eva15
04.08.05, 17:29
Na tle strasznie marnego artykulu Wocjciecha Pieciaka z przed kilku dni, D.
Zagrodzka wykonala solidna robote. Przeczytala wszytkie mozliwe publikacje w
powaznych dziennikach i tygodnikach i przekazala rzetelnie ta wiedze w
Polsce. Brakuje troche "polskiego spojrzenia" na ten temat, ale krajobraz
polityczny jest przedstawiony wyczerpujaco.
No, moze tylko Gisy moglby miec troche zalu. Zawadzka zapomina dodac, ze
wycofanie sie Gisy na kilka lat z polityki nie wynikalo jak u Lafontaine z
obrazonej dumy wlasnej, lecz, obok zatargow w ramach PDS, doszly 2(chyba )
zawaly Gisy oraz jego guz mozgu. Ten, pomijajac jego poglady,
najblyskotliwszy chyba politik niemiecki byl niezwykle ciezko, praktycznie
smiertelnie chory, ale sie wygrzebal. I jak twierdzi, widzial na zdjeciu
retgenowskim, ze mozg mu dalej pracuje.