magda.gdansk
07.04.06, 21:18
Ja umre ze smiechu ! Elzbieta Isakiewcz przejrzala na oczy. Po latach
maligny.
Rozkoszna Schadenfreude.
Ale tez to znak, ze sprawy w Polsce maja sie naprawde zle: skoro wieloletnia
zwolenniczka braci Kaczynskich pisze takie rzeczy, to naprawde znaczy, ze
demokracja jest w niebezpieczenstwie i trzeba wiac, gdzie pieprz rosnie.
Bo skoro pani Isakiewicz stracila cierpliwosc, co mamy powiedziec my, biedni
czlonkowie lze elity, pochodzacy z ukladu.