Dodaj do ulubionych

Tusk: sprawa Gilowskiej prawdopodobnie do sądu ...

19.05.05, 09:55
a nie mogl pomoc mamusi za darmo?? ;))))
Obserwuj wątek
    • dolby2 Rygorystyczni...? A Piskorski został zesłany... 19.05.05, 10:39
      do Brukseli za karę? Oj, wy farbowane liski...!
      • m15 Re: Rygorystyczni...? A Piskorski został zesłany. 19.05.05, 14:38
        czekamy na wyjasnienie spraw p. piskorskiego
        • domk1 "UCZCIWOŚĆ" I "ETYKA" PLATFORMIARZY 19.05.05, 15:28
          Sprawa pana Pawła P. wyglądała mniej wiecej tak:
          - Panie P. - jak pan się dorobił takich pieniędzy?
          - Grałem na giełdzie.
          - A może pan pokazać swoją historię transakcji?
          - Nie!
          - Dlaczego?
          - Bo nie!!
          W normalnym kraju ten facet byłby skonczony.
          A w Polsce?
          Został eurodeputowanym.
    • janbacz Poseł powinien dostawać pensję i tylko pensję 19.05.05, 10:47
      Jak tam poseł chce to z tej pensji niech
      sobie utrzymuje biuro a jak nie chce to nie.
      Z tym że trzeba też wprowadzić indywidualną
      odpowiedzialność posła za swoje czyny przed
      wyborcami, którzy wybierając danego posła
      na następną kadencję lub nie akceptują
      postępowanie posła lub nie.
      Taka indywidualna odpowiedzialność istnieje
      tylko w jednomandatowym okręgu wyborczym (JOW).
      W systemie proporcjonalnym mamy odpowiedzialność
      zbiorową co prowadzi do rozterek wśród wyborców.
      Np. komuś może się podabać program PO, uważać
      za najlepszy dla niego, dla rodziny, dla Polski,
      ale nie podoba mu się postępowanie p. Gilowskiej.
      Może co prawda głosować na inną osobę z listy
      PO ale praktycznie to tak znana osoba to i tak
      zostanie posłem i dostanie najwięcej głosów
      z kandydatów PO bo ludzie lubią głosować na
      tych, których znają.

      3 czerwca odbędzie się w Warszawie manifestacja
      domagająca się wprowadzenia JOW.
      Popierasz JOW - weź w niej udział.

      www.jow.pl
      • bydgoskacd Re: Poseł powinien dostawać pensję i tylko pensję 19.05.05, 15:34
        > Np. komuś może się podabać program PO, uważać
        > za najlepszy dla niego, dla rodziny, dla Polski,
        > ale nie podoba mu się postępowanie p. Gilowskiej.
        > Może co prawda głosować na inną osobę z listy
        > PO ale praktycznie to tak znana osoba to i tak
        > zostanie posłem i dostanie najwięcej głosów
        > z kandydatów PO bo ludzie lubią głosować na
        > tych, których znają.
        A co będzie, jeśli w systemie jednomandatowym, chciałbym zagłosować na PO, ale
        nie na Gilowską??? Co powiesz o możliwości wygrania wyborów przez partię, która
        de facto otrzymała w skali kraju mniej głosów (paradoks systemu "Zwycięzca
        bierze wszystko"). Co powiesz na niebezpieczeństwo traktowania posłów wyłącznie
        jako delegatów okręgu, co może proadzić do rozwinięcia systemu klient-patron? W
        systemie proporcjonalnym posłowie są delegatami narodu, którzy ze względów
        technicznych są wybierani w okręgach wyborczych. Jak będą JOW, to pójdę do
        swego posła i powiem mu np: nie zajmuj się Pan kodeksem postępowania cywilnego
        czy nowelizacją konstytucji - tylko walcz Pan o asfaltową drogę u mnie na wsi.
        Jak się Pan będziesz zajmował "duperelami" to nie będę głosował na Pana w
        nastepnych wyborach...
        • janbacz Re: Poseł powinien dostawać pensję i tylko pensję 19.05.05, 16:55
          > A co będzie, jeśli w systemie jednomandatowym, chciałbym zagłosować na PO,
          ale
          > nie na Gilowską???

          Jeśli nawet PO przetrwa zmianę ordynacji
          to już nie będzie ta sama PO bo musi zmienić
          zasady działania aby przetrwała.
          Musi zamienić się z partii o strukturze
          scentralizowanej, gdzie program wypracowuje
          kierownictwo, na strukturę poziomą,
          gdzie program partii jest raczej wypadkową
          programów wszystkich posłów, bo posłowie są
          równi i w zasadzie jeden na drugim może tyle
          samo wymóc co ten drugi na pierwszym.
          Co do kandydata, którego partia popiera w danym
          okręgu to jest on wybierana w prawyborach,
          w których może brać udział każdy sympatyk partii.

          > Co powiesz o możliwości wygrania wyborów przez partię, która
          >
          > de facto otrzymała w skali kraju mniej głosów (paradoks systemu "Zwycięzca
          > bierze wszystko").

          Jest to regułą przy wyborach proporcjonalnych,
          że żadna z partii nie zdobywa większości
          i w efekcie targów koalicyjnych w określonych
          sprawach decyzje są podejmowane w interesie
          którejś z mniejszości kosztem interesu
          większości. W Sejmie woJOWniczym takie
          przypadki są wyjątkiem. W WB raz po wojnie wybory
          nie dały zwycięstwa żadnej z partii więc je
          powtórzono.

          > Co powiesz na niebezpieczeństwo traktowania posłów wyłącznie
          > jako delegatów okręgu, co może proadzić do rozwinięcia systemu klient-patron?

          Ordynacja JOW integruje społeczeństwo,
          podczas gdy proporcjonalna doprowadza do
          licznych i głębokich podziałów.
          Ordynacja rzeczywiście JOW daje impulsy do
          decentralizacji kraju, ale akurat Polsce
          bardzo by się taka decentralizacja przydała.

          > W systemie proporcjonalnym posłowie są delegatami narodu, którzy ze względów
          > technicznych są wybierani w okręgach wyborczych. Jak będą JOW, to pójdę do
          > swego posła i powiem mu np: nie zajmuj się Pan kodeksem postępowania
          cywilnego
          > czy nowelizacją konstytucji - tylko walcz Pan o asfaltową drogę u mnie na
          wsi.
          > Jak się Pan będziesz zajmował "duperelami" to nie będę głosował na Pana w
          > nastepnych wyborach...

          Drogi lokalne powinny być w gestii władz lokalnych.
          • bydgoskacd Re: Poseł powinien dostawać pensję i tylko pensję 19.05.05, 17:14
            > Musi zamienić się z partii o strukturze
            > scentralizowanej, gdzie program wypracowuje
            > kierownictwo, na strukturę poziomą (...)
            > Co do kandydata, którego partia popiera w danym
            > okręgu to jest on wybierana w prawyborach,
            > w których może brać udział każdy sympatyk partii.
            Przypomnę Ci, że 4 lata temu PO miała prawybory. Skończyło się to w
            wielokrotnie na masowym zapisywaniu "swoich stronników" do partii i przywożenie
            ich autokarami na konwencje.

            > W WB raz po wojnie wybory
            > nie dały zwycięstwa żadnej z partii więc je
            > powtórzono.
            2 razy wygrała też partia, która otrzymała w skali kraju mniej głosów. Co do
            koalicyjnych targów: demokracja jest sztuką kompromisów. Wiekszość musi mieć
            wzgląd na interesy mniejszości. Poza tym jednomandatowosć wymusza łączenie
            partii. To pozór, że te wielkie partie są jednością, to raczej wielkie
            koalicje. Toczy się w nich gra mniejszych grup, więc targi i tu są na porządku
            dziennym.

            > Drogi lokalne powinny być w gestii władz lokalnych.
            Teraz tak jest! Ale jak poseł będzie lobbował na jej rzecz to kto mu się
            postawi, zwłaszcza jak obieca lokalnemu urzędnikowi "awans"
            • janbacz Re: Poseł powinien dostawać pensję i tylko pensję 20.05.05, 10:18
              bydgoskacd napisała:

              > > Musi zamienić się z partii o strukturze
              > > scentralizowanej, gdzie program wypracowuje
              > > kierownictwo, na strukturę poziomą (...)
              > > Co do kandydata, którego partia popiera w danym
              > > okręgu to jest on wybierana w prawyborach,
              > > w których może brać udział każdy sympatyk partii.
              > Przypomnę Ci, że 4 lata temu PO miała prawybory. Skończyło się to w
              > wielokrotnie na masowym zapisywaniu "swoich stronników" do partii i
              przywożenie
              >
              > ich autokarami na konwencje.

              To było w pewnej mierze oszustwo, a w pewnej
              mierze koniecznośc przy budowaniu nowej partii,
              konieczność zwerbowania ludzi mających jakąś
              lokalną siłę polityczną.
              Oszustwo polegało na tym, że zwycięzcy
              prawyborów powinni mieć w partii trochę więcej
              do powiedzenia skoro mają poparcie "dołów",
              ale oczywiście natychmiast zostali poddani takiej
              samej dyscyplinie jak mianowańcy
              z innych partyj.

              > 2 razy wygrała też partia, która otrzymała w skali kraju mniej głosów. Co do
              > koalicyjnych targów: demokracja jest sztuką kompromisów. Wiekszość musi mieć
              > wzgląd na interesy mniejszości. Poza tym jednomandatowosć wymusza łączenie
              > partii. To pozór, że te wielkie partie są jednością, to raczej wielkie
              > koalicje. Toczy się w nich gra mniejszych grup, więc targi i tu są na
              porządku
              > dziennym.

              To że rządzi mniejszość jest w systemie JOW
              sytuacją wyjątkową. Poza tym trzeba mieć
              na uwadze że partie w tym systemie są
              bardzo umiarkowane, wiele ważnych spraw
              jest tak samo załatwianych - niezależnie
              kto rządzi.
              W systemie proporcjonalnym z reguły
              rządzą koalicje i niektóre decyzje Sejmu
              są forsowane przez partie które mają kilkanaście
              lub nawet tylko kilka procent poparcia.

              > Drogi lokalne powinny być w gestii władz lokalnych.
              > Teraz tak jest! Ale jak poseł będzie lobbował na jej rzecz to kto mu się
              > postawi, zwłaszcza jak obieca lokalnemu urzędnikowi "awans"

              Nie rozumiem. Gdzie ten poseł będzie lobbował?
              Sejm przecież nie daje pieniędzy na drogi lokalne,
              wyborcy będą w tej sprawie zwracać się do
              radnych a nie do posła.


              • bydgoskacd Re: Poseł powinien dostawać pensję i tylko pensję 20.05.05, 13:27
                > To było w pewnej mierze oszustwo, a w pewnej
                > mierze koniecznośc przy budowaniu nowej partii,
                > konieczność zwerbowania ludzi mających jakąś
                > lokalną siłę polityczną.
                Czyli przyznajesz, że prawybory w tak niedorzałym demokratycznie społeczeństwie
                nie są dobrym rozwiązaniem? PO jest już okrzepłą partią i w tej kampanii nie
                zamierza korzystać z tego wynalazku...
                > W systemie proporcjonalnym z reguły
                > rządzą koalicje i niektóre decyzje Sejmu
                > są forsowane przez partie które mają kilkanaście
                > lub nawet tylko kilka procent poparcia.
                Mnie to nie przeraża. Przez kilkadziesiąt lat w RFN FDP a teraz Zieloni mają
                bardzo dobry wpływ na zwycięskie partie. System jednomandatowy wymusza
                dwupartyjność. Skor są tylko dwie liczące się partie, to siłą rzeczy stają się
                ukrytymi koalicjami. Zatem i tam dochodzi do targów, ugłaskiwania mniejszości
                itp.
                Mnie do systemu jednomandatowego zniechęciła historia z mojego okręgu
                wyborczego w wyborach w 1997 roku. Było dwóch posłów z tego samej partii. Jeden
                był strażakiem OSP. W Sejmie udzielał się rzadko - tylko przy okazji
                interpelacji i żenujących oświadczeń. O wiele chętniej udzielał się na
                festynach, zawodach strażackich, uroczystych posiedzeniach władz samorządowych,
                mszach za ojczyznę itp. Drugi poseł był tytanem pracy w komisjach sejmowych,
                wyróżnianym przez "Politykę" i sprawozdawców parlamentarnych. Jajogłowy
                prawnik :) Zadam Ci zagadkę: który z nich w jednomandatowym okręgu wyborczym
                zostanie kandydatem tej partii? Dla ułatwienia dodam, że jajogłowy prawnik
                dostawał się do sejmu tylko dzięki liście krajowej, która dla Ciebie jest
                zapewne czymś najgorszym. Kiedy listę krajową zlikwidowano prawnik zajął się
                swoim biznesem a strażak (zbierający na liście swojej partii najwięcej głosów)
                uszczęśliwia nas w Sejmie swoimi oświadczeniami o potrzebie zezwalania
                sprzedaży alkoholu na wiejskich zabawach strażackich :)

                > Nie rozumiem. Gdzie ten poseł będzie lobbował?
                jako zwycięzca wyborów w okręgu będzie uważał, że cieszy się dużym poparciem.
                Jeśli pojawią się nowe inwestycje będzie walczył o to by były zlokalizowane w
                jego okręgu, nawet jesli w perspektywie ogólnokrajowej, inna lokalizacja byłaby
                lepsza...
        • adamp_314 Re: Poseł powinien dostawać pensję i tylko pensję 19.05.05, 17:05
          Bardzo ciekawe pytania, więc odpowiadam:
          1. Problem polegający na tym, że nie można głosować na tego
          na kogo by sie chciało występuje również w obecnej ordynacji.
          Na przykład w eurowyborach chciałem głosować na PO ale nie na
          Piskorskiego i ... nic to nie dało partia wstawiła go na pierwsze
          miejsce i przeszedł i tak. Myślę, że częściową receptą na to są
          prawybory (a'propos - PO obiecywała przeprowadzenie prawyborów,
          zasypcie ich listami domagającymi się wywiązania się z tej obietnicy!!!!!!!!)
          2. W matematyce znane jest twierdzenie mówiące, że nie istnieje
          system liczenia głosów pozbawiony paradoksów. Stąd też nie ma sensu
          mówić o jakiejś sprawiedliwości czy równości praw kandydatów na stołki
          do rządzenia. Wybory mają wyłonić reprezentację społeczeństwa, która sprawnie
          i zgodnie z oczekiwaniami tego społeczeństwa rządzi krajem. To kto
          fizycznie rządzi jest sprawą drugorzędną. Wiadomo, ze ordynacja większościowa
          prowadzi naogół do wyłonienia rozdrobnionego, skłuconego parlamentu a
          jednomandatowa preferuje ugrupowania centrowe, adresujące swój program
          do całego społeczeństwa.
          3. Wreszcie niebezpieczeństwa wymienione w drugiej części postu wystepują
          w jeszcze większym stopniu w obecnej ordynacji: nie tylko posłowie są
          przypisani do okręgów ale też są de facto delegatami partii a nie
          wyborców: wyborcy nie chcą na kogoś głosować? nie ma sprawy, partia
          dostawi innych na przynętę albo przesunie go do innego okręgu.
          Poseł nie słucha się partii? w następnych wyborach nie znajdzie
          się na liście. Obecny system jest wygodny dla miernoty, która potrafi
          tylko głosować według partyjnych instrukcji.

          Pozdrawiam,
          Adam
          • bydgoskacd Re: Poseł powinien dostawać pensję i tylko pensję 19.05.05, 17:27
            > Problem polegający na tym, że nie można głosować na tego
            > na kogo by sie chciało występuje również w obecnej ordynacji.
            > Na przykład w eurowyborach chciałem głosować na PO ale nie na
            > Piskorskiego i ... nic to nie dało partia wstawiła go na pierwsze
            > miejsce i przeszedł i tak.
            Przypominam, że Piskorski został posłem nie dlatego, że był na pierwszym
            miejscu. Został nim dlatego, że na liście PO zgromadził tyle głosów, że dało mu
            to mandat. Oprócz Piskorskiego na liście byli inni kandydaci. Mogłeś na nich
            zagłosować. To, że ludzie zazwyczaj głosują na kandydata z 1 miejsca to inna
            bajka. Nie oznacza to jednak, że nie można zdobyć mandatu z niższych miejsc.
            Przykładem Maciej Jankowski w wyborach w 1997 roku, który był ostatni na liście.


            Porównanie dwóch cytatów
            > Poseł nie słucha się partii? w następnych wyborach nie znajdzie
            > się na liście. Obecny system jest wygodny dla miernoty, która potrafi
            > tylko głosować według partyjnych instrukcji.

            > Wybory mają wyłonić reprezentację społeczeństwa, która sprawnie
            > i zgodnie z oczekiwaniami tego społeczeństwa rządzi krajem. To kto
            > fizycznie rządzi jest sprawą drugorzędną.
            Skoro większość ma sprawnie rządzić krajem, to posłowie muszą się słuchać
            swoich szefów partyjnych. Instrukcje partyjne to również cecha parlamentu
            brytyjskiego. Jeśli jesteś w partii rządzącej i głosujesz przeciw rządowi, to
            też raczej nie masz szans na zostanie kandydatem tej partii w następnych
            wyborach. Miernoty są więc i w JOW.
            • adamp_314 Re: Poseł powinien dostawać pensję i tylko pensję 19.05.05, 19:17
              1. To prawda, że nikt nie musi głosować na pierwszą osobę
              na liście, ale pierwsza osoba ma pewną przewagę polegającą
              na tym, że osoby głosujące na partię a niezdecydowane co
              do osoby zwykle głosują na pierwszą pozycję. Na dalszych
              miejscach zwykle jest kolekcja osób kilkanaście razy liczniejsza
              niż liczba dostępnych miejsc, dobrana według
              zasady "dla każdego coś miłego". Żeby wygrać z dalszego
              miejsca trzeba być albo bardzo popularnym, albo wyborcy powinni
              się dogadać na kogo głosują (by uniknąć rozproszenia głosów)
              czyli wykonać pracę, którą winna była wykonać partia.

              Tu powtórzę zarzut wspomniany wyżej. Wybory są nie tylko po to
              by wybrać osoby do władzy ale również (a może przede wszystkim)
              po to by sformułować program i poddać go ocenie wyborczej.
              Możliwość wystawienia przez jedną partię 30 kandydatów na 3 miejsca
              pozwala przynajmniej częściowo przed tym uciec: każdy z tych
              kandydatów każdemu coś obieca a które obietnice zostaną zrealizowane?
              2. Przyznam się, że niewiele wiem o tym jak w praktyce funkcjonuje
              demokracja brytyjska. W Stanach ordynacja jest podobna do brytyjskiej
              i nikt się nawet nie dziwi gdy parlamentarzysta postawi się władzom partii,
              (również w ślubowaniu przy objęciu mandatu przyrzekają kierować się
              własnym sumieniem a nie układami). Zamiast głosowania na "komendę" to
              raczej szefowie partii zabiegają o to by właśni posłowie mogli poprzeć
              ich inicjatywy. Przyznaję jednak, że też istnieje tam spora "wspólnota
              interesów" pomiędzy członkami jednej partii.

              Pozdrawiam,
              Adam
        • gobi03 Re: Poseł powinien dostawać pensję i tylko pensję 20.05.05, 00:49
          Nie na Gilowską? Nie masz takiej szansy. Choćbyś oddał głos na Tuska, to i tak
          zydka Gilowska. Właśnie o to chodzi w JOW, że przedstawicielami partii w
          parlamencie będą tylko ci, którzy zostaną wybrani do parlamentu. Jak mogę
          głosować na PO wiedząc, że zelazna Zyta też się wślizgnie do parlamentu? To
          przecież nieszczęście i dla PO i dla Polski.
          Najprostszy sposób, żeby pozbyć się "nieusuwalnych" eminencji z władz partii.
          Skoro ludzie na nich nie głosują, skoro nie mają pozycji wśród partyjnych
          towarzyszy, to muszą robić oknkretną robotę dla partii albo się stamtąd zabrać.
          Hurra! Zyta do garów.
          • bydgoskacd Re: Poseł powinien dostawać pensję i tylko pensję 20.05.05, 13:32
            > Nie na Gilowską? Nie masz takiej szansy. Choćbyś oddał głos na Tuska, to i tak
            > zydka Gilowska. Właśnie o to chodzi w JOW, że przedstawicielami partii w
            > parlamencie będą tylko ci, którzy zostaną wybrani do parlamentu. Jak mogę
            > głosować na PO wiedząc, że zelazna Zyta też się wślizgnie do parlamentu?
            Jeśli, ktoś jest na pierwszym miejscu listy danej partii a mimo to nie
            zagłosuje na niego nikt, to nie wchodzi do parlamentu. O tym kto wejdzie z
            danej listy nie decyduje kolejność ale liczba uzyskanych głosów. To nie moja
            wina, że ludzie zazwyczaj głosują na kandydata umieszczonego na pierwszym
            miejscu.
      • eofek zdajmicie klapki, fanatycy JOW 19.05.05, 15:43
        kiedy wy w końcu pojmiecie, że okręgi jednomandatowe sprawdzają się wyłącznie w krajach o silnie spolaryzowanych scenach politycznych... chcecie, żeby na scenie pozostała tylko samoobrona i po?
        • janbacz Te bzdury to gdzieś wyczytałeś czy sam wymyśliłeś? 19.05.05, 16:15
          eofek napisał:

          > kiedy wy w końcu pojmiecie, że okręgi jednomandatowe sprawdzają się wyłącznie
          w
          > krajach o silnie spolaryzowanych scenach politycznych... chcecie, żeby na scen
          > ie pozostała tylko samoobrona i po?

          Mylisz skutek z przyczyną.
          To system wyborów wymusza na partiach i wyborcach
          określone zachowania, a nie dobiera się system
          wyborów do zachowań wyborców i partyj.

          Jak są JOWy to ilość dużych partyj dąży do dwóch,
          przy czym to są parie umiarkowane, centrowe,
          często w ważnych punktach programu stanowiska
          obu partyj są zgodne ze sobą i z dobrem wspólnym.

          Jak jest ordynacja proporcjonalna to powstaje
          układ wielopartyjny, przy czym między partiami
          powstają bardzo głębokie podziały a szczególnie
          głębokie wśród partii o podobnych programach,
          kierowanych do tej samej grupy społecznej,
          bo one walczą o tego samego wyborcę.

          Ortodoksyjność programowa i działanie na rzecz
          określonej grupy społecznej nawet kosztem
          większości jest premiowana w systemie proporcjonalnym,
          podczas gdy w JOW posłowie aby utrzymać się
          na krzesłach muszą działać na rzecz większości, co
          najczęściej pokrywa się z dobrem wspólnym.

    • remik.bz Za pracę należy zapłacić wynagrodzenie 19.05.05, 14:48
      marcus_crassus napisał:

      > a nie mogl pomoc mamusi za darmo?? ;))))
      >

      Jeśli syn Pani Gilowskiej solidnie i dobrze wykonywał zleconą mu robotę , to w
      czym problem ? Za pracę nalezy zapłacić wynagrodzenie. Oczywiście można też
      pracować społecznie ,jesli komuś się chce. Osobiście bardziej ufam dobrze
      opłacanym fachowcom niż "społecznikom".
      To chyba taka nasza cecha narodowa ,że cudzy , całkowicie legalny zarobek
      uważamy za osobista obrazę.
      • domk1 A GDZIE TA "ETYKA" PANI GILOWSKIEJ? 19.05.05, 15:33
        Przypomina, ze jest to ta sama pani, która ma pełne usta ppołajanek wszystkich
        dookoła na temat "republiki kolesi".
        Po prostu synuś powinien się trzymać z daleka od politycznych spraw mamusi.
        I to wszystko.
        • niezapowiedziany Re: A GDZIE TA "ETYKA" PANI GILOWSKIEJ? 19.05.05, 15:59
          co innego republika kolesi a co innego zatrudnianie LEGALNE krewnych! do
          cholery, czy ona umiescila go na jakims stanowisku, umozliwila mu jakies nie
          wiadomo jakie interesy? prowadzi biuro na ktore dostaje pieniadze, to nimi
          dysponuje (w ogole to stwierdzenie z publicznymi pieniedzmi jest bez sensu, bo
          w chwili, gdy je otrzymuje ma prawo je wykorzystywac jak chce - byle w ramach
          prawa! - zatrudnila syna). jej firma - zatrudnia kogo chce! czy w tym jest cos
          zlego???? przeciez nie zmusila innych do korzystania z jego uslug, nie
          wprowadzila sytuacji, w ktorej ktokolwiek inny jest na rynku dyskryminowany i
          nie moze rozwijac swojej dzialalnosci, korzystala sama (rozumiem, ze gdybynie
          placila byloby ok, tak? a dlaczego ktos ma pracowac za darmo?). ludzie,
          zwariowaliscie. poza tym on jest politykiem tez, to co? ma zmienic kariere, bo
          matka jest juz politykiem? o czym wy mowicie?
          • domk1 Sama Gilowska nie wierzy w żaden "rynek pracy" 19.05.05, 16:03
            ...tylko w potęge układu i powiązań.
            Taka jest prawdziwa twarz tej "bojowniczki pracy kapitalistycznej".
            Po prostu powinna synusia trzymać z daleka od swoich spraw - po to własnie,
            żeby być poza podejrzeniami.
            Ale co tam....
            Pieniądze nie śmierdzą - a ludzie pogadają i zapomną.
            • remik.bz Re: Sama Gilowska nie wierzy w żaden "rynek pracy 19.05.05, 16:24
              domk1 napisał:
              Po prostu powinna synusia trzymać z daleka od swoich spraw - po to własnie,
              > żeby być poza podejrzeniami.

              Uważasz ,że lepiej by było ,aby jej sprawy prowadził za darmo "nawiedzony
              fachowiec - partacz" ,ale społecznik ? Albo "gorszy fachman" byle obcy ?
              Przeciez to bez sensu. Jeśli ktoś dobrze wykonuje swoja robote i zo to dostaje
              oficjalne , legalne wynagrodzenie , to co tu ma do rzeczy "pokrewieństwo"?. Nie
              dajmy sie zwariować.
              Ps. Czasami odnoszę wrażenie ,ze Polska musi przeżyć rządy "nieskazitelnego
              Leppera" ,abyśmy zaczęli wreszcie podejmować racjonalne decyzje wyborcze.
              • niezapowiedziany Re: Sama Gilowska nie wierzy w żaden "rynek pracy 19.05.05, 16:43
                to nawet nie chodzi o to kto lepszy a kto nie. ona ma prawo zatrunic w swoim
                biurze kogo chce. ja tego nie moge zrozumiec. dlaczego zatrudnianie krewnych w
                swoich firmach stalo sie nieetyczne?
              • bydgoskacd Re: Sama Gilowska nie wierzy w żaden "rynek pracy 19.05.05, 16:52
                > Uważasz ,że lepiej by było ,aby jej sprawy prowadził za darmo "nawiedzony
                > fachowiec - partacz" ,ale społecznik ? Albo "gorszy fachman" byle obcy ?
                Dlaczego zaraz takie przeciwstawienie: albo synuś albo partacz? Lepiej byłoby,
                żeby jej sprawy prowadził fachowiec bez żadnych przymiotników. Członkini
                partii, która na swoich sztandarach ma "szarpanie cugli", "wysokie standardy
                moralne", "brak przywilejów dla polityków" nie powinna zatrudniać syna. Skoro
                syn jest taki zdolny znajdzie sobie dobrą pracę bez wstawiennictwa mamusi.
                Chyba, że
                • remik.bz Re: Sama Gilowska nie wierzy w żaden "rynek pracy 19.05.05, 18:13
                  bydgoskacd napisała:
                  Skoro
                  > syn jest taki zdolny znajdzie sobie dobrą pracę bez wstawiennictwa mamusi.
                  > Chyba, że

                  Na jakiej podstawie twierdzisz ,ze jedynym celem Gilowskiej bylo "znalezienie
                  dobrej posady" dla syna - ofermy ? Ja zakladam ,ze jej celem byla np dobra
                  opinia prawna w waznej dla niej( czy np dla PO ) sprawie . Jesli ten pan wzial
                  pieniadze za nic , to oczywiscie jest afera. Jesli wzial kase za konkretna
                  robote , to wszystko jest OK.
                  • bydgoskacd Re: Sama Gilowska nie wierzy w żaden "rynek pracy 19.05.05, 19:42
                    > Na jakiej podstawie twierdzisz ,ze jedynym celem Gilowskiej bylo "znalezienie
                    > dobrej posady" dla syna - ofermy ?
                    Nie twierdzę tego! Skoro jej celem było uzyskanie dobrej opini prawnej dlaczego
                    nie zwróciła się do ekspertów PO? Na Uniwersytecie też pewnie znalazłaby kilku
                    profesorów! Jakież to osiągnięcia naukowe ma Paweł Gilowski, że tylko on może
                    napisać dobrą ekspertyzę?
    • theladyofthehousespeaking Re: Tusk: sprawa Gilowskiej prawdopodobnie do sąd 19.05.05, 14:55
      wstyd, pani profesor...a ceniłem panią, teraz będzie mi znacznie trudniej ufać
      pani i temu co pani opowiada o "państwie kolesi" :(
      • niezapowiedziany Re: Tusk: sprawa Gilowskiej prawdopodobnie do sąd 19.05.05, 16:02
        czy ona umiescila swojego syna na jakims stanowisku, umozliwila mu niewiadomo
        jakie korzysci? stworzyla sytacje w ktorej inni tez musza korzystac z jego
        uslug? w swoim biurze zatrudnia kogo chce. co w tym zlego? ja w ogole nie
        rozumiem tych zarzutow.
        • pandada Re: Tusk: sprawa Gilowskiej prawdopodobnie do sąd 19.05.05, 19:30
          No cóż - płaciła mu nie z prywatnych, czy partyjnych pieniędzy, lecz z PUBLICZNYCH. To jest właśnie ta sytuacja, którą obiecywali zwalczać Tusk i Rokita. W weilu urzędach jest taki TKM - nie przyjmuje się ludzi zdolnych i pracowitych, lecz wg układu - partyjnego, rodzinnego, towarzyskiego itp.

          Niechby sobie go prywatnie zatrudniła. Biuro poselskie nie jest familijną firmą Gilowskiej, lecz instytucją publiczną. Ona jest tylko urzędnikiem.
    • panzerpapst Czysta jak łza... 19.05.05, 15:03
      Czysta jak łza
      Zyta Gilowska
      Ale mi się rymneło ! Co tam chcecie, Zyta kontynuuje dobre tradycje polityki prorodzinnej ! :)))
    • sz.debski żałość człowieka bierze 19.05.05, 15:03
      tak jej ufałem. no ale widac nikomu nie można do końca ufać....
    • r306 Ktos moze mi odpowiedziec? 19.05.05, 15:12
      Czy moze mi ktos powiedziec w czym jest problem???????
      Czy ustawa zabrania zatrudniania w biurach poselskich rodziny?
      Pytania te sa pytaniami formalnymi.

      Ja wiem, ze to sa pieniadze publiczne, ale i tak wydawane przez poslow, a
      kontroling w zasadzie nie isnieje (slynne tysiace PLN na koperty i spinacze).
      Jesli wiec posel dostaje tak czy siak te pieniadze, to chodzi tylko o to, ze
      nie moze zatrudnic swojej rodziny???? O etyke?
      No ale jesli jej syn jest prawnikiem, to nie moze wydawac epspertyz prawnych?

      Ja bylbym przede wszystkim za zlikwidowaniem tej kasy na biura poselskie. I tak
      poslowie zarabiaja wystarczajaco i gdy chca otworzyc swoje "przedstawicielstwo
      handlowe" to bardzo prosze - juz z wlasnej kiesy.
      Zniknie wowczas problem "niegospodarnosci" i podobnych tej przepychanek
      prasowych i medialnych.
      • niezapowiedziany Re: Ktos moze mi odpowiedziec? 19.05.05, 16:04
        dokladnie. mam ten sam problem ze zrozumieniem zarzutow.
        • domk1 JA CI ODPOWIADAM!!!! 19.05.05, 16:17
          Gdyby Gilowska była zamiast bycia arogancką i przemądrzałą był MĄDRA - to
          trzymałaby swojego syneczka z daleka od swoich spraw.
          Własnie po to, żeby nie było tej dyskusji i tej sprawy.
          No chyba, że synuś jest nieudacznik i nie potrafi sobie dać rady na "rynku
          pracy" tylko potrzebuje pomocy ustawionej mamusi?
          • niezapowiedziany Re: JA CI ODPOWIADAM!!!! 19.05.05, 16:33
            mam gospodarstwo rolne, dostaje dotacje, zatrudniam syna. mam zaczac obawiac
            sie Gazety Wyborczej?
            • bydgoskacd Re: JA CI ODPOWIADAM!!!! 19.05.05, 17:01
              > mam gospodarstwo rolne, dostaje dotacje, zatrudniam syna. mam zaczac obawiac
              > sie Gazety Wyborczej?
              raczej PAP... bo to ich notatka. Ciekaw jestem Twojego komentarza, gdyby sprawa
              dotyczyła SLD, SdPL czy PD. Jeśli ktoś wyciera sobie usta koniecznością
              ustanowienia "wysokich standardów moralnych dla polityków" to sam powinien
              dawać przykład. Sam Rokita mówił o ostrożności i unikaniu jakichkolwiek
              podejrzeń.
            • domk1 ...ALE GILOWSKA JEST POLITYKIEM.......!!!!! 19.05.05, 17:03
              I to w dodatku politykiem, który ciągle trabi o "wysokich standartach
              moralnych". Ciagle krytykuje "kolesi", ciągle gada o nepotyzmie.
              NIE MOŻESZ TEGO POJĄĆ?

              A moralność dla ciebie nie istnieje?
              Nie widzisz sprzecznosci w tym co Zyta opowiada a tym co robi?
              Gdzie ta etyka?
              Suche prawo to dla ciebie wszystko? A zasady moralne? A etyka?
              Nie uznajesz?
            • pandada Re: JA CI ODPOWIADAM!!!! 19.05.05, 19:42
              Nie dostajesz pieniędzy na działalność publiczną. Gospodarstwo rolne jest prywatne, natomiast biuro poselskie to instytucja państwowa, w której posłanka jest tylko urzędnikiem, a nie właścicielem.

              Do tego PO sprzeciwia się finansowaniu partii z budżetu, a Gilowska publicznego grosza dla syna nie pożałowała. Dodatkowo forsowała syna na nr 1 na jednej z list wyborczych PO - używała do tego nawet szantażu.
    • domk1 JAK KOMUCHY ZATRUDNIAĆ RODZINE - BYĆ ŹLE.... 19.05.05, 15:20
      ...jak Zyta z Platformy zatrudniać nie za swoją kasę swojego synusia - być
      dobrze.

      Zyta ładnie mówić o odpowiedzialnośc za państwo i szanowanie pieniedzy
      podatnika.
      Wszyscy musieć szanować podatnika z wyjątkiem Zyta.

      To pisałem ja - KALI z gorącej Afryki
      • panzerpapst Re: JAK KOMUCHY ZATRUDNIAĆ RODZINE - BYĆ ŹLE.... 19.05.05, 16:38
        > To pisałem ja - KALI z gorącej Afryki

        Ty robić błąd, twoja powinna pisać
        To pisał ja - Kali z gorąca Afryka
        Tak byc poprawna w polsko afrykański narzecz

        Zyta o drogę pyta
        a ona prowadzi do kasy
        dla synusia i synowej
        do kasy, kasy państwowej...

        Kali, poeta z gorąca Madagaskar
    • milygosc Re: Tusk: sprawa Gilowskiej prawdopodobnie do sąd 19.05.05, 15:22
      Biedny p.Tusk z gazety dopiero sie dowiedział jak pracuje biuro
      najaktywniejszego członka PO.
      Jak dojdzie do władzy to równiez będzie czekał na wieści z gazetjak naprawiać
      III RP
    • tadeuszkr Re: Tusk: sprawa Gilowskiej prawdopodobnie do sąd 19.05.05, 15:24
      Jestem zaszokowany milczeniem polskich mediow na temat przesluchania przes
      senatem usa parlamentarzysty brytyjskiego. Czyzby poprawnosc polityczna
      zamknela wszyskie buzie???/
      • milygosc Re: Tusk: sprawa Gilowskiej prawdopodobnie do sąd 19.05.05, 15:28
        raczej służalczość naszych niezależnych wolnych demokratycznych dziennikarzy,
        gazet,TV
        • wild31 Re: Tusk: sprawa Gilowskiej prawdopodobnie do sąd 19.05.05, 16:25
          Generalnie wolnych od przyzwoitości. Triada - oglądalność, słuchalność
          (potworne słowo) i nomen omen sprzedajność.
    • preparat_plock no i następna banda "kolesi" pcha się do koryta! 19.05.05, 15:30
      a tak btw: ja swojej matce pomagam za darmo :)
      • milygosc Re: no i następna banda "kolesi" pcha się do kory 19.05.05, 15:33
        bez naszego poparcia by sie nie dopchali, więc nasza wina , nasza wina, nasza
        wielka wina
    • adamm5 PO-wiacy doprowadzicie się do schizofrenii! 19.05.05, 15:32
      Zazwyczaj tak jest, że w biurze posła pracuje albo młody aktywista z danej
      partii, albo ktos do kogo poseł ma pewne zaifanie. Gdy jest z rodziny jest to
      najpewniejsze. Inaczej poseł chcąc zatrudnić swojego syna, bo własnie skończył
      studia, ma do wyboru: zrobic to samemu, albo wykorzystać swoją pozycję
      polityczną i znaleźć mu zatrudnienie w innej firmie, której będzie się musiał
      sie jakoś "zrewanżować". Co jest lepsze? - Chyba, że posłowie PO umówią się, że
      np. w biurze Tuska będzie pracowałsyn Gilowskiej, a w biurze Gilowskiej córka
      Tuska. I jeszcze trzeba będzie to ukrywać, by nawiedzeni dziennikarze tego nie
      wykryli i nie zrobili pseudoskandalu. Ludzieeeeee proszę was o choć trochę
      rozsądkuuuu!
      • milygosc Re: PO-wiacy doprowadzicie się do schizofrenii! 19.05.05, 15:35
        NEPOTYZM - POPIERAM
      • milygosc Re: PO-wiacy doprowadzicie się do schizofrenii! 19.05.05, 15:36
        NEPOTYZM - RÓWNIEŻ POPIERAM
      • bydgoskacd Re: PO-wiacy doprowadzicie się do schizofrenii! 19.05.05, 15:41
        > Inaczej poseł chcąc zatrudnić swojego syna, bo własnie skończył
        > studia, ma do wyboru: zrobic to samemu, albo wykorzystać swoją pozycję
        > polityczną i znaleźć mu zatrudnienie w innej firmie, której będzie się musiał
        > sie jakoś "zrewanżować". Co jest lepsze?
        Ciekawy program "prorodzinny". Proponuję rozszerzyć go na urzędy i firmy. Po co
        przeprowadzać rekrutacje, konkursy na stanowiska. Przecież wiadomo, że
        najbardziej ufa się rodzinie :)))
        Dlaczego uważasz, że poseł powinien szukać pracy dla swego dziecka???
        • r306 Re: PO-wiacy doprowadzicie się do schizofrenii! 19.05.05, 15:49
          > Ciekawy program "prorodzinny". Proponuję rozszerzyć go na urzędy i firmy. Po
          > przeprowadzać rekrutacje, konkursy na stanowiska. Przecież wiadomo, że
          > najbardziej ufa się rodzinie :)))
          Nie odpowiedziales na pytanie. To po pierwsze.
          Po drugie - problem z pieniedzmi na biura poselskie polega na tym, ze oni i tak
          je dostana!!!!
          Wiec????
          Wiec zamiast drzec sie na Gilowska, to trzeba sie drzec aby w koncu zlikwidowac
          dotacje na biura poselkie, bo to chory pomysl od poczatku.

          Proponuje przyjrzec sie innym biurom :) Byly takie, ktore otwierali poslowie w
          swoich mieszkaniach i placili sami sobie za wynajem. Na to wszystko pozwala
          ustawa o mandacie posla.
          Przejrzales kto jest zatrudniony w poszczegolnych? Ich zyciorysy i koneksje
          rodzinne?
          Przeciez to smieszne....
          • bydgoskacd Re: PO-wiacy doprowadzicie się do schizofrenii! 19.05.05, 16:47
            Zgadzam się, że pieniądze na biura poselskie powinny być zlikwidowane.
            Najlepeij byłoby, że posłami zostawali ludzie na tyle bogaci, by nie mysleli o
            dorabianiu (to chyba jednak niemożliwe?).
            > Proponuje przyjrzec sie innym biurom :) Byly takie, ktore otwierali poslowie
            w
            > swoich mieszkaniach i placili sami sobie za wynajem. Na to wszystko pozwala
            > ustawa o mandacie posla.
            > Przejrzales kto jest zatrudniony w poszczegolnych? Ich zyciorysy i koneksje
            > rodzinne?
            > Przeciez to smieszne....
            Śmieszne dla mnie to jest szermowanie hasłami o odnowie moralnej, budowie
            nowego państwa, ustanowieniu wysokich standardów moralnych dla polityków a
            potem zasłanianie się, że inni też tak robią. To że Samoobrona czy LPR tak
            postępuje to nie jest dla mnie zaskoczenie. Kiedy tak robi członek partii
            chcącej "szarpać cugle", czy budować "IV RP" - to jest news!!!
            • pandada Re: PO-wiacy doprowadzicie się do schizofrenii! 19.05.05, 19:49
              biuro poselskie jest ważną instytucją demokratyczną, a nie własnością posła. Dlatego nie powinno być finansowane z prywatnych pieniędzy, lecz publicznych. Poseł nie może go wówczas traktować jak swego folwarku.
    • pmspms a kto rozliczy Zytę za koalicję z SLD w Lublinie 19.05.05, 15:37
      tego się powinna wstydzić. A zatrudnianie zaufanych doradców nie jest przecież
      przestępstwem. Idąc tym tropem powinno się potępiać JPII za zatrudnienie
      biskupa Dziwisza.
      • milygosc Re: a kto rozliczy Zytę za koalicję z SLD w Lubli 19.05.05, 15:40
        pAPIEŻ DOBRY NA WSZYSTKO
        • niezapowiedziany Re: a kto rozliczy Zytę za koalicję z SLD w Lubli 19.05.05, 16:09
          ale to jest dobry przyklad. co jest zlego w tym, ze w swoim biurze zatrudnila
          krewnych???? mozna miec zastrzezenia do dotacji na te biura (i ja uwazam, ze
          mozna by to zniesc), ale jesli istnieja i mamy przepis, ze posel dostaje jakas
          kase na ich prowadzenie, to co kogo obchodzi jak wydaje (byle zgodnie z
          prawem)! to tak samo mozna komus zarzucic, ze wynajmuje biuro w centrum i placi
          5000 za m/c a inny na peryferiach i placi 300 zl / m-c! ludzie, opamietajcie
          sie. przeciez ona nie umiescila go na zadnym stanowisku, sama i tylko ona
          korzysta z jego pomocy (i placi mu z pieniedzy nie publicznych, ale ktore
          dostala na prowadzenie biura!). ja w ogole nie kumam tych zarzutow.
          • wild31 Re: a kto rozliczy Zytę za koalicję z SLD w Lubli 19.05.05, 16:19
            Napisałeś nie publicznych? Ciekawe.
            • niezapowiedziany Re: a kto rozliczy Zytę za koalicję z SLD w Lubli 19.05.05, 16:38
              chodzi o to, ze uzycie sformulowania "publiczne pieniadze" w momencie, gdy sa
              one juz przekazane na konto posla jest naduzyciem. on nie gospodaruje juz
              bowiem w tym momensie publicznymi pieniedzmi, ale swoja dotacja. publicznymi
              pieniedzmi dyponuje Sejm, ktory te pieniadze rozdziela. to tak jakby pisac, ze
              rolnik otrzymujacy dotacje tez rozdziela publiczne pieniadze.
              • rydzyk_fizyk Re: a kto rozliczy Zytę za koalicję z SLD w Lubli 19.05.05, 19:13
                Musisz sie nieco douczyć - z tych pieniędzy należy się rozliczyć - w razie braku udokumentowanych wydatków trzeba je zwrócić. Ergo są to dalej pieniądze publiczne.

                niezapowiedziany napisał:

                > chodzi o to, ze uzycie sformulowania "publiczne pieniadze" w momencie, gdy sa
                > one juz przekazane na konto posla jest naduzyciem. on nie gospodaruje juz
                > bowiem w tym momensie publicznymi pieniedzmi, ale swoja dotacja. publicznymi
                > pieniedzmi dyponuje Sejm, ktory te pieniadze rozdziela. to tak jakby pisac, ze
                > rolnik otrzymujacy dotacje tez rozdziela publiczne pieniadze.
                • remik.bz Re: a kto rozliczy Zytę za koalicję z SLD w Lubli 20.05.05, 09:28
                  rydzyk_fizyk napisał:
                  Musisz sie nieco douczyć - z tych pieniędzy należy się rozliczyć - w razie brak
                  > u udokumentowanych wydatków trzeba je zwrócić.

                  Wydatki Pani Gilowskiej były udokumentowane. Płaciła za konkretną robotę i ma
                  nate wydatki "kwity" zgodne z przepisami.

                  Ergo są to dalej pieniądze publi
                  > czne.

                  Chyba jednak nie. Nie stosuje się do nich np podstawowej ustawy
                  dotyczącej "publicznych pieniędzy - Prawo Zamówień Publicznych. Raczej należy
                  je porównać do kredytu udzielonego przez bank na konkretny cel (np budowę
                  domu). Jesli taki kredyt zostanie wydany przez kredytobiorącę na inny cel ( np
                  zakup auta) , to jest afera , musi zostać zwrócony. Ale jesli wykorzystany jest
                  na "budowę" , to wszystko jest OK. I bank oczywiście nie ma nic przeciwko
                  temu , aby część kredytu byłą wydana np na projekt budowlany wykonany przez
                  uprawnionego architekta - syna kredytobiorcy.
    • brynk i komu tu ufać ? - wszędzie złodzieje , nawet w PO 19.05.05, 15:47
      kazdy poseł to złodziej . acha , zapomniałem - senator równiez [rzepraszam
      senatorów , zawsze o was zapomnę ]
      • niezapowiedziany Re: i komu tu ufać ? - wszędzie złodzieje , nawet 19.05.05, 16:11
        jaki zlodziej? przeciez te pieniadze dostala na prowadzenie biura.
      • remik.bz Re: i komu tu ufać ? - wszędzie złodzieje , nawet 20.05.05, 09:41
        brynk napisał:

        > kazdy poseł to złodziej . acha , zapomniałem - senator równiez [rzepraszam
        > senatorów , zawsze o was zapomnę ]

        Przecież sam ich wybierałeś ( jak nie głosowałeś , to też wybierałeś) w
        demokratycznych procedurach , więć o co Ci chodzi ? Do kogo te pretensje ?
    • opt CZY GILOWSKA SŁYSZAŁA COŚ O RYNKU PRACY? 19.05.05, 15:48
      Jedno dostaje się do żłobu i ciągnie za sobą resztę nieudaczników.Pani Zyto
      normalni,uczciwi Polacy nie wykorzystują tak swoich pozycji z nadania
      podatnika.Chyba stać syna i synową na zaistnienie na rynku pracy na zasadach
      konkurencji,chyba mają coś do zaoferowania i nie są patałachami na jakich je
      Pani lansuje. Niech również podejmą trud rozmów z pracodawcami,bo jak widać w
      Pani wykonaniu o konkurencyjności dobrzesię mówi,ale trudniej realizuje.Za
      jakim to Pani w końcu jest ustrojem,bo to co Pani prezentuje, to nie pies ni
      wydra.
      • domk1 "RYNEK PRACY" JEST DLA MALUCZKICH. 19.05.05, 15:54
        To taka zbitka wyrazowa używana podczas najczęściej aroganckich i
        przemądrzalskich wypowiedzi takich ludzi jak pani Gilowska.
        Tak naprawde sama Gilowska nie wierzy w żaden "rynek pracy" tylko w potęgę
        powiązań i układów.
    • pierwszywprawo zamawianie usług na rynku zbyt drogie! 19.05.05, 15:50
      "Zamawianie usług eksperckich na rynku jest zbyt drogie" - to mówi
      przedstawicielka partii, ktora bije pokłony przed wolnym rynkiem! Czyli bedzie
      jak za Millera - wolny rynek dla motłochu, a dla siebie i dla kolesi "chwała".



      • r306 Re: zamawianie usług na rynku zbyt drogie! 19.05.05, 15:52
        Piersza celna uwaga na tym forum :)
      • niezapowiedziany Re: zamawianie usług na rynku zbyt drogie! 19.05.05, 16:12
        ale jej syn tez dziala na rynku. i jest tanszy. to zostal wykorzystany.
      • wild31 Re: zamawianie usług na rynku zbyt drogie! 19.05.05, 16:15
        Zwróć uwagę, że wszystkie partie w Polsce, to są spółki celowe zakładane przez
        tych, którzy chcą żyć na koszt innych.
    • jerry.uk nie chce tu kablowac... 19.05.05, 16:26
      ...ale w wielu urzedach i ministerstwach tabliczki na drzwiach nosza to samo
      nazwisko. Mowiac madrze, to sie nazywa nepotyzm. Biuletyn Sluzby Cywilnej z
      ofertami pracy w administracji to smiech na sali. na tych stanowiskach juz
      dawno pracuja znajomi urzednikow. Znam jednak takich, ktorzy regularnie
      wysylaja swoje zyciorysy na te oferty. :-(
    • piotr7777 Re: Tusk: Gilowska jest postacią kryształowa 19.05.05, 16:28
      Na tym krysztale są rysy.
    • niezapowiedziany dwie refleksje 19.05.05, 16:28
      ja rozumiem, ze jak ma kolege stomatologa, to tez nie moze do niego chodzic.
      jak ma zaprzyjaznionego ksiedza to tez do innej parafii powinna sie zapisac
      (daje na tace). nie mowiac juz, ze jesli corka pracuje w Telekomunikacji to
      koniecznie odciac telefon stacjonarny.
      • wild31 Re: dwie refleksje 19.05.05, 16:31
        Że też chce Ci się pisać takie niepoważne teksty.
        • niezapowiedziany Re: dwie refleksje 19.05.05, 16:35
          ja uwazam, ze te zarzuty sa niepowazne. bo naprawde nie widze zadnego
          przestepstwa w tym
        • m15 Re: dwie refleksje 19.05.05, 16:41
          zatrudnianie czlonków rodziny kiedys nazywalo sie kumoterstwem ,teraz nazywamy
          to nepotyzmem,rodzinke zatrudniac mozna tylko wtedy gdy ma sie prywatna firme w
          kazdym innym przypadku zachodzi obawa iz wzgledy fachowosci byly
          drugorzedne,politycy powinni unikac takich zachowan jak komuchy swieconej wody
          • niezapowiedziany Re: dwie refleksje 19.05.05, 16:44
            czym sie rozni biuro poselskie od prywatnej firmy?
            • m15 Re: dwie refleksje 19.05.05, 16:48
              biuro pani posel finansowane jest ze srodków publicznych
    • bagarmosen Re: Kończ waśćpani-wstydu oszczędż! 19.05.05, 16:36
      -pamięta pani ,Pani Zyto!!!!
    • zyks Świetny,mądry ruch reklamowy Tuska!A Gilowska przy 19.05.05, 16:47
      -jmie (niewysoką, mam nadzieję ;)) karę zw zrozumieniem i w pokorze...
    • polish.ham Panie Tusk, jeśli jest Pan człowiekiem honoru, 19.05.05, 16:57
      na pewno Pan przeprosi Panią Poseł Żytę
    • czcibora Re: Tusk: sprawa Gilowskiej prawdopodobnie do sąd 19.05.05, 17:09
      Jeszcze nie u władzy a już przekręty. Można sobie tylko wyobrazić co będzie po
      wygraniu wyborów przez PO. Szkoda mówić.
    • ok19 Straciła pani twarz, pani Zyto...... 19.05.05, 17:29
      Straciła pani twarz, pani Zyto, krzyczy pani "Polska", a myśli -"koryto".
      Wspaniała matka, świetna tesciowa ale jaki polityk?))) .Ceniłem panią Zytę
      a teraz przestalem.Tych, ktorzy chwalą jej postawe nie rozumiem, w prywatnej
      firmie można zatrudniać kogo sie chce, ale w firmie tzw. "publicznej", na tak
      eksponowanym stanowisku jak poseł, wiceprzewodniczaca partii, ktora ma przejąć
      rząd, to nie wstyd, to raczej głupota i krotkowzroczność.Tuż przed wyborami
      taki samobój?Ludzie pewnie wkrotce to zapomną, pani Zyta pewnie dalej jak pan
      Piskorski bedzie łowić ryby w "kryształowej" wodzie, ale jakiś osad
      pozostanie.Dla mnie to tylko potwierdzenie tezy, że w obecnych realiach każda
      partia czy to z lewa czy to z prawa jest siebie warta.A ta , ktora jest
      warta ,dla wyborcy sie nie liczy, bo tych gruszek na wierzbie nie obiecuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka