Dodaj do ulubionych

Ryzyko katastrofy przed lotem Discovery

26.07.05, 08:15
Fajne szacunki. Wychodzi, ze jak poprzednio byla katastrofa to teraz
prawdopodobienstwo jest znowu wieksze. To nie sa eksperckie symulacje. To jest
dzielenie liczby katastrof przez liczbe startow i zaokraglanie do ladnej liczby.

Liczy sie to co mowia bukmacherzy :-)
Obserwuj wątek
    • generalf ale się zabezpieczają 26.07.05, 08:29
      moim zdaniem coś się stanie, tak to jest z Amerykanami. Teraz wyślą ludzi na
      śmierć, buraki jedne.
      • screwball Re: ale się zabezpieczają 26.07.05, 09:54
        > moim zdaniem coś się stanie, tak to jest z Amerykanami. Teraz wyślą ludzi na
        > śmierć, buraki jedne.

        --buraki kopia buraki pod Poznaniem, inni wysylaja roboty na Marsa...
        • skok17 Udał? chyba nie do końca bo coś się pourywało 27.07.05, 07:15
          i przy powrocie mogą być jaja.
    • paul_78 Re: Ryzyko katastrofy przed lotem Discovery 26.07.05, 09:51
      Baba prowadzi :-/ Może być nieciekawie.
      • u-boot_88 Re: Ryzyko katastrofy przed lotem Discovery 26.07.05, 10:04
        Już raz prowadziła (właśnie tę nieszczęsną "Columbię", tylko we wcześniejszej
        misji)i nic sie nie stało. Ja tam trzymam za nich kciuki - podejmują się startu
        w wyścigu Formuły 1 osiemnastoletnim polonezem bez remontu.
        • gluglaczek Re: Ryzyko katastrofy przed lotem Discovery 26.07.05, 12:08
          Już raz prowadziła (właśnie tę nieszczęsną "Columbię", tylko we wcześniejszej
          > misji)i nic sie nie stało. Ja tam trzymam za nich kciuki - podejmują się startu
          > w wyścigu Formuły 1 osiemnastoletnim polonezem bez remontu.
          z kobieta to nie ma nic wspolnego ale co do jakosci tego sprzetu masz racje W
          przedostatnim wydaniu "Der Spiegel" byl opisany caly wahadlowiec z jego
          slabosciami i wadami i z tym co NASA wyremontowala. To jest poprostu stary wrak
          i szanse sa tza kazdym razem 50/50.
          Najbardziej chcialo mi sie smiac z opisu nowej procedury ratowniczej. W razie
          zauwazenia usterek na "gorze" astronauci moga przejsc do stacji iss i tam
          zostac. Tylko ze tam zabraknie im tlenu bo aparatura wytwarzajaca tlen z wody
          (notabene rosyjska) jest b. zawodna. Pozostaje tylko kapsel ratownicza Sojuz ale
          jest tylko przy iss i nie wszyscy sie zmieszcza wiec co dalej ?
          To jest po prostu igranie ze szczesciem
          Mam nadzieje ze wroca zdrowi z powrotem.
          • presentation1 Notabene........ 26.07.05, 12:39
            rosyjska i bardzo zawodna.Chciales udowodnic ze rosyjskie to szajz,skoro
            amerykanskie sa lepsze to dlaczego ich nie zainstalowano?Moze po prostu nie ma
            lepszych niz te co sa?
            • u-boot_88 Re: Notabene........ 26.07.05, 13:00
              Jak "Dicovery" pierd... nie (czego im nie życzę), rosyjskie rakiety "Energia"
              pozostaną jedynym środkiem z transportu na i z ISS.
    • zuluseq Możecie mi polecić jakiś dobry zakład Bukmacherski 26.07.05, 10:52
      Tam gdzie można obstawić - "rozpadnie się czy nie".
    • mbulele Re: Ryzyko katastrofy przed lotem Discovery 26.07.05, 11:18
      Z tekstu:

      "Jeśli wszystko pójdzie dobrze, wahadłowiec, pod dowództwem astronautki Eileen Collins, wróci na Ziemię 7 sierpnia"

      chyba autorowi cos sie "pomerdalo"; od kiedy to sie pisze "astronautki" zamiast "kosmonautki"? - hi, hi.
      • mbulele Re: Ryzyko katastrofy przed lotem Discovery 26.07.05, 11:24
        Jak tam ktus zapisuje u tych bukmacherow to ja stawiam, ze start bedzie znowu w ostatniej chwili odwolany. Stawiam tylko 10 dolkow bo tyle mam ale wygranej spodziewam sie duzej i bardzo prosze o zalozenie za mnie tej kasiory bo juz nie zdaze doslac bo jeszcze nigdy zadnego konta w banku nie mialem.
        Bardzo prosze! Podpisal sie Mbulele o 11.25.
      • u-boot_88 Re: Ryzyko katastrofy przed lotem Discovery 26.07.05, 11:37
        "Kosmonauci" byli w ZSRR i sa w Rosji, natomiast w USA byli "astronauci" lub
        tez, podczas misji księżycowych, "lunonauci". W Chinach są teraz "taikonauci" -
        ot, taka regionalna specyfika.
        • lipcio Re: Ryzyko katastrofy przed lotem Discovery 26.07.05, 16:54
          ciekawe skad gazeta wziela te zdjecia na tle czarnego, nocnego nieba skoro
          start odbywal sie prawie w srodku dnia...
          • zgryzliwy1 Re: Ryzyko katastrofy przed lotem Discovery 26.07.05, 18:50
            lipcio napisał:

            > ciekawe skad gazeta wziela te zdjecia na tle czarnego, nocnego nieba skoro
            > start odbywal sie prawie w srodku dnia...

            zdejmij przeciwsloneczne okulary
      • hummer Re: Ryzyko katastrofy przed lotem Discovery 01.08.05, 12:13
        mbulele napisał:
        > chyba autorowi cos sie "pomerdalo"; od kiedy to sie pisze "astronautki" zamiast
        > "kosmonautki"? - hi, hi.

        Wcale nie z gr. kósmos to piękno i ozdoba. Jeśli kosmonautka nie jest urodziwa to mamy do czynienia z astronautką. :-)
    • u-boot_88 No, na razie OK! 26.07.05, 17:07
      Weszli na orbitę - to już coś. Może uda im sie wrócić w jednym kawałku.
      • laura_leeno Re: No, na razie OK! 26.07.05, 17:40
        a jaki waklad wniesie Polska ? Moze by tak wyslac na stacje orbitalna
        skoncentrowany BIGOS? Poza zarciem to my niec nie potafimy ...
        • pawel557 Re: No, na razie OK! 26.07.05, 19:28
          nie doceniasz nas... na iss maja nasz zegar atomowy
    • janek-007 BRAVO AMERYKA! 26.07.05, 18:38
    • pawel557 No, tym razem udalo im sie... 26.07.05, 19:36
      Fakt faktem zalogowe misje sluza tylko temu, zeby o nich bylo glosno a wiec zeby
      roslo dla nich poparcie spoleczenstwa, a w efekcie zeby wplywalo do nasa wiecej
      kasy. Jednak program lotow zalogowych pochlania 90% budzetu nasa dostarczajac
      tak naprawde znikomych ilosci informacji naukowych. O wiele bardziej oplacalne
      bylo by sobiedac spokoj z wahadlowcami i skupic sie na misjach bezzalogowych.
    • blq a jakie piękne statki kosmiczne powstalyby.... 26.07.05, 19:57
      .... gdyby przeznaczyc na nie pieniadze wyrzucone w błoto (a raczej w piasek) w
      Iraku... wiem wiem, sporo ludzi sie na tym bogaci (producenci sprzetu itp) ale
      chyba nie amerykanski rzad? Przeciez to są już dziesiątki, a może setki
      miliardów dolarów, ach, zainwestować to w nauke, za 10-15 lat mielibyśmy
      porządne nowoczesne statki kosmiczne na miare XXI wieku, za 20 lat stałe osiedle
      na Księżycu, a za 30 lat niemal "StarTrek"....

      i pomyśleć, że za kontrolę lotu odpowiada na Discovery procesor 8086, czyli
      popularny XT - przy którym procesor nawet najwolniejszego wspolczesnego telefonu
      komórkowego to istny demon szybkości :(

      Szopka, ten cały podbój kosmosu. Lepiej podbijać arabskich dzikusów.
      • meerkat1 Jesli wolicie "Burana"... ;-))) 26.07.05, 20:03
        "IS NIE MOGAC DOSIEGNAC WINOGRON POCIESZAL SIE, ZE SA MALE I KWASNE"
        (Lafontine)
        • blq Re: Jesli wolicie "Burana"... ;-))) 26.07.05, 20:29
          Ja nie wole Burana i nie wole Ruskich. Pamietam Cie, jestes tu chyba najwiekszy
          milosnik USA na tym forum. Ale czy naprawde uwazasz, ze lepiej tracic kase na
          bezsensowne ambicje watażków wojskowych i pasibrzuchow z koncernow militarnych?

          Lepiej by bylo zainwestowac je by troche ruszyc ten swiat do przodu. A nie cofac
          sie do polityki "ropy i węgla" bo chyba Bush za bardzo swoim kolesiom od ropy
          zawierzyl... w sumie ziomkowie zza miedzy.

          to są piękne lata dla USA. Lata beztroski. Sowieci upadli, nie ma się z kim
          ścigać. Można się rozpasać, "hulaj dusza piekła nie ma". A za 10-20 lat przyjdą
          Chinczycy gotowi zdetronizować USA. Znów się zacznie wyścig w kosmosie, by
          pokazać kto jest lepszy...

          ... obym dożył tych pięknych czasów. Czego i Tobie zycze.
      • akozakie Re: a jakie piękne statki kosmiczne powstalyby... 26.07.05, 21:37
        > i pomyśleć, że za kontrolę lotu odpowiada na Discovery procesor 8086, czyli
        > popularny XT - przy którym procesor nawet najwolniejszego wspolczesnego
        > telefonu komórkowego to istny demon szybkości :(

        No i? Bardzo dobrze. Szybszy nie jest tam do niczego potrzebny - mógłby być, ale niewiele. Liczy się natomiast to, żeby był niezawodny, niepotrzebnie się nie grzał i żeby był odporny na zakłócenia (wiatr słoneczny). Stare modele są bardzo dobrze sprawdzone przez lata eksploatacji, mniej zminiaturyzowane, więc odporniejsze na zaklócenia, a na dokładkę niezbyt energożerne. Załoga może sobie używać laptopowych "grzejniczków", ale za los misji powinien odpowiadać sprzęt, któremu można zaufać.
        • blq Re: a jakie piękne statki kosmiczne powstalyby... 26.07.05, 23:23
          > ale za los misji powinien odpowiadać sprzęt, kt
          > óremu można zaufać.

          Ufasz elektronice sprzed 20 lat? A czy myslisz, ze to tylko kwestia szybkosci?
          To jest po prostu stary sprzet, ktory sie moze zwyczajnie 'zmeczyc'. Chyba nie
          ma sensu oszczedzac na elektronice...
          • losiu4 Re: a jakie piękne statki kosmiczne powstalyby... 27.07.05, 07:12
            blq napisał:

            > Ufasz elektronice sprzed 20 lat?

            co prawda nie do mnie, ale co mi tam :) jeśli mam być szczery, to tak... nie za
            bardzo ufam najnowszym i niesprawdzonym trendom... zeby daleko nie szukać: ot
            choćby wpadki Intela przy pentiumie...

            > A czy myslisz, ze to tylko kwestia szybkosci?

            nie... niezawodności i szybkości :)

            > To jest po prostu stary sprzet, ktory sie moze zwyczajnie 'zmeczyc'. Chyba nie
            > ma sensu oszczedzac na elektronice...

            no nie do końca... bo przecież stare, sprawdzone rozwiazania można w nowszej
            technologii wykonać :)

            Pozdrawiam

            Losiu
      • kolejar Jakaie piękne by... LSD! 27.07.05, 02:44
        To J.F. Kennedy rozpętał zaangażowanie USA w Viet-Nam. To J.F. Kennedy obwieścił
        światu, że w ciągu 10 lat człowiek stanie na Księżycu. To nic nie znaczy, ale
        analogia jakaś jest - program kosmiczny bez wątpienia miał wpływ na tamtą wojnę
        i na to, że nie było tej, na którą tak czekaliśmy - rakietowo-nuklearnej.
        Ludzie, pomyślcie zawsze wcześniej, zanim coś napiszecie. Nie napiszę więcej, bo
        nie wiem co - tak naprawdę. Mamy drobny problem z tym terroryzmem vel
        samobójstwa rozszerzone - jak mawiają psychiatrzy. To z pewnością choroba, ale
        jak leczyć?
        Nie wiem, nie wiem... Ty wiesz? Powiedz!
        A program kosmiczny w przeszłości obłędy zbiorowe jakoś powoli trochę leczył...
        No, może mam pomysł, ale zaraz zechcecie zamknąć mnie w pierdlu... Taaak, atak
        strategiczny na kraje wspierające terroryzm lub choćby troszkę podejrzane. Nie,
        nie jądrowy (choć środki przenoszenia można wykorzystać). LSD-28!
        Jasne?
        Love is real...
    • pawel557 Re: Ryzyko katastrofy przed lotem Discovery 26.07.05, 20:11
      heh... mieli niezlego fuksa. Okazalo sie, ze znowu im podczas startu pianka
      izolacyjna odleciala, ale tym razem w nic nie trafila. Zainteresowanych odsylam
      na stronke: news.astronet.pl/news.cgi?4967 Jest tam ladne ujecie z kamery;)
    • tishbite Amerykanie polecieli w kosmos... wszyscy??? 26.07.05, 22:21
      To ciagle tak malo w porównaniu z nieskonczona tajemnica Wszechswiata...
      ...wiec co jest dalej? Co kryje sie za kolejna planeta? Gdzie lezy
      nastepny "zakret" Kosmosu??? ...i gdzie jest poczatek czlowieka - skad on
      przybyl i dokad zmierza???
      ... i jak dlugo odpowiedzi na te pytanie bedzie mogla udzielic tylko
      religja ... bo brakuje nam wiedzy ktora wypelni jeszcze jedna krople w
      niezmierzonym oceanie wiary... w mysl ktorej kiedys poznam Wszechswiat (i
      szczerze mówiac ciesze sie na ta mysl, bo wierze, ze smierc bedzie poczatkiem
      bardzo ciekawej podrózy i fascynujacej przygody :-)
    • wasylzly Ostatni lot uza zlomu 27.07.05, 00:36
      zdziwko, moze budzic fakt, ze ten zlom w ogole wystartowal, bo przy starcie juz sypaly sie czesci oslony wachadlowca. OK juz leci, ale czy wroci...
      • start-line Re: Ostatni lot uza zlomu 27.07.05, 01:42
        wasylzly napisał: .........
        Wasyl, ta nie bodz taki zly, ta badz troszeczke dobry,....wroci, wroci.

        • hummer Re: Ostatni lot uza zlomu 01.08.05, 08:51
          start-line napisał:

          > wasylzly napisał: .........
          > Wasyl, ta nie bodz taki zly, ta badz troszeczke dobry,....wroci, wroci.
          >

          W kawałkach
    • pocalujta_wujta Wahal sie, wahal wahadlowiec... 27.07.05, 05:11
      ... no i polecial. Start byl udany, ale radze nie zapominac ze ostatnie problemy
      byly przy ladowaniu.
    • losiu4 Re: Ryzyko katastrofy przed lotem Discovery 27.07.05, 07:17
      cóż, nie moje pieniądze, ale jakbym już takie poświęcał, postarałbym sie
      wprowadzić coś nowszego zamiast podbijać bębenek starymi wahadłowcami

      Pozdrawiam

      Losiu
    • zgryzliwy1 Re: Ryzyko katastrofy przed lotem Discovery 27.07.05, 13:21
      i znowu im "odpadlo" !!
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2841900.html
    • mozart I pomyslec, ze Bush mowil o podboju Marsa :) 28.07.05, 20:54
      Czlowiek nie jest w stanie wyladowac na Marsie. A jesli nawet, to czy umialby
      wrocic?
    • zirby Re: Ryzyko katastrofy przed lotem Discovery 28.07.05, 21:04
      Jesli dobrze zrozumialem to autor twierdzi, ze skoro Columbia sie rozsypala, to
      ryzyko katastrofy Discovery jest teraz wieksze? Nie jestem ekspertem, ale na
      gruncie fizyki tego sie wytlumaczyc raczej nie da, w gre wchodzi raczej
      metafizyka :)
      W ogole cale te szacunki przypominaja mi ktorys z komiksow Scotta Adamsa, gdzie
      Piesbert tlumaczy Dilbertowi jak zabezpieczyc sie przed atakiem terrorystycznym
      w samolocie: "Prawdopodobienstwo ze na pokladzie twojego samolotu jest bomba
      wynosi 1 do 10000. Prawdopodobienstwo ze sa tam dwie bomby wynosi 1 do
      100000000. Wniosek - jesli chcesz sie zmniejszyc prawdopodobienstwo bomby na
      pokładzie, wez ze sobą swoją własną"
      :)))
    • toja3003 badania kosmiczne to strata pieniędzy, 02.08.05, 11:22
      zejdźmy na Ziemię, inaczej nigdy nie polecimy do gwiazd!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka