Dodaj do ulubionych

Odzyskana cześć Jacka Kurskiego

22.11.05, 19:44
Panie Tomaszu, Pan ma jakiekolwiek złudzenia?
Najlepiej to ujął L. Kaczynski "co z tego, że s...syn? Ano to, że lepiej mieć
go po swojej stronie...". Kurski dostał po łapach i pewnie nie bedzie
pierwszoplanowym politykiem PiSu (a w pewnym momencie celował wysoko, okazał
się stety/niestety zbyt słaby w wenątrzpartyjnych gierkach, sprowadzili go na
ziemię, też w sumie przecietniący: Kamiński i Bielan), w roli zakulisowego
bulteriera sprawdzi się jednak jeszcze wielokrotnie. Wybory samorządowe juz
wkrótce, moze nawet na wiosnę, a tej klasy specjalista od socjotechniki i
mediów w kampanii jest na wagę złota dla każdego sztabu. Bo Kurski to kawał
$%&^$, lecz genialny kawał...

PS mimo wszystko w zeszłym tygodniu bardziej zmartwili mnie Urusi. "Copa
America" to najlepsza ksiażka o piłce jaką w życiu czytałem...
Obserwuj wątek
    • zygfryd.okrutny Kurski, przyklad nieugientego patrioty 22.11.05, 19:56
      Kurski jest kreowany na szara eminecje PiS. jest nikim innym, ktory ma do zrobienia robote i ta robote robi najlepiej, jak umie. Jego metody moga byc kontrowersyjne, ale skuteczne. Skuteczny pitbull, na swoim miejscu, nieugienty propagator swojej partii, czlowiek o zelaznych zasadach, poporzadkowanych, jednemu celowi-Zwyciestwu. Takich ludzi, oddanych sprawie, wprost fanatycznych, potrzbuje kraj i spoleczenstwo, ktore oddaje swoje zaufanie hegemonowi politycznemu partii Prawa i Sprawiedliwosci. Ta partia, po wyborach ma juz 50% poparcia narodu, coz to swiadczy? narod wierzy i oddaje swoje zaufanie i przyszlosc w rece PiS/LPR/Samoobrony, ktory podjal, jedna jedyna deklaracje, a ta brzmi: Bedzie ciezko, ale nie zawiedziemy waszych marzen i pragnien, wyprowadzimy nasz kraj, na to miejsce, ktore przydzielila nam dzsiaj historia i nasza wladza. Nie zawiedziemy waszego zaufania!!!

      To nie sa slowa tylko Kurskiego, patrioty i czlowieka oddanego sprawie, coraz wiecej Polakow podziela poglady kurskich: Dzis albo nigdy, wszelkimi sposobami, politycznym sprytem i patriotyczna odwaga, do nowej wolnosci, jakiej ten narod nigdy nie zazanal!!!
      Brawo Kurski, kraj potrzebuje takich ludzi jak Pan, witamy w zwartym szeregu, pelnym woli zwyciestwa, inni beda dobrze pouczeni, gdy zejda nam z raz wyzanczonej historia drogi!!
      • puffin2 Re: Kurski, przyklad nieugientego patrioty 22.11.05, 20:22
        > Kurski jest kreowany na szara eminecje PiS. jest nikim innym, ktory ma do zrobi
        > enia robote i ta robote robi najlepiej, jak umie. Jego metody moga byc kontrowe
        > rsyjne, ale skuteczne. Skuteczny pitbull, na swoim miejscu, nieugienty propagat
        > or swojej partii, czlowiek o zelaznych zasadach, poporzadkowanych, jednemu celo
        > wi-Zwyciestwu. Takich ludzi, oddanych sprawie, wprost fanatycznych, potrzbuje k
        > raj i spoleczenstwo, ktore oddaje swoje zaufanie hegemonowi politycznemu partii
        > Prawa i Sprawiedliwosci.

        ...i dalej w ten deseń.

        Jezu, po tym poście ja naprawdę zaczynam bać się tych ludzi. Zero zahamowań
        moralnych, brutalność, cel uświęca środki...

        Skończą jak Miller.
        • zygfryd.okrutny Re: Kurski, przyklad nieugientego patrioty 22.11.05, 20:57
          nie bedzie juz nigdy zadnego konca, teraz jest dopiero poczatek, zapraszamy do budowy wolnej Polski, nie czaisz, nie przeszkadzaj, droga wolna dla zwartych szeregow tych co chca wolnosci, suwerennosci, dobrobytu we wlasnym kraju.
          • melipol To od kiedy Gułagi dla nieprawomyślnych? 23.11.05, 05:13
            zygfryd.okrutny napisał:

            > nie bedzie juz nigdy zadnego konca, teraz jest dopiero poczatek, zapraszamy do
            > budowy wolnej Polski, nie czaisz, nie przeszkadzaj, droga wolna dla zwartych sz
            > eregow tych co chca wolnosci, suwerennosci, dobrobytu we wlasnym kraju.

            zygfryd.okrutny na komendanta obozu.

            Partia hitlerowska gotowa (Kanalie, kryminaliści i złodzieje). Teraz czekamy na
            płonący Reichstag. Resztę znamy z historii.

            zygfryd.okrutny głupiś czy o drogę pytasz?

          • behemot68 Zwarte szeregi Zygfryda 23.11.05, 08:08
            No i wszystko jasne, słonezko narodu Kim IR Kaczyński wraz z Zygfrydem Okrutnym zbudują nam nową Polskę. Tyle, że zwarte szeregi i zgyfryd kojarzą sie jednoznacznie. W każdym razie ludziom, którzy mają jeszcze mózgi, nieprzemyte rydzykokracją i najróżniejszzymi fobiami
          • magda.gdansk Re: Kurski, przyklad nieugientego patrioty 23.11.05, 10:58
            > nie bedzie juz nigdy zadnego konca, teraz jest dopiero poczatek, zapraszamy
            do budowy wolnej Polski, nie czaisz, nie przeszkadzaj, droga wolna dla zwartych
            szeregow tych co chca wolnosci, suwerennosci, dobrobytu we wlasnym kraju.>

            Cos mi te "zwarte szeregi" zygfryda przypominaja. O, na przyklad to:

            Die Fahne hoch die Reihen fest geschlossen
            S. A. marschiert mit ruhig festem Schritt
            Kam'raden die Rotfront und Reaktion erschossen
            Marschier'n im Geist in unsern Reihen mit

            Die Strasse frei den braunen Batallionen
            Die Strasse frei dem Sturmabteilungsmann
            Es schau'n auf's Hackenkreuz voll Hoffnung schon Millionen
            Der Tag für Freiheit und für Brot bricht an

            Zum letzen mal wird nun Appell geblasen
            Zum Kampfe steh'n wir alle schon bereit
            Bald flattern Hitler-fahnen über allen Strassen
            Die Knechtschaft dauert nur mehr kurze Zeit

            W kazdym razie ta samo rozkoszna stylistyka. Gratuluje dobrego smaku
            literackiego, no i pokrewienstwa umyslowego.
            • zygfryd.okrutny Re: Kurski, przyklad nieugientego patrioty 23.11.05, 12:18
              gdy brakuje argumentow, wowczas tworzy sie chwytliwe teorie spiskowe, komunistow, faszystow, homoseksualistow, masz magdo bardzo bujna wyobraznie, ale zwaz taka sprawe, ze to Ty cytujasz jakies faszystowskie wierszyki w postach, nadinterpretujac rzeczywistosc. Chyba wiesz co robisz.
      • rofor Re: Kurski, przyklad nieugientego patrioty 22.11.05, 23:49
        Kurski jest bardziej pogięty, niż "nieugienty" A propos: dziękuję za IV
        Rzeczpospolitą z analfabetami i ćwierćinteligentami...
      • b.wlosek Re: Kurski, przyklad nieugientego patrioty 23.11.05, 08:37
        To hiena, nie bullterier ani pitbull. Proszę nie obrażać psów. Sa dużo
        bardziej inteligentne i honorowe od tego padlinożercy i szmaciarza.
      • panstwo.glupcze Re: Kurski, przyklad nieugientego patrioty 23.11.05, 12:07
        >Bedzie ciezko,
        > ale nie zawiedziemy waszych marzen i pragnien, wyprowadzimy nasz kraj, na to
        mi
        > ejsce, ktore przydzielila nam dzsiaj historia i nasza wladza. Nie zawiedziemy
        w
        > aszego zaufania!!!

        Gdzies to juz slyszlem. Czy dalej nie było tak:

        "To jak pomozecie towarzysze. (oklaski) No.
        :)))
        pzdr
      • cogito.ergo.zum sieg siegfried, heil.... 23.11.05, 13:45
        "mysle, wiec jezdem"
    • mirakao najpierw Wierzbicki teraz Wołek 22.11.05, 20:25
      Za ile ten artykuł? Na mundial wystarczy?
      • green30 PI PI PI PISIORKI - SKONCZYCIE JAK MILLER 23.11.05, 00:42
        JUZ ZA 4 LATA...
    • rekontra poszatkowany sens wypowiedzi 22.11.05, 20:34


      "Sens tej wypowiedzi - która poraziła nas niebywałym wprost cynizmem - zawierał
      się w chełpliwym przyznaniu, iż sprawa "dziadka z Wehrmachtu" była świadomym,
      przeprowadzonym na zimno, zręcznym zabiegiem socjotechnicznym, zwykłą "lipą",
      którą "da się wcisnąć temu ciemnemu ludowi", a on to "kupi"."

      jak na dziennikarza, Wołek prawie nic nie pamięta. Wie, że padło "kupi",
      "lipa", "dziadek z Wehrmachtu", ale dziwne że zwrot "da się wcisnąć temu
      ciemnemu ludowi" jest luźno związany.

      Nie zamierzam bronić Kurskiego, zgadzam się z nim, że sprawę rozdmuchjał sztab
      Tuska, ale Wołek mnie nie przekonał, że tak się rzecz miała.
      Natomist napisanie, że " Tak załgani - do szpiku kości - nie byli nawet
      komuniści.", świadczy o tym, że Pan Wołek dla potrzeb artykułu i uwzględniając
      miejsce gdzie pisze, nie chce pamiętać, co było specjalnością komunistów.

      Od Pana Wołka wiele nie oczekuję, więc artykuł nie zrobił szczególnego
      wrażenia.
      • mirakao Wierzbicki, Wołek, Niesiołowski 22.11.05, 20:39
        Żyć z czegoś trzeba i tu pojawia się Wyborcza. Michnik powinien tym Panom
        zapewnić godziwą emeryturę.Przynajmniej darmowe proszone obiady.
      • zzyxyryzzy Po co? 22.11.05, 21:46
        > Od Pana Wołka wiele nie oczekuję, więc artykuł nie zrobił szczególnego
        > wrażenia.

        Skoro artykuł nie zrobił wrażenia, to po co piszecie, towarzyszu rekontra?
        • rekontra przyczyna jest nader prosta 22.11.05, 22:02
          zzyxyryzzy napisał:

          > > Od Pana Wołka wiele nie oczekuję, więc artykuł nie zrobił szczególnego
          > > wrażenia.
          >
          > Skoro artykuł nie zrobił wrażenia, to po co piszecie, towarzyszu rekontra?

          nie lubię nagonek, dlatego postanowiłem różnym różowym hipokrytom
          to zasygnalizować, że ich wersja słabo się trzyma.
          Myślę, że już dość długo różne hieny żerują na Kurskim.
          Dziwne, że milczały gdy ich głos był bardziej potrzebny.

          • a.adas Re: przyczyna jest nader prosta 22.11.05, 22:08
            Rekontra, co robiłeś w PRLu?
          • wberecie Re: przyczyna jest nader prosta 22.11.05, 22:15
            rekontra napisał:

            > nie lubię nagonek, dlatego postanowiłem różnym różowym hipokrytom
            > to zasygnalizować, że ich wersja słabo się trzyma.
            > Myślę, że już dość długo różne hieny żerują na Kurskim.




            Przerabialiśmy to przy Wildsteinie. Wtedy też się wszyscy musieli wypowiedzieć,
            pooburzać i napiętnować. Dzisiaj to samo jest z Kurskim, a lament będzie tym
            głośniejszy, im groźniejsze będą kolejne pomysły PiSu, na przykład na
            odtajnianie kolejnych wstydliwych tajemnic III RP. Tu nie chodzi o Kurskiego,
            on jest tylko pretekstem. A Wołka trzeba zrozumieć. Zarabia już tylko w Agorze
            więc nic dziwnego, że się stara wpisać w linię.
            • karol1950 Re: przyczyna jest nader prosta 23.11.05, 08:55


              > rekontra napisał:

              > A Wołka trzeba zrozumieć. Zarabia już tylko w Agorze
              > więc nic dziwnego, że się stara wpisać w linię.

              Szanowny Panie. To przecież żałosne. Sprowadza Pan wszystko do Kasiory? Pańskie
              cyniczne "rekontry" mówią, ze poziom Pańskiej moralności oscyluje w okolicach
              "zera". Miało być "prawo i sprawiedliwie". A jest "cel uświęca środki". I to się
              Panu tak podoba? Co na to Pańska mamusia? Czy jej celem było wychować Pana na
              cynika?
              • rekontra funkcjonalny analfabetyzm czy manipulacja? 23.11.05, 09:56
                karol1950 napisał:

                > Szanowny Panie. To przecież żałosne. Sprowadza Pan wszystko do Kasiory?

                funkcjonalny analfabetyzm, manipulacja czy zwykłe łgarstwo ?
                Możesz Karolku przytoczyć moje słowa o kasiorze?

                > Pańskie cyniczne "rekontry" mówią, ze poziom Pańskiej moralności oscyluje w
                > okolicach "zera".

                o okolicach zera mówił jeden były premier. Zapatrzyłeś się Karolu?
                Czy karolku możesz przytoczyć zdanie które uznałeś za cyniczne?

                > Miało być "prawo i sprawiedliwie". A jest "cel uświęca środki". I to się
                > Panu tak podoba?

                Jakieś ogranieczenia? Proponuję poszerzyć horyzonty, może i prawo i
                sprawiedliwość się pojawi i "środki" platformersów się dostrzeże.
                Pułkowników, hospicja, posła w Brukseli ... i wiele innych.


                > Co na to Pańska mamusia?

                Widzisz karolciu jakie prostactwo i chamstwo z ciebie wylazło, jakie chamstwo
                wylazło z tych słów o cynizmie, celu i środkach?

                > Czy jej celem było wychować Pana nacynika?

                widzisz matołku, oparłeś się na zdaniach które nie ja napisałem i jakieś
                wnio0ski potrafisz wyciągnąć?
                Już wiesz dlaczego re-kontra chamie forumowy.





                • mgnat Re: funkcjonalny analfabetyzm czy manipulacja? 23.11.05, 11:46
                  > > Pańskie cyniczne "rekontry" mówią, ze poziom Pańskiej moralności oscyluje
                  > w
                  > > okolicach "zera".
                  >
                  > o okolicach zera mówił jeden były premier. Zapatrzyłeś się Karolu?

                  Akurat to było jedyne zdanie, w którym były premier się nie pomylił.
                  Źle więc trafiłeś z tym porównaniem
                  • rekontra Re: funkcjonalny analfabetyzm czy manipulacja? 23.11.05, 12:01
                    mgnat napisał:


                    > Akurat to było jedyne zdanie, w którym były premier się nie pomylił.
                    > Źle więc trafiłeś z tym porównaniem

                    pretensje do 150 tysięcy wyborców krakowskich Ziobry
                    • mgnat Re: funkcjonalny analfabetyzm czy manipulacja? 23.11.05, 13:40
                      > > Akurat to było jedyne zdanie, w którym były premier się nie pomylił.
                      > > Źle więc trafiłeś z tym porównaniem
                      >
                      > pretensje do 150 tysięcy wyborców krakowskich Ziobry

                      Kraków: Ziobro: 120 188 na ok 740 000 m. - ale nieważne...
                      Koszalin ma większy wstyd: Lepper: 33 535 na ok. 112 000 m.
      • karol1950 Re: poszatkowany sens wypowiedzi 23.11.05, 08:49
        Nie zrobił wrażenia? No cóż, o takim fakcie (cynicznej wypowiedzi)nie wypada
        dyskutować. Natomiast co do oceny - mnie to poruszyło. Oczywiście - jak jeden z
        poprzednich dyskutantów - uznałem, że odpowiednim słowem jest raczej "hiena" niż
        pitbull.
        Elektor PO + Tuska
      • zkoza Re: poszatkowany sens wypowiedzi 23.11.05, 10:03
        rekontra napisał:

        > jak na dziennikarza, Wołek prawie nic nie pamięta. Wie, że padło "kupi",
        > "lipa", "dziadek z Wehrmachtu", ale dziwne że zwrot "da się wcisnąć temu
        > ciemnemu ludowi" jest luźno związany.

        Jesli ktos gwalci, to okolicznosci gwaltu sa mniej wazne od samego faktu gwaltu.
        Jesli Wolek powie "widzialem, jak X gwalci Y w parku", to ty mu zarzucisz,
        ze nie dokladnie pamieta koloru plaszcza sprawcy? I wyciagniesz wniosek, ze
        gwaltu nie bylo? Dokladne slowa przytoczyl Lis w TOK FM i kilka dni temu w
        Rzepie. Publicznie w sprawie zabrala glos Koleda Zaleska - tez swiadek
        wypowiedzi Kurskiego (w programie Lisa Kurski *sklamal* w zywe oczy twierdzac,
        ze Kolęda zapewnila go, ze niczego nie pamieta, a pamieta doskonale - o czym
        napisala niedawno do Rzepy).
        A ty sie czepiasz, ze Wolek nie pamieta kazdej kropki, przecinka?

        Czesto wlasnie sens i kontekst wypowiedzi jest wazniejszy niz same slowa.
        Mozna powiedziec "kocham cie" w uniesieniu milosnym, ale i majac
        ukryty sztylet do zadania ciosu albo pastwiac sie nad kims w sali tortur.
        Oni *slyszeli* Kurskiego na wlasne uszy i
        sens wypowiedzi dotarl do nich nie tylko poprzez warstwe werbalna, ale
        i poprzez mimkę, ton glosu, gesty. I ten uśmiech.
        To nawet wazniejsze od samych slow, choc i te sa wystarczajaco porazajace.

        Zreszta, nawet to, co zapamietal wg ciebie Wolek, czyli
        "kupi", "lipa", "dziadek z Wehrmachtu", wystarcza chyba, by wykluczyc Kurskiego
        w szeregi Prawych i Sprawiedliwych?

        > Nie zamierzam bronić Kurskiego,

        Alez bronisz, brooooonisz! I stosujesz tu jego taktyke odwracania kota ogonem.
        Niech ofira udowodni swa niewinnosc!
        Klamstwo powtorzone publicznie 100 razy musi zostac uznane za prawde!

        > zgadzam się z nim, że sprawę rozdmuchjał sztab Tuska,

        W programie Lisa Lis w przekonywujacy sposob argumentowal,
        ze cala sprawa z dziadkiem byla przygotowywana przez sztab PiSu od dawna, a
        momentem przelomowym do spuszczenia Kurskiego z lancucha bylo wycofanie sie
        Cimoszki - wtedy jedynym wrogiem zostal Tusk i PO. Jak sie podklada
        iskre pod snop suchego siana, to nie mozna miec pretensji do wiatru,
        ze rozprzestzrenia ogien na całe pole.

        Tę dziadowską insynuacje Kurskiego wykorzystalo radio M ("nie glosujcie na
        Niemca").
        I sam znam ludzi, ktorych to przekonalo do nieglosowania na Tuska.

        Jak ci zgwalca siostre i beda sie tlumaczyc, ze sama chciala, a poza tym
        po co sie tak wyzywajaco ubiera, to tez uznasz, ze siostra niepotrzebnie
        *rozdmuchuje* sprawe, pewnie w celu wyludzenia pieniedzy od rzekomych
        gwalcicieli, ktorym bezgranicznie ufasz, bo sa z PiS?

        > z gory "nagrana"
        przez sztab PiSu.

        > ale Wołek mnie nie przekonał, że tak się rzecz miała.

        Bo zeby tu sie dac przekonac, trzeba miec elementarne poczucie przyzwoitosci.

        To nie o to chodzi, zeby na wszystko byla "rekontra", tylko zeby byla "prawda".

        > Natomist napisanie, że " Tak załgani - do szpiku kości - nie byli nawet
        > komuniści.", świadczy o tym, że Pan Wołek dla potrzeb artykułu i uwzględniając
        > miejsce gdzie pisze, nie chce pamiętać, co było specjalnością komunistów.

        Komunisci lgali, sami doskonale wiedzieli ze lgaja, ale nie robili z ludzi
        wariatow, bo wiedzieli, ze ludzie wiedza, ze oni lgaja (przynajmniej od drugiej
        polowy lat 70.).

        > Od Pana Wołka wiele nie oczekuję, więc artykuł nie zrobił szczególnego
        > wrażenia.

        Ja od pana Wolka też niewiele oczekuje.
        I wlasnie dlatego artykul ten zrobil na mnie wrazenie.
        Czy na tobie wrazenie robi tylko to, co powie ci twoj Wódz? "Sponsor"?
        Do szkoly chodzileś w PRL-u i tam nauczono cię bezwzglednego
        posłuszeństwa wobec autorytetu, wybiórcza rekontro?
      • paragraf222 Re: poszatkowany sens wypowiedzi 23.11.05, 10:21
        [...]
        > jak na dziennikarza, Wołek prawie nic nie pamięta. Wie, że padło "kupi",
        > "lipa", "dziadek z Wehrmachtu", ale dziwne że zwrot "da się wcisnąć temu
        > ciemnemu ludowi" jest luźno związany.
        [...]
        > Od Pana Wołka wiele nie oczekuję, więc artykuł nie zrobił szczególnego
        > wrażenia.

        To nie jest sprawa Wolka, tylko Kurskiego. Przypomne ze tak samo zrozumieli wypowiedz Kurskiego Lis i Kolenda-Zalewska. Byly tam obecne jeszcze inne osoby. Oczywiscie zawsze mozna wymyslic jakies "zbiorowe krzywoprzysiestwo". Uwierza w nie tylko fanatyczni zwolennicy PiS dla ktorych kazdy fakt przemawiajacy na niekorzysc ich partii to rezultat jakiegos spisku zorganizowanego przez wrogie sily.

        PS.
        Argumenty w stylu a PO jest uwiklana w to, SLD i PSL w tamto a LPR i Samoobrona w owamto nie maja tu nic do rzeczy. Daruj sobie.
        • mmos Re: poszatkowany sens wypowiedzi 23.11.05, 16:58
          > zywiscie zawsze mozna wymyslic jakies "zbiorowe krzywoprzysiestwo". Uwierza w n
          > ie tylko fanatyczni zwolennicy PiS dla ktorych kazdy fakt przemawiajacy na niek
          > orzysc ich partii to rezultat jakiegos spisku zorganizowanego przez wrogie sily
          Nie do końca. Logincznie myślący ludzie zastanowią się czemu Kurski miałby gadać
          takie rzeczy przed Wołkiem i Lisem. W końcu miłością do siebie nie pałają.
          Może się po prostu wygadał. A może nie. W każdym razie nie trzeba być fanatykiem
          , aby mieć wątpliwości.
          Szczególnie jak się przeczynta cały wywiad w Angorze, to sprawa wydaje się
          absurdalna.

    • janek-007 No to histeria sie zaczela. Niedlugo zaczna ... 22.11.05, 20:49
      dziac: cuda, urojenia i uzywanie medium. Publicysci GW zaczna sie niebawem
      komunikowac z duchami i mowic prawdziwie zwiezecymi glosami. Szopka lewacka juz
      sie zaczela. Wchodzimy w zezon nagonki i polowan czyli w jak to nadredaktor
      A.Michnik opisal w jednym ze swoich genialnych i wnikliwych paszkwili wchodzimy
      do lewackiego rynsztoku.
    • grba Róbcie nas w konia 22.11.05, 20:52
      Wolno wam kłamać. Taki sygnał wysyłacie do naszych polityków. Więc nie dziwcie
      się kiedy znowu Was oszukają, wystrychną na dutka, bo jesteście "ciemny lud".
    • jagnieszkaa Panie Wołek, czy Pan to nagrał? 22.11.05, 22:02
      Czy ma Pan to na taśmie?
      Komu mamy wierzyć: Michnikowi czy Rywinowi?
      • koloratura1 Kurski - geniusz! 22.11.05, 22:51
        Ma po stokroć rację: ciemny lud to kupił!
        • rofor Re: Kurski - geniusz! 22.11.05, 23:51
          i to jest przesmutne....
      • colombina komu wierzyc??? 24.11.05, 04:02
        jagnieszkaa napisał:

        > Czy ma Pan to na taśmie?
        > Komu mamy wierzyć: Michnikowi czy Rywinowi?

        Tylko Kurskiemu Jagnieszko trzeba wierzyc, wszak wszelkie autorytety od naprowy
        morlanej IV Rzeczpospolitej mu uwierzyly.
        • ziut7 Re: komu wierzyc??? 12.09.06, 12:07
          No napewno nie Rydzykowi
    • tompe72 Re: Odzyskana cześć Jacka Kurskiego 23.11.05, 00:08
      Szanowni Młodzi Panowie! I Starsi też!
      Czy przebywając na rubieżach Europy zapomnieliście o tej ważnej zasadzie, że
      żaden terier, pitbull ani inny, genialny czy nie, nic nie zrobi bez huzia!
      szefa. Zwłaszcza w tak ważnej sprawie, jak wykopanie dołka przyszłemu
      koalicjantowi. Elementary, doctor Watson, jakby powiedział Sherlock H. Ani w III
      RP, ani w IV, V, itd, ani na Madagaskarze, ani w imperium króla Ubu. "Ty rękę
      karaj, nie ślepy miecz, nauczał poeta". Rzucenie kalumni a potem jej odwołanie -
      po "surowym ukaraniu przez wodza i partię" - to chwyty tak naiwne że sołtys
      Kierdziołek z Chlapkowic uśmiał by się do łez. Ba, ale mimo że przebywam in
      partibus infidelium, a daty jestem nader starej, rozumiem że szefa ganić
      niebezpiecznie, oj nie, zwłaszcza że on ma swojego alter ego, a 4 długie ręce
      mogą być zabójcze. Czytajcie poetę Załuckiego: "...mnie się podoba, ja mam żonę
      i dzieci..." Może kiedyś będziecie musieli wyjść na Majdan, pardon, Plac
      Piłsudskiego...albo zjeść skumbrie w tomacie.
      • rekontra polskie kompleksy ? 23.11.05, 07:56
        tompe72 napisał:

        > Szanowni Młodzi Panowie! I Starsi też!
        > Czy przebywając na rubieżach Europy zapomnieliście o tej ważnej zasadzie, że
        > żaden terier, pitbull ani inny, genialny czy nie, nic nie zrobi bez huzia!
        > szefa.

        święte słowa ! BTW - to zapomnienie dotyczy zabiegów Lwa i GTW? pułkowników
        platformersów?

        > Zwłaszcza w tak ważnej sprawie, jak wykopanie dołka przyszłemu
        > koalicjantowi.

        17,5 melona $ piechotką nie chadza, nawet w W-wie. A o co chodziło, o jaką
        SPRAWĘ faksymiliantom z PO, to doprawdy nie wiem.

        > Elementary, doctor Watson, jakby powiedział Sherlock H.
        > Ani w III RP, ani w IV, V, itd, ani na Madagaskarze, ani w imperium króla
        > Ubu. "Ty rękę karaj, nie ślepy miecz, nauczał poeta". Rzucenie kalumni a
        > potem jej odwołanie - po "surowym ukaraniu przez wodza i partię" - to chwyty
        > tak naiwne że sołtys Kierdziołek z Chlapkowic uśmiał by się do łez.

        rozumiem, że Szanowny Pan uważa, że pójście w zaparte jest lepszą strategią?

        > Ba, ale mimo że przebywam in
        > partibus infidelium, a daty jestem nader starej, rozumiem że szefa ganić
        > niebezpiecznie, oj nie, zwłaszcza że on ma swojego alter ego, a 4 długie ręce
        > mogą być zabójcze.

        Jeżeli Szanowny Pan jest rzeczywiście starej daty (72 w loginie), to zapewne
        jest Pan wychowankiem starej przedpaździernikowej stalinowskiej szkoły i jeżeli
        to uwzględnimy, to pisanie w 2005 roku o zabójczych długich rękach w kontekście
        tych erudycyjnych wtrętów postrzeżemy jako pospolitą bezczelność.

        > Czytajcie poetę Załuckiego: "...mnie się podoba, ja mam żonę
        > i dzieci..." Może kiedyś będziecie musieli wyjść na Majdan, pardon, Plac
        > Piłsudskiego...

        Czy Polacy kiedykolwiek Szanowny poligloto kilkusłowny (jakieś polskie
        kompleksy?) w swej historii musieli wychodzić na Majdan przeciwko swoim?
        Nacje się lingwiście Szanownemu poplątały?
        Ktoś przyznający się do tak starej daty powinien pamiętać swoje wczesne place i
        placyki, wiece i wieńce.

        > albo zjeść skumbrie w tomacie.

        proponuję wypić ziółka.

        • zzyxyryzzy Podziwiam 23.11.05, 17:49
          Towarzyszu rekontra, no podziwiam was po prostu.
          Mrożek, oberiuci to przy was towarzyszu chłoptasie!
          Piszecie może gdzie jeszcze co? Jakiegoś bloga albo na grupie dyskusyjnej może?
          Chętnie zasubskrybowałbe wasze kuplety
        • tompe72 Re: polskie kompleksy ? 24.11.05, 22:41
          Motto: “Skillnaden mellan geniet och dumheten är att geniet har sin begränsning
          Thorvald Gahlin
          (The differnce between hte genius and the stupid is that genius have its
          limitations).


          Dear Mr. Recontra,
          Thank you for your valuable comments. Now I do better understand my personal
          mistakes.
          Yes, growing up in much more ancient schools than the pre-September,
          Sovjet-Stalin time institutions,I was taught by some wise and pious clerics
          certain old principles. So I am turning my other cheek towards you saying
          “please punch Brother Recontra if you feel it’s justified”. Another question I
          now grasp is that the usual way of dicussion in your country is to ridicule and
          affront your opponent.The original subject of the argument does not matter.
          Well, probably one of the attributes of your political culture.
          Quite regrettable, isn’t it?
          There are some words in your comments I do not understand.
          This must be a result of living abroad during almost four decades. Probably for
          the same reason one should refrain from comments on the phenomena of your
          political life. Not everybody is Gombrowicz or Conrad-Korzeniowski.
          Anyway, now with Christmas approaching I wish you and your compatriotes rich
          Christmas presents from Heaven: a downpour of wisdom and feelings of
          unselfishness. May the Holy Ghost descent once more and change the face of this
          land, your land. This should not be too difficult with the His Holiness the
          Mighty Protector who is there close to Our Lord. What a pity he is not with us
          any more.
          You named something about a polyglot, so if you prefer to read these words in
          other European language, please let me know as soon as possible.
          And now I go for a drink of herbs as recommended. Yours etc.
          Tompe72
        • tompe72 Re: polskie kompleksy ? 25.11.05, 05:43
          PS. Przepraszam za pomyłki w odmianie niektórych czasowników made in UK,
          popełnione w poprzednim komentarzu.
          Zaczynam też lepiej rozumieć kto w PL jest be a kto cacy i dla kogo.
          I'm beginning to see the light..
          A tu na tym zgniłym Zachodzie nikt nawet nie mruknie o bolesnej drodze ku
          lepszej przyszłości Wielkiego Narodu na przedmurzu.
          A propos, pamiętam że była wielka bitwa pod Kurskiem, tłumaczyłem wówczas
          codziennie, ma użytek pewnej starszej osoby nie posiadającej języka DE,
          komunikaty z frontu, zamieszczane w Ostdeutscher Beobachter. A więc pewnie
          jestem dziadkiem skoligaconym z Wehrmachtem już w wieku pacholęcym. Czego nie
          potwierdzam ani nie dementuję...
    • bazyliszek4 Re: Odzyskana cześć Jacka Kurskiego 23.11.05, 01:18
      Tak załgani - do szpiku kości - nie byli nawet komuniści.
      -----------------------------------------------------------------------

      mnie zastanawia jeszcze coś innego. PiS to partia, która wielokrotnie
      krytykowała Putina i Rosję. tymczasem Kurski poszedł w ślady Gleba Pawłowicza i
      rosyjskich "propagandzistów", którzy uwielbiają takie historyczne manipulacje.
      a to zasugerują, że Adamkus jest walczył po stronie hitlerowców, a to, że
      ojciec Juszczenki był kapo w Auschwitz...
    • krzysztof3 A ja patrząc na Kurskiego, widzę obmierzgłe g...no 23.11.05, 09:48
      na którym niejeden debil się pośliznął, ale tylko bliźniacy się poznali i z
      właściwą im gracją wykorzystali. Czekamy na rozwój wydarzeń, tj. kiedy
      przegryzie gardło obecnym politycznym sponsorom
    • seiendes Kontynuując Tyrmandowską analogię... 23.11.05, 10:26

      ... można by powiedzieć, że Szaja-Kurski nie miałby pola do popisu (;-) gdyby
      nie zapewniający mu bezkarność prezes Merynos-Kaczyński.
    • a.barbarus Kurski Kurskim, ale... 23.11.05, 10:32
      "...przystąpił do polskich formacji na Zachodzie. W tamtych okolicznościach był
      to czyn jeśli nie bohaterski, to przynajmniej akt wielkiej odwagi i
      determinacji; przejaw patriotyzmu w postaci czystej"
      .........
      Zaiste, wielkie to bohaterstwo "przystąpić" "w tamtych okolicznościach" do
      formacji, o których już było wiadomo, że odniosą zwycięstwo. Ciekawe też byłoby
      sprawdzić, jak wielu innym więźniom obozów koncentracyjnych udało się wstąpić
      do Wehrmachtu? Myślę, że już nie warto drążyć tej sprawy. Lepiej spuśćmy na nią
      kurtynę miłosiernego milczenia.
      • paragraf222 W stylu PiS 23.11.05, 11:57
        [...]
        > Ciekawe też byłoby sprawdzić, jak wielu innym więźniom
        > obozów koncentracyjnych udało się wstąpić
        > do Wehrmachtu? Myślę, że już nie warto drążyć tej sprawy.
        > Lepiej spuśćmy na nią kurtynę miłosiernego milczenia.

        Typowa zagrywka w stylu PiS: najpierw cos zainsynuowac (Ciekawe też byłoby sprawdzić) a pozniej udawac niechec do dalszego drazenia sprawy i "wielkodusznosc" (Lepiej spuśćmy na nią kurtynę miłosiernego milczenia). Wszystko w celu odwrocenia uwagi od meritum, czyli uwazania pewnej czesci wyborcow za "ciemnote" ktora zawsze "kupi" odpowiednio podane insynuacje. Najpierw kogos opluc a pozniej udawac ze tak nieszczesliwie wypadlo i liczyc na to ze czesc sliny jednak sie przylepi.
    • fa_raon Re: Odzyskana cześć Jacka Kurskiego 23.11.05, 10:57
      PAN AUTOR PISZE: Fakty już znamy. Dziadek Donalda Tuska był w Wehrmachcie. TU
      POWINNA BYĆ KROPKA, JEDNAK PAN AUTOR NIESTRUDZENIE KONTYNUUJE (NIE DODAJĄC
      WCALE, ŻE FAKTY TO JUŻ NIE SĄ): Tyle że wbrew sugestii Kurskiego nie wstąpił
      tam dobrowolnie (SKĄD TO WIADOMO?), ale został do wojska powołany na mocy
      rozkazu (!), podobnie jak tysiące mieszkańców ziem polskich wcielonych do
      Rzeszy (Pomorze, Śląsk, Wielkopolska)(JAKI ROZKAZ WCIELAŁ WIĘŹNIÓW OBOZÓW DO
      NIEMIECKIEGO WOJSKA?). Co więcej, przy pierwszej nadarzającej się okazji (KIEDY
      TO BYŁO i JAKA TO BYŁA SUPER OKAZJA?)przedarł się przez linię frontu (BRAWO! A
      KONKRETNIE JAKI FRONT?) i przystąpił (TERAZ JUŻ CAŁKIEM DOBROWOLNIE)do polskich
      formacji na Zachodzie (JAKIE TO BYŁY FORMACJE I JAK DŁUGO W NICH WALCZYŁ?). W
      tamtych okolicznościach (PAN AUTOR ZNA DOKŁĄDNIE TE OKOLICZNOŚCI)był to czyn
      jeśli nie bohaterski, to przynajmniej akt wielkiej odwagi i determinacji;
      przejaw patriotyzmu w postaci czystej (UCZMY SIĘ WIĘC WIELKIEJ ODWAGI,
      DETERMINACJI I PRAWDZIWEGO PATRIOTYZMU!).
      Nie mam cienia wątpliwości (A TO JEST DLA CZYTELNIKÓW NAJISTOTNIEJSZE!), że
      Tusk wszystkich szczegółów biografii swego dziadka nie znał (NIE ZNAŁ I JUŻ!).
      Nie wiedział (TO PEWNE - TO FAKT!)ani o wcieleniu do Wehrmachtu, ani o
      brawurowej eskapadzie do swoich (PANIE AUTORZE WOŁKU - BARDZO PROSIMY O DŁUŻSZY
      ARTYKUŁ NA TEMAT TEJ BRAWUROWEJ ESKAPADY, MOŻE SCENARIUSZ DO JAKIEGOŚ FILMU BY
      SIĘ Z TEGO DAŁO ZROBIĆ? PROSZĘ SIĘ Z NAMI PODZIELIĆ TĄ WIEDZĄ!). I stąd też
      jego chwilowa konsternacja. W przeciwnym bowiem razie, odpierając zarzuty
      Kurskiego, sam eksponowałby epizod (CHODZI O WCIELENIE, CZY BRAWUROWĄ ESKAPADĘ?)
      tak jednoznacznie (NIE MA TU ŻADNYCH ZNAKÓW ZAPYTANIA!) dla przodka chwalebny
      (CHWAŁA WIĘC DZIADKOWI!!! ŻAŁUJĘ, ŻE MÓJ DZIADEK W WEHRMACHCIE NIESTETY NIE
      BYŁ...)
      Cóż, jest więc uczciwy i solidny Pan Wołek i stronniczy i nieuczciwy
      (najdelikatniej rzecz ujmując) Pan Kurski... Super, że świat jest taki prosty i
      czarno-biały!
      • paragraf222 Re: Odzyskana cześć Jacka Kurskiego 23.11.05, 13:10
        > [...]Tyle że wbrew sugestii Kurskiego nie wstąpił
        > tam dobrowolnie (SKĄD TO WIADOMO?),

        I tak dalej w stylu PiS. To nie dzadek ani Tusk ma udowadniac ze nie zglosil sie na ochotnika. To ten kto tak twierdzi ma dysponowac dowodami i to w momencie kiedy takie informacje rozglasza. Podobnie Kaczynski ma udowodnic ze wiedzial o konkretnych przestepstwach Wachowskiego a nie Wachowski udowadniac ze przestepca nie byl. PiS zdaje sie tego nie rozumiec i opluwa ludzi oczekujac ze beda sie z pomowien politykow PiS tlumaczyc. Taktyczne uzycie sformulowania "podobno" albo "ludzie tak mowia" nic tu nie zmienia.
        nastepna metoda PiS to zmienianie tematu dyskusji i odwracanie kota ogonem.
        Wolek wskazuje wyraznie swiadkow ktorzy slyszeli jak Kurski mowil o adresatach swojej akcji propagandowej z dziadkiem Tuska, ze to "ciemnota" ktora taka insynuacje "kupi". Teraz Kurski wszystkiego sie wypiera i wmawia opini publicznej jakies "zorganizowane krzywoprzysiestwo". O tym jest ten artykul a nie o wojennych perypetiach dziadka Tuska.
        • fa_raon Re: Odzyskana cześć Jacka Kurskiego 23.11.05, 13:51
          "I tak dalej w stylu PiS".
          - mi chodzi jedynie o poszukiwanie obiektywnej prawdy w tym wątku, ale i w
          pozostałych - może taka prawda nie istnieje?
          "To nie dzadek ani Tusk ma udowadniac ze nie zglosil sie na ochotnika. To ten
          kto tak twierdzi ma dysponowac dowodami i to w momencie kiedy takie informacje
          rozglasza".
          - zgoda, ale to p. Wołek w tej chwili "rozgłasza" jakieś informacje nie
          posiadając i nie podając żadnych na to dowodów..., więc jak to jest? stosujemy
          zasady Kalego? Skąd wiadomo o bohaterskich eskapadach przez linię frontu i w
          jakiej polskiej jednostce walczył ten żołnierz? Proszę mi wierzyć, że nie
          popieram "grzebania w przeszłości", ale jeżeli krytykujemy jakieś metody, to
          sami ich nie stosujmy - nie mam racji? Jeżeli p. red. Wołek mówi o faktach to
          niech się tych faktów trzyma, a p. Kurski niech udowodni, że dziadek zgłosił
          się na ochotnika...
          "nastepna metoda PiS to zmienianie tematu dyskusji i odwracanie kota ogonem".
          - ja temat widzę następująco: jeżeli wytykamy niesolidność, to sami musimy być
          solidni, inaczej nasze wszystkie tezy budzić będą wątpliwości...
          "Wolek wskazuje wyraznie swiadkow ktorzy slyszeli jak Kurski mowil o adresatach
          swojej akcji propagandowej z dziadkiem Tuska, ze to "ciemnota" ktora taka
          insynuacje "kupi". Teraz Kurski wszystkiego sie wypiera i wmawia opini
          publicznej jakies "zorganizowane krzywoprzysiestwo". O tym jest ten artykul a
          nie o wojennych perypetiach dziadka Tuska.
          - dziennikarze i media w ostatnim czasie wiele razy udowadniali, że nie są
          obiektywni i wiele razy "mijali się z prawdą", więc... Natomiast opowieść o
          wojennych perypetiach dziadka Tuska jest barwną częścią artykułu p. Wołka i
          chyba godną komentarza.
          Pozdrawiam

          • paragraf222 Re: Odzyskana cześć Jacka Kurskiego 23.11.05, 14:13
            [...]
            > - dziennikarze i media w ostatnim czasie wiele razy udowadniali, że nie są
            > obiektywni i wiele razy "mijali się z prawdą", więc...

            Wiec co? Dokoncz a nie insynuuj. Wierzysz w spisek dziennikarzy i technikow w postaci "zorganizowanego krzywoprzysiestwa"?

            > Natomiast opowieść o
            > wojennych perypetiach dziadka Tuska jest barwną częścią artykułu p. Wołka i
            > chyba godną komentarza.

            Opowiesc zawiera mniej wiecej to, co udalo sie ustalic, z tego co wiem. Informacje o jego sluzbie znaleziono w archiwach PSZ na Zachodzie, tam pewnie bedzie numer jednostki inne szczegolowe dane jesli cie to tak bardzo interesuje. Jak do tej pory nikt nie podal _zadnego dowodu_ na to ze na ochotnika zglosil sie do Wehrmachtu, co Kurski bezczelnie sugerowal nie majac dowodow i cynicznie liczac na to ze "ciemnota" i tak to "kupi".
            Kto chce niech sie z Kurkim solidaryzuje i kontynuuje jego misje. Gdzieniegdzie na forach pojawiaja sie podpowiedzi ze mozna by sprawdzic czy nie byl kapo w obozie koncentracyjnym, czy nie byl niemieckim szpiegiem celowo oddelegowanym do polskiego wojska, czy nie byl koniunkturalista ktory chcial sie w odpowiednim momencie przylaczyc do zwyciezcow itd. Milego plucia!
            • fa_raon Re: Odzyskana cześć Jacka Kurskiego 23.11.05, 14:34
              Czy p. Wołek ma prawo mówić o brawurowych eskapadach przez linię frontu i nie
              musi nic udowadniać, a p. Kurski mówiąc o zgłoszeniu się na ochotnika do
              Wehrmachtu musi tę tezę w całości udowodnić? Ma tak być tylko dlatego, że
              pierwsza teza gloryfikuje przodków p. Tuska, a druga stawia ich postawę pod
              znakiem zapytania? FAKTY są tekie, że przeszłość dziadka p. Tuska jest
              zagmatwana i można teoretycznie bronić każdej z tych tez - ale to przecież
              tylko domysły i teorie... Był w niemieckim wojsku - FAKT, tezę o wstąpieniu na
              ochotnika trzeba udowodnić - FAKT(p. Kurski przeprosił za tę cześć wypowiedzi).
              Każdą inną również. Moim zdaniem to problem p. Tuska, a nie Kurskiego!
              • paragraf222 Niezle ci idzie 23.11.05, 15:02
                Zgodnie z metoda odwracania uwagi. Pod artykulem nt Kurskiego ciagle dyskutujemy o dziadku Tuska ew. o Wolku ale nie o tym co zrobil Kurski.

                > Czy p. Wołek ma prawo mówić o brawurowych eskapadach przez linię frontu i nie
                > musi nic udowadniać, a p. Kurski mówiąc o zgłoszeniu się na ochotnika do
                > Wehrmachtu musi tę tezę w całości udowodnić?

                Moze cie to zdziwi ale tak wlasnie jest. Jesli o kims powiesz ze sie zachowal bohatersko to nie mozna cie oskarzyc o pomowienie, nawet jesli to bohaterstwo to mocna przesada. Jesli o kims mowisz ze byl zdrajca narodu to licz sie z procesem.

                > Ma tak być tylko dlatego, że
                > pierwsza teza gloryfikuje przodków p. Tuska, a druga stawia ich postawę pod
                > znakiem zapytania? FAKTY [...]
                Co do "FAKTOW" na ktore sie powolujesz to nie ma w nich nic negatywnego. Wielu Polakow bylo zmuszonych do sluzby w Wehrmachcie i nikt nie ma do nich o to pretensji (no moze poza UBekami, mocodawcami i pogrobowcami). Bylo tez pare udokumentowanych i zdecydowanie pozytywnych, co w sumie stawia ta postac w dobrym swietle. Zreszta te perypetie dziadka dla mnie wiekszego znaczenia nie maja, jak chcesz to sobie to badaj.
                Artykul dotyczy tego, ze okazalo sie iz Kurski cynicznie postanowil wywolac skojarzenie dziadek Tuska-Wehrmacht (na ochotnika) - Tusk Niemiec itd. wiedzac ze "ciemnota" to "kupi".
                To ze przeprosil nic nie zmienia. Przeciez on wiedzial ze nie ma dowodow i liczyl sie z tym ze bedzie musial przeprosic ale wykalkulowal na zimno ze cala operacja sie oplaci.
                Dziwi mnie ze niektorym nie przeszkadza ze partia gloszaca hasla odnowy moralnej nie widzi nic zlego w stosowaniu taktyki: "opluj, cos sie przylepi, potem powiesz przepraszam a ciemnota i tak to kupi i troche glosow sie zbierze".
    • aisug Re: Odzyskana cześć Jacka Kurskiego 23.11.05, 12:31
      przecież gdyby Kurski nie czuł pewnie, jak to bywa wśród swoich zaufanych
      kolegów (Wołek, Kolenda,Lis,Władyka), to by nie palnął o ciemnej masie. Inaczej
      byłby kompletnym idiotą, a takim nie jest tylko wybitnie inteligentnym facetem.
      A przyjaciel Lis okazał się jeszcze więkzym sk..synem niż zazwyczaj i szybko
      doniósł, to widocznie mu sie opłacało.
    • chris12 Uwaga, Bulterier został spuszczony ze smyczy! 23.11.05, 12:58
      Podobno moher na głowie chroni przed nim!
    • galba I kto to mówi? 23.11.05, 13:35
      "Byliśmy wstrząśnięci wyjątkowym cynizmem, ale zwłaszcza bezbrzeżną pogardą, z
      jaką Kurski odniósł się do polskiego społeczeństwa traktowanego przezeń jak
      ogłupiała tłuszcza, bezrefleksyjnie "kupująca" każdą, byle
      umiejętnie "sprzedaną" brednię. I każdą podłość."

      Redaktor naczelny gadzinówki AWSu pt. Życie. Które wydawane było (i utrzymywane
      przyz życiu) za pieniądze polityków i biznesmenów związanych z Platformą O.
      (spółeczka 4Media - kiedyś na giełdzie, dziś świętej pamięci, obiekt
      postępowania prokuratorskiego).
    • colombina kazdy as bierze raz... 23.11.05, 14:51
      Kurski juz raz wzial i jest dla PiSu bezwartosciowy. Jednakze przyjecie go z
      powrotem do partii wysla sygnal dla innych czlonkow, ze Kwaczory nie dadza
      swojego skrzywdzic wiec wszystkie chwyty sa dozwolone. I o to w tym chodzi.
    • m635 Może on i Szaja ale Pan na pewno jesteś szuja 23.11.05, 16:45
      Wybitny znawca futbolu brazylijskiego znalazł nowego pana?
      Michnik do piersi przytuli, Rapaczynsky honorarium niezłe wyszykuje...
      Jak się położyło kilka prawicowych gazet to teraz trzeba w nagrodę wziąć
      wynagrodzenie..
    • chris12 Kurski to zapowiedź odnowy moralnej w.g. PiS 23.11.05, 17:04
      Jaki pan taki kram. Ta partia, jej liderzy i gęsta atmosfera wokół to
      oczekiwana odnowa moralna i dobrobyt.
    • bubi12 Podobno ojciec Kurskiego... 23.11.05, 17:46
      ...byl w aktywista w stalinowskim ZMP i byl zamieszany w kradzieze zegarkow!!!

      Oppps, przepraszam, to ZMP-owcy jemu ukradli zegarek, ale czego sie nie mowi
      jak trzeba, a ciemnota wszystko kupi!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka