Dodaj do ulubionych

PiS przyjął Kurskiego z powrotem

    • czerwonymsmierc Re: PiS przyjął Kurskiego z powrotem 15.11.05, 09:14
      i bardzo dobrze
      wszak wywlili go za prawde
      dziadek TUSK-a był w armii hitlera
      czemu PO i Tusk jak jeszcze ktos pamięta zaprzeczały i nawet pokazywali w TV
      jakies dokumenty z 1947 r.

      a że dowody na to troche później niż się ukazały to pech Kurskiego i za to
      nagana jest ok

      i tak do zwoleników PO czemu w trybie wyborczym nie skierowali sprawy do sądu
      bo TUSK wiedział(choć łgał,że nie) a sztab PO zaczł wielka nagonke na
      Kurskiego bo myśleli ,ze tego nie da się dowieść
      • ewazh Re: PiS przyjął Kurskiego z powrotem 15.11.05, 09:46
        czerwonymsmierc napisał:

        >
        > a że dowody na to troche później niż się ukazały to pech Kurskiego i za to
        > nagana jest ok
        >
        > i tak do zwoleników PO czemu w trybie wyborczym nie skierowali sprawy do sądu
        > bo TUSK wiedział(choć łgał,że nie) a sztab PO zaczł wielka nagonke na
        > Kurskiego bo myśleli ,ze tego nie da się dowieść
        ------
        9:38 . KURSKI W TVN24 - TO BYŁY PLOTKI O DZIADKU TUSKA!!!
        -------
        gorące tematy

        Jaki ojciec...

        Wprawdzie brzydzi nas wyciąganie ludziom, a nawet politykom, jakichś plam w
        życiorysach przodków, to wobec ogólnopolskiej dyskusji o dziadku Donalda Tuska
        byłoby karygodną niesprawiedliwością zapomnieć o ojcu Lecha Kaczyńskiego...

        Na pytanie Rydzykowego „Naszego Dziennika”, kto z domowników Lecha miał
        największy wpływ na jego decyzje, pretendent do prezydentury odpowiada:
        „Mama (Jadwiga z d. Jasiewicz), chociaż ojciec (Rajmund) też. Rodzice się między
        sobą pod tym względem nie różnili. Różnili się tylko w poziomie akceptacji dla
        naszych działań opozycyjnych: mama akceptowała je bardziej niż ojciec (...)
        Ojciec mniej, ale później już się cieszył. Na pewno byliśmy – Jarosław i ja –
        pod zdecydowanym wpływem mamy. Ale ojca też. Ojciec posiadał wszystkie możliwe
        odznaczenia bojowe, jakie tylko mógł zdobyć jako młody chłopak. Miał Krzyż
        Virtuti Militari, Krzyż Walecznych. Był powstańcem warszawskim...”.
        – Jest faktem bezspornym, że inżynier Rajmund Kaczyński miał w życiorysie
        piękną, powstańczą kartę. Niestety, za komuny ostro kolaborował z partią,
        organizując na tak zwanej peerelowskiej „Sorbonie” przy Politechnice
        Warszawskiej specjalne 2-letnie kursy wyłącznie dla kacyków komunistycznych, po
        których ukończeniu wybrańcy dostawali dyplomy ukończenia studiów wyższych. To
        wstydliwa historia... – mówi nam jeden z pracowników politechniki.
        Na tyle wstydliwa, że w licznych wywiadach Kaczyński chętnie opowiada – sypiąc
        szczegółami – o mamie, dziadkach, stryjence matki (córce nadwornego lekarza
        króla Rumunii), a o dorosłym okresie taty – ani mru-mru...
        Podczas tegorocznych uroczystości rocznicowych powstania jeden z mówców
        powiedział dyplomatycznie o ojcu Lecha: „Brał udział w życiu środowiska
        kombatanckiego na miarę, a nawet ponad miarę swoich możliwości”.
        Wiadomo, partia źle widziała wszelką nieprawomyślność...
        12 października poprosiliśmy grzecznie pretendenta na fotel „pierwszego” (za
        pośrednictwem Adama Bielana, rzecznika prasowego sztabu wyborczego Lecha
        Kaczyńskiego) o wyjaśnienie, czy jego ojciec Rajmund „był w jakikolwiek sposób
        zaangażowany w system przyspieszonego kształcenia dygnitarzy Polskiej
        Zjednoczonej Partii Robotniczej...”.
        Na odpowiedź wciąż czekamy. Zamurowało ich...

        Dominika Nagel
        NR 42/2005
        www.faktyimity.pl/archiwum/index.phtml
        • maxio_max Re: ewazh 15.11.05, 12:39
          Na takich niezależnych żródłach budujesz swoje postrzeganie rzeczywistości dla
          równowagi mógłbym podać np.
          www.archidiecezja.lodz.pl/czytelni/kulbat/t5_1.html
          naucz się myśleć samodzielnie a nie korzystać z wirtualnych informacji w
          których ich twórcy odreagowują swoje porażki życiowe. Morderca ks.
          Popiełuszki , który miał pisać w jakimś antyklerykalnym piśmie też by mógł cię
          dużo nauczyć opowiadając swoją historię i może byś zacytował(a) również jego
          słowa. Nie ma takiego człowieka któremu nie można byłoby coś przykleić i nadać
          temu niebotyczny wymiar. To co bezmyślnie cytujesz za Jonaszem nie ma żadnego
          negatywnego wydzwięku dla ojca Kaczyńskiego bo na tej zasadzie wszyscy
          mieszkający w peerelu kolaborowali pracując czy ucząc ,twoi rodzice również
          jesli mieszkali w Polsce. Co zrobi ewazh i inne wyjące z bólu porażki nicki na
          tym forum gdy wkrótce biznesmeni waszej partii biznesu uznają ,że płynąc pod
          prąd to żaden biznes
    • bronek25 Re: PiS przyjął Kurskiego z powrotem 15.11.05, 09:15
      To zaskakujace i bardzo niesmaczne posuniecie PiS! Tak ma wygladac odnowa
      moralna w wykonaniu tej partyjki? Boga sie nie boją? X. Rydzyka nie sluchaja?
      Kto nastepny do brunantego zagryzienia? Panowie ! I was kiedyś osadzą!! I byle
      jak najszybciej!!
      • ramin Re: PiS przyjął Kurskiego z powrotem 15.11.05, 09:23
        Moge tylko dodac, ze Polakom powinno byc wstyd, ze wybrali tych cwaniaczków.
        Szkoda tych 4ch lat. To co sie dzieje z Kurskim dokladnie to potwierdza. Wstyd!
    • luna35 Re: PiS przyjął Kurskiego z powrotem 15.11.05, 09:21
      OBŁUDNICY! Niedobrze sie robi! Co to ma byc?!Przed wyrborami robili wszystko
      pod publike! Ludzie sa naiwni i to wykorzystali Kaczynscy! Kaczynski obiecywal
      rzad bez ludzi z wyrokami - mamy Leppera vicemarszalka! usunieto Kurskiego,
      za "cios" ponizej pasa - zrobilo wrazenie, ale nie na dlugo - mamy teraz wielki
      powrot "pokrzywdzonego"!, do tego jeszcze kopiowanie innych politykow...Do
      czego wiecej sa zdolni Kaczynscy? Jak daleko sie posuna ci ludzie rzadni
      władzy. Podpisza pakt z samym diablem, by osiagnac cel...Wygrali wybory, bo
      Tusk nie wszedl w uklad z Lepperem. Za to Kaczynski bez problemu dogadal sie,
      kupil wyborcow Leppera i tak wyglada jego wygrana! Obludnicy! Niedobrze sie
      robi!
    • voodeen Re: PiS przyjął Kurskiego z powrotem 15.11.05, 09:24
      Jakoś nie wierzę, że wybierałeś PiS. Ja jako wyborca tego ugrupowania jestem
      zdania, że skoro prawdą okazała się "insynuacja", że dziadek służył to podstawa
      usunięcia odpadła. Ale oczywiście taka ewidentna logika jest nie do POjęcia
      przez oświeconych, zacietrzewionych looserów z PO z Tuskiem na czele.
      • miskorabol Re: PiS przyjął Kurskiego z powrotem 15.11.05, 09:30
        bodaj chyba jeden z Kaczysnkich mowił ze dla Kurskiego nie ma juz miejsca w
        parti. Skłamał poraz wtóry.

        Co do słuzenia. Kazdy inteligentny człowiek który chodz troche interesuje sie
        historia Polski wie dlaczego tak było. W innych rejonach kraju słuzyli w armi
        Rosyjskiej i co ??
      • h.gross Re: PiS przyjął Kurskiego z powrotem 15.11.05, 09:38
        voodeen napisał:

        > Jakoś nie wierzę, że wybierałeś PiS. Ja jako wyborca tego ugrupowania jestem
        > zdania, że skoro prawdą okazała się "insynuacja", że dziadek służył to
        podstawa
        >
        > usunięcia odpadła. Ale oczywiście taka ewidentna logika jest nie do POjęcia
        > przez oświeconych, zacietrzewionych looserów z PO z Tuskiem na czele.

        Ten caly cyrk jest typowy dla kulury politycznej w nowej IV Polsce. Tak jak ja
        pojmuja kurduple. Zgodnie z ta kultura Tuska za grzechy dziadka powinno sie
        publicznie rozstrzelac!
        A donosiciela wynagrodzic orderem orla bialego, zanim kurduple nie zamienia go
        na kaczora
        pozdrowienia od wnuka volksdeutscha z berlina
      • h.gross Re: PiS przyjął Kurskiego z powrotem 15.11.05, 09:46
        voodeen napisał:

        > Jakoś nie wierzę, że wybierałeś PiS. Ja jako wyborca tego ugrupowania jestem
        > zdania, że skoro prawdą okazała się "insynuacja", że dziadek służył to
        podstawa
        >
        > usunięcia odpadła.
        zgodnie z ta logika Tuska nalezy natychmiast publiczie rozstrzelac
        a Kurskiego odznaczyc!
        Ide o kazdy zaklad ze kurduple zrobia to w ciagu nastepnych kilku tygodni!
        Ale oczywiście taka ewidentna logika jest nie do POjęcia
        > przez oświeconych, zacietrzewionych looserów z PO z Tuskiem na czele.

        pozdrowienie od wnuka volksdeutschow z berlina
    • maciek_11 Serdecznie pozdrawiam panią HAnne Gronkiewicz-Walz 15.11.05, 09:25
    • jacek.69 Całe szczęście na nich nie głosowałem. 15.11.05, 09:27
      I mogę dzisiaj bez wstydu spojrzeć w lustro.
    • wujcio_pepi Re: PiS przyjął Kurskiego z powrotem 15.11.05, 09:27
      Aż trudno wyobrazić sobie na jak porażająco wysokim poziomie zawiesili
      poprzeczkę tolerancji politycy PIS-u swoim wiernym, zdyscyplinowanym wyborcom.
      Trzeba być przeciez ślepym, opcjonalnie głupim, bądź niedorozwiniętym w
      ogólności, by nie spostrzec, że niespełna miesiąc po zakończeniu wyborczej
      zawieruchy piewcy rewolucji moralno-etyczno-idiotycznej robią wszystko by
      dokonać 180-stopniowego zwrotu ze swojej linii działania. Rehabilitacja
      awanturnika i podżegacza jakim jest i był Jacek Kurski to najlepszy na to
      dowód. Ci, którzy byli zaskoczeni wynikami wyborów otwierają oczy z jeszcze
      większym zaskoczeniem, widząc poczynania pisowskiej kamrateski, natomiast ci,
      którzy dali się nabrać przed wyborami, jeśli posiadaja odrobinę zdrowego
      rozsądku, właśnie ostrzą brzytwy przed wymierzeniem ich ostrzy we własne
      nadgarstki lub właśnie instalują na żyrandolu prowizoryczny stryczek, celem
      zejścia z tego etyczno-moralnego łez padołu. Zastanowić się wypada, czy Szarzy
      Zjadacze Chleba zostali przez "Elitę Rządzącą" uznani wraz z ogłoszeniem
      wyników wyborów za kompletnych idiotów, czy też dopiero za raczkujących
      prostaczków z aspiracjami do tytułu idioty. Niech żyję Kurski-on najlepszym
      dowodem na to, że nie powinniśmy się bać postępować amoralnie głosząc
      tzw. "prawie-prawdę". Można sobie chyba nawet pozwolić na więcej, bo z tego co
      widać nasi dygnitarze dopiero się rozkręcają.
    • rofor Re: PiS przyjął Kurskiego z powrotem 15.11.05, 09:33
      Jakie "Prawo" i "Sprawiedliwość" tacy też koalicjanci i członkowie: Lepper,
      Wassermann, Kurski, Giertych, Rydzyk.... Niech nami dzielnie rządzą i
      wprowadzają nowe standardy "moralności"
    • kolter Re: PiS przyjął Kurskiego z powrotem 15.11.05, 09:34
      Oszołomy całego swiata łączcie się,witaj wsrod swoich oszołomku!!!!!
    • jacek2235 Zmiana kary to nie jest uniewinnienie 15.11.05, 09:40
      Zmana kary z wydalenia na naganę to nie jest uniewinnienie,lecz uwzględnienie
      okoliczności łagodzących, a koleżeński sąd partyjny nie ma możliwości
      wymierzenia innych kar. Nie ma ochywiście mowy o OCHOTNICZYM wstąpieniu do
      Wehrmachtu, i Kurski powinien za to przeprosić, brak tu także informacji o
      służbie dziadka Tuska od 11.44 w PSZ. Skoro Tusk napisał w ksiązce o bracie
      dziadka który służył w Wehrmachcie, to nie ma powodu aby świadome ukrywał
      służbę dziadka przez 3 miesiące w Wehrmachcie a PÓŻNIEJ W POLSKICH SIŁACH
      ZBROJNYCH. W PSZ, nie tylko pod gen. Andersem, służyły dziesiątki tysięcy
      byłych żołnierzy Wehrmachtu
    • dziadypl Wstyd ci-to po co głosowałeś na PiS?a nie na LPR? 15.11.05, 09:43
      A jeśli nie głosowałes na PiS to czego się wstydzisz. Może powstydzisz się (boś
      pewnie zwolennik platfusów z PO) za "prezydenta tuska" i za "premiera z
      Krakowa", za ich pychę, butę, prymitywizm i chamstwo.
    • centrala To bylo jasne jak slonce. 15.11.05, 09:44
    • mista_onanista jacy "my"? mohery to jeszcze nie my!!!! 15.11.05, 09:50
    • iglas2 Strachy polskie reż. Kulczycki ,Krauzik i Kwasek. 15.11.05, 09:50
      Obsada:
      Kurski,Lepper,Rydzyk,Samoobron,Pisek,Kaczor1,Kaczor2,Wasserwanna,
      Streszczenie:
      Naród polski tchórzem podszyty straszy się nawzajem, a tymczasem Grupa
      Trzymająca Władzę wywozi z kraju do banków szwajcarskich zarobione nielegalnie
      dukaty śmiejąc się do rozpuku z naiwności tegoż narodu.Naród miast cuś rozumieć
      daje się nabierać po raz kolejny czytając rozczarowanych i podtrzymujących
      ideologię strachu pismaków wyborczych.
    • borrka1 Re: PiS przyjął Kurskiego z powrotem 15.11.05, 09:55
      Z incydentalnej wypowiedzi - jakby wręcz oczekiwano, że Jacek coś takiego
      palnie, a jest znany czasami z niewyparzonego języka i coś takiego powiedział -
      sztab Platformy zrobił wydarzenie medialne - stwierdził Dudziński.


      podoba mi sie!jak ktos nie kontroluje wlasnego jezyka(a moze w tym wypadku
      akurat nie swojego?)to powinien byc pozbawiony wystepowac w imieniu i od partii.
      za slowa i uczynki trzeba odpowiadac,jezeli ja jestem zbyt temperamentny i w
      dyskusji dam komus po mordzie,to mi to nie przejdzie,a slowo bywa mocniejsze od
      uderzenia.a PiS juz na poczatku daje do zrozumienia co to za kompania.
    • niicek Jeżeli teraz się nie zdekomunizuje Polski, to nie 15.11.05, 09:58
      będzie następnej okazji. Jarek o tym wie, Lech o tym wie i Kazimierz, Ziobro i
      Wasserman też wiedzą. Więc trzeba się brać do roboty i to szybko!

      Obłuda Platoformersów jest już chyba gołym okiem widoczna dla wszystich, co
      ułatwia zadanie.
      • adas313 Dekomunizacja? Chyba REkomunizacja..... 15.11.05, 10:04
        > będzie następnej okazji. Jarek o tym wie, Lech o tym wie i Kazimierz, Ziobro i
        > Wasserman też wiedzą. Więc trzeba się brać do roboty i to szybko!

        I zbudować w tym celu rząd z pogrobowcami PZPR zasiadającymi w Sejmie jako
        posłowie Samoobrony :o)))))
        • niicek Dziękuję Ci za strzelenie gola do własnej bramki 15.11.05, 10:15
          Zyciorys PZPRowski, kto może się nim pochwalić?
          np. Michnik, Balcerowicz, Gronkiewicz-Walc itd.
          Dlatego trzęsą portkami.

          Acha - i zapomniałeś kogo poparł Kwas (vel. Prezio) w wyborach prezydenckich...
          Tak, tak - Twojego idola, Kłamliwego Donalda. Dlaczego Kwas go poparł? Bo są z
          tej samej gliny - układy i układziki, pranie pieniędzy, tenis Kluczyko-Krazuami itp.

          P.S. Ile razy Donald powtarzał, że "jego partia nie bierze pieniędzy z budżetu"
          - ? No, ale to było przed wyborami...
          • fervex.adult Re: Dziękuję Ci za strzelenie gola do własnej bra 15.11.05, 10:39
            Dales sie zwariowac kolego. O ile dobrze zrozumialem wszyscy maja cos na
            sumieniu oprocz PiSu.
          • adas313 Re: Dziękuję Ci za strzelenie gola do własnej bra 15.11.05, 13:19
            I z kim PiS chce dekomunizować?

            Z postPZPRowską Samoobroną, czy z LPRem której to partii kandydat na prezydenta
            onegdaj popierał stan wojenny?

            Z kim chce budować państwo prawa? Z Lepperem i Beger?

            No chyba, że rewolucja moralna ma polegać na obaleniu już w ogóle wszelkich
            pozostałych norm.
      • ewazh Re: Jeżeli teraz się nie zdekomunizuje Polski, to 15.11.05, 10:11
        niicek napisał:

        > będzie następnej okazji. Jarek o tym wie, Lech o tym wie i Kazimierz, Ziobro i
        > Wasserman też wiedzą. Więc trzeba się brać do roboty i to szybko!
        >
        > Obłuda Platoformersów jest już chyba gołym okiem widoczna dla wszystich, co
        > ułatwia zadanie.
        -------
        Jak hartowało się Ziobro

        Poseł Ziobro z PiS. Prawnik. Były wiceminister sprawiedliwości przy Kaczyńskim w
        rządzie Buzka. Członek komisji śledczej badającej aferę Rywina i autor
        przyjętego przez Sejm jej raportu końcowego. Typowany na ministra
        sprawiedliwości - prokuratora generalnego w przyszłym rządzie PO-PiS. Historia o
        tym, jak ów Ziobro czynił sprawiedliwość.

        Wpadli do akademika o szóstej rano. Wywlekli Marka K. z łóżka, rzucili na glebę.
        Jego kolegów też. Marek K. nie mówił nic, bo trudno coś gadać, skoro mordę ma
        się wbitą w podłogę. Nawet nie gestykulował; ręce miał skute za plecami. Dopiero
        w komisariacie przy ul. Królewskiej dowiedział się, o co idzie.

        - Pisało się, co? - zapytał z ojcowską troską oficer. Marek nie wiedział, co się
        pisało. Okazało się, że pisał anonimy, w których żądał okupu i groził śmiercią
        swemu koledze Zbigniewowi Ziobrze. Marek K. oświadczył, że nigdy nie pisał
        niczego do Ziobry. No to skonfrontowano obu panów. Ziobro mówił krótko, ale
        smacznie: W swych zeznaniach i zawiadomieniu o przestępstwie powiedziałem, że
        podejrzewam go jako jednego ze sprawców anonimów, uważam tak nadal i jestem w
        pełni przekonany, że to on, K., wraz z G. są sprawcami anonimów żądających
        złożenia okupu kierowanych pod moim adresem. (...) z rozmów przeprowadzonych z
        nimi tak wywnioskowałem i utwierdziłem się w tych przekonaniach. Marek K.
        niewiele miał na to do powiedzenia: Uważam, że pokrzywdzony Ziobro Zbigniew ma
        zmiany w mózgu. To wszystko, co mam do powiedzenia w tej sprawie. Z anonimami
        nie mam nic wspólnego.

        Taki jest środek opowieści o latach młodzieńczych Zbigniewa Ziobry, dziś
        prominentnego posła PiS typowanego na przyszłego ministra sprawiedliwości. A
        początek?

        W 1993 r. Zbyszek Ziobro był studentem prawa niczym szczególnym się nie
        wyróżniającym. Od lutego 1993 r. na adres mieszkania, w którym mieszkał, zaczęły
        przychodzić anonimy brzydko wyrażające się o nim i jego tatusiu, w PRL
        prominentnym działaczu PZPR w Krynicy. Potem w anonimach zaczęły pojawiać się
        żądania pieniędzy, przy czym wysokość kwot była różna - od 800 zł do 10 tys. zł.
        Ziobro nie dał się zastraszyć wcale a wcale. Poczekał do grudnia i wówczas
        złożył doniesienie o popełnieniu przestępstwa. I nie ot, tak. On przyniósł
        policji sprawców na talerzu, żeby się gliny nie utrudziły za bardzo.

        Jeden ze sprawców to jego serdeczny przyjaciel ze szkolnej ławki w szkole
        średniej, który jakiś czas mieszkał u Zbyszka; drugi to też kumpel. (...)
        straciłem do Jarosława zaufanie - zeznał Ziobro - gdy oddał mi klucze do
        mieszkania i domofonu i jak stwierdziłem, klucz od domofonu nie był ten, który
        sobie dorabiał. Uważałem od tego czasu stracił u mnie zaufanie i z mojej strony
        byłem do niego wewnętrznie mocno sceptycznie nastawiony (pisownia oryginalna z
        protokołu policyjnego). W gruncie rzeczy wewnętrznie sceptycznie nastawiony do
        Jarosława Ziobro nastawiony był już wcześniej, bo - jak zeznał na rozprawie -
        nie odpowiadała mi jego postawa wobec życia, jego poglądów. Ja znając charakter
        Jarka podałem mu nieprawdziwą przyczynę konieczności opuszczenia mojego domu.
        Marek K. także nie miał słusznych poglądów: według oskarżonego ważne było to,
        aby używać życia nawet kosztem innych. Gdy więc Zbigniew Ziobro zaczął dostawać
        anonimy i głuche telefony, nie musiał daleko szukać, bo od razu wiedział, kto
        jest sprawcą tych ohydnych uczynków. Oczywiście, mógł to zgłosić od razu na
        policję, ale tego nie uczynił. Dlaczego? Nie zgłaszałem tego na policję i
        dlatego, że nie miałem zaufania do policji obawiałem się że podejdą do tego
        rutynowo. Chciałem się przeciwstawić w sposób aktywny do działania sprawców.
        (...) Od lipca do grudnia nie składałem zawiadomienia gdyż uważałem, że nie
        jestem raczej zagrożony, dopóki nie pojawią się konkretne żądania. Troszkę to
        nielogiczne, że nie czuł się zagrożony, choć grożono mu śmiercią, a prawdziwym
        zagrożeniem stały się dopiero żądania pieniędzy.

        Biegły grafolog Antoni Feluś w swojej ekspertyzie nie miał wątpliwości. Anonimy
        były pisane przez Marka K. Sąd Rejonowy w Krakowie skazał więc Marka K. na rok
        pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata. Wyrok został orzeczony stosunkiem
        głosów 2:1. Jeden z ławników zgłosił votum separatum.

        Marek K., wciąż nie przyznający się do winy, złożył apelację żądając innej
        ekspertyzy. Sąd przychylił się do prośby. Kolejna ekspertyza zrobiona w
        Instytucie Ekspertyz Sądowych w Krakowie przyniosła odmienne wnioski: Uzyskane
        wyniki badań dają podstawę do stwierdzenia, że zakwestionowane rękopisy (...)
        prawdopodobnie nie zostały nakreślone przez Marka K. I sąd okręgowy skierował
        ponownie sprawę do sądu rejonowego, który uniewinnił oskarżonego. Stało to w
        jaskrawej sprzeczności z przekonaniem Zbigniewa Ziobry, że to Marek K. był
        sukinsynem, który pisał anonimy. Nim zapadł wyrok na rozprawie rzucił na szalę
        ostateczne argumenty. Zażądał, by sąd jako dowód dopuścił taśmy magnetofonowe z
        nagrań rozmów Zbigniewa Ziobry z oskarżonym i jego kolegami. Jakich rozmów? Otóż
        okazało się, że od momentu kiedy Zbigniew Ziobro nabrał przekonania, że Marek
        K., Jarosław G. i jego koledzy to zdegenerowane moralnie i poglądowo jednostki,
        wziął trud przygotowania dowodów w swoje ręce. Przez kilka miesięcy nagrywał ich
        z ukrytego magnetofonu. Próbował kupić od nich narkotyki, aby było jasne, że
        parają się dilerką. Odmowa sprzedaży miała świadczyć o tym, że chcą mu dać
        skręta marychy za darmo po to, by się uzależnił. Nagrywał rozmowy w pokojach
        akademika i na imprezach, gdzie był zapraszany przez kolegów uważających go za
        kumpla. Pokazywał im wyciągi z konta bankowego po to, by później w sądzie
        powiedzieć, że oskarżony doskonale orientował się w jego sytuacji finansowej.
        Mówiąc krótko próbował ich wypuścić stosując zwykłą cuchnącą prowokację. Bo on
        przecież wiedział, kto jest winny. Reszta nieważna. Gdy sąd odrzucił wniosek o
        przesłuchanie taśm, o których Ziobro przypomniał sobie po trzech latach, ten
        wskazał dowód mający doprowadzić do zwrotu w rozprawie. Powołał na świadka
        swojego młodszego brata, który oświadczył, że rozpoznaje na pewno, iż głos
        oskarżonego jest tym samym głosem, który usłyszał w telefonie. Sąd zadał tylko
        jedno pytanie: jakim cudem może rozpoznać głos oskarżonego, skoro Marek K. na
        rozprawie nie odezwał się do tej pory ani jednym słowem, a wcześniej młody
        Ziobro nie znał oskarżonego?

        Ziobro natychmiast złożył odwołanie od wyroku. Sąd okręgowy (wówczas wojewódzki)
        wyrok uniewinniający utrzymał w mocy. Koniec? Nie, przecież Ziobro wie na sto
        procent, kto jest winien. Składa kasację do Sądu Najwyższego. W 2000 r. Sąd
        Najwyższy nie odmawia wiceministrowi sprawiedliwości, którym był wtedy Zbigniew
        Ziobro. Wiceminister, który sam znalazł sprawców i doniósł na nich na policję,
        ogarnięty jest słusznym gniewem, budzi respekt. Sąd Najwyższy uchylił zatem
        wszystkie dotychczasowe wyroki i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia z
        sugestią, by wykonano trzecią, ostateczną ekspertyzę.

        Trzecia, rozstrzygająca ekspertyza, została wykonana przez Centralne
        Laboratorium Kryminalistyczne w Warszawie przy użyciu najnowocześniejszych metod
        naukowych. Kosztowała 53 tys. zł. Opracowanie to kilkusetstronicowa księga,
        kategorycznie wykluczająca autorstwo Marka K. W marcu 2003 r., po 10 latach
        rozpraw, Marek K. pomówiony przez Zbigniewa Ziobrę został ostatecznie
        uniewinniony. Wyrok jest prawomocny.
        Przez 10 długich lat trwała sądowa epopeja, bo jeden facet ubzdurał sobie we
        łbie i uparł się, że zna sprawcę. Tego przekonania nie były w stanie zmienić
        żadne ustalenia. Wiara Zbigniewa Ziobry w to, że ma monopol na prawdę, była tak
        niezachwiana,
        • ewazh Re: Jeżeli teraz się nie zdekomunizuje Polski,cz.2 15.11.05, 10:12
          Trzecia, rozstrzygająca ekspertyza, została wykonana przez Centralne
          Laboratorium Kryminalistyczne w Warszawie przy użyciu najnowocześniejszych metod
          naukowych. Kosztowała 53 tys. zł. Opracowanie to kilkusetstronicowa księga,
          kategorycznie wykluczająca autorstwo Marka K. W marcu 2003 r., po 10 latach
          rozpraw, Marek K. pomówiony przez Zbigniewa Ziobrę został ostatecznie
          uniewinniony. Wyrok jest prawomocny.
          Przez 10 długich lat trwała sądowa epopeja, bo jeden facet ubzdurał sobie we
          łbie i uparł się, że zna sprawcę. Tego przekonania nie były w stanie zmienić
          żadne ustalenia. Wiara Zbigniewa Ziobry w to, że ma monopol na prawdę, była tak
          niezachwiana, że nie zdołały jej zmienić żadne dowody i wyroki. Tylko swojemu
          uporowi Marek K. może zawdzięczać, że pomówienia Ziobry nie złamały mu życia. Do
          dziś nie wie, jakim cudem nie relegowano go z uczelni po pierwszym skazującym
          wyroku. Przekonanie Ziobry o winie wskazanego przez niego człowieka dopuszczało
          prowokację, nielegalne nagrywanie i przedstawianie świadków, których zeznania
          były warte funta kłaków. Ta zaciętość i poczucie Ziobry, że ma dar wyczuwania
          winowajców, nie byłyby skazą wartą uwagi, gdyby Zbigniew Ziobro był przeciętnym
          pracownikiem urzędu gminy. Ale cała sprawa dotyczy prominentnego polityka dość
          ważnej partii mającej i prawo, i sprawiedliwość w nazwie. Człowieka, który jeśli
          wszystko źle pójdzie, może być ministrem i prokuratorem generalnym
          odpowiadającym za sprawiedliwość w całym państwie. To już teraz poseł, członek
          komisji śledczej, autor raportu, w którym jednoznacznie i kategorycznie wskazuje
          winnych i żąda ich przykładnego ukarania. To były wiceminister, który z wyżyn
          urzędu ścigał kolegę z młodości. Zimno się robi ze strachu. Ostrzegamy!

          PS Redakcja prosi o zgłoszenie się osoby, która była rzeczywistym autorem
          opisywanych anonimów. Może się nie obawiać. Przestępstwo to już uległo
          przedawnieniu.
          Autor : Maciej Wiśniowski
        • ewazh Re: Jeżeli teraz się nie zdekomunizuje Polski, cz. 15.11.05, 10:13
          ewazh napisała:

          > niicek napisał:
          >
          > > będzie następnej okazji. Jarek o tym wie, Lech o tym wie i Kazimierz, Zio
          > bro i
          > > Wasserman też wiedzą. Więc trzeba się brać do roboty i to szybko!
          > >
          > > Obłuda Platoformersów jest już chyba gołym okiem widoczna dla wszystich,
          > co
          > > ułatwia zadanie.
          > -------
          > Jak hartowało się Ziobro cz.2

          >
          >
          Trzecia, rozstrzygająca ekspertyza, została wykonana przez Centralne
          Laboratorium Kryminalistyczne w Warszawie przy użyciu najnowocześniejszych metod
          naukowych. Kosztowała 53 tys. zł. Opracowanie to kilkusetstronicowa księga,
          kategorycznie wykluczająca autorstwo Marka K. W marcu 2003 r., po 10 latach
          rozpraw, Marek K. pomówiony przez Zbigniewa Ziobrę został ostatecznie
          uniewinniony. Wyrok jest prawomocny.
          Przez 10 długich lat trwała sądowa epopeja, bo jeden facet ubzdurał sobie we
          łbie i uparł się, że zna sprawcę. Tego przekonania nie były w stanie zmienić
          żadne ustalenia. Wiara Zbigniewa Ziobry w to, że ma monopol na prawdę, była tak
          niezachwiana, że nie zdołały jej zmienić żadne dowody i wyroki. Tylko swojemu
          uporowi Marek K. może zawdzięczać, że pomówienia Ziobry nie złamały mu życia. Do
          dziś nie wie, jakim cudem nie relegowano go z uczelni po pierwszym skazującym
          wyroku. Przekonanie Ziobry o winie wskazanego przez niego człowieka dopuszczało
          prowokację, nielegalne nagrywanie i przedstawianie świadków, których zeznania
          były warte funta kłaków. Ta zaciętość i poczucie Ziobry, że ma dar wyczuwania
          winowajców, nie byłyby skazą wartą uwagi, gdyby Zbigniew Ziobro był przeciętnym
          pracownikiem urzędu gminy. Ale cała sprawa dotyczy prominentnego polityka dość
          ważnej partii mającej i prawo, i sprawiedliwość w nazwie. Człowieka, który jeśli
          wszystko źle pójdzie, może być ministrem i prokuratorem generalnym
          odpowiadającym za sprawiedliwość w całym państwie. To już teraz poseł, członek
          komisji śledczej, autor raportu, w którym jednoznacznie i kategorycznie wskazuje
          winnych i żąda ich przykładnego ukarania. To były wiceminister, który z wyżyn
          urzędu ścigał kolegę z młodości. Zimno się robi ze strachu. Ostrzegamy!

          PS Redakcja prosi o zgłoszenie się osoby, która była rzeczywistym autorem
          opisywanych anonimów. Może się nie obawiać. Przestępstwo to już uległo
          przedawnieniu.
          Autor : Maciej Wiśniowski
    • marianna_777 Jacek Kurski i Lech Kaczynski - co ich łączy? 15.11.05, 10:02

      Brat ma na imie Jarosław?
    • haritka Partia obroni.:))) 15.11.05, 10:07
      Albo jest to sygnał dla członków, dla całego otoczenia PiS-u, całej grupy
      politycznej, która w tej chwili funkcjonuje wokół PiS- u, że >możecie się
      spodziewać, że partia was obroni<" - dodała. TO JEST NAJLEPSZY KOMENTARZ
    • mastyka Re: PiS przyjął Kurskiego z powrotem 15.11.05, 10:09
      Komedii ciąg dalszy.
      PiS chyba chce utworzyć urząd ds etyki i moralności i szkoda marnowć takiego
      fachowca.
      Internauta o nicku "Podatnik" zaproponował na Onet.pl nowe godło
      IV Rzeczpospolitej: Kaczka w moherowym berecie i białoczerwonym krawacie.
      To jest to!
    • giuseppe53 PiS = Przestepcy i Samowola 15.11.05, 10:12
    • ok19 I dobrze.... 15.11.05, 10:13
      Jak slucham tych komentarzy różnych ludzi z PO to mi sie robi niedobrze.PiSuar
      jest pisuarem i zostawcie tę ocenę ludziom, niech sami sie do tego
      odniosą.Slowa typu :haniebna decyzja" itp. niczego nie wnoszą, dodawanie w
      kółko ciąglego powtarzania, że my chcemy z PiSem tylko odsuncie sie od Leppera,
      a teraz jeszcze Kurskiego, zaczyna trącic kretynizmem.PO zaczyna sie zachowywac
      jak odrzucona panna, ktora chce byc zgwalcona, ale stawia warunki tego
      gwaltu.Platformo, bądz opozycją, a nie wlasna swatką, pokaż charakter, a nie
      cukierkowata świetoszkowatosc, już jest po przegranych wyborach, a wy dalej nie
      wiecie gdzie sterowac i dokad plynac, dryfujecie pachani wiatrem z parlamentu,
      jak dzieci we mgle.Brak rozsadnych ludzi w kierownictwie , brak strategii, brak
      dzialania, brak diagnozy, to dopiero obnażyla przegrana w calej pelni....Coraz
      bardziej PO budzi rozczarowanie i irytację za swoją slabosc, brak zdecydowania
      i marazm.
    • crimeson moralność pis 15.11.05, 10:14
      można przyrównać do matki (ojca: Poseł Tomasz Dudziński) gwałciciela, bo to nie
      prawda że on gwałcił, ona się przecież prosiła i niepotrzebnie w ogóle się broni
      i nagłaśnia sprawę parzcież sama sobie tym szkodzi, bo tak rozdmuchała tą sprawę.
      A najgorsze jest to, że są pOLACY tak właśnie myślący.
    • jurekkg Re: PiS przyjął Kurskiego z powrotem 15.11.05, 10:16
      Problem z Kurskim nie polega na tym, ze oglosil publicznie iz dziadek Tuska byl
      w armii niemieckiej. Bo niby co z tego?

      Wypowiedz Kurskiego byla skandaliczna dlatego, ze sugerowal
      1. Ze ma to cos wspolnego z kandydatura tuska na prezydenta, w szczegolnosci, ze
      2. Tusk jest czyms w rodzaju niemieckiej marionetki i nie bedzie (z powodu
      dziadka jak rozumiem) reprezentowal polskich interesow, a interesy niemieckie.

      W tym wszystkim najgorsze jest to, ze cala ta sprawa rzeczywiscie chyba
      wplynela znaczaco na wynik wyborow. Inna sprawa, ze glownie dlatego, iz Tusk
      nie umial sobie z tym poradzic.

      Jaki PiS jest, kazdy widzi. Zyczylbym sobie zeby nie rozpieprzyli wszystkiego
      co jest do rozpieprzenia, ale, niestety, czarno to widze.
      • adas313 Re: PiS przyjął Kurskiego z powrotem 15.11.05, 13:20
        > dziadka jak rozumiem) reprezentowal polskich interesow, a interesy niemieckie.

        Ciekawe czyje interesy będzie reprezentować PiS mając za sobą fanklub Putina
        (LPR) i fanklub Łukaszenki (Samoobrona)...
    • rom48 To jest sygnal dla PO zadnych koalicji nie bedzie 15.11.05, 10:19
      • marianna_777 Re: To jest sygnal dla PO - bedzie koalicja 15.11.05, 10:39
        Lepper na wicepremiera

        A Balcerowicz musi odejsc
        • rom48 I bedziemy wszyscy milionerami :DD 15.11.05, 10:45
          • adas313 Re: I bedziemy wszyscy milionerami :DD 15.11.05, 13:21
            A Polska pobije wszelkie rekordy inflacji...
    • j243 Dzięki Kurskiemu... 15.11.05, 10:20
      ...Donald poznał wreszcie kawałek historii swojej rodziny. I co takiego
      strasznego ten Kurski zrobił? Kwestia dotyczy wyłącznie słowa "ochotniczo".
      Może ochotniczo, może ochoczo a może przymusowo, tak jak do wojska wstępuje się
      w Polsce. W każdym razie rękami i nogami się nie zapierał, więc spór jest
      akademicki. Fakt pozostaje faktem, że w Wehrmachcie był i kropka.
      • rom48 Jak sie nie ma argumentow to sie wyciaga dziadka 15.11.05, 10:32
        z rekawa
        • marianna_777 Re: Jak sie ma argumenty to sie wyciaga dziadka 15.11.05, 11:00
          a z rekawa - Asa
        • walesa4 lepszy ciemnogród Śpiewaka, dziwi mnie ten że ten 15.11.05, 12:29
          "pajac" jest profesorem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka