Dodaj do ulubionych

Parówka ze wszystkiego

06.10.05, 07:49
Życzę smacznego... ;-)
Obserwuj wątek
    • menuet1 obrzydliwość 06.10.05, 08:05
      Juz dawno o tym wiedziałem i dawno zdecydowałem ,że jem tylko wędzoną pierś z
      kurczaka. Żadnych mielonek czy siekanek ...
      • smokpz tego po trzecim życiu? 06.10.05, 10:58
        :-)
        • fuutott Re: tego po trzecim życiu? 06.10.05, 12:05
          trzecie życie ostatniej paróweczki hrabiego berry kenta.
          --
          fuutott.net
      • marek_m_pl CZŁOWIEK PAROOFKA ! ATAKUJE ..i GRASUJE PO MIEŚCIE 06.10.05, 12:29
        najlepszy przepis na paróweczki ?? najlepsze
        pyszne to "zimne z buŁką .." ~sote a crHuasant~ pchasz gryziesz łykasz
        i nie myślisz ! że Są
        z wymion odbytów .. rogów mózgów .. kopyt dziobów i pazurów
        .. Bon Apetit !!
        a Sępy a Hieny co .. jedzą ścierwo i żyją nie ..
        więc
        Niech Żyje Constar !! ii Polska Pleśniowa Zwykła Jadowita !!
      • deel Re: obrzydliwość 07.10.05, 12:52
        no i co z tego :P w zakladach miesnych takie kawałeczki najpierw ida do specjalnej "betoniarki" w ktorej nasiakaja przyprawami, nastepnie trafiaja na takie sprytne maszynki które nastrzykują (igłami) mięsa w całości , pompujac w nie solanki i wode ... w efekcie z 2 kg piersi kurczaka robia sie 3 ...
    • maruda.r Re: Parówka ze wszystkiego 06.10.05, 08:34

      - Mieliśmy najbardziej restrykcyjne przepisy dotyczące wędlin, ale popsuła je
      UE, opowiada prof. Włodzimierz Dolata i podaje przykład fosforanów, których
      można było dodawać 1500 mg na 1 kg szynki. Obecnie dozwolonych jest 5 000 mg na
      kilogram!

      ***********************************

      Nie UE popsuła, bo bardziej wyśrubowane przepisy moglismy pozostawić. Spadek
      jakości dotyczy chyba wszystkich wędlin. Spróbujcie usmażyć jajecznicę na boczku
      czy wędzonce. Szynka po dwóch dniach śmierdzi. Kabanos czy myśliwska są prawie
      surowe. Mielonka jest praktycznie niejadalna, a pasztet składa się głównie z soi.

      Starsi pamiętają odżywki Bobovita dla niemowląt i dzieci. Były naprawdę smaczne.
      Pieprzony Gerber przeforsował obniżkę norm i teraz sprzedaje swoje gó..,
      którego nawet psy nie chcą jeść.

      • pompompom Re: Parówka ze wszystkiego 06.10.05, 18:36
        No te dawne, nadziewane papierem toaletowym były o niebo smaczniejsze. Teraz
        się tego nie da jeść. I nie tylko rzecz dotyczy wędlin. Pieczywo, a nawet
        warzywa. Czosnek kiedyś był mały ale aromatyczny a teraz bomba, jeden ząbek
        wielkości dawnej główki tylko taki jakiś niesmaczny. Ja wolę kupić jakieś
        mięsko i upiec (np. schabik lub cielęcinkę a nawet indyka).
      • blond_kasi restrykcyjne przepisy! 06.10.05, 21:24
        maruda, Ty sieroto po peerelu! jakie "restrykcyjne przepisy"?! jeszcze Ci nie
        wytłumaczyli? przeciez wtedy nie było prawdziwych wędlin! sam papier toaletowy!
        telewizji nie oglądasz? wyborczej nie czytasz? prawdziwe mięso wywozili do
        rosji razem z węglem... a dla tubylcow były tylko kartofle (partyjni co tydzień
        dostawali przydzial mleka).
    • at_work A gdzie jest ostatnia paróweczka? 06.10.05, 11:02
      Ja się pytam.

      Postawić pomnik, albo chociaż plac, a jeszcze lepiej dłuuugą ulicę.

      Niestety, zdaje się że sklep mięsny pod takim szyldem na warszawskim Natolinie
      został zlikwidowany :((
      _
      Pies na kaczki.
    • wuk4 Dlatego zrezygnowałem z jedzenia parówek, 06.10.05, 11:34
      - może wyjąwszy parówki luksusowe, na które sobie pozwalam raz na rok (ale one
      zawierają mięso, a nie tylko mielone chrząstki). I radzę innym też zarzucić
      jedzenie takiego g.... - człowiek się tym nie nasyci, a jak pomyśli co tam
      wpakowali, to wyskakuje odruch wymiotny.
    • fryderykus kolega pracował przy mielonym to ponoc jak ...--> 06.10.05, 11:37
      szczur wpadał do maszynki to było słychać tylko piski...ja przechodze na
      wegetarianizm chociaż chemia i syf jest juz wszędzie...ludzie ludzią zgotowali
      ten los
    • deltalima Re: Parówka ze wszystkiego 06.10.05, 11:38
      na szczęście stać mnie na drobiowe parówki za 18pln/kg. takie są naprawdę
      smaczne. taniego goowna od dawna nie ruszam.
      • jolzag Re: Parówka ze wszystkiego 06.10.05, 11:48
        A co powiecie o berlinkach? przecież też nie są tanie?
        • syberia1 Re: Parówka ze wszystkiego 06.10.05, 19:25
          muszę ciebie zmartwić. Mój kolega pracuje u jednego z najbardziej renomowanych
          trójmiejskich masarzy. Drogie parówki zawierają, owszem, więcej mięsa lecz w
          sumie na prawdę niewiele. Na takich produktach są największe zyski. Zawartość
          mięsa wzrasta o 15% cena o 80%.

          Kilku znajomych myśliwych oddaje mieso do znajomego masarza (myśliwego) i robią
          z upolowanego mięsa przetwory. Czasem udaje mi się dostac troszkę mięska i
          powiem jedno...na 100% będę samodzielnie strzelał zwierzynę za rok czy dwa. Tego
          nie da się opisać. Różnica niebotyczna na plus!!!
    • mr.marbak od dawna tego nie jem tzn. czasami... 06.10.05, 11:50
      kupuję dzieciom parówki ale - specjalnie sprowadzane kosztują 16 zł za kg
      kupić muszę od razu 5 kg- hurt bo ludzie nie chcą kupować "drogiego"

      ja przeciwnie - wolę jeść mało ale dobrze
      jak ktoś chce kupić za 5-7 zł parówki to czego sie spodziewa??
      za 16-20 zł szynkę??? przecież to same chemikalia!!!!!!!!!
      choć niestety - ludzie chcą mieć - tylko po co komu taki syf?? ale cóż brak
      świadomości... swoim dziecim nie kupię tego - lepiej niech jedzą nabiał..

      lepiej się nie truć!!!
      wolę jeść 20dkg m-cznie ale czegoś dobrego niż objadać się g..nem..
      a poza tym mogę jeść sam chleb z masłem - niż z takim syfem.

      Pozdrawiam smakoszy tanich wędlin...
      To co dobre musi kosztować..
      nie kupuję wędlin, szynek w hipermarketach... co najwyżej można tam kupić mięso
      - jak świeże. mięsa nie da sie naszprycować..- rzadko tam cokolwiek kupuję..
      tam jest tak - że handlowiec chce mieć do gazetki super tani towar + obowiazkowe
      opłaty za dostarszenie na półkę..- wtedy producent musi to dostarczyć - stąd
      żeby nie dokładać do interesu szprycuje towar chemią.. - bo zmusza go do tego
      sytuacja... - hiopermarket .Ten zaś twierdzi że tekiego towaru chcą klienci a on
      nie produkuje tylko sprzedaje ten towar - i za cały syf odpowiada klient - bo
      sam wybiera ewentualnie producent bo taki towar produkuje.. a to oczywiście
      nieprawda..



      • mr.marbak od dawna tego nie jem tzn. czasami...dodatek 06.10.05, 12:01
        co do małych sklepów - i innych to są zmuszane przez klientów do posiadania
        taniego towaru - bo ludzie głupie myślą że sklep taki za dużo zarabia -
        rzeczywistość jest inna -
        szanujące się sklepy posiadają w ofercie leprzy towar - sprowadzają śladowe ilości
        tego lepszego towaru - po to aby mieć coś dobrego w ofercie. - trzeba tylko
        spytać sprzedawcy - wybierać te najdroższe..
        nie należy nigdy oczekiwać czegoś dobrego - po szynce czy polędwicy jak gruba i
        ładna
        polędwica soppocka - kiedyś dobra - teraz syf nienadający się do niczego.

        wszystkie wędliny dla koloru mają dodatki - np te dobre - saletrę(stasra metoda
        produkcji) - dla koloru i wyglądu ale , nie dodatki kolorystyczne są tu
        problemem - a chemikalia chłonące wodę czy inny syf..
        Prawie nie do zdobycia jest wędlina która nie posiada żadnych chemikalii i jest
        konserwowana solą - chyba że ktoś wyrabia dla siebie...
        • fernandorey Re: od dawna tego nie jem tzn. czasami...dodatek 06.10.05, 12:21
          Tak to drzewiej bywało, że z kilograma mięsa robiło się pół kilo wędliny. A
          teraz dwa kilo...
          • blond_kasi jak nie pasuje, to na białorus! 06.10.05, 21:28
            co to znaczy "drzewiej bywało"?! kiedy "drzewiej"?! za komuny może! takich jak
            Ty powinni samolotami na kubę odsyłać!
            • fernandorey Re: jak nie pasuje, to na białorus! 07.10.05, 01:02
              A co ma komuna k... do rzeczy? Mówię o wędlinach ty piekielnico. O tym, że kiedyś (jak było) to miało smak, a teraz nie ma. A na Kubę to chętnie. Tam kobiety są bardziej pokorne... i opalone jak baleronik, albo szyneczka...
      • ganjin Re: od dawna tego nie jem tzn. czasami... 06.10.05, 14:52
        > nie kupuję wędlin, szynek w hipermarketach... co najwyżej można tam kupić mięso
        > - jak świeże. mięsa nie da sie naszprycować.

        Mam znajomych rzeznikow i o szprycowaniu miesa nauczyli mnie odmiennej wiedzy
        niz twoja. Mieso sie oblewa i polewa jakims srodkiem chemicznym aby wstrzymac
        efekty utleniania i zerowania bakterii. Dzieki temu mamy czerwoniutkie i
        rozowiotkie miesko na wystawie przez kilka dni a nie zbladle i szare po jednym
        dniu. Dawno przestalem kupowac produkty miesne ze sklepu. Mieszkam blisko wsi i
        chlopy robia tam takie wedliny, ze moja rodzina obrazilaby sie na mnie pewnie na
        rok jakbym przyniosl do domu jakis ladnie ometkowany crap z supermarketu. Po
        kielbasach i miesach ze wsi nie ma zgagi. Wedliny ze sklepow, jak rzecze moja
        sasiadka, rozpier&alaja zoladek i watrobe.
      • ganjin Re: od dawna tego nie jem tzn. czasami... 06.10.05, 14:59
        No ale u chlopa jest drozej, choc niewiele. Musi byc bo robia 80dkg kielbaski z
        kilograma miesa.
      • syberia1 Re: od dawna tego nie jem tzn. czasami... 06.10.05, 19:49
        Pewnie mieszkasz w Warszawie lub innym dużym mieście. Zapewne jesteś typową
        przedstawicielką narodu, która uważa, że jeśli droższe mięso to lepsze. MYLISZ
        SIĘ. SZKODA, ŻE NIE MASZ ZNAJOMEGO MASARZA!. Proszę, nie wierz, w bzdury im
        droższe tym lepsze! Na drogim mięsie jedynie zysk jest większy, a nie zawartość
        mięsa! Niestety, jedynie osobisty nadzór nad produkcją mięsa jest gwarantem
        dobrej jego jakości. Inna sprawa to trwałość takiego produktu - do 4 dni :(
        • mr.marbak od dawna tego nie jem tzn. czasami...- odpowiam 07.10.05, 13:05
          nie jestem kobietą -tylko facetem
          kupowanie mięsa - kupuje tam gdzie przy mnie jest "rozbierane" tzn. z pułtuszy -
          tego nie da się szprycować - czy jest szprycowane czy nie - to widzę - bo jak
          poleży bez lodówki - to traci kolor.
          O tym że można czymś polewać mięso dla koloru - nie wiedziałem -
          faktycznie to kupuję w hipermarketach b. rzadko - oczywiście z żoną - i to może
          ze dwa razy w roku , na stałe zaopatruję się gdzie indziej..

          cena - oczywiście nie dla mięsa ale dla wędlin - jest wyznacznikiem - jak mało
          kosztuje to dlatego że musi być mieć więcej tłuszczu i wypełniaczy...

          Uznany producent - to najczęściej gwarancja najnowszych metod "oszukańczych" ich
          wędlin prawie wcale nie jadam- chyba ze przez przypadek.

          - tak mieszkam przy dużym mieście - Warszawie
    • fernandorey Re: Parówka ze wszystkiego 06.10.05, 12:17
      Co to znaczy, że unia poposuła nasze restrykcyjne przepisy? Unijne przepisy
      dotyczą eksportu. Ale w Polsce można stosować własne. Tak jak można pozwolić na
      oscypka tak można ograniczyć fosforany...
    • cobi00 A ja znalazłem w parówce piórko 06.10.05, 12:39
      Byłem fanem parówek. Drobiowych. ale od czasu jak w środku znalazłem piórko
      dałem se spokój
    • mewkaa Parówka czyli "bajaderka" 06.10.05, 12:43
      niestety zawsze lubiłam parówki.. ale o tym, że są niczym bajaderki czyli
      mieszanką wszystkiego co pozostaje wiem już od jakiegoś czasu.
      nie odrazu zrezygnowałam z ich jedzenia, ale chyba rzeczywiście lepiej
      odpuścić ;(
    • realkrzysiek Re: Parówka ze wszystkiego 06.10.05, 12:52

      No tak chytry traci trzy razy, w ogóle nie jem śmierdzącego gówna nazywanego szynką i kiełbasą. Czasem pomażę sobie o tym jak by było fajnie zjeść dobrej szyneczki, smacznej kiełbasy, ale nie mam gdzie tego kupić. Jak już mam ochotę to muszę sobie upiec kawałek mięsa i zjeść ze smakiem.
      Nie chcę taniej szynki i kiełbasy, chcę jeść dobre, zdrowe i smaczne.
      • w-wus Re: Parówka ze wszystkiego 06.10.05, 14:12
        PRZEPRASZAM!!!!!

        Te przyprawy wprowadzilem na rynek polski 1992 roku. Pierwszy raz zobaczylem je
        w dzialaniu w zakladach miesnych 40 km od Krakowa w kierunku poludniowym.
        rekord: z 1 kg miesa wyszlo nam 2,5 kg gotowej do sprzedazy szynki. O kielbasie
        i "parowkach" nie bede pisal. Smacznego i wybaczcie mi ten blad.
        • wari Re: Parówka ze wszystkiego 06.10.05, 15:04
          Na szczęście od lat nie jem mięsa. Chciałbym zwrócić uwagę smakoszom parówek,
          że te kupowane za 16 czy 20 zł mają podobny skład do tych za 6-7 zł. Tutaj
          obowiązuje taka sama strategi jak w przypadku kosmetyków. Wprowadza się na
          rynek droższe, aby tacy naiwni łapali się na te wyższe ceny i rzekomą jakość.
          Parówka to parówka, mogła leżeć nawet blisko mięsa, ale od tego się nim wcale
          nie stała.
      • ganjin Re: Parówka ze wszystkiego 06.10.05, 15:08
        Jedz gdzies do pobliskiej wioski a napewno okolo piatku lub soboty rano
        zobaczysz jak do jakiegos domku podjezdzaja ludzie z pustymi siatami a wychodza
        z pelnymi. W siatach bedzie albo alkohol albo mieso i wedliny. Chlopy robia dla
        siebie i sasiadow a ze wiedza jak powinno smakowac mieso, w odroznieniu od
        wiekszosci mieszczuchow, to najczesciej dostaniesz cos dobrego.
    • fromagreatheight Re: Parówka ze wszystkiego 06.10.05, 17:06
      Polecam parówki sojowe. Smaczne, zdrowe, choć nietanie. W ogóle polecam
      wegetarianizm :-)
      • saikokila Re: Parówka ze wszystkiego 06.10.05, 20:38
        fromagreatheight napisała:

        > Polecam parówki sojowe. Smaczne, zdrowe, choć nietanie. W ogóle polecam
        > wegetarianizm :-)

        He he, a wiesz jak się robi parówki sojowe? I jak smakuje to coś czego się je
        robi? W ogóle nie smakuje. Smak to czysta chemia, zresztą przygotowanie izolatu
        białek czy mączki też. Dlatego nie radzę innym słuchać Twojej rady jeśli im nie
        smakuje. Jeśli smakuje to wszystko jedno czy będą jedli parówki sojowe czy
        szpikowo-tłuszczowe. :)

        BTW w parówkach sojowych stosuje się normy dotyczące zawartości białek,
        tłuszczu, węglowodanów itd., jak w zwykłych parówkach. Ale że metodę ich
        produkcji opracowano dopiero po wojnie i od razu w sposób "naukowy" to nie ma
        alternatywnej metody którą można zrobić "zdrową" parówkę sojową, jak
        (teoretycznie, ale zawsze) można to zrobić z parówką mięsną.
    • lilooo Re: Parówka ze wszystkiego 06.10.05, 17:57
      Taak,właśnie dlatego nie jadam wędlin.Jak już ktoś je mięso,to lepiej kupić
      kawałek mięsa i pieczeń zrobić i na zimno potem do chleba.
    • quesso Re: Parówka ze wszystkiego 06.10.05, 18:12
      Polscy politycy bez przerwy powtarzają, że "polska żywnośc" to szansa naszego
      kraju na zdobycie rynków zachodnich... tymczasem zapewne za pare lat nie będzie
      się już czym chwalic. Opowieści naszych znajomych powracjających z Angli o
      ochydnym żarciu nie wzbudzą już takich sensacji... będziemy mogli ich zasmakowac
      nie ruszając się z kraju.

      Zresztą już teraz mogę powiedziec, że kiedyś niektóre produkty polskie były
      smaczniejsze.
      • blond_kasi Re: Parówka ze wszystkiego 06.10.05, 21:32
        "kiedyś"? co chcialeś przez to powiedzieć?
    • mini_works Re: Parówka ze wszystkiego 06.10.05, 18:33
      Ale kanał... Jak czytam takie rzeczy, to podwójnie się cieszę, ze nie jem nic
      co nawet blisko mięsa leżało.
    • mini_works Re: Parówka ze wszystkiego 06.10.05, 18:38
      A jak muszę coś kupić dla dziecka albo mięsożernego faceta to albo suchą
      krakowską Krakusa/ 40 za kg/, albo speck, szwarcwaldzką, lub parmeńską. Drogie,
      wiem, ale za 10 plasterków czegoś super płaci się tyle, co za 30 dag g..wna.I
      jakoś żadna ciecz z tego nie wylatuje...
      • snajper55 Re: Parówka ze wszystkiego 06.10.05, 23:44
        mini_works napisała:

        > A jak muszę coś kupić dla dziecka albo mięsożernego faceta to albo suchą
        > krakowską Krakusa/ 40 za kg/, albo speck, szwarcwaldzką, lub parmeńską. Drogie
        > wiem, ale za 10 plasterków czegoś super płaci się tyle, co za 30 dag g..wna.I
        > jakoś żadna ciecz z tego nie wylatuje...

        Lepiej kupić kawałek mięsa i upiec.

        S.
    • sound_of_silence czy to jakaś nowość?... 06.10.05, 19:19
      Dziwię się wszystkim zdziwionym. Może teraz maszyny nowocześniejsze, ale w
      parówkach zawsze było wszystko tylko nie mięso. I zawsze dziwiłam się, że ktoś
      to daje swoim dzieciom. Podobnie zresztą jak smakowe chrupeczki, chipsy, colę i
      inne cuda dzisiejszego przemysłu spożywczego. Na zdrowie.
    • syberia1 NIE ODPOWIEDZIELI ILE JEST MIĘSA W PARÓWCE 06.10.05, 19:40
      no ile jest % ? wiecie?
    • ekaniewska Re: Parówka ze wszystkiego 06.10.05, 22:14
      Jeżeli jest to takie swiństwo i trucizna to dlaczego Nas i nasze dzieci
      trujecie, produkujcie i jedzcie sobie sami! Smacznego!
      • krufka7 Re: Parówka ze wszystkiego 06.10.05, 22:27
        jesli mam byc szczera to juz nie moge doczekac sie konca studiow choc do tego
        mi jeszze daleko,ale jak jeszcze dalej poczytam o takich syfach to na swoja
        specjalizacje wybiore technologie miesa choc wczesniej sie przed tym
        zapieralam..
        co do wedlin,jest u mnie na osiedlu malutki sklepik, budka o wymiarach 5x5 badz
        cos w trym guscie-raz w tygodniu sa wedliny ktroe ktos sam robi,czuc smak
        wedzenia dymem! sa tego sladowe ilosci wiec trzeba sie starac zeby trafic na
        to ;) szynkka wiazana sznurrkiem, kruszaca sie, ciemna skora od dymu,owinieta
        sznurkiem w ktory gdzieniegrdzie powtykany jest lisc laurowy (albo bobkowy-
        nigdy nie wiem ;P)to ma smak i moze naprawde dluuugo polezec w lodowce i nie
        wiele traci na wartosci. jedyny minus to to ze do najtanszych nie nalezy-ale
        warto!
        • kasiula.m Re: Parówka ze wszystkiego 06.10.05, 23:36
          Tak, masz szczęście.

          Ale w zakładach wędliniarskich, z tego co wiem, nie wędzi sie już tradycyjnie.
          Stosuje się lakier smakiem i kolorem przypominający uwędzoną skórkę. Dietetycy
          radzą odcinać to przed spożyciem szyneczki :(
          To z wyborczej, jakieś 3 lata temu. Był bardzo treściwy artykuł o wędlinach i
          mięsie.
      • snajper55 Re: Parówka ze wszystkiego 06.10.05, 23:37
        ekaniewska napisała:

        > Jeżeli jest to takie swiństwo i trucizna to dlaczego Nas i nasze dzieci
        > trujecie, produkujcie i jedzcie sobie sami! Smacznego!

        Produkuje się to, na co jest popyt. Na parówki jest.

        S.
    • crashoverride24 Re: Parówka ze wszystkiego 07.10.05, 01:56
      polecam fast foody - tam podobne swinstwa nam serwuja, np. w postaci kotletow
      mielonych w hamburgerach.
    • saganna Jakie parówki mogę dawać 2 letniemu dziecku? 07.10.05, 07:56
      Moje dziecko bardzo lubi parówki, jakie w takim razie mogę serwować?.

      Dziękuję za odpowiedz :-)
      • crashoverride24 Re: Jakie parówki mogę dawać 2 letniemu dziecku? 07.10.05, 22:43
        Mysle ze najlepiej w ogole. Moim zdaniem nie ma dobrych jakosciowo parowek z
        dobrego miesa.
    • o_gryzek Re: Parówka ze wszystkiego 09.10.05, 09:42
      najlepsze parowki sa w Mlodziezy Wszechtenteges i Pis... Zwlaszcza ich fuehrer... Jareszek KwaKwa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka