Dodaj do ulubionych

Polska homoliteracka

16.12.05, 18:17
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • stagaz Re: Polska zooliteracka.... 16.12.05, 18:33
      ...pedoliteracka, co z nimi, kto za nimi się ujmie, pytam Kingę, patronkę
      wszelkich dewiacji. Kto będzie orędownikiem kochających zwierzątka,
      dzieciątka,itp, ha ? Co na to amnesty, grinpisy, hrw i inne takie ?
      • janstrak WC właściwym miejscem dla pseudokultury 16.12.05, 19:19
        Kultura, literatura, sztuka... Co z tym wszystkim wspólnego mają obsesyjnie
        ideologiczne bździny lewackich oszołomów - różnych "gejów" i im podobnych? To
        antyludzka kontrkultura i jej miejsce właśnie w szalecie, dokładnie w muszli
        klozetowej. Tam umieszczam "dzieła" takie jak "Lubiewo".
        Nie interesuje mnie z kim sypia pisarz, malarz czy muzyk. Wisi mi to czy z babą
        czy z chłopem. Nie chcę jednak czytać zboczonych opowieści o wtykaniu członka w
        odbyt i pederastycznych obsesjach a do tego sprowadza się cała tzw. "kultura
        gejowska".
        • aduial Re: WC właściwym miejscem dla pseudokultury 18.12.05, 20:02
          zatem zrób to co można zrobić gdy coś Cie nie interesuje (jak mnie np.
          literatura romantyczna czy fantastyczna) - nie czytaj po prostu, nikt nie zmusza.
          Poza tym seks analny w zestawie mężczyzna/kobieta nie budzi aż takich kontrowersji

          Podwójna moralność?
          • tomcat21 Homosie taranem światowej rewolucji ;P 19.12.05, 10:17
            Jak widać popłuczyny po komunistach nadal nie zaprzestają usiłowania przebudowy
            tradycyjnego społeczeństwa opartego o chrześcijański system wartości w
            kulturowo-mentalną papkę bez więzi międzyludzkich, za to z wszechwładnym
            państwem trzymającym za łeb i genitalia osamotnionego, ogłupiałego obywatela.
            Więzy narodowe trzeba zniszczyć - to już wiadomo. Kto mówi o interesie
            narodowym, ten faszysta. Najlepiej nawrzucać imigrantów, a rdzennym mieszkańcom
            ograniczyć prawa. Więzi religijne? Ależ religia to przesądy, nietolerancja,
            ciemnogród. O ileż lepsze są horoskopy w gazetach, wróżki w audiotele czy tarot.
            No i rodzina. Też przeżytek. Związek partnerski gejów to dopiero nowoczesność.
            Jak do tego dorzucimy aborcję i eutanazję (bo utrzymanie ciężko chorego pacjenta
            zbyt wiele kosztuje ubezpieczalnię) i wolność poglądów w stylu politycznej
            poprawności to mamy Nowy Wspaniały Świat - doskonale znany z "Roku 1984" Orwella.
            Świat bez rodziny, bez przyjaciół, bez ludzi wyznających te same wartości, za
            to z państwem totalnie kontrolującym wszystkie dziedziny życia i mającym pełnię
            władzy nad obywatelem, ludzie nieufni sobie i walczący między sobą o przetrwanie
            - taki świat gotują nam lewacy, politycznie poprawni idioci i ich wszyscy
            poplecznicy.
            Radzę pamiętać o tym, jaką krwawą łaźnię zgotowały wszystkie reżimy chcące
            uszczęśliwać ludzkość pod wzniosłymi hasłami postępu, równości, braterstwa etc.
            (rewolucja francuska, ZSRR).
        • tarura By pokazać, że homoseksualisci są jak wszyscy 19.12.05, 02:40
          potrzeba by Syzyfa, bo ONI sa przeciez tacy "inni"

          wiec nie bierzcie sie za to, ludkowie
        • kazek1122 Re: WC właściwym miejscem dla pseudokultury 19.12.05, 15:48
          gratuluję znakomitej znajomości kultury gejowskiej
    • janul1 [...] 16.12.05, 19:14
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • pantera01 Re: Polska homoliteracka 16.12.05, 19:17
      Hurra, dobra wiadomosc ze p.Izabela Filipiak wyemigrowala z Polski. Zapewne
      uszczesliwia swoja osoba i "tworczoscia" jakis inny "oswiecony" kraj. Zycze
      powodzenia! O ile wiem, muzulmanie jakos slabo toleruja mniejszosci wszelkiego
      typu, a gejow to chyba juz calkiem nie, wiec mam nadzieje ze p. Izabela najpierw
      rozeznala czy nowy kraj nie bedzie muzulmanskim za nastepnych 10 lat.
      • koloratura1 Niech Żyje Wielki Kołtun! 16.12.05, 19:28
        Nasz wzór - kultura islamska (muzułmanów)!

        • semafor.semafor Coming Out of the Closet 16.12.05, 21:51
          Ujawnienie własnej orientacji homoseksualnej (ang. "coming out of the closet")
          nie oznacza broń Boże "wychodzenia z klozetu"... "Closet" to po
          angielsku "schowek".

          Nie wątpię, że wie o tym p. Dunin, ale chyba warto zaznaczyć, że używa się
          ironicznego tłumaczenia tego zwrotu, żeby nie mącić w głowach osobom nie
          znającym angielskiego.
          • rsrh Dokładniej semafor - closet ma następujące 18.12.05, 18:03
            znaczenia:
            -gabinet
            -klozet
            -schowek
            -szafka
            Produkcyjniaki pani Dunin mąca w głowach jedynie nieznacznemu odsetkowi jej
            czytelników.Po kilku jej art.wiadomo jakie spełnia zadanie !!
        • davidmors [...] 18.12.05, 20:42
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • marianna_777 Re: Niech Żyje Wielki Kołtun! - Najlepszy sposob.. 19.12.05, 00:52
          na koltun - to wyciac do golej skory

          co ma odrosnac, to odrosnie

          a co nie ma, to nie odrosnie

          i sprawa zalatwiona ;-)
      • minusz Re: Polska homoliteracka 19.12.05, 00:56
        caly swiat jest glupi, tylko jakas tam polsko-katolicka pantera01 wszystko najlepiej zrozumiala :-)
        • pantera01 Re: Polska homoliteracka 19.12.05, 07:43
          caly swiat jest glupi, tylko jakis tam lesbijsko-gejowski minusz wszystko najl
          > epiej zrozumial :-)
    • bloczek4 Monotematyczność Dunin jest trochę nudnawa 16.12.05, 22:05
      Za jedno ją podziwiam: jak mozna z kilku zaledwie powtarzanych w kółko tych
      samych frazesów napisać tyle publikacji? Mistrzostwo świata!
      • tarura Re: Monomatematyczność Dunin jest nudnawa 19.12.05, 03:01
        bloczek4 napisał:

        > Za jedno ją podziwiam: jak mozna z kilku zaledwie powtarzanych w kółko tych
        > samych frazesów napisać tyle publikacji? Mistrzostwo świata!

        jeden temat - jedno dno
    • cziriklo Bardzo ciekawa uwaga pada na koncu, kiedy pisze 17.12.05, 00:59
      Pani, ze "brakuje w Polsce literatury, w której orientacja bohatera jest bez
      znaczenia. Brakuje postaci geja lub lesbijki postrzeganych indywidualnie, a nie
      ze względu na "rolę homoseksualisty".
      Prosze jednak zauwazyc, ze bardzo podobnie mozna byloby powiedziec o postaci
      Zyda w polskiej literaturze. Zyd wystepuje tylko jako "przedstawiciel
      wszystkich Zydow", albo z kolei jako "chociaz Zyd, to jednak Polak" (Jankiel,
      za przeproszeniem) Natomiast brakuje podstaci Zyda, ktory jest Zydem
      mimochodem: and by the way on/ona jest Zydem.
      Wracajac zas do homoseksulaistow, to ja byl zaczal od czegos innego - zanim
      powstanie (narodzi sie) literaura taka o jaka Pani chodzi. Niech wiec np
      jakies pismo poswiecona , no, chocby wnetrzom, pokaze mieszkanie pary
      homoseksualnej, nie ukrywajac, ze w trym domu mieszka dwoch panow lub dwie
      panie. Niech w reportazu znad morza pokazana bedzie para kobiet wychowujaca
      wspolnie dziecko. Niech we wspomnieniu posmiertnym wybitnego artysty znajdzie
      sie wzmianka o jego wieloletnim partnerze. Wtedy morze z czasem i w literaturze
      zaczna sie pojawiac postacie homoseksualne postrzgane indywidualnie, a nie kak
      klass.
      • osiolekporfirion A doktor Judym?! Hę? Na?! 17.12.05, 23:29
        >Natomiast brakuje podstaci Zyda, ktory jest Zydem
        mimochodem<
        A pani Dunin też nie poszukała dobrze, mimo nosa wyostrzonego w temacie. W
        końcu i Amerykanie potrzebowali długiego czasu, żeby odkryć że Whitman pisał
        swoje miłosne liryki do faceta. I-haa-aa-a!
        • aduial Re: A doktor Judym?! Hę? Na?! 18.12.05, 20:07
          Szuman, nie Judym :)

          "Lalka", nie "Ludzie bezdomni"

          :)
    • imponderabilium Słuszna końcowa uwaga 17.12.05, 16:08
      Rzeczywiście jeśli liczni, przytoczeni w tekście twórcy, mają ambicję być czymś
      więcej, niż li tylko wykwitem chwilowej literackiej gejowskiej mody, bohaterem
      swej twórczości uczynić muszą nie orientację seksualną, a osobę, której
      orientacja jest jedną z cech. W moim odczuciu hetero- czy homoseksualizm jako
      czynnik konstytuujący świat bohatera jest niewystarczającą przesłanką, by
      tworzyć wartościową sztukę.
      • osiolekporfirion Jest to prezdie wsjem bardzo zła literatura 17.12.05, 23:33
        Jedyne, co skłoniło jej wydawców do inwestycji do ochota na maleńki skandalik i
        przeświadczenie, że kupi te książki paru chłopców o spoconych łapkach, paru
        księży przestraszonych, czy ich Grzesiu Musiał nie opisał i parę matron, żeby
        się gorszyć. Ale o walorach artystycznych pani Dunin woli litościwie
        zmilczeć....I-haa-aa-a!
    • aaron_agorenstein Ja mam taki nieoczywisty 17.12.05, 17:34
      i nieobejmujący pełnego spektrum zachowań obyczaj, żeby nie kraść. Czy bardzo
      powinienem się wstydzić swego zacofania? I co można na to poradzić?
    • sz.debski Re: Polska homoliteracka 18.12.05, 16:07
      a Oscar Wilde to jest lit. gejowska? myślę, że ww. mógłby mieć coś przeciwko
      temu, aby zaliczać go do takowej, zamiast do dorobku ogólnoludzkiego...
    • na_und Re: Polska homoliteracka 18.12.05, 16:35
      Nie wiem, czy "w porzadku" wobec literatury, jej autora albo czytelnika jest
      mierzenie jej wartosci artystycznych poziomem swego zbulwersowania czy innymi
      negatywnymi reakcjami. W interakcji dzielo/czytelnik powstalo nowe dzielo;
      ciekawe co lepsze: taka sobie przyczyna czy koltunski skutek:-p
    • zdanka1 Kilka dośc istotnych kwestii 18.12.05, 16:46
      1) Literatura rządzi się innymi prawami niż socjologia i warto o tym pamiętać...

      2) Jakoś tak mam, że wszystko na to wystapienie krzyczy we mnie "NIE", może
      oprócz fragmentów o Warkockim :) i Komornickiej przetransponowanej pzrez "Księgę
      em" Filipiak...Bo tak się składa, że literatura polska ma sporo
      homoerotycznych smaczków - od Uniłowskiego , przez Witkacego na Witkowskim
      kończąc, tylko...jest taka sprawa, że homoerotyzujące opowiadania
      Andzrejewskiego, Iwaszkiewicza, czy Witkacego są bardzo dobrą literaturą i
      oprócz tego mówia o homoseksualizmie, a Witkowski mówi o homoseksualizmie i to
      jedyne, co ta proza robi...bo nie potrafi nic innego, nie ma w niej zaplecza,
      nie ma obudowy, a nie każdy jest Genetem, zeby udzwignąc ksiązke na samym
      homoseksualizmie. I Witkowski nie daje rady kompletnie...I mam takie wredne,
      satysfakcjonujace przekonanie, że to co rożni "tamtych" piszących
      ohomoseksualizmie od "współczesnych" to POZIOM. I już...Ale to zabawne swoją
      drogą, że pierwszą antologię polkiej literatury homoseksualnej wydał Joehling,
      a pierszą analize Ritz:)))))))))))
      • kocia_noga Re: Kilka dośc istotnych kwestii 18.12.05, 18:25
        zdanka1 napisała:

        > 1) Literatura rządzi się innymi prawami niż socjologia i warto o tym
        pamiętać..
        > .


        No więc K.D nie zajmuje sie poziomem literackim , tylko bardziej socjologią.

        >
        > 2) Jakoś tak mam, że wszystko na to wystapienie krzyczy we mnie "NIE", może
        > oprócz fragmentów o Warkockim :) i Komornickiej przetransponowanej
        pzrez "Księg
        > ę
        > em" Filipiak...Bo tak się składa, że literatura polska ma sporo
        > homoerotycznych smaczków - od Uniłowskiego , przez Witkacego na Witkowskim
        > kończąc, tylko...jest taka sprawa, że homoerotyzujące opowiadania
        > Andzrejewskiego, Iwaszkiewicza, czy Witkacego są bardzo dobrą literaturą i
        > oprócz tego mówia o homoseksualizmie,

        No własnie mieszczą się w tym , omawianym typie literatury początków i srodka
        XX wieku .Może tylko Witkacy jest bardziej dosadny i pozbawiony lęku ( 622
        upadki ).



        a Witkowski mówi o homoseksualizmie i to
        > jedyne, co ta proza robi...bo nie potrafi nic innego, nie ma w niej zaplecza,
        > nie ma obudowy, a nie każdy jest Genetem, zeby udzwignąc ksiązke na samym
        > homoseksualizmie. I Witkowski nie daje rady kompletnie...


        Nie szkodzi .Te książki prawdopodobnie nie wejda do jakeigos kanonu wielkiej
        literatury , ale sa ważne z przyczyn socjologicznych - wskazują pewne procesy i
        odpowiadają na potrzeby .



        I mam takie wredne,
        > satysfakcjonujace przekonanie, że to co rożni "tamtych" piszących
        > ohomoseksualizmie od "współczesnych" to POZIOM.



        A tego nie rozumiem.Co cię satysfakcjonuje ? Dlaczego ?


        I już...Ale to zabawne swoją
        > drogą, że pierwszą antologię polkiej literatury homoseksualnej wydał
        Joehling,
        > a pierszą analize Ritz:)))))))))))


        Niestety , nie czuję blusa.
        • zdanka1 Re: Kilka dośc istotnych kwestii 18.12.05, 19:11
          >No więc K.D nie zajmuje sie poziomem literackim , tylko bardziej socjologią.

          No włąsnie, a nie można zajmowac się socjologia na podstawie literatury, gdyż
          działanie to z góry bedzie przekłamaniem. Literatura hiperbolizuje,
          metaforyzuje, ma drugie dno itp i wszystko to nie przedstawia mimetycznie
          rzeczywistosci. Słowem, nie mozna mówić na podstawie beletrystyki o sytuacji
          całej grupy homoseksualistów w Polsce.

          > No własnie mieszczą się w tym , omawianym typie literatury początków i srodka
          > XX wieku .Może tylko Witkacy jest bardziej dosadny i pozbawiony lęku ( 622
          > upadki )...

          Wystarczy wziąc do ręki "Pisma "Szymanowskiego zeby znależć jedna z
          najśmielszych , rozerotyzowanych pochwał homoseksualizmu w literaturze polskiej
          - na długo przed II Światową...także ja się po prostu nie zgadzam z takim
          ujeciem tematu, jak to, że teraz oto mamy wolnośc i możemy pisać o
          homoseksualizmie jak chcemy. Moze i możemy, tylko, że wyniki są załosne, bo to
          jest kiepskie literacko po prostu...A od literatury wymagam dobrego poziomu, bo
          socjologicznie moge sobie poczytać na ten temat kilka rozpraw.

          uż...Ale to zabawne swoją
          > > drogą, że pierwszą antologię polkiej literatury homoseksualnej wydał
          > Joehling,
          > > a pierszą analize Ritz:)))))))))))
          >
          >
          > Niestety , nie czuję blusa.
          >
          >
          Prosze bardzo . Joehling to Niemiec , Ritz - Szwajcar - obaj są pierwszymi
          piszącymi o tych zjawiskach w literaturze polskiej...Czy to nie zabawne, że
          Polacy nie zauwazyli homoseksualizmu w swojej literaturze?:))))))))
    • duchczasow Re: Polska homoliteracka 18.12.05, 16:47
      Ale burdel biograficzno-genealogiczny. ("burdel" to chyba lepiej niż "bałagan"
      albo "stek bredni" przy takim odważnym obyczajowo temacie?)
      "homoliteracka" - bo o homoseksualistach, czy dlatego że tworzą ją homoseksualiści?
      Jeśli to pierwsze, to co mnie obchodzą wyznania autorów? Dlaczego świat utworu
      ma mi nie wystarczyć do zakwalifikowania? Jeżeli drugie, no to widzę już
      przyszłe tomy z rozdziałami:"homoliteratura", "heteroliteratura", "literatura
      przedinicjacyjna", "biliteratura" - o czymś zapominam?

      A jak gej pisze o związkach hetero, to jaka to literatura?

      Juz Boy wiedział, że gdy pokopać Narcyzie w biografii, to publika się
      zainteresuje i uważał to za środek do celu,ale nie za cel.
      A "Rudolf" jest nudny jak diabli i cienki, zarówno dosłownie,jak i w przenośni,
      dlatego w latach 80, bez nachalnej reklamy, wyszedł i sobie poszedł.

      Jeżeli autor ma mi wyłącznie sprzedawać swoje traumy biograficzne, to interesuje
      mnie to równie mało jak poradniki gotowania, które pewien procent czytelników
      uwielbia, ale podziału literatury na prokucharską i antykucharską nikt nie
      zaproponuje. I proszę nie mówić, że heteropisarze też sprzedawali traumy
      heteromiłości; obiektywny rozkład procentowy ich doświadczenia automatycznie je
      uniwersalizował do tych, no, 90% populacji.
    • krzysio28 Re: Polska homoliteracka 18.12.05, 17:53
      "Miłośnikom wszelkich klasyfikacji i szufladek pozostawiam zadanie precyzyjnego
      zdefiniowania, czym jest owa literatura. O ile pamiętam, również przy okazji
      debat nad literaturą kobiecą nie udało się stworzyć zadowalającej wszystkich
      definicji."

      ty Kinga, cos ci chyba wali.... co ma piernik do wiatraka... literatura kobieca
      jest literatura kobieca a literatural lesbijska jest takze literatura kobieca...
      wiec o co ci kurde chodzi... chcesz sie bzykac czy nie????

      "Należy zatem uznać, że pojawienie się takiego określenia jest przede wszystkim
      oznaką rosnącej legitymizacji, "uważnienia" problemu w dyskursie publicznym i
      politycznym, oraz pojawienia się grupy, ...."

      o dziwo... a moze juz byla... tylko ty chcesz zeby ona sie pojawiala... to each
      their own, to primo... a secundo Kinguniu legitymizacji... to to juz nie wiem o
      co ci chodzi... przeciez wolno geyom od dluzszego czasu w Polsce wiele wiec...

      ...która z owym emancypacyjnym procesem się utożsamia."

      hahaha, ameryke odkrylas???


      "Grupa taka wraz z artykulacją swoich postulatów stwarza atmosferę, która
      sprzyja nie tylko ekspozycji pewnych wątków w literaturze, ale także
      rewindykacji, ponownym odczytaniom, reinterpretacji i renegocjacji tradycji
      literackiej. Często towarzyszy temu ujawnienie czy też wzięcie pod uwagę
      orientacji seksualnej autora. "

      no tak jeszcze rozdamy na nowo noble, bo biorac pod uwage to gdyby ten tego, a
      tamta tego no i ja jeszcze tego... no nie przeszkadzali... wogole to sie otwarli
      na swiat... to od razu bysmy, bijac sie w piers, uswiadomili sobie ze wiekszosc
      tej prawdziwie wartosciowej tworczosci pochodzi od wlasnie gejow... no bo
      prawdziwa tworczosc rodzi sie w bulu... a wszystko co ci biedni ludzie musili
      przejsc.... co nie Kinga... wogole to mam nadzieje Kingo i bando, ze wiecie ze w
      Polsce wam takie numery jak na zachdzie nie wyjda... wiec nie zawracajcie sobie,
      a szczegolnie nam dupy
    • smokpz Jestem gejem ale jak czytam wypiek p.Dunin 18.12.05, 18:22
      robi się niedobrze.Ja wiem, że idolem gejów w Polsce nie są ci, którzy piszą o
      nich z sensem ale ci którzy piszą o nich cokolwiek pozytywnego. Ja wiem, że są
      dziennikarze (i dziennikarki) którzy odczuwają wewnętrzną potrzebę napisania
      czegoś 'trendy', teraz padło na gejów, tym razem w kontekście Andrzejewskiego i
      reszty :-). Tymczasem sprawa ma się tak; po literaturę 'homoerotyczną' sięgają
      ci najbardziej otwarci i uświadomieni a drugiej strony czas toalet dawno się
      skończył,tu nie ma żadnego półświadka! Gdy to piszę na czateria.pl w pokoju gay
      siedzi 900 osób i jest to drugi po randkach pokój.Ludzie rozmawiają, wysyłają
      sobie zdjęcia, robią się w balona i im to pasuje :). Problem jest za to z tymi,
      którzy faktycznie mają problem ze swoją seksualnością, może nawet nie do końca
      są świadomi co się z nimi dzieje. Ale ci artykułu p.Dunin nawet nie
      przeczytają; albo się boją albo nie wiedzą że to o nich. Generalnie jednak
      niewielu ludzi, w tym pewnie gejów też, obchodzą pseudointelektualne i
      grafomańskie smutki w stylu 'liberalna toaleta'. Ich obchodzą własne sprawy,
      własny sex i jeśli mają z tym problem, to również własna orientacja. Jutro
      poniedziałek, budzik już nastawiony? Pozdrówki!
      • mamflaka Zgadzam się, my pedały nie mamy dobrze w tym 18.12.05, 18:23
        kraju
      • kocia_noga Re: Jestem gejem ale jak czytam wypiek p.Dunin 18.12.05, 18:35
        smokpz napisał:

        Gdy to piszę na czateria.pl w pokoju gay
        >
        > siedzi 900 osób i jest to drugi po randkach pokój.Ludzie rozmawiają, wysyłają
        > sobie zdjęcia, robią się w balona i im to pasuje :).

        To nie jest świat literatury , a K.D pisze o literaturze , o tym co się
        oficjalnie w ksiązkach pisze. To dwa różne światy.


        Problem jest za to z tymi,
        >
        > którzy faktycznie mają problem ze swoją seksualnością, może nawet nie do
        końca
        > są świadomi co się z nimi dzieje. Ale ci artykułu p.Dunin nawet nie
        > przeczytają;

        A co ma piernik do wiatraka? Oni powinni raczej pójśc do psychologa,
        seksuologa, księdza czy innego magika od zachowań .Artykuł jest o
        literaturze.Czytaj ze zrozumieniem.
        Inna sprawa - przyznaj się otwarcie publicznie ,że chodzisz na czat dla gejów.
        Nawet tu , na forum.Zostaniesz natychmiast obrzygany przez dyżurnych czystych
        rasowo , i wielu ich będzie.


        albo się boją albo nie wiedzą że to o nich. Generalnie jednak
        > niewielu ludzi, w tym pewnie gejów też, obchodzą pseudointelektualne i
        > grafomańskie smutki w stylu 'liberalna toaleta'.

        No własnie , to nie to , co myslisz.To temat który cię nie interesuje , ale ty
        masz pretensję do K.D że napisała cos innego niż myslałeś.:))))
        • smokpz Tak,tak,tak,tak, tylko czemu ten artykuł ukazuje 18.12.05, 18:55
          się w czasie i miejscu kiedy i gdzie może się ukazać? Obawiam się że p.Dunin
          eksploatuje kolejne złoża, po aborcji i feminizmie itd. Teraz takich artykułów
          ukazują się setki, ten jest akurat o literaturze. Tak się składa że jak miałem
          18lat i odkryłem że jestem gejem to też przeczytałem Andrzejewskiego,
          Ginsberga, Isherwooda i paru innych. Było to 12 lat temu. P.Dunin zrobila to
          chyba w casie ostatnich dwu tygodni. Wybacz, gdy ktoś zapodaje w stylu 'jest to
          szalet coraz większy, lepiej wyposażony i bardziej liberalny' to mam wrażenie
          że się zbytnio rozegzaltował albo modli się o natchnienie.
    • lol76 Kinga... 18.12.05, 18:30
      Mam 29 lat, jestem totalnie hetero, mieszkam od wielu lat za granica. Znam
      wielu gayow, jeden z nich jest moim bliskim przyjacielem. Mialem dosyc
      konserwatywne podejscie do tego tematu (jakkolwiek nigdy nie staralem sie
      zwalczac homoseksualizmu w zaden sposob!) przed tym jak wyjechalem z tego
      ciemnogrodu - Polski. Nie bede sie tutaj popisywal i obwieszczal ze wyjazd
      zmeinil kompetnie moj swiatopoglad w stosunku do wielu spraw obyczajowych
      szczegolnie homoseksualizmu na jeszcze bardzoej wyrozumialy.
      Podoba mi sie ze zaczyna sie w Polsce mowic na ten temat nie w swietle choroby
      ktora mozna leczyc a w sposob normalny i otwraty. Nie wydaje mnie sie jednak
      zeby jeden duren z drugim zrozumieli o co tutaj chodzi bowiem to towarzystwo z
      jakim mamy do czynienia w Poslce jest dosyc oszolomione i wychowane w taki a
      nie inny sposob. Zastanawia mnie tez czy jest sens edukacji bowiem widze ze ten
      temat rozjusza tylko chamsto... zobazc co sie dzieje gdy w tytule artykulu w
      wyborczej umieszony jest 'gay' albo 'lesbijka'... zaraz pokazuje sie 500
      komentarzy - glownie negatywnych... Ci ludzie nie rozumieja nawet co do nich
      mowi Lew Starowicz twierdzac ze to nie choroba, lub Safjan z Trybunalu Konst.
      ktory twierdzi ze gaye i lesbijki maja jak najbardzie prawo do manifestowania
      swoich pogladow.. a wydawaloby sie ze internacuci jakies tam wykszatalcenie
      posiedli... hmmm... konkludujac - najwazniejsze jest to ci babcia mama i tato
      powiedzieli, klapki na oczach... 'pedaly do gazu'. Taka to smutna parwda o
      polskim prostactwie.
      Pozdrwienia dla wszystkich, ktorzy nie mysla ze homo to choroba.
      • kocia_noga Re: Kinga... 18.12.05, 18:38
        lol76 napisał:

        > temat rozjusza tylko chamsto... zobazc co sie dzieje gdy w tytule artykulu w
        > wyborczej umieszony jest 'gay' albo 'lesbijka'... zaraz pokazuje sie 500
        > komentarzy - glownie negatywnych...


        Zwróciłes moją uwagę na to rozjuszone chamstwo.To fakt. ale co to oznacza? Moim
        zdaniem to rozpaczliwy atak przegranego.
      • smokpz To co piszesz w Polsce już wszyscy wiedzą, jedyny 18.12.05, 18:45
        problem jest taki, że ci co akceptują gejów to: geje (ale akceptują tylko
        przystojnych spośród siebie:), ludzie, którzy czują że w sumie można by ich
        akceptować bo nikogo nie gryzą i ci co tak nie czują ale chcą być 'trendy' :).
        A ci co nie akceptują, dalej nie akceptują i nie będą akceptować. Dlaczego? Bo
        nie. A maili i listów i wypowiedzi w stylu 'te wstrętne moherowe berety', 'oto
        Polska właśnie, jak tu żyć?', 'ja znam geja i jest wspaniały' są miliony. Tylko
        one nikogo już nie przekonują. Podział na pro i anty się dokonał, mamy stan
        ustalony.Jedna wielka nuda. I jeszcze coś; błędnie zakładasz że 'internauci' są
        wykształceni i tolerancyjni. Internet jest już na tyle powszechny, że coraz
        częściej jest to dość reprezentatywna grupa społeczeństwa. Nawet na czatach dla
        gejów siedzą geje-inteligenci i geje-buraki. A więc internet nie jest już
        wyróżnikiem...
      • kochajacyinaczej Dziękuję Ci w imieniu wszystkich, którzy czują 18.12.05, 19:47
        się wyalienowani i wykluczeni ze społeczeństwa polskiego. Dałaś głos ważny i
        gromki zarazem, słyszalny w najdalszych zakątkach tego zapyziałego kraiku.
    • talking_head Re: Pani Kinga podniecona 18.12.05, 18:32
      Pani Kinga pisze, że powieść o pedalskiej miłości
      jakiegoś Rudolfa ją podnieciła. Co do mnie, sama myśl
      o tym wywołuje odruchy wymiotne.
      Wyrazy współczucia, Pani Kingo.
    • mcgoo Re: Polska homoliteracka 18.12.05, 18:48
      "Ksiega dzungli" to comin out pewnej "tajemnicy" - milosci niewypowiedzianej
      ukrytej w splotach lian - Rudyard Kipling lekko muska niewypowiedziane sekrety
      pozadania ludzkiego i malpiego.
      "Harley moj" - grupa Dzem - jako pierwsi w Polsce delikatnie podrozuja w swiat
      motosexualizmu..
      • smokpz :-), dobrze powiedziane 18.12.05, 19:08
        .
    • gilbertt już za pare lat zapanuje Pedokracja 18.12.05, 19:18
      pedokracja ! ! !
      • aduial Re: już za pare lat zapanuje Pedokracja 18.12.05, 20:33
        czytając takie posty myślę o rasie aryjskiej. Przesadzam, ale czasem nóz się w
        kieszeni otwiera

        inne kracje możliwe (tu też radykalność i absurd - zamierzone)
        lesbokracja
        zookracja
        nekrokracja
        pisokracja
        kaczkokracja
        rydzokracja
        żydokracja
        masonokracja
        cyklistokracja
        • gilbertt W trosce o bezpieczeństwo 18.12.05, 21:27
          aduial napisał:

          > czytając takie posty myślę o rasie aryjskiej. Przesadzam, ale czasem nóz się w
          > kieszeni otwiera
          >
          > inne kracje możliwe (tu też radykalność i absurd - zamierzone)
          > lesbokracja
          > zookracja
          > nekrokracja
          > pisokracja
          > kaczkokracja
          > rydzokracja
          > żydokracja
          > masonokracja
          > cyklistokracja


          Życzę Ci, abyś przy czytaniu moich postów nie pokaleczył się scyzorykiem –
          najlepiej go wyjmij , albo w ustawieniach użyj opcji, która umożliwia wycięcie
          postów nieprzyjaciół

          Pozdrawiam
    • kochajacyinaczej JA SPRÓBOWAŁEM OPISAĆ SWÓJ GEJOWSKI LOS 18.12.05, 19:43
      Mnie się udało, niech inni spróbują, warto...
      Ukształtowało mnie miasto robotnicze Łódź, z jego kominami, brudnymi ulicami,
      zatęchłymi kamienicami, przepoconymi, cuchnącymi, i niedomytymi szwaczkami co
      rano podążającymi do pracy. Miasto bez przyszłości, smutne, zapomniane przez
      Boga i historię. Rodzina moja miała najmniejszy wpływ na to kim teraz jestem.
      Marzenia szczenięcych myśli rozpłynęły się w codziennej szarości komunizmu.
      Tylko jedno z tych marzeń spełniło się: chciałem być szczęśliwym człowiekiem i
      … jestem. Ojciec mój robotnikiem był. Jak mawiał, komunie zawdzięczał
      dostatnie życie i awans społeczny. We wiosce co to on się urodził, parobczakiem
      był u bogatego chłopa, któren go batem okładał za niegarnięcie się do pracy,
      więc w cholerę rzucił tę robote. Teraz widzę, że mój Ojciec naiwny był, gdy
      mawiał, ze komuna go z ostępów ciemnoty wyzwoliła. Mama moja prostą kobietą
      jest. Rodowitą łodzianką. Z trudem udawało się jej utrzymać dom, wykarmić
      swojego synka. Cudem uratowała się z Zagłady. Niemiecki żandarm wyrwał ją z rąk
      polskiego szmalcownika, który niósł ją do siedziby gestapo licząc na nagrodę.
      Zaniósł do sióstr klarysek i tak przetrwała wojnę. Religijną osobą się stała na
      wskroś. Nie wiem, czy to przez wychowanie sióstr, czy też tak samo z siebie. Z
      ojcem wciąż toczyła sprzeczki na tle religijnym. Ojciec z natury popędliwy był,
      po za tym z fabryki przynosił do domu inny światopogląd, a że silniejszy był od
      mamusi, to nieszczęsna kobieta z sińcami po ulicy chodziła. Wtedy nie było
      programów rządowych w walce z przemocą w rodzinie…, niestety ale tato, muszę
      przyznać, że zachowywał się wprost ordynarnie, a i pacnięcie z robotniczej ręki
      miał nie wąskie. Teraz wiedziałbym jak pomóc matce, a wtedy patrzyłem
      bezsilnie, czując się wykluczony z rodziny. Miałem szczerze dość atmosfery
      terroru, łez, i modlitwy o poprawę ojca. Był niereformowalny. A ja tylko
      chciałem aby mnie przytulił, poszedł do teatru, abyśmy razem na bloku
      rysunkowym kolorowymi kredkami malowali. Pragnąłem miłości, a nie widoku
      patologicznej rodziny komunistyczno-klerykalnej. W domu się nie przelewało,
      raczej biednie było, choć tatko utrzymywał, że nie jest źle, że za Sanacji było
      gorzej. Musicie wiedzieć, że młode pokolenie dotkliwie odczuwało gwałt i ucisk
      ze strony komunistycznych siepaczy. Pamiętam opowiadania wieczorne w nędznym
      pomieszczeniu, przez komunistów nazywanym „mieszkaniem”. Przy lampie, gdy było
      ciemno i tylko ćmy kołatały się do brudnych szyb, a w oddali słychać było szum
      pracujących na drugą zmianę maszyn, odbywało się tajne nauczanie. Mamie
      zawdzięczam te pierwsze śmiałe kroki antysystemowe. Słuchając z rozdziawioną
      buzią słów wykładowców o słusznym gniewie mas studenckich w Marcu 68, o
      więzieniu za przekonania, o milicyjnych „ścieżkach zdrowia” (choć doprawdy do
      tej pory nie wiem co to miało wspólnego ze sportem i rekracją), budziłem się ze
      snu oszustwa. I zapragnąłem być taki jak owi nieustraszeni wojownicy,
      szermierze o wolną Polskę. To zadecydowało, że poszedłem późniejszą swoją
      drogą, że każdy zbiorowy gwałt, o którym słyszałem lub który widziałem, lub w
      którym brałem udział był jakby gwałtem nade mną samym, i wtedy przysiągłem z
      gromadką wiernych innych słuchaczy walczyć ze z tym złem do ostatniego
      tchnienia. W latach 80-tych mama zabierała mnie do kościoła. Nie, nie chodzi o
      msze, bo na tych bywałem regularnie co niedziela. Dary płynęły chojnie z
      Zachodu dla głodującej wówczas Polski, skrępowanej, zduszonej nieludzkim
      reżymem komunistycznym. Chciała coś uszczknąć dla rodziny z wypchanych po
      brzegi kolorowych tirów. Czego tam nie było. I kiełbasa, masło, herbata, mydło,
      a czasem i papier toaletowy się trafił. Tylko octu matka nie brała. Mieliśmy w
      domu pełną szafkę. Niechętnie dawali bo ja już swoje lata miałem, a i matce
      ciężko było nosić na rękach 50 kilogramowego chłopczyka. Trochę głupio
      wyglądało. Mówiła, że dziecko (ja znaczy) ma zespół jakiegoś dałna, ale ja tam
      na muzyce się nie znam. Po wizycie w kościele mieliśmy wspaniałe wyżerki.
      Kiedyś zabrała mnie na spotkanie z jakimś znaczącym księdzem, Rzycimki mu było
      chyba (mogę się mylić, to już tyle lat…). Miał w sobie dziwną siłę, płomień w
      perliście czarnych oczach. Ten wzrok przeszywał niczym dratwa obuwie. Nikt tak
      na mnie nie patrzył do tej pory, było to intrygujące i irytujące zarazem. Gorąc
      wielki przeszył mnie od stóp do głowy. I poczułem, pierwszy raz w życiu kłucie
      w lewym mosznie, taki pulsujący nerwowy tik. Stałem zmieszany i zawstydzony.
      Starałem się opowiedzieć o tym mamie mej, lecz uśmiechnęła się tylko o rzekła:
      głuptasku. A ja stałem się innym człowiekiem. Nie rozumiałem jeszcze przemiany
      jak zaszła wtedy we mnie. Zbyt młody byłem żeby dostrzec, że jest w zachowaniu
      ludzkim inny wymiar, lepszy, doskonalszy. Wraz z przemianami demokratycznymi,
      które niczym tajfun zmiotły ostatnie bastiony totalitaryzmu w Polsce, wraz z
      definitywnym upadkiem komuny rozpadła się moja rodzina.
      • rsrh kochający inaczej- zwłaszcza ta "lewa moszna" 18.12.05, 19:51
        i "kłucie w niej " (pisownia oryginału) jest przekonująca!
    • ogromnejadra KTO UWAŻA, ŻE PANI KINGA JEST ŚLICZNA 18.12.05, 19:54
      niech się wpisze tu. Nie ukrywam, że na jej widok mam chęć uciec od
      homoseksualizmu i rzucić się w wir dewiacyji heteroseksualnych
    • aduial Re: WC właściwym miejscem dla pseudokultury 18.12.05, 20:13
      to jest cecha ludzi że podciągną jakąś ideologię pod cokolwiek co powiesz. Co
      odpowiedziałbyś jak bym powiedział

      a)jestem gejem
      b) jestem normalny

      bez złośliwości, naprawdę mnie to interesuje :)

      PS. pytanie o kochanie jest zbyt prywatne na forum :> jeszcze wyjdzie że jestem
      niedoświadczony :)
      • wacek44 To odpowiadam bez złośliwości 18.12.05, 23:37
        Uważam, że homoseksualizm to albo uwarunkowanie genetyczne, środowiskowe albo
        wynik deprawacji. Środowiskowe - chodzi mi o sposób wychowania. Nie uważam, że
        homoseksualiści z definicji są złymi ludźmi. Uważam, że homoseksualizm jest
        zboczeniem seksualnym i w tym sensie zachowania homoseksualne są nienormalne.
        Normalne są zachowania heteroseksualne z natury rzeczy. Homoseksualista czy
        lesbijka w wielu przypadkach nie ma wpływu na to, że staje się dewiantem
        seksualnym. Stawianie sprawy w ten sposób nie ma nic wspólnego z tolerancją lub
        jej brakiem. Jak powyżej widać rzeczowo wymieniłem przyczyny z jakich ktoś
        staje się dewiantem seksualnym. Jednocześnie ten homoseksualista może bardzo
        dobrze funkcjonować w społeczeństwie jeśli nie próbuje kupować sobie
        chłopczyków, nie ma 500 partnerów (tak, czytałem badania na ten temat; a potem
        zdziwienie, że wzrasta liczba zarażonych HIV). Nie zamierzam potępiać,
        prześladować, dyskryminować takich ludzi a jedynie zamierzam mówić jasno i
        wyraźnie, że tego typu zachowań nie należy propagować poprzez pseudo
        manifestacje, parady itp wystąpienia. Zupełnie chore są pomysły karykaturalnych
        tzw ślubów czy adopcji. Przy okazji adopcji rodzi się pytanie: chodzi wam o
        świeżutki "towar". To moniej kręci ? Dajcie sobie powiedzieć, że właśnie sama
        technika zaspokajania potrzeb seksualnych wśród dewiantów jest dowodem na to,
        że jest to zboczenie. Dobrowolnie i bezpłatnie wyleczono całkiem sporo osób w
        Holandii zatem jest to jakiś rodzaj choroby. Jak jesteś gejem to znasz swoje
        środowisko i wiesz kto w nim jest. Dobrze wiesz, że mam rację.
        • dalecooper Jeszcze jeden mitoman "natury rzeczy"... 19.12.05, 00:44
          "Natura rzeczy" jest takim samym pojęciem jak Bóg - trzeba uwierzyć, żeby
          przyjąć, że istnieje. W rzeczywistości badanej jest jakaś forma rozkładu
          normalnego występowania pewnej cechy. Czy sądzisz, że da się udowodnić w
          jakikolwiek sposób, że homoseksualizm jest innego rodzaju cechą, niż np.
          występowanie bardzo jasnej barwy owłosienia? Do czego się odwołasz? Masz w
          zasadzie cztery możliwości:
          a) do własnych odczuć estetycznych - aby ustanowić je jako źródło normy musisz
          przyjąć, że dysponujesz bezpośrednim intuicyjnym wglądem w obiektywny system
          takich wartości (życzę powodzenia na tej drodze);
          b) do argumentu z reprodukocji - homoseksualiści się nie rozmnażają, a to jest
          nienaturalne, bo wbrew interesowi gatunku; lecz przecież homoseksualiści w
          obrębie gatunku nie stanowią większości, a osobniki heteroseksualne mają
          możliwość spłodzić tyle potomstwa, że zastępowalność pokoleń zostaje zachowana -
          tak się zresztą dotychczas działo;
          c) do argumentu z instynktu macierzyńskiego - homoseksualiści przejawiając
          instynkt macierzyński wskazują sami, że ich orientacja jest nienaturalna,
          ponieważ uniemożliwia im posiadanie dzieci; ale tym, co im faktycznie
          uniemożliwia posiadanie dzieci (np. poprzez adopcję) jest norma prawno-kulturowa
          społeczeństwa, w którym żyją, poza tym lesbijki w dość prosty sposób mogą sobie
          dzieci zapewnić, a tak się składa, że nie wszyscy mężczyźni przejawiają
          skłonności macierzyńskie (poza tym ten argument w dwuznacznym świetle stawia
          osoby żyjące w celibacie);
          d) do nakazu Boga przekazywanego w religii - chyba najrozsądniejsze wyjście, ale
          nieskuteczne w dyskusji z ateistami, czy przedstawicielami religii, których
          tradycja nie zawiera takiego nakazu.
        • marianna_777 Re: To dodam bez złośliwości 19.12.05, 00:49
          W przewazajacej liczbie przypadkow homoseksualizm wyplywa z rozluznienia
          obyczajow, zle pojetej wolnosci i demokracji.

          Wolnosc i demokracja wymaga tolerancji i poszanowania praw. Oznacza to ROWNIEZ
          poszanowanie praw WIEKSZOSCI.

          A wiekszosc ma prawo domagac sie aby parady zboczencow nie odbywaly sie na
          koszt podatnika. W koncu kto placi za utrzymanie policji uzywanej do ochrony
          tych parad?

          To by bylo na tyle w tym temacie - jakby powiedzial Forrest Gump
          • minusz Jesli nie znasz tematu, to sie nie wypowiadaj 19.12.05, 00:54
            • marianna_777 Nie znam tematu - i bardzo dobrze 19.12.05, 00:58
              a tych obznajomionych w temacie tez nie potrzebuje znac.

              Oczywiscie ze mam tolerancje - im dalej tym lepiej toleruje
              • minusz Re: Nie znam tematu - i bardzo dobrze 19.12.05, 01:01
                nie potrzebujesz tez sie wypowiadac. idz spac!
                • marianna_777 Re: Nie znam tematu - i bardzo dobrze 19.12.05, 01:06
                  minusz napisał:

                  > nie potrzebujesz tez sie wypowiadac. idz spac!

                  co potrzebuje a co nie to moja sprawa, nie twoja
                  a jak ide spac, to "z przyjemnoscia"
                  wierz mi, ze jest warto ;D
                • szymon407 [...] 19.12.05, 01:15
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • marianna_777 Re: Nie znam tematu - nic dodac, troche ujac 19.12.05, 01:19
                    np. bluznierstwa, po co zaraz HCWD?
                    przeciez o to im chodzi

                    ja to bym ich wszystkich na przymusowe leczenie - do IraQu

                    szymon407 napisał:

                    > HCWD j....y pedale. Jak Ci mało wolności i tolerancji w tym kraju to
                    > w.........j ale już. Nie chcemy tu takich jak ty!!!
      • marianna_777 Ja osobiscie wole te prawdziwa kulture, ktora jest 19.12.05, 01:12
        np. w jogurcie
        • minusz Re: Ja osobiscie wole te prawdziwa kulture, ktora 19.12.05, 01:16
          no widzisz, czasem udaje ci sie napisac cos ciekawego ;-)
          • marianna_777 Najwyrazniej, :-)) 19.12.05, 01:22
            aliuzji nie ponial

            wasza pudkultura jeszcze nizej od jogurtowej stoi, perwercie
            minusz napisał:

            > no widzisz, czasem udaje ci sie napisac cos ciekawego ;-)
            • minusz Re: Najwyrazniej, :-)) 19.12.05, 01:24
              przestan wyzywac ludzi bo rozgrzeszenia nie dostaniesz i pod plotem cie pochowaja
              • marianna_777 Re: Najwyrazniej wiesz cos o tym, a mimo to :-)) 19.12.05, 01:39
                upierasz sie przy swoim, ale wierz mi, to przejdzie
                tyle ze straconej szansy nie odzyskasz - to se ne vrati

                minusz napisał:

                > przestan wyzywac ludzi bo rozgrzeszenia nie dostaniesz i pod plotem cie
                pochowa
                > ja
        • carlitos35 Kultura wirusów versus kultura bakterii 19.12.05, 11:25
          "kultura"
    • ampolion Re: Polska homoliteracka 18.12.05, 20:38
      G.G. - gejowska gnojówa
      • davidmors Ciekawe dlaczego Gazeta Wyborcza tak wspiera 18.12.05, 20:53
        Ciekawe dlaczego Gazeta Wyborcza tak wspiera propagowanie zboczeń w Polsce.
        Przecież szanująca się gazeta nigdy nie podejmowałaby dewiacyjnych tematów
        z takim uporem i intensywnością jak Gazeta Wyborcza.
        Skłonność znamienna dla gazety-szmaty.
        • gekon1979 Re: Ciekawe dlaczego Gazeta Wyborcza tak wspiera 18.12.05, 20:55
          ale dunin socjopatka, ktora keidys powiedzial ze nic nie czuje jak widzi barwy narodowe, i w ogole na to gwizdze, ma taka potrzebe
          jest pie..ieta lewaczka i bedzie promowac mordowanie nienarodzonych dzieci, rozwydrzenie kobiet(feminizm) i zabijanie ludzi niepotrzebnmych(eutanazje)
          natomiast niczego normalnego nie powie
          fanatyczna wyznawczyni cywilizacji smierci
          • holyboy_666 Re: eeeee... tego.... 18.12.05, 22:57
            ... a leki już dzisiaj brałeś?!
        • philips8 Znasz lepsze miejsce niz GW i nie przeniosles sie? 18.12.05, 23:25
          Ach ty maly masochisto. Srasz we wlasny ryj gnojku.
    • gekon1979 Re: Trzeba poszukać sobie innego kraju, dla pedał 18.12.05, 20:50
      np Antarktyde
    • t.duszynski Promocja homoliteracka 18.12.05, 21:02
      Czytałem to bez emocji.Zastanawiam sie jednak jak odczytuje ten tekst czlowiek
      niedojrzaly jeszcze emocjonalnie.Czy taki artykul oddzialywuje na mlodych ludzi
      pozytywnie czy negatywnie.To co autorke podnieca,mnie obrzydza.Oczywiscie nie
      musialem tego czytac....
    • ryszard.ochucki Szkolne lektury pióra zboczeńców 18.12.05, 21:03
      Odnoszę wrażenie, że bycie zboczeńcem bardzo ostatnio nobilituje w oczach krytyków
      literackich i feministycznych redaktorek. Czyż nie można być ciekawym
      pisarzem-mężczyzną bez doświadczeń w zakresie stosunków analnych z innym facetem?
      Jesli nie, to wypada zacisnąć zęby i rozluźnic zwieracze. Wszystko dla Nike 2006.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka