Dodaj do ulubionych

Proces z pocztą o spóźniony list

09.05.06, 07:04
Powinien ich puścić z torbami, ale jest to niestety mało prawdopodobne. Prawo
nie przewidziało takiej sytuacji. Pozostaje zacisnąć zęby, a listonosza szczuć
psem, tak w ramach prywatnej zemsty.
Obserwuj wątek
    • piekielnica1 Proces z pocztą o spóźniony list 09.05.06, 07:06
      Skończmy wreszcie z monopolistami
      • mishuggah Re: Proces z pocztą o spóźniony list 09.05.06, 07:09
        NIE monopolistom...
        TAK monopolom
        • a_s_i_m_o Poczta ma rację!!! 09.05.06, 11:33
          Standard 80% jest standardem europejskim. Jakbym składał podanie o 0.5 mln zł i
          miał 3 dni to bym wynajął DHL albo UPS i miał 100% gwarancji, że następnego dnia
          będzie na miejscu.

          Głupiemu zawsze wiatr w oczy.
          • znajomy_jennifer_lopez Usługa "przesyłka priorytetowa" to dziwoląg 09.05.06, 12:45
            nie z tej Ziemi: to tak jakbyś poszedł do fryzjera i ten za dopłatą 30% będzie sie "bardziej starał" - jednak bez żadnej gwarancji.
            Ot wyższa opłata za to że poczta spróbuje Twoja przesyłke dostarczyć szybciej.
            Kolo nie ma szans bo miałem podobną sytuację to mi pokazali regulamin (nie ma tam mowy o ZOBOWIAZANIU do dostarczenia a raczej deklaracja dobrych chęci "jesli zapłacisz za priorytet bedziemy probowali to dostarczyc na drugi dzien"). Powodzenia panie dzieju.
            • garmonbozia Re: Usługa "przesyłka priorytetowa" to dziwoląg 09.05.06, 13:45
              Ale prawnicy moga sie powolac na zakaz reklamy, ktora wprowadza w błąd. A
              Poczta ja stosuje, bo na ulotkach nie pisze jak jest w rzeczywistości,
              czyli "postaramy sie dostarczyć", a dodatkową opłatę pobiera.

              "Nadrzędnym celem Poczty Polskiej jest osiągnięcie pełnej satysfakcji Klientów
              korzystających z usług pocztowych, poprzez stałe podnoszenie ich jakości.
              Dlatego przyjmując normy obowiązujące w krajach Unii Europejskiej - Poczta
              Polska wdrożyła z dniem 1 lipca 2002 nowe standardy doręczania przesyłek
              listowych w obrocie krajowym i zagranicznym. Podstawowym kryterium podziału
              przesyłek listowych jest teraz szybkość doręczania przesyłek, a nie ich
              zawartość - czyli masz możliwość wyboru jakości świadczonych usług.
              (...)
              W zależności od preferencji, każdą przesyłkę listową tj. przesyłkę listową
              nierejestrowaną (list zwykły, kartka pocztową), przesyłkę listową rejestrowaną
              (list polecony, list wartościowy) można nadać jako:

              Przesyłka priorytetowa
              czyli usługa realizowana najszybszą drogą, w celu doręczenia przesyłki:

              w następnym dniu roboczym po nadaniu na terenie Polski
              Graniczne godziny nadawania przesyłek priorytetowych, umożliwiające doręczenie
              w następnym dniu roboczym po dniu nadania:
              - do 17.00 na terenach miast wojewódzkich,
              - do 16.00 na terenach miast powiatowych,
              - do 15.00 w pozostałych miejscowościach dla przesyłek nadawanych w placówkach
              pocztowych)

              do 3 dni po nadaniu w krajach Europy

              do 5 dni dla pozostałych państw świata"
              • manhu Re: Usługa "przesyłka priorytetowa" to dziwoląg 09.05.06, 14:48
                > Ot wyższa opłata za to że poczta spróbuje Twoja przesyłke dostarczyć szybciej.

                No to się mylisz, bo to opłata za to że poczta dostarczy inne przesyłki wolniej:(. Tak tak, dawniej większość przesyłek szła 1 dzień, więc złodzieje z poczty wykombinowali, że można za to pobrać kasę, a jako zachętę spowolnić resztę-SKUTECZNIE!!! W ciągu ostatnich 6 miechów 9 przesyłek szło do mnie po 6-8dni mimo, że to tylko 40 km!

                > Ale prawnicy moga sie powolac na zakaz reklamy, ktora wprowadza w błąd. A
                > Poczta ja stosuje, bo na ulotkach nie pisze jak jest w rzeczywistości,
                > czyli "postaramy sie dostarczyć",
                Wątpię by się udało, bo 99% reklamodawców z TV trzeba by powsadzać do więzień.
                • a.ba zgadzam się to opłata za spowolnienie pozostałych 09.05.06, 16:25
                  Wcześniej listy krajowe dochodziły w jeden dzień a listy do Anglii w 2 dni.
                  Teraz listy zwykłe otrzymuję w przedziale 7-14 dni.
                  Pczta musiała dużo zainwetować że by te listy opóźnić: miejsce na
                  przechowywanie, dodatkowe sortowanie na dwie kupki i pilnowanie żeby
                  te "zwykłe" jednak doręczyć ale nie pomylić się i nie dostarczyć za wcześnie..
                  Może jakiś pracownik poczty wyjaśni jak to robicie?
              • a_s_i_m_o Re: Usługa "przesyłka priorytetowa" to dziwoląg 09.05.06, 15:38
                Dobrze pamiętam z bilboadów, że było druczkiem dopisane że min 80% przesyłek
                spełni tę normę.
    • wloczykij123 Proces z pocztą o spóźniony list 09.05.06, 07:12
      Ot taka porada dla polskich biznesmenow: Jezeli istotne jest terminowe
      doreczenie przesylki, to nie uzywa sie POCZTY, tylko KURIERA.
      A ze kurier wiecej kosztuje?? Sa to koszty prowadzenia firmy. Jak kogos na to
      nie stac, to nie powinien zabierac sie za powazny "business". Poczta wysyla
      sie zyczenia imieninowe "cioci Krysi". I to tez trzeba zrobic z odpowiednim
      wyprzedzeniem.
      Pozdrawiam

      • jasmina_tdi Wiecie ile idzie priorytet do Wlk Brytanii? 09.05.06, 07:20
        Pomnijając fakt, że połowa (POŁOWA) nadanych w tamte rejony za pośrednictwem
        Poczty Polskiej paczek i listow NIGDY NIE DOCHODZI, to list polecony
        priorytetowy idzie około 2 - 3 miesięcy. To jakiś absurd, ale tak niestety
        jest. Wysyłając w kopercie cokolwiek grubszego niż jednak kartka papieru,
        należy się liczyć z tym, że koperta albo "zaginie" albo dojdzie rozgrzebana. W
        odwrotną stronę jest lepiej, z tym że "problemy" zaczynają się po polskiej
        stronie (ostatnio dostałam przesyłkę w kilkunastu kawałkach - każdy element
        zapakowany w gustowny foliowy woreczek wraz z karteczką od poczty, że "się
        rozpadło" bo jakiś debil o posturze słonia chyba po tym skakał).
        • szpr Re: Wiecie ile idzie priorytet do Wlk Brytanii? 09.05.06, 10:00
          Dziesiatki listow i paczek wysylalem do rodziny w Polsce wlasnie z UK i rodzina
          do mnie tez przysylala i ani razu nie bylo zadnego problemu! A szly ksiazki,
          prezenty urodzinowe, leki itd...
          • jockerkjs Re: Wiecie ile idzie priorytet do Wlk Brytanii? 09.05.06, 10:45
            No to masz kurna szczescie, z moich 100% wyslanych jakies 40% doszlo z czego
            50% bylo w stanie zalosnym.
            Z UK do PL jest zumelnie inaczej bo jeszcze zadna do mnie nie doszla, co prawda
            byly wyslane tylko 3, a le nie zmnienia to faktu o poczcie.
        • tomrutko Piergoły gadasz 09.05.06, 12:56
          PIERDOŁY GADASZ i TYLE.
          Ja wysyłam do UK tak 2 razy w miesiącu różne rzeczy priorytetem(max 5 dni
          najszybciej: 3) a jak mi nie zależy na czasie to normalnie(około 10 dni).
          Problem pojawia się jak mieszkasz na wsi - sprawdź sobie czy ktoś wogóle otwierą
          Twoją skrzynkę pocztową bo może Twoje listy tam wciąż leżą.;)
          A tak serio to jak wysyłaś fajki do UK to się CieszBARDZO(możesz podskoczyć), że
          tylko giną! bo jak się służba celna w UK wkurzy to odbiorca dostanie nakaz
          zapłaty: akcyzy za fajki(około 3 funty za paczkę)+ kara 1500 + odsetki.

          A teraz wójek dobrarada:
          ja wysyłam (od 2 lat) po max 4 małe paczki fajek w przesyłce i zawsze coś
          jeszcze wkładam i nie ma problemu.

          A jak chcesz mieć pewność, że nie zginie to zapłać sobie za polecony!! lub jak
          nie masz w paczce faj/wódy to daj kierowcy autobusu, który tam jedzie. Biorą tak
          około 20 zł (do kieszeni;-) ) ale masz w 24h w Londynie przesyłkę. (Adresujesz
          numerami telefonu;-) swój i odbiorcy )
          • jasmina_tdi Re: Piergoły gadasz 11.05.06, 09:19
            O czym Ty piszesz??? Jakie fajki? Utrzymujesz tam afrykańkich imigrantów czy
            co? Ja pisze o normalnych listach, kartkach swiątecznych, książkach itp.

            tomrutko napisał:

            > PIERDOŁY GADASZ i TYLE.
            > Ja wysyłam do UK tak 2 razy w miesiącu różne rzeczy priorytetem(max 5 dni
            > najszybciej: 3) a jak mi nie zależy na czasie to normalnie(około 10 dni).
            > Problem pojawia się jak mieszkasz na wsi - sprawdź sobie czy ktoś wogóle
            otwier
            > ą
            > Twoją skrzynkę pocztową bo może Twoje listy tam wciąż leżą.;)
            > A tak serio to jak wysyłaś fajki do UK to się CieszBARDZO(możesz podskoczyć),
            ż
            > e
            > tylko giną! bo jak się służba celna w UK wkurzy to odbiorca dostanie nakaz
            > zapłaty: akcyzy za fajki(około 3 funty za paczkę)+ kara 1500 + odsetki.
            >
            > A teraz wójek dobrarada:
            > ja wysyłam (od 2 lat) po max 4 małe paczki fajek w przesyłce i zawsze coś
            > jeszcze wkładam i nie ma problemu.
            >
            > A jak chcesz mieć pewność, że nie zginie to zapłać sobie za polecony!! lub jak
            > nie masz w paczce faj/wódy to daj kierowcy autobusu, który tam jedzie. Biorą
            ta
            > k
            > około 20 zł (do kieszeni;-) ) ale masz w 24h w Londynie przesyłkę. (Adresujesz
            > numerami telefonu;-) swój i odbiorcy )
      • altintop6 Re: Proces z pocztą o spóźniony list 09.05.06, 07:23
        A myślisz, że kurierzy się nie spóźniają? No to jesteś bardzo wielkim
        optymistą. Nie dziwię się facetowi, że skorzystał z usług poczty polskiej -
        choćby dlatego, żeby nikt potem mu nie zarzucił niedochowania należytej
        staranności. Z ceny podanej w tekście wnioskuję, że nadał to poleconym, więc
        tym bardziej poczta powinna przesyłki pilnować. Niestety poczta go zawiodła i
        to jest skandal. Miło by było, gdyby wreszcie dostała po d... za listy
        priorytetowe (ja się jakoś zawsze mieszczę w 20% co nie dochodzą w terminie),
        choćby po to, by poprawić jakość tej usługi i nie trąbić andronów wprowadzając
        ludzi w błąd.
      • piekielnica1 Re: Proces z pocztą o spóźniony list 09.05.06, 07:35
        a poczcie mamy odpuścić?
        albo jest odpowiedzialna za swoje partactwa, albo niech szczeźnie.
        • konread Re: Proces z pocztą o spóźniony list 09.05.06, 10:03
          piekielnica1 napisała:
          > a poczcie mamy odpuścić?
          > albo jest odpowiedzialna za swoje partactwa, albo niech szczeźnie.
          Niestety na Poczcie Polskiej jak widać jest ważniejsze z jakiego ramienia
          ramienia jest zawiadywana, niż poziom świadczonych usług. Gdyby któraś z firm
          kuierskich odwalała takie numery, po prostu zniknęła by bez śladu z rynku.
      • kolargolo i dlatego w Polsce zawsze bedzie wszystko drogie 09.05.06, 10:01
        bo w koszty trzeba wliczac placenie haraczu na te komunistyczna bande wspierana
        zreszta przez obecny rzad (poprzedni tez oczywiscie).
        Proponuje wiecej kasy dla gornikow i poczty, zmonopolizowac wszystko - wtedy
        bedzie super i wtedy to juz na pewno do Polski nie wroce.
      • aalf Re: Proces z pocztą o spóźniony list 09.05.06, 10:08
        kurierzy tez jedynie deklaruja a nie gwarantuja, placisz wiecej a usluga ta sama
    • grzes.wojcik rekord 09.05.06, 07:21
      mój rekord to 26 dni - paczka priorytetowa z Katowic do Warszawy

      gw
      www.mieszanki.pl
      • abcd17 300 metrow w 6 dni - brawo Poczta Polska!!! 09.05.06, 07:30
        PP przetestowal wlasnie moj syn (6-latek). Wyslalismy z poczty na ul. Woloskiej
        do siebie (tj. na ul. Belska) czyli odleglosc ok. 300 metrow list w ostatni
        wtorek. Doszedl wczoraj, tj. po 6 dniach. Warszawska poczta ma w d..e prace. To
        parodia poczty.
        • tomrutko Nie 300m 09.05.06, 13:03
          Najpierw trafił do okręgowej sortowni - potem do, gminnej, potem do miejsckiej ,
          a potem tam się dopatrzyli, że to Wawa i przesłali do dzielnicowego oddziału a
          potem na odpowiednią pocztę.
          Czyli nie 300m tylko jakieś 20 km szedł ten list;-)

          Pozatym to kto wysyła list do SIEBIE?? Musiałeś ich nieźle zaskoczyć!!
      • steku Re: rekord 09.05.06, 07:53
        jedyny sposob na podniesienie jakosci uslug - prywatyzacja
        • 4g63 Re: rekord 09.05.06, 10:15
          a co myślisz że ONI tego nie wiedzą, i trzymają wbrew swojej woli ?
          Wszyscy wiemy co trzeba zrobić ... I co z tego ...
        • a.ba prywatyzacja jako lek na wszystko to mit 09.05.06, 10:20
          zobacz jak działają firmy "prywatne"
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=41497602&a=41504117
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=41497602&a=41505052
          • bernardgui Re: prywatyzacja jako lek na wszystko to mit 09.05.06, 10:30
            > zobacz jak działają firmy "prywatne"

            No i o co ci chodzi? Źle działają? To nie musisz z nich korzystać! Przestaniecie
            korzystać - to zbankrutują! Ja nie chcę płacić na państwową pocztę, a muszę! To
            jest złodziejstwo i nie mam nic wspólnego z wolnym rynkiem i konkurencją!

            Sprywatyzować państwowego molocha!!!
            Pieniądze z prywatyzacji przeznaczyć na składki emerytalne (a nie na haracz dla
            górników-bandytów)!
            Amen.
            • a.ba nie krzycz poczta to nie kopalnia 09.05.06, 11:05
              Wbrew temu co Ci sie wydaje do poczty nie dopłacasz - jest dochodowa.
              Nie chcesz nie korzystaj z jej usług - płać drożej prywatnym firmom kurierskim -
              a jaką mają cudowną jakość usług to przykłady Ci podałem.
              • bernardgui Re: nie krzycz poczta to nie kopalnia 09.05.06, 11:29
                Jest dochodowa bo jest MONOPOLISTĄ! Nie dopłacam? A czy wszelkie urzędy nie są
                zmuszane do przesyłania listów za pośrednictwem MONOPOLISTY?

                Jak "Poczta Polska" jest według Ciebie taka dochodowa to niech wejdzie na rynek,
                a nie sie chowa za plecami państwa!

                Nie słyszałeś może o sprawie człowieka, który chciał założyć prywatna pocztę? I
                co nikt mu nie przeszkadzał? Bali się konkurencji?

                • a.ba Re: nie krzycz poczta to nie kopalnia 09.05.06, 11:37
                  bernardgui napisał:

                  > Jest dochodowa bo jest MONOPOLISTĄ! Nie dopłacam? A czy wszelkie urzędy nie są
                  > zmuszane do przesyłania listów za pośrednictwem MONOPOLISTY?
                  myślące wynajmują gońca który roznosi listy osobiście i najtaniej

                  > Jak "Poczta Polska" jest według Ciebie taka dochodowa to niech wejdzie na
                  rynek
                  > ,
                  > a nie sie chowa za plecami państwa!
                  w njbardziej lukratywnym segmencie przesyłek paczkowych to biznes prywatny nie
                  jest wcale taki konkurencyjny - obsługuje firmy które dużo wysyłają a do
                  drobnych klientów : "spieprzaj dziadu" (zaporowe ceny lub wogóle nie świadczą
                  części usług)

                  > Nie słyszałeś może o sprawie człowieka, który chciał założyć prywatna pocztę?
                  I
                  > co nikt mu nie przeszkadzał? Bali się konkurencji?
                  słyszałem - gość działa nadal (brak w przepisach kar za łamanie monopolu) - i
                  bardzo dobrze niech będzie wybór
                  • bernardgui Re: nie krzycz poczta to nie kopalnia 09.05.06, 12:04
                    > myślące wynajmują gońca który roznosi listy osobiście i najtaniej
                    czy ten goniec bedie mógł skorzystać ze zbiorczej skrzynki na listy w moim bloku?

                    a tak wogóle to skąd się wzieła cała infrastruktura (budynik, samochody itp.)
                    poczty? nie z pieniędzy podatników?

                    > a do
                    > drobnych klientów : "spieprzaj dziadu" (zaporowe ceny lub wogóle nie świadczą
                    > części usług)
                    i dobrze! ma do tego prawo! dzięki temu przesyłki dużych firm bedą dostarczane
                    taniej. może ktos bedzie tez tanio dostarczał przesyłki drobnych klientów (a
                    moze nie! i tez dobrze, widać nie bedzie takiej potrzeby na rynku - potrzeby aby
                    tanio dostarczać przesyłki drobnych klientów - nie można zmuszac ludzi aby
                    dopłacali do przesyłek małych, drobnych klientów!).

                    Widze, że jestes przekonany że "Poczta Polska" urosła w potęge sama z siebie
                    (dzięki wysokiej jakości tanich usług które nam oferuje)...

                    ps. wybacz, ale nie mam czasu na dalszą dyskusje (praca czeka).
                    pzdr.
                    • a.ba uparty likwidator... 09.05.06, 16:18
                      Coś Ci ta poczta osbiście podpadła (pewnie jakiś lisatonosz, listonoszka?).
                      Nie dociera do Ciebie że do poczty nie dokładasz - to rentowna firma płacąca
                      podatki.
                      Jeszcze raz - nie chcesz - nie korzystaj.
                      Ja nie lubię UPS-u i staram sie nie korzystać z ich usług - ale nie każę ich
                      sprzedać i rozwiązać, zlikwidować.
                      Sprzedaż tzw. prywatyzacja to tylko zmiana właściciela często właścicielem
                      zostaje inne państwo np. TP S.A. i telekomunikacja francuska.
                      Sprzedaż /prywatyzacja/ banków ne przyniosła ani poprawy jakości usług ani
                      obniżki ich ceny - mamy najwyższe ceny w UE - a najwyższe w tak zw. prywatnych.
                      Jak się pytasz:
                      >skąda tak wogóle to skąd się wzieła cała infrastruktura (budynik, samochody
                      itp.)
                      > poczty? nie z pieniędzy podatników?
                      to chyba powinieneś się spytać skąd się wzięło państwo polskie i wszelkie
                      poczty na świecie i jeszcze jedno: każdy klient jest też podatnikiem więc tak
                      rozumując MacDonald też powstał za pieniądze podatników..
                • a.ba co do zmuszania jeszcze 09.05.06, 11:48
                  Poczta jest zmuszana do obsługi mieszkańców pcimia - firmy kurierskie mają to w
                  nosie - jeśli już wiozą coś na takie zadupie to jest extra dopłata. Jak chcesz
                  coś nadać z pcimia to najczęściej musisz się wybrać do jednego z około 30
                  najwiekszych miast w których mają filie.

                  Dla twojej informacji największe firmy kurierskie w Polsce to firmy których
                  właścicielami są POCZTY PAŃSTWOWE państwowe państw sąsiednich np. DHL(servisko)
                  =Poczta Niemiecka.
        • topimek Re: rekord 09.05.06, 11:54
          Odpowiedzialność indywidualna, a nie cokolwiek innego. Czy w firmie państwowej,
          czy prywatnej będzie się żle działo jesli tego nei będzie.

          A słyszałem rózne opowieści o "Stolicy" od chłopaka który znał pracujące tam
          osoby. Nie ma reguły, są tylko konkretne przypadki.
      • rogerwawa Re: rekord 09.05.06, 13:06
        Jestem urzędnikiem wdrażającym projekty z funduszy UE i jakiś czas temu
        beneficjent instytucjinalny z Wrocławia przesłał mi poprawki do wniosku o
        płatnośc na ok 400 tys. zł. Pilnie potrzebowali tych pieniędzy aby spłacić
        zobowiązania wobec banku i uzyskac nowy kredyt na realizację kolejnego etapu
        projektu do czego są zobligowani umową o dofinansowanie projektu. Niestety
        dostarczenie poleconego priorytetu z Wrocławia do Warszawy zajęło poczcie
        polskiej ponad 3 tygodnie!!!! i biedni beneficjenci musieli czekać na należne
        im pieniądze o ponad miesiąc dłużej co w ich sytuacji spowodowało spore
        komplikacje!!!
    • ulysses76 Re: Proces z pocztą o spóźniony list 09.05.06, 07:51
      troche malo rozsadny pan, skoro mial juz tak malo czasu, powinien byc nadac
      przesylke jakims fedexem
      • chudaryba Re: Proces z pocztą o spóźniony list 09.05.06, 08:28
        Fedex się nie sprawdza, jego przesyłki lądują na bezludnej wyspie....;-))
    • magda.misztal Re: Proces z pocztą o spóźniony list 09.05.06, 07:52
      brawo za odwagę trzymam kciuki
    • medenes Re: Proces z pocztą o spóźniony list 09.05.06, 07:57
      Klient wykupił usługę, czyli strony PODPPISAŁY umowę. Takiego typu sprawy już były. Może nie na poczcie, ale były. Mogą sobie na poczcie papaplać. Moim zdaniem sprawa jest do wygrania. Tylko ... kto będzie odpowiedzialnym tego niedbalstwa? Naczelnik? Listonosz?
      Powodzenia!
    • el_p Re: Proces z pocztą o spóźniony list 09.05.06, 08:13
      Szkoda goscia, ale: Mogl sam ruszyc tylek i podrzucic dokumenty osobiscie-
      najwieksza pewnosc. Mogl zamowic kuriera, mialby gwarancje dostarczenia na drugi
      dzien, a jesli nie, odszkodowanie pewniejsze niz w PP.
      Jesli zaufa sie PP w sprawie wiekszej niz wyslanie kartki swiatecznej, to nie
      mozna miec do nikogo pretensji, tylko do siebie.
    • irekprus Re: Proces z pocztą o spóźniony list 09.05.06, 08:30
      Rozpędzić to towarzystwo na cztery wiatry
      • topimek Re: Proces z pocztą o spóźniony list 09.05.06, 12:01
        Wiele osób chce tutaj niszczyć Pocztę Polską, a wystarczą tylko pewne reformy.
        (Odpowiedzialność indywidualna.)

        Pamiętasz co było z prywatyzacją pogotowia i rejonzacją. To samo byłoby z
        pocztą... chcesz wysłać kartke świateczną do cioci, dostać od dziewczyny list?
    • camel_3d jego wina... 09.05.06, 08:30
      trzeba byc niezlym durniem, zeby list wysylac 3 DNI przed uplywem terminu..
      taki list wysyla sie przynajmniej 2 tygodnie wczesniej, a najlepiej zawiezc go
      osobiscie. Jak juz wydal kilkanascie tysiecy na doradcow,to mogl wydac kilka
      zlotych na kuriera.
    • wrobelek0403 Re: Proces z pocztą o spóźniony list 09.05.06, 08:30
      a ja tam mysle, ze ma szanse cos ugrac. moze calej kwoty nie,bo nie bylo
      pewnosci ze pieniadze dostanie, ale chocby za koszty przygotowania wniosku.

      nie ma znaczenia, czy ustawa zobowiazuje poczte do dostarczenia listu w 1 dzien
      czy nie. Poczta sklada taka oferte i nie wywiozuje sie z umowy. Kontrahent
      ponosi szkode, (w tym wypadku z pewnoscia koszty sporzadzenia wniosku) i ma
      prawo do naprawienia szkody.

      zycze mu powodzenia.
      pozdrawiam
      • sevika Re: Proces z pocztą o spóźniony list 09.05.06, 08:47
        Ja juz tez mam dosyc poczty polskiej , albo nie dochodza przesylki i to
        wartosicowe, albo listy sa pootwierane i co z tego ze zareklamuje jesli
        zawartosci, na ktorej mi zalezy nie oddadza. Ostatnio nie doszla karta
        płatnicza. Dziwne, ze ja sie tez w tych 20 % mieszcze.
        A nie zawsze mozna osobiscie zawiezc, jak ktos pracuje np do 16 w katowicach do
        jakim cudem ma dowiezc przesylke do urzedu w warszawie,ktory jest otwarty
        powiedzmy tez do 16. Co specjalnie mam sobie urop wziac???
        Poczta powinna szanowac swoich klientow.
      • parwardigar i tu sie wlasnie mylisz 09.05.06, 09:36
        niestety prawo na to poczcie pozwala wiec ma to zasadnicze znaczenie.
        • topimek Re: i tu sie wlasnie mylisz 09.05.06, 12:50
          Gość powinien wysłać pracownika samochodem służbowym i miałby pewność. Nie
          samochodem, to pociągiem. Gdy stawką jest pół miliona sprawy takie załatwia sie
          odpowiednio.

          Ale Poczta nie jest tu też bez winy. Zamiast jednego dnia trzy, to gość jeszcze
          założył. Ktoś napisał, że standardem europejskim jest 80% przesyłek priorytetem
          w 1 dzień. Ale ile z pozostałych 20% trafia do celu w trzy dni? Ile w tydzień?
          PRzepraszam bardzo, ale pewien standard usługi powinno się trzymać.
    • tim7 Re: Proces z pocztą o spóźniony list 09.05.06, 08:35
      Robisz się nudny z tą reklamą. Lepiej też już nie pisz na siłę komentarzy,
      zostań przy samej reklamie...
    • krociech Zaufanie 09.05.06, 08:53
      Na stronie głównej jest artykuł na temat tego, dlaczego Polacy nie ufają.
      Już wiemy, dlaczego.
      A swoją durak, nie biznesmen, jeżeli nie wie, że takie listy wysyła się pocztą kurierską, a nie państwowym molochem, który zawsze i wszędzie ma wszystko i wszystkich bardzo głęboko gdzieś, i to całkowicie niezależnie od okoliczności.
    • piniolek BRAWO !!!!!!!!!! 09.05.06, 09:00
      I niech bedzie proces jestem ZA, tylko ze takie procesy powinien kazdy z
      poszkodowanych wytoczyc :/

      POCZTA POLSKA TO JEST WIELE GOWNO !!!!!!!!!!!!!!!!!
      ZLODZIEJE !!!!!!!!!!!!!
    • nowylokator Re: Proces z pocztą o spóźniony list 09.05.06, 09:05
      Jak wielka panstwowa firma PP "Poczta Polska" moze sie chwalic ze "...ponad 80
      proc. listów priorytetowych rzeczywiście dociera. Ale nie gwarantujemy, że tak
      będzie..." Powinni wykupic reklame z tekstem "jestesmy super, bo nie
      gwarantujemy dostarczenia 20% przesylek"
    • r.maszkowski czy wolno samemu? 09.05.06, 09:10
      Zdaje się, że mamy nadal zakaz przesyłania listów, wiec zapewne ktoś wysyłający
      listy osobiście, na własnych nogach, mógłby zostać oskarżony o przestępstwom tak
      jak ten człowiek, który pod koniec lat 80-tych odważył się kupować bułki w
      jednym miejscu taniej, a w drugim sprzedawać drożej. Nic dziwnego, że jeżeli
      obowiązuje taki zakaz, to firma, która jako jedyna ma specjalne pozwolenie na
      tak strategiczne usługi jak doręczanie listów, może doręczać albo nie, a klient
      nie ma wyboru (chociaż akurat ten klient mógłby wykupić w jakiejś porządnej
      firmie droższe usługi, które nie są zakazane).
    • kiks8 Poczta mówi wyraźnie 09.05.06, 09:19
      że klienta ma głęboko tam gdzie słońce nie dochodzi.Gosciu powinien morde obić
      szefowi poczty
    • parwardigar Re: Proces z pocztą o spóźniony list 09.05.06, 09:32
      fajnie, prawda? może niech lekarze zaczną deklarować że wyleczą jedynie 80%
      pacjentów, niech pkp zadeklaruje że 80% sprzedanych miejscówek to rzeczywiście
      będą miejsca siedzące, niech mój bank zadeklaruje, że 80% przelewów
      wynagrodzenia od mojego pracodawcy dotrze na moje konto...
      ci [tu wyobraźmy sobie wyrazy powszechnie uważane za obelżywe] pocztowcy
      potrafią zwykły list w obrębie jednego miasta (adres nadawcy i odbiorcy jest w
      tym samym mieście) przesyłać przez 11 dni, więc cóż od nich wymagać? no ale
      skoro prawo im na to pozwala...
    • wuj_ignacy Kto pozamiata ten czerwony bałagan? 09.05.06, 09:34
      Oczywiście - Niemcy. Na polskim rynku już funkcjonuje przybudówka Deutsche Post
      - DHL, można sobie tylko życzyć że DP zacznie pracę pod swoim szyldem. A wtedy
      Romek z Wiocheckim podniosą larum, że Niemcy przypuszczają kolejną inwazję na
      Polskę. A tak dla ciekawości: wiecie, że można na poczcie nadać przekaz np. do
      Turcji a nie można do Niemiec? Pewnie dlatego, że Poczta Polska jest jeszcze
      mentalnie w epoce tureckich, szmuglowanych sweterków. Na poczcie można kupić
      rajstopy, sok marchwiowy i inne gadżety "pierwszej potrzeby" - a automaty ze
      znaczkami to wciąż niedościgły luksus.
      • ice_ice Re: Kto pozamiata ten czerwony bałagan? 09.05.06, 10:06
        Ładunek ok. 0,5 tonowy szedł z Lublina do Koszalina ... 21 dni. Właśnie przez
        Twój DHL. Zaginął! Ot zagadka, prawda?

        I nawet odszkodowania nie dali.
        • wuj_ignacy mój DHL 09.05.06, 12:34
          Ładunek półtonowy nie może "zaginąć" - ktoś go po prostu ukradł! A w "moim" DHL-
          u w tym kraju pracują Polacy... to tak na marginesie naszej uczciwości.
      • nemo123 Re: DHL tez juz przerabialismy 09.05.06, 15:55
        Kiedys wyslalem a Austrii do Polski poprzez DHL bilet lotniczy (5 dni przed
        terminem wylotu) i bilet doszedl zbyt pozno. Z jakiegos powodu z Katowic
        przekierunkowano go do RPA i potem szedl przez Amsterdam i itd. Bilet ledwo
        doszedl na czas, ale poniewaz ryzyko bylo zbyt wielkie wiec i tak musialem
        bilet uniewaznic i poprosic o wydanie duplikatu. Jedyna pociecha bylo to ze DHL
        nie wzielo oplaty za ta usluge ale koszt (w tym wypadku ok. 100 euro za
        powtorne wydanie biletu) obciazyl mnie.
        Przy okazji dowiedzialem sie, ze moglbym dostac odszkodowanie w przypadku
        ubezpieczenia przesylki.

        I jeszcze jedna ciekawa sprawa. Wydanie duplikatu zalatwialem przez miles and
        more (bo bilet za mile). Pan z obslugi w Polsce praktycznie mnie wysmial. )
        cyt. "... prosze sprobowac jescze w Austrii/Nimczech ale radze podac im jakis
        powazny powod...". W Austrii zalatwienie sprawy zajelo mi 3 minuty. I na
        dodatek pani z obslugi oddzwonila do mnie po upewnieniu sie, ze nie bedzie
        problemow z wydaniem biletu we Wrocku.

        Tyle a propo moich doswiadczen.

        pozdrowienia


    • kustosz.m "prawdopodobienstwo" nie "priorytet" 09.05.06, 09:35
      "Ale pocztowcy twierdzą, że przyjmując list priorytetowy, niczego nadawcy nie
      gwarantują. - My jedynie deklarujemy, że przesyłka dotrze w określonym czasie i
      ponad 80 proc. listów priorytetowych rzeczywiście dociera."

      po cholere usluga nazywa sie PRIORYTET???
      sugeruje klientowi, ze zostanie potraktowany priorytetowo.!?

      niech usluga sie nazywa PRAWDOPODOBIENSTWO!!!
      wtedy bedzie uczciwie!!!
      a ja bede wysylal list z prawdopodobienstwem , ze bedzie na czas.

      lub wysle kurierem od konkurencji (dla ktorej kazda normalna przesylka jest
      prorytetowa sprawa - a to musi kosztowac).
    • xanlar Re: Proces z pocztą o spóźniony list 09.05.06, 09:35
      Listy i paczki giną na całym swiecie, to nie jest jakas wybitnie polska
      specjalność. Dlatego kiedy mam do przekazania wazny dokument (zwłaszcza
      taki "za pół miliona"...) wsiadam w samochód czy pociąg i zawożę go osobiście.
      Przy kilkunastu tysiącach wydanych na doradców, kilkaset złotych wydanych na
      dostarczenie wniosku jest juz bez znaczenia. Zasada ograniczonego zaufania (w
      tym wypadku do poczty) sprawdza się równie dobrze w jeździe samochodem, jak i w
      prowadzeniu biznesu...

    • markir Frajer 09.05.06, 09:39
      wydal kilkanascie tysiecy na konsultacje, w gre wchodzilo 500 tys dotacji a
      zalowal 30 zlotych na kuriera ????? Myslec trzeba!!!
      • pantau007 Re: Frajer 09.05.06, 11:29
        abstrahując od działań poczty, to facet jest rzeczywiście niepoważny. Jak
        zostawił wszystko na ostatnią chwilę to dla takich pieniędzy powinien sam ruszyć
        tyłek i dostarczyć osobiście, żeby miec pewnośc, że list dotrze.
    • tsozanski Re: Proces z pocztą o spóźniony list 09.05.06, 09:46
      Nasz "biznesmen" to chyba jeden z tych, którzy awanturują się o byle pierdołę
      argumentująć "płacę i wymagam". Nawet kupując gazetę :)
      Jakoś mi tego pana nie szkoda, wydaje 2,10 PLN załatwiając sprawę za 500 tys.
      Pewnie jakby wysłał dokumenty faxem i by nie doszły próbowałby pozwać TPSA :D
    • a.ba Firmy kurierske nie lepsze - a nawet GORSZE 09.05.06, 09:51
      Dobre zdanie o firmach kurierskich mają ludzie ktrzy mało (lub wcale) z ich
      usług korzystają.
      Z poczty mało korzystam to i wpadek "nie zaliczyłem".
      Firmy kurierskie potrafiły np:
      szacowny UPS:
      -zgubić dokumenty celne i w związku z ich "brakiem" musiałem zapłacić karne cło
      -dostarczyć przesyłki których opakowanie "rozleciało się" - poczta chociaż taką
      przesyłkę zafoliuje..
      Siódemka
      - zgubili ubezpieczoną przesyłkę i od prawie roku nie wypłacili odszkodowania
      (mają wspaniały dział reklamacji, który przyjmnie co się do nich mówi zapewni
      że oddzwoni "za raz" i olewa klienta
      - oczywiście dotarcie przesyłki w stanie "jak psu z gardła wyjętej" nie jest
      rzadkością
      To tylko firmy kurierskie z którymi miałem częsty kontakt. Myśle, że klienci
      innych spedycji mogą przedstawić równie ciekawe doświadczenia.

      • pedro_spd Re: Firmy kurierske nie lepsze - a nawet GORSZE 09.05.06, 10:18
        Ja mogę potwierdzić jako osoba prywatna, która mało korzysta z usług kurierskich "rzetelność" dwóch firm:
        - opek - kurier na okręg koniński to straszny krętacz - nawet jak zapłacisz za nadanie przesyłki za ponad 30 zł to nie przyjedzie po 15'tej (ciekawe ile paliwa wyciąga na miesiąc)
        - i jeszcze taka jedna, która ma zielone paczki i dostarcza umowy do podpisania np inteligo lub orange - też olewusy - w moim przypadku kurierzy spychali sobie nawzajem pzesyłkę i na dogadany termin nikt nie przyjechał.
        • pedro_spd Re: Firmy kurierske nie lepsze - a nawet GORSZE 09.05.06, 10:19
          ta firma z zielenia i dostarczaniem papierów to MASTERLINK
          • mat25 Re: Firmy kurierske nie lepsze - a nawet GORSZE 09.05.06, 10:33
            Dokladnie. Zawsze tlumacza sie, ze nie wiedzieli, nie mieli numeru telefonu,
            nie mogli trafic itp. I w rezultacie przesylke dostaje sie z kilkudniowym
            opoznieniem albo trzeba do nich po nią pojechać. Dziadostwo a nie firma
            kurierska.
            • akashha Re: Firmy kurierske nie lepsze - a nawet GORSZE 09.05.06, 11:30
              Nigdy z Masterlinkiem nie mialam problemow. Wszystko sprawnie, na czas, nic nie
              zaginelo. A korzystalam z nich regularnie, nawet kilka razy w tygodniu.
              Za to Opek to jakas parodia firmy kurierskiej. Moj facet mial dostac przesylke
              dostarczona wlasnie przez nich. Przyjezdza Opek, mojego faceta nie ma, jego mama
              mowi, zeby przyjechal pozniej - swoja droga, w ogole nie bylo ustalone, o ktorej
              przesylka bedzie doreczona, nie praktykuja w tej firmie tego - i co facet z
              Opek'a robi? Wlazi do domu, bez ceregieli do telefonu, no bo on komorki nie ma,
              a musi do szefa zadzwonic :|
              • zbyszko045 Re: Firmy kurierske nie lepsze - a nawet GORSZE 09.05.06, 12:29
                akashha napisała:

                > Nigdy z Masterlinkiem nie mialam problemow. Wszystko sprawnie, na czas, nic
                nie
                > zaginelo. A korzystalam z nich regularnie, nawet kilka razy w tygodniu.
                > Za to Opek to jakas parodia firmy kurierskiej. Moj facet mial dostac przesylke
                > dostarczona wlasnie przez nich. Przyjezdza Opek, mojego faceta nie ma, jego
                mam
                > a
                > mowi, zeby przyjechal pozniej - swoja droga, w ogole nie bylo ustalone, o
                ktore
                > j
                > przesylka bedzie doreczona, nie praktykuja w tej firmie tego - i co facet z
                > Opek'a robi? Wlazi do domu, bez ceregieli do telefonu, no bo on komorki nie
                ma,
                > a musi do szefa zadzwonic :|
                nigdy nie dopuszczaj nikogo postronnego do telefonu jeżeli nie chcesz aby
                płacić wysokich rachunków wynikłych z przekierunkowania telefonu,są przypadki
                ze oplaty telefoniczne rosna do kilku tysiecy zlotych po wizycie takiego
                kuriera/jest to numer pokazowy oszustow/
    • cubasz poczta okrada listy na potege 09.05.06, 09:54
      ciekaw jestem jakie rozmiary ma ten proceder. nie widzialem niestety reportazu
      na ten temat bodajze w tvn. ale na wlasnej skorze odczuwam to dosc czesto. od
      lat okradane sa moje i moich znajomych czy rodziny listy na trasie
      polska-szwecja. obojetnie czy wloze do przesylki dwa kolorowe baloniki czy
      skarpetki czy zdjecie. listy sa otwierane i przysylane w folii ze stemplem
      *przesylka nadeszla z zzagranicy w stanie uszkodzonym*. mieszkam 20 lat w szwcji
      i NIGDY nie zdazylo mi sie zeby list tu doszedl w stanie uszkodzonym. dodatkowo
      czesto kupuje i sprzedaje poprzez serwis aucyjny tradera.se. nigdy nie wyslalem
      zadnego przedmiotu listem poleconym zawsze normalna przesylka. kupujac tez
      zawsze dostaje przedmioty wyslane zwykla przesylka. tak samo z zakupami w usa, w
      gb, we francji - zawsze dochodza nienaruszone i bez opoznien. mysle, ze
      kradziedz z cudzego listu ma ciche przyzwolenie wsrod pracownikow poczty
      polskiej. a im dluzsza droge list musi pokonac w wagonach pocztowych na terenie
      polski tym wieksze ryzyko okradzenia go. np list wrzucony na lotnisku okecie ma
      wielka szanse dotrzec w pare dni do adresata za granica a list wrzucony dajmy na
      to juz w podwarszawskiej miejscowosci ma tak samo duza szanse byc okradzionym.
      nie wiem jak wyglada ten problem w korespondencji krajowej, ale z cala pewnoscia
      poczta zagraniczna jest najbardziej narazona na kradzieze. dobra metoda jest
      wysylanie listu w kopercie firmowej (byle jakiej aby tylko z jakims *waznym*
      nadrukiem i adresowanie z tytulem. np podajac wysoki stopien wojskowy major albo
      pulkownik, moze byc tez naczelnik - kojarzy sie z wiezieniem :) adres nie
      powinien tez byc napisany reka, raczej wydrukowany - sprawia to zawsze wrazenie
      bardziej oficjalne i okradzenie takiego listu stwarza poczucie wiekszego
      przestepstwa niz okradzenie *zwyklego, prywatnego* listu. moze ktos ma jeszcze
      jakies pomysly jak sie bronic przed zlodziejami na poczcie polskiej?
      • mat25 Re: poczta okrada listy na potege 09.05.06, 10:35
        Problem złodziejstwa to nie jest problem poczty tylko problem polskiego narodu,
        który kradzież traktuje jak narodowy sport.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka