Dodaj do ulubionych

Do krwi ostatniej

14.04.06, 07:42
Ja się panicznie boję igieł i pobierania krwi, więc zawsze gdy mam pobieraną do badania to jest "wyjatkowe" przeżycie dla mnie i pielęgniarek. Ale ostatnio się przemogłam i chciałam oddać krew, m.in. po to, by przełamać tą paranoję. Niestety się dowiedziałam, że jestem za szczupła. A mam najrzadszą grupę krwi :( :( :( :(
Obserwuj wątek
    • untochables Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 08:42
      byłem dawcą krwi
      aż pewnego razu w szpitalu nie dość że prosiłem sie żeby oddać krew to jeszcze
      panie pielegniarki potraktowały mnie per noga poczym wbijały sie kilka razy
      nieumiejętnie także zostałem dość zdrowo pokaleczony
      olałem ich czekolady
      i zaprzestałem oddawania krwi bo dawć i sie prosić to o jedno za dużo
      • ohmygoodnes oddaje regularnie 14.04.06, 09:56
        ale tylko jak jest jakas akcja w stylu "oddaj krew na uniwersytecie", nie chce
        mi sie lazic do stacji krwiodastwa..


        zrobilem sobie
        KURSY
        ... :-) kryptoreklama w słusznej sprawie!
        • zoo_keeper Re: oddaje regularnie 14.04.06, 12:02
          Zaczynałam od Wampiriad na Uniwersytecie, teraz weszło mi w nawyk i oddaję
          regularnie.

          --
          fotografia cyfrowa
      • pawelstawicki Re: Do krwi ostatniej 19.04.06, 08:52
        A ja lubię oddawać krew właśnie z tego powodu, że w stacji krwiodawstwa jest
        taka miła atmosfera. Właśnie dlatego to lubię, można zobaczyć służbę zdrowia od
        tej miłej i sympatycznej strony :)
    • patii992548 Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 08:45
      Ja oddaję krew systematycznie od 3 lat,namówiłam do tego swojego męża,który
      również oddaje systematycznie.Nigdy nie mialam z tym problemów nie jest to
      smutny obowiązek,tylko przyjemność
    • panna.migotka777 Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 08:51
      Mnie to wkłucie wcale nie bolało a samo oddawanie wspominam przyjemnie. No i 8
      czekolad dostałam i było co rozdawać rodzinie :) W czerwcu znowu jadę schudnąć o
      450 ;P
    • mama.muminka Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 09:17
      Pierwszy raz oddałam krew w wyniku akcji Polskiego Radia, wcześniej nawet o tym
      nie myślałam. To był zryw. Usłyszałam w radiu i pojechałam. W tym dniu miałam
      urodziny. Pomyślałam, że warto w tym dniu zrobić coś dobrego tak, aby ten dzień
      się wyróżniał na tle innych. Dopiero na miejscu zaczęłam o tym myśleć i trochę
      się bałam jak zobaczyłam , ze igły są trochę większe od tych którymi pobiera
      się krew do badań. Ale głupio było się już wycofać. Gdy przyszła moja kolej
      okazało się, że prawie nic nie czułam. Personel, który pracuje przy pobieraniu
      krwi jest świetnie przeszkolony, robi wszystko bardzo delikatnie. Im zależy na
      tym, aby nie przestraszyć dawcy, tak by wrócił do nich jeszcze. Od tamtej pory
      ( już chyba 10 lat) oddaję krew raz w roku.
      • monikar26 Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 09:37
        Autobusy SĄ przydatne - można zrobić akcję na uniwersytecie czy przy zakładzie pracy - informacja jest wtedy wywieszona kilka dni wcześniej. I dużo osób, które nie wybrałyby się oddać krew, wtedy się decyduje.
        Ja jeździłam do stacji krwiodastwa - oddawałam krew 3 razy. Za pierwszym razem poproszono mnie o osocze (2 godziny na fotelu). Zgodziłam się, ale niestety, po ponad godzinie na ułamek sekundy wyłączyło się zasilanie i wszystko poszło na marne ;-(. Następnym razem wolałam jednak oddawać krew.
        • starosta osocze 14.04.06, 10:31
          To był jakiś stary aparat.
          W mojej stacji krwiodawstwa 600ml osocza pobiera się ok.40min.
          Niestety oddaję b.nieregularnie bo trudno znaleźc mi na to czas.
          Zwłaszcza, że stacje są czynne w godzinach pracy.
    • zapytaniaznak Kilka uwag 14.04.06, 09:24
      1. 460 ml. Tyle się oddaje jednorazowo. Można też oddać osocze - do tego służy
      jakaś skomplikowana machina przetaczająca krew z i do organizmu.
      2. Trudno mówić o regularnym oddawaniu krwi. Minimalny odstęp to 2 miesiące,
      czyli max. 6 razy do roku, ale w praktyce rzadziej, bo oddając krew nie można
      być bezpośrednio po chorobie, przyjmowaniu leków, alkoholu (4 dni bez piwa!!!),
      nawet śniadanie trzeba zjeść "łagodne".
      3. Moim zdaniem autobusy do pobierania krwi to kosztowna bzdura. Nie można
      ściągać ludzi z ulicy, w brudnych butach itd. Poza tym taka osoba musi się
      przygotować (p. wyżej). Na pewno taniej jest wysłać ZWYKŁY autobus i przewieźć
      ochotników do stacji, a potem ich odwieźć z powrotem.
      4. Nie "zwyczajowo", tylko zgodnie z przepisami na dzień oddania krwi stacja
      wypisuje L-4 i pracodawca może się ugryźć.
      5. Ankieta i badania. Część badań jest robiona przed oddaniem krwi, a część
      dopiero po oddaniu (oczekiwanie na wyniki). Jakby coś było nie tak to stacja
      powinna zadzwonić do dawcy. Co do ankiety - niestety jest to zwykły
      kwestionariusz, który trafia na półkę. W komputrze są wyniki badań z każdej
      donacji (oddania krwi), ale ankiety nie ma. Zresztą większość pytań nie jest
      warta odnotowania.
      6. Igły. Niestety są GRUBE i ukłucie "da się odczuć". Sam "spust" w dobrych
      warunkach to niecałe 10 minut.
      7. Czekolada. Faktycznie dają, ale jakąś paskudną. Nie lubię słodyczy, więc tej
      nawet nie tknę, mimo że się powinno. Pasę tym kolegów w pracy. ;-)))

      • patii992548 Re: Kilka uwag 14.04.06, 09:40
        owszem krew oddaje się co 2 miesiące ale dotyczy to tylko mężczyzn bo kobiety
        oddają krew co 3.U mnie oddawanie trwa 5 minut ale to zależy od pracy ręki,a
        tak na marginesie gdzie oddajesz krew,że czekolady ci nie smakują ja często
        dostaję czekolady Wawela nie zawsze ale jednak.Poza tym nie chodzi tu przecież
        o słodycze a o świadomość,że uratujesz w ten sposób życie komuś kto tej krwi
        bądź leków krwopodobnych potrzebuje.
      • tygrysio_misio Re: Kilka uwag 14.04.06, 10:17
        zapytaniaznak napisał:

        > 1. 460 ml. Tyle się oddaje jednorazowo. Można też oddać osocze - do tego służy
        > jakaś skomplikowana machina przetaczająca krew z i do organizmu.

        450 a nie 460


        > 2. Trudno mówić o regularnym oddawaniu krwi. Minimalny odstęp to 2 miesiące,
        > czyli max. 6 razy do roku,


        czy oddawanie krwi co 2 miesiace to nie jest "regularne"??



        > 5. Ankieta i badania. Część badań jest robiona przed oddaniem krwi, a część
        > dopiero po oddaniu (oczekiwanie na wyniki). Jakby coś było nie tak to stacja
        > powinna zadzwonić do dawcy. Co do ankiety - niestety jest to zwykły
        > kwestionariusz, który trafia na półkę. W komputrze są wyniki badań z każdej
        > donacji (oddania krwi), ale ankiety nie ma. Zresztą większość pytań nie jest
        > warta odnotowania.

        bo ta ankieta to jest tylko do informacji lekarza ktory ma za zadanie okreslic
        czy mozna pobrac krew czy nie...zeby nie wypytywal sie kazdej osoby o to
        samo,bo to by trwalo...do nieczego innego nie sluzy

        > 6. Igły. Niestety są GRUBE i ukłucie "da się odczuć". Sam "spust" w dobrych
        > warunkach to niecałe 10 minut.

        nie sa az tak grube zeby poczuc uklucie..chyba,ze sie odpowienio nastawi
        psychicznie do narzekania


        > 7. Czekolada. Faktycznie dają, ale jakąś paskudną. Nie lubię słodyczy, więc
        tej
        > nawet nie tknę, mimo że się powinno. Pasę tym kolegów w pracy. ;-)))
        >
        no to jest super zdanie..to moze jednak nie zdawac bo czekolady nie sa jakies
        wykwintne??
        • java84 Re: Kilka uwag 14.04.06, 11:19
          mnie przy okazji oddawania krwi denerwuje jedna rzecz- nie ma informatora 9na
          stronach inter tez wszystkiego nie ma) i np. tak na prawde nie wiem, ile dni
          przed/ po okresie moge oddawac krew?
          raz poszlam po 2 mies od poprzedniego oddania (bo moj facet tak chodzi) i na
          protest, ze ja jeszcze nie moge ponownie oddac krwi, a on mogl wyjasnienie pani
          na caly glos: "bo pani miesiaczkuje, a on nie" i dlatego ja musze czekac 3
          mies, a nie 2.
          tak samo sformulowanie "od zakazenia do pojawienia sie przeciwcial musi uplynac
          jakis czas" jest niejasne. w przypadku HIV okienko serologiczne to 6 tyg. (w
          punktach HIV kaza odczekac 3 mies) ale skad przecietna osoba ma to wiedziec???
          jakis czas to znaczy ile? miesiac, 3, pol roku? od tatuazu trzeba odczekac rok.
          no i nieznajomosc lekow przez personel
          wszystkie razy (do tej pory 3) jak wpisalam w kwestionariuszu, ze biore
          Jeanine, to bylo pytanie pani w rejestracji (a potem pani doktor w gabinecie) a
          co to jest?
          wiec uswiadamialam personel wraz z wszystkimi osobami w poblizu (glownie
          faceci) ze to PIGULKI ANTYKONCEPCYJNE
          sa na rynku od co najmniej jakis 2 lat, wiec moze warto by bylo aktualizowac
          wiedze?
          ale i tak, mimo ze za kazdym razem mowie sobie, ze to ostatni raz, ze nigdy
          wiecej, to i tak wracam co pol roku (czesciej nie chce, bo po oddaniu ostatnio
          dostalam kroplowke, zeby nie zemdlec jak poprzednim razem, jestem chuda
          wegetarianka)
          • pelkoski Re: Kilka uwag 14.04.06, 12:01
            juz Cię informuje odnośnie pobierania krwi w czasie "trudnych dni". Krwi nie
            można oddawać dwa dni przed, w trakcie i dwa dni po okresie.
            Co do oddawania przez kobiety krwi - niektóre stacje pobierają krew od kobiet co
            dwa miesiące, niektóre co trzy miesiące.
            Z tego co wiem nie ma w przepisach ani wytycznych lekarskich nakazu, aby kobiety
            oddawały krew max. 4 razy w roku. Wszystko zależy od lekarza i wczesniejszych
            wyników hemoglobiny.
            W moim klubie niektóre kobiety oddają krew co dwa miesiące, a niektóre co trzy.
            Tak więc jest to indywidualna decyzja każdego lekarza.

            Od zrobienia tatuażu, wszelkich kolczyków - na razie trzeba odczekać rok. Ma być
            nowelizacja przepisów, która skróci okres karencji do 6 miesięcy.
            Pozdrawiam
            • tygrysio_misio Re: Kilka uwag 14.04.06, 12:13
              w USA z tego co sie dowiedzilam mozna zdawac co miesiac i nitk na to nie
              patrzy...

              tak naprawde to u nas jest tak,ze sie zdaje iles tam razy w roku..np osocze
              mozna 12 razy...krew kobiey moga wlasnie jakos tak 4..temu to wychodzi co 3
              miesiace

              ale nie trzeba co 3

              choc przyznam ze i u mnie trzymaja sie tych 3 miesiecy jak nie wiem czego
          • tygrysio_misio Re: Kilka uwag 14.04.06, 12:16
            www.rckik.bialystok.pl/
            to jest calkiem fajna stronka...przynajmniej jest tam informacja o tym co sie
            otrzymuje z krwi..inne centra na ktorych stronkach bylam nie mialy tak
            szczegolowych danych

            choc nie ma tam odpowiedzi na Twoje pytania...ale widzilam gdzies w ustawie
            podobne zagadnienia..wszystko jest w necie tylko trzeba sie dokladnie zaglebic

      • pawelstawicki Re: Kilka uwag 19.04.06, 08:57
        > 5. Ankieta i badania. Część badań jest robiona przed oddaniem krwi, a część
        > dopiero po oddaniu (oczekiwanie na wyniki). Jakby coś było nie tak to stacja
        > powinna zadzwonić do dawcy. Co do ankiety - niestety jest to zwykły
        > kwestionariusz, który trafia na półkę. W komputrze są wyniki badań z każdej
        > donacji (oddania krwi), ale ankiety nie ma. Zresztą większość pytań nie jest
        > warta odnotowania.

        Nieprawda, ankieta jest w komputerze. Sam widziałem jak mi za drugim razem pani
        doktor sprawdzała czy przebyta choroba wpisana w ankiecie była też wpisana za
        pierwszym razem.
    • patii992548 Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 10:10
      Ostatnio jak oddawałam krew przede mną zasłabł facet na widok swojej krwi,co
      się okazało był lekarzem zabiegowym więc z tym widokiem powinien być obyty a
      jednak...
    • beata.tr Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 10:26
      Ja od razu, jak skończyłam 18 lat wzięłam ze sobą moje Kochanie (dzisiaj Męża),
      pojechaliśmy do szpitala i po odczekaniu godzinki w poczekalni (ruch był
      spory), oddaliśmy razem krew. Powtórzyliśmy to parę razy. Niestety ja nie
      zawsze mogłam, ponieważ miewałam za mało hemoglobiny i jak jej poziom spadał
      poniżej 11, nie chcieli mojej krwi. Było mi głupio i jednocześnie wydało mi się
      groteskowe - chcę oddać krew i pomóc, a nie mogę. Ale ostatnio odżywiam się
      prawidłowo, jakieś witaminki biorę i zamierzamy po Świętach znowu pozbyć się
      tych 450 ml.
      Wesołych Świąt!!!
      • tygrysio_misio Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 10:47
        ja mam hemoglobiny 14.1

        czyli jakby nie parzec najbardzoej optymalny piom dla kobiety

        na wakacje jak bedzie troche wiecej czasu to mam zamiar podniesc troche jej
        poziom i klase swojej krwi:)
      • billy.the.kid Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 10:50
        przestałem oddawać od czasu gdy nie ma za tego tytułu dawnych uprawnień.
        może uzasadnię-
        bardzo nie chciałbym zeby moją krew przypadkiem dostał przy jakiejkolwiek
        operacji szef jakiegoś złodfziejskiego koncernu farmaceutycznego.
        krew jest lekiem, jego produkt też. dlaczego ja mam jemu płącić za lek-on mi
        nie? w nagłym wypadku[żuyła-żyła] oddam.
        0 rh-.
    • addamg Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 11:02
      Ten aparat do osocza nazywa sie chyba separator komorkowy. Ja oddawalem juz
      pelna krew, czerwone krwinki i osocze. Tylko raz sie zdarzylo ze pielegniarka
      miala problem z wkluciem sie probowala chyba z 5 razy popekaly mi zyly i mialem
      siniaka na pol dloni ale nie zrazilo mnie to wcale. Obecnie przebywam za granica
      ale bedac jeszcze w Polsce oddawalem regularnie bo tylko takie dzialanie ma
      sens. Jednorazowi dawcy nie sa wiarygodni. To prawda ze osocze pompuja okolo 2
      godzin. Pelna krew poleci w granicach 10 minut. Jezeli jest doswiadczona
      pielegniarka to zadna igla nie jest za gruba choc osobiscie nigdy nie patrze na
      moment wklucia co by nie uciec z fotela :-). Pozdrawiam wszystkich oddajacych
      krew i namawiam tych ktorzy jeszcze tego nie zrobili. Nikt nie wie co go czeka w
      przyszlosci. Moze sam bedziesz potrzebowal kiedys krwi. Przyczyn sie do tego aby
      jej nigdy nie brakowalo.
      • pelkoski Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 11:54
        Małe sprostowanie co do ilości minut przy oddawaniu krwi i jej pochodnych:
        1. krew - 5-10 minut,
        2. osocze - od 35 min. do 50 min.
        3. płytki krwi - od 80 min. do 120 min.

        Tak więc nie osocze, a płytki krwi oddaje się około dwóch godzin.
        Różnica polega na tym, iż osocze pobiera się z jednej żyły, i w zależności od
        aparatury, albo sa trzy cykle pobierania krwi, albo 7-8.
        Płytki krwi pobiera się na separatorze - nakłuwane są dwie ręce, z jednej krew
        pobierana jest do wirówki, tam "wypłukiwane są" płytki krwi, następnie krew
        wraca do organizmu przez nakłucie w drugiej ręce.
        Dodam tylko, że krew wraca do organizmu w temperaturze pokojowej, więc dziwnie
        fajne jest uczucie gdy ta krew wraca do ciała o tem. 36,6... :)
        Pozdrawiam wszystkich krwiodawców...
      • ankar_a Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 12:04
        Krew oddaję regularnie, co 3 miesiące, od 1996 r. A zaczęło się właśnie od
        takiego "lekarskiego wymuszenia" - nie chcieli wszczepić mojej mamie
        endoprotezy stawu biodrowego i zmusili 6 osób w mojej rodzinie do "dawstwa
        rodzinnego"... W efekcie 3 osoby spośród tamtych 6, sprzed 10 lat, oddają
        regularnie wraz ze mną, więc takie wymuszanie do końca nie jest takie złe, bo
        nam na przykład spodobało się i... wsiąkliśmy.
        Jedyne co mnie wpienia w naszej polskiej polityce krwiodawczej to cholerna
        biurokracja. Zawsze przemawiały do mnie argumenty, że może ja też kiedyś będę
        potrzebować krwi, ale szpitale biorą pod uwagę zaświadczenie o grupie krwi
        wypisane na świstku ze stempelkiem, albo wbite do dowodu osobistego:
        1) po jaką cholerę te nowe dowody osobiste nie mają miejsca na to, żeby
        znalazła się tam tak istotna informacja, jak grupa krwi jego posiadacza?
        Niejednokrotnie byłam świadkiem na izbach przyjęć w szpitalach, że lekarze u
        nieprzytomnych ofiar wypadków lub zasłabnięć szukają dowodu osobistego i czy
        jest tam wbita pieczątka z grupą krwi... Ciekawe ile jest już w Polsce ofiar
        śmiertelnych wprowadzenia nowych dowodów osobistych?
        2) gdy zaistniała konieczność szybkiego zakończenia mojego porodu cesarskim
        cięciem, to 2 godziny czekałam na tę cholerną cesarkę, bo musieli oddać moją
        krew do badania na grupę krwi, mimo, że miałam przy sobie zarówno książeczkę
        honorowego dawcy jak i książeczkę zasłużonego honorowego dawcy krwi(obie ze
        zdjęciem, a jakże) i wbita tam była nie tylko moja grupa krwi, ale i wszystkie
        podgrupy i cudawianki.
        Do bani z tym wszystkim - jak ktoś myślał w naszym cudownym kraju nad tymi
        wszystkimi przepisami prawnymi, to go chyba bardzo bolało....

        Pozdrawiam wszystkich
        • pelkoski Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 12:15
          Czy sa jakieś nowe legitymacje zasłużonych honorowych dawców krwi ze zdjęciem??
          Pierwszy raz słysze...
          W warmińsko - mazurskim daje się książeczki, ale bez zdjęć... Do tego dyplom
          oraz pamiątkowy że tak powiem orderek.
          Czy sa więc jakieś nowe wzory legitymacji ZHDK??
          Z góry dzięki za info
          pzdr
          • tygrysio_misio Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 12:27
            ja jeszcze nie zasluzylam na ZHDK ale juz niedlugo...ma za ta ta zwykego
            dawcy..i jest tam zdjecie

            mozna za 30zl wykupic taka karte specjalna z danymi..tylko tez mnie to
            zastanawia po co skoro w razie potrzeby i tak nikt na to nie spojrzy...noze za
            soba ksiazeczke krwiodawcy caly czas...ale nie wiem po co

            a o tyle prosciej bylo by wbijac to wszystkim do nowego dowodu..jesli nie mozna
            zrobic ustawy o koniecznosci to przynajmniej wbijac chetnym
            • pelkoski Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 12:48
              Zgadza się - w tej zwykłej jest zdjęcie...
              A karta za 30 zł....
              To jest tzw. KREWKARTA.
              Z ta krew karta to dziwna sprawa...
              Z tego co pamiętam to kosztowała ona 7 lub 9 zł... Niby nie dużo, ale jeżeli
              niektórzy dawcy są bezrobotni bez prawa do zasiłku...
              Pięknie rozwiązano sprawę w województwie podkarpackim - tam dają taką krewkartę
              za darmo każdemu dawcy...
              Niestety, co województwo, to inne praktyki...

              A czy krwiodawstwo idzie w dobrym kierunku... Czy ci, którzy zarzadzają poborem
              myślą przyszłościowo??

              Oto fragment mojego pisma, gdy starano się zabrać nam kolejny przywilej - zwrot
              kosztów przejazdu do stacji krwiodawstwa i z powrotem:

              > Witam!!
              > Każdy z nas na swój sposób przeżywa tragedię katowicką. Mnie zainteresował
              jeden aspekt tej tragedii - "pospolite ruszenie krwiodawców".
              > Od kwietnia 2003 roku jestem Prezesem Klubu HDK PCK, a czynnym krwiodawcą od
              1996 roku.
              > Z roku na rok widzę, jak zmniejszają się przywileje dla honorowych dawców - a
              to zabrano im darmowe leki, a to czasowo zabrano zwrot podatku dochodowego od
              osób fizycznych (obliczano ekwiwalent za oddaną krew)... Nie muszę dodawać, że
              mało który krwiodawca doświadczył kiedyś obsłużenia poza kolejnością w aptece
              bądź u lekarza...
              > Odkąd pamiętam, krwi w naszym kraju zawsze brakowało w okresie letnim, który
              sprzyja podróżowaniu, a co za tym idzie zwiększa się liczba wypadków, chociażby
              na naszych zaniedbanych drogach.
              > Inaczej było w okresie zimowym - Regionalne Centra Krwiodawstwa i
              Krwiolecznictwa były dobrze zaopatrzone w krew, a co za tym idzie nie brakowało
              jej w szpitalach.
              > Zmniejszenie się nie tylko przywilejów dla honorowych dawców, ale także
              działania niektórych regionalnych centrów powodują, że krwi brakuje nawet w
              okresie zimowym, uważanym przez szpitale i centra za okres w miarę spokojny,
              jeżeli idzie o ilość krwi leżącej w bankach krwi.
              > Podczas spontanicznych akcji poboru krwi po tragedii katowickiej okazało się,
              że nie tylko ratownicy, ale również i krwiodawcy nie zawiedli. Trzeba sobie
              uświadomić, iż bez ich bezinteresownej pomocy ponadplanowa ilość operacji i
              przetoczeń krwi nie doszłaby do skutku.
              > Jak zawsze, honorowo, podarowli cząstkę siebie...
              >
              > Przesyłam Państwu swoją korespondencję z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i
              Krwiolecznictwa w Olsztynie. Po krótce: dotyczy ona zaniechania od wrzesnia 2005
              r. przez RCKiK w Olsztynie zwrotu kosztów podróży krwiodawcy do miejsca pobotru
              krwi i z powrotem. W związku z pismem z Olsztyna jako Prezes Klubu w imieniu
              całego Zarządu gołdapskiego Klubu wystosowałem pismo do Dyrektor Centrum w
              Olsztynie,
              > by jednak krwiodawcy otrzymywali te świadczenie.
              > Problemem - według Centrum - jest to, iż w Gołdapi organizujemy tylko akcje
              comiesięczne poboru krwi (Punkt Pobrań Krwi przy SP ZOZ w Gołdapi został
              zamknięty bodajże w 2002 r.), natomiast zwrot kosztów przysługuje tylko tym,
              którzy dojadą oddac krew do Placówki Terenowej Centrum. Najbliżej Gołdapi sa
              położone Placówki w Ełku i Giżycku, ponad 60 km. od Gołdapi...
              >
              > Na koniec zacytuję tylko kilka zdań z mojego listu z dnia 13 września 2005 r.
              adresowanego do Dyrektor olsztyńskiego Centrum - Pani Grażyny Kuli:
              > "W roku poprzednim oraz bieżącym wielu krwiodawców zwracało nam uwagę na to,
              iż coraz częściej widzą oni apele o honorowe oddawanie krwi w mediach, tj. w
              gazetach, radio i telewizji. Oczywistym więc jest, że krwi w naszym województwie
              brakuje... Likwidacja zwrotu kosztów przyjazdu krwiodawcy do Gołdapi i z
              powrotem podczas akcji pobierania krwi w naszej miejscowości spowoduje, iż ilość
              aktywnych dawców może się zmniejszyć w sposób drastyczny. Nadmieniam, iż nie
              tylko powiat gołdapski, lecz
              > także większość "ściany północnej" województwa warmińsko - mazurskiego
              znajduje się na terenie o wysokim bezrobociu strukturalnym, gdzie większość osób
              bezrobotnych nie ma prawa do zasiłku, a utrzymuje się tylko z zasiłków
              okresowych przyznawanych przez MOPS oraz przez poszczególne gminy. Biorac pod
              uwagę to, iżlikwidacja kosztów przejazdu nie tyczy się tylko powiatu
              gołdapskiego, ale całego województwa warmińsko - mazurskiego, może to spowodować
              załamanie się całego sytemu krwiodawstwa w
              > naszym wójewództwie.
              > Szacuję że około 30 osób z ponad 100 członków i wolontariuszy naszego Klubu
              aktywnie oddających krew to osoby bezrobotne bez prawa do zasiłku, mieszkające
              poza Gołdapią. Zlikwidowanie zwrotu kosztów przyjazdu może skutkować tym, iż
              osoby te już nigdy nie pojawią się w punkcie poboru krwi w Gołdapi. Po prostu
              nie będzie ich stać na przyjazd do Gołdapi..."
              >
              > Dodam tylko, że na moje pisma do dnia dzisiejszego nie otrzymałem odpowiedzi.
              > Czy tak właśnie powinno się traktować honorowych dawców krwi??!! Minęło juz
              ponad 4 miesiące, a ja dalej nie wiem co mam powiedzieć podległym sobie dawcom...
              >
              > I proszę nie dziwić się, że krwi zaczyna brakować także zimą...


              Na razie mamy zwrot kosztów, ale co będzie dalej... Nie mam tego do dnia
              dzisiejszego na piśmie...

              Co o tym myślicie???
              Pozdrawiam wszystkich krwiodawców!!
    • loczek62 Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 11:59
      Oddaję krew regularnie już od ponad 20 lat, w tym czasie oddałem ponad 40litrów krwi i gorąco namawiam wszystkich, którzy nie maja przeciwwskazań medycznych by oddawali krew!
    • evamarija Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 12:01
      Ja mam AB-. Jako dziecko przechodzilam zoltaczke B. Podobno moge byc nosicielem,
      ale mozna to zbadac. W punkcie krwiodawstwa od razu zostalam skreslona.
      Dlaczego, skoro mozna to sprawdzic nosicielstwo? Szczegolnie ze wzgledu na
      grupe. Moze ktos tu mi to wytlumaczy, bo tam jakos nie chcieli.
      • pelkoski Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 12:09
        Podobniez ważne jest czy w okresie noworodkowym, czy później. Jeżeli później to
        na pewno dyskwalifikacja do końca życia, ale nie wiem jak jest z żóltaczką w
        okresie noworodkowym....
        Pewnie zakwalifikowano Cię jako potencjalnego nosiciela...
        W każdym bądź razie wyjaśniaj u lekarza - ma obowiązek udzielić Ci informacji
        nt. Twojej dyskwalifikacji.

        Podobnie jest z astmą - niektórzy lekarze pozwalają astmatykom oddawać krew,
        niektórzy nie.
        Z tego co wiem jednak to astmatycy nie powinni odawać krwi.
        Pzdr
    • pelkoski Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 12:03
      Minimalna waga do oddawania krwi to przynajmniej 50 kg!!!
      Widziałem czasami, że czasami niektóre kobiety oszukują lekarza - ale i tak
      kończyły na wadze...
      To sa wytyczne lekarskie...

      Tak więc troche słodyczy i wsio bedzie ok. ;)
    • magic Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 12:13
      Krew oddaję od kilkunastu lat, mam już "na koncie" prawie 19 litrów. Początkowo
      oddawałem krew pełną, od kilku lat - płytki krwi, regularnie - ok. 8-10 razy w
      roku. Ponieważ płytek nie można długo przechowywać, zdarzają się telefony z
      banku krwi "potrzebujemy krwi, możesz przyjść jutro?". I przychodzę :)
      Naprawdę, nie ma większej radości niż świadomość, że coś z siebie oddaje się
      drugiemu człowiekowi, w moim przypadku - dzieciakom (oddaję krew w szpitalu
      dzieciecym), że ratuje się zdrowie i życie...
      Przy tej świadomości olewasz wszelkie, niewielkie zresztą, profity z
      krwiodawstwa. W końcu ma to być krwiodawstwo honorowe.
      Zachęcam wszystkich. Naprawdę nie jest to straszne, nie boli tak jak można to
      sobie wyobrażać, nie odbija się na zdrowiu (nie narzekam pomimo stosunkowo
      długiego stażu). Potrzeba trochę chęci, czasu (w przypadku płytek sam zabieg na
      separatorze trwa ok. 80 minut)... przełamcie się, a wejdzie Wam to... w krew :)
    • mcwalt Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 12:19
      Brakuje mi w tym artykule linku do spisu Stacji krwiodawstwa -
      ogólnopolskiego.
      Ponieważ dosyć pózno dowiedziałem się ze mam krew grupy AB rh-
      a nie jestem dawcą ze wstydem czytam takie artykuły jak ten.
      proszę o link

      • tygrysio_misio Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 12:32
        a wystarczy poszukac na www.google.pl

        wpisz rckik
    • karol_pro pytanie o RTG płuc 14.04.06, 12:34
      Dzień dobry.
      Oddałem do tej pory ~ 7 litrów krwi.
      Ale mam przerwę która już blisko 5 lat trwa. Chciałbym wrócić do tego zwyczaju.
      Nie wiem jakie teraz są wymagania w temacie małoobrazkowego RTG płuc.
      Czy jak teraz pójdę do stacji krwiodawstwa, to mnie odeślą po prześwietlenie?
      Jeśli tak, to najpierw odrazu załatwię rentgena.

      (jestem z Białegostoku, może różne stacje mają różne wymagania)
      • tygrysio_misio Re: pytanie o RTG płuc 14.04.06, 12:38
        www.rckik.bialystok.pl/
        nie trzba przeswietlenia...przynajmniej mnie nigdy o to nie pytali
      • pelkoski Re: pytanie o RTG płuc 14.04.06, 12:59
        Witaj
        Tez oddawałem w B-toku, na studiach. ;)
        Do roku 1998 lub 1999 krwiodawca musiał raz w roku robić zdjęcie RTG klatki
        piersiowej.
        Były też badania moczu, ale z tego też już chyba zrezygnowano...
        Przepisy sie zmieniły i RTG klatki nie jest już wymagane.
        Pzdr
    • angels_dont_kill Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 14:37
      ja wybralam sie, coby oddac, w zasadzie tez sie boje igiel, ale mam nadzieje,
      ze do tego widoku sie mozna przyzwyczaic

      niestety jestem 'czasowo dyskwalifikowana' czy jakos tak. sprobuje za pol roku.
    • tppiotr Re: Do krwi ostatniej (A1Rh+) 14.04.06, 15:11
      11.300l na koncie. :))
    • mko7 Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 15:27
      Czy spotkaliście się z uwagami innych lekarzy, że powinniście przestać oddawać
      krew. Nie chodzi mi tutaj o jakieś kłopoty zdrowoten. Ja oddałam już ok. 12l i
      kilka razy będąc na jakiś okresowych badaniach, lekarz radził mi, abym już
      przestała - dosłownie "zrobiła Pani już dużo, nie musi już Pani oddawać". Na
      pytani czy oddawanie szkodzi (skoro mnie zniechęca) żaden z lekarzy nie umiał mi
      dać konkretnej odpowiedzi. Co więcj znajomi, którzy pokończyli medycynę, też
      nigdy nie zdecydowali się pójść ze mną, aby oddać krew i oni również mi
      odradzali. Smutne:(
    • buhaj_z_rogiem Ulgi podatkowe 14.04.06, 16:49
      Moim zdaniem odebranie ulg podatkowych to było prawdziwe chamstwo.
      Osiągane z tego tytułu odliczenia były raczej symboliczne, zatem budżet
      niewiele by na nich stracił, za to krwiodawcy dostawali wyraźny sygnał, że ich
      poświęcenie jedst przez państwo doceniane.
      A teraz państwo mówi nam "mamy was głęboko w d.u.pie! dawać tę krew honorowo i
      nie pyskować"

      BzR
      A2Rh+
    • ina666 buuu 14.04.06, 17:32
      a ja nie moge oddac krwi chociaz chce bo waze 45 kg:/ a minimum to 50
    • pit-men Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 17:33
      "Bardzo pomaga w realizacji HDK również postawa samych lekarzy",bardzo niewielu
      słyszało o uprawnieniach zasłużonych honorowych dawcach krwi, a są one niewielki
      i wątpie w to aby był nagminnie wykorzystywane.
      Podstawa prawna -Art.9,Art.10 ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 roku o publicznej
      służbie krwi(Dz.U.z1997 r.Nr.106,poz.681 z póżn.zm.)Krew się oddaje z potrzeby
      serca i nikt z nas się nie zastanawia jakie profity będzie z tego miał ale
      czasami jakiś drobny gest by się przydał.
    • ciociacesia Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 17:56
      eowen napisała:

      > się dowiedziałam, że jestem za szczupła. A mam najrzadszą grupę krwi

      ja wprawdzie grupę mam popularną, ale tez mi kazali się podtuczyc i wrocic, za
      drugim razem pani nie spodobał sie pryszcz na moim nosie - stwierdziła ze to
      moze byc opryszczka, za trzecim sama sie wkopałam bo jak ostania idiotka wzielam
      rano ibuprom. pora spróbowac po raz kolejny :)

      udało mi się za to męża 2 razy namówic - kiedy jego mama sie dowiedział, robiła
      mu straszne wyrzuty ze powinien to wpierw z nią omówic, ale o co konkretnie
      chodzi nie powiedziała :/
    • dorotenienka Re: Do krwi ostatniej 14.04.06, 19:51
      a ja tez bym strasznie chciala oddac krew, ale na sama mysl o tym, ze ktos
      wbijaja mi igle w ktorakolwiek czesc moojego ciala robi mi sie slabo.. Nie
      mowiac o sytuacjach, kiedy musze miec pobrana krew.. :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka