Dodaj do ulubionych

Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, cztery...

20.01.06, 10:35
Biedny facet - do końca życia bedzie miał wyrzuty sumienia
Obserwuj wątek
    • dj80 Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, cztery... 20.01.06, 10:37
      Szybka reakcja Gazety na tak tragiczne wydarzenie. 3 godzyny po wypadku krótka notka? Takie wiadomości, mimo że tragiczne, można byłoby publikować trochę szybciej...
      • anders76 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 10:48
        ´Był taki okres w PRL-u, ze gazety pisały jeszcze przed wydarzeniami, tez się
        ludziom nie podobało. Czworo niewinnyh ludzi poszło w piach a my sie martwimy o
        samopoczucie kierowcy (biedny, na pewno miał przepisowe 50 km na godz.) i
        "opóźnienie" nagłoszenia tragedi. Oj, chyba trzeba by sie zawstydzić nieco.
        No i jednak jeździć ostrożniej. Jak barierka nie wytrzymała to troche energi
        przy tym wypadku było, chyba troche za dużo.
        • pwo Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 10:55
          Nie chodzi o to żeby gonić za sensacją i robić z tego aferę jak nie
          przymierzając "Fakt", ale o to, że w dzisiejszych czasach nie da się ominąć
          problemu szybkości podawania informacji, oraz jej rzetelnego przedstawienia.
          czytałem o tym wypadku na innych portalach dużo wcześniej i dużo więcej.
          Chodziło mi tylko o to, że przy całej strasznej tragedii jaka się stała portal
          gazeta podał ją późno i mocno zdawkowo.


          żyjemy w czasach informacji nie zapominaj o tym zżymając się na to, że ktoś
          zwraca uwagę na brak "profezjonalizmu" przekazywania informacji w wyborczej
          • queenbee Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 14:54
            > Chodziło mi tylko o to, że przy całej strasznej tragedii jaka się stała portal
            > gazeta podał ją późno i mocno zdawkowo.

            Zdawkowo??? Czytając artykuł po raz pierwszy od długiego czasu byłam
            zadowolona, że przekazano nam jakąś informację w miarę obiektywnie. Bez
            manipulowania emocjami czytelnika. Same fakty. Szkoda, że np. o polityce nie
            piszą tak "zdawkowo".
            • tatamajaja 12 za każdego z zamordowanych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 20.01.06, 19:34
              • harimatrix [...] 20.01.06, 19:45
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • andrzej.radowski DOŻYWOCIE TO ZA MAŁO !!!!! 23.01.06, 19:05
          • gls1 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 19:55
            Fakty są takie, że polscy kierowcy są jednymi z najgorszych na swiecie,
            porównac można z arabami i murzynami z Nigerii, podobne umiejętnosci jazdy i
            mentalność. PS- nie mowię za siebie bo nie jestem debilem jadącym ponad 100
            km/h po oblodzonej jezdni w mieście, mam nadzieję, że postawią mu przynajmniej
            zarzut popełnienia nieumyslnego zabójstwa i to siedmiokrotnego czyli np: 10 lat
            razy 7, bo ten człowiek jest za głupi aby życ w społeczeństwie!1 PZDR!!
            • jan.grz Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 21:05
              Coz za bzdury. Zdecydowanie protestuje na takie stwierdzenia. Zawsze mamy
              tendencje do popadania w skrajnosci. Czy autor jezdzil w ogole poza Polska, a
              jesli tak to ile km rocznie. Tak jak i ten zwariowany kierowca, tak i autor nie
              maja wyobrazni. 100 km/godz na oblodzonej jezdni mozna jechac pod warunkiem, ze
              ma sie odpowiednie auto, opony, technike jazdy no i nie w ruchu miejskim, bo to
              po prostu totalny brak wyobrazni. Nie ulega watpliwosci, ze to wielka tragedia.
              Wyobrazmy sobie nie caly wypadek, a pojedyncze ofiary i tragedie ich
              najblizszych. I na marginesie - nie wazne jak szybko podawane sa takie
              wiadomosci (byle bez zbytniego poslizgu i po "ocenzurowaniu"), wazne, aby ich
              przekaz byl rownoczesnie umiejetnie skonstruowana przestroga.
              • michalng Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 22:41
                >100 km/godz na oblodzonej jezdni mozna jechac pod warunkiem, ze
                >ma sie odpowiednie auto, opony, technike jazdy no i nie w ruchu miejskim, bo to
                >po prostu totalny brak wyobrazni.

                Wez oddaj synek prawojazdy i kup sobie wrotki.Przy 100 km/h po lodzie niestety
                nie moze byc mowy o kontrolowaniu pojazdu jakie by opony czy auto czy technika
                nie były.
              • wali7 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 21.01.06, 11:19
                drobna uwaga - "100 km/h na oblodzonej jezdni w mieście", w terenie zabudowanym jest ograniczenie prędkości do 50 km/h (chyba że znaki nakazują inaczej). A te "opony, technika jazdy", to się na tor wycigowy nadają, jeśli przedmówca chce się wyszaleć. Ulice miejskie służą do bezpiecznego transportu ludzi do pracy, dzieci do szkoły.... Jak ktoś myśli że to miejsce na prezentacje swojej brawury, to powinien dostać sporo wolnego czasu na przemyślenia w miejscu odosobnienia. Za solidnymi kratami....
            • daber20 [...] 20.01.06, 23:22
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • quosoo Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 21.01.06, 08:48
                Nie zgadzam się z tezą iż nie jeżdżenie w Portugalii i/lub Grecji implikuje
                bycie debilem. To nie logiczne.
            • flipper1 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 23.01.06, 12:04
              Chyba jednak grubo przesadzasz Niedawno miałam okazje oglądać na własne oczy
              jak sie jeździ w krajach arabskich W porównaniu z nimi jeździmy niemal jak
              Niemcy Nie będę tu sie rozwodzić nad karą dla tego człowieka bo ona być musi a
              dodatkową jeszcze będzie dla niego świadomość że zabił tyle ludzi przez swoją
              głupote i kawalerską fantazje ale najbardziej mnie dobija fakt że w Polsce
              zamiast naprawić nawierzchnę i zorganizować bezpieczniy przystanek na trasie
              szybkiego ruchu nagle pojawia sie zna ograniczenia 40 km/h i na tym koniec To
              jest dopiero idiotyzm że zamiast naprawić co trzeba stawia sie taki znak i
              załatwione zapominamy o sprawie A ja sobie myśle że jeśli sie tam jedzie 80 i
              nagle widze znak 40 to napewno nagle nie dam po heblach bo to jest też
              stwarzanie zagrożenia dla ruchu Węmy pod uwage że ta trasa jest częścią
              krajowej drogi!!! To Polska właśnie
        • marek_kk Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 11:14
          Jeżeli opis miejsca jest rzetelny to na tym odcinku jest ogranicaenie do 40 km/h
          • amhu Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 11:19
            Przy 40km/godz na czarnej szosie Warszawa-Gdansk przednim, lewym kolem
            "zlapalem" zupelnie niewidoczny plat lodu. Efektem byly dwa "baczki" i koniec
            jazdy w rowie po drugiej stronie drogi. Cale szczescie, ze nic nie jechalo z
            przeciwka.
            • ranczo_micha Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 19:59
              Facet złamał prawo i poniósł natychmiastowe konsekwencje. Taka tragedia mogła
              zdarzyć się każdemu - jako sprawcy lub jako ofierze.
              Kierowca samochodu powinien zdawać sobie sprawę, że kieruje groźnym pociskiem.
              Energia tego pocisku przy 60 km/h jest 2 razy większa niż przy 40 km/h.
              Przy prędkości 120 km/h energia jest prawie DZIESIĘĆ RAZY większa niż przy 40
              km/h. Skutki uderzenia w przeszkodę są proporcjonalne do energii. To tyle.
            • jan.grz Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 21:16
              Nie ma sie czym chwalic. Niestety swiadczy to o tragicznym stanie auta lub o
              braku podstawowej techniki jazdy lub o jednym i drugim. Tak jak w kazdej
              dziedzinie, tak i kierowanie autem wymaga ciaglego doskonalenia techniki, aby
              uniknac podobnych wpadek. A gdyby wlasnie wtedy przechodzilo tam 5 osob, to
              moze tez byloby tragicznie. Zastanow sie i naucz sie jezdzic w zimie. Dla
              wlasnego dobra.
              • zambezi Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 21.01.06, 02:47
                Problem polega na tym, ze jest to trasa szybkiego ruchu. Choc jest tam
                ograniczenie do 40, to wynika ono z kiepskiego stanu technicznego, a nie z tego,
                ze jest tam przejscie dla pieszych, szkola, itp. Przejsc dla pieszych nie ma
                przez 10 km. Nie staram sie bronic kierowcy, bo w taka pogode tak sie nie
                jezdzi, ale z drugiej strony chce troche wyjasnic osobom zadajacym kary smierci.
                Jakis czas temu byl tam wypadek, w ktorym zginely chyba 2 osoby. Facet jechal w
                nocy 80 km/h, a bylo ograniczenie do 40 (kiepska jezdnia). I nagle na trasie
                szybkiego ruchu wyskoczyli mu przed kola pijani ludzie. Byl winny? Poszedl
                siedziec, bo zlamal przepisy. Ale ile osob jezdzi tam 40 na godzine? Chyba tylko
                nauka jazdy i to dlatego, ze instruktor kaze.

                pozdrawiam,
                zambezi
                • quosoo Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 21.01.06, 08:57
                  ograniczenie 40 km/h na trasie szybkiego ruchu? To nie jest trasa szybkiego
                  ruchu - by definition.

                  zambezi napisał:

                  > ...
                  > nocy 80 km/h, a bylo ograniczenie do 40 (kiepska jezdnia). I nagle na trasie
                  > szybkiego ruchu wyskoczyli mu przed kola pijani ludzie. Byl winny? Poszedl
                  > siedziec, bo zlamal przepisy. Ale ile osob jezdzi tam 40 na godzine? Chyba
                  >...
        • dj80 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 11:17
          Czego mam się wstydzić? Nie mam zamiaru wypowiadać się na temat sprawców i ofiar tej tragedii. Mam tylko nadzieję, że facet cuje się gorzej niż rodziny ofiar.
        • semiconductor Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 12:33
          ['] ['] ['] [']
          • ahoy2 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 21:34
            wkurza mnie ze to "samochód uderzył w przystanek" a nie jakiś kretyn-bandyta. I
            nie w przystanek głównie, a w ludzi.
        • arius5 Wspomozmy go duchowo 20.01.06, 15:15
          zeby facet szybko wrocil do formy psychicznej i do normalnego zycia
          do konca swoich dni bedzie sie borykal ze swiadomoscia, ze zabil 5 osob, to dla
          niego gorsza kara od wiezienia
          moze lepiej nic mu nie mowic o ofiarach ?
          • esmeralda_pl Re: Wspomozmy go duchowo 20.01.06, 15:34
            huh? to za co pójdzie siedzieć? za strzelanie z pracy do wiewiórek?
          • dorsai68 Re: Wspomozmy go duchowo 20.01.06, 15:36
            Prokuratura właśnie zapowiedziała zmianę kwalifikacji. Gościowi grozi kara do 12 lat więzienia.

            I dobrze.
          • el_bigos nie pisz bzdur!!jakby facet nie zapieprzał i miał 20.01.06, 15:43
            chociaż trochę wyobraźni to by tego nie było, a tak teraz powinien zgnić
            przykładnie w pierdlu!
            • katarzynakurek Re: nie pisz bzdur!!jakby facet nie zapieprzał i 20.01.06, 16:13
              POpieram w 100 %
              • manhu Re: nie pisz bzdur!!jakby facet nie zapieprzał i 21.01.06, 14:35
                Ja też w 100%. Co za debil ten arius5! Mój znajomy zabił babcię (nie moją) na przejściu dla pieszych na zielonym świetle i miał wyrzuty że ho, ho. Zrozum arius5 głupi pala****, że ten bandyta nie będzie miał żadnych wyrzutów.

                Ba tacy kretyni są agresywni w swojej racji, z rok temu pewnien psychol mało mnie nie rozjechał na zielonym świetle na pasach, ba psychol nawet nie miał zielonej strzałki, bo skręcał grubo po zewnętrznej wymuszając pierwszeństwo też na innych brykach. Następnie zbluzgałem go na co się zatrzymał i awanturował, niestety nie znalazłem w pobliżu cegły ani kamienia, żeby go przyuczyć, więc jedynie wyciągnąłem nóż, żeby go ostudzić. Fajny przypadek co? Fajny tyle, że to zdarza się średnio raz na miesiąc z mniejszą agresją, a w wersji z zieloną strzałką codziennie (codziennie próby morderstwa zgodnie z zasadami ruchu drogowego: mój samochód jest twardy, a człowiek miękki, więc mam pierwszeństwo).
                • zibuumgo Re: nie pisz bzdur!!jakby facet nie zapieprzał i 21.01.06, 15:14
                  Manhu popieram . Ten nóż to na takich chamów drogowych by się przydał.
                  Policja to są kurfy , nic chamy nie robią.
                  Biorą 3000 PLN miesięcznie i wyjrżdzają benzynę. To są kurfy.
                  Tygodniami ich na drodze , czy nawet w mieście nie widać .
                  Chamy jeżdzą na czerwonym świetle , a Policji nie ma .
                  To są kurfy. Kaczor do roboty!!!
                • quosoo Re: nie pisz bzdur!!jakby facet nie zapieprzał i 21.01.06, 15:16
                  Biegasz po mieście z nożemm prezentujesz go jako argument w sporach ulicznych,
                  sugerujesz kamień i cegłówkę jako narzędzia rozstrzygające konflikt i masz
                  czelność wypowiadać się o tym, że kierowcami kieruje agresja? Spójrz w lustro
                  koleś.
                • smerf2006 Re: nie pisz bzdur!! 23.01.06, 17:30
                  co wy wogle piszecie na ten temat, kim on jest, co teraz czuje, jak chcecie cos
                  pisac to jakies konkrety(cos madrego) a nietakiesady na niego dajecie
                  wystrzelac takich ludzi co nie wiedza nic na ten temat a pisza takie rzeczy
                  usłyszał ktos od kolegi z tv lub z radia znam tego kolesia i najwieksza kara
                  dla niego jest zycie z tym faktem kto powiedział ze on jechał 100, czy 80 km/h
                  jak ktos to widział to lub umie czytac mysli to niech idzie na prokurature
          • wschodnikraj Re: Wspomozmy go duchowo 20.01.06, 16:29
            A może pocieszmy go i powiedzmy : Nic sie nie stało to tylko 5 osób. ARIUS5
            POSłUCHAJ TEN CZłOWIEK PRZEZ SWOJA GłUPTE CZY MODE TRGO NIE WIEM ZABIł 5 OSóB
            DOTARłO?????NIECH ZGNIJE W WIEZIENIU!!
            • ekitlinska [...] 20.01.06, 17:02
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • labuleo Re: Wspomozmy go duchowo 20.01.06, 16:54
            Skad wiesz czy on bedzie miał taką swiadomość?
            Może znów zabijac.
          • tymon99 ja ci go wspomogę!! 20.01.06, 17:09
            jak sobie to wsparcie wyobrażasz, co?? przjedziemy się tamtędy 150 km/h na
            długich światłach i trąbiąc?? a może każdy w ten weekend zabije pieszego (na
            pasach lub chodniku, inaczej się nie liczy)??
            • charnel Re: ja ci go wspomogę!! 20.01.06, 18:37
              Ależ tu wszyscy się wspomagają! Wystarczy popatrzeć co się dzieje na drogach.
              Nie on pierwszy i nie ostatni tak skończy.

              P.S.Życie już sobie 'pozamiatał'
          • nessuno Re: Wspomozmy go duchowo 20.01.06, 19:14
            <moze lepiej nic mu nie mowic o ofiarach ?>
            Co za bzdura!Niech wie i niech ta świadomość towarzyszy mu już zawsze.Dla takich
            debili bez wyobraźni nie ma żadnego wytłumaczenia,nie powinno być też litości.A
            duchowe wsparcie potrzebne jest ofiarom tego mordercy i ich rodzinom.
          • jan.grz Re: Wspomozmy go duchowo 20.01.06, 21:12
            To rozumowanie, to wspanialy przyklad szwedzkiej mentalnosci. Kilka lat temu w
            pieknym miasteczku Falun pewien zbzikowany na punkcie broni facet zastrzelil
            jak kaczki 7 wychodzacych z dyskoteki osob. W komentarzu prasowym dziennikarz
            martwil sie: "biedny facet, ktos kiedys musial mu zrobic w zyciu krzywde". A
            jeszcze dawniej, kiedy Szwecja byla bogatym krajem, to pewnemu zlodziejowi
            roweru dano rower, kiedy ukradl motocykl dano motocykl, a kiedy...nie nie znam
            dalszej historii jego kradziezy.
          • roroism Re: Wspomozmy go duchowo 20.01.06, 21:48
            co za przedebil to napisał!!
            wieśniaka co mu sięśpieszy po lodzie, do pierdla, 5 x 12....
            niech się meczy....bardzo się ciesze, ze przeżył...będzie pokutował
            piuęciokrotnie!!!
          • martbart Re: Wspomozmy go duchowo 21.01.06, 00:30
            Niech się dowie,że zabił moją Przyjaciółkę,z którą nie zdążyłam się już
            spotkać,a bardzo chciałam.Mam nadzieję,że do końca życia się z tego nie
            pozbiera.Tak,życzę mu źle,mógł tak nie jechać.Spieszyło się??To mógł wyjść
            wcześniej.Ludzie!!Ta dziewczyna miała chłopaka,planowali wspólną przyszłość!!!!A
            Wy się rozczulacie nad jakimś pajacem,który swoim idiotycznym zachowaniem zabił
            tyle osób i zniszczył życie ich rodzinom i Przyjaciołom!!!!Wiele razem
            przeżyłyśmy w Podstawówce,a nie było nam już dane tego teraz powspominać.... ;(
            Dorotko kochana... [*]
            • mufffka1 Re: Wspomozmy go duchowo 23.01.06, 09:26
              To tak jakby to zaplanowal!!!! To byl WYPADEK!!!!!
              • ab_extra Przekraczanie o 60km/h to zabójstwo z premedytacją 23.01.06, 09:37
                Nie żaden wypadek
          • nooody Re: Wspomozmy go duchowo 21.01.06, 08:33
            arius5 napisał:

            > zeby facet szybko wrocil do formy psychicznej i do normalnego zycia
            > do konca swoich dni bedzie sie borykal ze swiadomoscia, ze zabil 5 osob, to dla
            > niego gorsza kara od wiezienia
            > moze lepiej nic mu nie mowic o ofiarach ?

            Nie rozumiem, dlaczego tak współczujesz temu bandycie. Głupi był i miał pecha.
            Jak by nie patrzeć zabił 5 osób! Kierowca samochodu ma nad nim całkowitą
            kontrole. To on korzystając ze swoich umiejetności, wyobraźni, biorąc pod uwagę
            warunki na drodze decyduje ile będzie jechać. Powinien przestrzegać znaków
            drogowych. Jeśli tego nie robi, to jego sprawa, ale musi się liczyć z
            konsekwencjami. Jedzie 100km/h, gdzie może 40km/h to ok. Popełnia wykroczenie.
            Może go nie złąpią. A może złąpią i zapłaci mandat, albo da w łapę. A może
            wpieprzy w przystanek i zabije 5 osób, ale wtedy to już jest mordercą.
            Nieumyślnym, ale jednak morderdcą. I powinien ponieść tego konsekwencje.
            Reasumując, każdy kto wsiada do samochodu musi się liczyć z tym, że jest to
            maszyna nie tylko do przemieszczania, ale też wykorzystywana nieumiejętnie może
            być zabójczą bronią.
            • losiu4 Re: Wspomozmy go duchowo 21.01.06, 10:58
              to raczej nawiazanie do tonu niektórych komentarzy i artykułów po wypadku
              pewnej gwiazdy sportowej...

              Pozdrawiam

              Losiu
          • ab_extra I dać cukierka? Mam nadzieję, że ironizujesz 23.01.06, 09:33
        • stefa12 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 16:05
          Może wkrótce dowiemy się z jakiej "przyczyny" było opóźnienie informacji
      • kamster Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 11:52
        pomimio tego że to jego wina, że na pewno powinien zostać ukarany.
        Ale jednak to pewnie zwykły człowiek, jak ja czy większość forumowiczów.
        Popełnił po prostu jeden straszny błąd, nieumyślnie i przypadkowo. Będzie go to
        bardzo dużo kosztowało.
        Te 4 osoby, które dziś z jego powodu nie wróca do domu to koszmar i tragedia
        dla rodziny. On jest winny ich śmierci.
        Ale z drugiej strony. On też miał dzisiaj wrócić do domu, pewnie pożegnał się z
        żoną, może coś zaplanowali na wieczór. Też dziś nie wróci. A jak już kiedyś
        wróci to nie wiadomo do jakiego życia.
        Czy on popełnił zbrodnie? NIE! On popełnił straszny błąd. Pewnie większość z
        nas często nie stosuje się do przepisów, w 99,99% przypadków nie ma to żadnych
        konsekwencji. Pewnie przed nim mnóstwo samochodów przejechało tamtędy z taką
        prędkością....
        Ofiar wypadku mi bardzo żal, potrafię jednak znaleźć odrobine współczucia dla
        sprawcy, on też stracił swoje życie.....
        • sajuz33 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 11:55
          > Popełnił po prostu jeden straszny błąd, nieumyślnie i przypadkowo.

          Nie można "nieumyślnie" łamać przepisu ograniczenia prędkości do 40 jadąc ok
          120.
          • tomeck3145 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 12:22
            > > Popełnił po prostu jeden straszny błąd, nieumyślnie i przypadkowo.
            >
            > Nie można "nieumyślnie" łamać przepisu ograniczenia prędkości do 40 jadąc ok
            > 120.

            To jest pas włączeń do ruchu. Jeśli okaże się, ze facet włączał się do ruchu od strony Tarchomina, to moze warto zastanowić się, dlaczego na końcu tak długiego pasa włączeń ciągle był na tym pasie.
            • cogita Głupi to ma zawsze szczęście 20.01.06, 12:26
              zabił cztery osoby, sam wyszedł z wypadku praktycznie bez szwanku, ale nadzieja
              w tym, ze spotka go zasłużona kara.
              • laureno Re: Głupi to ma zawsze szczęście 20.01.06, 13:46
                Przychylam się do wcześniejszych opinii... co z tego, że żyje, skoro strcił "życie".
                • downconversion A mi żal tylko zabitych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.01.06, 16:44
                  Osoba na ktorej spot odpowiadam, kamster, zapewne nalezy do tej duzej czesci
                  spoleczenstwa, ktora uwaza, ze lamanie wszelkich przepisow drogowych nie
                  zwieksza prawdopodobienstwa wypadku. TAK NIE JEST.
                  Gdyby facet jechal 40 km/h to by sie pewnie nic nie stalo - przede wszystkim,
                  nikogo by nie wyprzedzal.

                  Poniewaz w Polsce do dobrego tonu nalezy wykazywanie sie pogarda dla przepisow
                  ruchu drogowego, takich wiadomosci bedzie jeszcze wiele. Nawet zabicie brata
                  slynnej plywaczki nie bylo ofiara wystarczajaca aby zauwazalna czesc
                  spoleczenstwa choc troche sie zastanowila co wyprawia na drogach.

                  Jak sie jezdzi po Skandynawii, to powrot do Polski jawi sie jak wzajd do obszaru
                  jakies wojny domowej kazdego z kazdym. Pojecie bezpiecznej jazdy jest dla zbyt
                  wielu zbyt trudne do pojecia - ot taki Kraj...
                  • jan.grz Re: A mi żal tylko zabitych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.01.06, 21:31
                    Zgadzam sie z pewnymi zastrzezeniami. Widzialem 2 polskie auta rozbite przez
                    pijanych szwedzkich mlokosow (15-latek przepija 10,5l statystycznego spirytusu
                    rocznie); wczoraj powyzej Sztokholmu byl karambol 36 aut i kilka ciezko rannych
                    osob; widzialem osoby niebezpieczne na drodze, bo nie potrafiace jezdzic
                    szybciej niz 60km/godz, a wiec kazda konfliktowa sytuacja szczegolnie w zimie
                    moze zakonczyc sie wypadkiem; w zimie widzialem zreszta wiele aut w rowach na
                    prostych odcinkach, a ilosc wypadkow szczegolnie w zimie zaowocowala 3 lata
                    temu (dopiero!!!) nakazem uzywania opon zimowych. Sobieslaw Zasada napisal
                    kiedys ksiazke "Szybkosc bezpieczna", ktora dla kazdego kierowcy jest inna, bo
                    zalezna od techniki jazdy i sprawnosci auta. I dlatego zzymam sie jesli jakis
                    urzedas decyduje zza biurka o nieuzasadnionych, wiecej nierealnych
                    ograniczeniach predkosci bedacych woda na mlöyn dla patroli policyjnych. M.in.
                    takie dzialania powoduja niewiara w przepisy i ich lamanie.
                    • jb777 Dlaczego nie można jeździć w Polsce w oponah z 21.01.06, 00:11
                      kolcami? W wielu krajach to się dopuszcza. Zimówka na lodzie niewiele daje. W
                      Szwecji o której piszesz to się dopuszcza stąd pewnie tak póżno wprowadzoo
                      obowiązek zimówek, Oczywiście że i kolce na głupotę nic nie poradzą ale wielu
                      wypadków dałoby się uniknąć
                      • ready4freddy Re: Dlaczego nie można jeździć w Polsce w oponah 21.01.06, 01:27
                        czemu nie z lancuchami? maksymalna predkosc 25 km/h i mozesz jechac po lodzie,
                        no problem...
              • manhu Re: Głupi to ma zawsze nadzieję 20.01.06, 15:05
                Sorry cogita, ale twoja nadzieja jest głupia. TO POLSKA, kraj bezhołowia i bezprawia, bydlę dodatkowo było trzeźwe. Swego czasu pewien bydlak zabił też 4 osoby samochodem na skrzyżowaniu i dostał za to 2 lata.
            • kolargolo Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 14:33
              niewazne skad jechal, bylo minus 15-20 stopni, bardzo slisko i nawet przy 60
              km/h mogl sie taki wypadek zdarzyc, a wg swiadkow i poszkodowanych facet jechal
              ok 100 km/h. Idiota i tyle, chociaz zal mi go prawie tak samo jak ofiar i ich
              rodzin.
              • e_eneida a mnie nie żal kierowcy 20.01.06, 14:41
                chociaż sama jestem kierowcą od kilkunastu lat
                Dojeżdżam codziennie do pracy ok 30 km. Na tak krótkiej trasie wiele razy ledwie
                unikam zderzenia z wariatami drogowymi. Dzisiaj jechałam w sznurku samochodów z
                prędkością 40 km/h bo takie były warunki na drodze. Mimo to nie brakowało
                wyprzedzających na 3-go. Nie żal mi tych, którym brak wyobraźni. Żal mi całej
                reszty, która przez nich ryzykuje codzinnie utratę życia.
              • he Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 20:28
                na glownych drogach wcale nie bylo dzis bardzo slisko, poza tym w poslizg wpda
                sie wykonujac gwaltowne manewry, sama predkosc nie jest przyczyna, niestety
                ludzie w polsce nie potrafia plynnie jezdzic i nie mysla o innych na drodze.
                taka jest glowna przyczyna wypadkow, a nie predkosc na ktora zwala wszystko
                policja bo nieuki nauczyli sie tylko jednego paragrafu.

                a tak swoja droga jestem ciekawy czy ford mial kratke
            • alewicki Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 15:47
              "...dlaczego na końcu tak długiego pasa włączeń ciągle był na tym pasie".
              - Bo moze nie mogl sie wlaczyc do ruchu bo zaden jadacy prawym pasem mu tego
              nie ulatwil???
              Moze i przekroczyl predkosc, ale zastanowmy sie, czy chetnie i normalnie
              wpuszczamy wlaczajacych sie do ruchu z pasa obok? Pomyslmy i o tym ze
              takie "trzymanie" drugiego kierowcy na konczacym sie pasie moze si tak wlasnie
              skonczyc jak dzis rano. A tak sie niestety dzieje. I trzeba takiej tragedii
              zeby o tym pomyslec???
              • zgryzliwy1 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 16:54
                alewicki napisał:

                > - Bo moze nie mogl sie wlaczyc do ruchu bo zaden jadacy prawym pasem mu tego
                > nie ulatwil???

                co Ty pierdzielisz ,jak mogl sie "wlaczac" skoro wyprzedzal inne auto i to ok
                100km/h !!!!!
                mowil o tym kierowca wyprzedzanego samochodu
                • patefoniq Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 22:29
                  Byles tam...? Ja nie bylem, wiec sie nie wypowiadam. A moze wlaczal sie do ruchu, a "zyczliwi i chetni go wpuscic" kierowcy mowia teraz, ze wyprzedzal...? Dlaczego jak ja kogos wpuszczam, to 3 auta za mna trabia, zebym sie pospieszyl...? Wkurza mnie polska mentalnosc... :(
                  • zgryzliwy1 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 21.01.06, 00:37
                    patefoniq napisał:

                    > Byles tam...? Ja nie bylem, wiec sie nie wypowiadam. A moze wlaczal sie do
                    > ruchu, a "zyczliwi i chetni go wpuscic" kierowcy mowia teraz, ze
                    > wyprzedzal...?

                    moze i moze... a "moze" to ty przestan wymyslac sytuacje :-((
                    jechal drugim pasem(od prawej) i po wyprzedzeniu zjechal na prawy i ...dalej
                    juz wiadomo
                    w TV opowiadal o tym swiadek-wyprzedzany przez tego gnoja
                    pokazywali tez symulacje komputerowa
                  • losiu4 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 21.01.06, 12:11
                    patefoniq napisał:

                    > A moze wlaczal sie do ruchu, a "zyczliwi i chetni go wpuscic" kierowcy mowia
                    > teraz, ze wyprzedzal...?

                    Nie ma możliwosci włączenia sie do ruchu to się czeka, nie grzeje się setka.
                    Gdzie tu problem widzisz?

                    > Dlaczego jak ja kogos wpuszczam, to 3 auta za mna trabia, zebym sie
                    > pospieszyl...?

                    a nie wiem, pewnie to wielkomiejski koloryt. Nie mnie tu o kulturze rozsadzać
                    bom ze wsi i jak widzę poszkodowanego - pomagam... dlatego tez czesto wpuszczam
                    czekających na włączenie do ruchu.

                    > Wkurza mnie polska mentalnosc... :(

                    która? ta uniewinniająca kierowcę który zabił 5 osób bo - wg Twojej
                    interpretacji - wpuscić go nie chcieli wiec musiał setka czy więcej jechać?

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • zibuumgo Może ktoś zna tego chama??? 21.01.06, 12:29
                      Skąd ten cham , jeden z polskich chamów. Takich jak on jest wielu i to nie
                      tylko w Warszawie , a ci z Gdańska jakie kondziory i kurfy.
                      • mufffka1 Re: Może ktoś zna tego chama??? 23.01.06, 09:23
                        zibuumgo napisał:

                        > Skąd ten cham , jeden z polskich chamów. Takich jak on jest wielu i to nie
                        > tylko w Warszawie , a ci z Gdańska jakie kondziory i kurfy.

                        To twoj ojciec, albo sasiad, albo brat - to mogl byc kazdy z nas. Nigdy nie
                        przekraczasz predkosci? Przeciez sprawca wypadku NIE WYBIERA liczby ofiar!!!
                        • ab_extra Nie, to nie mógł być każdy. Nie każdy jest idiotą 23.01.06, 09:44
          • jery1 To nie byl niestety przypadek !! 20.01.06, 14:58
            Jadąc w stronę brudna zawsze zwalniam na tym odcinku ponizej 80 km /h i w
            efekcie inni kierowcy o malo w "tylek " mi nie wjezdzają trabią i mrugają
            swiatłami . Taki wypadek mógł się zdarzyć każdemu .....Trochę wyobraźni Panowie
            i Panie - kierowcy !!
            • topol Re: To nie byl niestety przypadek !! 20.01.06, 15:01
              jery1 napisał:

              > Jadąc w stronę brudna zawsze zwalniam na tym odcinku ponizej 80 km /h i w
              > efekcie inni kierowcy o malo w "tylek " mi nie wjezdzają trabią i mrugają
              > swiatłami . Taki wypadek mógł się zdarzyć każdemu .....Trochę wyobraźni
              Panowie
              >
              > i Panie - kierowcy !!

              Ja starałem się zwolnić do 40-60 właśnie ze względu na ten znak (a raczej
              potencjalny fotoradar) i lepiej nie powtarzać co wtedy słyszałem....
              • cleo_1 topol, co slyszales, a raczej jak?!! 20.01.06, 19:58
                inni kierowcy nadawali przez krotkofalowki?
                moze bys tak przejmowal sie bardziej ludzkim zyciem, a nie ludzkim gadaniem, to
                chyba jest wlasciwe podejscie, co?
                • topol Re: topol, co slyszales, a raczej jak?!! 24.01.06, 11:59
                  cleo_1 napisała:

                  > inni kierowcy nadawali przez krotkofalowki?
                  > moze bys tak przejmowal sie bardziej ludzkim zyciem, a nie ludzkim gadaniem,
                  to
                  >
                  > chyba jest wlasciwe podejscie, co?

                  Latem można mieć na przykład otwarte okna w samochodzie...
                  Nie przejmuję się i jeżdżę z prędkością bezpieczną (według mnie)
              • escorpion Re: To nie byl niestety przypadek !! 21.01.06, 02:33
                Znam to miejsce. Znajomy policjant stwierdzil, ze to ograniczenie do 40 wynika
                jedynie ze zlego stanu wiaduktu, nie nawierzchni. Drogowcom latwiej jest
                postawic znak niz przeprowadzic gruntowny remont. Ile razy tamtedy jechalem, nie
                spotkalem nikogo jadacego te przepisowe 40.
              • ab_extra Wolisz zabić niż usłyszeć trąbienie za sobą? 23.01.06, 09:46
                Chyba was pogięło
            • maciejski26 Re: To nie byl niestety przypadek !! 20.01.06, 15:53
              zgadzam sie w 100%, moze w końcu ten wypadek przemówi do rozsadku warsawskich
              kierowców, znaki ograniczenia predkości nie pojawiają sie bez
              przyczyny.Niektórzy kierowcy traktują ulice miasta jak tor wyścigowy!!!!!a gdy
              ktoś stosuje sie do przepisów jest traktowany jak ciamajda(trąbienie,miganie
              światłami, wyzwiska).Przyszedł chyba czas aby kierowcy zdali sobie sprawe co
              moze wyniknac z ich brawury i braku wyobrazni
              Zginęło 5 niewinnych ludzi,to mógł być przeciez kazdy z nas!!!! sam czasami
              jeżdze autobusami, mieszkam na Bródnie
              Wyrzy współczucia dla rodzin zabitych...........
              • nooody Re: To nie byl niestety przypadek !! 21.01.06, 08:40
                maciejski26 napisał:

                > zgadzam sie w 100%, moze w końcu ten wypadek przemówi do rozsadku warsawskich
                > kierowców

                Nie licz na to...
              • losiu4 Re: To nie byl niestety przypadek !! 21.01.06, 11:19
                maciejski26 napisał:

                > zgadzam sie w 100%, moze w końcu ten wypadek przemówi do rozsadku warsawskich
                > kierowców

                cóz... w moich prowincjonalnych stronach gdy lokalny kierowca widzi samochód na
                warszawskich blachach, podwaja środki ostrozności... tak na wszelki wypadek...


                Pozdrawiam

                Losiu
            • maro133 Re: To nie byl niestety przypadek !! 20.01.06, 17:13
              Podzieleeam. Tam tak w istocie jest. Latem ub. roku przez trzy tygodnie
              jeźdzułem do szpitala brudnowskiego, do osoby potrąconej na przejściu dla
              pieszych. Dwukrotnie ledwie uszedłem z życiem mimo że przestrzegam przepisów
              drogowych, jestem człowiekiem "bardzo dorosłym" i statecznym.
              Problem jest jednak szerszy. W Warszawie znaczna część kierowców w porównaniu
              np. ze Śląskiem, a tymbardziej z innymi europejskimi miastami jeździ fatalnie.I
              to nie umiejętności mam na myśli, lecz kulturę na drodze.
        • bess5 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 12:15
          Mnie też bardzo żal tego gościa. Sama jestem kierowca, widuje na drodze
          straszną głupote i sama tez popełniam błedy. Ten bład złamał życie aż pieciu
          osobom, a kierowca musi z tym jeszcze życ. Bardzo mi go żal. Wspólczuję. To był
          nieszczęśliwy wypadek. Trudno ukamienowac faceta za to, że miał pecha być w
          nieodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu.

          Moze zawinił, tego nie wiadomo, ale jak często każdy z nas ma na sumieniu taką
          winę i.. na szczęscie nic się nie zdarza. Pamiętajmy, że nie zrobił tego
          umyślnie. Nie zaplanował, że porozjezdza ludzi na przystanku. Współczuję mu.

          Zal mi ich, naprawdę. Wszystkich.

          • titta Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 13:20
            Mnie tez zal czlowieka. Ale ktos kto przekracza szybkosc NIE MA PECHA. Taka
            osoba sie prosi o klopoty. Kazdy kto znacznie przekracza predkosc powinien byc
            traktowany jako potencjalny morderca. Jak chce sam sie zabic to moze skoczyc z
            mostu albo sie powiesic. nie musi w to mieszac innych.
            • s.korczaszko pecha mamy wszyscy 20.01.06, 14:12
              bo takie jest nasze społeczeństwo, co widać z wypowiedzi na forum - łamanie
              przepisów NIE MOŻE być traktowane jako coś, co się zdarza, jest normalne, samo w
              sobie ok i każdemu się może zdarzyć. jak ktoś jedzie 100 km/h przy ograniczeniu
              do 40 to sorry, ale jest POTENCJALNYM MORDERCĄ.

              żal mi gościa, ale o wiele bardziej żal mi jego ofiar i ich rodzin. on przeżył i
              prędzej czy później się z tej traumy otrząśnie, tamtym nie pomoże już nic
              • filip6198 Re: pecha mamy wszyscy 20.01.06, 15:50
                To ograniczenie stoi tam nie ze względu na niebezpieczne skrzyżowanie (to jest
                dwu - trzypasmowa droga bezkolizyjna!) Tylko z zaniedbań inwestycujnych. Chodzi
                o ograniczenie drgań na wiadukcie. Osobiście nie dziwi mnie ignorowanie przez
                kierowców absurdalnych ograniczeń, kiedy ktoś, kto nie zna sprawy dokładnie nie
                umie sobie wytłumaczyć powodu ograniczenia.
                Jak to mawiał jeden z profesorów. W Europie jeśli droga jest dziurawa, to się ją
                naprawia. U nas stawia się znak "Uwaga dziury, uwaga koleiny, uwaga wyboje"
                • hardy01 Re: pecha mamy wszyscy 20.01.06, 16:14
                  Jego też pewnie dziwiło i wjechał w przystanek.

                  Ciebie pewnie zdziwi jak wiadukt się zawali i spadniesz razem z nim.

                  Nikt nie stawia znaków bez przyczyny - ludzie nauczcie się tego!
                  • filip6198 Re: pecha mamy wszyscy 20.01.06, 16:36
                    Jezeli stanw wiaduktu jest tak zły to należy go zamknąć i postawić nowy, a nie
                    stawiac ograniczenie. I własnie to mnie dziwi, że nikt tego nie zrobi, skoro
                    Warszaw wydała budżet na inwestycje tylko w 30 % w zeszłym roku
                    • losiu4 Re: pecha mamy wszyscy 21.01.06, 11:34
                      filip6198 napisał:

                      > Jezeli stanw wiaduktu jest tak zły to należy go zamknąć i postawić nowy, a nie
                      > stawiac ograniczenie.

                      czy Ty myslisz, ze proces budowy w duzym miescie to takie hop - siup?
                      pstrykniesz palcami i nowy wiadukt momentalnie powstanie? sama budowa to ułamek
                      czasu w porównaniu do całosci (projekty, uzgodnienia itd itp). Dlatego jak stoi
                      znak ograniczenia - przestrzegaj go. Jak nie przestrzegasz moze zdarzyć sie
                      własnie taki wypadek.

                      > I własnie to mnie dziwi, że nikt tego nie zrobi, skoro
                      > Warszaw wydała budżet na inwestycje tylko w 30 % w zeszłym roku

                      a skad wiesz że nic sie nie dzieje (nie żeby co, sam nie wiem, ale wiem
                      natomiast ile zachodu wymagaja tego typu budowy)

                      Pozdrawiam

                      Losiu
                • patefoniq Re: pecha mamy wszyscy 20.01.06, 22:33
                  filip6198 napisał:

                  > To ograniczenie stoi tam nie ze względu na niebezpieczne skrzyżowanie (to jest
                  > dwu - trzypasmowa droga bezkolizyjna!) Tylko z zaniedbań inwestycujnych. Chodzi
                  > o ograniczenie drgań na wiadukcie. Osobiście nie dziwi mnie ignorowanie przez
                  > kierowców absurdalnych ograniczeń, kiedy ktoś, kto nie zna sprawy dokładnie nie
                  > umie sobie wytłumaczyć powodu ograniczenia.
                  > Jak to mawiał jeden z profesorów. W Europie jeśli droga jest dziurawa, to się j
                  > ą
                  > naprawia. U nas stawia się znak "Uwaga dziury, uwaga koleiny, uwaga wyboje"
                  Zgadzam sie w milionie %...
                • losiu4 Re: pecha mamy wszyscy 21.01.06, 11:28
                  filip6198 napisał:

                  > To ograniczenie stoi tam nie ze względu na niebezpieczne skrzyżowanie (to jest
                  > dwu - trzypasmowa droga bezkolizyjna!) Tylko z zaniedbań inwestycujnych

                  niewazne z jakiego powodu. Stoi - masz przestrzegać. Gość zignorował zakaz i z
                  tego powodu 5 osób nie żyje. Żaden profesor nie ma tu nic do rzeczy.

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                • ab_extra 5 osób by żyło, gdyby debil przestrzegał "zbednych 23.01.06, 09:51
                  ograniczeń.
            • evil_ka Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 14:44
              Litości... NA TYM ODCINKU NIKT NIE JEŹDZI 40 KM/H, POMIMO IŻ JEST TAM
              OGRANICZENIE WŁAŚNIE DO 40... Któż z nas nie przekracza prędkości??? Nie wiem,
              ilu ludzi w Polsce ma samochody, ale obawiam się, że w takim razie jakieś 80% z
              nich to, jak piszesz, "potencjalni mordercy". A gdyby wypadek spowodował ktoś,
              kogo dobrze znasz i wiesz, że jest dobrym człowiekiem i muchy by nie
              skrzywdził??? A gdyby ten mężczyzna nigdy wcześniej nie przekraczał dozwolonej
              prędkości??? A gdyby pędził z pracy do żony, która właśnie zaczęła rodzić i go
              potrzebuje??? PRZESTAŃMY INNYCH TAK ŁATWO OCENIAĆ... A gdybyś to Ty był sprawcą
              tego wypadku?? CZY WCIĄŻ MÓWIŁBYŚ, ŻE NIE MIAŁEŚ PECHA?!?!?!!?...
              • dorsai68 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 14:48
                Ale pieprzysz!
                I cóż z tego, że "NA TYM ODCINKU NIKT NIE JEŹDZI 40 KM/H, POMIMO IŻ JEST TAM
                > OGRANICZENIE WŁAŚNIE DO 40..."? Czy to oznacza powszechną zgodę na łamanie prawa i odstąpienie od wyciągania konsekwencji wobec mordercy?

                Ale odwróćmy pytanie:
                Jak wiele osób jeździ tam z prędkością o 120% wyższą od dopuszczalnej? Hę?
                • topol Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 14:53
                  dorsai68 napisał:

                  > Ale pieprzysz!
                  > I cóż z tego, że "NA TYM ODCINKU NIKT NIE JEŹDZI 40 KM/H, POMIMO IŻ JEST TAM
                  > > OGRANICZENIE WŁAŚNIE DO 40..."? Czy to oznacza powszechną zgodę na łamani
                  > e prawa i odstąpienie od wyciągania konsekwencji wobec mordercy?
                  >
                  > Ale odwróćmy pytanie:
                  > Jak wiele osób jeździ tam z prędkością o 120% wyższą od dopuszczalnej? Hę?

                  około 80% - conajmniej....
                  • barka01 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 16:44
                    Ja dosyć częste jeżdżę tą trasą i przyznam się, że boję się jechać z przepisową
                    prędkością 40 km/godz. Jadąc powoli staję się potencjalną ofiarą wypadku. Nikt,
                    naprawdę nikt tam nie zwalnia. Moje przekraczanie dozwolenej tam prędkości
                    wynika z instynktu samozachowawczego.
                • evil_ka oj wielu 20.01.06, 14:58
                  dorsai68 napisał:

                  > Ale pieprzysz!
                  > I cóż z tego, że "NA TYM ODCINKU NIKT NIE JEŹDZI 40 KM/H, POMIMO IŻ JEST TAM
                  > > OGRANICZENIE WŁAŚNIE DO 40..."? Czy to oznacza powszechną zgodę na łamani
                  > e prawa i odstąpienie od wyciągania konsekwencji wobec mordercy?
                  >
                  > Ale odwróćmy pytanie:
                  > Jak wiele osób jeździ tam z prędkością o 120% wyższą od dopuszczalnej? Hę?
                  Jeździsz tamtędy??? Przejechałeś kiedykolwiek??? Uwierz mi, że jest wielu
                  takich kierowców. ZA WIELU !!!
                  A Ty jak nazywasz Otylię??? Morderczynią??? Z tym, że ona zabiła "tylko" jedną
                  osobę, więc to sprawia, że jej wina jest mniejsza, taaak???!!!????
                  • dorsai68 Re: oj wielu 20.01.06, 15:09
                    evil_ka napisała:

                    > A Ty jak nazywasz Otylię??? Morderczynią???
                    Tak. Właśnie tak nazywam Otylię.
              • titta Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 17:02
                To ze sie kogos zna i jest "dobrym czlowiekiem" niczego nie zmienia.
                Ludzie powinni wkoncu zrozumiec ze jazda ponad setke kiedy nie ma do tego
                warunkow (slisko, miasto, zla nawierzchnia, pogoda itp). to jak wymachiwanie
                odpezpieczana bronia. I na prozno mowic potem ze sie niechcialo. Zycia i
                zdrowia to nikomu nie wroci. I to ze "wczyscy tak robia" nie zmiena faktu.
                Pewnie, gdyby zona rodzila...Czy tym 80%, jak piszesz, zony rodza? Byli bysmy
                drugimi Chinami...
              • maciejb13 Mi jednak żal, ze nie zginal, a powinien... 20.01.06, 22:42
                bo sam pewnie tego chcial, jak jechal 100 zamiast 40. Przestancie pisac , ze
                sie jezdzi szybciej, tak jest niestety, ale tylko w Polsce, gdzie jezdzi sie
                jak w wariatkowie, pelnym dodatkowo hamow. Czy w innych krajach maja gorsze
                samochody? Np w takich Niemczech maja od dawna samochody i nikt nie odwazylby
                sie jechac wiecej niz jest dozwolone, w Stuttgarcie prawie na kazdym
                skrzyzowaniu jest foto-radar,i bylby wielokrotnie sfotografowany, na wioskach
                sa zawsze dwa, jak wiocha jest mala. A Warszawa to przeciez jest miasto, jak
                mozna w miescie jechac wiecej niz 50???? Dlaczego gdzie indziej mozna jechac
                wolniej a u nas nie??? Czy to kraj wariatow???
                • golota20 Re: Mi jednak żal, ze nie zginal, a powinien... 21.01.06, 06:07
                  Czlowieku nie pisz do Warszawiakow takich ostrzezen oni tego nie rozumieja,
                  Oni mentalnie mieszkaja w Afganistanie albo w Pakistanie..
                  Tam tylko tak sie jezdzi jak w Warszawie....

                  Szybkosc ograniczona do 40 a ludzie jada 100 albo wiecej ...
                  O gdzie ta Polska lezy w Europie czy W Azji????

                  Mam problem ,czy mozna powrocic ze Stanow do Polski majac w perspektywie jazde
                  po ulicach Warszawy czy Lodzi????
              • losiu4 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 21.01.06, 11:57
                evil_ka napisała:

                > Litości... NA TYM ODCINKU NIKT NIE JEŹDZI 40 KM/H, POMIMO IŻ JEST TAM
                > OGRANICZENIE WŁAŚNIE DO 40...

                no własnie... i dlatego 5 osób nie żyje...

                > Któż z nas nie przekracza prędkości??? Nie wiem,
                > ilu ludzi w Polsce ma samochody, ale obawiam się, że w takim razie jakieś 80%
                > z nich to, jak piszesz, "potencjalni mordercy".

                no niestety... jak sie grzeje kilkakrotnie ponad ograniczenie (podejrzewam że
                to nie stan wiaduktu był przyczyną wypadku, a warunki panujące na drodze) to
                jak inaczej określic tak postepującego kierowcę?

                > A gdyby wypadek spowodował ktoś,
                > kogo dobrze znasz i wiesz, że jest dobrym człowiekiem i muchy by nie
                > skrzywdził???

                paka... ze mną samym włacznie.

                > A gdyby ten mężczyzna nigdy wcześniej nie przekraczał dozwolonej
                > prędkości???

                a co to ma do rzeczy?

                > A gdyby pędził z pracy do żony, która właśnie zaczęła rodzić i go
                > potrzebuje???

                jesli żona jest w szpitalu - nie ma powodu by setka grzać... jesli bóle
                porodowe dopadły ją w domu czy w pracy - dzwonić na pogotowie... podejrzewam ze
                szybciej w takiej sytuacji lekarz pomoże niż mąż.

                > PRZESTAŃMY INNYCH TAK ŁATWO OCENIAĆ...

                a gdzie tu trudność widzisz?

                > A gdybyś to Ty był sprawcą tego wypadku?? CZY WCIĄŻ MÓWIŁBYŚ, ŻE NIE MIAŁEŚ
                PECHA?!?!?!!?...

                nie, nie mówiłbym... jadac setka tam, gdzie jest ograniczeie do 40 i widząc
                jakie są warunki drogowe nie mówiłbym, ze miałem pecha. Sam się o to prosiłem i
                powinienem poniesć za swoja głupote konsekwencję.

                Pozdrawiam

                Losiu
            • ab_extra Nie można nieumyslnie przekroczyć o 60 km/h 23.01.06, 09:49
              I przestańcie utyskiwać nad zabójcą, bo miał trudne dzieciństwo
          • veronica3 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 15:00
            bess5 napisala "ten blad zlamal zycie az pieciu osobom" Czemu takim
            analfabetomjak Ty daja w Polsce prawo jazdy.Te 5 osob mialo rodziny - wiec juz
            nie 5 osob.
            Napisalas,ze to byl nieszczesliwy wypadek i trudno ukamienowac faceta za to,ze
            mial pecha byc w nieodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu.
            Czy Ty zastanowilas sie nad sensem tego co napisalas????????????
            I znow potwierdza sie Twoja glupota.Obys nigdy nie znalazla sie w
            nieodpowiednim miejscu i w nieodpowiednim miejscu, jak Ci niewinni ludzie na
            przystanku.
          • martino A mi zbrodniarza nie żal 20.01.06, 15:17
            sama tez popełniam błedy

            Trudno ukamienowac faceta za to, że miał pecha być w
            > nieodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu

            Jazda ponad 100 w miejscu gdzie jest ograniczenie do 40, w mróz przy którym sól
            już nie działa to zbrodnia a nie błąd.
            A pecha bycia w nieodpowiednim miejscu mieli ci ludzie, niech im ziemia lekką
            będzie. Zaczęli dzień tak jak Ty i ja, już ich nie ma. Ojcowie, matki,
            dzieci... Trudno to sobie wyobrazić, co przeżywają ich bliscy. Skończcie więc
            to użalanie się nad nim, bo samochód to śmiercionośna maszyna i kierujący nim
            musi być zrównoważony psychicznie. Jak pilot popełni skandaliczny błąd i zabije
            pasażerów też Wam żal będzie???
            • mufffka1 Re: A mi zbrodniarza nie żal 23.01.06, 09:35
              martino napisał:

              > sama tez popełniam błedy
              >
              > Trudno ukamienowac faceta za to, że miał pecha być w
              > > nieodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu
              >
              > Jazda ponad 100 w miejscu gdzie jest ograniczenie do 40, w mróz przy którym
              sól
              >
              > już nie działa to zbrodnia a nie błąd.
              > A pecha bycia w nieodpowiednim miejscu mieli ci ludzie, niech im ziemia lekką
              > będzie. Zaczęli dzień tak jak Ty i ja, już ich nie ma. Ojcowie, matki,
              > dzieci... Trudno to sobie wyobrazić, co przeżywają ich bliscy. Skończcie więc
              > to użalanie się nad nim, bo samochód to śmiercionośna maszyna i kierujący nim
              > musi być zrównoważony psychicznie. Jak pilot popełni skandaliczny błąd i
              zabije
              >
              > pasażerów też Wam żal będzie???



              A moze poczekamy ma orzeczenie policji a nie bedziemy sie zdawac na gdybanie
              prasy? A jesli wyskoczyl na muldzie i pekla mu opona i dlatego stracil
              panowanie nad kierownica? Czyscie ludzie poszaleli - przciez kazdy z nas
              wolalby zginac na miejscu a nie patrzec na siebie w lustrze... To przeciez byl
              WYPADEK, zdazenie losowe!!!!
          • ewa.malec Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 16:10
            Ludzie co Wy piszecie? Nie wierze wlasnym oczom, ze cos takiego tu czytam. Jak
            moze byc zal kogos kto lamie prawo. Ja zycze zeby dostal jak najciezszy wyrok.
            nie umniejszajcie jego winy. On bierze cala odpowiedzialmosc za to co sie
            stalo. to nie byl jakis nieznaczacy blad. Nie zdajecie sobie sprawy, ze piszac,
            ze zal wam tego faceta, przyznajecie ze to co sie dzieje na polskich drogach to
            cos zupelnie dla was normalnego. Sami tez tak jezdzicie? moze wiec bedziecie
            nastepnymi, ktorzy odbiora komus zycie lub zdrowie. WIECEJ WYOBRAZNI. Znaki na
            drodze nie staja dla ozdoby lecz po to by ustrzec przed niebezpieczenstwem.
            jesli ktos spowodowal tak ciezki wypadek bo zignorowal znaki to jest zwyklym
            przestepca a nie kims komu cos nie wyszlo. Pomyslcie ile razy ten facet musial
            gnac jak wariat nie zwazajac na innych uzytkownikow drogi- tym razem sie nie
            udalo. Zal mi ofiar tego wypadku ale napewno nie tego PANA.

            Moze ktos kto cale zycie jezdzi w Polsce nie widzi tego co dzieje sie na
            drogach. Ja jezdzilam po wielu krajach i naprawde wjezdzajac na polskie drogi
            jestem przerazona tym co sie tu dzieje. Takie nagminne lamanie zasad ruchu
            drogowego to nie jest cos normalnego, a zdaje mi sie ze wielu z was tak wlasnie
            uwaza.
            Pozdrawiam
          • zgryzliwy1 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 17:02
            bess5 napisała:

            > Mnie też bardzo żal tego gościa.

            qrna a jakby zabil kogo z twojej rodziny to tez by ci bylo go zal ??????


            > Trudno ukamienowac faceta za to, że miał pecha być w
            > nieodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu.

            mial pecha ?
            ciekawe gdzie mial ten swoj glupi leb wtedy , popychac 100 tam gdzie wolno 40 i
            przy takim mrozie
            z takim nastawieniem to ty bedziesz nastepna w kolejce do ...paki
            poza tym juz za samo podejscie do sprawy powinno sie takim jak ty odbierac
            dozywotnio prawko - moze chociaz kilu ludzi to uratuje przed takimi
            bezmozgowcami
          • ratt2 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 22:47
            On nie złamał pięciu osobom życia tylko je im zabrał. Zgadzam się, że gościu
            będzie miał schiza do końca życia, przynajmniej powinien mieć - jeśli nie to
            znaczy że nie ma wyrzutów sumienia. Czy uznałabyś za nieszczęśliwy wypadek gdyby
            ktoś bawił się zapałkami przy beczce benzyny i spowodowałby pożar wskutek
            którego zginęłoby pięć osób? Myślę że nie!!! Mimo, że tego nie planował. On jest
            sprawcą śmierci tych ludzi - spowodował wypadek. W jego wieku - 29 lat, człowiek
            powinien być na tyle przewidujęcy, żeby ocenić stan drogi i samochodu. W moim
            przypadku zawsze ostroąna jazda jest spowodowana strachem. Tak, boję się
            doprowadzić do jakiegoś zdarzenia, po którym żona musiałaby wysyłać mi paczki do
            pierdla. Owszem przekraczam dozwoloną predkość ale staram się jeździć poniżej
            swoich możliwości.
            Przy obecnej pogodzie, w mieście, zwłaszcza w miejscu przecinania się dróg
            (ktoś napisał że tam jest pas rozbiegowy dla włączających się do ruchu), moje
            możliwości są ZNACZNIE poniżej prędkości o którą go posądzają - ok. 100 km/h. Na
            szczęście nie jestem sędzią i nie muszę wydawać wyroków - to musi być cholernie
            trudne zadanie. to jest tragedia tych którzy tam zginęli, ich rodzin, jego i
            jego rodziny.
          • michalng Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 22:58
            bess5 napisała:



            >
            > Moze zawinił, tego nie wiadomo, ale jak często każdy z nas ma na sumieniu taką
            > winę i..

            Bzdury piszesz.Zapewniam cie ze "niewielu" z nas ma na sumieniu smierc 5 osób.
        • xioncpb Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 12:18
          > Popełnił po prostu jeden straszny błąd, nieumyślnie i przypadkowo. Będzie go
          > to bardzo dużo kosztowało.

          Stary, o czym ty pieprzysz? Jaki błąd? Gość świadomie złamał prawo! Ile musiał
          jechać, żeby rozpirzyć barierkę dźwiękochłonną - na pewno nie 40km/h,
          przypuszczalnie 2 razy tyle. To on nie wiedział czym to grozi? Nie mów więc o
          nieumyślności, jeśli nie wiesz co ona znaczy.

          Ciekawe czy gdyby stał na tym przystanku i podrzucał odbezpieczony granat tez
          byś go tak bronił.

          Powinno się mu upie..ć ręce na wysokości łokci i nogi na wysokości kolan,
          żeby nigdy nie mógł już prowadzić samochodu.
          • szpilki Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 12:51
            > jechać, żeby rozpirzyć barierkę dźwiękochłonną - na pewno nie 40km/h,


            --->>> przepraszam ale na zdjeciach jest barierka taka zwykła - taka poręcz
            bynajmniej dźwiękochłonna.
            • xioncpb Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 12:58
              Ta wiadomość była wcześniej na interia.pl: "Cztery z nich spadły razem z autem,
              które przebiło barierkę dźwiękoszczelną wiaduktu i spadło ok. 5-6 metrów w dół"

              Na żywo nie widziałem, więc nie wiem w co auto uderzyło.
              Wiem, że kierowca zabił ludzi.
          • laureno Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 13:51
            To było NIEUMYŚLNIE. Sam nie rozumiesz znaczenie tego słowa, a nie przedmówca.
            Look:
            "nieumyślnie «mimo woli, bez zamierzenia; przypadkowo, nienaumyślnie»"
            sjp.pwn.pl.
            • dx7 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 15:40
              Co z tego, ze nieumyslnie skoro predkosc przekroczyl jak najbardziej umyslnie!
            • 20071977dd Re: Mi jednak gościa bardzo żal 21.01.06, 00:47
              Interpretując pojęcie nieumyslności lepiej jest tu odwołać się do języka
              prawnego, nie potocznego (słownik języka poslkiego musi tu ustapić przed
              kodeksem karnym. W prawie karnym z winą nieumyślną mamy do czynienia wówczas
              gdy przyjmiemy, że : a) sprawca co prawda zdawał sobie sprawę ze skutku
              przestępczego który może wywołać swoim zachowaniem, ale bezpodstawnie
              przypuszczał, że tego uniknie (niedbalstwo), lub b)w ogóle skutku swego czynu
              nie przewidywał i stąd można mu postawić zarzut, że nie przewidywał tego co
              powinien był przewidzicieć (tego co powinno byc do przewidzenia dla przeciętnie
              rozgarniej osoby). Można by się jednak zastanawiać czy w tym przypadku nie
              mieliśmy do czynienia z winą umyślną w postaci zamiaru ewentualnego, tzn.
              sprawca miał świadomość skutku swego zachowania i na nastapienie owego skutku
              się godził.
            • ab_extra Nieumyslnie jechał 100 km/h? Tam, gdzie wolno 40? 23.01.06, 10:00
              • zibuumgo RE: Żadnej litości dla CHAMA drogowego! 23.01.06, 10:05
                VONT Z TYM ŚMIECIEM. ZBIŁ NIEWINNYCH NICZEMU LUDZI BO MU SIĘ ŚPIESZYŁO.
                WZYWAMAM PROKURATURE DO PODANIA JEGO DANYCH>
                KIM JEST TEN CHAM I BYDLAK.
              • zibuumgo Re: TO CHAM I BYDLAK . Żadnej litości. 23.01.06, 10:11
                Ten cham drogowy niech sam sobie zrobi se puku .
                Wszystkich tych chamów co jak się jedzie 80km/h nie mogą znieść tej szybkości i
                obganiają to z lewa to z prawa . TO JEST BYDŁO DROGOWE.
                POLICJA JEST DO D..py. Za taką jazdę w ogóle nie karze.
          • mizer07 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 14:45
            Może jeszcze wbić na pal albo powiesić za jaja? Idź sie leczyć człowieku!
            Pamiętaj kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień. Módł się żeby Ci się nie
            przydażył tak tragiczny wypadek!
            • xioncpb ???? 20.01.06, 16:17
              Modlitwa nie wystarczy.
              trzeba jeszcze przestrzegać prawa drogowego i nie jechać ponad 100km/h tam
              gdzie można jechać max. 40km/h.
              • maggie43 Re: ???? 21.01.06, 15:24
                Kto z państwa "kierowców bez skazy", nigdy, nigdzie, w żadnych okolicznościach
                nie przekroczył dozwolonej prędkości? Ci, którzy obrzucacie kalumniami
                kierowcę, który spowodował wypadek w Warszawie, zastanówcie się czy aby na
                pewno sami nigdy, nie jechaliście z podobną prędkością? Czy spiesząc się do
                pracy, na ważne spotkanie, czy w innych sprawach, które w danym momencie wydają
                się najistotniejsze, myślicie państwo, że wyprzedzając inny samochód, możecie
                kogoś zabić?
                No, co? Czy teraz wasze sumienia pozwalają wam nazywać mordercą człowieka,
                którego nigdy nie widzieliście na oczy? Kto wam dał takie prawo!!! Może to jest
                młody człowiek, który podobnie jak wielu z nas ciężko pracuje. W artykułach
                prasowych przeczytałam, że tego tragicznego dnia spieszył się tak,jak my
                wszyscy, gdzieś się spieszymy bez sensu. Teraz życie straciło dla niego wartość
                i nigdy już się nie pozbędzie poczucia winy. Gdyby mógł cofnąć czas, lub
                przywrócić życie ofiarom wypadku, na pewno oddałby własne życie. Tak by
                odczuwał każdy z nas i mam nadzieję, że także "sprawiedliwi", którzy odrzucają
                go kamieniami!!! Na pewno przyjmie sprawiedliwą karę. Mam jednak nadzieję, że
                to niezawisły sąd mu tą karę wymierzy a nie media czy internauci. Osoby, którym
                się wydaje, że mają patent na prawdę i sprawiedliwość!!!
                Z drugiej strony, czy jakąkolwiek odpowiedzialność poniesie ktoś kto
                zdecydował, aby 6 metrów nad ziemią, na wiadukcie ustawiać przystanek! Taka
                tragedia mogła się wydarzyć w każdej chwili!!! Czy nie można było tego
                przewidzieć? Osoba decydująca, gdzie mają oczekiwać podróżni na autobus czy
                tramwaj też jest winna. Czy ktoś wie ile przystanków jest w równie
                niebezpiecznych miejscach w Warszawie?
                • zibuumgo maggie43 21.01.06, 15:36
                  Nie zuważasz tragedii , która zaszła. Chamów jest pełno na drodze , nie zwalaj
                  winy na innych , winny jest ten wariat i debil drogowy.
            • losiu4 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 21.01.06, 13:06
              mizer07 napisał:

              > Może jeszcze wbić na pal albo powiesić za jaja?

              nie... winien isć siedzieć

              Pozdrawiam

              Losiu
            • paula_xxxxx Re: Mi jednak gościa bardzo żal 21.01.06, 14:31
              Fakt faktem ten czlowiek jest morderca i nic ani nikt tego nie zmieni. Niestety w Polsce jest bardzo duzo kierowcow ktorzy popisuja sie brawurowa jazda nie zdajac sobie sprawy z tego jakie moga byc tego konsekwencje. Napewno gdyby jechal ostrozniej i nie przekroczyl dozwolonej predkosci trzykrotnie do tej tragedii by nie doszlo ale juz nie da sie cofnac czasu. Dla mnie to jest jeden wielki debilizm jechac z taka predkascia w takich warunkach. Ale mimo wszystko uwazam ze facetowi te 12 lat w pudle w zupelnosci wystarczy i da mu to troche do zrozumienia i chyba wiecej bym mu nie dala bo i tak z mysla ze zabil 5 osob bedzie musial zyc do konca zycia a to najgorsza kara jaka moze byc bo ja bym nie potrafila zyc z taka swiadomoscia. Kara smierci i tak by mu nic nie dala bo pojdzie do piachu i nie bedzie sie musial bic z myslami i jeszcze beda cierpieli jego bliscy tak jak rodziny ofiar tej tragedii a tego bym im nie zyczyla bo to wkoncu nie wina rodziny tylko tego jednego wariata. Pozdrawiam
        • remik.bz O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 20.01.06, 13:08
          kamster napisał:
          Czy on popełnił zbrodnie? NIE! On popełnił straszny błąd. Pewnie większość z
          > nas często nie stosuje się do przepisów, w 99,99% przypadków nie ma to
          żadnych
          > konsekwencji. Pewnie przed nim mnóstwo samochodów przejechało tamtędy z taką
          > prędkością....

          Rany boskie!!! O czym Ty piszesz? Ty ten czyn nazywasz tylko błędem ???
          Samochód to niestety potencjalne narzędzie do zabijania. A przepisy o ruchu
          drogowym właśnie są po to m.in. , aby nie gineli ludzie. Jeśli ktoś te przepisy
          świadomie "olewa" , to jest godzien najwyższego potepienia. Jeśli
          przepis "mówi" 40 km/ h to jediemy 40, choćby nas diabli brali. Inaczej będą
          ginąć ludzie.
          I nie po to przestrzegamy przepisów , aby" nas nie złapano" , tylko po to aby
          nikogo nie zabić np. A fakt ,że powszechnie dopuszczalna prędkość jest
          przekraczana , świadczy tylko i wyłącznie o wyjatkowo niskiej kulturze prawnej
          ( i osobistej) łamiących przepisy i o ich totalnym braku odpowiedzialności za
          siebie i innych.
          Powtarzam : dla przekraczających dopuszczalną prędkość nie ma żadnego
          usprawiedliwienia. Mój kolega mieszkający w USA opowiadał mi ,że jeśli u nich
          jest ograniczenie np do 50 mil / h to nikt nawet o 5 mil nie przekroczy.A mają
          nie takie ulice, nawierzchnie i samochody jak my.
          Tam za taka masakrę facet by do końca życia nie wyszedł z więzienia , a cały
          jego i jego rodziny majatek poszedłby na odszkodowania.
          • poznan.is.4.lovers Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 20.01.06, 13:33
            masz racje, jest przestepca i koniec.
          • laureno Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 20.01.06, 13:55
            USA, to nie Polska. Tam się ograniczenia daje w uzasadnionyh przypadkach, a nie
            jak w Polsce - na wyrost.
            • remik.bz Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 20.01.06, 13:58
              laureno napisał:

              > USA, to nie Polska. Tam się ograniczenia daje w uzasadnionyh przypadkach, a
              nie
              > jak w Polsce - na wyrost.

              Dura lex sed lex. Ta zasada obowiązuje w demokracji. Inaczej będziemy mieć
              anarchię. Złe prawo nalezy zmieniac , a nie "olewać".
            • dorsai68 Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 20.01.06, 14:52
              laureno napisał:

              > USA, to nie Polska. Tam się ograniczenia daje w uzasadnionyh przypadkach, a nie
              > jak w Polsce - na wyrost.
              Gdyby to ograniczenie był dane "na wyrost" to facet spokojniutko przelejcałby ten odcnek drogi i nikogo nie zabił. Zabił jednak 4 osoby a to oznacza, że ograniczenie nie było jednak postawione "na wyrost". Tak?
              • topol Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 20.01.06, 14:54
                dorsai68 napisał:

                > laureno napisał:
                >
                > > USA, to nie Polska. Tam się ograniczenia daje w uzasadnionyh przypadkach,
                > a nie
                > > jak w Polsce - na wyrost.
                > Gdyby to ograniczenie był dane "na wyrost" to facet spokojniutko przelejcałby
                t
                > en odcnek drogi i nikogo nie zabił. Zabił jednak 4 osoby a to oznacza, że
                ogran
                > iczenie nie było jednak postawione "na wyrost". Tak?

                Niezależnie od znaku warunki widocznie nie pozwalały na tak szybką jazdę.....
            • el_bigos Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 20.01.06, 15:48
              chyba nie bez powodu bylo ograniczenie do 40km/h
            • ewa.malec Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 20.01.06, 16:28
              Glupis, LAureno. w wielu krajach jezdzilam i nie zauwazylam zeby w Polsce znaki
              ograniczenia stosowano jak to nazywasz <na wyrost> a w innych krajach w
              uzasadnionych przypadkach. TO ze tak pisze swiadczy o tym ze jestek kolejnym
              Drogowym Psychopata, ktory nie zwaza na ograniczenia w ruchu drogowym.
              • laureno Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 20.01.06, 17:06
                W sumie, to nawet nie wiesz, czy mam prawo jazdy, a co dopiero, jak jeżdzę. :P
                Wierz mi, spotkałem nie jedno ograniczenie prędkości stosowane na wyrost.

                Gdy jechałem na egzaminie przepisowe 50, gość chciał mnie oblać za "zbyt małą
                dynamikę.
              • laureno Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 20.01.06, 17:09
                Podczas egzaminu na Prawo Jazdy jechałem przepisowe 50... za mała dynamika -
                powiedział egzaminator.

                50 km/h na nowej, równej, dwujezdniowej drodze to chyba ograniczenie "na
                wyrost", ale masz prawo oczywiście twierdzić inaczej.
                • losiu4 Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 21.01.06, 13:32
                  laureno napisał:

                  > Podczas egzaminu na Prawo Jazdy jechałem przepisowe 50... za mała dynamika -
                  > powiedział egzaminator.

                  szkoda ze to było dawniej... teraz mają być nagrania... a takiego egzaminatora
                  do sadu należałoby podać

                  > 50 km/h na nowej, równej, dwujezdniowej drodze to chyba ograniczenie "na
                  > wyrost", ale masz prawo oczywiście twierdzić inaczej.

                  stoi znak? to go przestrzegaj... bo przez podobne do Twojego myślenie teraz 5
                  osób nie żyje.

                  Pozdrawiam

                  Losiu
              • escorpion Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 21.01.06, 03:00
                Nie zgadzam sie. Ja tez jezdzilem poza Polska i tylko u nas zauwazylem, ze jak
                jest na przyklad 40 to spokojnie mozna jechac 60.

                Nawet Policja ustawia fotoradary z tolerancja do 20km/h ponad limit, bo jest
                swiadoma absurdalnosci przepisow. Na takiej chocby drodze z Wilanowa do
                Konstancina jest ograniczenie do 60, a droga szeroka, nie ma zabudowan i
                spokojnie jedzie sie te 90, jak poza miastem. To ograniczenie sluzy jedynie
                nabijaniu kasy "polucjantow", ktorzy ustawiaja tam fotoradary lub stoja z
                "suszarkami".

                Takie ograniczenia na wyrost tylko demoralizuja kierowcow, ktorzy predzej czy
                pozniej, a raczej predzej, przestaja sie do nich stosowac.
                • losiu4 Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 21.01.06, 13:36
                  escorpion napisał:

                  > Nie zgadzam sie. Ja tez jezdzilem poza Polska i tylko u nas zauwazylem, ze jak
                  > jest na przyklad 40 to spokojnie mozna jechac 60.

                  nie żeby co, ale wg przedstawionych w gazecie opowiadań świadków gość miał koło
                  setki... a tak w ogóle... stoi znak? przestrzegaj tego... bo po takich
                  gierojach którzy myślą że są mistrzami kierownicy to często gesto trup sie
                  ściele

                  Pozdrawiam

                  Losiu
            • jozak Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 20.01.06, 17:21
              Masz racje Polska to nie USA. W USA w miescie nawet na najlepszej trasie
              nigdzie nie widzialam ze mozna jechac wiecj niz 50mph (pomnoz to przez 1.62 to
              bedziesz wiedzial ile kilometrow) Szybciej pozwalaja jechac tylko na
              autostradach albo drogach poza miastem. Na osiedlach (residential Area)
              najczesciej mozesz jechac 25 mil czasami 35. To wszystko. Za taki wypadek facet
              prowdopodobnie dostal by 25 lat wiezienia a nie 12. Nie musze chyba dodawac ze
              rodziny zabitych zrobiliy by sprawe o odszkodowanie i zabralyby facetowi
              wszystko co posiada oraz czego jeszcze nie posiada (na wypadek gdyby w
              przyszlosci zarobil jakies pieniadze).
              • golota20 Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 21.01.06, 03:34
                takie komentarze sa potrzebne dla polakow bo oni zyja w innym swiecie..

                Podobno z Okolic pakistanu maja mentalnosc...


                tak mentalnosc drogowa z okolic Pakistanu....

                Trzeba lat i szkola nie uczy jak sie trzeba zachowac na drodze.
                w domu nie mowi sie o zasadach poruszania na drogach...

                politycy mowia o 2 wojnie swiatowej o pie..ch i td

                jak chcemy byc w swiecie i w Europie to rozmawiajmy jak ludzie poszanowaniu
                innych o dyscyplinie i tagze o dyscyplinie i kulturze na drogach....
            • ksg06 A skad to wiesz? Miszkam tu lat kilkanascie i nie 21.01.06, 03:46
              zauwazylam. 4 STOP na kazdym skrzyzowaniu, jesli auto nie zatrzyma sie zupelnie
              tylko zwolni - mandat murowany.
              Poza tym odholuowuje sie samochody jesli nawet lowca kasy stwirdzie, ze
              prawdopodobnie nie powinien tam byc zaparkowany, np. bo to przystanek McDonalda
              a nie UPS znajdujacego sie obok. Potem szuka sie auta przez 2 dni i placi sie
              za holowanie i parking.
              I duuuuuzo innych bzdur.
              Przepisy maja umozliwic wplyw kasy dla miasta - wiec zazwyczaj nie ma sie
              racji. Policjanci dostaja punkty za ilosc i wartosc mandatow i maja dolne
              limity. Dlatego bardziej lapia pod koniec miesiaca. ITD ITP
            • ab_extra Tu nie było na wyrost. 5 osób nie żyje. 23.01.06, 10:04
          • domel81 Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 20.01.06, 14:04
            "Mój kolega mieszkający w USA opowiadał mi ,że jeśli u nich
            > jest ograniczenie np do 50 mil / h to nikt nawet o 5 mil nie przekroczy.A
            mają
            > nie takie ulice, nawierzchnie i samochody jak my."

            To twój kolega pierdoły opowiada. Jeśli w USA masz ograniczenie 50Mp/h to
            możesz jechac do 60 Mp/h i policja Cię nie zatrzyma.
            Jest tam nie pisane prawo ze możesz przekroczyc te 10 mil na godz.
            Wiem bo byłem tam i jeżdziłem.
            Więc jeśli nie wiesz to nie pisz bzdur. Po za tym tam nie ma tak jak u nas
            ograniczenia do 40 km/h na każdej ulicy!
            • 1410_tenrok Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 20.01.06, 14:35
              mowimy tu o tym, ze gosc zabił 5 osób, poniewaz przekroczyl w tym miejscu
              dozwolona predkosc 2,5 raza. Ten gosc jest morderca! On nie miał pecha! On nie
              właczył szarych komorek! I za to w USA by sie do konca swiata nie wygrzebał. O
              tym jest mowa!
              • golota20 Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 21.01.06, 02:56
                trzeba mowic o przyczynach a nie skutkach..
                bo skutki znamy .
                sa ofiary ..

                Ale przyczyny..

                sa wazne Polska w motoryzacji i w kulturze jazdy samochodem jest naprawde w 4
                swiecie


                dokladnie w czwartym swiecie.
                i to jest przyczyna , ze toleruje sie piratow drogowych...

                a moze to mentalnosc,..

                Aglomeracja warszawy ilu mamieszkancow 2 3 czy 4 miliony ludzi..

                Ilu policjantow jest na drogach aby egzekwowac porzadek

                Ile jest.
                to jest jedna z przyczyn ze mamy piratow drogowych...
                itd
            • mr.marbak Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 20.01.06, 14:48
              50 mil =ok 88 km/h
              60 mil =ok 104 km/h
              to tyle co 40 km/k na drodze sybkiego ruchu
              Facet jechał za szybko - ok
              zachaczył o krawężnik - dlaczego??
              a może i szarżował - ale... może ktoś go nie chciał wpuścić??
              może nieuwaga może...

              tak naprawdę nie wiemy

              Szkoda OFIAR tego tragocznego wypadku..
              • tymon99 jakieś inne mile znasz.. 20.01.06, 17:18
                mr.marbak napisał:

                > 50 mil =ok 88 km/h
                > 60 mil =ok 104 km/h

                takie mile to gdzie są? w Iranie?
                ok. 88 km/h to (przynajmniej w US) 55 mph, ok. 104 km/h to 65 mph
              • losiu4 Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 21.01.06, 13:43
                mr.marbak napisał:

                > może ktoś go nie chciał wpuścić??

                no teraz to mi szczęka opadła...

                Pozdrawiam

                Losiu
            • remik.bz Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 20.01.06, 15:09
              domel81 napisał:
              Po za tym tam nie ma tak jak u nas
              > ograniczenia do 40 km/h na każdej ulicy!

              Widocznie nie ma u nich takiej potrzeby.
              U nas jest taka potrzeba. Mamy gorsze drogi , samochody , mało sygnalizacji ,
              skrzyżowań bezkolizyjnych , kładek dla pieszych. Po prostu jesteśmy biedniejsi
              od USA - prawda. I jak jest 40 , to się jedzie 40 i nie ma dyskusji. Lepiej się
              wkurzać i "wlec 40" niz kogoś zabić .A jak komuś to nie pasuje to niech jedzie
              do USA.
              Odpowiedz mi tylko na proste pytanie. Czy Twoim zdaniem mielibyśmy dziś 5 ofiar
              smiertelnych , gdyby ten gość przestrzegał prawa i jechał 40 a nie ponad 100?
              • patefoniq Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 20.01.06, 22:47
                remik.bz napisał:

                > domel81 napisał:
                > Po za tym tam nie ma tak jak u nas
                > > ograniczenia do 40 km/h na każdej ulicy!
                >
                > Widocznie nie ma u nich takiej potrzeby.
                > U nas jest taka potrzeba. Mamy gorsze drogi , samochody , mało sygnalizacji ,
                > skrzyżowań bezkolizyjnych , kładek dla pieszych. Po prostu jesteśmy biedniejsi
                > od USA - prawda. I jak jest 40 , to się jedzie 40 i nie ma dyskusji. Lepiej się
                >
                > wkurzać i "wlec 40" niz kogoś zabić .A jak komuś to nie pasuje to niech jedzie
                > do USA.
                > Odpowiedz mi tylko na proste pytanie. Czy Twoim zdaniem mielibyśmy dziś 5 ofiar
                >
                > smiertelnych , gdyby ten gość przestrzegał prawa i jechał 40 a nie ponad 100?
                A zadam Ci glupie pytanie.... Czy wpadles kiedys w poslizg przy 40 km/h? Powiem Ci, ze jak juz stracisz przyczepnosc, to nie pomoze ci nawet 30 km/h Wiec nie pisz pie.. Powodem nie byla predkosc, a to ze zawadzil o kraweznik, a to moglo stac sie z wielu przyczyn. A moze wyprzedzany Pan byl tak zazdrosny, ze chcial postraszyc mlodzienca, a ten unikajac odbil, co zaowocowalo kraweznikiem? Sam nieraz doswiadczam utrudnien przy wyprzedzaniu. Pamietajcie o jednym. Do wypadku potrzeba dwoch wariatow...
                • bomugil Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 21.01.06, 00:45
                  Wiem doskonale ,że wina jast po stronie kierowcy !
                  Jeżdżę już kilka -dzi lat i widzę jaka jest zaborczość kierowców.
                  Każdy myśli ,że jest dobry - a to błąd.
                  Opanujcie się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • losiu4 Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 21.01.06, 14:00
                  patefoniq napisał:

                  > A zadam Ci glupie pytanie.... Czy wpadles kiedys w poslizg przy 40 km/h?

                  nie do mnie, ale odpowiem: jak na razie nie. Bo jak widze ze jest źle, zwalniam
                  do 20.

                  > Powiem Ci, ze jak juz stracisz przyczepnosc, to nie pomoze ci nawet 30 km/h

                  wiem, ale zdaj sobie sprawe z jednego: gdyby nie jechał 100 ale 40, nie
                  zginęłoby 5 osób.

                  > Wiec nie pisz pie.. Powodem nie byla predkosc, a to ze zawadzil o kraweznik,
                  a to moglo
                  > stac sie z wielu przyczyn.

                  prsekroczył przepisy -> zabił 5 osób -> do sądu. I tyle.

                  > A moze wyprzedzany Pan byl tak zazdrosny, ze chcial
                  > postraszyc mlodzienca, a ten unikajac odbil, co zaowocowalo kraweznikiem?

                  a co o ma do rzeczy? nie masz możliwosci włączenia sie - czekaj. I po dyskusji.

                  > Sam nieraz doswiadczam utrudnien przy wyprzedzaniu. Pamietajcie o jednym. Do
                  > wypadku potrzeba dwoch wariatow...

                  jakich dwóch w tym przypadku, że się zapytam?

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                • remik.bz Do Patefoniqa - aby zaczął myśleć 21.01.06, 20:37
                  patefoniq napisał:
                  Powodem nie byla predkosc, a to ze zawadzil o kraweznik, a to moglo
                  > stac sie z wielu przyczyn.

                  Powodem była nadmierna prędkość. Przy 40km/h wszystkie inne , dodatkowe czynniki
                  ( krawęznik, śliska nawierzchnia , zła widoczność) nie byłyby az tak istotne.I
                  skutki wypadku nie byłyby tak drastyczne.

                  Kolego , nie odpowiedziałeś na moje pytanie - a szkoda. Chodziło mi o to , abys
                  przez moment sie zastanowił. Bo być moze Ty będziesz kolejnym sprawca wypadku.
                  Po co Ci to?
                  Gdyby sprawca zawadził o kraweżnik przy 40 /h to skutki byłyby prawdobodobnie
                  nieporównywalnie mniejsze niz przy 100/km, I nie chodzi o sam fakt poślizgu.
                  Nie chce mi sie tłumaczyc Ci podstawowych pojęć z dziedziny inzynieri ruchu,
                  fizyki,medycyny ,ale w olbrzymim skócie: Efekt zderzenia masy ok 1000kg
                  poruszającej sie z prędkościa 100km / h z masą ok 70 kg poruszajacej się z
                  predkości a 0 km /h jest mniej więcej taki jakbyś na tę "spoczynkową" masę 70
                  kg upuscił z wysokości 4 pietra paletę z cegłami.
                  I dodam jeszcze tylko tyle ,ze wg fachmanów od inżynierii ruchu ( i w zgodzie
                  ze statystyka ) obniżenie predkosci z 60km /h do 50km/h zmniejsza "śmiertelność
                  w wypadkach komunikacyjnych o ok. 30 %( dane z Instytutu Ekspertyz Sądowych z
                  Krakowa). Nie wiem czy to do Ciebie dotrze , ale to poważna sprawa. Właśnie te
                  60 km/h to jest granica od której uczestnicy wypadku zaczynaja ( sorry ,ze tak
                  łopatologicznie ) " zdecydowanie wiecej ginąć".
                  Myślący człowiek po prostu zdejmuje noge z gazu ,gdy widzi ograniczenie, bo
                  zakłada ,ze "cos tu może być nietypowego i niemiłego". A na dodatek wie że
                  efekt zderzenia masy 1000kg z masą 70 kg itd, itd, itd. Pozdr.
              • ksg06 przestance z bzdurami o USA 21.01.06, 04:00
                Lepsze drogi?
                Zalezy gdzie. W Chicago dziura na dziurze.
                Autostrady lepsze ale tak zapakowane, ze jezdzi sie 20-30 mph przystajac
                bezprzerwy.

                Kultura jazdy?
                Tu jezdzi sie bezmyslnie.

                Kladki dla przechodniow?
                Chyba pokladac sie ze smiechu. Tu sie nie chodzi! (Uprawia sie jogging by,
                zastane od siedzenia w pracy i za kierowanica, kosci rozprostowac. A reszta
                wazy tule, ze zadna kladka by tego niewytrzymala.)
              • ksg06 przestance z bzdurami o USA 21.01.06, 04:00
                Lepsze drogi?
                Zalezy gdzie. W Chicago dziura na dziurze.
                Autostrady lepsze ale tak zapakowane, ze jezdzi sie 20-30 mph przystajac
                bezprzerwy.

                Kultura jazdy?
                Tu jezdzi sie bezmyslnie.

                Kladki dla przechodniow?
                Chyba pokladac sie ze smiechu. Tu sie nie chodzi! (Uprawia sie jogging by,
                zastane od siedzenia w pracy i za kierowanica, kosci rozprostowac. A reszta
                wazy tyle, ze zadna kladka by tego niewytrzymala.)
            • dariusz.marczak Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 20.01.06, 15:17
              domel81 napisał:
              > Wiem bo byłem tam i jeżdziłem.
              > Więc jeśli nie wiesz to nie pisz bzdur. Po za tym tam nie ma tak jak u nas
              > ograniczenia do 40 km/h na każdej ulicy!
              To zbyt uwaznie nie jezdziles - w miescie, na WSZYSTKICH drogac z wyjątkiem autostrad jest ograniczenie do 20mph. I co? Prawie wszyscy tyle jezdza. Z wyjątkiem moich kolegów Polaków, ktorzy pokazywali amerykańcom "jak się jezdzi".
              • madzia_rudzielec hm 21.01.06, 00:24
                notka w gazecie zupełnie wystarczająca. dziwie sie tylko, ze facet nie umiał
                opanowac samochpdu, miał do dyspozycji 3 szerokie pasy... żeby pędzic trzeba
                umiec jeździc.
            • grego5 Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 20.01.06, 15:23
              Wiesz zarwno Ty jak i przedmowca macie racje. To wszystko zaley od stanu.
              Sprobuj np. w Ohio przekroczyc chocby o 2-3 mile, natychmiast jestes
              zatrzymywany. W innych stanach jest mniej lub bardzoej tolerancyjnie. W Ontario
              jest niepisane zezwolenia przekroczenie predkosci do 10% ograniczenia, czyli np.
              jesli jest 40 km/h to nie zatrzymaja Cie jak jedziesz 45, ale przy 50 juz jestes
              zatrzymywany. Dwukrotne przekroczenie predkosci traktowane jest jako
              przestepstwo i podpada pod Kodeks Karny. Poza tym sa bardzo wysokie kary,
              lacznie z kara wiezienia (to w wyjatkowych przypadkach, ale sie zdarza) za
              przekroczenia predkosci i moze dlatego zdecydowana wiekszosc kierowcow
              przestrzega przepisy.
              • tubu5000 Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 20.01.06, 17:13
                u nas tez chcieli 10% zamiast 10km/h wprowadzic, ale policjanci nie umieliby
                tego policzyc..
              • dariusz.marczak Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 20.01.06, 17:20
                Wlasnie w Ohio bylem :). Pracowalem tam zreszta jako kierowca :).
            • golota20 Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 21.01.06, 03:43
              domel81 napisał:

              > "Mój kolega mieszkający w USA opowiadał mi ,że jeśli u nich
              > > jest ograniczenie np do 50 mil / h to nikt nawet o 5 mil nie przekroczy.A
              >
              > mają
              > > nie takie ulice, nawierzchnie i samochody jak my."
              >
              > To twój kolega pierdoły opowiada. Jeśli w USA masz ograniczenie 50Mp/h to
              > możesz jechac do 60 Mp/h i policja Cię nie zatrzyma.
              > Jest tam nie pisane prawo ze możesz przekroczyc te 10 mil na godz.
              > Wiem bo byłem tam i jeżdziłem.
              > Więc jeśli nie wiesz to nie pisz bzdur. Po za tym tam nie ma tak jak u nas
              > ograniczenia do 40 km/h na każdej ulicy!

              Cos Tobie sie popieprzylo z ta odpowiedzia..


              ale nie szkodzi, mamy w Ameryce duzo kiepskich spraw
              ale jedno mi sie podoba jest dyscyplina na drogach a piratow natychmiast
              sie eliminuje z drog..

              To jest zasluga amerykanskiej policji....
              i amerykanskiego zdyscyplinowania....

              Proponuje jedno 1000 policjantow amerykanskich niech zatrudni Polska..

              I zaraz bedzie mniej wypadkow na drogach..

              Gwarancja 99 procent....

              wprowadzic ten postulat od 15 lutego 2006..


              • ksg06 pod warunkiem, ze temu amerykanskiemu policjantowi 21.01.06, 04:04
                zaplaca amerykanska pensje

                i Polacy go nie zlinczuja za tarde ladownie na betonie
            • ksg06 o tych przekroczeniach predkosci w USA 21.01.06, 03:54
              pracowalam w ubezpieczeniach i od przekroczenia predkosci o 0-5 mil/h juz
              zaczyna sie sciaganie dodatkowej oplaty za ubezpieczenie (poza kara w postaci
              mandatu). To trwa 3 lata :-)
              Przekroczenie predkosci, ma obok uzywania alkoholu, najwiekszy priorytet w
              nakladaniu mandatow. Raj dla wlascicieli firm ubezpieczeniowych!
          • wj_2000 Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 20.01.06, 17:02
            remik.bz napisał:
            > jest ograniczenie np do 50 mil / h to nikt nawet o 5 mil nie przekroczy.

            Może to szczegół mało ważny, ale w Stanach, prawie wszyscy jeżdżą właśnie o te
            5 mil więcej!!! I policja to toleruje. Dopiero jak przekroczysz 55 (czyli o 5
            więcej niż wolno) zaczynasz miec kłopoty.
          • golota20 Re: O czym Ty piszesz ?Nie załuj przestępcy 21.01.06, 05:15
            remik.bz napisał:

            > kamster napisał:
            > Czy on popełnił zbrodnie? NIE! On popełnił straszny błąd. Pewnie większość z
            > > nas często nie stosuje się do przepisów, w 99,99% przypadków nie ma to
            > żadnych
            > > konsekwencji. Pewnie przed nim mnóstwo samochodów przejechało tamtędy z t
            > aką
            > > prędkością....
            >
            > Rany boskie!!! O czym Ty piszesz? Ty ten czyn nazywasz tylko błędem ???
            > Samochód to niestety potencjalne narzędzie do zabijania. A przepisy o ruchu
            > drogowym właśnie są po to m.in. , aby nie gineli ludzie. Jeśli ktoś te
            przepisy
            >
            > świadomie "olewa" , to jest godzien najwyższego potepienia. Jeśli
            > przepis "mówi" 40 km/ h to jediemy 40, choćby nas diabli brali. Inaczej będą
            > ginąć ludzie.
            > I nie po to przestrzegamy przepisów , aby" nas nie złapano" , tylko po to aby
            > nikogo nie zabić np. A fakt ,że powszechnie dopuszczalna prędkość jest
            > przekraczana , świadczy tylko i wyłącznie o wyjatkowo niskiej kulturze
            prawnej
            > ( i osobistej) łamiących przepisy i o ich totalnym braku odpowiedzialności za
            > siebie i innych.
            > Powtarzam : dla przekraczających dopuszczalną prędkość nie ma żadnego
            > usprawiedliwienia. Mój kolega mieszkający w USA opowiadał mi ,że jeśli u nich
            > jest ograniczenie np do 50 mil / h to nikt nawet o 5 mil nie przekroczy.A
            mają
            > nie takie ulice, nawierzchnie i samochody jak my.
            > Tam za taka masakrę facet by do końca życia nie wyszedł z więzienia , a cały
            > jego i jego rodziny majatek poszedłby na odszkodowania.
            >

            Swieta prawda..


            Jak nie lubisz polskich kierowcow, to przynajmniej ten powyzszy komentarz
            kolegi przeczytaj 3 razy...
            i kilka minut sie zastanow jak siadasz za kierownica w POLsce....


        • megwoj Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 13:13
          A jednak popelnil zbrodnie przez nieumyslne spowodowanie wypadku ze skutkiem
          śmiertelnym. kazdy z nas bierze odpowiedzialność za swoje postępowanie. jadac z
          taka predkością w miejscu gdzie jest aż takie ograniczenie prędkości umyślnie
          łamie przepisy. Na pewno nie bez powodu w tym miejscu jest takie ograniczenie
          predkości.
          Stracił swoje życie na własną prośbę. A życie które stracili ludzie stojący na
          przystanku nie zależało w tym momencie od nich samych, ale od kogoś dla kogo
          ważniejsza była brawura niż przestrzeganie przepisów i w tym przypadku życie
          osób stojących w pobliżu.
          Ciekawe czy miałbyś tyle wyrozumiałości gdyby zginął w tym wypadku ktoś z
          Twoich znajomych... Wtedy pewnie nie zostawiłbyś na sprawcy suchej nitki i
          żadnego usprawiedliwienia. nie patrzyłbyś na jego życie, bo to w końcu tylko
          jego życie.
          • mwlodarc Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 13:27
            > Na pewno nie bez powodu w tym miejscu jest takie ograniczenie
            > predkości.

            Jest zupelnie bez powodu. Tylko dla tego, ze wiadukt moglby sie zawalic... Zenada.
            • lunch Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 13:44
              No właśnie. Masz rację - wystarczy przypomnieć sobie, kiedy to ograniczenie
              ustawili. A ponieważ ktoś zaraz napisze, że ten wypadek potwierdza sens tego
              ograniczenia, to ja bym ripostował, że tak naprawdę aby uniknąć takich zdarzeń,
              musielibyśmy w ogóle ograniczyć prędkość do 20 km/h, albo siedzieć w domu. Mój
              brat porządnie uszkodził samochód (oś była do wymiany), kiedy manewrował na
              parkingu sklepowym z prędkością 15 km/h (!!!!!). Wystarczył mały uślizg i koło
              rąbnęło w krawężnik. Samochód jednak trochę waży.
              Niestety - żyjemy w czasach rozwiniętej cywilizacji i albo chodzimy pieszo,
              albo od czasu do czasu będą wypadki. Nawet siedząc strachliwie w domu nic nie
              poradzimy, bo w końcu spadnie na nas żyrandol. A jednak samochód nie po to
              stworzono, by jechać nim w tempie jazdy rowerem.
              • swinka_morska Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 13:53
                aha fajnie, ale co na to twoj psychiatra? nie dal ci przypadiem recepty na leki
                czy tez ich nie wykupiles? a moze tak go bronisz bo twoja rodzinka? niestety sa
                ludzie i parapety i ty oraz ten gnojek z tego focusa zaliczacie sie do tej
                drugiej grupy
                • polacz Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 15:10
                  Gratuluje poziomu kultury osobistej. Nie zastanawiales/zastanawialas sie nad
                  zostaniem politykiem? Taki sposob wypowiedzi ostatnio sie w polityce promuje!
              • remik.bz Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 13:53
                lunch napisał:
                A jednak samochód nie po to
                > stworzono, by jechać nim w tempie jazdy rowerem.

                Ale też nie po to ,aby zabijac ludzi. I jesli jest ograniczenie jak piszesz do
                20 , to trudno , zaciskamy zęby i jedziemy 20.Takie standardy obowiązują w
                całym cywilizowanym swiecie.Co Ty myślisz ,że w Szwecji np czy w USA to nie ma
                ograniczeń prędkości? Że tam każdy jeździ jak mu pasuje?
                A jak chcesz pognać "ile fabryka dała" , to jedź na niemiecka autostradę . Tam
                nie ma ograniczeń i warunki super.
                I wybacz , jeśli są dziury w jezdni ( a są , bo takie mamy niestety realia) ,
                to tylko ktoś infantylny nie ogranicza predkości , a potem się skarży na urwane
                zawieszenie.
                • peaka I tak i nie 20.01.06, 14:13
                  W Szwecji i USA też ustawiane są ograniczenia prędkości, ale tam, gdzie
                  wymagają tego okoliczności. Ustawiane są przez ludzi, którzy robią to świadomie
                  i znają się na rzeczy, czyli wiedzą, gdzie postawić ograniczenie i do ilu. U
                  nas stawiają to urzędasy nie mający pojęcia u ruchu drogowym, stawiają więc
                  byle gdzie, byle postawić i móc wykazać, że coś robią.
                  • fnx1 Re: I tak i nie 20.01.06, 14:51
                    > W Szwecji i USA też ustawiane są ograniczenia prędkości, ale tam, gdzie
                    > wymagają tego okoliczności. Ustawiane są przez ludzi, którzy robią to świadomie
                    >
                    > i znają się na rzeczy, czyli wiedzą, gdzie postawić ograniczenie i do ilu. U
                    > nas stawiają to urzędasy nie mający pojęcia u ruchu drogowym, stawiają więc
                    > byle gdzie, byle postawić i móc wykazać, że coś robią.
                    Skomentuję to tak:
                    Ty pop....ny polaczku... (specjalnie z małej litery!)... To urzedasy USA mają
                    monopol na rozsądek i wiedzę a w Polsce same durne barany??? Ty kmiocie... A
                    wypowiedź taka po wypadku w którym "wariat drogowy" przy ustawionym przez
                    durnych urzędasów z Polski zabił 5 osób jest kpiną! Ty j... sk... no chyba , że
                    jesteś cymbalonym trollem sieciowym. PLONK.
                    • dorsai68 Re: I tak i nie 20.01.06, 15:16
                      Nie irytuj sie.
                      Dzieciakom nie zadają nic na ferie, więc siedzą przy komputerach rżną w Need For Speed i myślą, że życie jest jak gra komputerowa.
                    • peaka Re: I tak i nie 20.01.06, 15:18
                      W USA i na Zachodzie ruchem drogowym zajmują się fachowcy, którzy na podstawie
                      wyników badań oraz wiedzy ustalają stosowne ograniczenia, a u nas w większości
                      wypadków robi to nie mający pojęcia urzędas, który jedyne co potrafi to ustawić
                      ograniczenie prędkości lub kolejne światła, gdyż w rzeczywistości
                      najistotniejszy dla niego jest z trudem zdobyty stołek.

                      ps. Tego typu słownictwa to możesz sobie używać w domu do swojej starej. Żegnam!
                      • remik.bz Fachowców mamy bardzo dobrych 20.01.06, 15:38
                        peaka napisał:

                        > W USA i na Zachodzie ruchem drogowym zajmują się fachowcy, którzy na
                        podstawie
                        > wyników badań oraz wiedzy ustalają stosowne ograniczenia, a u nas w
                        większości
                        > wypadków robi to nie mający pojęcia urzędas, który jedyne co potrafi to
                        ustawić
                        >
                        > ograniczenie prędkości lub kolejne światła, gdyż w rzeczywistości
                        > najistotniejszy dla niego jest z trudem zdobyty stołek.
                        >
                        > ps. Tego typu słownictwa to możesz sobie używać w domu do swojej starej.
                        Żegnam
                        > !

                        Przykro mi ,ale nie masz racji. Na kilku uczelniach polskich ( Politechnika
                        Krakowska, Warszawska , chyba Gdańska) istnieją ( co najmniej od 30 lat) w
                        ramach wydziałów zwiazanych z budownictwem drogowym i mostowym
                        kierunki "inzynieria ruchu". Absolwenci tych kierunków pracuja potem zarówno w
                        biurach projektów, w wykonastwie jak i w jednostkach administracji państwowej i
                        samorządowej. Są doskonałymi fachmanami. I największym problemem to nie jest
                        ich brak kompetencji , tylko "ucieczka na Zachód", gdzie są mile widziani.Sam
                        kiedyś zajmowałem się inżynierią ruchu ( i mam wielu kumpli w tej branży) , ale
                        od czasów "kapitalizmu" zmieniłem zawód na lepiej płatny.
                        A jesli nie wierzysz w kompetencje polskich specjalistów od inzynierii ruchu to
                        pofatyguj się chociazby do krakowskiego Istytutu Ekspertyz Sądowych i poproś o
                        informację dotyczącą chociażby ilości zaproszeń dajmy na to z USA naszych
                        polskich specjalistów do wygłaszania tam prelekcji.

                        Oczywiście czasem niestety gdzieś tam w gminie w wydziale komunikacji zamiast
                        fachowca siedzi "krewny i znajomy królika" , który nie odróżnia znaków
                        ostrzegawczych od znaków zakazu. Ale to juz inny temat.
                        Naprawdę uwierz. Jesli tam było ograniczenie 40/h, to było to uzasadnione.
                        Choćby ten wypadek o tym swiadczy.
                        • peaka Re: Fachowców mamy bardzo dobrych 20.01.06, 15:53
                          Źle mnie zrozumiałeś.

                          Ja nie piszę o fachowcach inżynierii ruchu, którzy tworzą projekty, ale o tych,
                          którzy później decydują.
                          Co z tego, że inżynier zaprojektuje np. fenomenalne skrzyżowanie, skoro urzędas
                          zaraz to odrzuci "bo nie ma na to pieniędzy", zamiast ruszyć swój przyspawany
                          do stołka tyłek i zdobyć pieniądze np. z funduszy UE. Nie, bo to wymaga
                          napisania skomplikowanego wniosku i działania, a po co, skoro można postawić
                          światła. Taniej i łatwiej.
                          Projektantów mamy dobrych, rzeczywiście. Tylko co z tego, skoro ich projekty
                          później przegrywają, a zatwierdzane są najgorsze, załatwione po znajomości, za
                          łapówkę lub te wymagające najmniej zaangażowania.
                          Inżynierowie uciekają na Zachód nie tylko dla pieniędzy, ale również dlatego,
                          że tam mają większą swobodę realizowania projektów. Teraz to Ty mi uwierz.

                          "Jesli tam było ograniczenie 40/h, to było to uzasadnione.
                          > Choćby ten wypadek o tym swiadczy"

                          Ten wypadek o niczym nie świadczy, albowiem codziennie tysiące samochodów łamie
                          to ograniczenie, a wypadek zdarzył się raz [oby ostatni].
                      • ksg06 Jedz do USA i przekonaj sie jacy sa tu fachowcy 21.01.06, 04:14
                        i nie pisz bzdur o tym USA.
                        Ja wlasnie dojrzewam do powrotu do Polski, bo tam przynajmniej komus na czyms
                        zalezy (oprocz politykow).
                      • ksg06 CUDZE CHWALICIE,SWOJEGO NIE ZNACIE 21.01.06, 04:15
                        ALE BZDURY, JUZ IDE SPAC
                      • bloczek4 A te 5 osób zabiło się same, cymbale?!!! 23.01.06, 10:17
                    • jan.grz Re: I tak i nie 20.01.06, 21:52
                      Gdzie dwuch tam i...A wiec zglaszam sie na trzeciego. Czy obaj panowie
                      jezdzicie wystarczajaco duzo po Europie? Ja tak i sadze, ze Szwecja i Polska sa
                      wspanialymi przykladami na przesadne ograniczanie predkosci, chociaz w Szwecji
                      wynika to z pewnej "filozofii ruchu drogowego", a w Polsce w duzej mierze z
                      niekompetencji i braku wyobrazni decydentow, czesto jak sadze wlasnie
                      urzedasow. W Szwecji mozesz sobie zreszta zamowic przez komorke usluge na
                      ostrzeganie przed niezwykle zreszta rzadkimi patrolami policji na twojej
                      trasie, a z kolei spray do tablic rejestracyjnych odbijajacy swiatlo fleszy
                      kamer do pomiaru predkosci jest rodem z USA, gdzie wiele miast czerpie spore
                      zyski z lamania ograniczen predkosci. Zreszta i w Polsce mozesz go kupic, a
                      takze mapy z lokalizacja kamer.
                  • remik.bz "Durne urzędasy" dały tam 40/ h -tak? 20.01.06, 15:15
                    peaka napisał:

                    > W Szwecji i USA też ustawiane są ograniczenia prędkości, ale tam, gdzie
                    > wymagają tego okoliczności. Ustawiane są przez ludzi, którzy robią to
                    świadomie
                    >
                    > i znają się na rzeczy, czyli wiedzą, gdzie postawić ograniczenie i do ilu. U
                    > nas stawiają to urzędasy nie mający pojęcia u ruchu drogowym, stawiają więc
                    > byle gdzie, byle postawić i móc wykazać, że coś robią.

                    No wiesz , to juz przesada. Facet zabił 5 osób bo nie przestrzegał ograniczenia
                    prędkości ustalonego przez "durnych urzędasów" ?
                    Widać te urzędasy są jednak bardzo "mądre i kompetentne" i doskonale wiedziały
                    dlaczego należy tam ograniczyć prędkość.
                    • peaka Re: "Durne urzędasy" dały tam 40/ h -tak? 20.01.06, 15:27
                      Tam nikt nie przestrzega ograniczenia prędkości, a tak dramatyczny wypadek
                      wydarzył się w tym miejscu pierwszy raz. Nadmierna prędkość z pewnością w tym
                      pomogła, ale nie była jedynym powodem.

                      Ograniczenie powinno być. To prawda. Choć z pewnością nie do 40. Jednak to NIE
                      WYSTARCZY. Tam przede wszystkim powinny stanąć żólto-czarne tablice
                      ostrzegające o zbliżaniu się do miejsca niebezpiecznego, ale to już zbyt duży
                      wysiłek...
                      • remik.bz Re: "Durne urzędasy" dały tam 40/ h -tak? 20.01.06, 15:40
                        peaka napisał:

                        > Tam nikt nie przestrzega ograniczenia prędkości, a tak dramatyczny wypadek
                        > wydarzył się w tym miejscu pierwszy raz. Nadmierna prędkość z pewnością w tym
                        > pomogła, ale nie była jedynym powodem.
                        >
                        > Ograniczenie powinno być. To prawda. Choć z pewnością nie do 40. Jednak to
                        NIE
                        > WYSTARCZY. Tam przede wszystkim powinny stanąć żólto-czarne tablice
                        > ostrzegające o zbliżaniu się do miejsca niebezpiecznego, ale to już zbyt duży
                        > wysiłek...

                        Albo po prostu brak kasy. O czym "urzedasy " wiedziały i dlatego nie majac
                        szans na inne zabezpieczenie zrobiły to co mogły , aby zwiększyć
                        bezpieczeństwo - ograniczyły predkość. Wystarczyło tylko tego przestrzegać .
                        • peaka Re: "Durne urzędasy" dały tam 40/ h -tak? 20.01.06, 15:58
                          Jeżeli urzędasy nie są w stanie zdobyć paru tysięcy na kilka tablic to znaczy,
                          że nie nadają się do pełnienia swoich funkcji.

                          Jeżeli ograniczenie do 40 oznacza "zrobiły to co mogły" to tym gorzej o nich
                          świadczy, gdyż zrobiono coś, co nie działa.

                          Nie działa od kilku lat, dodam, gdyż ograniczenie do 40 ustawiono [o ile
                          pamiętam około 2002 roku].

                          Przez kilka lat można zdobyć pieniądze na kilka znaków drogowych.
                        • bloczek4 Burak i tak stwierdzi, ze te tablice są zbedne 23.01.06, 10:20
                          i na wyrost...
                  • ksg06 A w USA marza o autostradach niemieckich 21.01.06, 04:09
                    trawa bardziej zielona po drugiej stronie rzeki.
                    Oni wierza, ze tam mozna bez ograniczen poprobowac jazdy samochodami
                    sportowymi. I marza o niemieckich "auto bond".
            • wwi Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 15:27
              > Jest zupelnie bez powodu. Tylko dla tego, ze wiadukt moglby sie zawalic... Zena
              > da.

              Czyli jednak jest powód.
            • losiu4 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 21.01.06, 14:23
              mwlodarc napisał:

              > Jest zupelnie bez powodu. Tylko dla tego, ze wiadukt moglby sie zawalic...
              > Zenada.

              widzisz znak? zwolnij... przez takich jak ten kierowca, którzy myślą że ich
              prawa nie dotyczą, ginie ładnych pare tysiecy ludzi w samej Polsce.

              Pozdrawiam

              Losiu
          • laureno Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 13:58
            Czy emocje są dobrym sędzią?
            Nie, bo zakłócają rzeczywistość,
            a twój "werdykt" traci obiektywność.

            Jak myslisz - dlaczego zawsze wybiera się sędziów,
            którzy z daną sprawą nie mają nic wspólnego?
          • topol Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 14:52
            Nie mam zamiaru gościa bronić, jechał za szybko w stosunku do swoich
            umiejętności i warunków drogowych czyli popełnił najcięższy grzech kierowcy
            BEZMYSLNOŚĆ. Znam to miejsce i jest nie jedyne miejsce gdzie zupełnie "od
            czapy" stoi ograniczenie do 40 km/h i dlatego nie ekscytuję się akurat że to
            była czterdziestka, ponieważ codziennie tamtędy jeździłem a zwykli tam stawać z
            fotoradarem ..... strażnicy miejscy starałem się tam jeździć przepisowo i było
            baaaardzo ciężko. Dodam, że jeżdżę różnie, zależnie od warunków drogowych, a
            znaki ograniczenia traktuję bardziej jako informację - ze względu na zbyt
            częstą niadekwatność do rzeczywistości. Jeżeli jadę szybciej, to jest to mój
            wybór i mam świadomość grożących konsekwencji.
            Pozdrawiam,
            • m.polak23 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 15:31
              Żeby była jasność - tam jest ograniczenie, bo jest dosyć krótki pas dla
              wjeżdżających od Tarchomina który się kończy i właśnie przystanek autobusowy.
              POza tym, jest nadzieja że znak ograniczający prędkść do 40 na godzinę zwróci
              większą uwagę kierowcy niż znak np. 60 czy 70. Niemniej jednak 99,9% kierowców
              jeździ tam znacznie szybciej. Morderca z Focusa wyprzedzał na wariata i szybko
              uciekał z powrotem na prawy pas (zapewne ktoś jechał jesze szybciej). Trzeba by
              się zapytać wyprzedzanego człowieka, jak ta sytuacja wyglądała.
        • welcometopoland Re: Mi jednak gościa bardzo żal / JAAAASNE... 20.01.06, 13:26
          Ja stale łamię przepisy - a to źle zaparkuję, a to wjadę w jednokierunkową, a
          to rozbujam się do 150 kmh w środku nocy na pustej drodze, a to zapomnę o wył.
          halogenów, a to przewiozę 6 osób zamiast 5...

          ALE NIC Z TEGO DO K... NĘDZY NIE ZABIJA LUDZI !!!!!!!!!!!!!!!!

          WIĘC PITOLENIE W STYLU "NIE CHCIAŁ TEGO, NIEUMYŚLNIE jak Otylia" WNERWIA MNIE
          NA MAXA. JAK SIE JEDZIE JAK DEBIL GDY DUZY RUCH NA DRODZE i JEST ZIMA TO TRZEBA
          SIE LICZYC Z KONSEKWENCJAMI ! TRZEBA UMIEĆ PRZEWIDYWAĆ a nie MYŚLEĆ TYLKO O
          WŁASNEJ DUPIE I CELU PODRÓŻY !!!! LUB O LASECZCE CO CZEKA W DOMU.
          • lunch Re: Mi jednak gościa bardzo żal / JAAAASNE... 20.01.06, 13:54
            Tu sprawa jest o tyle dyskusyjna, że trzeba by się zastanowić, jaką prędkość on
            tak naprawdę uzyskał. Wyrwanie przerdzewiałych barierek nie świadczy jeszcze o
            wielkiej prędkości. Widziałem gorsze skutki przy mniejszych prędkościach - jak
            choćby opisany już przypadek mojego brata i urwanej osi. Sam
            zresztą "skasowałem" kiedyś dwa słupki ostrzegawcze jadąc na mokrej nawierzchni
            30 km/h (tyle, że autobusem).
            Jeśli jednak prędkość była bardzo duża, to jestem skłonny obarczać go winą.
            Tylko czy kara pozbawienia wolności ma tu sens? Ludzie, każdy człowiek
            obdarzony choćby śladowym sumieniem w takiej sytuacji ma praktycznie koniec
            normalnego życia. Niebo i gwiazdy już nie będą takie same. Więzienie może mu
            dodatkowo złamać życie (co z rodziną - być może na jego utrzymaniu?). Powiecie,
            że ofiary też miały rodziny. Ale nie mylmy kary z zemstą. Bo to już jest zemsta.
            Czytałem ostatnio artykuł o ludziach którzy spowodowali wypadki w stanie
            wskazującym. Jeden z gości rok wcześniej wziął ślub, miał 2-miesięczne dziecko.
            Poprzedniego wieczora wypił 2 piwa, a o 7:00 rano jechał do pracy. Powiedział,
            że nigdy nie pomyślałby, że ma jeszcze coś we krwi. Gdyby przypuszczał, toby
            pojechał autobusem. W końcu każdy mówi, że przez sen się trzeźwieje.
            I co? Koleś dostał 8 lat. Właściwie lepiej było dla niego, jakby sobie w łeb
            strzelił.
            I można tu dyskutować, ale w czym rzecz - osoby które zabił, były pijane (szły
            zygzakiem po poboczu). On - młody, porządny człowiek - nie zamierzał zrobić nic
            złego. I 8 lat, czyli majestat prawa postanowił mu zniszczyć życie. Więc jak
            pomyślę, że gangsterzy, którzy z zimną krwią wydawali wyroki śmierci dostają
            kary typu 2,5 - 3,5 roku (żeby w pierdlu mogli za darmochę przypakować), to
            mnie krew zalewa.
            • 1410_tenrok Re: Mi jednak gościa bardzo żal / JAAAASNE... 20.01.06, 14:37
              na takie posty mozna tylko pusci pawia! FACET ZABIŁ PIEC OSOB -
              DOTARŁO??????????????
            • mr.marbak sensowne argumenty 20.01.06, 14:55
              ale co do tych dwu piw wieczorem...??
              pytanie ile miał promili?? - dwa piwa zwykłe 4,5% - 6 godzin i nie ma śladu...
              coś mi się nie widzi... ten wtój wypadek..
            • dorsai68 Re: Mi jednak gościa bardzo żal / JAAAASNE... 20.01.06, 15:25
              Facet miał prawo jazdy? Zakładam, że miał. Oznacza to, że dysponował również wiedzą teoretyczną w zakresie Prawa o Ruchu Drogowym oraz MINIMALNYMI umiejętnościami prowadzenia samochodu.
              Przepisy ruchu drogowego złamał więc ŚWIADOMIE.
          • laureno Re: Mi jednak gościa bardzo żal / JAAAASNE... 20.01.06, 14:04
            Wow, byłeś świadkiem zdarzenia?

            Ja też na pustej dwujezdniowej drodze, wieczorem ropędziłem się do >140km/h.
            Wyskoczył mi spod baru pod koła jakiś (najprawdopodobnij) pijany koleś...
            i co? Gdybym nie udało mi się uniknąć przejechania go, w prasie arykuł mógłby
            być podobny, a za główną przyczyne uznano by przekroczenie prędkości.
            • keysvanhorn Re: Mi jednak gościa bardzo żal / JAAAASNE... 20.01.06, 14:16
              Wiesz... ty BYŁBYŚ winny... i przekroczenie prędkości byłoby główną przyczyną.
            • 1410_tenrok Re: Mi jednak gościa bardzo żal / JAAAASNE... 20.01.06, 14:41
              Clowieku jest nienormalny! Wszedzie bys za to poszedł do pierdla - tylko nie w
              Polsce! Wypisujesz bzdury! Wyskoczył mi z pod baru.... Gdybys jechał
              przepisowo - to bys mial pecha! Poniewaz jechales za szybko (50 kawalkow)
              mogłes go zabic. czyli byłes potencjalnym morderca. Ta jest zasada! DOTARŁO?
              A nie ze jako głowna przyczyne...... DEBILSTWO (przepraszam)
              • laureno Re: Mi jednak gościa bardzo żal / JAAAASNE... 20.01.06, 15:56
                Każdemu zdaża się zrobić coś bez zastanowienia...
                a w takim wypadku nawet przepisowe 110 niewiele by zmieniło.

                Gość popełnił błąd, nieodwracalny, ale nie sądzę, że nie okaże skruchy.
                Co więcej - i bez nakazu sądu, zapewne za kółkiem nie usiądzie.
                Po co "zabijać" kolejną osobę? Dla zemsty? Lepiej dać mu niezbyt
                dotkliwy wyrok (kilka miesięcy, rok), a w tym czasie przydzielić psychologów.
                On też jest ofiarą - własnego błędu. Należy mu pomóc, a nie dobijać.
                • uchachany Oczywiście - najlepiej go wcale nie wsadzać. Miał 20.01.06, 19:29
                  pecha, a w końcu każdy jeździ za szybko.
                  Nie wsadzać też morderców - pewnie mieli ciężkie dzieciństwo. Pod opieką
                  psychologów na pewno wrócą na drogę cnoty. Aferzystom też darujmy - w końcu
                  każdy chce się jakoś dorobić, żeby rodzina żyła lepiej - to normalka.

                  KRETYN!!

                  laureno napisał:

                  > Każdemu zdaża się zrobić coś bez zastanowienia...
                  > a w takim wypadku nawet przepisowe 110 niewiele by zmieniło.
                  >
                  > Gość popełnił błąd, nieodwracalny, ale nie sądzę, że nie okaże skruchy.
                  > Co więcej - i bez nakazu sądu, zapewne za kółkiem nie usiądzie.
                  > Po co "zabijać" kolejną osobę? Dla zemsty? Lepiej dać mu niezbyt
                  > dotkliwy wyrok (kilka miesięcy, rok), a w tym czasie przydzielić psychologów.
                  > On też jest ofiarą - własnego błędu. Należy mu pomóc, a nie dobijać.

                  • 1410_tenrok Re: Oczywiście - najlepiej go wcale nie wsadzać. 21.01.06, 23:44
                    Choc czasami mnie wkurzasz swoimi postami, ale tu mowie, ze jestes w porzadku
                    gosc - masz ludzkie odruchy. Dzieki Ci. A ta reszta jest albo na kleju, albo na
                    amfie!
                    • zibuumgo Dalczego nie podają jego nazwiska.?????. 21.01.06, 23:56
                      To chamy . Społeczeństwo powinno znać nazwisko i szczegoły tego chama zabójcy.
                      Jak najszybciej.
                      Warszawiacy wzywam domagajcie się od władz tego.
                      • smerf2006 Re: Dalczego nie podają jego nazwiska.?????. 23.01.06, 17:13
                        a ty czemu nie podałes swoiego nazwiska adresu i innych poufnych danych
                    • zibuumgo [...] 21.01.06, 23:59
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • 1410_tenrok Re: Mi jednak gościa bardzo żal / JAAAASNE... 21.01.06, 23:42
                  Waszeci mentalnosc jest slodka! Kazdemu sie zdarza zrobic cos bez
                  zastanowienia. Kurdybanek w pysk! Facet zdeletował 5 ludzi, poniewaz jechał jak
                  kretyn! Czytam te posty to mi sie gotuje. Tu kazdego dnia po drogach jezdza
                  miliony potencjalnych bandytów. I tylko zrzadzeniem boskim nie zabijaja wiecej
                  ludzi! Sprobuj Wasc jechac normalnie. To ci zaraz beda pokazywac jakis
                  jest "debil", beda sie stukac pukac, robic pantomime. A jak walna kogos,
                  wyprzedzajac na piatego, na zakrecie, to zaraz znajdzie sie banda i powie: OH!
                  GOSC MIAL PECHA, WRONG MAN IN THE WRONG PLACE! WYYYYC SIE CHCE na takie dictum!
            • bloczek4 I słusznie, swirze 23.01.06, 10:25
          • sympatka Wszyscy ludzie są równi,ale niektórzy są równiejsi 20.01.06, 18:18
            Ludzie moment chwila- nad Otylią pół Polski się rozczula jaka ona biedna i w
            ogóle, i chyba nikt nie chce słuchać tego, że PRZEKROCZYŁA i to znacznie
            dozwoloną prędkość. A tu dzisiaj kierowca zrobił dokładnie to samo, tylko że
            zabił więcej osób RÓWNIEŻ PRZEZ PRZYPADEK przecież był trzeźwy i już kara do 12
            lat więzienia!!!! Coś z wymiarem sprawiedliwości w Polsce chyba jest nie tak-
            nie długo będzie można sytuację w Polsce opisać zdaniem "Wszyscy ludzie są
            równi, ale niektórzy są równiejsi".
            • koszmarekopalek otylia jechała razem z bratem 20.01.06, 18:29
              nie wiadomo komu bardziej się śpieszyło - jej czy jemu. otylia zabiła swego
              brata. tutaj, w wawie, masz 5 postronnych ofiar. gdzie w mieście jechać z taką
              szybkością? co rusz słychać kolejnego debila na motorze, lub w aucie, ryczącego
              do granic wytrzymałości w swoim bolidzie. jak nie będzie się karać, to dalej
              będą takie wypadki.
          • razorjack Re: Mi jednak gościa bardzo żal / JAAAASNE... 20.01.06, 18:31
            welcometopoland napisał:

            > Ja stale łamię przepisy - a to źle zaparkuję, a to wjadę w jednokierunkową, a
            > to rozbujam się do 150 kmh w środku nocy na pustej drodze, a to zapomnę o wył.
            > halogenów, a to przewiozę 6 osób zamiast 5...
            >
            > ALE NIC Z TEGO DO K... NĘDZY NIE ZABIJA LUDZI !!!!!!!!!!!!!!!!

            do czasu, kiedyś się rozpędzisz do 150km/h i kogoś potrąfisz/zabijesz,
            też będziesz mówił 'że nic z tego co robisz nie zabija' ??

        • giuseppe53 Ani nieumyślnie ani przypadkowo - 20.01.06, 13:47
          jadąc przy tej pogodzie z taką szybkością facet zarobił BEZ wypadku na
          pozbawienie prawa jazdy na kilka lat i wolności na kilka miesięcy.
          W Stanach nie wyszedłby z pierdla do końca życia a skutki finansowe dla rodzin
          ZAMORDOWANYCH ofiar zniszczyłyby go i dały być może przykład innym.

          ['] ['] ['] [']
          • 13sw Re: Ani nieumyślnie ani przypadkowo - 20.01.06, 16:57
            Zasłużył na wysoki wymiar kary, bo stopień jego winy jest znaczny. Ale to nadal
            była nieumyślność, nie wykluczaj jej skoro nie wiesz na czym ona polega.
          • realkrzysiek Re: Ani nieumyślnie ani przypadkowo - 20.01.06, 23:06
            Stany to też jest niezły śmietnik, a co powiesz o wściekłych amerykańskich
            kierowcach mordujących z broni palnej, bo ktoś za wolno jechał i nie dał się
            wyprzedzić.
            Amerykanie to mordercy, bo najwięcej produkują i sprzedają broni, żeby zabijać.
            A tu ktoś zrobił wypadek, którego nie chciał. Jeździsz tamtą drogą, że tak się
            wypowiadasz, pewnie nawet nie masz prawa jazdy. Bardzo często tam jeżdżę i jakoś
            nie widuję samochodów, które tam zwalniają, bo zwalnianie na kilkupasmowej
            drodze do 40 km/h jest absurdem i do tego w miejscu gdzie ciągle jest korek.
            Facet miał może i pecha, ale to co się dzieje na drodze to nie jest do końca
            jego wina. Winą obarczam POLICJĘ, bo panowie w mundurach potrafią tylko polować
            na jelenia, a już nie patrzą kto łamie przepisy drogowe...
            Łatwo jest stać jak ciota z suszarką i nic nie robić.


            giuseppe53 napisał:

            > jadąc przy tej pogodzie z taką szybkością facet zarobił BEZ wypadku na
            > pozbawienie prawa jazdy na kilka lat i wolności na kilka miesięcy.
            > W Stanach nie wyszedłby z pierdla do końca życia a skutki finansowe dla rodzin
            > ZAMORDOWANYCH ofiar zniszczyłyby go i dały być może przykład innym.
            >
            > ['] ['] ['] [']
        • dzikumenel Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 14:19
          Czy was już do końca pokręciło? Wszystkich na siłę chcecie zbawiać? Przez takie
          podejście na polskich drogach nigdy się nic nie zmieni. A chodzi właśnie o to,
          żeby takie zachowania piętnować, żeby wyrobić w świadomości, że tego typu
          zachowania na drodze, podobnie jak jazda po pijaku, wyprzedzanie na przejściu i
          wiele wiele innych są przestępstwem, że niepotrzebnie szafują ludzkim życiem, że
          narażają innych na cieprpienie i klacetwo. I żeby następny kretyn nie myślał
          sobie, że nic złego nie robi przekraczając w mieście dozwoloną prędkość 2 czy 3
          krotnie. I nigdy nie wolno mówić, że to był wypadek, to było umyślne narażenie
          osób trzecich na utratę zdrowia i życia. Może jakby w taki sposób tego typu
          sytuacje były przedstawiane (w szczególności te medialnie chwytliwe, jak
          zdarzenie z przyczyny panny Otyli J.), to by się ludzie więcej zmuszali do
          myślenia za kierownicą.
          • veronica3 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 15:20
            Zgadzam sie z Twoja wypowiedzia, ale wydaje mi sie,ze pietnowanie, wyrabianie
            swiadomosci u kierowcow nic nie zmieni.Wedlug mnie jedyna metoda jest
            zwiekszenie liczby policji i ladowanie slonych mandatow za przekroczenie
            dozwolonej szybkosci.Mieszkam w USA i jesli jest np. dozwolona szybkosc 25
            mil/godz. Mozesz jechac 30 i policja jesli cie zlapie nic ci nie zrobi ale juz
            za wieksze przekroczenie szybkosci kara rosnie i to dosc wysoko.Mowimy,ze w
            Polsce jest bezrobocie - wyszkolic dobranych ludzi na policje drogowa i niech
            sypia mandaty, beda wtedy pieniadze na place dla nich a co najwazniejsze bedzie
            bezpieczniej na drogach.Zadne upomnienia, wieksze oplaty ubezpieczeniowe nie
            pomoga- wylapywanie rajdowcow i solidne kary to jedyny srodek. Jesli ktos
            zaplaci manadat 200, czy 500 zl raz, drugi to moze sie opamieta.
            Jezdze w Stanach od 15 lat i niestety podczas moich pobytow w Warszawie nidgy
            nie odwazylam sie usiasc za kierownica.Zycie moje i moich dzieci bylo
            wazniejsze.
        • olias popełnił zbrodnię 20.01.06, 14:28
          zabił 5 osób. Gdyby jechał nawet z 60/h mógłby co najwyżej poturbować. Zjechał
          z drogi, pokonał krawężnik. I jeszcze miał siłę uderzenia wyatarczająco dużą by
          zabić 5 osób. PIĘĆ!
          Przeżył ... bo był wewnątrz bezpiecznego samochodu. Bezpiecznego - niestety
          tylko dla niego.
          Czy będzie ukarany? Nie wiem, zależy jak jest usytuowany w "środowisku".
        • ply_mouth jeden blad? ta, pewnie pierwszy raz jechal stowa 20.01.06, 14:30
          przez miasto... wszyscy chcielibysmy w to wierzyc. powinien zostac aresztowany
          i isc do wiezienia. w miedzyczasie spodziewam sie procesow cywilnych o spore
          odszkodowania oraz zabrania prawa jazdy do konca zycia. tak skonczyloby sie to
          w niemczech, anglii, usa czy w dowolnym cywilizowanym kraju, u nas jak sie
          skonczy to zobaczymy. polaczki...
          • lukka99 Re: jeden blad? ta, pewnie pierwszy raz jechal st 20.01.06, 14:57
            ply_mouth napisał:
            polaczki...

            Musisz obrażać ludzi "cywilizowany" ćwoku? Jakieś kompleksy, czy tylko fobia?
            Denerwują cię "polaczki", zmień portal, powyżywaj się na forum dla faszystów.
        • kosher_moher kamster, prosze Cie... 20.01.06, 14:32
          rozumiem, ze z ludzkiego punktu widzenia zycie ze swiadomoascia, ze przez swoja glupote pozbawilo sie zycia 5 osob jest tragedia. ale on na to zasluzyl - jest drogowym bandyta, jesli faktycznie jechal 3-4 razy szybciej niz bylo wolno. gdyby wywinal piruet jadac 50 kmh bylby to nieszczesliwy zbieg okolicznosci. a tak to czysty drogowy BANDYTYZM. ludzie, kierowcy, zrozumcie wreszcie do ku.r.wy nedzy - na drogach RP a juz napewno w Warszawie, w porannym szczycie, N I E W O L N O jezdzic z taka predkoscia !
          • al Re: kamster, prosze Cie... 20.01.06, 15:51
            Chyba nie jezdzisz po Warszawie. Ja ta trasa jezdze codziennie do pracy. I kazdy
            tam jedzie >70 km/h spokojnie (rano akurat w strone Brodna jest w miare luzno).
            NIE DA RADY JECHAC WOLNIEJ, BO KAZDY BY CIE TAM ZLINCZOWAL ZA BLOKOWANIE RUCHU
          • grgr_sw jadac 50 tez by poszedl siedziec 20.01.06, 16:45
            bo policja by stwierdzila, ze nie dostosowal predkosci do warunkow na drodze.
            Mnie pare lat temu zarzucilo w koleinach sniegowych (jechalem ok. 40) poza
            miaste i zderzylem sie prawie czolowo z samochodem z naprzeciwka. Wina zostala
            okreslona jako moja.

        • el_bigos co ty chrzanisz?jaki błąd??popełnił wykroczenie 20.01.06, 15:45
          bo nie zastosował się do przepisów ruchu drogowego. Błąd to ja moge popelnić jak
          mi sie coś źle wciśnie na klawiaturze
        • downconversion A mi żal tylko zabitych! 20.01.06, 16:41
          Osoba na ktorej spot odpowiadam, kamster, zapewne nalezy do tej duzej czesci
          spoleczenstwa, ktora uwaza, ze lamanie wszelkich przepisow drogowych nie
          zwieksza prawdopodobienstwa wypadku. TAK NIE JEST.
          Gdyby facet jechal 40 km/h to by sie pewnie nic nie stalo - przede wszystkim,
          nikogo by nie wyprzedzal.

          Poniewaz w Polsce do dobrego tonu nalezy wykazywanie sie pogarda dla przepisow
          ruchu drogowego, takich wiadomosci bedzie jeszcze wiele. Nawet zabicie brata
          slynnej plywaczki nie bylo ofiara wystarczajaca aby zauwazalna czesc
          spoleczenstwa choc troche sie zastanowila co wyprawia na drogach.

          Jak sie jezdzi po Skandynawii, to powrot do Polski jawi sie jak wzajd do obszaru
          jakies wojny domowej kazdego z kazdym. Pojecie bezpiecznej jazdy jest dla zbyt
          wielu zbyt trudne do pojecia - ot taki Kraj...
        • smok_2 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 16:44
          Popelnil straszny blad??? Nieumyslnie i przypadkowo? Koles z pelna swiadomoscia
          popelnil powazne przestepstwo! Przekroczenie predkosci w terenie zabudowanym o
          60 km/h jest przestepstwem. W dodatku jak ktos ma zdrowy rozsadek to wie, ze
          wypadek przy tej predkosci konczy sie smiercia (na pewno czyjas), a koles
          przeszedl testy psychologiczne (bo ma prawo jazdy), wiec byl w pelni swiadomy co
          robi. Przypadkowo to sie mozna kawa oblac! Sory ale jak takie brednie widze to
          nie moge wytrzymac!!!
        • h3x Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 16:54
          Ja też popełniam błędy ale w życiu mi się nie zdarzyło jechać na odcinku z
          ograniczeniem 40km/h z prędkością 100KM/H, zwłaszcza przy takich warunkach...
          to już nie jest błąd ale głupota i za taką głupotę i brak wyobraźni należy się
          kara jak najwyższa. Niech to będzie przykład dla tych, co tu duzo gadac,
          idiotów, którzy nie liczą się z zagrożeniem jakie stwarzają na drodze i życiem
          drugiego człowieka.
        • sabinka707 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 17:33
          Pewnie przed nim mnóstwo samochodów przejechalo tamtędy z taka prędkością.......
          To znaczy, ze ci kierowcy to potencjalni zabójcy i nie ma zmiłuj. Jeśli ktoś
          przekracza dwa razy dopuszczalną prędkość, to musi się liczyć z konsekwencjami.
        • pompompom Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 17:56
          "Popełnił po prostu jeden straszny błąd, nieumyślnie i przypadkowo."
          Tak... przypadkowo zapomniał zdjąć nogę z gazu
        • asiakk Re: Mi jednak gościa bardzo żal - ???????????????? 20.01.06, 19:20
          Rzeczywiście, żal ściska, jak się pomyśli ilu kretynów dookoła. Błąd to brzmi
          tak niewinnie, oczywiście wszyscy mają prawo się mylić, ale chyba nie dla
          sportu czy z nudów umieszczono tam ograniczenie do 40 km/h!!!
          Może w ogóle nie mówmy o przestępstwach, tylko pomyślmy, że wszyscy którzy
          są/byli w zakładach karnych popełnili błąd? Od razu lżej się na duszy zrobi
          wszystkim rodaków. Nie ma w naszym kraju przstepców, tylko tacy, co to się
          czasem mylą. Błądzić rzecz ludzka, tylko ile osób musi stracić życie, żeby
          jednego szaleńca 'wyprostować'????
          • uchachany Masz rację - popełnili błędy, trzeba ich z tych 20.01.06, 19:37
            więzień wypuścić.

            asiakk napisała:

            > Rzeczywiście, żal ściska, jak się pomyśli ilu kretynów dookoła. Błąd to brzmi
            > tak niewinnie, oczywiście wszyscy mają prawo się mylić, ale chyba nie dla
            > sportu czy z nudów umieszczono tam ograniczenie do 40 km/h!!!
            > Może w ogóle nie mówmy o przestępstwach, tylko pomyślmy, że wszyscy którzy
            > są/byli w zakładach karnych popełnili błąd? Od razu lżej się na duszy zrobi
            > wszystkim rodaków. Nie ma w naszym kraju przstepców, tylko tacy, co to się
            > czasem mylą. Błądzić rzecz ludzka, tylko ile osób musi stracić życie, żeby
            > jednego szaleńca 'wyprostować'????
        • cleo_1 kamster, 20.01.06, 19:54
          roznica jest taka, ze ten debil zlamal siwadomie wszystkie nawet nie przepisy -
          ale zasady zdrowego rozsadku i rozumu. jechac ponad 100 w taka pogode, to tylko
          bezmozgi debil moze, i niech za to zgnije w wiezieniu.
          nawet tyle, co brudu za paznokciem mi go nie zal.
          przepisy ruchu drogowego tez trzeba umiec przekraczac.
          Chyba nie jestes kierowca, skoro tego nie wiesz.
          A co do spie.przonego zycia - on swoje spie.przyl na wlasne zyczenie, wrecz
          poprosil o to. A tamci ludzie po prostu stali na przystanku czekajac na miejsci
          autobus. Widzisz roznice, czy napisac ci to caps lockiem?
        • nooody Re: Mi jednak gościa bardzo żal 21.01.06, 08:38
          kamster napisał:

          > Czy on popełnił zbrodnie? NIE!

          Przeczytaj mojego posta
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=35305114&a=35363100, a dowiesz
          się dlaczego się z tobą nie zgadzam.
        • ab_extra Nie można nieumyślnie przekroczyć o 60 km/h 23.01.06, 09:39
      • kamster Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 11:52
        pomimio tego że to jego wina, że na pewno powinien zostać ukarany.
        Ale jednak to pewnie zwykły człowiek, jak ja czy większość forumowiczów.
        Popełnił po prostu jeden straszny błąd, nieumyślnie i przypadkowo. Będzie go to
        bardzo dużo kosztowało.
        Te 4 osoby, które dziś z jego powodu nie wróca do domu to koszmar i tragedia
        dla rodziny. On jest winny ich śmierci.
        Ale z drugiej strony. On też miał dzisiaj wrócić do domu, pewnie pożegnał się z
        żoną, może coś zaplanowali na wieczór. Też dziś nie wróci. A jak już kiedyś
        wróci to nie wiadomo do jakiego życia.
        Czy on popełnił zbrodnie? NIE! On popełnił straszny błąd. Pewnie większość z
        nas często nie stosuje się do przepisów, w 99,99% przypadków nie ma to żadnych
        konsekwencji. Pewnie przed nim mnóstwo samochodów przejechało tamtędy z taką
        prędkością....
        Ofiar wypadku mi bardzo żal, potrafię jednak znaleźć odrobine współczucia dla
        sprawcy, on też stracił swoje życie.....
        • esmeralda_pl Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 11:55
          to był dwudziestoparoletni gnój... nie popełnił zbrodni? a czym jest zabicie 4
          osób? błędem??? a co twoim zdaniem Otylia zrobiła??? wyprzedzając na trzeciego
          sznur samochodów z prędkością 130 km w miejscu gdzie było 60??? Błąd?
          • tomazw Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 12:10
            esmeralda_pl napisała:

            > to był dwudziestoparoletni gnój... nie popełnił zbrodni? a czym jest zabicie 4
            > osób? błędem??? a co twoim zdaniem Otylia zrobiła??? wyprzedzając na trzeciego
            > sznur samochodów z prędkością 130 km w miejscu gdzie było 60??? Błąd?

            Esmaralda zastanawiam sie skad w tobie tyle nienawisci? Jak mozesz oceniac
            czlowieka po jednym jego czynie? Czy wedlug Ciebie idiota za kierownica, ktory
            jezdzi jak szalony jest "czysty", bo ma szczescie i nie spowodowal (jeszcze)
            wypadku? A facet, ktory jest dobrym czlowiekiem i jednego dnia spieszy sie
            gdzies, popelnia blad (nieswiadomie, bo nie skumal konsekwencji) jest
            zbrodniarzem, tak?
            Nie wiem kim jest TEN kierowca, ale chyba nie mozna oceniac go po jednym
            zdarzeniu, co?
            Zastanow sie sama... czy nigdy nie jechalas szybciej niz mozna bylo? Czy jestes
            zatem potencjalnym zbrodniarzem?

            T.
            • audrey_horne Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 12:27
              Moze ci sie to wydac niemozliwe, ale nigdy nie przekroczylam dozwolonej
              predkosci. Przestepstwo to przestepstwo. A ja szanuje ludzkie zycie.
            • esmeralda_pl Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 13:29
              no zobacz... nie jeździłam...
              a skoro ty jesteś zbrodniarzem, to nie mierz wszystkich swoją miarką... 40 na
              godzinę, to 40, a nie 120
            • topol Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 15:07
              tomazw napisał:

              > esmeralda_pl napisała:
              >
              > > to był dwudziestoparoletni gnój... nie popełnił zbrodni? a czym jest zabi
              > cie 4
              > > osób? błędem??? a co twoim zdaniem Otylia zrobiła??? wyprzedzając na trze
              > ciego
              > > sznur samochodów z prędkością 130 km w miejscu gdzie było 60??? Błąd?
              >
              > Esmaralda zastanawiam sie skad w tobie tyle nienawisci? Jak mozesz oceniac
              > czlowieka po jednym jego czynie? Czy wedlug Ciebie idiota za kierownica, ktory
              > jezdzi jak szalony jest "czysty", bo ma szczescie i nie spowodowal (jeszcze)
              > wypadku? A facet, ktory jest dobrym czlowiekiem i jednego dnia spieszy sie
              > gdzies, popelnia blad (nieswiadomie, bo nie skumal konsekwencji)

              JAK NIE SKUMAŁ KONSEKWENCJI ZBYT SZYBKIEJ JAZDY TO POWINIEN PORUSZAĆ SIĘ
              PIECHOTĄ.

              To się nazywa po prostu BEZMYŚLNOŚC, a to najgorszy grzech kierowcy!

              jest
              > zbrodniarzem, tak?
              > Nie wiem kim jest TEN kierowca, ale chyba nie mozna oceniac go po jednym
              > zdarzeniu, co?
              > Zastanow sie sama... czy nigdy nie jechalas szybciej niz mozna bylo? Czy
              jestes
              > zatem potencjalnym zbrodniarzem?
              >
              > T.

              Wiele razy przekraczałem dozwoloną prędkość, ale nie prędkość bezpieczną! A w
              dzisiejszych warunkach 100 km/h na wiadukcie na pewno nie było prędkością
              bezpieczną!
            • dx7 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 15:46
              > Jak mozesz oceniac czlowieka po jednym jego czynie?

              To ile razy ma jeszcze wjechac na przystanki zebys go mogl ocenic???
            • ab_extra nieswiadomie, bo nie skumal konsekwencji?!!!!! 23.01.06, 10:35
              Ktoś, kto nie kuma konsekwencji, nie może prowadzić nawet roweru!!!
          • bess5 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 12:21
            esmeralda_pl napisała:

            > to był dwudziestoparoletni gnój... nie popełnił zbrodni? a czym jest zabicie
            4
            > osób? błędem??? a co twoim zdaniem Otylia zrobiła??? wyprzedzając na
            trzeciego
            > sznur samochodów z prędkością 130 km w miejscu gdzie było 60??? Błąd?


            Oj jak paskudny jest twój mail. Jaki "gnój"?! a skąd ty możesz wiedziec kto to
            był. Obrzydliwa jest twoja agresywna wypowiedz. Lepiej pisz anonimowe posty na
            Onecie razem z dresami w kawiarenkach internetowych. Bardzo przykre, ze nigdy
            nie jeździłaś autem, nigdy nie widziałas żadnego wypadku, a tak łatwo ciskasz
            gromy na innych. Jazda samocghodem wiąze sie z ryzykiem. w tym sensie rodzi też
            odpowiedzialnośc. Ale to nie gnój tylko cholernie nieszcześliwy człowiek od
            dziś. Mój rówiesnik. Miał pecha . Strasznego pecha.
            • audrey_horne Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 12:30
              Pecha? Zastanow sie, czlowieku, co ty piszesz! Nie zauwazyl, ze przekroczyl
              predkosc, zrobil to niechcacy? Kogos, kto jedzie z taka szybkoscia w miejscu,
              gdzie mozna jechac 40 (a musial naprawde pedzic jak szalony) mozna nazwac tylko
              gnojem.
              I nie mow, ze to byl przypadek, ze "nie chcial ich rozjechac". To po cholere
              lamal przepisy? Jest az tak glupi, ze nie wyobrazal sobie, co sie moze stac?
              • bess5 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 12:38
                audrey_horne napisała:

                > Pecha? Zastanow sie, czlowieku, co ty piszesz! Nie zauwazyl, ze przekroczyl
                > predkosc, zrobil to niechcacy? Kogos, kto jedzie z taka szybkoscia w miejscu,
                > gdzie mozna jechac 40 (a musial naprawde pedzic jak szalony) mozna nazwac
                tylko
                >
                > gnojem.

                Uwazam, że miał cholernego pecha. Jezdżę do pracy po Krakowie, u nas jeżdzą w
                bardziej cywilizowany sposób, bo w Warszawie gdy przez nią przejeżdżam to mam
                wrazenie , że sie na mnie poluje - > ale mimo tego- jadąc zgodnie z przepisami
                byłabym chyba rozmiażdżona przez wkurzonych spóxnionych do pracy. Łamanie
                przepisów jest nagminne - ten gosc oprócz głupoty MIAŁ pecha.



                I nie mow, ze to byl przypadek, ze "nie chcial ich rozjechac". To po cholere
                > lamal przepisy? Jest az tak glupi, ze nie wyobrazal sobie, co sie moze stac?

                oczywiście, że nie chciał. Rozumiem, że nie znasz definicji umyslności, ale nic
                nie stoi na przeszkodzie jej poznac. Wątpię, aby sobie to zaplanował , że
                przeleci nad 4 pasami i zmiecie tych czterech biednych ludzi. Brak wyobraxni.
                Bark wyobraźni. Głupota, i pech.
                • hynde Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 14:40
                  bess5 napisała:

                  > Jezdżę do pracy po Krakowie, u nas jeżdzą w
                  > bardziej cywilizowany sposób, bo w Warszawie gdy przez nią przejeżdżam to mam
                  > wrazenie , że sie na mnie poluje - > ale mimo tego- jadąc zgodnie z przepis
                  > ami
                  > byłabym chyba rozmiażdżona przez wkurzonych spóxnionych do pracy.


                  Oj, Szanowna Pani, ten post jest niegrzeczny...

                  Zeby jednak bylo 1:1, to wpisze, ze nie gdzie indziej, a wlasnie w Krakowie
                  zostalam "obtrabiona" zupelnie bez powodu przez kierowcow z rejestracjami
                  krakowskimi i podkrakowskimi... (moja rejestracja jest warszawska).

                • ab_extra Brak wyobraźni i głupota dyskwalfikuje kierowcę. 23.01.06, 10:38
                  Nigdy nie powinien znaleźć sie na drodze.
            • esmeralda_pl Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 13:30
              jeżdżę - 7 lat i stłuczki nie miałam nawet... dlaczego? bo dopasowuję prękość
              do warunków jazdy oraz przestrzegam ograniczeń prędkości...
              Inaczej byś mówił, gdyby to twój bliski tam zginął... mOtylka tez bez winy
              była, prawda?
              • realkrzysiek Re: Mi jednak gościa bardzo żal 21.01.06, 06:50
                > jeżdżę - 7 lat i stłuczki nie miałam nawet... dlaczego? bo dopasowuję prękość
                > do warunków jazdy oraz przestrzegam ograniczeń prędkości...
                > Inaczej byś mówił, gdyby to twój bliski tam zginął... mOtylka tez bez winy
                > była, prawda?

                Jeździsz po garażu? A może do sklepu 50 m dalej. Jak będziesz jeździć przepisowo
                w tym miejscu gdzie ten chłopak się rozbił to znajdzie się ktoś inny, co za
                przepisową prędkość zajedzie ci drogę, a ty możesz w tym czasie spanikować i
                wpaść na ten sam przystanek. Taka jest Warszawa i nie można jeździć przepisowo,
                chyba że chce się mieć wypadek.
                • dark_messer Re: Mi jednak gościa bardzo żal 21.01.06, 07:03
                  realkrzysiek napisał:

                  Taka jest Warszawa i nie można jeździć przepisowo,
                  > chyba że chce się mieć wypadek.

                  Cóż wychodząc z takiego założenie zlikwidujmy prawo o ruchu drogowym i
                  wprowadzmy prawo buszu.

                  Gdyby wszyscy prawa przestrzegali nie doszłoby wczoraj do tej tragedii.
            • bandior 25 lat to minimum jakie powinien odsiedziec! 20.01.06, 17:10
              5 lat za trupa to i tak smiech na sali...
            • beata_sta Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 22:13
              bess5 napisała:

              > esmeralda_pl napisała:
              >
              > > to był dwudziestoparoletni gnój... nie popełnił zbrodni? a czym jest zabi
              > cie
              > 4
              > > osób? błędem??? a co twoim zdaniem Otylia zrobiła??? wyprzedzając na
              > trzeciego
              > > sznur samochodów z prędkością 130 km w miejscu gdzie było 60??? Błąd?
              >
              >
              > Oj jak paskudny jest twój mail. Jaki "gnój"?! a skąd ty możesz wiedziec kto
              to
              > był. Obrzydliwa jest twoja agresywna wypowiedz. Lepiej pisz anonimowe posty
              na
              > Onecie razem z dresami w kawiarenkach internetowych. Bardzo przykre, ze nigdy
              > nie jeździłaś autem, nigdy nie widziałas żadnego wypadku, a tak łatwo ciskasz
              > gromy na innych. Jazda samocghodem wiąze sie z ryzykiem. w tym sensie rodzi
              też
              >
              > odpowiedzialnośc. Ale to nie gnój tylko cholernie nieszcześliwy człowiek od
              > dziś. Mój rówiesnik. Miał pecha . Strasznego pecha.

              Masz racje bess5...mial strasznego pecha.Chcial sie chlopaczyna
              rozpedzic,wyminac,jak to na wspolczesnego mlodzienca przystalo pokazac kto tu
              rzadzi,a tu kraweznik,przystanek i Ci niedobrzy ludzie staneli mu na drodze i
              musial,po prostu musial ich zabic! No,co za pech! Oj,Ty domorosla psycholozko
              Ty....
          • mpz28 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 16:07
            esmeralda_pl napisała:

            > to był dwudziestoparoletni gnój... nie popełnił zbrodni? a czym jest zabicie
            4
            > osób? błędem??? a co twoim zdaniem Otylia zrobiła??? wyprzedzając na
            trzeciego
            > sznur samochodów z prędkością 130 km w miejscu gdzie było 60??? Błąd?

            nie masz pojecia o jezdzie samochodem.nawet nie wiesz jak fajnie jest sie
            rozpedzic.moze to prawda ze nie powinien wyprzedzac tylko zwolnic, ale to nie
            jego wina ze odbil sie od kraweznika. kazdemu moze sie zdarzyc i to jeszcze na
            lodzie.mi go jednak zal
            • dorsai68 Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 16:26
              mpz28 napisał:

              > nie masz pojecia o jezdzie samochodem.
              Oj fakt, NIE MASZ mpz28 pojęcia.

              > nawet nie wiesz jak fajnie jest sie rozpedzic.
              Taaak.... Za duż NFS koleś. Na ferie nic nie zadali w szkole?

              > moze to prawda ze nie powinien wyprzedzac tylko zwolnic, ale to nie jego wina
              > ze odbil sie od kraweznika. kazdemu moze sie zdarzyc i to jeszcze na
              > lodzie.mi go jednak zal
              To właśnie jego wina.
              Kierowaca powinien znać swoje umiejętności, dostosować prędkość do warunków nadrodze i przestrzegać BEZWZGLĘDNIE ograniczeń.
              To brak umiejętności doprowadził do tego, że odbił się od krawężnika.
              Nadmierna prędkość spowodowała że przeleciał przez całą jezdnię, wpakował w przystanek, zabił 5 osób przebił barierki i spadł kilkanaście metrów.

              Wina, koleś, jest TYLKO po jego stronie.
        • swinka_morska Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 12:05
          wszystko fajnie, tylko ze mi jego nie zal wogole.... tym bardziej ze gdyby nie
          jego brak wyobrazni to by wszystko bylo w porzadku... instroktur na kursie
          zawsze powtarzal ze my sie nie staramy o prawo jazdy ale o pozwolenie na bron,
          bo samochod tak samo jak karabin to maszyna do zabijania - niestety to smutna
          prawda... i w tym przypadku gowno mnie obchodzi to czy on sie pozegnal czy
          poklocil i chcial sie wyzyc - mogl myslec, co wiecej, powinien jezdzic
          przewidywalnie - w koncu jezdnia oblodzona, szron tymbardziej ze blisko rzeki, -
          22 za oknem, koleiny od tirow a on zmienia pasy jadac zdecydowanie za szybko na
          to jak sie da jezdzic? sprobojcie zmienic pas jadac 80 na godzine to zobaczycie
          jak tam rzuca kierownica na koleinach - dolozcie jeszcze lod i 100km n godzine
          i przestancie zalowac idioty bez wyobrazni
        • konwalia_drink Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 16:33
          Genialny przyklad z bibli: "Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamien"
          Ludzie...tylu kierowcow przekracza predkosc...tyle ze nie kazdy kogos
          zabija...czyli generalnie ja proponuje dzisiaj w domu wieczrkiem w domu skarcic
          sie np. obijajac sobie twarz metalowym tluczkiem do miesa..skoro juz tak
          chcecie karac przestepcow...
        • beata_sta Re: Mi jednak gościa bardzo żal 20.01.06, 21:54
          Jezu,czlowieku,ile w tobie jet wspolczucia,zrozumienia,litosci...Mam nadzieje
          ze jesli -czego Ci nie zycze-jakis osobnik pozbawiony zdrowego rozsadku zabije
          a)matke,b)ojca,c)dziecko,d)wstaw kogo chcesz a kto jest wazny dla Ciebie, to
          tez wytlumaczysz go w sposob tak milosierny?????
          Ja kierowcy nie wspolczuje-potepiam go i jestem za jak najsurowsza kara dla
          niego-bo po to mamy muzgi,aby ich uzywac,a nie tylko nakrywac berecikami.A
          przystanek na Moscie Grota w strone Brodna dobrze znam-jak sie tam stoi,to
          czasem sam podmuch wiatru od pedzacych aut moze czlowieka przewrocic.
      • iwonakrystyna Mogliśmy stać na tym przystanku!!!!!!!!!!! 20.01.06, 19:06
        Włos jeży się na nieodpowiedzialnośc tego pirata.
        Ma samochód i czuje się jak król szos.
        Nie wiem jak on dalej może żyć z taka świadomością, że zabił ludzi
      • 1europejczyk "Takie wiadomości........" .Mozna, tylko po co ??? 21.01.06, 02:19
      • sbek Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 21.01.06, 06:31
        Nic mu nie zrobią, zapewne synalek "SLDowskiego pryncypała" lub innego plecaka
        lub gnidy, jeszcze zrobią POMROCZNOSC JASNĄ i uznają że ludzie nieprzepisowo
        stali na przystanku. Powinien być postrzelony przy próbie ucieczki ze skutkiem
        śmiertelnym, gdyż ja jeden z Obywateli RP nie życzę sobie , aby za moje
        pieniądze w pierdlu robił za parówę.
    • kixx Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 10:37
      taaaa
      strasznie biedny
      a ta czworka i ich rodziny to pewnie szczesliwi
    • mx31 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 10:38
      A mi nie żal go wcale!!!!! Sam zasłużył sobie na taki los!!!!
      • minia1000 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 10:42
        a skąd wiesz że zasłużył? może to był nieszczęśliwy wypadek. nie znasz
        szczegółów.
        • rene8 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 10:46
          Widziałam to chwilę "po"!
          Gdyby nie kolega który mnie odwiózł do domu bo mi uciekł autobus..byłabym tam.
          to było coś strasznego.
          • yes_my_son Do rene8: To byłaś tam czy kolega cię odwiózł? 20.01.06, 13:00
        • gwisniew Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 10:47
          Tam jest ograniczenie do 40 km/h! Gdyby jechał z taką prędkością to nie
          przebiłby barierki.
          • lord_peter Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 11:14
            Tjaaaa, tam wszyscy zwalniają do 40km/h
          • michrat Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 27.01.06, 08:06
            > Tam jest ograniczenie do 40 km/h! Gdyby jechał z taką prędkością to nie
            > przebiłby barierki.
            Jasne! A jak wyglądają samochody po testach NCAP (zdeżenie przy prędkości 50 km/h)?
            Są całkowicie zdemolowane! Te barieki to nie bariery energochłonne tylko zwykłe
            barierki. Nie wytrzymałyby i 30 km/h.
            Wcale nie jest pewne, że Mikołaj jechał 100 km/h. Każdy tam jadący mógłby
            spowodować podobny wypadek jadąc 40 km/h, czy 60 km/h Taka prędkość wzupełności
            by wystarczyła.
            Jeszcze nie widziałem wiadomości o wypadku, w którym podawana
            prędkość nie była zawyżona, a potem po cichutku 'prostowana'. Zwyczajnie im większa
            prędkość tym większy news.

            Każdy kto wsiada do samochodu, bierze na siebie odpowiedzialność za życie wszystkich
            na około. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkiego co się stanie na drodze.
            Każdy kto spowoduje wypadek jest za ten wypadek odpowiedzialny, bo wsiadł do
            samochodu.
            Każdy z nas mógłby być teraz na miejscu Mikołaja, nie istotne jak ostrożnie
            jeździ całe
            życie. Wystarczy jeden drobiazg przy DOWOLNEJ prędkości o którym nie pomyślimy
            i dzieje się wielka tragedia. I za tą tragedię jesteśmy odpowiedzialni, bo
            wsiedliśmy
            za kierownicę...

            Bardzo mi żal ludzi którzy zgineli tą bezsensowną śmiercią. Żal mi ich rodzin, bo
            wiem jak to jest stracić bliską osobę. Żal mi Mikołaja, bo wiem że nikt
            spokojnie nie
            będzie mógł żyć ze świadomością że się do czegoś tak tragicznego przyczynił
        • koprofag4 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 10:58
          no to wypadek nieszczesliwy byl na pewno (w koncu zginely 4 osoby) ale facet
          raczej swoja glupota sie mu przysluzyl:)
          moge sie mylic ale nie przebija sie takiej barierki i w ogole nie zabija sie
          czworki ludzi gdy dostosowuje sie predkosc do warunkow jazdy - moj kumpel spadl
          kiedys z estakady kwiatkowskiego ale mial cos okolo zloty dwadziescia na zegarze

          oczywiscie istnieje nadzieja ze ta 4 to byli: kaczynskich dwoch, cymanski i np
          roman wielki ale to dosyc malo prawdopodobne:)


        • dj80 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 11:23
          Znam szczegóły. Facet przy temp. -22 jedzie 120 km/h na zatłoczonej trasie. Jakie szczególy są Ci jeszcze potrzebne, żeby wiedzieć, kto jest winny?
          • esmeralda_pl Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 11:26
            zapewne ludzie stojący na przystanku... bezczelni - żeby tak sobie po prostu
            stać!!! i to przy takich mrozach...
            Facet musi iść do więzienia i tyle... Może przy okazji pani Otylia też pójdzie
            siedzieć???
            • xioncpb Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 12:20
              cze, esmeralda.
              cieszę się, że nie jestem odosobniony w opinii, że drogowi bandyci powinni
              siedzieć w pierdlu, bez znaczenia czy nazywa się Nowak Kowalski czy Otylia
              Jędrzejczak.
            • bess5 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 12:30
              esmeralda_pl napisała:

              > zapewne ludzie stojący na przystanku... bezczelni - żeby tak sobie po prostu
              > stać!!! i to przy takich mrozach...
              > Facet musi iść do więzienia i tyle... Może przy okazji pani Otylia też
              pójdzie
              > siedzieć???

              taak, bardzo ty mondra esmeralda jestes. Baaardzo. a jak będziesz kiedyś
              kierowcą i osobą dorosłą to pogadamy. a tak apropos Otylii - to za co ona
              miałaby "siedzieć"? co? czy to zwróci życie jej bratu, a jej rodzice? jak
              sądzisz, czy to utul;i ich rozpacz, że jedno dziecko jest w ziemi, a drugie w
              kryminale?, a ponadto jaki miałby być cel tej kary? czy sądzisz, że jej kara
              już nie przewyższyła winy? czy w ogóle czasem myślisz?? Postaraj się czasem
              użyc mózgu. To nie boli.
              • swinka_morska Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 12:41
                a tak apropos Otylii - to za co ona
                > miałaby "siedzieć"? co? czy to zwróci życie jej bratu, a jej rodzice? jak
                > sądzisz, czy to utul;i ich rozpacz, że jedno dziecko jest w ziemi, a drugie w
                > kryminale?, a ponadto jaki miałby być cel tej kary? czy sądzisz, że jej kara
                > już nie przewyższyła winy? czy w ogóle czasem myślisz?? Postaraj się czasem
                > użyc mózgu. To nie boli.



                pytasz sie za co mialaby siedziec? ano za zlamanie prawa, bo na 3 ani jak sie
                nie ma dostatecznej widocznosci to sie nie wyprzedza i dopuszczalnej predkosci
                sie nie przekracza - tak ciezko to zrozumiec??
                • bess5 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 13:20
                  swinka_morska napisała:

                  > a tak apropos Otylii - to za co ona
                  > > miałaby "siedzieć"? co? czy to zwróci życie jej bratu, a jej rodzice? jak
                  >
                  > > sądzisz, czy to utul;i ich rozpacz, że jedno dziecko jest w ziemi, a drug
                  > ie w
                  > > kryminale?, a ponadto jaki miałby być cel tej kary? czy sądzisz, że jej k


                  ale widzisz tak się składa, że zamykanie ludzi do wiezienia jest idiotyzmem z
                  punktu widzenia prewencji i zdroworozsadkowej polityki karnej - jest tysiąc
                  innych sposobów na ukaranie kogos za złamanie takiego prawa.
                  > ara
                  > > już nie przewyższyła winy? czy w ogóle czasem myślisz?? Postaraj się czas
                  > em
                  > > użyc mózgu. To nie boli.
                  >
                  >
                  >
                  > pytasz sie za co mialaby siedziec? ano za zlamanie prawa, bo na 3 ani jak sie
                  > nie ma dostatecznej widocznosci to sie nie wyprzedza i dopuszczalnej
                  predkosci
                  > sie nie przekracza - tak ciezko to zrozumiec??
              • xioncpb Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 13:00
                > a tak apropos Otylii - to za co ona
                > miałaby "siedzieć"?

                a tak a propos rywina to za co on ma siedzieć? że łapówkę chciał? to komu to
                zaszkodziło (oprócz niego samego)? A że prawo złamał? A co tam... pieprzyć to.
                • bess5 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 13:27
                  xioncpb napisał:

                  > > a tak apropos Otylii - to za co ona
                  > > miałaby "siedzieć"?
                  >
                  > a tak a propos rywina to za co on ma siedzieć? że łapówkę chciał? to komu to
                  > zaszkodziło (oprócz niego samego)? A że prawo złamał? A co tam... pieprzyć to.


                  no widzisz, widzisz rozumiemy się. Bo moim zdaniem Rywin to akurat oststni był
                  do posadzenia w całej tej zabawie. A prawo- widzisz prawo jezeli zaczyna zjadać
                  własny ogon i narusza podstawowe zasady niesprzeczności, spójności, logiki i
                  konsekwencji to nadaje się tylko do łamania. to jest polska tragedia i dlatego
                  też polacy nie przestrzegaja przepisów drogowych. Bo znak 40 stoi tam, gdzie
                  mogłoby byc spokojnie 80, a najczęściej to tam gdzie go nie zdjęto po remoncie.
                  I to prowadzi do dewaluacji przepisów. Tak samo rzecz sie ma z prawem w ogóle.
                  a co do Rywina - czy rzeczywiście uważasz, że to ON powinien siedziec - jeśli w
                  ogóle?..
                  • xioncpb Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 21.01.06, 15:48
                    Czyli uważasz, że ani Rwin ani pan kierowca-bombowca ani niejaka Otylia J., nie
                    zrobili nic złego? Nic takiego co zasługiwało na karę?
                  • ab_extra Dlatego w więzieniach są wyłącznie niewinni... 23.01.06, 10:56
              • esmeralda_pl Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 13:32
                mam 7 lat prawo jazdy, więc dorosła jestem...
                a za co? za przekroczenie prędkości, a tym samsym zamordowanie swojego brata
                • topol Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 15:15
                  esmeralda_pl napisała:

                  > mam 7 lat prawo jazdy, więc dorosła jestem...
                  > a za co? za przekroczenie prędkości, a tym samsym zamordowanie swojego brata

                  Dokładnie tak!
              • ab_extra Za SPOWODOWANIE wypadku ze skutkiem śmiertelnym 23.01.06, 10:54
                poprzez świadome złamanie obowiązującego prawa. Kropka
              • michrat Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 27.01.06, 08:13
                > a tak apropos Otylii - to za co ona miałaby "siedzieć"?
                A np. za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym?
                W końcu Art. 173 KK mówi też o spowodowaniu zagrożenia wielu ludzi
                (wyprzedzała kolumnę samochodów, oni też mogli 'oberwać'),
                a nie tylko o wyrządzeniu krzywdy.
        • welcometopoland CO TO ZA LICYTACJA: ZASŁUŻYŁ CZY NIE? GNÓJ CZY NIE 20.01.06, 13:37
          Jakie to ma teraz znaczenie ? W pierdlu będzie miał Neostradę i to poczyta i mu
          się smutno zrobi ?? Klątwy kilkuset osób zrobią mu złą karmę ??

          SĄD OCENI i ZAPEWNE WYDA ORZECZENIE ZE JEDNAK BYŁ NIEUMYŚLNYM MORDERCĄ...

          Wkur.. mnie styl jazdy takich jak ON i powinno się masowo piętnować takich jak
          ON
          • cloclo80 Re: CO TO ZA LICYTACJA: ZASŁUŻYŁ CZY NIE? GNÓJ CZ 20.01.06, 13:58
            Nie ma co sie chrzanic. Przystawic pistolet do łba, pociagnąc za spust i niem mu
            kula rozwierci ten głupi łeb. On nie zasługuje na to by żyć dalej.
          • bomugil Re: CO TO ZA LICYTACJA: ZASŁUŻYŁ CZY NIE? GNÓJ CZ 21.01.06, 00:46
            Zgoda !!!!!!!!!!!!!!!!!
    • ziarnoo Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, cztery... 20.01.06, 10:38
      moze cos wiecej na temat wypadku?? slisko czy za szybko?? wlasnie mam ruszyc w droge i przydaloby sie wiedziec. czytajac to info mam wrazenie ze focus spadl na ludzi z nieba i gdzies odlecial bog wie gdzie.
      • dj80 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 10:40
        Dużo za szybko. Ok 100-120 km/h przy ograniczeniu do 40 (ograniczenie trochę na wyrost, ale jednak jest). Facet wyprzedzał lewym pasem, odbił się od krawężnika, przeleciał przez 4 pasy, wjechał w przystanek pełen ludzi i spadł z wiaduktu na dół. Kierowcy właściwie nic się nie stało.
        • xs550 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 11:14
          Jezeli to prawda to kierowca powinien trafic do wiezienia.
          • dj80 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 11:21
            Wniosek o areszt tymczasowy już leży na biurku prokuratora. Facet nie pocieszy się wolnością po wyjściu ze szpitala. Szkoda mi chłopaka, ale mam nadzieję, że poniesie zasłużoną karę. 2 lata temu na przejściu dla pieszych w Olsztynie zginął mój przyjaciel, sprawca siedział rok.
          • aguado1 Kierowca się wywinie.... 20.01.06, 11:21
            Kilka lat temu koło Elbląga na trasie do Warszawy wyprzedzający na trzeciego pod
            górkę zderzył się z samochodem, którym jechały dwie karmelitanki i ich
            kierowca... Wszyscy troje zginęli... Kierowca po wyjściu ze szpitala ukrywał się
            i chyba do tej pory nie siedzi... Mordercy są wśród nas: chodzą i jeżdżą po
            naszych drogach...
        • peaka Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 11:50
          Tam nie ma 4 pasów tylko 2.
          • dj80 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 12:08
            Masz częsciowo rację - myślałem, że są 3 pasy i pas-zatoka dla busów, są 2 pasy + zatoka. Byłem pewien, że facet jechał w stronę Wisły, a on jechał w stronę Bródna.
      • tigga_11 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 13:44
        > slisko czy za szybko?? wlasnie mam ruszyc w
        > droge i przydaloby sie wiedziec.

        Jest -20, to była estakada. Trzeba ci napisać albo powiedzieć że na czymś takim
        może być ślisko? Jeżeli tak to lepiej nigdzie, nigdy nie jedź, bo jesteś
        potencjalnym następcą takich gości jak tamten!!!
    • badziewiak_leon Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, cztery... 20.01.06, 10:39
      Za takie numery powinno grozić dożywocie. Tam jest ograniczenie do 40km - z
      taką prędkością nie dało by się przebić bariery. Dlaczego sukinsyna nie
      aresztowano na miejscu?
      • dj80 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 10:43
        Aresztowano. Prosto ze szpitala pójdzie siedzieć. Ziobro zrobi pokazowy proces i facet dostanie z 10 lat ;-)
        • xs550 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 11:15
          Tylko dziesiec lat za cztery zycia? Po prostu horror...
        • uchachany Może i zrobi - o ile tylko nie jest synalkiem 20.01.06, 20:13
          pisowskiego kacyka.
          Wtedy się okaże, że niewinny jako lelija, a wypadek był prowokacją
          komunoliberałów...

          dj80 napisał:

          > Aresztowano. Prosto ze szpitala pójdzie siedzieć. Ziobro zrobi pokazowy
          proces
          > i facet dostanie z 10 lat ;-)
      • dziun Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 10:48
        ... a czy spotkales kiedys w Polsce kierowce, ktory stosuje sie dobrowolnie do
        ograniczen predkosci dopuszczalnej ? To jest jeden z naszych ulubionych sportow
        narodowych i nic sie nie zmieni dopoki jedyna konsekwencja zabijania "za pomoca
        samochodu" beda smiesznie niskie wyroki w zawieszeniu.
        • sototh Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 10:54
          Ja spotkałem - codziennie widzę go w lustrze ;)
        • swinka_morska Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 11:08
          ja tez spotkalam - nauke jazdy :)

          a co do tego kolesia - do konca zycia powiniwn gnic w wizieniu, a odszkodowanie
          rodzinom powinny placic jeszcze jego dzieci tak dlugo, az np ofiary ukonczylyby
          by 80 lat... w koncy dla wielu rodzin ten tysiac mniej miesiecznie to tragedia
          plus ten fakt zeby w taki sposob zginac...
          • aruen Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 12:03
            Jestes niesprawiedliwa swinko. Co zawinila rodzina sprawcy? Dlaczego ma ponosic
            za niego kare?
            • swinka_morska Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 12:13
              byc moze jestem niesprawiedliwa, ale wez pod uwage to, ze moze wowczas kazdy by
              dwa razy pomyslal zanim cos zrobi... znam sobrze pare, gdzie facet szaleje za
              kierownica (vide 150 w tunelu na wislostradzie i ciagla zmiana pasow) a
              towarzyszaca mu obok kobieta jeszcze mu podpowiada wyprzedz tego zielonego,
              tego tez, etc... a pasow zapietaych nie maja oboje, bo to tylko krepuje...
              oczywiscie jazde zakonczyli pare kilometrow dalej pod tirem, oboje do piachu,
              ale samochod sluzbowy i teraz to rodzina musi splacac samochod... pozatym sama
              wychowywalam sie bez ojca, i jezeli byn np tam stala jego matka no to sory, ale
              w takim razie jezeli koles pojdzie do wiezienia to niech jego zona mi wtedy
              placi za miszkanie, szkole jedzenie - dlaczego niby ja mialabym cierpiec tylko
              za jego brak wyobrazni?
              • bess5 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 12:42
                oj,,ile w tobie jadu, nienawisci. a to był wypadek. Widze, że chetnie
                pooglądałabyś sobie łamanie kołem lubo tez rwanie końmi. A pomysl jakby to
                twoj syn ten tłumek rozjechał?... to sie może zdarzyc, oj może. Nie życzę ci
                źle, ale życie bywa czasem bezlitosne w weryfikowaniu takich poglądów jak twoje.
                • a856085 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 12:44
                  Polskie barany !!!
                • esmeralda_pl Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 13:34
                  wiesz, jeżeli ktoś kiedyś zabije twojego bliskiego, to wtedy pogadamy...
                  ja byłam na pogrzebie koleżanki, którą zabił pjany kierowca - znana sprawa -
                  facet po pijaku na zakręcie wjechał w grupę harcerzy - zonakowanych i w ogóle...
                  I co? chciał tego? miał może pecha?
        • 2w Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 12:08
          dziun napisał:

          > ... a czy spotkales kiedys w Polsce kierowce, ktory stosuje sie dobrowolnie do
          > ograniczen predkosci dopuszczalnej ?

          Bo też i ograniczenia często stoją w miejscach, w których ich istnienie można
          wytłumaczyć tylko dalece posuniętą profilaktyką lub niedawnym pobytem ekipy
          remontowej, która nie posprzątała po sobie "remontowego" oznakowania.
      • pablo35 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 14:11
        Bo polskie prawo jest popieprzone, i podejrzewam swiadomie tworzone przez takich
        samych przestepcow jak ten. Pijanych za kolkiem poslow na sejm chroni immunitet.
        Nie beda przeciez na siebie krecic bata. W USA tego typu przestepstwo, jest
        traktowane jak normalna zbrodnia. Na takich samych zasadach jak zwykle
        zabojstwo. Tylko Polska jest krajem, ktore ma taka tolerancje dla drogowych
        kryminalistow.
    • hulek7 Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 10:40
      Tam jest po pierwsze ograniczenie 40km, ok, i tak wszyscy jeżdżą 80 jak na
      całej trasie. Ale ten dekiel musiał nieźle zapierniczać, aby doszło do takiego
      wypadku.
      • mmm21 Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 10:44
        ziarnoo napisal: "czytajac to
        info mam wrazenie ze focus spadl na ludzi z nieba i gdzies odlecial bog wie gdzie".

        to Twoj problem, a nie Gazety. po co wchodzisz na ten portal, czytaj sobie
        informacje, ktore sa wedlug Ciebie wyczerpujace i je komentuj. jezeli nie podoba
        Ci sie sposob redagowania tekstów, to napisz do redakcji GW, a nie zasmiecasz to
        forum!!!
      • az_mir Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 10:56
        hulek7 napisał:

        > Tam jest po pierwsze ograniczenie 40km, ok, i tak wszyscy jeżdżą 80 jak na
        > całej trasie. Ale ten dekiel musiał nieźle zapierniczać, aby doszło do takiego
        > wypadku.
        ------------------------------------
        Takie "dekle" są tylko w wa-wie - w całej Polsce można bezbłędnie poznać dekla
        ze stolycy po "kulturze" jazdy i niezłym zapierniczaniu.Według zasady "z drogi
        śledzie bo warszawiak jedzie" jak nie klaksonem to światłami pokazuje swoje
        pochodzenie.Szkoda ludzi ,kórzy przez takiego idiotę zginęli [*]
        • esmeralda_pl Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 10:59
          kochanieńki, te dekle na prowincji to sa wasi krajanie - nowowarszawiacy, co tu
          się przyjechali dorabiac i służbowe bryki mają... przyjadą do domu na wioskę i
          zaszpanować muszą - vide casus takiego jednoego co w Zakopanym nartostradę
          rozorał - chciał się pochwalić terenówką przed kolegami z wioski...
          A łyso ci będzie jak się okaże, że to ktoś z Mławy czy innej Białej Podlaskiej
          • az_mir Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 11:12
            esmeralda_pl napisała:

            > kochanieńki, te dekle na prowincji to sa wasi krajanie - nowowarszawiacy, co tu
            >
            > się przyjechali dorabiac i służbowe bryki mają... przyjadą do domu na wioskę i
            > zaszpanować muszą - vide casus takiego jednoego co w Zakopanym nartostradę
            > rozorał - chciał się pochwalić terenówką przed kolegami z wioski...
            > A łyso ci będzie jak się okaże, że to ktoś z Mławy czy innej Białej Podlaskiej
            --------------------------------------------------
            trafna uwaga ,przecież od dawna wiadomo że stolyca to jedna wielka wiocha a
            reszta to prowincja :)))))P
            • esmeralda_pl Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 11:14
              oj kompleksiki wychodzą... już tu się dorabiasz, czy niedługo przyjedziesz?
              • az_mir Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 11:32
                esmeralda_pl napisała:

                > oj kompleksiki wychodzą... już tu się dorabiasz, czy niedługo przyjedziesz?
                ------------------------------------------
                blond rozważania :)))))))) i kto tu ma kompleksiki ? - typowa reakcja czułej
                struny po uderzeniu w kamerton -----------
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=33145130&a=33235607
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=33145130&a=33176777
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=31314417&a=31385782
                • esmeralda_pl Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 11:33
                  uuu gratuluję - zdolności riserczerskie - oby tak dalej :)
                  • az_mir Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 11:48
                    esmeralda_pl napisała:

                    > uuu gratuluję - zdolności riserczerskie - oby tak dalej :)
                    -----------------------
                    krótkie i zdradzające niedowartościowanie są Twoje wypowiedzi ale rozumiem, z
                    jednej strony nie ma chwili do stracenia a nuż szef zajrzy do laptopika a z
                    drugiej strony najważniejsze jest odsunięcie w niebyt własnego pochodzenia.
                    Jak widzisz w swoich rozważaniach nie jestem osamotniony:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=35305114&wv.x=2&a=35308333
                    prawda niestety jest bolesna :))))))))P
                    • esmeralda_pl Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 11:53
                      taaaa... a byłeś kiedyś w Puławach??? widać, że nie... to jak tam ludzie jeżdżą
                      w tych gratach z Holandii ściąganych jeżdżą to móżg staje... chyba więklszość
                      bez prawa jazdy... ale sąsiad policjant sąsiadowi badycie za kółkiem nic nie
                      zrobi :)
                      • hki Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 11:56
                        Co Ty się tak przyczepilas do tych Pulaw? Jezdzimy w Warszawie za szybko, sam
                        tez tak robie,niestety...i taka tragedia mam nadzieje jakos wplynie,ze zdejme
                        noge z gazu.
                        A Twoje wypowiedzi, ze to nie warszawiacy tylko przyjezdni tak jezdzą sa
                        absurdalne.
          • xpert Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 14:23
            Pochodze z Bialej Podlaskiej.I powiem Ci esmeraldo ze zenujace sa te twoje
            wrzuty na mieszkancow Mlawy, Bialej Podlaskiej i Pulaw. Wypowiadasz sie jak
            tempa slamazara umyslowa.
            • az_mir Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 15:21
              xpert napisał:

              > Pochodze z Bialej Podlaskiej.I powiem Ci esmeraldo ze zenujace sa te twoje
              > wrzuty na mieszkancow Mlawy, Bialej Podlaskiej i Pulaw. Wypowiadasz sie jak
              > tempa slamazara umyslowa.

              -----------------------------------------------
              noooo ,krowy wydojone ,świnie żarcie dostały a esmeraldy_pl już nie ma na forum
              i nie ma z kim pogadać ,szkoda - pewnikiem spieszyła się na PKS :))))))))
        • tow1sekr Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 11:18
          Dokładnie tak! Mieszkam w warszawie od 5 lat, codziennie jeżdżę samochodem.
          Wcześniej mieszkałem w Puławach, gdzie wszyscy jeżdżą powoli, spokojnie,
          bezpiecznie. To co widzę na ulicach warszawy, jak jeżdżą ci kretyni regularnie
          przyprawia mnie o nerwa. Regułą w warszawie jest wpriedlalanie się przed mój
          samochód, nie istnieje coś takiego jak zachowanie bezpiecznej odległości przed
          samochodem z przodu, bo zaraz ci się ktoś wprierdoli przed ciebie.
          Nagminnie warsiawka przekracza prędkość, w różnych miejscach widzę, że taki
          kretyn zapieprza 120-150 km/h.
          Nagminnie na skrzyżowaniu dwu lub trzy pasmowym przy zielonej strzałce na pasie
          do skrętu w prawo stoi jakiś kretyn, który ma zamiar jechać prosto.
          Trzeba mieć zajejebistego farta, żeby cię ktoś wpuścił do ruchu z
          podporządkowanej drogi, jeśli akurat jest korek na drodze nadrzędnej.
          Idę o zakład, że sprawca tego wypadku na trasie toruńskiej zapriedlalalał
          130km/h a ponieważ jest trochę ślisko, to wpadł w poślizg i doprowadził do tragedii.
          Pytam, gdzie jest w takiej sytuacji policja? Przecież pośrednio to jest też ich
          wina! Jeśli w warszawie było by więcej nieoznakowanych samochodów policyjnych z
          trafipaxami i jeśli zatrzymywahno by więcej piratów drogowych i jeśli kary były
          by wysokie (szczególnie finansowe), to pewnie takich wypadków było by mniej.
          • esmeralda_pl Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 11:22
            LPU? Hahahah puławska szkoła jazdy - brak ci obiektywizmu... jak sie mieszka w
            mieście, gdzie jest pięć skrzyżowań na krzyż, to rzeczywiście można mówic o
            umiejętnościach jazdy po mieście... a przyjzyj się jak jest przy skrzyżowaniu,
            gdzie jest skręt na Radom - co tam się dzieje, to mózg staje... do tego
            bazarek, z którego wypadają ludzie - ot tak sobie - gdzie im wygodnie...
            większość z nich tez pewnie jest kierowcami i chyba wiedzą, że istnieje coś
            takiego jak droga hamowania. Ale chyba jednak nie
            • bolas ale pitolicie .... 20.01.06, 14:23
              ludzie co wy piszecie za brednie ja pitole ... !
              chyba nikt z was mądrale nie zdaje sobie sprawy co się dzieje jak sie nagle
              wpadnie w poslizg i traci kontrole nad samochodem ! co za bałwany nawołują do
              "uspienia kierowcy" ?!?

              sam jakies 2 mcy bylem uczestnikiem wypadku - przy 40/50 km na pustej drodze w
              centrum Łodzi załapaliśmy poslizg - panna kierujaca stracila kontrole -
              uderzylismy w kraweznik i od razu jeb ... dachowanie ze 2-3 obroty i dzwon w
              kamienice. notabene niedaleko przystanku tyle ze na szczescie nikogo nie bylo.
              ja w miedzy czasie dachowania wyleciałem z samochodu (siedzialem z tylu bez
              pasow bo ich nie bylo)!

              W MOIM WYPADU WSZYSTKO SIE STAŁO NA PUSTEJ DRODZE PRZY 40/50 KM/H

              ciekawe ktory spec i fachowiec i mistrz kierownicy sposrod was by sobie dal rade
              z naglym niebezpiecznym poslizgiem, ktory w ulamku wywala samochod w kosmos ...

              • smokpz skąd ty taki pojazd wytrzasnąłeś? 20.01.06, 15:08
                .
          • pieniacz Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 11:49
            > Wcześniej mieszkałem w Puławach, gdzie wszyscy jeżdżą powoli, spokojnie,
            > bezpiecznie

            ciekawe brednie - nie znam pulaw zbyt dobrze, ale jak widze co miejscowi w
            swoich ryczacych beemkach i nie tylkko odstawiaja na tej drodze chyba z radomia
            do lublina (chyba jedna z glowniejszych) to mi sie wlosy jeza...
          • peaka Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 11:58
            Wiesz, gdyby intensywność ruchu drogowego w Puławach była porównywalna do tego
            w W-wie, to z całą pewnością nie dostawałbyś aż takiego "nerwa".

            Przy okazji, nadużywasz słowa "pie..ć" [w wielu formach].
          • szczurwa Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 13:16
            Wracaj do siebie, wieśniaku, nikt cię tu nie trzyma.
          • mowika Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 13:32
            Pochodzę z 3miasta i mam takie same wrażenia - liczba debili bez wyobraźni -
            szególnie tych z kratką - jest zdecydowanie powyżej średniej krajowej.
            • mowika Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 13:34
              Miało być tak:

              Pochodzę z 3miasta i mam takie same wrażenia - w Warszawie liczba debili bez
              wyobraźni - szególnie tych z kratką - jest zdecydowanie powyżej średniej
              krajowej.
              • pieniacz Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 14:24
                a jak ma byc inaczej jak nazjezdzalo sie takich z 3miasta czy innych pulaw,
                dostali sluzbowe fury i szaleja???
                • mowika Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 14:51
                  W tych wypowiedziach chodziło o porównanie tego, co się dzieje na ulicach
                  3miasta z warszawskimi ulicami. Oczywiście autorzy usłyszeli, że są ze wsi, z
                  prowYncji. Widać brak Wam innych agrumentów. A fakt pozostaje faktem - na
                  warszawskich ulicach jest stanowczo za dużo brawury i za mało wyobraźni. I na
                  tym powinniście skupić się w dyskuski.

                  I dobrze wiecie, że nie chodzi o to, czy z dziada pradziada warszawiak czy
                  przyjezdny - IQ jest odwrotnie proporcjonalne do ilości "oczek" w kratce.
                  • az_mir Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 15:25
                    mowika napisała:

                    > W tych wypowiedziach chodziło o porównanie tego, co się dzieje na ulicach
                    > 3miasta z warszawskimi ulicami. Oczywiście autorzy usłyszeli, że są ze wsi, z
                    > prowYncji. Widać brak Wam innych agrumentów. A fakt pozostaje faktem - na
                    > warszawskich ulicach jest stanowczo za dużo brawury i za mało wyobraźni. I na
                    > tym powinniście skupić się w dyskuski.
                    >
                    > I dobrze wiecie, że nie chodzi o to, czy z dziada pradziada warszawiak czy
                    > przyjezdny - IQ jest odwrotnie proporcjonalne do ilości "oczek" w kratce.
                    ------------------------------------------------------------
                    oby to było tylko na stolYcznYch ulicach a jak taki przyjedzie na prowYncje to
                    dopiero pokazuje jaki z niego warsiawiak -ciee choroba......
                • smokpz Stary, jeśli nazywasz 3miasto prowincją 20.01.06, 15:03
                  to mam wrażenie że jesteś z tych warszawiaków co nigdy nosa ze swojego miasta
                  nie wyśbcibiolili.
                  • pieniacz a gdzie nazwalem??? 20.01.06, 15:29
                  • dorsai68 Re: Stary, jeśli nazywasz 3miasto prowincją 20.01.06, 16:36
                    smokpz napisał:

                    > to mam wrażenie że jesteś z tych warszawiaków co nigdy nosa ze swojego miasta
                    > nie wyśbcibiolili.
                    Wręcz odwrotnie. To taki, który do W-wy dostał się PKSem, został na kilka lat, a teraz gardzi całym światem, bo on "warsiawiak" teraz. Panisko.
            • topol Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 15:31
              mowika napisała:

              > Pochodzę z 3miasta i mam takie same wrażenia - liczba debili bez wyobraźni -
              > szególnie tych z kratką - jest zdecydowanie powyżej średniej krajowej.

              Może dlatego że kierowców też jest powyżej średniej krajowej?
      • kibloo Re: Ten "kierowca" do uśpienia. 20.01.06, 11:59
        Sorry, ale nie mam współczucia dla zabójcy, który dostał do ręki śmiercionośną
        broń (czytaj szybki samochód) i z premedytacja zabił cztery osoby. Nie
        oszukujmy się, gdyby jechał 50 km na godzinę, to by go przystanek zatrzymał...
        sam jest sobie winien... Poza miastem na dobrej drodze, wdobrych warunkach
        pogodowych... ok, ale nie w mieście, w zimie... Kondolencje dla rodzin Ofiar
    • jb777 Od kilku dni mam wrażenie że mnie ktoś przejechał 20.01.06, 10:40
      a mimo wszystko żyję. I też stałem z innymi i czekałem aż przyjedzie autobus
      który zawiezie mnie .. do lepszego jutra.

      współczuję rodzinom i bliskim.

      Śpieszmy się kochać ludzi..
    • scolair Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 10:40
      Spozniona informacja!
      Oprocz tego ze przejeta slowo w slowo z onetu!
      • mistermister Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 10:45
        Bo to jest depesza agencyjna PAP, kretynie, a ty sie od samego rana musisz wszystkiego czepiać!
        • smokpz Ale do czytelników gazety.pl nie docierają 20.01.06, 15:05
          depesze agencyjne tylko oni czekają aż gazeta napisze. A gazeta się nie
          spieszyła...
      • dj80 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 10:45
        A może zwrócisz uwagę, kto jest autorem tej publikacji?

    • mcsat Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, cztery... 20.01.06, 10:41
      zdarzyło sie to w miejscu gdzie jest zwężenie jezdni i obowiązuje
      ograniczenie szybkości do 40km/h. CZY KTOŚ WIDZIAŁ, ŻEBY JAKIŚ SAMOCHÓD
      ZWOLNIŁ???? WIDZIAŁE - NAWE RADIOWOZY POLICJI(!!!!) GRZEJĄ TAM - 80-100KM/H
      STOP IDIOTOM ZA KIEROWNICĄ !!!!!!
      • jorn Ograniczenie do 40 km/h 20.01.06, 10:55
        No właśnie, to pokazuje, jak bezmyślnie ustawiane są w Polsce znaki
        ograniczające prędkość. To ograniczenie postawiono tam nie ze względu na
        warunki drogowe (przez lata obowiązywało tam 80 km/h i była to prędkość
        bezpieczna na tym odcinku), ale ze względu na zły stan konstrukcji wiaduktu
        (żeby ograniczyć drgania). Pierwszego dnia obowiązywania "czterdziestki"
        próbowałem tamtędy przejechać z taką prędkością - nigdy w życiu tak się nie
        bałem, jak wtedy, gdy w lusterkach widziałem zbliżającą się ciężarówkę. Później
        już nie powtórzyłem tego eksperymentu. Gdyby tam ustawić ograniczenie do 60
        km/h, na pewno spora część kierowców zwolniła, ale 40, to juz taki idiotyzm, że
        prawie nikt nie traktuje go poważnie.
        Przypomina mi to sytuację na Wisłostradzie między Centrum Olimpijskim i Mostem
        Gdańskim: dawniej obowiązywało tam 80, później znaki zdjęto, co spowodowało
        ograniczenie do 60. I zadziwiająco wielu kierowców sie zastosowało. Później
        dozwolona prędkość spadła do 50 i na tym odcinku (po na typowo miejskich
        ulicach jest to słuszne) to już była przesada. Skutek był taki, że FAKTYCZNA
        średnia prędkość przejazdu wzrosła.

        Pozdrawiam
        • michalroman Re: Ograniczenie do 40 km/h 20.01.06, 12:30
          normalnie jak z podatkami, im są wieksze tym mniej ludzi je płaci ;)
      • zbig72 idiotyczne ograniczenie... 20.01.06, 10:58
        może gdyby było tam nie 40 km/h a rozsądne i bezpieczne 60-70 km/h to ludzie by
        się do tego stosowali, a tak jak widzą idiotyzm w postaci ograniczenia do 40
        km/h na trasie szybkiego ruczu to nie reagują w ogóle i jadą ponad 100 km/h i
        potem sa takie tragedie

        wiele osób nie zwraca uwagi na ograniczenia nie dlatego, że lubi szybką jazdę
        tylko dlatego ze po którymśtam z kolei bezsensownym znakiem uodpornili się i w
        ogóle przestali zwracać na nie uwagę...

        tam powinno być powiedzmy 60 km/h i fotoradar, a nie 40 km/h które kazdy olewa
        (gdyby naprawdę wszyscy zwalniali tam do 40 km/h most byłby nieprzejzdny 24 h
        na dobę)

        • chmarski Re: idiotyczne ograniczenie... 20.01.06, 11:39
          > może gdyby było tam nie 40 km/h a rozsądne i bezpieczne 60-70 km/h to ludzie
          by
          >
          > się do tego stosowali, a tak jak widzą idiotyzm w postaci ograniczenia do 40
          > km/h na trasie szybkiego ruczu to nie reagują w ogóle i jadą ponad 100 km/h i
          > potem sa takie tragedie
          Te 40 km/h nie jest w tym miejscu idiotyzmem. To najtrudniejsze miejsce na tej
          trasie.
          1. Zwężenie do dwóch pasów
          2. Lekki łuk
          3. W tym miejscu jest wyjazd z tunelu dla osób wjeżdżających z Modlińskiej,
          które mają bardzo krótki wjazd, na końcu którego...
          4... znajduje się przystanek autobusowy.

          Tym co sugerują by tam jeździć "rozsądne" 60-70 km/h sugeruję by spróbowali
          wyjechać z tego tuneliku gdy na przystanku stoją dwa autousy. Niech sobie
          ocenią co widać przy wjeździe na trasę. Barana jadącego 70 km/n widać w
          momencie kiedy w Ciebie wali.

          Podejrzewam, że mogło być tak, że gość uciekał przed samochodem, który wyjechał
          właśnie z tego tunelu. Na śliskim go poniosło i przywalił w krawężnik, od
          którego się odbił. Co było potem, niestety, wszyscy wiemy...
          • pele5 Re: idiotyczne ograniczenie... 20.01.06, 12:00
            No tak jest. Tylko Ty stojąc za tymi dwoma autobusami musisz spokojnie poczekać
            aż one odjadą i wtedy nie utrudniając ruchu innym kierowcom, którzy juz tym
            pasem jadą włączyć się do ruchu. A to co wyprawiają tam kierowcy wlączający się
            do ruchu woła o pomstę do nieba. Jeżdżę tamtędy prawie codzienie i to w
            godzinach szczytu, sam stosuję się do ograniczenia prędkości a mimo to prawie
            za każdym razem tam jest jakiś "dym".
            • kibloo Re: idiotyczne ograniczenie... 20.01.06, 12:10
              szanowny kolego, zgadzam się z Tobą, bo niestety... jak sie człowiek spieszy...
              to wszyscy wiedzą co..., a swoją drogą Warszawa jakoś tak wpływa na ludzi, że
              zaczynają się spieszyć... i co jest najlepsze większość korków powstaje nie
              przez zbyt wolną jazde tylko przez debili, którzy nagminnie zajeżdżają drogę
              wjeżdżają na skrzyżowania na czerwonym i kiedy nie można z niego zjechać, co
              jak wiadomo powoduje korek na pasie do ruchu poprzecznego, itp. itd...
              pozdorwienia i szerokości
          • peaka Re: idiotyczne ograniczenie... 20.01.06, 12:14
            Praktycznie wszyscy wyjeżdżający z tuneliku włączają się do ruchu, a wypadek
            zdarzył się raz.
            I tak nikt nie jeździ tamtędy 40, bo to prędkość absurdalna, nawet w takim
            miejscu, a im bardziej absurdalny przepis tym łatwiej przychodzi łamanie go.

            Miejmy świadomość, że tak naprawdę, to wymieniony odcinek stanowi w swym
            założeniu dojazdówkę, a właściwie to zjazd z głównego wiaduktu, który nigdy nie
            powstał, a którego rozpadające się szczątki można obejrzeć pomiędzy obecnymi
            nitkami Toruńskiej.
            • pele5 Re: idiotyczne ograniczenie... 20.01.06, 12:46
              Zgadza się. Ale czy tam nie należy aby włączyć się do ruchu nie powodując
              utrudnień? Rozumiem również ludzi, którzy tam właśnie włączają się do ruchu, bo
              pewnie gdyby nie wbili się (dosłownie) pomiędzy dwa auta to pewnie tak by stali
              z 10 min. dopóki jakiś kierowca by się zlitował i uprzejmie wpuścił jedno auto.
              A co z resztą? Moim zdaniem jest to najgorszy odcinek całej Trasy Toruńskiej i
              właśnie tam trzeba bardziej skoncetrować swoją uwagę na sytuację na drodze.
              Serdecznie pozdrawiam
              • chmarski Re: idiotyczne ograniczenie... 20.01.06, 13:48
                > Zgadza się. Ale czy tam nie należy aby włączyć się do ruchu nie powodując
                > utrudnień?

                Zakładając, że samochody jadą tamtędy z przepisową prędkością, spokojnie da się
                wjechać nie powodując utrudnień. Niestety, w rzeczywistości jest tak, że tylko
                podczas wieczornych korków jest na to szansa. W innych przypadkach praktycznie
                wszyscy jadą minimum 70-80 km/h, a jak ruch jest niewielki, to sporo więcej.
                Wedy włączenie się do ruchu jest jak rosyjska ruletka. W lusterku widac około
                100-150 m pasa na który wjeżdżasz. Gdy ktoś jedzie tym pasem z prędkością 36
                km/h, na włączenie się do ruchu masz jakieś 10-15 sekund. Przy 72 km/h jakieś 5-
                8s.
                Stopień niebezpieczeństwa włączenia się do ruchu w tym miejscu zależy głównie
                od kierowców jadących ze strony Żoliborza.

                Odradzam też próbowanie rozpędzania samochodu jeszcze w tunelu. Teoretycznie
                ułatwiłoby to włączenie się do ruchu. Niestety, łatwo się wtedy naciąć na
                autobus zjeżdżający na przystanek. Widać go wtedy gdy na hamowanie czasu
                praktycznie już nie ma.

                To naprawdę bardzo niebezpieczne miejsce i wyjątkowo słabo oznaczone. Właściwie
                poza tym ograniczeniem (postawionym sporo przed tym mmiejscem) nie ma nic. IMO,
                wystarczyłoby walnąć ze dwie spore, żólte tablice ostrzegające o niebezpiecznym
                miejscu.
                • r306 Brawo! 20.01.06, 13:50
                  Dzieki za rozsadna wypowiedz.
                  Pozdrawiam.
    • olany_klient Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 10:41
      Biedny? kretyn, który pędzi z niedozwoloną prędkością przy takich warunkach
      pogodowych jak dzisiaj? Szkoda tylko, że inni tacy jak on nic nie zrozumieją z
      tej dzisiejszej tragedii...
    • vandikia każdy z nas mógł być na miejscu 20.01.06, 10:41
      tych ludzi z przystanku. Boze co za tragedia. Czlowiek wychodzi z domu, cieszy
      sie na weekend a tu masz... Ktos siedzi w domu i przychodzi do niego policja,
      Twoja mama, tata, brat, mąż nie żyje... Bądźmy bardziej ostrożni [*]
    • selenita Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 10:49
      Sprawce to bym skazał na 20 lat kamieniołomów za brak wyobraźni i brawure.Lecz najgorsze jest to że NIE ZABIORĄ MU PRAWA JAZDY-DOŻYWOTNIO Zabiorą mu na max 10 lat takie jest prawo,jak by zabił po wyjściu następne 4 osoby to by wtedy sąd mu zabrał dożywotnio.
      TAKŻE STRZEŻCIE SIE ON KIEDYŚ WYJDZIE I NIE WIADOMO CZY ZMĄDRZEJE.........
    • szabepio Do paki razem z Jędrzejczak... 20.01.06, 10:49
      gdyby jechał zgodnie z przepisami czyli wolniej i przede wszystkim nie wciskał
      sie tam na chama to by sie nic nie stało. A codziennie armia chamów wyjeżdża na
      polskie drogi i wpi e rdaala sie na chama pomiędzy inne auta. Powinien
      odsiedzieć 10 lat za to co dzisiaj zrobił. Razem z Jędrzejczak.
    • r306 Jezdzimy jak idioci.... :( 20.01.06, 10:50
      Jezdzimy jak skonczone barany.... Kazdy z nas!!!! A pozniej "Oj! No wynioslo
      mnie" :(
      Szlag mnie czasem trafia na samego siebie....
      • p.s.j Re: Jezdzimy jak idioci.... :( 20.01.06, 10:52
        Wcale nigdy mnie nie wyniosło, a już napewno nigdy nie spadłem z żadnego
        wiaduktu czy mostu. Tak więc sam Pan się określaj tem słowem na "i", co kretona
        oznacza, ale mnie i moje familie Pan zostawiaj w spokoju, bo sie nieprzyjomność
        może zdarzyć.
        • mk0101 Re: Jezdzimy jak idioci.... :( 20.01.06, 10:59
          Jeden spada, milion nie.No moze z tym milionem to przesadzilasm. Takich
          brawurowych kierowcow jest jednak mase,a dopiero gdy jest tragedia to im sie
          otwieraja oczy. Inni dalej jezdza tak samo.
        • r306 heh 20.01.06, 11:08
          > Wcale nigdy mnie nie wyniosło, a już napewno nigdy nie spadłem z żadnego
          > wiaduktu czy mostu.
          Rozumiem, ze dopiero jak do tego dojdzie, czego Ci ABSOLUTNIE NIE ZYCZE, to
          przyznasz mi racje? Takich wariatow boje sie najbardziej - kompletny brak
          wyobrazni...
          Analogicznie jest z plaga pijakow za kierownicami - "20 lat pije i jezdze i
          nigdy mi sie nic nie stalo." - standardowa wymowka pijaka, gdy ktos chce mu
          zabronic prowadzenia samochodu...

          A ilosc km, ktore przejechales nie ma tu nic do rzeczy...
          • p.s.j Re: heh 20.01.06, 11:15
            > Rozumiem, ze dopiero jak do tego dojdzie, czego Ci ABSOLUTNIE NIE ZYCZE, to
            > przyznasz mi racje? Takich wariatow boje sie najbardziej - kompletny brak
            > wyobrazni...

            Oczywiście szanownemu Panu nie mieści sie w kiepele, ze mogie na ten przykład
            być osobom, co przepis drogowy zna i szanuje, zaczem w poślizgi nie wpada, bo
            przestrzega ograniczeń predkości, a jak ma sie napić na imieninach żony brata
            wuja, to zamawia sobie taksiarza, czyli sałatę?
            • r306 Coz za piekny praski akcent ;) 20.01.06, 11:30
              Na Pragie Panie, na Pragie ;)

              > Oczywiście szanownemu Panu nie mieści sie w kiepele, ze mogie na ten przykład
              > być osobom, co przepis drogowy zna i szanuje,
              Oznaczaloby to, ze zaliczasz sie do jakiegos 1% polskich kierowcow. Jesli nie
              klamiesz, to chyle czola.

              > a jak ma sie napić na imieninach żony brata
              > wuja, to zamawia sobie taksiarza, czyli sałatę?
              O pijaczkach za kierownica to byl przyklad - utrwalonych schamatow i standardo
              wsrod polskich kierowcow.

              Niestety moj Drogi Przedmowco - statyskytak stoi za mna :( Wiec mam prawo do
              generalizowania.

              Natomiast prawdziwa cnota, krytyki sie nie boi, wiec dziwi mnie nieco twe
              oburzenie... Bedac tak prawym kierowca, na moj post nie powinienes nawet
              zwrocic uwagi...
              • p.s.j Re: Coz za piekny praski akcent ;) 20.01.06, 11:39
                > Na Pragie Panie, na Pragie ;)

                Toż jestem z Pragi, kochanienki, tyle że z Pr. Południe.

                > Niestety moj Drogi Przedmowco - statyskytak stoi za mna :( Wiec mam prawo do
                > generalizowania.

                Wnioskowanie ze statystki w sprawach tak wrażliwych jak przestępstwa i
                rozciąganie ich na całość społeczeństwa jest dość... ryzykowne. To może
                wystawiajmy prewencyjnie mandaty np. co 20 losowo wybranemu kierowcy, bo 20%
                kierowców wsiadło kiedyś po kielichu do automobila.
                • r306 Re: Coz za piekny praski akcent ;) 20.01.06, 12:05
                  > Wnioskowanie ze statystki w sprawach tak wrażliwych jak przestępstwa i
                  > rozciąganie ich na całość społeczeństwa jest dość... ryzykowne.
                  Tylko ja nie o karaniu, a o tendencji mowie :)

                  > To może
                  > wystawiajmy prewencyjnie mandaty np. co 20 losowo wybranemu kierowcy, bo 20%
                  > kierowców wsiadło kiedyś po kielichu do automobila.
                  Abstrahujac od jawnego bezprawia.... gdybys zmienil "kielich" na "przekroczenie
                  predkosci" to z moich 12 letnich obserwacji i szacunkow wynika, ze instancja
                  odwolawcza mialaby niewiele roboty...
                  • topol Re: Coz za piekny praski akcent ;) 20.01.06, 15:39
                    r306 napisał:

                    > > Wnioskowanie ze statystki w sprawach tak wrażliwych jak przestępstwa i
                    > > rozciąganie ich na całość społeczeństwa jest dość... ryzykowne.
                    > Tylko ja nie o karaniu, a o tendencji mowie :)
                    >
                    > > To może
                    > > wystawiajmy prewencyjnie mandaty np. co 20 losowo wybranemu kierowcy, bo
                    > 20%
                    > > kierowców wsiadło kiedyś po kielichu do automobila.
                    > Abstrahujac od jawnego bezprawia.... gdybys zmienil "kielich"
                    na "przekroczenie
                    >
                    > predkosci" to z moich 12 letnich obserwacji i szacunkow wynika, ze instancja
                    > odwolawcza mialaby niewiele roboty...

                    To fakt....
                  • topol Re: Coz za piekny praski akcent ;) 20.01.06, 15:40
                    r306 napisał:

                    > > Wnioskowanie ze statystki w sprawach tak wrażliwych jak przestępstwa i
                    > > rozciąganie ich na całość społeczeństwa jest dość... ryzykowne.
                    > Tylko ja nie o karaniu, a o tendencji mowie :)
                    >
                    > > To może
                    > > wystawiajmy prewencyjnie mandaty np. co 20 losowo wybranemu kierowcy, bo
                    > 20%
                    > > kierowców wsiadło kiedyś po kielichu do automobila.
                    > Abstrahujac od jawnego bezprawia.... gdybys zmienil "kielich"
                    na "przekroczenie
                    >
                    > predkosci" to z moich 12 letnich obserwacji i szacunkow wynika, ze instancja
                    > odwolawcza mialaby niewiele roboty...
      • anonymous.coward Re: Jezdzimy jak idioci.... :( 20.01.06, 11:02
        Masz rację. A kolega, który się święcie oburza na Twój post, nie ma po prostu
        odwagi przyznać się do tego samego. Ja się przyznaję. I bardzo staram się
        pamiętać i kontrolować.
        • p.s.j Re: Jezdzimy jak idioci.... :( 20.01.06, 11:04
          Ja się po prostu nigdy do tej pory nie poślyzgnąłem, fakt, że mam przejechane
          dopiero z 110 kkm, ale nie lubie generaliowania, kurka wodna, no!
    • loppe wcale niespóźniona INFORMACJA 20.01.06, 10:50
      już 3 godziny temu czytałem na gazeta.pl, tylko nie była na 1 stronie ( i
      słsznie, to nie superekspres) a ofiar wtedy śmiertelnych było 3
    • mrlusiek Samochód równie groźny jak karabin maszynowy 20.01.06, 10:51
      nosisz broń ? zabezpiecz! jeździsz samochodem ? jedź bezpiecznie !
      Śmierć w wyniku: "a nie zauważyłem" albo "nie pomyślałem" lub "niechcący" brzmi
      i strasznie i głupio.
    • loppe kierowcy 20.01.06, 10:54
      nagminnie wjeżdżają w skrzyżowania już gdy pojawiło sie czerwone światło - że
      jeszcze zdąrzą

      widziałem niedawno też w w-wie jak taki spieszący się wpadł na inny samochód,
      odbił sie na chodnik i zabił dzewczynę, to było straszne, jej głowa przekręcona
      nienaturalnie, kałuża krwi
    • kb1985 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 10:55
      Nawet stojąc na przystanku człowiek nie może czuć się bezpiecznie. :(
    • smokpz Czyżby kolejny sprytek-ambitek gnający 140kmph? 20.01.06, 10:57
      ?
    • create Ford Focus 20.01.06, 10:57
      ale ten Ford Focus to chyba strasznie bezpieczny samochd skoro kierowcy nic sie
      nie stało
      • bron Re: Ford Focus 20.01.06, 11:14
        Reprezentujesz Dealer'a?
      • koalanw Bardzo niebezpieczne na zewnątrz i od środka. 20.01.06, 12:24
        Drogi się nie trzymają i świry nimi kierują. serio.
    • rara75 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 11:06
      Nie piszmy moze w kategoriach "biedny", "idiota", etc...
      Nawet jesli byl bezmyslny i jechal w tym miejscu z taka predkoscia, to poza
      wyrokiem, ktory pewnie nie bedzie dla Niego korzystny, nie bedzie Mu sie lekko
      zylo. To jest obciazenie, z ktorego trudno sie podniesc. I swiadomosc odebrania
      zycia kilku osobom bedzie Jego cieniem. Do konca zycia. Uprzedzajac - nie bronie
      tego czlowieka. Sama jestem ofiara Jemu podobnego. Kilka lat temu kierowca TIR-a
      wepchnal moj samochod pod innego TIR-a. Bo sie "zagapil i za mocno docisnal".
      Mialam 2 dachowania i jechalam dlugo pod naczepa TIR-a...
      Bardzo wspolczuje najblizszym tych osob, ktorych zycie zakonczylo sie dzis
      rano...To prawdziwa tragedia. Dla Nich wlasnie.
    • fjona6 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 11:07
      POWINIEN ZGNIĆ W WIĘZIENIU!!!!
      CIEKAWE GDZIE MU SIE TAK SPIESZYŁO W TAKĄ ŚLIZGAWICĘ
      IDIOTA!!!!!!!
      • zperczynska zgineli NIEWINNI 20.01.06, 11:13
        tak naprawde zgineli NIEWINNI ludzie ktorzy jechali do pracy zeby zarobic na
        chleb dla swojej rodziny, to przykre, a takie zachowanie jest conajmniej
        naganne, okropne i taki czlowiek ma zero wyobrazni, kiedys sie wsciekalam ze
        moja mam jezdzi wolno i ostroznie a teraz jej za to dziekuje i trzeba sie
        modlic zeby wiecej osob tak jezdzilo!!
        a na jego miejscu chyba wolała bym zginac na miejscu niz teraz przezywac, ten
        czlowiek bedzie miala do konca zycia zjechana psychike i nasrane w zyciorys...
        chyba ze mu to naprawde nie przeszkadza!!
        przykro mi z tego powodu.. bo tam mogl stac kazdyz nas i zginac

        [*]
      • kazio.killer Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 11:15
        a na jakich numerach był ten focus? wx? jakis ambitny pies jechal?
        • morgana_le_fay O co Kaziowi chodzi? 20.01.06, 17:46
          kazio.killer napisał:

          > a na jakich numerach był ten focus? wx? jakis ambitny pies jechal?

          A o co chodzi? Jaki pies?
    • patrycja_kolasinska Ale jak ktoś próbuje jechac przepisowo w Warszawie 20.01.06, 11:16
      to zaraz słychać trąbienie "miszczów" kierownicy ,dorobkiewiczów ,nuworyszy
      itd. Czy Warszawiacy są aż takimi frustratami życiowymi,żeby narażać wszystkich
      wkoło ? Aż tak wam się źle mieszka w stolicy ,że musicie się na każdym kroku
      wyładowywać ?
      • r306 W Lodzi to samo... 20.01.06, 11:33
        Klaksony za plecami wowczas nie milkna..... :/ I to charakterystyczne pukanie
        sie w czolo oraz mielenie przeklenst...
        Niestety - ulegam czesto tej presji :(
      • yavorius blablabla 20.01.06, 12:04
        uogólnianie...
    • tow1sekr Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 11:20
      Mieszkam w warszawie od 5 lat, codziennie jeżdżę samochodem. Wcześniej
      mieszkałem w Puławach, gdzie wszyscy jeżdżą powoli, spokojnie, bezpiecznie. To
      co widzę na ulicach warszawy, jak jeżdżą ci kretyni regularnie przyprawia mnie o
      nerwa. Regułą w warszawie jest wpriedlalanie się przed mój samochód, nie
      istnieje coś takiego jak zachowanie bezpiecznej odległości przed samochodem z
      przodu, bo zaraz ci się ktoś wprierdoli przed ciebie.
      Nagminnie warsiawka przekracza prędkość, w różnych miejscach widzę, że taki
      kretyn zapieprza 120-150 km/h.
      Nagminnie na skrzyżowaniu dwu lub trzy pasmowym przy zielonej strzałce na pasie
      do skrętu w prawo stoi jakiś kretyn, który ma zamiar jechać prosto.
      Trzeba mieć zajejebistego farta, żeby cię ktoś wpuścił do ruchu z
      podporządkowanej drogi, jeśli akurat jest korek na drodze nadrzędnej.
      Idę o zakład, że sprawca tego wypadku na trasie toruńskiej zapriedlalalał
      130km/h a ponieważ jest trochę ślisko, to wpadł w poślizg i doprowadził do tragedii.
      Pytam, gdzie jest w takiej sytuacji policja? Przecież pośrednio to jest też ich
      wina! Jeśli w warszawie było by więcej nieoznakowanych samochodów policyjnych z
      trafipaxami i jeśli zatrzymywahno by więcej piratów drogowych i jeśli kary były
      by wysokie (szczególnie finansowe), to pewnie takich wypadków było by mniej.
      • pieniacz Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 11:51
        napisz to jeszcze ze 4 razy pajacu
        • sajuz33 Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 12:07
          nie każdy czyta całej dyskusji, a po prostu teksty od momentu, kiedy pojawia
          się na forum.
          Uważam, że to sensowne spostrzeżenia, warte upowszechnienia.
        • szczurwa Re: Warszawa: Samochód uderzył w przystanek, czte 20.01.06, 13:20
          Odpuść sobie, to wieśniak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka