Dodaj do ulubionych

Upiór opery

04.03.06, 09:45
Autor najwyraźniej minął się z powołaniem. Powinien układać łamigłówki
'sudoku'. Czytanie felietonów z cyklu 'Słuchane na ostro' jest gorsze niż
rozwiązywanie krzyżówek panoramicznych. Wiedza z nich żadna, ćwiczenie umysłu
wątpliwe, ale przynajmniej można wygrać wodę po goleniu albo depilator.

A skoro już o łamigłówkach mowa - komentowany felieton nieodparcie przypomina
szaradę z brodą:

"Jeżeli pierwsze-pierwsze drugie-drugie w pierwsze-trzecie
To nie będą pierwsze-drugie-trzecie."

Rozwiązanie jeszcze dziś ;-)
Obserwuj wątek
    • guglielmo Re: Upiór opery 04.03.06, 11:11
      Oczywiście BA-KA-LIE ;-p
    • henrypleasants Upiór felietonu 07.03.06, 00:43
      Całość mocno grafomańska. Autor pewnie chciał popisać sobie ot tak, może nawet przeczuwał, że mu
      coś mądrego wyjdzie. Tak sobie żonglował myślami, bawiąc się w ruch wprawiał nie-zabawę, a choć
      nie-zabawa może wydać się zabawna, to wiemy już dziś, że w zabawie może kryć się treść (forma?).
      Niestety, w moim odczuciu coś się wyrwało i poniosło w siną dal. Będę brutalny i niekulturalny - w
      ględzeniu Andrzej Ch. zbliża się do formy (treści?) wzruszającego Briana Ferneyhougha.
      Co zaś się tyczy biblijnej wycieczki z drugiego akapitu, to nadużycie intelektualne. Bardzo zresztą
      przestarzałe - umieszczanie nieszczęsnego Schönberga w orbicie grzechów pierworodnych, gestów
      prometejskich i innych desperackich czynów mitycznej proweniencji może wzruszyć już chyba tylko
      stockhausenoidów i boulezyjczyków (jego duchowych spadkobierczyków). Serializm dawno już
      przebrzmiał jako ślepa uliczka i nie warto za wszelką cenę dorabiać mu bohaterskich rysów. Ja bym w
      wystąpieniu Schönberga widział raczej resentyment niż cokolwiek kreatywnego. I u kontynuatorów,
      niestety, także...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka