Dodaj do ulubionych

Ostatni partyzant

17.09.05, 06:53
Dać facetowi jakąś ulicę...
Obserwuj wątek
    • felicia Re: Ostatni partyzant 17.09.05, 11:06
      ...Przy salwach spontanicznego śmiechu odbywa się w Warszawie premiera "Jak być
      kochaną" Wojciecha Hasa...

      Czy autor widział ten film??? Skąd wie o tych salwach spontanicznego śmiechu?
      Czy wie, co pisze?
      F.
      • jjestal Re: Ostatni partyzant 17.09.05, 14:51
        Rzeczywiście, ktoś kto widział ten film nie mógłby napisać, że wywołuje
        uśmiech, a tym bardziej "salwy śmiechu.
      • prof_dr_hab O qr*a 18.09.05, 23:03
        ale blysnelas! W sedno samo, jadro samo problemu trafilas. Czasami doprawdy
        lepiej zamilczec jest...
    • ar.co Re: Ostatni partyzant 17.09.05, 16:32
      Wszystko bardzo piękne i bohaterskie, tylko spróbujmy sobie wyobrazić, że tak
      samo zachowuje się jakieś np. 200 tys. akowców. Jeśli jednemu Franczakowi w
      ukrywaniu się pomagało 200 osób, to dla wszystkich by, niestety, nie starczyło;
      żeby utrzymać się przy życiu, musieliby po prosto rabować - i to nie państwowe
      transporty - bo takich by też nie starczyło - tylko po prostu okolicznych
      chłopów, którzy raczej nie traktowaliby ich wtedy jako bohaterów i
      partyzantów, "janosików", tylko zwykłych bandytów. Oczywiście ani LWP, ani UB
      nie dałoby sobie z nimi rady, w związku z czym z "braterską pomocą" przyszłoby
      jakieś 2-3 mln żołnierzy Armii Radzieckiej. I raczej nie należy wątpić, żeby np
      w 1950 Stalin nie miał takiej możliwości, a i chęci zapewne by mu nie zabrakło.
      A czy w takim przykładowym 1950 r. te 2-3 mln bojców opuściłoby nas kraj po
      pacyfikacji? I wtedy nagle by się okazało, że to, co w przypadku jednego
      człowieka może być bohaterstwem, w odniesieniu do większej grupy jest po prostu
      głupotą, prowadzącą do zagłady.
      • tmkmk Re: Ostatni partyzant 17.09.05, 23:45
        ale nie bylo ich 200tys,
        byl jeden i ci co na niego polowali
        maja teraz wysokie sb-eckie emerytury..
        • marius7m Re: Ostatni partyzant 18.09.05, 00:15
          byl jeden i ci co na niego polowali
          > maja teraz wysokie sb-eckie emerytury..

          przynajmniej poznaliśmy nazwiska niektórych... i wiemy, kto doniósł.

          drodzy korektorzy: zmieńcie "tępie" na "tempie"
        • darr.darek te BOLSZEWICKIE SZMATY dziś są lewicą "nowoczesną" 18.09.05, 17:21
          ... i zachęcają ludziska, aby na nich głosować.

          Niech łby do ziemi pochylą bolszewickie pachołki i na kolanach do Częstochowy o
          wybaczenie prosić. Nie dla nich są dziś SB-ckie emerytury i dyskusje
          polityczne. Won do czerwonej, bratniej hołoty między Wołgą a Kamczatką.
      • kiczkis Ostatni partyzant JESZCZE GROZNY!?? 18.09.05, 17:50
        Autor: ar.co
        Data: 17.09.05, 16:32

        Wszystko bardzo piękne i bohaterskie, tylko spróbujmy sobie wyobrazić, że tak
        samo zachowuje się jakieś np. 200 tys. akowców. Jeśli jednemu Franczakowi w
        ukrywaniu się pomagało 200 osób, to dla wszystkich by, niestety, nie starczyło;
        żeby utrzymać się przy życiu, musieliby po prosto rabować - i to nie państwowe
        transporty - bo takich by też nie starczyło - tylko po prostu okolicznych
        chłopów, którzy raczej nie traktowaliby ich wtedy jako bohaterów i
        partyzantów, "janosików", tylko zwykłych bandytów. Oczywiście ani LWP, ani UB
        nie dałoby sobie z nimi rady, w związku z czym z "braterską pomocą" przyszłoby
        jakieś 2-3 mln żołnierzy Armii Radzieckiej. I raczej nie należy wątpić, żeby np
        w 1950 Stalin nie miał takiej możliwości, a i chęci zapewne by mu nie zabrakło.
        A czy w takim przykładowym 1950 r. te 2-3 mln bojców opuściłoby nas kraj po
        pacyfikacji? I wtedy nagle by się okazało, że to, co w przypadku jednego
        człowieka może być bohaterstwem, w odniesieniu do większej grupy jest po prostu
        głupotą, prowadzącą do zagłady.
        --------------------------------------------------------------

        I pomyslec tylko ze obok, Michnik w "Naganiacze i zdrajcy" - Adam Michnik (GW -
        16-09-2005) znowu poucza nas co jest sluszne a co nie i kto jest naganiaczem,
        kto patriota a kto zdrajca, - grzmiac z pozycji "Jedynego i Najwyzszego
        Autorytetu Moralnego Polakow" :

        - "(...)Fenomen nagonek był ciekawy. Miały one w Polsce długą historię: bywały
        organizowane z nakazu władzy, ale bywały też inspirowane przez środowiska
        opiniotwórcze aspirujące do władzy; bywały również spontaniczną reakcją na
        wypowiedź jakiegoś śmiałka, który odważył się naruszać dogmaty uchodzące za
        niewzruszone. Musiał to jednak być śmiałek cieszący się powszechnym szacunkiem,
        autorytet dla wielu środowisk - bowiem cechą wspólną nagonek był ich obiekt -
        ktoś wybitny i zasłużony - rzeczywista zawada dla naganiaczy.
        Nagonka miała tych ludzi zohydzić, opluskwić, uczynić przedmiotem zbiorowej
        nienawiści i pogardy."...

        Czytajac tego wyzej(Autor: "ar.co"), czlowiek bez trudu nabiera przekonania iz
        to wlasnie - nazwijmy to eufemistycznie - "srodowiska bliskie ideowo
        Michnikowi" i "michnikopodobni" zajmowali sie masowa produkcja "opluwaczy"
        i "naganiaczy". I w efekcie... - tacy jak ten "ar.co", - zawsze czujni i
        zawsze "na posterunku" - z pryncypialnego poczucia obowiazku, "daja odpor" i
        niweluja szkodliwe efekty publikacji szkalujacych dobre imie tych, ktorzy
        budowali wolna i niepodlegla "Polskie Ludowom" - nie dopuszczajac do tego
        by "te 2-3 mln bojców" - mordercow, rabusi i zlodziei - zrabowalo i spustoszylo
        kraj, mordujac przy tym oczywiscie "dzielnych obroncow" jedynego slusznego
        systemu - czyli tzw. "funkcjonariuszy UB", zolnierzy KBW i LWP oraz wszelkiej
        masci szpicli, kapusiow i donosicieli..

        Jak dzisiaj widac "golem okiem", dzieki tym UBekom i KaBeWiakom, oraz szpiclom
        i donosicielom - Polska nie zostala zrabowana i rozkradziona, zbudowano nam raj
        na ziemi - i to dzieki tej formacji i temu swiatopogladowi, ktoremu do dzisiaj
        wierny pozostal Adas Michnik..

        Praca "Michnikow" - wiekszego i mniejszego formatu - nie poszla na marne..

        - I ostatniego partyzanta w PRLu tacy "ar.co" opluja skutecznie i "udowodnia"
        ze - "wicie".. "rozumicie".. to nie byl znowu taki "partyzant", tylko bandyta i
        rabus w gruncie rzeczy, bo "gdyby ich tak bylo 200tys"??? - Noooo??? - albo
        i "te 2-3 mln bojców"??? - Nooo???? - No sami "widzita" i rozumita" towarzysze
        co to byli bandyci!! - Ino ta wroga propaganda usiluje "odwrocic bieg historii"
        i chce z bandytow bohaterow uczynic!!

        - Dobra, "michnikowa" szkola..

        - I tylko nikt temu "naganiaczowi" i opluwaczowi nie wytlumaczy, ze gdyby bylo
        tych uzbrojonych AKowcow 200tys. - nie mowiac o "tych 2-3 mln bojców", to NIE
        BYLOBY wowczas PRLu.. - NIE ZAISTNIALBY - a z nim i Michnik i "ar.co"..

        kiczkis
    • tbjbooboo Ostatni partyzant???????moze w 1945, nie w 1963... 18.09.05, 01:58
      bohater????????
      ludzie, koles bandziorem byl i tyle.
      zastanowcie sie,1 trup tu, 2 tam, a autora to nie szokuje? ilu ludzi ten koles
      ma na sumieniu, bo u sie nie chcialo podporzadkowac, toz to taki irakijski
      partyzant... zal mi was ludzie. Za bardzo sie podniecacie i nienawidzicie
      rosjan i ludzi ktorzy byli w owczesny czasie u wladzy. do ksiazek historii, no
      i moze mniej nienawisci a wiecej wdziecznosci ze ktos wogole chcial te Polske
      wyzwolic (a styl w jakim to osobna sprawa)
      pozdrawiam
      • dr_avalanche Re: Ostatni partyzant???????moze w 1945, nie w 19 18.09.05, 02:39
        Takie durne prowokacje to na onet poproszę. Tam wywołaja oczekiwana reakcję. Bo
        tutaj to co najwyżej możesz usłyszec zes debil.
      • backspace2 Re: Ostatni partyzant???????moze w 1945, nie w 19 18.09.05, 11:31
        Mnie sie tez to troche nie podoba. Facet ma na sumieniu sporo osob plus napad
        rabunkowy.
        "Do jego kwatery we wsi Bojanica wchodzi milicja. Kolejne dwa trupy." "Następny
        był współudział w zastrzeleniu czterech milicjantów w czerwcu 1946 r. Potem
        posterunkowy z Rybczewic i członek PPR-u Zdzisław Dębski z Majdanka Kozickiego.
        W 1948 r. Franczak miał na sumieniu kolejnego milicjanta z Rybczewic, a potem
        komendanta ORMO we wsi Wola Gardzienicka. W sierpniu 1951 r. miał zaś
        zastrzelić tajnego współpracownika UB we wsi Passów. Do tego dochodzą
        wspomniane już strzelaniny w Bojanicach, Cygance i Wygnanowicach.". "Jakby na
        potwierdzenie jesienią 1956 r. zdobył ambulans pocztowy przewożący 108 tys.
        złotych. Trzy lata później do jego teczki trafia także sprawa Mieczysława
        Lipskiego, oficera KW MO z Lublina. "Laluś" postrzelił go w styczniu 1959 r."
        "Teść jednej z sióstr Franczaka popełnił samobójstwo. Przyczyną tragedii miały
        być spięcia wewnątrz rodziny z powodu ukrywającego się brata"

        Nie wierze w to, ze wszyscy ci milicjanci byli wtedy katami, mordercami i
        nalezalo do nich strzelac. Musieli tez przeciez lapac pospolitych przestepcow
        i mieli zapewne swoje pewnie rodziny i dzieci. Facet z nimi walczyl, strzelal -
        ale wlasciwie w imie czego? Czy pomogl jakos w ten sposob krajowi? Mnostwo
        krwi, a tak naprawde kolejne trupy wynikaly tylko z jego obawy, zeby go nie
        zlapali. Czy to troche nie za wysoka cena?

        Inna rzecz, ze milicja mogla z nim po prostu w ogole nie walczyc, wtedy jego
        ukrywanie calkiem straciloby sens.
        • xaoo Re: Ostatni partyzant???????moze w 1945, nie w 19 18.09.05, 13:08
          Nie wiesz, co ten człowiek przeszedł podczas walk 1939-45, czego doswiadczyl,
          jakie zbrodnie widzial, i ile stracil osob bliskich. Siedzisz teraz przed
          komputerem i piszesz z cieplego domku, ze w zasadzie jego walka nie przyniosla
          zadnych praktycznych korzysci (suwerennosc odzyskalismy w 1989 roku i to z
          zupelnie innych powodow). Tak, historia okrutnie bilansuje jego poczynania
          (jesli patrzec poprzez pryzmat ich efektow).
          Ale bez takich ludzi - upartych i zdeterminowanych walczyc do konca - byc moze
          nie moglbys cieszyc sie dzisiaj wolnoscia. Jak Ty bys sie zachowal, kiedy
          wkraczali do Polski we wrzesniu 39r. Niemcy z 4-krotnie liczniejszymi silami?
          "Eee, nie mamy szans poddajmy sie od razu...". Co gdyby Walesa rano 14 sierpnia
          80r. powiedzial do siebie: "nie przeskocze przez mur, podre se ubrania a ten
          strajk i tak nic nie, poszukam sobie pracy w innym zakladzie..."

          Niesprawiedliwie oceniasz czlowieka, ktory poswiecil swoje zycie walczac w
          obronie ojczyzny podczas II wojnie swiatowej, a potem schodzac do podziemia nie
          godzac sie na narzucona wladze komunistyczna. Gdyby bylo w tym czasie wiecej
          ludzi myslacych jak on, historia moglaby miec zupelny inny obrot (ominalby nas
          45-letni okres zastoju mentalnego i gospodarczego).
          Piszesz, ze milicjanci mieli rodziny. Zolnierze niemieccy tez mieli rodziny,
          atakujac nasz kraj w 39r. On sam nigdy juz nie zobaczyl juz swojego
          dorastajacego syna...
          • tbjbooboo Re: Ostatni partyzant???????moze w 1945, nie w 19 18.09.05, 15:29
            krotkie sprostowanie, to co ten gosciu przeszedl moge zrozumiec bo spedzilem
            rok jako amerykanski porucznik/dowodca oddzialu piechoty w Bagdadzie. ja
            widzialem zamordowanych irakijczykow, ofiary bomb samochodowych jak i moich
            przyjacieli ktorzy zostali zamordowani przez takich typow. to nie jest
            usprawiedliwienie!!!!!!!!! czlowiek dokonuje jasnego wyboru gdy strzela do
            swoich, jest morderca. Ustroj polityczny nie jest zadnym usprawiedliwieniem dla
            czynow dokonanych przez tego pana. wszystko dzieki takim ludziom ktorzy nigdy
            nie zrozumieja ze sa przegrani. wojna jest nieszczesciem, ale ten
            rodzaj "partyzantki jaki ten pan uprawial niczym sie nie rozni od dzisieszego
            terroryzmu i rolewu krwi z jakim mamy do czynienia.

            morderstwa, jakich sie ten czlowiek dopuscil sa nieusprawiedliwione. W mojej
            opinni po prostu nie umial sie pogodzi ze Polska pozostala pod wplywem rosjan
            po wojnie. dla mnie to zyciorys bandziora, z ktorym nikt nie chcial nic miec
            wspolnego, oczywiscie jak masz jakies objekcje, moglby cie zlikwidowac tak jak
            to mial w zwyczaju. ludzie go popierali bo sie go bali, nie dlatego ze mieli
            respekt dla takiego darmozjada. tak jest teraz w Iraku, gdzie nikt nic nie
            pisnie w obawie przed typami takimi jak dzisiejszy "powstaniec". nie klnijmy na
            rosjan, ze nas wyzwolili, bo bez nich wojna najprawdopodobniej nie skonczylaby
            sie pomyslnie, a Polska nigdy by na mapie nie istniala. wyobrazmy sobie, nie
            ma drugiego frontu i amerykanie sami jada na Berlin...Nie mieliby szans z
            niemieckimi jednostkami jakie byly uwiklane w walki na wschodzie wskutek
            rosyjskiej kontroffensywy. Nienawidzimy rosjan, bo bylismy biedni i
            uniezaleznieni przez ostatnie dziesieciolcia od ich ustroju, to jednak nie
            odbiera faktu ze to oni nas wyzwolili, i dzis slask to slask a nie silesia(no
            chyba ze po niemiecku) Nie popieram w jaki sposob rosjanie nas wyzwalali, ale
            skutek ich akcji jest jeden. ludzie ktorzy nie mogli sie pogodzic ze zmianami
            kontynuowali swoje "powstanie". w moich oczach takie zachowanie to po prostu
            brak honoru, od czasu do czasu trzeba powiedziec po prostu dosc. no coz, jak
            zawsze polityka doprowadzila do tego ze jeden polak morduje drugiego.
            Dlaczego?? bo wstapil do milicji by zaprowadzic porzadek w kraju po wojnie????
            dpowiedzcie sobie na to pytanie sami.
            przez te lata jego partyzantki, ile on domow odbudowal???, szkol???, klinik???
            no tak, on sie po imprezach szlajal, kobietki "podrywal", gdy ludzie probowali
            odbudowac kraj. syna nie widzial na oczy bo prawdopodobnie nie wiedzial ze go
            ma:) a jak juz wiedzial to cos widac ze mu on jakos zwisal. mnie tam nie szkoda
            szkodnika.
            a co do pana Walesy, oportunista jest i byl i bedzie, szkoda ze garituru w ten
            dzien nie nosil, moze by nie skoczyl.. pewnie sobie pomyslal..."nie kce, ale
            muszem....:)
            dobranoc
            • gabiene Re: Ostatni partyzant??????? 18.09.05, 21:35
              tymi wykrzyknikami i tym, co piszesz wystawiasz sobie nieciekawe
              swiadectwo. "Ten gosciu" walczyl do konca. A gdyby nie ten "Walesa oportunista"
              walczylbys nie w Iraku za dolary, ale pewnie w Afganistanie za ruble.

              Brat mojej Mamy zginal w okrazeniu juz po wojnie. Pamietaja smutek w jego
              oczach, bo wiedzial jaki los go spotka. Umialbys tak zyc "gosciu"? walczyc za
              to w co wierzysz wiedzac, ze zginiesz, ukrywajac sie dniami, tygodniami,
              latami? Bardzo w to watpie.

              Akurat przed chwila widzialem poslanke Sierakowska, ktora zachecala do
              glosowania na partie broniaca biednych (w sytuacji, gdy po rzadach tej partii
              mamy rekordowe bezrobocie). Otoz jej kolezanka p. Horoch uczyla mnie historii i
              pamietam dobrze, gdy powiedziala o smierci bohatera artykulu. Pamietam, jak o
              tym mowila - ze ostatni partyzant AK zginal w "jakims wychodku" na
              Lubelszczyznie w roku 1963.

              O szacunek wolaja jego prochy!
            • szczerbaty_alfred Re: Ostatni partyzant???????moze w 1945, nie w 19 18.09.05, 21:44
              I żebyś tam zdechł zastrzelony przez arabów za "imperialistyczne dulary" . Won
              czerwona chołoto co się po raz kolejny raz pcha od do koryta z tego kraju.
              Wszystkich was wytępić bo inaczej ten kraj znów będzie pełen czerwonej kloaki
              ciebie i twoich kumpli z moskwy. Precz wracaj zabijać arabów za pieniądze, może
              któryś ukoi celnym strzałem twą nienawiść do ludzi walczących za darmo o własne
              przekonania.
              CZERWONEJ CHOŁOCIE MÓWIMY NIE. I URWALACZOM WŁADZY LUDOWEJ W OBCYCH KRAJACH
              TEŻ.
          • backspace2 Re: Ostatni partyzant???????moze w 1945, nie w 19 18.09.05, 15:36
            Nie rozumiem - co maja do tego Niemcy? Wojna z Niemcami byla skonczona. Jest
            oczywiste, ze w czasie wojny strzelasz do ludzi w mundurach wroga i nie myslisz
            o ich zonach i dzieciach. Ale facet strzelal przeciez do Polakow. "Gdyby bylo
            wiecej takich jak on..." - a czemu nie bylo wiecej? Zastanowiles sie? Moze po
            prostu wszyscy mieli dosc wojny i pogodzili sie z porazka Polski, bo nie bylo
            innego wyjscia? Zachod przeciez pokazal nam wystarczajaco wiele razy, ze nie
            bedzie umieral za Gdansk - w 1939, w 1944 i w 1945. Widze, ze do Ciebie nie
            dotarlo to do dzisiaj.

            Jednego nie moge zrozumiec. Nie chcial sie ujawnic, pogodzic z rzeczywistoscia,
            umrzec w wiezieniu - rozumiem. Ale po kiego diabla musial ginac, strzelac i
            narazac innych, czemu przez 18 lat od wojny nikt nie zorganizowal mu przerzutu
            za granice?
        • framberg Re: Ostatni partyzant???????moze w 1945, nie w 19 18.09.05, 15:06
          To była nadal walka. Walka z instalującą się w Polsce obcą władzą. Władzą z
          nadania kraju i systemu, który współwywołał wojnę, który zagarnął i okupował na
          mocy niemiecko radzieckiego układu rozbiorowego -Ribentropp Mołotow- ponad pół
          Polski (51%). To była walka o Polskę ze sługusami agresorów. Dziś wiemy, że
          przegrana, że niestety bezsensowna. Wtedy nie było to wiadome. Oczekiwano
          konfliktu zachodu z ZSRR (np. dowódca amerykańskich sił okupacyjnych w Europie,
          gen. Paton, dążył do wywołanie konfliktu jednak został wycofany). Wtedy to była
          nadal walka z okupantem jak gen Kleberg w 39, jak partyzanci na wileńszczyźnie,
          jak NSZ na lubelszczyźnie, jak WiN, jak Brygada Świętokrzyska NSZ. Teraz
          wiadomo, że w wielu przypadkach walka była niepotrzebna ale wtedy ? Łatwo
          wyrokować mając wiedzę historyczną, znając wydażenia późniejsze. I tak Brygada
          Świętokrzyska wyprowadziła wielu ludzi wraz z rodzinami, które niewątpliwie
          zostałyby zamordowane przez komunistycznych bandytów mieniących się nową władzą
          sprawowaną w imieniu ludu (jakoś lud ich nie chciał, jakby nie armia
          czerwona ???). cóż, my byliśmy słabsi niż w 1920 a oni silniejsi.
          • tbjbooboo Re: Ostatni partyzant???????moze w 1945, nie w 19 18.09.05, 18:51
            Patton przez dwa t....poza tym ze byl dobrym dowodca wojskowym to mial troche
            pomieszane w glowie. To jeden z powodow dlaczego biedaka wyslano do Stanow. Tam
            zmarl samotnie i w nieslawie, man nadzieje ze wiesz o czym mowie? To troche
            taka sama historia jak z Gen. Douglas MacArthur...troche pozniej oczywiscie...
            • framberg Re: Ostatni partyzant???????moze w 1945, nie w 19 21.09.05, 10:21
              Dzięki (za dwa t). Opinie o jego "dziwności" były dość powszechne, to prawda.
              Nie zmienia to jednak faktu, że był zdolnym dowódcą i niezłym strategiem. I
              wogóle nie ma to znaczenia jeśli wspominamy o uwczesnym stanie umysłów, o
              oczekiwaniu na kolejną wojnę. Spodziewano się jej a później, w latach
              pięćdziesiątych, brano taką możliwość pod uwagę. Jeszcze w latach
              sześćdziesiątych przy każdym bloku mieszkalnym budowano wyjście awaryjne z
              części piwnic zamienionych na schron. Podałem przykład PaTTona ;-) ponieważ był
              dość znany i wykazywał inicjatywę (taktyczną ale również strategiczną) -
              konkretnie - podejmował kroki, prowokacje, zmierzające do rozpętania konfliktu
              ze wschodem. Uznałem, że przykład właśnie tego człowieka nieźle obrazuje stan
              powojennych oczekiwań. Podobnie było z ludźmi pokrewnymi "ostatniemu
              partyzantowi".
      • maciejex Re: Ostatni partyzant???????moze w 1945, nie w 19 18.09.05, 14:40
        > bohater????????
        > ludzie, koles bandziorem byl i tyle.
        > zastanowcie sie,1 trup tu, 2 tam, a autora to nie szokuje? ilu ludzi ten
        koles
        > ma na sumieniu, bo u sie nie chcialo podporzadkowac, toz to taki irakijski
        > partyzant... zal mi was ludzie. Za bardzo sie podniecacie i nienawidzicie
        > rosjan i ludzi ktorzy byli w owczesny czasie u wladzy. do ksiazek historii,
        no
        > i moze mniej nienawisci a wiecej wdziecznosci
        A tak!!!! Bohater...i nie od poglądów politycznych zalezy Jego ocena, ale od
        znajomosci historii.
        Kto dzis mówi o zołnierzach podziemia antykomunistycznego jest albo dyletantem,
        albo parszywym bolszewikiem
        tbj..cos tam cos tam
        albo jestes głupkiem wioskowym nie mającym pojecia o historii albo
        bolszewikiem , synam zastrzelonaego kapusia lub wnukiem.....
        skonczyły sie czasy utrwalaczy
        jest taka piosenka Kukiza:
        "Jak ja was k...y nie nawidzę"
        To nie jest twój Kraj, to juz nie PRL
        paszoł won
      • framberg Re: Ostatni partyzant???????moze w 1945, nie w 19 18.09.05, 14:43
        Zbrojny opór przeciw ludziom traktującym partyzantów jako hitlerowców, przeciw
        sługusom morderców z Katynia, Ostaszkowa, Miednoje to nie bandytyzm. Stalinizm
        zabijający patriotów do 1956 to nie legalna władza. A co do "książek historii" -
        ze Związkiem Radzieckim wojnę przegraliśmy. Wojna rozpętana przez Niemcy i
        ZSRR (ten drugi 17 września 1939 - dla przypomnienia) skończyła się dla nas
        połowicznym zwyciętwem - nad Niemcami. Wrześniowy sojusznik Hitlera
        współwywołując wojnę dokonał rozbioru Polski na mocy tajnego traktatu
        Ribentropp Mołotow i rozbiorową zdobycz utrzymał. Tę część wojny przegraliśmy.
        Zmuszony do wojny przeciw Niemcom nic specjalnie nie wyzwalał a gwałty i
        rabunki wyglądały tak jak w kraju podbitym (w części porozbiorowej,
        przyłączonej do ZSRR dochodzi do tego ludobójstwo, przesiedlenia,
        wynaradawianie). Jak się odwołujesz do książek to je czytaj. Utratą ponad
        połowy przedwojennego terytorium kraju i półwiecznym zniewoleniem (no bo sami o
        sobie i swych sojuszach to raczej nie decydowaliśmy) zapłaciliśmy za wschodnią
        wojenną klęskę, za przegraną. Wdzięczności do nikogo czuć nie muszę. I tyle.
        • tbjbooboo Re: Ostatni partyzant???????moze w 1945, nie w 19 18.09.05, 15:45
          and thats to let you know i know my history:) , hahaha, daleko mi do komucha,
          co? pozdrowka dla wszystkich zakow z krakowa, macie jeszcze sporo godzin
          studiow przed soba...
          tomek

          fp.hsu.edu/dept/dap/PressReleases2001-2002/May/Medallions/Honors.htm
          ARKADELPHIA, AR-May 10, 2002— Dr. Charles Dunn, president of Henderson State
          University, presented the Honors College graduate candidates with the honors
          medallions at a reception held recently at the Newberry House on Henderson’s
          campus. During the reception, it was announced that the conference room in the
          new Roy and Christine Sturgis Hall: The Honors College will be named in honor
          of Dr. David Thomson, professor and director of the Honors College, and the
          seminar room will be named in honor of Dr. William Gentry, professor emeritus
          of philosophy and the first director of the Honors Program in 1979.
          The students receiving the honors medallion were William Abshier, mass
          media major from Glenwood; Andrew Almand, accounting major from Prescott;
          Tomasz Bugaj, history major from Poland.; Amy Devine, public administration
          major from Arkadelphia; Ashli Dykes, English major from Hot Springs; Judith
          Flueras, history major from Rumania; Mihai Flueras, business administration
          major from Greenwood; Alisa Gallegly, English major from Arkadelphia; Melissa
          Glassco, history major from Sheridan; Devon Goodman, political science major
          from Bismarck; Jennifer Kern, psychology major from Fulton; Thomas Kreschollek,
          chemistry major from Mobile, Ala.; Aleksandra Krstic, computer science-
          mathematics major from Yugoslavia; Brian Leonard, mathematics major from
          Camden; Patrick McMonigle, history major from Paris, Texas; Daniel Moix,
          computer science-mathematics major from Arkadelphia; David Powell, English
          major from Benton; Matthew Reed, psychology major from Fort Smith; Joi
          Straight, English-Political Science-Communication major from Bismarck and Lacy
          Tedder, English major from New Hope.

          • framberg Re: Ostatni partyzant???????moze w 1945, nie w 19 18.09.05, 16:06
            Cześć i chwała zasłużonym. W przypadku partyzantów lat pięćdziesiątych - cześć
            i chwała zapomnianym.

            Nie jestem już żakiem, kilka razy byłem, kilka razy żaków pod opieką miałem ;-)

            Pozdrawiam
      • darr.darek kiedy wyjadą z Polski te BOLSZEWICKIE PACHOŁKI ? 18.09.05, 17:34
        baranie, ta bolszewicka swołocz to "wyzwalanie" Polski rozpoczęła w 1939 roku
        we wrześniu. A wcześniej uzgodniła to "wyzwalanie" Polski z Hitlerem 23.08.1939
        r..
        Nie potrafisz pojąć, że to nie tylko zbrodnicza czerwona, hołota była, ale
        również TĘPA hołota była ? Ta tępa bolszewicka hołota uwierzyła w sojusz z III
        Rzeszą i POMAGAŁA tak w rozbiciu Polski, tak w wywołaniu II wojny światowej jak
        i w krótkiej ekspansji Hitlera na Zachód. Ta tępa bolszewicka swołocz pomagała
        ciągle narodowym socjalistom poprzez olbrzymie dostawy surowców - ostatni
        pociąg z surowcami dla Niemców przejechał granicę kilkanaście minut przed
        atakiem hołoty narodowo-socjalistycznej na tęże hołotę komunistyczną. No i
        pobili się dwaj bandyci i bolszewicka hołota dopisała do tego potem teoryjkę o
        pomocy dla Aliantów i walce narodowo-wyzwoleńczej.
        Pobili się dwaj bandyci i na szczęście dla wolnego Świata, obydwaj wyszli z
        wojny osłabieni.

        • tbjbooboo Re: kiedy wyjadą z Polski te BOLSZEWICKIE PACHOŁK 18.09.05, 18:42
          hahaha....wyjechalem w 96.11.11.jesli ci ta data cos mowi z Polski do Stanow,
          i jak na razie nie zaluje, a wrecz przeciwnie. Mialem "przywilej" dorastac w
          tej Polsce w ktorej nienawisc i korupcja, obluda i kumkatorstwo jest na
          porzadku dziennym, pielegnowane porzez ksenofobow z jakimi mam teraz
          przyjemnosc polemikowac. nienawisc panstwa zzera tak strasznie, nie mozecie po
          prostu zrozumiec ze ktos moze byc lepszy, albo miec inna od panstwa opinie. A
          sami sie za wojownikow wolnosci uznajecie. a po archiwach latacie jak szczury
          grzebiac po papierach z polwiecza. mam nadzieje ze dobrze sie czujecie jak juz
          kogos "napietnujecie" z polwieku pozniej. przeciez to takie ludzkie, taka
          nienawisc...ktos musi zaplacic... no to zycze powodzenia, i musze podziekowac
          ojcowi ze sie postaral o wyjazd na stale, bo nie mialbym ochoty powracac do
          kraju w ktorym pomylki z pol wieku temu moglyby mnie osadzac.co bylo nie jest,
          starajcie sie o lepsze jutro a nie probujcie dolki kopac jeden pod
          drugim...pozdrowienia
          • maciek770 Re: kiedy wyjadą z Polski te BOLSZEWICKIE PACHOŁK 18.09.05, 23:30
            tbjbooboo powiedz mi prosze jakie to jednostki piechoty US Army stacjonuja w
            Bagdadzie ??
            Moj brat spedzil w Iraqu ponad 12 miesiecy wiec sie go zapytalem ... powiedzial
            tylko zebys sie panie "poruczniku" nauczyl odrozniac zolnierzy US Army od
            chlopakow z US Marine Corps bo tylko oni stacjonuja w bagdadzie i okolicach.
            • tbjbooboo Re: kiedy wyjadą z Polski te BOLSZEWICKIE PACHOŁK 19.09.05, 01:19
              ok niewierny macieju...
              1LT Tomasz Bugaj
              1st CAVALRY DIVISION(fort hood texas), 39th BRIGADE COMBAT TEAM(from arkansas)
              3rd INFANTRY BATALLION, "A" COMPANY
              FORWARD OPERATING BASE "GUNSLINGER" North BAghdad

              co do wojsk Polskich, to polski Kontyngent jest stacjonowany na poludnie od
              Bagdadu. Prosze nie mow mi ze tam nie bylem bo mnie na mdlosci zbiera.
              Bagdad jest caly w kontroli US Army debilku, a Marines w ktorych moj brat jest,
              kontroluja zachodnie tereny, miasta typu Falludza itp..., a tak wlasciwie to
              teraz nawet bagdad jest kontrolowanty w wiekszosci przez irakijskich
              zolnierzy.jak nasza zmiana wyjezdzala to wiele terenow ktore kontrolowalismy
              oddalismy pod opieke nowej Irackiej Armi.
              Co do tych co mi tak super zycza mam dobre wiesci...po roku w polnocnym
              bagdadzie mam sie dobrze i juz jestem w Stanach, i zaden zaturbaniony dupek
              mnie nie zastrzelil, albo wysadzil, choc probowali. Ci co probowali juz sa
              martwi!

              twoj brat w iraku nie mogl spedzic wiecej niz 12 miesiecy, wiec nie szpanuj, bo
              polski kontyngent jest na 6 miesiecy. gora mogl zostac na 2 kolejki.

              jak chcesz jeszcze wiedziec jakiego papieru toaletowego uzywam, to Bounty..bo
              jest soft:))))
              no i amerykanski:)
              czesc
      • kiczkis Re: Ostatni partyzant?????moze w 1945, nie w 1963 18.09.05, 18:58
        tbjbooboo napisał:

        > bohater????????
        > ludzie, koles bandziorem byl i tyle.
        > zastanowcie sie,1 trup tu, 2 tam, a autora to nie szokuje? ilu ludzi ten
        koles
        > ma na sumieniu, bo u sie nie chcialo podporzadkowac, toz to taki irakijski
        > partyzant... zal mi was ludzie. Za bardzo sie podniecacie i nienawidzicie
        > rosjan i ludzi ktorzy byli w owczesny czasie u wladzy. do ksiazek historii,
        no
        > i moze mniej nienawisci a wiecej wdziecznosci ze ktos wogole chcial te Polske
        > wyzwolic (a styl w jakim to osobna sprawa)
        > pozdrawiam
        ----------------------------------------------

        Przeczytaj sobiety i ten "backspace"(co za "yntelygentny" nick) to, co jest pod
        tym linkiem:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=16735669&a=16735669

        - Chociaz malo co zrozumiesz, a juz wiadomo jakie wnioski wyciagniesz, to i tak
        dla oglupionego i wymozdzonego leninowskiego "uzytecznego idioty", bedzie to
        lektura pouczajaca . - Bedzie tam(w dole strony) i czesc II-ga i "Dokonczenie"..

        I jeszcze jedno.. Dzieciaku... chlopiec o logice, rozumowaniu i mentalnosci 13-
        14to-latka moze miec wyobraznie rozbudzona i rozgoraczkowana, ale
        to "porucznikowanie" w Iraku troche hmmm.... "zbyt optymistycznie" wyglada :)))

        - Lepiej go jako "argumentum certum" - miedzy doroslymi i to w publicznym
        miejscu nie uzywaj :)) - Dla wlasnego dobra :))

        kiczkis
    • tomgol7 co ty na to Cimoszewicz? wyprzesz sie kolegów? 18.09.05, 02:03
      a moze tys bezpartyjny? a gdzie twoi koledzy don Millero i Oleksiej...
      • macarthur Jeśli Franczaka uznać za bandytę 18.09.05, 11:40
        to UB-eków i ZOMO-wców trzeba uznać za żołnierzy broniących praworządnego
        państwa, śmiechu warte
    • sklis Ortografia 18.09.05, 04:17
      "W grudniu 1960 r. rozpracowanie nabrało jednak tępa." Czego nabrało? Gazeto!!!
      • mn7 Re: Ortografia 18.09.05, 11:30
        Może tępoty?
    • sklis Polszczyzna 18.09.05, 04:23
      "Za to strach padł na mieszkańców obserwowanych siedzisk." Moze raczej
      "siedlisk"? Siedzisko to to, na czym sadza sie cztery litery! Oj... Pol miliona
      nakladu chyba zobowiazuje?
    • peeter2 lance do boju, szable w dłoń! bolszewika goń!!! 18.09.05, 04:29
      wszyscy komunistyczni funkcjonariusze z genrałami na czele, ubecy i inni
      czerwoni bandyci powinni zostać rozliczeni z przeszłości i surowo ukarani. a ci
      co nie żyją - napiętnowani.
      kiedy się czyta, co oni wyprawiali w Polsce to wcale nie dziwi, że byli
      nazywani czerwoną zarazą. ta zaraza nieźle uszkadzała mózgi...
    • jarkoni Re: Ostatni partyzant 18.09.05, 04:41

      • jarkoni Re: Ostatni partyzant 18.09.05, 04:47
        Nooooo, a "tępo" mnie dobiło hehehe, co za tumany tam piszą....Panie Michnik do
        Popcornu, Bravo albo Girl ich :-) Kogo Pan przyjmujesz do pracy....Bo to chyba
        nie rodzina, jak to bywa u Giertychów?
        • jarkoni Re: Ostatni partyzant 18.09.05, 05:21

          • bezabi Re: Ostatni partyzant 18.09.05, 06:00
            sam jestes ciezkim idiota jarkoni
          • nordwest11 Re: Ostatni partyzant 18.09.05, 10:14
            ZOMO = Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej, zostało powołane jesienią
            1956, po Poznańskim Czerwcu 1956. Początkowo nazwa "ZOMO" nie przedostała się
            do wiadomości opinii publicznej i te formacje były nazywane
            potocznie "Golędzinowem" od miejsca stacjonowania oddziału stołecznego.
            Zadaniem ZOMO było nie tylko rozpędzanie demonstracji, były to po prostu
            zwarte, skoszarowane oddziały MO, które mogły być użyte w kazdej chwili. Jednym
            z ich zadań był udział w dużych pościgach, obławach itd. Myślę więc że autor
            nie popełnił błędu.
            Polecam stronę o historii ZOMO:
            www.zomoza.kgb.pl
          • xaoo do jarkoniego 18.09.05, 11:59
            rozumiem, ze to twój najwspanialszy dzień w życiu - nakryć kogoś na błędzie
            ortograficznym...(merytoryczny został obalony post wyżej)
            ale wyzywać tego kogoś od głupków, idiotów i nieuków - to już może wynikać z
            twojej flustracji, jak małym człowiekiem jesteś, bo nie wierzę, że w życiu nie
            popełniasz błędów, a przyłapanie kogoś innego na błędzie urasta u ciebie do
            rangi skandalu.

            Zresztą, twoje niemiłe uwagi powinieneś kierować do korekty, przez którą winni
            przejść wszystkie publikowane artykuły. Ten artykuł ma wysoką wartość
            merytoryczną, na której starał się skupić autor, i którego pozdrawiam...

            ...ciebie nie.
    • tomek6665 Re: Ostatni partyzant 18.09.05, 06:32
      przypadek kliniczny
    • 1panrysio Zniewolenie Polski przez wyzwolicieli z Moskwy czy 18.09.05, 07:57
      taj i pamiętaj.......
    • bestia81 W 1960 r. rozpracowanie nabrało jednak tępa ;-))) 18.09.05, 10:29
      zayebisty tekst
      • r.maciejewski Re: W 1960 r. rozpracowanie nabrało jednak tępa 18.09.05, 14:12
        co ty wiesz o tępie...
    • dzialkowiec27 Re: Ostatni partyzant 18.09.05, 11:10
      Do pana autora, dziennikarza!
      To, ze pan ma swade w pisaniu, to nie wszystko. Czasami jednak trzeba dac komus
      starszemu tekst do przeczytania przed wydrukowaniem.
      Czy to mozliwe, zeby w koncu lat 50-tych i na poczatku 60-tych Zmotoryzowany
      Odwod Milicji Obywatelskiej dzialal na zapadlych wsiach tzw. sciany wschodniej??
      Niech pan sie zastanowi. ZOMO na wsi??? Czym - czym oni tam byli zmotoryzowani?
      Rozumiem promocje mlodych, sam jestem mlody, ale do cholery bez przesady!!
      • nordwest11 Re: Ostatni partyzant 18.09.05, 12:33
        ZOMO = Zmotoryzowane Odwody Milicji Obywatelskiej, zostało powołane jesienią
        1956, po Poznańskim Czerwcu 1956. Początkowo nazwa "ZOMO" nie przedostała się
        do wiadomości opinii publicznej i te formacje były nazywane
        potocznie "Golędzinowem" od miejsca stacjonowania oddziału stołecznego.
        Zadaniem ZOMO było nie tylko rozpędzanie demonstracji, były to po prostu
        zwarte, skoszarowane oddziały MO, które mogły być użyte w kazdej chwili, w
        odróżnieniu od zwykłych milicjantów z komisariatów, którzy wówczas w latach 60-
        tych reprezentnowali już raczej typ z filmu "WIosna panie sierżancie". Jednym
        z zadań ZOMO był udział w dużych pościgach, obławach itd. Myślę więc że autor
        nie popełnił błędu. Zomowcy mogli być ściągnięci doraźnie do obławy na
        Franczaka. A czym byli zmotoryzowani? Stary oraz gazy 63 i 96 na pewno były do
        dyspozycji!

        Polecam stronę o historii ZOMO:
        www.zomoza.kgb.pl
    • emtek7 Re: Ostatni ? 18.09.05, 11:23
      Popłakałem się,co będziemy ukrywać.
      Ale gdzie tam temu biedaczynie do tego kitajca ktorego odnaleźli parę lat temu
      na jakiejś wyspie?Ponieważ nikogo już po 1945 nie zastrzeliłi na nikogo nie
      napadł to go i też nie szukali.
      Morał z tego taki ,że gdyby ten nasz sobie spokojnie żył w tym odosobnieniu i do
      nikogo nie strzelał,pieniędzy zbójeckich nie rozdawał,kanału Sueskiego babie nie
      pokazywał to nikt by go nie tylko nie szukał ale też i nie mielibysmy dzisiaj
      co czytać.
      I stąd ten płacz.
      No a jeszcze ta głowa - ochyda!Jak w Sajgonie!
    • ecot Re: Ostatni partyzant 18.09.05, 11:26
      >Z akt wynika także, że 10 lutego 1953 r. razem z dwoma innymi partyzantami
      >zorganizował napad akcję na Kasę GS w Piaskach, w której zostaje zastrzelony
      >komendant posterunku MO

      albo napad albo akcję, można to jeszcze naciągnąć i wstawić myślnik.
    • zjacek3 Re: Ostatni partyzant 18.09.05, 11:30
      W sumie ciekawa historia... A jeżeli ktoś z Was przepada za takimi sprawami, to
      polecam szczerze książkę pt.: "Józef Kuraś >>Ogień<< Partyzant Podhala"
      autorstwa Bolesława Derenia. Postać przeciekawa (i kontrowersyjna bardzo), i
      chociaż działał tylko do 1947 r., to narobił bardzo dużo zamieszania.
    • aberdeen Sens takiej partyzantki 18.09.05, 11:46
      Z calym szacunkiem dla tego faceta, ale na co on liczyl, im dalej bylo od wojny?
      Nie jestem w stanie wyobrazic sobie jego motywacji. Nota bene: zeby on 1 mogl
      sie ukryc, pracowalo 200 innych osob. Bohaterszczyzna? Idiotyzm?
      Nieodpowiedzialnosc? Ratowanie honoru kraju? Koniecznosc? Brak innego wyjscia?
      Choroba?
      • xaoo Re: Sens takiej partyzantki 18.09.05, 12:18
        Napisano, ze nie skorzystal z ostatniej amnestii w kwietniu 1956 r., bo wyszlo,
        ze mial za duzo w zyciorysie i mogl juz nigdy nie ujrzec swiatla dziennego.
        Utrata wolnosci mogla byc dla niego utrata wszystkiego, lacznie z kobieta, ktora
        (domyslam sie) kochal. Dalej narodziny syna - 1959, postrzelenie oficera KW MO w
        tym samym roku - sprawily, ze mogl sie juz tylko ukrywac...

        Mysle, ze.... brak innego wyjscia.

        • othiym Re: Sens takiej partyzantki 18.09.05, 12:47
          Dokladnie, w pewnym momencie wybrac juz nie mogl; ale typ niesamowity, ulica
          tudziez rondo ^_- jak nic sie nalezy
        • echo7 Re: Sens takiej partyzantki 18.09.05, 13:23
          Zwykły, darmozjad. Pospolty wiejski osiłek i leń,prymitywny bandzior bez
          wykształcenia.Watpię by kiedykolwoiek zaszkodził Niemiaszkom.
          • maciejex Re: Sens takiej partyzantki 18.09.05, 18:47
            milcz troglodyto
    • przemek1971 Jak Maklakiewicz to chyba Zdzisław 18.09.05, 12:50
    • tcm3az Re: Ostatni partyzant 18.09.05, 13:35
      Brawo dla autora za ciekawą historię.
      A wy co się czepiacie błędów ortograficznych, stare kutafony, jakbyście w swoich
      czasach szkolnych mieli takie pokusy jak dzisiejsi uczniowie i możliwe autor
      artykułu /telewizor, internet, samochód ojca, prawo do strajku w szkole - czyli
      do wagarów/, to nie robilibyście tyle błędów ale tylko dlatego, że nie
      bylibyście w stanie czegokolwiek napisać. Wyuczyliście się w czasach gdzie
      abecadło i tabliczkę mnożenia tłukliście przez całe lata i teraz wymądrzacie się
      co i jak się pisze.
      Oddajcie chłopakowi honor bo się mu należy i skupcie się na UBekach i sługusach
      NKWD, KBW, WSI, PPR, KPZR, ZBOWiD i innych frontach narodu z czasów PRL. Także
      na ich dzieciach i wnukach oraz wzorowych uczniach co tu piszą i odwracają kota
      ogonem, próbując mamić fałszem w młodych głowach.
      Nie dajmy im wciskać głupot o idylii polsko-sowieckiej i o "wyzwoleniu" z
      okupacji niemieckiej.
      • mr_nome Re: Ostatni partyzant 18.09.05, 13:48
        Nalezy oddac temu czlowiekowi hold. jest to jedna z licznych osob, ktora oddala
        za ojczyzne zycie. Nalezy wpisac go do histori II W.S.
        • mmff Re: Ostatni partyzant 18.09.05, 18:36
          Tak jest. Jest jeszcze jeden aspekt ten historii ktory mnie zastanowil:
          Oto ludnosc wiejska z najbardziej ubogich rejonow kraju (Bialostoczczyzna
          i Lubelszczyzna) okazala sie najbardziej antykomunistyczna po WWII.
          Pozdrowienia
    • wojtazar1 Re: Ostatni partyzant 18.09.05, 13:50
      Popieram
    • michal04 Kupięm książkę "A MATKI WCIĄŻ PŁACZĄ..." 18.09.05, 14:00
      Kupiłem we Wrocławiu książkę F. Kosteckiego pt. "A matki wciąż płaczą...". W niej można poczytać o przejściach AK-owców z 27. Wołyńskiej Dywizji AK. Bardzo dokładnie autor opisał życie swoje i swoich kolegów - partyzantów. Opisał sposób, w jaki "wyzwoliciele" z Czerwonej Armii wybijali Polaków i w końcu rozbroili na Majdanku. Warto przeczytać. Trzeba dodać, że autor nadal żyje i mieszka we Wrocławiu.
      • maciejex Re: Kupięm książkę "A MATKI WCIĄŻ PŁACZĄ..." 18.09.05, 14:46
        wiecej na ten temat na:
        www.pamietamy.org
    • maciejex Re: Ostatni partyzant 18.09.05, 14:54
      wiecej o temacie "Lalka" i innych znajdziecie na www.pamietamy.org
    • danuta49 Ciekawe czy płk.Taracha z UOP to syn tego co 18.09.05, 16:30
      go złapał???;-)Był wiceszefem UOP - jak widac ta profesja jest dziedziczna, a
      czy się służy komuchom czy antykomuchom nie ma znaczenia;-)!!!
    • biof Re: Ostatni partyzant 18.09.05, 18:38
      Pozdrowienia dla gnidy(jeśli jeszcze żyje), która wydała zacnego człowieka.
    • amero No i kto to - bohater? 18.09.05, 21:50
      No i z kogo tu robimy bohatera.. facet latał kilkanoście lat po wojnie z bronią
      po lesie i mordował ludzi.. bogu ducha winnych przypadkowych milicjantów,
      konwojenta itp.. na pewno ich rodziny miały dzięki niemu traume przez całe
      zycie..
      • szczerbaty_alfred Re: No i kto to - bohater? 18.09.05, 22:09
        amero napisał:

        > No i z kogo tu robimy bohatera.. facet latał kilkanoście lat po wojnie z
        bronią
        >
        > po lesie i mordował ludzi.. bogu ducha winnych przypadkowych milicjantów,
        > konwojenta itp.. na pewno ich rodziny miały dzięki niemu traume przez całe
        > zycie..
        Następny je..... komunista, który niczego nie kuma. Tak już jest czerwony
        pachołku, że na wojnie giniesz za tego kto ci płaci i nie ma w tym żadnej
        ideologii.
        • amero Re: No i kto to - bohater? 18.09.05, 22:39
          Właściwie nie powinienem odpowiadać bo byle wszawa , plująca pewnie na
          wszystkich i wszystko gnida nie jest w stanie człowieka inteligentnego i
          wykształconego obrazić, ale niestety nasz kraj pełen jest takich właśnie
          opluwaczy i czasami jakaś tam reakcja się należy.. i wiedz , lpr-owy pewnie,
          synku ze historia nie jest czano-biała i przez to ze lasy pełne były
          partyzantów cierpieli przede wszystkim n normalni szarzy obywatele, których
          marzeniem nie było rzucanie sie z szabelką na czołgi, ale posłanie dzieci do
          szkoły, stworzenie w tych warunkach w miarę normalnej egzystencji i załozenie
          kochającej rodziny.. i o własnie takich ludziach, z których 300 tysiącom np
          takie Powstanie Warszawskie złamało zycie niestety nasza historia milczy.. i
          zanim oplujesz mnie znowu , pusta żalosna główko wiedz ze nigdy komunistą nie
          byłem bo po prostu gó.. mnie to obchodzi.. jestem za to czlowiekiem i staram
          sie mysleć po ludzku ( humanizm - mówi ci to coś synku ?? )..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka