Dodaj do ulubionych

Tygodnik ma 60 lat

10.04.05, 18:54
Chciałbym, aby to wszystko była prawda, bo sam byłem przez wiele lat
miłośnikiem Tygodnika.
Ale to TP ma rózne rzeczy na sumieniu zwłaszcza w latach '90.
Obserwuj wątek
    • janul1 Podejrzana sprawa 14.04.05, 09:56
      Rowniez czytam TP od wielu lat,ale niektore persony w tym pismie sa architektami dzisiejszj degrengolady Polski i oddania jej mafii spod znaku PZPR. To nikt inny przeciez jak tygodnikowu guru pan Kozlowski jako minister swoja szkodliwa dzialalnoscia zahamowal wiele procesow przemianw Polsce razem z Wielkim Nieudacznikiem - panem Mazowieckim. I dzis te pozal sie Boze "autorytety" odgrywac chca znaczna role w zyciu publicznym. Inna sprawa ze TP tak broni Kosciola katolickiego jak nie przymierzajac "Nie" Urbana. Ale moze Mazowiecki bedzie bronil Kosciola? Przypomina mi sie jak Kisiel pisal, iz Mazowicki zawsze "wierzgał" jaksie przeciw socjalizmowi mowilo, tez mi opozycjonista antykomunistyczny, wolne zarty.
      • mbishop Re: Podejrzana sprawa 20.04.05, 19:14
        janul1 napisał:

        > Rowniez czytam TP od wielu lat,ale niektore persony w tym pismie sa architektam
        > i dzisiejszj degrengolady Polski i oddania jej mafii spod znaku PZPR. To nikt i
        > nny przeciez jak tygodnikowu guru pan Kozlowski jako minister swoja szkodliwa d
        > zialalnoscia zahamowal wiele procesow przemianw Polsce razem z Wielkim Nieudacz
        > nikiem - panem Mazowieckim.

        Od kiedy to Mazowiecki hamował przemiany? Coś ci się kolego poplątało.
        Przypomnę, że to rząd Mazowieckiego dokonał wszystkich najbardziej znaczących
        reform. To, że potem Wałęsie i Kaczyńskim się zachciało wojen na górze, to na
        pewno nie zasługa Mazowieckiego ani TP.
      • yaddo Kisiel o Mazowieckim 21.04.05, 10:07
        Tadeusz Mazowiecki – mój przyjaciel, ale nigdyśmy się w niczym nie zgadzali.
        Zawsze wierzgał, jak przeciwko socjalizmowi się coś mówiło. Był posłem „Znaku”
        zresztą. Byliśmy cztery lata razem, ale jedności poglądów nie było. Natomiast
        jest to niezwykle porządny i uczciwy człowiek. Skompleksowany, uparty. Dla mnie
        było niespodzianką, że został doradcą Wałęsy. Ja myślałem, że on będzie
        działaczem duchowym, katolickim – redaktor „Więzi”, a tu wdał się w politykę,
        nie wiem jak się z niej wyplącze, bo chciałby, zdaje się. Ale pierwszym
        niekomunistycznym premierem w PRL jednak został!

        Stefan Kisielewski „Abecadło Kisiela” Oficyna Wydawnicza W-wa 1990 str.67-68
    • basia.basia Re: Tygodnik ma 60 lat 20.04.05, 11:32
      josifwisarionowiczstalin napisał:

      > Chciałbym, aby to wszystko była prawda, bo sam byłem przez wiele lat
      > miłośnikiem Tygodnika.
      > Ale to TP ma rózne rzeczy na sumieniu zwłaszcza w latach '90.

      "W ostatnim wywiadzie, udzielonym Katolickiej Agencji Informacyjnej w styczniu
      1999 r., Jerzy Turowicz, zapytany o bilet do Królestwa Niebieskiego, który
      pokaże św. Piotrowi, odpowiedział: „Mój bilet to »Tygodnik Powszechny «. Uważam,
      że pewne zasługi dla Kościoła i dla Polski on przedstawia”."

      Pzrykro mi bardzo ale najbardziej adekwatne jest to słówko: "pewne".
      Kisiel tak w swoim "Dzienniku" napisał o postawie m.in. Turowicza:

      "Bardzo mnie zmierził "Tygodnik", a raczej niektórzy jego wodzowie: Jerzy,
      ksiądz Bardecki i Żychiewicz, czyli ojciec Malachiasz. Mają w głowie tylko...
      walkę z prymasem o reformę Kościoła, przy czym są tak rozżarci, że mówią o
      prymasie dosłownie ostatnimi słowami. Zdaje się, że Wyszyński zaczepił ich w
      jakimś kazaniu w kościele Mariackim, stąd wściekłość. Ci idioci uważają się
      niemal za książąt Kościoła i nie mają teraz większych zmartwień, jak tylko owe
      reformy, które tyczą się może świata zachodniego, ale nie nas, bo tutaj
      głupkowaty moloch komunizmu przytłacza wszystko, a wszelkie dyskusje
      soborowo-reformatorskie toczą się wobec marksistowskiej klaki, zainteresowanej
      tym, aby katolicyzm był jak najmniej intensywny, jak najbardziej rozwodniony
      przez "liberalizację". Nie wiedzą gdzie żyją, mają swoje "hobby": za dobrze im
      się kretynom, wiedzie."
      • b.krakus aleś newsa wyszukała 20.04.05, 15:43
        dobra kobieto
      • yaddo Kisiel o Turowiczu i TP 30.04.05, 14:05
        „Więc... Ja myślę, że Turowicz jest to ciekawa osobowość, połączenie ogromnej
        religijności z upodobaniem do nowoczesnej sztuki i do różnych takich
        postępowych historyjek. Bardzo ciekawa indywidualność, trochę zmieniająca się.”

        „No a Jerzy jest przyjaciel papieża z zawodu. To mu zarzucam, bo można by
        powiedzieć, że kiedyś bardzo lubił tych nieprawomyślnych teologów – tego
        Schillebeeckxa i tego Künga z Tübingen – a jak Papież z nimi zadarł, to jednak
        się ich wyrzekł, schował rogi po sobie. No, ale Papież ważniejszy.

        „Ale jest to duży redaktor, bo nie przeszkadza i garną się do niego ludzie.”

        „No a Turowicz był od Maritaina, od sztuki i kultury. To pismo miało szczęście
        trzeba powiedzieć. Bo był i Sapieha, i nie było drugiego takiego pisma, i to
        jest novum. To zasługa Turowicza: takiego pisma poświęconego kulturze, gdzie
        różni ludzie pisują, to właściwie nie było... Była „Kultura” w Poznaniu, ale...
        węższa. Tak, że to się okazał wielki pomysł. I wielkie szczęście.”

        Stefan Kisielewski „Abecadło Kisiela” Oficyna Wydawnicza W-wa 1990 str. 113
        • basia.basia Re: Kisiel o Turowiczu i TP 01.05.05, 15:39
          yaddo napisał:

          > „Więc... Ja myślę, że Turowicz jest to ciekawa osobowość, połączenie ogro
          > mnej
          > religijności z upodobaniem do nowoczesnej sztuki i do różnych takich
          > postępowych historyjek. Bardzo ciekawa indywidualność, trochę zmieniająca się.&
          > #8221;
          >
          > „No a Jerzy jest przyjaciel papieża z zawodu. To mu zarzucam, bo można by
          >
          > powiedzieć, że kiedyś bardzo lubił tych nieprawomyślnych teologów – tego
          > Schillebeeckxa i tego Künga z Tübingen – a jak Papież z nimi zadarł, to j
          > ednak
          > się ich wyrzekł, schował rogi po sobie. No, ale Papież ważniejszy.
          >
          > „Ale jest to duży redaktor, bo nie przeszkadza i garną się do niego ludzi
          > e.”
          >
          > „No a Turowicz był od Maritaina, od sztuki i kultury. To pismo miało szcz
          > ęście
          > trzeba powiedzieć. Bo był i Sapieha, i nie było drugiego takiego pisma, i to
          > jest novum. To zasługa Turowicza: takiego pisma poświęconego kulturze, gdzie
          > różni ludzie pisują, to właściwie nie było... Była „Kultura” w Pozn
          > aniu, ale...
          > węższa. Tak, że to się okazał wielki pomysł. I wielkie szczęście.”
          >
          > Stefan Kisielewski „Abecadło Kisiela” Oficyna Wydawnicza W-wa 1990
          > str. 113

          Hmm... Tylko, że to co napisałeś to są opinie wygłaszane do kamery a potem
          spisane i wydane natomiast to co ja zacytowałam pochodzi z jego "Dzienników",
          które pisał w konspiracji i które wydane zostały dopiero po jego śmierci.
          Przedstawił w nich m.in. TP od podszewki - obraz ten nie jest piękny ale
          prawdziwy.
          • yaddo Re: Kisiel o Turowiczu i TP 02.05.05, 22:43
            basia.basia napisała:

            > ... natomiast to co ja zacytowałam pochodzi z jego "Dzienników",
            > które pisał w konspiracji i które wydane zostały dopiero po jego śmierci.

            Właśnie „po jego śmierci”. Czyli nie mógł się to tego ustosunkować (zresztą,
            kto przygotowywał te „Dzienniki” do druku?)
            Natomiast „Abecadło” wyszło kilkakrotnie za jego życia.

            (Przy okazji podaj wydanie i strony gdzie tak pisze.)
            • basia.basia Re: Kisiel o Turowiczu i TP 03.05.05, 21:58
              yaddo napisał:

              > basia.basia napisała:
              >
              > > ... natomiast to co ja zacytowałam pochodzi z jego "Dzienników",
              > > które pisał w konspiracji i które wydane zostały dopiero po jego śmierci.
              >
              > Właśnie „po jego śmierci”. Czyli nie mógł się to tego ustosunkować
              > (zresztą,
              > kto przygotowywał te „Dzienniki” do druku?)
              > Natomiast „Abecadło” wyszło kilkakrotnie za jego życia.
              >
              > (Przy okazji podaj wydanie i strony gdzie tak pisze.)

              "Dzienniki", ISKRY 1996

              Cytowany fragment znajduje się na stronie 165. i odnosi się do roku 1969
              a napisany został po dwudniowej wizycie w Krakowie z okazji opłatka w redakcji.

              Kisiel zaczął pisać "Dzienniki" w parę miesięcy po tym jak go esbecy pobili
              w 1968 i dostał zakaz druku. Pisał je aż do 16 maja 1980 roku.
              Dzienniki do druku przygotowały dzieci Kisiela, Krystyna i Jerzy i we wstępie
              napisały, że ojciec ich całe życie walczył z cenzurą wobec czego nie zmienili
              ani przecinka a tylko w nawiasach kwadratowych dali informację o kim pisze,
              wtedy gdy posłużył się jedynie inicjałem lub imieniem.

              Książka bardzo wzburzyła środowisko TP i GW, ze względu na jego złośliwe
              ale szczere i przy tym wnikliwe charakterystyki niektórych "autorytetów".
              • yaddo Re: Kisiel o Turowiczu i TP 04.05.05, 11:18
                Wygląda na to, że autorem obu opinii był Kisiel. Więc co jest prawdą?
                Obie opinie są prawdziwe!

                W „Abecadle” Kisiel przedstawił całościową ocenę środowiska TP, z perspektywy
                lat.

                Natomiast ta z „Dziennika”, to ocena pisana pod wpływem chwili i emocji. Kisiel
                wtedy polemizował z Turowiczem, który był za reformami w Kościele.
                A „ślad”, który zostawił w „Dzienniku” nie najlepiej świadczy o samym Kisielu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka