dyszel2
23.07.03, 21:19
,,Obecna sytuacja w polskim systemie bankowym wymaga rozwiązań
nadzwyczajnych. Jedną z takich możliwości jest nadanie NBP możliwości
udzielania kredytów i przyjmowania depozytów bezpośrednio od przedsiębiorców
(poza bankami) oraz od gospodarstw domowych. Wszystko po to by wywołać
swoistą barierę konkurencyjną na banki zagraniczne działające w Polsce.
Przykładowo może to spowodować zmianę portfela kredytów tych banków i zmusić
je do szerszego kredytowania polskich małych i średnich przedsiębiorców. Co
najważniejsze może je zmusić do obniżenia cen usług bankowych i obniżenia
oprocentowania kredytów.
Koncepcję monobanku stosuje się w tych krajach (m.in. Singapur, Malezja a
nawet we Włoszech - przed wejściem do Unii Gospodarczej i Walutowej), które
chcą za wszelką cenę wspomagać krajowe banki komercyjne i bronić ich przed
agresywną penetracją obcych banków zagranicznych.
Oczywiście takie działania wywołują fobie u ekspertów Międzynarodowego
Funduszu Walutowego i płatnych zdrajców działających w tamtejszych systemach
bankowych. „Eksperci” ci starają się ośmieszyć działania naprawcze podnosząc,
że są to koncepcje zaczerpnięte z gospodarki centralnie zarządzanej.
Podobnie można sądzić, że i w Polsce pojawią się rozpaczliwe próby
zdyskredytowania planów wprowadzenia idei monobanku do polskiego systemu
bankowego. Nie wolno ulec takim naciskom !!!!!!!!!!
Moim zdaniem wprowadzenie idei monobanku do praktyki funkcjonowania polskiego
systemu bankowego jest bezwzględnie konieczne. W obecnych warunkach nie ma
innej skutecznej możliwości ograniczenia wpływu banków zagranicznych na sferę
realną polskiej gospodarki!!!!!!!!!!!"
Profesor Jakub Mazur ,,Głos" nr 30 z 2003 r.