Dodaj do ulubionych

Skanowali karty płatnicze klientów sklepu

18.12.05, 15:20
rok temu , wlasnie w taki sposob zeskanowano mi karte w londynie, po wizycie
w banku transakcje anulowano, bank mi dal nowa karte, Na policje nie
poszedlem, bo wszystkie rekordy transakcji zostaly anulowane- nie byla to
pomylka banku, bo za pare tygodni bank zadzwonil do znajomej, ktorej to samo
sie przydrzylo- i jej tez cofnieto transakcje , zanim sama je zobaczyla-
musiala tylko odebrac nowa karte.razem robilismy zakupy na oxford str w
londynie w sklepie clark's.Tak wiec zlodzieje ukradli pieniadze bakowi nie
nam- fakt ze nie mieli naszych pinow, tylko robili zakupy w zaprzyjaznionych
sklepach na tzw biale karty
Obserwuj wątek
    • marketingpraca Skanowali karty płatnicze klientów sklepu 18.12.05, 15:24
      hmhm jest tu jedna chyba niesciosloc o ile wyborazam sobie ze mzona
      zeskimmowac pasek karty , to do wyplaty z bankomatu potrzbeny jest
      chyba PIN,(ewetulanie samochod ciezowrowy i odpwiednie zaczepy ;)?????

      • gabiene pin 18.12.05, 15:40
        z tego co wiem, to wlasnie ow pin zapisany jest na pasku magnetycznym...niestety
        • stir1 Re: pin 18.12.05, 15:56
          no wiec pin nie jest zapisany na pasku, wiec dziwi mine troche info ze
          pobierali z bankomatow
          • tojaprzemo Re: pin 18.12.05, 16:06
            skoro goście podłączeni byli do bezpośrednio do czytnika w sklepie, to mogli z
            powodzeniem zeskanować również pin wklepywany przez klienta podczas
            finalizowania transakcji
            • adamo64 Re: pin 18.12.05, 16:15
              tak uwazasz?? a jak ja sie podpisuje a nie wklepuje pinu? to skad go wezma? Jak
              zwykle zydowa cos napisala tylko nie bardzo wie co. Ale pismaki z wyborczej sa
              zniani jako jedni z najgorszych dziennikarzyn w Polsce
              • paragraf222 Myślenie 18.12.05, 16:22
                > tak uwazasz?? a jak ja sie podpisuje a nie wklepuje pinu? to skad go wezma?

                To go nie będą mieli. Będą mieli tylko zeskanowany pasek karty, ale nie PIN.

                > Jak zwykle zydowa cos napisala tylko nie bardzo wie co.
                > Ale pismaki z wyborczej sa zniani jako jedni z najgorszych
                > dziennikarzyn w Polsce

                Zamiast wyszukiwać Żydów pomyśl przez chwilę.
                • adamo64 Re: Myślenie 18.12.05, 16:33
                  wiec pisamak powinnien napisac jakie rodzaju bylky to kradzieze,a walnac byle
                  co, byle tylko szpalte w gazecie zapelnic. I o tym tu mowie, nie wazne co, nie
                  wazne jak, byle bialej dziury w nie bylo. To cala wyborcza. Przykladow moglbym
                  mnozyc. Ja zydow nie szukam ja wiem gdzie sa.
                  • paragraf222 Re: Myślenie 18.12.05, 16:46
                    > Ja zydow nie szukam ja wiem gdzie sa.

                    Gratuluję! Teraz mozesz się spokojnie skupić na poszukiwaniu informacji gdzie są PINy.
                  • achu Re: Myślenie 18.12.05, 17:54
                    Skoro szary obywatel ( nie istotne czy Zyd,Ślązak czy cyklista) pisze tak jak
                    ty, bez ładu i składu, z błędami ortograficznymi, składniowymi i logicznymi to
                    czego wymagać od dziennikarzy. I tak byś tego nie zrozumiał, ośle.
            • paragraf222 Nareszcie ktoś myślący 18.12.05, 16:18
              Już dawno pisałem, że autoryzowanie transakcji PINem to podwyższanie ryzyka a nie bezpieczeństwa. Odpowiednio spreparowany terminal zeskanuje nie tylko dane z paska (na których PINu nie ma!) ale też wklepany przez klienta na klawiaturze PIN. Później wystarczy tylko z robić kopię karty i udać się do bankomatu po kasę.
              W przypadku autoryzacji podpisem złodziej może zeskanować kartę ale za każdym razem kiedy z karty korzysta musi podrabiać podpis a i samą kartę "pokolorować", bo taką białą nie wszędzie zaakceptują. Jest przynajmniej jakiś materialny ślad jako podstawa do reklamacji.
              Ponadto radzę się uważnie przyjrzeć umowom z bankami. Bywa tak, że transakcjie autoryzowane PINem nie są objęte ubezpieczeniem.
              • marwwa Barany informatyczne 18.12.05, 19:14
                Przypomina mi się historia (autentyczna), kiedy nauczyciel podejrzewając, że
                uczniowie mu się dobierają do szafy z klasówkami, dorobił do szafy super-zamek.
                Nie bardzo mu to pomogło, bo uczniowie ... odsuwali szafę od ściany i dostawali
                się do niej od tyłu przez wyjmowane bez trudu "plecy".
                Tytułowe "barany", to ci, któzy zachłystują się szyfrowaniem z kodami 128-
                cyfrowymi, mówiąc że teraz już nic się stać nie może...
                Nie perzeszkadzało by mi to, nie wyrabiam sobie kart płatniczych, ale zaczynało
                się robić straszno, kiedy niejaki prezydent Kwaśniewski chciał nas zmusić do
                załatwiania transakcji majątkowych, prawnych i podatkowych przez Internet...
                Prawda jest taka, że z chwilą powierzenia pieniędzy bankowi, już pracują
                odpowiedni specjaliści - wymyślający PRETEKSTY, żeby tych pieniędzy nie oddać.
                A po świecie chodzą bezkarnie wynalazcy kodów, sposobów szyfrowania, systemów
                płatnościowych, któzy wszędzie zostawiają "tylne wejścia".

                Każdy wie, że w Wordzie można sobie zaszyfrować tekst, który w razie zgubienia
                klucza jest nie do rozszyfrowania (takie coś mi się zdarzyło). A potem, z
                popularnym czasopimem komputerowym dostaję programik do rozszyfrowywania
                wszystkich takich zaszyfrowanych zbiorów...

                W starych Windowsach już dla zabawy programiści MicroSofta, gó..arze sobie,
                zapisali "listę płac", krótkie filmiki o kolegach i cholera wie, jakie jeszcze
                okna.

                Wszyscy znamy uniwersalne klucze do BIOSU, otwierające go mimo zakodowania
                przez użytkownika - nieszczęśnika.

                Amy? Punijmy się w głowę, zanim wpiszemy kody i włożymy nośnik w CUDZE
                urządzenie, albo udostępnimy numer karty kredytowej z ograniczoną zawartością -
                automacik może nam wybrać każdą wpłatę, którą na niej przygotujemy.
                U mnie w rodzinie jest tylko JEDNA osoba uprawniona do transakcji
                elektronicznych, i ta osoba ma włączone SMS-owe połaczenie z bankiem. Wysokość
                dzienna transakcji elektronicznych jest ograniczona, co pozwala ograniczenie
                strat do jednej "porcji" środków.
                A pracownicy banków też do czegoś są potrzebni - niech oni realizują większe
                transakcje. Dajmy im też zarobić!
                • borrka1 Re: Barany informatyczne 18.12.05, 22:51
                  marwwa napisał:
                  ...........<

                  wydaje mi sie ze jestes jednym z tych ktorzy nigdy nie korzystali z tego co tak
                  zaciecie krytykuja,ale "duzo slyszeli".
                  Wiem ze Polska odstaje od technologicznie rozwinietych panstw,wiec rozumiem te
                  strachy u prostych ludzi,ktorzy po prostu nie maja zielonego püojecia i nie
                  umieja korzystac z tego dobra.Co sie tyczy komputerow to na zasadzie jak sobie
                  poscielisz tak sie wyspisz,a taki np,internet-bank to super sprawa ,ja nie
                  pamietam kiedy ostatni raz tam bylem mimo ze mam firme i operacje finansowe
                  prowadze wylacznie przez bank,nawet gotowke wnosze poprzez bankomat aby nie
                  stac w kolejce ,chociaz tu sa minimalne,nie mowiac o przelewach wlaczajac te
                  miedzynarodowe.
                  W takiej malej Estonii 90% operacji bankowych przeprowadza sie za pomoca
                  internetu i nie slyszalem o zadnych aferach z tym zwiazanych.Troche wiecej
                  zaufania do nowych technologi i mniej strachu,a wszystko bedzie ok.
                  W Polsce jak mam wejsc do banku to dostaje goraczki,zacofanie
                  straszne,zaczynajac od obslugi a konczac na sprzecie i wykorzystywanych
                  technologiach,bankomatow ze swieczka nalezy szukac nie mowiac o tych co
                  przyjmuja gotowke,ich to wogole nie widzialem.
    • grzesiusok Re: Skanowali karty płatnicze klientów sklepu 18.12.05, 16:15
      Witam!
      Moim zdaniem powinno się podać dokładne dane sklepu , w którym to miało miejsce.
      Droga Gazeto ODWAGI ODWAGI!!!!
      • fullman Re: Skanowali karty płatnicze klientów sklepu 18.12.05, 17:02
        Jak najszybciej zmienic system kart platniczych.Kraje skandynawskie wymienily
        swoje karty na chipowe.Automat nie zaakceptuje karty bez chipa.Remsa
        magnetyczna nie pomoze z kodami. Zreszta to jest problem banku a nie Wasz jak
        kradna pieniadze z kat.Jezeli bank tego nie uznaje to robi Was w bambuko ,On
        jest zobowiazany tak zabespieczyc aby pieniadze nie ginely.Banki wschodnie
        uzywaja najstarszych systemow.
        F.
    • gozal jak to załatwia p... "żuberek" 18.12.05, 17:56
      Dwa miesiące temu zauważyłam jakąś dziwną transakcję na koncie (inaczej opisaną
      niż każda inna zapłata w sklepie, nie w dniu, w którym byłam na zakupach). Od
      razu zgłosiłam to w banku. Wyjaśnianie sprawy trwa do tej pory. Co więcej,
      regulamiun banku stanowi, że w skrajnych wypadkach ma na to do 200 dni
      (transakcje bankomatowe i akceptantów własnych) lub 360 dni (na akceptantów
      obcych)! Jedyne co usłyszałam w ciągu tych prawie dwóch miesięcy, to prośba o
      kwit, którego oczywiście nie mam, bo sama tej transakcji nie dokonywałam, i że
      sprawa dotyczy transakcji, którą niby dokonano 10 dni przed zaksięgowaniem,
      czego też nie mogę namierzyć w papierach. No i dostałam list z banku
      (kilkanaście dni po określonym w regulaminie terminie miesięcznym) z
      przeprosinami za to, że sprawie jeszcze się powlecze. Jak w takim tempie sprawa
      się ślimaczy, a z klienta robi się idiotę, to jak inaczej można dochodzić
      swoich praw w przypadku wątpliwych transakcji?
      • paragraf222 Re: jak to załatwia p... "żuberek" 18.12.05, 18:42
        > Jak w takim tempie sprawa się ślimaczy, a z klienta
        > robi się idiotę, to jak inaczej można dochodzić
        > swoich praw w przypadku wątpliwych transakcji?

        Nie jestem ekspertem bankowości, ani nie chcę bronić banków, ale tak na logikę to trudno tutaj cokolwiek przesądzać. Jeśli tą kartą była np. wypukła Visa to "transakcja" mogła być dokonana np. w Australii i bank musi trochę poczekać na wyjaśnienia. Nie można oczekiwać, że bank zaakceptuje każdą reklamację bez sprawdzenia.
        W każdym razie życze powodzenia i sugeruję wymianę karty. Dobrą stroną "żubra" jest to że ma się Visę i Mastercard (plus debetowa Maestro) do tego samego rachunku więc utrata jednej na czas potrzebny do wymiany to nie jest wielki problem.
    • ciagciulaciag POLAK POTRAFI !!! 18.12.05, 18:34

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka