27.03.06, 21:03
"Racja stanu wymaga, by nie ujawniać agentury wywiadu i kontrwywiadu,
przeważnie związanej z PZPR. Dekonspiracja agentury wywiadu trwale uniemożliwi
służbom specjalnym III RP korzystanie z osobowych źródeł informacji."

Racja komuszego stanu?
Obserwuj wątek
    • pat.knight Re: Jaki IPN? 27.03.06, 22:23
      1) Nie da się ukryć, że autor ma racje, jeśli chodzi o współpracowników wywiadu
      i kontrwywiadu. Sposoby pozyskania współpracowników są uniwersanle: autor
      pisze -"Przekonanie, że z pracy wywiadu można wyeliminować szantaż,
      przekupstwo, wykorzystywanie ludzkiej próżności, głupoty, manii wielkości czy
      wiedzy o dewiacjach seksualnych (...) - jest tak samo błędne jak przekonanie,
      że w końcu Słońce zacznie kręcić się wokół Ziemi." ABSOLUTNA RACJA.
      A jak wdzisiaj AW i ABW i WSI pozyskują swoich TW - na zasodzie dobrowolności,
      współodpowiedzialności za losy państwa:). A policja. to co.
      Aujawnianie wspłprcowników WSI czy nawet wywiadu szczególnie z lat 80 może się
      skończyć niewesoło. W IPN jest co prawda tzw. "zbiór zastrzeżony" w którym
      znajdują się infomacje o tego typu osobach, których dane należy szczególnie
      choronić, nie tylko z uwagi na ich ewentualną działalnośc ale i na to co
      zrobili w przeszłości.
      A propos zagranicy. CIA nie chce nie tylko powiedzieć co wie o uciecce
      Kuklińskiego, ale i Światły.

      2) "Lustracja powinna polegać na sukcesywnym publikowaniu danych o agenturze UB
      i SB. I to jest jedyna sensowna rola Biura Udostępniania i Archiwizacji.
      Społeczeństwo ma prawo do informacji o całej historii SB, bez narzucania, co
      nam wolno, a czego nie wolno wiedzieć." Znowu racja, mniejmy nadziej, że zmiany
      w IPN idą w tym kierunku. Dajmu BUiAD trochę czasu.
      Z dgugiej strony pokrzywdzeni, którzy dostali z IPN nazwiska "swoich" TW mają
      prawo zrobić z nimi co chcą, nawet oplakatować nimi przytanek. Nie można więc
      im zabronić tworzenia "środowiskowych komisji lustracyjnych".

      3)BEP. Wcale nie ma monoplu na książki i publikacje w okresu PRL. A wyd. TRIO,
      prace prof. Kochanowskiego, dr. Zaremby (UW), "Karta", wszelkie prace związne
      Postaniem Warszawskim. itd.
      Czy Ci pracownicy odnalezili się dopiero w IPN? Moze. Ale weźmy pod uwagę, że w
      większości to ludzie młodzi dopiero ropoczynający naukową karierę.

      4)Co do monoplu również się zgadzam, w ogólnym zarysie to jest skandal, że IPN
      wydaje tzw. decyzje wyrażające bądź nie wyrażające zgodę na korzystanie z akt.
      Jakim cudem poza tym przeciętny archiwista ma wiedzieć czy dane materiały
      przydadzą się czy nie badaczowi. Poza nielicznymi wyjątkami arhiwistów, którzy
      dociekają, pytają, konsultują się z wnioskodawcą. Naprwdę jedynym kryteium
      powinien być li tylko stopień zniszczenia tych akt. A nie oszukujmy się akt
      spraw sądowych z lat 40-50 są w opłakanym stanie. Nie tylko zręsztą w IPN.
      A iwentarza. Patrzą na ogrom akt do skatalogownia, błagan zrobiny w nich przez
      poprzednich dysponetów, to i tak jest nieźle , że już jakieś są.

      5) Problem zaresu chonologinego narzucił się sam przez to, że w IPNie
      zgromadzono tylko materiały po Służbie Bezpieczeńtwa PRL, która jak sama nazwa
      wskazuje, powstała przecież dopiero w 1944r. - tak przecież była idea powstania
      IPN rozszerzenie na 1939r. postało z przejęcia Głównej Komisji. Można ją było
      przecież zaostawić jako osobym urząd nie włączać do struktur organizacyjnych
      Instytutu. Rozszerzenie ram chronologinych do 1914 spowodoawało by powstanie
      zupełnie innej instutucji. Na dodatek zgomadzenie akt powstałych pod trzema
      zaborami, mimo, że wytworzonymi przez polskie organizacje połowane oddolnie,
      lub z nadanie zaborców byłoby karkołomnym zadaniem. Ale to chyba tema na osobną
      dyskusję.

      6) Tryb powoływania Prezesa, przecież to otwarty konkurs, mogą startować
      wszyscy, którzy spełniają podstawowe wymogi.
      Czy lepszy jest człowiek z zewnętrz, który stracił by z pół roku zamin by poją
      jak co w IPN działa czy człowiek z IPN znający problemy i zasady? Czy ktoś z
      zewnętrz będzie miał większy dytan niż ten co już pracuje w IPNie nie jest to
      takie pewne.

      • sauternes Re: Jaki IPN? 28.03.06, 02:57


        no i jeszcze pytanie czy rdzenni Polacy maja rowne szanse na starcie w tym
        konkursie,czy jest raczej wskazanie na osoby pochodzenia zydowskiego i
        faworyzowanie tych postaci???
    • vigla równe szanse w dostępie do źródeł 28.03.06, 19:12
      'Rozwój nauki wymaga istnienia wolnego rynku idei, na którym wszystkie podmioty
      mają równe szanse w dostępie do źródeł ..' bardzo słuszne bo sa ograniczenia
      tego rynku por.www.naukowcy.republika.pl/czarna_ksiega.html
      a skutki tego sa też widoczne
      www.nfa.pl/articles.php?id=141
      • sam_sob Re: równe szanse w dostępie do źródeł 29.03.06, 09:17
        Należy rozszerzyć o równe obowiązki i odpowiedzialność osób chronionych z
        powodu bycia TW. Moim zdaniem ważniejsze od rozwoju nauki jest to, by państwo
        prawa nie chroniło nikogo w imię niejawnych informacji.
    • esbeki_zgw Esbecki strach ma oczy Gazety Wyborczej 29.03.06, 09:44
      i będą szukać łże-elYty, aby im uzasadniała nikczemnosc i podlosc, ktore dalej chcą chować pod korcem, takie to środowisko "opozycjonistow" jak szkalujący Polske na lewo i prawo Michnik czy były harcrzyk pełen idiotycznych marksistowskich frazesow jak Kuron i zwyczajnych ubeckich kapusiów jak Maleszka.
    • sumer55 perły przed wieprze!! to mój jedyny 02.04.06, 00:08
      komentarz do tego co napisano w artykule. Biedny autor jeszcze wierzy, że
      "decydenty" to ludzie skłonni wysłuchać i zastanowić się nad argumentami i racjami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka