nomme
18.12.05, 15:20
rok temu , wlasnie w taki sposob zeskanowano mi karte w londynie, po wizycie
w banku transakcje anulowano, bank mi dal nowa karte, Na policje nie
poszedlem, bo wszystkie rekordy transakcji zostaly anulowane- nie byla to
pomylka banku, bo za pare tygodni bank zadzwonil do znajomej, ktorej to samo
sie przydrzylo- i jej tez cofnieto transakcje , zanim sama je zobaczyla-
musiala tylko odebrac nowa karte.razem robilismy zakupy na oxford str w
londynie w sklepie clark's.Tak wiec zlodzieje ukradli pieniadze bakowi nie
nam- fakt ze nie mieli naszych pinow, tylko robili zakupy w zaprzyjaznionych
sklepach na tzw biale karty