Dodaj do ulubionych

Tusk: Nie podaję się do dymisji

21.02.06, 09:44
"Mam poczucie umiarkowanego postępu i sukcesu Platformy" - buhahahahaha
Obserwuj wątek
    • jumzagijn.cedenbal Re: Tusk: Nie podaję się do dymisji 21.02.06, 09:49
      Piskioski, Miodowicz, Hienna G-W, Olechowski, Schetyna - fajne towarzystwo.
      • nyyankee Re: Tusk: Nie podaję się do dymisji 21.02.06, 10:24
        • nyyankee TUSK WRACAJ DO RYNSZTOKU SKĄD WYPEŁZŁEŚ PO 21.02.06, 10:25
          przegranych wyborach.
          • almagus Re: Rynsztoku szukaj dla zebranych pieniędzy u szu 21.02.06, 10:43
            U szumowin.
            Niestety Donald Tusk to polityk czysty jak łza, a nawet jak kaszubski anioł,
            którego boją się rodziny RM.

            „Jak Pón Bóg stworzył swiat, téj wszëscë aniołowie mocno są cesze, le jeden
            anioł stojôł smutny w nórce i nic nie gôdôł, a béł aniół Kaszëbów. Tak go sę
            Pón Bóg spytôł: »cësz të jes taczi smutny, aniele?« A on rzekł: »Jakże jǒ ni
            móm bëc smutny, Boże. Calëczki swiat taj jes piękno stworzył, le Kaszëbë jes
            ostawił tak biedné: le piôseczk, a nic więcyj« Pón Bóg sę przezdrzôł na Kaszëbë
            i rzekł: » Po prôwdze, aniele, Mosz sę na co juscëc, ale zazdrzë le do skrzëni,
            czë tam jesz w nij co je«. Anioł podniosł wieko i jaż krzyknął z ucechë: »Jô,
            tu jesz je skopicą jęzor, błotków, lasów i gór. Jesz kawał modrégo morza i
            përznę dobryj zemi tu je!«. Pón Bóg sę usmiéchnął i rzekł: »Schwał, że terô tę
            skrzënię i wësëp z nij wszëstko, co w nij je, twoim Kaszëbóm«. Anioł zrobił
            tak, jak Pón Bóg kôzôł, I tak Kaszëbë taczki są piękné”.
            Nie dziwmy się, że wytłumaczenia, skąd tyle piękna nagromadziło się w jednej
            krainie,…”
            Donald Tusk - teksty, J. Baranowski - zdjęcia, Pojezierze Kaszubskie,
            Wydawnictwo Sport i Turystyka, Warszawa 1985.

            Nie przyjmę chleba od oszołoma, któremu chleb żytni kojarzy się z żydnim!
            • pozlotemu Tusk: Lekarze nie wroza poprawy 21.02.06, 13:44
              Diagnoza stawiana Tuskowi po przegranych wyborach jest
              jednoznaczna. Ten polityk jest chory na nerwy i ma powazne
              zburzenia z poczuciem wlasnej wartosci.
              Przegrane wybory doprowadzily go do skrajnej depresji,
              z ktorej pomimo uplywu miesiecy, nie moze wyjsc.
              Jego kolega, ktory mial byc premierem, jest w troche lepszej
              kondycji, a to dlatego, ze patrzac na pelna kleske kolegi
              odreagowal szybciej i teraz bylby gotow go zastapic na fotelu
              szefa.
              • yarecki21 Re: Tusk: Lekarze nie wroza poprawy 21.02.06, 13:49
                Ja tez "choruje" na nerwy. Wiec zrob mi ta przyjemnosc i wyjdz z tego forum, bo
                twoje wypociny sprawiają że mam nieodparta ochote uszkodzić jakiś element
                otoczenia.
                • pozlotemu Re: Tusk: Lekarze nie wroza poprawy 21.02.06, 14:21
                  Nic tak nie drazni, jak prawda mowiona prosto w oczy.

                  yarecki21 napisał:

                  > Ja tez "choruje" na nerwy. Wiec zrob mi ta przyjemnosc i wyjdz z tego forum,
                  bo
                  > twoje wypociny sprawiają że mam nieodparta ochote uszkodzić jakiś element
                  > otoczenia.

                  Diagnoza stawiana Tuskowi po przegranych wyborach jest
                  jednoznaczna. Ten polityk jest chory na nerwy i ma powazne
                  zburzenia z poczuciem wlasnej wartosci.
                  Przegrane wybory doprowadzily go do skrajnej depresji,
                  z ktorej pomimo uplywu miesiecy, nie moze wyjsc.
                  Jego kolega, ktory mial byc premierem, jest w troche lepszej
                  kondycji, a to dlatego, ze patrzac na pelna kleske kolegi
                  odreagowal szybciej i teraz bylby gotow go zastapic na fotelu
                  szefa.
                  • yarecki21 Re: Tusk: Lekarze nie wroza poprawy 21.02.06, 14:41
                    Masz mnie za idiote?! Sądzisz że użyjesz słowa "DIAGNOZA" a w moim mozgu pojawi
                    sie ciąg myślowy diagnoza-lekarz-specjalista-wyż.wykształcenie-mądry
                    człowiek-autorytet-ma racje ? Mylisz się. Każdy myslacy zapyta "czyja diagnoza"?
                    Użycie pojecia "diagnoza" w formie bezosobowej świadczy o tym że stawiają ją
                    wszyscy, a jak mówi stara prawda demokracji że żadna liczna grupa nie jest nigdy
                    jednomyslna, rownie dobrze zamiast "wszyscy" można zamiennie używac "nikt",
                    tymsamym twoj post ma wartość bełkotu potłuczonego albo gaworzenia dziecka
                    • pozlotemu Re: Tusk: Lekarze nie wroza poprawy 21.02.06, 15:05
                      Nic tak nie drazni, jak prawda mowiona prosto w oczy.

                      yarecki21 napisał:
                      > Ja tez "choruje" na nerwy. Wiec zrob mi ta przyjemnosc i wyjdz z tego forum,
                      bo twoje wypociny sprawiają że mam nieodparta ochote uszkodzić jakiś element
                      > otoczenia.

                      Diagnoza stawiana Tuskowi po przegranych wyborach jest
                      jednoznaczna. Ten polityk jest chory na nerwy i ma powazne
                      zburzenia z poczuciem wlasnej wartosci.
                      Przegrane wybory doprowadzily go do skrajnej depresji,
                      z ktorej pomimo uplywu miesiecy, nie moze wyjsc.
                      Jego kolega, ktory mial byc premierem, jest w troche lepszej
                      kondycji, a to dlatego, ze patrzac na pelna kleske kolegi
                      odreagowal szybciej i teraz bylby gotow go zastapic na fotelu
                      szefa.

                      yarecki21 napisał:
                      > Masz mnie za idiote?! ...<

                      Przez grzecznosc nie odpowiem.
                      • yarecki21 Re: Tusk: Lekarze nie wroza poprawy 21.02.06, 15:11
                        Czytac Ciebie to tak jak słuchać Leppera ktory krzyczy:

                        "To, co pan tu powiedział dzisiaj, to już takiego populizmu i takiej demagogii
                        to ja nawet nie potrafię powiedzieć. Ale ja wiem dlaczego, bo to nie wy tu
                        siedzicie dzisiaj i nie pan tam usiądzie. Niestety fotel prezydenta był blisko,
                        nie ma go, nie ma go... Dwa dni przed wyborami był pan prezydentem. Na
                        billbordach pisało prezydent Tusk. W Krakowie premier z Krakowa, a dzisiaj jest
                        premier z lubuskiego, a prezydent z Warszawy. No i nie ma was. I to jest to."

                        Od razu widać kto jest wzorem twojej retoryki =]
                        • pozlotemu Re: Tusk: Lekarze nie wroza poprawy 21.02.06, 15:48
                          Lepper nie krzyczal. Lepper mowil spokojnym tonem.
                          Powiedzail tez, ze on sie wiele nauczyl, ale
                          panowie z Platformy niczego sie nie nauczyli.
                          Trzeba im wiec powtarzac w kolko, moze cos kiedys
                          dotrze.

                          yarecki21 napisał:
                          > Czytac Ciebie to tak jak słuchać Leppera ktory krzyczy:
                          >
                          > "To, co pan tu powiedział dzisiaj, to już takiego populizmu i takiej demagogii
                          > to ja nawet nie potrafię powiedzieć. Ale ja wiem dlaczego, bo to nie wy tu
                          > siedzicie dzisiaj i nie pan tam usiądzie. Niestety fotel prezydenta był
                          blisko,
                          > nie ma go, nie ma go... Dwa dni przed wyborami był pan prezydentem. Na
                          > billbordach pisało prezydent Tusk. W Krakowie premier z Krakowa, a dzisiaj
                          jest
                          > premier z lubuskiego, a prezydent z Warszawy. No i nie ma was. I to jest to."
                          >
                          > Od razu widać kto jest wzorem twojej retoryki =]

                          • yarecki21 Re: Tusk: Lekarze nie wroza poprawy 21.02.06, 15:56
                            Dyskusja z tobą to jak wycieranie twarzy papierem toaletowym, niech czytelnicy
                            rozsadzą po czyjej stronie racja leży.
                            • pozlotemu Re: Tusk: Lekarze nie wroza poprawy 21.02.06, 16:01
                              yarecki21 napisal:
                              >Dyskusja z tobą to jak wycieranie twarzy papierem toaletowym, niech czytelnicy
                              rozsadzą po czyjej stronie racja leży.<

                              Wypowiadajac powyzsza wlasna "sentencje" juz odkryles po ktorej stronie masz
                              twarz.
                              • homo.ubol DO KOGI SIĘ MODLI FIRER TUSEK NA ZDJĘCIU ???? 21.02.06, 16:12
                                Że Tusek jest chory na nerwy
                                i znajduje sie w ciężkiej depresji
                                to pewne,
                                gorzej, że nie chce ustąpić
                                i wciąga platformę w depresję : (
                                • homo.ubol DO KOGO SIĘ MODLI FIRER TUSEK NA ZDJĘCIU ????????? 21.02.06, 16:25
                                  homo.ubol napisał:

                                  > Że Tusek jest chory na nerwy
                                  > i znajduje sie w ciężkiej depresji
                                  > to pewne,
                                  > gorzej, że nie chce ustąpić
                                  > i wciąga platformę w depresję : (

                                  jak widać koniunkturalny katolik tusek
                                  nie potrafi prawidłowo składać rąk przy modlitwie :)

                                  a może to nie modlitwa ale
                                  medytacja - np. do lenina :(
          • omamo Re: TUSK WRACAJ DO RYNSZTOKU SKĄD WYPEŁZŁEŚ PO 21.02.06, 10:59
            a gdybys mogl rozwinac ten b. przejmujacy, doglebny, madry, przenikliwy, trafny, ciekawy, rozumny,
            obiektywny watek moze wiecej bym zrozumial?
            bez tego pozostanie to tylko mialknieciem przydupasa ober szefa talibanu z torunia.
            amen
            • aktawia Re: TUSK WRACAJ DO RYNSZTOKU SKĄD WYPEŁZŁEŚ PO 21.02.06, 13:12
              i o jednego oszołoma będzie mniej-szkodnika narodu
          • smigor no to powiedzcie mi co teraz zrobią kaczyńscy? 21.02.06, 12:27
            bez Marcinkiewicza już byłyby wybory
            • nyyankee O dwóch takich co ukradli media 21.02.06, 12:33
              Miało być taniej, apolitycznie, kompetentnie. Będzie drożej, ultrapolitycznie i
              zamordystycznie.

              Miało być taniej.
              W projekcie budżetu przygotowanym przez rząd Marka Belki dla Krajowej Rady
              Radiofonii i Telewizji przewidziano 19,019 mln zł. Rząd Kazimierza
              Marcinkiewicza w autopoprawce wycenił tegoroczne wydatki KRRiTV na 18,235 mln
              zł. Sejm uchwalił Radzie budżet w wysokości 19,23 mln zł. Więcej niż w
              krytykowanym przez posłów PiS za rozpasanie finansowe projekcie Belki. Dużo
              więcej, bo w międzyczasie PiS przeforsowało nowelizację ustawy o radiofonii i
              telewizji zmniejszając skład KRRiTV z 9 osób do 5. Czyli ograniczył o połowę
              wydatki osobowe. Tak to wygląda „tańsze państwo” braci Kaczyńskich.

              Miało być apolitycznie.
              Forsując nowelizację ustawy likwidującą poprzednią Krajową Radę Radiofonii i
              Telewizji wiceminister kultury Jarosław Sellin grzmiał w Sejmie, że tamta Rada
              jest partyjna, polityczna. Bo jej członkowie byli z politycznego nadania. Obecni
              członkowie to:

              ELŻBIETA KRUK szefowa partii Prawo i Sprawiedliwość na Lubelszczyźnie.

              WITOLD KOŁODZIEJSKI przewodniczący Rady Warszawy, członek PiS. Zadeklarował, że
              teraz chce sprawdzić, czy podoła obowiązkom wynikającym z łączenia obu funkcji,
              bo jeszcze nie wie, czy będzie miał dużo pracy w KRRiTV. Dla zachowania pozorów
              przyzwoitości zawiesi swoje członkostwo w PiS, bo wymaga tego art. 214
              Konstytucji RP. Ale jako „bezpartyjny fachowiec” pewnie Radą Warszawy pokieruje.
              Bo prawo tego literalnie nie zakazuje.

              TOMASZ BORYSIUK nie jest formalnie członkiem Samoobrony. Podobnie jak LECH
              HAYDUKIEWICZ nie jest członkiem LPR, co nie przeszkadzało mu kandydować
              dwukrotnie do Sejmu z listy LPR. Ich kandydatury poparło PiS w zamian za
              poparcie Samoobrony i LPR Janusza Kochanowskiego na rzecznika praw obywatelskich
              i nowelizacji ustawy samorządowej pozwalającej PiS przesunąć wybory prezydenta
              stolicy na jesień.

              WOJCIECH DZIOMDZIORA to ekspert, człowiek do wynajęcia. Namaszczył go prezydent.

              Miało być kompetentnie.
              Typowana na przewodniczącą Rady posłanka Kruk mediami nie zajmowała się. W
              poprzedniej kadencji specjalizowała się w problematyce służb specjalnych. Lech
              Haydukiewicz to geograf. Zajmował się też demografią. Witold Kołodziejski jest
              dziennikarzem telewizji publicznej. Autorem i wydawcą cotygodniowych programów o
              tematyce religijnej, np. „Magazyn katolicki Credo”, „Między niebem a ziemią”.
              Wojciech Dziomdziora to prawnik specjalizujący się w problematyce kulturalnej.
              Pracował dla Ministerstwa Kultury, ostatnio dla Grupy ITI, czyli imperium
              medialnego Walterów i Wejchertów.

              Tomasz Borysiuk, młody, zdolny zaczynał w klubie SLD jako współpracownik
              Andrzeja Urbańczyka. Potem był dziennikarzem TVP – współwydawca „Gościa
              Jedynki”, wydawca programu „Krakowskie Przedmieście”. Przed komisją kultury i
              mediów błysnął kompetencjami, ale nie zapomniano mu, że redagował program
              wsławiony ostrym wywiadem Piotra Gembarowskiego z przewodniczącym Marianem
              Krzaklewskim. Oraz że jest synem prominentnego posła Samoobrony Bolesława Borysiuka.

              Radą rządzić będzie zatem nieznająca problematyki mediów Elżbieta Kruk.
              Kompetentny, „bezdecyzyjny” Dziomdziora i kompetentny, ale napiętnowany
              kolaboracją z telewizją Kwiatkowskiego Tomasz Borysiuk. Pozostali to katoliccy
              ultrasi.

              Witold Kołodziejski od razu zapowiedział w „Pulsie Biznesu” szybką wymianę kadr
              w TVP i państwowych rozgłośniach radiowych. Wzorem dla mediów publicznych i
              komercyjnych ma być spokojna debata w Telewizji Trwam. Poza tym telewizja
              publiczna powinna informować w szerokim zakresie o pracach rządu (...). Jeśli
              jest jakaś inicjatywa rządu, to trzeba o niej rzetelnie informować, a potem
              można ją krytykować.

              Nowelizacja ustawy wzmocniła cenzorskie kompetencje KRRiTV – stać ma na straży
              „etyki dziennikarskiej”. Dzień po skompletowaniu składu Rady w Rydzykowym
              „Naszym Dzienniku” ukazały się wytyczne ks. Bajdy dla nowych jej członków.
              Wynika z nich jednoznacznie: krytyka obecnego rządu w mediach jest wysoce
              nieetyczna.

              Miał być ład.
              Forsując nowelizację ustawy medialnej wiceminister Jarosław Sellin
              odpowiedzialny w rządzie za media, a także minister kultury i dziedzictwa
              narodowego Michał K. Ujazdowski zapowiadali kompleksową reformę prawa
              medialnego. Po skompletowaniu składu Rady rząd cichaczem wycofał się z tworzenia
              ładu medialnego. Nie ma takiej ustawy w „Pakcie stabilizacyjnym”. Nie ma jej w
              najnowszych planach ministerstwa. Półgębkiem w „Pulsie Biznesu” Sellin
              potwierdził, że ewentualny projekt to daleka przyszłość. Zatem gruntowna reforma
              rynku medialnego skończyła się na gruntownych zmianach personalnych.

              Nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji ma niby dotyczyć tylko mediów
              publicznych. Ale poprawki o kontroli „etyki dziennikarskiej”, o preferencjach
              dla nadawców społecznych przy odnawianiu i uzyskiwaniu koncesji, wreszcie
              podporządkowanie prawa przyznawania częstotliwości w systemie cyfrowym Urzędowi
              Kontroli Elektronicznej (UKE), rozszerzyło kontrolę PiS na media komercyjne.
              Niebawem klientami UKE będą telewizje: TVN, Polsat, radiowe rozgłośnie
              komercyjne, np. Radio Zet czy RMF FM. Ich właściciele będą mieli do wyboru: albo
              dobre częstotliwości od razu i narzucenie dziennikarzom „etyki” ks. Bajdy, albo
              ocze-kiwanie na częstotliwości za cenę wolności wypowiedzi.

              Za pierwszej komuny niepokornym dziennikarzom oferowano „mordę w kubeł”.
              Niebawem media ockną się, że mają mordy w pisuarze.
              • yarecki21 Re: O dwóch takich co ukradli media 21.02.06, 12:41
                Jasno, logicznie, merytorycznie. Co na to wyborcy PiS? Czy przyznają się że dali
                się zrobić w balona? Nieeee, na tym forum z argumentami się nie dyskutuje!
                Dzadek Tuska dostał Żelazny Krzyż a Tusk jest agentem Stazii! Demokraci to
                pedały a media kłamią - wszystkie! Retoryka PiSowcow, czyli podejscie wyłacznie
                emocjonalne, dzialające na ludzi nie potrafiacych logicznie myslec. smutne.
                • homo.ubol RECEPTA NA SUKCES DLA PO = ROZŁAM !!!!!!!!!!!!! 21.02.06, 16:19
                  Rozłam to najlepsze co
                  może się PO przydarzyć !

                  15 procent (aferzyści) przechodzi do komuchów
                  85 procent do PISu !!!!!
              • menthos1 Media trzeba naprawić, a to długi proces 22.02.06, 09:19
                Jednym pociągnięciem się nie uda. A tu jeszcze stara rada (D. WAniek) chce
                wydostać pieniądze z UE na stworzenie NIEZALEZNEJ RADY do spraw mediów.
                Pieniadze przeznaczone ewentualnie dla Polski...

                Rany boskie.
    • laaazy_boy Tusk się skończył 21.02.06, 10:01
      Za podwójną porażkę w wyborach odpowiedzialność ponosi cała PO i agencja, która
      zrobiła im niemrawą kampanię. Jednak z Tuska zrobił się lider malowany. Jego
      smutna mina, rozkładanie rąk w gestach rezygnacji i przegięte wypowiedzi
      (chociażby ta o nieposłuszeństwie) wskazują, że się zwyczajnie wypalił.

      Poza tym Platforma faktycznie nie potrafi podnieść się po wyborczej klęsce. Rolą
      lidera, w takich sytuacjach, jest mobilizowanie własnych szeregów i wyznaczenie
      jasnego kierunku działań, które pomagają partii odbić się od dna. PO drepcze w
      miejscu. Tusk, zamiast sprawiać wrażenie lidera silnej opozycji (przecież partia
      ta ma niemalże tyle mandatów, ile PiS), wygląda na zdruzgotanego i tak się
      zachowuje.

      Pozostawienie go na stanowisku oznaczało by, że PO zatraciła resztki instynktu
      samozachowawczego.

      Oczywiście - grupa Piskorskiego nie powinna grać pierwszych skrzypiec, w
      zasadzie nie powinna grać w ogóle. Jednak poza Komorowskim i Rokitą partii tej
      brak rozpoznawalnych osobistości, które mogły by zastąpić Donalda. Wybierać
      lidera pokroju Olejniczaka, który musi kształtować swój wizerunek przez
      kolejnych kilka miesięcy (a i tak jest cienki jak barszcz) nie ma sensu.
      • habrys "Odbic sie od dna" 21.02.06, 10:21
        > [...]jasnego kierunku działań, które pomagają partii odbić się od dna.
        > PO drepcze w miejscu.

        "odbic sie od dna"
        Naprawde dobre. Cos mi sie zdaje, ze wiekszosc polskich partii chcialaby byc na
        takim "dnie", jak PO. Chcialbym zwrocic uwage, ze sondaze daja jeszcze
        prowadzenie PiS, ale jest to prowadzenie coraz bardziej nieznaczne. A wyjatki
        juz tez byly - w postaci PO na pierwszym miejscu. Gdyby LPR, czy SO na takim
        "dnie" jak PO sie znajdowalo, to nie musialyby tanczyc jak im Pan Prezes zagra i
        czesc czolobitna Ojcu Dyrektorowi i Rodzinie Radia Wiadomego oddawac...

        PS. Z postami typu "sondaze klamia" nie dyskutuje, bo to smieszne dla mnie.
        • laaazy_boy Re: "Odbic sie od dna" 21.02.06, 10:48
          Rzecz w tym mój drogi, że PO, mimo wysokich sondaży, naprawdę nie potrafi
          znaleźć się w "nowej", od 3 miesięcy, sytuacji. Jej działania, podobnie jak
          działania Kaczyńskich, sprawiają wrażenie doraźnych i słabo skoordynowanych.
          Przykładem może być hucznie zapowiadany Gabinet Cieni - zamiast kilkunastu
          ministrów, widać i słychać tylko Rokitę.

          Tusk naprawdę sprawia wrażenie zmęczonego i wypalonego, zamiast promieniować
          energię. Chodzi mi tutaj nie o samopoczucie, lecz o wizerunek lidera, który
          przekłada się na wizerunek partii.

          Jeżeli PO nie zmieni swojej strategii - silną opozycją może się stać zjednoczona
          lewica, szczególnie, że namaści ją Kwaśniewski, który do jesieni, kojarzyć się
          będzie "ze starymi dobrymi czasami".
          • gromek1 Re: "Odbic sie od dna" 21.02.06, 10:56
            Wkrótce będą wybory wewnętrzne w PO. Naprawdę nie widać potrzeby, żeby w tej
            chwili robić nerwowe ruchy, które niewiele zmienią, a wzywanie Tuska do dymisji
            bezpośrednio przed wyborami jest niepoważne.
            Co do lewicy to jesteś niepoprawnym optymistą. Kwaśniewski może pomóc lewicy w
            wyborach parlamentarnych, a nie lokalnych. Na listach samorządowych raczej
            pozostaną przydupasy baronów z czasów Millera, bo tzw. "reformy" Olejniczaka
            ograniczyły się do kilku kosmetycznych posunięć w wierchuszce.
            • laaazy_boy Re: "Odbic sie od dna" 21.02.06, 11:07
              Niepoważne są przecieki do GW, które podważają zawczasu jego autorytet.
              Bezpośrednio przed wyborami będzie jesienią. Nawet, gdyby Kaczyńscy chcieli
              wywołać kryzys parlamentarny, doprowadzenie do wyborów zajęłoby im przynajmniej
              3 miesiące.

              Lidera, który się nie sprawdza należy wymienić. Moim zdaniem Tusk się nie
              sprawdza. Sprawia wrażenie przegranego, co kontrastuje z jego słowami o tym, że
              przegranym się nie czuje.

              Pamiętaj, że zawiązuje się koalicja SLD-SDPL-Zieloni i może Demokraci. Partie
              poza SLD mają całkiem spore zaplecze, które co prawda nie dostało się do
              parlamentu, ale w wyborach na prezydentów miast będzie na świetnej pozycji. PiS
              wyeksploatowała swoje kadry, PO zresztą podobnie. I zapominasz, że pamięć
              wyborców jest naprawdę bardzo, bardzo krótka, więc mogą nie pamiętać części z
              tych wszystkich aferek SLDowskich, szczególnie, jeżeli pojawią się nowe - PiSowskie.

              Czyli albo PO zdynamizuje swoje działania, albo zacznie jej spadać. Podkreślam,
              że SLD też jest niemrawe, ale stanowi, w przeciwieństwie do PO, naturalną
              opozycję ideologiczną w stosunku do PiS, więc teoretycznie łatwiej będzie tej
              partii stanąć po drugiej stronie barykady i się rozpychać.
              • yarecki21 Re: "Odbic sie od dna" 21.02.06, 11:19
                Wszelkie ataki na Tuska wychodzą z obozu PiSowskiegoktoremu na reke bylby rozłam
                w Platformie. Dlatego na gwałt szuka się w PO konkurencyjnego lidera ktory
                moglby przejac wladze w klubie parlamentarnym i poprowadzic jej czesc do
                koalicji z PiSem, czyli do stolkow i cieplych posadek. Otwarcie mowi sie że
                część klubu PO jest zawiedziona decyzją Tuska o zerwaniu rozmow koalicyjnych z
                PiSem, jest to część karierowiczów ktorzy nie powinni już wiecej znaleźć sie na
                liscie tej partii jesli mysli ona byc siłą skonsolidowaną i jednolitą. Czesto
                zdarza sie tak że do partii ktora akurat jest u wladzy ciagna ludzie z kazdej
                opcji politycznej. Przyklad PiSu chociazby. Pytanie dlaczego czesc poslow
                mogacych pogodzic sie z wewnetrzna rozterka wynikajacą ze zdrady ideałow nie
                przejdzie dzis do PiS? Otoz dlatego że PiS jest w stanie zaofiarować im
                "nagrode" w prost proporcjonalną do siły wsparcia. Dopuki grupa ta nie jest tak
                liczna aby dać PiSowi wiekszość zmiana barw sie nie kalkuluje. Przyklad
                wyrzuconego ostatnio posla z PO ktory przeszedl do PiSu ale nic na tym nie
                zyskał. Dlatego tej grupie znieczeconych w PO i PiSowi zalezy na wykreowaniu
                lidera wokolo ktorego zbiorą się desydenci aby chwile potem przejsc do PiSu lub
                zawiazac kolalicje na warunkach podyktowanych przez Kaczynskiego. Dlatego w tym
                trudnym okresie wazne jest aby partia byla zwarta i jednomyslna bo tylko w ten
                sposob cos znaczy, stąd uwazam że z punktu widzenia PO zmiana lidera jest
                niekorzystna poniewaz doprowadzi do jej rozkladu.
                • laaazy_boy Re: "Odbic sie od dna" 21.02.06, 11:37
                  Czy fakt, że PiSowi istotnie zależy na rozłamie PO oznaczać musi, że Tusk jest
                  dobrym liderem? I dlaczego sądzisz, że nowy lider musiałby być gorszy i stać się
                  wasalem PiSowców?

                  Moim zdaniem są 2 wyjścia - albo Donald i PO wezmą się w garść, albo faktycznie
                  należy wybrać nowego lidera, którego nie cechowała by anemia. Głosowałem na
                  Tuska, co prawda bardziej przeciw Kaczyńskiemu niż z rzeczywistej sympatii, i
                  rozumiem jego zawód, jednak minęły ponad 3 miesiące od feralnych wyborów. PO
                  nadal nic nie robi, a Tusk nadal nie potrafi stać się twardym opozycjonistą.

                  Jeżeli PO ma zamiar wygrać wybory w samorządówce - powinna zmienić wizerunek z
                  partii zawiedzionych inteligentów, na stronę, która przejmuje inicjatywę i może
                  stać się rzeczywistą konkurencją dla PiS. Pamiętaj, że PO ma już elektorat
                  centrowy i konserwatywny (to jest te 30 kilka procent w sondażach), a teraz musi
                  sięgnąć po prawicową część społeczeństwa, czyli centrowych wyborców PiS, a nie
                  uda się to jej będąc w defensywie.

                  Moim zdaniem zmiany są lepsze niż stagnacja. Nie jestem w PO, więc nie wiem jak
                  wyglądają nastroje od środka, jednak jeżeli partia już jest niemalże na granicy
                  rozpadu, jak piszesz, to wróżę jej źle i bez zmiany lidera.
                  • yarecki21 Re: "Odbic sie od dna" 21.02.06, 12:31
                    > Czy fakt, że PiSowi istotnie zależy na rozłamie PO oznaczać musi, że Tusk jest
                    > dobrym liderem? I dlaczego sądzisz, że nowy lider musiałby być gorszy i stać si
                    > ę
                    > wasalem PiSowców?

                    Tusk jest typowym politykiem rutynowym (termin politologiczny), dlatego nie ma
                    tak potrzebnej liderowi charyzmy, jednak nie sądze żeby zmiana lidera partii w
                    tym momencie była korzystna dla Platformy. Wielu ludziom odpowiada taki rodzaj
                    polityki: stonowana, wyważona i inteligentna postawa. Ponadto PO nie jest typem
                    partii wodzowsiekiej jak PiS czy Samoobrona, dlatego przejecie wladzy przez
                    nowego lidera, skłonnego do zmian wg swoich amibicji politycznych może
                    doprowadzic do czystek w partii i samooddalen najwartosciowszych jej czlonkow.
                    Ponadto nowy przywodca stałby sie z pewnością "partnerem" Kaczynskich bo z taką
                    myslą bylby wybierany przez grupę dążących do władzy za wszelką cenę.

                    > Moim zdaniem są 2 wyjścia - albo Donald i PO wezmą się w garść, albo faktycznie
                    > należy wybrać nowego lidera, którego nie cechowała by anemia. Głosowałem na
                    > Tuska, co prawda bardziej przeciw Kaczyńskiemu niż z rzeczywistej sympatii, i
                    > rozumiem jego zawód, jednak minęły ponad 3 miesiące od feralnych wyborów. PO
                    > nadal nic nie robi, a Tusk nadal nie potrafi stać się twardym opozycjonistą.

                    A co robić może klub ktory jest w mniejszosci. SLD tak samo nic nie robi a nikt
                    nie zarzuca jej biernośći. Ponadto anemia jest tylko pozorna, w rzeczywistosci
                    PO w ocenie specjalistow jest bardzo aktywna, inna rzecz że nie przeklada sie to
                    na ocene w spoleczenstwie, ale to dlatego że owo spoleczenstwo nie potrafi
                    prawidlowo interpretowac wiele dzialan politycznych, a wiekszosci po prostu nie
                    rejestruje.

                    > Jeżeli PO ma zamiar wygrać wybory w samorządówce - powinna zmienić wizerunek z
                    > partii zawiedzionych inteligentów

                    Tak, taka pozycja sukcesu wyborczego nie wrozy, ponieważ ich otencjalny
                    elektorat czyli ludzie z klasy wyższej i upper middle są w mnijeszosci w naszym
                    spoleczenswie. Mamy wiec sytuacje w ktrej opcje polityczna wyboeraja nam
                    rolnicy, gospodynie domowe i bezrobotni. Stąd sukces partii o programach
                    socjalnych. Masa nie jest w stanie zrozumieć że droga do polepszenia ich
                    sytuacji nie jest tak prosta jak przedstawiaja to coponiektorzy politycy vide
                    becikowe, rewaloryzacja rent i emerytur czy dodruk pieniedzy. Ich sytuacja
                    bedzie lepsza wraz z powstawaniem nowych miejsc pracy, a wiec przez ożywienie
                    gospodarcze, czyli ulgi dla przedsiebiorstw, zminiejszenie ingerencji panstwa i
                    ograniczenie wydatkow socjalnych - na tym w barrdzo duzym uproszczeniu polega
                    ten szatanski liberalizm.

                    Pamiętaj, że PO ma już elektorat
                    > centrowy i konserwatywny (to jest te 30 kilka procent w sondażach), a teraz mus
                    > i
                    > sięgnąć po prawicową część społeczeństwa, czyli centrowych wyborców PiS, a nie
                    > uda się to jej będąc w defensywie.

                    Spore niescislosci w tym podziale. Ponadto PO nie musi siegac po jakąś konkretna
                    opcje polityczna ale po ogolnie rozumiana szeroką mase spoleczna, a to bez
                    dobrej aczkolwiek prymitywnej propagandy, PR i kampanii wyborczej sie nie uda.
                    PiSowi sie do tego stosowal i tylko dzieki temu wygrał z PO.

                    > Moim zdaniem zmiany są lepsze niż stagnacja. Nie jestem w PO, więc nie wiem jak
                    > wyglądają nastroje od środka, jednak jeżeli partia już jest niemalże na granicy
                    > rozpadu, jak piszesz, to wróżę jej źle i bez zmiany lidera.

                    Wg niektorych teorii zmiany są konieczne aby organizacja istniała, aczkowliwke
                    głębokosc tych zmian jest dyskusyjna. Ja rownież nie naleze do PO, lecz można
                    powiedziec że "zawodowo" bawie się w te klocki. Dlatego w obecnej sytuacji nie
                    widze lepszej realnej alternatywy niż PO.

                    Ps. nie napisalem że partia jest na granicy rozpadu (podzialu), ale że w takiej
                    sytuacji jest klub parlamentarny PO a to zasadnicza różnica.
                    • smigor Już Tusk coś wykombinuje! 21.02.06, 12:35
                      w ostatnich sądażach PO zbliża sie do PIS-u
                      • yarecki21 Re: Już Tusk coś wykombinuje! 21.02.06, 12:43
                        Mysle że gdyby Tusk sądził że jego przywództwo jest szkodliwe dla partii i
                        ideałow przez niego wyznawanych sam by ustąpił. Jednago mu zarzucić nie można,
                        nie jest chory na władzę.
                        • smigor Już Tusk coś wykombinuje! 21.02.06, 12:51
                          w pełni się zgadzam!!
                          • pozlotemu Re: Niepoprawni optymisci 21.02.06, 14:16
                            Po jest partia, ktora nie stoi na pewnym gruncie.
                            Jej notowania sa nieprawdopodobnie zawyzane. Przyklad
                            sondaze przedwyborcze w zderzeniu w bolesna prawda.
                            Ponadto baza sa takie media, jak Gazeta Wyborcza,
                            ktorej wiarygodnosc rowna sie sensacjom opowiedzianym
                            przez facetow na dobrym rauszu. Wide - zapowiedziane
                            przez GW odejscie ministra rolnictwa, czy ministra
                            spraw wewnetrznych. Optymistyczne bzdury, czy patologia
                            brukowcow?
                            Trzezwe spojrzenie na swiat jest najlepszym lekarstwem
                            na wszelkie urojenia, czy obsesje. Obecny lider PO nie
                            wykazuje jednak przejawow takich zmian. Majace nastapic
                            wkrotce wybory wewnatrz PO doprowadzic moga do rozbicia
                            Platformy na nurt radykalny, niecierpliwych, ktorym
                            spieszy sie do wladzy i umiarkowany. I to bedzie koniec.
                            niezbyt optymistyczne.
                            • yarecki21 Re: Niepoprawni optymisci 21.02.06, 14:35
                              > Po jest partia, ktora nie stoi na pewnym gruncie.

                              A to ciekawe daczego? W czym jej pozycja jest mniej stabilna niż SLD czy PSL??

                              > Jej notowania sa nieprawdopodobnie zawyzane.

                              Nie nieprawdopodobnie, ale są. Typowy błąd pomiarowy ośrodka badań opinii
                              publicznej ktoremu sie nie chce ruszyc dupy za miasto.

                              > Ponadto baza sa takie media, jak Gazeta Wyborcza,
                              > ktorej wiarygodnosc rowna sie sensacjom opowiedzianym
                              > przez facetow na dobrym rauszu.

                              Prawda, ale wartość innych mediów dużo od niej nie odbiega.

                              >brukowcow

                              coraz częsiciej używane określenie w kontekscie Wyborczej :\

                              > Trzezwe spojrzenie na swiat jest najlepszym lekarstwem
                              > na wszelkie urojenia, czy obsesje.

                              To sam je stosój.

                              Obecny lider PO nie
                              > wykazuje jednak przejawow takich zmian. Majace nastapic
                              > wkrotce wybory wewnatrz PO doprowadzic moga do rozbicia
                              > Platformy na nurt radykalny, niecierpliwych, ktorym
                              > spieszy sie do wladzy i umiarkowany. I to bedzie koniec.
                              > niezbyt optymistyczne.

                              I najciekawsze. Skad wiesz że lider PO nie przejawia symptomow zamian swojego
                              stanowiska? Ze źle pelni swoja funkcje? Znasz go osobiscie?? A może jesteś w PO?
                              Watpie. Niech zgadne, opierasz sie wylacznie na tak przez ciebie krytykowanych
                              mediach i badaniach opinii publicznej. A skoro one klamia lub przynajmniej sa
                              stronnicze to daja zafalszowany obraz swiata. Co wiec krytykujesz? Swoje
                              wyobrazenie swiata?? Tak widze że wielu z was ma tutaj swoj wlasny swiat.
                              • pozlotemu Re: Niepoprawni optymisci 21.02.06, 15:20
                                yarecki21 napisał:

                                > > "Po jest partia, ktora nie stoi na pewnym gruncie."
                                > A to ciekawe daczego? W czym jej pozycja jest mniej stabilna niż SLD czy PSL??

                                Dla wyjasnienia, PO liczebnie jest bardzo duza partia,
                                ale skutecznosc jej mozna smialo odnosic do cytowanego
                                PSL, czy SLD. Platforma jest utozsamiana nie z realnym
                                wyobrazeniem partii, a "gabinetem cieni", tworkiem tak
                                nieskladnym, ze nikt nie wie po co on jest, ani co robi.
                                Na tej bazie, wizerunek PO jest czyms mniej realnym niz
                                przytoczone w powyzszym porownaniu PSL i SLD. Nie potrzeba
                                wiec dodawac jeszcze denominujacej PO osobowosci liderow
                                aby obrazek byl az nadto wyrazny.



                                • yarecki21 Re: Niepoprawni optymisci 21.02.06, 15:51
                                  > "Po jest partia, ktora nie stoi na pewnym gruncie."
                                  > > A to ciekawe daczego? W czym jej pozycja jest mniej stabilna niż SLD czy
                                  > PSL??
                                  >
                                  > Dla wyjasnienia, PO liczebnie jest bardzo duza partia,
                                  > ale skutecznosc jej mozna smialo odnosic do cytowanego
                                  > PSL, czy SLD.

                                  Skoro dla ciebie stabilnosc organizacji i jej skutecznosc to to samo, to nie
                                  mamy o czym dyskutowac.

                                  >Platforma jest utozsamiana nie z realnym
                                  > wyobrazeniem partii, a "gabinetem cieni", tworkiem tak
                                  > nieskladnym, ze nikt nie wie po co on jest, ani co robi.

                                  Przez kogo utożsamiana? Przez takiego politycznego ignoranta i malkontenta jak
                                  ty? Zaprawde autorytet nie do podwazenia jestes, a słoma z butów ci wystaje. To
                                  że nie wiesz jaka jest funkcja "gabinetu cieni" to nie znaczy że nie ma on
                                  żadnej funkcji. Dlaczego uważasz że jeśli coś cie przerasta to albo jest glupie
                                  albo tego nie ma?

                                  > Na tej bazie, wizerunek PO jest czyms mniej realnym niz
                                  > przytoczone w powyzszym porownaniu PSL i SLD.

                                  mniej realny wizerunek powiadasz, mało nie spadlem z krzesła

                                  >Nie potrzeba
                                  > wiec dodawac jeszcze denominujacej PO osobowosci liderow
                                  > aby obrazek byl az nadto wyrazny.

                                  Których to liderów osobowosci jestes takim znawca?? Rozumiem że znacie sie jak
                                  łyse konie?
                                  • pozlotemu Re: Niepoprawni optymisci 21.02.06, 16:10
                                    yarecki21, jestes niepoprawnym optymista.
                                    Cieszy takie zaangazowanie po stronie Platformy,
                                    ale jestem pewien, czy nie zostaniesz nalezycie
                                    doceniony. Dlaczego?
                                    Ja znam liderow tej partii, a Ty domysl sie sam.
                                    • laaazy_boy do Yareckiego21 21.02.06, 17:58
                                      Yarecki, powiedz mi, wg jakich ekspertów PO działa dynamicznie, co? I nie
                                      wymieniaj ekspertów z GW czy prasy w ogóle, tylko politycznych analityków.
                                      Jestem na bierząco i, doprawdy, słyszałem tylko o braku skoordynowania działań
                                      Platformy pod kątem wizerunku. Przypomnij sobie chociażby sytuację po zerwaniu
                                      rozmów, kiedy PO była niby obrażona, zachowywała się jak niby opozycja, a
                                      patrzyła na PiS spojrzeniem zazdrosnej kochanki.

                                      Polityk rutynowy, stwierdzeniem politologicznym? Ha ha, podaj mi literaturę
                                      przyjacielu, kto takiego potworka wymyślił. I do czego się toto odnosi? Do
                                      wizerunku, sposobu myślenia czy zachowań domowych ?

                                      Kończąc o Donaldzie - w dobie postępującej mediatyzacji polityki, gdy w coraz
                                      mniejszym stopniu znaczenie ma wizerunek partii, a najistotniejszym jest
                                      wizerunek lidera (to się mój drogi nazwa personalizacją polityki i jest to
                                      termin politoligiczny), Tusk się zwyczajnie nie sprawdza. Jego niespójny
                                      wizerunek szkodził mu podczas kampanii prezydenckiej, natomiast teraz
                                      przemyślanego wizerunku brak zupełnie (chyba że nazwiemy go anemicznym
                                      przegranym). Zapominasz, że jego obraz rzutuje na całą partię.

                                      Yarecki, i fakt, twoje zaangażowanie jest urocze, jednak tracisz ostrość
                                      widzenia. To, co wypisujesz, to przejaw myślenia życzeniowego.

                                      Mała rada - nie podpieraj własnego zdania tajemniczymi ekspertami - to wcale nie
                                      nobilituje Twojej wypowiedzi do kategorii jedynych-prawdziwych. I zauważ, skoro
                                      jesteś zwolennikiem PO, że ten sam manewr stosuje Ziober i Kaczyńscy, a przecież
                                      pragniecie się różnić, nieprawdaż?
                                      • yarecki21 Re: do Yareckiego21 21.02.06, 19:54
                                        Prosze bardzo eksperci:
                                        dr Eugeniusz Młyniec, prof. dr hab. Ryszard Herbut, prof. dr hab.Andrzej
                                        Antoszewski. To że jesteś na bieżąco to uwierz mi za mało żeby w tym wypadku
                                        polemizować.

                                        polityk rutynowy - jedne z 4 styli sprawowania władzy. Kiedy lider zachowuje się
                                        pasywnie, jedyie reagujac na zmieniajacą się sytuacje nie podejmuje natomiast
                                        prob przewidywania logiki wydarzeń. Pozostaje on scisle zwiazany z okreslonym
                                        segmentem spoleczenstwa i reprezentuajcymi je organizacjami, przenoszac jedynie
                                        ich interesy na poziom przetagow politycznych. [...] Rutynowy styl sprawowoania
                                        wladzy jest charakterystyczny dla okresu prosperity i gospodarczej i spokoju
                                        spolecznego, gdy w ramach sys. politycznego nie pojawiaja sie powazniejsze
                                        konflikty. Celem lidera jest jedynie kontynuowanie dotychczasowej polityki i
                                        wykazanie się "bieżącą" sprawnocia organizacyjną.
                                        Inne typy przy. politycznego: integrujący, katalityczny, transformacyjny.
                                        źródło: P.Cerny "the Changing Architecture of Politics" Sage, London; J. Burns,
                                        "Leaderschip", New York 1978
                                        Nie szukaj w necie, to z książek. Pamietasz jeszcze jak wygląda książka?

                                        > Kończąc o Donaldzie - w dobie postępującej mediatyzacji polityki, gdy w coraz
                                        > mniejszym stopniu znaczenie ma wizerunek partii, a najistotniejszym jest
                                        > wizerunek lidera (to się mój drogi nazwa personalizacją polityki i jest to
                                        > termin politoligiczny), Tusk się zwyczajnie nie sprawdza.

                                        Personalizacja polityki nie jest żadnym terminem naukowym, a wymyslił to to
                                        Maciej Rybiński jak mniemam: www.wprost.pl/ar/?O=86861&C=57

                                        > Yarecki, i fakt, twoje zaangażowanie jest urocze, jednak tracisz ostrość
                                        > widzenia. To, co wypisujesz, to przejaw myślenia życzeniowego.

                                        A to ciekawe. Powiedział co wiedział, tylko że ma się to nijak do tego co
                                        napisalem wczesniej. To nie moja wina że nic nie rozumiesz i patrzysz na to
                                        przez pryzmat mediów. Łyso ci?
                                        • laaazy_boy Re: do Yareckiego21 23.02.06, 16:32
                                          Ha ha ha, widzę, że kolega prymus z wrocławskiej szkoły politologii dobrze się
                                          przygotował. Polecam też inną literaturę, spoza wrocławia, może być pawełczyk z
                                          UAM, albo Jeziński z UMK, bo nie samymi wykładami człowiek żyje, nieprawdaż?

                                          Pisząc o Tusku odnosiłem się do zagadnienia wizerunku, a nie stylu, w którym
                                          sprawuje władzę. Nie wiem, czy zauważyłeś, ale Tusk starał się, podczas
                                          kampanii, zmienić wizerunek z brata/amanta na ojca/męża stanu, jednak
                                          niespójnośc ta została odebrana przez wyborców jako brak zdecydowania i
                                          konsekwencji, co w połączeniu niemrawą końcówką kampanii i nieumiejętnością
                                          odpowiedzi na ataki kaczyńskiego, zaoowocowało porażką.

                                          Wracając do pojęcia, o które się spieraliśmy. Istotnie, nie słyszałem o tym
                                          określeniu, ponieważ w dostępnej mi literaturze, a mam jej dosyć sporo, po
                                          prostu go brak. Nawet przy założeniu, że jest ono spopularyzowane na szeroką
                                          skalę, jego treść tylko potwierdza moją tezę - że Tusk się nie nadaje -
                                          chociażby dlatego, że aktunej sytuacji w Sejmie nie sposób określić mianem
                                          stabilnej, natomiast prosperity gospodarczej oraz spokoju społecznego (w obliczu
                                          retoryki Kaczyńskiego i polaryzacji poglądów) też nam brakuje.

                                          Zjawisko personalizacji polityki zauważył już, o ile mnie pamięć nie myli,
                                          Lippman w "Public opinion", przewija się też chociażby u McNaira we
                                          "Wprowadzeniu do komunikowania politycznego". W Polskiej literaturze spotkasz
                                          się z tym pojęciem u Cwaliny i Falkowskiego ("Marketing polityczny. Perspektywa
                                          psychologiczna"), Jezieńskiego ("Marketing polityczny a procesy akulturacyjne"),
                                          czy Pawełczyka (chociażby "Socjotechincze aspekty gry politycznej").

                                          Więc mój drogi, nie jest mi łyso. Powertuj jeszcze książeczki, zapodaj
                                          nazwiskiem/tytułem, może zrobisz na kimś wrażenie, a przynajmniej poprawisz swój
                                          wizerunek we własnych oczach.

                                          I nie "wertuj" netu, tylko sięgaj do źródeł.

                                          Ośle.
                      • jerzy3b Re: Już Tusk coś wykombinuje! 21.02.06, 13:24
                        MOŻE ZAŁOŻYŁ BY PAŃSTWO KASZEBSZCZE Z WŁASNĄ WALUTĄ,FLGĄ I HYMNEM.
                        ZOSTAŁ BY PREZYDENTEM ARZĄD"CIENI"JAKO ZAPLECZE POSIADA-MIESZANY KASZUB!!!!!!
                        • yarecki21 Re: Już Tusk coś wykombinuje! 21.02.06, 13:31
                          >> Nie ma nic piękniejszego jak przysłuchiwanie się milczeniu głupca.

                          Helmut Qualtinger.

                          Nie dane nam to dzięki twojej wypowiedzi.
                    • langwer2 Re: "Odbic sie od dna" 21.02.06, 13:22
                      Reasumując Twoje dywagacje PO.jest ok.tylko społeczeństwo jeszcze nie dorasta.
                      • yarecki21 Re: "Odbic sie od dna" 21.02.06, 13:23
                        bingo
      • justas32 Platformo - trzymaj się !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.02.06, 10:26
        Liczę na zachowanie jedności Platformy. To że nie są partią rządzącą jest
        bardzo dobre. Przy następnych wyborach (tak jak przy wszystkich poprzednich)
        nasz światły naród odrzuci rządzące nim ugrupowania koalicyjne jako złodziei i
        oszustów. Wtedy pozosanie wybór pomiędzy PO a ... skompromitowanymi złodziejami
        i PO będzie mogła zgarnąć całą pulę wyborczą jako partia ludzi normalnych. Musi
        tylko pozostać do tego czasu czysta i zjednoczona. No i bez Piskorskiego - on w
        oczach ludzi jest naprawdę politykiem skompromitowanym który może zniszczyć
        poparcie dla całej platformy. A że różnym nawiedzeńcom się platforma nie
        podoba - to dobrze : A SIO Z TEGO FORUM - NA WASZE (ktorego nikt nie czyta).
        Tam nieudacznicy wylewajcie swoje chore żółci na świat. A SIO ... . RM ma już
        swoją stronę internetową - tam jest wasze miejsce.
        • horode Re: Platformo - trzymaj się !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.02.06, 10:53
          justas chce na tym forum mieć komfort jak premier w Radiu Maryja

          ja wiem, że to trudne, ale więcej pewności siebie!

          ciągle macie szansę jako nieduża formacja liberalna
          • pozlotemu Re: Platformo - trzymaj się !!! Nie ton jeszcze!!! 21.02.06, 16:14
            horode napisał:

            > ciągle macie szansę ... <
        • mcel1 Re: Platformo - trzymaj się !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.02.06, 11:48
          justas32 napisała:

          > Liczę na zachowanie jedności Platformy. To że nie są partią rządzącą jest
          > bardzo dobre. Przy następnych wyborach (tak jak przy wszystkich poprzednich)
          > nasz światły naród odrzuci rządzące nim ugrupowania koalicyjne jako złodziei i
          > oszustów. Wtedy pozosanie wybór pomiędzy PO a ... skompromitowanymi złodziejami
          >
          > i PO będzie mogła zgarnąć całą pulę wyborczą jako partia ludzi normalnych. Musi
          >
          > tylko pozostać do tego czasu czysta i zjednoczona. No i bez Piskorskiego - on w
          >
          > oczach ludzi jest naprawdę politykiem skompromitowanym który może zniszczyć
          > poparcie dla całej platformy. A że różnym nawiedzeńcom się platforma nie
          > podoba - to dobrze : A SIO Z TEGO FORUM - NA WASZE (ktorego nikt nie czyta).
          > Tam nieudacznicy wylewajcie swoje chore żółci na świat. A SIO ... . RM ma już
          > swoją stronę internetową - tam jest wasze miejsce.



          Trzyyyyyyyyymaj się PLLLLatformo brzegu szamba bo już siedzisz w nim po uszy
          • smigor dobrze!!!!! 21.02.06, 12:24
            nie dajcie się wykurzyć kaczyńskim!!!
      • adam_l27 Najlepiej gdyby PO się podzieliła... 21.02.06, 10:29
        Myślę że Piskorski ma większy elektorat negatywny niż Olejniczak, to że ciągle
        jest w PO nie przynosi im chluby moim zdaniem ale cóż - ich wybór.

        W PO nie ma jakiegoś zdecydowanego lidera, jest niby Rokita ale chowa się w
        cieniu Tuska widać przeczuwając że jego pozycja w partii jest słaba. Czy Tusk
        powinien odejść ? Moim zdaniem tak choć nie ma powodów odsuwać się kompletnie w
        cień. Okazał się po prostu za słabym koniem tej partii. Tylko na kogo go zamienić ?
        Właściwie w PO nie ma na kogo... Przydałaby się im Gilowska ale odeszła, jak tak
        dalej się będą starać wkrótce stracą Piterę.. Rokita już dawno powinien ich
        pożegnać ale się chyba nie może dogadać z Kaczyńskim(i). Z Marcinkiewiczem by mu
        się chyba udało dogadać ale znaczenie Marcinkiewicza w partii Kaczyńskiego może
        być tylko chwilowe. Jednak Kaczyński powinien sobie zdawać sprawę że
        Marcinkiewicz to dar od losu i nie warto go traktować jako "zderzaka" którym
        miał być w założeniu...

        Najlepiej by było gdyby PO się rozpadła: Pitera, Rokita i 30 % PO do PiS a
        reszta niech wciąga do siebie Demokratów i działa dalej. Wtedy sytuacja na
        polskiej scenie politycznej byłaby dość jasna, PiS przestałby byc jednocześnie
        partią wodzowską (choć problemem partii prawicowych przez lata był nadmiar
        "przywódców" i problemy z podporządkowaniem się i uznawaniem zwierzchnictwa
        dlatego zagrania Kaczyńskiego mają wbrew pozorom sens).

        Pytanie czy Kaczyński w końcu zaufa komuś oprócz siebie...
        • gromek1 Re: Najlepiej gdyby PO się podzieliła... 21.02.06, 10:46
          Takie rozwiązanie jest niemożliwe. Do PiS przejść można tylko na zasadzie
          bezwzględnego posłuszeństwa. Jakoś w tej roli Rokity nie widzę. Casus
          Marcinkiewicza jest znamienny nieco się wybił powyżej roli jaką mu przypisano i
          już musi znosić klapsy od wodza.
          • mleon Nie bede 21.02.06, 13:00
            nigdy glosowal na piskorskiego - o jego przekretach wiem nawet ja, to co
            dopiero srodowisko polityczne - wystarczy wspomniec sprawe jednego towarzystwa
            psychologicznego i jego lewej ksiegowosci. Nie glosowalem na po w wyborach
            parlamentarnych bo ten zlodziejaszek byl wczesniej pchany do europaralmaentu z
            pierwszego (!!!) miejsca na liscie po, co za cynizm!! Jednak na donka
            zaglosowalem w prezydenckich bo to na prawde spoko koles. Wiecej nam trzeba
            takich. Donald na czele, zegnaj piskorski i macie o jeden glos wiecej
            platformersi, moj glos, piskorski musi odejsc.
            • simr1979 Re: Nie bede 21.02.06, 13:14
              mleon napisał:

              (...)piskorski musi odejsc.

              Gdyby nie Piskorski, toby nie było PO - i taka jest smutna prawda o tej partii,
              niestety..:(
              • yarecki21 Re: Nie bede 21.02.06, 13:22
                nie ma ludzi kryształowo czystych i złych do szpiku kości
    • habrys O demokracji 21.02.06, 10:23
      Jeszcze jedna uwaga.
      "Tusk zapewnił, że nie widzi nic zdrożnego w tym, że do fotela przewodniczącego
      PO będzie aspirowało kilku kandydatów."
      Wyobrazacie sobie takie stwierdzenie w ustach Pana Prezesa "Czyste Dobro"? :-D
    • ekopomoc NIECH ŻYJE UKŁAD WARSZAWSKI! Rzeczpospolita 21.02.06, 10:24
      Od ośmiu lat, z krótką przerwą, Warszawą rządzą ci sami ludzie. Rekrutują się z
      grona lokalnych polityków SLD i PO (wcześniej UW). Opanowali stanowiska w
      większej części miasta, bez ich kontroli nic się tu nie może zdarzyć. Oni
      decydują o polityce miasta i o kadrach w samorządzie. Czasem zapominają, że
      powinni działać w imię interesu publicznego, a nie swojego zaplecza
      politycznego.

      Jedni nazywają to sitwą, inni mafią, ale najczęściej mówi się bardziej
      elegancko - układ. Hasło odsunięcia od władzy "układu warszawskiego" wypisali
      na swoich sztandarach politycy kandydujący na prezydenta Warszawy. Najmocniej
      akcentują to Lech Kaczyński, Julia Pitera, Zbigniew Bujak, Antoni Macierewicz.
      Ale przeciw układowi występuje też Andrzej Olechowski, którego zaplecze
      polityczne niewątpliwie z obecnym układem jest związane. Ludzie z układu to
      jego najbliżsi współpracownicy w kampanii wyborczej, zajmują też pierwsze
      miejsca na listach wyborczych PO. Podobne zaplecze ma kandydat na prezydenta z
      SLD - UP Marek Balicki. On jeden nie występuje przeciw układowi, co najwyżej
      mówi, jak wszyscy zresztą, o konieczności zaprowadzenia uczciwości w stołecznym
      samorządzie.

      Sojusz ma kamienice, Platforma ulice

      Układ narodził się w 1994 r. Wtedy pierwszy raz władzę w mieście objęły SLD i
      UW. Pierwszemu przewodził w Warszawie Jan Wieteska, drugiej - Paweł Piskorski.
      Prezydentem Warszawy został Marcin Święcicki z UW. Na początku układ był dosyć
      słaby. Jego rozkwit hamował częściowo Święcicki, któremu często nie podobało
      się zachowanie partyjnych kolegów. Nic dziwnego, że pod koniec kadencji był już
      wśród nich czarną owcą.

      Po wyborach 1998 r. Piskorski bezpośrednio sięgnął po rządy w stolicy.
      Początkowo w koalicji z AWS, a po ponad roku, po rozpadzie warszawskiej
      prawicy, ponownie z SLD. Oprócz Piskorskiego i Wieteski trzon grupy rozdającej
      karty stanowili: ze strony SLD Ryszard Mikliński, Marek Rasiński, Jacek
      Zdrojewski, Henryk Syroka, ze strony PO Paweł Bujalski, Piotr Fogler, Wojciech
      Kozak, Łukasz Abgarowicz, Jerzy Hertel.

      Układ podzielił stanowiska i wpływy. UW dostała stanowiska: prezydenta miasta
      (Piskorski), trzech wiceprezydentów (Wojciech Kozak, Tomasz Sieradz, Tomasz
      Siemoniak), dwóch wiceburmistrzów w Centrum i stanowiska dyrektorów dwóch
      dzielnic (Śródmieścia i Ochoty). Sojusz wziął stanowiska trzech wiceprezydentów
      (Ryszard Mikliński, Jacek Zdrojewski, Tadeusz Gajewski), burmistrza centrum
      (Wieteska), dwóch jego zastępców i dyrektorów pięciu dzielnic (Mokotowa, Woli,
      Żoliborza, Pragi-Północ i Pragi-Południe). Podzielono też stanowiska w
      zarządach dzielnic (po trzy na dzielnicę), wymieniano też - chociaż nie była to
      żelazna zasada - sekretarzy urzędów, rzeczników prasowych, szefów biur rad,
      szefów biur zarządów, dyrektorów wydziałów.

      Nie oznacza to, że w podległych urzędach i jednostkach nastąpiła generalna
      wymiana kadr. Kadry w dużej mierze i tak były lewicowe, często jeszcze z PRL.
      Układ szybko i zdecydowanie oczyścił jednak administrację z przeciwników
      politycznych, czyli działaczy AWS z poprzedniego rozdania.

      Jeśli chodzi o wpływy na poszczególne dziedziny działania samorządu, zasada ich
      podziału była prosta: SLD bierze na wszystkich szczeblach - od wiceprezydenta
      do inspektora w urzędzie dzielnicy - kulturę, sport, sprawy lokalowe
      (mieszkania i lokale użytkowe), oświatę, handel, pomoc społeczną. UW (potem
      PO) - architekturę, geodezję, planowanie przestrzenne, inwestycje, sprawy
      majątkowe (sprzedaż gruntów). Powstało nawet powiedzenie: SLD ma kamienice,
      Platforma ulice.

      Pałac Kultury bez Austriaków

      Najbardziej spektakularne były nominacje dla Pawła Bujalskiego (UW, potem PO)
      na prezesa spółki miejskiej Pałac Kultury i Nauki oraz dla rzecznika
      warszawskiego SLD i radnego Rady Warszawy Andrzeja Golimonta na szefa promocji
      tej spółki.

      Spółka to czterystu pracowników i 42 mln zł rocznego budżetu. Powołana została
      do zarządzania Pałacem Kultury, który jest jedynym w swoim rodzaju połączeniem
      biurowca, centrum targowego i centrum kulturalnego (kina, muzea, teatry, Sala
      Kongresowa). Największym źródłem dochodów PKiN jest wynajmowanie dużych
      powierzchni (sal, hallów i korytarzy) na wystawy i targi oraz Sali Kongresowej
      na koncerty, narady i zjazdy.

      Bujalski dostał władzę w Pałacu Kultury w zamian za stanowisko wiceburmistrza
      Centrum, które oddać musiał koalicjantowi. Bujalski ma bogatą kartę działacza
      samorządowego i politycznego. Zaczynał jako pierwszy burmistrz Woli, wtedy
      jeszcze z PC, który wsławił się rozbiciem po pijanemu służbowego samochodu.
      Potem był w UW, obecnie szefuje wolskiej Platformie.

      Golimont z kolei to jeden z najsłynniejszych - ze względu na cięty język -
      warszawskich radnych. Dziennikarz "Nie" i "Trybuny", wieczny rzecznik prasowy -
      obecnie warszawskiego SLD, wcześniej: PPS, sejmiku mazowieckiego, warszawskiej
      Straży Miejskiej i PKiN. Od kilku miesięcy dyrektor handlowy PKiN.

      Bujalski i Golimont uważani są za dobrych organizatorów, ludzi inteligentnych i
      kreatywnych, ale Bujalski ma opinię... niebezpiecznego. Co jakiś czas proponuje
      miastu kontrowersyjną inwestycję. Za czasów Święcickiego była to budowa za dwa
      miliony złotych komputerowo sterowanej fontanny na czterechset-lecie
      stołeczności Warszawy. Teraz, przed końcem kolejnej kadencji, próbował wpłynąć
      na władze miasta, by zgodziły się na wniesienie aportem dochodowej części
      Pałacu Kultury (biura, powierzchnie wystawiennicze) do spółki z firmą
      austriacką. - Nie potrafił jednak wykazać, dlaczego akurat z tą spółką, bez
      przetargu, miasto miałoby wejść w interes i jakie byłyby z tego korzyści -
      relacjonuje jeden z uczestników spotkania. Władze zgody nie dały.

      Układ ma to do siebie, że wciąga kolejne szeregi znajomych i towarzyszy
      partyjnych. Bujalski, jeszcze jako wiceburmistrz Centrum, postawił na czele
      Miejskiego Systemu Informacji (jednostka budżetowa gminy) kolegę z Wolskiej
      Izby Gospodarczej, której był prezesem, Michała Trzcińskiego. Żonę Trzcińskiego
      zatrudnia z kolei w PKiN.

      W Pałacu pracę znalazł też Hubert Gawor, syn Ewy Gawor, radnej Rady Warszawy
      ostatniej kadencji (Nowa Polska, Zgoda Warszawska, PO), szefowej Wydziału
      Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego gminy Centrum, członkini PO, oraz
      generała Mirosława Gawora, byłego szefa BOR, obecnie "szeryfa" Andrzeja
      Olechowskiego, kandydata na jego zastępcę w ratuszu. Generał Gawor też miał już
      coś wspólnego z samorządem. Jak ujawniła "Gazeta Wyborcza", figurował -
      obok "byłego ministra, wojskowych, handlarzy bronią, prezesów i dyrektorów z
      wielkich firm, posłów, radnych, polityków, a także oficerów BOR" - na liście
      członków ekskluzywnego klubu strzeleckiego, który korzystał ze strzelnicy
      wybudowanej przez samorząd. Strzelnica powstała kosztem 1,3 mln zł pod basenem
      klubu Warszawianka ("elegancka recepcja, dobrze zaopatrzony barek, skórzane
      kanapy, klimatyzacja, dziesięć torów strzeleckich. Nie wejdzie tu nikt z
      zewnątrz"). Choć jego podpis widniał pod deklaracją, Gawor twierdził, że nigdy
      do klubu nie przystąpił.

      Hasło Warszawianka już chyba zawsze kojarzyć się będzie w stolicy ze słowem
      skandal. Budowę kompleksu sportowego za samorządowe pieniądze powierzono
      fundacji. Radę nadzorczą obsadzono według klucza politycznego. Jej szefem był
      m.in. Łukasz Abgarowicz, wówczas radny, obecnie poseł PO. W efekcie działań
      fundacji za obiekt, który miał kosztować 20, zapłacono 120 mln zł. Kolejne
      kontrole odkrywały kolejne nieprawidłowości, a ostatnia - z NIK - zakończyła
      się dwoma wnioskami do prokuratury.

      Śpiewać każdy może...

      Za rządów koalicji SLD - UP biurokracja samorządowa rozrosła się niepomiernie.
      Od 1998 r. w Centrum, dzielnicach i w ratuszu przybyło prawie 550 urzędników, w
      niektórych urzędach wzrost zatrudnienia wyniósł 30 - 40 proc. (patrz ramka), z
      tego w samym ratuszu 120 osób (wzrost o 31
      • gromek1 Re: NIECH ŻYJE UKŁAD WARSZAWSKI! Rzeczpospolita 21.02.06, 10:48
        Strasznie obszernie siuę rozpisałeś. Nie prościej byłoby Warszawiakom ich nie
        wybierać w kolejnych wyborach samorządowych?
        • ekopomoc Re: NIECH ŻYJE UKŁAD WARSZAWSKI! Rzeczpospolita 21.02.06, 11:22
          Jesli tekst meczy, to mozna zrobic przerwe na odpoczynek. Pozdro!
      • yarecki21 Re: NIECH ŻYJE UKŁAD WARSZAWSKI! Rzeczpospolita 21.02.06, 11:22
        We Wrocławiu rządzi PO i nie narzekamy, a wręcz przeciwnie.
        • ekopomoc Re: NIECH ŻYJE UKŁAD WARSZAWSKI! Rzeczpospolita 21.02.06, 11:23
          To może zaproście Pawła Piskorskiego do siebie? On jest młody, zdolny.
          • yarecki21 Re: NIECH ŻYJE UKŁAD WARSZAWSKI! Rzeczpospolita 21.02.06, 11:26
            bardzo chętnie, młody zdolny przyda sie...ale jak by to powiedziec...yyy


            nie ma już miejsca :>
      • jerzy3b KLUBIKI OSIEDLOWE W STOLICY 21.02.06, 11:31
        WARTAŁO BY SIĘ ZAJĄĆ KASĄ KTÓRA WYPŁYNĘŁA Z BUDŻETU STOLICY NA TWORZENIE
        TAK ZWANYCZ KLUBÓW OSIEDLOWYCH-KRECIK
      • menthos1 Nie tylko warszawski 22.02.06, 10:06
        Ekopomoc napisał:

        "Od ośmiu lat, z krótką przerwą, Warszawą rządzą ci sami ludzie. Rekrutują się
        z
        grona lokalnych polityków SLD i PO (wcześniej UW). Opanowali stanowiska w
        większej części miasta, bez ich kontroli nic się tu nie może zdarzyć. Oni
        decydują o polityce miasta i o kadrach w samorządzie. Czasem zapominają, że
        powinni działać w imię interesu publicznego, a nie swojego zaplecza
        politycznego."

        Dokładnie tak samo jest w innych, mniejszych i całkiem małych miastach.
        Dokładnie TAK SAMO.
        Od lat rządzaą ci sami, czasem nieznaczne rotacje zachodzą tylko.

    • tales1 NO TO SZKODA DONALD! TERAZ GW CIĘ ZNISZCZY! 21.02.06, 10:30
      Donald, stałeś się przeszkodą! Różowoczerwoni wiedzą, że obstawili złego konia
      i teraz powoli wycofują poparcie dla ciebie! A GW będzie pierwszą, która kopnie
      cię w t...k! Widzisz, tacy to "przyjaciele" pracują w redakcji
      największego "organu" Michnika Adama!
      • ekopomoc Re: NO TO SZKODA DONALD! TERAZ GW CIĘ ZNISZCZY! 21.02.06, 11:25
        Donaldzie nie słuchaj podszeptów, GW za nic nie chce Twojej klęski!
        • tales1 Re: NO TO SZKODA DONALD! TERAZ GW CIĘ ZNISZCZY! 21.02.06, 12:37
          Chceeemyyy, chceeeemyyy, tylko cicho sza! Nikomu tego nie powtarzajcie, bo to
          tajemnica! Damy mu takiego kopa, że wyląduje...na posesji J. Urbana jako
          dozorca!
    • sam_sob Re: Tusk: Nie podaję się do dymisji 21.02.06, 10:34
      To najtragiczniejsza wiadomość dzisiejszego dnia. Już rozpoczynam szlochać z
      nadzieją na to, że woda z moich łez zmiękczy jego „zatwardziałość”.:))
      • m15 naczelny cienias cieniasów a umiarkowany sukces PO 21.02.06, 10:42
        śmiechu warte te gadki peowiaków ,lecz jeśli bulterier PO komorowski zostanie
        szefem z namaszczenia piskorskiego cała formacja zostanie ufajdana w ...
        • zirby To może towarzysz przedstawi jakies sukcesy 21.02.06, 10:49
          swojego ulubionego komitetu centralnego pis? Moze np. te obiecane w kampanii
          wyborczej? Tak chociaż ze trzy... :)
    • jamesjamesbond Proponuję kongres zjednoczeniowy PO-SLD a'la PZPR 21.02.06, 10:43
      Polski Zjednoczony Sojusz Liberalno Levi- to w gruncie rzeczy jedna sitwa.
      Piskorczak to jakby brat krwi Olejniczaka- będą się rozumieć bez słów. A SLD ma
      w d.. proletariat, tentego socjalizm itp bzdety, interesuje ich tylko gra ;-)
      na giełdzie i robienie pierwszych milionów.
    • xxx82xxx Alarm!!!!!!!!! Tusk chce pełnię władzy dla siebie! 21.02.06, 10:52
      Wzywam wszyskim do obywatelskiego nieposłuszeństwa!!!!!!!! Tusk chce zagarnąć
      całą włądzę dla siebie. Jest olbrzymie zagrożenie dla demokracji. UE juz się
      niepokoi.
      • yarecki21 Re: Alarm!!!!!!!!! Tusk chce pełnię władzy dla si 21.02.06, 11:25
        nie pal tego świństwa wiecej
    • hwadu "PISKORSKI STRACIŁ MOŻLIWOŚCI WŁADZY, KARIERY" 21.02.06, 11:07


      Michał Karnowski:

      Paweł Piskorski został wypchnięty na sympatyczną funkcję parlamentarzysty
      europejskiego, a nie wyrzucony.

      Iwona Śledzińska-Katarasińska:

      Pan Paweł Piskorski nie mógł być wyrzucony, w przeciwieństwie do osoby, która
      została wyrzucona, ponieważ żadne dowody materialne nie wskazywały na tego typu
      udział pana Pawła Piskorskiego, żeby go wyrzucać. Pan Paweł Piskorski swoją
      cenę zapłacił, w wyborach do Parlamentu Europejskiego swoją cenę polityczną
      zapłacił. W wyborach do Parlamentu Europejskiego uzyskał wynik znacznie poniżej
      ogólnych możliwości Platformy tutaj w Warszawie. W Parlamencie Europejskim
      oczywiście jest. Jest młodym politykiem, który w jakiś sposób tam się odnajdzie.

      Stracił wszystkie możliwości władzy, kariery, także w obrębie partii i cenę
      polityczną

      Paweł Piskorski zapłacił. Nie jest sekretarzem, nie jest w żadnych władzach, w
      Parlamencie Europejskim w klubie tej frakcji PiP (Grupa Europejskiej Partii
      Ludowej i Europejskich Demokratów), w której jest Platforma i PSL nie uzyskuje
      żadnych wpływów. I pan myśli, że to jest mało. Ja myślę, że to jest bardzo dużo.
      www.batory.org.pl/korupcja/konfer0904.htm
    • czaromir Piskorski do PiS. 21.02.06, 11:09
      Bravo Tusk. Sensowny gosc. W przeciwienstwie do mlodych-rzadnych wladzy
      Piskorczykow. Najlepiej niech od razu ujawnia, ze chodzi im o wlasne...., a nie
      o dobro PO.
      • xx23 Re: Piskorski do PiS. 21.02.06, 11:20
        Tusk , wracaj do normalności.
    • jerzy3b ENTYMONOLOGA NA SZERYFA P.O 21.02.06, 11:18
      DONALDZIKU WYBIERZCIE INTELIGENTNEGO,OŚWIECONEGO-ŚWIETLIKAMI,KOLOROWEGO MOTYLKA
      NA SWOJEGO WODZA BĘDZIECIE MIELI W P.O KOLOROWO I BĘDZIECIE OŚWIECENI!!!!!!!!!!!
      • mcel1 Tusk przegrał wszystko 21.02.06, 11:44
        mógł byc dzisiaj marszałkiem sejmu, PO mogła mieć znaczący wpływ na Polskę ale
        jemu wywróciło się we łbie. Tak zresztą jak dawno temu JM Rokicie. Taki Jasiu
        bredzi już przepotwornie . Frustracje z dzieciństwa (nieślubne dziecko, zajęcza
        warga itp) przeplatają się z nabytą głupotą. Ten niedouczony prawnik (ok. 10 lat
        studiów) wystąpił z niejakim Adamem Szenfeldem, czy jak tam sie pisze,że jako
        Cieniasy wnoszą nową ustawę do sejmu a w niej najważniejsze to że urzędnik musi
        brać pod uwagę taką interpretacje prawa jaka jest najbardziej dla obywatela
        korzystna. W związku z nieokreśleniem przez Cieniasów kto może interpretować
        prawo ogłaszam że ja to będę robił nawet wbrew słąwom prawniczym i zaręczam że
        zawsze dam najbardziej korzystne wyjaśnienie.
        Oczywiście Jasio nie wie że jedynym organem dającym wykładnie prawną jest
        Trybunał konstytucyjny (kiedyś jeszcze SN).
        • zirby Re: Tusk przegrał wszystko 21.02.06, 11:50
          Jak sie ciemnoto nauczysz jaka jes róznica pomiędzy WYKŁADNIĄ PRAWNĄ a
          INTERPRETACJĄ PRAWNĄ i kto może dokonywać INTERPRETACJI przepisów to możesz coś
          jeszcze napisać. Na razie do ksiązek, tumanie!
          • hwadu Re: Tusk przegrał wszystko 21.02.06, 11:53
            zirby napisał:

            > Jak sie ciemnoto nauczysz jaka jes róznica pomiędzy WYKŁADNIĄ PRAWNĄ a
            > INTERPRETACJĄ PRAWNĄ i kto może dokonywać INTERPRETACJI przepisów to możesz
            coś

            > jeszcze napisać. Na razie do ksiązek, tumanie!

            Donald to naprawdę TY?!
            • zirby Re: Tusk przegrał wszystko 21.02.06, 12:02
              hwadu napisał:

              > Donald to naprawdę TY?!

              Uuuu, niedobrze... Masz jakieś halucynacje. A białe myszki też widujesz? Czy
              może już zjadły je węże? Lekarz nie powiedział, że nie należy wierzyć we
              wszystko co ci podpowiada twój niewidzialny kolega Zygmunt? :)

              -
              • jurcio I całe szczęście Panie Tusk 21.02.06, 12:19
                I całe szczęście Panie Tusk, bo z Panem PO zupełnie pójdzie na dno. Ludziom,
                nawet wyborcom PO znudziła sie Pańska twarz i mało konkretne wypowiedzi.
                Przestał Pan być medialny.
                jurcio.blox.pl/html
            • yarecki21 Re: Tusk przegrał wszystko 21.02.06, 12:47
              Jarek, ty tez na forum? Dzwonił Kot, powiedzial że ma dzis ochote na wieczór.
              Nie zapomnij bitej smietany
    • hwadu Triumf Platformy wśród studentów- www.piskorski.pl 21.02.06, 11:45

      Triumf Platformy wśród studentów
      18 maja 2004 roku w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona
      Koźmińskiego, Paweł Piskorski był uczestnikiem „Ogólnopolskiej Konferencji
      Studentów – Młody Polak w Unii Europejskiej”. Konferencje zorganizowało
      Europejskie Koło Naukowe – „EURES”.

      Jako poseł Platformy Obywatelskiej do Parlamentu Europejskiego spotykam się z
      wyborcami, biorę udział w konferencjach, udzielam wywiadów. Częściowy zapis
      mojej aktywności znajdziecie na tej stronie.
      www.piskorski.pl/arch.htm
    • palnick Zaprawdę Tusk, jesteś idiotą :)))))))))))) 21.02.06, 11:48
      parob napisał:

      > "Mam poczucie umiarkowanego postępu i sukcesu Platformy" - buhahahahaha
      • hwadu Re: Zaprawdę Tusk, jesteś idiotą :)))))))))))) 21.02.06, 11:50
        Ale tylko umiarkowanym, a to wielka różnica!

        D. T.
      • idiotyzmy-kacze Kapuś palnick najwyraźniej nie potrafi zrozumieć 21.02.06, 13:26
        jak wielkim sukcesem jest zdobycie 130 mandatów w sejmie. Kapuś palnick przywykł do wykonywania poleceń oficera prowadzącego i sam myśleć już nie umie. Dlatego szczamy ciepłym moczem na kapusia palnicka i innych pisuarowych kundli
    • polacco2 OSTATNIA PORAŻKA WERMACHTU -DONALD PODDAJ SIĘ 21.02.06, 12:36
      ŚMIEJECIE SIĘ Z PIS.....DONALD TO JEST DOPIERO PAJC BEZ CZCI I HONORU - 4 Z
      RZĘDU PRZEGRANE WYBORY A ON PITOLI O UMIARKOWANYM SUKCESIE PO.....BOŻE.. I NIE
      ZAMIERZA PODAWAĆ SIĘ DO DYMISJI-
      PRZY KACZYŃSKICH DONALD WYGLĄDA NICZYM LUMUMBA PRZY KENEDIM-PAJAC
      JA JUŻ 2 RAZ NA PO NIE ZAGŁOSUJE- TAK JAK WIĘKSZOŚĆ MOICH KUMPLI
    • swojak11 DONALD DO DYMISJI DLA DOBRA PO.J.KACZ. UMIAŁ TAK 21.02.06, 12:38
      • smigor Chyba Rokita do dymisji!!!!!!!!!!! 21.02.06, 12:42
    • berecik_wiadomo_jaki Re: Tusk: Nie podaję się do dymisji 21.02.06, 12:41
      W moich oczach i myślę, że nie tylko, Piskorski nie ma zdjętego z siebie odium
      złodzieja. Więc mam nadzieję na jego marginalizację w PO.
    • kaczka.chlapaczka Re: Tusk: Nie podaję się do dymisji 21.02.06, 12:59
      Donaldek, Donaldek ... Psujesz tylko wizerunek partii. Ciągle chodzisz
      naburmuszony, jak chłopczyk, który nie dostał długo wyczekiwanego batonika.

      A może tak główkę posypać popiołem, zweryfikować postawę i dla dobra partii dać
      szansę innemu kandydatowi wygrać najbliższe wybory?

      Ale taka samokrytyka boli, do tego trzeba dorosnąć
      • yarecki21 Re: Tusk: Nie podaję się do dymisji 21.02.06, 13:10
        > A może tak główkę posypać popiołem, zweryfikować postawę i dla dobra partii dać
        >
        > szansę innemu kandydatowi wygrać najbliższe wybory?

        Zależy ci na dobry partii PO? Szczerze.
        • kaczka.chlapaczka Re: Tusk: Nie podaję się do dymisji 21.02.06, 13:14
          tak, głosowałem w wyborach na PO. na prezydenckie nie poszedłem, bo nie było
          kandydata
          • yarecki21 Re: Tusk: Nie podaję się do dymisji 21.02.06, 13:21
            Wiec zostaw polityke tym ktorzy się na tym choc troche znają. Krytykujac Tuska
            nie prowadzisz do sanacji Platformy ale do rozlamu w niej. Krytyka Tuska ma
            swoje źródło w sztabie PiSu, jesli prawda jest to co piszesz o sobie to jesteś
            narzędziem w rekach specow od manipulacji.
            • kaczka.chlapaczka Re: Tusk: Nie podaję się do dymisji 21.02.06, 13:29
              Wyrażam swoją opinię. Swoją prywatną. Widzę jak się Tusk z Rokitą zachowują po
              wyborach. Widzę to i wiem, że taka postawa mi nie odpowiada. Jako wyborca
              oceniam, nie jestem motłochem któremu ksiądz na mszy powie na kogo mam
              zagłosować.
              Program PO tak. Dlatego głosowałem na wyborach parlamentarnych. Postać Tuska
              nie ! Dlatego nie byłem na prezydenckich.
              • yarecki21 Re: Tusk: Nie podaję się do dymisji 21.02.06, 13:34
                Paradoks polega na tym że bez Tuska i Rokity program PO nie przypominałby obecnego.
                • kaczka.chlapaczka Re: Tusk: Nie podaję się do dymisji 21.02.06, 13:39
                  być może. nie chcę ich głów. ale chciałbym aby Tusk wziął na siebie
                  odpowiedzialność za wybory i ustąpił ze stanowiska. nie z partii tylko ze
                  stanowiska przewodniczącego.
                  i tyle
                  • yarecki21 Re: Tusk: Nie podaję się do dymisji 21.02.06, 13:43
                    Mam nadzieje że jesteś świadmy że nowy lider w partii to lider wyniesiony przez
                    grupe sklonna do ugody z Kaczynskim, a wiec na warunkach Kaczynskiego. Taka
                    sytuacja to albo znaczne osłabienie Platformy albo jej rozłam w parlamencie.
                    Zadna z tych opcji nie jest na korzyść tego klubu, żadna z tych opcji nie
                    pozwoli Platformie realizować swojego programu wyborczego.
                    • kaczka.chlapaczka Re: Tusk: Nie podaję się do dymisji 21.02.06, 13:49
                      Dobór właściwego następcy to już odrębna sprawa. Gdyby Twój scenariusz miał się
                      sprawdzić, to rzeczywiście przyszłość partii stanęłaby pod znakiem zapytania. A
                      mówiąc wprost byłby to początek końca.

                      Więc może inny kandydat? Bo rzeczywiście nie jest możliwa współpraca z kimś,
                      kto dogaduje się z populistami. Widziałbym w roli noego przewodniczącego panią
                      Julię Piterę. Ale to tylko pobożne życzenie.
                      • yarecki21 Re: Tusk: Nie podaję się do dymisji 21.02.06, 13:58
                        O przejeciu wladzy w zadnej partii nie decyduja niestety komptencje ale siec
                        powiazan i tzw. plecy. Obecnie przed koncem kadencji scieraja się 3 opcje w PO
                        1. karierowicze - wystawią kandydata ktory poprowadzi ich pod dach Kaczek
                        2. ideowcy - zwiazani z Tuskiem
                        3. pragmatycy - widzą błąd i słabość obecnych władz ale wiedza że w tej sytuacji
                        zmiana lidera doprowadzi do secesji w klubie, dlatego są sklonni poprzec Tuska

                        Teraz wszystko rozbija się o to ktora opcja zwyciezy na zjeździe. Każdy wybór
                        innych wladz niż obecne może znacząco osłabić PO w czasie gdy PiS uprawia Human
                        Hunting. Jesli mialbym radzic PO, najbezpieczniej jest zostawic obecnego
                        przewodniczacego.
    • wisnia spadaj dziadu! 21.02.06, 13:09

    • mirmas02 Panie Tusk wiecej samokrytyki! 21.02.06, 13:27
      Mimo że Piskorski nie jest moim idolem ale w tej kwesti ma calkowita rację .Pan
      Tusk przegral dwie najważniejsze batalia dla jego parti w zwiazku z powyższym
      powinien podać się do dymisji.Niech na czele parti stanie ktoś z Warszawy.Po
      drugie szanowny panie Donaldzie rozbiłeś dwie partie polityczne m.in UW dlatego
      poczuj sam na własnej skórze co to znaczy opozycja we własnym gnieździe.
    • mirmas02 Panie Tusk wiecej samokrytyki! 21.02.06, 13:29
      Mimo że Piskorski nie jest moim idolem ale w tej kwesti ma calkowita rację .Pan
      Tusk przegral dwie najważniejsze batalia dla jego parti w zwiazku z powyższym
      powinien podać się do dymisji.Niech na czele parti stanie ktoś z Warszawy.Po
      drugie szanowny panie Donaldzie rozbiłeś dwie partie polityczne m.in UW dlatego
      poczuj sam na własnej skórze co to znaczy opozycja we własnym gnieździe.Na
      zakończenie dwa słowa dla panów internautow.Panowie trochę kultury bluzgi o
      obraźliwe sformułowania nikomu nie służą i źle świadczą o autorze.Pozdrawiam.
      • zenek68 dlaczego Pawełek przepisał majątek na żonę...w 21.02.06, 13:39
        momencie gdy Lepper przeczytał jego domniemane przewiny w sejmie ? jak myślisz ?
        • yarecki21 Re: dlaczego Pawełek przepisał majątek na żonę... 21.02.06, 13:43
          ..bo ją bardzo kocha?
          • zenek68 to też , ale to nie główna przyczyna...obarowane 21.02.06, 16:52
            żony czasami bywają niewdzięczne i może Pawełek się oszukać , ale jeżeli bardzo
            kocha to wybaczy...buhahhaaa
    • hirsh1 Partia umiarkowanego postępu w granicach prawa 21.02.06, 13:51
      Partia umiarkowanego postępu w granicach prawa czyli Jarosław Haszek i
      Bronisław Komorowski. Dwa w jednym.
      Z Komorowskiego jest taki lider partii jak z koziej dupy trąba.
      Powolny, nudny i źle prezentujący się mediach w denkach od słoików. Syndrom
      Bronka Geremka wisi nad Platformą.
      Lidera to nie tylko się wybiera ale pokazuje go ludziom.
      Ludzie mają pójść za liderem partii, wyborcy.
      Urok osobisty, medialność, haryzma są potrzebne liderowi a nie sympatia
      kolesiów.
      Ale pradziwe bubliczne harakiri to PO popełni wybierając do władz Piskorskiego
      i jego świtę.
      A po za tym. Nie zmiania się konia w biegu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka