Gość: Kagan
IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au
13.11.04, 05:23
Rzekomo niska (ok. 4%) stopa bezrobocia w NZ to wynik manipulacji
statystykami: za "robotnego" uwaza sie bowiem w NZ kazdego, kto przepracowal
chocby tylko godzine w tygodniu, albo jest czlonkiem rodziny majacej farme,
sklepik czy warsztacik. Nie liczy sie w statystykach bezrobotnych ponizej 18
lat, oraz powyzej 55 lat, wiekszosci Maorysow (bedacych na specjalnych
zasilkach) itp. itd. Stad ta rzekomo niska stopa bezrobocia. Ale czemu NZ nie
publikuje, ilu jest chetnych bezrobotnych na 1 wolne miejsce pracy? I czemu
przy 1% bezrobociu (zaklada sie na ogol, iz conajmniej 3% bezrobocie to
ludzie zmieniajacy prace, tzw. frictional unemployment), NZ nie szuka
aktywnie imigrantow, i nie oferuje im, jak to bylo jeszcze w latach 1980tych,
bezplatnych biletow? Czemu nie ma masowej emigracji z Australii (gdzie
oficjalna stopa bezrobocia jest wyzsza niz w NZ) do NZ - przeciez
Australijczycy nie potrzebuja ani wiz, ani pozwolenia na prace w NZ, i czemu
wciaz tylu "Kiwis" emigruje do Australii? Prawda jest bowiem taka, iz realna
stopa bezrobocia w NZ jest conajmniej ok. 10% - polowa polskiej, ale wciaz
wysoka. Przy 4% bezrobociu dalby sie bowiem zauwazyc brak rak do pracy, a
tymczasem jest wrecz odwrotnie, tyle, ze poniewaz ani labour ani national
party nie daly sobie rady w NZ z bezrobociem od czasu kryzysu wczesnych lat
1970tych, to postanowily one solidarnie falszowac statystyki bezrobocia i
inflacji, bo kto sprawdzi jak jest na prawde?
NZ ma chroniczny deficyte rachunku biezacego (current account) i rosnacy dlug
zagraniczny! Annual current account deficit of NZ was 4.6 percent of gross
domestic product!
quote.bloomberg.com/apps/news?pid=10000081&sid=aX3oIxd1o7lE&refer=australia
NZ to nie jest dluzej kraj "mlekiem i miodem plynacy"? Przeciez
zyje on na kredyt, zadluza sie co roku na ok. 5% PKB, a wiec w ciagu jednego
pokolenia (20 lat) dlug zagraniczny NZ osiaga rownowartosc calego rocznego
PKB! Bogactwo NZ jest wiec tylko mirazem: komornik niedlugo sie zjawi,
zabierze co sie da, i zostaniecie "Kiwusy" glodni i nadzy na tych pieknych
wysepkach. Ile czasu mozna bowiem zyc na kredyt, jak dlugo mozna byc
dluznikiem-pasozytem, nie majacym zamiaru splacic dlugu, tylko zaciagajacym
coraz to nowe pozyczki na splate % od starych?
Niewielkie to osiagniecie, ze zyje sie ze sprzedazy surowcow (jak kraj III
swiata) i z zaciagania pozyczek... Na razie zasilki placi sie w NZ z tych
pieniedzy, ale co bedzie, jak dlug zagraniczny NZ osiagnie taka wysokosc, ze
nikt nie da NZ kolejnej pozyczki, jak to bylo w PRLu za poznego Gierka?
Zobaczcie:
na: www.rbnz.govt.nz/statistics/extfin/e3/data.html
New Zealand's overseas debt w czerwcu r. 2004 byl 138,047 (prawie 140 tysiecy
dolarow) i prawie 100% (dokladnie 98.4%) PKB (rocznego produktu brutto) NZ!
Source: Statistics New Zealand
New Zealand's overseas debt
Corporate Sector Official Government Total
($m) (% of GDP) ($m) (% of GDP) ($m) (% of GDP)
Mar. 2002 118,035 95.1 20,069 16.2 138,104 111.3
Mar. 2003 120,272 93.1 17,699 13.7 137,971 106.9
Sep. 2003 116,237 87.8 17,588 13.3 133,825 101.1
Dec. 2003 118,087 87.6 18,684 13.9 136,771 101.5
Mar. 2004 123,847 90.3 18,246 13.3 142,092 103.6
Jun. 2004 122,038 87.0 16,008 11.4 138,047 98.4
Last updated 27 September 2004
Source: Statistics New Zealand
www.rbnz.govt.nz/statistics/extfin/e3/data.html