toja3003
07.09.05, 17:46
Między zwykłym dożywociem a karą śmierci jest jeszcze
coś co możnaby wprowadzić:
obostrzone dożywocie;
Surowe rygory, żadnych przyjemności,
bardzo skromne wyżywienie
i brak możliwosci ubiegania się
o przedterminowe zwolnienie
za tzw. dobre zachowanie.
Byłoby to zatem b a r d z o bezwzględne
dożywocie. Toż to paranoja, że
gostek sobie siedzi na dożywociu,
ogląda telewizję a w "wolnych" chwilach
pisze książkę i jeszcze na tym kase trzepie.
Taki skazany na bardzo bezwzględne dożywocie
mógłby żyć ale powinien być traktowany niemal jak umarły:
żadnych kontaktów na zewnątrz itp.