Dodaj do ulubionych

Przypadki Anny Jaruckiej

24.08.05, 12:00
Artykuł w Newsweeku o Jaruckiej napisany przez Luizę Zalewską był o niebo
lepszy natomiast niektóre fragmenty tego z Gazety tak jakbym już gdzieś czytał...
Jeśli Jarucka działa tak prefekcyjnie, że wyciera po sobie ślady linii
papilarnych na banknotach i kluczach to musi być z niej niezła Mata Hari ;-)
Obserwuj wątek
    • gazeciarz68 To horror, nie dziennikarstwo! 24.08.05, 12:23
      Juü kilka razy napisałem na tym forum, że GW osiągnęła dno. Ale czegoś takiego,
      tak długo, jak żyję (długo) i międzynarodową prasę czytam, jeszcze nie
      widziałem. Z redaktorów GW wychodzi wreszcie na całego otrzymane w spadku z
      genami po rodzicach i dziadkach najobrzydliwsze stalinowskie qrestwo. Inaczej
      tego nazwać nie można. Zaznaczam, że nie znam ani bohaterki reportażu, której
      jednak współczuję(co to w ogóle za forma dziennikarska- donos do sądu
      kapturowego?), ani tym bardziej autorek, którym życzę, aby swój talent
      wykorzystywały szlachetniej, a nie w tak haniebny sposób. W tym środowisku ma
      się tylko jedną twarz i jedno nazwisko i za to się płaci.
      • dzierzynskijfeliks wsjo prawilno, maładcy! 24.08.05, 12:45
        Wszystkie chwyty dozwolone! A to przecież to tylko drobne szczypanie! W końcu
        nie po to Agora inwestuje w Cimoszcze,żeby nic z tego nie mieć. Przecież on ma
        dużo spraw jako PREZIO załatwić. Przede wszystkim TV "!!!! Panjatno!
        • bladatwarz Re: wsjo prawilno, maładcy! 24.08.05, 22:08
          Sierpień 2005: Nie chciała ujawniać się światu

          (...)
          Jeszcze tego samego dnia do dziennikarzy dociera oświadczenie, które Jarucka
          wygłosiła podczas zeznań. Ale stenogramu przesłuchania z niewiadomych powodów
          komisja nie ujawniła do dziś.''
          KLAMSTWO!!!!

          Obydwie Panie redaktorki juz dzis powinny byc zgloszone do nagrody HIENY ROKU.
          1.Stenogram ocenzurowany samowolnie i wybiorczo Wyborcza opublikowala dwa dni po
          przesluchaniu Jaruckiej.

          2.Stenogram komisji od zeszlego tygodnia mozna przeczytac na stronach sejmowych
          orka.sejm.gov.pl/KomSled.nsf/0/82994E32CB9A51C1C1257060004A4511/$file/pos92.pdf.
          • bykkk [...] 25.08.05, 06:19
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • tomcat21 [...] 25.08.05, 10:47
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • hiob102 "Anomimowy rozmówca". Dziennikarskie szambo. 25.08.05, 17:03
                Artykuł obraża moją inteligencję.
            • gw_to_lewacka_gadzinowka [...] 25.08.05, 15:53
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • ewikal Re: wsjo prawilno, maładcy! 25.08.05, 09:05
            Widać jak gazeta bardzo się stara ,by wybielić cimoszkę i posunęła się już
            bardzo daleko.
      • junkier [...] 24.08.05, 13:21
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • 1europejczyk Musisz malo czytac, albo tylko to co lubisz ! 24.08.05, 19:57
        Nie znajduje w tym artykule niczego oprocz faktow.
        Dowiedzialem sie, ze pracownicy pomocniczy w polskiej adminstracji centralnej,
        sa zatrudniani (jako pierwsza praca) majac wiecej niz 35 lat!
        Tego rzeczywiscie swiat nie zna!
        Ze mozna ich zatrudnic bez jakiegokolwiek doswiadczenia ot tak z ulicy.
        Starczy by do 35 roku zycia "studiowali" bo o dyplomach w opisie nie bylo.
        W artykule nie ma nieomal zadnej interpretacji: sa podane fakty i nic wiecej.
        Nie ma nic haniebnego w tym opisie: jesli fakty zdaja Ci sie haniebne to
        zupelnie co innego. Relacjonowane sa raczej sucho.

        "W tym środowisku ma się tylko jedną twarz i jedno nazwisko i za to się płaci."

        Otoz to.
        I jak sie ma tylko jedna twarz to trzeba ja przede wszystkim samemu szanowac,
        czego w zadnym przypadku nie mozna powiedziec o tej pani na podstawie
        prezentowanych faktow, ktore przedstawiaja autorki powolujac sie, tam gdzie
        moga, na nazwiska osob, ktore im tych informacji udzielily.

        Z Twego zas postu mozna powiedziec duzo wiecej o Tobie niz sobie wyobrazasz.
        Lubisz byc chroniony przez wyswiechtane slogany jak ten, ktory cytowalalem.
        Lubisz byc "nietykalny" stad Twoje oburzenie.
        Nie wykluczone, ze pracujesz albo pracowales w polskim MSZ,
        bo wlasnie tam jest taka nietykalna atmosferka.

        A mozna bylo, i nieomal az sie prosilo biorac pod uwage przedstawione fakty,
        z tego zrobic naprawde haniebny szmatlawiec.
        • przycinek.usa Ten artykul to calkowita kompromitacja zawodowa 24.08.05, 21:14
          Siedze nad tym artykulem i smiec mi sie chce. To sa po prostu JAJCA PANSKIE.

          Trzeba byc wyjatkowym tumanem, aby podazac za watkiem artykulu bez krytycyzmu i
          z pelnia wiary w bezstronnosc i obiektywizm dwoch panienek aspirujacych do
          zawodu dziennikarza. Przeszlyscie baby same siebie:

          Magdalena Grzebałkowska i współpracujaca Joanna Wojciechowska powinniscie sie
          dwa razy zastanowic, zanim zaczniecie publicznie przedstawiac cudze skladniki
          majatkowe i dochody bez wiedzy i autoryzacji osob bedacych podmiotem publikacji.

          Jarucka moze jest histeryzujaca idiotka z nieczystym sumieniem, ale wy -
          dziennikarze GW jestescie zaprzeczeniem uczciwosci dziennikarskiej.

          UCZCIWOSCI - rozumiecie? Nie? Oczywiscie.
          GW i uczciwosc dziennikarska?
          He he he heh e.


          • 1europejczyk Oprocz inwektyw Twoj poste nie zawiera zadnych 24.08.05, 23:02
            argumentow.
            Nie wystarcza juz dzisiaj w Polsce udawac pewnego siebie, obrzucac innych
            nieuzasadnionymi inwektywami by kogokolwiek z moim synem wlacznie przekonac.
            Byc moze funkcjonuje to jeszcze w kraju w ktorym Prezydent KLAMIAC narodowi
            wywoluje wojne 12 tys kilometrow od swoich granic ale nie u nas.
            Co do uczciwosci dziennikarskiej to trudno oczekiwac zebys wiedzial co to jest
            jako, ze w kraju z ktorego piszesz to pojecie w ogole nie istnieje czego
            potwierdzeniem byla "sowiedzka" jednomyslnosc masmediow przed bushowkim napadem
            na Irak i pozniejsze opluwanie wlasnego wojska sluzace odzyskaniu wiarygodnosci
            albo raczej szmalu wynikajacego ze spadku wskazniku "penetracji rynku".
            • przycinek.usa inwektywy? 25.08.05, 04:23
              Szczerze mowiac i tak wyrazilem sie delikatnie na temat takiego jawnego
              dranstwa. Chyba nie macie watpliwosci jakie sa motywy Gazety Wyborczej i po co
              jest ten artykul?


              Bo jezeli naiwnosc waszmosci zakrywa trzezwosc spojrzenia na omawiany temat to
              proponuje zapoznac sie z notatka tutaj:

              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2884077.html
              cytuje:

              "Michnik pozywa Jarucką

              H. 25-08-2005, ostatnia aktualizacja 24-08-2005 20:47

              Przeprosin i tysiąca złotych na Zakład dla Niewidomych w Laskach żąda Adam
              Michnik od Anny Jaruckiej za naruszenie dobrego imienia

              Wczoraj pełnomocnik Adama Michnika, redaktora naczelnego "Gazety", złożył w
              Sądzie Okręgowym w Warszawie pozew cywilny przeciwko Annie Jaruckiej.

              W wypowiedzi przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen 16 sierpnia Jarucka
              oświadczyła, że Michnik jest członkiem trzyosobowej grupy trzymającej władzę w
              państwie totalitarnym. Pozostałe dwie osoby trzymające władzę to Włodzimierz
              Cimoszewicz i Andrzej Barcikowski. Według Jaruckiej trzyosobowa grupa ma
              realizować własny scenariusz obsadzenia stanowiska prezydenta RP. Jarucka
              stwierdziła także, że "Gazeta", którą kieruje Michnik, jest dyspozycyjna wobec
              marszałka Sejmu RP.

              Michnik żąda, aby Jarucka przeprosiła go na pierwszych stronach "Gazety" i
              "Rzeczpospolitej" oraz wpłaciła symboliczną kwotę na rzecz Zakładu dla
              Niewidomych w Laskach.

              - Twierdzenia pani Jaruckiej, nieprawdziwe i obraźliwe, padły publicznie na
              posiedzeniu komisji, zatem publicznie też muszą zostać odwołane. Wypowiedzi
              Jaruckiej to ewidentne oszczerstwa, które godzą w dobre imię pana Michnika i
              jego wiarygodność, a zatem narażają go na utratę zaufania niezbędnego do
              pełnionej przezeń funkcji redaktora naczelnego "Gazety" - mówi mec. Piotr
              Rogowski reprezentujący w tej sprawie Michnika. - Występujemy do sądu, bo tylko
              w ten sposób można pociągnąć Jarucką do odpowiedzialności za twierdzenia, z
              którymi z uwagi na ich oszczerczy charakter nie sposób polemizować.

              - Pan Adam Michnik nie będzie publicznie tłumaczył, że nie jest członkiem
              trzyosobowej grupy trzymającej władzę w totalitarnym państwie, podobnie jak nie
              będzie tłumaczył, że nie jest pedofilem czy krasnoludkiem. To byłby absurd -
              mówi Piotr Rogowski.
              • osiolekporfirion A tutaj o zwyczajach Grupy Trzymającej Władzę 25.08.05, 13:53
                www.polskiejutro.com/art/a.php?p=97zakul&m=r
                I-haa-a-a!
          • tentegopolubowny Re: Ten artykul to calkowita kompromitacja zawodo 25.08.05, 02:16
            A konkretnie jaki masz zarzut?, bo z tej tyrady jaką napisałeś to nic nie wynika
            poza emocjonalnym pieniem. Artykuł był rzeczowy i nieźle napisany, pomimo że był
            napisany przez "dwie panienki aspirujące"
            • iza.bella.iza Konkrety? Proszę bardzo:) 25.08.05, 02:24
              tentegopolubowny napisał:

              > A konkretnie jaki masz zarzut?,

              Konkretnie to masz tu:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=28103722&wv.x=2&a=28111493
              W innych postach znajdziesz następne.
              • tentegopolubowny Re: Konkrety? Proszę bardzo:) 25.08.05, 02:48
                Piszesz z pozycji jakbyś tylko ty znał(a) prawdę. Tymczasem jest to historia
                zagmatwna i z szeregiem wątków które nie są roztrzygnięte w tą czy inną stronę.
                Jedno co można stwierdzić to że Jarucka działała z premedytacją jak również że
                istnieją podstawy aby uznać że nie jest osobą o czystym honorze. Natomiast
                przyjmując tylko to co napisał Newsweek wypacza szersze spojrzenie na tą sprawę.

                "Z najnowszego Newsweeka można się dowiedzieć m.in., że w czasie, gdy doszło do
                sfingowania kradzieży pięniędzy Agniszki Szczepaniak w MSZ, w pokoju
                "okradzionej" pracowała jako praktykantka córka szefa ABW, Katarzyna..."
                • iza.bella.iza Aleś mnie rozśmieszył:))) 25.08.05, 03:08
                  tentegopolubowny napisał:

                  > Piszesz z pozycji jakbyś tylko ty znał(a) prawdę.

                  Tia? Niby na czym polega ta pozycja? czy przypadkiem nie takich spekulacjach
                  jak Twoje, cytowane poniżej?

                  > Jak na razie praktykantka
                  > Katarzyna Barcikowska nie jest zamieszana w tą aferę, dlaczego? Po prostu nie
                  > ma co do niej poszlak, natomiast istnieją takowe wobec Jaruckiej.

                  Skąd pan polubowny wie, że do barcikowskiej nie prowadzą żadne poszlaki? Bo GW
                  o tym nie pisze?


                  p.s. Ja powołałam się na artykuł w Newsweeku, bo go czytałam. Takim tam
                  polubownym odradzam komentowanie tego, czego się nie czytało. no, chyba, że
                  zależym im na dalszym rozśmieszaniu ludzi.

                  Dobranoc.
                  • tentegopolubowny Re: Aleś mnie rozśmieszył:))) -- to dobrze, nie? 25.08.05, 22:05
                    iza.bella.iza napisała:

                    > > Piszesz z pozycji jakbyś tylko ty znał(a) prawdę.
                    >
                    > Tia? Niby na czym polega ta pozycja? czy przypadkiem nie takich spekulacjach
                    > jak Twoje, cytowane poniżej?

                    Taka pozycja polega u pan(i) na sugerowaniu jedynie słusznego rozwiązania, które
                    zresztą nie liczy się z tym co przedstwiła GW. Wiem, że niektórzy nie lubią GW z
                    założenia, ale to nie jest argument rzeczowy w dyskusji.

                    > > Jak na razie praktykantka
                    > > Katarzyna Barcikowska nie jest zamieszana w tą aferę, dlaczego? Po prostu
                    > nie
                    > > ma co do niej poszlak, natomiast istnieją takowe wobec Jaruckiej.
                    >
                    > Skąd pan polubowny wie, że do barcikowskiej nie prowadzą żadne poszlaki? Bo GW
                    > o tym nie pisze?

                    A na jakiej podstawie wyrabiamy sobie opinie na ten temat? Na podstawie tego kto
                    co napisał i powiedział w mediach. Przecież nie mamy jakiś poufnych informacji.
                    Czyli jak na razie Barcikowska nie jest wmieszana.

                    > p.s. Ja powołałam się na artykuł w Newsweeku, bo go czytałam. Takim tam
                    > polubownym odradzam komentowanie tego, czego się nie czytało. no, chyba, że
                    > zależym im na dalszym rozśmieszaniu ludzi.
                    >
                    > Dobranoc.

                    To jest chyba proste, że nie jest możliwe wszystkiego czytać. Ja nie odrzucam
                    tego co pisał Newseek, ale tam nie wynika diametralnie inaczej jak to pisała GW,
                    są pewne szczegóły, ale gro sprawy zgadza się w obu źródłach.
                    • iza.bella.iza Ja się lubię śmiać,ale czy pan lubi się ośmieszać? 26.08.05, 01:06
                      Jeśli tak, to z przyjemnością poczytam nastęne pana posty:))))))))))
                      • tentegopolubowny Re: Ja się lubię śmiać... 26.08.05, 22:57
                        Nie będę głosował, bo mieszkam w USA od wielu lat. Poza tym nie o głosowanie
                        chodzi. W Pl przydałoby się więcej tolerancji bo tego brakowało i ciągle
                        brakuje. Proszę spojrzeć na swój styl wypowiedzi
                • sabinka707 Re: Konkrety? Proszę bardzo:) 25.08.05, 10:16
                  Dla mnie to jest dziwne, że tydzień wcześniej zaginął klucz, a szefowa namawia
                  podwładną do złamania regulaminu - rozumiem, gdyby to wspópracownik powiedział,
                  że mówienie o zagubionym kluczu to śmieszność, ale szefowa? Skoro jest taka
                  porządna, to czemu nie trzyma się regulaminu? Skoro się boi o dokumenty, to
                  czemu je wynosi do domu zamiast do sejfu w ministerstwie? Przecież mają tam
                  szafy pancerne na dokumenty - skoro nie w pokoju Jaruckiej, to na pewno u jej
                  zwierzchnika.
                  Poza tym, przy założeniu, że to ona planowała, to mogła przecież przynieść
                  rękawiczki - wiedziała w jakim dniu będą pieniądze.
          • aiwaplatz Re: Ten artykul to calkowita kompromitacja zawodo 25.08.05, 07:47
            Dostały zadanie do wykonania - wykonały, jak umiały.
        • szamoni Re: Musisz malo czytac, albo tylko to co lubisz ! 25.08.05, 07:41
          a słyszałeś o wybiórczości faktów w Wyborczej?
        • aiwaplatz Re: Musisz malo czytac, albo tylko to co lubisz ! 25.08.05, 07:45
          Błądzisz w sposób oczywisty. Fakty można przedstawić wybiórczo i nawet nie
          trzeba komentować wtedy, by dać im pozór obiektywizmu. Gazeciarze są zbyt
          doświadczeni aby nie umieć odpowiednio zmanipulować informacją. Poza tym ktoś
          tu pisze o wręcz fałszywym przedstawieniu faktów, byle tylko całość trzymała
          się wytyczonej linii. Jeśli to prawda, to moja opinia o Gazeciarzach, jest
          jakby na wyrost.
      • antidotumm Ciekawe, ile zaplacili Jaruckiej 24.08.05, 22:58
        ciekawe, ile jej zaplacili zeby oczernila Cimoszewicza. I kto, kwa, kwa?
        • 1europejczyk To pytanie tez blakalo sie gdzies w mojej 24.08.05, 23:09
          podswiadomosci.

          Musiala wiedziec, ze po procesie jej "kariera" w MSZ jest skonczona w
          odniesieniu do ambicji jakimi sie kierowala.
          Poszla po prostu "va bank".
          Wszystko sie okaze za kilka albo kilkanascie miesiecy.
          Jesli pojedzie na placowke to wlasnie to bedzie zaplata.
          Jesli ja i oczywiscie jej meza wyrzuca to swiadczyc bedzie, ze "przegrala"
      • gw_to_lewacka_gadzinowka Tak jak cala Gazeta Wybiorcza... 25.08.05, 15:28
        Po kilku latach istnienia tej gazety nie mialem watpliwosci, ze to prasa brukowa, ktorej celem jest gloryfikacja Michnikowszczyzny i tym podobnych zboczen.

        GW robila juz wiele odrazajacych rzeczy, sposrod ktorych najbardziej ubodly mnie artykuly sugerujace, ze wspanialy polski poeta - Herbert byl psychicznie chory. A dlaczego? Bo Herbert publicznie smial powiedziec o Michniku prawde: ze to klamca i czlowiek zlej woli. Michnik sie do tego nie odniosl ani slowem, tylko zaczal wypisywac, ze Herbert byl psychicznie niezrownowazony. Czego mozna oczekiwac po takim redaktorze naczelnym???

        A dla tych, co nadal pozostawali nieprzekonani, afera Rywina powinna byc koncem koncow: Michnik przez pol roku dogadywal sie z Millerem jak ma wygladac rynek mediow w Polsce. W koncu dwoch zydow sie poklocilo i wyszla afera na cala Polske. A klamczuch Michnik probowal jeszcze wmowic ludziom, ze to on jest ofiara!!! O naiwnosci!!!
      • jakarta Re: To horror, nie dziennikarstwo! 25.08.05, 20:11
        Pitolisz jak potłuczony!
      • legrange Re: To horror, nie dziennikarstwo! 26.08.05, 00:36
        A ja nie mam wątpliwości,że to jest gnida. Stocznia Gdańska jak uprzednio cały
        przemysł włókienniczy itd. itp. idzie w rozsypkę, a cała Polska żyje
        oświadczeniem majątkowym jedynego sensownego kandydata na prezydenta. Jak
        Wąsacz sprzedawał PZU Eureko, to q. gdzie był wtedy Miodowicz syn znanego
        tatusia Miodowicza? Był w ekipie rządzącej. Ci ludzie wstydu nie mają, a
        motłoch wszystko kupi.
    • majka688 Re: Przypadki Anny Jaruckiej 24.08.05, 13:43
      Artykuł jest tak tendencyjny, że widać w nim rękę dziennikarzy GW. Jedna rzecz
      mi się spodobała: nikt nie chciał (z jednym wyjątkiem) rozmawiać z autorkami.
      Bardzo podziwiam przezorność tych osób. Nie wiadomo, czy gdyby wypowiadały się
      wbrew linii partyjnej GW, nie miałyby kłopotów. Do amatorów horrorów i
      kryminałów: zwróciliście uwagę na plecak p. Jaruckiej? To najbardziej piekielna
      rzecz w tej historii. Dwa razy p. Szczepaniak miała z nim do czynienia.
      • 1europejczyk Musialas zle czytac: przeczytaj jeszcze raz! 24.08.05, 20:13
        Nikt nie chcial rozmawiac o "bohaterce" artykulu co nie znaczy,
        ze nikt nie chcial rozmawiac z dziennikarkami.
        Szczegolnie jesli wiadomo, ze maz pracuje dla ABW.
        Probke dzialanosci tych panow (akurat z WSI ) prezentuje Nie z 28 lipca.
        Te sluzby blisko z soba wspolpracuja.
        Niewykluczone, ze podziwiana przez Ciebie przezornosc jest niczym innym tylko
        obawa o wlasna skore !
    • iza.bella.iza Przemilczenia kłamstwa Trybuny Wybiórczej 24.08.05, 14:01
      Podam tylko kilka przykładów, bo nie mam czasu, żeby zając się wszystkimi.

      Z najnowszego Newsweeka można się dowiedzieć m.in., że w czasie, gdy doszło do
      sfingowania kradzieży pięniędzy Agniszki Szczepaniak w MSZ, w
      pokoju "okradzionej" pracowała jako praktykantka córka szefa ABW, Katarzyna
      Barcikowska. Z faktów jakie podaje Zalewska w Newsweeku można wywnioskować, że
      Anna Jarucka i Agnieszka Szczepaniak do czasu tamtej afery były w jak
      najlepszej komitywie. Porządny dziennikarz powinien zadać pytanie o to komu
      zależało na poróżnieniu obu pań i skompromitowaniu Jaruckiej, skoro sąd
      oczyścił ją z zarzutów.

      Wybiórcza, choć dwa dni temu opublikowała na swoich stronach internetowych
      dokument MSZ dotyczące resortowego śledztwa w sprawie zagnięcia faksymile, w
      artykule o Jaruckiej pomija istotny fakt - wnioski audytora, żeby zgłosić
      sprawę prokuraturze i nawet się nie zainteresowała czy tak się stało. Ciekawym
      wątkiem pobocznym tej sprawy jest to, że nadzorujący wewnętrzene dochodzenie
      panowie, choć sprawy nie wyjaśnili dostali w nagrodę lukratywne stanowska
      ambasadorskie w tak fantastycznych miejscach jak Kuwejt i Singapur.

      Wybiórcza bez najmniejszych wątpliwości powtarza słowa Cimoszewicza, że
      dokument, który Jarucka dostarczyła KŚ jest sfałszowany, choć nie ma na to jak
      narazie nawet cienia dowodu. Są tylko słowa WCkandydata i jego sztabowców.

      Wybiórcza nie pisze ani słowa o tym w jaki niekonwencjonalny sposób pracę w ABW
      otrzymał Jarucki, a to też jest szalenie ciekawe. Otóż skontaktował się z nim
      osobiście sam Barcikowski, choć panowie nigdy wcześniej się nie znali. Obecne
      stanowisko Jaruckiego - dyrektor gospodarstwa pomocniczego zostało stworzene
      specjalnie dla niego.

      Wybiórcza też po raz kolejny pisze kłamstawa i bzdury na temat udziału Metra w
      aferze z Jarucką. Użytkownicy forum gazeta.pl pisali już o tym wielokrotnie.

      I na koniec uwaga na temat nieudolności językowej autorek komentowanego
      artykułu - w co drugim zdaniu przez nie stworzonym są błędy gramatyczne bądź
      stylistyczne. Czyżby adiustator tekstów, Maleszka wreszcie stracił pracę?
      • chris12 "iza.bella.iza" sekretarka Dzierżyńskiego donosi.. 24.08.05, 16:20
        "Wybiórcza...powtarza słowa Cimoszewicza, że dokument, który Jarucka
        dostarczyła KŚ jest sfałszowany, choć nie ma na to jak narazie nawet cienia
        dowodu".
        Szanowna pani powyższy dokument jest OSKARŻENIEM i ztego powodu tenże powinien
        być poza wątpliwościami.
        Przypomnę, że jest tylko kserokopia a "dokument" jest napisany i
        podpieczętowany przez Jarucką! To jest dowód? A co jest paranoją?
        • iza.bella.iza chris12 ofiarą manipulacji Wybiórczej :( 24.08.05, 22:18
          chris12 napisał:

          > "Wybiórcza...powtarza słowa Cimoszewicza, że dokument, który Jarucka
          > dostarczyła KŚ jest sfałszowany, choć nie ma na to jak narazie nawet cienia
          > dowodu".

          Czemuż to chris12 wyciął trzy, jakże istotne słowa z cytowanego akapitu?

          > Szanowna pani powyższy dokument jest OSKARŻENIEM i ztego powodu tenże
          powinien być poza wątpliwościami.

          Co chris12 chce przez to powiedzieć, bo nie bardzo rozumiem? Że jeśli coś ma
          służyć jako dowód, to powinno być wiarygodne? Ja też tak uważam i dlatego, póki
          nie ma ekspertyzy potwierdzającej jego autentyczność (jak twierdzi Jarucka) lub
          wskazującej na jego fałszerstwo (jak twierdzi Cimoszewicz) pożądna gazeta nie
          powinna dawać wiary żadnej ze stron. Jednak Trybuna Wybiórcza wierzy w słowa
          WCkanadydata i tę wiarę chce swoim czytelnikom wcisnąć jako bezsporny fakt.


          > Przypomnę, że jest tylko kserokopia a "dokument" jest napisany i
          > podpieczętowany przez Jarucką!

          Przypomnę, że jak na razie nie ma na ŻADNEGO DOWODU na to, że dokument
          przedstawiony przez Jarucką komisji śledczej nie został podpisany przez
          Cimoszewicza. Są tylko SŁOWA Cimoszewicza o fałszerstwie popełnionym przez jego
          byłą asystentkę.

          > To jest dowód?

          Czy to jest dowód i ewentulnie czego dowód, jeszcze nikt poza Cimoszewiczem i
          Wybiórczą nie rozstrzygnął.


          > A co jest paranoją?

          Paranoją jest bezmyślne powtarzanie zasłyszanych opinii i niewryfikowanie ich z
          faktami.
          • lidkawozniak Pytanie otwarte 25.08.05, 10:31
            > Przypomnę, że jak na razie nie ma na ŻADNEGO DOWODU na to, że dokument
            > przedstawiony przez Jarucką komisji śledczej nie został podpisany przez
            > Cimoszewicza. Są tylko SŁOWA Cimoszewicza o fałszerstwie popełnionym przez jego
            >
            > byłą asystentkę.
            >
            > > To jest dowód?

            Pytanie otwarte:

            Czy Cimoszewicz podpisując taki dokument użyłby faksymile, czy złożył
            własnoręczny podpis?
      • panna_x iza.bella.iza o poprawnosci jezykowej? 24.08.05, 19:10
        wole bledy gramatyczne niz nowomowe. WCkandydat, trybuna wybiorcza? mozna tak
        mowic, wstyd potem pouczac innych.
        • iza.bella.iza panna_x o nowomowie? a może by tak ad meritum? 24.08.05, 22:29

          panna_x napisała:

          > wole bledy gramatyczne niz nowomowe.

          Dziecinko, co ty wiesz o nowomowie? Jak powstało to określenie, to członków
          młodzieżowki PD nie było jeszcze na świecie:))) Poproście dziadzię
          Mazowieckiego o pogadankę na ten temat. Zaś czy panna_x woli lody śmietankowe
          czy pisacjiwe niewiele mnie obchodzi. Obchodzi mnie jednak i to bardzo, czy
          wysokonakładowa gazeta jest napisana poprawna polszczyzną i jeśli zauważam, że
          nie, to mam prawo ją krytykować. Sfera publiczna, do jakiej należy wszelka
          publisytyka ma wpisane w swoją istotę poddawanie się ocenie i krytce innych. A
          ja robię to w stylu, który jest absolutnie dopuszczalny.

          > WCkandydat, trybuna wybiorcza? mozna tak mowic, wstyd potem pouczac innych.

          Co jest niestosownego w użytych przeze mnie określeniach? Czy mam zmienić
          Cimoszewiczowi inicjały? Czy na gazetę, którą trudno ostatnio odróżnić od
          Trybuny i która wybiórczo traktuje fatky jest trafniejsze określenie od tego,
          którym się posługuję?

      • jirzi Re: Przemilczenia kłamstwa Trybuny Wybiórczej 24.08.05, 19:12
        Nie chcę głosowac na Cimoszewicza. Ale to, że Jarucka kłamie jest absolutnie
        oczywiste. To, że jako podpis figuruje faksymilka jest pewne. Wyobraxnmy sobie
        więc taki scenariusz:
        Cimoszewicz poleca pani J. napisanie odręcznej notki, że upoważnia ją do zmiany
        swojego oświadczenia majątkowego. I gdy pani J. przychodzi do niego po podpis
        pod ta notka, Cimoszewicz nie bierze do ręki długopisu, aby po prostu się
        podpisać, tylko odrywa dupę od fotela i idzie gdzies po fakymilke, by postawić
        pieczęć ze swoim podpisem. Czy ktokolwiek jest w stanie w to uwierzyć?!
        • maaac Re: Przemilczenia kłamstwa Trybuny Wybiórczej 24.08.05, 21:30
          >>Czy ktokolwiek jest w stanie w to uwierzyć?!

          O całe mnóstwo ludzi zaczynając od iza.belli.izy.

