Dodaj do ulubionych

"Times": bohaterowie Sierpnia znowu ofiarami

27.08.05, 16:15
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • aborpol Ofiary wywalczonego przez siebie systemu władzy 27.08.05, 16:41
      Najtragiczniejszym jest fakt, że robotnicy stali się ofiarami wywalczonego
      przez siebie systemu samorządnej władzy. Po raz kolejny rewolucja pożarła
      własne dzieci. A największymi beneficjentami obojga systemów są czerwoni
      bonzowie spod znaku sierpa, młota i nadzwyczaj zręcznie wpisanego, krzyża!
      Których jedyną religią jest władza, rządzenie i posiadanie!
      • sclavus Re: Ofiary wywalczonego przez siebie systemu wład 27.08.05, 16:48
        aborpol napisał:

        > Najtragiczniejszym jest fakt, że robotnicy stali się ofiarami wywalczonego
        > przez siebie systemu samorządnej władzy. Po raz kolejny rewolucja pożarła
        > własne dzieci. A największymi beneficjentami obojga systemów są czerwoni
        > bonzowie spod znaku sierpa, młota i nadzwyczaj zręcznie wpisanego, krzyża!
        > Których jedyną religią jest władza, rządzenie i posiadanie!

        Jednak powiedziałbym, że spadkobiercy tamtej Solidarności....
      • fritz.fritz Rakowski chcial dobic stocznie a potem Wales tez. 27.08.05, 17:50
        Jak mu zaczela odbijac lewa noga. Dla rzadu Mazowieckiego (Rakowski byl przed
        Mazowieckim) stocznia byla naturalnym zapleczem Walesy i ... tez chcial ja
        dobic.

        To jest bardzo dluga agonia. Stoczniowcy nie dostali realnje szansy na zdobycie
        rynku wlasnie dlatego ze byli symbolem.

        Mam nadzieje, ze k..., po wyborach cos sie zmieni.
        • funia81 Re: Rakowski chcial dobic stocznie a potem Wales 27.08.05, 23:55
          > Jak mu zaczela odbijac lewa noga. Dla rzadu Mazowieckiego (Rakowski byl przed
          > Mazowieckim) stocznia byla naturalnym zapleczem Walesy i ... tez chcial ja
          > dobic.

          Ciebie powinno sie dobic, zebys takich bredni nie wyspisywal.
          Wielkie przedsiebiorstwo, k.., zaje..sty eksport do ZSRR. Nic, tylko budowac na
          tym przyszlosc.
          Kiedy blok sowiecki padl, musialy tez pasc gospodarcze (w tym przemyslowe)
          fikcje, na ktorych sie opieral. Cud, ze FSO jeszcze rzezi. Zreszta niepotrzebnie.
        • alfredkujot Re: Rakowski chcial dobic stocznie a potem Wales 28.08.05, 03:12
          fritz.fritz napisał:

          > Jak mu zaczela odbijac lewa noga. Dla rzadu Mazowieckiego (Rakowski byl
          przed
          > Mazowieckim) stocznia byla naturalnym zapleczem Walesy i ... tez chcial ja
          > dobic.
          >
          > To jest bardzo dluga agonia. Stoczniowcy nie dostali realnje szansy na
          zdobycie
          >
          > rynku wlasnie dlatego ze byli symbolem.
          >
          > Mam nadzieje, ze k..., po wyborach cos sie zmieni.

          Tez mam nadzieje . Jest mi smutno.
          Mam w dupie dzis kombinatorow z tamtych lat.
          Mysle o nadziejach i uczuciach dzisiaj o UCZUCIACH z tamtych
          lat .Ludzie- ci robole zaczeli czuc -byc ludzmi . Przestali byc narzedziami
          w paranoidalnym Metropolis.Ci ludzie zaczeli CZUC i rozumiec ze CZUC
          mozna i trzeba.Ze nie sa smieszni gdy CZUJA.
          Uczucia nie byly chetnie widziane w prl-u.
          "Raccjonalny" pzpr nie znal takiej opcji. Urban wykluczal i kpil
          uczucia wg tych socjopatow byly i sa nieracjonalne.
          Stworzono model "intelektualisty" -zimnego cynicznego drania.

          Cholera mnie bierze jak sie na nasz burdel przygladam.
          Nawet z tej rocznicy zrobiono jarmarkt i kpine.
          Cimoszewicz , nalecz i olejniczak ktory postulaty solidarnosci traktuje jak sld
          byle pzpr. Kpina , chamstwo , lekcewazenie ...
          Gdzies w panstwie szanujacym swoich obywateli te kpiny nie mialyby miejsca.
          Tak jak sld potraktowalo solidarnosc widze paralele z potraktowaniem
          warszawskich powstancow....przez rzad -sld . Nigdy nie zapomne placzacych
          starcow w polskim sejmie.....Zaden szanujacy sie narod nie dpuscilby zeby
          oprawcy -ci ktorzy ten narod gnoili brali udzial z pozycji
          rzadzacego w tej uroczystosci...
          To tak jakby hitlerowcy swietowali zwyciestwo aliantow ....
          To co ma miejsce w Polsce to jest paranoja .
          >
          • zgw Re: Rakowski chcial dobic stocznie a potem Wales 28.08.05, 10:49
            A wiesz dlaczego tak się stało? Dlaczego tak się czujesz? Dlaczego oświadczasz,
            że masz wszystkich gdzieś? Bo brakło w Tobie tej iskry bożej, która przyświecała
            10 mln tamtych Polaków, tamtych, którzy są teraz w wieku emerytalnym, którzy
            dogorywają bez szansy na zmianę, na godne życie.
            Jeśli takie pokolenia będą dochodzić do władzy, będą dojrzewać tylko do
            nihilizmu - koniec. Nie ma nas!
            Wbij sobie to w głowę i zacznij myśleć zamiast utyskiwać. Zacznij myśleć
            pozytywnie.
      • ewa9823 Re: Ofiary wywalczonego przez siebie systemu wład 28.08.05, 14:31
        aborpol napisał:

        > Najtragiczniejszym jest fakt, że robotnicy stali się ofiarami wywalczonego
        > przez siebie systemu samorządnej władzy. Po raz kolejny rewolucja pożarła
        > własne dzieci. A największymi beneficjentami obojga systemów są czerwoni
        > bonzowie spod znaku sierpa, młota i nadzwyczaj zręcznie wpisanego, krzyża!
        > Których jedyną religią jest władza, rządzenie i posiadanie!

        rewolucja też zżera liderów .. ludzi, którym zawdzięczamy to, że żyjemy w
        wolnym kraju i to że "S" miała szanse powstać: Wałęsę, Michnika, Lityńskiego,
        Mazowieckiego, Blumsztejna, Łuczywo, SZczęsną Joannę i wielu innych, którzy nie
        bali się kontaktu z tymi ludźmi
    • sclavus medal 27.08.05, 16:47
      Gdyby rzeczywiście medal "za Solidarność" został ustanowiony, wystąpiłbym z
      wnioskiem o przyznanie mi tegoż.
      Powodów uzasadniających wniosek miałbym całą litanię...
      Gdyby zaś przyznano mi ten medal, z najdzikszą satysfakcą odmówiłbym przyjęcia
      go...
      Towarzystwo mi nie odpowiada... absolutnie nie!!!!
    • antonioni1 Re: "Times": bohaterowie Sierpnia znowu ofiarami 27.08.05, 16:48
      A iluż tych stoczniowców z tamtych czasów jeszcze w stoczni pracuje? Jeśli
      wtedy ktoś miał 40 lat i więcej, to dzisiaj jest na emeryturze. Jeśli miał 30
      to jest bliski emerytury. Dwudziestolatki z tamtych czasów mają dzisiaj po 50
      lat. Czy może ktoś mi podać przeciętny wiek tych, którzy tam dzisiaj pracują?
      Więcej rozsądku, a mniej histerii.
      • ewa9823 Re: "Times": bohaterowie Sierpnia znowu ofiarami 28.08.05, 15:02
        antonioni1 napisał:

        > A iluż tych stoczniowców z tamtych czasów jeszcze w stoczni pracuje? Jeśli
        > wtedy ktoś miał 40 lat i więcej, to dzisiaj jest na emeryturze. Jeśli miał 30
        > to jest bliski emerytury. Dwudziestolatki z tamtych czasów mają dzisiaj po 50
        > lat. Czy może ktoś mi podać przeciętny wiek tych, którzy tam dzisiaj pracują?
        > Więcej rozsądku, a mniej histerii.

        jo )

    • x-y-z Zabierzcie od Nas swe macki i mycki 27.08.05, 16:49
      Stocznie wybudujcie sobie u siebie!
      Naszą zostawcie w spokoju, aby jej mury na długo was zapamiętały i przypominały
      przyszłym pokoleniom Polaków ku przestrodze o takiej cywilizacji

    • indris Zaczęło się w Gdańsku... 27.08.05, 16:59
      ...a skończyło w Ożarowie...
      • x-y-z A ja już myślałam, że zaczęło się 27.08.05, 18:49

    • laclos Re: "Times": bohaterowie Sierpnia znowu ofiarami 27.08.05, 17:17
      Zaczęło się od protestów na tle ekonomicznym i socjalnym, ale dla ludzi, którym
      tradycyjnie (myślę tu o inteligencji, i to nie tej stworzonej dzieki Polsce
      Ludowej) nie było po drodze z socjalizmem wszystko jedno z jaka twarzą. Taki
      wybuch społeczny stwarzał szansę na osłabienie (na razie!) tej władzy, może na
      osłabienie załezności od "wielkiego brata" dzieki lepszej koniunkturze
      międzynarodowej. Stad tak szerokie poparcie dla strajków, stąd tylu wokół
      strajkujących tzw. ekspertów, którzy od lat walczyli o niezalezność polityczną
      Polski. Dla ludzi wyedukowanych jako tako bylo oczywiste, że w razie sukcesu
      rozwój gospodarki pójdzie w zupełnie innym kierunku niż wymarzyli to sobie
      protestujący robotnicy. Przykre, ale co zrobić. Dla mnie najwazniejsze jest
      uniezaleznienie kraju od wschodniego sąsiada i związanie Polski z Zachodem,
      czlonkostwo w NATO i Unii. Reszta, czyli bieda i bezrobocie, jakos sie z czasem
      naprawi
      • indris Inteligencja w roku 1980... 27.08.05, 17:28
        ...była w ogromnej większości "stworzona dzięki Polsce Ludowej". Wystarczy
        policzyć: ostatni maturzyści Polski przedwojennej, czyli rocznik 1921, mieli w
        1980 po 59 lat.
        • laclos Re: Inteligencja w roku 1980... 27.08.05, 17:36
          indris napisał:

          > ...była w ogromnej większości "stworzona dzięki Polsce Ludowej". Wystarczy
          > policzyć: ostatni maturzyści Polski przedwojennej, czyli rocznik 1921, mieli w
          > 1980 po 59 lat.
          Mówiąc o inteligencji tzw. "tarej" nie miałam na mysli ludzi, którzy pamietali
          II RP, a ich potomków, którzy wyniesli z domu przekonanie, że nie zyją w kraju
          suwerennym i że nic tej władzy nie zawdzięczaja, a wrecz przeciwnie, i że te
          władzę należy zwalczać, bo jest narzucona i szkodliwa społecznie. Takie
          wychowanie odbierało sie w tych rodzinach: pryncypia wychowawcze to byl
          patriotyzm i priorytet tzw. wyzszych wartosci nad "kiełbasą". A o "kielbasę"
          zaczęły sie strajki.
          • babaqba Re: Inteligencja w roku 1980... 27.08.05, 17:46
            laclos napisała:
            (...)> że nie zyją w kraju
            > suwerennym i że nic tej władzy nie zawdzięczaja, a wrecz przeciwnie, i że te
            > władzę należy zwalczać, bo jest narzucona i szkodliwa społecznie.(...)

            I słychać rechot historii: nadal tak jest! Wyraźnie widać, że dla kolejnych rządów RP Polacy są (w
            zależności od sytuacji) obciążeniem, dojnymi krowami, wrogami, zwalczanymi przeciwnikami... Polacy
            jako naród stracili wiele, kraj cofa się cywilizacyjnie. Zyskał tylko wielki kapitał i kler... Nie ma czego
            świętować.
            • laclos Re: Inteligencja w roku 1980... 27.08.05, 18:06
              Spróbuj nie oglądać się na polityke kolejnych rządów, tylko korzystaj z tych
              mozliwości, jakie dały ludziom przemiany. Możesz wyjeżdżać w świat, a tam
              pracować, zwiedzać, uczyć się, co tylko zdołasz sobie wywalczyć. Masz dostep do
              informacji (nawet teraz możesz przełączyć neta na nieco ciekawsze teksty niz w
              portalu "Gazety"). Mnóstwo prywatnych szkół, w których możesz uczyć sie ty, lub
              twoje dzieci. W księgarniach zalew wydawnictw rozmaitej maści. Mozliwość nauki
              języków, kursy, studia...Masz wreszcie WYBOR... Nie mówię juz o tym, że możesz
              spróbowac zarobic jakieś pieniądze na własną rękę, a przede wszystkim możesz sie
              wreszcie WYPOWIEDZIEC!!!!!!!!!!
              • indris Wybór wielu ludzi... 27.08.05, 18:20
                ..sprowadza sie do wyboru śmietnika w którym grzebią. Ale oni nie mają dostępu
                do internetu. A w PRL mieli do darmowych bibliotek.
                • laclos Re: Wybór wielu ludzi... 27.08.05, 18:25
                  Jesli ktoś ma cztery klasy podstawówki, jest bezrobotny, jest oczywiste, ze nie
                  ma zadnego wyboru. Znam takich ludzi i cierpie, że odbywa sie to w moim kraju.
                  Ale nie przesadzaj z tymi bibliotekami. "Elita" korzystajacych z tych gminnych
                  bibliotek czytała w najlepszym wypadku "tygrysy". Aczkolwiek zgadzam sie, że
                  lepiej czytać "tygrysy" niz nic
                • funia81 Re: Wybór wielu ludzi... 28.08.05, 00:02
                  Darmowe biblioteki nadal istnieja. To po pierwsze. To, ze jest ich mniej, nie
                  upowania cie do takiej demagogicznej manipulacji.
                  A po drugie, "wybor wielu ludzi sprowadza sie do wyboru smietnika..." to czysta
                  sofistyka. Bieda byla zawsze; jesli temu zaprzeczasz, to po prostu nie pamietasz
                  Gierka i jego czasow. Sorry. Dwadziescia lat temu ludzie nie grzebali w
                  smietnikach takze dlatego, ze nie bylo czego tam szukac. A teraz sa tacy, ktorzy
                  musza chodzic po smietnikach, ale znacznie wiecej jest takich, ktorzy moga -
                  wreszcie - przyzwoicie zyc, zamiast uprawiac de facto zebranine i prosic panstwo
                  a to o mieszkanie, a to o samochod, a to o urlop w Bulgarii... Dzis trzeba na to
                  wszystko ciezko pracowac - ale za to nie musisz zapisac sie do partii, zeby zyc
                  dostatnio, moze nawet przyjemnie.
                  • balcerkiewicz Re: Wybór wielu ludzi... 28.08.05, 12:14
                    Biblioteki należy zlikwidować, bo są nierentowne.
                • piotr.sobolewski Re: Wybór wielu ludzi... 28.08.05, 12:35
                  > ..sprowadza sie do wyboru śmietnika w którym grzebią.
                  > Ale oni nie mają dostępu
                  > do internetu. A w PRL mieli do darmowych bibliotek.

                  A dzisiaj biblioteki są płatne? Ludzie, którzy nie czytają książek, nie czytają ich z powodów innych niż brak kasy.


        • x-y-z Re: Inteligencja w roku 1980... 27.08.05, 18:52
          I to na dodatek nie żadna inteligencja, tylko pośpiesznie przyuczeni w jakiś
          zagranicznych ośrodkach
      • kaganowski Re: Bieda ı bezrobocie 28.08.05, 13:00
        Bieda ı bezrobocie zawsze towarzyszyly kapıltalimowi, bo taka jest logika tego
        systemu. Wzgledny dobrobyt ludzı pracy w USA czy Europie Zachodnıej w latach
        1945-1975 a nawet do roku 1990 to byl glownie wynık istnıenia socjalizmu w
        ZSRR, ChRL i Europie Wsch., w tym i w Polsce (PRL). PRL upadlo dziekı
        solıdaruchom, a rachunek wystawiono naiwnym robolom, uzytym przez agentow KORu
        i skı jako bezwolne narzedzıa w ceu uzyskania wladzy... :(
      • doktor.1 Do LACLOS ! - Droga Pani, samo się nie naprawi ! 28.08.05, 13:30
        Szanowna laclos

        Napisałaś cyt. : „Dla mnie najważniejsze jest uniezależnienie kraju
        od wschodniego sąsiada i związanie Polski z Zachodem, członkostwo w NATO
        i Unii. Reszta, czyli bieda i bezrobocie, jakoś się z czasem naprawi”.

        Taki tekst może napisać tylko ktoś, kto ma potężne braki w zakresie wiedzy
        na temat podpisanych warunków w ramach paktu NATO i jeszcze większe braki
        w zakresie wiedzy, czym jest Unia Europejska i jaka jest rola Polski w tym
        molochu. Ponadto jeśli piszesz, że biedę i bezrobocie JAKOŚ się z czasem
        naprawi, to do końca nabrałem przekonania, że powinnaś być na etapie
        dokształcania się, nie zaś pisania, albowiem z całym szacunkiem dla Ciebie –
        nie kwalifikujesz się jeszcze do pisania jakiegokolwiek tekstu na powyższe
        tematy. Tylko nie mów mi, że mamy wolność słowa i każdemu wolno ( ? ) pisać.
        To prawo jeszcze nie daje Tobie legitymacji, by obnażać się na publicznym
        forum i odsłaniać swój jakże mizerny zasób wiedzy, przez co dajesz świadectwo
        światu o swojej wątłej erudycji. No, chyba że jesteś intelektualną masochistką.

        Rzeczpospolita Polska w NATO. Czy jest to powód do dumy ?

        Dnia 12 III 1999 - W Idependence (stan Missouri - USA) Minister Spraw
        Zagranicznych RP, B. Geremek przekazał na ręce Sekretarz Stanu USA,
        p. M. Albrigh akt przystąpienia Polski do Traktatu Północnoatlantyckiego.
        Z tą chwilą Rzeczpospolita Polska stała się formalnie stroną Traktatu -
        członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jeśli zagłębisz się w dostępne
        dokumenty nie objęte klauzulą tajności, to już z ich treści wynika,
        że nie są to korzystne warunki dla Polski. Ponieważ historia lubi się
        powtarzać, to przypomnę, iż przed II wojną światową też byliśmy w sojuszu
        militarnym z Francją i Wielką Brytanią. Historia dowiodła, że jeśli my Polacy
        umiemy liczyć, to powinniśmy przede wszystkim liczyć na siebie, nie zaś
        na sojuszników, bo ci mają to do siebie, że włączają się wówczas, gdy widzą
        swój interes, - tym samym gwałcąc zapisy wynikające z podpisanego traktatu.
        Poza tym Wojsko Polskie w ramach dostosowania się do warunków wynikających
        z traktatu z Paktem NATO, - musiało znacznie zredukować ilość pułków liniowych,
        logistycznych i ośrodków szkolenia specjalistów wojskowych, zlikwidować
        kilkanaście szkół podoficerskich, szkół chorążych i wyższych szkół oficerskich.
        I nie wierz w brednie, jakoby w Iraku Wojsko Polskie brało udział w „misji
        stabilizacyjnej”. Owa „misja stabilizacyjna” niczym się nie różni w swych
        założeniach taktycznych od okupacji, jaką nam swego czasu zgotowały Niemcy
        hitlerowskie w czasie II wojny światowej.
        Jeśli rozpatrywać będziemy nasze członkostwo w NATO od strony ekonomicznej,
        to zauważymy, że na nic się zdały umowy offsetowe i ewentualne kontrakty
        w odbudowie zniszczonego przez lotnictwo U.S. Army Iraku, mające Polsce
        zrekompensować koszty udziału naszej armii w wojnie w Iraku. Nasza bardzo
        okrojona liczebnie armia jest wykorzystywana przez sojuszników NATO-wskich,
        co przy zredukowanym o około 40 proc. funduszu z budżetu państwa nie pozostaje
        bez znaczenia. Nie uwierzysz, jeśli Ci napiszę taką oto informację:- jesienią
        minionego roku rozmawiałem z młodym człowiekiem po maturze, odbywającym
        zasadniczą służbę wojskową w jednym z pułków szkoleniowych. Powiedział mi,
        że w trakcie całego cyklu służby ( szkoła podoficerska 4-m-ce + 6-m-cy praktyka
        tzw. dowódcza w pułku liniowym ) program szkolenia strzeleckiego przewidywał
        2 ( słownie: dwa ! ) strzelania z karabinku KbkAK,. Czyli owi szkolący się
        żołnierze mieli w sumie do dyspozycji po 10 naboi kal. 7,62 mm. To już zakrawa
        na skandal !!! Mój rozmówca wyjaśnił, że na większą ilość naboi wojsko nie ma
        pieniędzy.
        Czy zatem uważasz, że tak „wyszkolony” żołnierz byłby w stanie spełnić
        oczekiwania społeczeństwa w chwili zagrożenia agresora ?
        Sam jestem porucznikiem rezerwy WP, a szkołę podchorążych rezerwy i służbę
        wojskową w pułku liniowym odbywałem w latach 1981–82 i wiem, jak powinno
        wyglądać szkolenie strzeleckie.
        Zauważ, że w całej historii Wojska Polskiego nie znajdziesz zapisu,
        który mówiłby o tym, że WP prowadziło wojnę agresywną. Zawsze była to wojna
        obronna i tak powinno zostać na wieki. Jednak dzięki L. Wałęsie, B. Geremkowi,
        A. Kwaśniewskiemu i jego doradcom, - Polska poprzez sojusz z NATO została
        uwikłana w wojnę w roli współagresora. Ludność krajów arabskich ma bardzo dobrą
        pamięć i zapędy odwetowe, które daj Boże, - by się nie ziściły. Wówczas nie
        mielibyśmy co liczyć na sojuszniczą U.S. Army, tym bardziej na pomoc Francuzów
        czy Anglików, którzy jako „sojusznicy” już raz „pomogli” najechanej przez
        Niemców Polsce.

        Rzeczpospolita Polska w Unii Europejskiej. Czy to jest powód do dumy ?

        W istocie, uniezależniliśmy się politycznie i militarnie od Związku
        Sowieckiego. Niestety, nadal jesteśmy po części uzależnieni od niego
        gospodarczo. Mam tu na myśli polski przemysł energetyczny, - oparty na
        sowieckiej ropie i gazie. Wszak L. Miller stanowczymi posunięciami zablokował
        podpisanie alternatywnego kontraktu na dostawę tych surowców z Norwegii.
        Dla L. Millera i całych zastępów „czerwonych i różowych targowiczan”
        najważniejsze było podtrzymanie uzależnienia Polski od rosyjskich surowców
        energetycznych i poddanie polskiej gospodarki Brukseli. To eurofederaści
        brukselscy decydują, co i ile polski przemysł ma produkować, ile i jakich ryb
        mają łowić polskie kutry. To (nie)polski rząd wynegocjował z UE skandaliczną
        wysokość dopłat dla rolników ( 25 % tego, co otrzymuje zachodni farmer ),
        co spowodowało, iż polski rolnik nie jest konkurencyjnym dla producentów płodów
        rolnych w krajach byłej Piętnastki. A i w kraju polski rolnik ma kłopot ze
        sprzedaniem zboża za odpowiednią kwotę, dającą chociaż z 5-procentowy zysk.
        Przed akcesją z UE, za tonę żyta rolnik otrzymywał około 800 zł, a po akcesji
        400-500 zł. W tym czasie zdrożały środki produkcji ( paliwo, ziarno na siew,
        nawozy, opryski, itd. ) średnio o około 30 proc.
        I obojętnie jaką dziedzinę gospodarki bym analizował, to wynika z niej
        niezbicie, że ta akcesja z Unią była potrzebna Polsce, jak Tobie wrzód na
        d....... . Na temat tej akcesji i „korzyści” z niej płynących nie będę tu już
        więcej pisał, albowiem jest to tak obszerny temat, dla którego trzeba poświęcić
        ogrom czasu i miejsca. W kwietniu 2002 roku napisałem książkę na ten temat,
        a zatytułowałem ją „Europejskie Eldorado”. Dziś po ponad trzech latach od jej
        napisania zaobserwowałem, że to o czym przestrzegałem Polaków, - stało się
        faktem, albowiem ogłupiony i zmanipulowany poprzez media Naród poprzez
        zagłosowanie na „TAK” w referendum – pomógł zachodnim oligarchom i
        cwanym „geszefciarzom” wbijać ostatnie gwoździe w trumnę Rzeczpospolitej,
        a V rozbiór Polski wszedł w ostatnia fazę.
        A jeśli Ty masz wątpliwości i nie wierzysz w to co piszę, to po prostu masz
        problem, a będziesz mieć jeszcze większy, gdy bezpośrednio odczujesz
        te „dobrodziejstwa” unijne na własnej skórze.

        Jest z Twojej strony szczytem indolecji, jeśli piszesz,
        że cyt.: „Reszta, czyli bieda i bezrobocie, jakoś się z czasem naprawi”.

        Sama się naprawi? Jakoś ? - Chciałoby się zapytać ! Bezsporną rzeczą jest,
        że z całą pewnością nie Ty będziesz to naprawiać, albowiem w żadnym zakresie
        nie masz wiedzy i kwalifikacji. Twój tok myślenia i światopogląd mógłby tę
        biedę i bezrobocie tylko pogłębić, na co nie masz przyzwolenia Polaków. Twoje
        miejsce jest w dobrej szkole, ( mimo tego, że jak mniemam – masz
        wykształcenie ), gdzie między innymi poznasz podstawowe zasady i definicje,
        np. :
        - Matka i Ojczyzna nie są na sprzedaż !
        - Co to jest polski interes narodowy i jakie ma znaczenie dla poziomu
        bezrobocia ?

        Na zakończenie zaproponuję Ci taką
      • doktor.1 Do LACLOS ! - dokończenie 28.08.05, 13:33
        Na zakończenie zaproponuję Ci taką rzecz : - jeśli będziesz miała ochotę poznać
        inne strony integracji z Unią, to specjalnie dla Ciebie jestem gotów umieścić
        w swoim blogu takie teksty, które otworzą Ci oczy lub spowodują, że zdejmiesz
        różowe okulary.
        Radzę Ci także skorzystać z treści pozostałych moich wpisów na tym forum,
        które niebawem zamieszczę, a także

        www.naszdziennik.pl/dodatek/dodatek007/


        Serdecznie pozdrawiam
        Doktor.1

        polishfamily.eblog.pl
        • laclos Re: Do LACLOS ! - dokończenie 28.08.05, 16:56
          Panie doktorze,
          Dziekuję za panskie tak gruntowne zainteresowanie moimi wypowiedziami zapisanymi
          mimochodem pomiedzy obejrzeniem telewizyjnych "Wiadomosci", a lektura przed
          snem. Z pewnoscią moja wiedza nie dorównuje pańskiej. Mysle jednak, że
          zasadnicza różnica między nami polega na zupełnie innym widzeniu interesu
          Polski, jej roli w Europie i świecie, a przede wszystkim jej realnych
          mozliwości. Polska jest widziana przez Pana na podobieństwo optyki rodem z II
          RP. Silni, zwarci, gotowi... co tam dla nas inni...nie oddamy ani guzika, a w
          kazdym razie nie powinnismy nikomu nic oddawać, bo jestesmy potega i basta. A tu
          kicha. Nie jestesmy potegą. Musimy cos oddac ze swojej suwerenności (w tym
          przypadku na rzecz wspólnoty europejskiej), jesli mamy korzystać z dostepu do
          jej osiągnięć cywilizacyjnych. Prosze mi nie pisać o niedoinwestowanej polskiej
          armii. Ta armia w dobie współczenych technologii nie byłaby w stanie bronic sie
          nawet paru godzin, nawet gdyby pański znajomy mógł strzelać do upojenia. A co do
          polskiej gospodarki, to jeszcze długa droga przed nią. Chyba dobrze, że polscy
          rolnicy wogóle cos dostali "za frajer", chociaz mniej niz ich unijni koledzy,
          niz mieliby nadal tkwić w polskim nedznym gumnie. A tak przynajmniej ci, którzy
          sa w stanie te pieniadze wykorzystać, może przekształcą polskie rolnictwo.
          Prosze nie pisać, że polskie produkty rolne nie sa konkurencyjne, bo są.
          Oczywiscie niektóre. Ale to sprawa popytu i podazy. Rzecz jasna, że struktura
          polskiej gospodarki jest chora na przechył w kierunku rolnictwa. Ograniczenie
          tej produkcji musi kiedyś nastapić. Skończy się wtedy nieopłacalność niektórych
          gałęzi. To oczywiscie tylko hasła, na powazna dyskusje nie ma tu miejsca. A
          "Nasz Dziennik" czytam czasami z powodu ciekawosci tzw. "naukowo-badawczej".
          Poza tym nie jest nam po drodze.
    • adas313 A jest jak jest bo zamiast przeprowadzic... 27.08.05, 17:20
      dekomunizacje MENTALNA zaczeto sie babrac w przepychanki personalne, polowania
      na czarownice itp. itd. czyli stworzono tzw. polskie piekielko, w ktorym utonela
      wiekszosc sensownych reform, a 8 z 16 lat wolnosci rzadzili spadkobiercy
      obalonej podobno PZPR.

      W konsekwencji socjalizm nie zostal usuniety, lecz zredukowany, nie jest juz co
      prawda totalitarny, ale wciaz siedzi gleboko zakorzeniony w naszej gospodarce i
      ciagnie Polske na dno.

      A co jest najbardziej przerazajace, to to, ze wciaz ok 20-25% ciagle daje sie
      wodzic tym bredniom...
      • miki1 i znów prawda tylko za granicą... 27.08.05, 17:28
        u nas propaganda sukcesu i wielka feta. A maluczcy niech gniją w nedzy i upodleniu
        • alatien Re: i znów prawda tylko za granicą... 27.08.05, 18:07
          W przeciwienstwie do zagranicy gdzie maluczcy zyja w dostatku i chwale? Tam tez
          propaganda sukcesu zbudowana na walacych sie murach.

          Latwo zauwazyc drzazge w oku sasiada niz belke we wlasnym. Sprawdza sie dzis jak
          i pare tysiecy lat temu.
    • sajkopatyk NIE KAPITALIZM ,a SOCJALIZM was niszczy !!!!!! 27.08.05, 18:10
      Podziękujcie wodzom Solidarności i komuchom ,którzy teraz rządzą i oderwać od
      stołka się nie mogą (Cimoszko ,SLD , SDPL,Lepper) . Nie ma u nas kapitalizmu .
      Kapitalizm jest w USA ,a UE jest SOCJALIZM .
      • insular cóż za błyskotliwa myśl!!! 28.08.05, 00:27
        doprawdy nikt tak ja ty nie wyłożył jeszcze nigdy w kilku słowach wszystkich
        problemów gospodarczych i społecznych naszego globu.. szczere gratulacje
        kretynie.
        • balcerkiewicz Re: cóż za błyskotliwa myśl!!! 28.08.05, 12:29
          u nas kapitalizm jest w najczystszej postaci - dziewiętnastowiecznej.
      • adas313 Masz calkowita racje. 28.08.05, 13:13
        Kapitalistyczna gospodarka USA ponoc pada od 50 lat i upasc nie moze, a
        blyskotliwa gospodarka eurosocjalizmu (Francja, Niemcy) nagle sobie przestaja
        powoli radzic i na gospodarczego lidera UE wyrosla UK ktora: otwarla swoj rynek
        pracy bez wiekszych ograniczen i nie przyjela Euro... Zbieg okolicznosci?
    • starszygosc Re: "Times": bohaterowie Sierpnia znowu ofiarami 27.08.05, 18:10
      Część ludzi nie rozumie co zostało osiągnięte. Został zniszczony sowiecki
      komunizm a Polacy mogą swobodnie wyrażać swoje opinie (chociażby tutaj) i
      dokonywać wyborów gdzie jechać, co robić etc. Jeżeli dokonują wyboru, żeby
      nadal mieszkać w Gdańsku i pracować w stoczni to im współczuję, jeżeli nie mogą
      się utrzymać. Ale to jest ich wybór. Stoczniowcy dzięki Wam za to, żeście nam
      pomogli taki wybór wywalczyć! Nie musimy się dzisiaj bać, że przyjdzie wujaszek
      Wania i wywiezie nas na Sybir.

      Ten świat nie jest doskonały. Ale kto oczekiwał szklanych domów i polskiego
      Eldorado? Jeżeli oczekiwał to rzeczywiście się zawiódł bo z biednego kraju
      trudno zrobić Kuwejt nawet w 25 lat. Wydaje mi się jednak, że najgorsza jest
      zazdrość. Dzisiaj wielu ludzi mówi, że im źle bo widzą, że komuś jest lepiej
      niż im. I to jest trudne do wyleczenia bo zawsze ktoś będzie miał więcej.
      Apetyt rośnie w miarę jedzenia a nowe pokusy ciągle kreują agencje reklamowe.
      Trzeba nauczyć się je eliminować ze swojej głowy a nie ciągle gonić za ich
      spełnieniem.

      Stocznia to osobny temat. Pracowałem w dwóch. Krótko pracowałem. Od początku
      było wiadomo, że takiego molocha nie można utrzymać. 15 tys ludzi !!! Naprawdę
      trudno czymś takim zarządzać. Powstawały wkoło małe spółki prywatne. Różnie z
      nimi bywało, ale przeważnie był to dobry objaw. Były dużo bardziej efektywne.
      Marnotrawstwo w stoczni było dużo większe. Kto upilnuje 15 tys. ludzi?

      Stoczniowcy mają pretensje. Mogą czuć się rozczarowani. Ale faktycznie to w
      większości już inni ludzie niż ci z 1980 roku. Wikeszość tamtych już nie
      pracuje. A ci, którzy pracują zupełnie nic nie wiedzą o gospodarce ani o
      zarządzaniu. Zrozumiałe - nie ich specjalność. Domagają się wydzielenia Stoczni
      Gdańśkiej. A jak chcą konkurować ze stoczniami chińskimi? Przecież nie mają o
      tym pojęcia. Stocznia im Lenina wyprodukowała blisko 1000 statków dla ZSRR
      dzięki gospodarce planowej. Okazało się, że nie może konkurować na rynku
      międzynarodowym. Wiele czynników na to wpływa, ale jeszcze nikt nie udowodnił,
      że może być inaczej.

      Trzeba tamtym stoczniowcom z 1980 roku dać specjalne emerytury a Stocznię
      zostawić, aby rządziły nią prawa ekonomii.
      • laclos Re: "Times": bohaterowie Sierpnia znowu ofiarami 27.08.05, 18:21
        Jasne, że tak. Wypowiedziałam sie nawet w tym duchu wyżej. To, ze ludzie starsi,
        którzy swoja podstawówke, ewentualnie technikum kończyli w PRL i wszystko tamtej
        władzy zawdzięczali, nic nie rozumieli z kierunku przemian i wogole niczego nie
        rozumieli, jest jasne. Ale wyroslo juz nowe pokolenie, które nie powinno być
        "homines sovietici". A jest. Czy to jest dziedziczne?
        • balcerkiewicz Re: "Times": bohaterowie Sierpnia znowu ofiarami 28.08.05, 12:31
          mamy dobrobyt, wszystko działa.
          Najbardziej podoba mi się polska kolej.
          • laclos Re: "Times": bohaterowie Sierpnia znowu ofiarami 28.08.05, 16:59
            Nie podobają ci sie pociągi "Inter City"? Dlaczego? A co do lokalnych połączeń -
            trzeba przesiąść się do PKS-ów, a najlepiej do własnego samochodu
            • balcerkiewicz Re: "Times": bohaterowie Sierpnia znowu ofiarami 28.08.05, 21:03
              pierdyknij się w łeb, żeby przejechać się IC muszę dojechać do najbliższej
              stacji ok 50 km, mimo, że mieszkam w mieście dość dużym i wydać na bilet PKS +
              bilet kolejowy, nie kalkuluje się to.
              a samochodem to polecam do Wisły albo Zakopca w weekend, ok. 10 km w półtorej
              godzinki "zaledwie".
    • fraglefski Re: "Times": bohaterowie Sierpnia znowu ofiarami 27.08.05, 18:17
      Kto według ciebie jest tym darmozjadem(je za darmo , tak?)Kto ? Pochwal się
      swoją wiedzą na ten temat,czekam .
    • wild ciekawe kiedy Balcerowicz wyjedzie do USA z VAT'em 27.08.05, 18:52
      bo komunistyczny fiskalizm to przecież kapitalizm? haha
    • ja-polak Fatum... czy brak wyobrazni i zaangazowania... 27.08.05, 20:28
      ...kto nam Polakom wmówil, ze wystarczy raz w zyciu krzyknac i "sie postawic",
      aby miec zagwarantowane na zawsze lepsze zycie?

      Po to aby zmienic swoje zycie na lepsze i Polske zamienic na marzenia sierpnia
      80 - to trzeba bylo, aby to zaangazowanie nie umarlo razem z oficjalnym
      upadkiem komuny. Trzeba jest zaangazowania przez cale zycie - bo zycie jest
      walka, gdzie nie mozna odlozyc swej walki o lepsze zycie ani na chwile... Kto o
      tym zapomina - ten przegrywa.

      Stoczniowcy "spoczeli na laurach", przestali sie bic o lepsze jutro. Z ludzi
      ktorych podziwial caly swiat stali sie znów szarymi, zastraszonymi ciulaczami,
      z ktorymi politycy.pl&prl - ktorych oni nie wybierali - zrobili co chcieli... I
      nie tylko z nimi - z Polska tez...

      Byc moze ten 25-letni marazm obudzi znów przekonanie w ludziach, ze nie
      wystarczy "zaglosowac", ze trzeba jeszcze pilnowac, patrzec na rece i wybierac
      tych, ktorzy sie sprawdzaja i dotrzymuja obietnic... Ktorzy nie ida do wladzy
      li' tylko dla wlasnych korzysci...

      Jestescie rozczarowani?!!! - SAMI SOBIE JESTESCIE WINNI!!!

      ...mial racje Wyspianski mówiac stoczniowcom "miales chamie zloty róg - ostal
      ci sie ino sznur"... wiec sie powies glupi chamie, jesli nie chcesz walczyc o
      to, co ci sie slusznie nalezy... .
      • kociubinska Re: Fatum... czy brak wyobrazni i zaangazowania.. 27.08.05, 21:12
        A co się należy? Należy sie coś wogóle? Chyba nie przemyslał pan swojej "recepty"
        • ja-polak Re: Fatum... czy brak wyobrazni i zaangazowania.. 27.08.05, 22:25
          kociubinska napisała:

          > A co się należy? Należy sie coś wogóle? Chyba nie przemyslał pan
          swojej "recept
          > y"

          Nie, nie uwazam, ze komus z nas cos sie nalezy - chociaz to tak latwo
          tego "czegos" wymagac ... (od kogo? - ludzi, Boga, swiata...???)

          Jesli chodzi o recepte - to kazda recepta na zaangazowanie i aktywnosc
          wybijajaca z marazmu, bezradnosci i braku nadzieji - jest dobra.
          Nasze narzekania sa wynikiem braku zaangazowania, aktywnosci - CELU i
          przemyslanego do niego zmierzanai w perspektywie konkretnego czasu...

          Jesli cos sie nam nalezy - to chyba tylko od nas samych jakies wewnetrzne
          przekonanie, ze CALE zycie jest walka - wczesniej z dyktatura, dzis z "dniem
          codziennym"...

          ...gdzie jako walke bym rozumial kazde zmaganie - przede wszystkim z samym soba
          z t.zw. wlasnym lenistwem, z marazmem, z brakiem wlasnego zaangazowania... a
          dopiero potem z konkretnymi "zjawiskami spolecznymi i zachowaniami ludzkimi"...

          ..."kazda naprawa swiata zaczyna sie od siebie"... mówi nasze madre polskie
          przyslowie; i ma racje!
        • balcerkiewicz Re: Fatum... czy brak wyobrazni i zaangazowania.. 28.08.05, 12:24
          nic się nie należy, to że kiedyś wszyscy zarabiali grosze, bo szło na budowę
          czegoś tam, to ch..j, to, że dla przykładu z pensji potrącane były co miesiąc
          jakieś grosze na budowę ośrodka wczasowego, który potem jakiś czerwony kupił za
          grosze to też ch..j
    • qwardian Tragedia. 27.08.05, 21:56
      Stoczniowcy oczywiście nie przypuszczali, że przecierają drogę byłym
      stalinowcom z żydowskim rodowodem z KOR-u takim jak Lityński, Geremek, Kuroń.
      Ci z PZPR-owcem Balcerowiczem (Buncol) wykończyli co nasi rodzice wypracowali
      przez dziesięciolecia, a następnie sprzedali za grosze obcokrajowcom.
      • marius7m Re: Tragedia. 27.08.05, 23:45
        Lityński, Geremek, Kuroń...
        Odważni ludzie. Zawdzięczamy im (również) wolność... (wypisywania wszelkich
        głupot)
      • funia81 Re: Tragedia. 28.08.05, 00:05
        Tragedia sa takie posty jak twoj.
        To, co "wypracowali" twoi rodzice, sypie sie na naszych oczach, jesli juz sie
        nie rozsypalo. Tak bylo "wypracowane"...
        A od widzenia wszedzie Zydow we lbie ci sie pomieszalo. Troche szkoda.
      • jww17 Hosanna... 28.08.05, 00:14
        Mury runeły - wylała się prawda upaprana w gó..e... W sumie nie wiem czy
        czytanie bredzących internautów jest gorsze od "prostych pytań" w telewizji
        stanu wojennego, choć pewne mentalne podstawy - mają podobne.

        Niestety, odpowiedzi na "proste pytania" były łatwiejsze, a teraz jedynie zbiera
        się na wymioty, po oglądaniu Gwiazdy i Walentynowicz we wczorajszych Wiadomościach.
    • dobrus25 O czym wy piszecie w tych swoich postach ? 27.08.05, 23:25
      Was chyba pogielo albo w lbach sie Wam poprzewracalo od swietowania tej
      rocznicy.Europa widzi a niektorzy nawet rozumieja o co w tym wszystkim
      chodzilo.Co maja z tego robotnicy.Zniszczono wszystko co dalo sie zniszczyc,
      rozkradziono co dalo sie rozkrasc,sprzedano za bezcen pozostalosc dono wolnosc
      i mozliwosc wyjazdu.Pytam sie po co,gdzie i za co.Kupili by chociaz bilety i
      dali kieszakowe na pierwszy tydzien to my bezrobotni wyjechlibysmy z naszej
      Ojczyzny statystyki bezrobocia by spadly.Nieudolne rzady wraz z doradcami
      rodowodu solidarnosciowego chelpily by sie poprawa sytuacji.Jestem katolikiem
      ale nie moge zniesc tego ze jednymi beneficjetami tych przemian jest kosciol
      rzymsko-katolicki.Nie chce tego uzasadniac sami wiecie.Bedac z przyjaciolmi na
      Jasnej Gorze wrzucilem grosze do puszki na odrestaurowanie tam czegos a potem
      sie dowiaduje ze bracia paulini ten moj datek przeznaczaja na kaucje za
      czlowieka mocno umoczonego w mafie paliwowa.Nie ma oparcia nawet w kosciele.I
      to jest tragedia narodu.
      • funia81 Re: O czym wy piszecie w tych swoich postach ? 28.08.05, 00:07
        Gdybys, robolu, mniej pil, to by ci na bilet starczylo.
        A smutna zmiana w Kosciele to naprawde nie wina Slidarnosci - ani tej pierwszej,
        ani jej pozniejszej mutacji.
        • polonus3 Re: O czym wy piszecie w tych swoich postach ? 28.08.05, 01:36
          Dobrze wam tak glupie robole! Chcieliscie wiecej kielbasy to macie teraz wiecej
          g.... I dobrze wam tak. Zupelnie was nie zaluje, i bedziecie miec jeszcze
          gorzej.
        • jurko444 Re: O czym wy piszecie w tych swoich postach ? 28.08.05, 02:06
          funia81 napisała:

          > Gdybys, robolu, mniej pil, to by ci na bilet starczylo.
          > A smutna zmiana w Kosciele to naprawde nie wina Slidarnosci - ani tej
          pierwszej
          > ,
          > ani jej pozniejszej mutacji.
          A Ty funia pewnie nierobie patrzysz jak nic nie robić a jeszcze coś ukraść i
          wyjechać
    • domk1 SOLIDARNOŚĆ czyli WSZYSTKO GNIJE 28.08.05, 07:26
      Oto stary jest kombatant
      Co zasługi ma wspaniałe
      Kiedyś z ludem był pod stocznią
      Noce spędzał w styropianie

      Teraz się urządził nieźle
      I ma w dupie robotników
      Co dzień kradnie ile wlezie
      I nie znosi głośnych krzykow

      Inny lider co niedawno
      Światem pracy się przejmował
      Teraz jedzie ładną Lancią
      W bagażniku kurwę schował

      Po pijaku wali prawdę
      I przyznaje się otwarcie
      "Ja ich nigdy nie lubiłem
      Za to kocham dobre żarcie"

      ref. Wszystko gnije, wszystko gnije, wszystko gnije
      Smród unosi się, unosi się i bije
      Wszystko gnije, wszystko gnije, wszystko gnije
      Smród unosi się, unosi się i bije

      Trzeba było coś obiecać
      Ludziom, żeby głosowali
      Wolna Polska, raj na ziemi
      Demokracja i pluralizm

      Wszystko było takie proste
      Większość w bajki uwierzyła
      Chcieli mieć bogatą Polskę
      Bóg gdzieś jest, lecz forsy ni ma

      Już przestańcie protestować
      Lepiej idźcie się pomodlić
      Stulcie ryja i do pracy
      Dajcie nam trochę porządzić

      To elita polityczna
      Kiedyś w sierpniu było fajnie
      Teraz mówią na nich "oni"
      Wszyscy siedzą równo w bagnie

      ref. Wszystko gnije, wszystko gnije, wszystko gnije
      Smród unosi się, unosi się i bije
      Wszystko gnije, wszystko gnije, wszystko gnije
      Smród unosi się, unosi się i bije

      Autorem tej piosenki jest Zespół BIG CYC
    • domk1 MAMY PRZECIEŻ WOLNOŚC-TAK JAK CHCIELIŚMY;) 28.08.05, 07:41
      Przecież kiedy się robotnikowi coś nie podoba w firmie - może to głośno
      powiedzieć. Mamy przecież WOLNOŚĆ słowa.Prezes bądź własciciel z szacunkiem
      wysłucha głosu WOLNEGO człowieka pracy.
      I nazajutrz uczyni go jeszcze bardziej WOLNYM.
      UWOLNI go od obowiązku świadczenia pracy.
      Mamy przecież WOLNOŚĆ wywalczoną w stoczni;)

      • balcerkiewicz Re: MAMY PRZECIEŻ WOLNOŚC-TAK JAK CHCIELIŚMY;) 28.08.05, 12:32
        i o takem polske walczylimy, wolność to praca nienormowana za 800 zł na rękę.
    • tadeuszosinski48 Michnik:(...)Miałem wtedy 34 lata i przekonanie, 28.08.05, 09:19
      że moja generacja zapisuje ważną kartę historii(...)-napisał Adam Michnik/
      "W poszkiwaniu utraconego sensu"Gazeta Wyborcza z 27-28 sierpnia 2005.
      Na zakończenie przywołanego tekstu Adam Michnik napisał:"W Polsce wszystko jest
      możliwe-nawet zmiany na lepsze".
    • tadeuszosinski48 Modzelewski:"Więcej wstydu niż dumy" to tytuł 28.08.05, 09:22
      wywiadu z Karolem Modzelewskim działaczem opozycji antykomunistycznej w
      "Przekroju"nr35 z 25 sierpnia 2005.
    • tadeuszosinski48 Kutz:"Nie jadę do Gdańska" to tytuł wywiadu 28.08.05, 09:30
      z Kazimierzem Kutzem-Gazeta Wyborcza z 26sierpnia 2005.
      czytamy min:(...)Proszę spojrzeć,mamy 20 procentowe bezrobocie,somalijską nędzę
      w wielu regionach kraju,a państwo udaje,że nie ma sprawy.(...)Raczej
      automatycznie powielaliśmy wzorce z Zachodu,gdzie były zupełnie inne warunki.
      A można było samemu pogłówkować.(...)Najbardziej z tej tragedii zdawał sobie
      sprawę Jacek Kuroń.Do końca męczył sie świadomością,że tak fatalnie to wszystko
      się potoczyło.(...)
    • feliks-50 Oni nie sa ofiarami wywalczonego systemu ! 28.08.05, 09:32
      Oni sa ofiarami tego, ze dopuscili gnidy do wladzy i to gnidy, ktore podszyly
      sie pod Solidarnosc i kosciol.
      A teraz to tylko rewolucja moze cos zmienic, bo na placu boju zostaly tylko
      gnidy.
    • tadeuszosinski48 Jarosław Kurski:"Lech-życie w starciu" 28.08.05, 09:34
      tekst w Gazecie Wyborczej z 27-28 sierpnia 2005.
      "Lech Wałęsa,wielki człowiek nieustającej walki,dusi się w demokacji.Jest ofiarą
      własnego sukcesu.Jego legendzie zaszkodziło to,że 25 lat temu uwierzył w
      swoją nieomulność".
    • stalmat1 "Times": bohaterowie Sierpnia znowu ofiarami 28.08.05, 10:26
      Pare bledow zasadniczych:
      1.przy calym szacunku do postawy stoczniwcow w 1980 tame dzialania nie maja nic
      wspolnego z obecnym polskim kapitalizmem.
      2.proba przeniesienia statusu stoczni (i jej stoczniwcow) z 1980 do 2005 bylaby
      proba powortu do PRL.
      3.Likwidacja komuny dala TYLKO poczatek procesu przebudowy a nie recepte jak to
      skutecznie zrobic.
      4.wynaturzenia polskiej drogi do gospodarki wolnorynkowej to nie rezultat
      strajkujacych stoczniowcow, ale przebudowa Polski z dzikiej komuny na dziki
      kapitalizm. Kto w tym bral/bierz udzial, patrz pierwsze strony gazet z okresu
      1989 do 2005.
    • mrozowicki78 Dlaczego? 28.08.05, 11:27
      Kto dal prawo GW manipulowania wypowiedziami robotnikow?Dlaczego w "Times" mozna
      przeczytac wypowiedz tego samego czlowieka,ktory mowi, ze zaluje dzis, ze nie
      wyemigrowal gdy go sbecja zmuszala, a GW ogranicza sie do "jestesmy wolni.nikt
      za nas nie dokonuje wyborow". A. Michnik i ekipa chcieliby,zeby robotnicy ze
      Stoczni wiwatowali na koncercie popowej gwiazdy. I to jest ich demokracja.
      "Tak nas holubili, pieprzyli nam bzdury, jakosmy to sa sola ziemi czarnej. A
      teraz oszukali nas wszyscy (...) I aby sie utrzymac, muismy byc w kupie" - to
      wypowiedz gornika ze Slaska. Robicie spektakl, panowie... Zgadzam sie z K. Kutzem.
      Adam Mrozowicki
    • firmajanka 3000 stoczniowców do kupienia! 28.08.05, 11:50
      Szukajcie zachodniego inwestora.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka