Dodaj do ulubionych

Polowanie na Cimoszewicza

22.08.05, 18:41
skupiono sie na faksymile,a nie na istocie sprawy:akcjach orlenu
Obserwuj wątek
    • niezapowiedziany bzdury Panie Lizut. 22.08.05, 19:06
      "Niezależnie od tych zastrzeżeń metoda walki z Cimoszewiczem, którą przyjęli posłowie z komisji śledczej, napawa grozą. Przede wszystkim dlatego, że można ją zastosować wobec dosłownie dowolnej osoby publicznej. Wystarczy znaleźć kogoś, kto oskarży wybraną ofiarę o przestępstwo."

      ale tu nie ma oskarzenia bezpodstawnego. bez wzgledu na to jak rozwiaze sie sprawa z Jarucka, wiadomo, ze Cimoszewicz akcji Orlenu nie wpisal i zrobil to umyslnie (po upomnieniu przez Stefaniuka zbyl go), po czym postanowil klamac w tej sprawie. to jest kandydat? to jest GODNA osoba do piastowania najwyzszego urzedu? (sprawa Jaruckiej nie ma tu wiekszego znaczenia!)
      • follow teza GW: biedny zaszczuty Cimoszewicz 23.08.05, 01:36

        "Czy Cimoszewicz handluje akcjami"

        Nie znam się na prawie giełdowym, ale jeśli rzeczywiście w momencie zakupu akcji
        dzieci Cimoszewicza nie mogłyby kupić akcji samodzielnie i dlatego kupił "z
        polecenia" tatuś, to nawet jeśli z formalnego punktu widzenia Komisja nie ma
        zastrzeżeń (w końcu wszystko było przeprowadzone z konta maklerskiego polskiego
        obywatela), to nie znaczy że jest to sprawa czysta moralnie.

        "Do gry wchodzi Jarucka"

        Cimoszewicz deklarując, że 1 stycznia nie miał akcji Orlenu, nie daje powodu
        łączyć ich sprzedarzy z zatrzymaniem Modrzewskiego. Gdyby (zgodnie z prawdą)
        zadeklarował że miał je 1 stycznia, to ktoś mógłby mu zadać pytanie kiedy je
        sprzedał i czy nie miało to jednak jakiegoś związku. Sensownie więc brzmi teza,
        że Cimoszewicz chcąc uniknąć niewygodnych pytań "zapomniał" o wpisaniu akcji do
        oświadczenia (publicznie dostępnego w Internecie).
        Akurat tym razem teza Giertycha _jest_ logiczna.

        "Wstrząsający dokument"

        "Sprawę bada jeszcze prokuratura, ale wynikami tych dociekań śledczy z komisji
        nie przejmują się specjalnie."

        Jakimi wynikami?

        "Wątpliwości pozostają"

        Jeszcze jedna wątpliwość...

        Jeśli ponaduczciwy Cimoszewicz skrupulatnie zgłasza każdą zmiane swoiego stanu
        majątkowego (stąd trzecie oświadczenie po zbyciu akcji Business Managment
        Consulting), to czemu swoją ponaduczciwością nie wykazał się na początku
        stycznia informując, że sprzedał akcje Orlenu?

        To Cimoszewicz operuje słowami słowami słowami i roztacza wokół siebie aurę
        świętoszka.
        • fajka2 Re: teza GW: biedny zaszczuty Cimoszewicz 23.08.05, 01:46
          nie wpisał, bo oświadczenie majątkowe nie jest historią stanu posiadania, nie ma
          obowiązku informowania o tym co się posiadało, ale o tym co się ma.A gdyby je
          przepił, albo zgubił to co powinien napisać?
          • follow Re: teza GW: biedny zaszczuty Cimoszewicz 23.08.05, 02:14
            aha. rozumiem. ale jak to się ma do jego ponaduczciwości która go skłoniła do
            wypełnienia dodatkowego oświadczenia związanego wyłącznie z faktem "przepicia"
            (bądź zgubienia) akcji Business Managment Consulting?

            To są jego słowa: "Zachowałem się ponadstandardowo uczciwie, każdą zmianę w moim
            stanie majątkowym natychmiast podałem do wiadomości w moim oświadczeniu majątkowym"
            • piotr228 Tusk idzie w gore 23.08.05, 07:26
              W "RZ" na pierwszej stronie jest o tym ze przewaga Tuska nad rywalami jest
              duza. 31% na Tuska 24% na Kaczynskiego i tylko 18% na WC. GW zas serwuje nam
              jakas dziwaczna analize kampanii wyborczej jednego z kandydatow komunistycznej
              lewicy. Jakis odgrzewany kotlet. Malo nas to obchodzi. Nas interesuje aby
              szybko dokonac zmian podatkowych, uwolnic przedsiebiorczosc itp. Panu WC juz
              dziekujemy.
              • osiolekporfirion Michnik zakochany w WC od 1995 23.08.05, 09:27
                Zwracam uwagę, że ścisłe liaison (wym.ljezą) między Michnikiem i Cimoszewiczem
                trwa już od 1995. Tak długo Michnik nie był wierny żadnej damskiej kochance.
                Dlatego nie dziwi mnie tekst najmity Lizuta. Dziwi mnie, że tak późno. A swoją
                drogą ktoś powinien zająć się faktem podarowania przez Agorę 700 akcji Cimie.
                Przecież to oczywiste korumpowanie. A co na to przepisy Giełdy? A co na to
                przepisy prawa karnego? Cała nadzieja w Giertychu.
                • rsrh Michnik posiadacz Medalu Sw Jerzego TP 23.08.05, 09:44
                  zawsze walczy w "słusznej sprawie" i "ludzi honoru" - prawda panie Lizut??
                  • elefantino1 Lenin wam w d...ę towarzyszu Cimoszewicz 23.08.05, 10:54
                  • golota20 Re: Michnik posiadacz Medalu Sw Jerzego TP 23.08.05, 12:10
                    rsrh napisał:

                    > zawsze walczy w "słusznej sprawie" i "ludzi honoru" - prawda panie Lizut??

                    Prawda

                    zawsze prawda
                  • aaaaaby Czy lizuciątko protestowało gdy lesio miller 23.08.05, 12:31
                    wówczas Premier, ogłaszał z trybuny Sejmu wszem i wobec że ludzie z PO
                    współproacowqali z mafią?

                    Okazało się że bazował to na fałszywce w ŻW, która zapewne pochodziła z jego
                    obozu. Okazało się że robił to dlatego że akurat Masa obciążał Siemiątkowskiego
                    a w powietrzu wisiał już smród zwuązany ze wspólpracą z mafią czołowych
                    polityków SLD (Ługosz, Sobotka) gdy w kolejce do prokuratora czekali trzysze
                    Jeznakiewicz, Pęczak i wielu innych.

                    Czy wtedy albo potem lizuciątko protestowało?
                • holyboy_666 Re: prawdy i półprawdy 23.08.05, 12:33
                  skąd wytrzasnąłeś fakt darowania cimoszce akcji agory przez agorę?

                  nawet jarucka mówiła, że wc wspomniał półżartem o prezencie - nigdzie, w żadnym
                  źródle nie było to zweryfikowane. tym bardziej, nigdzie nie pojawiło się
                  stwierdzenie kto ten hipotetyczny prezent miałby wręczać.

                  trzymaj się faktów, osiołku
                  • goldblumm Re: prawdy i półprawdy 23.08.05, 19:31
                    Cyklisci i sataniści popierają komunistów tylko onio moga im zagwarantować ...
                    no własnie co?
                • muzg_na_patyku Re: Michnik zakochany w WC od 1995 23.08.05, 23:29
                  > Zwracam uwagę, że ścisłe liaison (wym.ljezą) między Michnikiem i Cimoszewiczem
                  > trwa już od 1995. Tak długo Michnik nie był wierny żadnej damskiej kochance.
                  > Dlatego nie dziwi mnie tekst najmity Lizuta. Dziwi mnie, że tak późno. A swoją
                  > drogą ktoś powinien zająć się faktem podarowania przez Agorę 700 akcji Cimie.
                  > Przecież to oczywiste korumpowanie. A co na to przepisy Giełdy? A co na to
                  > przepisy prawa karnego? Cała nadzieja w Giertychu.

                  Nie musisz nas kolego francuszczyzny uczyć, ponadto o ile mmialem bylem wątpliwości na kogo glosować, o tyle teraz wiem, przeciw komu zaglosuję - przeciwko inkwizytorowi Giertychowi.
          • kataryna.kataryna Re: teza GW: biedny zaszczuty Cimoszewicz 23.08.05, 07:16
            fajka2 napisała:

            > nie wpisał, bo oświadczenie majątkowe nie jest historią stanu posiadania, nie
            m
            > a
            > obowiązku informowania o tym co się posiadało, ale o tym co się ma.A gdyby je
            > przepił, albo zgubił to co powinien napisać?




            Roczne oświadczenie majątkowe jest właśnie historią stanu posiadania. Pisze się
            wszystko co się miało na 31 grudnia nawet jeśli dnia następnego przepuściło się
            cały majątek w kasynie.
          • piotr228 Reduta Lizuta 23.08.05, 07:18
            Skoro Lizut tak zaciekle broni WC, to znaczy, ze Cimoszko jest w powaznych
            opalach. Jednak wlasciwie czego tu bronic? Od politykow wymagamy wiecej.
            Oczekujemy, nie tego ze beda balansowac na granicy prawa (Komisja Papierow nie
            znalazla uchybienia) ale oczekujemy, ze beda wzorem i autorytetem. Jest jasne,
            ze Cimoszewiczowi blizej do tego aby zostac kretaczem i cwaniakiem niz
            autorytetem.Chyba nie chcemy takiego prezydenta. (Lizuta tez nie)
        • follow już zapominam krętactwa Ci. tyle tego... 23.08.05, 01:57
          Na szczęście inni przypomnieli.

          No więć żeby dołączyć do listy "wątpliwości", to jak to możliwe, że Cimoszewicz
          korespondując w sprawie spornego oświadczenia majątkowego z komisją etyki pisze
          "Dnia 31 grudnia ubiegłego roku moje oszczędności dewizowe wynosiły 608 dolarów
          32 centy. Mam nadzieję, że tym razem poziom precyzji jest wystarczający.
          Natomiast byłem wtedy posiadaczem 700 szt. akcji spółki Agora, które wedle
          ówczesnego kursu notowań giełdowych miały wartość 35 tys. 980 zł.".

          A jednocześnie utrzymuje, że akcji Orlenu nie wpisał bo pomylił się i
          przedstawił aktualny (kwietniowy) stan posiadania.

          Naprawde już zaczynam zapominać jego naduczciwości.
      • fajka2 Re: bzdury Panie Lizut. 23.08.05, 01:42
        chyba jednak gdzieś wpisał, bo gdyby nie wpisał to nikt nie wiedziałby, że je
        miał.Tzn wpisywał kiedy miał, a nie wpisywał, gdy nie miał bo sprzedał. Jeżeli
        ciekawi Ciebie sprawa, to czytaj uważniej. Problem nie w wpisaniu, ale w datach.
        Cimoszka wpisał stan z dnia składania oświadczenia, a nie stan bilansujący rok
        • abgan Re: bzdury Panie Lizut. 23.08.05, 09:18
          No to kiepski z niego prawnik, jak ma takie problemy z datami. Niestety, od
          polityka, w szczególności od prezydenta, powinno się wymagać aby był uczciwy,
          ale także sprawny intelektualnie. Jeżeli pan WC nie radzi sobie z wypełnianiem
          takich oświadczeń, to niech się poświęci swojemu hobby - fotografii
          przyrodniczej. Będzie miał więcej spokoju i nikt mu nie będzie zawracał głowy
          pytaniami o stan/pochodzenie majątku...
        • mkopek Re: bzdury Panie Lizut. 23.08.05, 10:32
          Raczej to Cimoszewicz zamienil problem wpisania, na problem dat. Data nie jest
          sporna bo ustawa ja okresla konkretnie na dzien 31 grudnia wczesniejszego roku.
          Tym bardziej, ze chodzi o skladanie zeznan za miniony rok. Gdyby nawet zalozyc,
          ze Cimoszewicz nie znal ustawy i przez to zle wpisal (jednak na to dowodu miec
          nigdy nie bedziemy- mozemy jedynie wierzyc slowom Cimoszewicza), to i tak
          Cimoszewicz zlamal prawo. To nie ulega najmniejszej watpliwosci. Nieznajomosc
          prawa, nie zwalnia nikogo ze stosowania sie do jego zapisow. Ciekawe kto by
          uwierzyl, ze pomylkowo zabralem z parkingu czyjs samochod, zamiast swojego.
          Moja pomylka nie mialaby dla sadu zadnego znaczenia. Jesli zas Cimoszewicz
          sprzedal akcje to chyba mial z tego konkretne pieniadze, ktore powinny byc
          wykazane w oswiadczeniu majatkowym, gdyby bylo ono skladane zgodnie ze stanem z
          dnia wypelnienia zeznania.
          • witold13 Re: bzdury Panie Lizut. 23.08.05, 12:36
            M.kropek
            Mam pytanie? Gdybym na parkingu z powodu roztargnienia wsiadł do samochodu o
            wielokrotnie niższej wartości i odjechał nim jakie zmaczenie moja pomyłka
            miałaby dla sądu? Errare humanum est.A gdzie jest chrześcijańskie
            wybaczanie.Dlaczego codziennie jest oszukiwany Pan Bóg słowami modlitwy "odpuść
            nam nasze winy tak jak my odpuszczamy naszym winowajcom"
            Nieczyń drugiemu co tobie nie miło.
            Ja nie wiem komu Cimoszewicz wyrządził krzywdę tą pomyłką.
            Temida ma opaskę na oczach tak jak wielu komentujących ten artykuł
            • amistat1 witold13 23.08.05, 16:50
              dura lex sed lex. nie mozna zerowac na wspolczuciu czy chrzescijanskich
              wartosciach w ten sposob. komu cimoszka wyrzadzil krzywde?! zastanow sie jak
              wszyscy tak robia to ja sie nie dziwie ze nasze panstwo jest w takim stanie....
      • wojciech.brys brawo panie lizut 23.08.05, 11:43

        jestem pod duzym wrazeniem panskich tekstow. po raz pierwszy zrocilem uwage na
        panskie nazwisko przy okazji tekstow o kobylanskim.
      • wojciech.brys brawo panie lizut 23.08.05, 11:45
        jestem pod duzym wrazeniem panskich tekstow. po raz pierwszy zrocilem uwage na
        panskie nazwisko przy okazji tekstow o kobylanskim.
        dzisiejszy tekst zasluguje na duze uznanie ze wzgledu na umiejetnosc
        obiektywnego przedstawienia sprawy, wywazona i niezwykle trafna ocene.
        pozdrawiam
      • michalzyg Re: bzdury Panie Lizut. 23.08.05, 12:00
        ej platformersie nie przesadzaj.
      • lupus71 Re: bzdury Panie Lizut. 24.08.05, 09:37
        Za dużo tych pomyłek i to wymaga wyjaśnienia!!
        W Rzepie tak piszą:
        Włodzimierz Cimoszewicz w oświadczeniach majątkowych nie wpisał nie tylko akcji
        Orlenu, ale też spółki BMC

        Prokuratura upubliczniła wczoraj trzy dokumenty, które Cimoszewicz składał jako
        minister spraw zagranicznych w 2002 roku - jeden ze stycznia i dwa z kwietnia.
        Dokumenty przekazała prokuraturze Kancelaria Premiera.
        Z ich analizy wynika, że kandydat SLD na prezydenta, rozliczając się za 2001
        rok, popełnił szereg błędów. Po pierwsze, zgodnie z ustawą, powinien złożyć
        pierwsze oświadczenie, zanim objął tekę ministra, czyli przed 19 października
        2001. Tymczasem zrobił to dopiero w styczniu 2002. Po drugie, w żadnym z
        oświadczeń nie wpisał akcji Orlenu(wartych ok. 700 tys. zł), choć powinny się
        one znaleźć w każdym. Dodatkowo w oświadczeniu ze stycznia nie uwzględnił akcji
        spółki Business Management Consulting, które wtedy posiadał (sprzedał je
        dopiero w kwietniu 2002). Przedkomisją śledczą ds. Orlenu marszałek zeznał co
        innego - że pozbył się udziałów w BMC "bezpośrednio po wstąpieniu do rządu".
        Sam Cimoszewicz nie komentował tych faktów. Zrobił to jego rzecznik Tomasz
        Nałęcz. -Marszałek za każdym razem dokonywał tej samej pomyłki. Przykro, że się
        mylił, ale jest to rzeczą ludzką, a nie przestępstwem. Jest zasadnicza różnica
        między osobą, która myli się świadomie, a tą, która myli się nieświadomie -
        przekonywał Nałęcz. - To najczarniejszy dzień w działaniu komisji ds.
        zwalczania Cimoszewicza. Jej teza legła w gruzach - dodał.
        Jednak pomyłki co do akcji tonie koniec rewelacji z odtajnionych pism MSZ.
        Wynika z nich, że przez kilka miesięcy Cimoszewicz był jednocześnie ministrem
        spraw zagranicznych i szefem rady nadzorczej BMC (która, jak pisze, była
        przygotowana do likwidacji).
        Nałęcz tłumaczy to ciężkim okresem w życiu swojego szefa: - Rozpoczął
        urzędowanie, było mnóstwo pilnych spraw, umierał jego ojciec.
        O spółkę BMC pytali też polityka SLD posłowie komisji orlenowskiej. - Nie
        wykluczam, że przez jakiś czas - dzień, dwa czy trzy, łączyłem te funkcje -
        mówił wtedy. Łączenia stanowisk publicznych z działalnością biznesową
        zabraniaustawa antykorupcyjna, która reguluje też kwestie składania oświadczeń.
        Za podanie nieprawdy przewiduje karę pozbawienia wolności nawet do 5 lat. Sejm
        przyjął tę ustawę jeszcze przed wyborami w 1997 roku, kiedy premierem był
        właśnie Cimoszewicz.
        Tymczasem prokuratorzy zajęli się badaniem dwóch kolejnych oświadczeń
        majątkowych kandydata odkrytych przez "Rzeczpospolitą", o których wcześniej nie
        wiedzieli.
        Według naszych informacji prokuratura jest już pewna, że polityk złamał prawo,
        nie informując o akcjach PKN Orlen. Lecz czy zostanie oskarżony, zależy od
        tego, czy zrobił to umyślnie, czy też nie. Znaczenie będą tu miały m.in.
        zeznania Anny Jaruckiej.
        Jeśli chodzi o akcje BMC, prowadzący śledztwo mówią: - Obowiązkiem Cimoszewicza
        było zamieszczenie informacji, że ma te akcje. Sprawdzają też, w jakich
        okolicznościach je sprzedał. - Potwierdzam, że pojawiły się nowe wątki. Musimy
        je zbadać - powiedział nam Maciej Kujawski, rzecznik prokuratury.
        Wciąż nie wiadomo, dlaczego w MSZ nie znaleziono kopii oświadczeń Cimoszewicza
        z kwietnia 2002. Jak się dowiedzieliśmy, przesłuchani pracownicy MSZ nie
        potrafili wyjaśnić tej sprawy.
      • beran Re: bzdury Panie Lizut. 24.08.05, 22:20
        Ale ta GW to szmatławiec . Juz jej dawno nie kupuję ale teraz to chyba konta
        polikwiduję w gazeta.pl . A kiedyś latałem od kiosku do kiosku żeby pierwsze
        numery kupić .
      • tsn Re: bzdury Panie Lizut. 06.09.05, 20:45
        W pełni sie zgadzam! Nie interesuje mnie pani Jarucka ani jej wiarygodność.
        Istota sprawy polega na ewidentnym, pięiokrotnym kłamstwie Cimoszewicza. Jaka
        prokuratura mogła umorzyc postępowanie w tej sprawie? Oczywiscie, politycznie
        sterowana!!
    • as200 Re: Polowanie na Cimoszewicza 22.08.05, 19:10
      System komunistyczny byl zly i zbrodniczy. Upadl i zaszla rzecz dziwna - nie
      bylo winnych ani odpowiedzialnych. Tak jakby system powstal sam z siebie bez
      udzialu jakichkolwiek ludzi, a potem sam sobie upadl - i juz go nie bylo.
      Jasne, ze to nieprawda. Byli i sa odpowiedzialni, byli i sa winni. Brak
      cezury, rachunku sumienia, oczyszczenia swiadomosci historycznej i
      sprawiedliwosci ciazy nad Polska jak chmura gradowa, lub jak kamien u szyi i
      ciagnie ja w dol.
      Jak nie ma oczyszczenia swiadomego, to pustke wypelnia reakcja spontaniczna,
      niekierowana, improwizowana, brzydka i kaleka. Cos musi sprawic, ze ludzie
      typu Cimoszewicza, ludzie tamtego ustroju, jakos musza byc sprzatnieci.
      Jak spoleczenstwo tego nie potrafi zrobic elegancko i skutecznie to wyreczaja
      je mechanizmy inne, mniej eleganckie.
      Lepiej tak niz wcale ....
      • fajka2 Re: Polowanie na Cimoszewicza 23.08.05, 01:48
        ciekawe jaki będzie ustrój, w którym "jakoś będzie sprzątać się ludzi" Dobry i
        bez skazy?
      • wikal Re: Polowanie na Cimoszewicza 23.08.05, 18:01
        Cudna teza, naprawdę! Śliczną demokrację sobie budujemy! Ponieważ są kłpoty z
        pozbyciem sie ludzi dawnego systemu ( z czym sie zgadzam), "prawi" ludzie,
        którzy zamierzaja zająć ich miejsce, zrobią to, używając metod swoich
        przeciwników. Czyli kłamstwa, pomówień, plucia, rzucania błotem - to na razie -
        w przyszłości może sie pozamyka kogo trzeba. Dla dobra kraju i demokracji -
        niech plugawy karzeł reakcji komunistycznej nie szczerzy zębów do prawdziwych
        demokratów, dobrych katolików i wiernych patriotów. Fajnie będzie? I czy czasem
        już tego nie przerabialiśmy? Demokracja Szanowny Panie to trudny i żmudny
        ustrój, wielu (tobie chyba też) śni sie droga na skróty. A ja uważam, że w ten
        sposób do niczego nie dojdziemy. Kaczyńscy i Giertychy demokratami nie są, dla
        nich demokraci to ci, którzy mają poglądy podobne do nich. Jeśli ktoś ma inne,
        jest zdrajcą i komuchem. Stosują metody niegodne, mają wyborców za debili
        (patrz sprawa Jaruckiej). Nigdy nie zamierzałam głosować na aroganta
        Cimoszewicza, tak jak w życiu nie zagłosuję na Kaczora, bo to zamordysta i
        choleryk. Ale uważam, że sposób, w jaki utrącono kandydaturę marszałka,był
        skandaliczny, obrzydliwy i żywcem wzięty z magla. A najgorsze jest to, że
        cyniczny kłamca Giertych, chamowaty Miodowicz i PRL-owski prokurator Wasserman
        zupełnie za swoje przekręty i postępki nie odpowiedzą. Kiedyś pozbędziemy sie
        ludzi dawnego systemu, myslę, że niedługo. Ale niech tej nowej Polski nie
        buduja ludzie podobni do śledczych z komisji d/s PKN Orlen. Bo chcą sądzić
        innych, ale sami maja porządnie "za uszami". I nic z tego nie będzie, jedynie
        powtórka z dawnego systemu. W innym wykonaniu, ale wcale nie lepszym. Smaczku
        całej sytuacji dodaje jeszcze fakt, że Cimoszewicza najbardziej zwalcza
        tygodnik "Wprost" na czele którego stoi towarzysz Król - czyli świetnie
        uwłaszczony człowiek starego systemu właśnie. Ale ten jest cacy, bo działa po
        mysli nowych władców Polski. To też daje do myślenia.
    • kssen Polowanie na Cimoszewicza 22.08.05, 19:28
      Proszę Panstwa. Ja nie czuje sie upoważniony, żeby wyrokować, czy Cimoszewicz był winien, czy nie. Ale chciałbym zwrócić uwagę na co innego. Z tego co faktycznie ustalono wynika jakiś monstrualny bałagan w jego sprawach, jakieś chore stosunki wśród jego podwładnych. Gina pieczątki, nikt się o nie nie upomina, nie unieważnia ich. Jedna pani oskarza druga pania o kradziez 15 000 zł z torebki [bardzo proszę o wypełnienie ankiety, kto z Panstwa w ostatnim pół roku wziął ze sobą do pracy 15 tauzenów i zostawił je w szufladzie biurka, albo w torebce przewieszonej przez oparcie krzesła]. Obie panie pracują w zgodzie dalej, a potem jedna z nich bierze ni stad ni zowąd nagły urlop, az trzeba jej wyłamac szuflade w biurku [komisyjnie], a tam znajduje sie podbite in blanco stemplem ministra firmowe blankiety. Pan minister, który obraca połówkami miliona [wiem, że nie własnymi] i ogólnie jest wydaje się człowiekiem zamożnym zleca własnej sekretarce wypełnienie druków podatkowych i oświadczeń majątkowych, tak jakby nie stać go było na kilkaset złotych na dobre biuro podatkowe [w razie czego służe adresem biura, które mi prowadzi rachunkowość - naprawdę bardzo rzetelni ludzie i wcale nie drodzy]. Prosze Panstwa - to sa kardynalne błedy, swiadczace o kompletnej nieumiejetnosci kierowania ludzkim zespołem. I ten czlowiek ma byc moim prezydentem? On ma sobie poradzic z trudnymi problemami kraju, nie umiejac pozbyc sie osob nielojalnych, niekompetentych, zapanowac nad balaganem na wlasnym, bardzo malym podwórku.
      A to, ze nie udowodniono mu winy w sprawie zakupu akcji orlenu. I co? Kandydat na prezydenta wchodzi w role figuranta, firmujacego zakup? To ja juz wole mafie, która wynajmuje do tych celów meneli bez domu i robi ich prezesami spółek - przynajmniej maja biedacy kilka miesiecy luksusowego zycia.
    • kataryna.kataryna Re: Polowanie na Cimoszewicza 22.08.05, 19:31
      "Tymczasem my - czytelnicy, widzowie, słuchacze, a może ogólniej wyborcy - mamy
      przed oczyma efektowną antynomię: słowa przeciwko słowom."

      Są jeszcze dokumenty. Oświadczenia bez akcji Orlenu i list do Stefaniuka
      niepozostawiający wątpliwości, że Cimoszewicz wiedział na jaki dzień wypełnia
      się oświadczenie. Do tego krętactwa Cimoszewicza. Jarucka nie jest wiarygodna
      ale ona nie chce przez pięć lat być głową tego państwa. Cimoszewicz bardzo chce
      więc pewne sprawy powinien wyjaśnić. Na początek wykazać, że rzeczywiście akcje
      kupił za pieniądze córki i że było to zgodne z prawem (akcji na rynku
      pierwotnym nie mogli kupować rezydenci USA) oraz nie służyło oszukaniu
      amerykańskiego fiskusa. To na początek. Wiem, że przyzwycziliśmy się do
      prezydenta krętacza ale nie znaczy to, że kłamstwo stało się przez to
      akceptowalne.

      • indris Polowanie na Cimoszewicza... 22.08.05, 19:48
        ...jest oczywiste. Tak samo jak jego arogancja. Ale gdyby wszyscy Polacy mieli
        na sumieniu TYLKO takie krętactwa, jak to Cimoszewiczowe z akcjami Orlenu, to
        Polska byłaby krajem najuczciwszych ludzi na świecie w całej jego historii.
        Na Cimoszewicza nie mam zamiaru głosować (chyba w 2 turze gdyby obok niego był
        Tusk). Ale wolałbym słyszeć debatę mniej z magla.
        • tricky2 Re: Polowanie na Cimoszewicza... 22.08.05, 21:12
          O niezłomny Indris się jednak złamał. Którz to był w pierwszym rzędzie tych
          którzy nas w "iracką awanturę" wplątali jak nie Cimoszenko? Jak na niego
          zagłosujesz to jakbyś włąsnoręcznie zbombardował napalmem iracką wioskę o
          niezłomny.
        • ethebor Re: Polowanie na Cimoszewicza... 23.08.05, 09:33
          Zastanawiam sie dlaczego ludzie pisza to po lacinie. Arystoteles raczej laciny
          nie znal... Moze nawet w zyciu nie uslyszal. Poza tym jak juz po lacinie to imie
          Stagiryty po lacinie pisze sie nieco inaczej...

          >Amicus Plato sed magis amica veritas
          >(Arystoteles)
        • jolaa3 Re: Polowanie na Cimoszewicza... 23.08.05, 11:54
          Absolutna racja, krętactwa Giertycha dot spotkania z Kulczykiem uchodzą na
          sucho, krętactwa oficera Miodowicza z eleganckiej partii PO - równiez, katolik
          Wasserman kłamie i rzuca oszczerstwa- ma swoje 5 minut po latach niebytu,
          polskie bagno! Prawdopodobna najblizsza wersja wydarzeń: Miodowicz zostaje
          ministrem MSWIA,Wasserman - Ministrem Sprawiedliwości,ojciec Rydzyk Ministrem
          Kultury, Giertych ze swoją rodziną organizuje następny pogrom kielecki,
          Młodzież Wszechpolska organizuje obóz koncentracyjny dla gejów, Leper zostaje
          ministrem Rolnictwa, Jaruga - Nowicka w swoim kostiumie chanelowskim wciela sie
          w komunistkę Nadzieżdę Krupską, Rokita ze swoją żoną otwierają oddział KGB w
          Polsce, prezydent Tusk i premier Kaczyński stoją po kątach salonów
          europejskich, mają ze sobą rozmówki angielskie i obgryzają paznokcie, bo nie
          mówią w żadnym języku.
        • goldblumm Re: Polowanie na Cimoszewicza... 23.08.05, 19:34
          kolejny cyklista ...
      • rockawy Re: Polowanie na Cimoszewicza 23.08.05, 01:34
        O widze juz w przcy. Nie wyslilajcie sie bo nikt juz nie czyta tego wszego
        gowna.
      • fajka2 Re: Polowanie na Cimoszewicza 23.08.05, 01:54
        co znaczy" wiedział na jaki dzień wypełnia się oświadczenie" tzn. znał aktualną
        datę,czy miał wiedzę dotyczącą okresu, którego oświadczenie majątkowe winno
        dotyczyć? Poco miał pisasć w tej sprawie do kogokolwiek?
      • rbrewka Re: Polowanie na Cimoszewicza 23.08.05, 02:20
        Kto jak kto, ale kataryna.kataryna powinna juz wiedziec (jak sama pisze),
        ze "sa jeszcze dokumenty".
        Wymiana korespondencji miedzy Stefaniukiem i Cimoszewiczem miala miejsce pol
        roku po zlozeniu oswiadczen przez Cimoszewicza. To po pierwsze. Cimoszewicz,
        jak juz powszechnie wiadomo, akcje posiadal (i zupelnie sie z tym nie kryl). W
        chwili skladania oswiadczenia akcji juz nie mial (wiec ich nie zglosil).
        Po drugie, akcje zostaly kupione na rynku wtornym, nie pierwotnym i rezydenci
        USA mogli te akcje kupowac zgodnie z prawem i bez ograniczen. To czy corka
        Cimoszewicza zaplacila odpowiednie podatki czy nie, to sprawa jej i Wuja Sama,
        a nie Wlodzimierza Cimoszewicza.

        Mysle, ze kataryna.kataryna myli sie tez w tym, "ze klamstwo stalo sie (...)
        akceptowalne". Ja, na ten przyklad, klamstwa nie akceptuje. I to niezaleznie
        od tegoz klamstwa koloru.
        • no_no1 Re: Polowanie na Cimoszewicza 23.08.05, 06:27
          Kataryna.kataryna nie akceptuje klamstwa w wykonaniu innych, ale sama klamie w
          najlepsze!!! Komisja Papierów Wartościowych i Giełd potwierdzila, ze Cimoszewicz
          kupil akcje legalnie, ale co szkodzi napisac, ze kupil nielegalnie -
          kataryna.kataryna nie ubiega sie o urzad glowy panstwa wiec moze jak Jarucka
          mowic i pisac co chce!
          • kataryna.kataryna Re: Polowanie na Cimoszewicza 23.08.05, 07:22
            no_no1 napisała:

            > Kataryna.kataryna nie akceptuje klamstwa w wykonaniu innych, ale sama klamie w
            > najlepsze!!! Komisja Papierów Wartościowych i Giełd potwierdzila, ze
            Cimoszewic
            > z
            > kupil akcje legalnie




            Bo Włodziemierz Cimoszewicz kupił legalnie. Komisja natomiast nie wypowiadała
            się czy legalnie kupiła Małgorzata Cimoszewicz - a Włodzimierz Cimoszewicz
            utrzymuje, że de facto ona kupiła te akcje.
        • kataryna.kataryna Re: Polowanie na Cimoszewicza 23.08.05, 07:36
          rbrewka napisał:

          > Wymiana korespondencji miedzy Stefaniukiem i Cimoszewiczem miala miejsce pol
          > roku po zlozeniu oswiadczen przez Cimoszewicza. To po pierwsze.



          Owszem, tylko czego to niby dowodzi?



          Cimoszewicz,
          > jak juz powszechnie wiadomo, akcje posiadal (i zupelnie sie z tym nie kryl). W
          >
          > chwili skladania oswiadczenia akcji juz nie mial (wiec ich nie zglosil).



          Miał obowiązek zgłosić bo wpisuje się wszystko co się miało 31 grudnia roku
          poprzedniego. O czym Cimoszewicz dobrze wie, co widać z listu do Stefaniuka
          gdzie właśnie na ten dzień podaje stan swoich oszczedności i wycenia akcje
          Agory, "zapominając", że na wydruku rachunku maklerskiego z którego spisywał
          wartość akcji Agory na 31.12.2001 były także akcje Orlenu. Cimoszewicz miał na
          wydruku stanu konta na 31.12.2001 akcje Agory i Orlenu, wpisał tylko te jedne.



          > Po drugie, akcje zostaly kupione na rynku wtornym, nie pierwotnym i rezydenci
          > USA mogli te akcje kupowac zgodnie z prawem i bez ograniczen.



          Włodzimierz Cimoszewicz; "Zakupu tego dokonałem w lipcu roku 2000, w ramach
          oferty publicznej, związanej z wejściem akcji Orlen na giełdę. Jak tysiące
          innych ludzi, zapisałem się na listę oczekujących, zaciągnąłem w swoim banku
          kredyt, a następnie kupiłem ich tyle, ile wypadało po dotyczącej wszystkich
          redukcji."

          Potwierdza to ekspertyza jaką dla Cimoszewicza przygotował prof. Wierzbowski:

          bi.gazeta.pl/im/8/2864/m2864808.jpg


          To czy corka
          > Cimoszewicza zaplacila odpowiednie podatki czy nie, to sprawa jej i Wuja
          Sama,
          > a nie Wlodzimierza Cimoszewicza.



          Jest jak najbardziej sprawą Włodzimierza Cimoszewicza czy brał udział w
          transakcji pozwalającej zakupić akcje komuś kto nie miał do tego prawa i
          uniknąć zapłacenia podatku.

          • nielubiegazety2 Re: Polowanie na Cimoszewicza 23.08.05, 08:48
            KPW nic nie sprawdzała tylko oparła się na danych dostarczonych przez Cimoszkę
            i odnosiła się do akcji, które ponoć WC kupił w lipcu 2000 r. KPW nie
            sprawdzała czy Cimoch nabył akcje w lipcu czy w styczniu, czy i w lipcu i
            styczniu 2000 r.
            Jest jeden problem. Ciekawe, że w jednej z ekspertyz dla ponadstandardowego
            ekspert mówi o akcjach, które WC nabył w STYCZNIU 2000 r.
            Wierzbowski:
            "Według udzielonych informacji i przedstawionych dokumentów stan faktyczny
            wyglądał następująco:
            Pan Cimoszewicz nabył akcje ORLEN w styczniu 2000 roku w ramach pierwszej
            oferty publicznej, złożył on zapis na akcje w domu maklerskim CDM PEKAO 5.A. i
            po redukcji przydzielono mu 31 738 akcji."
            To może jest tak, że Cimoch obracał akcjami Orlenu.

            Nawiasem mówiąc podzielam zdanie wielu dyskutantów, że w akcjach kryją się
            motywy kłamstw Cimoszki,

            Kwity Cimoch, Kwity!!!!
        • nielubiegazety2 Nigdy nie wierz Cimoszewiczowi 23.08.05, 09:00
          Zajrzyj do postów niżej. Sam ekspert Maklera Wszystkich Polaków pisze że w
          pierwszej ofercie pierwotniej.
          Jeśli nadal nie wierzysz sprawdź
          bi.gazeta.pl/im/8/2864/m2864808.jpg
          • nielubiegazety2 Re: Nigdy nie wierz Cimoszewiczowi 23.08.05, 09:04
            Moja rada dotyczyła rbrewki i no_no
            Nie kilka postów niżej tylko 1 (na razie) wyżej.
          • kijwlogingw Re: Nigdy nie wierz Cimoszewiczowi 23.08.05, 14:46
            Kandydat na prezia Cimoszenko jest tak zakłamany jak obecny prezio - rumiany
            nierób z pałacu - kwasi.
            Jeśli Cimoszenko zostanie kolejnym preziem, to będzie to kolejny bolesny cios
            dla Polski, dla demokracji w Polsce oraz do naprawy ładu w polskiej polityce i
            gospodarce.
            Kolejny prezio Cimoszenko to gwarant zachowania sbcko-mafijnych układów
            polityczno - gospodarczych lsd.
            Cimoszenko kłamie, najwyższy czas odciąć tych czerwonych złodzieji od koryta.
            Wysokie podatki, wysokie ceny i wysokie bezrobocie w Polsce to wynik rządów
            sbków z lsd. Złodzieje z lsd zastanawiają się cały czas jak mataczyć przy
            ustawie o krrtv, jak wykorzystać jednorękich bandytów, jak uwłaszczyć się na
            Orlenie, jak wycofać z budżetu kilkadziesiąt milionów dolarów pod pretekstem
            budowy fabryki osocza, jak odciążyć z podatków international paper Kwidzyń,
            jak pobrać łapówy od firm farmaceutycznych, od producentów patrii z Finlandii,
            jak ustawić Jakuboską w Opolu z pzu, jak ustawić Nikolskiego, co to nic nie
            pamięta w instytucie rządowym, jak się nachapać na maxa do bólu jak najszybciej
            jak się qrwa mać da, itd... Natomiast w głębokim poważaniu mają los
            bezrobotnych, los podatników, program budowy autostrad w Polsce, program
            naprawy służby zdrowia, program oddłużenia przedsiębiorstw państwowych.
            Prezio Cimoszenko zapewni swoim całym pzpr-owskim autorytetem utrzymanie
            takiego stanu rzeczy! Będzie też chronił prezia nr1 przed sprawdzeniem jego
            kont w Szwajcarii, będzie bronił kulczyka przed sprawdzeniem dlaczego kulczyk
            płaci podatki w Holandii a nie w Polsce, będzie w końcu pilnował, żeby Mazur
            nie zjawił się w Polsce i nie powiedział zbyt wiele nt. mafii paliwowej i cappo
            di tutti cappi tej mafii z lsd!
            • kazik1941 Re: Nigdy nie wierz Cimoszewiczowi 23.08.05, 15:55
              Panie "kijwlogingw" dopiero po dojściu do władzy takich ludzi jak
              Leper,Giertych i całej tej skrajno prawicowej stonki przekona się Pan jak oni
              będą "dbać o prostych,bezrobotnych,biednych ludzi,przekona się Pan że prawica
              też może kraść i dbać o swoich, a mając "swojego" prezia jak Pan pisze będą
              mobli wszystko i dopiero wtedy sam Pan powie że przydał by się prezio który by
              hamował ich radosną twórczość sejmową,prezio który by mógł wetować głupie
              ustawy. Myślę że Cimoszko mógłby być takim hamulcem i przy skrajnie prawicowym
              sejmie byłby potrzebny.
              • jpet1 Re: Nigdy nie wierz Cimoszewiczowi 23.08.05, 21:57
                kazik1941 napisał:

                > Panie "kijwlogingw" dopiero po dojściu do władzy takich ludzi jak
                > Leper,Giertych i całej tej skrajno prawicowej stonki przekona się Pan jak oni
                > będą "dbać o prostych,bezrobotnych,biednych ludzi,przekona się Pan że prawica
                > też może kraść i dbać o swoich, a mając "swojego" prezia jak Pan pisze będą
                > mobli wszystko i dopiero wtedy sam Pan powie że przydał by się prezio który
                by
                > hamował ich radosną twórczość sejmową,prezio który by mógł wetować głupie
                > ustawy. Myślę że Cimoszko mógłby być takim hamulcem i przy skrajnie
                prawicowym
                > sejmie byłby potrzebny.
                Jeśli chodzi o pozycję i wpływ prezydenta na sprawy wewnętrzne - jest bardzo
                ograniczona. To sejm stanowi prawo! Obywatele zaś kombinują, że uszczkną z
                cudzego dla siebie gdy "usadzą" w sejmie "swojego" (kiedyś taki ktoś miał
                ksywę "czynnika społecznego").Prawdziwy "interes" nagrać najskuteczniej w
                sejmie -poprzez USTAWĘ . STOSOWNA PRZEWAGA W PARLAMENCIE - TO LEGIMITYZACJA
                WYKONAWCZA. KULA ZACZYNA SIE TOCZYĆ i nie ma możliwości jej
                powstrzymania....do następnych wyborów(?!) Prawo wetowania ustaw przez
                prezydenta, czy też jego wystąpienie do TK może sprawę spowolnić, lecz nie
                zmnieni jej biegu. ("emerytury górnicze" przez podpis prezydenta zostały
                uchwalone i stanowia "wiano" dla nowego rządu i sejmu. Odpowiedzialna prawica u
                władzy będzie mogła wykazać sie stosownym działaniem. Jeśli tematu nie
                podejmie - to będzie kiepsko.Głosy, że to prezydent czy marszałek sejmu ponosi
                odpowiedzialno za złą ustawę są niedorzeczne, gdyż przegłosował ja sejm i
                poparł senat. Jeśli z przesada uznać, że w przypadku weta prezydenta nastąpić
                może ugaszenie pożaru, to zgliszcza odbudować może tylko sejm.
                Inaczej jednak wygląda sytuacja prezydenta - jako głowy państwa reprezentującej
                nasz kraj na zewnątrz. Tu się nikogo na farbowanego lisa nabrać nie da.
                Osobowosć, obycie w świecie i polityce, kultura osobista, wiedza,
                doświadczenie , godność własna i pilnowanie interesu narodowego - czytaj
                UMIEJETNOSĆ SKUTECZNEGO REALIZOWANIA CELÓW jest kluczowa. Prezydent Wałęsa nie
                sprawdził się "wewnętrznie" za to mimo licznych niedostatków formalnych swoja
                osobowością zyskał dla Polski znaczącą pozycję polityczną nie wspartą
                pozycja ekonomiczną.Kwaśniewski zaś tej pozycji dość skutecznie bronił. Co w
                takim kontekście mozna oczekiwać po skadinad sympatycznym, ale całkowicie
                niezaistniałym na forum zagranicznym (i krajowym też) Tusku? Prócz Cimoszewicza
                i Borowskiego pozostają do zagospodarowania albo troglodyci w wydaniu
                Kaczyńskiego i Leppera, alnbo "ludzie z nikąd" których liste w polityce otwiera
                Religa.
                Ja teraz bedę głosować za Cimoszewiczem , bądź Borowskim.Pilnie zaś bede
                sledzic rozwój Tuska...Kto wie, może w następnych wyborach okaże się moim
                faworytem! Jpet
        • tulipan52 Re: Polowanie na Cimoszewicza 23.08.05, 13:57
          Ale oświadczenie majątkowe składa się na konkretny dzień (31.12)i tu jest
          przestępstwo i kłamstwo p. Cimoszewicza. Reszta jest nieważna.
    • kataryna.kataryna Re: Polowanie na Cimoszewicza 22.08.05, 19:59
      Jeszcze jedno. Panie Mikołaju, proszę sobie uczciwie odpowiedzieć co byście
      pisali gdyby chodziło o nie o Cimoszewicza ale dajmy na to Rokitę czy
      Kaczyńskiego (że o Giertychu nie wspomnę). Przecież wy krzyczycie tytułami "PiS
      oszukuje wyborców" bo okazało się, że w reklamówce grają aktorzy a tu nagle
      chcielibyście, żeby Cimoszewicza łagodnie traktować za nieprawdziwe
      oświadczenie, arogancję i krętactwa. Wybieramy prezydenta na kolejne 5 lat. Czy
      to takie dziwne, że chcemy się upewnić, że jest tego godzien?
      • fritz.fritz Re: Polowanie na Cimoszewicza 22.08.05, 20:16
        kataryna.kataryna napisała:

        > Jeszcze jedno. Panie Mikołaju, proszę sobie uczciwie odpowiedzieć co byście
        > pisali gdyby chodziło o nie o Cimoszewicza ale dajmy na to Rokitę czy
        > Kaczyńskiego (że o Giertychu nie wspomnę).

        Bingo. dokladnie o to chodzi. Dopiero zobaczylabys polowanie na szczury.

        Swietny zart zreszta napisalas: " Prosze sobie uczciwie odpowiedziec...". Ty
        naprawde uwazasz, ze on to potrafi, tak samemu, bez swiadkow, do lustra... ::))

        Chyba tylko w myslach i to tak cicho, zeby ich samemu nie uslyszal...
    • chris12 Ale my lubimy takie chamskie nagonki i tyle... 22.08.05, 20:58
      My jesteśmy pierwszym pokoleniem Europejczyków i sporo brudnej wody upłynie
      zanim te słoma z butów przestanie nam wystawać. Póki co będziemy rechotać bo to
      komunistę biją a to Żyda.
      • yabool Re: Ale my lubimy takie chamskie nagonki i tyle.. 23.08.05, 14:07
        chris12 napisał:

        > My jesteśmy pierwszym pokoleniem Europejczyków
        Uczyles sie geografii choć i historia by sie przydala?

        > i sporo brudnej wody upłynie
        > zanim te słoma z butów przestanie nam wystawać.
        Mów za siebie! Mnie nic nie wystaje, panie sianko

        > Póki co będziemy rechotać bo to
        >
        > komunistę biją a to Żyda.
        Jak Żydów biją to się nie śmieję. Bo nie biją!
    • guest68 Lizut, nie opowiadaj zasłyszanych dowcipów 22.08.05, 21:00
      Dowcip o Jasiu, w nieco zmienionej wersji opowiadał Passent w TVN24 ze dwa temu
      • guest68 Re: Lizut, nie opowiadaj zasłyszanych dowcipów 22.08.05, 21:01
        guest68 napisał:

        > Dowcip o Jasiu, w nieco zmienionej wersji opowiadał Passent w TVN24 ze dwa
        temu
        poprawiam- uciekło mi słówko "DNI"
        • avin Teza Lizuta 22.08.05, 21:24
          W
          • avin Re: Teza Lizuta 22.08.05, 21:33
            Z rozwazan Lizuta wynika, ze chcac ukryc fakt pozbycia sie czegos, nalezy
            zgodnie z prawda wykazac stan posiadania tego czegos w deklaracji majatkowej.
            Zainteresowanym ta rewelacja polecam komentowany artykul.
        • fajka2 Re: Lizut, nie opowiadaj zasłyszanych dowcipów 23.08.05, 01:57
          guest68 napisał:

          > guest68 napisał:
          >
          > > Dowcip o Jasiu, w nieco zmienionej wersji opowiadał Passent w TVN24 ze dw
          > a
          > temu
          > poprawiam- uciekło mi słówko "DNI" i pewnie ten dowcip przed momentem wymyślił
      • kataryna.kataryna Re: Lizut, nie opowiadaj zasłyszanych dowcipów 22.08.05, 21:08
        guest68 napisał:

        > Dowcip o Jasiu, w nieco zmienionej wersji opowiadał Passent w TVN24 ze dwa
        temu




        A ja go słyszałam od Belki, też a propos Cimoszewicza.
        • tricky2 he he ten bardziej pasuje: 22.08.05, 22:42
          • tricky2 poprawka he he ten bardziej pasuje: 22.08.05, 22:43
            Komiwojażer Nuta Malc przychodzi do rabina. Czoło chmurne, na twarzy smutek i
            skrucha.

            - Rabbi! – woła od progu – Jaką pokutę mi zadacie? Nie umyłem rąk przed
            jedzeniem.

            - A dlaczego ty nie umyłeś rąk?

            - Wstydziłem się. Jadłem w chrześcijańskiej restauracji.

            - Grzeszniku! Jak tyś mógł jeść niekoszerne potrawy?

            - No, rabbi, a co miałem robić? To był dzień postu Jom Kipur. Wtedy wszystkie
            żydowskie restauracje są pozamykane.
            • johndoe Re: poprawka he he ten bardziej pasuje: 23.08.05, 08:52
              wogole nie macie poczucia humoru:)
              do oswiadczen marszalka /moze dojdziemy do 7/ najbardziej pasuje:

              Odbywa się rozprawa w sadzie. Facet jest oskarżony o zamordowanie teściowej. Sędzia pyta, co oskarżony ma na obronę.
              - Wysoki Sądzie, jestem niewinny. To było tak: siedziałem sobie w kuchni i obierałem pomarańczę, gdy w pewnym momencie wyślizgnęła mi się z ręki skórka, a potem wypadł mi nóź i właśnie wtedy do kuchni weszła teściowa i poślizgnęła się na skórce, i upadła na nóź... i tak siedem razy.
              pzdr
    • system124 Re: Polowanie na Cimoszewicza 22.08.05, 22:05
      Szereg rzeczy jest niejasnych - ale mnie najbardziej zastanawia fakt dlaczego
      gazeta wyborcza tak bardzo zaangażowała się w obronę Cimoszewicza?? I drugie -
      ten facet w ciągu roku zarobił na czysto 250 tys zł i choćbyście nie wiem jak
      bardzo go bronili i jak bardzo działałby zgodnie z prawem - to dla mnie jest to
      zachowanie dwuznaczne moralnie. W dodatku on dostał po redukcji 10% akcji, więc
      w innym razie byłoby to 2,5 mln na czysto. I jak można tak cudownie grać i mieć
      taką wiedzę o giełdzie - skoro biedak oswiadczeń majątkowych nie umie poprawnie
      wypełnić
      • marekkrukowski Dla mnie 22.08.05, 23:12
        tragiczny koniec Gazety Wyborczej to najbardziej przejmujące wydarzenie
        ostatnich kilku miesięcy. Nie spodziewałem się tego.
      • augustyn13 Re: Polowanie na Cimoszewicza 23.08.05, 17:11
        A nie bulwersuje Cię to,że dyrektorzy sprywatyzowanych już nie polskich byłych
        polskich banków zarabiają jeden miliard złotych miesięcznie.No tak ale to swoi
    • marek10004 Re: Polowanie na Cimoszewicza 22.08.05, 22:21
      Niedobrze mi sie zrobilo jak dobrnalem do konca lizania tylka Cimoszewicza
      przez Lizuta. Ta lizid..pa nosi wlasciwe nazwisko.
    • asz70 WWW.CIMOSZEWICZ.HK.PL - jarucka 22.08.05, 23:12
      cimoszewicz.hk.pl/
      Dokumenty MSZ:Oświadczenie Zbigniewa Gniatkowskiego DSI MSZ o natychmiastowym
      przekazaniu znalezionych u p. A. Szczepaniak 9 kartek in blanco podstemplowanych
      faksymile Min. w Cimoszewicza Z-cy Dyr. DSI p. Annie Jaruckiej, Warszawa, 7 luty
      2003 r. czytaj

      Spis dokumentów z postępowania wyjaśniającego w sprawie zagubienia faksymile
      podpisu Pana Ministra Włodzimierza Cimoszewicza: strony Ministerstwa Spraw
      Zagranicznych czytaj

      "NIE" Jarucka, Jarucka! "Anna Aferalna" - taki tytuł nosi publikacja Andrzeja
      Rozenka o nowej gwieździe mass mediów i komisarzy ze speckomisji ds. Orlenu.
      Anna Jarucka nie jest tak prawdomówna, jak by chciała i jak chcieliby komisarze.
      Ba - sami komisarze, szczególnie Miodowicz, też coś kręcą... Poprzez
      zamieszczenie reprodukcji dokumentów autor artykułu udowadnia, że mijanie się z
      prawdą pani Jaruckiej nie jest przypadkowe, lecz starannie wymierzone we
      Włodzimierza Cimoszewicza. Na razie wydaje się celne, ale Cimoszewicz już
      wkrótce powinien się wylizać z ran. czytaj

      Przegląd - "Kłamstwem w Cimoszewicza"autor: JERZY DOMAŇSKI Co kampania wyborcza
      w Polsce to nowa, coraz większa dawka brutalnych zagrywek, rosnąca góra kłamstw
      i oszczerstw. Coraz więcej w niej brudów i bezczelności. Skąd się bierze tak
      wielka agresja i nienawiść do przeciwników politycznych? Nienawiść, która
      zwalnia z przestrzegania jakichkolwiek norm moralnych. Czy tylko z chorych
      ambicji? Jak wielki jest wpływ na nasze życie ludzi ze służb specjalnych? Skąd
      się biorą ogromne pieniądze na puszczane na okrągło reklamówki telewizyjne czy
      tysiące billboardów? czytaj
      cimoszewicz.hk.pl/
      • khysiek Giń czerwony szatanie 23.08.05, 09:55
        :-P
    • silesius.monachijski "moralista" lizut (czerwonylizus) 22.08.05, 23:31
      jescze niedawno urzadzal prasowa nagonke na radio maryja i kobylanskiego, lgal
      jak pies (ludzie przez tego lizusia "cytowani" w inkryminowanym tekscie o
      Kobylasnkim slali potem protesty i sprostowania do, polskich mediow). i ten
      podly prowokaor, i marna dziennikarzyna uzala sie nad losem cimoszenki, ze to
      niby podla prowakacja i odrazajace widowisko. w jednym ma racje: to naprawde
      odrazajace, ze marszalek sejmu III RP tak ohydnie klamie, i dusze diablu
      zaprzedac gotow (pewnie dawno juz to zrobil), zeby sie z tego swojego miernego
      klamstwa i jego skutkow wykrecic. co wiecej, wciaga w to panstwowe instytucje i
      urzedy - prokurature, abw -, tak jakby one byly czescia jego sztabu wyborczego.
      nie tylko giertych poqoedzial, ze cimoszenko klamie i kreci, ale nawet
      frasyniuk w niedzielnym sniadaniu w radiu zet u moniki olejnik, sam dzisiaj
      odsluchalem, to wiem, co mowie. a lizut=lizus? broni cimoszenke, bo tak mu
      nakazal jego pryncypal michnik. to jest naprawde odrazajace: uero kultury i
      dziennikarskiej uczciwosci. cienki bolek jestes lizus
      • zofiamialgorzata Re: baran z niemiec 23.08.05, 08:36
        Posluchaj, ty monajchijski przyglupie!
        Powinienes byc z siebie dumny, ze bronisz Kobylanskiego - zbrodniarza, ktory
        podczos wojny okradl i wydal na smierc zydowska rodzine. Jestes chorym z
        nienawisci cwokiem. Jedyne na co cie stac, sierwojadzie, to przekrecic czyjes
        nazwisko. Tymczasem sam jestes zdany na lizanie czrnego, klamliwego dupska
        Rydzyka. Milej zabawy
        • rsrh zofia i małgorzata -synteza 2 świetych Brawo 23.08.05, 12:33
        • silesius.monachijski do zofii, malgorzaty, czy jak ja tam zwal 23.08.05, 20:04
          piszesz dokladnie w stylu lizusia. czyzby gw cie sponsorowala? a moze
          cimoszenko jakas posade obiecal. biedna dziecko jestes. lecz sie dziecino na
          lokcie, bo na glowe to juz stanowczo za pozno. o co do lizania... nie powiem,
          co mi przychodzi na mysl, kiedy probuja sobie wyobrazic twoja osobke, tzn. co
          ty komu lizesz, itd., itp
    • evaoko W puszczy zaprawiony, stary żubr 22.08.05, 23:48
      nie straszne mu nagonki i polowania. Z pomocą GW i Trybuny wyjdzie tylko
      poraniony.
    • r.maszkowski wiarygodni kłamcy 22.08.05, 23:50
      O jednym M. Lizut nie napisał: jak to możliwe, że (może w rzeczywistości
      telewizyjnej, ale i tak) poważnie traktowani są nałogowi kłamcy jak Macierewicz
      czy Giertych oraz ich inni radiomaryjni kumple? Przecież oni w ogóle wypłynęli w
      ostatnich latach na tymże kłamliwym Radiu Maryja. Kto w ogóle chce ich słuchać?
      Chyba tylko telewizja, która wylansowała Leppera.
    • niemiec.niemiec Re: Polowanie na Cimoszewicza 22.08.05, 23:50
      Wyborcza jak widac nie lubi stac po stronie przegranych. Lizut daje juz pewien
      sygnal, ze Cimoszewicz nie jest tym najuczciwszym z najuczciwszych. Sygnal do
      powolnej zmiany frontu. Juz za chwile Tusk bedzie na topie.

      A poza tym to fajnie czytac o arogancji Cimoszewicza w wykonaniu dziennikarza
      Wyborczej. Lizut chlopie, to miedzy innymi dzieki waszej nachalnej kampanii
      Cimoszewicz jest postrzegany jako arogant do potegi.
    • frank_drebin No a juz bliski bylem zapytania gdzie sa 23.08.05, 00:37
      "dziennikarze" z GW od tzw. "mokrej roboty". Zadziwilo mnie, ze swiateczna GW
      nie ociekala tekstami pochwalnymi dla Cimoszenki. Juz wiem wrocili z urlopow :)
      I teraz ocieka ;) Hyhy w sumie mozna to porownac do ..................
      aaaaaaa i tak nikt tego nie zrozumie. Milej nocy :)
    • milton.friedman Panie Redaktorze Lizut spieszę z pomocą... ! 23.08.05, 00:47
      Jest jeszcze kilka innych pytań, które pojawiają się w związku z tą sprawą:

      1.
      Dlaczego GW utrzymuje, że Włodzimierz Cimoszewicz nieświadomie pomylił się
      składając deklarację skoro napisał wyraźnie "dnia 31 grudnia ubiegłego roku" i
      "byłem wtedy posiadaczem 700 szt. akcji spółki Agora"?
      Zatem zdawał sobie sprawę, że składa oświadczenie podatkowe o własnym stanie
      posiadania w dniu 31.12.2001 r.
      a nie na dzień składania deklaracji (jak wcześniej zapewniał) skoro przeliczył
      wartość posiadanych akcji Agory na 31.12.2001 r.


      "Warszawa, 27 listopada 2002 r.
      Szanowny Pan Przewodniczący F. J. Stefaniuk
      W nawiązaniu do wcześniejszej korespondencji dotyczącej mojego oświadczenia
      majątkowego uprzejmie powiadamiam, że po zwróceniu się do mojego banku uzyskałem
      informacje pozwalające mi odpowiedzieć bardziej precyzyjnie na dwa pytania
      dotyczące moich oszczędności.
      Dnia 31 grudnia ubiegłego roku moje oszczędności dewizowe wynosiły 608 dolarów
      32 centy. Mam nadzieję, że tym razem poziom precyzji jest wystarczający.
      Natomiast byłem wtedy posiadaczem 700 szt. akcji spółki Agora, które wedle
      ówczesnego kursu notowań giełdowych miały wartość 35 tys. 980 zł.
      (...)"



      2.
      Dlaczego w relacjach Gazety Wyborczej są dwie wersje wydarzeń rzekomej
      "kradzieży" Anny Jaruckiej, które mają za zadanie zdyskredytowanie jej
      wiarygodności?
      Dlaczego GW wspomina o tych sprawach, skoro p. Anna Jarucka została uniewinniona
      przez Sąd?


      Dziś oskarża Cimoszewicza, wcześniej oskarżała dziennikarzy "Metra"
      knysz, em, wrób, pcg 12-08-2005, ostatnia aktualizacja 11-08-2005 22:17

      "Z anonimowych, ale wiarygodnych źródeł dowiedzieliśmy się, że Jarucka miała
      wcześniej inne kłopoty. W 2001 lub 2002 r. wzięła w banku kredyt, który
      podżyrowała jej koleżanka z MSZ. Jarucka wróciła z banku i po kilkudziesięciu
      minutach zaalarmowała przełożonych, że pieniądze zniknęły z jej biurka.
      Prokuratorskie śledztwo wykazało, że kradzież była sfingowana. Jarucka stanęła
      przed sądem pod zarzutem fałszywego doniesienia. Uniewinniono ją z braku
      dowodów. Cimoszewicz kazał ją wtedy odsunąć od ważnych spraw resortu.
      (...)"



      Anna Jarucka, ABW i prokurator
      Bogdan Wróblewski 13-08-2005, ostatnia aktualizacja 12-08-2005 21:23

      "W skrócie fakty są takie:
      (...)
      • W 2003 r. - jak ujawniła wczoraj prokuratura - Anna Jarucka, urzędniczka MSZ,
      oskarżona została o kradzież 15 tys. zł z torebki swojej podwładnej. Świadków
      kradzieży w pokoju 278A w budynku MSZ jednak nie było.

      • W marcu 2004 r. po poszlakowym procesie Jarucka została uniewinniona.
      (...)"



      3.
      Dlaczego szef "Metra" Jerzy B. Wójcik określił doniesienie p. Anny Jaruckiej o
      tym, że redakcja "Metra" ma tajną pocztę dyplomatyczną MSZ mianem "czystego
      surrealizmu" skoro w owym czasie redakcja "Metra" dokonała prowokacji i weszła w
      posiadanie korespondencji MSZ?


      Wypowiedź p. Wójcika i opis całego zdarzenia niżej, w artykule dziennikarzy
      Metra Jakuba Stachowiaka i Krzysztofa Olszewskiego z dn. 11-01-2005

      Wypowiedzi Wójcika:
      "• 24 stycznia 2005 r. - Anna Jarucka, wciąż urzędniczka MSZ, informuje
      przełożonych, że dziennikarka „Metra" (bezpłatnego dziennika ogólnopolskiego
      wydawanego przez Agorę) - samotnie wychowująca dwójkę dzieci Joanna - ma tajną
      pocztę dyplomatyczną, zamierza ujawnić przecieki z MSZ, na dowód afery Jarucka
      przedkłada dwa szyfrogramy wysłane w poprzednim roku z ambasad Kanady i Ukrainy
      do centrali. To dokumenty z klauzulą poufne.
      • 25 stycznia - MSZ informuje o sprawie Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
      • 26 stycznia - ABW przeszukuje biurko Jaruckiej w MSZ i jej dom. W domu
      znajduje kilkanaście dokumentów, w tym niejawnych z MSZ, oraz oświadczenie
      majątkowe Cimoszewicza i jego korespondencję z szefem sejmowej komisji etyki.
      (...)
      Wyjaśnianie niemal szpiegowskiej afery potoczyło się wartko. Funkcjonariusze ABW
      zaczęli od przesłuchania redakcji "Metra". Szukali opisanej przez Jarucką "Joanny".
      Ale taka osoba nie istnieje.
      - To był czysty surrealizm - relacjonuje Jerzy B. Wójcik, naczelny "Metra". -
      Recepcjonistki na Rakowieckiej dyskutujące o aferze Orlenu. Miły oficer
      wypytujący o depesze z tajnych kancelarii w polskich placówkach dyplomatycznych.
      Opowieści o Joannie, rozważania, czy przeszukać siedzibę redakcji "Metra" i
      Agory, nic tu nie trzymało się kupy - mówi. - Miałem wrażenie, że ABW zostało
      wkręcone w całą tę historię, przesłuchujący mnie oficer nie krył zresztą
      ironicznego stosunku do sprawy.
      (...)"

      oraz:

      "Szef "Metra" (ogólnopolskiego bezpłatnego dziennika Agory) Jerzy B. Wójcik
      powiedział nam, że to jego redakcja padła ofiarą rewelacji przekazanych ABW
      przez Jarucką. Poinformowała ABW, że to jakaś Joanna z "Metra" jest w posiadaniu
      tajnych dokumentów MSZ. Byliśmy wzywani na przesłuchania, pół redakcji od
      fotoedytorki po redaktora naczelnego. ABW pytało nas, czy na pewno nie ukrywamy
      w biurkach tajnych depesz z ambasad RP w Londynie, Nowym Jorku i Moskwie. W
      ogóle nie rozumieliśmy o co chodzi. Śledczy dawali nam do zrozumienia, że muszą
      nas przesłuchać, ale cała sprawa to chyba jakaś aberracja."




      Artykuł w "Metrze", w którym opisano całą prowokację:
      Poczta dyplomatów dostępna dla każdego
      Jakub Stachowiak, Krzysztof Olszewski (11-01-2005 03:00)

      Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie dba o bezpieczeństwo
      korespondencji. Listy do ambasadorów może dostać do ręki nawet przechodzień z
      ulicy. Wystarczy, że... zgłosi się po nie.

      Artykuł archiwalny; Metro

      Przez warszawski biurowiec MSZ przechodzą codziennie kilogramy korespondencji
      rozsyłanej później do ponad setki ambasad. Korespondencja między dyplomatami
      jest jednak gorzej chroniona niż listy pomiędzy ciocią Jadzią a ciocią Krysią,
      które roznoszą listonosze. Skąd to wiemy? Sprawdziliśmy!

      W poniedziałek rano ubrani w garnitury wybraliśmy się do tzw. dziennika
      podawczego w MSZ. To biuro, w którym oczekuje korespondencja na dyplomatów.
      Niewielki kantorek przedzielony szybą, za którą siedzi znudzony starszy pan.
      Przy ścianach regały z przegródkami oznaczone nazwami poszczególnych państw. Do
      przegródek wkładane są listy.

      Aby odebrać korespondencję, podaliśmy się za pracowników ambasady Chorwacji i
      Mołdawii. Wybraliśmy kraje niewielkie, aby... nie wywołać ewentualnych
      konfliktów dyplomatycznych.

      - Dzień dobry. Mołdawię poproszę - rzuciłem do starszego pana. Spojrzał na mnie,
      bez słowa obrócił się, sięgnął do przegródki i podał listy. O nic nie pytał.
      Chwilę odczekałem, aby podpisać pokwitowanie. Pracownik kantorka zmierzył mnie
      wzrokiem: - To już wszystko! - odburknął.

      Po chwili wszedł drugi dziennikarz "Metra". - Chorwacja - powiedział. Pan z
      okienka spojrzał i wydał dwa listy. Nie niepokojeni przez żołnierzy z Biura
      Ochrony Rządu, pod czujnym okiem kamery, spokojnie wyszliśmy z listami.

      Co zdołaliśmy przechwycić? Dwa listy - były otwarte - informowały o powrocie do
      pracy ambasadora Słowacji. Kolejny to przesyłka z departamentu promocji MSZ do
      ambasady Mołdawii oraz list od ambasadora Albanii do jego kolegi z Chorwacji. Co
      zawierały? Nie wiemy - listy zwróciliśmy właścicielom.

      - Bardzo dziękuję - zawołała radośnie sekretarka chorwackiego ambasadora. Mina
      jej zrzedła, gdy zrozumiała, że nie jesteśmy kurierami. - To nie powinno mieć
      miejsca, natychmiast będziemy prosić o wyjaśnienia w MSZ - zdenerwowała się.
      Równie zaskoczony był Nebojša Koharović, ambasador Chorwacji. - To bardzo
      ciekawe... - zafrasował się, ale komentować nie chciał, "bo sprawa jest bardzo
      poważna".

      W ambasadzie Mołdawii nie było nikogo. List wrzuciliśmy więc do skrzynki i
      wróciliśmy do MSZ z pozostałą korespondencją. Przekazaliśmy ją Zbigniewowi
      Dziubkowi, naczelnikowi wydziału kurierskiego, i Justynie Lewańskiej, która
      zastępowała rzecznika resortu. - Czyli ukradliście te listy! - zaatakował
      naczelnik Dziubek. - A zatem to prowokacja?

      Urzędnicy byli zaskoczeni, że ktoś przejął dyplomatyczną korespondencję.
      • kataryna.kataryna Re: Panie Redaktorze Lizut spieszę z pomocą... ! 23.08.05, 07:43
        milton.friedman napisał:

        > Jest jeszcze kilka innych pytań, które pojawiają się w związku z tą sprawą:
        >
        > 1.
        > Dlaczego GW utrzymuje, że Włodzimierz Cimoszewicz nieświadomie pomylił się
        > składając deklarację skoro napisał wyraźnie "dnia 31 grudnia ubiegłego roku" i
        > "byłem wtedy posiadaczem 700 szt. akcji spółki Agora"?
        > Zatem zdawał sobie sprawę, że składa oświadczenie podatkowe o własnym stanie
        > posiadania w dniu 31.12.2001 r.
        > a nie na dzień składania deklaracji (jak wcześniej zapewniał) skoro przeliczył
        > wartość posiadanych akcji Agory na 31.12.2001 r.



        Nie przeliczał. Spisywał z wyciągu z rachunku maklerskiego na dzień 31.12.2001.
        Na tym wyciągu obok akcji Agory musiały być też akcje Orlenu.
    • zimowa1 mamy dość przestępców politycznych i ich kolesi .. 23.08.05, 01:04
      tych w sądach i prokuraturach, którzy wykonują jedynie ich polecenia ! w tym
      kraju musi wreście zapanować normalność i normalne prawo a przede wszystkim
      prawo karne dla tego typu przestępców politycznych okradających nas i nasze
      dzieci na oczach całego świata w białych rękawiczkach !
      dość przychologii i udawania niewinnych biedaczków !
      dość złodziejstwa i prostactwa w eleganckich garniturkach i bialutkich
      koszulkach ! dość prawa pod własne prywatne dyktando ! czas na zakończenie tego
      kabareciku panie cimoszewicze i inne bolszewickie bestie !
    • janul1 Jak Lizut nad Komuszewiczem płacze 23.08.05, 01:11
      Lizut po nocach nie spi bo lajdactwa i kretactwa Komuszewicza ujrzaly swiatło dzienne, ach, tragedia narodowa. Najpierw Michnik zamieszany w aferę korupcyjną z Rywinem a teraz Komuszewicz okazuje sie niezgorszym aferzystą. Prezio tez umoczony po lokcie ww wszystkich większych aferach gospodarczych kraju. W kim teraz Lizut polozy swe nadzieje, nie ma juz PZPR, ich spadkobiercy zawiedli, biedny Lizut.
      • pianola2 Biedne idioty 23.08.05, 10:33
        Lizut to kolejny, skaleczony, nieszczesny produkt Michnika. Ten ostatni
        wychowuje sobie mlode kadry, a efektem są takie Lizuty. Biedne idioty
        polityczne, wierzace w swego Guru jak w siebie samego. I potem życie weryfikuje
        takie poglady. Pokazuje ich nieprzystawalnosc do rzeczywistosci. A biedne idioty
        zostaja same, bo Guru juz gdzie indziej aktywny.
    • fajka2 Re: Polowanie na Cimoszewicza 23.08.05, 01:38
      a na czym polega istota sprawy: akcje orlenu? wiesz ile osób ja ma, miało i mieć
      będzie. Nie wolno mieć?
      • abgan Re: Polowanie na Cimoszewicza 23.08.05, 09:49
        Ale nie wszyscy wiedzą o planowanym zatrzymaniu szefa zarządu. Nie wszyscy
        wiedzą o planach dotyczących spółki.

        Kojarzysz Marthę Stewart? Skazali ją właśnie za wykorzystanie niejawnych
        informacji do osiągnięcia korzyści na giełdzie. I dlatego ministrowie raczej nie
        powinni obracać akcjami spółek będących pod kontrolą Skarbu Państwa. I dlatego
        WC mógł chcieć ukryć fakt sprzedaży swoich akcji krótko przed aresztowaniem
        Modrzejewskiego. Stworzyć wrażenie, że sprzedał te akcje dużo wcześniej.

        I o to chodzi.
        • rs_gazeta_forum Re: Polowanie na Cimoszewicza 23.08.05, 16:48
          abgan napisał:
          > Kojarzysz Marthę Stewart? Skazali ją właśnie za wykorzystanie niejawnych
          > informacji do osiągnięcia korzyści na giełdzie.

          To ją tak bez dowodów skazali? Tylko dlatego, że ktoś w rodzaju amerykańskiego
          Giertycha napisał, że miała możliwość?
    • zetp Oszustwa Cimoszewicza 23.08.05, 03:45
      Wyborcza broni swojego czerwonego towarzysza jak moze! Mysle, ze niewiele mu to
      pomoze! Zastanawia fakt, ze nikt do tej pory nie porusza takich pytan jak:
      1. W jaki sposob corka WC przetransferowala do Polski pieniadze na zakup akcji?
      2. Jak mozna kogos reprezentowac bez pisemnego upowaznienia?
      3. Co sie stalo z pieniedzmi uzyskanymi ze sprzedazy akcji ORLENU?
      4. Jesli zostaly przekazane do USA to w jakiej formie?
      4. Kto i gdzie zaplacil podatek od tej transakcji?
      5. Jak zlecenie zakupu akcji w Polsce przez stalego rezydenta USA ma sie do
      przepisow w USA obowiazujacych?
      6. Jak czlowiek ponoc srednio zamozny moze zapomniec o kwocie ponad 70 tys USD
      (tyle kosztowal zakup akcji ORLENU)?
      7. Co to za prezydent, ktorego cala rodzina siedzi w USA?
      Pytania te stawialem na ONECIE, ale cenzura dobrze dziala!
      • dyzein Re: Oszustwa Cimoszewicza 23.08.05, 04:37
        I niech teraz ktos powie ze to nie prawda, GW to twor i tuba propagandowa ZYDO-
        KOMUNY.
    • pianola2 Lizut! Wracaj do piaskownicy! I tak nie zostaniesz 23.08.05, 05:36
      rzecznikiem prasowym prezydenta
    • smok5 Ten podły artykulik pokazuje że GW nie opuszcza 23.08.05, 05:49
      swojego ulubieńca. Winni są śledczy, którzy wykryli matactwa, a nie bufon,
      który mataczył. Ot. taka bolszewicka logika. Szanowny szmatławcu wybiórczy - TO
      CIMOSZEWICZ nie wpisał akcji Orlenu do oswiadczenia majątkowego. TO CIMOSZEWICZ
      nieudolnie kręci w tej sprawie. TO CIMOSZEWICZ jest winny temu,że stracił
      szansę na prezydenturę. Redaktorze Lizut, a raczej powinno być lizus dajcie
      sobie już siana z tym gościem.
      • augustyn13 Re: Ten podły artykulik pokazuje że GW nie opuszc 23.08.05, 16:58
        Nie rozumię o co taka wściekłość.Przeciwnicy Cimoszewicza pianę toczą z ust.
        A przecież z powodu pomyłki Cimoszewicza ja jako obywatel podatnik nie
        ucierpiałem.A i Świety Piotra kłamał trzykrotnie zapierając nim kur zapial
        znajomości z Jezusem z Nazaretu.Pomimo tego Pan Jezus przekazał Mu klucze do
        królestwa niebieskiego Nie przeszkodziło Mu to stanąć na czele kościoła
        katolickiego.
        A dlaczego milczycie o pomyłkach w oświadczeniach majątkowych Tuska,
        Kaczyńskiego i 70% innych posłów.Co to za mortalność? Aha to swoi.
        Nie sądżcie bo za to surowo będziecie sądzeni.
        A pomnijcie, podobni biczowali i ukrzyżowali Jezusa. Biczujecie Cimoszewicza.
        Czy uda sie Wam Go ukrzyżować?
        Oto jest pytanie? bo w tym kraju i to jest możliwe.
        • follow Re: Ten podły artykulik pokazuje że GW nie opuszc 23.08.05, 17:11
          " dlaczego milczycie o pomyłkach w oświadczeniach majątkowych Tuska,
          Kaczyńskiego i 70% innych posłów."

          Choćby dlatego, że oni swoje pomyłki sprostowali, a nie arogancko odburkneli
          "nie Wasza sprawa co zrobiłem z akcjami Orlenu (i kiedy)"...
    • jaro_ss A niech się tłumaczy, lisek chytrusek..... 23.08.05, 07:08
      Ja tam go nie żałuję, niech się tłumaczy.....
    • erka2005 Re: Polowanie na Cimoszewicza 23.08.05, 07:27
      Panie Lizut, czy Wy w Gazecie nie macie wrzodów na językach od tego ciągłego
      lizania d... komuchom. Michnika mogę usprawiedliwić, bo alkohol zabija szare
      komórki, a poza tym to przecież wszystko koledzy. Niech mi ktoś wskaże
      jakikolwiek dowód, że chciał niepodległej Rzeczpospolitej, a nie reformy
      socjalizmu. Chciało się być I sekretarzem i w ciąż się kręcimy w tym samym
      towarzystwie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka