Dodaj do ulubionych

Programowe ścinki POPiS-u

16.09.05, 10:07
PO CO POLAKÓW DENERWOWAĆ NIECH SIĘ POLACY CIESZĄ. BARDZO DOBRY ARTYKUŁ.
WRESZCIE PRAWDA JESZCZE NIE CAŁA - WYCHODZI NA JAW. A PO WYBORACH TO MY JUZ
POKARZEMY. WYBORCY NIE ŁUDŹCIE SIE. ONI DALEJ BEDA SKUBAC NAS PODATNIKÓW
OBIECANKI CACANKI...
A OTO SŁÓW KILKA O PODATKU LINIOWYM:
JAKĄ CENĘ ZAPŁACIMY ZA PAŃSTWO. Jak to jest, panowie - chciałbym zapytać
rewolucyjnych liderów Platformy Obywatelskiej - tacy Austriacy uznali za
właściwe mieć podatki w pięciu stawkach od 0 proc., aż do 50 proc.; Beldzy - w
sześciu stawkach od 25 proc. do 52 proc., Finowie też w sześciu - od 0 proc.
do 33,5 proc.; Francuzi - od 0 proc. do prawie 50 proc., Grecy - od 5 proc. do
45 proc.; Hiszpanie od 18 proc. do 48 proc.; Niemcy - od 15 proc. do 42 proc.;
Portugalczycy - od 12 proc. do 40 proc.; Amerykanie - od 15 proc. do 35 proc.;
wszyscy w kilku progach stopniowej progresji, no ale Anglicy tylko w trzech
progach od 10 proc. do 40 proc., a oryginalni Irlandczycy jednym cięciem
oddzielili dwie stawki: 20 proc. i 42 proc. Jak się z pewnością zgodzicie,
Panowie liderzy Platformy Obywatelskiej, Żydzi to mądry naród - ale swoje
stawki podatkowe w Izraelu określili w ilości pięciu, progresywnie rosnące od
10 proc. do 49 proc. Okazuje się, że nikt w cywilizowanych krajach zachodnich,
gdzie dobrze funkcjonuje gospodarka rynkowa, nie ma podatku liniowego; czy oni
są wszyscy tacy głupi, tylko WY mądrzy?Ale "jak my dojdziemy do władzy, to z
całą determinacją wprowadzimy liniowy podatek 15 proc."... A co tam, wszystkie
po 15 proc.: "trzy razy piętnaście", nieźle brzmi i pięknie wygląda. Polacy
mają pokazać całemu zsocjalizowanemu światu, że można walnąć podatek 15 proc.,
niech widzą... Epoka Edwarda Gierka odcisnęła nam jak żelazem slogan: "Polak
potrafi", zwłaszcza gdy jest w Platformie Obywatelskiej.
Aż się nie chce wierzyć, że politycy mogą być tak niefrasobliwi!
Bogaty obywatel w USA może zapłacić od kolejnego przyrostu swych dochodów (w
ostatnim progu podatkowym) 35 proc. podatku, Brytyjczyk 40 proc., Irlandczyk
42 proc., Izraelczyk 49 proc., Hiszpan 48 proc., Austriak 50 proc., Niemiec 42
proc., Belg 52 proc.,... ale polskiemu obywatelowi, nawet temu, który dostaje
kilkaset tysięcy miesięcznie, panowie Tusk i Rokita proponują 15 proc. - tyle
co biedniejsi spośród Amerykanów. Gdzie tu polityczna odpowiedzialność?
KOSZTEM 22 MILIONÓW POLAKÓW.
O liczby trudno się spierać, więc zobaczmy, co ten liniowy podatek proponowany
przez Tuska i Rokitę spowoduje. Podatek liniowy tak właściwie ma prawie 95
proc. podatników (22 mln ludzi), bo płacą go w pierwszym progu podatkowym. Są
to podatnicy o dochodach do 3085 zł miesięcznie - to nieco powyżej średniego
poziomu wynagrodzeń w gospodarce, ale jest to niewiele ponad 700 euro, w skali
europejskiej są to zatem dochody bardzo niskie. W drugim progu podatkowym
znalazło się ok. 4 proc. podatników, a w trzeci, najwyższy, weszło nieco ponad
1 proc. Przeciętny efektywny, to znaczy po wykorzystaniu ulg i odliczeń,
podatek od tych tak niskich dochodów z pierwszego progu wynosi ponad 13 proc.,
podczas gdy od podatników z drugiej grupy nieco ponad 18 proc., zaś od tych
najbogatszych prawie 30 proc. Ale przeciętny podatek od wszystkich podatników
ogółem to ponad 15 proc. (oczywiście łącznie ze składką na ochronę zdrowia).
Okazuje się, że ci, którzy płacą w pierwszej grupie podatkowej, czyli 95 proc.
podatników, dają tylko 65 proc. wpływów podatkowych, natomiast 1 proc.
najbogatszych podatników z trzeciej grupy - prawie 20 proc.Tymczasem struktura
uzyskiwanych dochodów jest inna: pierwsza grupa podatkowa osiąga 76 proc.
ogółu opodatkowanych dochodów, a trzecia 10 proc. Koncepcja podatku liniowego
oznaczałaby więc przesunięcie znacznej części obciążenia na te 95 proc.
biedniejszej większości, bo struktura obciążenia będzie musiała odpowiadać
strukturze osiąganych dochodów: podczas gdy płacili tylko 65 proc. wszystkich
podatków, będą musieli zapłacić 76 proc., a ci, co płacili 20 proc., zapłacą
dwa razy mniej. Wprowadzenie podatku liniowego oznaczałoby zatem, że podczas
gdy obciążenie sumaryczne najbogatszych podatników z trzeciej grupy
zmniejszyłoby się prawie o 5 mld zł, w drugiej grupie o niecałe 1,5 mld zł, to
tych dziewięćdziesięciu pięciu procent najbiedniejszych podatników z pierwszej
grupy podatkowej - musiałoby sumarycznie wzrosnąć o 6,7 mld zł, przeciętnie o
17 proc.
Polska w XVIII wieku upadła, bo rozpanoszyli się w niej agenci obcych wpływów,
grający na interesach i egoizmach elit, ale też dlatego, że wcześniej te elity
odmówiły płacenia podatków na rzecz dobra publicznego. Czy tak bardzo wam
zależy, by historia się powtórzyła?
Obserwuj wątek
    • tmkmk to chyba dobrze.. 16.09.05, 13:35
      To chyba w takim razie dobrze ze nie mowia wszystkiego.
      Skoro wiadomo ze prawda o koniecznych reformach jest dla ludzi nie do przyjecia.
      W tej sytuacji lepiej szczegoly przemilczec niz powiedziec prawde i liczyc na 6%.
      Trudno, taki jest elektorat, frekwencja znow bedzie w okolicach 40%, jak
      powiedziec im prawde, to spadnie do 30%, z czego Samoobrona zgarnie polowe.
      • ksut_dlanod Re: to chyba dobrze.. 16.09.05, 21:57
        img279.imageshack.us/img279/9899/donaldplusk4rl.jpg
        • sluczyn Litania wyborcza wodza. 17.09.05, 21:46
          Litania wyborcza wodza.

          U tego liberalnego przygłupa
          zamiast programu gnoju kupa!
          Wolę być wodzem niż w PO portierem.
          Wolę być wodzem niż w SLD zerem.
          Jako wodzowi widzi mi się,
          że nie chcę być kościelnym w PiSie.
          Moja wodza wola,
          nie być w UP za robola.
          Moja wola taka,
          nie być za Wszechpolaka.
          Nawet w LPR byłbym za przygłupa,
          a co gorsze za chłopaka biskupa.

          Feromonem wodza samoobronna gnojowica,
          ta woń ściąga głupich i nie zachwyca.
          Końska woń, sex, dużo owsa,
          Taka zlePeRoLowana Polska mi urosła.

          Zanim Lepper z sensem wystęka, że wykształcony to jego męka, a
          Sorosz, psiororz oraz jakiś stolorz rozkradli Polskie i pozostawili nam tylko
          Wsze
          Polskie, to żaden rozum tego nie wytrzyma, chyba, że rozumu ni ma.
    • kot19991 Re: Programowe ścinki POPiS-u 16.09.05, 15:01
      NIKT z pretendujących do objęcia władzy w Polsce nie ma NIC rzeczowego do
      powiedzenia o tym jak chce naprawić sytuację o ochronie zdrowia.

      Wszystko wskazuje na to, że dziedzina ta pozostanie pod rządami obecnej
      UTOPIJNEJ i tragicznej w skutkach ustawy autorstwa posłów-lekarzy (z
      wszystkich odcieni politycznych) zasiadających w Komisji Zdrowia Sejmu.

      TYMCZASEM

      LEPSZA GORZKA PRAWDA NIŻ NAJSŁODSZE KŁAMSTWO – OD KTÓRYCH ROI SIĘ POLSKI SYSTEM
      OCHRONY ZDROWIA.

      Polscy politycy powinni zapoznać się z wyniki badań Instytutu Stockholm Network
      w 11 krajach Europy. Badania te dotyczą oceny narodowych systemów ochrony
      zdrowia.
      Najwyższą ocenę wystawili swoim medykom Francuzi – 6,9 punktów na 10 możliwych.
      Ocena polskiego systemu była najgorsza.

      Dlaczego ????????
      We Francji istnieje największe współfinansowanie w opiece medycznej – mimo
      opłacanych składek zdrowotnych. O dziwo Francuzi, godzą się na to
      współfinansowanie. Dzięki temu nie są tam potrzebne koperty, koniaki i łapówki
      dla lekarzy. Nie ma też zmory kolejek do lekarzy i szpitali.
      W naszym (pacjentów) interesie jest wyrażenie zgody na racjonalne i logiczne
      współfinansowanie.
      Inaczej składka na ubezpieczenie zdrowotne będzie ciągle rosła (dziś 8,5
      procenta, a za dwa lata już 9 procent naszych dochodów), a w służba zdrowia
      będzie nadal tak tragiczna jak obecnie !!!!!!!!!!

      Polityce blokują racjonalne zmiany (punkt pierwszy współfinansowanie) w obawie
      przed utratą poparcia populistycznych wyborców.
      Tym biednym wyborcom z kolei trudno zaakceptować – BO żeby ZAAKCEPTOWAĆ TO
      TRZEBA RACJONALNIE POMYŚLEĆ !!!! – że ZGODA na współfinansowanie OPŁACI SIĘ
      nawet najbiedniejszym pacjentom, bo teraz często płacą dwa razy: raz w postaci
      składki na ubezpieczenie zdrowotne, a drugi raz za prywatną wizytę lub obejście
      kolejki do szpitala.

      SKUTKIEM braku współfinansowania jest marnotrawstwo pieniędzy w systemie i
      związane z tym liczne patologie w ochronie zdrowia.

      Każda inna droga – niż ekonomiczna – naprawy sytuacji – w polskim systemie
      ochrony zdrowia to UTOPIA.
      NIC też nie da dalszy wzrost składki lub dotacje z budżetu państwa.



    • timoszyk Re: Programowe ścinki POPiS-u 16.09.05, 16:57
      Artykul pokazuje raz jeszcze niedostatki partiokracji, gdy glosujac kupuje sie
      kota w worku na lat cztery, by za nastepne cztery dokonac podobne tranzakcji.
      Jedyna na to rada jest utrzymanie kontroli wyborcow nad politykami, czyli prawo
      do referendum, w ktorym wyborcy moga odrzucic niekorzystne dla kraju
      rozwiazania, albo wymusic wprowadzenie tych niezbednych, a niewygodnych dla
      rzadzacej koalicji, czy w ogole klasy politycznej.

      Wac
    • madryt3 Ble, ble, ble 16.09.05, 17:26
      Staly puntk programu w wykonaniu GW: codziennie gryzc sojusz PO-PiS. Zenada.
      Choc oczywiscie wiem, ze najlepszym wyborem dla Polski jest PeDe. Tyle tylko,
      ze znowu spoleczenstwo znowuz nie doroslo, bo z nimi jest wszytsko w
      porzadku....oczywiscie.
    • kot.behemot demagogia 16.09.05, 17:52
      "o cięciu wydatków socjalnych i zaciskaniu pasa"

      No proszę, jak się te dwie rzeczy ładnie pani Nowakowskiej połączyły. Cięcie
      wydatków socjalnych to koniecznie "zaciskanie pasa". A nie przyszło do główki,
      Marksem wypchanej i "sprawiedliwością społeczną", że obcięcie wydatków
      socjalnych spowoduje, że trzeba się będzie wziąc do roboty? A towarzyszące mu
      obniżenie podatków, że do roboty będzie się wziąć MOŻNA i WARTO? I że zarabianie
      więcej niż wynosi zasiłek nie jest żadnym zaciskaniem pasa?
      • poczciwiec Re: demagogia 17.09.05, 09:57
        oj teoretyku :)
        • tomcat21 Re: demagogia ? 17.09.05, 23:18
          poczciwiec napisał:

          > oj teoretyku :)

          Próbowałeś kiedyś zarobić jakieś pieniądze poza gołą pensją albo zasiłkiem
          socjalnym? Np. założyć i poprowadzić własną firmę?
    • bardman Re: Programowe ścinki POPiS-u 16.09.05, 17:54
      To, że ktoś będzie płacił mniejsze podatki, nie znaczy, że ktoś musi zapłacić
      większe. Gdzie jest zapisane, że dochody z podatku PIT są stałe?

      Koncepcja podatku liniowego
      > oznaczałaby więc przesunięcie znacznej części obciążenia na te 95 proc.
      > biedniejszej większości, bo struktura obciążenia będzie musiała odpowiadać
      > strukturze osiąganych dochodów: podczas gdy płacili tylko 65 proc. wszystkich
      > podatków, będą musieli zapłacić 76 proc., a ci, co płacili 20 proc., zapłacą
      > dwa razy mniej. Wprowadzenie podatku liniowego oznaczałoby zatem, że podczas
      > gdy obciążenie sumaryczne najbogatszych podatników z trzeciej grupy
      > zmniejszyłoby się prawie o 5 mld zł, w drugiej grupie o niecałe 1,5 mld zł, to
      > tych dziewięćdziesięciu pięciu procent najbiedniejszych podatników z pierwszej
      > grupy podatkowej - musiałoby sumarycznie wzrosnąć o 6,7 mld zł, przeciętnie o
      > 17 proc.

      Naciąganie w stylu Leppera.

      A w ogóle czy ktoś się pofatygował i przeczytał programy wszystkich partii?
      Poza tym w ciagu tych kilku miesięcy w gospodarce światowej może się wiele
      wydarzyć, dlatego nie da się moim zdaniem tworzyć szczegółowych planów, tym
      bardziej, gdy nie ma się dostępu do szczegółowych danych poszczególnych ministerstw.
    • kolargolo Zarabiasz wiecej - wchodzisz w wyzszy prog 16.09.05, 19:25
      Po co wiec pracowac, lepiej polozyc laske na wszystko, kupic sobie kratke
      browaru i spedzic weekend z kumplami zamiast obmyslac np nowy biznes.
      Absolutnie cie popieram.
    • tomcat21 GAYzeta atakuje przeciwników manipulacją 16.09.05, 20:14
      Cimoszewicz odpadł, więc trzeba pomanipulować.
      O tym, że będą cięcia w wydatkach wiadomo od dawna. Politycy PO zapowiadali
      "wycięcie" agencji rządowych dostających pieniądze z kieszeni podatnika poza
      kontrolą parlamentu. Rokita już dawno zapowiadał, że ograniczy zatrudnienie w
      administracji o 20 proc.
      Ponieważ zapowiedzi te nie są już obecne w mediach, o jest w nich Cimoszewicz i
      dyskusja o podatku liniowym, GAYzeta usiłuje wmówić czytelnikom o pamięci
      dobrej, ale krótkiej, że istnieje jakiś tajny plan cięć w wydatkach. Wiadomo -
      tajne i nieznane zamiary wzbudzają strach.
      Cimoszewicz zadał swoją rejteradą poważny cios kolegom Michnika z SLD. Trzeba
      ratować towarzyszy. Skoro nie będzie postkomunistycznego prezydenta, niech paru
      towrzyszy załapie się na diety kosztem groźnych antykomunistycznych przeciwników
      z POPiS.
      • mbishop Jaką manipulacją chłopczyku? Toż to 100% prawda 16.09.05, 21:17
        Chyba, że dla Ciebie to nowości
        • tomcat21 Re: Jaką manipulacją chłopczyku? Toż to 100% praw 16.09.05, 21:28
          Jaka prawda? Że GWno manipuluje? ;P
          • taki-i-owaki Re: Jaką manipulacją chłopczyku? Toż to 100% praw 17.09.05, 23:42
            Ty manipulujesz. Odebranie posłom 13-tek, likwidacja Senatu i zmniejszenie budżetu prezydenta świetnie brzmi na plakatach i reklamówkach. Tyle tylko, że są to wzglednie małe oszczędności w skali budżetu państwa. Naprawdę duże oszczędności daje dopiero likwidacja przywilejów branzowych. Ot zwykłe prawo wielkich liczb. Ale o tym w programach partii nie przeczytasz...
    • hefajstos-q Re: Programowe ścinki POPiS-u 16.09.05, 20:37
      Zgadzam się z treścią artykułu. Zgadzam się z wypowiedzią and-j1. Rozumuję
      podobnie, chociaż nie mogę weryfikować przytoczonych liczb uważam, że
      odzwierciedlają prawdę.
      Polityka gospodarcza ewoluuje w kierunku, aby złe leczyć gorszym. W mojej
      ocenie cały okres przemian, to dowód na wybranie błędnej drogi (nie popierałem
      komunizmu, ani obecnego kapitalizmu). Nie ma w ruchu politycznym nowatorskich
      idei dla zmiany istotnej ustroju gospodarczego. Stąd programy są takie same (a
      w zasadzie ich nie ma). Ponieważ od lat już nie wychodzi, to ciągle odżywa
      model zaciskania pasa, tak jakby to taka polityka napędzała koniunkturę. Nie
      musieliśmy wchodzić do systemu, który już na Zachodzie dożywa końca swych dni.
      A jeżeli już wleźliśmy (z braku wyobraźni polityków), to nie musimy w nim tkwić
      bezradnie, aż z całym systemem będziemy tonąć. Powinno być stać Polaków budować
      przyszłość w oparciu o sprawiedliwe idee Solidarności, w tym także o nową
      gospodarkę budowaną na zasadach racjonalnych przy zaangażowaniu całej
      populacji, bez podporządkowywania się obowiązującym doktrynom (m in.o
      dominującej roli pieniądza). Większość społeczeństwa widzi, że źle się dzieje.
      Czas powiedzieć, że król jest nagi i coś rozsądnego z tym zrobić.
      Jak na razie nie widzę, żadnego kandydata, ani ugrupowania, które mogłoby
      zmienić sytuację na lepszą. Nie mam więc na kogo głosować. Zachęcam do bojkotu
      wyborów bez rzeczywistego wyboru. Pzdr.
      • bardman Re: Programowe ścinki POPiS-u 17.09.05, 00:00
        > Nie musieliśmy wchodzić do systemu, który już na Zachodzie dożywa końca swych
        dni.

        Dogorywa tam gdzie jest zbyt dużo źle pojętej solidarności, realizowanej na
        koszt innych - tam gdzie jest za dużo socjalizmu.

        > bez podporządkowywania się obowiązującym doktrynom (m in.o
        > dominującej roli pieniądza)

        Już mieliśmy przez 45 lat system, gdzie pieniądz nie odgrywał większej roli, a o
        tym czy coś można kupić decydowały znajomości, układy, przynależność do partii
        rządzącej - np rozdział mieszkań, talonów na samochody, ciagniki - znam ludzi
        którzy mieli masę pomysłów, byli przedsiębiorczy, chcieli się rozwijać, ale brak
        odpowiednich układów zniweczył ich pomysły - teraz siedzą pod sklepem i chlają
        tanie wino, niszcząć życie swych rodzin.
        To, ze teraz jest tak, jak jest nie jest winą kapitalizmu jako idei, lecz
        właśnie różnym nawykom przeniesionym z PRL oraz wpływowi dawnych funkcjonariuszy
        minionego reżimu na przebieg transformacji gospodarczej.
        • hefajstos-q Re: Programowe ścinki POPiS-u 17.09.05, 21:01
          Do bardmana. W słowie solidarność jest świadczenie usług, pomocy, dzielenie się
          z kimś innym. Nie wiem co nazywasz "źle pojętą solidarnością". Wg. mojego
          rozumowania może nią być np. stawianie alkocholikowi wódki, ukrywanie
          przestępcy, solidarność świata skorumpowanego, solidarność partyjna kryjąca
          wewnętrzne przekręty. Np. nie reagowanie na to, że 30% dzieci w Polsce jest
          niedożywionych, to moim zdaniem jest wykazywaniem się brakiem podstawowej
          solidarności. Oczywiście można reagować kupując Danonki. Nie jest to złe,
          chociaż kryje się za tym komercja ale właściwym przejawem solidarności w takim
          przypadku jest zastanowienie się dlaczego w kraju takim jak Polska (60 lat po
          wojnie) sytuacja taka wogóle ma miejsce. Jaką opcję polityczną wybieram dla
          usunięcia tej hańby i krótkowzroczności. Wybierając PO wiem, że dzieci
          niedożywionych będzie więcej. Wybierając inne ugrupowania, to sytuacja tych
          dzieci może się nie pogorszy, a napewno też nie poprawi się. Dlaczego? Ponieważ
          wszystkie ugrupowania są neoliberalne (co już zostało udowodnione poprzez
          poprzednie rządy, niby różnych opcji). Nic tu się nie zda ciągłe zwalanie na
          komunistów. Ich rządy skończyły się 15 lat temu (jako formacji), a obecna
          sytuacja wchodzi na konto nowych kapitalistycznych rządów. Przypuszczam, że
          będziesz odparowywał, że w Polsce nie ma kapitalizmu (jest jaki jest, tak samo
          był komunizm jaki był), pewnie nie jest taki czysty jak w Ameryce Łacińskiej.
          Tam nie można zarzucić, że są wpływy rządów komunistycznych, bo ich nie było.
          Nawet nas wyprzedzają, bo już tam doszło do programowego maksymalnego
          zbiednienia biednych i do maksymalnego wzbogacenia elit bogatych, no ale jakoś
          nie widać tam błogosławionych skutków dla rozwoju tamtego regionu, ani też
          tworzenia nagminnego miejsc pracy dla biednych. Po co coś tworzyć, skoro bogaci
          przejęli już wszystko. To wszystko dzieje się pod kuratelą Wielkiego Brata
          szerzącego demokrację. Porównaj Amerykę Łacińską i Skandynawię. Nawet gdyby
          Skandynawia była biedna nie byłoby takiej sytuacji jak w AM. Ł.
          Należy określić co jest demokracją. Obywatel w demokracji, to nie tylko prawo
          do głosowania (jak widać to dobitnie obecnie manipulowanego komercyjnie) ale
          także jego godny byt, a o tym się zapomina.
          Na końcu zwalasz winę na to co się dzieje w Polsce, nie na system ale na
          zepsutych ludzi. Jest to ulubiony sposób wszystkich dyktatorów od Nerona,
          Kaliguli i co bardziej nowoczesnych. Ludzie są tacy jacy są. Napewno ciut lepsi
          niż u Wielkiego Brata w Nowym Orleanie (także bez komunizmu).
          To przywódcy muszą dać szansę tym ludziom do włączenia się do wspólnej twórczej
          pracy dla dobra wszystkich i to jest Solidarność. Egoizm rządzących już nieraz
          w naszej historii doprowadził do upadku państwa. Myślę, że jesteśmy znowu na
          dobrej do tego drodze. Myślę, że być może dla Ciebie, jako liberała to nie ma
          znaczenia, gdyż "ojczyzna tam gdzie pienądze". Twój wybór.
          Dla mnie Państwo, to rodzina językowo-kulturalna (może być więcej języków),
          która na zasadzie solidarności pomaga sobie (dla wzajemnego dobra) dążąc do
          świata coraz bardziej sprawiedliwego.
          Wybory obecne bojkotuję, ponieważ nic one nie zmieniają. Nie zależy mi, tak
          bardzo, kto będzie korzystał z apanaży oraz kto będzie miał większe możliwości
          korupcyjne. Zachęcam do przyłączenia. Pozdr.
          • bardman Re: Programowe ścinki POPiS-u 17.09.05, 22:32
            Źle pojęta solidarność, to fundowanie komuś świadczeń na koszt innych, a przede
            wszystkim obiecywanie tego biednym ludziom, po to, by dopchać się do żłobu i ich
            okradać. Nie jestem za tym, żeby państwo zostawiło najsłabszych samym sobie.
            Należy pomagać ludziom, którzy naprawdę nie są w stanie sami o siebie zadbać -
            inwalidom, chorym.
            Po prostu szlag mnie trafia, gdy rozejrzę się po okolicy i widzę kolesia, który
            bierze rentę chorobową, jednocześnie pracując fizycznie jako budowlaniec i
            rolnik, który chodzi i się chwali jaki to on jest zdrowy. Albo 30-latka, który
            siedzi całymi dniami pod sklepem z butelką piwa, żyjąc na koszt matki, mimo, iż
            całkiem niedawno był niezłym murarzem pracującym na własny rachunek.
            Dając takim ludziom zasiłki czynimy ich klientami państwa i polityków. Co
            gorsze, taki styl życia przeniosą oni na własne dzieci, które będą wiecznie
            niedożywione.
            Twierdzisz, że ludzie w PO są tak niewrażliwi, cóż, może żyjesz dłużej na tym
            świecie i znasz ich lepiej. Jeżeli PO sprawi, ze w mojej kieszeni zostanie
            więcej pieniędzy, to sam będę mógł zadecydować, czy przeznaczyć je na Pajacyka,
            czy na hospicjum, czy dom dziecka i będę je wspierał. Nie będzie o tym decydował
            jakiś urzędas z Warszawy, który przy okazji połowę przeznaczy na dom dziecka,
            ale swojego, najlepiej w Konstancinie.

            Nie znam się zbyt na Ameryce Łacińskiej, ale te biedne kraje w tym rejonie
            zawsze kojarzyły mi się z sojalistycznymi dyktaturami, skorumpowanymi rządami
            współdziałającymi z mafią.

            > Obywatel w demokracji, to nie tylko prawo
            > do głosowania (jak widać to dobitnie obecnie manipulowanego komercyjnie) ale
            > także jego godny byt, a o tym się zapomina.

            Czy jego byt będzie godniejszy, jeśli państwo zamiast stworzyć warunki, do tego,
            żeby obywatel znalazł pracę, będzie karmiło go jałmużną?

            A jeśli chodzi o ludzi, to wiele osób traktuje państwo, jako obcy twór. To
            właśnie przejęliśmy z PRL, a także z czasów zaborów. Dla wielu państwo to wróg,
            którego należy oszukiwać, okradać itp. Zapominają, że wszystko co dostają od
            państwa, pochodzi od nas wszystkich. Obywatel uczciwie pracujący to dla nich frajer.

            > To przywódcy muszą dać szansę tym ludziom do włączenia się do wspólnej
            twórczej pracy dla dobra wszystkich i to jest Solidarność.

            Tzn, co mają robić przywódcy? Zakładać przedsiębiorstwa?
            Trochę sprzeczności widzę, skoro ludzie są dobrzy, a twierdzisz, że tak, to sami
            powinni wiedzieć, że należy pracować i pomagać innym. Po co przywódcy mieliby
            ich zachęcać.

            > Myślę, że być może dla Ciebie, jako liberała to nie ma
            > znaczenia, gdyż "ojczyzna tam gdzie pienądze". Twój wybór.

            Gdyby nie miało to znaczenia, nie odpowiadałbym na Twój post. Zależy mi na tym
            kraju, nie chciałbym, żeby władzę nad nim przejęli ludzie, którzy go zrujnują.
            To raczej Tobie na nim nie zależy skoro bojkotujesz wybory. Jeśli nie znajdujesz
            żadnej partii godnej Twojego poparcia, to dlaczego nie założysz własnej. W końcu
            mamy wolność zrzeszania się.
            Pozdrawiam
            • hefajstos-q Re: Programowe ścinki POPiS-u 18.09.05, 00:15
              bardman napisał:

              > Źle pojęta solidarność, to fundowanie komuś świadczeń na koszt innych, a
              przede
              > wszystkim obiecywanie tego biednym ludziom, po to, by dopchać się do żłobu i
              ic
              > h
              > okradać. Nie jestem za tym, żeby państwo zostawiło najsłabszych samym sobie.
              > Należy pomagać ludziom, którzy naprawdę nie są w stanie sami o siebie zadbać -
              > inwalidom, chorym.
              > Po prostu szlag mnie trafia, gdy rozejrzę się po okolicy i widzę kolesia,
              który
              > bierze rentę chorobową, jednocześnie pracując fizycznie jako budowlaniec i
              > rolnik, który chodzi i się chwali jaki to on jest zdrowy. Albo 30-latka, który
              > siedzi całymi dniami pod sklepem z butelką piwa, żyjąc na koszt matki, mimo,

              > całkiem niedawno był niezłym murarzem pracującym na własny rachunek.
              > Dając takim ludziom zasiłki czynimy ich klientami państwa i polityków. Co
              > gorsze, taki styl życia przeniosą oni na własne dzieci, które będą wiecznie
              > niedożywione.
              > Twierdzisz, że ludzie w PO są tak niewrażliwi, cóż, może żyjesz dłużej na tym
              > świecie i znasz ich lepiej. Jeżeli PO sprawi, ze w mojej kieszeni zostanie
              > więcej pieniędzy, to sam będę mógł zadecydować, czy przeznaczyć je na
              Pajacyka,
              > czy na hospicjum, czy dom dziecka i będę je wspierał. Nie będzie o tym
              decydowa
              > ł
              > jakiś urzędas z Warszawy, który przy okazji połowę przeznaczy na dom dziecka,
              > ale swojego, najlepiej w Konstancinie.

              Mylisz pojęcia. To co opisujesz to patologia prawa, niesprawność państwa.
              Rozumiem, że tenże murarz ma pracę i nie chce pracować i biedne państwo musi na
              niego łożyć, co byłoby sprzeczne z przepisami prawa (zresztą zasiłek jest
              ograniczony w czasie). Na ogół jest tak, że murarz nie ma pracy i na dokładkę
              już nie ma zasiłku. Nie wierzysz także w urzędników, to ta sama sprawa. To na
              jakiej podstawie chcesz zaufać najwyższym urzędnikom państwowym (prezydent,
              poseł). Skutki ich pracy są powszechnie znane, natomiast za bardzo duże
              pieniądze. W tym przypadku nawet masz rację ale przyczyny tu trzeba szukać
              m.in. w braku odpowiedzialności, która zaczęła się od góry. Ponadto miernikiem
              wszystkiego jest obecnie pieniądz, który wyznacza zachowania ludzkie (sumienie
              ma obecnie odpowiednią konkretną cenę, jest na sprzedaż-korupcja).
              >
              > Nie znam się zbyt na Ameryce Łacińskiej, ale te biedne kraje w tym rejonie
              > zawsze kojarzyły mi się z sojalistycznymi dyktaturami, skorumpowanymi rządami
              > współdziałającymi z mafią.
              Nie socjalistycznymi, a jak najbardziej oligarchiczno-kapitalistycznymi,
              natomiast partyzantki zrozpaczonych ludzi są skrajnie komunistyczne.
              >
              > > Obywatel w demokracji, to nie tylko prawo
              > > do głosowania (jak widać to dobitnie obecnie manipulowanego komercyjnie)
              > ale
              > > także jego godny byt, a o tym się zapomina.
              >
              > Czy jego byt będzie godniejszy, jeśli państwo zamiast stworzyć warunki, do
              tego
              > ,
              > żeby obywatel znalazł pracę, będzie karmiło go jałmużną?
              Nie ma dawać jałmużny, a ma stworzyć te warunki (piszesz tak jakby już je
              stworzyło), aby mógł mieć tą pracę.
              >
              > A jeśli chodzi o ludzi, to wiele osób traktuje państwo, jako obcy twór. To
              > właśnie przejęliśmy z PRL, a także z czasów zaborów. Dla wielu państwo to
              wróg,
              > którego należy oszukiwać, okradać itp. Zapominają, że wszystko co dostają od
              > państwa, pochodzi od nas wszystkich. Obywatel uczciwie pracujący to dla nich
              fr
              > ajer.
              Odwołujesz się znowu do patologii, a to polskie państwo zbudowane jest na
              podstawach patologicznych, tzn. chcąć przestrzegać poprawnie wszystkich praw to
              przepadniesz, to życie silniejsze od złego prawa wymusza w końcu złe zachowania
              obywateli, którzy chcieliby raczej żyć zgodnie z sumieniem i prawem.
              >
              > > To przywódcy muszą dać szansę tym ludziom do włączenia się do wspólnej
              > twórczej pracy dla dobra wszystkich i to jest Solidarność.
              >
              > Tzn, co mają robić przywódcy? Zakładać przedsiębiorstwa?
              > Trochę sprzeczności widzę, skoro ludzie są dobrzy, a twierdzisz, że tak, to
              sam
              > i
              > powinni wiedzieć, że należy pracować i pomagać innym. Po co przywódcy mieliby
              > ich zachęcać.

              To po co nam przywódcy, rząd, który nie może rozwiązać podstawowych problemów
              społecznych? Zresztą ciągle w kampaniach wyborczych obiecują to zrobić. Po to
              ich ludzie wybierają. Jak na razie bezskutecznie. Jestem przekonany, że dalej
              tak będzie, bo przepis na sukces jest zły (16 lat, to chyba wystarczający czas,
              aby rozpoznać czy owoce proroków nowych dogmatów są dobre).
              >
              > > Myślę, że być może dla Ciebie, jako liberała to nie ma
              > > znaczenia, gdyż "ojczyzna tam gdzie pienądze". Twój wybór.
              >
              > Gdyby nie miało to znaczenia, nie odpowiadałbym na Twój post. Zależy mi na tym
              > kraju, nie chciałbym, żeby władzę nad nim przejęli ludzie, którzy go zrujnują.
              > To raczej Tobie na nim nie zależy skoro bojkotujesz wybory. Jeśli nie
              znajdujes
              > z
              > żadnej partii godnej Twojego poparcia, to dlaczego nie założysz własnej. W
              końc
              > u
              > mamy wolność zrzeszania się.
              > Pozdrawiam
              Wiesz, sam zadawałem sobie to pytanie. W mojej ocenie, nie za bardzo nadaję się
              na przywódcę, ponadto nie cenię sobie władzy. Ze mną byłoby jeszcze gorzej niż
              z Wałęsą-"nie chcę ale muszę", musiałbym być ukarany wyrokiem skazującym na
              pełnienie funkcji przywódczych.
              Żyłem w czasie, gdy bojkotowanie wybórów było postawą obywatelską, myślę, że
              obecnie bojkot społeczny wyborów, byłby większą presją na wywołanie korzystnych
              przemian, niż głosowanie ciągle na ten sam wyraźnie już skompromitowany reżim
              polityczny (w zasadzie ekonomiczny ale obecna ekonomia jest skutkiem wyboru
              politycznego).
              W innym poście wspomniałem, że jest już od dawna proponowana ekonomia
              alternatywna (dla mnie bardziej racjonalna i sprawiedliwsza). Ponieważ tak
              drażnią Cię oszukujący bezrobotni, przewidziane jest w niej zmniejszanie
              istotne ilości pracy (skoro automaty pracują coraz więcej za nas, to dlaczego
              my musimy też coraz więcej pracować), byłoby pracy więcej dla bezrobotnych.
              Ponadto postulowane w niej jest (nie tylko w niej), środki do życia dla
              każdego "od kołyski po grób", niezależnie czy pracuje, czy nie (oczywiście
              minimalne, jak na początek). Jeżeli pracujesz to masz wynagrodzenie za pracę.
              Napewno zdecydowana większość, chce pracować ,realizować się w pracy, gdzie
              panują humanitarne warunki, niż wegetować na skraju życia. A jeżeli
              byliby "żyjący inaczej ", no to ich wybór. Zapwne zakrzykniesz: komunizm!,
              rozdawnictwo !itp. Nie będziemy pracować na darmozjadów! Wg. proponowanej
              koncepcji, niewiele trzeba byłoby przeznaczać na tą grupę. Przecież ogranicza
              się produkcję żywności i innych dóbr, pod naporem nieopłacalności. Obecna
              opłacalność jest wynikiem doktryny kapitalistycznej, która zmniejsza produkcję
              i dystrybucję dóbr, których można mieć pod dostatkiem. Ale wtedy nie byłoby
              wielkich zysków wpływających do kieszeni elit. Obecnie pieniądz postawiony
              ponad wszelkie wartości stał się hamulcem dobrobytu ogólnego. Przykład:
              plemiona tubylcze w Afryce, czy Ameryce nie znały pojęcia biedy, to z chwilą
              pojawienia się pienądza z zewnątrz pojawiła się tam bieda. Nie chcę Cię
              agitować ale dobrze jest czasem poznać inną koncepcję systemową, aby móc sobie
              wyrobić własne zdanie na otaczającą nas rzeczywistość. Trzeba być szczególnie
              ostrożnym przy przyjmowaniu bezkrytycznie zwłaszcza doktryn urzędujących
              mędrców żyjących z obecnego systemu (ekonomistów, bankierów itp.), którzy mają
              taką samą rację, jak piewcy poprzedniego systemu (z którego żyli
              poprzednio).Pzdr.
              • bardman Re: Programowe ścinki POPiS-u 18.09.05, 22:07
                > Nie wierzysz także w urzędników, to ta sama sprawa. To na
                > jakiej podstawie chcesz zaufać najwyższym urzędnikom państwowym (prezydent,
                > poseł). Skutki ich pracy są powszechnie znane, natomiast za bardzo duże
                > pieniądze.

                Właśnie przez to, że nie ufam politykom, chcę, żeby decydowali o jak
                najmniejszym zakresie mojego życia.

                Popatrz, ilu ministrów i polityków w ciągu tych 16 lat zajmowało się gospodarką.
                Każdy coś usprawniał i poprawiał według własnego widzimisię. Dlatego, żadnego z
                nich nie da się ocenić jednoznacznie. Na efekty ich reform trzeba było czekać
                latami, ale zaraz zastępował ich ktoś inny i wszystko zmieniał.


                > Obecna
                > opłacalność jest wynikiem doktryny kapitalistycznej, która zmniejsza produkcję
                > i dystrybucję dóbr, których można mieć pod dostatkiem. Ale wtedy nie byłoby
                > wielkich zysków wpływających do kieszeni elit.
                Teraz Ty się powołujesz na patologię, czyli system mono- lub oligopoli.

                Niestety nie miałem okazji zapoznać się z poglądami ekonomistów, którzy tworzą
                tę "ekonomię alternatywną". Wtedy ewentualnie będę mógł przystąpić do dalszej
                dyskusji. Nie twierdzę, ze liberalizm gospodarczy jest najlepszy, po prostu do
                tej pory nie napotkałem lepszego systemu. Pozdrawiam
    • mbishop Tak, to prawda, lubimy żyć w świecie mrzonek... 16.09.05, 21:15
      Np. takich, że będzie coś z niczego, albo że dając komuś, nie będziemy musieli
      zabrać komu innemu.
      Mimo to i tak zagłosuję na PO, choć złudzeń nie mam i w cuda nie wierzę.
      • tomcat21 Re: Tak, to prawda, lubimy żyć w świecie mrzonek. 17.09.05, 23:22
        mbishop napisał:

        > Np. takich, że będzie coś z niczego, albo że dając komuś, nie będziemy musieli
        > zabrać komu innemu.
        > Mimo to i tak zagłosuję na PO, choć złudzeń nie mam i w cuda nie wierzę.

        PO mówi wyraźnie skąd zabrać: z likwidacji licznych agencji pararządowych, z
        likwidacji Senatu, zmniejszenia o połowę Sejmu, reducji budżetu kancelarii
        prezydenta. A same podatki nie są sztywne - obniżka CIT zaowocował WZROSTEM
        przychodu. Podobnie było z akcyzą na alkohole - obniżka stopy akcyzy spowodowała
        wzrost przychodów, bo producenci wytwarzali i sprzedawali więcej.
        Nie mam wątpliwości, ze tylko PO ma realny program poprawy sytuacji
        gospodarczej, w tym likwidacji bezrobocia. Powiem wiecej - jedynie PO ma w ogóle
        jakiś program. Reszta "programów" to zlepek niespójnych haseł i pobożnych życzeń
        "autorów".
    • rotax Re: Programowe ścinki POPiS-u 16.09.05, 22:21
      Kolejny chamski felieton GWna dogryzający PO i PiS. No bo inne partie to niby co
      robią przedstawiając programy?
      • javert1 PROPAPGANDOWE ścinki Gazety 16.09.05, 22:37
        Gazeta ciężko pracuje przed tymi wyborami. Mędrcy sila się i ... nic!
        Pałanie taką złością i niechęcią wypala i niszczy. Szkoda mi was !
      • taki-i-owaki Re: Programowe ścinki POPiS-u 17.09.05, 23:37
        Arbiter elegancji od siedmiu boleści... Nie przyszło Ci do głowy, że programy tych partii są najbardziej analizowane, skoro mają rządzić? Eeeee tam - to zbyt proste wytłumaczenie - lepiej poszczuć spiskiem.
    • agentbolek PO wprowadzi nam płatne studia ! 16.09.05, 22:42
      Platforma Obywatelska chce płatnych studiów dziennych:

      platne-studia-platforma.prv.pl/
      Prosimy o rozpowszechnienie tej informacji w miarę dostępnych środków!
      Studenci
    • hydros Re: Programowe ścinki POPiS-u 17.09.05, 01:42
      Dojście do władzy PIS, to nieszczęście dla kraju i powrót socjalizmu.Poza tym
      oni nie mają fachowców do rządzenia.To raczej partia burzenia, niż budowania.
      Natomiast podatek liniowy PO można między bajki włożyć.Nie ma na swiecie
      rozwiniętego państwa kapitalistycznego, który by taki podatek stosował.Również
      to, że obniżanie podatków to gwarancja miejsc pracy, to też półprawda.Czy
      wysoko płatni pracownicy najemni,artyści, sportowcy, menedżerowie opdatkowani
      obecnie w najwyższych przedziałach, jeżeli obniży im się podatki z 40 na 15%,to
      oszczędności zainwestują w nowe miesca pracy? Bzdura, oni nadwyżki zainwestują,
      ale poza granicami kraju na zakup np. nieruchomości lub na inne przyjemności.
    • kbamm Ścinki POPiS-u, czyli mądry polaczek po wyborach 17.09.05, 11:33
    • smar56 Re: Programowe ścinki POPiS-u 17.09.05, 11:47
      Ale co to kogo obchodzi! Komu w Polsce chce się myśleć? Przyzwyczailiśmy się do
      czytania tylko tytułów w tabloidach. Artykułu czy wypowiedzi dłuższej niż 5
      linijek mało kto trawi. A wybory po 90 roku zawsze rozgrywały się w sferze
      emocji, a nie rozumu!
    • hernandez PO z PiSem maja DWA ROZNE PROGRAMY!!!! 17.09.05, 12:37
      i ten kto tego nie widzi jest slepy- jedyne co laczy tych politykow to ped do
      zloba! a no i niektorych to ze nie traktowano ich jak bohaterow na poczatku lat
      90 wiec teraz staja sie bohaterami tamtych lat

      W porownaniu programow czy to w GW czy to we wprost (czyli jakby nie patrzec
      dwoch roznych zrodlach) programy podobne do siebie maja;
      PO/SLD/SDPL/PDemokratow
      PiS/LPR/Samoobroona
      oczywiscie zawsze chetna do wspolpracy PSL (ale raczej z ta druga grupa)

      i udawanie ze tak nie jst i tworzenie jakis kosmicznych koalicji skutek bedzie
      taki ze Po/Pis jesli sie nie rozpadnie (ambicja by rzadzic do konca) to bedzie
      to koalicja taka jak koncowka AWS...
    • hernandez Jeszcze przyklad Rosji na ktory sie chetnie powolu 17.09.05, 12:40
      ja - otoz w Rosji jest podatek liniowy (nie oszukujac sie nie bede porownywal 2
      zupelnie roznych systemow "rynkowych") ale jesli obywatel zarabia powyzej
      pewnej kwoty (chyba 10tys dolarow) to placi na panstwo "dodatkowa kwote"
    • ciumcia Wyborcza robi co może, ale już za późno... 17.09.05, 12:50
      Naród zmądrzał, żegnamy się z towarzyszami.
    • totomi1 Re: Programowe ścinki POPiS-u 17.09.05, 13:00
      Ale po co dawac do jednego worka Po i Pis i na nich najeżdżać.Jak i tak PIS
      WYGRA.TAkże prezydentem będzie LECH KACZYŃSKI.
    • totomi1 Pis góra 17.09.05, 13:01
      Niema co te dwie partie łaczyć i najeżdzac na nie jak i tak wygra PIS
    • totomi1 Kaczyński poprawił wizerunek Warszawy 17.09.05, 13:10
      • ciumcia To Ty chyba nie mieszkasz w Warszawie 17.09.05, 13:54
    • tomcat21 Tańczący z PIT-ami ;P 17.09.05, 14:18
      > JAKĄ CENĘ ZAPŁACIMY ZA PAŃSTWO. Jak to jest, panowie - chciałbym zapytać
      > rewolucyjnych liderów Platformy Obywatelskiej - tacy Austriacy uznali za
      > właściwe mieć podatki w pięciu stawkach od 0 proc., aż do 50 proc.; Beldzy - w
      > sześciu stawkach od 25 proc. do 52 proc., Finowie też w sześciu - od 0 proc.
      > do 33,5 proc.; Francuzi - od 0 proc. do prawie 50 proc., Grecy - od 5 proc. do
      > 45 proc.; Hiszpanie od 18 proc. do 48 proc.; Niemcy - od 15 proc. do 42 proc.;
      > Portugalczycy - od 12 proc. do 40 proc.; Amerykanie - od 15 proc. do 35 proc

      I co z tego?

      W drugi i trzeci próg podatkowy wpada mniej niż 5 proc. podatników płacących
      podatek dochodowy. Żeby zaspokoić poczucie "sprawiedliwości społecznej" (czyli
      żeby naiwnie uwierzyć, że tym paru procent nie będzie się wiodło za dobrze)19 na
      20 podatników musi co roku wypełnić bzdurne PIT-y, do tego musi istnieć
      kosztowny aparat skarbowy, który te PIT-y sprawdzi i ewentualnie zkwestionuje.
      Ale nie Kulczykowi, tylko Kowalskiemu. Bo przysłowiowy Kulczyk rezyduje na
      Kajmanach czy innym Monte carlo (stać go na to) i płaci tamtejsze niskie podatki
    • callafior PROGRAM WYBORCZY PLATFORMY 17.09.05, 16:12
      mozna ogólnie scharakteryzować hasłem: "Bogatych wzbogacić, biednych zagłodzić".
      A jakimi metodami, to już mniejsza o to. Bo przecież według platformy, jeżeli
      bogaci staną się jeszcze bogatsi, a biedni zbiednieją do zera, to będzie dla
      dobra państwa i społeczeństwa. PO wmawia biednym" "Jeżeli nawet zbiedniejecie,
      to i tak dla waszego dobra".
      • tomcat21 Re: PROGRAM WYBORCZY PLATFORMY 17.09.05, 23:28
        callafior napisał:

        > mozna ogólnie scharakteryzować hasłem: "Bogatych wzbogacić, biednych zagłodzić"

        Tak? Bo firmy będą mogły sie rozwijać i zatrudniać więcej ludzi?


        > A jakimi metodami, to już mniejsza o to. Bo przecież według platformy, jeżeli
        > bogaci staną się jeszcze bogatsi, a biedni zbiednieją do zera, to będzie dla
        > dobra państwa i społeczeństwa. PO wmawia biednym" "Jeżeli nawet zbiedniejecie,
        > to i tak dla waszego dobra".

        Po pierwsze nie zbiednieją, bo obniżka i uproszczenie systemu podatkowego
        zaowocuje lepszą koniunkturą i wzrostem zatrudnienia. Więcej ludzi będzie miało
        pracę. Chyba własnie o to chodzi? No chyba, ze chodzi o to, żeby mniej ludzi
        pracowało, a więcej było na zasiłkach z podatków tych, co to pracują po 12-16
        godzin na dobę. Po drugie - nawet jeśli chwilowo trzeba by zacisnąć pasa, to
        warto, jeśli za tym ma iść za chwilę szybki spadek bezrobocia.
        No chyba, że chodzi o to, żeby wszyscy byli biedni, ale poprawiali sobie
        samopoczucie stwierdzeniem faktu, że bogatsi to płacą 40 albo 50 procent PIT ;P
        Ale to już mamy i jakoś poparcie dla tych, co lansowali pomysły "sprawiedliwości
        społecznej" spada, za to Platformie rośnie ;) Chyba jednak ludzie mają dość
        lewackich opowieści i wolą wziąść własne sprawy we własne ręce. To zdrowy objaw.
        • callafior Re: PROGRAM WYBORCZY PLATFORMY 18.09.05, 20:30
          > Po pierwsze nie zbiednieją, bo obniżka i uproszczenie systemu podatkowego
          > zaowocuje lepszą koniunkturą i wzrostem zatrudnienia.
          Uproszczenie jest jak najbardziej na "plus", ale w tym przypadku w obniżce jest
          jeden trick, dotykający ludzi o najmniejszych dochodach i bardzo upierdliwy dla
          choćby uczestników aukcji (np. allegro). Mianowicie brak kwoty wolnej od
          podatku. Przykładowo ktoś kto otrzymuje wynagrodzenie minimalne też zapłaci 15%
          zamiast 19%, ale płaci przez to więcej podatku niż w przypadku aktualnego
          systemu podatkowego. Ktoś, kto sprzedaje radio na allegro za 40zł, też będzie
          musiał odprowadzać od tego podatek. To parodia. Podatek liniowy może i byłby
          dobry dla gospodarki, ale musi być kwota wolna od podatku. Program PO za bardzo
          redukuje (praktycznie do zera) prawa pracowników. Dziś te prawa są też tylko na
          papierach, ale to kwestia inwalidztwa wymiaru sprawiedliwości. Lepiej zacząć
          egzekwować prawo, które już jest, niż domagać się czegoć, bez podstaw prawnych.
          PO chce też wprowadzić odpłatność szkolnictwa wyższego (na razie tylko
          wyższego). To już będzie katastrofa, Polska będzie chyba krajem analfabetów. I
          tak mamy najmniejszy odsetek ludzi z wyższym wykształceniemz całej UE.
          > Chyba jednak ludzie mają dość
          > lewackich opowieści i wolą wziąść własne sprawy we własne ręce.
          Już raz ktoś kilkanaście lat temu kazał wziąć sprawy w swoje ręce i jak to
          wyszło każdy widzi.
          • bardman Re: PROGRAM WYBORCZY PLATFORMY 18.09.05, 21:50
            Z tego co wiem, sprzedaży przedmiotów o wartości poniżej 1000zł nie musimy
            wykazywać w PIT, chyba, że są to przedmioty nowe (posiadane przez użytkownika
            krócej niż 6 miesięcy).
            A skoro ktoś handluje nowymi, to dlaczego przedsiębiorca sprzedający na aukcji
            internetowej ma płacić inne podatki?
            • callafior Re: PROGRAM WYBORCZY PLATFORMY 19.09.05, 12:52
              > Z tego co wiem, sprzedaży przedmiotów o wartości poniżej 1000zł nie musimy
              > wykazywać w PIT
              Tak, teraz tak jest, ale PO chce właśnie to zmienić. Platforma chce opodatkować
              każdą złotówkę, bez żadnych ulg, bez względu na okoliczności. Bo system ma być
              prosty, żeby stolarz tusk był w stanie sam policzyć. Nieważne, że straci na tym
              wiele niezamożnych osób, ważne że wszystko będzie uproszczone. Czyli teoria
              typu: "Droga musi być prosta, bo ktoś nie umie jechać". Nieważne, że trzeba
              zrównywać z ziemią łańcuchy górskie, ma być prosta, bo tak będzie lepiej.
    • tomcat21 Jeszcze kilka uwag do tańców z PIT-ami 17.09.05, 17:48
      > przez Tuska i Rokitę spowoduje. Podatek liniowy tak właściwie ma prawie 95
      > proc. podatników (22 mln ludzi), bo płacą go w pierwszym progu podatkowym.

      To nie jest podatek liniowy, bo jest w tym jeszcze kwota wolna od podatku.

      > Okazuje się, że ci, którzy płacą w pierwszej grupie podatkowej, czyli 95 proc.
      > podatników, dają tylko 65 proc. wpływów podatkowych, natomiast 1 proc.

      Nie WPLYWÓW PODATKOWYCH tylko WPŁYWÓW Z PIT. Na wpływy podatkowe składają się
      też wpływy z VAT, akcyzy, ceł, CIT, podatku rolnego, podatku od nieruchomości,
      podatków od czynności cywilno-prawnych i jeszcze kilku innych podatków.
      Największe udział w budżecie mają VAT i akcyza.

      > najbogatszych podatników z trzeciej grupy - prawie 20 proc.

      Nawet jeśli, to co z tego? Tym co wpadają w pierwszy próg żyje się dzięki temu
      lepiej?
      A już bez złośliwośći - ciekaw jestem ile z tych rzekomych 20 proc. zabiera
      obsługa progresywnego systemu podatkowego - ta coroczna akcja z PIT-ami,
      zatrudnienie na etatach osób, które tę akcję obsługują. Stawiam dolary przeciw
      orzechom, że znaczną.
      I jeszcze jedno, skoro już o PIT mowa: polscy rolnicy (a jest ich ponad 20
      proc. z ogółu pracujących) nie płacą PIT, tylko podatek rolny, którego podstawą
      jest powierzchnia posiadanych gruntów. Hak jest w tym, że z podatku PIT idą
      składki na ubezpieczenie zdrowotne. Rolnicy nie płacąc PIT, nie płacą tez
      składek zdrowotnych. Innymi słowy, reszta podatników jest obciążona kosztami ich
      opieki zdrowotnej.


      Nawet jeśli takie są proporcje (w co nie bardzo chce mi się wierzyć), to
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka