lmblmb
04.01.06, 15:17
Biednych ludzi jest _trochę_ w Polsce, więcej jest negujących rzeczywistość.
Miałem okazję ostatnio odwiedzić Urząd Pracy. To, co ci ludzie na miejscu
opowiadają o sobie i o życiu powoduje więdnięcie uszu u normalnych ludzi.
Bynajmniej nie z powodu przekleństw, a głupoty.
Myślę, że coniektórych w Polsce należałoby siłą do szkoły życia skierować.
Może przestaliby się użalać nad sobą. Uczyć o tym, jak wygląda rynek, za jaki
towar klient chce płacić, co to jest bank i do czego służy, itp. a ponadto
zakazać wszelkiej formy aktywności religijnej w szkołach, bo IMHO to
katolicyzm skłania ludzi do chylenia się nad bliźnim - ten bliźni tak się
przyzwycaaił do pomocy, że przez pokolenia będzie nędzarzem.