plzoltek
13.04.06, 18:53
"Wielka strategia Chin" i " z Tajwanem bez pośpiechu" - to jest dobra analiza
Politycy na górze w Chinach są zawsze wielkimi strategami. mają sposóby
myślenia, których USA i EU nigdy nie mogą dojstrzeć.
pytam się : dla ChRL co jest ważniejsze, zjednoczenie z Tajwanem (na siłę)
czy utrzymanie reżimu Korei północnej (na siłę)?
lub inaczej : gdyby USA proponowały ChRL zamianę Tajwanu na Koreę Płn.co by
oni wybrali?
Myślę, że Koreę Płn.
dlaczego?
dla ChRL, KP jest ważną strefę "bezpieczeństwa", ta strefa musi być biedna,
zacofana, słaba fanatyków im posłużnych (słabi zawsze zależni). I tą kartą
mogą się przetargować z USA
Tajwan natomiast nie stanowi żadnego zagrożenia. dla ChRL wystarczy zasada:
jedne Chiny. Czyli, może zostwić sprawę zjednoczenia na przyszłość i w każdej
chwili w tej przyszłości mogą i mają prawo na siłę dołączyć. ale nie teraz.
Po co zrobią to teraz !!! spójrzmy na przykłady Hongkong i Macau. Niech się
wzbogacą i do nas należyć będą.
Zatem, chinczycy "lądowi" zaciekle walczyć tylko o zasadę "jedne Chiny" z
każdym kto temu przeciw, czy to USA czy Watykanem. Grozby użycia siły wobec
Tajwanu tylko przyrywka do nacisków w przetargowania. na prawdę nie
chcą "zjeść" go teraz. Chyba, że sami Tajwanczycy tego chcą i ChRL dostaną za
darmo.
Kto zaatakuje Koreę płn, Chiny odpowiadają zdecydowanie, nawet z bronią
nuklearną, bo pociski wybuchną w Korei !. Ale z Tawanem tak na pewno nie
będzie. Chyba, że sam Tajwan zaatakuje ChRL pierwszy. Bo oni uwżają mimo
wszystko : tajwanczycy też są chinczykami. zawsze można się pojednać bez
wojny.