Dodaj do ulubionych

Szyderstwo Rokity

21.02.05, 20:08
Droga pani Siedlecka. Jak moze minister wywadzacy sie z SLD wykazac
uczciwoscia. Przeciez jedno z drugim sie wyklucza. Natomiast zgadzam sie ze
moze wykaza sie instynktem. Po tylu latach ludzie wywodzacy sie z tej partii,
rzeczywiscie wyrobili sobie gleboki instynkt, tyle ze samozachowawczy.
Obserwuj wątek
    • pianola2 skonczcie zt ym jazgotem! 21.02.05, 20:11
      Zlitujcie sie!!! Przestancie jazgotac antylustracyjnie! Mdło sie robi juz od tego
    • wojakszwejk Zmiany w artykule 21.02.05, 20:50
      Przeczytałem ten artykuł jakąś godzinę temu i znowu rzuciłem nań okiem przed chwilką. I dostrzegłem
      małą zmianę: poprzednio była wzmianka o tym, że ministera Kulesza wykazała się odwagą pomimo jej
      ciężkiej sytuacji osobistej, jako że jej mąż jest wiceprezesem IPNu.
      Ciekawe, dlaczego usunięto tę informację z artykułu...
      • kataryna.kataryna Re: Zmiany w artykule 21.02.05, 21:14
        wojakszwejk napisał:

        > Przeczytałem ten artykuł jakąś godzinę temu i znowu rzuciłem nań okiem przed
        ch
        > wilką. I dostrzegłem
        > małą zmianę: poprzednio była wzmianka o tym, że ministera Kulesza wykazała
        się
        > odwagą pomimo jej
        > ciężkiej sytuacji osobistej, jako że jej mąż jest wiceprezesem IPNu.
        > Ciekawe, dlaczego usunięto tę informację z artykułu...



        Może dlatego, że w świetle cytowanych przeze mnie informacji z Rzepy ta "ciężka
        sytuacja osobista" brzmi dość dwuznacznie.
        • wojakszwejk Re: Zmiany w artykule 21.02.05, 21:26
          No tak, ale patrzę teraz i widzę informację o tym, że jest żoną, więc jeśli poprzednim razem
          przeoczyłem, to jestem podłym oszczercą i bardzo przepraszam Panią Ewę Siedlecką.
        • fajka2 Re: Zmiany w artykule 22.02.05, 00:59
          fajka do kataryny tam jest napisane " jej sytuacja osobista sprawy nie ułatwia"
      • fajka2 Re: Zmiany w artykule 22.02.05, 00:18
        czytać nie umiesz, niczego nie usunięto, jutro jest wydanie gazety. śpij
        spokojnie, przeczytasz
    • kataryna.kataryna Re: Szyderstwo Rokity 21.02.05, 21:10
      "Za to, że w tych warunkach wywiązała się ze swoich obowiązków, należy się jej
      uznanie, a nie kpiny"


      Może poczekajmy do końca kontroli z tymi zachwytami, co? Rozumiem pokusę
      rozprawienia się za jednym zamachem i z Rokitą i z IPN-em ale poczekajmy na
      ostateczne rozwiązanie tego sporu kompetycyjnego. Na razie po kontroli GIODO ze
      strony internetowej IPN zniknęła lista ofiar proesów stalinowskich bo nie była
      zarejestrowana w GIODO. Śmiech na sali.


      www.rybinski.blog.pl/

      A tak a propos Ewy Kuleszy, Rzepa z 11 lutego:

      "Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej ogłosiło konkurs na stanowisko prezesa
      IPN. 30 czerwca upływa kadencja prof. Leona Kieresa. (...) Silnym kandydatem
      mógłby być także [oprócz Kieresa] prof. Witold Kulesza, obecny zastępca
      Kieresa, który w 1999 r. starał się o to stanowisko, ale z powodu zawirowań
      politycznych nie zyskał poparcia"
      • leszek.sopot Re: Szyderstwo Rokity 21.02.05, 22:32
        kataryna.kataryna napisała:

        > "Za to, że w tych warunkach wywiązała się ze swoich obowiązków, należy się
        jej uznanie, a nie kpiny"
        >
        >
        > Może poczekajmy do końca kontroli z tymi zachwytami, co? Rozumiem pokusę
        > rozprawienia się za jednym zamachem i z Rokitą i z IPN-em ale poczekajmy na
        > ostateczne rozwiązanie tego sporu kompetycyjnego.


        Te slowa kierujesz do Rokity? Bo przeciez to jemu umiaru i rozwagi zabraklo.
        Czy tak samo bedzie postepowal wobec podleglych sobie funkcjonariuszy
        panstwowych gdy zostanie ministrem? Obawiam sie, ze niestety tak. Kultury mu
        niestety brakuje, a temperamentu politycznego ma nadmiar.
        • magda.gdansk Re: Szyderstwo Rokity 22.02.05, 09:12
          leszek.sopot napisał:

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > "Za to, że w tych warunkach wywiązała się ze swoich obowiązków, należy si
          > ę
          > jej uznanie, a nie kpiny"
          > >
          > >
          > > Może poczekajmy do końca kontroli z tymi zachwytami, co? Rozumiem pokusę
          > > rozprawienia się za jednym zamachem i z Rokitą i z IPN-em ale poczekajmy
          > na
          > > ostateczne rozwiązanie tego sporu kompetycyjnego.
          >
          >
          > Te slowa kierujesz do Rokity? Bo przeciez to jemu umiaru i rozwagi zabraklo.

          Przede wszystkim zas Rokita pokazal, jakim kiepskim jest prawnikiem. Z
          fachowego punktu widzenia jego wystapienie bylo raczej kompromitujace.
          • rozenkranc Mąż stanu czy neurotyczny chłoptaś? 22.02.05, 18:16
            Macie Państwo rację oboje. Pan Rokita jest zarówno kiepskim prawnikiem jak i
            niezrównoważonym politykiem. Jego nadpobudliwość i wybujały temperament już
            wielokrotnie dawały znać o sobie, nie tylko w publicznych dialogach z innymi
            politykami, zmienianymi przez p. Rokitę w trywialną pyskówkę, ale również w
            poważnych oświadczeniach politycznych, jak choćby słynne, histeryczne: "Nicea
            albo śmierć".
            Doprawdy dziwne, że jego ugrupowanie polityczne oraz elektorat wyborczy wciąż
            widzą w nim męża stanu, choć w istocie jest tylko neurotycznym chłoptasiem.
    • seawolfie Zasada Wyszyńskiego- dajcie IPN, znajdę paragraf 21.02.05, 21:37
      O Jezu, czy ta antylustracyjna histeria sie nigdy nie skonczy? Kolejna
      funkcjonariuszka odrabia "jazdę obowiązkową". Czy w Wyborczej isnieje grafik,
      kto dzisiaj odpala salwę przeciwko lustracji, by czasem ludzie nie zajęli sie
      czymś innym?

      A co do meritum, to oczywiste jest, że ustawa o IPN powinna być nadrzędną w
      stosunku do ustawy o ochronie danych osobowych. Waga tych spraw jest zupełnie
      nieporównywalna. Widac wyrażnie, że chce się dokopać IPNowi i zatrzymac jego
      pracę , a paragraf, jaki próbuje sie stosować jest sprawą wtórną. Zgodnie z
      zasadą prokuratora Wyszyńskiego, zresztą. Tym razem wysłano na bój panią
      Kuleszę, nie wyszło, jutro wymyśli się coś innego. Prokurator siedzi i myśli,
      jaki to mianowicie paragraf naruszono, na razie jakoś nie może wymyślić. Punkty
      za wytrwałość!
      • fajka2 Re: Zasada Wyszyńskiego- dajcie IPN, znajdę parag 22.02.05, 00:46
        fajka do seawolfie : Bez założeń wstępnych, ale dlaczego ustawa o IPN na być
        nadrz ędna?
        • niezapowiedziany Re: Zasada Wyszyńskiego- dajcie IPN, znajdę parag 22.02.05, 02:32
          dlatego, ze pamiec narodowa jest wazniejsza od danych osobowych???
          wykresl z podrecznikow historii nazwiska - nie sa zarejestrowane w GIODO. to
          jest kpina. ta ustawa miala chronic przed marketingowym i komercyjnym
          wykorzystywaniem danych teladresowych obywateli. a chroni skorumpowanych
          urzednikow, osoby publiczne przed jakimikolwiek pytaniami i dociekaniami itp.
          poza tym ustawa o ochronie danych osobowych mowi, ze nie obowiazuje tam gdzie
          inne ustawy okreslaja zasady udostepniania informacji (i tak jest w przypadku
          IPN). pytanie czy wykaz zasobow jest zasobem o ktorym mowi ustawa o IPN. ale
          pamietajmy tez, ze nie mozemy sprowadzic kazdego zestawienia imienia i nazwiska
          jako danej osobowej - co z podrecznikami historii? co z tabliczkami na
          drzwiach? co z listami plac? co z wykazami przyjetych do szkol itd itp. Mrozek.
          • fajka2 Re: Zasada Wyszyńskiego- dajcie IPN, znajdę parag 22.02.05, 15:02
            fajka do niezapowiedziany Różnica osoby prywatne i publiczne
    • droch Re: Szyderstwo Rokity 21.02.05, 21:39
      Niektórym wszystko kojarzy się z seksem (i nazywamy ich erotomanami) innym - z
      lustracją. Ci drudzy w większości są dziennikarzami Gazety Wyborczej.
      Ja rozumiem, że można być niechętnym PO i Rokicie w szczególności, redakcja nie
      raz dawała temu wyraz. Ale to Rokita ma rację - od czasu publiakacji listy
      Wildsteina skończy się (oby na zawsze) strzelanie do ludzi teczkami zza węgła.
      Ustawa o Ochronie Danych Osobowych nie przystaje do rzeczywistości i nie może
      być narzędziem CENZURY.
      • fajka2 Re: Szyderstwo Rokity 22.02.05, 00:55
        fajka do droch, to nie kwestia cenzury, chciałbyś, aby każdy mógł o Tobie
        zamieścic dowolną inf. w internecie, zawierającą dane osobowe i inf. (np,że
        jesteś no nie wiem czegoś by nie chciał) bezkarnie?
    • kalawaw Pajacowanie Rokity 21.02.05, 21:40
      Dla mnie Jan maria Rokita to błazen. Jakieś osiem lat temu chciał stworzyć
      partię mieszczańską. To paniczyk z dobrego domu, ktorego krakowianie maja dość -
      otrzymał trzecie miejsce w wyborach na prezydenta Krakowa. I cała Polska
      powinna mu podziękować niekończącej sie błazenady.
      • ziutek75 Re: Pajacowanie Rokity 21.02.05, 21:58
        A co zrobic ze szkodliwymi blaznami?
    • zeter1 Re: Szyderstwo Rybińskiego 21.02.05, 22:02
      Zamiast komentarza do "wyborczego" tekstu:

      Lotna inspekcja
      Wczoraj przyszło do mnie dwóch poważnych mężczyzn z teczkami. Przedstawili się
      jako inspektorzy ochrony danych osobowych. Zażądali wydania notesów
      telefonicznych i adresowych, przejrzeli i stwierdzili popełnienie przestępstwa,
      a co najmniej wykroczenia, polegającego na gromadzeniu bez zezwolenia imion,
      nazwisk, adresów i telefonów rozmaitych ludzi. Już mieli pisać protokół, kiedy
      jeden z nich zainteresował się biblioteką. Co my tu mamy? - zapytał
      sarkastycznie. Książki - odparłem, zgodnie z prawdą. Urzędnikom państwowym na
      służbie zawsze należy mówić szczerą prawdę. Książki - roześmiał się, a był to
      śmiech sardoniczny. Drugi zawtórował mu chichotem. Książki, łaskawy panie -
      kontynuował - to jest beletrystyka. Fikcyjne postaci robią wymyślone rzeczy. A
      poza tym opisy przyrody, albo jak który pisarz ambitniejszy to strumień
      świadomości. Albo wierszyki, o Koziołku Matołku, o Trzech Budrysach, o bólu
      istnienia. A pan tutaj nie ma żadnych książek, tylko niechroniony rejestr osób.
      Nazwiska, zajęcie, pozycja społeczna, ocena, często negatywna, a nawet
      złośliwa.

      Proszę bardzo, alfabet Słonimskiego, alfabet Kisiela, alfabet Rokity. A na tej
      półce, nie tylko, kto jest kim w Polsce dziś, ale też, kto był kim w Polce w
      roku 1980. Same dane osobowe. A tutaj encyklopedie. To samo. Co drugi -
      działacz partyjny i państwowy. Co trzeci - autor dzieła o wpływie marksizmu na
      wydajność kur niosek.

      A u pana jest na półkach jeszcze gorzej. Wojciech Jaruzelski "Stan wojenny,
      dlaczego... ". Otwieramy na chybił trafił indeks nazwisk. Litera B - Babiuch,
      Bafia, Bajbakow, Baka, Bakunin, Balcerowicz, Barcikowski, Baryła. Już samo
      sporządzenie takiego indeksu jest sprzeczne z ustawą, nie mówiąc o posiadaniu.
      A tu obok Jana Błażyńskiego "Mówi Józef Światło". Stek ohydnych kalumnii, a co
      gorsza, jak się mają oczyścić ludzie, którzy przypadkowo nazywają się Różański.

      Ależ proszę panów, to przecież historia najnowsza, albo wręcz bieżąca polityka.
      Jakże tak, bez nazwisk? - zaprotestowałem. Historię niech pan zostawi
      historykom, a politykę politykom - wrzasnęli. - Politycy do biura, a
      dziennikarze do pióra. Możesz pan czytać, pisać i myśleć bez nazwisk. I poszli,
      zostawiając mi zalecenie zniszczenia wszystkich encyklopedii i "hu is hu",
      wyrwania wszystkich indeksów osobowych i zaczernienia wszystkich nazwisk.
      Zapowiedzieli też, że wrócą. Jeśli nie po tych wyborach, to po następnych. Ja
      mogę o nich bowiem zapomnieć, ale oni o mnie - nigdy. •

      MACIEJ RYBIŃSKI
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050221/publicystyka/publicystyka_a_8.html
      • ziutek75 Re: Szyderstwo Rybińskiego 21.02.05, 22:11
        To mi wyglada na realny wyciag z najblizszych czasowo zamierzeń katoprawicowych
        oszolomów...
    • kokoriko Roma locuta causa finita 21.02.05, 22:59
      Roma locuta (est) causa finita (est) łac., Rzym przemówił, sprawa skończona, rozstrzygnięta;
      wypowiedź Kościoła [CZYTAJ GW] jest wiążąca dla wiernych.

      Etym. - oparte na św. Augustynie (Kazanie 131, 10).
    • witek.bis ??? 21.02.05, 23:14
      Może ktoś oblatany mi wyjaśni, bo ja już trochę się pogubiłem:
      -Czy ten inwentarz archiwalny IPN jest zbiorem danych osobowych?
      -Czy jest zarejestrowany w GIODO?
      -Na jakiej podstawie prawnej toczy się kontrola GIODO w IPN?
      • kataryna.kataryna Re: ??? 21.02.05, 23:27
        witek.bis napisał:

        > Może ktoś oblatany mi wyjaśni, bo ja już trochę się pogubiłem:
        > -Czy ten inwentarz archiwalny IPN jest zbiorem danych osobowych?


        Odpowiedź ze strony samego GIODO:

        www.giodo.gov.pl/266/id_art/973/j/pl/

        Z tego co sami piszą, a także z tego co mówi ustawa, te nazwiska danymi
        osobowymi nie są. Pani Kulesza skorzystała chyba z "worka" w ostatnim akapicie
        ("nieuniknione jest dokonanie zindywidualizowanej oceny, przy uwzględnieniu
        konkretnych okoliczności"). Żeby było śmieszniej, dane osób nieżyjących nie są
        danymi osobowymi i nie wiem dlaczego GIODO kazało zdjąć nazwiska skazanych na
        śmierć jako zbiór niezarejestrowany.


        > -Czy jest zarejestrowany w GIODO?


        Nie jest i to jest właśnie zarzut.


        > -Na jakiej podstawie prawnej toczy się kontrola GIODO w IPN?



        Chyba na takiej, że kij pilnie potrzebny. Nawet jeśli nie pani Kuleszy (która
        być może jak każdy urzędnik, uważa, że jej ustawa jest najważniejsza) ale już
        ten atak na Rokitę to ciąg dalszy "Spod Leona wyciągniem stołeczek...". Szkoda,
        bo Ewę Siedlecką lubię. I popatrz, tak szukała konfliktu interesów a jak się
        jeden znalazł (rywalizacja Kieres-Kulesza mąż) to się nawet nie zająknęła.
        • witek.bis Re: ??? 21.02.05, 23:43
          Dzięki! No to jeśli ten inwentarz zbiorem danych osobowych nie jest, to
          dlaczego miałby być rejestrowany? Wydaje mi się, że dane osobowe znajdują się w
          teczkach, ale one z kolei podlegają pod inną ustawę. A z tą kontrolą to już
          zupełnie nie rozumiem dlaczego ona została wpuszczona do IPN, skoro może
          wchodzić do pomieszczeń, w których przechowuje się zarejestrowane zbiory
          danych? Wymiękam! To materia dla prawników, albo innych uczonych w piśmie.

          PS.
          Co do tego rejestru skazanych na śmierć, to może chodzi o to, że znajdują się
          tam jednak ludzie żyjący (sam znałem człowieka, który za udział w WiN-ie miał
          wyrok śmierci , ale nie został on wykonany). Ale znowu - jeśli to są tylko
          imiona i nazwiska, to czy to jest zbiór danych osobowych... i tak do usłanej
          różami.
          Pozdrawiam.
        • fajka2 Re: ??? 22.02.05, 00:43
          fajka do kataryny co znaczy nie zająknęla się? Twoim zdaniem jak żona przeciw
          mężowi to nie jest konflikt interesów? Nawet sąd zwalnia z zeznań.
      • rkcb Re: ??? 21.02.05, 23:44
        Ad 1 Każdy spis gdzie występują imiona i nazwiska jest zbiorem danych osobowych.
        Ad 2 Nie musi byś zarejestrowany, żeby po upublicznieniu podlegał ustawie.
        Ad 3 Jak jakaś instytucjia gromadzi dane osobowe, to podlega kontroli GIOD.
        Rokita, atakująz urzędnika państwowego za wypełnianie obowiązków zgodnie z
        ustawą wykazał typową "moralność Kalego". Jak p.Szumielawicz przy afarze Rywina
        postąpiła zgodnie z ustawą i procedurami i było to korzystne dla tez Rokity to
        ja wychwalał, a jak p.Kulesza zachowuje się tak samo i nie podoba się to małemu
        Jasiowi to ją atakuje. I to ma być czołowy polityk propaństwowej partii?
        B O Ż E !!!!!!
        • kataryna.kataryna Re: ??? 21.02.05, 23:56
          rkcb napisał:

          > Ad 1 Każdy spis gdzie występują imiona i nazwiska jest zbiorem danych
          osobowych



          To też?

          gry.gazeta.pl/pilkarzyki/1,47040,1610976.html?xxd=10
          • rkcb Re: ??? 22.02.05, 00:07
            Przeczytaj a potem porozmawiamy
            • klkak No wlasnie, a co o tym mowi art 6 ust 1 i 3 uodo? 22.02.05, 00:24
              pozwole sobie zacytowac:
              "Art. 6.
              1. W rozumieniu ustawy za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące
              zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej.
              ...
              3. Informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości osoby, jeżeli
              wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu lub działań."
              Skoro ludzie musza wystepowac o informacje do IPN czy na liscie Wildsztajna to
              sa oni czy nie oni - jak pisza gazety - wiec ta lista nie jest danymi
              osobowymi, w rozumieniu ustawy.
              • niezapowiedziany Re: No wlasnie, a co o tym mowi art 6 ust 1 i 3 u 22.02.05, 02:49
                "W rozumieniu ustawy za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące
                zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej."

                ale na podstawie tej informacji o tej osobie czy w ogole. bo z zapisu wynika,
                ze to drugie, bo kazda osobe mozna zidentyfikowac (jakos), wiec kazde np. imie
                jest dana osobowa jakiejs osoby zidentyfikowanej. np. Jan. teraz trzeba znalezc
                jakiegos Jana i ta informacja nabierze mocy danej osobowej i bedzie podlegac
                ustawie o GIODO. jakis absurd.

                "Informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości osoby, jeżel
                i wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu lub działań."

                co to znaczy nadmiernych???? nie mozna bylo napisac "dodatkowych"?

                nie lepiej byloby tak: za dana osobowa nie uwaza sie informacji, ktora do
                zidentyfikowania osoby wymaga innych informacji (dodatkowych kosztow, czasu
                lubdzialan). ja nie jestem prawnikiem. ale mysle.
                • klkak Takie wlasnie mamy prawo i musimy go przestrzegac 22.02.05, 05:08
                  jest dla zwyklych ludzi zupelnie niezrozumiale i na pierwszy rzut oka
                  wewnetrznie sprzeczne.
            • witek.bis Re: ??? 22.02.05, 00:48
              rkcb napisał:

              > Przeczytaj a potem porozmawiamy
              >

              Nie można powiedzieć, żebyś był przesadnie uczynny. Skoro utrzymujesz, że każda
              lista zawierająca imiona i nazwiska jest zbiorem danych osobowych, to pewnie
              twierdzisz tak na podstawie konkretnego przepisu. Oszczędź nam, proszę,
              przyjemności czytania całej ustawy i wskaż ten artykuł.
    • zygfryd.okrutny Praworzadnosc a sprawa IPN. 22.02.05, 00:06
      Praworzadnosc a sprawa IPN.
      Karygodna jakosc zarzadzania zasobami IPN, jakos nie moze doczekac sie
      zdecydowanych przeciwdzialan, faktem jest ze z tej instytucji wyplynely
      niezabezpieczone zbiory nazwisk do wiadomosci publicznej. Oczywiscie nie chodzi
      tu o spis telefoeniczny, ale zjawisko karygodnego naruszenia sfery prywatnosci
      tysiecy ludzi.
      O ile nie mozna sie spodziewac odpowiedniej kary, bo farsa w dochodzeniu winnych
      przekracza wszelkie wymiary niekompetencji,po prostu nie ma odpowiedzialnego
      czlowieka, ktory majatkiem i glowa odpowiada za powierzona mu strategiczna
      ochrone podstawowych dobr czlowieka, jak poszanowanie, ochrona dorobku
      zycioewgo, poczucia wlasnej wartosci, ktore sa zawarte w powierzonych, zaufanych
      dokumentach.

      Ujawniona lista nadszarpnela w znacznym stopniu te podstwowe wartosci
      obowiazujace w kazdym cywilizowanym kraju Europy, gdzie umieszczenie nazwiska i
      jego upublicznienie w ksiazce telefonicznej wymaga zgody delikwenta, gdzie
      ujawnienie numeru telefonicznego, czy faxu prywatnej osoby przez instytucje
      publiczna, bez jej zgody jest karane wysokimi odszkodownaiami.

      Nalezy w tym wzgledzie odroznic osoby publiczne, ktore to z racji wykonywanych
      funkcji musza ujawinc czesc swoich danych prywatnych, natomiast ujawinianie
      osobistych danych osob prywatnych jest tabu, jakkolwiek wlasnie te dane zostaly
      przez IPN wykorzystane do zlamania zaufania spolecznego i narazenia wielu
      obywateli na straty moralne i materialne.

      Caly ten skandal tuszuje sie odwolywaniem do sumien i przeprosin z trybuny
      sejmowej, tylko komu to powetuje te straty? Jak wiadomo, slowa nic nie kosztuja.
      • aby Re: Praworzadnosc a sprawa IPN. 22.02.05, 13:16
        A propos postu podpisanego zygfryd.okrutny:
        Kto tego nie rozumie i nie chce zrozumieć jest na poziomie tzw. uczciwych ludzi
        radzieckich z latach trzydziestych. Oni też domagali sie napiętnowania i
        usunięcia z życia narodu wszystkich "szkodników", skażonych wysługiwaniem się
        obalonemu ustrojowi. Oni też uważali, że sprawa ta powinna mieć absolutny
        priorytet, bez prawnych ceregieli.
    • fajka2 Re: Szyderstwo Rokity 22.02.05, 00:16
      fajka do marek10004. nie przychodzi Tobie do głowy, ze obrażasz? 15%kleru to TW.
      a zatem zgodnie z Twoim rozumowaniem, jak może Jan PawełII cokolwiek?
      • marek10004 Re: marek10004 do fajka2 22.02.05, 15:28
        Nie, absolutnie nie uwazam ze obrazam. Zauwaz, ze ja ani slowem nie poruszylem
        sprawy agentow SB. To Ty to zrobiles, zreszta zupelnie nie wiem po co. Ja tylko
        powiedzialem ze SLD, a uczciwosc to dwie rozne sprawy. Negowanie tej oczywistej
        prawdy, to dopiero bylaby obraza Polakow i historii.
    • zetp Szyderstwo Rokity z durnoty 22.02.05, 02:20
      'Tak więc "narodowa historia" z archiwów IPN, której przed Kuleszą broni
      Rokita, dzięki brakowi nakazanych ustawą o ochronie danych osobowych
      zabezpieczeń mogła być (co nie znaczy, że była) zmieniana przez korzystających
      z czytelni.'
      Pani Siedlecka mogla z tysiaca powodow niedozyc dnia dzisiejszego (co nie
      znaczy, ze nie dozyla, niestety). Tonacym we lzach po skrzywdzonych SB-ekach i
      ich TW genialnym redaktorom pokroju pania Siedleckiej pozostalo juz wylacznie
      gdybanie. Argummentow jak nie bylo tak nie ma! Rozumie urzednikow, ktorzy
      uwazaja, ze najwazniejszy jest przepis, nie czlowiek. To bowiem daje
      urzednikowi niezwykle poczucie waznosci bycia kims! Takie cechy dla redaktora
      to ciut malo, ale to pani Siedleckiej juz nie interesuje! Jaki autor takie jego
      pisanie!
      • zenon35 Popieram Rokite !!! 22.02.05, 06:00
        Co Wy tak o tych agentów bronicie?Nie moge tego zakumać.Tylko były agent będzie
        bronił dostepu do danych.Czy ja logicznie rozumuje?
    • betterbook Re: Szyderstwo Rokity 22.02.05, 07:34
      show must go on..GW zajmuje sie tym, czym ludziska sie pasjonuja - to norma.
      Patrzac na nagle ozywienie "forum", temat sie sprzedaje super.Co do caloksztaltu
      zagadnienia to wiadomo, ze nie ma gorszego uczucia niz bezsilnosc dot.to tez
      dziennikarzy. Red.Wildstein zmienil tylko swoja bezsilnosc w czyn. Prosze jednak
      , aby dziennikarze z GW przestali zalewac sie zolcia, ze Oni (GW) nie zrobili
      tego wczesniej. Sama publicystyka poprawna, ale blad widze w przeniesieniu
      ciezaru z problemu samego IPN na brzydkiego Rokite. Chodzil wiec lisek kolo
      drogi nie mial reki ani nogi tylko ro..kite.
    • olaola007 Re: Szkoda, że w Norymberdze nie było ustawy o och 22.02.05, 09:03
      Szkoda, że w Norymberdze nie było ustawy o ochronie danych osobowych. Moze tam
      ujawniłby się całkowity absurd stosowania uregolowań przed reklamą wstosunku do
      bandytów, jak ci z SB i ich współpracownicy.
    • toja3003 Nie może być tak, że garstka ludzi decyduje kto 22.02.05, 09:20
      Nie może być tak, że garstka ludzi decyduje kto i co może wiedzieć a masy
      będą trzymane w ciemnocie, bo „nie zrozumią” i należy im się tylko streszczenie
      jaśnie oświeconych strażników informacji z IPN a pan prezes będzie od czasu do
      czasu wychodził na scenę i mówił jak w grudniu: „a za tydzień ujawnię wam
      kolejne 4 nazwiska, albo 3, albo 5, jeszcze się zastanowię” a naród będzie
      czekał w napięciu na „prezent” żeby się czegoś dowiedzieć.

    • rkcb Tu NIE chodzi o lustracje!!!! 22.02.05, 09:44
      Z tego wątku znów robi się dyskusia o lustracji, a w atykule chodzi o to, że
      poseł na sejm atkuiu urzędnika państwowego, który działa w dobrej wierze i
      wzgodzie z prawem, tylko dlatego, że nie pasuje mu to do koncepcji politycznej.
      I to jest NIEDOPUSZCZALNE, wszystko jedno czy chodzi o lustracjie, autstrady,
      szkołę w Pcimiu, czy o co kolwiek innego. Jak Posłowi nie podoba sie prawo w
      kraju, to niech weźmie sie do roboty i je zmieni, a nie atakuje urzędników,
      którzy muszą działać w ramach tych kalekich ustaw, które panowie posłowie
      uchwalali dotychczas!
      • plopli Re: Tu NIE chodzi o lustracje!!!! 22.02.05, 15:23
        Święta racja. Jednak w amosferze oblężonej twierdzy, która opanowała wielu
        forumowiczów (i nie tylko), kto nie jest z nami jest przeciwko nam. :-(
      • zetp Re: Tu NIE chodzi o lustracje!!!! 22.02.05, 16:05
        "Lepszy na wolności kęsek lada jaki
        Niźli w niewoli przysmaki"
        Adam Mickiewcz
        Otoz to! A co czyni dzis te niewole jesli nie durnowate przepisy! Jak dlugo
        ludzie beda musieli czytac np: Jaroslaw W. syn bylego prezydenta... Czy to nie
        idiotyzm? Pani minister Kulesza zostala obudzona z blogiego, wieloletniego
        letargu i zachowuje sie jak nieprzytomna! Sugerowanie zas przez autorke
        artykulu, ze w teczkach zmiel cos kto chcial i jak chcial z dopiskiem "byc
        moze" swiadczy o dalszym podsycaniu niczym nie uzasadnionych oszczerstw
        Wilsteina i smrodku wokol "listy".
    • betterbook Re: Szyderstwo Rokity 22.02.05, 12:14
      Czyzby chodzilo w tym tekscie o to czy Rokita jest gentlemanem i tylko
      tyle?Swoja droga czyta sie to jak tekst rzecznika prasowego minister Kuleszy, to
      budzi niechec juz na wstepie.
    • ocean12 Ślepota Rokity (i nie tylko) 22.02.05, 12:17
      Są chwile, kiedy moi rodacy przekonują mnie, że jednak nie są głupi. Niestety
      są to chwile rzadkie. Oszołomstwo Rokity nikogo dziwić nie może, w
      przeciwieństwie do zaślepienia większości Polaków, popierającyh w sondażach
      opublikowanie listy Wildsteina. Lista zawiera mieszankę nazwisk oprawców i
      ofiar, dzięki czemu oprawcy pozbywają się infamii, a ofiary godności i
      spokojnego snu. Dopóki na liście nie można odróżnić agenta od pokrzywdzonego,
      jej opublikowanie pozostaje zwykłym łajdactwem. Nie ma mnie na tej liście, więc
      nawet nie mogę sobie wyobrazić co czują ludzie niezłomni wobec bezpieki,
      figurujący obok ubeków, którzy próbowali ich kiedyś zwerbować.
      • ambl Re: tomson jak zwykle po stachanowsku 22.02.05, 13:39
        Wiecie co Siedlecka?Przemawia przez Was żle pojęta kobieca solidarność !!!
      • ciemny.leon Re: Ślepota Rokity (i nie tylko) 22.02.05, 22:45
        > Nie ma mnie na tej liście, więc
        > nawet nie mogę sobie wyobrazić co czują ludzie niezłomni wobec bezpieki,
        > figurujący obok ubeków, którzy próbowali ich kiedyś zwerbować.

        Mnie też nie ma na tej liście, bo w końcu sam wiem najlepiej co robiłem, ale
        jest na niej imię i nazwisko (i to nawet w kilku "egzemplarzach"), które noszę.
        I co z tego wynika? Dla mnie osobiście nic; ani mnie to ziębi ani grzeje. W tym
        całym zamieszaniu i bałaganie, jaki panuje w naszym kraju, przy tak głębokich
        wciąż podziałach politycznych w sprawie stosunku do przeszłości i przy tak
        dramatycznym braku jakichkolwiek autorytetów, jedna lista w tę czy wewtę
        naprawdę nie robi różnicy.
        • ocean12 Jesteś szczęściarzem 23.02.05, 07:45
          Twoje szczęście polega na tym, że masz popularne nazwisko. Jak ktoś sie nazywa
          Daniel Olbrychski albo Piotr Fronczewski, to ma pecha. Tylko za jakie grzechy?
    • tektur Re: Szyderstwo Rokity 22.02.05, 14:38
      Hm.... chyba juz pora najwyższa by ten ślepy ,łysy , krzywogęby ,zdewociały
      starzec z uwidaczniającą się demencją skutkującą min. złośliwością odszedł na
      niezasłużoną emeryturę i pod opieką rodziny spędzał dnie w fotelu , karmiony w
      porach posiłku rozmoczoną bułką i kleikami.
    • zergut U Rokity jak zwykle: słowo wyprzedza myśl 23.02.05, 01:19
      Życzyć wypada głębszych namysłów i więcej wstrzemięźliwości.
    • dolenicz Re: Szyderstwo Rokity 23.02.05, 22:20
      ...Ewa Kulesza właśnie takim instynktem i uczciwością się wykazała...

      Pani Kulesza wykazala sie zwykla ignorncja prawa i niekompetencja, wystawila
      sie na smiesznosc, z czego nie omieszkal skorzystac Rokita jak i wczesniej
      Kiers. Podobnie pani Siedlecka - jeszcze jeden zakuty babski leb pchajacy swoje
      trzy grosze gdzie sie da. A swoja droga, czy moglby mnie ktos oswiecic co za
      damlka zgrywajaca sie na femme savante? A to po prostu zwykly ciec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka