pjpb
07.01.06, 05:01
przerazajacy artykul. na temat nagrody nobla w dziedzienie literatury
dyskutuje pani, ktora zdaje sie nie umiec czytac. nie umie czytac, za co
nagroda jest przyznawana. cytujac z testamentu nobla
nobelprize.org/nobel/nobel-foundation/statutes.html: 'one part to the
person who shall have produced in the field of literature the most
outstanding work in an ideal direction'. kropka. o zadnym 'zaangazowaniu
fundator nie wspomina. i wlasnie przedkladanie ideologii nad wartosc
artystyczna bylo jednym z glownych zarzutow ahlunda - ajko przypadek
szczegolnie jaskrawy i dla niego deycydujacy wskazal wlasnie pania jelinek.
uwazal po prostu ze dziela jelinek sa calkowicie obdarte z jakiejkolwiek
oryginalnosci i wszelkie stosowane przez nia srodki [jak i poziom warsztatu]
zostaly juz dawno 'odkryte' - w 'dzielach' na pograniczu pornografii.
to tyle. komantowany artykul w zaden sposob nie polemizuje z artykulem
ahlunda - nie odnosi sie do jego tez. strescic go mozna 'ahludnowi dziela
jelinek sie nie podobaja a mi tak' - a przeciez w tej dyskusji chodzi o cos
zupelnie innego.
inna sprawa ze podejrzewam ze po kilku miesiacach malo kto pamieta artykul na
ktory komentowany ma byc rzekomo odpowiedzia [sam mam nadzieje ze pamietam
dobrze].