          Cóż Cimoszewicz jako prawnik się dyskwalifikuje nonszalanckim podejściem do
          oświadczeń majątkowych czy też pożyczek (lub innych rodzinnych biznesów).
          Wystarczy to żeby go umoczyć. Lecz dla naszych prawicawców to za mało - muszą
          wyciągnąć osobę o wątpliwej wiarygodności i posługującyej się jeszcze bardziej
          wątpliwym "dowodem".
          • 1europejczyk "W rzeczy samej " jak mawial moj dziadek ! 24.08.05, 22:50
        • studioturos Re: Przemilczenia kłamstwa Trybuny Wybiórczej 24.08.05, 22:43
          > Cimoszewicz poleca pani J. napisanie odręcznej notki, że upoważnia ją do
          zmiany
          > swojego oświadczenia majątkowego. I gdy pani J. przychodzi do niego po podpis
          > pod ta notka, Cimoszewicz nie bierze do ręki długopisu, aby po prostu się
          > podpisać, tylko odrywa dupę od fotela i idzie gdzies po fakymilke, by
          postawić
          > pieczęć ze swoim podpisem. Czy ktokolwiek jest w stanie w to uwierzyć?!
          Fakty? Czytales stenogram przesluchania?. jarucka zeznala ze odebrala dokument
          Z PODPISEM z SEKRETARIATU!
      • henryk.log Holera!Albert grasóje. wżóć tekst na Word i "abc" 24.08.05, 19:35
        wciśnij!!!!

        iza.bella.iza napisała: >Alfred EINSTEIN jest dyslektykiem!!<

        >I na koniec uwaga na temat nieudolności językowej autorek komentowanego
        artykułu - w co drugim zdaniu przez nie stworzonym są błędy gramatyczne bądź
        stylistyczne.<
        ps
        argumentum ad personam, Pani iza.bella.iza!!, jesteś Pani "idiotką"!!!
      • kropekuk Buhahahaha!!! Maz Jaruckiej "bezpiecznikiem" na 24.08.05, 20:16
        prosbe Barcikowskiego i na specjalnie dlan stworzonym stanowisku! I to ma byc z
        twej strony obrona Jaruckiej czy Jaruckich? Czy chcesz przez to powiedziec, ze
        slubny Jarucka wrabial i z ABW rozne rzeczy jej podrzucal?
        A ja ci powiem, ze Jarucka przez mloda Barcikowska dotarla do tatusia, by
        slubnemu - ktoremu sie cieplo w starej pracy kolo tylka robilo - WYGODNA
        SYNEKURE ZALATWIC.
        • 1europejczyk to sie nazywa znajomosc polskich realiow 24.08.05, 20:41
          "A ja ci powiem, ze Jarucka przez mloda Barcikowska dotarla do tatusia, by
          slubnemu - ktoremu sie cieplo w starej pracy kolo tylka robilo - WYGODNA
          SYNEKURE ZALATWIC."

          i doswiadczenie zyciowe.
          Tak wlasnie robi sie z niezrozumialego prawdopodobne !
        • iza.bella.iza Re: Buhahahaha!!! Maz Jaruckiej "bezpiecznikiem" 24.08.05, 22:48
          kropekuk napisał:

          > prosbe Barcikowskiego i na specjalnie dlan stworzonym stanowisku! I to ma byc
          > z twej strony obrona Jaruckiej czy Jaruckich?

          Czytaj ze zrozumieniem gai i nie podniecaj się do własnych myśli. ja nie bronię
          Jarukiej. Ja wytykam nierzetelność Wybiórczej.

          > Czy chcesz przez to powiedziec, ze
          > slubny Jarucka wrabial i z ABW rozne rzeczy jej podrzucal?

          Nie chcę nic takiego powiedzieć. Co chiałam powiedzieć, to powiedziałam.

          > A ja ci powiem, ze Jarucka przez mloda Barcikowska dotarla do tatusia, by
          > slubnemu - ktoremu sie cieplo w starej pracy kolo tylka robilo - WYGODNA
          > SYNEKURE ZALATWIC.


          Tak? A skąd to wiesz? Z chronologii wydarzeń wynika, że jarucki załapał się na
          pracę u barcikowskiego, nim jego córcia przyszła na praktykę do MSZ:)))
          • the_cause poprawna polszczyzna iza.belli.izy 25.08.05, 09:34
            oto przykład:
            "nie podniecaj się do własnych myśli"

            hahahaahahah
      • 1europejczyk Przemilczenia kłamstwa Trybuny Wybiórczej 24.08.05, 20:35
        Czytalem to jak sprawozdanie, niomal jak CV pani Jaruckiej.

        To co dodajesz rzuca jeszcze wieksze podejrzenia na cala sprawe
        zmniejszajac wiarygodnosc pani Jaruckiej.

        Czy pieniadze sie znalazly ?
        Czy znaleziono zlodzieja ?
        W sadzie watpliwosci przemawiaja za oskarzonym i tak jest dobrze.

        W zyciu nie zawsze tak jest szczegolnie,
        wtedy gdy ilosc powodow do watpliwosci przekracza srednia statystyczna.

        W przypadku pani Jaruckiej tak wlasnie jest z gruba nawiazka!

        Mam nadzieje, ze na czas sledztwa maz pani Jaruckiej jest zawieszony w
        obowiazkach sluzbowych.
        Nie wyobrazam sobie inaczej.

        Czy pan Barcikowski to nie jest przypadkiem rowniez lewica ?
        Do mnie nikt nie przyszedl by mi proponowac prace w ABW
        a tez nie znam nie tylko pana Barcikowskiego ani zadnego innego polskiego
        polityka ?
        A tez mieszkalem w Warszawie na Zoliborzu.
      • lidkawozniak Re: Przemilczenia kłamstwa Trybuny Wybiórczej 25.08.05, 10:57
        > Przeczytaj, jeśli jeszcze chcesz głosować na Cimoszewicza:

        > www.gazetapolska.pl/?module=content&article_id=64
        > www.gazetapolska.pl/?module=content&article_id=184.

        Co to za straszne pieprzenie bez sensu, te artykuły.
        Cała ta Gazeta Polska to jedna wielka Wieś Cimochy...
      • mega Re: Przemilczenia kłamstwa Trybuny Wybiórczej 25.08.05, 12:11
        I na koniec uwaga na temat nieudolności językowej autorek komentowanego
        > artykułu - w co drugim zdaniu przez nie stworzonym są błędy gramatyczne bądź
        > stylistyczne. Czyżby adiustator tekstów, Maleszka wreszcie stracił pracę?
        >
        >PRZYTOCZ CHOĆ JEDEN BŁĄD, PROSZĘ

        OPIERASZ SIĘ NA NEWSWEEKU, A SKĄD WIESZ, ŹE NIE MA W NIM BŁĘDÓW. JA WIEM, ŹE SĄ
    • enkibilal Re: Przypadki Anny Jaruckiej 24.08.05, 15:14
      Luizę, która na znak protestu przeciwko wyrzucenia Wildsteina opuściła redakcję
      Rzepy?jest tak samo obiektywna i wyczulona na punkcie etyki dziennikarskiej
      niczym jej szanowny kolega z komunistycznego Wprostu
      • majka688 Re: enkibilal 24.08.05, 15:17
        Kaftan się porwał, to się dorwał :>
        Od kiedy to komuniści są za odtajnieniem materiałów z IPN?
    • evaoko grzebała, grzebała w ludzkim życiorysie 24.08.05, 15:37
      i nic nowego nie wygrzebała. Wszystko to już wiemy z wcześniejszych artykułów
      Wyborczej. Gazeta może zabić i po co to wszystko, no po co???. Reanimacja
      kłamczuszka już nie pomoże, pacjent umiera.
      • zbychooo Re: Praktykantki czy stażystki? 24.08.05, 15:40

        Czy autorki tego artykułu to praktykantki, a może stażystki gazety? Nie bardzo
        rozumiem w jakim celu ten artykuł został opublikowany, skoro nie wnosi on nic
        nowego do tego, co już Gazeta w różnych miejscach o Jaruckiej pisała. Kilka razy
        powtarzane zdanie o tym że ciężko zdobyć jakiekolwiek materiały o Jaruckiej ma
        być usprawiedliwieniem tego wtórniaka? Zebrane do kupy strzępki informacji,
        które od momentu pojawienia się Jaruckiej publikowane były w gazecie, to zadanie
        raczej dla archiwisty, a nie dziennikarza. Ja z tego materiału nie dowiedziałem
        się nic nowego o Jaruckiej, natomiast zauważyłem że wiele ciekawych wątków,
        które można by dalej pociągnąć, zostało pominiętych (mam na myśli te o których
        napisała iza.bella.iza), zastanawiam się czy celowo? Czy może tylko z powodu
        braków warsztatowych autorek...
        • hawkmoon Re: Praktykantki czy stażystki? 24.08.05, 15:58
          Magda Grzebałkowska jest bardzo sprawną reporterką (w typie Jandy z "Człowieka
          z żelaza"), ale widać, że do tego tekstu nie miała serca i zapału. Jak znam
          dział reportażu :-) to sama sobie tematu nie wybrała. Nikt ze znajomych
          Jaruckiej nie chciał z nią gadać, bo redaktorzy i newsowcy spalili reporterów
          GW oblewając wcześniej Jarucką gnojem. Przypuszczam, że tekst powstał kilka dni
          temu, ale poddawany był ratunkowej obróbce, dzięki czemu ukazał się po
          Newsweeku. Tylko po co sie ukazał? Żadnej nowej inforamcji. Żadnego nowego
          informatora. A Cimoszewicz utopiony.
          O niekompetencji redaktorów świadczy fakt, że w reportażu ukazała się
          informacja, że stenogram przesłuchania Jaruckiej jest wciąż tajny, a przecież
          wisiał na stronie sejmowej dwa, czy trzy dni po przesłuchaniu.
          • savena Re: Praktykantki czy stażystki? 24.08.05, 20:26
            na stronie internetowej jest tylko poczatek posiedzenia komisji i oswiadczenie
            jaruckiej w sumie 30 stron. nie ma przesluchania jaruckiej przez poszczegolnych
            poslow.
            • hawkmoon Re: Praktykantki czy stażystki? 24.08.05, 21:27
              A na stronach sejmowych jest całość
          • lampy_happy Re: Praktykantki czy stażystki? 25.08.05, 07:36
            Kilka zdan o Magdzie Grzebałkowskiej:

            polska-psychologia.edu.pl/wwwpspit/promet/02.htm
            www.deutsch-polnischer-journalistenpreis.de/historie/index_p_320_PLK_HTML.htm



            Kilka zdjęć Magdy Grzebałkowskiej:

            www.hfhrpol.waw.pl/off/en/galeria/skanuj0001.html
            dzis.dziennik.krakow.pl/serwis/2004/03.11/Podkarpacie/fest8tif.jpg
            www.sachsen.de/sadra/img/DPJP_Preistraeger.jpg
            • osiolekporfirion No tak, wszystko jasne - hunwejbinka Michnika 25.08.05, 12:47
              I to nie od dzisiaj. Nie ma więc mowy o "błędach młodości". Jest konsekwentne
              sqrvysyństwo. (sqrvcórstwo?)Publiko! Ludu miast i wsi! Zapamiętaj sobie to
              nazwisko! Jeszzce je niejednokrotnie usłyszymy! I-haa-aa-a!
              • gazeciarz68 To teraz stypendjątko zagraniczne w nagrodę? 25.08.05, 13:41
                Tylko do Wiednia na pół roku, czy raczej do Stanów?
    • cynik78 JA BYM WYTOCZYL GW PROCES... 24.08.05, 15:53
      Jarucka, niezaleznie od tego czy jest wiarygodna czy nie, powinna pozwac gazete
      z powodu ujawniania jej stanu majatkowego i oszczerstw - obecnie nie pelni
      funkcji publicznych... Natomiast fakt ze poronila z powodu najscia ABW az sie
      prosi o solidne odszkodowanie z powodu bezprawnych dzialan. Szkoda ze nie
      jestem prawnikiem. Grube pieniadze sa do uzyskania od szmatlawcow z GW i SLD
      • chris12 "cynik78" tylko twoja ciąża cię ratuje... 24.08.05, 16:06
        Twoje mentalne uszkodzenie to skutek wadliwego porodu, na to nie ma leku...
    • chris12 "olany_klient" zostaw GW, czytaj Newsweek... 24.08.05, 15:58
      bo dostaniesz schizofrenii robiąc to czego nie lubisz
      • olany_klient Re: "olany_klient" zostaw GW, czytaj Newsweek... 24.08.05, 16:30
        chris12 napisał:

        > bo dostaniesz schizofrenii robiąc to czego nie lubisz


        Drogi kolego, pozwól że sam sobie będę wybierał lekturę do czytania, a poza tym
        wyciągasz zbyt daleko idące wnioski twierdząc, że wiesz czego nie lubię, więc
        powiem ci czego nie znoszę – ćwierćinteligentów, którzy wypowiadają się nie
        mając nic do powiedzenia. Artykuł L. Zalewskiej był dużo lepszy bo wnosił nowe
        informacje do sprawy Jaruckiej, Wyborcza nie znalazła nic nowego, powtórzyła
        tylko to, co już wcześniej o Jaruckiej pisała – to wszystko.
    • chris12 A Wassermann porażony rewelacjami Jaruckiej 24.08.05, 16:01
      Taki zakłamany głąb ma tylko mandat poselski i ani za grosz wstydu ani godności.
      • majka688 Re: chris12 24.08.05, 16:35
        Coś Cię strasznie ubodło, bo stosujesz wyłącznie argumentację ad personam.
        Czytałam Twoje wpisy na innych forach i wiem, że stać Cię na więcej. Nie chcę
        polemizować, bo sama pozwoliłam sobie na żarcik rodem z głupiej reklamy, który
        jest osobistym atakiem, ale rozbawiło mnie łączenie Wildsteina i Zalewskiej z
        komunistycznym duchem. Twój atak na Wassermana jest opluwaniem w czystej
        postaci.
        • gazeciarz68 Do przedmówczyni: Droga młodsza respondentko... 24.08.05, 16:54
          z powodu braku doświadczenia życiowego zapewnie nie spostrzegłaś, że wpisy
          niejakiego "chrisa12" umyślnie są "ad personam", są sterowanym płatnym (możesz
          3 razy zgadywać, przez kogo) zajęciem. Chodzi o to, aby zbić ludzi z pantałyku
          prymitywnymi atakami, waleniem maczugą na prawo i lewo, i w ten sposób
          odciągnąć uwagę czytelników i forumowiczów od spraw merytorycznych. Zauważ,
          udało mu się ani razu w ostatnim tygodniu nie użyć słowa "Cimoszewicz"....
          • majka688 Re: Do gazeciarza68 24.08.05, 17:12
            Chyba myślałeś o doświadczeniu forumowym, a nie życiowym? Co do meritum masz
            rację, ale chris 12 na innych forach przynajmniej pozorował polemikę. Tutaj
            tylko pluje, dlatego grzecznie zapytałam o jego kondycję.
            • majka688 Re: Do gazeciarza68 24.08.05, 17:18
              Odczytałam swój wcześniejszy post i wyszło na to, że nie pytałam go, tylko
              sugerowałam stan ubodzenia. Ale nie odpowiada, pewnie pracuje akordowo na
              innych forach.
              • gazeciarz68 A może tylko poszedł się wyżygać i umyć? 24.08.05, 17:27
                Przecież pracę ma ohydną i do tego brudzącą. Najwytrwalszemu robi się od
                takiego plucia w końcu niedobrze...
                • gazeciarz68 Poza tym to wcale nie musi być 1 osoba... 24.08.05, 17:28
                  Zależy, komu nakażą dyżurować.... Stąd może te zmiany stylu. ;-))
                  • majka688 Re: Poza tym to wcale nie musi być 1 osoba... 24.08.05, 17:34
                    Też tak myślę ;>
                    • sclavus Re: Poza tym to wcale nie musi być 1 osoba... 24.08.05, 21:19
                      gazeciarz68 i majka688 (quelle coincidence)
                      W jakże przecudny samozachwyt wpadliście oboje... napewno jest wam lepiej...

                      A jak wam się podoba nowszy scenariusz od tego już zgranego?
                      Jeszcze nikt nie wie ale pewien pułkownik już się przypadkowo spotkał z pewną
                      panią, która przez czysty przypadek jest kochanką jego kumpla i która przez
                      nieprzewidziane okoliczności zaszła w ciążę ale nie wiadomo jeszcze z kim choć
                      niektórzy już się szykują do postawienia tego zasadniczego pytania... Uf!!!
                      Biedny Giertych - tym razem wszystko odbywa się poza jego zasięgiem....
                      Pomimo to, nowe fakty wciąż wypływają i wypływają tyle, że przypominają raczej
                      ścieki...
                      • warta8 Taaak...sclavus-niewolnik = nomen-omen 24.08.05, 21:30
                        Jeszcze jeden wolontariusz na akord?
                        • sclavus Re: Taaak...sclavus-niewolnik = nomen-omen 24.08.05, 21:33
                          warta8 napisała:

                          > Jeszcze jeden wolontariusz na akord?

                          Cóż, rzeczywiście, jest was więcej...
                          Myślicie, że każdą kupę gnoju trzeba omijać.. nomen-omen...
                          • studioturos Sclavus, jeszcześ nie skończył zmiamy? 24.08.05, 23:06
                            sclavus napisał:

                            > warta8 napisała:
                            >
                            > > Jeszcze jeden wolontariusz na akord?
                            >
                            > Cóż, rzeczywiście, jest was więcej...
                            > Myślicie, że każdą kupę gnoju trzeba omijać.. nomen-omen...
                      • studioturos Re: Poza tym to wcale nie musi być 1 osoba... 24.08.05, 23:05
                        sclavus napisał:

                        > gazeciarz68 i majka688 (quelle coincidence)
                        > W jakże przecudny samozachwyt wpadliście oboje... napewno jest wam lepiej...
                        >
                        > A jak wam się podoba nowszy scenariusz od tego już zgranego?
                        > Jeszcze nikt nie wie ale pewien pułkownik już się przypadkowo spotkał z
                        pewną
                        > panią, która przez czysty przypadek jest kochanką jego kumpla i która przez
                        > nieprzewidziane okoliczności zaszła w ciążę ale nie wiadomo jeszcze z kim
                        choć
                        > niektórzy już się szykują do postawienia tego zasadniczego pytania... Uf!!!
                        > Biedny Giertych - tym razem wszystko odbywa się poza jego zasięgiem....
                        > Pomimo to, nowe fakty wciąż wypływają i wypływają tyle, że przypominają
                        raczej
                        > ścieki...

                        Kurde, czleczku, ja juz dzis widzialem ten text w innym watku. Moze choc
                        poczatek zmien>????
                      • aiwaplatz Re: Poza tym to wcale nie musi być 1 osoba... 25.08.05, 08:48
                        Trudno może być samemu zauważyć - ten komentarz właśnie coś mi ścieki
                        przypomina.
            • studioturos Re: Do gazeciarza68 24.08.05, 23:01
              majka688 napisała:

              > Chyba myślałeś o doświadczeniu forumowym, a nie życiowym? Co do meritum masz
              > rację, ale chris 12 na innych forach przynajmniej pozorował polemikę. Tutaj
              > tylko pluje, dlatego grzecznie zapytałam o jego kondycję.
              Stara metoda!
              Ja zastosowalem kiedys metode odwrotna i sie dali nabrac. Po prostu sam
              zaczalem opluwac, zbieglo sie ze czterech do mnie, reszta choc przez chwile
              miala spokoj...
              Jesli sie tu zjawi niejaki sclavus, lub yellow, albo evcia to bedziecie juz
              wiedzieli ze watek jest na tyle popularny, ze dostal "obstawe"
              Pozdrawiam..
          • aiwaplatz Re: Do przedmówczyni: Droga młodsza respondentko. 25.08.05, 08:45
            Dobre spostrzeżenie.
    • antysalon michnik i spolka z cimoszewiczem poluja na jarucka 24.08.05, 16:50
      • hawkmoon Re: michnik i spolka z cimoszewiczem poluja na ja 24.08.05, 18:25
        Madziu, szczerze współczuję, że musialaś pisać ten tekst.
        Magda jest najmłodszą reporterką w dziale reportażu. GW ma najlepszych
        reportażystów w Polsce, a może i w tej części Europy. Ale do pisania tej
        historii zaangażowała nie Tochmana, nie Hugo Badera, nie Szczygła, nie Nowaka,
        nie Kalickiego, nie Ostałowską, nie Talko, nie Surmiak Domańską, nie
        Smoleńskiego... Oni mają nazwiska i nie dadzą sobie. Wstydź się Gazeto, że do
        takich misji wysyłasz najmłodszego i najmniej doświadczonego ze swoich
        reporterów.
        • gazeciarz68 Madzi współczuć nie trzeba - mogła odmówić 24.08.05, 19:45
          Ale nie odmówiła i okazało się, że jest bardzo pojętną uczennicą. Bogu
          dziękuję, że Madzi na swojej drodze nie spotkałem w latach 50-tych.Jak widać,
          materiału na janczarów nie brakuje w żadnej epoce. Pani Madzia nie wie, co to
          znaczy- być dziennikarzem i operować słowem w służbie opinii publicznej, w
          służbie prawdy. Właśnie-operować. W służbie prawdy i racji stanu. Nie jest
          polską racją stanu wulgarne niszczenie osoby, która zaświadcza to, o czym
          wszyscy od lat wiemy: że kandydat na najwyższy urząd RP jest łgarzem, krętaczem
          i kundlem,. Pani Madzia, wzorem swoich przełożonych używa swojego bardzo
          jeszcze niesprawnego warsztatu pocąc się z przejęcia, żeby prawdę ukatrupić.
          Być może pani Madzia nie ma wstydu i jest dumna, że widzi swoje nazwisko w
          druku. Ale ten artykuł to powód do wstydu na resztę życia. Nawet, kiedy Łuczywo
          z Michnikiem sowicie ją za ten tekst wynagrodzą.
          • 1europejczyk Tym samym watek z w ktorym swiadomie domaga sie 24.08.05, 21:10
            pozytywnej opini pod KLAMLIWYM pretekstem staran o prace nic o pani Jaruckiej
            nie mowi.

            "Nie jest polską racją stanu wulgarne niszczenie osoby, która zaświadcza to, o
            czym wszyscy od lat wiemy: że kandydat na najwyższy urząd RP jest łgarzem,
            krętaczem"

            Nie jest rowniez "polska racja stanu" zastepowanie jednego lgarza i kretacza
            drugim tylko dlatego, ze ten drugi nie zdazyl sie jeszcze nam zasluzyc a
            wszelkie poszlaki wskazuja, ze nie ustepuje w niczym pierwszemu.

            Dla mnie po zapoznaniu sie z FAKTAMI (ktorych prawdziwosc latwo sprawdzic)
            wiarygodnosc pani Jaruckiej dorownuje Twojemu przekonaniu co do wiarygodnosci
            kandydata Cimoszewicza na najwyzsay urzad RP.



            • studioturos Re: Tym samym watek z w ktorym swiadomie domaga 24.08.05, 23:12
              1europejczyk napisał:

              > pozytywnej opini pod KLAMLIWYM pretekstem staran o prace nic o pani Jaruckiej
              > nie mowi.
              >
              > "Nie jest polską racją stanu wulgarne niszczenie osoby, która zaświadcza to,
              o
              > czym wszyscy od lat wiemy: że kandydat na najwyższy urząd RP jest łgarzem,
              > krętaczem"
              A to trzecie pominales?

              > Nie jest rowniez "polska racja stanu" zastepowanie jednego lgarza i kretacza
              > drugim tylko dlatego, ze ten drugi nie zdazyl sie jeszcze nam zasluzyc a
              > wszelkie poszlaki wskazuja, ze nie ustepuje w niczym pierwszemu.
              Acha, poszlaki..., fajna rzecz taki poszlak, masz ich wiecej?

              > Dla mnie po zapoznaniu sie z FAKTAMI (ktorych prawdziwosc latwo sprawdzic)
              > wiarygodnosc pani Jaruckiej dorownuje Twojemu przekonaniu co do wiarygodnosci
              > kandydata Cimoszewicza na najwyzsay urzad RP.
              No to sie nie dogadamy jak z Polakiem maladiec
          • bladatwarz Re: Madzi współczuć nie trzeba - mogła odmówić 24.08.05, 22:07

            Panie pracuja w GW, w ktorej redaktorzy kultywuja rozne tradycje cenzorskie,
            glownie rodzinne.
            Nad biurkiem to Panie maja zawieszona fotografie Ferdynanda Habera (tatusia
            szefowej). Tak mozna wywnioskowac z paszkwila wysmarowanego na lamach plugawej
            Gazetki.
        • rosa91b Re: michnik i spolka z cimoszewiczem poluja na ja 24.08.05, 21:05
          Banknoty do biurka Jaruckiej podrzuciłem ja!! Jerzy Urban twierdzi, że
          potomstwo Jaruckiej jest wynikiem dzieworództwa. Życzę prawicowym maczo, po
          kolejnym rozwodzie bohaterki, przeżycia z nią nocy obfitej w płomienne wyznania
          z jej bogatego życiorysu, a przekonamy się czy teoria o dzieworództwie jest
          prawdziwa.
          • studioturos Re: michnik i spolka z cimoszewiczem poluja na ja 24.08.05, 23:15
            rosa91b napisał:

            > Banknoty do biurka Jaruckiej podrzuciłem ja!! Jerzy Urban twierdzi, że
            > potomstwo Jaruckiej jest wynikiem dzieworództwa. Życzę prawicowym maczo, po
            > kolejnym rozwodzie bohaterki, przeżycia z nią nocy obfitej w płomienne
            wyznania
            >
            > z jej bogatego życiorysu, a przekonamy się czy teoria o dzieworództwie jest
            > prawdziwa.
            NIE i FAKTY i MITY w jednym. Tego jeszcze nie bylo... Acha, i jeszcze tygodnik
            przeglad (dobrze ze nie dwudnik:))
    • rsrh To nie jest sprawa Jaruckiej a CIMOSZEWICZA 24.08.05, 18:18
      i wszelkie jej gmatwanie przez GW i opisy życiorysu jakiejś kobiety- nic tu nie
      zaklajstrują! Cimoszenie - wchodzi do słownika politycznego!!!
      • studioturos Re: To nie jest sprawa Jaruckiej a CIMOSZEWICZA 24.08.05, 23:17
        rsrh napisał:

        > i wszelkie jej gmatwanie przez GW i opisy życiorysu jakiejś kobiety- nic tu
        nie
        > zaklajstrują! Cimoszenie - wchodzi do słownika politycznego!!!
        Jarucka jako temat zastepczy bardzo sie nadaje, ale raczej na kiepski film, jak
        to mowia spoleczno-obyczajowy...
    • pc1935 Re: Przypadki Anny Jaruckiej 24.08.05, 18:33
      Nieudana próba zdyskredytowania świadka komisji śledczej, który zaszkodził Panu
      Cimoszewiczowi. Smutne, że w obronę kandydata który ma poważne kłopoty z
      wiarygodnością, uczciwością i przeszłością angażuje się właśnie GW. Mimo starań
      redakcji i sztabu kandydata fakty pozostają bez zmian: marszałek oszukiwał w
      deklaracjach majątkowych i zeznaniach podatkowych (niejasne przelewy,
      nieopodatkowane zyski), kłamał przed komisją (bo kłamał), ma problemy z
      komunikacją z mediami (ogromna arogancja), jest oportunistą (górnicy pokazali,
      że ja się głośno krzyczy przed jego gabinetem, to W.C. na wszystko się zgodzi).
      Cały szum o Jarucką to tylko wątek poboczny i nieistotny dla sprawy
      wiarygodności - przecież marszałek już przyznał że akcjami handlował! Dlaczego
      redakcja tym się w ogóle zajmuje? Co będzie następne: pełen oburzenia na niecne
      metody artykuł o życiu seksualnym członków komisji?

      Druga uwaga: czytając wpisy na forum GW czytają chyba w większości zdecydowani
      przeciwnicy marszałka. Konsekwentna obrona kandydata SLD przez Gazetę jest
      zachowaniem trochę samobójczym dla pisma (nakład bedzie spadał).

      I po trzecie: dlaczego GW i środowisko "krewnych i znajomych królika" tak
      popiera akurat przedstawiciela postkomuny? Patrząc na zaplecze i sztab to
      Cimoszewicz jest jednak kandydatem postpezetpeerowskiego betonu, dla niepoznaki
      pociagniętego z wierzchu warstwą "socjaleuropejskiej" farby. Czy redaktorzy
      naczelni nie znajdują kandydata o lepszym światopoglądzie, pomysłach, zapleczu i
      historii? Czy naprawdę chcą aby ministrem w kancelarii prezydenta został Czarzasty?
      • osiolekporfirion Do postu pow.:Pytania do Radia Erewań 24.08.05, 19:08
        Słuchacz (sorry, czytelnik!) pyta:

        >Dlaczego GW i środowisko "krewnych i znajomych królika" tak
        popiera akurat przedstawiciela postkomuny? Patrząc na zaplecze i sztab to
        Cimoszewicz jest jednak kandydatem postpezetpeerowskiego betonu, dla niepoznaki
        pociagniętego z wierzchu warstwą "socjaleuropejskiej" farby. Czy redaktorzy
        naczelni nie znajdują kandydata o lepszym światopoglądzie, pomysłach, zapleczu i
        historii? Czy naprawdę chcą aby ministrem w kancelarii prezydenta został
        Czarzasty?<
        Radio Erewań odpowiada:
        Tak, drogi słuchaczu. Twoja czujność i skautowska dociekliwość znowu zdały
        egzamin! Przyznajemy, że w twoim pytaniu zawarta jest duża doza prawdy:
        faktycznie, redaktorzy naczelni tejże szmaty nie znajdują lepszego kandydata
        nad Cimoccia, któremu nos się z każdym dniem wydłuża. Oni czują do długich
        nosów szczególną sympatię. Poza tym, jest to kandydat nadstandardowy, a oni
        cenią sobie nadstandardowość. Osobniki zwyczajnie uczciwe, odpowiedzialne,
        honorowe, rzeczowe, pracowite oraz inteligentne budzą ich zdecydowaną niechęć.
        Przypomnij sobie, że już przed 10 laty, w roku 1995 Wołodia Cimocco otrzymał z
        rąk Nadstandardowego Redaktora przyznany przez Gaz. Wyb. tytuł "najbardziej
        wiarygodnego, niezależnego w poglądach polityka lewicy".
        A jeżli to wyjaśnienie ci nie wystarczy, to "cherche la femmé": Nadstandardowy
        Redaktor pała od 10 już lat wierną miłością do Nadstandardowego Kandydata.
        Wręcza mu nawet upominki, jak na przykład 700 akcji Agory wartosci (teraz
        pewnie opadnie) 350 tysiecy zl. Zadnej damskiej kochance nie wręczył dotąd tak
        hojnego prezentu! Ba! Z żadną damską kochanką nie wytrzymał dłużej, jak 6
        tygodni. A tu - sam widzisz!
        I oczywiście, po utarczkach w sprawie słów "i czasopisma" Nadredaktorzy życzą
        sobie pana Czarzastego - jedynego gwaranta, że dostaną wreszcie upragnioną TV 2
        oraz wydawnictwo podręczników szkolnych na okrasę. Mamy nadzieję, że nasze
        drobne wyjaśnienia nieco rozjaśniły twój światopogląd... Twoje zawsze do usług
        Radio Erewań.
        • gaszcz_portalu Re: Do postu pow.:Pytania do Radia Erewań 24.08.05, 21:30
          :))))
        • holyboy_666 Re: Do postu pow.:Pytania do Radia Erewań 25.08.05, 12:44
          > Redaktor pała od 10 już lat wierną miłością do Nadstandardowego Kandydata.
          > Wręcza mu nawet upominki, jak na przykład 700 akcji Agory wartosci (teraz
          > pewnie opadnie) 350 tysiecy zl. Zadnej damskiej kochance nie wręczył dotąd tak
          > hojnego prezentu! Ba! Z żadną damską kochanką nie wytrzymał dłużej, jak 6
          > tygodni. A tu - sam widzisz!

          a gdzie to wygrzebałeś, osiołku, fakt wręczenia wc 700 akcji agory przez am?
    • sneer_rg Re: Przypadki Anny Jaruckiej 24.08.05, 18:44
      Możecie sobie podać łapy z Trybuną Ludu,tak wrednego i paskudnego artykułu
      dawno nie czytałem.Napisany przez dwie wybitne dziennikarki wybitnie
      obiektywnej gazety na zasadzie jedna pani drugiej pani.Żałosna gazeta,żałosny
      paszkwil.
      • zebba Re: Przypadki Anny Jaruckiej 25.08.05, 14:07
        Przecież nikt nie każe Ci czytać tej gazety. Ja też nie czytam Gazety Polskiej.
    • ezpa7z9 Po ruski o takoj gowariat bliadz i wsio 24.08.05, 19:19
    • misie2005 Re: Przypadki Anny Jaruckiej 24.08.05, 19:54
      Prasa jest perfidna. Niestety skomunizowana
    • kokeritz BANKNOTY! BANKNOTY! 24.08.05, 19:54
      Ludzie! Zamiast obrzucać się obelgami podyskutujmy o faktach! Z artykułu można
      jednak coś nowego się dowiedzieć. Ale wbrew intencjom autorek świadczy to
      raczej na korzyść p. Jaruckiej. Fakt, że na znalezionych w jej biurku
      banknotach nie znaleziono ŻADNYCH odcisków palców (co w przypadku pieniędzy
      jest wręcz nieprawdopodobne i nie może być przypadkiem!), przemawia
      zdecydowanie na rzecz tezy, że banknoty ktoś jej podrzucił np. ABW. To byłoby
      idiotyczne, gdyby Jarucka sama wyczyściła banknoty i włożyła je do biurka.
      Jeżeli podejrzewałaby, że ktoś je znajdzie, to by ich tam po prostu nie
      zostawiała, a nie włożyłaby do biurka wycierając swoje odciski palców (łatwiej
      chyba zabrać wszystkie pieniądze do domu niż zostawiać kilka banknotów i
      starannie je wycierać - co przecież jest dość skomplikowane i ostatecznie bez
      sensu, bo samo istnienie banknotów nadal jest okolicznością, która ją obciąża).
      Wydaje się więc, że banknoty ktoś podrzucił, żeby rzucić na Jarucką
      podejrzenia (że niby kilka setek zostawiła sobie na drobne wydatki).
      Podrzucenie do biurka pieniędzy jest łatwe, natomiast dużo trudniejsze jest
      spreparowanie (naniesienie!) odcisków palców jakiejś osoby. Banknoty zostały
      więc wyczyszczone, żeby nie można było zidentyfikować osoby, która je do biurka
      włożyła. Krótko mowiąc - to, że na banknotach nie ma jej, ANI ŻADNYCH INNYCH
      odcisków palców jest dla mnie przekonującym dowodem, że to nie Jarucka schowała
      pieniądze do biurka. Według mnie chłopcy z ABW mogli sie nieco lepiej postarać.
      • kropekuk Taak...Podrzucil wlasny maz z ABW;) Nie bredz! 24.08.05, 20:11

      • kokeritz BANKNOTY! BANKNOTY! - c.d.n. 24.08.05, 20:17
        Po za tym fakt, że po znalezieniu banknotów Jarucka (wg. słów
        dziennikarek) "płakała i spazmowała" też świadczy na jej korzyść. Gdyby je sama
        włożyła, to przy przeszukaniu mogła się spodziewać, że zostaną znalezione i
        przygotować bardziej racjonalną (a nie tak emocjonalną) i przemyślana reakcję.
        Przecież to było tylko 400 zł! (co to za suma przy jej zarobkach!) Mogła
        powiedzieć: no pewnie, że to moje! A co, nie mogę trzymać kilku setek w
        biurku!? Gdyby przy tym wcześniej jeszcze wyczyściła odciski palców (co byłoby
        i tak bez sensu - patrz mój wcześniejszy post), to nic by jej nie udowodnili.
        Jej w gruncie rzeczy głupia i nierozsądna reakcja (to nie moje! Ktoś mi
        podrzucił!), świadczy o tym, że była kompletnie zaskoczona znalezieniem tych
        banknotów.
      • dzierzynskijfeliks Wot maładiec ty! Ty jeszcze komisarzem zostaniesz! 24.08.05, 20:21
        Teza jest genialna i pokrywa się idealnie z tym, co wiemy o mechanizmach życia
        mafijno-politycznego w Polsce (i nie tylko w Polsce, te same mechanizmy
        działają np. w Rosji i w USA): chodziło o to, by panią J. U-M-O-C-Z-Y-C.
        Dlaczego i po co? Ot, prewencyjnie. Zresztą dlatego też wybrano kandydata na
        Prezia osobę umoczoną po pachy, która świetnie potrafi "umoczyć" innych. Jedno
        i drugie okazało się koncepcją słuszną.
        Oto, co na temat zasady "umoczenia" pisze w swoim rewolucyknym artykule "Układ
        zasadniczy" prof. Andrzej Zybertowicz, socjolog z Torunia, któregoo jeszcze nie
        dało się "umoczyń". Wnioski wyciągają czytelnicy samodzielnie, a płatne plujki
        plują:

        "...Zatem totalny chaos? Nie! Socjolog wie, że życie społeczne zawsze toczy się
        wokół pewnych zasad.

        Z tym, że często są to zasady inne od tych, wpajanych dzieciom w szkole. Za
        chaosem na politycznej scenie kryją się reguły obowiązujące za kulisami.
        Spróbujmy opisać reguły rządzące zachowaniem jednostek tworzących (lub tylko
        uwikłanych w) ową drugą transformację wskazaną przez Krasnodębskiego.

        Zacznijmy od zasady "umoczenia": na odpowiedzialne stanowiska nie awansuje się
        osób, na które nie ma żadnych haków. Osoby nieumoczone mogłyby bowiem w pewnym
        momencie zerwać się z uwięzi i np. zacząć konsekwentnie działać na rzecz
        konkurencyjnego układu interesów bądą - co gorsza - praworządności. Stąd m.in.
        walka wokół lustracji - bo powoduje ona prześwietlanie umoczonych.

        Nasycenie naszego życia publicznego przez umoczonych prowadzi do zasady gry na
        haki: należy gromadzić haki na przeciwników, sojuszników i współpracowników,
        ale upubliczniać je wolno tylko w ostateczności. W świetle tej zasady warto
        przyglądać się np. informacjom orlenowym, które ujawnił Wiesław Kaczmarek. Oraz
        zastanowić się, po jakim czasie je ujawnił.

        "Umoczonych" można zapewne znaleźć we wszystkich ugrupowaniach politycznych i
        układach biznesowych - choć w różnym nasileniu. Nadaje to grze na haki
        wytłumiony charakter: "My nie ruszamy waszych aferzystów, wy naszych".

        Dzięki licznej obecności umoczonych działa zasada ciągłości układu i
        reprodukcji bezkarności: osoba opuszczająca kluczowe stanowisko winna zadbać,
        by sukcesorzy nie stanowili zagrożenia dla interesów poprzedników oraz ich
        klienteli politycznej. W Rosji przejęcie władzy przez Putina z rąk Jelcyna
        określa się mianem operacji "Dziedzic", czyli zapewnienia bezpieczeństwa
        poprzednikowi i jego klientom.

        Pod tym kątem należy przyjrzeć się rządom Marka Belki oraz poszukiwaniom w
        środowiskach postkomunistycznych następców Aleksandra Kwaśniewskiego."
      • rosa91b Re: BANKNOTY! BANKNOTY! 24.08.05, 20:50
        kokeritz napisał:

        > Ludzie! Zamiast obrzucać się obelgami podyskutujmy o faktach! Z artykułu
        można
        > jednak coś nowego się dowiedzieć. Ale wbrew intencjom autorek świadczy to
        > raczej na korzyść p. Jaruckiej. Fakt, że na znalezionych w jej biurku
        > banknotach nie znaleziono ŻADNYCH odcisków palców (co w przypadku pieniędzy
        > jest wręcz nieprawdopodobne i nie może być przypadkiem!), przemawia
        > zdecydowanie na rzecz tezy, że banknoty ktoś jej podrzucił np. ABW. To byłoby
        > idiotyczne, gdyby Jarucka sama wyczyściła banknoty i włożyła je do biurka.
        > Jeżeli podejrzewałaby, że ktoś je znajdzie, to by ich tam po prostu nie
        > zostawiała, a nie włożyłaby do biurka wycierając swoje odciski palców
        (łatwiej
        > chyba zabrać wszystkie pieniądze do domu niż zostawiać kilka banknotów i
        > starannie je wycierać - co przecież jest dość skomplikowane i ostatecznie bez
        > sensu, bo samo istnienie banknotów nadal jest okolicznością, która ją
        obciąża).
        >
        > Wydaje się więc, że banknoty ktoś podrzucił, żeby rzucić na Jarucką
        > podejrzenia (że niby kilka setek zostawiła sobie na drobne wydatki).
        > Podrzucenie do biurka pieniędzy jest łatwe, natomiast dużo trudniejsze jest
        > spreparowanie (naniesienie!) odcisków palców jakiejś osoby. Banknoty zostały
        > więc wyczyszczone, żeby nie można było zidentyfikować osoby, która je do
        biurka
        >
        > włożyła. Krótko mowiąc - to, że na banknotach nie ma jej, ANI ŻADNYCH INNYCH
        > odcisków palców jest dla mnie przekonującym dowodem, że to nie Jarucka
        schowała
        >
        > pieniądze do biurka. Według mnie chłopcy z ABW mogli sie nieco lepiej
        postarać.
        Banknoty podrzuciłem ja!!! Jerzy Urban sądzi, że potomstwo Jaruckiej jest
        wynikiem dzieworództwa. Życzę internetowym maczo, po kolejnym rozwodzie
        bohaterki, przeżycia z nią nocy obfitej w płomienne wyznania z jej bogatego
        życiorysu, a przekonamy się czy teoria o dzieworództwie jest prawdziwa.
      • zebba Re: BANKNOTY! BANKNOTY! 25.08.05, 14:20
        Po pierwsze. Mąż P.Jaruckiej pracuje w ABW, więc Twoja teoria już na początku
        jest naciągana. Po za tym różnimy się w jednej z podstawowych kwesti. Ty jesteś
        zwolennikiem teori spiskowej dziejów z żydami, masonami, cyklistami, komunistami
        itp.Ja natomiast preferuję stare Europejskie przysłowie,"naród stać na takich
        rządzacych jaki jest on sam"lub "rządzący są odzwierciedleniem narodu bo z niego
        się wywodzą, i o czym często zapominają".W Polsce i tylko w Polsce te przysłowia
        odwrócono.Natomiast nie zapomniano o jednym "gdzie dwóch polaków tam trzy
        zdania". Poczytaj lepiej o obozach pracy w słonecznej Itali, a wyrobisz sobie
        bardziej obiektywne zdanie o tym społeczeństwie.
        • kokeritz Re: BANKNOTY! BANKNOTY! 25.08.05, 16:16
          Droga/i zebbo! Nie piszę o swoich poglądach tylko o FAKTACH, więc proszę cię
          nie używaj argumentów ad personam (czy wierzę w spiski czy nie to zupełnie
          odrębna sprawa). Naprawdę myślisz, że wszyscy, którzy sie z tobą w czymś nie
          zgadzają to skrajni prawicowcy i oszołomy? Napisz GDZIE moja "teoria" jest
          naciągana! Tylko konkrety! To,że mąż JAruckiej pracował w ABW nie ma tu nic do
          rzeczy (przecie nie piszę, że nie umiałaby tego zrobić!). Chyba, że chcesz
          powiedzieć, że istnieje zasada, iż rodziny pracowników ABW są umysłowo
          upośledzone. Ponieważ tylko osoba słaba na umyśle, po kradzieży banknotów mogła
          kilka z nich starannie wyczyścić z odcisków palców i schować do własnego
          biurka. Oczywiście Jarucka mogła to zrobić tylko PO CO. Żeby siebie obciążyć? I
          nie mieszaj do tego biednych Polaków z obozów pracy w Italii! A przysłowiami i
          aforyzmami też mogę okrasić swój post - tylko g... z tego wynika. Pozdr.
    • kropekuk Ostatecznie ma meza w ABW - czegos tam ucza :) 24.08.05, 20:10

      • zooroo Re: Ostatecznie ma meza w ABW - czegos tam ucza : 24.08.05, 20:12
        Hau ab Sie Arschloch!
      • kokeritz Re: Ostatecznie ma meza w ABW - czegos tam ucza : 24.08.05, 20:28
        Przeczytaj dokładnie mój post! Wykazuję tam, że wyczyszczenie banknotów, choć
        technicznie możliwe, było z punktu widzenia Jaruckiej kompletnie bez sensu.
        Zostawienie w biurku banknotów, nawet bez odcisków palców, i tak ją w jakiś
        sposób obciąża! Jeżeli się przewiduje przeszukanie, po co zostawiać
        jakiekolwiek banknoty i narażać się na stres i podejrzenia?! Gdyby chociaż
        spokojnie powiedziała, że to jej pieniądze (zamiast płakać i spazmować), to
        taka obrona miałaby jeszcze jakiś sens (patrz mój 2 post). Ale i tak każdy
        normalnie myślący człowiek, jeżeli obawiałby się przeszukania, zabrałby po
        prostu wszystkie pieniądze i wyniósł z pracy. Chyba, że sugerujesz, że jest ona
        wariatką (wtedy nie dyskutuję, bo nie czuję się kompetentny, nie jestem
        psychiatrą). Pozdr.
    • q_vw Re: Przypadki Anny Jaruckiej 24.08.05, 20:16
      Abstrahując od politycznego aspektu sprawy... mnie zastanawia, ba, fascynuje,
      burdel panujący w urzędach... oto ginie faksymile podpisu, urzędniczka ma w
      biurku ileś dokumentów in blanco ot tak sobie leżeć, inna w domu przechowuje
      oświadczenia majątkowe, ABW robie nieudolne rewizje, komuś giną pieniądze
      (drobne 15 tys złotych), ktoś znajduje czyściutkie banknoty (jakim cudem ?!)...
      Ktoś kogoś zatrudnia z "ulicy" niemalże "na gębę"... za dużo tutaj niedomówień
      i sztucznych przypadków... Nierealne, niemożliwe... coś smierdzi... pytanie od
      kogo tak leci ?!

      Co do artykułu... no cóż, temat sensacyjny, właściwie wymagający jakiegoś
      dziennikarskiego rekina, a tutaj skromna, szerzej nieznana dziennikarka...

      Za chwilę pójdę oglądać "Z archiwum X" bo chyba wpadnę w paranoję...
    • nemeth Re: Przypadki Anny Jaruckiej 24.08.05, 20:31
      Gratuluje komisji sledczej ktora uwaza Jarucka za wiarygodnego swiadka.
      Kretacz - kretacza zawsze poprze.
    • callisto1 Ładne rzeczy działy się w tym MSZ! Ale to właśnie 24.08.05, 20:34
      stawia ministra Cimoszewicza w nie bardzo korzystnym świetle!Paradoksanie,he,he
      Jako ówczesny szef tego resortu jest odpowiedzialny za to kto tam pracowal i że
      takie żałosne incydenty miały miejsce.Wydaje mi się,ze "Wyborcza" oddała panu
      Cimoszewiczowi tzw. niedźwiedzią przysługę,he,he
      • sclavus Re: Ładne rzeczy działy się w tym MSZ! Ale to wła 24.08.05, 21:30
        callisto1 napisał:

        > stawia ministra Cimoszewicza w nie bardzo korzystnym świetle!
        Paradoksanie,he,he
        >
        > Jako ówczesny szef tego resortu jest odpowiedzialny za to kto tam pracowal i
        że
        >
        > takie żałosne incydenty miały miejsce.Wydaje mi się,ze "Wyborcza" oddała panu
        > Cimoszewiczowi tzw. niedźwiedzią przysługę,he,he

        Nie przypuszczałbym nigdy, że praca ministra polega na tym, żeby być
        kadrowcem...
    • ezpa7z9 Sumienie ją ruszyło! buhahaha 24.08.05, 20:34
      ,,Ale w lipcu, kiedy oglądała zeznania swojego byłego szefa przed komisją
      śledczą, uznała, że trzeba skończyć z kłamstwami''.Ciąża ciążą a kasior
      potrzebny,bo do życia w zbytku się przywykło.Akcyjka dobrze pomyslan:
      1.Punkty dla mężusia,może go nie wyciepią z ABW jako czlowieka postkomuchów.
      2.Może do roboty jakiej matkę karmiącą wezmą ,niech by nawet za marne 20 patoli.
      3.Przecież nie można sie stoczyc i żyć ,,za te polskie 2 tysiące''albo jeszcze
      mniej.Dwa patole to rodzina jaruckich wydaje w na zakupy tygodniowe podstawowych
      produktów żywnościowych :krewetek,kawioru i Dom Perignion oraz cygarek dla
      p.Jaruckiego.
      Bliadz i wsio jak na Bialej Rusi mawiają.
    • unamatita Re: Przypadki Anny Jaruckiej 24.08.05, 20:35
      Od jakiegoś czasu niektóre artykuły w GW wyglądają tak, jakby guru zapragnął pozyskać lewicowy elektorat??? Ciekawe czy to zwrot dziejowy czy zwykły powrót do korzeni???
      u.
    • jerzy.kosecki Re: Przypadki Anny Jaruckiej 24.08.05, 20:43
      trudno mi o tym pisac, ale o zatrudnieniu, w naszych urzędach centralnych,
      decyduja nie kwalifikacje, a układy. Tak było, i - nie mam wątpliwości, że tak
      będzie. Każda ekipa która dorwie się do władzy obsadza swoimi ludzmi, nie tylko
      kierownicze stanowiska, ale kierowców i sprzątaczki, tak było w MSZ. Partie
      polityczne szermują słowem "Ojczyzna, Polska" to jest kłamstwo: mają w dupie
      interes kraju, Liczy się prywata i (co najwyżej) interes korporacji (partii).
      Taka władza jakie społeczeństwo. Zobaczcie: 40 % Polaków deklaruje pójście do
      wyborów. Kto wygra: hołota.
      • emeryt21 Re: Przypadki Anny Jaruckiej 25.08.05, 09:56
        Czytam te wszystkie posty i jestem zdruzgotany.Wychodzi szydlo z worka.Zawsze
        wiedzialem,ze w "warsiawce" zyja i "pracuja" cwaniacy,ale ten ekshibicjonizm
        przechodzi pojecie.Przeciez te wystepy Jaruckiej przed "komisja-cyrkiem" sa
        takimi grubymi nicmi szyte,ze trudno pojac,ze ktos jeszcze w to uwierzy.Dajcie
        spokoj.Cimoszewicz Wam nie pasuje,bo ma pochodzenie niewlasciwe.Jesli jest
        prawoslawny,to juz calkiem klapa.Nawet Tusk i Kaczynski z ich partyjkami nie
        komentuja tego,bo wiedza,ze to przekroczylo wszelkie granice
        przyzwoitosci.Oczywiscie nie wiem kim jest Jarucka,ale jestem wiecej niz
        pewien,ze za tym stoi Miodowicz,Gertych,Macierewicz i inne oszolomy dopuszczone
        do politycznego koryta.Pozdrawiam-niewlasciwy wyborca z prowincji.
    • bananekk shock & horror 24.08.05, 20:58
      artykuł czytało się niczym dobry kryminał...
      Jarucka nieźle kombinuje i szczerze nie wierzę w żadne jej słowa i wydaje mi
      się jeszcze bardziej żałosna niż sam Cimoszewicz
      <na którego przez tę całą aferę nie zagłosuję>
      • 1europejczyk Dokladnie jak mawia osobka, ktora lubie 24.08.05, 21:12
    • anewa Re: Przypadki Anny Jaruckiej 24.08.05, 21:33
      Po przeczytaniu waszego artykulu upewniłam się tylko w przekonaniu, ktorego
      nabrałam śledząc sprawę w telewizji. Jarucka to intrygantka, zle jej z oczu
      patrzy:) taka niejasna przeszlośc, wrecz kryminalna, a teraz chce być pierwszym
      sumeieniem kampanii wyborczej 2005!!!nie budzi zaufania, najgorsze jest, ze
      pewnie nie znalazła sie sama....Uroczy posel Miodowicz miał wiele szczęścia
      trafiając na jej historię przez łańcuszek znajomych znajomych. Jakie to
      szczęście!!! ze uratował kraj przed Cimoszewiczem:))) Nie jestem zwolenniczką
      marszałka, ale to dla mnie ewidentna gra wyborcza, bardzo brudna...a nam sie
      wmawia ze to zbieg przypadkow...szkoda słów...Zbaczając z tematu, Miodowicz
      wyrósł na pierwszą antygwiazde tej komisji, jest obrzybliwy, obleśny, prostacki
      i wredny. Nie można go słuchac ani na niego patrzeć .Macierewicz przy nim to
      glos rozsądku...to tyle...pozdrawiam czytelników
      • qin Re: Przypadki Anny Jaruckiej 24.08.05, 21:55
        Anewa wiesz jak mi straszno z oczu patrzy poprostu agent co najmnij,konfident
        itd.
      • klip-klap Re: Przypadki Anny Jaruckiej 24.08.05, 22:35
        > Po przeczytaniu waszego artykulu upewniłam się tylko w przekonaniu, ktorego
        > nabrałam śledząc sprawę w telewizji. Jarucka to intrygantka, zle jej z oczu
        > patrzy:)


        Polecam wiecej tv i ludzi o budzacym zaufanie spojrzeniu, np.
        www.sejm.gov.pl/poslowie/posel4/293.htm
        • bladatwarz Niezrzeszony! 24.08.05, 23:56
          To: poseł NIEZRZESZONY jest najlepsze!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka