wasylzly
12.01.06, 22:31
no coz, nihil novi, ciaglosc polityki zagranicznej, tylko jakiej, z rosyjskim embargiem na polskie mieso, z niemieckimi animozjami, z wasalskim poddanstwm USA? Chyba nie tak sobie wyobraza wspolczesny Polak, wspolprace i dobrosasiedzkie stosunki. A wiec trzeba z ta ciagloscia zerwac i polityke zagraniczyna przestawic na nowe tory, ofensywnosci, otwartosci, solidarnosci, taka jak potrafily miedzy soba stworzyc czolowe kraje Unii Europejskiej. Nieprawda jest, ze nikogo nieinteresuje polityka zagraniczna, interesuje szeroko pojeta milionowa polonie zagraniczna, bo tak jak na swiecie potrzegana jest Polska, tak tez postrzegani sa jej obywatele rozsiani po calym swiecie i jakzesz musza sie wstydzic, tego co robia pobratymcy w kraju, z jakims zaciankiem, z jaka plugawa polityka sa konfrontowani kazdego dnia.
Autor dobrze prezentuje obraz Rosji w Unii, tak ma to wygladac Russian Frist, bo to jest elementem stabilizacji i demokratyzacji sytuacji w Europie Srodkowej, w tym wzgledzie nalezy bez dwoch zdan przyjac polityke reprezentowana przez cala Unie Europejska, nie ma potrzeby korygowania tego obrazu, tym bardziej z perspektywy antyrosyjkich sentymentow polskich.