Dodaj do ulubionych

Bez religii nie ma demokracji

22.05.05, 18:11
"...poglądy religijne obywateli nie mogą być wyłącznie kwestią prywatną, bo
wówczas życie publiczne ubożeje."

A co w takim razie wnosza do zycia publicznego agnostycy? Nicosc?
Obserwuj wątek
    • cziriklo Nie ma demokracji bez rozdzialu Kosciola od 22.05.05, 20:03
      Panstwa.
      Nie ma demokracji gdzy w Parlamencie wisi krzyz, ktory jest znakiem wykluczenia
      czesci obywateli.
      Nie ma demokracji kiedy Panstwo wpisuje do swego ustawodawstwa nakazy
      religijne, chocby nawet religia byla wiekszosciowa.
      Nie ma demokracji, kiedy Rada Miejska zakazuje pokojowej demonstracji poniewaz
      wybranemu w demokratycznych wyborarch liderowi nie odpowiada orientacja
      seksualna sporej czesci obywateli.
      • panna_z_polskiego_dworku Re: Nie ma demokracji bez rozdzialu Kosciola od 23.05.05, 03:29

        > Nie ma demokracji gdzy w Parlamencie wisi krzyz, ktory jest znakiem
        wykluczenia czesci obywateli.

        To demokracji nie ma tez np. w Kanadzie gdzie w parlamencie rowniez wisi
        krzyz...

        > Nie ma demokracji, kiedy Rada Miejska zakazuje pokojowej demonstracji
        poniewaz
        > wybranemu w demokratycznych wyborarch liderowi nie odpowiada orientacja
        > seksualna sporej czesci obywateli.

        Jak sam zauwazyles lider zostal wybrany demokratycznie. W istocie, wedlug
        sondazy, odmienna orientacja seksualna nie odpowiada wiekszosci obywateli
        Polski. Demokracja to rzady wiekszosci. Ochrona praw mniejszosci to liberalizm.
        • gej_konserwatysta Re: Nie ma demokracji bez rozdzialu Kosciola od 24.05.05, 15:22
          > Jak sam zauwazyles lider zostal wybrany demokratycznie. W istocie, wedlug
          > sondazy, odmienna orientacja seksualna nie odpowiada wiekszosci obywateli
          > Polski. Demokracja to rzady wiekszosci. Ochrona praw mniejszosci to liberalizm.
          >
          Ty się chyba uczyłaś "demokracji" od Hitlera i Stalina. Demokracja to rządzy
          większości w granicach prawa, przy respektowaniu praw mniejszości. Kiedykolwiek
          słyszać pojęcie "tyranii większości"? Ono tyle ma wspólnego z demokracją, co
          rządy Adolfa Hitlera (który również był wybrany przez większość).
          • abaddon_696 Re: Nie ma demokracji bez rozdzialu Kosciola od 24.05.05, 18:02
            Demokracja to rządzy
            > większości w granicach prawa, przy respektowaniu praw mniejszości.

            A kto ustala to prawo? Lud wybierze faszystę, który zmieni te prawa mniejszości
            tak, że nie będą one nic znaczyły.

            Kiedykolwiek
            > słyszać pojęcie "tyranii większości"? Ono tyle ma wspólnego z demokracją, co
            > rządy Adolfa Hitlera (który również był wybrany przez większość).

            Właśnie rządy Adolfa Hitlera były demokracją z jej prawdziwą parszywą gębą.
            Słuchaj no - społeczeństwo to tylko kontrakt, na które godzą się jednostki w
            imię zapewnienia sobie bezpieczeństwa.

    • maruda.r Re: Bez religii nie ma demokracji 22.05.05, 20:04
      3m05 napisała:

      > "...poglądy religijne obywateli nie mogą być wyłącznie kwestią prywatną, bo
      > wówczas życie publiczne ubożeje."
      >
      > A co w takim razie wnosza do zycia publicznego agnostycy? Nicosc?

      ***************************

      A dlaczego mieliby wnosić nicość?

    • heraldek A przed wiekami Koscil glosil, ze bez religii nie 22.05.05, 20:36
      ...ma tak wspanialego systemu zwanego
      niewolnictwem...
      • panna_z_polskiego_dworku Re: A przed wiekami Koscil glosil, ze bez religii 23.05.05, 03:30
        Ze co? Moglbys rozwinac swoje teorie? Bo jakos nie przypominam sobie zeby
        Kosciol kiedykolwiek aktywnie popieral niewolnictwo.
        • heraldek Gdyby to od Kosciola zalezalo, swiat nie.... 24.05.05, 01:30
          ...wiedzialby co to demokracja, bo Kosciolowi
          oczywiscie blizsza jest teokracja...
          Jeszcze nie tak dawno, bo zaledwie poltora
          wieku mielismy w pieknym chrzescijanskim
          swiecie formy niewolnictwa...
          W USA bylo to faktyczne niewolnictwo popierane
          glownie przez religijne Poludnie, de facto
          glownie protestanckie, ale z ideami Lincolna
          i nastepcow wprowadzanymi jako poprawki do
          Konstutucji wszystkie koscioly solidarnie
          walczyly i tak jest do dzisuaj...
          I dlatego w USA jest surowo przestrzegany
          rozdzial panstwa od kosciolow....

          W Polsce tez nie tak znowu dawno mielismy
          sytuacje, kiedy majatki, folwarki sie
          sprzedalo razem ludzmi, chlop byl tez
          wlasnoscia swego pana, przy kompletnym
          milczeniu Kosciola przez cale wieki...
          Nawet wielka Konstytucja 3 Maja tego
          uzaleznienia nie znosila...
          Niektorzy duchowni sie przylaczyli do
          ruchu reform przed rozbiorami tylko
          dlatego, ze protestanckie Prusy czy
          prawoslawna Rosja byla ich zagrozeniem...

      • pantera01 Re: A przed wiekami Koscil glosil, ze bez religii 23.05.05, 04:16
        Bardzo uprzejmie prosze o podanie odniesien literaturowych zeby sprawdzic fakty.
        Inaczej prosze sie szybko zglosic do psychiatry, heraldek (bo moze byc juz za
        pozno na pelna rekonwalescencje)!
    • ronlen2 Problem demokracji polega na tym, ze nie ma strukt 22.05.05, 22:11
      ur broniacych ja przed wrogiem wewnatrz. Hobbes, Locke, Montesquiueu, Rousseau
      i inni tworcy z XII i XIII w. nie pomysleli o tym, bo nie bylo potrzeby.
      Dopiero od drugiej polowy XX w. przybywaja masowo ludzie z wrogim nastawieniem
      do kultury zachodu. Kiedy dostaja prawo glosu, glosuja za postulatami ktore sa
      dobre dla nich, a zle dla kraju. Najlepszym przykladem sa islamisci, 90% z nich
      nie poprze nigdy wojny z zadnym islamskim panstwem.

      Tak wiec demokracja dzisiaj wymaga od ludzi, by mogla w ogole funkcjonowac, by
      ci pielegnowali tradycje i kulture. Inaczej wynik bedzie oplakany.
    • gurak Re: bez silnego kleru nie ma papa- demokracji 22.05.05, 23:06
      nalezy wykozystac zgode narodowa i umocnic kler za panstwowe pieniadze inaczej
      nie ma demokracji a na prezydenta jakiegos kleryka
    • heraldek Kosciol sie miota, bo zadnych cudow nie widac.... 23.05.05, 00:59
      ...technika idzie do przodu, mozna wytlumaczyc
      wiecej zjawisk, medycyna eliminuje wiele
      doleglliwosci, przedluza zycie...i nikomu
      sie do Nieba nie spieszy....

      Gadanie Kosciola to tylko apele do uczuc
      i swiadomosci, to obiecywanie czegos, co
      trudno so wyobrazic...wiec blizsza koszula
      cialu...i wierni sie tarzaja w materializmie...
      ...a Bog jakos nie grzmi i nie tym nie
      wzmacnia nauk Kosciola...
      • pantera01 Re: heraldek sie miota 23.05.05, 04:18
        heraldek sie miota bo kazdy zdrowy na umysle odroznia bredznie chorego umyslu
        heraldka od rzeczywistosci. Nie wspomne brakow w edukacji gramatycznej.
        • heraldek Twoja polska katolicka rzeczywistosc jest smutna.. 24.05.05, 01:42
          ...ale to oczywiscie nie twoja wina, ze cie ochrzcili
          na tepego katola....
          • pantera01 Re: Twoja polska katolicka rzeczywistosc jest smu 24.05.05, 02:28
            Nie moja to wina ze masz braki w objetosci mozgowej. Polecam studia Stalina i
            Adolfa, twoich braci w wierze! Milej lekturki!!
    • panbox ALBO OBYWATEL, ALBO BARANEK BOZY !!! 23.05.05, 04:44
      Nie ma trzeciej drogi! Szczegolnie, gdzy mowimy o wspolpracy liberalnego
      panstwa demokratycznego z antydemokratyczna instytucja jaka jest Kosciol
      Rzymsko-Katolicki. Kosciol ten, jest poza tym uzurpacja (kler zawlaszczyl idee
      Jezusa z Nazaretu i wypaczyl je w sposob monstrualny) a takze dyktatura
      (istnieje bezwzgledna zaleznosc laikatu, wyzutego z wszelkich praw decyzja
      kleru, ktory dysponuje wladza absolutna). Szukanie w tej sytuacji jakichkolwiek
      inspiracji etycznych czy moralnych dla umowy obywateli, jaka jest panstwo
      demokratyczne, w antywartosciach, na jakich oparte jest panstwo watykanskie,
      wydaje mi sie zupelnym nieporozumieniem...

      • pantera01 Re: ALBO OBYWATEL, ALBO BARANEK BOZY !!! 23.05.05, 06:19
        Albo myslacy czlowiek albo tuba komunistycznej propagandy! Nie ma innej drogi!
        Szczegolnie gdy mowimy o dyskusji faktualnej. Szukanie jakichkolwiek inspiracji
        etycznych czy moralnych w ateizmie, ktory jest oparty na masowych morderstwach,
        wydaje mi sie zupelnym nieporozumieniem.
        Panbox na przeydenta!(domu wariatow).
        • maruda.r Re: ALBO OBYWATEL, ALBO BARANEK BOZY !!! 23.05.05, 10:46
          pantera01 napisał:

          > Albo myslacy czlowiek albo tuba komunistycznej propagandy! Nie ma innej drogi!
          > Szczegolnie gdy mowimy o dyskusji faktualnej. Szukanie jakichkolwiek inspiracji
          > etycznych czy moralnych w ateizmie, ktory jest oparty na masowych morderstwach,
          > wydaje mi sie zupelnym nieporozumieniem.

          **********************************

          Religia też jest związana z masowymi morderstwami. Ateista może postępować w
          sposób prawy, tak jak wierzący może był łajdakiem. Istnienie zapisów w prawie
          zabraniających kradzieży nie przeciwdziała w pełni skutecznie złodziejstwu. Jak
          więc mozna dowodzić, że przyjęcie zasad prawnych opartych na religii ukruci
          kradzieże?

          Większość inspiracji etycznych powstało na drodze ewolucji społeczeństwa, a nie
          wyłącznie w oparciu o święte księgi. Ponadto istotą religii chrześcijańskiej
          jest wolny i świadomy wybór. Dowodzenie, że coś się robi w imię Boga to
          uzurpowanie sobie znajomosci Jego zamysłów, co samo w sobie jest zaprzeczeniem
          wiary.

          • obywatelpiszczyk religia to narzędzie 23.05.05, 11:10
            Pierwsze demokracje powstały daleko przed Chrystusem.
            Zawłaszczanie przez jakikolwiek kościół zdobyczy myślicieli, którzy stworzyli
            podstawy moralne nowoczesnych demokracji jest całkowitą grandą.

            Z drugiej strony, gdy mamy doczynienia z właściwym przywództwem, kościół i
            religia może być bardzo wartościowym sprzymierzeńcem przy budowaniu
            społeczeństwa obywatelskiego - opartego na poszanowaniu ludzkiej godności,
            prawdzie i uczciwości.

            • maruda.r Re: religia to narzędzie 23.05.05, 12:32
              obywatelpiszczyk napisał:

              > Pierwsze demokracje powstały daleko przed Chrystusem.
              > Zawłaszczanie przez jakikolwiek kościół zdobyczy myślicieli, którzy stworzyli
              > podstawy moralne nowoczesnych demokracji jest całkowitą grandą.
              >
              > Z drugiej strony, gdy mamy doczynienia z właściwym przywództwem, kościół i
              > religia może być bardzo wartościowym sprzymierzeńcem przy budowaniu
              > społeczeństwa obywatelskiego - opartego na poszanowaniu ludzkiej godności,
              > prawdzie i uczciwości.

              *******************************

              W rzeczy samej. Podstawy filozofii stworzyli starożytni Grecy bez udziału
              religii (swój panteon bóstw traktowali bardziej symbolicznie, niż to ma miejsce
              w dzisiejszym pojmowaniu religii). Platon wymyślił (z pobudek osobistych) istotę
              boską - demiurga. Splecenie się filozofii greckiej i wiarych chrześcijańskiej
              dało efekty, które możemy dziś obserwować. Dzieła Platona i Arystotelesa stały
              się fundamentem filozofii chrześcijańskiej.

              Z drugą częścią postu również się zgadzam. Religia narzuca ostrzejsze i węższe
              normy etyczne. Jej konserwatyzm jest w naturalny sposób pozytywny, gdyż stanowi
              przeciwwagę dla tendencji libertyńskich. Stąd też popieram konserwatyzm KK w
              wielu sprawach, choć moje osobiste zaopatrywania są bardziej liberalne. Taka
              sprzeczność jest potrzebna, tak jednostce jak i społeczności, gdyż daje lepsze
              podstawy do wyważonych sądów i decyzji. Można popierać stanowisko KK w sprawie
              księży-gejów, będąc jednocześnie tolerancyjnym wobec samego środowiska gejów i
              jego żądań. I również nie musi to oznaczać akceptacji wszystkich żądań. Chodzi o
              chęć wysłuchania argumentów drugiej strony i uzyskanie jakiegoś kompromisu.


              • eva15 Religia to jeden z filarow nie narzedzie 23.05.05, 17:37
                narzedzia nie maja wartosci normatywnej.

                Demokracja z grubsza biorac opiera sie na trzech (miejscami ze soba sprzecznych,
                miejscami sie uzupelniajacych) filarach: filozofii starozytnej Grecji,
                chrzescijanstwie i Oswieceniu. Ona sama jest raczej beneficjentem i kwintesencja
                spoleczna stworzonych przez te filary wartosci (moralnych fundamentow) niz ich
                generatorem. Dlatego w skali spolecznej lepiej jest nie rezygnowac z wartosci
                normatywnych religii. Tym bardziej, ze wbrew pozorom demokracja nie musi byc
                czyms umiarkowanym i stabilnym. Ona potrafi byc radykalna, w tym rowniez
                radykalna w swoim relatywizmie moralnym. Czasem chyba nawet i Voltaire mogloby
                zatkac - jak bardzo.

                Habermas - jeden z najwiekszych chyba zyjacych filozofow, laik i liberal,
                dostrzega, ze bez odwolan do jednoski ludzkiej jako stworzenia na obraz i
                podobienstwo Boga, czyli niejako nienaruszalnej w swej godnosci "kopii" samego
                Boga nie rozwiaze sie problemu samodestrukcji, ktorego zalazek demokracja (ze
                swym relatywizmem i sklonnoscia do wolnosci "od") w sobie nosi.

                Biogenetyka pokazuje aktualnie dylematy nie dajace sie rozwiazac bez odwolan
                ostatecznych, czyli religijnych. Trudno bedzie obronic sie przed uzywaniem ludzi
                jako magazynu na czesci zamienne, bez odwolania sie do wyjatkowosci KAZDEGO
                ludzkiego istnienia z boskiego a nie ludzkiego nadania. Juz teraz widac, ze
                intensywne prace nad klonowaniem rozwina sie szybciej tam, gdzie znaczenie
                jednostki jest mniejsze, a temat indiwiduum - "kopia" Stworcy nikomu glowy nie
                zaprzata.

          • pantera01 Re: ALBO OBYWATEL, ALBO BARANEK BOZY !!! 23.05.05, 21:07
            Po kolei.
            Religia tez jest zwiazana z masowymi morderstwami. Mozna dyskutowac nad tym
            punktem, prosze wszakze o przyklady i wtedy mozemy o czyms dyskutowac. Inaczej
            to jest dmuchanie powietrza. Czyzbym twierdzil ze samo istnienie przepisow
            przeciwdziala zlodziejstwu czy innym przestepstwom? Moze nie zauwazyles ze rozne
            spoleczenstwa maja rozne normy moralne wiec dobrze jest miec jakis odnosnik
            moralny kory w pewnym sensie standaryzuje problem co jest dobre a co zle?
            Tu juz przesadzasz ze wiekszosc inspiracji etycznych powstalo na drodze ewolucji
            spolecznstwa. Chyba ze rozumiesz pod tym pojeciem wiodaca etyke komuninzmu i
            socjalizmu. Powodzenia zatem zycze z taka etyka.
            "Ponadto istotą religii chrześcijańskiej jest wolny i świadomy wybór".Wreszcie
            cos pozytywnego. Czy etyka "ewolucyjna" zaklada wolny i swiadomy wybor? O ile
            pamiec ,za swiadomy i wolny wybor w czasach "etyki ewolucyjnej" jechalo sie na
            Syberie (albo wylatywalo z pracy na przyklad).
    • panbox OBYWATEL, A NIE BARANEK BOZY !!! 23.05.05, 17:05
      Nie da sie mowic o religii oddzielajac to od instytucji kosciola, uwzgledniwszy
      ze przyznal on sobie (czyli klerowi) wladze absolutna i wykladnie Pisma Swiete-
      go, a papiezowi nieomylnosc.To bowiem prowadzi do sytuacji, jaka mamy obecnie:
      narzucaniu woli kilu ludzi rzadzacych Watykanem miliardowi wiernych.
      Jak to wyglada w praktyce widac wyraznie przy analizie postepowania Watykanu
      (jego autorami byli owczesny papiez, K.Wojtyla i obecny, J.Ratzinger, wowczas
      prefekt Kongregacji Dokrtyny Wiary) wobec tzw. teologii wyzwolenia: ruchu
      spolecznego powstalego w kosciele Ameryki Lacinskiej w protescie przeciw nedzy,
      wyzyskowi, bezprawiu... Obaj spacyfikowali ten autentyczny ruch spoleczny,
      ktory ogarnal 50% populacji Kosciola Rzymsko-Katolickiego, a przywodcow
      (Gutterez, Boff) skazali na milczenie, badz wykluczenie z Kosciola. Jak sie
      porowna te konkretne dzialania przywodcow Watykanu z tym, co powiada
      S.M.Chmielewska o systemie wartosci Ewangelii, to widac wyraznie jak duch i
      slowo Ewangelii rozmijaja sie z czynami papiezy. Dlaczego? Bo interesy panstwa
      Watykan sa sprzeczne z interesami"...najslabszych, pokonanych, cierpiacych..".

      Teraz kilka slow nt tego co napisal maruda:
      1)oczywista rzecza jest, ze podstawy norm tzw cywilizacji zachodniej sa
      kompilacja mysli greckich filozofow, a takze filozofow dzialajacych w obrebie
      Kosciola, zainspirowanych mysleniem Grekow, a takze myslicieli z innych kregow
      kulturowych. Jedno jest pewne: nie Kosciol polozyl filozoficzne fundamenty
      pod budowle zwana cywilizacja zachod-
      nia. Wspoluczestniczyl tylko dokladajac swoja cegielke.
      2)konserwatyzm norm stanowionych przez Kosciol bierze sie z ograniczen, jakie
      stawia doktryna: nie da sie po prostu wcisnac tego, co niesie realne zycie w
      doktrynalne ramki wymyslone 2000 lat temu. Prowadzi to do regulacji sprzecznych
      z ustaleniami nauki i ludzkim doswiadczeniem: np. stanowisko Watykanu w
      sprawie stosowania srodkow antykoncepcyjnych i edukacji seksualnej w dobie AIDS
      przyczynia sie do cierpienia i smierci milionow ludzi.
      3)nie da sie nijak pogodzic stanowiska Watykanu wobec gejow w swietle
      ewangelii. Jezus widzial bowiem w kazdym Czlowieka potrzebujacego milosci i
      ofiarowal mu ja. Watykan nie widzi w geju Czlowieka, widzi tylko jego plciowosc
      i do niej go sprowadza. I odrzuca, bo nie pasuje do watykanskich interpretacji
      dogmatu.

      To nie jest do zaakceptowania, jak sie chce byc Obywatelem, wolnym Czlowiekiem,
      a nie zniewolonym barankiem bozym.

      PS. A propos: czas chyba na nowa wersje "Zniewolonego umyslu" Cz.Milosza, tyle
      ze w kontekscie doktryny katolickiej(chrzescijanskiej) w rozumieniu
      wspolczesnych przywodcow Watykanu.
      PS.PS. Tow. Pantera 01, bog z wami....
      • pantera01 Re: OBYWATEL, A NIE BARANEK BOZY !!! 23.05.05, 20:46
        Nigdy nie splamilem sie czlonkostwem w zadnej lewicowej hucpie, wiec prosze mnie
        nie obrazac!
      • pantera01 Re: OBYWATEL, A NIE BARANEK BOZY !!! 23.05.05, 21:18
        Teraz ad merituum.
        Analiza postepowania KK w sprawie tzw. "teologii wyzwolenia" wskazuje na brak
        logicznego rozumowania. KK nie ma obowiazku wspierac zadnych "ruchow
        spolecznych" postepowyc h czy konserwatywnych, poniewaz nie to jest celem
        Kosciola. Jesli jakis amerykansko lacinski matolek wspieral ideologie
        komunistyczna to niestety musi wybrac miedzy wspieraniem ideologii wrogiej
        wierze chrzescijanskiej a byciem ksiedzem czy czlonkiem Kosciola trudno
        oczekiwac, nawet od najbardziej zacieklego postepowca, zeby usprawiedliwiac ten
        stan mentalnej paranoii: z jednej strony jestes chrzescijaninem (katolikiem) a z
        drugiej popierasz komunizm. Tego sie nie da pogodzic wiec KK postapil slusznie
        odcinajac sie od tego "ruchu". O tym czy ten ruch przyniosl cos lepszego dla
        Ameryki Lacinskiej nawet chyba nie warto dyskutowac.
        Nie bede adresowal tego co odpowiadasz do kol. Marudy, mam tylko koment do
        punktu nr. 3. Twoja interpretacja Ewangelii jest porazajaca. Jest to typowy
        przyklad interpretacji przez tzw. "kawiarnianych katolikow".
    • panbox Gustavo GUTIERREZ, oczywiscie... 23.05.05, 17:17
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka