Dodaj do ulubionych

Ukraina: przez NATO do Europy

08.12.05, 18:34
"To model, w którym prawa człowieka, wolność słowa i odpowiedzialność
polityków przed wyborcami nie są pustymi słowami. Pod tym względem kraje
członkowskie NATO są całkowitym przeciwieństwem tego, co narasta dziś na
coraz większym obszarze dawnego ZSRR z samą Rosją włącznie. "

To fakt, zwłaszcza jeśli chodzi o działaność międzynarodową CIA w krajach
NATO, szczególnie tych nowych. Czy należy rozumieć, że Ukraina włączy się w
ten radosny krwioobieg? Czy po to Rice była tam właśnie z wizytą?
Obserwuj wątek
    • ethebor Re: Ukraina: przez NATO do Europy 08.12.05, 19:27
      Niby tak... ale co prawem normalnych ludzi do bycia niewysadzonym w metrze?
      Podobno to co sie zadrzylo w Madrycie i Londynie, mialo sie zdarzyc w Rzymie,
      tylko temu zapobierzono. Teraz przez dyskusje temat rzekomych czy prawdziwych
      wiezien CIA zwiekszamy prawdopobienstwo bomb w Warszawie czy Bukareszcie. I
      wcale nie wazne czy byly czy nie. Dla tych ludzi nie ma logicznych argumentow:
      morduja przedstawicieli organizacji humanitarnych jako szpiegow, wysadzaja
      placowki ONZ jako proamerykanskie, rzadaja wycofania wycofanych wojsk (bodajrze
      bylo cos takiego w marcu i chodzilo o Holendrow). Ironia losu Osamie Polska myli
      sie z Norwegia (moze to jakos podobnie po ichniemu, a moze mu tak wygodnie bo
      niby mamy wojska w Iraku ale popieramy Czeczencow - choc z przyczyn
      historycznych a nie religijnych).
      Prawo spoleczenstwa do elementarnego bezpieczenstwa wymaga wylapania i
      odizolowania przywodcow swirow. Mniej groznych wariatow wsadza sie do zakladow
      psychiatrycznych i a jak trzeba przywiazuje do lozek. Kto jest
      niebezpieczniejszy: gosc ktory lata z maczeta po ulicy czy gosc ktory pracuje w
      organizacji robiacej samobojcze zamachy bombowe?

      eva15 napisała:

      > "To model, w którym prawa człowieka, wolność słowa i odpowiedzialność
      > polityków przed wyborcami nie są pustymi słowami. Pod tym względem kraje
      > członkowskie NATO są całkowitym przeciwieństwem tego, co narasta dziś na
      > coraz większym obszarze dawnego ZSRR z samą Rosją włącznie. "
      >
      > To fakt, zwłaszcza jeśli chodzi o działaność międzynarodową CIA w krajach
      > NATO, szczególnie tych nowych. Czy należy rozumieć, że Ukraina włączy się w
      > ten radosny krwioobieg? Czy po to Rice była tam właśnie z wizytą?
      • efg Oczywiscie ze masz racje. 09.12.05, 11:28
        Tym bandziorom europejska demokracja jest potrzebna o tyle że ułatwia ich
        zbrodniicze dzałana.
        Co do "evy15" to nie przejmuj sie - to "zawodowiec". Olewamy.
    • naf-naf Pogromca ruskow z GW zapomnial dodac,ze 08.12.05, 20:11
      wzrastalacy odsetek ukr. ludnosci opowiada sie zdecydowanie PRZECIW przystapieniu WLASNIE do NATO.Wcale go nie mylac z EU.A z tego,ze Ukraina jest postrzegana na Zachodzie jako srodek podbicia Rosji- w Moskwie doskonale zdaja se sprawe.I sa juz gotowi ten orez troche popsuc jak o tym swiadczy dzisiejsza wypowiedz Putina.
      • efg nie biadol, jak nie zachcą - nie przystąpia 09.12.05, 11:33
        w marcu sie okaze. I tyle. I pewnie "ruski" wygraja, bo wachadło jest w ruchu. A
        w kolejnym ruchu wygraja przeciwni. I tak bedzie przez kilkanascie lat dopóki
        sie sprawa nie ustabilizuje. No chyba ze uzyjecie tradycyjnych "argumentów" ale
        nie sądze żebyscie chcieli drugiej Czeczenii, bo teraz to za blisko Europy i
        mielibyscie " p r z e s r a n e" w swiecie.
        • tytusdezoo3 Re: nie biadol, jak nie zachcą - nie przystąpia 09.12.05, 14:30
          Ciekawe jest to, ze jest zapyta sie Ukraincow 'czy chca do NATO', to ~50% mowi,
          ze nie, bo NATO jest zle. Jesli jednak zapyta sie o 'pakt polnocnoatlatycki', to
          odpowiedzi pozytywnych jest duzo wiecej. Czyli wniosek jest tak, ze pokutuje
          jeszcze propaganda z czasow ZSRR, kiedy to na wschodzie mieszkaly postepowe i
          milujace pokoj narody, a zachod to byla ostatnia dekadencja. Jesli nawet
          dochodzilo do akcji zbrojnych (Wsch. Niemcy 1953, Wegry 1956, Czechoslowacja
          1968 czy Afganistan 1979-89), to przeciez toczono je w slusznej sprawie..., tzw.
          przeciwdzialanie okrazeniu imperialistow. Czy Amerykanie toczyli akcje zbrojne
          przeciwko panstwo NATO, tak jak Rosja przeciwko panstwom Ukladu Warszawskiego?
          Na tym wlasnie polegala roznica pomiedzy NATO i UW, ten drogi na szczescie juz
          swietej pamieci.
          Putin, gdyby mogl powolac pakt wojskowy z Rosja w srodku, juz na pewno by to
          zrobil (chciec to on na pewno chce, ale nie moze, biedak...). Wobec czego
          spotyka sie z wielkimi tego swiata, bije piane z nimi i udaje, ze Rosja
          wspoldecyduje o losach tego swiata. Obecnym problemem Rosji jest, nie terroryzm
          islamski (USA, Wlk. Brytania, Francja, Hiszpania tez to maja), a przede
          wszystkim fakt, ze nie posiada ona hitu eksportowego - kiedys byly telewizory
          Elektron, pralki Wiatka, samochody Lada, a teraz co jest? Bo oprocz surowcow -
          80% eksportu, wg danych rosyjskich oczywiscie, nic nie ma. Troche broni -
          rakiety, samoloty, ale kto kupuje ta bron? Izolowany Iran, Tajlandia, Afryka...
          Rozmawiajac z Ukraincami, odnosze wrazenie, ze slowa 'Europa', Zachod to plusy -
          a Wschod i Rosja minusy (pewnien Ukrainiec nazwal Rosje wrecz krajem feudalnym).
          Wiadomo, ze czesc osob mysli czysto materialnie, i Ukraina nigdy nie bedzie
          zintegrowana z Zachodem, tak jak np. Polska. Ale Ukraincy nie sa juz tacy sami
          jak np. 15 lat temu - troche swiata zobaczyli, wiedza jak urzadzone sa inne
          kraje, nie dadza sobie wciskac ciemnoty jak za czasow sowieckich. Zwroccie
          uwage, ze teraz Putin jakos nie spotyka sie tak czesto z Janukowyczem, jak pod
          koniec 2004r. choc pewnie ten ostatni wygra wybory w marcu. Prawdopodobnie
          Janukowycz tez bedzie szedl do Europy, nie inaczej niz Juszczeko, ale bedzie to
          proces wolniejszy. Czynnikiem swiadczacym o europeizacji Ukrainy jest fakt, ze
          wladza staje sie tam coraz bardziej 'rozmyta', tj. w procesie rzadzenia krajem
          bierze udzial wiele osob, a nie ze wszystko kreci sie wokol jakiegos bat'ki,
          cara, chana, lub innego kacyka. Ten system ('rozmyty', czyli po prostu
          demokratyczny) jest rowniez odporny na manipulacje z zewnatrz, bo latwiej jest
          uzaleznic od siebie jednego czlowieka, niz przekonac do sobie spoleczenstwo
          obcego panstwa. Mowa jest o Ukrainie pod koniec 2004 r. i zabiegach Putina, aby
          tej calej 'zachodniej zarazie' na Ukrainie ukrecic leb.
          Teraz Wolodia nie wie, na kogo na Ukrainie postawic przed wyborami - i to jest
          najwiekszy problem Moskwy.
          • efg trafne wnioski 09.12.05, 18:37
            ale ruscy ciagle trabia ze ta rewolucja niczego nie dała. Nie dała
            MATREIALNIE,bo dac nie mogła, dała wiele MENTALNIE. I mysle ze część Ukraińców
            to rozumie.
    • wasylzly Re: Ukraina: przez NATO do Europy 08.12.05, 20:40
      nalezy zyczyc Ukraincom wszystkiego najlepszego na nowej drodze zycia, tylko czy ona taka nowa? Cala afera iracka i jej pochodne jak obozy koncentarcyjne w Polsce, a w szczegolnosci przebieg wuzyty pani Rice w Europie, wskazuja ze dzsiaj jest bardzo trudno znalezc wspolny jezyk bylych sojusznikow zjednoczonych na niby w NATO. Czyz ta organizacja moze zapewnic Panstwom kaiekolwiek bezpieczenstwo? Tak, ale na wypadek wojny konwencjonalnej, ale nigdy wojny terrorystycznej. Nie uchronila Londynu, Madrytu, nie uchroni Kijowy i Warszawy. NATO jest bardziej juz organizacja polityczna, niz wojskowa, a ta po przewodnictwem USA, cierpi na utrate zaufania, jak cala obecna polityka USA. Potwierdzila to wizyta pani Rice w Europie, nie przypominam sobie, zeby kiedys tak wysoki przedstawiciel rzadu amerykanskiego, byl ZMUSZONY przez tzw sojusznikow, do przyznania sie do bledow, odnosnie akcji amerykanskich sluzb wywiadowczych, a historycznym ewenementem jest to, ze w ogole postawilo sie otwarcie pod znakiem zapytania zaufania do tych sluzb i polityki USA w tym zakresie. Bardzo mi zal pani Rice, przed tym jobem podalo juz wielu jej poprzednikow, bardzo ciezko sie rozmawia z rowscieczonymi Europejczkami, ktorych tylko dobre maniery powstrzymuja od powiedzenia prosto w oczy: "Jestescie z ta polityka skonczeni, kompromitujecie siebie i wszystkie demokratyczne wartosci tego swiata, przez was, kopiemy sobie wlasny grob."
    • justyn3 można się dobrze ubawić 09.12.05, 11:30
      czytając takie teksty "To model, w którym prawa człowieka, wolność słowa i
      odpowiedzialność polityków przed wyborcami nie są pustymi słowami. Pod tym
      względem kraje członkowskie NATO są całkowitym przeciwieństwem tego, co narasta
      dziś na coraz większym obszarze dawnego ZSRR z samą Rosją włącznie. "

      My codziennie doświadczamy tej "odpowiedzialności" naszych polityków przed
      wyborcami, oraz to jak się z nami liczą. Jedym słowem nawet w PRL tak dobrze się
      nie powodziło medialnym kłamczuchom jak w Trzeciej RP.
    • vaz Przez zoladek do serca 09.12.05, 15:09

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka