Dodaj do ulubionych

Nie jadę do Gdańska

25.08.05, 21:00
Mam nadzieję, że tego czerwonego pajaca nikt tam nie zaprosił.
Obserwuj wątek
    • krzy9sztof Re: Nie jadę do Gdańska 25.08.05, 22:36
      A ja podzielam opinię Kutza, choć wyrażoną w dosadny, charakterystyczny dla
      niego sposób.
      • janul1 Re: Nie jadę do Gdańska 26.08.05, 10:39
        "Dosadny" tzn prostacki, chamski i bezmyslny, co charakteryzuje towarzysza Kuca i cale srodowisko Gazety Wyborczzej i jego tuby PZPR vel SLD.
        • wetton Re: Nie jadę do Gdańska 26.08.05, 14:14
          To po cholere tu walku siedzisz idz poczytaj na onecie
          • abba15 Re: Nie jadę do Gdańska 26.08.05, 16:28
            wetton napisała:
            > To po cholere tu walku siedzisz idz poczytaj na onecie

            Podobno jest demokracja buraku
            bez nakazów i zakazów prostaku
            • darkuss Nie drapcie się "Dziewczyny" 26.08.05, 17:54
              Po co się obrażać nawzajem??? Fakt, jest demokracja, lecz żeby używać wyrazy, trzeba znać ich znaczenie. Czy wolnością słowa będzie jeśli powiem, że jesteś złodziej, burak, gnojek itp? - NIE. To nazywa się CHAMSTWEM, a nie demokracją...
              Pozdrawiam i życzę spokojnego podejścia do sprawy -nic się nie straci, a zyskać można.
              • ryba473 Re: Nie drapcie się "Dziewczyny" 26.08.05, 20:38
                darkuss masz zupełną rację.Bez wyzwisk,słow,które obrażają.Można przecież
                dyskutować normalnie
              • viking2 Re: Nie drapcie się "Dziewczyny" 27.08.05, 05:51
                > rzeba znać ich znaczenie. Czy wolnością słowa będzie jeśli powiem, że jesteś zł
                > odziej, burak, gnojek itp? - NIE. To nazywa się CHAMSTWEM, a nie demokracją...

                Dla scislosci: w kolebce (i ostatnim chyba juz bastionie) wolnosci slowa, jakim
                jest amerykanski system prawny, zasada jest prosta. Jesli epitety, ktorymi
                rzucisz, zahaczaja o zagadnienia prawa - na przyklad nazwiesz kogos zlodziejem
                czy gwalcicielem - to rzecz skonczy sie sprawa o znieslawienie, ktora przegrasz,
                jesli nie masz dowodow winy tego, kogo oskarzyles. Jesli natomiast nazwiesz go
                idiota, naiwniakiem, ograniczonym kretynem, czy klamca - to jestes chroniony
                przez zasady wolnosci slowa. Dlaczego? Dlatego, ze to tylko Twoja wlasna opinia,
                ze ktos jest glupcem, lub ze klamie - a nie mozna ustalac opinii metoda legislacji.
        • darkuss Re: Nie jadę do Gdańska 26.08.05, 17:46
          Dlaczego dzwon tak głośno dzwoni???
          - Bo w środku jest pusty....
          resztę zostawiam stali z jakiej został wykuty...
          Bez pozdrowień...
          • darkuss Re: Nie jadę do Gdańska 26.08.05, 17:48
            Dodam jeszcze, że ortografią piszących nie przejmuję się, lecz gdy ktoś ma zamiar się wypowiadać o kimś, powinien przynajmniej przepisać poprawnie nazwisko, w tym przypadku - KUTZ (a nie Kuc).
        • heureka7 Re: Nie jadę do Gdańska 26.08.05, 20:42
          Gdyby "Wybiorcza" podzielala opinie Kutza, w Polsce byloby nieco lepiej...
        • opty2005 Re: Nie jadę do Gdańska 26.08.05, 22:47
          zgadzam się z tobą w 100% im mniej komuchów w tym czasie i w tym miejscu tym
          mniej znieważania tej uroczystości
      • szpati Re: Nie jadę do Gdańska 26.08.05, 13:31
        Ja tez podzielam ta opinie
        Naprawde tak jest, ze wyjzezdajac po za wielkie miasta
        takie jak Warszawa, Krakow itd.
        W wielu przypadkach ma sie doczynienia z ogromna bieda i nedza
        Ci ludzie sa poswieceni dla nowego systemu
        Tak naprawde to oni nie maja szans
        Kogo jest to winna, tak naprawde nie da sie ocenic
        Ale nie sposob zmienic sposobu myslenia i mentalnosci ludzi
        w ciagu 5sek, trzeba pracowac nad nimi
        A nasze Panswto pracuje teoretycznie
        Takze w pelni sie zgadzam z ta opinia
        Dlatego naprawd epotzrbni nam sa politycy wysokiej klasy
        a takich jest brak
        potrzeba jest swiadomosc spoleczenstwa, ktore znow bedzie walczyc o siebie
        potrzebny jest impulsy i wyjscie z depresji
        Dla tych najbardziej krytycznych polecam przejazdke po Lubuskim
        a zwlaszcza w kierunku granicy niemickiej pomiedzy Zielona Gora a Niemcami
        Ku zdziwienu odkryjecie Polske lat 70 lub 80 gdzie niegdzie lekkie przejawy
        nowoczesnosci,ktore sa znikome
        Pelno prostytutek na ulicach, najzabawniejsze jest to ,ze jest obraz ,ktory
        pojawia sie w oczach Niemcow, bo sa to tereny przygraniczne
        takze serdecznie polecam

        • zbujowachata Re: Nie jadę do Gdańska 31.08.05, 12:20
          Tak masz rację jak wygladają tereny przygraniczne i Śląsk
          jednego tylko wielki Kuc nie mówi że to PRL Gierek wspólnie
          z takimi jak on sam ustawili górników na najwyższej półce
          społeczeństwa i ci górnicy czy pracowali wogóle przy wydobyciu
          węgla czy też nie UWIERZYLI że jak oni staną oni powiedzą stop
          to ta reszta cała się zawali . Aja mam pytanie do znudzonego senatora
          w którym to kraju na świecie górnik jest w pierwszej 10 drabiny społecznej.
          A jeżeli P. Kuc AKURATNIE ma frie time przjedzie się z Wrocławia lub Zgorzelnca
          trasą na wschód do granicy z Ukrainą może to byc Korczowa ,Medyka ,krościenko
          i jak minie Tarnów niech się dobrze przygląda i rejestruje zobaczy co
          może zrobić społeczność przez 15 lat która przez ostatnie 50 lat była odwrotnie
          do braci górniczej na ostatnim miejscu drabiny społ.
          Ciekaw jestem czy wyciągnie właściwe wnioski.
          Old Hors
      • mariasz77 Re: Nie jadę do Gdańska 26.08.05, 14:03
        Ja również zgadzam się z wypowiedziami pana Kutza, ale może szkoda, że swojego
        zdania nie wypowiedział publicznie, właśnie przy okazji spotkań rocznicowych.
        Żeby ci wszyscy, którzy sobie zawłaszczyli tą rocznicę usłyszeli słowa prawdy.
    • frank_drebin Hmmm a co robil wywiadowany w sierpniu 1980 r. ? 25.08.05, 22:47
      Z tego co wiem tak w drugiej polowie lat 70-tych ubieglego wieku rezyserowal na
      przyklad gierkowskie zjazdy mlodziezy socjalistycznej. Moze mu zwyczajnie
      glupio, ze nic nie zrobil w sierpniu 1980 r. i dlatego tam nie jedzie ?
      • ryba473 Re: Hmmm a co robil wywiadowany w sierpniu 1980 r 26.08.05, 20:46
        nie jedzie,bo nie tylko on,ale ci co najwięcej wtedy znaczyli,czyli
        ROBOTNICY,którzy dzisiaj są BEZROBOTNYMI,patrzą na te wygłupy i nie mogą
        zrozumieć co to za święto
    • leszek.sopot Pozdrowienia panie Kazimierzu 25.08.05, 23:05
      Mam podobne odczucia dotyczace rocznicowych uroczystosci.
      Powiedzial pan: "25 lat "Solidarności" to święto tych, którzy najwięcej zyskali
      na przemianach - najcwańszych, inteligentnych, tych co się odnaleźli w polskim
      drapieżnym kapitalizmie. Ja na pewno nie będę się identyfikował ani z takimi
      ludźmi, ani z takim świętem. Ci, którzy harowali na "Solidarność", najwięcej
      stracili na zmianach. Proszę spojrzeć, mamy 20-procentowe bezrobocie,
      somalijską nędzę w wielu regionach kraju, a państwo udaje, że nie ma sprawy".

      Moze to jeszcze skomentuje tym, ze niektorzy z tych "najcwańszych,
      inteligentnych, tych co się odnaleźli w polskim drapieżnym kapitalizmie" wydaja
      za pieniadze bardzo bogatych sponsorow ksiazke "Solidarnosc i duma" i mowia,
      ze "byli bardziej odwazni" - tak, jakby sie ci zwykli ludzie, dzis nieznani, a
      wowczas wiele ryzykujacy, nic nie znaczyli.
      • nordwest11 Re: Pozdrowienia panie Kazimierzu 26.08.05, 11:24
        Wszystko co napisał Kutz o biedzie, bezrobociu, rozwarstwieniu społecznym itd.
        to prawda. Tylko co pan Kutz robił przez ostatnie dwie kadencje Senatu, co robi
        w jednej partii z Henryką Bochniarz, Markiem Belką, Geremkiem, Balcerowiczem,
        Syryjczykiem itd.? Kutz jest jakby schizofrenikiem - jest elementem różowego
        establishmnentu że hej, a nagle kreuje się na robotniczego trybuna. Obłudne.
        • amazulu Re: Pozdrowienia panie Kazimierzu 26.08.05, 12:45
          Kutz powiedział prawdę. Przyznajemy to. Dlaczego zaraz jednak pojawiają się
          głosy, że nie miał prawa jej powiedzieć? Zamiast dyskutować o problemie, walimy
          w autora.
        • leszek.sopot Re: Pozdrowienia panie Kazimierzu 26.08.05, 14:47
          nordwest11 napisał:

          > Wszystko co napisał Kutz o biedzie, bezrobociu, rozwarstwieniu społecznym
          itd. to prawda. Tylko co pan Kutz robił przez ostatnie dwie kadencje Senatu,


          Wystarczy sie interesowac pracami senatu by wiedziec czym sie Kutz zajmowal.
          Jesli nie jestes zorientowany, to moge ci powiedziec, ze ok. 80 proc. miejsc w
          Senacie maja przedstawiciele SLD (a w poprzedniej kadencji troche mniej, ale
          tez wiekszosc, AWS). Kuzt wraz z Olga Krzyzanowska i Andrzejem Wielowiejskim
          mogliby moze gory przenosic, ale nawet glosowanie na dwie rece w Senacie na nic
          by im sie zdalo. Poza tym jest ogromna roznica miedzy Senatem i Sejmem - tego
          chyba nie trzeba tlumaczyc. Pan Kazimierz przez wszystkie lata swojej
          parlamentarnej kariery, z tego co pamietam, zawsze stawal po stronie
          robotnikow, prawdy i sprawiedliwosci. Nie ma klapek ideologicznych na oczach i
          potrafi powiedziec slowa krytyki takze w strone tych, ktorzy popierali UW czy
          teraz popieraja PD. Za to nalezy go cenic.


          > co robi w jednej partii z Henryką Bochniarz, Markiem Belką, Geremkiem,
          Balcerowiczem, Syryjczykiem itd.?


          Bardzo dobrze, ze tam jest, a niby dlaczego mialby nie byc. Czy gdyby ktos tak
          powiedzial wywiadzie, ale nie byl w PD to pialbys z zachwytu? 25 lat temu nie
          mialo dla nas zbytniego znaczenia kto mowi, ale co mowi, liczyly sie tez czyny
          i efekty pracy, a nie to czy firmowal to ktorys z idoli. Dzis niestety
          partyjniactwo uderza ludziom do glowy. Szczegolnie na internetowych forach.


          > Kutz jest jakby schizofrenikiem - jest elementem różowego
          > establishmnentu że hej, a nagle kreuje się na robotniczego trybuna. Obłudne.

          Taka glupia paplanina. Czy czlowieku chcesz by zamiast "rozowego
          establishmentu" byl, fiolkowy, zolty, pomaranczowy, czarny itd.? Zapewne
          bedziesz zadowolony gdy bedzie donaldowy, kaczorowaty, giertychowaty lub np.
          maciarewiczowaty establishment. Tylko co z tego... to taka karuzela z
          migajacymi postaciami, z ktorych kazda chce przekonac, ze ona jest tym lepszym
          sortem a inni to jakis towar z przeceny. Zamienisz sobie jedna elite na druga i
          pewnie bedziesz zadowolony. Tylko w tym samym momencie inni beda niezadowoleni
          i tez beda wyzywac nowa elite od najgorszych hien. I tak w kolko Macieju, a o
          idei solidarnosci to nikt nie pomysli, bo kazdy z pacanow bedzie uwazal, ze
          Solidarnosc to on. Bedziemy sie dzielic i klocic bez konca, rywalizowac i
          zwalczac - byc moze dlatego, ze malo jest tak myslacych ludzi jak Kutz.
          • amazulu Re: Pozdrowienia panie Kazimierzu 26.08.05, 14:58
            Świetnie, że to napisałeś
            • ukropp forum plucia... 26.08.05, 20:28
              podzielam zdanie leszka... milo czytac

              i swoja droga zaczynam brzydzic sie tymi forami, gdzie plucie i obrzucanie sie
              blotem przez frustratow roznej masci ma zastapic dyskusje o meritum. onet czy
              gazeta wszedzie sie robi tak samo. zal czytac. coraz ciezej znalezc spokojne
              rozsadne wypowiedzi. mamy demokracje wiec kazdy moze sobie popluc.
    • as200 Re: Nie jadę do Gdańska 26.08.05, 01:25
      Rozumowanie pana Kutza tylez szlachetne co naiwne.
      Czy widzial kto kiedy skuteczna, dobrze zrobiona i dobrze zakonczona rewolucje
      proletariatu ? Czy kiedykolwiek udala sie, poza rabunkiem, wyprawa chlopow
      panszczyznianych na dwory ? Nistety, nawet jesli krzywdzony proletariat i
      krzywdzeni chlopi maja racje to nie potrafia zbudowac nowej rzeczywistosci po
      spaleniu dworow, wypedzeniu krwiopijcow, czy rozwaleniu systemu komunistycznego.
      Do tego potrzebna jest odpowiednia klasa srednia z tradycjami miejsko,
      przemyslowo, rzemieslniczo, handlowymi. Rolnicze panstwo szlachty upadlo dawno,
      mieszczan nie bylo, a inteligencja walczyla w wojnach i powstaniach oraz
      emigrowala - a komuna dokonczyla dziela zniszczenia. Jedyny element jaki jest
      to "inteligencja nomenklaturowa" i spryciaze. I oni wlasnie organizuja Polske
      takie Kulczyki, Kwasniescy, Cimoszewicze, Solorze, Guzwaci, Jakubowscy,
      Peczaki, Getrychy, Lepery .... . Nieliczni fachowcy i ludzie z talentem, jacy
      jeszcze w Polsce pozostali, nie stanowia wystarczajacej masy krytycznej do
      objecia kierownictwa. Mogliby wrocic emigranci - ale taki mechanizm nie powstal
      - zreszta nie wiadomo czy bylby w ogole mozliwy.
      • annafryze Re: Nie jadę do Gdańska 27.08.05, 02:00
        as200 napisał:

        > Rozumowanie pana Kutza tylez szlachetne co naiwne.
        > Czy widzial kto kiedy skuteczna, dobrze zrobiona i dobrze zakonczona rewolucje
        > proletariatu ? Czy kiedykolwiek udala sie, poza rabunkiem, wyprawa chlopow
        > panszczyznianych na dwory ? Nistety, nawet jesli krzywdzony proletariat i
        > krzywdzeni chlopi maja racje to nie potrafia zbudowac nowej rzeczywistosci po
        > spaleniu dworow, wypedzeniu krwiopijcow, czy rozwaleniu systemu
        komunistycznego
        > .
        > Do tego potrzebna jest odpowiednia klasa srednia z tradycjami miejsko,
        > przemyslowo, rzemieslniczo, handlowymi. Rolnicze panstwo szlachty upadlo
        dawno
        > ,
        > mieszczan nie bylo, a inteligencja walczyla w wojnach i powstaniach oraz
        > emigrowala - a komuna dokonczyla dziela zniszczenia. Jedyny element jaki jest
        > to "inteligencja nomenklaturowa" i spryciaze. I oni wlasnie organizuja Polske
        > takie Kulczyki, Kwasniescy, Cimoszewicze, Solorze, Guzwaci, Jakubowscy,
        > Peczaki, Getrychy, Lepery .... . Nieliczni fachowcy i ludzie z talentem, jacy
        > jeszcze w Polsce pozostali, nie stanowia wystarczajacej masy krytycznej do
        > objecia kierownictwa. Mogliby wrocic emigranci - ale taki mechanizm nie
        powstal
        > - zreszta nie wiadomo czy bylby w ogole mozliwy.

        Nareszcie coś sensownego. Choć wrodzony sceptycyzm watpi czy "naiwne". Może
        trochę demagogiczne, zwłaszcza fragment o tym, że zamiast górników pieniądze
        powinny dostać gminy. Po to by ubezwłasnowolnić jednostkę? By urzednik
        zadecydował za nią? TO JUŻ CHYBA BYŁO... Choć u piewcy Gierka, takie pomysły
        nie powinny dziwić.
        Nareszcie
    • karul och, jaki piekny ten 26.08.05, 05:27
      solidarnosciowy pic, ten wspanialy szwidnel roku 1980.

      pucz przeciw prl tych nieudacznikow z rozmaitych stoczni jakie nie powinny
      funkcjonowac oraz tych "robotnikow" z instytutow badan literackich wyszedl
      bokiem klasie robotniczej. a dobrze wam tak, matoly - trzeba bylo sluchac
      rakowskiewgo i urbana. a tak obudziliscie sie z reka w nocniku. smierdzi z
      niego strasznie.
      • amazulu Re: och, jaki piekny ten 26.08.05, 09:12
        Mało smaczny ten twój "żart"
      • grzegorzlubomirski Tak jest 26.08.05, 10:27
        Ludzie pracy w 1989 mieli caly majatek tego kraju w swoich rekach i zachowali
        sie jak malapa ktora dostala zegarek, albo jeszcze gorzej.

        Oddali wszystko za poldarmo zagranicznym i z rzadka swoim cwaniakom, za nic nie
        zobowiazujaca obietnice powszechcego dobrobytu. Solidarnosc za to odpowiada w
        100%.

        Na pochybel draniom.

        Paradoksalnie wierzeze ze gdyby po 1989 PZPR pozostala przy wladzy ten proces
        by sie tak szybko nie dokonal.
      • insite karul, jestes najoryginalniejszy na forum, moze i 26.08.05, 12:25
        glupi, ale oryginalny.

        karul napisał:

        > solidarnosciowy pic, ten wspanialy szwidnel roku 1980.
        >
        > pucz przeciw prl tych nieudacznikow z rozmaitych stoczni jakie nie powinny
        > funkcjonowac oraz tych "robotnikow" z instytutow badan literackich wyszedl
        > bokiem klasie robotniczej. a dobrze wam tak, matoly - trzeba bylo sluchac
        > rakowskiewgo i urbana. a tak obudziliscie sie z reka w nocniku. smierdzi z
        > niego strasznie.
    • czeslaw131 Re: Nie jadę do Gdańska 26.08.05, 10:01
      Brawo Panie Kutz.Więcej takich ludzi jak Pan ,a ten świat byłby lepszy.Z tych
      samych powodów i ja bym nie pojechał,gdybym nawet miał zaproszenie.Z
      poważaniem -Czesław Lipka.(były więzień polityczny Z.K.Strzelin)
    • amazulu To jest spór o wartości 26.08.05, 10:26
      Co jest na pierwszym miejscu? Człowiek czy idee, człowiek czy rozwój
      gospodarczy, który jakoś dziwnie nie przekłada się na wzrost poziomu życia
      zwykłego człowieka. I to, co zauważa Pan Kazimierz Kutz: jak w kraju, który
      kocha papieża i jest tak katolicki, może być tylu wykluczonych. I dlaczego w
      tym kraju daje się wiarę protestanckiemu zabobonowi, że każdy człowiek jest z
      natury przedsiębiorcą, więc powinien sobie poradzić sam, a skoro nie potrafi,
      to jego wina.
    • janul1 Pojedzie pan w zamian na zlot lewackich bandytow 26.08.05, 10:37
      Tam pana miejsce bedzie pan tokowal zeby zadnemu kapusiowi i esbekowi nie stala sie krzywda i wyglaszal swoje tyrady mądrosciowe rodem z lewackich kursow wieczorowych dla towarzyszy z Gadziny Wyrodnej.
    • and-j1 MA RACJĘ W POLSCE CZŁOWIEK SIE NIE LICZY, TYLKO CO 26.08.05, 11:45
      ON ZROBIŁ ŻEBY BYŁO ODWTROTNIE
    • and-j1 CZŁOWIEK BRZMI DUMNIE TYLKO NIE U MNIE to zasada 26.08.05, 11:48
      której wszyscy politycy hołdują.A człowiek powinien byc najwyzszą wartością, ale
      tak nie jest.............
    • insite zgadza sie, Komuch z kamienia. 26.08.05, 12:19
      Panstwa ma dac, panstwo ma zadbac.
      Solidarnosc wygrala poniewaz robotnicy RAZEM z inteligencja, a potem i
      rolnikami, wystapili przeciwko systemowi.
      Sami robotnicy dali d w 1956, inteligenci w 1968 (prawda panie Michnik?).
      Kto nalegal na WOLNE ZZ, przeciez nie robotnicy. To zasluga doradcow, o czym
      czerwony senator wygodnie zapomina.
      25 lat, a jednak smutna rocznica.
      • block-buster Panie Kazimierzu!To ja Panu przywiozlem Gdansk 26.08.05, 13:26
        W dzien po podpisaniu porozumien w stoczni Lenina pojechalem bylem,pamietam
        dobrze,na Slask do przyjaciol odpoczac od styropianu.Ci zaprowadzili mnie do
        Kutzow.Wiesz,ma nowa zonke,Grazynke z Gdanska.Opowiesz mu co i jak tam bylo w
        tej stoczni.No i tak poznalem bylem panstwa Kutzow.A nawet Anrzeja
        Czeczota,ktory tez tam stale byl obecny.Spedzilem u Kutza chyba tydzien,jako
        gosc ze strajku.Od tego czasu Go nie widzialem,bo dostalem od SB paszport w
        jedna strone i tak wyladowalem w Londynie.Ale paszportu na brytyjski nigdy nie
        zamienilem,choc moglem praktycznie od razu.I nadal mam ten one way ticket.
        Ad rem:oczywiscie pan Kazimierz ma troche racji,nawet wiecej niz troche.Ale tez
        belkocze o tym,ze to robotnicy zrobili sierpien.Nie,panie Kazimierzu.Jest pan
        niezlym rezyserem,ale historyk z pana do bani.Zapewniam pana na 111 procent,ze
        robotnicy nie mieli nic wspolnego z sierpniem,poza uczestnictwem,jako
        masa/nacisku/.Strategicznie i logistycznie sierpien przygotowalo doslownie pare
        osob.Nie ma wsrod nich Lecha,choc bez watpienia Lech byl czystym uczciwym do
        cna przywodca i nalezy Mu sie chwala.Bo Lech,panie Kazimierzu,wybaczy Pan,nie
        jest inteligetny.Nawet dzisiaj,po latach obrobki i praktyce.To nadal
        prosty,uczciwy parafianin ze wsi.
        P.S.Po raz pierwszy od 25 lat zamierzam przyjechac do Polski za pare
        tygodni.Nie wiem,co jest,ale cholernie tesknie.Z przyjemnoscia Pana odwiedze w
        Katowicach czy Warszawie.Ja robie w jednej z najlepszych firm na swiecie.Jestem
        gosc,jak kiedys gornik po wyplacie.A o Sierpniu i co,gdzie,kiedy,to wiem
        lepiej,niz wszyscy obecni czlonkowie panny S,jak o niej mawialismy...Sciskam
        dlon!
        • ryszard.ostrowski Re: Panie Kazimierzu!To ja Panu przywiozlem Gdans 26.08.05, 14:15
          Witaj!,block-buster:)Bardzo chciałbym się z Tobą spotkać,w Gdańsku,o ile to
          tylko będzie możliwe;-),Serdecznie pozdrawiam:)Ostry107.
          • block-buster Ostry,to Ty jeszcze zyjesz,dobry Bog Cie pilnuje.. 26.08.05, 15:49
            Moj e-mail:wieslawwaldemar@yahoo.co.uk
            • ryszard.ostrowski Re: Ostry,to Ty jeszcze zyjesz,dobry Bog Cie piln 26.08.05, 18:47
              block-baster! hihi:),wielu juz by chetnie przeczytalo moj nekrolog:),ale
              daleka droga do RIO!...hihi;-)Dzieki za adres mailowy ,odezwe sie:)I do
              spotkania!,w Gdansku!:)Poki co serdecznie pozdrawiam:)Ostry107.
    • jezul Kutz-szwab 26.08.05, 13:30
      Niech siedzi w domu i oglada swoje "arcydziela".
      • darkuss Re: Kutz-szwab 26.08.05, 17:55
        Dlaczego szwab? Dlatego, że jest Ślązakiem? Dlaczego tak Go nie lubisz? Proszę powiedz. Może uzasadnisz swoją wypowiedź, a nie tak - ot powiedziało mi się...
    • inet1 Re: Nie jadę do Gdańska 26.08.05, 13:48
      Dziękuję, bardzo Panu dziękuję za ten wywiad . Nareszcie ktoś mówi dokładnie to
      co widać dookoła nas w Polsce.
    • katmoso Kutz o biedzie 26.08.05, 13:50
      Trudno nie zgodzić się z diagnozą Kutza odnośnie polskiej biedy, tej ze wsi,
      tej z małych miasteczek , tej ze Śląska i tak dalej. Jednak obwinianie elit, w
      których samemu od lat sie jest wygląda na nic więcej jak populistyczna
      zagrywkę. Łatwo się potępia w czambuł innych, ale co Pan, jako wicemarszałek
      Senatu zrobił dla ulżenia trudnej sytuacji Polaków?
      Nie podoba mi się też dewaluowanie przez Kutza wolności słowa, którą wywalczyła
      Solidarność. Jego zdaniem jest ona nic niewarta jeżeli człowiek żyje w nędzy.
      Może najwyzej sobie pogadać, ale to nie zmieni jego sytuacji materialnej.
      Bardzo nibezpiecznie brzmi takie stwierdzenie. Stąd jeszcze krok do wołania o
      władzę autorytarną, która ograniczy swobody jednostki, ale zmniejszy bezrobocie
      i podniesie stopę zyciową. Nie tędy droga! Jakby Pan sie czuł, gdy nagle
      zabraniają Panu kręcić filmy na wszelkie tematy, które Pana interesują, za to
      dają kupę kasy, willę w Sopocie i każdemu Polakowi po 800 socjału? Czyż już tak
      kiedyś nie było? Jeśli tak było dobrze, to po co Solidarność, po co te
      dzisiejsze spory?
    • simile60 Re: Nie jadę do Gdańska 26.08.05, 13:58
      Dziękuję Panu, że powiedział Pan trochę prawdy. Jednak bieda nie jest medialna
      i dlatego o niej się nie mówi. Obserwuję Pana wypowiedzi i zawierają one gorzką
      prawdę. Niestety nie trafia ona do nikogo. Życzę Panu aby mówił Pan o tym dalej
      i jak najdłużej przypominał o tym wszystkim wokół. Pozdrawiam.
    • serwal Re: Nie jadę do Gdańska 26.08.05, 14:03
      No i bardzo dobrze, że nie jedzie. W Gdańsku jest silnie konserwatywne
      społeczeństwo. Kutz mógłby poczuć się wyrzutkiem. Wszak wszyscy pamiętamy jego
      poparcie dla homoseksualizmu.
      • wirusx Re: Nie jadę do Gdańska 26.08.05, 14:30
        Serwal, wszak to nie zjazd homofobów?
        A może coś przegapiłem, a Ty z tych "lepiej poinformowanych" ?
      • dobromir3 Re: Nie jadę do Gdańska 26.08.05, 14:41
        a ty nie popierasz homoseksualizmu, tak? a ja nie popieram posiadania grupy
        krwi 0.


        serwal napisał:

        > No i bardzo dobrze, że nie jedzie. W Gdańsku jest silnie konserwatywne
        > społeczeństwo. Kutz mógłby poczuć się wyrzutkiem. Wszak wszyscy pamiętamy
        jego
        > poparcie dla homoseksualizmu.
    • indris Kilka słów prawdy... 26.08.05, 14:09
      ...przyda się przed nadchodzącą powodzią rocznicowego załgania.
      • edi54 Re: Kilka słów prawdy... 26.08.05, 14:48
        trudno nie podzielic slusznosci mysli,ktorej kosccem jest poglad ,ze
        w zyciu najwazniejsza jest Prawda.
      • r306 Re: Kilka słów prawdy... 26.08.05, 15:44
        Misiu, chcesz prawdy?
        Brzmi ona tak - nigdy i nigdzie nie bedzie tak, ze wszystkim bedzie dobrze.

        Chyba, ze jestes wyznawca jednej z trzech wielkich religii swiata - one
        obiecuja takie miejsce... po smierci.
        • edi54 Re: Kilka słów prawdy... 27.08.05, 08:43



          Twoja teza jest niewatpliwie sluszna.Mowimy tu jednak o konkretnym
          historycznym wydarzeniu , o Sierpniu 80.Otoz Ci ,ktorzy wzniesli
          wysoko sztandar walki o lepsze zycie dla siebie ( i nie szczedzili ofiar)
          w ostatecznym rozrachunku poniesli totalna kleske.Utracili swa sile
          (jako klasa spoleczna) i zostali zepchnieci ( w przewazajacej wiekszosci)
          w obszar ,jesli jeszcze nie nedzy , to ubostwa.Wracajac do przywolanej
          przez Ciebie tezy stwierdzam , bez ryzyka najmniejszego bledu,ze nigdy
          wczesniej w tym kraju nie bylo tak jaskrawych i na taka skale dysproporcji
          w warunkach bytowania(poziomie zycia).Zreszta , bylo
          do przewidzenia ,ze jesli dojdzie do zmiany ustroju to robotnicy
          najbardziej dostana w d... ( bo to bedzie rodzacy sie na nowo XIX wieczny
          kapitalizm).Wiekszym jednak dramatem ,kpina z historii jest to,ze
          slowo "Solidarnosc" stalo sie jedynie pustym frazesem ,wykorzystywanym
          instrumentalnie przez politykow dla doraznych celow politycznych.
          Przy okazji rocznicy Sierpnia 80 uparcie powtarzam wolanie , by
          w kazdym domu , w kazdej rodzinie moglo sie znalezc (tak jak Konstytucja)
          21 postulatow z Gdanska 80.Ku opamietaniu i ku przestrodze.

    • dobromir3 Re: Nie jadę do Gdańska 26.08.05, 14:34
      Niestety, az przykro to czytac. Plytkie to potwornie. A tak szanowalem Kutza...
      A ten tu sie przymila, ze z proletariackiej perspektywy, ze zmarnowano zryw...
      Wielki spec od gospodarki sie znalazl. I Unia Wolnosci poparla go do senatu...
      Wielki czlowiek, dobry rezyser, intelektualista... zapewne uczciwy, ale nie
      majacy pojecia o gospodarce, myslacy zyczeniowo. Tylko po co tak p... 3 po 3
      jak sie nie ma pojecia? I jak te "wielka energie" miano by wykorzystac?
      Postawic jakas tame, roboty drogowe zorganizowac? A moze jakas spoleczna
      zrzutke na splate dlugu zagranicznego? O co chodzi w tych zakleciach?
      Powtarzaja to lewicowi manipulatorzy i zmanipulowane pieknoduchy, jakim
      niestety okazal sie Kutz. Ale niech mi ktos wytlumaczy co to by mialo
      oznaczac....
    • edi54 Re: Nie jadę do Gdańska 26.08.05, 14:44

      Jestem zaskoczony ,ze p.Kutz nie przewidzial ,ze zmiana systemu
      ustrojowego przyniesie robotnikom marna wegetacje.Toz od poczatku
      "Solidarnosci" bylo wiadomo,ze robotnikom przypadla w udziale jedynie
      rola zburzenia starego porzadku.Byli jedyna sila zdolna obalic system.
      Dzis niewatpliwie wielu z nich stawia sobie retoryczne pytanie: i po co
      nam to bylo? Zostali , jak nigdy wczesniej , stlamszeni i upodleni.
      Skazani na brak lepszych perspektyw.Zabito w nich nadzieje.Historia
      zadrwila z nich okrutnie.Stad te przerazajace prognozy ,ze do urn
      wyborczych pojdzie okolo 40 % wyborcow.Najwyzszy czas na refleksje,
      czy jest jeszcze szansa na spoleczenstwo obywatelskie? Jestem pelen obaw,
      ze takiej szansy niestety nie ma.W kazdym badz razie szykujaca sie
      do objecia rzadow prawica jest zorientowana na interesy posiadaczy,
      nie na interesy pracownikow najemnych.Byloby oczywiscie czyms karygodnym
      kwestionowac trafnosc tezy,ze "Sierpien 80" stal sie zarzewiem
      zmian na mapie politycznej Europy i swiata.Wracajac do p.Kutza ,sadze,
      ze Jego wrazliwosc na to co "tu i teraz" moze byc inspiracja do nowego,
      obiecujacego filmu o obecnej polskiej rzeczywistosci.

    • m_lex Nic dodać, nic ująć, panie Kazimierzu 26.08.05, 14:49
      • svdmos Re: Nic dodać, nic ująć, panie Kazimierzu 26.08.05, 15:11
        Pan Kuc to niech sie przejedzie, ale do Sosnowca. Dla czerwonych nie a iejsca w
        Gdansku
    • blond_kasi ...który skrzywdziłeś człowieka prostego... 26.08.05, 15:24
      pamiętam to ich "zawołanie bojowe"... ironia historii...
      *
      poza wszystkim cieszy mnie, że w umoczonej w tym goownie po szyję wyborczej, przy wszystkich jej słabościach, obrzydliwościach, ciągle jeszcze jest miejsce na słowa kutza.
      *
      nic nie jest czarno biale.
    • r306 No, nooo... tylko.... 26.08.05, 15:30
      "Przyszedł Balcerowicz, kopnął gospodarkę - i to dobrze, bo skierował ją na
      nowe tory. Ale powinien przyjść też ktoś, kto pomyśli, jak połączyć tę
      nieodzowną potrzebę reform z minimalnym, zdroworozsądkowym zabezpieczeniem bytu
      ludzi. Nikt taki się nie pojawił, a praktyczna realizacja reform dostała się w
      ręce teoretyków, dla których ważny był model, system i cyfry, nie ludzie"

      No kurcze, szczeka mi opadla - POCHWALIL BALCEROWICZA!!! Tym bardzo mnie sobie
      zjednal i jestem w stanie wybaczyc pozostale marzenia o sprawiedliwosci.

      A tak gwoli uswiadomienia co poniektorym - jak widac nawet rezyser filmowy zna
      ksztalt rzadu, wiec zanim podniesiecie glos na Balcerowicza, to sobie
      uswiadomcie, ze w kazdym rzadzie sa rowniez inni ministrowie. Coz - akurat ten
      jeden dobrze wykonal swoja prace...
      I jeszce jedno - czy nie wydaje sie wam symptomatyczne, ze JEDYNYM ministrem
      spraw socjalnych, ktory jest znany powszechnie jest Jacek Kuron?
      Znamy kilku ministrow finansow, kilku ministrow przeksztalcen wlasnosciowych i
      skarbu, ba! nawet kilku ministrow zdrowia i edukacji, ale przy powszechnym
      biadoleniu o sprawach socjalnych TYLKO Jacek Kuron jest obecny w powszechnej
      swiadomosci... Do przemyslenia...

      I to "ALE" Panie Kutz - a czy nie zastanawia Pana fakt, ze jesli sie nie
      pojawil nikt (poza nadmienionym Jackiem Kuroniem, o ktorym Pan najwyrazniej
      zapomnial), kto bylby rownoformatowa postacia w stosunku do Balcerowicza i
      jednoczesnie bedacy przeciwaga socjalna dla dokonan ministra finansow, to nawet
      rachunek prawdopodobienstwa powinien Panu poddac mysl, ze widocznie... NIE MOGL
      SIE POJAWIC???

      A tak juz na koniec. Fajnie, ze kazdy ujmuje sie za biednych - tylko dlaczego
      NIKT NIC NIE ZROBIL, ZEBY IM BYLO LEPIEJ? :)
      To bylo pytanie retoryczne - pisze tak na wszelki wypadek hehehehe.
      • block-buster r-306 ma racje.Po stosunku do Balcera poznac ich.. 26.08.05, 15:56
        Kto za Balcerowiczem to na milion procent zawodowiec.Kto przeciwko-ten zalosny
        dupek zoledny.Ten jeden czlowiek zrobil wiecej,niz wszyscy pozostali
        ministrowie po 1989.
        • kresowiak1999 Re: r-306 ma racje.Po stosunku do Balcera poznac 26.08.05, 20:07
          Kto za Balcerowiczem to na milion procent zawodowiec.Kto przeciwko-ten zalosny
          dupek zoledny.Ten jeden czlowiek zrobil wiecej,niz wszyscy pozostali
          ministrowie po 1989.

          Święta prawda!
          nawet junta Jaruzelskiego nie przyczynila sie do tylu samobójstw co pan prof!

          zalosny dupek żołędny pozdrawia cw..a
        • heureka7 Re: r-306 ma racje.Po stosunku do Balcera poznac 26.08.05, 20:46
          owszem, zrobil wiecej - ale czy DOBREGO???...
          po pierwsze nie szkodzic...
        • polonus3 Re: r-306 ma racje.Po stosunku do Balcera poznac 27.08.05, 04:52
          Balcerowicz to taki chirurg, ktoremu sie operacje udaja tylko pacjenci
          umieraja. No ale to ich wina po co umieraja.
          No widzicie glupie robole co narobiliscie sobie swoja glupota. Gryzliscie reke
          co wam jesc dawala to teraz macie co chcieliscie.
          Ci, ktorzy was podszczuwali w 80-tym roku potraktowali was jak sie traktuje
          papier toaletowy. Po zastosowaniu wrzuca sie do muszli i spuszcza wode.
    • zyks Pierdoły.Histeryzuje.No i wybory,kto by nie chciał 26.08.05, 16:14
      do senatu. Robota żadna, a kasa i splendor leci, to ludzkie. Histeryzuje,
      bo:bezrobocie jest fakt. góra 10%, bo kto powiedział, że będzie lekko, bo jak
      likwidowała Taczerowa górnictwo w Anglii, też było ciężko,itp.itd. Ale robi
      postępy: poprzednio, jak pijane "górnicze" bydło narozrabiało w Wawie, to ich
      poparł mocno, a teraz zaczyna się dystansować od "bonzów". Najlepiej, niech się
      Kazio od polityki odczepi i zajmie filmami. No, ale ta kasa, człowiek przywykł...:)
    • klakierr Kwach i Belka będą niepocieszeni że zabraknie Kutz 26.08.05, 16:41
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka