Dodaj do ulubionych

Kwestia stylu

11.09.05, 18:25
"głównym przedmiotem debaty jest nie metoda opanowania plagi bezrobocia ani
sposób finansowania rosnących potrzeb edukacji i służby zdrowia, tylko jakieś
sprzed iluś tam lat zaświadczenia Włodzimierza Cimoszewicza, z których jego
rywale do godności prezydenta postanowili uczynić swoją trampolinę."

Nie kwestia "sprzed iluś tam lat zaświadczenia" tylko kwestia tego czy
pchający się na pierwszy urząd w państwie Cimoszewicz nie kłamie wyborcom.
Denerwujące jest to bagatelizowanie sprawy, jakby nie mialo znaczenia czy
prezydentem będzie człowiek robiący jako minister dziwne transakcje giełdowe,
ukrywający je w oświadczeniach i mający jakieś chore i kłopotliwe (dla niego
i publiczności) relacje z własną asystentką, która bezkarnie wynosiła jego
pieczęcie, papier firmowy a on jej nawet nie zwolnił, nie mówiąc o
zawiadomieniu policji.


"Takie narzucenie zastępczego lub całkiem marginalnego tematu jest objawem
degeneracji publicznego dyskursu i świadomego ogłupiania wyborców przez
polityków i, niestety, przez wielu dziennikarzy z ich rydwanu."

Bagatelizowanie takiego zachowania kandydata na najwyższy urząd w państwie
jest bezgraniczną głupotą. Nie chcemy prezydenta kłamczucha, nie szanującego
prawa ani urzędników to prawo egzekwujących.


"Walka toczy się o styl, to znaczy o to, czy będziemy mogli zachować szacunek
dla państwa polskiego, dla Sejmu i dla samych siebie."

Znaczy tylko wybranie PD gwarancją szacunku dla państwa polskiego, dla Sejmu
i dla samych siebie? Gruba przesada.

Czy nikt nie potrafi napisać o PD bez patosu i obrażania wszystkich naokoło?
Taka nachalna agitacja może PeDekom tylko zaszkodzić, a ostatnie zdanie jest
po prostu śmieszne, wciska pan ludziom towar jak sprzedawca w Telezakupach.

Jest w Pede trochę ludzi, których bym chciała widzieć w sejmie lub na
wysokich stanowiskach ale ich akurat nie ma na listach (np. mój ulubiony
Henryk Wujec, którego w ogóle nie widać w PeDe) a w wielu okręgach startują
jacyś nieznani.
Obserwuj wątek
    • antysalon POLITYCZNY KABARET TO EFEKT OKRAGLOSTOLOWY 11.09.05, 18:53
      P. Jedlicki zapomina o praprzyczynie tegoz kabaretu i siega po jedenego ze
      sparwcoww czyli t. mazowieckiego domagajac sie od wyborcow jego powrotu na
      scene polityczna. I ta teza zupelnie dyskredytuje jedlickiego gdzyz wpisuje sie
      w tzw ciag dalszy czyli trwanie efektu pomagdalenkoweego.MOzna sobie wyobrazic
      jak wygladalaby Polska z Cimoszewiczem prezydentem i mazowieckim frasyniukiem?
      GW siega po kolejne posilki aby drudzy w kolejnosci po postkomunistach
      najwieksi szkodnicy polskie sceny politycznej czyli PD- cos na ksztalt OWIECZKI
      DOLLY wrocilo do lask wyborcow....
    • czekajow rozpacz 11.09.05, 18:54
      ten Pan jest smutny, wszystko kojarzy sie mu z jednym, z PD,
      a juz opis Belki i Hausnera to szczyt hipokryzji,
      kompletnie nie maja godnosci, ich koniec jest zalosny, tak jak Kwasniewskiego i
      Millera, over chlopaki :)
      • pro.filutek1 Re: rozpacz 11.09.05, 18:57
        Frasyniuk to sól ziemi naszej.
      • dr.kidler Re: rozpacz 11.09.05, 19:02
        czekajow napisała:

        , ich koniec jest zalosny, tak jak Kwasniewskiego i
        > Millera, over chlopaki :)

        Czy napisal Ci juz ktos ze jestes glupi?

        Jezeli nie, to dodaj jeszcze ze :
        "koniec Lenina ( postrzelony, zmarl kilka lat pozniej ),byl tak samo zalosny
        jak koniec Jna Pawla II ( postrzelony, zmarl kilknascie lat pozniej ).
        U jednego i drugiego na pogrzebie bylu tlumy."

        - A wtedy poza mna, jeszcze kilka osob Ci to napisze.
        • antykagan [...] 11.09.05, 22:48
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • henryk.log Pamiętaj! zbluzgaj bliźniego swego jakCi Bóg miły 12.09.05, 01:37
            "psi_antykaganie";-((
    • dr.kidler Re: Kwestia stylu 11.09.05, 18:57
      kataryna.kataryna napisała:

      (np. mój ulubiony
      > Henryk Wujec, którego w ogóle nie widać w PeDe)

      Kataryna!!!!!
      Akurat Wujec jest tez moim ulubionym politykiem, from all,
      to masz u mnie odpuszczoine 2 manipulcje i 3 klamstwa. :-)
    • jola_iza Re: Kwestia stylu 11.09.05, 19:00
      Kataryno a chcesz premiera kłamczucha?
    • nordwest11 Re: Kwestia stylu 11.09.05, 19:02
      Profesor Jedlicki powinien wrócić do pisania książek o XIX wieku. Historykiem
      jest bardzo dobrym. Natomiast jego publicystyka polityczna przyprawia o
      mdłości.
      • jola_iza Re: Kwestia stylu 11.09.05, 19:25
        Jak tak to katarynka do garów mnie jeej psudopublicystyka tyż przyprawia..,
        niech już lepiej ona potrawy
        • kataryna.kataryna Re: Kwestia stylu 11.09.05, 19:30
          jola_iza napisała:

          > Jak tak to katarynka do garów mnie jeej psudopublicystyka tyż przyprawia..,



          Jesli moje forumowanie nazywasz pseudopublicystyką to mogę się tylko uśmiać. Bo
          to jest tylko forumowanie i do publicystyki nie aspiruje.
          • jola_iza Re: Kwestia stylu 11.09.05, 19:35
            Nie ja o blogu
            • kataryna.kataryna Re: Kwestia stylu 11.09.05, 19:37
              jola_iza napisała:

              > Nie ja o blogu


              A ktoś Cię tam siłą zaciąga?
              • jola_iza Re: Kwestia stylu 11.09.05, 19:58
                Nie zaciąga co najwyżej zaciągnął- raz, nikt, ot zwykła ciekawość drugi raz nie
                wejdę choćby mi dopłacali nie czytam żadnych"pseudo"
                • kataryna.kataryna Re: Kwestia stylu 11.09.05, 20:02
                  jola_iza napisała:

                  > Nie zaciąga co najwyżej zaciągnął- raz, nikt, ot zwykła ciekawość drugi raz
                  nie
                  >
                  > wejdę choćby mi dopłacali nie czytam żadnych"pseudo"



                  No widzisz. To dlaczego narzekasz? Dlaczego przeszkadza Ci co możesz skutecznie
                  omijać?
                  • jola_iza Re: Kwestia stylu 11.09.05, 20:09
                    zasadniczo to była odpowiedż do nordwesta.A tak na marginesie to dlaczego
                    czytasz Jedlińskiego i narzekasz a nie omijasz
                    • kataryna.kataryna Re: Kwestia stylu 11.09.05, 20:13
                      jola_iza napisała:

                      > zasadniczo to była odpowiedż do nordwesta.A tak na marginesie to dlaczego
                      > czytasz Jedlińskiego i narzekasz a nie omijasz



                      Czytam i komentuję. A Ty nie czytasz i narzekasz. Taka jest różnica.
                      • jola_iza Re: Kwestia stylu 11.09.05, 21:32
                        Nie narzekam /sprawdż znaczenie słowa narzekać/ - ależ przeczytałam /raz i
                        starczy/ Twój post to miał być komentarz a do czegóż niby.
                        • kataryna.kataryna Re: Kwestia stylu 11.09.05, 21:41
                          jola_iza napisała:

                          > Nie narzekam /sprawdż znaczenie słowa narzekać/


                          narzekać «mówić o czymś z niezadowoleniem, wypowiadać skargi, żale; utyskiwać,
                          skarżyć się, wyrzekać, biadać» (Słownik Języka Polskiego PWN)

                          "Jak tak to katarynka do garów mnie jeej psudopublicystyka tyż przyprawia.."



                          > - ależ przeczytałam /raz i
                          > starczy/


                          W czym zatem problem?



                          > Twój post to miał być komentarz a do czegóż niby.



                          Do artykułu. Bo o nim a nie o mnie powinien być ten wątek. Dzięki Tobie i tej
                          drugiej więcej tu o Waszych problemach ze mną niż o samym artykule. Wyluzujcie.
                          Można na bloga nie wchodzić a mojego nicka wpisać do nieprzyjaciół i się nie
                          będę Wam wyświetlać. Po co cierpieć?
                    • porter11 Re: Kwestia stylu 11.09.05, 20:21

                      No, samobój sezonu.
                      -----------------------------------------
                      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
                      (c) bzyk7
                    • nielubiegazety2 Zasadniczo to jesteście Lenie - Towarzysze 11.09.05, 20:49
                      Z natury jesteście lenie i lebiegi Towarzysze.

                      Jak to człowiek PRLu.

                      Czepiacie się jak pijany płota.
                      Kataryna w wątku nawet się nie zająkneła o Wprost.

                      Całkowity brak argumentów. Nawet pół.
                      Tyle się oddaliliście mentalnie od życia w socrealu. Dokładnie o zero w każdej
                      jednostce miar. Przyrosło Wam na kontch, ale mózgojad w waszych czerepach, jak
                      głodował, tak rozpaczliwie głoduje.

                      Jak ktoś wspomni o Wprost (co ja mówię, nawet tego nie trzeba) zaczynacie swą
                      mantrę.
                      Tow. Król. TW Rycerz. My to wiemy Towarzyszki i Towarzysze.

                      Zrozumiałbym, gdyby posty czy komentarze Kataryny ograniczały się do
                      stwierdzeń: Gazeta uwłaszczyła się nie na swoim, lub Michnik płaci Maleszce.

                      Od pólnocy w niedzielę gęsto latają na FK wyjątki z Wprost.
                      Żeby Towarzyszka choć słowem odniosła się merytorycznie do nędznego wstępniaka.
                      Leniowi, sie nie chce i leń nie potrafi; tylko ctrl+v Tow. Król. TW RycerzTow.
                      Król. TW RycerzTow. Król. TW RycerzTow. Król. TW RycerzTow. Król. TW RycerzTow.
                      Król. TW RycerzTow. Król. TW Rycerz.

                      Przy okazji wychodzi jeszcze jedna Wasza cecha. Bezradność. Totalna, absolutna
                      bezradność. Dokładnie jak komunistycznego propagandysty czy Aleksandra K.
                      Pierwszego nieroba PRL 1 i 1/2.

                      Wolontariatcie!!!! Jesteście za ciency w uszach :))))))))))))))))

                      --
                      ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
                      zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
                      Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
                      skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
                      niewinności.
                      Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972
                      • andrze_n twa sygnaturka, jakze aktualna...(((( 11.09.05, 21:56
                      • joanna2909 Re: Zasadniczo to jesteście Lenie - Towarzysze 12.09.05, 14:40
                        ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
                        > zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
                        > Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
                        > skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
                        > niewinności.
                        > Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972

                        Może i taki tekst był aktualny w 1972 roku, ale obecnie nieco się
                        zdezaktualizował tak naprawdę to byli stalinowcy albo już nie żyją albo mają po
                        70 lat a w tym wieku to nikt nikogo poważnie nie traktuje.
                        Stalinizm jako sposób sprawowania władzy, czemu nie .
                        Terror władzy może przejawić się zawsze i to niezależnie od tego, pod jakimi
                        sztandarami i szczytnymi hasłami w każdym istniejącym już systemie .
                        Tak naprawdę to nie było nigdzie czystego komunizmu jest to bardzo utopijna
                        idea, ponieważ chęć sprawowania wyłącznej władzy i chęć posiadania własności
                        prywatnej zawsze będzie w człowieku silniejsza .



      • glenn Re: Kwestia stylu 13.09.05, 22:50
        Święte słowa! Jeżeli dla niego "stylowy" jest kłamca Belka i cham Hausner (ktoś
        pamięta jak pokrzykiwał na Zytę Gilowską w Sejmie?) to co to za styl, który
        zachwala? Lepiej nie pytać :-)
    • apen43 Re: Kwestia stylu 11.09.05, 19:19
      czy odnosnie braku sadownie wymaganych przeprosin Walesy przez Kaczynskiego-
      kandydata na urzad prezydenta,tez jestes taka zasadnicza?
      • jak.babcie.kocham Re: Kwestia stylu 11.09.05, 19:23
        Kataryna jest zasadnicza tylko wtedy, gdy jest to dla niej wygodne. Tak to wygląda.
        • jak.babcie.kocham Re: Kwestia stylu 11.09.05, 19:27
          Np. "Wprost" to zasadniczo fajowe pismo, które uznać należy za wzór
          dziennikarskiej rzetelności i misji społecznej. Henryk Wujec, ulubieniec
          Kataryny, na pewno by się pod tym podpisał.


          jak.babcie.kocham napisała:

          > Kataryna jest zasadnicza tylko wtedy, gdy jest to dla niej wygodne. Tak to wygl
          > ąda.
          • kataryna.kataryna Re: Kwestia stylu 11.09.05, 19:33
            jak.babcie.kocham napisała:

            > Np. "Wprost" to zasadniczo fajowe pismo, które uznać należy za wzór
            > dziennikarskiej rzetelności i misji społecznej. Henryk Wujec, ulubieniec
            > Kataryny, na pewno by się pod tym podpisał.



            He he :))) Ciekawa jestem co ma Wprost do wiatraka czyli do PeDe o którym mowa
            w tym wątku :))) I dlaczego elektorat PeDe potrafi bronić swoich tylko w ten
            sposób.

            • jak.babcie.kocham Re: Kwestia stylu 11.09.05, 19:40
              Nie chce mi się odnosić do twoich komentarzy do tekstu Jedlickiego. Rzadko
              ostatnio czytam forum, ale widzę, że wciąż chętnie powołujesz się na ten
              tygodnik i wogóle coraz ciekawszych masz sojuszników, ale to już nie kwestia
              stylu, ale gustu. Trudno. Trochę mi się to kłóci z "zasadniczością" i np. etosem
              Wujca, którego rzekomo tak cenisz.

              kataryna.kataryna napisała:

              > jak.babcie.kocham napisała:
              >
              > > Np. "Wprost" to zasadniczo fajowe pismo, które uznać należy za wzór
              > > dziennikarskiej rzetelności i misji społecznej. Henryk Wujec, ulubieniec
              > > Kataryny, na pewno by się pod tym podpisał.
              >
              >
              >
              > He he :))) Ciekawa jestem co ma Wprost do wiatraka czyli do PeDe o którym mowa
              > w tym wątku :))) I dlaczego elektorat PeDe potrafi bronić swoich tylko w ten
              > sposób.
              >
              • kataryna.kataryna Re: Kwestia stylu 11.09.05, 19:54
                jak.babcie.kocham napisała:

                > Nie chce mi się odnosić do twoich komentarzy do tekstu Jedlickiego.



                Tym bardziej mi miło, że wszystkie trzy posty w tym wątku poświęciłaś mojej
                skromnej osobie. Tylko się dziwię, że fanka partii, której wyjątkowy styl jest
                w omawianym artykule tak wychwalany jedyne co może zaoferować to wycieczki
                personalne.



                Rzadko
                > ostatnio czytam forum, ale widzę, że wciąż chętnie powołujesz się na ten
                > tygodnik i wogóle coraz ciekawszych masz sojuszników, ale to już nie kwestia
                > stylu, ale gustu. Trudno. Trochę mi się to kłóci z "zasadniczością" i np.
                etose
                > m
                > Wujca, którego rzekomo tak cenisz.



                I niech Ci się kłóci na zdrowie. Tylko nie zasłaniaj się Wujcem w walce ze mną
                bo nie zasłużył, żeby sobie nim buzię wycierać w internetowych kłótniach.
                • jak.babcie.kocham Re: Kwestia stylu 11.09.05, 20:04
                  Co ty bredzisz, gdzie ja sobie Wujcem buzię wycieram? Dziwię się tylko
                  nieustannie, jak można jednocześnie tęsknić za Wujcem i przyklaskiwać
                  wszystkiemu temu, czemu ostanio przyklaskujesz. To ty się lepiej odczep od
                  Wujca, bo on nie jest z obozu kibiców Jaruckiej, czcicieli złodzieja listy
                  katalogowej IPN i szyderców Michnika.
                  • kataryna.kataryna Re: Kwestia stylu 11.09.05, 20:22
                    jak.babcie.kocham napisała:

                    > Co ty bredzisz, gdzie ja sobie Wujcem buzię wycieram?


                    Tu gdzie piszesz, że pod czymś co Twoim zdaniem jest moją opinią Wujec by się
                    nie podpisał. Pomijając już drobiazg, że włożyłaś mi w usta coś czego nigdy nie
                    powiedziałam, to przecież nie wiesz pod czym Wujec by się podpisał a pod czym
                    nie a mimo to wciągasz go do tej głupiej przepychanki. Jestem pewna, że w
                    większości spraw, a może nawet we wszystkich, Wujec by się ze mną nie zgodził
                    ale nie jesteś jego rzeczniczką prasową.



                    Dziwię się tylko
                    > nieustannie, jak można jednocześnie tęsknić za Wujcem i przyklaskiwać
                    > wszystkiemu temu, czemu ostanio przyklaskujesz. To ty się lepiej odczep od
                    > Wujca, bo on nie jest z obozu kibiców Jaruckiej, czcicieli złodzieja listy
                    > katalogowej IPN i szyderców Michnika.



                    Właśnie to miałam na myśli pisząc o wycieraniu sobie buzi Wujcem na potrzeby
                    wojenki ze mną.
                  • andrze_n Re: Kwestia stylu 11.09.05, 20:25
                    po pierwsze, Michnik nie jest wart nawet szyderstwa., faciowi (podobnie jak LW)
                    ewidentnie odbija szajba...
            • nielubiegazety2 Re: Kwestia stylu 11.09.05, 19:44
              Przykro mi Kasiu.
              To jest styl i jej satelickiego stronnictwa PeDe.
              Ja jeżeli chodzi o sympatie ludzi na których bym nie głosował, ale których nie
              tylko lubię ale wręcz cenię i darzę ogromnym szcunkiem, to zdecydowanie Ryszard
              Bugaj.

              A propos.
              Przestańcie się dziwić co się stało Michnikowi i dlaczego się zmienił?
              Nic mu się nie stało i nic się nie zmienił. Wrócił do postaci z jakiej wyrósł.
              Czas pomiędzy to mimikra.

              --
              ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
              zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
              Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
              skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
              niewinności.
              Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972
      • kataryna.kataryna Re: Kwestia stylu 11.09.05, 19:24
        apen43 napisał:

        > czy odnosnie braku sadownie wymaganych przeprosin Walesy przez Kaczynskiego-
        > kandydata na urzad prezydenta,tez jestes taka zasadnicza?


        Tak.

    • institoris1 Re: Kwestia stylu 11.09.05, 19:34
      "Programy są to przeważnie katalogi pobożnych życzeń, których partia opozycyjna, a nader często także rządząca wcielić w życie nie będzie mogła, bo albo nie będzie dysponowała niezbędną siłą przebicia, albo nie pozwolą jej na to ograniczenia finansowe, albo wreszcie utraci zapał do projektowanych przez siebie reform, skoro tylko wypadnie ponieść ich społeczny koszt."
      __________________________________________________________________________

      "Miniony sierpień był pod tym względem porażający: w momencie, który przesądzi być może na długo o kierunku, w jakim pójdą zmiany w państwie i społeczeństwie polskim, głównym przedmiotem debaty jest nie metoda opanowania plagi bezrobocia ani sposób finansowania rosnących potrzeb edukacji i służby zdrowia, tylko jakieś sprzed iluś tam lat zaświadczenia Włodzimierza Cimoszewicza, z których jego rywale do godności prezydenta postanowili uczynić swoją trampolinę. Takie narzucenie zastępczego lub całkiem marginalnego tematu jest objawem degeneracji publicznego dyskursu i świadomego ogłupiania wyborców przez polityków i, niestety, przez wielu dziennikarzy z ich rydwanu."

      :))) i badz tu madry..
      i.
      • jolissimo1 Re: Kwestia stylu 11.09.05, 19:40
        Do Kataryny
        Może wrócisz do swojego bloga bo chwilowo zamarły komentarze a te które są bez
        ognia i polotu
    • tad9 Jako polski inteligent, do którego apeluje autor . 11.09.05, 19:47
      .... odpowiadam: mam nadzieję, że ta kanapa pójdzie na dno i więcej nie
      wypłynie.
    • t-800 Re: Kwestia stylu 11.09.05, 20:18
      Ale żeująca PD-agitka... :-/
    • rekontra ŻYCZENIA DLA PEDETÓW 11.09.05, 20:35
      Jedlicki napisał:

      "Żadna inna partia nie dysponuje zespołem ludzi o takich kwalifikacjach i
      niezaprzeczalnym autorytecie. Żadna inna nie może się powołać na legendę Jacka
      Kuronia, najbardziej charyzmatycznego męża stanu naszej epoki"

      Nie będę pytał o kwalifikacje (kwalifikacje Kuronia jako ministra
      doświadczyliśmy), nie będę pisał, że jaki jaki autor taki mąż stanu,
      ale zacytuję Kuronia.

      "Jeśli się teraz zesramy, to będzie gó..."

      i tego życzę pedetom
      • rekontra shit 11.09.05, 20:40

        Oryginalny cytat brzmi:

        "Jeśli się teraz zesramy, to będzie gó.."

        Kuroń powiedział:

        "If we do not give a shit now, all we are going to receive is shit itself"

        ps. czy "rynsztok" Michnika jest bardziej cenzuralny niż gó.. Kuronia ??

        Gdzie się podział Pawlak ?

        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2910566.html

    • woodya Re: Kwestia stylu - lepiej zostac w domu..... 11.09.05, 21:33
      Pelna zgoda z autorem artykulu. w idealnym swiecie PD mialaby nie 2 a 20% poarcia, ale zyjemy gdzie zyjemy i w pewnej czesci jest to zasluga wlasnie UW/PD. Bledna i wrecz glupia koalicja z AWS zapoczatkowala jej pogrzeb, a nieudolne przeistocznie sie w PD go dopelnio - kandydatka Bochniarz jest swietym symbolem upadku i pomylenia Wielkiej Brytani z Polska. Zapewnie w PD na metr kwadratowy przypada wiecej ludzi z wyzszym wyksztalceniem niz gdzie indziej ale jak mawiaja niemcy hundert professoren vaterland du bist verloren...

      Upadek PD nie bylby moze taki straszny gdyby nie to ze zamiast nich dostajemy POPIS....... Znow jak 5 lat temu bedziemy glosowac na nowe wcielenie Kwasniewskiego (tj Tuska - nieoceniona prof Staniszkis nazwala go w TVN24 prawicowym Kwasniewskim i tu w 100% trzeba sie z nia zgodzic) i cwiczyc "mniejsze zlo" Jak pokazala ostatnia debata w Polsacie Tusk przerosl samego Kwasniewskiego jesli chodz o elastycznosc i wodolejstwo.

      Warto tez zuwazyc ze PO ma zamiar popelnic ten sam blad co UW 9 lat temu. UW weszlo w imie bzdurnych argumentow w sojusz z AWS i skonczylo jak skonczylo. Sojusz PO z PIS [ktory powstal z tych samych bzdurnych i nieprawdziwych powodow co koalicja AWS/UW] doprowadzi do upadku PO rownie szybko jak UW kiedys czy SLD teraz....

      Nie martwil bym sie moze tym za bardzo tak nie powinnienem sie przejmowac upadkiem i degrengoladą PD, tylko ze jesli po UW/PD przyszedl POPIS to co przyjdzie jak i oni padna? Wtedy jeszce zatesknimy do tego siermieznego nacjonalizmu w stylu Kaczynskiego....
      • nielubiegazety2 Ten post jest jest śmieśniejszy niż Nałecz :)))))) 11.09.05, 22:40
        woodya napisał:
        >Pelna zgoda z autorem artykulu. w idealnym swiecie PD mialaby nie 2 a 20% poarc
        >ia.

        Pięknie. Towarzyszom z PD już bije ma maxa.
        To zdanie, oraz treść artykułu są kwintesencją oderwania hipokrytów.pl nie
        tylko od ziemi, ale i układu słonecznego. W tempie nieznanym obecnej
        technologii doganiacie podpis Michnika, czy co tam leci na Tytana.

        Bochniarz, PD i Wlk. Brytania.

        PD zostało miejsce tylko w Hyde Parku. W telewizji ta nasycona inteligencją
        partia mogła by być faworytem w jakiejś odmianie wielkiej gry. Inne programy
        nie żywią się takim planktonem politycznym.
        W prasie, PD przypadłaby rubryka dziwadła.

        Pani Henryka, cóż pasożytniczych kombinatorów żerujących na kasie państwowej
        mają lepszych o lata świetlne. Pole działania nie jest tak duże i na rynku
        zostają najlepsi.
        Specjalistka od koniunktury na papier toaletowy i cen na wyroby
        czekoladopodobne. Żyje z kasy skarbu państwa jak pączek w maśle, choć jej
        spółki nie przynoszą żadnych dochodów wręcz są do tyłu. Mistrzostwo świata w
        dziedzinie usług niematerialnych.
        Ta kobieta to taki salonowo-pałacowa odmiana Andrzeja full wypas.

        Zgłoś się do redakcji Wprost. Niedawno szukali osoby, która zagłosuje na
        Bochniarz.
        Prosili, by oprócz danych osobowych załączyć kartę choroby.
        Na mój gust to mania wielkości. Ale nie jestem specjalistą.

        Nie pisz więcej drogi woodya. Chyba, że masz zamiar zostać taką pociechą, jak
        tow. Przeciep.

        Tak na poważnie. Od takich bzdur zaczynali frustraci, będący największym
        utrapieniem wolnego świata.

        --
        ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
        zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
        Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
        skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
        niewinności.
        Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972
        • henryk.log JeśliTen post jest jest śmieśniejszy niż Nałecz :) 11.09.05, 22:54
          To P.nielubiegazety2 jesteś Pan kartofel i "smutas z rynsztoka" :-))
          • nielubiegazety2 Ostrzej. Panie Heniu ostrzej. 11.09.05, 23:51
            bo rodzina się mnie wyrzeknie.

            Za smutasa z rynsztoka dostaniesz Pan od nadredaktora opier......
            Przyjdzie beknąć. Tantiemy z odsetkami. I odszkodowanie za nieuzgodnioną z
            autorem ingerencję w treść obelg. Niech tylko uzna, że bluzg stracił na
            wyrazistości.
            On ma takich prawników że ...
            Gorzej być nie może. Chyba, że zadrzesz Pan z Corleone lub Cimoszewiczami,

            --
            ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
            zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
            Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
            skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
            niewinności.
            Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972
            • henryk.log Ostrzej. Panie Heniu ostrzej.Ok! P.nielubiegazety2 12.09.05, 00:43
              :-))
              Co Pan na to?.
              Moim zdaniem jesteś Pan z wcale licznego grona forumowiczów, na mój użytek
              określonych mianem "Fenomenu Gnojowników Gazety".!!
              ????
              Cóż to takiego?:-)
              Ano, forumowa nacja z lubością tarzająca się w "FK-szambie", którą Pan Adam ku
              waszej "uciesze" stworzył. :-))
              ....
              No i jak P.nielubiegazety2, wystarczająco ostro,
              by rodzinka nie osierociła Pana?? :-))

              Załączniki:
              1. oceanic.wsisiz.edu.pl/~seferyns/allegro/beton4.jpg

              Pzdr
              • nielubiegazety2 Było ostro. Ma Pan dobrą rękę do kreski. 12.09.05, 01:08
                Może panu Nadredaktor odpuści trochę z tantiem.
                Doceniam Pańskie zainteresowanie WuCetami. To ostatnio na czasie. Czego to
                ludzie nie wymyślą. Myślałem, że rekordem świata był człowiek, który
                kolekcjonował wypełnione torebki wymiotne wszystkich linii lotniczych.
                Przy Panu i Nadredaktorze to cienki bolek.

                Ale pokajać się Pan i tak Pan musz musisz. Złożyć samokrytykę i oświadczyć, że
                epitetów używać Pan będziesz wyłącznie w porozumieniu z Nadredaktorem.
                Ale jak się Panu omsknie paluszek na klawiaturze i post poleci do autoryteta
                jakiegoś wielkiego, Kutza na ten przykład lub kropekuka rzeby zostać przy
                pierwszym garniturze, nawet Corleone Pana nie wybroni. Oni nie zadzierają z
                mafią sowiecką.

                Do niezobaczenia.

                --
                ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
                zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
                Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
                skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
                niewinności.
                Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 197
                • henryk.log Re:Było ostro.?? Eee tam:-) Do niezobaczenia:) n/t 12.09.05, 01:16
        • woodya ach co za styl..... 12.09.05, 18:41
          jak mi wskazesz jak z mojego posta wychodzi ze nawoluje go glosowania na Bochniarz to ufunduje Ci nagrodę im. Sekretarza KC M. Krola.

          No i jak widac, czytajac Twoje posty, mamy kolejnego co [parafrazujac "klasyka"] jak slyszy slowo inteligencja to odbezpiecza rewolwer.......
    • nurni Winien styl.................. 11.09.05, 21:55
      "Nasze media z Telewizją Publiczną na czele robią im codzienną bezpłatną
      reklamę, ponieważ mikrofony i kamery zawsze są skwapliwie gotowe służyć
      skandalistom. "

      Przyszly ciezkie czasy dla autorytetow oralnych. Gledzenie o transformacji,
      potrzebie historycznego kompromisu czy dylematach kapusiow zastapily INFORMACJE.
      Media - miast dalej sluzyc zaklinaczom historii zaczely same zadawac pytania.

      Odpowiedzi - o zgrozo - szukaja tam gdzie wszystkie media na calym swiecie. U
      tych ktorzy maja cos do powiedzenia

      "Żadna inna partia nie dysponuje zespołem ludzi o takich kwalifikacjach i
      niezaprzeczalnym autorytecie."

      Autorytecie ?
      Kolejne zapewnienia o wlasnej doskonolasci zweryfikuja najblizsze wybory. Zycze
      autorytetom oralnym potwierdzenia w/w kolejnego zaswiadczenia o swojej
      wielkosci. Wynik trzy razy gorszy od Andrzeja Leppera proponuje potraktowac
      jako sukces.

      "a zarazem mieć twarz i głos Władysława Frasyniuka,"

      I piesc Zelaznego Wladka. Poki co jedynego Zyrynowskiego - boksera wagi bardzo
      sredniej. Jedlicki wymieniajac Frasyniuka pisze ....o stylu.


      "W każdym razie byłoby rzeczą nader nieroztropną pozostawić zmiany Ustawy
      Zasadniczej dyskrecjonalnej władzy doraźnej większości sejmowej."

      Dorazne autorytety - o ktorych historia w najlepszym razie litosciwie zapomni -
      obawiaja sie zmiany oblicza kraju ktory zbankrutowal w kazdej sferze.
      Przywolanej roztropnosci brakowalo altorytetom oralnym przez 15 lat.

      Zmiana konstytucji jest grozna bo ...bo dorazna.
      Obrona komunistycznego status quo, czy gruba krecha w wykonaniu UW nie
      doczekala nigdy rewizji choc taki np brak lustracji krytykuja juz
      koncesjonowani (przez GW) prawicowcy.
      Rewizja samobojczej dla Polski - a szczesliwie i dla UW - polityki jest na
      pewno postrzegana rowniez jako dzialanie zbyt dorazne. Tkwic w bledach i
      glupocie - czytaj: miec swoj styl.

      A najgorsze w tym wszystkim, ze nadmuchiwane poprzez samo-zaswiadczenia o
      wlasnej genialnosci srodowisko idzie na dno. Na kogo by tu zwalic ?????
      Na styl ?
      • basia.basia ten wasz styl doprowadził Was do 1,3% poparcia... 11.09.05, 22:27
        nurni napisał:

        > A najgorsze w tym wszystkim, ze nadmuchiwane poprzez samo-zaswiadczenia o
        > wlasnej genialnosci srodowisko idzie na dno. Na kogo by tu zwalic ?????
        > Na styl ?

        "Żadna inna partia nie dysponuje zespołem ludzi o takich kwalifikacjach i
        niezaprzeczalnym autorytecie. Żadna inna nie może się powołać na legendę Jacka
        Kuronia, najbardziej charyzmatycznego męża stanu naszej epoki, a zarazem mieć
        twarz i głos Władysława Frasyniuka, reprezentującego - wraz ze Zbigniewem
        Bujakiem czy Bogdanem Lisem - to, co najszlachetniejszego zostało nam po
        pierwszej "Solidarności". Nie sądzę, żeby stać nas było na zmarnowanie takiego
        zasobu wiedzy i doświadczenia."

        Co zdanie to kłamstwo albo krętactwo no i to poczucie wyższości!!!
        "Żadna inna partia" nie ma zestawu tak nadętych, nudnych i irytujących
        indywiduów!!!

        Masz niewątpliwy, wielki talent nurni:)
        Twoje "michnikomędzenie" - bez pudła:)
        A teraz autorytet oralny:))))))
        • nurni bardzo zaluje ale 11.09.05, 22:29
          basia.basia napisała:

          > A teraz autorytet oralny:))))))

          Powyzszy termin ordynarnie zerznalem........ :)
          • basia.basia Re: bardzo zaluje ale 11.09.05, 22:48
            nurni napisał:

            > basia.basia napisała:
            >
            > > A teraz autorytet oralny:))))))
            >
            > Powyzszy termin ordynarnie zerznalem........ :)

            No to należy Ci się pochwała za propagowanie:)
        • tad9 Re: ten wasz styl doprowadził Was do 1,3% poparci 11.09.05, 22:33
          to i tak o dobre 0,2% za dużo!

      • nordwest11 Re: Winien styl.................. 11.09.05, 22:29
        „ludzie, którym bliski jest świat wartości lewicy, ludzie, którzy ani nie godzą
        się na dalsze rozwieranie nożyc dochodu i poziomu życia, ani nie ufają
        nacjonalistycznej i populistycznej demagogii, ci są zdezorientowani,
        zniechęceni i częstokroć dochodzą do wniosku, że nie ma komu zawierzyć. Dla
        nich - i dla mnie pośród nich - partia Frasyniuka może być wyborem najlepszym,
        jeśli da odpowiedni sygnał: że jest i chce być głosem demokratycznej i
        społecznie zaangażowanej inteligencji polskiej.”

        PeDe dało taki sygnał – wystawiając jako kandydata na prezydenta panią
        Bochniarz, osobę symbolizującą kastę beneficjentów transformacji, osobę która
        jako przedstawiciel pracodawców wielokrotnie wypowiadała poglądy jawnie
        antypracownicze … Pan Profesor Jedlicki chyba nie czytuje gazet codziennych
        albo cierpi na schizofrenię...

        „ Potrzebne jest miarodajne zdanie ekonomistów-praktyków tej klasy co Jerzy
        Osiatyński i Waldemar Kuczyński,”

        Kuczyński?!!! Ten żałosny Pangloss III RP, głoszący od kilku lat że jest super,
        że żyjemy w najlepszym z możliwych światów??!!!

        „ działaczy państwowych tak rozsądnych i kompetentnych jak Janusz Onyszkiewicz,
        Marcin Święcicki czy Henryk Wujec”

        O Onyszkiewiczu i Wujcu złego słowa nie powiem, ale stawiać Święcickiego za
        wzór działacza państwowego?! To chyba jakieś kpiny.

        „ Żadna inna nie może się powołać na legendę Jacka Kuronia, najbardziej
        charyzmatycznego męża stanu naszej epoki,”

        Charyzmy trudno odmówić Kuroniowi, ale nazywanie go mężem stanu i to „naszej
        epoki”? Kuroń plątał role ministra i działacza organizacji charytatywnej, po
        1993 ewidentnie wypadł z bieżącego życia politycznego, miał fatalny występ jako
        kandydat na prezydenta…

        „a zarazem mieć twarz i głos Władysława Frasyniuka, reprezentującego - wraz ze
        Zbigniewem Bujakiem czy Bogdanem Lisem - to, co najszlachetniejszego zostało
        nam po pierwszej "Solidarności". „

        To już ewidentnie salonowe rozdawanie orderów. Bujak przepraszający za
        Solidarność, wystawiający legitymację na aukcji współorganizowanej przez pania
        Kiszczakową, Frasyniuk rzucający dziś blotem i nienawiścią – to ma być to co
        jest najszlachetniejsze z „S”? Już wolę Andrzeja Gwiazdę, on się nigdy nie
        sprzedał, nie wszedł na salony.

        „Nie sądzę, żeby stać nas było na zmarnowanie takiego zasobu wiedzy i
        doświadczenia.”

        A ja sądzę, że najwyższy czas powiedzieć „żegnamy!” ekipie, która przez 15 lat
        uważała że ma monopol na prawdę, mądrość i szlachetność, która lekceważyła
        prawdziwe zagrożenia dla demokracji w Polsce, a wyolbrzymiała fałszywe, ekipie
        która nie zrobiła NIC dla walki z bezrobociem, korupcją, biurokratyzacją,
        oligarchizacją itd.

        Cały tekst jest żałosny - profesor Jedlicki skamle „przywróćcie salonowym
        mędrcom stołki w Sejmie, bo trudno im biedaczkom bez diet parlamentarnych”.
        Jednak najbardziej zenujące jest że brudne interesy kandydata C profesor
        Jedlicki nazywa drobnostkami. Widać jak bardzo etyka salonu i etyka zwykłych
        ludzi się rozmijają.


    • aditer Re: Kwestia stylu 11.09.05, 22:29
      Jakim to niby cudem PD ma przeistoczyć się w partię centrolewicową odrzucając
      nie tylko SLD, ale bliższą ideowo SdPL. Uchwalą to i powiedzą wszem i wobec?!

      My jesteśmy mądrzy, teraz jesteśmy lewicą, głosujcie na nas... dziwna doprawdy
      polityka PD.

      A może by tak trochę refleksji?
      • tad9 Re: Kwestia stylu 11.09.05, 22:35
        aditer napisał:


        > My jesteśmy mądrzy, teraz jesteśmy lewicą, głosujcie na nas... dziwna doprawdy
        > polityka PD.

        Przy kolejnym rozdaniu mianują się centroprawicą. Żadna to dla nich nowość.
        • basia.basia Re: Kwestia stylu 11.09.05, 22:53
          tad9 napisał:

          > aditer napisał:
          >
          >
          > > My jesteśmy mądrzy, teraz jesteśmy lewicą, głosujcie na nas... dziwna dop
          > rawdy
          > > polityka PD.
          >
          > Przy kolejnym rozdaniu mianują się centroprawicą. Żadna to dla nich nowość.


          Nie będzie już dla nich kolejnego rozdania. Oni teraz walczą o życie!
          Mam wrażenie, że mają świadomość klęski a chodzi im tylko o pieniądze
          z budżetu, które dostaną tylko wtedy gdy osiągną minimum 3%. Sądzę, że
          im się to nie uda.
    • henryk.log Brakuje mi tylko P i.z.i do smutnych z "rynsztoka" 11.09.05, 22:41
      w komplecie :-)))
      "Kwestia stylu" :-))))
      • henryk.log Brakuje mi tylko P i.z.i do smutnych z "rynsztoka" 12.09.05, 01:34
        henryk.log napisał:

        > w komplecie :-)))
        > "Kwestia stylu" :-))))

        !!:-)))))))))
        O "wilczycy" mowa a ona na dole:-))
        • iza.bella.iza miłośnik smutnych rynsztoków 12.09.05, 01:46
          „Ignoruj trolle - użytkowników, których jedynym celem jest dokuczanie i
          krytykowanie. Twoje odpowiedzi na ich posty tylko ich zachęcą do dalszej
          działalności. Wystarczy, że zgłosisz ich działalność administracji.”


          forum.gazeta.pl/forum/1904849,62605,1617503.html

          p.s. Jak za mną tęsknisz, to wyślij maila, heniu. Nikogo poza tobą nie obchodzą
          twoje afekty, "ortografie".

          :)))))))))))))))))))


          • henryk.log Nikogo poza tobą nie obchodzą moje afekty:-))) 12.09.05, 01:56
            ... "ortografie". :-)))))))))))
    • szoszana Dzidzia, streszczaj się 11.09.05, 22:55
      Na razie piszesz tak nudno, że się czytać nie da.
      • basia.basia Coś extra:) 11.09.05, 23:02
        www.wprost.pl/ar/?O=80834
        • leszek.sopot Profesor nie zauwazyl, ze pisze o liberalach 11.09.05, 23:34
          ktorzy probuja jeszcze maskowac sie etosem sprzed juz 16 lat. Frasyniuk z
          Litynskim i paroma kolegami pchneli partie w strone liberalizmu, czyli zrobil
          to, do czego Tusk, Lewandowski i inni z KLD bezustannie wzywali gdy byli w UW.
          Dzis ci liberalowie odchodza od liberalizmu, wrecz wstydza sie o nim mowic, a
          Tusk teraz stwierdzil, ze zrozumial w koncu, ze liberalizm nie moze w Polsce
          istniec bez dekalogu. Taka zmiana wizerunku przyczynila sie do powodzenia PO, a
          prowadzona na wyrost krytyka rzadow lewicy jeszcze dolozyla im dodatkowych
          punktow.
          Solidarnosciowy etos nijak dzis pasuje do demokratow z kropka pl.
          Solidarnosciowy etos glosil godnosc ludzkiej pracy i robotnika, zwyklego
          obywatela, a nie godnosc pracy ministra finansow - najpierw Balcerowicza a dzis
          Hausnera. Jak dlugo liderami partii beda ludzi kojarzeni z zabieraniem ludziom
          pieniedzy, tak dlugo taka partia bedzie skazana na margines zycia politycznego.
          Minister finansow nie daje bowiem ludziom nadziei, zadnej nadziei... Natomiast
          slogany typu 3 x 15 ja daja - bo ludzie mysla, ze jak za dotknieciem
          czarodziejskiej rozdzki ich zycie sie odmieni na lepsze.
          Juz w UW a i teraz w PD "etosowcy" powoli byli spychani na boczny tor. Najpierw
          partyjni liberalowie i prawicowcy odsuneli na bok Jacka Kuronia, pozniej
          partyjni ludzie sukcesu zamkneli sie we wlasnym gronie. Nie dopuszczano ludzi
          mlodych, a przypominajacych o ideach nie sluchano. Efektem tego jest, ze
          odszedl Bogdan Borusewicz.
          Chyba najwieksza bolaczka demokratow jest wlasnie brak idei, brak ciaglosci z
          tymi idealami, ktore byly podstawa zalozenia Unii Demokratycznej. PD nie jest
          zadna partia srodka, to jakis wykoslawiony twor, hybryda, w ktorej wszystkiego
          jest po trochu - czyli jest to cos nijakiego. Powolywanie sie na etos "S" i
          przywolywanie Jacka Kuronia z geba Belki i Hausnera na sztandarach, to
          przepraszam - to groteska. Niech by i oni sobie byli w partii, ale niech by
          wstapili do UW, a nie po to by oni wstapili zmieniono nazwe partii - to
          przeciez paranoja. Zmienionoi nazwe partie, bo miala byc nowa jakosc - ale
          jaka? Dalej ta "nowa jakoscia" jest przeciez Frasyniuk...
          PD jest dzis partia bez wyrazu na wlasne zyczenie - nie, na zyczenie
          Litynskiego, Frasyniuka i kilku innych. Coz z tego, ze jest tam wielu
          wspanialych ludzi... Nic z tego, bo nie oni tworza image demokratow.
          • lisekrudy Re: Profesor nie zauwazyl, ze pisze o liberalach 12.09.05, 01:34
            Przyznam, ze jestem zaskoczony tak totalna krytyka PD z Twojej strony. Na kogo
            planujesz w tej sytuacji glosowac, Leszku?

            Pozdrowienia,
            Lisek
            • leszek.sopot Re: Profesor nie zauwazyl, ze pisze o liberalach 12.09.05, 01:39
              lisekrudy napisał:

              > Przyznam, ze jestem zaskoczony tak totalna krytyka PD z Twojej strony. Na kogo
              > planujesz w tej sytuacji glosowac, Leszku?
              >
              > Pozdrowienia,
              > Lisek


              W wyborach do sejmu chyba na PD, a prezydenckich - chyba na Kaczora.
          • aaronbund Re: Profesor nie zauwazyl, ze pisze o liberalach 12.09.05, 16:24
            Jeśli ktoś jednoznacznie odwołuje się do liberalizmu - pomijam tu kabareciarzy w
            stylu Mikkego - to jest to PO. Na pewno nie PD, która korzysta z myśli Jacka
            Kuronia - wiernego do końca, choć nie bez zastrzeżeń - właśnie poprzedniczce tej
            partii. A poprzedniczka weszła w alians jednak z socjoliberałami: Belką i
            Hausnerem. Myśle, że wspaniały Pan Jacek - przepraszam Go za tę śmiałość - nie
            negowałby tego kroku. Ludzie, którzy zostali w PD, to ci, którzy kiedyś myśleli
            o utworzeni w UD i UW, socjoliberalnego skrzydła: J. Lityński, W. Frasyniuk,
            (ś.p. Z. Kuratowska). Wrócił ten, który odszedł po aliansie z KL-D - K. Dołowy.
            Pragnę, żeby nie rezygnowali oni w swoje polityce z działań osłonowych, ale nie
            znaczy to, że na każdym kroku mają o tym mówić, i serwować nam populizm, dla
            każdego coś miłego, w tylu PO.
            • leszek.sopot twarde reguly wolnego rynku... 12.09.05, 20:35
              aaronbund napisał:

              > Jeśli ktoś jednoznacznie odwołuje się do liberalizmu - pomijam tu
              kabareciarzy w stylu Mikkego - to jest to PO. Na pewno nie PD, która korzysta z
              myśli Jacka Kuronia - wiernego do końca, choć nie bez zastrzeżeń - właśnie
              poprzedniczce tej partii. A poprzedniczka weszła w alians jednak z
              socjoliberałami: Belką i Hausnerem. Myśle, że wspaniały Pan Jacek - przepraszam
              Go za tę śmiałość - nie negowałby tego kroku. Ludzie, którzy zostali w PD, to
              ci, którzy kiedyś myśleli o utworzeni w UD i UW, socjoliberalnego skrzydła: J.
              Lityński, W. Frasyniuk, (ś.p. Z. Kuratowska). Wrócił ten, który odszedł po
              aliansie z KL-D - K. Dołowy. Pragnę, żeby nie rezygnowali oni w swoje polityce
              z działań osłonowych, ale nie znaczy to, że na każdym kroku mają o tym mówić, i
              serwować nam populizm, dla każdego coś miłego, w tylu PO.


              Nie chodzi o serwowanie populizmu... Mam nadzieje, ze Karol Modzelewski wybaczy
              mi, ze odpowiadajac tobie posluze sie fragmentem jego mowy pozegnalnej na
              pogrzebie Michnika. Wczesniej jednak chcialbym tylko przypomniec, ze Mazowiecki
              w 2001 r. odszedl z UW bo nie mogl zniesc pewnego sty6lu dzialania partii i
              lamaniu w niej zasad. Jacek Kuron tez praktycznie sie po polaczeniu z
              liberalami z partii wycofal...
              karol Modzelewski: "Nie ma co się oszukiwać, Polska po odejściu Jacka będzie
              słabsza. Słabsza, gorsza, będzie nam trudniej stawiać czoła rozmaitym
              zagrożeniom. No i równie sobie zdaję sprawę z tego, że nie wszyscy ten pogląd
              podzielają. Wielu ludziom Jacek przeszkadzał. W Polsce nie brak też takich,
              którzy uważają, że wiedzą na pewno, jak twardą ręką wprowadzić należyty ład
              społeczny, jak twardą ręką zapewnić poszanowanie twardych reguł rynku, jeżeli
              wolno zapożyczyć się u Wojciecha Młynarskiego są to liberałowie twardej ręki i
              im Jacek na pewno przeszkadzał, dlatego że był buntownikiem. Był wiecznym
              buntownikiem i to buntownikiem szalenie kłopotliwym. W ciągu swojego
              urozmaiconego i bogatego życia był dwa razy w partii politycznej i w każdej się
              właściwie, w jednej, drugiej się nie bardzo mieścił. Przyłożył rękę do budowy
              dwóch różnych porządków ustrojowych i przeciwko każdemu się zbuntował.
              Zbuntował się kategorycznie przeciwko komunistycznemu, ale buntował się swoją
              myślą również przeciwko temu, co sam przecież w dojrzałym swoim życiu, wraz z
              przyjaciółmi, budował. A ponieważ był jednym z ojców założycieli wolnej Polski,
              to jego buntownicza myśl była kłopotliwa, ponieważ, gdy krytykował społeczny
              bilans polskiej transformacji ustrojowej, albo wojnę w Iraku i nasz w niej
              udział ktoś kto się nazywał Jacek Kuroń, komu nie można było przykleić
              etykietki populisty no to był kłopot. Umarł, więcej takiego kłopotu nie będzie".
              polish-jewish-heritage.org/Pol/July_04_Przemowienia_pogrzebu_JK.htm
              • leszek.sopot errata 12.09.05, 20:36
                Modzelewski wyglosil mowe pozegnalna oczywiscie na pogrzebie Jacka Kuronia.
                Niewybaczalna pomylka:(
              • aaronbund Re: twarde reguly wolnego rynku... 12.09.05, 20:49
                A. Michnik jeszcze nie umarł, i mam nadzieję, że długo jeszcze będzie żył, tak
                ja wynikałoby z twojego listu.
                • leszek.sopot Re: twarde reguly wolnego rynku... 12.09.05, 22:54
                  niepotrzebnie mi to wypominasz, skoro post wyzej napisalem o niewybaczalnej
                  pomylce. Niestety w pisaninie forumowej tak bywa.
        • panidalloway Re: Coś extra:) 12.09.05, 00:56
          „Rozgoryczeni i sfrustrowani politycy” przypominają panu Stanisławowi
          Janickiemu Komitet Ocalenia Narodowego. Kogo właściwie ma Janicki na myśli?
          Ludzie tacy jak Jerzy Jedlicki, Waldemar Kuczyński, Hanna Swita- Ziemba,
          Frasyniuk, Onyszkiewicz i inni z PD i okolic są jak najdalsi od powoływania
          jakichkolwiek nadzwyczajnych trybunałów, komitetów, czy komisji. Rewolucyjny
          zapał PIS-u, co prawda niezbyt konsekwentny, przypisywać PD, to gruba
          pomyłka. W dodatku właśnie członkowie PDecji, ich sympatycy, a nawet tacy
          jak ja sympatycy z braku lepszego obiektu do sympatyzowamia, uważają , że
          polska demokracja, mimo pewnego upadku politycznych obyczajów, ma się
          dobrze. Mało z tym, wciąż są dumni, że się do tego znacząco przyczynili. Pan
          Janicki pisze, że nie zauważył nigdzie rynsztoka. Myślę, że szczęśliwy ten
          człowiek nigdy nie trafił na FK.
          • leszek.sopot Re: Coś extra:) 12.09.05, 01:48
            panidalloway napisała:

            > „Rozgoryczeni i sfrustrowani politycy” przypominają panu Stanisławo
            > wi
            > Janickiemu Komitet Ocalenia Narodowego. Kogo właściwie ma Janicki na myśli?
            > Ludzie tacy jak Jerzy Jedlicki, Waldemar Kuczyński, Hanna Swita- Ziemba,
            > Frasyniuk, Onyszkiewicz i inni z PD i okolic są jak najdalsi od powoływania
            > jakichkolwiek nadzwyczajnych trybunałów, komitetów, czy komisji.
            Rewolucyjny
            >
            > zapał PIS-u, co prawda niezbyt konsekwentny, przypisywać PD, to gruba
            > pomyłka. W dodatku właśnie członkowie PDecji, ich sympatycy, a nawet tacy
            > jak ja sympatycy z braku lepszego obiektu do sympatyzowamia, uważają , że
            > polska demokracja, mimo pewnego upadku politycznych obyczajów, ma się
            > dobrze. Mało z tym, wciąż są dumni, że się do tego znacząco przyczynili.
            Pan Janicki pisze, że nie zauważył nigdzie rynsztoka. Myślę, że szczęśliwy
            ten człowiek nigdy nie trafił na FK.


            :)))
            Albo i tu trafil, tylko ze jest to dla niego normalne, a to, ze ludzie pisza
            jak pisza, to dla niego demokracja. Coz, demokracja jest taka, jakimi sa
            tworzacy ja ludzie, a ze brakuje im kultury, to juz nie jest sprawa demokracji,
            ale wychowania i edukacji.
            • panidalloway Re: Coś extra:) 12.09.05, 02:22
              Ale tak w ogóle mamy kłopot Panie Leszku.
              Człowiek by sobie pokrytykował, podyskutował, ponarzekał na niektóre
              niewydarzone pomysły, ale przez ten nieustający nalot, w stylu „Mazowiecki (
              zamiennie Michnik ) zniszczył Polskę” zupełnie nie może, bo jak tu rozważać
              plusy i minusy chłopca do bicia, a nawet zabicia. Michnik wyraźnie fatalnie
              znosi tę nagonkę, ku wielkiej radości forumowego towarzystwa. Ten jazgot
              uniemożliwia sensowną rozmowę, a wszyscy ci, którzy chcieli prowadzić na
              forum szczerą dyskusję w stylu z jednej strony tak, ale z drugie znowu inaczej
              już dawno się wynieśli. Nie wiem, czy pomysł by raz na zawsze opuścić to
              przykre miejsce, choć kuszący jest sensowny, bo jednak to rejterada.
              • leszek.sopot Re: Coś extra:) 12.09.05, 18:27
                panidalloway napisała:

                > Ale tak w ogóle mamy kłopot Panie Leszku.


                Oj mamy... Zirytowal mnie tekst profesora, ktory w jednym z fragmentow napisal
                o tym, ze jednym z najwiekszych bledow bylo polaczenie z KLD. I co mi z tego,
                ze teraz to napisal, a i wielu potwierdza. Mowilem moim znajomym w 1994 r., ze
                to jest bardzo zle posuniecie. Dziwilem sie bardzo ludziom z Trojmiasta, ze tak
                chetnie daza do tego polaczenia - zrozumialem to rok pozniej, gdy przyszly
                wybory samorzadowe i doszlo do koalicji jeszcze z czyms co chyba sie nazywalo
                SKL albo podobnie. Koalicja wygrala wybory a szef UD z zostal prezydentem
                Gdanska. Coz, jak ktos w ten sposob planuje dzialania na przyszlosc by samemu,
                indywidualnie cos na tym zyskac, to konczy sie to pozniej smutno. Bylo pewne,
                ze ludzie z KLD nie polaczyli sie z UD po to aby stworzyc nowa partie. Caly
                czas stanowili zwarty krag osob, ktory glosowal blokiem tylko na swoich.
                Kaeldowcy caly czas pracowali na to by by przy nastepnych wyborach urwac dla
                siebie jak najlepsze miejsca. Probowali sie z tego stylu pracy wylamywac tylko
                nieliczni - m.in. Janusz Lewandowski, ale byl "zakrzykiwany" przez ludzi Tuska,
                Aziewicza itp. Unia stala sie partia, w ktorej przestano praktycznie myslec
                o "zwyklych ludziach", myslano o ludziach interesu i przedsuebiorcach - czego
                najlepszym wyrazem stalo sie haslo wyborcze z 97 roku "silna klasa srednia". To
                byl znak, ze od idei UD unia odeszla bardzo daleko, ze wzieli przewage ludzie w
                garniturach, krawatach i lakierkiach. To cale talatajstwo, ludzi dazacych do
                osobistych karier za pomoca koneksji i ukladow na szczescie odeszlo do PO. Ta
                znalezli doskonale miejsce dla doskonalenia stylu dzialania "raczka raczke
                myje". Okres 94-2001 to jednak czas stracony, to czas w ktorym unia przestala
                reprezentowac "budzetowa klase srednia" - dawniej "inteligencje pracujaca".
                Glowny ton jej glosu to byly finanse, gospodarka, przedsiebiorczosc i gdy
                probowala przekonac innych do jakze dobrej inicjatywy majacej wspierac edukacje
                w najbiedniejszych rejonach kraju, to nagle zapanowalo zdziwienie, dlaczego
                jest tak slaby odzew...
                Jedlicki ma racje, jak i Michnik, ze nie ma teraz jak w sposob kulturalny
                prowadzic rozmowy polityczne. Roznego rodzaju trole internetowe opanowaly
                przestrzen publicznego dyskursu. Tym internetowym jezykiem zaczeto sie juz
                takze poslugiwac w domenie publicznej. Ktos, jak Michnik, kto ma bardzo
                wyczulony sluch na pohukiwania motlochu, to bije na alarm. Niestety tlum i
                komentatorzy... kpiaco sie smieja. Nie wiedza jakie konsekwencje ma na
                przyszlosc takie splycenie debaty. W Polsce nie bedziemy mieli w najblizszym
                czasie demokracji atenskiej, ktora sluchala slow filozofow (choc jednego
                postanowila struc; hmmm - w takiej sytuacji jest chyba dzisiaj Michnik), jest
                to raczej demokracja plebsu, ktory nie mogac sie przez minione dziesieciolecia
                oswoic z rola inteligencji - bo mowiono plebsowi, ze on jest kierownicza sila -
                demokracje pojmuje po swojemu: tego, kogo sie nie lubi trzeba skopac. Zbyt
                krotka byla "samoograniczajaca sie rewolucja" "S" by mogla sie dokonac gloszona
                przez prymasa Wyszynskiego potrzeba "odnowy czlowieka". 16 miesiecy to zbyt
                malo, by ludzie nauczyli sie roznic, dyskutowac, spierac o idealy, a nie z
                ludzmi. Stan wojenny wyzwolil bardzo wiele zlych mysli, emocji i zwyczajow. Ze
                stanu wojennego wyszlismy wprost w nowy system gospodarczy i polityczny, nie
                wrocono jednak skutecznie do przywrocenia w debacie publicznej tego glosu z
                1981 roku. Z roku na rok bylo coraz gorzej. Zawsze najgorzej jest w okolicach
                wyborow. Moze po wyborach bedzie lepiej...

                > Człowiek by sobie pokrytykował, podyskutował, ponarzekał na niektóre
                > niewydarzone pomysły, ale przez ten nieustający nalot, w stylu „Mazowie
                > cki (zamiennie Michnik) zniszczył Polskę” zupełnie nie może, bo jak tu
                rozważać plusy i minusy chłopca do bicia, a nawet zabicia. Michnik wyraźnie
                fatalnie znosi tę nagonkę, ku wielkiej radości forumowego towarzystwa. Ten
                jazgot uniemożliwia sensowną rozmowę, a wszyscy ci, którzy chcieli prowadzić
                na forum szczerą dyskusję w stylu z jednej strony tak, ale z drugie znowu
                inaczej już dawno się wynieśli. Nie wiem, czy pomysł by raz na zawsze opuścić
                to przykre miejsce, choć kuszący jest sensowny, bo jednak to rejterada.


                Czasem warto moze jeszcze cos skrobnac, choc coraz wyrazniej widac, ze forum
                przestalo byc miejscem na wymiane mysli i informacji.

                Pozdrawiam.
      • iza.bella.iza Re: Dzidzia, wyluzuj 12.09.05, 00:50
        szoszana napisała:

        > Na razie piszesz tak nudno, że się czytać nie da.

        Nikt cię chyba nie zmusza do czytania nudnych tekstów na forum? A może się
        mylę, bo włodziontariusze mają taki "prikaz"? Biedactwa:(
    • saramago2 Lewacki belkot 11.09.05, 23:32
      Jak zwykle to samo, flekowanie wspanialych uczciwych ludzi a wynoszenie pod niebiosa ludzi mialkich i nikczemnych. Wymienia po kolei najwiekszych nieudacznikow polskiej polityki i przypisuje im cechy wziete z chmur. Ludzie ktorzy zaszkodzili Polsce w niebotyczny sposob jak: Mazowiecki, Kuron, Kuczynski, Belka, Geremek i reszta tej lewackiej kliki szkodnikow Polski jest przez Jedlickiego wychwalana pod niebiosa. Dyzurny badacz Wyrodnej jak zwykle gnoi porządnych Polakow a wychwala najgorszą czesc narodu. Ilez jeszcze tego belkotu zamiesci Gadzina nie wie nikt.
    • panzerpapst No to nie ma rady ! Trzeba głosować na PD ! 11.09.05, 23:55
      Jak tu tak wiele plwociny opluwającej tą partię ze strony grafomanów blogowo-internetowych, to widzę, że tam porządni ludzie startują ! Trzeba ich poprzeć ! Dziękuję za podpowiedź na kogo głosować ! Zresztą dzieki Mazowieckiemu czy Frasyniukowi możecie się teraz obrzucać błotem na portalu gazety, której nie lubicie i nikt wam za to nie da po mordzie, co sie może niedługo skończyć, jak następne wybory wygra koalicja LPR-Samoobrona, a że tak będzie jestem gotów się założyć.
      • marius7m Re: No to nie ma rady ! Trzeba głosować na PO 12.09.05, 00:20
        nie mogę odmówić wielu działaczom PD zasług i szlachetności. Niestety - biedacy
        są kompletnie nieskuteczni (co najmniej od 1998)... co to za dziwaczne
        anonimowe plakaty? Skąd ta cała Bochniarz? prowadziła jakąś firmę? I za to
        miałaby być prezydentem? A Hausner? szlachetny solidarnościowiec???
        Głosuję na PO, Rokitę i Tuska, ponieważ naczyli się na (swoich) błędach,
        wiedzą, czego chcą i są skuteczni.
        A PD niech cierpliwie buduje partę lewicowo-centrową. Będzie dla niej miejsce w
        parlamencie. Za cztery lata
    • anty5 Re: Kwestia stylu 12.09.05, 00:40
      Kartaryna daj sobie na luz.................................
    • iza.bella.iza Panie psorze, gratuluję;) 12.09.05, 02:15
      "Polowanie na przeciwników politycznych metodą cepa i błota", "trybunał
      inkwizycyjny", "trybunał bolszewicki", "mowa rynsztoka", "motłoch" - styl
      Michnika, cytaty z ostatniego "eseju"

      "Hołota gardłująca w internecie" - styl red. Boguckiej

      Itp, itd - to jest właśnie ten styl, w którym piszą zwolennicy PeDe. Cytaty z
      forumowiczów, którzy optują za tą formacją pominę, ale jak ktoś bardzo ciekaw
      to polecam np. posty "omamionego.wedzmina".

      Mnie, panie psorze, ten styl absolutnie nie odpowiada i jak wskazują sondaże
      niemal całej reszcie spłeczeństwa również. PeDe, jej organ prasowy GW i pan,
      panie psorze jesteście wyalienowaną "elitą" - gratuluję.

    • sobekx słaba agitka 12.09.05, 08:32
      co nie zmienia faktu, że zagłosuję na PD - odpowiada mi ich program, ich wizja
      dokończenia reform bez robienia rewolucji, i tyle
      • nielubiegazety2 Re: słaba agitka 12.09.05, 09:05
        sobekx napisał:

        > co nie zmienia faktu, że zagłosuję na PD - odpowiada mi ich program, ich
        wizja
        > dokończenia reform bez robienia rewolucji, i tyle

        W takim razie zamiast Belki i Hausnera trzeba było wziąć Messnera.
        Kwalifikacje te same (profesor) a bagaż doświadczeń większy. Najepszy spec od
        drugiego etapu reformy.


        --
        ... dziś byli stalinowcy stanowią najpotężniejszą mafię świata, lepiej
        zorganizowaną niż Cosa Nostra, międzynarodowy homoseksualizm czy filateliści.
        Ich święta wspólnota polega na wzajemnym zmywaniu z siebie win i na genialnie
        skomponowanych żalach na swój zły los zgwałconej i wyeksploatowanej
        niewinności.
        Leopold Tyrmand "Cywilizacja komunizmu" Londyn 1972
    • pandada Re: Kwestia stylu 12.09.05, 11:08
      > Nie kwestia "sprzed iluś tam lat zaświadczenia" tylko kwestia tego czy
      > pchający się na pierwszy urząd w państwie Cimoszewicz nie kłamie wyborcom.

      A dlaczego to ważne jest tylko, czy Cimoszewicz nie kłamie? Tusk i Kaczyński już sobie mogą kłamać, bo nie mają żadnej komisji ani telewizji przeciwko sobie?

      Sprawa oświadczeń Cimoszeiwcza została skierowana do prokuratury, a ta uznała, że nei ma podstaw do stwierdzenia kłamstwa.

      > Nie chcemy prezydenta kłamczucha, nie szanującego
      > prawa ani urzędników to prawo egzekwujących.

      Przypominam, że Kaczyński został skazany za przestępstwo umyślne. Po czy skrytykował sąd - który prawo od niego egzekwował.

      > Czy nikt nie potrafi napisać o PD bez patosu i obrażania wszystkich naokoło?

      I to mówi pisiorka, miłośniczka tak patetycznych, a pustych haseł, jak "IV RP", "rewolucja moralna", "Polska akowska".
      • haen1950 Re: Kwestia stylu 12.09.05, 14:01
        Do: pandada
        Nie zapominaj o podstawie: to sąd w tym kraju decyduje o popełnieniu /lub nie/
        wykroczenia, przestępstwa,etc.
        Umorzenie przez prokuratora nie jest prawomocnym wyrokiem.
        Reszta twojego wywodu jest żałosna - Kaczyński ryzykuje wiele w imię zasad, bo
        strona przeciwna nie dotrzymała tzw. "gentleman agreement".
    • haen1950 Re: Kwestia stylu 12.09.05, 11:29
      Ma Pan Profesor rację - to kwestia stylu.
      Tylko o jaki styl chodzi?
      Błąd w polityce to grzech. Unia Wolności, KLD, później Unia Demokratyczna razem
      z Unią Pracy ciężko zgrzeszyły - wydawało im się, że beneficjentów poprzedniego
      systemu przekonają do kapitalizmu z morale i ludzkim obliczem. Ponieśli tej
      krótkowzroczności ciężkie konsekwencje, bo ludzie systemu uzyskawszy od nich
      certyfikat przyzwoitości odrzucili ich jak zbędny balast i zabrali się do
      uwłaszczania na całego. To żal, że Jacek nie żyje, a całe grono przyzwoitych
      osób pęta się po obrzeżach wielkiej polityki. Pan sympatyzuje z Unią Pracy, to
      ja się pytam, gdzie jest dzisiaj Leszek Bugaj? I jak się zakończył dla niego
      flirt z przyzwoitymi komunistami?
      Jedyny Michnik z uporem godnym lepszej sprawy nie dostrzega tego, że chcemy
      żyć w normalnym państwie. Hamletyzował okropnie, ale ponieważ mafia sięgnęła do
      jego kieszeni to zainicjował impuls do robienia porządków. A potem się chyba
      zwyczajnie przestraszył - wszak też jest beneficjentem systemowym i to nie byle
      jakim.
      Nie ma Pan racji bagatelizując niby drobne grzeszki Cimoszewicza. On jest jak
      soczewka wad systemu - wykorzystując przywileje wynikające ze sprawowania
      władzy /dostęp do poufnych informacji, kreując i wpływając na bieg wydarzeń/
      nie potrafił się oprzeć pokusie zbicia na tym osobistego majątku. I został
      wystawiony na sprzedaż z certyfikatem najbardziej uczciwego człowieka lewicy.
      Nie wiem jak Pan, ale ja sądzę, że on jest naprawdę najporządniejszym facetem
      z "lewej" strony naszej polityki. Ale jest jaki jest.
    • goldilock Re: Kwestia smierci 12.09.05, 13:28
      Panowie "ynteligenci" wasz czas sie skonczyl,nie dostrzegacie zmieniajacej sie
      rzeczywistosci. A moze by wam tak wbudowac gdzies "yntelygentny" skansen tam
      bedziecie mogli babrac sie w swoich nieudanych ideach. Za spoleganie sie z
      komuchami nalezy wam sie wieczny niebyt.
    • yaddo Kataryno oświeć nas.Która partia jest lepsza PD 12.09.05, 14:01
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka