Dodaj do ulubionych

Roman Kluska i śmieszne odszkodowanie

18.10.05, 07:42
pięknie, widać teraz ze prokurator może się czuć bezkarnie, a i inni
urzędnicy też... swoją drogą to niech obrońcy apelują... choć na miejscu
naszych sądów zawierałbym szybko ugodę, p.Kluska ma jeszcze dość kasy żeby
zaciągnąć RP przed trybunał w Strasburgu... a tam nie patyczkuja się z
wysokością odszkodoawania... bo fakt, że mu się nalezy to oczywiste.

Swoją drogą - fajny obraz naszych urzędów wyłania się z ostatnich
publikacji... sprawa p.Kluski, i ta historia z firmą Nina...

pozdr
Obserwuj wątek
    • jurycho Jakie konsekwencje dla "urzędników" ? 18.10.05, 07:53
      Czy ktoś wie jakie konsekwencje spotkały "urzędników", którzy niesłusznie
      oskarżyli Pana Kluskę ?
      Napewno dostali nagrody pieniężne. Czy musieli je zwrócić ?
      • maremarmar Re: Jakie konsekwencje dla "urzędników" ? 18.10.05, 08:45
        Ależ oczywiście. Prokurator Nocuń który nadzorował sprawę Kluski został
        awansowany do Prokuratury Krajowej - zapewne w nagrodę za dyspozycyjność.
      • atomm Mysle ze sprawiedliwy wyrok... 18.10.05, 08:49
        Kluska dostal odszkodowanie bo mu sie nalezalo....
        Co do jego wysokosci to mysle ze jest w porzadku - trudno zebysmy my wszyscy
        placili za jakiegos urzednika - idioty.
        Jednak uwazam, ze po pierwsze nalezy tego urzednika odpowiednio ukarac, a po
        drugie pan Kluska powinien domagac sie od tego urzednika/ow odszkodowania w
        procesie cywilnym (nie jestem prawnikiem wiec nie wiem czy to mozliwe, ale tak
        powinno byc).
        Jezeli taki jeden urzednik z drugim, zostalby skazany, to na drugi raz mocno by
        sie zastanowili...
        • mn7 Re: Mysle ze sprawiedliwy wyrok... 18.10.05, 09:02
          atomm napisał:

          > Kluska dostal odszkodowanie bo mu sie nalezalo....
          > Co do jego wysokosci to mysle ze jest w porzadku - trudno zebysmy my wszyscy
          > placili za jakiegos urzednika - idioty.

          Jakiego "urzędnika"? Zatrzymania dokonuje jakiś urzędnik?
          • atomm Re: Mysle ze sprawiedliwy wyrok... 18.10.05, 09:49
            mn7 napisała:

            > Jakiego "urzędnika"? Zatrzymania dokonuje jakiś urzędnik?

            urzednik w rozumieniu ktos kto sprawuje urzad (z nadania panstwowego)
            a w ta sprawe wmieszanych jest sporo takich urzednikow poczynajac od urzednika
            skarbowego na prokuratorze konczac....

            I o to chodzi by tacy (bezkarni obecnie) ludzie mocno sie zastanowili zanim
            zmieszaja kogos z blotem...

            -
            • ciumcia Re: Mysle ze sprawiedliwy wyrok... 18.10.05, 10:44
              Skoro wybraliśmy władzę (wówczas SLD) ręcznie sterujące prokuraturą, to powinniśmy
              za to zapłacić skrzywdzonemu człowiekowi. Solidarnie - jak mawia kaczor.
      • kurczeblade2 Łapówka 18.10.05, 08:57
        Smutny morał płynie z tej historii. Urzędnik arbitralną decyzją dotyczącą
        interpretacji niejasnych przepisów może zniszczyć człowieka. Za swoją pomyłkę
        (zamierzoną?) nie ponosi żadnej odpowiedzialności. Uważam, że zarówno urząd
        podatkowy jak i prokuratura powinna płacić za tak haniebne postępowanie
        -------------------------
        www.kurczeblade.pl/?p=44
        • pandada A kto został zniszczony? 18.10.05, 11:39
          Kluska jest przygotowywany do beatyfikacji, a jego majątek jest szacowany na 230 milionów.
        • pandada A kto został zniszczony? 18.10.05, 11:39
          Kluska jest przygotowywany do beatyfikacji, a jego majątek jest szacowany na 230 milionów.
      • grzegorzpawlikowski Re: Jakie konsekwencje dla "urzędników" ? 18.10.05, 10:46
        głupota polskich urzedasów i sądów nie zna granic! to najlepszy przykład!
    • sam_sob Re: Roman Kluska i śmieszne odszkodowanie 18.10.05, 08:14
      Nie śmieszne, tylko współmierne do kompetencji i mierności naszego wymiaru
      NIEsprawiedliwości.
      • giuseppe53 Zlodziejskie panstwo, zlodziejskie prawo 18.10.05, 08:22
        i zlodziejski "DOmiar" sprawiedliwosci. Przekupni sedziowie, prokuratorzy
        pracujacy na polityczne zlecenie, politycy na uslugach mafii badz sami w mafii.
        Brrrr, zygac sie chce.
    • esen2 Re: Roman Kluska i śmieszne odszkodowanie 18.10.05, 08:21
      I kto jest najwiekszym złodziejem?
    • at_work Rejs 3? 18.10.05, 08:23
      Zawsze uważałem, że pecety z windowsem nikomu nie wychodą na zdrowie.
      Gdyby Kluska zajął się dystrybucją maców wszyscy mieli byśmy więcej korzyści.
      No i co też nie jest bez znaczenia, sam podejrzany nie dorobiłby się takiej
      fortuny.

      _
      Pies na kaczki.
    • zarathustra Re: Roman Kluska i śmieszne odszkodowanie 18.10.05, 08:39
      ha ha ha. Należy mu sie ? A za co? Za to że naciągnął państwo na pare milionów
      za zwrot podatku VAT? Może dziennikarze zamiast rozdmuchiwać błahą sprawę
      odszkodowania napisaliby o tym jak Kluska wysyłał komputery na Słowację podobno
      na wyposażenie szkół w związku z tym nie płacił podatku VAT, a potem te
      komputery sprowadzał z powrotem i domagał sie zwrotu podatku. Rzygać to mi sie
      chce na takich przedsiębiorczych przedsiębiorców.
      • mn7 ano właśnie 18.10.05, 09:03
        atomm napisał:

        > Kluska dostal odszkodowanie bo mu sie nalezalo....
        > Co do jego wysokosci to mysle ze jest w porzadku - trudno zebysmy my wszyscy
        > placili za jakiegos urzednika - idioty.

        Jakiego "urzędnika"? Zatrzymania dokonuje jakiś urzędnik?
      • grba Tako rzecze zarathustra ... 18.10.05, 09:17
        Nie znasz faktów a oskarżasz.
        Komputery były istotnie wywożone z Polski za bliską zagranicę i ponownie
        sprowadzane do kraju już jako produkt zagraniczny. Cała ta idiotyczna operacja
        była robiona dla uzyskania korzyści materialnej przez tzw. "użytkownika
        końcowego", którym były nasze polskie szkoły. W ten sposób za zgodą urzędów, po
        uzyskaniu dokumentu zezwalającego na sprowadzenie sprzętu z zagranicy i
        zwolnieniu od podatku VAT, szkoła nabywała sprzęt w cenie pomniejszonej o 22%.
        Inaczej mówiąc, szkoła kupowała tańszy sprzęt, mogła kupić więcej sprzętu...
        Nasi kochani urzędnicy, skarbowcy, słyną z takich wynalazków. Równie dobrze
        można się domagać posadzenia wszystkich wytwórców i sprzedających samochody "z
        kratką".
        • pandada Re: Tako rzecze zarathustra ... 18.10.05, 11:46
          Gdyby doliczył VAT to szkoły kupiłyby sprzęt od kogo innego, albo musiałby zejść mocno z ceny.
          Nie robił tego dla żadnych szkół, lecz dla własnego zysku.

          No i czego się czepiasz urzędników, a pomijasz "zasługi" władzy?
      • chateau Re: Roman Kluska i śmieszne odszkodowanie 18.10.05, 09:20
        Ile razy można - Kluska nie uciekał od płacenia podatków. On po prostu chciał
        sprzedać swój towar, a bez eksportu/importu nie mógłby konkurować z żadnym
        zagranicznym dostawcą bo byłby na dzień dobry 22% droższy. Transakcje dotyczyły
        sprzedaży sprzętu placówkom edukacyjnym (które nie są płatnikiem VAT więc nie
        mogą go sobie odliczyć) - importowany sprzęt był zwolniony z VAT a krajowy nie.
        Dotarło?

        Mam nadzieję, że nie masz nic wspólnego ze skarbówką ani księgowością :/

      • tata.jaro Re: Roman Kluska i śmieszne odszkodowanie 18.10.05, 10:16
        Czy napewno naciagnal, a co powiesz ze w tym czasie ci co nie produkowali w
        Polsce komputerow, a tylko je sprowadzali nie placili podatku VAT, czy to
        wlasnie nie bylo kryminogenne. Tak Kluska jak i JTT postepowali zgodnie z
        logika, a moze przestepcami byli ci co takie prawo ustanowili i ciagneli z tego
        korzysci?.
      • wojtek.jojo Re: Roman Kluska i śmieszne odszkodowanie 18.10.05, 10:37
        Skad Ty mieszkasz czlowieku... Na mozg Ci cos padlo?
    • jb777 Przecież to niezawisły Sąd 18.10.05, 08:42
      niezawisły od kogo / czego ? Żenada. Falandyzacja sprawiedliwości.
    • mn7 czy wy jesteście normalni? 18.10.05, 09:01
      5000 złotych za kilkunastogodzinne zatrzymanie to "symboliczne
      odszkodowanie"??? Śmieszne??? To jest odszkodowanie rekordowo wysokie, zupełnie
      niespotykane w takich sprawach. Wczoraj prasa przyniosła wiadomosc o facecie,
      który przesiedział dwa lata w areszcie i dostał 25 000. Takie są stawki.

      • mario.osh widać masz jakies wątpliwości co do naszej 18.10.05, 09:25
        normalności.
        ja za to nie mam żadnej wątpliwości co do twojej nieznajomości j.polskiego.
        zamiast pyskować spróbuj zrozumieć przeczytany artykuł, ok?

        albo poproś by ci ktoś to wyjasnił.
        • mn7 Re: widać masz jakies wątpliwości co do naszej 18.10.05, 09:38
          mario.osh napisał:

          > normalności.
          > ja za to nie mam żadnej wątpliwości co do twojej nieznajomości j.polskiego.

          I niesłusznie, ponieważ jest ona bardzo dobra. Artykuł jest o tym, ze
          wnioskodawca uważa otrzymane odszkodowanie za "symboliczne". Nie ma racji,
          ponieważ jak na odszkodowanie za niesłuszne zatrzymanie jest ono bardzo
          wysokie.


      • wojtek.jojo Re: czy wy jesteście normalni? 18.10.05, 10:32
        Cytat z artykulu: "Roman Kluska, były prezes Optimusa, który domagał się od
        państwa 1,5 mln zł odszkodowania za niesłuszne aresztowanie i blokowanie
        wielomilionowej kaucji, dostał symboliczne 5 tys. zł" - dalej twierdzisz ze
        umiesz czytac ze zrozumieniem? Jesli tak czytaj po literce - do skutku...
        • pandada Re: czy wy jesteście normalni? 18.10.05, 11:55
          To ty poczytaj kolegę literka po literce, poniewaz napisał, zgodnie z prawdą, że takie odszkodowanie za krótkotrwałe zatrzymanie jest rekordowe. Gdyby sprawa nie była tak nagłośniona przez media, to nie dostałby pewnie połowy z tego.

          Za taki "symbol" to mój kuzyn pracuje przez 7 miesięcy po 12 godzin dziennie (wpisane na umowie ma 8.

          Natomiast nie ma podstawy prawnej, żeby z kaucji robić lokatę.

          Sam Kluska w tym czasie nienajlepiej rozporządzał własnym majątkiem. Odchudził go z 260 baniek po sprzedaży udziałów w Optimusie do 230 baniek na dziś.

          Dlaczego niby z tych 8 baniek miało mu się zrobić 9,5 a nie 7 (gdyby rozporządzał nimi analogicznie jak pozosytałym majątkiem)?
          • mn7 Re: czy wy jesteście normalni? 18.10.05, 15:17
            pandada napisał:

            > To ty poczytaj kolegę literka po literce, poniewaz napisał, zgodnie z prawdą,
            ż
            > e takie odszkodowanie za krótkotrwałe zatrzymanie jest rekordowe. Gdyby
            sprawa
            > nie była tak nagłośniona przez media, to nie dostałby pewnie połowy z tego.

            Oczywiście.


            > Za taki "symbol" to mój kuzyn pracuje przez 7 miesięcy po 12 godzin dziennie
            (w
            > pisane na umowie ma 8.
            >
            > Natomiast nie ma podstawy prawnej, żeby z kaucji robić lokatę.

            Dokładnie.

        • mn7 Re: czy wy jesteście normalni? 18.10.05, 15:16
          wojtek.jojo napisał:

          > Cytat z artykulu: "Roman Kluska, były prezes Optimusa, który domagał się od
          > państwa 1,5 mln zł odszkodowania za niesłuszne aresztowanie i blokowanie
          > wielomilionowej kaucji, dostał symboliczne 5 tys. zł"

          Jest to subiektywne stwierdzenie Romana Kluski. A obiektywne fakty są takie, że
          o żadnym 1,5 miliona w ogóle nie mogło być mowy, o czym jego pełnomocnicy
          doskonale wiedzieli. Jedyne, co mógł dostać, to zadośćuczynienie za kilkanaście
          godzin niezasadnego zatrzymania. Dostał, i to bardzo wysokie - znacznie wyższe,
          niż się zasądza w "zwykłych" sprawach tego rodzaju.



          - dalej twierdzisz ze
          > umiesz czytac ze zrozumieniem? Jesli tak czytaj po literce - do skutku...
    • golcon To niech zapłacą ci pochlebcy Kluski 18.10.05, 09:26
      Jak łatwo wyjmować z czyjejś kieszeni, jak łatwo wzruszać się nad Panem Kluską?.
      Może ci którzy żądają horendalnych odszkodowań zechcieliby zapłacić ze swej
      kieszeni, wtedy może uruchomią swe szare komórki.
      Niech nie zapominają,że pan Kluska wykorzystując fortel z eksportem i importem
      swych składaków, mógł proponować niższe ceny, wygrywając z kretesem przetargi z
      innymi firmami które płaciły podatek VAT zgodnie z obowiązującą wtedy wykładnią
      prawa podatkowego. Wtedy Pan Kluska nie użalał się nad losem tych przegranych.
      • szefunio1 Re: To niech zapłacą ci pochlebcy Kluski 18.10.05, 10:30
        Po pierwsze:
        VAT płaci kupujący. Więc tym kto zwolnieniu z VAT'u zyskiwał były kupujące
        sprzęt szkoły.

        Po drugie:
        W czasie procesu udowodniono ponad wszelką wątpliwość, że komputery FAKTYCZNIE
        przekraczały granicę (ich eksport i import NIE BYŁ FIKCYJNY)

        Po trzecie:
        Gdyby nie w/w reeksport, to szkoły kupiłyby sprzęt od jakiejś firmy
        zagranicznej (IBM czy DELL'a) - sprzęt sprowadzony zagranicy był bowiem
        zwolniony z VAT i żadna firma której sprzet był obciążony VAT'em nie była w
        stanie z nim konkurować ceną. A taki sprzęt zagraniczny:
        a) był droższy
        b) podatki od zysków sprzedającego nie trafiłyby do polskiego budżetu, ale do
        budżetu kraju, z którego sprzedawca by pochodził
        c) sprzęt byłby zmontowany za granicą, przez zagranicznych pracowników, co
        wiązałoby się z utratą tych miejsc pracy w Polsce (a tym samym i podatków które
        ci pracownicy wpłacili do budżetu).


        Gdyby ode mnie to zależało, to chciałbym aby:
        - policzyć ile podaktu otrzymał budżet państwa od zysku Optimusa z tytułu
        sprzedaży w/w komputerów (gdyby kupiono sprzęt od firm zagranicznych polski
        budżet podatku tego by nie otrzymał)
        - policzyć ilu polskich pracowników znalazło zatrudnienie przy montowaniu w/w
        komputerów (gdyby kupiono sprzęt od firmy zagranicznej zatrudnienie przy
        montowaniu znaleźliby pracownicy zagraniczni) i pomnożyć przez wysokość zasiłku
        dla berobotnych
        - policzyć ile w/w pracownicy wpłacili do budżetu PIT'u i ZUS'u od pracy przy
        montowaniu w/w komputerów

        Po czym zsumować w/w kwoty i wypłacić je Klusce jako odszkodowanie.
        Rozwiązanie byłoby idealne bo budżet - czyli my podatnicy - nic by nie stracił
        (tj. miałby tyle samo pieniędzy ile miałby, gdyby szkoły kupiły sprzęt od firmy
        zagranicznej).
        A Kluska dostałby wielomilionowe odszkodowanie.
      • ja_realistka Re: To niech zapłacą ci... - na glowe upadles?? 18.10.05, 11:38
        Pomysl lepiej kto zarabial na kompach, jesli importerzy nie placili 22%Vatu?
        Kto wymyslil w ogole taki przepis zeby nasze firmy wykanczac a innym dawac fory
        i ile na tym zarobil? Jak dlugo jeszcze w tej naszej biednej Polsce urzednicy i
        wyzszych i nizszych szczebli bada bezkarni? Jak dlugo jeszcze ludzie ktorzy
        chca czegos wiecej niz biedowanie i wzieli sie za uczciwe interesy beda skazani
        na widzimisie niedouczonych-skorumpowanych urzedasow???
    • irini Na mój rozum, gość ma rację i wygra 18.10.05, 09:26
      Więc sąd się nie popisał.
      www.serwis.tarnow.cc
    • babariba-babariba Kluska jako rekompensatę za niesłuszne... 18.10.05, 09:31
      ...ZATRZYMANIE (bo nie było to aresztowanie) na 36 godzin otrzymał od sądu
      zadośćuczynienie w wysokości 5 tys. zł.
      Za to uniewinniony emeryt, który oskarżany o zabójstwo przesiedział na 'sankach'
      niewinnie dwa lata dostał aż 25 tys. zadośćuczynienia.
      wiadomosci.onet.pl/1180858,11,item.html
      Ale kto mówi, że ludzie sa równi???
      • wojtek.jojo Re: Kluska jako rekompensatę za niesłuszne... 18.10.05, 10:31
        CZY WY LUDZIE UMIECIE JESZCZE CZYTAC ZE ZROZUMIENIEM???

        Cytat z artykulu:
        "Roman Kluska, były prezes Optimusa, który domagał się od państwa 1,5 mln zł
        odszkodowania za niesłuszne aresztowanie i blokowanie wielomilionowej kaucji,
        dostał symboliczne 5 tys. zł."

        Odszkodowanie za to, że wpłacone 8 mln kaucji dostał z powrotem po prawie 2
        latach - policzcie same odsetki!!!
        Czytanie ze zrozumieniem to przeciez podstawa... ale widac nie dla wszystkich...
        • pandada Re: Kluska jako rekompensatę za niesłuszne... 18.10.05, 12:00
          Nie ma czegoś takiego jak odszkodowanie za kaucję!!!
          Wpłacając kaucję godził się na jej uwarunkowania prawne.
          Mógł siedzieć w pierdlu jak tamten gość. Czy też wtedy za odsiadkę życzyłby sobie 1,5 miliona plus straty moralne???

          Skorzystał z przywileju bogactwa i miał dobrze. Gdyby nie miał forsy jak lodu, to przesiedziałby 2 lata z degeneratami, a potem mógłby dostać 25 tys. rekompensaty.
        • enc1 Re: Kluska jako rekompensatę za niesłuszne... 18.10.05, 13:56
          właśnie się zastanawiam, dlaczego prasa w kółko podaje, że 5tys dostał zamiast
          1,5 miliona, skoro te 5tys było zadośćuczynieniem za krzywdy moralne, jakich
          oskarzony doznał podczas 36godzinnego zatrzymania, natomiast 1,5 miliona
          powinien dochodzić przed sądem cywilnym na podstawie kodeksu cywilnego, a nie
          przed karnym na podstawie kpk.
    • dokowski Polska nie jest państwem prawa. Sowieci nadal... 18.10.05, 09:52
      ... gnoją kapitalistów
    • marotka Re: Roman Kluska i śmieszne odszkodowanie 18.10.05, 10:12
      Prokurator awansował - brawo!!! może czuć się panem.
      Mam nadzieję, że kiedyś Bóg go wynagrodzi za niszczenie ludzi !!!
    • legrange Re: Roman Kluska i śmieszne odszkodowanie 18.10.05, 10:20
      J. Sidorowicz(autor), Pieńkowska(PR, pr.3) i cała chmara pismaków domaga się
      dla Kluski milionowego odszkodowania za 2 dni aresztu. W tym czasie pod
      marketami wolontariusze podtykają klientom puszki i proszą o złotówkę na dzieci
      z Domu Dziecka w ... To panu bogaczowi Klusce nie wystarczy ustawowe, zgodne z
      prawem 500 zł. i przeprosiny, tylko chce oskubać budżet? Wszystko odbywa się na
      fali i dla podlizania nowym władcom. Jakoś nie słyszałem, aby ci w/w dopominali
      się np. o wypłatę odszkodowania zasądzonego przez Sąd dla dziewczyny trwale
      okaleczonej na cmentarzu (chyba w Dalikowie) i bimbania sobie z wyroku przez
      instytucje kościelne. I to by było na tyle o prawie i sprawiedliwości w Polsce.
      • fiama Re: Roman Kluska i śmieszne odszkodowanie 18.10.05, 10:29
        Widzę że jest mnustwo ludzi którzy jak słyszą że facet z kasą chce odszkodowania
        to wróg . Wyłożył osiem milionów żeby go wypuścili a że było nie słuszne
        zatrzymanie to należy się odszkodowanie.
        Pomyście o prokuratorze który dostał za to awans parodia !
        • pandada Re: Roman Kluska i śmieszne odszkodowanie 18.10.05, 12:09
          Wyjście za kaucją jest przywilejem bogatych. Gdyby nie miał szmalu to przesiedziałby 2 lata z degeneratami i dostał 25 tys. odszkodowania.

          Wpłacając kaucję zgodził się na takie a nie inne warunki przechowywania i zwrotu poręczenia.

          Mógł jeszcze powiedzieć, że mając te 8 melonów, mógłby je przeznaczyć na zakup akcji po usunięciu Modrzejewskiego z Orlenu. Wtedy mógłby żądać dużo więcej od państwa.
      • wojtek.jojo Re: Roman Kluska i śmieszne odszkodowanie 18.10.05, 10:36
        Jakie skubanie budzetu czlowieku - zabrali gosciowi 8 mln zl i nie oddawali
        przez dwa lata - policz same odsetki. Przez to ze to skubnie po kieszeni budzet
        ma sie nie domagac odszkodowania ktore mu sie slusznie nalezy???
        Jakbys doczytal - "Kluska podkreślał, że nie chodzi mu o pieniądze
        (odszkodowanie chciał przeznaczyć na cel charytatywny)" - i daje sobie glowe
        uciac, ze Kluska jako czlowiek myslacy przekaze te pieniadze dla jakiegos domu
        dziecka lub czegos w tym stylu, a nie organizacji zbieraczy z ktorej 2/3
        zebranej sumy zniknie
        • pandada Re: Roman Kluska i śmieszne odszkodowanie 18.10.05, 12:13
          Nikt mu nie zabierał 8 milionów. Dano mu wybór kaucja lub areszt. Większość niesłusznie zatrzymanych takiego wyboru nie ma.

          Czy za siedzenie 2 lat w pudle powinno się płacić 1,5 miliona plus straty na zdrowiu i moralności?

          PS. Moim zdaniem śmieszna była suma poręczenia - 8 milionów. Facet miał grubo ponad 200 baniek, więc gdyby był winny, zwiałby w kilka godzin po wpłaceniu poręczenia i nie odczułby nawet straty w budżecie.
    • jerry21 Re: Roman Kluska i śmieszne odszkodowanie 18.10.05, 10:23
      panie kluska
      pozdrowienia i poparcie w pana walce o godne zakonczenie tej sprawy -niech pan
      nie popuszcza -az do strasburga. niech pan tez wytoczy sprawy tym urzedasom ,
      ktorzy jak pijawki ..., i niech pan startuje w nastepnych wyborach
      prezydenckich- tylko w panunadzieja dla tego zniewolonego przez wszelkiej masci
      biurzuazje - w szczegolnosci przez zdeprawowany , zdegenerowany genetycznie
      tzw. wymiar sprawiedliwosci -aw istocie domiar niesprawiediwosci.
      pan swoim zyciem pokazal i pokaze ze jest godnym i zdolnym do sprawowania
      prezydentury w wiekim stylu.
      ktokolwiek teraz obejmie ten stolek - oczywiscie zawiedzie i sie skompromituje -
      a kraj straci nastepne kilka lat
      pozdrawiam raz jeszcze i zycze wytrwalosci
    • smentuff Re: Roman Kluska i śmieszne odszkodowanie 18.10.05, 10:42
      Domagał się i dostał: 5 000 za niesłuszne zatrzymanie. Jego pozew
      został "załatwiony" połowicznie. Nie dostał 1 500 000 za utracone korzyści z
      wysokiego poręczenia. Swoją drogą wielu by chciało dostać 5 000 nawet za 48 na
      dołku. Dzięki temu poręczeniu mógł odpowiadać " z wolnej stopy". Niejaki
      Grobelny nie miał takich pieniędzy i przesiedział 5 lat, zgodnie z ustaleniami
      naszej wspaniałej prokuratury za darmo! Drodzy moi: czy słyszeliście o jakimś
      urzędniku zwolnionym za niekompetencję? Przecież oni biorą za to pieniądze, a
      odszkodowania płacimy za dyletantów my! Naginając trochę tylko argumentację
      nawet życiem, bo dla kogoś pewnie zabraknie na lek ratujący życie bo wcześniej
      trzeba było te pieniąsze wydać na właśnie takie odszkodowanie.
    • grali1 Re: Roman Kluska i śmieszne odszkodowanie 18.10.05, 10:43
      Zażądaną przez p.Kluskę kwotę sąd powinien mu przyznać, ale zapłacić powinni
      prawnicy (sędzia, prokurator) którzy do tych strat doprowadzili, a nie budżet
      państwa, czyli my- podatnicy. Ale mafia awansuje swoich, a nie karze.
    • elzuniape Wsadżmy prokuratorów 18.10.05, 10:56
      Po prostu polski grajdołek. Czas się wyprowadzić tam, gdzie urzędnik, jak
      spieprzy komuś życie, to sam to dobrze poczuje.
    • piglowacki „WPUSZCZANIE W MALINY” 18.10.05, 10:59

      Po raz kolejny ZWASSERMANNIZOWASNE media wpuszczają Was w maliny, a Kluska
      świadomie czy nieświadomie w tym uczestniczy.

      Zasadniczym pytaniem jest:

      „kto chciał zrobić interes” na imporcie komputerów do polskich szkół
      i (lub) „wykończyć” świetnie prosperujące (na skalę europejską)
      polskie „montownie” komputerów wprowadzając „odpowiednie” rozwiązania prawne,

      a nie późniejsze działania US, prokuratury czy „cichociemnych”, które/którzy
      egzekwowały/wykorzystywali to prawo.

      Optimus nie jest tylko jedyną firmą, która „poległa” na komputerach dla szkół.
      Wcześniej poległ JTT z Wrocławia, drugi co do wielkości producent komputerów w
      Polsce – patrz link niżej. Ale media eksploatują wyłącznie „sprawę Kluski”, bo
      skoncentrowanł się on na działaniach US i prokuratury w okresie „r z ą d ó w M
      i l l e r a”, a nie pierwotnej przyczynie problemu. SIC!

      A pod osłoną ZWASSERMANNIZOWASNYCH mediów prawdziwi sprawcy kłopotów Kluski
      nadal śpią spokojnie. SIC! SIC! i jeszcze raz SIC! A dlaczego? Pogłówkujcie!
      SIC!

      www.bankier.pl/firma/vc/article.html?article_id=1327704
      … „MCI twierdzi, że miał 40,38 procent akcji JTT, za które na przełomie roku
      1999 i 2000 (czyli w momencie, gdy akcje firm komputerowych osiągały szczytowe
      wysokości) zapłacił 10,2 mln zł. Sprzedał je zaś w zeszłym roku za jedyne 45
      tys. zł. Stracił "na czysto" około 10 mln zł.

      Przyczyną straty wartości akcji i upadku JTT jest - zdaniem MCI - działalność
      urzędników fiskusa, którego spółka stała się ofiarą, podobnie jak cieszyński
      Optimus. W latach 1998-1999 wrocławska spółka, wówczas lider na rynku
      komputerowym, zatrudniająca około 400 osób, produkowała na zamówienie MEN
      komputery dla szkół. Obowiązujące wówczas przepisy zwalniały z podatku VAT
      sprzęt dla szkół, ale tylko wówczas, gdy pochodził z importu. JTT wysyłało więc
      komputery najpierw za granicę, skąd odkupywało je później z niewielką marżą i
      sprowadzało z powrotem do Polski. Dzięki temu szkoły płaciły ok. 20 proc.
      mniej. Na przełomie 1999 i 2000 roku fiskus uznał, że od tych transakcji należy
      mu się 10,5 mln zł podatku VAT wraz z karami. Pieniądze zarekwirował, a
      prokuratura oskarżyła władze spółki o oszustwo. W 2003 roku NSA uchylił decyzje
      fiskusa i nakazał oddać pieniądze wraz z odsetkami, a właściciele zostali
      oczyszczeni przez sąd z zarzutów.” …

      Polecam również tekst: Media a la Wassermann

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2945019.html
    • piglowacki „WPUSZCZANI W MALINY” 18.10.05, 11:00

      Po raz kolejny ZWASSERMANNIZOWASNE media wpuszczają was w maliny, a Kluska
      świadomie czy nieświadomie w tym uczestniczy.

      Zasadniczym pytaniem jest:

      „kto chciał zrobić interes” na imporcie komputerów do polskich szkół
      i (lub) „wykończyć” świetnie prosperujące (na skalę europejską)
      polskie „montownie” komputerów wprowadzając „odpowiednie” rozwiązania prawne,

      a nie późniejsze działania US, prokuratury czy „cichociemnych”, które/którzy
      egzekwowały/wykorzystywali to prawo.

      Optimus nie jest tylko jedyną firmą, która „poległa” na komputerach dla szkół.
      Wcześniej poległ JTT z Wrocławia, drugi co do wielkości producent komputerów w
      Polsce – patrz link niżej. Ale media eksploatują wyłącznie „sprawę Kluski”, bo
      skoncentrowanł się on na działaniach US i prokuratury w okresie „r z ą d ó w M
      i l l e r a”, a nie pierwotnej przyczynie problemu. SIC!

      A pod osłoną ZWASSERMANNIZOWASNYCH mediów prawdziwi sprawcy kłopotów Kluski
      nadal śpią spokojnie. SIC! SIC! i jeszcze raz SIC! A dlaczego? Pogłówkujcie!
      SIC!

      www.bankier.pl/firma/vc/article.html?article_id=1327704
      … „MCI twierdzi, że miał 40,38 procent akcji JTT, za które na przełomie roku
      1999 i 2000 (czyli w momencie, gdy akcje firm komputerowych osiągały szczytowe
      wysokości) zapłacił 10,2 mln zł. Sprzedał je zaś w zeszłym roku za jedyne 45
      tys. zł. Stracił "na czysto" około 10 mln zł.

      Przyczyną straty wartości akcji i upadku JTT jest - zdaniem MCI - działalność
      urzędników fiskusa, którego spółka stała się ofiarą, podobnie jak cieszyński
      Optimus. W latach 1998-1999 wrocławska spółka, wówczas lider na rynku
      komputerowym, zatrudniająca około 400 osób, produkowała na zamówienie MEN
      komputery dla szkół. Obowiązujące wówczas przepisy zwalniały z podatku VAT
      sprzęt dla szkół, ale tylko wówczas, gdy pochodził z importu. JTT wysyłało więc
      komputery najpierw za granicę, skąd odkupywało je później z niewielką marżą i
      sprowadzało z powrotem do Polski. Dzięki temu szkoły płaciły ok. 20 proc.
      mniej. Na przełomie 1999 i 2000 roku fiskus uznał, że od tych transakcji należy
      mu się 10,5 mln zł podatku VAT wraz z karami. Pieniądze zarekwirował, a
      prokuratura oskarżyła władze spółki o oszustwo. W 2003 roku NSA uchylił decyzje
      fiskusa i nakazał oddać pieniądze wraz z odsetkami, a właściciele zostali
      oczyszczeni przez sąd z zarzutów.” …

      Polecam również tekst: Media a la Wassermann

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2945019.html
      • czes7 Re: „WPUSZCZANI W MALINY” 18.10.05, 11:34
        urzędników fiskusa, którego spółka stała się ofiarą, podobnie jak cieszyński
        > Optimus.
        nowosądecki Optimus
    • inu1 Re: Roman Kluska i śmieszne odszkodowanie 18.10.05, 11:08
      Wiele komentarzy wynika z nieznajomości prawa. Osobiście współczuję panu
      Klusce, wykorzystał luki w prawie, a prokuratura zrobiłą wielką nagonkę
      polityczną, z pokazówką. Pan Kluska stracił dużo na tym zatrzymaniu, na szwank
      zostało narażone jego dobre imię poważnego biznesmena. I za to należy mu się
      wysokie odszkodowanie, tyle, że... nie w procesie karnym. W takim uznawane są
      na ogół tylko racje, a kwoty są symboliczne. Inaczej ma się w procesie cywilnym
      i tu adwokaci pana Kluski mają pole do popisu. Komentarze w mediach o dość
      śmiesznym odszkodowaniu służą tylko poddawaniu w wątpliwość rzetelności sądu.
      Tyle, że tu akurat nie mają racji. A że autorytet sądu należy zmniejszyć, bo po
      co głupie społeczeństwo ma znać prawdę? Lepiej niech psioczą, że sędziowie są
      tacy i owacy. A za 4 lata przyjdą populiści pokroju szefa samoobrony i zaorzą.
      Dla ułatwienia dodam, że nie jestem sędzią, tylko dziennikarzem.
    • mm48 Czemu nie znacie prawa! 18.10.05, 12:20
      Wszyscy rowno jestescie oburzeni wyrokiem sadu,ale czy wiecie ,ze sad nie mogl
      wydac innego orzeczenia.Takie jest prawo ,ze musi byc przestrzegane, zwlaszcza
      przez sady.Dlatego przerazona jestem reakcja roznych prawnikow
      zawodowych.prof.prawa itp.,ze jak sad tak mogl...Sad nie tylko mogl ,ale musial
      wobec obowiazujacych przepisow, tak orzec .Pan Kluska skierowal swoje
      roszczenia przed niewlasciwy sad.O tych sprawch powinien orzekac SAD CYWILNY!!!
      CO ROBIA JEGO PRAWNICY!DLACZEGO POPELNIAJA TAKIE BLEDY!
      • zirby Re: Czemu nie znacie prawa! 18.10.05, 13:34
        mm48 napisała:

        > roszczenia przed niewlasciwy sad.O tych sprawch powinien orzekac SAD
        CYWILNY!!!

        To sad w krakowie był sadem wojskowym?
        • mn7 Re: Czemu nie znacie prawa! 18.10.05, 15:13
          zirby napisał:

          > mm48 napisała:
          >
          > > roszczenia przed niewlasciwy sad.O tych sprawch powinien orzekac SAD
          > CYWILNY!!!
          >
          > To sad w krakowie był sadem wojskowym?

          Nie udawaj głupka. Od odszkodwań i zadośćuczynień jest sąd cywilny - to nawet
          ty wiesz. Wyjątkiem jest odszkodowanie za niesłuszne skazanie, tymczasowe
          aresztowanie lub zatrzymanie . To ostatnie wchodziło w grę w tym przypadku i
          Kluska je dostał - bardzo zresztą wysokie - 5000 za kilkanaście godzin - na co
          dzień tak wysokich kwot się nie zasądza.

          >
    • enc1 idiotyzm 18.10.05, 13:21
      Równie dobrze mozna iść do sądu gospodarczego i żądać rozwodu, a potem mieć
      pretensje, że sąd nie udzielił. W kodeksie cywilnym jest cały rozdział o
      odszkodowaniach, natomiast artykuł 552 kodekcu procedury karnej, na który
      powoływał się obrońca, zwyczajnie nie przewiduje mozliwości wypłacenia
      odszkodowania w takim wypadku. Gdyby sąd zasądził odszkodowanie, postapiłby
      niezgodnie z prawem. I pan adwokat, jako profesor, doskonale o tym wiedział.
      Podejrzewam, że ta cała akcja wywołana jest chęcią rozreklamowania się przez
      pana mecenasa. Szkoda, że najwyraźniej kosztem klienta.

      Druga sprawa, to łatwość, z jaką media manipulują obywatelem. Kwota 5tys nie
      została zasądzona jako odszkodowanie, ale jako zadośćuczynienie za szkody
      moralne, jakie pan Kluska poniósł w czasie 36godzinnego zatrzymana (innymi
      słowy, dostał 2500 pln za każdy dzień aresztu. przeciętny zatrzymany dostaje
      kilkadziesiąt złotych). Sąd nie zamknął panu Klusce możliwości dochodzenia
      odszkodowania. Dalej ma szansę uzyskać te 1,5 miliona. Ale nie przed sądem
      karnym, przed SĄDEM CYWILNYM.
      • mn7 Re: idiotyzm 18.10.05, 15:11
        Otóż to. Gdyby jednak niektórzy "oburzeni" pisujący na tym forum zaintersowali
        się w czym rzecz, nie wypadałoby już pisac takich głupot.
    • paragraf222 Spoko, to tylko teatr 18.10.05, 16:21
      Nie ma się co emocjonować, to dopiero pierwsza instancja. I tak ekspresowo się skończyło jak na Polskę. Dopiero po apelacji, skierowaniu sprawy do ponownego rozpatrzenia, kolejnej apelacji, tak gdzieś za 5 lat będzie prawomocny wyrok o którym warto dyskutować.
      Oczywiście prawnicy z rozkoszą skupią się na zagadnieniach formalnych i "uświadamiać" innych czym się różni zatrzymanie od aresztowania, a tzw. normalni ludzie będą mówić o tym jak to państwo zgnoiło Kluskę blokując mu na długo 8 mln. i serwując inne szykany. Będą dowodzić, że po prostu tak głupio wyszło i odpowiedzialności jakiegoś urzędnika Izby Skarbowej, prokuratora, czy sędziego (tu przepraszam za herezję) nie może być mowy.
      Może się uda dociągnąć do przedawnienia i w tedy sąd z rozkoszą orzecze, że już nie może orzekać?
      • mn7 spoko, to znowu popisy "paragrafa" 18.10.05, 16:49
        paragraf222 napisał:

        > Nie ma się co emocjonować, to dopiero pierwsza instancja. I tak ekspresowo
        się
        > skończyło jak na Polskę.

        Co ty nie powiesz? To ile - twom zdaniem - tego rodzaju sprawy czekają średnio
        na rozpoznanie?

        Dopiero po apelacji, skierowaniu sprawy do ponownego r
        > ozpatrzenia,

        Muszę cię zmartwić. Sąd II instancji albo utrzyma w mocy albo skoryguje
        wysokośc odszkodowania. Żadnego zwrotu nie będzie.

        > amiać" innych czym się różni zatrzymanie od aresztowania

        Co jak co, ale to jest akurat róznica zupełnie fundamentalna i bardzo istotna
        dla każdego, zwłaszcza dla kogoś, komu się to przydarzło. Przykład więc ci
        zupełnie nie wyszedł.

        > Będą dowodzić, że po prostu tak głupio wyszło

        Co "głupio wyszło"? Facet stał pod poważnym zarzutem, został zatrzymany,
        aresztowany nie był, po pewnym czasie NSA rozstrzygnął (choć z wątpliwościami),
        że jadnak było to dopuszczalne obejście prawa, nie przestestwo jak się z
        początku wydawało. Zapewne w dużej mierze zawdzięcza to sowjemu prawnikowi -
        twojemu "ulubieńcowi" - prof. Widackiemu. Jak by nie było sprawa wyglądała na
        beznadziejną a się wywinął (co prawda jego majątek uległ
        ponaddziesięcioprocentowemu uszczupleniu).

        > i odpowied
        > zialności jakiegoś urzędnika Izby Skarbowej, prokuratora, czy sędziego (tu
        prze
        > praszam za herezję) nie może być mowy.

        O odpowiedzialności sędziego to akurat ponad wszelką wątpliwość nie może być
        mowy, ponieważ sprawa do sądu w ogóle nie trafiła i żaden sędzia nie miał
        okazji do - jak to finezyjnie określasz - "szykanowania" Kluski.

        > Może się uda dociągnąć do przedawnienia

        Przedawnienia czego?
        • paragraf222 Odpowiedź godna mn7 18.10.05, 17:08
          > Co ty nie powiesz? To ile - twom zdaniem - tego rodzaju sprawy czekają średnio
          > na rozpoznanie?

          Żongluj sobie statystykami ile chcesz. Podawałem ci już wiele przykładów obrazujących co się dzieje kiedy sprawa dotyczy ludzi z pierwszysch stron gazet. Mogę przypomnieć: Lepper, Kaczyński, Bonda, Beger, Rywin itd - zawsz eto samo, czyli przwlekanie bez końca.

          > Muszę cię zmartwić. Sąd II instancji albo utrzyma w mocy albo skoryguje
          > wysokośc odszkodowania. Żadnego zwrotu nie będzie.

          Jeśli się skupiasz na części formalnej, tzn. odszkodowaniu za zatrzymanie, to masz rację. Calszy ciąg będzie dotyczył tego, czego udajesz że nie rozumiesz, czyli zablokowania na dłuższy czas 8 mln. Oczywiście możesz powiedzieć, że Kluska mógł nie płacić i siedzieć w kiciu a później liczyć na odszkodowanie za niesłuszny areszt - dzięki za dobrą radę.

          > Co "głupio wyszło"? Facet stał pod poważnym zarzutem, został zatrzymany,
          > aresztowany nie był, po pewnym czasie NSA rozstrzygnął (choć z wątpliwościami)

          Jasne - nic się nie stało. Skoro były "watpliwości" to jego wina - ciekawa interpretacja w ustach prawnika.

          > że jadnak było to dopuszczalne obejście prawa, nie przestestwo jak się z
          > początku wydawało. Zapewne w dużej mierze zawdzięcza to sowjemu prawnikowi -
          > twojemu "ulubieńcowi" - prof. Widackiemu.

          Nie wiem dlaczego wpisujesz różne osoby na listę moich "ulubieńców" ale mniejsza o to. Poproszę cię jako eksperta o wyjaśnienie co to jest "dopuszczalne obejście prawa, nie przestestwo", bo to bardzo interesująca kwalifikacja, z którą się po praz pierwszy spotkałem. Jakieś paragrafy?

          > O odpowiedzialności sędziego to akurat ponad wszelką wątpliwość nie może być
          > mowy, ponieważ sprawa do sądu w ogóle nie trafiła i żaden sędzia nie miał
          > okazji do - jak to finezyjnie określasz - "szykanowania" Kluski.

          To, że o odpowiedzialności sędziego nie ma mowy to już wiem. Wysokość kaucji ustala wróżka za pomocą szklanej kuli. Szklana kula też jest zwolniona z odpowiedzialności.

          > Przedawnienia czego?
          Zdaje się że prokuratura twierdziła że roszczenie się się przedawniło, ale moja wiedza pochodzi z prasy, która zawsze kłamie, a nie z akt, które są krynicą mądrości, zatem jestem głąbem i powinienem zamknąć dzób na kłódkę.

          • mn7 odpowiedź paragrafa nie na temat 18.10.05, 17:24
            paragraf222 napisał:

            > > Co ty nie powiesz? To ile - twom zdaniem - tego rodzaju sprawy czekają śr
            > ednio
            > > na rozpoznanie?
            >
            > Żongluj sobie statystykami ile chcesz. Podawałem ci już wiele przykładów
            obrazu
            > jących co się dzieje kiedy sprawa dotyczy ludzi z pierwszysch stron gazet.
            Mogę
            > przypomnieć: Lepper, Kaczyński, Bonda, Beger, Rywin itd - zawsz eto samo,
            czyl
            > i przwlekanie bez końca.

            Nie na temat.
            Sprawy o odszkodowanie za niesłuszne zatrzymanie są rozpoznawane poza
            kolejnością, w praktyce dośc szybko.



            > > Muszę cię zmartwić. Sąd II instancji albo utrzyma w mocy albo skoryguje
            > > wysokośc odszkodowania. Żadnego zwrotu nie będzie.
            >
            > Jeśli się skupiasz na części formalnej, tzn. odszkodowaniu za zatrzymanie, to
            m
            > asz rację.

            A na czym się ma skupiać, jeśłi dokładnie tego dotyczyła sprawa???

            > Calszy ciąg będzie dotyczył tego, czego udajesz że nie rozumiesz, cz
            > yli zablokowania na dłuższy czas 8 mln.

            Tego sprawa NIE dotyczyła, poniważ ani w Polsce ani nigdzie indziej tego typu
            roszczeń nie dochodzi się przed sądem karnym, co chyba nawet dla ciebie powinno
            być oczywiste.
            A co do "zablokowania" - to była suma poręczenia czyli tzw. kaucja. Jeśłi nie
            chciał, by wobec niego stosowano areszt tymczasowy, mógł wpłacić, co zresztą
            uczynił.

            > Oczywiście możesz powiedzieć, że Kluska
            > mógł nie płacić i siedzieć w kiciu a później liczyć na odszkodowanie za
            niesłu
            > szny areszt

            A dlaczego miałbym tak mówić?

            > > Co "głupio wyszło"? Facet stał pod poważnym zarzutem, został zatrzymany,
            > > aresztowany nie był, po pewnym czasie NSA rozstrzygnął (choć z wątpliwośc
            > iami)
            >
            > Jasne - nic się nie stało. Skoro były "watpliwości" to jego wina - ciekawa
            inte
            > rpretacja w ustach prawnika.

            Czy mógłbyś zaprzestac swojej ulubionej zabawy w prymitywne przekręcanie
            cudzych wypowiedzi?


            > > że jadnak było to dopuszczalne obejście prawa, nie przestestwo jak się z
            > > początku wydawało. Zapewne w dużej mierze zawdzięcza to sowjemu prawnikow
            > i -
            > > twojemu "ulubieńcowi" - prof. Widackiemu.
            >
            > Nie wiem dlaczego wpisujesz różne osoby na listę moich "ulubieńców"

            Bo nie od wczoraj z tobą "dyskutuję" na forum, m.in. o Widackim.

            > e mniejsz
            > a o to. Poproszę cię jako eksperta o wyjaśnienie co to jest "dopuszczalne
            obejś
            > cie prawa, nie przestestwo", bo to bardzo interesująca kwalifikacja, z którą
            si
            > ę po praz pierwszy spotkałem.

            Co ty nie powiesz? O róznicy między uchyaniem się od opodatkowania i unikaniem
            opodatkowania też pewnie nie słyszałeś???

            > > O odpowiedzialności sędziego to akurat ponad wszelką wątpliwość nie może
            > być
            > > mowy, ponieważ sprawa do sądu w ogóle nie trafiła i żaden sędzia nie miał
            >
            > > okazji do - jak to finezyjnie określasz - "szykanowania" Kluski.
            >
            > To, że o odpowiedzialności sędziego nie ma mowy to już wiem.

            Szkoda tylko, że dajesz wyraz odmiennemu przekonaniu.

            > Wysokość kaucji us
            > tala wróżka za pomocą szklanej kuli.

            Co jak co, ale kaucja w tym przypadku była zaskakująco niska - na co zresztą
            inni dyskutanci zwracali uwagę. Facet ma ponad 200 milionów zł. majątku a
            kaucja zostaje ustalona na 8 milionów??? Gdyby chciał uciec za granicę, to z
            pewnością by to zrobił.


            > > Przedawnienia czego?

            > Zdaje się że prokuratura twierdziła że roszczenie się się przedawniło

            Tak, należy je zgłosić w ciągu roku od zatrzymania. Skoro jednak sąd juz orzekł
            w pierwszej instancji, to co i jakim cudem miałoby się tu przedawnić? No co,
            krynico mądrości, najmądrzejszy z wszystkich paragrafów?

            • paragraf222 Re: odpowiedź paragrafa nie na temat 18.10.05, 17:59
              > Nie na temat.

              POwtarzam zarzut stawiany wielokrotnie: kiedy sprawa dotyczy ludzi z pierwszysch stron gazet, proces ciągnie się w nieskończoność. Podaję przykłady, a ty odpowiadasz krótko - nie na temat. Sam osądź jak to wygląda.

              > A na czym się ma skupiać, jeśłi dokładnie tego dotyczyła sprawa???

              Zrozumiałeś tyle, że sprawa dotyczyła zatrzymania na kilkadziesiąt godzin Kluski a wcsale nie dotyczyła zatrzymania na wiele miesięcy 8 mln. OK.

              > A co do "zablokowania" - to była suma poręczenia czyli tzw. kaucja. Jeśłi nie
              > chciał, by wobec niego stosowano areszt tymczasowy, mógł wpłacić, co zresztą
              > uczynił.

              Tu się zgadzamy. Mógł nie płacić i siedzieć. Brawo za logikę.

              > Czy mógłbyś zaprzestac swojej ulubionej zabawy w prymitywne przekręcanie
              > cudzych wypowiedzi?

              Rozumiem że się zgadzasz że był niewinny i w związku z tym nie powinien ponosić konsekwencji całego zamieszania? Jeśli tak, to zgoda.

              > Co ty nie powiesz? O róznicy między uchyaniem się od opodatkowania i unikaniem
              > opodatkowania też pewnie nie słyszałeś???

              Dostanę informacje o podstawie prawnej? Bo o to pytałem.

              > Facet ma ponad 200 milionów zł. majątku a
              > kaucja zostaje ustalona na 8 milionów???

              No tak. Jak ma 200 mln to można mu zatrzymać 8 na kilka lat a później powiedzieć "przepraszamy, głupio wyszło". Bogatego po łydkach!

              > Tak, należy je zgłosić w ciągu roku od zatrzymania.

              No tak, tu się nie udało.

              > Skoro jednak sąd juz
              > orzekł w pierwszej instancji, to co i jakim cudem miałoby się tu przedawnić?

              Czas płynie. Coś się wykombinuje. Po 15 latach wszystko się przedawni. Jak tam FOZZ?




              • mn7 Re: odpowiedź paragrafa znowu nie na temat 18.10.05, 18:38
                paragraf222 napisał:

                > > Nie na temat.
                >
                > POwtarzam zarzut stawiany wielokrotnie: kiedy sprawa dotyczy ludzi z
                pierwszysc
                > h stron gazet, proces ciągnie się w nieskończoność.

                No a tu: odwrotnie: nie dość, że się nie ciągnie, to jeszcze dostał
                odszkodowanie, o którym zwykły śmiertelnik zatrzymany przez policję mógłby
                tylko pomarzyć

                > > A na czym się ma skupiać, jeśłi dokładnie tego dotyczyła sprawa???
                >
                > Zrozumiałeś tyle, że sprawa dotyczyła zatrzymania na kilkadziesiąt godzin
                Klusk
                > i a wcsale nie dotyczyła zatrzymania na wiele miesięcy 8 mln. OK.

                To nie jest kwestia tego, co ja zrozumiałem, lecz tego, czego ta sprawa
                OBIEKYWNIE dotyczyła. Dotyczyła WYŁĄCZNIE zatrzymania, ponieważ sąd karny nie
                orzeka (i nic w tym dziwnego) o żadnych innych roszczeniach.


                > > A co do "zablokowania" - to była suma poręczenia czyli tzw. kaucja. Jeśłi
                > nie
                > > chciał, by wobec niego stosowano areszt tymczasowy, mógł wpłacić, co zres
                > ztą
                > > uczynił.
                >
                > Tu się zgadzamy. Mógł nie płacić i siedzieć. Brawo za logikę.

                No niestety, tak już ten świat jest urządzony, że kaucja jest alternatywą
                tymczasowego aresztowania, niezależnie od tego, co ty na ten temat łaskawie
                sądzisz.



                > > Co ty nie powiesz? O róznicy między uchyaniem się od opodatkowania i unik
                > aniem
                > > opodatkowania też pewnie nie słyszałeś???
                >
                > Dostanę informacje o podstawie prawnej? Bo o to pytałem.

                Podstawę prawną czego?
                Miał postawione konkretne zarzuty, nie wiem dokładnie jakie (art. 76 kks?).
                Jeśłi chodzi o dopuszczalność prowadzonych przez niego "operacji" zdania były
                podzielone, przeważał pogląd o ich niedopuszczalności. Sprawa trafiła do NSA,
                który z powodu rozbieżności we wcześniejszym orzecznictwie w podobnych sprawach
                zadał pytanie prawne składowi poszerzonemu NSA (i słusznie postąił). Skład
                poszerzony rozsztrzygnął na orzyść interpretacji prezentowanej przez prawników
                Kluski. W śład za tym prokuratura umorzyła postępowanie.


                > No tak. Jak ma 200 mln to można mu zatrzymać 8 na kilka lat

                Tak, można. Na tym właśnie polega poręczenie majątkowe, że się "zatrzymuje"
                pewną kwotę pieniędzy. Czy ty myśłisz, że to jakiś polski wymysł? Wręcz
                przeciwnie, taki śroedek istnieje też za granicą, co więcej, jest w wielu
                krajach (np. anglosaskich - tzw. bail) stosowany znacznie częsciej.

                > > Tak, należy je zgłosić w ciągu roku od zatrzymania.
                >
                > No tak, tu się nie udało.

                Nie udało się, bo jeszcze trwało postępowanie. Także interpretację
                zaprezentował w sądzie mec. Widacki i sąd się dał przekonać, choć wcale nie
                musiał, bo jednak przepis jest dośc jednoznaczny.


                > Skoro jednak sąd juz
                > > orzekł w pierwszej instancji, to co i jakim cudem miałoby się tu przedawn
                > ić?
                >
                > Czas płynie. Coś się wykombinuje.

                Może coś podpowiedz? Co "się wykombinuje"?

                • paragraf222 Udajesz że nie wiesz? 18.10.05, 18:43
                • paragraf222 Udajesz że nie wiesz? 18.10.05, 19:01
                  > No a tu: odwrotnie: nie dość, że się nie ciągnie, to jeszcze dostał
                  > odszkodowanie, o którym zwykły śmiertelnik zatrzymany przez policję mógłby
                  > tylko pomarzyć

                  Przecież to nie była całoś pozwu. Wyszło piekne prawnicze odwracanie kota ogonem: dostał super odszkodowanie za zatrzymanie. Obydwaj wiemy, że nie o to chodziło więc po co się bawić w formalne zabawy?

                  > No niestety, tak już ten świat jest urządzony, że kaucja jest alternatywą
                  > tymczasowego aresztowania, niezależnie od tego, co ty na ten temat łaskawie
                  > sądzisz.

                  Tak, ale jeśli się kogos naraziło na straty, to należy zapłacić odszkodowanie. Tak jest ten świat urządzony, chyba że włączymy interpretację mend prawniczych - "jeśli sąd naraził to nic się nie należy".

                  > Miał postawione konkretne zarzuty, nie wiem dokładnie jakie (art. 76 kks?).
                  > Jeśłi chodzi o dopuszczalność prowadzonych przez niego "operacji" zdania były
                  > podzielone, przeważał pogląd o ich niedopuszczalności. Sprawa trafiła do NSA,
                  > który z powodu rozbieżności we wcześniejszym orzecznictwie w podobnych sprawach
                  >
                  > zadał pytanie prawne składowi poszerzonemu NSA (i słusznie postąił). Skład
                  > poszerzony rozsztrzygnął na orzyść interpretacji prezentowanej przez prawników
                  > Kluski. W śład za tym prokuratura umorzyła postępowanie.

                  To nie jest wina Kluski że "orły Temidy" nie wiedzą co jest zgodne z prawem a co nie. Chyba się z tym zgodzisz. Powinni mu straty zrekompensować, a potem niech szukają winnych. Bo Kluska jest niewinny i chyba tego nie zamierzasz podważac?

                  > Nie udało się, bo jeszcze trwało postępowanie. Także interpretację
                  > zaprezentował w sądzie mec. Widacki i sąd się dał przekonać, choć wcale nie
                  > musiał, bo jednak przepis jest dośc jednoznaczny.

                  Nie jestem żadnym fanem Widackiego (raczej przeciwnie), ale generalnie nie udało się obronić żadnych racji mend skarbowych i innych. Rozstrzygnięcie jast prawomocne i o czym tu dyskutować? Chyba tylko o tym, dlaczrgo sąd który makazał wpłacenie kaucji nie zauważył od razu że zarzuty są bezpodstawne. Gdyby zauważył, to by Kluske zwolnił i całej sprawy by nie było.

                  > Może coś podpowiedz? Co "się wykombinuje"?

                  Jest wiele możliwości. Spójrz np. na sprawę Rywina.





                  • mn7 czego miałbym "nie wiedzieć"? 18.10.05, 19:18
                    paragraf222 napisał:

                    > > No a tu: odwrotnie: nie dość, że się nie ciągnie, to jeszcze dostał
                    > > odszkodowanie, o którym zwykły śmiertelnik zatrzymany przez policję mógłb
                    > y
                    > > tylko pomarzyć
                    >
                    > Przecież to nie była całoś pozwu.

                    Pozostała część dotyczyła roszczenia, którego NIE MOŻNA dochodzić przed sądem
                    karnym!!! Nikt nie broni Klusce złożenia pozwu w sadzie cywilnym, który w
                    sprawach odszkodowawczech orzeka.


                    Wyszło piekne prawnicze odwracanie kota ogone
                    > m: dostał super odszkodowanie za zatrzymanie. Obydwaj wiemy, że nie o to
                    chodzi
                    > ło więc po co się bawić w formalne zabawy?

                    Jakie "formalne zabawy"? A po co składac powództwo, o którym z góry wiadomo, że
                    ma zerowe szanse powodzenia? Żeby eopatowac takich jak ty - zdziwionych, że sąd
                    karny nie zasądził 1,5 mln odszkodowania? Może mi jeszcze powiesz, że to
                    uczciwe???


                    > > No niestety, tak już ten świat jest urządzony, że kaucja jest alternatywą
                    >
                    > > tymczasowego aresztowania, niezależnie od tego, co ty na ten temat łaskaw
                    > ie
                    > > sądzisz.
                    >
                    > Tak, ale jeśli się kogos naraziło na straty, to należy zapłacić
                    odszkodowanie.

                    Owszem. Orzeka o tym śad cywilny, na podstawie kodeksu cywilnego. Formalne
                    zabawy? Nie. Zasada, że każdy robi to, co do niego nalezy. Tak jest w każdym
                    cywilizowanym państwie i tak być musi.


                    > > Miał postawione konkretne zarzuty, nie wiem dokładnie jakie (art. 76 kks?
                    > ).
                    > > Jeśłi chodzi o dopuszczalność prowadzonych przez niego "operacji" zdania
                    > były
                    > > podzielone, przeważał pogląd o ich niedopuszczalności. Sprawa trafiła do
                    > NSA,
                    > > który z powodu rozbieżności we wcześniejszym orzecznictwie w podobnych sp
                    > rawach
                    > >
                    > > zadał pytanie prawne składowi poszerzonemu NSA (i słusznie postąił). Skła
                    > d
                    > > poszerzony rozsztrzygnął na orzyść interpretacji prezentowanej przez praw
                    > ników
                    > > Kluski. W śład za tym prokuratura umorzyła postępowanie.



                    > To nie jest wina Kluski że "orły Temidy" nie wiedzą co jest zgodne z prawem a
                    c
                    > o nie.

                    Ani też nie jest winą urzedników skarbowych oraz prokuratorów, że nie okazali
                    się jasnowidzami i nie przewidzieli, że interpretacja prawa zmieni się na
                    korzyśc Kluski.



                    > > Nie udało się, bo jeszcze trwało postępowanie. Także interpretację
                    > > zaprezentował w sądzie mec. Widacki i sąd się dał przekonać, choć wcale n
                    > ie
                    > > musiał, bo jednak przepis jest dośc jednoznaczny.
                    >
                    > Nie jestem żadnym fanem Widackiego (raczej przeciwnie), ale generalnie nie
                    udał
                    > o się obronić żadnych racji mend skarbowych i innych. Rozstrzygnięcie jast
                    praw
                    > omocne i o czym tu dyskutować?

                    Nie jest. Może jeszcze być zaskarzone. Przecież to była I instancja.


                    > Chyba tylko o tym, dlaczrgo sąd który makazał wp
                    > łacenie kaucji nie zauważył od razu że zarzuty są bezpodstawne.

                    Na przykład dlatego, ze na tamtym etapie sprawy absolutnie nic nie wskazywało
                    na bezpodstwnośc zarzutów. Wręcz przeciwnie - sprawa wówczas wydawała się
                    zupełnie jednoznaczna - fikcyjnie reeksportował, odliczał sobie gigantyczny
                    VAT - koncepcja, że jednak nie było to przestęstwem pojawiła się później. I
                    zatriumfowała.

                    Gdyby zauważył,
                    > to by Kluske zwolnił i całej sprawy by nie było.

                    Nie było co "zauważać". Sprawa wówczas zdawała się jednoznaczna.


                    • paragraf222 Re: czego miałbym "nie wiedzieć"? 18.10.05, 19:44
                      > Pozostała część dotyczyła roszczenia, którego NIE MOŻNA dochodzić przed sądem
                      > karnym!!! Nikt nie broni Klusce złożenia pozwu w sadzie cywilnym, który w
                      > sprawach odszkodowawczech orzeka.

                      Mniej więcej o to mi chodziło od samego początku. Nie wiem czy Widacki wyszedł na głupka wnosząc o odszkodowanie za zablokowanie 8 mln., czy nie. Będzie dalszy ciąg i to potrwa. Złośliwie piszę że długo, ale chciałbym się mylić i naprawdę z radością odszczekam. Dlatego napisałem, ze to tylko teatr, a końcowe rozstrzygnięcie jeszcze daleko przed nami.

                      > Nie jest. Może jeszcze być zaskarzone. Przecież to była I instancja.

                      Specyfika netu. Gdyby ci ktoś powiedział że walniesz takiego orta to byś nie uwierzył, prawda? Nie gniewaj się, że wytykam, też mi się zdarza i sam się dziwię:-)


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka