samochodowym
      doznała trwałego urazu ośrodka pamięci krótkotrwałej i codziennie rano budziła się pamiętając to, co
      zdarzyło się do dnia wypadku i powtarzała te same czynności.
      Ja tylko tak potrafię wytłumaczyć to, co robią redaktorzy Wyborczej. Trzeba ich otoczyć ciepłą
      psychologiczną opieką, może niech poproszą Wojtusia S.?
      • pepperoni_prawdziwy Wstyd panie Mancewicz 16.02.05, 17:36
        Ja rozumiem, że w "GW" dobrze płacą, a bezrobotnych dziennikarzy są całe
        pęczki, ale żeby aż tak się szmacić intelektualnie? Przecież za 20 lat będziesz
        się Pan tego bardziej wstydził, niż Szymborska hymnów do towarzysza Stalina, a
        Frytka figo fago z Kenem w wannie. Wstyd, daj Pan spokój!
        • m635 Festiwal Antylustracyjnych Bredni im.L.Maleszki 17.02.05, 01:07
          pepperoni_prawdziwy napisał:

          > Ja rozumiem, że w "GW" dobrze płacą, a bezrobotnych dziennikarzy są całe
          > pęczki, ale żeby aż tak się szmacić intelektualnie? Przecież za 20 lat
          będziesz
          >
          > się Pan tego bardziej wstydził, niż Szymborska hymnów do towarzysza Stalina,
          a
          > Frytka figo fago z Kenem w wannie. Wstyd, daj Pan spokój!

          On tak już od 15 lat na życie zarabia. Jest to bez wątpienia jeden z
          najstarszych zawodów świata. Mancewicz i wstyd? Raczy Pan żartować.



        • dawid.kingloff Re: Wstyd panie Mancewicz 17.02.05, 06:38
          ja mysle, ze nie bedzie sie wstydzil, bedzie sie smial cala droge do banku.
    • pjpb Re: Skórowanie na ekranie 15.02.05, 20:23
      pelna zgoda z przedmowca.
      wypada tylko zalecic panu mancewiczowi zmiane srodowiska. otoczenie ludzi
      wydzwaniajacych do siebie i zduszonym glosem vojeurysty dzielacymi sie wynikami
      poszukiwan agentow z pewnoscia nie sluzy zdrowiu czy nerwom.
      nota bene nie spodziewalem sie ze lista wildsteina wzbudzi taki wybuch
      czytelnictwa w srodowisku 'gazety wyborczej'. 15 lat wysilku i tlumaczenia
      przyszlosci jesli przeszlosc nie zostanie wymazana pelnej 'zlamanych ludzi,
      siepaczy prawicowych, chorych z nienawisci', a tu nagle wlasni czytelnicy i
      redaktorzy zamiast racjonalnie zignorowac liste, popadaja w amok i grzebia w
      niej szukajac kowalskich [nazwisko zmienione] i nowakow [nazwisko zmienione]...
    • bombalina5 Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury. 15.02.05, 20:48
      W moim świecie też ludzie zajmuką się pracą i studiami a nie polowaniem na
      czarownice. Wybiórcza zupelnie już nie dostrzega ogromnej różnicy pomiędzy ttym
      co się jej wydaje, a tym jaka jest rzeczywistość. Zaryzykowalbym nawet że
      jeżeli ktoś krzywdzi ludzi niewinnych z tej listy ty wlaśnie GW swoim ciąglym
      klamaniem.
    • rapatap Re: Skórowanie na ekranie 15.02.05, 21:02
      > Kolejny artykuł o tym samym i w taki sam sposób, codziennie na w tym samym
      > histerycznym tonie, i tak już trzeci tydzień.
      Kolejny komentarz kataryny kataryny o tym samym i w taki sam sposób, codziennie
      w tym samym histerycznym tonie, i tak już trzeci tydzień.
      > dla ich dobra się im codziennie wbija
      > w głowy, że świat dokoła ma ich za agentów, że są opluci, że żadnej dla nich
      > nadziei.
      GW tylko podsumowywuje nastroje. Wiedziałabyś lepiej, jak odbierana jest lista
      Wildsteina, gdybyś w dyskusjach czytała nie tylko swoje posty. Proponuję
      poczytać dyskusje na forum GW od 29 stycznia do 6 lutego.
      > A kolejna osoba kasuje
      > wierszówkę za pochylenie się z troską.
      Ostatnio w barach właściciele wynajmują osoby, które rozkręcają towarzystwo
      (wiecie - tak(a)i, co to na bar wskoczy itp). Tobie chyba też płacą za
      rozkręcanie dyskusji. Tyle tylko, że pora nauczyć się nowego tańca, bo Twoje
      argumenty już wszyscy dobrze znają: Wildstein jest bohaterem, za całe zło
      odpowiada GW. Proponuję, Ci jeszcze raz przeczytać artykuł z 29 stycznia. Już w
      pierwszym zdaniu wymienione są wszystkie kategorie osób, które mogą być na
      liście. Tylko Waszemu bohaterowi nie starczyło wyobraźni, żeby przewidział, że
      lista stanie się czymś innym, niż chciał.

      > Na pewno tym pokrzywdzonym od tego lepiej.
      A jednak!!! Jest nowa myśl w Twoim komentarzu. Podejrzewam, że mimochodem
      wyrwało Ci się, że mogą być jacyś pokrzywdzeni w wyniku "obywatelskiego
      nieposłuszeństwa" bohaterskiego Wildsteina.

      Pozdrawiam
      • kataryna.kataryna Re: Skórowanie na ekranie 15.02.05, 21:24
        rapatap napisał:

        Tobie chyba też płacą za
        > rozkręcanie dyskusji. Tyle tylko, że pora nauczyć się nowego tańca


        A po co, skoro jak widać na takich jak Ty w pełni wystarcza? Nie muszę się
        wysilać, żebyście się rzucali do klawiatury (tylko autor artykułu może być
        zazdrosny, że jemu żadnej uwago nie poświęcacie).



        , bo Twoje
        > argumenty już wszyscy dobrze znają: Wildstein jest bohaterem,



        No widzisz, tylko Ci się wydaje, że znasz. Wildstein nie jest bohaterem.


        za całe zło
        > odpowiada GW. Proponuję, Ci jeszcze raz przeczytać artykuł z 29 stycznia. Już
        w
        >
        > pierwszym zdaniu wymienione są wszystkie kategorie osób, które mogą być na
        > liście.



        No i co z tego?



        Tylko Waszemu bohaterowi nie starczyło wyobraźni, żeby przewidział, że
        > lista stanie się czymś innym, niż chciał.



        Nikt nie przewidział tego co z tą listą zrobi Gazeta.



        > > Na pewno tym pokrzywdzonym od tego lepiej.
        > A jednak!!! Jest nowa myśl w Twoim komentarzu. Podejrzewam , że mimochodem
        > wyrwało Ci się, że mogą być jacyś pokrzywdzeni w wyniku "obywatelskiego
        > nieposłuszeństwa" bohaterskiego Wildsteina.



        No proszę, ile radochy może komuś sprawić pominięcie cudzysłowu.




        > Pozdrawiam
        • rapatap Re: Skórowanie na ekranie 15.02.05, 22:24
          > A po co, skoro jak widać na takich jak Ty w pełni wystarcza? Nie muszę się
          > wysilać, żebyście się rzucali do klawiatury (tylko autor artykułu może być
          > zazdrosny, że jemu żadnej uwago nie poświęcacie).
          Masz rację! Dyskusja z głupimi poglądami jest ich nobilitacją. Nie mogłem się
          jednak powstrzymać. Zagorzały krytyk GW, taki jak Ty zarzuca jej często
          manipulację. Chciałem tylko pokazać, że posługujesz się nią często Ty a poza
          tym nie znasz artykułów, które krytykujesz :)
          > No i co z tego?
          Piękny argument! Teraz już wiem, z kim mam do czynienia: z osobą odporną na
          argumenty. Skoro zarzucasz GW histerię, to może warto przeczytać ten artykuł
          jeszcze raz. W pierwszym zdaniu jest napisane: "Lista funkcjonariuszy milicji i
          tajnych służb PRL, agentów i <b>kandydatów na agentów</b> z nieprawdopodobną
          liczbą 240 tys. nazwisk krąży po Polsce". Gdzie tu jest histeria? Skoro dla
          dużej części ludzi jest to lista agentów, to Wildstein tego nie przewidział i
          za to trzeba go krytykować. I nie pisz, że to wina Gazety, bo cytat temu
          przeczy.
          > Nikt nie przewidział tego co z tą listą zrobi Gazeta.
          Co zrobiła? Każdy ma prawo do zajęcia swego stanowiska. Masz pretensje do GW,
          że prezentują odmienny od Twojego pogląd. Czyżbyś chciała, żeby wszyscy myśleli
          tak jak Ty?
          • kataryna.kataryna Re: Skórowanie na ekranie 15.02.05, 22:36
            rapatap napisał:

            > > A po co, skoro jak widać na takich jak Ty w pełni wystarcza? Nie muszę si
            > ę
            > > wysilać, żebyście się rzucali do klawiatury (tylko autor artykułu może by
            > ć
            > > zazdrosny, że jemu żadnej uwago nie poświęcacie).
            > Masz rację! Dyskusja z głupimi poglądami jest ich nobilitacją.



            To jak rozumiem wyjaśnienie dlaczego nie zająłeś się artykułem Mancewicza.



            Nie mogłem się
            > jednak powstrzymać. Zagorzały krytyk GW, taki jak Ty zarzuca jej często
            > manipulację. Chciałem tylko pokazać, że posługujesz się nią często Ty a poza
            > tym nie znasz artykułów, które krytykujesz :)


            To dlaczego nie pokazałeś?
            A artykuły znam bardzo dobrze. Wywiady także, na przykład ten gdzie Wroński
            upacie powtarza o "liście agentów".


            > > No i co z tego?
            > Piękny argument! Teraz już wiem, z kim mam do czynienia: z osobą odporną na
            > argumenty. Skoro zarzucasz GW histerię, to może warto przeczytać ten artykuł
            > jeszcze raz. W pierwszym zdaniu jest napisane: "Lista funkcjonariuszy milicji
            i
            >
            > tajnych służb PRL, agentów i <b>kandydatów na agentów</b> z nie
            > prawdopodobną
            > liczbą 240 tys. nazwisk krąży po Polsce". Gdzie tu jest histeria?



            Paweł Wroński: Obecnie w mediach na CD krążą "listy agentów", które pochodzą z
            bazy inwentarzowej IPN. To spełnienie Pana postulatów, aby wreszcie ujawnić
            listę agentów.




            Skoro dla
            > dużej części ludzi jest to lista agentów, to Wildstein tego nie przewidział i
            > za to trzeba go krytykować. I nie pisz, że to wina Gazety, bo cytat temu
            > przeczy.



            Cytat niczemu nie przeczy.


            > > Nikt nie przewidział tego co z tą listą zrobi Gazeta.
            > Co zrobiła? Każdy ma prawo do zajęcia swego stanowiska. Masz pretensje do GW,
            > że prezentują odmienny od Twojego pogląd.



            O odmienne poglądy akurat nie miałabym pretensji, pretensje mam o nierzetelne
            dziennikarstwo.


            Czyżbyś chciała, żeby wszyscy myśleli
            >
            > tak jak Ty?



            Bo?
            • rapatap Re: Skórowanie na ekranie 16.02.05, 00:08
              > Paweł Wroński: Obecnie w mediach na CD krążą "listy agentów", które pochodzą
              z
              > bazy inwentarzowej IPN. To spełnienie Pana postulatów, aby wreszcie ujawnić
              > listę agentów.
              Wywiad z Dudkiem był tylko dodatkiem do głównego artykułu. Skoro tam
              wyjaśniono, czym naprawdę jest ta lista, to później używano już określenia,
              jakie funkcjonowało w społecznej świadomości. Podobnie było z lustracją
              Maciarewicza. Kto dziś pamięta, że był to spis zawartości archiwów. Dla
              wiekszości to ubecy, mimo, że conajmniej 8 osób sąd oczyścił z zarzutów.
              O listę tajnych współpracowników pytano już Wildsteina w wywiadzie dla RMF,
              więc GW nie była tu pierwsza. W Warszawie już tydzień wcześniej chodziły słuchy
              o liście na CD-Romie.
              W tym samym wywiadzie Wrońskiego z Dudkiem, ten ostatni mówi: ""Jeśli ktoś, kto
              rozpowszechnia te dane, się ujawni, to się tylko ośmieszy". I tk się stało!
              > Cytat niczemu nie przeczy.
              Czuję się bezsilny. Widocznie te same słowa mają dla nas całkowicie inne
              znaczenie...
        • mbishop Re: Skórowanie na ekranie 17.02.05, 03:15
          >
          > Nikt nie przewidział tego co z tą listą zrobi Gazeta.

          Jeśli nikt tego nie przewidział, to ten "nikt" był bardzo mało przewidujący.
          Wildstein musiał przewidzieć taki rozwój wydarzeń i to czyni go odpowiedzialnym
          za całą tą aferę, a jeśli nie przewidział, to znaczy że jest zwyczajnie głupi.
    • jak.babcie.kocham Re: Skórowanie na ekranie 15.02.05, 21:05
      Kolejny komentarz Kataryny o tym samym i w taki sam sposób, codziennie na w tym
      samym histerycznym tonie, i tak już trzeci tydzień. Nudy.

      Jest kilka fajnych forów, na których znalazłabyś wiele bratnich dusz:
      forum.fronda.pl/forum.php
      www.nowe-panstwo.pl/
      www.gazetapolska.pl/frm.php?gp=frm,0,050209
      forum.wprost.pl/
      Komentowanie artykułów z GW musi być męczące i frustrujące...
      • kataryna.kataryna Re: Skórowanie na ekranie 15.02.05, 21:17
        jak.babcie.kocham napisała:

        > Kolejny komentarz Kataryny o tym samym i w taki sam sposób, codziennie na w
        ty
        > m
        > samym histerycznym tonie, i tak już trzeci tydzień. Nudy.
        >
        > Jest kilka fajnych forów, na których znalazłabyś wiele bratnich dusz:
        > forum.fronda.pl/forum.php
        > www.nowe-panstwo.pl/
        > www.gazetapolska.pl/frm.php?gp=frm,0,050209
        > forum.wprost.pl/
        > Komentowanie artykułów z GW musi być męczące i frustrujące...



        Ależ nie jest, nawet jeśli czasami trafiam na rozmówców, którzy jedyne co
        potrafią to przepisać mój post.
        • bombalina5 A ja nie mam takich dylematów jak wy. 15.02.05, 21:32
          piszę tu posty tylko po to by dosolić różowym milośnikom morderców księdza
          Popieluszki. i dla was mam radę- krytykujcie ministerstwo prawdy ile wlezie ale
          unikajcie czytania jego komunikatów.
        • jak.babcie.kocham Re: Skórowanie na ekranie 15.02.05, 21:37
          No widzisz jacy tu troglodyci! Koniecznie odwiedź któreś z reklamowanych przeze
          mnie forów. Tam na pewno znajdziesz najprawdziwszych mistrzów słowa, cięte
          pióra, błyskotliwych komentatorów rzygających jak należy na GW i wszystkich
          niezakochanych w Wildsteinie. Spodoba Ci się:)
          • bombalina5 Re: Skórowanie na ekranie 15.02.05, 21:44
            Wali się wam wszystko na leb- prawda? Skończyla się poprawność polityczna,
            skończylo się obwinianie Polaków za wszystko co się da. Koniec z Jedwabnem i
            nazywaniem czerwonych zbrodniarzy ludźmi honoru.
    • fajka2 Re: Skórowanie na ekranie 15.02.05, 21:53
      poczytaj sobie wypowiedź Wildsteina w sprawie Karkoszy. Najpierw wykrzykuje
      (Wildstein),że jak ktoś niewinnie posądzony, to może oczyścić się przed sądem, a
      teraz (o Karkoszy) powiada, że bez względu na werdykt sądu on (Wildstein)i tak
      wie swoje. To gorzej niż świnia.To kretyn i oszołom.Ponadto ma czysto
      chuligańską przeszłość. W latach 80 siątych, kiedy to tak bohatersko walczył z
      komuną miał uroczy zwyczaj wyłamywania lusterek z samochodów parkujących na
      trasie z męskiego akademika do Rynku Głównego w Krakowie. No trochę go tłumaczy,
      że był na ogół kompletnie pijany.Całuski
      • kataryna.kataryna Re: Skórowanie na ekranie 15.02.05, 22:05
        fajka2 napisała:

        > poczytaj sobie wypowiedź Wildsteina w sprawie Karkoszy. Najpierw wykrzykuje
        > (Wildstein),że jak ktoś niewinnie posądzony, to może oczyścić się przed
        sądem,
        > a
        > teraz (o Karkoszy) powiada, że bez względu na werdykt sądu on (Wildstein)i tak
        > wie swoje. To gorzej niż świnia.To kretyn i oszołom.


        Widział raporty Moniki, potrafi je wsadzić w kontekst i co, ma uznać, że sąd
        lustracyjny te dokumenty lepiej oceni? Śmieszne.



        Ponadto ma czysto
        > chuligańską przeszłość. W latach 80 siątych, kiedy to tak bohatersko walczył z
        > komuną miał uroczy zwyczaj wyłamywania lusterek z samochodów parkujących na
        > trasie z męskiego akademika do Rynku Głównego w Krakowie. No trochę go
        tłumaczy
        > ,
        > że był na ogół kompletnie pijany.Całuski



        Tia, czekam kiedy zaczniecie wytaczać argumenty, że jest kiepski w łóżku.
        • fajka2 Re: Skórowanie na ekranie 15.02.05, 22:26
          a co Tobie się wydaje, że sąd lustracyjny będzie wróżył z fusów? Też zobaczy
          raporty Moniki, ponadto przesłucha świadków, może ustali i popyta prowadzącego
          ubeka itd. Zdecyduj się. Albo sąd jest władny oczyścić z zarzutów albo nie.
          Jeżeli nie, to jak to nazywasz "histeria" tych, których nazwiska znalazły sie na
          liście (nawet w wypadku przypadkowej zbieżności) jest uzasadniona. Jeżeli idzie
          o łóżko to jakoś mnie to nie interesowało,ale jeżeli ciekawość ma Ciebie pożerać
          to się dowiem.
          • kataryna.kataryna Re: Skórowanie na ekranie 15.02.05, 22:41
            fajka2 napisała:

            > a co Tobie się wydaje, że sąd lustracyjny będzie wróżył z fusów? Też zobaczy
            > raporty Moniki, ponadto przesłucha świadków, może ustali i popyta prowadzącego
            > ubeka itd. Zdecyduj się. Albo sąd jest władny oczyścić z zarzutów albo nie.



            Oczywiście, że jest władny oczyścić z zarzutów. I każdy zainteresowany ma prawo
            uznać, że sąd się w tym przypadku myli. To chyba naturalne, tak jest w każdej
            sprawie. A w tej sprawie warto pamiętać, że to nie jeden Wildstein uznał
            Karkoszę za Monikę.


            > Jeżeli nie, to jak to nazywasz "histeria" tych, których nazwiska znalazły sie
            n
            > a
            > liście (nawet w wypadku przypadkowej zbieżności) jest uzasadniona.


            Moim zdaniem histeria z powodu znalezienia się w katalogu archiwaliów IPN jest
            całkowicie nieuzasadniona. Panikowałabyś będąc w takim zbiorze (gdybyś
            wcześniej nie nasłuchała się, że to "lista ubecka")?


            Jeżeli idzie
            > o łóżko to jakoś mnie to nie interesowało,ale jeżeli ciekawość ma Ciebie
            pożera
            > ć
            > to się dowiem.


            Mnie to interesuje? To zdaje się Ty wyskoczyłaś z lusterkami i alkoholem, dość
            luźno związanymi ze sprawą.
            • fajka2 Re: Skórowanie na ekranie 15.02.05, 23:18
              akurat między innymi wyrwał moje lusterko (zresztą uprawiał ten sport z kolegami
              Pyjasem i Maleszką).Noszę dość popularne imię i nazwisko. Ono tam jest. Nie
              panikuję bo żaden ubek nigdy mnie do niczego nie namawiał, ale może były takie
              plany. Mam to gdzieś, ale rozumiem, że inni nie muszą.
              • dawid.kingloff Re: Skórowanie na ekranie 17.02.05, 06:31
                fajka2 napisała:

                > akurat między innymi wyrwał moje lusterko (zresztą uprawiał ten sport z
                kolegam
                > i
                > Pyjasem i Maleszką

                zlapales ich za reke czy maleszka ci powiedzial?
      • dawid.kingloff Re: Skórowanie na ekranie 17.02.05, 06:30
        > komuną miał uroczy zwyczaj wyłamywania lusterek z samochodów parkujących na
        > trasie z męskiego akademika do Rynku Głównego w Krakowie. No trochę go

        tak, a w ogole to prawdopodobnie on napisal kreda na scianie meskiej
        toalety "glupi kaowiec". trzeba go przykladnie ukarac. moze nie kara smierci,
        ale jednak jakas kara musi byc. :))))
    • dolenicz Manipulacji Gazety W. ciag dalszy 15.02.05, 22:04
      Bardzo przykro czytac te elukubracje. Autor rozpaczliwie probuje dowcipny,
      usilujac odwrocic kota ogonem. Czyli popularnie mowiac zrobic ludziom wode z
      mozgu, co nie od dzisiaj jest specjalnoscia Gazety Wyborczej.
      A ludziom chodzi nie tyle o zaspokojenie ciekawosci, co po prostu o ujawnienie
      esbeckich kapusiow-agentow. Takich jak pracujacy dotad w Agorze niejaki
      Maleszka, kapus na etacie SB, oddelegowany do rozwalania opozycji od srodka.
      Zapewne kolega redaktora Mancewicza.
      (Pokaz mi Twoich przyjaciol, a powiem Ci kim jestes)
      • mbishop głupot forumowiczów ciąg dalszy 17.02.05, 03:19
        dolenicz napisał:

        > Bardzo przykro czytac te elukubracje. Autor rozpaczliwie probuje dowcipny,
        > usilujac odwrocic kota ogonem. Czyli popularnie mowiac zrobic ludziom wode z
        > mozgu, co nie od dzisiaj jest specjalnoscia Gazety Wyborczej.

        hmm, ja raczej o tą "specjalność" podejrzewam Radio Maryja, którego jesteś
        zapewne wiernym słuchaczem...

        > A ludziom chodzi nie tyle o zaspokojenie ciekawosci, co po prostu o ujawnienie
        > esbeckich kapusiow-agentow. Takich jak pracujacy dotad w Agorze niejaki
        > Maleszka, kapus na etacie SB, oddelegowany do rozwalania opozycji od srodka.

        Hahaha, dobre! Oto nagle wszyscy Polacy zaczną przeprowadzać skrupulatne
        prywatne śledztwa, które odkryją prawdę... Naprawdę dobre!
        Ludziom chodzi wyłącznie o to, żeby sobie POUŻYWAĆ, i o tym jest ten artykuł...

        > Zapewne kolega redaktora Mancewicza.
        > (Pokaz mi Twoich przyjaciol, a powiem Ci kim jestes)

        Żałosne.
        • dawid.kingloff "wasz dziennik" 17.02.05, 06:18
          mbishop napisał:

          > hmm, ja raczej o tą "specjalność" podejrzewam Radio Maryja, którego jesteś
          > zapewne wiernym słuchaczem...
          >

          wiesz, albo jestes fanatycznym czytaczem "waszego dziennika" albo po prostu dla
          nich pracujesz, spolecznie. kazdy kto ma inne zdanie niz prezentuje "wasz
          dziennik" wg tegoz dziennika jest:
          a) mieszkancem ciemnogrodu
          b) sluchaczem radia maryja
          c) patologicznym antysemita
          d) wszystkie odpowiedzi, zwlaszcza c).

          stuknijciez wy sie wreszcie w czola, w polsce nie mieszka 38 mln. idiotow.
        • dawid.kingloff mbishop 17.02.05, 06:23
          czy ty przypadkiem nie jestes z... przepraszam za wyrazenie, rzeszowszczyzny?
    • wasylzly Re: Skórowanie na ekranie 15.02.05, 22:16
      Niewatpliwie nie da sie ukryc ,ze historia III RP od 01.02.2005 dzieli sie na
      epoke przed -i po Wildsteinie, Epoke po Wildsteinie cechuje obecnie spuszczajacy
      z tonu i wigoru, cykl antylustracyjny, ktory zaczyna sie ograniczac do
      samobiczujacych programow medialnych na wszystkich mozliwych kanalach. Barwy i
      odcienie postepujacej nieugiencie lustracji sa mniej lub bardziej przerazajaco
      kreowane przez roznych sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Niektorzy faktycznie
      jakby otrzymali monopol na publiczne rozgrzeszanie, serwujac wyroki na lamach
      TV, czy puszczajac z tasmy dowcipne opowiastki aktorow. Zaczyna smierdziec
      brakiem profesjonalismu i farsa.
      Tu nowy apel, juz sie przyzwyczailem i czytam co trzecie, bardziej wstrzasajace
      zdanie, paleta jest duza od wynurzen emocjonalnych po pouczania. Trudno sie
      ustaosunkowywac do tej mieszanki, gdyby nie specyficzna metamorfoza piszacych,
      polegajaca od odejcia stylu egozentrycznego tzn. pisania w stylu JA i
      monolitycznym przejsciem do formy MY. Bardzo popularne jest stwierdzenie z MY,
      my Polacy, my pokrzywdzeni, my , ktorzy martiwmy sie o losy... itp.itd.
      Przjescie formalne z punktu widzenia JA na MY, ma sugerowac czytelnikowi
      zaangazowanie spoleczne wyzszego rzedu. Czekam na formy WY...

      Nb.niejaki Borowski ukradl moj pomysl z tego Forum, kiedy to 03.02.2005 pisalem
      o koniecznosci internetowej platformy IPN, gdzie wszystcy zrehabilitowani beda
      mogli prezentowac swoje dokumenty. I tak wiadomo, kto bije korzysci z kwitnacej
      tworczosci internautow. Brawo tylko tak dalej, a doprowadzimy wirtualnie kraj do
      porzadku!!

    • czur-czur-ra Re: Skórowanie na ekranie 15.02.05, 22:17
      Fajnie, dość lekko napisane i na szczęście ani razu nie pojawia się
      słowo "Wildstein".
      • zeter1 Re: Skórowanie na ekranie 15.02.05, 23:02
        Witam doborowe towarzystwo na łamach GW. Już sie bałem, ze kataryna zostanie
        sam na sam z tymi różowymi trutniami. Coś się zorganizowali. Brakuje jeszcze do
        kompletu niejakiego elfhelma /może to jedna i ta sama osoba?/. Czur-czur,
        poprzednio uzywany kawałek, własnie o czurczurach, był lepszy. Pozdrawiam.
        • semafor.semafor Re: Skórowanie na ekranie 16.02.05, 11:37
          Człowieku, daj na luz. Kataryna to facet, więc nie musisz się podniecać i
          wpadać w rycerskie uniesienie. Różowe hieny, rzeczywiście. Żeby jej tylko
          krzywdy nie zrobiły.

          Niejeden raz wypowiadałem się na tym forum za lustracją, ale im dłużej trwa ten
          spektakl, tym mniej jestem co do tego przekonany. Archiwalia tajnej policji są
          niekompletne, (jak rozumiem) zawierają m.in. szczegóły na temat życia
          osobistego figurantów, a sama współpraca bywa niejednoznaczna. Czy faktycznie w
          tej sytuacji wyroki ma ferować lud? Jestem nadal za lustracją, ale zaczynam
          przychylać się do stanowiska (często przytaczanego w Gazecie), że lustracja
          powinna być dokonywana sumiennie i rzetelnie przez historyków, a z drugiej
          strony osoby pokrzywdzone powinny mieć dostęp do materiałów na ich temat.

          Lustracja powszechna (całkowita jawność materiałów) byłaby nadużyciem.
          • semafor.semafor Re: Skórowanie na ekranie 16.02.05, 11:40
            A przy okazji - początkowo chciałem napisać, że zgadzam się z kataryną co do
            tego, że autor chyba żyje w innym świecie, bo do mnie też jakoś nikt nie dzwoni
            parę razy dziennie, tropiąc agentów. Ale z drugiej strony - kataryno, my chyba
            nie załapaliśmy się na ten przedział wiekowy, co autor, więc może i to, co
            napisał, nie jest do końca błędne.
            • w.wtorek Do mnie też nie dzwonią:) 16.02.05, 20:20
              semafor.semafor napisał:

              > A przy okazji - początkowo chciałem napisać, że zgadzam się z kataryną co do
              > tego, że autor chyba żyje w innym świecie, bo do mnie też jakoś nikt nie
              dzwoni
              >
              > parę razy dziennie, tropiąc agentów. Ale z drugiej strony - kataryno, my
              chyba
              > nie załapaliśmy się na ten przedział wiekowy, co autor, więc może i to, co
              > napisał, nie jest do końca błędne.


              Ja wraz z częścią rodziny się załapuję i do nas też nikt nie zdzwoni ani nie
              pisze w sprawie obecności na liście tego czy innego nazwiska.
    • janek007 Artykul mozaika Stanislawa Mancewicza jest... 15.02.05, 22:44
      Artykul mozaika Stanislawa Mancewicza jest kiepski i na bardzo mizernym
      poziomie. Autor powyrywal co sie dalo z zycia dla udowodnienia swojej tezy
      ze 'Lustracja' jest bebe. Poukaladanie jekichs epizodow i probowanie z tego
      zrobic cos co ma sens Mancewiczowi sie nie udalo i nie wyszlo, totalna klapa.
      Jezeli juz 'mozaika' to dobar 'mozaika'. Mancewicz chyba nawet nie slyszal o
      tym jak zrobic dobra mozaike a jego przyklady sa poprostu zalosne i tak maja
      sie do rzeczywistosci jak kwiatek do kozucha, groch z kapusta.

      To ze ktos w Libii moze miec klopoty to napewno dla Mancewicza tak naprawde nie
      jest sprawa wazna i istotna. Mancewicz zapomnial podac jeszcze jeden
      mozliwy 'mozaikowy' przyklad, a moze tylko zawiodla go wyobraznia chociaz
      watpie. Co by sie moglo stac gdyby np. jakis UBek w USA czy gdzies indziej
      podajacy sie za ofiare i przesladowanego w Polsce okazal sie Ubkiem z Listy i
      to zatail; a CIA, FBI czy jakies inne sluzby sprawdzilaby nazwiska i sprawa by
      sie rypla. Chyba tacy boja sie dozo bardziej anizeli jakis Abdul z Libii.
      Artykul Mancewicza jest na poziomie tak zwanego 'village idiot' (idioty
      wiejskiego) ktory na stol wysypal taczke piasku i dziwi sie ze ni jak z tego
      nie chce byc komputer.
    • piglowacki Polskie wieprze, ubeckie perły 15.02.05, 23:12

      Polecam: "Polskie wieprze, ubeckie perły" Pilha

      polityka.onet.pl/artykul.asp?M=FP&NR=2490-2005-06
      • w.wtorek Pilcha perła rzucona przed wieprze? 16.02.05, 20:30
        Śmiem wątpić. Pilch swój niewątpliwy talent poświęca złej sprawie. Jego frazy
        są kunsztowne, lecz ich treść równie prostacka jak komentarze pismaków z GW. To
        sama śpiewka - lista ubecka, Wildstein świnia, cierpią niewinni. Z tym, że
        dziennikarzany z Czerskiej rycza sobie pieśń dziadowską, a krakowski erudata
        stara się ułożyć "Pieśń nad Pieśniami". Na szczęście "siła rażenia" Polityki
        jest mizerna w porównaniu z dziennikiem Agory, więc szkód zbyt dużych Pilch nie
        narobi, choć wrażliwe na piękno słowa umysły może na chwilę uwieść.


        piglowacki napisał:

        >
        > Polecam: "Polskie wieprze, ubeckie perły" Pilha
        >
        > polityka.onet.pl/artykul.asp?M=FP&NR=2490-2005-06
        • piglowacki Re: Pilcha perła rzucona przed wieprze? 17.02.05, 11:36


          w.wtorek napisał:

          > Śmiem wątpić. Pilch swój niewątpliwy talent poświęca złej sprawie. Jego frazy
          są kunsztowne, lecz ich treść równie prostacka jak komentarze pismaków z GW.


          60 letni prozaik, poeta i felietonista z dorobkiem do pozazdroszczenia -
          „utalentowany”? Ja Pilcha cenię za mądrość (dla mnie to coś więcej niż
          inteligencja), wiedzę i faktograficzną pamięć.

          Bystrzak jakiś jesteś: Pilch „utalentowany, prostacki, erudyta”. „Niewątpliwy”
          talent recenzencki (cóż za strzelistość epitetów) „poświęcasz złej sprawie”.

          „Utalentowany” to może był Wildstein. I zobacz co się z nim stało. Skończy jak
          utalentowany kiedyś Maciarewicz (to tylko kwestia czasu).

          W jednym się zgadzam. Polityka nie jest dla czytelników tabloidów (GW również).
          A jej „siły rażenia” chyba nie doceniasz (przemyśl).

          Pozdrawiam.

          • w.wtorek Re: Pilcha perła rzucona przed wieprze? 18.02.05, 11:18
            piglowacki napisał:


            > w.wtorek napisał:
            >
            > > Śmiem wątpić. Pilch swój niewątpliwy talent poświęca złej sprawie. Jego f
            > razy
            > są kunsztowne, lecz ich treść równie prostacka jak komentarze pismaków z GW.
            >
            >
            > 60 letni prozaik, poeta i felietonista z dorobkiem do pozazdroszczenia -
            > „utalentowany”?

            W moim poscie było "niewątpliwy talent". To nie jest to samo co "utalentowany",
            choć oba wyrażenia są bliskoznaczne.

            > Ja Pilcha cenię za mądrość (dla mnie to coś więcej niż inteligencja), wiedzę
            > i faktograficzną pamięć.

            Ja u Pilcha wielkiej mądrości nie widzę. Widzę: wielki talent literacki i
            wielki (właściwy większości) pisarzy egotyzm, błyskotliwą inteligencję i
            wielką, umiejętnie używana erudycję.

            >
            > Bystrzak jakiś jesteś: Pilch „utalentowany, prostacki, erudyta”. &#
            > 8222;Niewątpliwy”
            > talent recenzencki (cóż za strzelistość epitetów)

            Za to Ty bystry nie jesteś - łatwo sprawdzić, że żadnego z powyższych określeń
            nie ma w moim poscie, choć są niektóre słowa, jednak użyte w innych
            zestawieniach.

            > „poświęcasz złej sprawie”.

            Przekręcanie cudzych wypowiedzi, żeby dopasować sobie ich treśc do własnej
            interpretacji to działanie w złej sprawie, panie Głowacki.

            > „Utalentowany” to może był Wildstein. I zobacz co się z nim stało.

            Co się z nim stało?

            > Skończy jak utalentowany kiedyś Maciarewicz (to tylko kwestia czasu).

            Sugerujesz, że Wildstein zostanie posłem na sejm RP?

            > W jednym się zgadzam. Polityka nie jest dla czytelników tabloidów (GW
            również).

            Widzę, że lubisz się zgadzać lub nie zgdadzać z tym czego ktoś w ogóle nie
            powiedział:) Nie przypominam sobie, aby w moim poscie było coś na temat
            czytelników tabloidów.

            > A jej „siły rażenia” chyba nie doceniasz (przemyśl).

            Staram się artykułować na głos sprawy wcześniej przeze mnie przemyślane. Nie
            znaczy to, że muszą one być tak samo przemyślane przez innych. Mam po prostu
            inne zdanie niż Ty i dobrze by było, gdybyś potrafił to uszanować, a wpolemice
            nie uciekał się do manipulacji.

    • glos44 Re: Skórowanie na ekranie 16.02.05, 02:51
      Scenariusz, ktorego nikt nie bierze pod uwage: pani Staniszkis jest informowana
      (na ekranie?) o obecnosci jej nazwiska na "liscie"; zostaje jej doradzone, by
      zlozyla wniosek do IPN i czekala. I wtedy ciekawa bylaby jej reakcja... Czy tak
      samo heroicznie walczylaby o poparcie dla Wildsteina, czekajac na wynik badania
      IPN w jej sprawie miesiacami? Skoro tak strasznie przezywala raptem kilka
      godzin niepewnosci? W razie cierpien czekania nalezaloby jej przypomniec,
      ze "gdzie drwa rabia, to i wiory leca" Przeciez jest znana i ma mozliwosci, by
      spokojnie glosic, ze wie, co moze zawierac jej teczka.

      Te wszystkie "dudki", ktore udzielaja swiadectwa niewinnosci w przekaziorach, z
      pominieciem wszelkich obowiazujacych procedur, powinny zostac wywalone z IPN z
      co najmniej takim hukiem, jak kolega Bronislaw z Rzepy. Skoro nie sa wywalani,
      to znaczy, ze mechanizmy "elyt" dzialaja na kazdym zakrecie historii, czy
      chodzi o sprawiedliwosc czy o niesprawiedliwosc. Niekorzy sa ponad. Pracownik
      IPN pan F. udziela zapewnienia pani S. na ekranie tv, ze ta jest w porzadku.
      Pracownik IPN D. udziela zapewnienia panu O. i panu P., znanemu aktorowi i
      znanemu satyrykowi, ze sa lelyje niewinne. I tak dalej. Wszystko na zasadzie
      szlachetnego drewna. A cala reszta to wiory. Ze swoim nie-znanym zyciem.

      Szlachetne drewno w postaci Wildsteina grozi za kazde pomowienie swojej osoby -
      w jego mniemaniu - procesem sadowym. Ale uwaza, ze wiory musza leciec i ze musi
      bolec. Widac ma srodki na procesy i adwokatow, czyli forse na srodki
      przeciwbolowe.

      Czytam tu od czasu do czasu forum.
      Ciagle i ciagle komentarze niejakiej kataryny. Calkiem ciekawe. Albo niewyzyta
      ambicja dziennikarska (niechciana przez Gazete?) albo oplacana przez Gazete
      osobka, by podgrzewac nastroje, albo maniaczka. Innej mozliwosci nie widze. Bo
      nikt rozsadny nie poswieci tyle czasu na podsycanie ognia w sprawie lustracji,
      w ktorej znow elyty beda mialy mozliwosc natychmiastowego oczyszczenia czyli
      zbicia kapitalu.

      Wiór i drewno

      Wiór
    • hydy Re: Skórowanie na ekranie 16.02.05, 12:47
      można się zgadzać, lub nie z kataryną, można mieć różne oceny postępowania
      Wildsteina, można mieć różne wizje sposobu,zakresu i samej zasadności
      tzw. "lustracji", ale nie sposób nie zauważać denerwująco jednostronnego
      podejścia GW do tematu.

      niby GW ma do tego prawo, ale mi znacznie bardziej przypadło do gustu
      postepowanie "Rz" w tej sprawie, która publikuje RÓŻNE artykuły nt., co pozwala
      poznać również argumenty drugiej strony - jakiekolwiek by one nie były.
    • haruki brukowiec wybiórczy 16.02.05, 17:51
      a jak to było z dyrygentem z poznania? hę? "dla dobra dzieci" ujawniono
      bezczelnie tajemnice lekarską, a teraz płacz na nieborakami z listy infamisa W,
      co to sami nie wiedzą czy to oni, czy niekoniecznie (casus piotrusia
      fronczewskiego), ale już ich dopadł ostracyzm za przeroszeniem środowiskowy
      na czerskiej śmierdzi
    • mrrek Przedtem był serial pt. "Prałat", z księdzem 16.02.05, 19:52
      Jankowskim w roli głównej, teraz jest Wałęsa na tapecie, no i "Partia Maryja",
      ale fakt, lustracja juz od dłuższego czasu istniała w tle; to brylował niejaki
      prof.Romanowski z UJ. Ostatnio coś zamilkł, nie wiecie czemu?
      • mrrek Zapomniałem dodać: o Radiu Maryja piszą wszyscy 16.02.05, 20:00
        tzn. wszystkie portale, ale też WSZYSCY powołują się na GWybiórczą! Może to
        pp.Mancewicz z Wrońskim pospołu te "partię" powołali, nieprawdaż? Ale prawdą być
        to mie może, to byłoby zbyt piękne!
    • talking_head Re: MANCEWICZ ? NOWA KSYWA MALESZKI ? 16.02.05, 20:35
      WYBORCZA WYRAŹNIE ROBI W PORTKI, PRZEZ TYDZIEŃ PRÓBOWAŁA POLAKÓW
      NASTRASZYĆ, WSZYSTKICH OBRZUCIĆ BŁOTEM, WYWOŁAĆ ANTYLUSTRACYJNĄ
      HISTERIĘ. WYSIŁKI ZDAŁY SIĘ NA NIC. NIKT MYŚLĄCY RACJONALNIE NIE
      UWIERZYŁ, ŻE INDEKS OSOBOWY IPN-U JEST LISTĄ AGENTÓW U.B., DO
      CZEGO PRZEKONYWAŁA NAS BEZSKUTECZNIE GAZETA ( ARTYKUŁ "UBECKA LISTA").
      WYSTARCZYŁO KILKANŚCIE WYSTĄPIEŃ WŁADZ IPN-U BY EMOCJE OPADŁY.OPOWIEŚCI O
      CIĄGLE DZWONIĄCYCH DO AUTORA ARTKUŁU ZNAJOMYCH Z PYTANIAMI O LISTĘ WŁÓŻMY
      MIĘDZY BAJKI, NO CHYBA,ŻE W JEGO OTOCZENIU JEST TYLU BYŁYCH KONFIDENTÓW
      LUB LUDZI MAŁO ROZGARNIĘTYCH.
      PANOWIE Z WYBORCZEJ, SYMPATYCY MALESZKI I JEMU PODOBNYCH, WASZ NACZELNY
      GRZEBAŁ BEZPRAWNIE, BEZ ŻADNEJ KONTROLI W ARCHIWACH MSW PRZEZ 2.5 M-CA
      ZA RZĄDÓW MAZOWIECKIEGO, POZWÓLCIE WIĘC TERAZ, PO 15 LATACH I NAM
      BIEDNYM SZARAKOM DOWIEDZIEĆ SIĘ CO NIECO O KULISACH OKRĄGŁEGO STOŁU, O
      ROMOWACH I UKŁADACH W MAGDALENCE O TAJEMNICZYCH TARGACH MICHNIKA Z TOWARZYSZAMI
      RADZIECKIMI NA KREMLU W 1989 ROKU, CO I KOMU OBIECAŁ I CO JEMU OBIECANO,
      MOŻE TO NAM POZWOLI ZROZUMIEĆ DLACZEGO SOWIECCY JANCZARZY RZĄDZĄCY Z NADANIA
      MOSKWY POLSKĄ, PRZEPROWADZAJĄCY ANTYSEMICKĄ CZYSTKĘ W POLSKIM WOJSKU PO 68-YM,
      MORDUJĄCY POLAKÓW NA ULICACH MIAST W STANIE WOJENNYM , JARUZELSKI I KISZCZAK
      STALI SIĘ RAPTEM "LUDŹMI HONORU"
    • pianola2 Chlopaki wierzgaja zgodnie z dyrektywą 16.02.05, 22:25
      Chlopaki faktycznie juz gonia w pietke. Temat zszedl w naturalny sposob z wizji,
      a chlopaki swoje. Dyrektywa byla, to wierzgaja dalej. Chlopaki z GW jak ten
      japonczyk co 20 lat w buszu siedzial, bo wydawalo mu sie ze wojna trwa dalej.
      • mbishop z czyją dyrektywą? 17.02.05, 03:22
        pianola2 napisał:

        > Chlopaki faktycznie juz gonia w pietke. Temat zszedl w naturalny sposob z wizji

        Zszedł z wizji, ale czy wyszedł z domów? Może jednak warto ludziom uparcie
        wbijać do głów, że "nie każdy, kto jest na liście, był agentem"
        Pomyślałeś o tym?
        • dawid.kingloff Pomyslales o tym? 17.02.05, 06:09
          > wbijać do głów, że "nie każdy, kto jest na liście, był agentem"
          > Pomyślałeś o tym?

          moze nie musieli najpierw nazywac spisu teczek lista agentow? pomyslales o tym?
          • borbatorba Re: Pomyslales o tym? 17.02.05, 08:10
            A ty jesteś czytaczem tylko tytułów,czy czasu ci już zabrakło
            do poskładania literek w całość.
    • adam.2x Smiechem w glupote. Brawo Gazeta tak trzymac ! 17.02.05, 02:38
      .... do wyborow. Lustrownicy juz dostaja wiekszego stracha niz lustrowani bo
      narod ich zweryfikuje przy najblizszym glosowaniu.
    • adam.2x Pytanie dla lustrologow - powaznie 17.02.05, 03:15
      Czy ktos moze mi powiedziec dlaczego na ostatniej narodowo-katolickiej liscie
      agentow (w exelu) w kolumnie "jednostka" poza centralnymi urzedami sa tylko WUSW
      Kielce, Radom, Tarnobrzeg, Siedlce a nie ma praktycznie innych regionow np.
      Torun, Gdansk, ect. Gdzie sie podziala reszta Polski?
    • mbishop do kataryny 17.02.05, 03:26
      kataryna.kataryna napisała:

      > A poza tym cały tekst jest chaotyczny i właściwie trudno powiedzieć o co panu
      > chodzi. Oczywiście poza tym, że chciał pan powiedzieć, że Wildstein to
      > świnia.

      Hmm, to dziwne, że ja wiem o co chodziło. Jakieś problemy z rozumieniem tekstu
      pisanego?
      Wildstein nie jest świnią, Wildstein jest po prostu głupi.
    • dawid.kingloff Staszek, ja ci to powiem prosto, po galicyjsku... 17.02.05, 06:07
      Staszek, daj se siana... Z tym waszym fanatycznym antylutratorswem blakacie sie
      gdzies pomiedzy nuda a groteska.
      Na racjonalne argumenty zywnopodobni pisarze z wybiorczej pozostaja glusi,
      trzeba wiec do nich przemawiac jezykiem prostszym.

      PS.
      Lubu dubu! Lubu dubu!
      Niech nam zyje Leslaw Maleszka!
      Prezes naszego Klubu,
      Niech zyje nam!
    • al971 Kataryna - OK! 17.02.05, 10:57
      Rzadko czytuję dyskusje w sieci i prasę, ale artykuł p. Mancewicza mnie
      "ruszył". Czy to mają być argumenty za dalszym trzymaniem zasobów IPN w cieniu?
      Wszystkie przytoczone historyjki, mniejsza o to czy prawdziwe, świadczą o tym,
      że każdą poszczegóną sprawę należy naświetlić i wyjasnić, a nie kisić w archiwach.
      Wildstein sie spóznił ok. 15 lat.
    • mario.osh nie urodziłem sie tutaj :p 17.02.05, 11:00
      wsadźcie sobie tą listę...
    • klip-klap ubaw jes z takich artykulow 18.02.05, 11:24
      "Dzisiejsze tłumaczenia fachowców z IPN, że lista Wildsteina to zaledwie indeks
      zawartości archiwum, całkowicie nie przystają do polskiego sposobu rozmawiania o
      bliźnich. Ktoś, kto z przejęciem woła w mediach, że są tam też ludzie bardzo
      pokrzywdzeni, chce zepsuć ogólnonarodową zabawę."


      Jak maja qrwa przystawac skoro klamczuszki daja tytuly o "ubeckiej liscie".
      Teraz zas klamczuszki stroja sie na niewiniatka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka