Dodaj do ulubionych

Mińskie manewry

31.07.05, 21:14
Tusk wbiera sie na Bialorus z prywatna wizyta do prywatnej osoby jak jest juz, niestety pani Borys, w kabzie ma 50 000 zl na wsparcie bezrobotnej. Czy wroci? moze jak dicovery zostanie na zawsze w plitycznym kosmosie na ruskiej stacji kosmicznej ISS. No tak panie Podolski, jak trwoga to do Putnia, ostatnia nadzieja bialych w wykonczeniu rezymu na Bialorusi. Dobre wypedzanie diabla, jak nie kadzidlem to bimbrem. USA olewaja, nawet nie ma zadnej notki w sprawie zadymy, UE ma inne, wazniejsze sprawy niz Bialorus, Polska no coz, samotny bialy zagiel bez sternika. Zostal Putin, ostatnia nadzieja polskich postkomunistow z PiS, LPR i PO.
Obserwuj wątek
    • zigzaur Mińskie manewry 31.07.05, 21:17
      Jak Ceausescu?
      Szybko go zlikwidowano, żeby za dużo nie gadał na procesach.
    • jagnieszkaa Spiskowa teoria dziejów? 31.07.05, 22:26
      Myślę, że pan Antoni Podolski wierzy w spiskową teorię dziejów.
    • eva15 poczciwe rady 31.07.05, 23:04
      "Łukaszenko powinien się zastanowić, czy ci, którzy doradzali mu represje wobec
      Związku Polaków na Białorusi, nie realizują opracowanego na Kremlu scenariusza
      mającego doprowadzić do obalenia białoruskiego dyktatora"

      Wzruszajace jak GW ustami Podolskiego z wrodzonej poczciwosci i sympatii do
      Lukaszenki ostrzega go przed knowaniami Moskwy. To, ze ludzie Lukaszenki (on
      sam?) czytaja w tych dniach GW jest pewne. Wiec facet sie zlapie ani chybi na
      ta niezwykle inteligentna zastawiona pulapke i zacznie gonic Moskwe za jej
      niecne zamiary.

      Ten artykul jest rownie misterny i swiadczacy o wysokim kunszcie makiawelizmu i
      dyplomacji najwyzszej proby jak cala ta neiszczesna polityka W-wy wobec
      Bialorusi.

      "Tak więc na razie polska elita polityczna okazała się, niestety,
      niejednomyślna w kwestii wyboru taktyki wobec działań reżimu Łukaszenki.
      Utrudnia to sytuację (..)rządu, a pozwala na większe pole manewru Kremlowi
      działającemu dyskretnie za kulisami polsko-białoruskiej zimnej wojny."

      No wlasnie, wreszcie na koniec niezaprzeczalnie rozsadne zdanie. Wystarcza za
      caly artykul.


      • wasylzly Re: poczciwe rady 31.07.05, 23:29
        eva15 napisała:
        > "Tak więc na razie polska elita polityczna okazała się, niestety,
        > niejednomyślna w kwestii wyboru taktyki wobec działań reżimu Łukaszenki.
        > Utrudnia to sytuację (..)rządu, a pozwala na większe pole manewru Kremlowi
        > działającemu dyskretnie za kulisami polsko-białoruskiej zimnej wojny."
        >
        > No wlasnie, wreszcie na koniec niezaprzeczalnie rozsadne zdanie. Wystarcza za
        > caly artykul.
        >
        >
        swietnie to zauwazylas, Lukaszenko prawdopodobnie sika ze smiechu, czytajac takie glodne kawalki o bezsilnosci sejmu i calego rzadu polskiego, ujawniajace nieudolnosc naiwniaczkow, ktorzy rzcili sie na tyrana z motyka na slonce. A co na to ten zawsze bojowniczy rupsfeld z msz, ktory tak bunczucznie zapewnia: Lukaszenko sie boi, z Lukaszenka trzeba twardo, Rezymowi odpowiemy radiostacja Wona Europa-Bis....Ale jak Lukaszenko zaatakowal, to glowa w piasek i klotnie w sejmie.
        Pozwalam sobie na troche zlosliwosci, bo widac to polityczne oszolomstwo, ktore dla medialnych efektow, zniszczyli Zwiazek na Bialorusi i wpedzili mieszkajacych tam Polakow w taka sytuacje, jaka ciesza sie na Polacy w Stanach, tzn.mniejszosc na poziomie rezerwatow.
        • raffmo Re: poczciwe rady 01.08.05, 00:26
          Jeszcze zobaczymy, kto bedzie mial racje.
          • eva15 Re: poczciwe rady 01.08.05, 01:08
            raffmo napisał:

            > Jeszcze zobaczymy, kto bedzie mial racje.

            To zalezy od tego, co jest racja.
          • mazen17 Re: poczciwe rady 01.08.05, 05:51
            Co sie tak podlizujesz tej zkomuszalej babie, wasyl? Dawno juz nie parkowales w
            mokrym garazu? A moze ogole nigdy tego nie robiles?
        • galaxy2099 Duet bolszewikow znowu razem ... 03.08.05, 05:56
          bolszewiczka eva z Niemeic i Wasyl z Ruslandu.
          Swietnie do siebie pasujecie, doskonale sie rozumiecie.
          Zreszta Niemcy z Ruskami zawsze swietnie sie rozumieli od setek lat, zwlaszcza
          w tzw. SPRAWIE POLSKIEJ.
          Tylko sprzedawczyki kogo wy chcecie na to nabrac ???
          • wasylzly Kulturalna wymiana pogladow 03.08.05, 08:54
            jakzesz to jest obce amerykanskim azbestom z Wulc Mart, wsrod cywilizowanych ludzi to jest normalne ze wymieniaja werbalnie poglady, tym sie roznia od jaskiniowcow. No coz, nietorzy sie cywilizacyjne rozwijaja, inni / czytaj:azbesty / sie cofaja. Odobisci zapraszam, jezeli reprezentujesz odpowiedni poziom intelektualny, do sensownej konwersacji.

            Poza tym spadaj na szamot glabie.
      • tricky2 Re: poczciwe rady 31.07.05, 23:41
        "ta neiszczesna polityka W-wy wobec Bialorusi."

        A na czym polega owa neiszczensność gdybyś była łaskawa wyłuszczyć?

        Bo zdaje sie że Polska prowadziła wobec Białorusi do tej pory
        bardziej "szczęsną" politykę niż cała UE razem wzięta. Coż nam doradzi pani
        ekspert od wszystkiego z wyżyn swej "wszechwiedzy"?
        • eva15 Re: poczciwe rady 01.08.05, 00:16
          tricky2 napisał:

          > A na czym polega owa neiszczensność gdybyś była łaskawa wyłuszczyć
          > Bo zdaje sie że Polska prowadziła wobec Białorusi do tej pory
          > bardziej "szczęsną" politykę niż cała UE razem wzięta.

          "zdaje sie" jest tu wlasciwym slowem na wlasciwym miejscu

          > Coż nam doradzi pani ekspert od wszystkiego z wyżyn swej "wszechwiedzy"?

          Nie doradzam, zle interpretujesz nasze dyskusje, co stawia pod znakiem
          zapytania ich sens. Wyrazam swoje poglady, do ktorych mam prawo. Podobnie jak
          ty do swoich. Jesli irytuje cie fakt, ze nie mysle, jak ty i nie widze w
          polskiej polityce wschodniej sensu i zrecznosci, to drobne zlosliwsci (pani
          ekspert) tez tego nie zmienia. Zeby mnie do czegos przekonac potrzeba
          argumentow.
          • tricky2 Re: poczciwe rady 01.08.05, 08:49
            Każdy ma prawo do dowolnych poglądów. Rzecz w tym że ty zawsze(przynajmniej w
            tych postach które czytam, a nie czytam wszystkich wiec mogę sie mylić) w
            przypadku dowolnego sporu czy sprawy miezynarodowej opisujesz polską politykę
            jako głupią awanturniczą i niezgodną z duchem UE. Odpowiednio polityka Rosji i
            Niemiec jest zawsze skuteczna i mądra. Czynisz tak niezależnie od kontekstu,
            faktów i historii danej sprawy z którymi najczęściej sie nie zapoznajesz. Tak
            jest w tym przypadku i wielu innych. Nie dziwi mnie zatem że nie dostrzegasz w
            tym co robi Polska sensu. Dla ciebie jest to bowiem z definicji bez sensu a
            fakty i oceny które sugerują co innego niż twój gotowy schemat pomijasz
            milczeniem. Na argumenty sprzeczne z twoja wizją poprostu nie reagujesz. Swoją
            drogą to chyba jakiś niemiecki styl myślenia, bo dostrzegam to u wielu
            forumowiczów z niemiec.

            Oczywiście można mieć takie poglądy jakie się komu podobają. Jednakze ubieranie
            własnych uprzedzeń i uproszczonych schematów w szatki wszechwiedzy, rzekomego
            obiektywizmu i eksperctwa w sytuacji gdy nie zna się podstwowych dla danej
            sprawy faktów, jest jednocześnie śmieszne i irytujące.
            • eva15 Re: poczciwe rady 01.08.05, 10:58
              Znajdz mi choc jeden moj post, w ktorym twierdze, ze polska polityka
              jest głupia awanturnicza i niezgodna z duchem UE, a odpowiednio polityka Rosji i
              Niemiec jest zawsze skuteczna i mądra.

              Zabawny jestes z ta twoja permanentna krytyka moich wypowiedzi i z jej sensem:
              Krytykujesz mnie za to, ze wypowiadam sie o ksiazce Huntingtona na podst. jego
              WLASNYCH LICZNYCH wypowiedzi, a sam perorujesz o nieslusznosci tez Pepe
              zawartych w jego ksiazce na podst. JEDEN, OBCEJ recezji.

              Krytykujesz mnie za to, ze uwazam polska polityke na Wsch. bezsensowna,
              nieskuteczna i a granie karta mniejszosci narodowosciowych na dluzsza mete za
              bardzo niebezpieczne dla Polski. Jesli kilka dni pozniej A.Brzeziecki z TP na
              lamach GW, czy Z. Berdychowski z Instytutu Studiów Wschodnich na lamach
              Rzeczpospolitej wyrazaja podobne poglady, czytasz ich i tego nie widzisz, a
              Bedrychowskiego nawet cytujesz (dajac mi link) jako zaprzeczenie moich
              pogladow. Pod spodem zacytowalam Podolskiego, ktory rowniez wykazuje, ze Polska
              polityka wobec Białorusi jest do tej pory malo "szczęsną"" - tej wypowiedzi tez
              nie krytykujesz. Widac nie kazdy moze byc przedmiotem twego krytykackiego
              hobby, a ja powinnam sie czuc wyrozniona. Tak przynajmniej chce to widziec bo
              nie lubie sie klocic.

              • eva15 Re: poczciwe rady 01.08.05, 11:31
                Tricky2:

                "Swoją drogą to chyba jakiś niemiecki styl myślenia, bo dostrzegam to u wielu
                forumowiczów z niemiec. "

                Aaa, no to sprawa sie wydala, Niemcy sa winne. Faktem jest, ze nasi mili
                forumowi azbesciarze z USA czesciej maja poglady zgodne z twoimi, a ci z
                Niemiec jakos mniej. Coz zrobic?? Pogladow im nie zmienisz, z Niemiec ich nie
                usuniesz (a jedno z drugim sie wg. ciebie wiaze). To moze choc ich nie czytaj,
                przynamniej bedziesz mniej poirytowany.

              • tricky2 Re: poczciwe rady 01.08.05, 12:52
                Znajdz mi choc jeden moj post, w ktorym twierdze, ze polska polityka
                > jest głupia awanturnicza i niezgodna z duchem UE.

                Nie żartuj. Chyba sama nie rozumiesz co piszesz.

                "odpowiednio polityka Rosji
                > i
                > Niemiec jest zawsze skuteczna i mądra. "

                Korekta. Wyraziłem sie nieprecyzyjnie. Nie twierdzisz że polityka Rosji i
                Niemicejest zawze skuteczna. Zawsze natomiast keidy piszesz o Rosji i Niemczech
                polityka tych krajów jest przez ciebie koreślana jako wzór skuteczności.


                Mam mało czasu więc pozostanę przy białorusi. NApisałaś:

                „No ale Zachod najwyrzaniej inaczej to widzi i NIE daje sie wciagnac w ta akcje
                wychowywanai Lukaszenki.

                Polakow "bija" a EU milczy???? Szkoda,ze GW ani nie wspomni o postawie EU wobec
                tego konfliktu.
                A przeciez jeszcze wiosna tak wladze polskie jak i GW na swych lamach straszyla
                Bialorus Unia, twierdzac, ze pojdzie do EU i naskarzy, a ta to dopiero pokaze.
                Poszla, naskarzyla i musiala niestety zwninac ogon pod siebie. W EU widza, ze
                to wtracanie sie w cudze sprawy i proby wzniecania buntow w celu obalenai
                systemu. EU takich dzialan z gruntu nigdy nie popieral i popierac nie bedzie.

                Zabawne ale Unia po dzis dzien nie przejela sie zaleceniami MSZ i
                najbezczelniej w swiecie nie zakazuje Bialorusinom wjazdu.”



                Czym Unia sie kieruje mam wlasne ca. > 23-letnie doswiadczenie zyciowe i ca.>

                14 letnie zawodowe, i oswiecanie mnie z perspektywy 1. szego roku w Unii jest
                zabawne i tyle.

                "SZ rozszerzy listę osób z zakazem wjazdu do Polski o członków administracji
                Aleksandra Łukaszenki "szczególnie zasłużonych w deptaniu praw człowieka" i o
                kolaborujących z reżimem Polaków."

                To nawet trudno zwac bezczelnoscia. To jeszt otwarte podburzanie ludzi do
                wymowienia lojalnosci wlasnemu panstwu. No ale w kraju ludzi rozsadnych i bez
                uprzedzen jest to pewnie interpretowane jako taka serdeczna ojcowska polajanka
                dla nieposlusznych smarkow wsrod biaroruskich Polakow "jesli nadal bedziecie
                zyc i pracowac w tym systemie i jego instytucjach (a innych wszak nie ma )to
                obejmiemy was retorsjami". Czyli, albo zaczniecie wreszcie dzielnie zdychac z
                glodu za sprawe (lub event. z trudem zyc z naszej podrzucanej wam jalmuzny)
                albo wara od Polski. „

                Tymczasem wg RZ:

                "To radykalna zmiana polityki wobec Białorusi. Dotąd nasz kraj systematycznie
                występował za łagodzeniem sankcji przygotowywanych przez Unię przeciw władzom w
                Mińsku. W ten sposób chcieliśmy ulżyć Polakom żyjącym za Bugiem. Ale także
                utrzymać ostatnio bardzo dobrze rozwijające się stosunki gospodarcze. Jeszcze
                na początku lipca Polska, obok Litwy, okazała się jedynym krajem "25", który
                miał wątpliwości, czy ukarać Białoruś wyższymi cłami na import towarów do Unii
                za gwałcenie praw związków zawodowych.

                Nasz kraj kilkakrotnie łamał także zalecenie Brukseli z 1997 roku, aby nie
                utrzymywać oficjalnych kontaktów z przedstawicielami białoruskiego rządu na
                szczeblu wyższym niż wiceminister. Przykładem niech będzie spotkanie sprzed
                dwóch lat ministra gospodarki Jacka Piechoty z wicepremierem Andriejem
                Kobiakowem w trakcie forum gospodarczego w Krynicy. A ostatnio Polska, wraz z
                innymi krajami Unii, ustąpiła pod naciskiem Mińska, zgadzając się na
                przeznaczenie unijnego programu pomocowego "Tacis" nie ochronę środowiska,
                rozwój małych przedsiębiorstw czy likwidację skutków wybuchu w Czernobylu, ale
                nie organizacji pozarządowych."


                Zatem musisz chyba zrewidować swoje doświadczenia odnośnie UE, bo jak
                dotychczas na przestrzeni 8 lat jest w stosunku do Białorusi mniej pragmatyczna
                niż Polska.


                Powołujesz się na Berdychowskiego i Brzezickiego tam gdzie ci wygodnie. Tego
                kawałka jak rozumiem już nie doczytałaś:

                „Cel polskiej polityki względem Białorusi jest banalny: chcemy przyjaznych
                stosunków z demokratyczną Białorusią, z którą rozwijać będziemy współpracę, zaś
                mieszkający tam Polacy korzystać będą z dobrodziejstw przynależnych
                mniejszościom w cywilizowanych krajach. Tyle że nikt nie wie, jak to osiągnąć.
                Ale nawet jeśli nie znamy rozwiązania jakiegoś problemu, wiele zależy od tego,
                jak do niego podejdziemy.

                Tymczasem rozsądne wypowiedzi ministra Adama Rotfelda to trochę za mało.
                Potrzeba działania.”

                Zatem wedle tego pana Rofeld nie prowadzi jak sugerujesz wojowniczej kampanii
                przeciw Białorusi, a Polska nie zmierza do obalenia ustroju tego państwa. Czy
                to też kupujesz czy tylko to co pasuje do twoich tez?

                Pepe
                > zawartych w jego ksiazce na podst. JEDEN, OBCEJ recezji.


                Bazowałem na dwóch tekstach z któych jeden był 38 stronicowym opracowaniem
                naukowym cenionego eksperta w tej dziedzinie. Recenzje bardzo precyzyjnie
                odnosiły się do pewnych elementów metodologii pierwotnego opracowania a nie
                były ogólnikowymi hasełkami.

                "Krytykanctwo" "obalanie ustroju" co za dziwaczna retoryka?

                Po pierwsze nie każdy w USA jest "abześciarzem". Nie sądzę by azbeściarze
                Kolportowanie sterotypowych przezwisk jest objawem prymitywizmu. Po drugie
                wiele osób piszących z USA ma poglądy sprzeczne z moimi. Ludzi ci niekiedy
                głoszą tezy prymitywne i głupie jednak rzadko ubierają je w szatki
                intelektualnego obiktywizmu i poczucia wyzszości jakie towarzyszy tym z
                niemieckich forumowiczów z któymi zdarza mi sie dyskutować.

                • eva15 Re: poczciwe rady 01.08.05, 13:43
                  Zacietrzewiasz sie.
                  Caly czas otwarcie krytykuje polska polityke wobec Wsch. a ty na to wyszukujesz
                  niezliczone cytaty, ze ja krytykuje. Uwazam, ze EU, oprocz werbalnego oburzenia
                  i byc moze jakis drobych sum pomocowych NIE zajmie sie Bialorusia i NIE da sie
                  wciagnac w ta awanture, a ty na to wyszukujesz cytyty w ktorych to mowie. Unia
                  naprawde stara sie byc z boku i zrobi tylko to minimum, jakie wypada zrobic z
                  faktu, ze Polska jest teraz czlonkiem Unii. Pisze wg. zasady "jaki jest kon
                  kazdy widzi". Widac Zalucki sie pomylil - nie kazdy.

                  Na to, ze Polska polityka wobec Bialorusi jest na forum unijnym chwiejna i
                  niejasna (raz za, a raz przeciw) nic nie moge.

                  W 238-stronnicowym tekscie eksperta nie chodzilo tylko o Pape, ale jesli nawet.
                  Czemu tobie wolno sie wypowiadac ió jakies ksiazce na podst. cudzych
                  opracowan, a mnie na pdts. autorkich juz nie?

                  Nigdzie nie twierdze, ze wszyscy Polacy w USA to azbesciarze. Nie wiem kim sa
                  piszacy na forum,ale poglady czesci z nich odpowiadaja obiegowym opiniom o
                  azbesciarzach.

                  > rzadko ubierają je w szatki intelektualnego obiktywizmu i poczucia
                  >wyzszości jakie towarzyszy tym z niemieckich forumowiczów z któymi zdarza mi
                  sie dyskutowac

                  Wyglada na to, ze twoj masochizm jest moja wina, winna innych "niemieckich"
                  forumowiczow no i wina Niemiec jako takich pewnie tez.

                  Dyskutujesz typowo po schoppenhauerowsku - przekrecajac cudza wypowiedz. Ja
                  mowie "nasi mili forumowi azbesciarze" a ty natychmiast "Po pierwsze nie każdy
                  w USA jest "abześciarzem". Jka tu rozmawiac.

                  I jeszcze jedno nie przypisuj mi stosunku do tych, co maja
                  mentalnosc "azbesciarzy" prymitywizmu, bo nie nie rozumiesz, co to slowo
                  oznacza..Poczytaj sobie raczej ich wypowiedzi, w np. galaxy pod moim adresem.
                  Oraz styl moich do nich odpowiedzi, jesli im czasem odpowiem.

                  Tricky nadawalbys sie jak znalazl do ataku na Grodno z szabla w reku - taka mam
                  wizje przed oczyma.

                  • eva15 Re: poczciwe rady 01.08.05, 14:04
                    eva15 napisała:

                    "..na to, ze polska polityka.." ( a nie "Polska polityka");
                    tekst mial 38 str.
                  • tricky2 Re: poczciwe rady 01.08.05, 17:25
                    Rzecz w tym że polską politykę przeciwstawiasz unijnej jako bardziej
                    konfliktową i mniej pragmatyczną. Tymczasem w tym konkretnym przypadku mijasz
                    się mocno z prawdą, bo jest raczej na odwrót a w najlepszym przypadku sprawa
                    jest bardzo skomplikowana. Co do tego jak ue zajmie się białorusią to jeszcze
                    zobaczymy. Na razie zastosowali i utrzymują przez lata jak sama
                    napisałaś "bezczelne sankcje" z powodów błahszych.


                    "i byc moze jakis drobych sum pomocowych"

                    Ile według ciebie wystarczyło na Janukowycza 50 mln USD?

                    "Na to, ze Polska polityka wobec Bialorusi jest na forum unijnym chwiejna i
                    > niejasna (raz za, a raz przeciw) nic nie moge."

                    No właśnie. Na tym polega twój problem że myślisz schematem. Polska zawsze be,
                    jak nie awanturnicza to chwiejna. Ja powiedziałbym że Polska próbowała jak
                    najlepiej układać sobie stosunki z sąsiednim krajem za co dostała kopa od
                    paranoika rządzącego tym państwem, bo akurat musiał sobie zorganizować jakiegos
                    wroga.


                    Czemu tobie wolno sie wypowiadac ió jakies ksiazce na podst. cudzych
                    > opracowan, a mnie na pdts. autorkich juz nie?


                    No więc jak być moze pamiętasz wycofałem się z tego pisząc że powinienem był
                    wskazać od razu na źródło krytyki, a nie sugerować że krytyka pochodzi ode mnie.

                    "Wyglada na to, ze twoj masochizm jest moja wina, winna innych "niemieckich"
                    > forumowiczow no i wina Niemiec jako takich pewnie tez."

                    Dlaczego masochizm? Forum jest przestrzenią publiczną. Masochizmem byłoby oddać
                    je przemądrzałym germanofilom.

                    "Tricky nadawalbys sie jak znalazl do ataku na Grodno z szabla w reku - taka mam
                    wizje przed oczyma."

                    Nie. Mnie nie interesują żadne ataki na nikogo. Białorusini mają czego chcieli
                    i zakładam że na razie jest im z tym dobrze i wygodnie. Ani mi w głowie
                    uszczęśliwiać ich demokracją i kapitalizmem. Rzecz w tym że nawet w tak
                    pokręconych krajach należy przestrzegać pewnych standardów międzynarodowych,
                    nie wspominając o wewnętrznym prawie. Na marginesie zdaje się Żyrynowski
                    powiedział że problem Białorusi mógłby rozwiązać jedynie snajper. To nie jest
                    moja retoryka.

                    A na forum chodzi mi tylko o uczciwe stawianie sprawy.


                    • eva15 Re: poczciwe rady 01.08.05, 18:15
                      tricky2 napisał:

                      > Rzecz w tym że polską politykę przeciwstawiasz unijnej jako bardziej
                      > konfliktową i mniej pragmatyczną.

                      Bo taka jest, tak w stosunku do Ukrainy jak i Kuby jak i teraz Bialorusi.To
                      Polska wciaz sie tam pcha i wtraca..Z trudem udalo jej sie RAZ powlec Solane na
                      Ukraine, ze sie opieral, pisala nawet GW..

                      > Co do tego jak ue zajmie się białorusią to jeszcze zobaczymy. Na razie
                      >zastosowali i utrzymują przez lata jak sama napisałaś "bezczelne sankcje" z
                      >powodów błahszych.

                      Daj ty naprawde spokoj z tym wmawianiem mi czegos, bo i moja cierpliwosc sie
                      wyczerpie, a nie chcialabym byc niegrzeczna, tego jest wystarczajaca ilosc na
                      tym forum. Slowo "bezczelne " uzylam ironizujac w tym kontekscie:

                      "Zabawne ale Unia po dzis dzien nie przejela sie zaleceniami MSZ i
                      najbezczelniej w swiecie nie zakazuje Bialorusinom wjazdu.”

                      O tym jak USA finansuje kolorowe rewolucje pisala obszernie prasa angielska
                      (m.in. Spectator) i niemiecka.

                      >Dlaczego masochizm? Forum jest przestrzenią publiczną. Masochizmem byłoby
                      >oddać je przemądrzałym germanofilom.

                      Masochizm, bo z jednej strony ogromnie na mnie narzekasz, z drugiej jednak
                      dyskutujesz. Z czego wnosisz, ze jestem germanofilem? Z tego, ze nie pluje na
                      Niemcy? Tak, jak kilka innych osob zamieszkalych w Niemczech na tym forum
                      czesto czyni, a wszystko po to, by podlizac sie ludziom o mentalnosci
                      azbestowcow, wychowanych na antyniemieckiej propagandzie Gomulki. Jak na razie
                      Niemcy NIC mi zlego NIE robia, jednak gdy zobacze, ze zachowuja sie zle lub
                      groznie dla otoczenia NAPEWNO beda ich krytykowac. Napewno jednak nie bede ich
                      krytykowac, by sie komus przypodobac.

                      > Nie. Mnie nie interesują żadne ataki na nikogo. Białorusini mają czego
                      >chcieli i zakładam że na razie jest im z tym dobrze i wygodnie. Ani mi w
                      >głowie uszczęśliwiać ich demokracją i kapitalizmem. Rzecz w tym że nawet w
                      >tak pokręconych krajach należy przestrzegać pewnych standardów
                      >międzynarodowych, nie wspominając o wewnętrznym prawie.

                      Przeciw Lukaszence pikietuje raptem 20-30 osob podkreconych osob, w porywac
                      (ponoc) 100. O czym ty mowisz, komu, jakie standardy, lub ich brak
                      przeszkadzaj? Bialorusinom?

                      Cale szczescie (dla mnie), ze jest troche ludzi w Polsce widacych cala ta
                      zadyme podobnie jak i ja:

                      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,2850023.html
                      • gregorsamsa Eva, przestan, 01.08.05, 21:58
                        tricky ma racje.
                        Ty nie argumentujesz a sie wymadrzasz.
                        To nawet nie jest niemieckie "Besserwisserei" a raczej "Selbsthass" polskich emigrantow w Niemczech.
                        Z tym dyskutowac sie nie da.
                        • eva15 Re: Eva, przestan, 01.08.05, 23:17
                          gregorsamsa napisał:
                          > Z tym dyskutowac sie nie da.

                          Nikt cie o zdanie nie prosil
                        • ubu66 Trafiła kosa na kamień....evuniu !! 01.08.05, 23:41
                          • eva15 Re: Trafiła kosa na kamień....evuniu !! 02.08.05, 00:34
                            • eva15 Re: Trafiła kosa na kamień....evuniu !! 02.08.05, 00:36
                              to byla pomylka, sorry, nie mam ci nic o powiedzenia
                      • tricky2 Re: poczciwe rady 01.08.05, 23:37
                        Cale szczescie (dla mnie), ze jest troche ludzi w Polsce widacych cala ta
                        > zadyme podobnie jak i ja:
                        >
                        > serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,2850023.html

                        Rozumiem że ten kawałek to też przykłąd twojego widzenia tej zadymy:

                        "Dopytywany, kto nakazuje polskim władzom zwalczać Łukaszenkę, odpowiedział, że
                        to "Bruksela albo Waszyngton, albo jedno i drugie"."

                        Ciekaw jestem czy podzielasz poglądy Korwina na inne sprawy:

                        www.nczas.com/?a=show_article&id=31

                        Bezczelny padło w kontekście sankcji które proponował Rotfeld, sankcji
                        podobnych co do typu do tych które wprowadziła już UE. Więc pozwalam sobie ich
                        używać jako twojego określenia tego typu sankcji. Rozumiem że doskwiera ci fakt
                        że jednak twoja UE nałozyła na kogos bezczelne sankcje zanim wymyśliła to
                        Polska.

                        Bo taka jest, tak w stosunku do Ukrainy jak i Kuby jak i teraz Bialorusi.To
                        > Polska wciaz sie tam pcha i wtraca..

                        Rozumiem że zwrot "w tym konkretnym przypadku" umknął twojej wybiórczej
                        percepcji wraz z trzema akapitami artykułu z RZ? No więc na tym polega twoje
                        wyrywanie spraw z kontekstu i dopasowywanie do schematu. A kontekst jest taki
                        ze do czasu sprawy ze związkiem Polska starała się prowadzić politykę
                        pragamtyczną i łagodną wobec autorytarnego reżimu, a przynajmniej nieco
                        łagodniejszą niż reszta UE. Polska reaguje jedynie na dzialania Łukaszenki i
                        sama niczego nie inicjuje, to zresztą sugerują teorie o pułapce Łukaszenki
                        które tak promujesz. Zatem ta sprawa jest zupełnie odmienna od przypadku
                        kubańskiego. Nie wiem co też ma to wszystko wspólnego z Ukrainą. No ale
                        najłatwiej wszystko wrzucić do jednego worka bo Polska wszędzie "sie pcha i
                        wtrąca".

                        "Z czego wnosisz, ze jestem germanofilem?"

                        Z twojego bezkrytyczno bałwochwalczego stosunku do Niemiec. Jak mówią miłość
                        jest ślepa.


                        "Przeciw Lukaszence pikietuje raptem 20-30 osob podkreconych osob, w porywac
                        > (ponoc) 100. O czym ty mowisz, komu, jakie standardy, lub ich brak
                        > przeszkadzaj? Bialorusinom?"

                        W kraju w którym za byle co można iść do pierdla, albo zaginąć bez wieści to i
                        tak nieźle. To nie to samo co parada gejów w Berlinie.



                        • eva15 Re: poczciwe rady 02.08.05, 00:33
                          tricky2 napisał:
                          "Z czego wnosisz, ze jestem germanofilem?"
                          >
                          > Z twojego bezkrytyczno bałwochwalczego stosunku do Niemiec. Jak mówią miłość
                          > jest ślepa.

                          No dobrze, podaj choc jeden, jedyny przyklad. Nie musi byc doslownym cytatem,
                          wystarczy z pamieci. Jesli nie podasz, uznam to za dosc demagogiczny i tani
                          chwyt w dyskusji.

                          > W kraju w którym za byle co można iść do pierdla, albo zaginąć bez wieści to
                          >i tak nieźle. To nie to samo co parada gejów w Berlinie.

                          Juz to widze, jak pomaszeruja na dluzej (!) do wiezienia.. Predzej gejow w
                          Berlinie zamkna - a to juz kompletnie niemozliwe, bo tam akurat rzadzi w
                          najlepsze gej.

                          Co do K.- Mikke - na tyle, na ile go znam, a znam malo, wydaje sie byc barwnym
                          prowokatorem za wszelka cene, co nie przeszkadza mi jednak zgadzac sie z nim w
                          sprawie Bialorusi. Co do podanego linku o pedofilii jestem w kropce. Nie wiem
                          jak ci odpowiedziec, zeby dobrze przekazac moje intencje i poglady. Moge tylko
                          podjac probe, pewnie bedzie w odbiorze nieudana:

                          Gdy wyjechalam z Polski otwartosc mowienia o przestepstwach/wykroczeniach
                          seksualnych na Zachodzie zaskakiwala mnie najpierw w niemily sposob. Sadzilam
                          podobnie jak dzis K-Mikke, ze niczemu (oprocz moze dziwnego ekshibicjonizmu) to
                          nie sluzy. Dosc predko jednak zrozumialam, jak wielka sile dla OFIARY ma
                          otwartosc, gdy chodzi o wlasna krzywde, ma moc wyzwalajaca, bo uwalnia, od
                          podswiadomego poczucia winy za zlo, ktore nam sie przydarzylo. A wlasnie to
                          dziwaczne poczucie winy (zgwalcono/pobito/ponizono mnie - jestem widac czyms
                          gorszym) jest niemniej szkodliwe niz sam czyn.

                          Pozniej jednak, im dokladniej przyjrzalam sie ukrytym mechanizmom rzadzacym ta
                          otwartoscia, ogarnely mnie rowniez i watpliwosci. Nie wiem dokladnie jak na
                          codzien jest w Polsce, ale na Zachodzie z krzywdy, cierpienia zyje cala armia
                          psychologow, psychiatrow, socjologow oraz pracownikow socjalnych zatrudnianych
                          tak przez panstwo jaki i koscioly. Im dluzej i wnikliwiej patrze, tym bardziej
                          widze, jak ta ogromna i wciaz rosnaca podaz nakreca sobie POPYT na swoje
                          uslugi.

                          Jeszcze troche a i w Niemczech bedzie Hameryka - kazda czulosc ojca wobec
                          dziecka, kazde jego zabiegi pielegnacyjne moga sie zwrocic przeciw niemu, matki
                          zreszta tez. Kolega mojego brata - psycholog zwrocil mu pare lat temu uwage, ze
                          nie powinien sie kapac ze swoja mala corka. Corka gdy podrosnie i bedzie miec
                          moze problemy w szkole bedzie wzieta w obroty przez szkolnego psychologa. Ten
                          szybko wykryje, ze byla w wannie niestosownie dotykana, co sie jednoznacznie
                          odbilo na jej zlych ocenach z muzyki i ze sportu 10 lat pozniej .

                          W sumie dzis uwazam, ze otwartosc jest potrzebna - tyle, ze bardzo madra,
                          wywazona i przez to wyciszona, a nie wrzaskliwa i obliczona na publicity. Stad
                          tez (i TYLKO stad) rozdmuchowanie takich faktow budzi moje watpliwosci. A juz
                          szczegolnie, jesli to robi tak szacowna gazeta jak GW wobec ksiezy.
                          • tricky2 Re: poczciwe rady 02.08.05, 09:09
                            No dobrze, podaj choc jeden, jedyny przyklad. Nie musi byc doslownym cytatem,
                            > wystarczy z pamieci.

                            Łatwiej będzie jak podasz mi jeden przykład na tezę przeciwną. Zgodnie z
                            zasadami indukcji. Na razie nie widziałem w twoim wykonaniu żadnego krytycznego
                            postu odnośnie polityki zagranicznej Niemiec więc pozostaję przy swoim. Myślę
                            że mógłbym tą tezę poszerzyć również o Rosję.

                            "co nie przeszkadza mi jednak zgadzac sie z nim w sprawie Bialorusi."

                            Także co do tego że "awantura" jest prawdopodobnie prowadzona na życzenie
                            Brukseli? Facet też myśli schemtatem. Nieco innym od twojego ale wnioski
                            podobne, poza tym szczegółem.

                            Co do Korwina to kiedyś go lubiłem ale teraz widzę że przegina. Wokół pedofilii
                            jest oczywiscie nakręcana jakaś histeria szczególnie w USA ale to co napisał KM
                            jest obrzydliwe i skreśla go w moich oczach. Zresztą jak poczytać więcej jego
                            kawałków i jego kolegów z gazetki, a też o dziwnych historiach z życia
                            prywatnego to człowiek zaczyna mieć poważne wątpliwości co do tego faceta. To
                            temat uboczny chodzi tylko o wiarygodność opinii.

                            Nie odniosłaś się do meritum. Mam rozumieć że w pozostałych sprawach
                            przyznajesz mi rację?

                            • eva15 Re: poczciwe rady 02.08.05, 16:40
                              tricky2 napisał:

                              > Łatwiej będzie jak podasz mi jeden przykład na tezę przeciwną.

                              Niestety nie masz ANI JEDENEGO przykladu

                              > Zgodnie z zasadami indukcji. Na razie nie widziałem w twoim wykonaniu
                              >żadnego krytycznego postu odnośnie polityki zagranicznej Niemiec więc
                              >pozostaję przy swoim. Myślę że mógłbym tą tezę poszerzyć również o Rosję.

                              Nie umiesz podac przykladu na to jak to nazwales "balwochwalcze chwalenie" ale
                              wg. ciebie:

                              Jesli nie krytykuje, to znaczy, ze balwochwalczo chwale.

                              Wybacz, ale przy takiej argumentacji glupota z mojej strony byloby prowadzic
                              dalej ta dyskusje. To jest bialo-czarna logika Busha: "kto nie z nami ten
                              przeciwko nam", a dokladnie rzecz biorac to wczesniej logika Goebelsa i
                              Stalina. Jak widac jest wiecznie zywa, mnie jednak taki poziom argumentacji
                              nie interesuje, ale dyskutantow na tym forum nie powinno ci zabraknac..
                              • tricky2 Re: poczciwe rady 02.08.05, 18:40
                                Jak zwykle uciekasz od meritum. Sprawa dotyczy Białorusi i polskiej polityki
                                nie odniosłaś sie jeszcze do sugerowanej przeze mnie tezy o sprzecznosci twoich
                                wypowiedzi z artykułem RZ i realnym stanem i historią stosunków Polska-Białoruś
                                i UE-Białoruś.

                                "Nie umiesz podac przykladu na to jak to nazwales "balwochwalcze chwalenie"

                                Nie nie. Napisałem "bezkrytyczno bałwochwalczego". Jeśli podasz jeden przykład
                                krytycznego postu to i bałwochwalstwo odpada. To chyba proste? Mogę nawet
                                okazać zgoła niebuszowską i niestalinowską i niegoebbelsowska elastyczność
                                osłabić moje stwierdzenie uznając że jesteś jedynie bezkrytyczna a nie
                                bezkrytyczno bałwochwalcza.

                                "Jesli nie krytykuje, to znaczy, ze balwochwalczo chwale."

                                Nie zupełnie. Jak nigdy nie krytykujesz to jesteś bezkrytyczna przynajmniej na
                                forum i przynajmniej w rozumieniu logiki indukcyjnej.


                                "To jest bialo-czarna logika Busha: "kto nie z nami ten przeciwko nam", a
                                dokladnie rzecz biorac to wczesniej logika Goebelsa i Stalina."

                                Nie ma to jak nazwać kogos neoconsem, faszystą i bolszewikiem w jednym zdaniu.
                                To definitywnie załatwia sprawę. Jestem równiez jednym z tych co palili
                                czarownice i katarów na stosach. Powiem bez ogródek jestem czternastą
                                inkarnacją Bernarda z Gui.

                                Skąd ten dziwaczny pomysł że kieruje się taką logiką? Piszę o konkretnym
                                przypadku w konkretnym kontekście tymczasem ty wyrywasz przypadek z kontekstu i
                                dopasowujesz rzeczywistość do swojej wizji. Czyja to jest logika? Marksistowska
                                w wydaniu leninowskim bym powiedział.
                                • eva15 Re: poczciwe rady 03.08.05, 00:03
                                  tricky2 napisał:

                                  > Jak zwykle uciekasz od meritum. Sprawa dotyczy Białorusi i polskiej polityki
                                  > nie odniosłaś sie jeszcze do sugerowanej przeze mnie tezy o sprzecznosci
                                  >twoich wypowiedzi z artykułem RZ i realnym stanem i historią stosunków Polska-
                                  >Białoruś i UE-Białoruś.

                                  Jak zajac stanowisko do tych glupstw? przeczytaj jeszcze raz DOKLADNIE i, na
                                  ile to mozliwe, bez uprzedzen moje posty.

                                  > "Nie umiesz podac przykladu na to jak to nazwales "balwochwalcze chwalenie"
                                  > Nie nie. Napisałem "bezkrytyczno bałwochwalczego". Jeśli podasz jeden
                                  >przykład krytycznego postu to i bałwochwalstwo odpada.

                                  Nie wiem ile masz lat, ale jestes kontynuatorem stalinowskiego sytemu myslenia.

                                  Oskarzasz o kogos cos, (o bezkrytyczne balwochwalstwo w tym przypadku) BEZ
                                  DOWODU i kazesz oskarzanemu udawadniac, ze jest inaczej.
                                  Baw sie sam
                                  pzdr.
                                  • tricky2 Re: poczciwe rady 03.08.05, 08:30
                                    Jak zajac stanowisko do tych glupstw?

                                    Jakże lubimy ogólniki. Ale ogólniki niebezpieczne są. Których głupstw? Chodzi
                                    ci o twoje posty czy o artykuł z Rzepy?

                                    Nie wiem ile masz lat, ale jestes kontynuatorem stalinowskiego sytemu myslenia.
                                    >
                                    >
                                    > Oskarzasz o kogos cos, (o bezkrytyczne balwochwalstwo w tym przypadku) BEZ
                                    > DOWODU i kazesz oskarzanemu udawadniac, ze jest inaczej.
                                    > Baw sie sam


                                    No to chyba jest nas więcej stalinowców na tym forum:

                                    "Miało być jedno zdanie wypowidziane przez kogoś z MSZ. Jak na razie nie ma
                                    żadnego poza twoimi omówieniami. Jesteś w stanie podać cytat z
                                    wielkomocarstwoej retoryki naszego MSZ czy nie?"

                                    "Nie jestem , ale i sie nie chce. Jesli min nie wierzysz na slowo - sprawdz sam.
                                    Przeciez wystarczy pogrzebac pod stosownym haslem w GW, pelno tego. Nie zawsze
                                    mam ochote na przygotowanie prasowki, zwlaszcza w upal."


                                    Pozdrawiam po komsomlosku


                                    • eva15 Re: poczciwe rady 03.08.05, 10:59

                                      No WLASNIE. Sprawdz sam i ZNAJDZ, cos wreszcie na poparcie twych slow, zamiast
                                      zadac, bym ja udawadniala, ze twoje zarzuty o "balwochwalstwie" sa
                                      bezpodstawne. Brakuje ci chyba podst. z logiki i moze dlatego podrzucasz
                                      nierzadko cytaty na wlasna niekorzysc.
                                      • eva15 Re: poczciwe rady 03.08.05, 11:03
                                        uciekl mi post. Chodzilo mi o to, ze ja mowiac "znajdz sam" mialam na mysli to,
                                        co JEST do wyczytania w wypowiedziach MSZ, oczywiscie pozostaje kwestia
                                        interpretacji, ty natomiast mnie o cos oskarzasz i mowisz "sama udowodnij, ze
                                        tak nie jest".
                                        • tricky2 Re: poczciwe rady 03.08.05, 13:51
                                          Logiki do chyba tam w Niemczech nie uczą co? Potraktuj to jak zwykłe zdanie i
                                          nie bierz personalnie. To nie jest żadne oskarżenie, tylko stwierdzenie
                                          bazujące na wnioskowaniu indukcyjnym.

                                          Żaden z postów Evy15 na temat polityki niemieckiej nie był krytyczny - to
                                          hipoteza bazujaca na mojej wyrywkowej znajomości twoich postów. Zatem eva15 nie
                                          krytykuje polityki niemieckiej. Zdaje się że jesli ktoś czegoś nigdy nie
                                          krytykuje a jednocześnie często wypowiada się na temat tego czegoś to mogę
                                          powiedzieć że jest bezkrytyczny wobec tego? Bałwochwalstwo zostawmy bo to juz
                                          kwestia ocen. Zdanie ma kwantyfikator, przedstawiasz JEDEN przypadek przeciwny
                                          i indukcja jest fałszywa. Tylko w tym roku napisałaś ze trzy tysiące postów to
                                          nie powinno być trudne. Więcej, zadanie jest relatywnie prostsze niż to które
                                          stawiasz przede mną w sprawie MSZ.

                                          Eva twierdzi: retoryka polskiego MSZ była wojownicza. To zdanie jest
                                          trudniejsze do obalenia bo nie ma kwantyfikatora. Wystarczy jeden
                                          przypadek "wojowniczosci" by było prawdziwe. Żaden przypadek "niewojowniczości"
                                          nie obala tego zdania. W tej sytuacji odsyłanie mnie do archiwum GW jest o tyle
                                          nieuczciwe bo muszę znaleźć WSZYSTKIE wypowiedzi MSZ by by być pewnym, że nie
                                          masz racji.

                                          • eva15 Re: poczciwe rady 03.08.05, 15:35
                                            Strasznie sie gimnastykujesz, zamiast przyznac do bledu. A bledem twoim bylo
                                            stwierdzenie, ze mam balwochwalczy stosunek do Niemiec i Rosji, co wysnules z
                                            faktu, ze ich rzekomo nigdy nie krytykuje. OTOZ brak krytyki sam w sobie nie
                                            jest dowodem bezkrytycznego stosunku do czegos/kogos.

                                            Poza tym - skoro twierdzisz, ze czesto sie wypowiadam "na temat tego czegos"
                                            czyli jak rozumiem Niemiec i Rosji, to sprawdz moje wypowiedzi, ktorych ponoc
                                            jest tak duzo. Zwlaszcza w stosunku do sytuacji wewnetrznej Niemiec i partii
                                            politycznych wypowiedzialam sie przynajmniej kilkakrotnie bardzo krytycznie,
                                            vide dyskusje np. z polskim-francuzem odnosnie wyborow.

                                            W niemieckiej polityce zagr. NIE widze aktualnie bledow, wiec co mam
                                            krytykowac? A skoro nie krytykuje, bo nie widze podstaw do krytyki, to jest to
                                            bezkrytycznosc? A gdybym pochwalila to to tez bedzie bezkrytycznosc, czy tez
                                            juz pochwala?

                                            Wg. twojej logiki, co nie jest krytyka jest jej zaprzeczeniem, czyli
                                            bezkrytycznoscia (najlepiej balwochwalcza). Czyli co nie jest biale jest
                                            czarne, kto nie z nami ten przeciwko nam, i NIC posrodku.
                                            Dalsze bicie piany naprawde nie ma juz sensu. Jesli o mnie chodzi, zachowaj
                                            sobie ostatnie slowo.
        • eva15 Re: poczciwe rady 01.08.05, 01:12
          tricky2 napisał:

          > Bo zdaje sie że Polska prowadziła wobec Białorusi do tej pory
          > bardziej "szczęsną" politykę niż cała UE razem wzięta.

          Podolski:

          "Co gorsza, Polska ma wyraźne kłopoty z zajęciem jednoznacznego stanowiska
          wobec wybryków Łukaszenki. W Sejmie na panewce spaliła próba przyjęcia
          stanowczej uchwały autorstwa PO i PiS. Przy braku protestów ze strony rządu
          posłowie przyjęli łagodniejszą uchwałę autorstwa Jana Łopuszańskiego z
          Porozumienia Polskiego. Warto również zauważyć, iż prawica narodowa powinna się
          wystrzegać sloganów o "biało-czerwonej rewolucji na Grodzieńszczyźnie". Jest to
          hasło nie tylko nieprawdziwe (bo protest Związku Polaków jest częścią szerszego
          ruchu w obronie praw obywatelskich na Białorusi), lecz, co więcej, pasuje jak
          ulał do łukaszenkowskiej propagandy o polskich szpiegach pragnących uczynić z
          Grodzieńszczyzny "drugie Kosowo".
          (...)
          Tak więc na razie polska elita polityczna okazała się, niestety, niejednomyślna
          w kwestii wyboru taktyki wobec działań reżimu Łukaszenki. Utrudnia to sytuację
          słabego i kończącego swą misję rządu, a pozwala na większe pole manewru
          Kremlowi działającemu dyskretnie za kulisami polsko-białoruskiej zimnej wojny."

          AMEN
          • ubu66 Pani przemądzrzalska - AMEN ? 01.08.05, 23:44
            Widze ze nie znasz znaczenia tego słowa.
            • ubu66 Do "ticky" - zniszczyles babe! Ale to hydra ! 01.08.05, 23:48
              Wyostrz noze intelektu bo ci nie daruje.

              PS. Jej pisanie na forach nikogo nie przekonuje. Po prostu jest totalnie
              stronnicza, a do USA czuje (chyba osobista) nienawiść !
      • sapeha Re: poczciwe rady 02.08.05, 18:54
        "...pozwala na wieksze pole manewru Kremlowi.." Pretensje do Rosji, ze
        prowadzi wlasna polityke wobec Bialorusi i nie uzgadnia ja z Polska?
    • marian.kaluski Problemy Polski z północnymi i wschodnimi sąsiadam 31.07.05, 23:34
      Problemy Polski z północnymi i wschodnimi sąsiadami

      Współczesne państwo polskie graniczy od wschodu z Ukrainą (529 km) i
      Białorusią (416 km), a od północy z Litwą (103 km) i Rosją (210 km).
      Granica z Rosją – na odcinku Obwodu Kaliningradzkiego - jest całkowicie
      ahistoryczna. Do 1945 roku nigdy tu nie mieszkali Rosjanie i nigdy ta ziemia do
      Rosji nie należała. Przyłączył ją do niej Stalin z pobudek czysto
      imperialistycznych – powiększenia terytorium Rosji/Związku Sowieckiego.
      Możliwe, że chodziło mu także o lepszy dostęp do Morza Bałtyckiego poprzez
      niezamarzający port w Królewcu, które to miasto Niemcy nazywali Koenigsbergiem,
      a które Sowieci przechrzcili w 1946 roku na Kaliningrad, na
      cześć jednego z satrapów sowieckich – Michaiła Kalinina (1875-1946). Nie można
      wykluczyć również i tego, że Stalin pragnął, aby etniczna Rosja miała nowych
      sąsiadów - graniczyła z Polską i Litwą.
      I w taki to oto sposób Polska graniczy dziś z Rosją, chociaż Związek
      Sowiecki upadł w 1991 roku.
      Sąsiedztwo to nie należy do łatwych. Bowiem Rosja, a właściwie jej obecny
      prezydent – Władymir Putin, nie może pogodzić się nie tylko z upadkiem Związku
      Sowieckiego, ale również z oderwaniem się od rosyjskiej strefy wpływów
      wszystkich byłych państw komunistycznych, a więc także i Polski. Czy
      raczej głównie Polski.
      Rosjanie mają kompleks wobec Polski i Polaków. I nie chodzi tu tyle o
      kompleks niższości, który również zawsze istniał i istnieje, co o błędny splot
      wyobrażeń o Polsce w kontekście jestestwa rosyjskiego. Znany publicysta
      rosyjski i jednocześnie obrońca samowładztwa carskiego i propagaror
      imperializmu rosyjskiego Michaił Katkow (1818-1887) tak to ujął: Polska jest
      odwiecznym wrogiem Rosji i stąd jej niezależność stanowi groźbę dla Rosji i jej
      pochodu „w świat”. To zboczenie myślowe zaakceptował każdy nacjonalista
      rosyjski, a nawet i bolszewicy, szczególnie kiedy słowa Leona Trockiego: „Po
      trupie Polski wiedzie droga do światowej rewolucji” nie ziściły się, bo Polacy
      dali w d... bolszewikom pod Warszawą w sierpniu 1920 roku.
      Prezydent Putin jest nacjonalistą rosyjskim z krwi i kości, dążącym do
      odbudowy potęgi Rosji. Stąd nienawidzi niepodległej Polski i daltego robi
      wszystko, aby naszemu krajowi szkodzić na arenie międzynarodowej i pod każdym
      innym względem, szczególnie gospodarczym. Z przebiegu komisji sejmowej ds.
      Orlenu wiemy, jak Moskwa próbowała całkowicie uzależnić Polskę od dostaw ropy
      naftowej i gazu ziemnego. Tak, aby móc trzymać Polskę i jej gospodarkę za
      gardło.
      Czy można znaleźć jakieś modum vivendi z Rosją Putina? – Obawiam się, że
      nie. Warszawa powinna ignorować Moskwę, szczególnie jej antypolskie wybryki,
      gdyż na to Polska, która jest członkiem NATO i UE, może sobie dziś pozwolić.
      Jednocześnie rząd polski powinien dążyć do tego, aby stosunki gospodarcze
      między obu państwami były jak najmniejsze. Oczywiócie to może przynieść jakieś
      straty gospodarcze dla Polski. Jednak trzeba pamiętać mądre słowa biskupa
      Krasickiego: „Lepszy na wolności kąsek byle jaki, niźli w niewoli przysmaki”.
      Przy takiej postawie politycznej wobec Rosji nie tylko rząd
      polski, ale całe społeczeństwo polskie nie powinno okazywać wrogość wobec
      Rosjan. Przeciwnie powinno się dążyć do utrzymywania wszelkich kontaktów
      kulturalnych polsko-rosyjskich. Właśnie takie kontakty zbliżają do siebie
      narody.
      Jednak aktualnie większym problemem politycznym dla Warszawy są stosunki
      polsko-białoruskie. Cały ich przebieg dowodzi niezbicie, czy raczej potwierdza
      po raz kolejny, że polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie miało i nie ma
      polskiej polityki wschodniej. Wszystko co się dzieje na tym froncie od 1989
      roku to jedno wielkie prowizoroum, wszystko jest robione ad hoc. W dodatku
      bardzo głupio, a tym samym jest to szkodliwe dla Polski i narodu polskiego.
      Osobiście uważam, że jeśli jakieś państwo jest w niewoli lub pod dyktatorską
      władzą, to naród to państwo zamieszkujący powinien przede wszystkim sam walczyć
      o jego niepodległość czy demokrację. Bo wolności i demokracji nie można
      narzucić żadnemu narodowi.
      Białoruś jest już całą dekadę rządzona po dyktatorsku przez prezydenta
      Łukaszenkę. I naród białoruski w większości to akceptuje! Opozycja to doprawdy
      garstka ludzi i w jej szeregach nie widać kogoś z taką charyzmą jaką miał
      Saakaszwili w Gruzji czy Juszczenko na Ukrainie, którzy niedawno temu potrafili
      z pomocą narodu obalić dyktatorów.
      Naszą polską cechą jest często występujący zwyrodniały romantyzm. Nie tylko,
      że wszędzie gdzie była ku temu okazja walczyliśmy o wolność dla innych narodów
      i to pomimo tego, że nam, jak byliśmy w niewoli w latach 1795-1918, nikt nie
      chciał pomagać, ale także – i to wbrew logice! – na chorągwiach
      polskich wolontariuszy wypisywaliśmy: „Za waszą i naszą wolność”. Dlatego inni
      cieszyli się że znaleźli się frajerzy, którzy w ich sprawie chcą przelewać krew
      i później z wywalczonej z naszą pomocą wolności, a my z tego nie tylko, że nic
      nie mieliśmy, ale nawet nie proszono nas na defiladę zwycięstwa (np. w Londynie
      w 1946 roku!).
      Również obecnie walczymy zbrojnie o wolność i demokrację dla Irakijczyków, w
      grudniu ubiegłego roku walczyliśmy o „demokratyczną” Ukrainę, a po
      zwycięstwie „pomarańczowej rewolucji” w Kijowie, zupełnie nieproszeni o to,
      postanowiliśmy walczyć o „demokratyczną” Białoruś, czyli o obalenie
      dyktatorskich rządów Łukaszenki.
      Niestety, jak już wspomniałem, Białorusini siedzą cicho jak mysz pod miotłą,
      a Łukaszenko po wydarzeniach na Ukrainie robi wszystko, aby żadna tam kolorowa
      czy inna, np. inspirowana z Polski, rewolucja nie odebrała mu władzy. Po cichu
      wspiera go Putin. I dopóki Łukaszenko będzie miał pomoc
      Kremla, żadna tam Polska, a nawet i Ameryka, nie odbiorą mu władzy.
      W walce z potencjalnym wrogiem zabrał się Łukaszenko za Polaków
      mieszkających na Białorusi, za ich – w tym wypadku raczej naturalne – kontakty
      z Warszawą. I tak Warszawa Kwaśniewskiego i lewicowego rządu Belki nie
      doprowadziła i nie doprowadzi do rewolucji w Mińsku, ale za to zaszkodziła i to
      bardzo poważnie Polakom na Białorusi (należy się spodziewać dużego spadku
      polskiej aktywności) i oprowadziła do prawdziwej wojny dyplomatycznej polsko-
      białoruskiej, w której zwycięzcą jest już Łukaszenko.
      Jak rozwiązać zaistniały problem polsko-białoruski?
      We wrześniu br. będą wybory w Polsce do Parlamentu i na prezydenta, które
      prawdopodobnie odsuną od władzy z piekła rodem lewicę. Nowy rząd prawicowy
      powinien zerwać z dotychczasową głupią i szkodliwą dla Polski, narodu polskiego
      i Polaków na Białorusi polityką ostatnich miesięcy polskiej lewicy.
      To jest powinien oświadczyć, że nie wtrąca się w wewnętrzne sprawy Białorusi i
      że pragnie poprawnych wszechstronnych stosunków z Białorusią i legalnym rządem
      i prezydentem tego państwa. Jednocześnie powinien powrócić do Mińska ambasador
      polski i powinny zostać nawiązane rozmowy dyplomatyczne w celu rozwiązania
      obecnego konfliktu, w celu ratowania Polaków na Białorusi.
      Jak wręcz głupią politykę wschodnią prowadzi Warszawa potwierdza również i
      to, że Litwę i Ukrainę ogłoszono strategicznymi partnerami Polski.
      Jak taki maleńki obszarowo i ludnościowo kraj jak Litwa, leżący przy bocznej
      drodze europejskiej, może być partnerem tak dużego i ludnego kraju jak Polska?
      Przypomniała mi się wypowiedź sprzed lat pewnego Litwina w
      paryskiej „Kulturze”, który dowodził, że gdyby przedwojenna Polska żyła w
      zgodzie z Litwą (tzn. dała jej całkowicie polskie Wilno), to Hitler albo by nie
      napadł na Polskę we wrześniu 1939 roku, a jak by napadł to wówczas Polska
      wspierana batalionem wojsk litewskich dała by mu tęgie lanie.
      Tę głupotę połknęły polskie rządy po 198
      • pendrek_wyrzutek zwyciezcy moga zmieniac granice 01.08.05, 02:15
        marian.kaluski napisał:

        > Granica z Rosją – na odcinku Obwodu Kaliningradzkiego - jest całkowicie
        > ahistoryczna. Do 1945 roku nigdy tu nie mieszkali Rosjanie i nigdy ta ziemia
        > do Rosji nie należała. Przyłączył ją do niej Stalin z pobudek czysto

        Polacy tez na tej ziemi nie mieszkali. A wczesniej nie mieszkali Niemcy tylko
        Prusowie, ktorych juz nie ma nigdzie. Stalin przylaczyl te ziemie do Rosji
        tak jak przylaczyl Dolny Slask, Pomorze, poludniowa czesc Prus Wschodnich do
        Polski. Co z tego wynika? Ze zwyciezcy moga zmieniac granice.
      • losiu4 Re: Problemy Polski z północnymi i wschodnimi sąs 01.08.05, 07:50
        tyle tekstu... a sensu zero...

        Pozdrawiam

        Losiu
        • heureka7 Re: Problemy Polski z północnymi i wschodnimi sąs 01.08.05, 09:13
          Losiu, skoro twierdzic, ze tekst jest bez sensu, uargumentuj to jakos z laski
          swojej :/ troche kultury...
          • losiu4 Re: Problemy Polski z północnymi i wschodnimi sąs 02.08.05, 07:57
            wiesz... akurat tak sie składa że mam wieści z pierwszej ręki... i to zgadnij
            od kogo... od katolickiego ksiedza będącego na misjach na Białorusi. Nie lubi
            Łukaszenki z powodów wiadomych. Ale jeszcze bardziej nie lubi ściemniania,
            półprawd i kłamstw. Które to wybiórcza i inne media nasze kochane nam serwują.
            A co do spiskowej teorii dziejów... jeszcze nie tak dawno na łamach wybiórczej
            ze spisku zydowskiego się wyśmiewano (znaczy z tych, którzy w niego wierzą)

            Pozdrawiam

            Losiu
    • q_vw Re: Mińskie manewry 31.07.05, 23:34
      Budzi zdziwienie, że moskiewski wątek mińskiej awantury dopiero teraz jest
      publikowany w mediach... Nie dziwi zaś, zwłaszcza tutaj, że nie
      brakuje "pożytecznych idiotów" gotowych zaprzeczać udziałowi Rosji... Nie jest
      możliwe, by Łukaszenko sam wpadł na pomysł z awanturą wobec Warszawy, zapewne
      ktoś mu to podszepnął, pytanie tylko brzmi, jakie były intencje autora...

      Niewątpliwie dla Polski jest znacznie lepiej, by na Białorusi rządził choćby
      Łukaszenko jako szef niezależnego wciąż państwa, niżby Białoruś miała się stać
      częścią rosyjskiej "impierii" co jest całkiem realne. lepsza nawet dzisiejsza
      Białoruś niż Rosja u progu.

      Rzekliby niektorzy, że Rosję już mamy za pasem, bo w Kaliningradzie... no
      właśnie, niekoniecznie, bo jest też realna szansa, że jak Rosja daleko to
      Kaliningrad może ewoluować w całkiem innym niż rosyjski kierunku... a tak, znów
      może stanąć sprawa "korytarza" czy to poprzez Litwę czy poprzez Polskę...

      Paradoksalnie, Łukaszenko jest całkiem do przyjęcia dla polskiej polityki...
      zatem autorstwa awantury należy jednak szukać na Kremlu... Nie jest bowiem ta
      awantura w żadnej mierze w interesie Łukaszenki, ani w polskim interesie...
    • tilia68 Re: Mińskie manewry 01.08.05, 00:00
      BIAŁORUŚ TO BARDZO DZIWNY KRAJ
      LUDNOŚĆ BIAŁORUSKA SAMA NIE CHCE SOBIE POMUC . ILEŻ TOPOLITYCZNYCH DEBAT
      ODBYŁEM W TYM KRAJU ,I TO Z BARDZO MARNYM SKUTKIEM. POLSKA NIE JEST PIERWSZYM
      WYIMAGINOWANYM WROGIEM BIAŁORUSKIEGO WATAŻKI , TO MNIE AKURAT CIESZY. MARTWIĘ
      SIĘ NATOMIAST TYM , ŻE JA RESZTA ZWYKŁYCH OBYWATELI POLSKI , TEŻ STAŁA SIĘ
      PRZYNAJMNIEJ NIEPRZYJACIÓŁMI WIĘKSZOŚCI BIAŁORUSINÓW. TAK SAMO BYŁOPODCZAS
      NALOTÓW USA NA DAWNĄ JUGOSŁAWIĘ.WIELU Z MOICH ZNAJOMYCH GOTWYCH BYŁO NAWET
      JECHAĆ I WALCZYĆ " ZA BRATÓW SŁOWIAN" PRZECIW WIELKIEMU BRATU. DYSKUSJE NA TEN
      TEMAT OSIĄGAŁY NIESAMOWITĄ WRĘCZ TEMPERATURĘ. WÓDZ NARODU TO PRAWIE BÓG.PRAGNĘ
      PRZYPOMNIEĆ ,ŻE KILKA LAT WSTECZ TOALEKSANDR DĄŻYŁ DO ZJEDNOCZENIA . W GŁOWIE
      MUSIAŁA ZAŚWITAĆ MU WIELKA IDEA ,BY ZOSTAĆ CAREM WIELKIEJ RUSI. GDY PUTIN
      OKAZAŁ SIĘ PRZYWÓDCĄ DUŻEGOFORMATU,TO ŁUKASZENKA ZACZĄŁ ODCHODZIĆ OD KONCEPCJI
      ZJEDNOCZENIA.LEPIEJ BYC "PÓŁBOGIEM" NA BIAŁORUSI NIŻ JEDNYM Z GUBERNATORÓW.INNA
      RZECZ , ŻE UPUTINA DŁUGO NIE CIESZYŁBY SIĘ ZE SWOJEJ FUNKCJI ,A WŁADZY MIAŁBY
      JAKNA LEKARSTWO.
      BARDZO NIESMACZNE BYŁY WYGŁUPY PANA LEPPERA Z NIEDALEKIEJ PRZESZŁOŚCI .TO
      BYŁ CIOS PONIŻEJ PASA DLA TEJ NIELICZNEJ PRZEŚLADOWANEJ BIAŁORUSKIEJ OPOZYCJI,
      IWIELKI WSTYD DLA POLAKÓW ,KTÓRZY O TYM CO SIĘ TAMDZIEJE MAJĄ JAKIEŚ
      POJĘCIE .DLATEGO CIESZY TERAZ ,ŻE POLITYCY INNYCH OPCJI UDAJĄ SIĘ NA WSCHÓD
      WSPIERAĆ DEMOKRACJĘ ,A NIE SYSTEM BARDZIEJ DURNY OD NASZEGO DAWNEGO SOCJALIZMU.
      MAM NADZIEJĘ , ŻE ROSJA RZECZYWIŚCIE WTRĄCI SIĘ DO SYTUACJI NA BIAŁORUSI.W
      PRZECIWNYM WYPADKU ŁUKASZENKO BĘDZIE DOŻYWOTNIM "CAREM", A NARÓD BIŁORUSKI NIE
      MOŻE BYĆ AŻ TAK POKARANY
    • heraldek Krwiopijne psiarczyki, dostaniecie Kube na pozarci 01.08.05, 00:22
      ...za zaslugi w Iraku, George W Bush przygotowuje
      dla was nowa wyprawe krzyzowa przeciw Fidelowi...
    • raffmo Re: Mińskie manewry 01.08.05, 00:31
      wasylzly napisał:

      > Tusk wbiera sie na Bialorus z prywatna wizyta do prywatnej osoby jak jest
      juz,
      > niestety pani Borys, w kabzie ma 50 000 zl na wsparcie bezrobotnej. Czy
      wroci?

      Póki co Pani Borys nadal jest przewodniczaca Zwiazku Polakow. Przeciez ostatni
      zjazd byl nielegalny i poprzedzily do nieprawne dzialania. Nawet nie bylo
      wystarczajacego kworum. Nie martw sie, Tusk wroci. A jak nie to go odbijemy.


      > moze jak dicovery zostanie na zawsze w plitycznym kosmosie na ruskiej stacji
      k
      > osmicznej ISS. No tak panie Podolski, jak trwoga to do Putnia, ostatnia
      nadziej
      > a bialych w wykonczeniu rezymu na Bialorusi. Dobre wypedzanie diabla, jak nie
      k
      > adzidlem to bimbrem. USA olewaja, nawet nie ma zadnej notki w sprawie zadymy,
      UE ma inne, wazniejsze sprawy niz Bialorus, Polska no coz, samotny bialy zagiel
      > bez sternika. Zostal Putin, ostatnia nadzieja polskich postkomunistow z PiS,
      LPR i PO.

      Jak to nie ma ? Francja oficjalnie potepila rezmi lukaszenki, za brutalna
      ingerencje w dzialalnosc Zwiazku Polakow.
      • wasylzly Re: Mińskie manewry 01.08.05, 00:48
        troszke sie mylisz, pani Borys zostala odwolana na Zjeidzie Zwiazku w Szczuczynie i wyrzucona , ze Zwiazku. Uchwale ta podjela 35 przedstawicieli upowarznionych do glosowania statutem Zwiazku. Francja to nie UE, to ze sie solidaryzuje, to oczywiscie nic nie kosztuje, ale co dalej....
        Chcialbym tu podkreslic, ze osobiscie ubolewam nad koncem kariery pani Borys na Bialorusi, ktora jest zaangazowana sercem w sprawy polskosci na Bialorusi. Niestety zostala wmanewrowana w kanal przez ludzi, ktorzy zostawili ja teraz sama z tyranem Lukaszenka. Nie ma w tym jej winy.
        • eva15 Werbalizm 01.08.05, 01:03
          Francja solidaryzuje sie werbalnie. Podobnie jak Blair chce werbalnie
          zmodernizowac cala EU oraz zlikwidowac glod w Afryce.
    • raffmo Re: Mińskie manewry 01.08.05, 00:36
      poczytaj sobie:

      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2849304.html
      • polonus3 Re: Mińskie manewry 01.08.05, 03:01
        Dobrze,ze Kongres Polonii Amerykanskiej krotko trzyma "warszawke" za morde
        i nie pozwala im sie wtracac do dzialalnosci. Pan prezydent i pan premier
        za to odplacaja sie ignorowaniem Kongresu i przyjezdzajac do Chicago omijaja
        siedzibe Kongresu. Polscy dyplomaci wespol z zydowskimi natomiast smrodza w
        Departamencie Stanu Kongresowi Polonii Amerykanskiej i w rezultacie tego
        prezydent USA juz nie przyjmuje prezesa Kongresu w Bialym Domu.
    • wojtek2784 Re: Mińskie manewry sterowane przez Rotfelda 01.08.05, 02:42
      To jest oczywisty numer. Gra na strachu wyborcow. Rozdmuchana awantura
      bialoruska z udzialem politykow prawicy tak przestraszy wyborcow, ze zaglosuja
      na tow.Cimoszewicza. A oto przeciez chodzi tym graczom. Tylko dlaczego politycy
      prawicy sa tacy naiwni i glupi ?
    • pjpb Re: Mińskie manewry 01.08.05, 03:45
      coz. na miescu putina cieszylbym z istnienia lukaszenki. choc sam coraz
      wyrazniej cofa rosje z drogi reform prorynkowych - jednak w tym cofaniu wciaz
      dba o pozory i o ile lukaszenki nikt powaznie nie traktuje o tyle putin uchodzi
      za wielkiego reformatora i meza stanu. lukaszenko swymi wyczynami deklasuje
      zakusy putina - taki lstek figowy; a ze unia europejska z bialorusia pod
      lukaszenka nie chce miec nic wspolnego - lukaszenko wpycha bialorus do
      wymarzonej przez rosjan rosyjskiej strefy wplywow bez zadnych odatkowych
      wysilkow putina. po jaka cholere niby wiec putin mialby niby chciec wymienic
      lukaszenke na kogos innego - nie rozumiem. ktokolwiek inny praktycznie dazylby
      do uniezaleznienia gospodarki bialoruskiej od rosyjskiej i nawiazaniu
      bezposrednich [czyt: bez posrednictwa moskwy] stosunkow z instytucjami
      zachodnimi. jakos nigdy nie mialem wrazenia aby jakakolwiek niezaleznosc krajow
      bylego bloku wschodniego byla szczegolnie droga putinowi. sadze wiec ze
      lukaszenko po prostu stwierdzil ze nic nie jednoczy tak narodu jak wspolny wrog
      i akurat polska mu dobrze dopasowala.
    • losiu4 Re: Mińskie manewry 01.08.05, 07:50
      ech... wybiórcza...

      Pozdrawiam

      Losiu
    • 1tadeusz1 Niewiarygodne, ale jednak prawdziwe 01.08.05, 08:10
      Pamiętam Krzklewskiego , tak samo jak teraz Donald wybrał się na Białoruś i co
      z tego wyszło? Nic. Chciał zostać twardzielem, a wyszedł na pajaca III RP. Może
      Donaldowi też pourywają rękawki u "kurtałki", a pewnie i jakiś mały kopniaczek
      się znajdzie. Wróci nam jako zwycięzca czy męczennik ?!
    • witomir BIAŁORUŚ ATAKOWANA PRZEZ POLSKĘ I ROSJĘ 01.08.05, 10:40
      Zarówno w mediach polskich, jak i rosyjskich Białoruś przedstawiana jest
      nieobiektywnie, tak jakby zupełnie zapomniały one o funkcjonujących w Europie
      standardach demokratycznych, zdrowym rozsądku i rzetelności dziennikarskiej.
      Jestem zdumiony tym, co wypisuje się w Polsce i w Rosji o Białorusi. Wygląda to
      tak, jakby niektórzy przedstawiciele elit politycznych tych krajów do tej pory
      nie mogli się pogodzić z tym, że Białoruś odzyskała jednak swoją niepodległość.
      Stąd płynąca dezinformacja i szkalowanie białoruskiego prezydenta. Napewno na
      Białorusi, tak jak i w innych krajach, nie wszystko jest doskonałe. Trzeba to
      otwarcie krytykować i naprawiać, lecz nie szkalować, zatruwać dobrosąsiedzkie
      stosunki, tak bliskie na przestrzeni wielu wieków, kiedy Białoruś z Polską
      tworzyła jedno państwo: I i II Rzeczypospolitą. Najbardziej prawdziwy wizerunek
      Białorusi prezentowany jest, rzecz jasna, w mediach białoruskich.
      • ubu66 Uwazaj zeby cie nie posadził, bo jedno dobreĘ 01.08.05, 23:30
        słowo o Polsce napisałes. Teraz juz pewnie lepiej wiesz z której strony idzie
        burza ? Kto podburza ? Polska, przez sama swa obecność moze zagrażac tylko
        waszemu systemowi, nie państwowosci. Wiec uwazajcie dobrze bo mozeci to państwo
        stracic i to nie za nasza przyczyną. Tego nie chcemy, tak jak i wy.
    • efg Widze ze nie czytasz "po rusku" 01.08.05, 10:46
      bo pocztyal bys sobie rosyjska prase, gdzie taki wariant jest brany pod uwagę. I
      to nawet że niby Zachów ma wymóc na Putinie zeby usunął Łuke. Znajde link lub
      fragment tekstu i wyslę na forum.
    • wspanialy69 Re: Mińskie manewry 01.08.05, 12:01
      bzdury Panie Podolski, bzdety!!!
      Pan, jako wnikliwy obserwator wschodu, dostrzega już zapewne oznaki bankructwa polskiej polityki wschodniej. I dlatego tak Pan mąci. Sukces na Ukrainie to był syreni śpiew, pomarańczowa rewolucja dostała wyraźnej zadyszki ( również gospodarczej), a Europa tak naprawdę ma to w dupie (Parlament Europejski wyda jak zwykle jakieś śmiechowe oświadczenie, a Pani Waldner je zdementuje...).
    • presentation1 Uwazam ze........... 01.08.05, 12:42
      Pan Antoni Podolski - dyrektor programowy Centrum Stosunków Międzynarodowych w
      Warszawie to czlowiek przesiakniety choroba umyslu.Zastanawiam dlaczego skoro
      mielismy Papieza Polaka bog pokaral nas takimi ciemnymi ludzmi.Gdyby czytal
      komentarze z gazet swiatowych wysnulby inne wnioski.Ale On chyba pracuje w
      sztabie wyborczym ktorejs z partii politycznej.
      • fatso60347 Lukaszka, oddawaj moja wies kolo Grodna! 01.08.05, 13:47
        tam jest pewnie jakichs 40-50 muzhikow co nie maja co robic.
        ja kupilbym im traktor, dal robote jakiejs ladniejszej Nataszce
        tutaj u siebie w Londynie bo lubie molodycie z dlugimi warkoczami.
        Warkocze musza byc zeby bylo za co chwytac gdy Pan ruski i polski
        bedzie musial ukarac sluge kijaszkiem. Aha, pierogi ruskie tez lubie
        ale wodka musi byc polska, Zubrowka.
        Lukaszka, oddawaj wioche a ja ciebie zgodze na ekonoma.
        • ubu66 pisz tak, moze sie wystrasza, bo oni nie znaja sie 02.08.05, 00:10
          na zartach, sczególnie niejaki 'sapeha" z KGB.
          • fatso60347 Re: pisz tak, moze sie wystrasza, bo oni nie znaj 02.08.05, 09:12
            No to niech wie ow Sapieha(czytalem kiedys wspomnienia prawdziwego Ksiecia,
            ponoc ma sie dobrze) -niech wie ze ja chce wioske Iwanowo kolo Nowik,oblast
            Grodno, najzupelniej na serio. Sapehe tez moge zgodzic do czyszczenia i
            pilnowania zestawu
            angielskich sreber. Prezentowalem taki zestawik Ksiazecy niedawno na polskim
            Allegro za jedne 10 tys zl ale sie nikt nie skusil, same golodupki i bez
            fantazji w tym kraju Krola Ubu. czy ten Lukaszenka bierze wziatki? dalbym mu
            jeden zestaw sreber do herbaty(mam ich juz siedem) jesli sie od Polakow w
            Grodnie odczepi, no i odda mi wioske. Z bicia sluzacych dziewek tez zrezygnuje
            byle powolne mi byly. Amen.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka