Dodaj do ulubionych

Najpierw Bruksela, potem Moskwa

05.03.05, 01:16
“Dzien europejskiego pojednania”
Prezydent Putin nie cieszy sie moja specjalna sympatia ani szacunkiem, czy
zaufaniem. Niemniej godnym uznania i poparcia wydaje mi sie jego inicjatywa
majowych moskiewskich obchodow rocznicowych pod haslem “dzien europejskiego
pojednania”. Ta formula moskiewskich uroczystosci moze rowniez dosyc
skutecznie odpowiadac na moje, i nie tylko moje poprzednie watpliwosci
wyrazane w roznych publikacjach: “dlaczego akurat Moskwa?”.
Tak, Moskwa i spotkanie sie tam najwyzszych przedstawicieli wielu panstw, i
tych z koalicji zwycieskiej, i tych spoza, ma swoj wyraz symboliczny w
tym “europejsko – pojednawczym” kontekscie.
I racje maja politycy niemieccy, oczekujac od Putina nie tylko nazwy, ale i
tresci.
Do wyrazonych przez nich postulatow symbolicznego wreczenia przez Putina
ratyfikacyjnych dokumentow prezydentom panstw baltyckich, prawdziwego
naswietlenia umowy jaltanskiej i jej skutkow dla zniewolenia wielu
europejskich panstw, nalezaloby rowniez dodac przyznanie sie w uroczystej
mowie Putina do rzeczywistych intencji Stalina, gdy jego minister spraw
zagranicznych podpisywal z Ribbentropem pakt rozbiorowy, dodac choc
wspomnienie o tysiacach ofiar NKWD, zamordowanych w Katyniu i okolicy z
rozkazu tegoz Stalina, o cierpieniach i smierci ofiar zssylek na Sybir i do
Gulagow, o praktykach taktycznych Armii Czerwonej, zwielokratniajacych ofiary
swoje (Rosjanie) i “sojusznicze” (np. Polacy – “Kosciuszkowcy”, nie tylko pod
Lenino) podczas walk z Niemcami. Dodac, ze tragedia Warszawy, ginacej w 1944
roku, to rowniez w duzym stopniu “zasluga” swiadomie prowadzonej polityki
przez tegoz Stalina. Warto byloby tez wreszcie jasno powiedziec, ze te ponad
dwadziescia milionow radzieckich ofiar II wojny, to nie tylko ofiary
faszystow, ale i komunistow.
Jesli prezydent Putin nie zdobedzie sie na taka tresc swego uroczystego
wystapienia, to nazwa “dzien europejskiego pojednania” pozostanie jedynie
pustym frazesem nastepnego budowniczego imperium.
Warto byloby wtedy, by przynajmniej niektorzy z zaproszonych dostojnych gosci
umiescili te motywy w swoich oficjalnych przemowieniach, by “pomoc”
gospodarzowi w jego “pojednawczych” intencjach.
A obchody 60tej rocznicy zakonczenia wojny, chocby nawet skromne i
symboliczne, odbyc sie jednak powinny 8go maja, czyli dzien przed Moskwa, w
Berlinie. Tam, gdzie 60 lat temu dobito hitlerowskiego gada.
Obserwuj wątek
    • efg Optymizm jest pożdany, ale ...nie bedzie zadnego 05.03.05, 19:04
      przełomu ani pojednania, tylko kolejna propagandowa impreza w Moskwie. Polityka
      rosyyjska była, jest i bedzie taka jak zawsze, od zarania dziejów.
      --------------------------------------------------------------------------------
      <Wybacz D...s ale straciłem nadzieje ze cokolwiek sie zmieni>
    • piotrpsp zapomnienie = putinowskie pojednanie 05.03.05, 22:01
      Putin by chcial pojednania i tego tego mu zycze i wszystkim Rosjanom. Jednakze
      pojednanie to nie zapomnienie. Pojednanie to zaplata odszkodowan: dla potomkow
      Katynczykow, za glod na Ukrainie w latach trzydziestych, za deportacje
      Czeczenow w 1944 (byla polaczona z rabunkiem i odmowa pomocy lekarskiej gdy
      ludzie chorowali na tyfus), dla potomkow wiezniow politycznych i nieslusznie
      skazanych (jak naprzyklad Tuchczewski czy Kirow). Pomimo strat rosyjskich w
      drugiej wojnie swiatowej, pomimo zrozumienia dla zalu Rosjan za poleglych
      zolnierzy, nalezy jednak na Rosjan naciskac na rozrachunek z prezszloscia.
      Kiedys czytalem ze w czasie wyzawalania Polski Niemcy zabijali trzy razy wiecej
      radzieckich zolnierzy niz oni Niemcow. Byl rowniez rozkaz Stalina zeby
      rzostrzeliwac radzieckich zolnierzy ktorzy uciekli z niemieckiej niewoli i
      wrocili. Przebija z tego niedbalosc o ludzkie zycie, niedbalosc o prawa
      czlowieka. I wojna w Czeczenii pokazuje ze Rosjanom dalej dzuzo brakuje do
      wspolczesnej normy. Na dodatek, akurat teraz gdy jest dyskusja nad wyjazdem
      roznych prezydentow do Moskwy, Rosjanie odmawiaja wydania calosci akt
      Katynskich! Putinowskie "pojednanie" przypomina stalinowska "przyjazn". Putin
      obiecuje Litwinom marchewke (podpisanie jakis porozumien) podczas gdy Stalin
      obicalby bicz i nedze. Roznica tylko w instrumntach ale idea ta sama: "co mi
      tam wasze opinie lub czyjes prawa, przymus jest najlepsza polityka", (Putin
      jest bardziej cywilizowany niz Stalin). Puitn zyje w tej bance co ja Stalin
      rozpropagowal - powinnismy mu pomoc z niej wyjsc.
      Unia Europejska powinna sie zwrocic do Busza zeby nie jechal do Moskwy! Jak nie
      Unia to ci prezydenci co maja watpliwosci so do wyjazdu. Putin nie dba o
      pojednanie, on dba o mocarstwo i chce zapomnienia takiego jakiego dostal od
      swoich obywateli. Roznica jest taka ze to ci przebaczajacy obywatele byli
      zolnierzami z NKWD i z gulagow. Busz powinien poprzec tych co walcza razem z
      nim w Iraku i nie powinien stawac wsrod spadkobiercow NKWD. Nie powinien
      zostawiac Litwinow i Polakow samych gdy sa w trudnej sytuacji. I mamy taka
      malenka powtorke z roku 1939 ... akorzy sa i ci starzy i jeden nowy ...
      • naf-naf Re: zapomnienie = putinowskie pojednanie 06.03.05, 23:46
        Do pojednania z kim maja dazyc Rosjanie? Z Polakami, ktorzy w zadnym razie nie potrafia zrezygnowac z roskoszy pogardliwej do nich nienawisci? Przepraszac nie byloby pedagogicznie. Niech lepiej prosza o rozgrzeszenie swego prawoslawnego Boga. Oczyszcza sumienie i oszczedza sobie niepotrzebnego ponizenia!
        • edek47 PUTIN PRZEPRASZAC NIE UMIE . 07.03.05, 10:00
          Co mozna oczekiwac po tym chamie, przyjazni ?...Gdyby nawet nie byl chamem, to
          tez by nie mogl przeprosic,gdyby to uczynil, ruskij narod tego 'ponizenia'
          nigdy by mu nie wybaczyl. Rosjanie zawsze byli trzymani w niewolniczym
          posluszenstwie i bez knebla na ustach juz nie potrafia zyc,od Putina zadaja,
          zeby ich trzymal krotko za morde i Putin ich trzyma.
        • piotrpsp Do pojednania z kim maja dazyc Rosjanie? 08.03.05, 17:29
          naf-naf napisał:

          > Do pojednania z kim maja dazyc Rosjanie? Z Polakami, ktorzy w zadnym razi
          > e nie potrafia zrezygnowac z roskoszy pogardliwej do nich nienawisci? Przepras
          > zac nie byloby pedagogicznie. Niech lepiej prosza o rozgrzeszenie swego prawos
          > lawnego Boga. Oczyszcza sumienie i oszczedza sobie niepotrzebnego ponizenia!

          Masz racje Naf-naf, Polacy powinnin sznowac Rosjan. A Rosjanie Polakow. I z
          tego szacunku dla Polakow powinni przekazac cale akta Katynskie, zaplacic
          odszkodowania potomkom Katynczykow, Ukrainicom za glod w latach 30-tych,
          Czeczenom za wysiedlenie w 1944 (bylo polaczone z rabunkiem i odmowa pomocy
          lekarskiej gdy byl tyfus w transportach) i wielu innym. Powinni glosno
          przeprosic Polakow i wszystkich innych za kneblowanie ust przeciwnikom
          politycznym i jednoczesnie ocezernaianie ich. Powinni to zrobic tak glosno zeby
          sami to uslyszeli, zeby sie sami dorobili prasy i telewizji ktora jest zdolna
          do rzeczowej krytyki rzadu i przeszlosci. Powinni to zrobic tak glosno i dawno
          zeby nie przyszla im do glowy zadna wojna w Czeczenii ... Bog prawoslawny
          oczyscil Rosjan z zaborow Polski, ze zbrodni NKWD, z niesprawiedlwosci gulagow,
          napewno oczysci ich brodow wojny Czeczenskiej, z klamstw propagandy radzieckiej
          i z wielu innych rzeczy. Jednakze Bog prawoslawny nie chce jakos Was nauczyc ze
          bledow powtarzac nie nalezy, ze zadosc-uczynienie jest czescia moralnosci
          Chrzesciajnskiej. A wiec Naf-naf masz racje przypominaj Polakom ze powinni
          szanowac Rosjan. Nie zostawiaj jednak wszytkiego Bogu, popieraj tych Rosjan
          ktorzy widza bledy popelnione przez Rosjana. Pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka