Dodaj do ulubionych

Jak Niemcy widzą dziś II wojnę?

27.04.05, 23:46
Dla Niemcow 1945 rok byl niewatpliwie kleska. Ostatecznie zdecydowa ich
wiekszosc poparla Hitlera i jego plan pt. Mein Kamf. Po wojnie Niemcy
Zachodnie zostaly zmuszone do zbudowania panstwa demokratycznego, podobnie
jak Japonia. Wschodnie zostaly kolonie sowiecka. Teraz zostali wchonieci
przez swoich zdemokratyzowanych braci i musza przejsc kuracje leczenia i z
faszyzmu i komunizmu. Zycze, zeby im sie to udalo, w glownej mierze dla
naszego dobra. Nie przepadam za Niemcami i nigdy nie bede, ale mysle, ze da
sie z nimi zyc we wspolnej Europie, o ile pozostana tu wojska amerykanskie.
Na koniec przytocze bardzo rzeczowe i chodna wypowiedz pewnego Niemca, z
ktorym przyszlo mi rozmawiac: "Tak mam do Hitlera zal, ze... przegral wojne"
Obserwuj wątek
    • czlowiek4 Re: Grozba odwrocenia rol 28.04.05, 12:43
      W jednym z paragrafow artykulu jest mowa o "spokojnych reakcjach". Z pozoru
      wydaje sie bardzo proste - ale ............ciezko Polakom i innym poszkodowanym
      przez rezim hitlerowski miec "spokojne reakcje".
      Powroce do "grozby odwrocenia rol". Nie da sie ukryc, ze istnieje, i to coraz
      mocniejsza. Mlode Niemieckie pokolenie nie potrafi sobie wyobrazic, ze ich
      ojciec, matka, wuj, ciotka, sasiad - byli hitlerowcami, aktywni w SS, gestapo,
      mordercami. Ciezko przelknac pigulke.
      A nam Polakom i innym - ciezko zapomniec i miec spokojna reakcje.!!!
      Naleze do pokolenia, ktore przetrwalo wojne, ktore potracilo czlonkow rodziny,
      sasiadow, przyjaciol w obozach koncentracyjnych, ulmicznych
      roztrzeliwaniach ....Dokladam wielu staran, aby "spokojnie podchodzic" do tych
      potwornych czasow. Prosze mi uwierzyc " na slowo" - ciezko, bardzo ciezko.

      W dosc interesujacym zyciu zawodowym, spotykalem na swojej drodze Niemcow,
      starszych, mlodszych, z NRF, NRD, i ex-NRD i polaczonych w Federalna Republike.
      Nie bede uogolnial, ale prawda jest bardzo skomplikowana. osobiscie, nie jestem
      pewny, ze Niemcy sie "zmienili". Wg mnie (jest to osobista opinia) -
      Niemcy "przycichli" - a na jak dlugo? historia pokaze. Osobiszcie jestem
      sceptykiem w tym temacie. Obecnie "zyje" w panstwie, gdzie sa duze grupy
      roznych narodowosci, z przewaga angielska i niemiecka. Niemcy, ktorych spotykam
      w supermarketach, restauracjach, plazach, i niektorzy sa moimi bezposrednimi
      sasiadami. Obserwujac "tych" zagranicznych Niemcow - moj sceptyzm sie
      powieksza. Niemcy, tzw "starszego" pokolenia, ktorzy pamietaja wojne, ktorych
      ojcowie mordowali naszych braci - nie bardzo sie zmienili( moze
      powierzchownie). Kiedy slysze "lili marlene" po zaprawianych piwem "spotkaniach
      towarzyskich" - ciezko byc "spokojnym". Niemcy, Ci czerwoni, tlusci emeryci -
      nie lubia jak sie mowi o wojnie, twierdza, ze to bylo tak dawno.
      Kiedy w styczniu 2005 byly obchody oswiecimskie - slyszalam niezbyt pochlebne
      komentarze z ust tych "sasiadow" - byli oburzeni, ze ciagle wraca sie do tych
      samych tematow, ze to nudne.

      Sa to sceny, z codziennego zycia, wiek XXI.

      Bardzo sie boje, ze jestesmy ciagle pod grozba odwrocenia rol. Obecni Niemcy,
      daja wrazenie, ze maja "selektywna pamiec" - pamietaja doskonale bombardowanie
      Drezna, Berlina, Hamburga - a zapominaja o piecach krematoryjnych.

      Komentarze zostawiam dyskutantom forum GW.
      Z powazaniem
      • jankowski1960 Re: Grozba odwrocenia rol 28.04.05, 15:02
        czlowiek4 napisała:

        > W jednym z paragrafow artykulu jest mowa o "spokojnych reakcjach". Z pozoru
        > wydaje sie bardzo proste - ale ............ciezko Polakom i innym
        poszkodowanym
        >
        > przez rezim hitlerowski miec "spokojne reakcje".
        > Powroce do "grozby odwrocenia rol". Nie da sie ukryc, ze istnieje, i to coraz
        > mocniejsza. Mlode Niemieckie pokolenie nie potrafi sobie wyobrazic, ze ich
        > ojciec, matka, wuj, ciotka, sasiad - byli hitlerowcami, aktywni w SS,
        gestapo,
        > mordercami. Ciezko przelknac pigulke.
        > A nam Polakom i innym - ciezko zapomniec i miec spokojna reakcje.!!!
        > Naleze do pokolenia, ktore przetrwalo wojne, ktore potracilo czlonkow
        rodziny,
        > sasiadow, przyjaciol w obozach koncentracyjnych, ulmicznych
        > roztrzeliwaniach ....Dokladam wielu staran, aby "spokojnie podchodzic" do
        tych
        > potwornych czasow. Prosze mi uwierzyc " na slowo" - ciezko, bardzo ciezko.
        >
        > W dosc interesujacym zyciu zawodowym, spotykalem na swojej drodze Niemcow,
        > starszych, mlodszych, z NRF, NRD, i ex-NRD i polaczonych w Federalna
        Republike.
        > Nie bede uogolnial, ale prawda jest bardzo skomplikowana. osobiscie, nie
        jestem
        >
        > pewny, ze Niemcy sie "zmienili". Wg mnie (jest to osobista opinia) -
        > Niemcy "przycichli" - a na jak dlugo? historia pokaze. Osobiszcie jestem
        > sceptykiem w tym temacie. Obecnie "zyje" w panstwie, gdzie sa duze grupy
        > roznych narodowosci, z przewaga angielska i niemiecka. Niemcy, ktorych
        spotykam
        >
        > w supermarketach, restauracjach, plazach, i niektorzy sa moimi bezposrednimi
        > sasiadami. Obserwujac "tych" zagranicznych Niemcow - moj sceptyzm sie
        > powieksza. Niemcy, tzw "starszego" pokolenia, ktorzy pamietaja wojne, ktorych
        > ojcowie mordowali naszych braci - nie bardzo sie zmienili( moze
        > powierzchownie). Kiedy slysze "lili marlene" po zaprawianych
        piwem "spotkaniach
        >
        > towarzyskich" - ciezko byc "spokojnym". Niemcy, Ci czerwoni, tlusci emeryci -
        > nie lubia jak sie mowi o wojnie, twierdza, ze to bylo tak dawno.
        > Kiedy w styczniu 2005 byly obchody oswiecimskie - slyszalam niezbyt pochlebne
        > komentarze z ust tych "sasiadow" - byli oburzeni, ze ciagle wraca sie do tych
        > samych tematow, ze to nudne.
        >
        > Sa to sceny, z codziennego zycia, wiek XXI.
        >
        > Bardzo sie boje, ze jestesmy ciagle pod grozba odwrocenia rol. Obecni Niemcy,
        > daja wrazenie, ze maja "selektywna pamiec" - pamietaja doskonale
        bombardowanie
        > Drezna, Berlina, Hamburga - a zapominaja o piecach krematoryjnych.
        >
        > Komentarze zostawiam dyskutantom forum GW.
        > Z powazaniem


        Dodalbym:
        W niemieckiej publicystyce ciagle mowi sie o wojennych i powojennych
        wypedzeniach, a zapomina sie o przyczynach II wojny swiatowej. Specjalizuje sie
        w tym Guido Knopp, a za programy przeksztalcajace i wypaczajace historie
        Niemiec placi przecietny, oglupiony niemiecki ( w tym i wielu przedstawicieli
        nacji, ktore niezmiernie cierpialy w czasie wojny) widz w postaci abonamentu za
        telewizje i radio oraz podatkow. Oburzajace.
    • dubrawka3 Re: faszystowska demonstracja w niemczech 01.05.05, 15:07
      Teraz troche z innej beczki, Dzis jest 1 maja a w Lipsku , miescie polozonym
      blisko granicy zachodniej Polski ielka demanstracja faszystow. Przyjezdzaja
      nawet jak mi powiedziano faszysci z Koloni by moc wspierac swoich
      ``braci``.Podobno takie demonstracje sa zabronione , zwlaszcza w takim kraju
      jak Niemcy. Dlatego tez nam , stypendystom Sokratesa , zwlaszcza z bylego bloku
      wschodniego zorgaizowano piknik , by nam oslodzic ten rudny jak go nazwali
      dzien w Lipsku.Ma przyjechac 6000 fazystow z Kolonii , tutaj nie wiadomo ilu
      wezmie udzial. iektorzy z moich znajomych zdecydowali sie nie wzchodzic z domu.
      Zaskakujacy jest fakt, ze w 21 wieku sa jeszcze tacy ludzie i przeraza nie to ,
      ze sa ale w jakiej ilosci.Dziwi rowniez to , ze Polska dalej jest traktowana
      jakokraj trzeciego swiata, zwlaszcza tu na wschodzie kraju, ze jestesmy
      traktoani jak ludzie drugiej kategorii, byc moze dlatego , ze wschodnie landy
      tez nalezaly kiedys do tzw. bloku wschodniego, i teraz za wszelka cene staraja
      sie uciec od przeszlosci i zblizyc sie do upradnoinego zachodu
      • kygel2 Bo w demokracji karzdy ma prawo prawde mowic !!! 01.05.05, 20:09
        A to niektorych bardzo boli wiec lepiej nazwac ich naci i po krzyku,oto ta nowa
        demokracja GRÜNE/ROTE ale ci juz konaja i nadejdzie czas poprawek!!!!
    • ab554 Re: Jak Niemcy widzą dziś II wojnę? 02.05.05, 16:15
      moj przyjaciel,Niemiec zktorym mam syna,niechetnie mowi o wojnie ,z wiadomych
      powodow-wstyd.Ale juz okropna ignorancja wykazal sie , kiedy na moje pytanie o
      rozpoczecie 2 WS odpowiedzial 1936 .Nie pomylilam sie-1936.Uwazam ze dobrym
      pomyslem w odpowiedzi na ignorancje ,bute,te wszystkie sprawy zwiazane z
      wypedzeniami bylby skrocony , dobrze napisany po niemiecku kurs historii 2WS
      moglyby to byc daty z krotkim komentarzem zamieszczony w internecie (poszerzony)
      i najwiekszych niemieckich gazetach.Oni nas po prostu OBRAZAJA swoja niewiedza
      • aramba Re: Jak Niemcy widzą dziś II wojnę? 06.05.05, 13:28
        Wiesz, nie przesadzalbym. Spytaj w Wawrszawie o date rozpoczecia Powstania
        Warszawskiego. Wynik bedzie baaardzo podobny.
        • biglebowsky1 Re: Jak Niemcy widzą dziś II wojnę? 08.05.05, 13:02
          Ty też nie przesadzaj - w końcu nie chodzi o daty, lecz o ocenę historii. O
          mentalność w 60 lat po kapitulacji Niemiec. Uważam, że dopóty istnieje taki
          fakt, jak kapitulacja Niemiec, dopóty nie powinniśmy się martwić o "odwracanie
          ról". To Niemcy skapitulowali w wyniku przegrania wojny, którą wywołali.
          • aramba Re: Jak Niemcy widzą dziś II wojnę? 09.05.05, 13:43
            A to jest w ogole poza dyskusja. Chyba nikt rozsadny tego nie kwestionuje. Mnie
            na przyklad bardzo irytuje juz nawet takie malutkie zroznicowanie hm...
            tytulow. Otoz np. w BBC te wszystkie obchody nazywaja sie "60 rocznica
            zwyciestwa nad nazistowskimi Niemcami". Natomiast w telewizjach niemieckich to
            sa obchody "60 rocznicy zakonczenia wojny". Wiesz sam jestem historykiem (nie
            tylko z wyksztalcenia, ale i z zawodu) i na te sprawy dotyczace oceny historii
            patrze nie tylko przez pryzmat indywidualnego doswiadczenia. Duzo by gadac...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka