Dodaj do ulubionych

PO wyrzuca 10 warszawskich działaczy

17.05.06, 17:38
ZŁODZIEJE
Obserwuj wątek
    • k_r Re: PO wyrzuca 10 warszawskich działaczy 17.05.06, 17:43
      a co konkretnie ukradli?
      • grzeniu4 PO to Zenada 18.05.06, 00:20
        Moim zdaniem, to farsa jakas. Rozumiem, ze partia ma sie oczyszczac z ludzi,
        ktorzy jej nie pomagaja. ALe nie jestem w stanie zrozumiec, co robi w tym tow.
        mlody Jan Dziubecki, czy sa przeciwko niemu jakies dowody, czy po prostu
        narazil sie partyjnym liderom, bo mial inne zdanie. Mi raczej wyglada to na
        wewn rozgrywke i pokazuje to jak kruche jest zycie polityczne i ze jak latwo
        mozna zniszczyc ludzi, nie majac przeciwko niektorym dowodow. Jest to gra pod
        pobliczke. A co z sekretarzem generalnym schetyna, co z innymi? Dlaczego Panie
        Tusk i Panie Rokita bierzecie dotacje panstwowa, moze powinniscie sie rowniez
        wykluczyc. Wstyd, gdzie jest ta duma z Polski, o ktorej mowil Pan Tusk w
        kampanii wyborczej. Zamiast dumy, jest kolejny wstyd i partia, ktora nie wie co
        zrobic, bo jest nijaka. Ani liberalowie, anie konserwatysci.
        • dominik.olsztyn Re: PO to Zenada 18.05.06, 00:49
          "Uwalenie" rok temu Zyty, niedawno Piskorskiego, a teraz reszty działaczy z
          Warszawy, to tylko przepychanki na drodze do utrzymania władzy nad PO przez
          Tuska i Rokite.
          • uomonuovo Zgorzknialy Tusk marionetka HGW ??Kolejne glowy 18.05.06, 03:49
            pod jej golenie na drodze do prezydentury warszawskiej a potem krajowej.
            Warszawiacy wybieraja przyszla pierwsza pania prezydent.
            • almagus Re: Czysta rydzykomoheroina uzupełnia realia! 18.05.06, 08:28
              Zaorać i przegonić bizony!


              Litania na rydzomoheroinie za TVPiSiOR.

              Platfusika „trafił szlag”,
              daj mu Panie tysiąc plag.
              A platfusów trafił szlag,
              łodiridi, kwak, kwak, kwak!

              Oby został glebowzięty,
              oby został on pocięty,
              oby go bolała głowa,
              oby biła go teściowa!

              Platfusika trafił szlag,
              daj mu Panie tysiąc plag.
              A platfusów trafił szlag,
              łodiridi, kwak, kwak, kwak!

              Niech nie dadzą mu komunii,
              niech go nawet nie chcą w Unii.
              Niech ma rentę z Białorusi,
              niechaj w szambie się udusi.

              Platfusika trafił szlag,
              daj mu Panie tysiąc plag.
              A platfusów trafił szlag,
              łodiridi, kwak, kwak, kwak!

              Oby mu opadły spodnie,
              oby było jemu głodnie.
              Oby wpadł nam do skarbonki,
              to wybijem jemu mżonki.


              A platfusik kaczkę dusi,
              ani chce do Białorusi!


              Mam pytanie.
              Co zrobi PiSiOR jak zabraknie gotówki,
              skoczy do basenu czy też do gnojówki?
              Na pusty basen nie trzeba złotówki,
              więc może skoczą na te mądre główki?
      • fms1 Re: PO wyrzuca 10 warszawskich działaczy 18.05.06, 00:22
        Smieszne, jak ludzie sie na to nabiora to beda jaja. Mi sie marzy jednak,
        system, gdzie system sprawiedliwosci bedzie umial wyjasniac takie sprawy, anie
        tylko wywala sie ludzi, bo sie ma z kims na pienku. Oczywiscie rozumiem, sa
        dowody, ktos zrobil zle to nie ma miejsca dla takich, ale co ze schetyna panie
        Tusk?
    • tales1 Tusk czyści przedpole przed wyborami do władz PO! 17.05.06, 17:49
      • silesius.monachijski1 Re: Tusk czyści przedpole przed wyborami do władz 17.05.06, 18:15
        tez tak sadze; przeciez "sprawki" Piskorskiego, Foglera i reszty "ukladu
        warszawskiego" sa znane od lat; dlaczego dopiero teraz Tusk sobie o tym
        przypomnial? Bo Piskorski zaczal knuc z Komorowskim, zeby Tuska z siodla szefa
        PO wysiudac; Tusk po prostu eliminuje konkurancje; ciekawe, jak teraz czuje sie
        Komorowski? pewnie mu nie do smiechu; inna sprawa to to, ze HGW - chce
        kandydowac w wyborach na prezydenta Warszawy - probuje sobie wyczyscic
        przedpole, i otoczyc sie lojanymi dzialaczami PO; zeby tylko babka sie nie
        przeliczyla
        • tales1 Re: Tusk czyści przedpole przed wyborami do władz 17.05.06, 23:37
          Komorowskiemu mina rzednie z dnia na dzień! Myślę, że widzi doskonale dokąd PO
          zmierza, że pikuje w dół jak sokół-samobójca, ale za dużo "złych" słów
          wypowiedział pod adresem PiS i teraz mu "łyso"!
          Swoją drogą to Tusk ma tupet - człowiek, który uwielbia, ba!
          wręcz "kolekcjonuje" porażki chce być jeszcze na "tronie"! Fakt, że walczy o
          polityczne być albo nie być i to chyba dodaje mu skrzydeł, bo w przeciwnym
          wypadku zostałoby mu tylko... malowanie kominów "na wysokości"!

          Dziwne też, że PO stawia na HGW, a nie na Piterę?! Ta ostatnia chwaliła się, że
          wygrałaby z HGW "w cuglach". Może HGW tak się "zasłużyła" za czasów prezesury
          NBP? Czuję, że komisja "bankowa" ją tak przenicuje, że jej się wszystkiego
          odechce, a najbardziej polityki!
          • junk92508 Tez wolalbym Pitere ... 17.05.06, 23:43

            Ale HGW tez nie jest zla ...

            W kazdym razie po raz pierwszy w W-wie bede mogl spokojnie glosowac na PO ...

            Dzieki tej wyrzuconej ekipie w W-wie glosowalem na PiS ...
            • rafi13 Re: 18.05.06, 01:00
              Paltforma dobrowolnie usuwa ze swojego grona 'czarne owce'.
              PIS w tym czasie nadal wmawia wszystkim ze jest grupa swietych i nieskalanych.
              Z wiernych i miernych powola niedlugo CBA - zeby gagatki we wlasnych szeregach
              mialy lepszy wywiad.
              Ot i roznica.
              • premier.z.krakowa Główny zarzut, to szkodzenie wizerunkowi partii 18.05.06, 02:02
                A co brzydcy czy co. Może nieogoleni byli. Może kiepskie ubrania nosili.
              • teno5 Re: 18.05.06, 10:29
                otóż nie wszystkie czarne owce usuwa, dlaczego nie może usunąć, takiej kreatury
                jak Ryszard Stachurski, radny powiatowy PO w Pucku, szef naczelnego sądu
                koleżeńskiego platformy, aparatczyk PZPR, walczący z Solidarnością. Nawet nie
                piszę dawny aparatczyk, bo on nim do dzisiaj został, podły, nikczemny
                człowieczek z charakterem czekisty. Jaki jest fajny niech świadczą poniższe
                posty.
                a widzieliście listę wildstaina jest tam nasz sku..el z PZPR Ryszard
                Stachurski stary donosiciel a teraz się sku..el przefarbował na PO, to świnia
                bez zasad
                krokowianin 16.02.2006r, g: 22:38
                Masz racje, jeżeli tacy oszuści jak Stachurski i Plocke będą reprezentować
                dalej nasz region to nic się na lepsze nie zmieni, oni teraz myślą jak tu
                sprzedać te 80 hektarów, co kupili za grosze od kurii biskupiej. A szary
                człowiek dla nich się w ogóle nie liczy .Słyszałem też że próbowali wyrwać kasę
                od firmy która chce budować wiatraki koło Pucka ale im się nie udało .Paczka
                Plockego to stare przekrętasy.
                znajomy plockego 12.02.2006r, g: 16:30
                Masz racje jeżeli tacy oszuści jak Stachurski i Plocke będą reprezentować dalej
                nasz region to nic się na lepsze nie zmieni, oni teraz myślą jak tu sprzedać te
                80 hektarów co kupili za grosze od kurii biskupiej. A szary człowiek dla nich
                się w ogóle nie liczy .Słyszałem też że próbowali wyrwać kasę od firmy która
                chce budować wiatraki koło Pucka ale im się nie udało .Paczka Plockego to stare
                przekrętasy.
                znajomy plockego 12.02.2006r, g: 16:29
                Stachurski rzeczywiście miałem z nim do czynienia uczył mnie w szkole, zawsze
                opowiadał o PZPR jaka to zbawienna siła dla narodu Polskiego, dyskryminował
                uczniów którzy mówili po kaszubsku a teraz jest wielkim radnym i dyrektorem w
                biurze drugiego oszusta Plockego . Dziwie się ludziom, że takie kanalie
                wybierają, aby reprezentowali ludność lokalną.
                andrzej styn 29.01.2006r, g: 12:40
                Czy ktoś się zastanowił kto to jest Pan Stachurski
                To stary PZPR który tępił wszystko co prywatne stary kłamczuch i oszust
          • uomonuovo Re: Tusk czyści przedpole przed wyborami do władz 18.05.06, 04:03
            > Dziwne też, że PO stawia na HGW, a nie na Piterę?! Ta ostatnia chwaliła się,
            że
            >
            > wygrałaby z HGW "w cuglach".

            Jakos mi to umknelo. Gzie o tym slyszales? Przeciez Pitera to ostatnio oddana
            przydupaska Hani. Zrobi dla niej wszystko i kazdego na drodze Hani opluje. To
            przeciez ona Piskorskiego ganila, dopoki ten nie wyciagnal paru kwitow na jej
            sprytne zagrywki z mieszkaniami :-).
      • zgodnik1 tales1.. nosisz sutanne, jak sikasz, to kucasz? 17.05.06, 20:46
        • tales1 No nie! Znowu ten ograniczony nerwus na forum? 17.05.06, 23:37
        • ak813 Re: A ty to zgodnik czy.... rozpornik... 17.05.06, 23:39
        • pitbul48 Re: tales1 jak sika to nogę podnosi jak PiSior 18.05.06, 07:19
      • kasia20055 Re: Tusk czyści przedpole przed wyborami do władz 18.05.06, 07:59
        Te czystki to żałosna próba odzyskania wiarygodności.
    • frant3 Re: PO wyrzuca 10 warszawskich działaczy 17.05.06, 17:56
      No to nieźle narozrabiali! Czy w tym kraju nie ma porządnych partii nieskalanych grzechem?!

      --
      Frant - humor, satyra, krytka
      • barbara444 Dow Jones down 180 punktow 17.05.06, 18:12
        i Europa tez znacznie w dol.

        Bo japonczycy wycofuja pieniadze z gield nie azjatyckich. Ciekaw jestem jak sie
        zachowa Warszawska gielda na wiadomosc o korupcji w PO i SLD.

        Ale GW napisze ze to wina kaczorow.

        www.bloomberg.com/apps/news?pid=10000100&sid=a6OZ63dy_63Q&refer=germany
        US stopa procentowa to tylko mniejszy wplyw.

        O tym GW nie napiosze tylko pie.doli i p....li
        • premier.z.krakowa a miało polecieć 23 członków PO 17.05.06, 18:15
          Czyżby 13 zostało uniewinionych.
          Widzę że Tusk czyści sobie pole przed wyborami, niewygodnych i o odmiennych poglądach usuwa z partii.
          • prezydent_z_kurnika Re: a miało polecieć 23 członków PO 17.05.06, 18:19
            premier.z.krakowa napisała:

            > Czyżby 13 zostało uniewinionych.
            > Widzę że Tusk czyści sobie pole przed wyborami, niewygodnych i o odmiennych pog
            > lądach usuwa z partii.


            w każdej partii znajdą się wywrotowcy
    • kralik11 Re: PO wyrzuca 10 warszawskich działaczy 17.05.06, 17:57
      jola_z_dywit napisała:

      > ZŁODZIEJE


      Masz racje Jola, szkoda tylko, ze ich nastepnym przystankiem bedzie Samoobrona
      albo PiS, a tak na marginesie, to dlaczego Jendrek nie skompromitowanych
      zlodzieji z Samoobrony a Jarek z PiS ???
      • kralik11 Re: PO wyrzuca 10 warszawskich działaczy 17.05.06, 18:07
        kralik11 napisał:

        > jola_z_dywit napisała:
        >
        > > ZŁODZIEJE
        >
        >
        > Masz racje Jola, szkoda tylko, ze ich nastepnym przystankiem bedzie
        Samoobrona
        > albo PiS, a tak na marginesie, to dlaczego Jendrek nie skompromitowanych
        > zlodzieji z Samoobrony a Jarek z PiS ???


        Ups... zapomnialem dopisac "wyPiSdzi" przed slowem "skompromitowanych" ;)
    • arek64 A kiedy czas na Schetynę? 17.05.06, 17:59
      • jola_z_dywit [...] 17.05.06, 18:01
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • arek64 Nie rozumiem dlaczego post został usunięty 17.05.06, 18:06
          Nie było w nim nic, czego Jola nie wkleiłaby już dziesiątki razy wcześniej.
          • frant3 Re: Nie rozumiem dlaczego post został usunięty 17.05.06, 18:09
            Ale tym razem jej się nie udało. A ja umrę z ciekawości - co tam było?

            --
            Frant - humor, satyra, krytka
            • frant3 Re: Nie rozumiem dlaczego post został usunięty 17.05.06, 18:13
              Już wiem... nic ciekawego.

              --
              Frant - humor, satyra, krytka
            • tiales1 Kaczyńscy przjmują wszystkie śmieci z PO ! 17.05.06, 21:12
              PIS zbiera wszystko SB-eków, złodziei,kryminalistów i faszystów!..przykład:
              Leper,Giertych i inni!
              • tales1 Tylko, że te śmieci wcześniej były w PO, ha, ha! 17.05.06, 23:39
          • behemot68 Re: Nie rozumiem dlaczego post został usunięty 17.05.06, 18:11
            Bo na forum też działa automat, jak przekroczy poziom głupoty to kasuje automatycznie :) Swoją drogą to jakis obłęd, żeby jakieś zero z samogwałtu ośmielało się kogokolwiek obrażać, a my wszyscy, żebyśmy z nią polemizowali z całą powagą. Jak szczerze i jednoznacznie napisałem co o niej i całej jej bandzie myślę, to mi post skasowali.
            • jola_z_dywit Re: Nie rozumiem dlaczego post został usunięty 17.05.06, 18:24
              Oj prostaczku miły !!!
              To może o tym jakiś komentarz,
              ięższe zarzuty dla Grobelnego.
              Prezydenta Poznania i posła PO.



              Prezydent Poznania jedzie do zielonogórskiej prokuratury. Nieoficjalnie wiadomo
              już, że Ryszard Grobelny usłyszy w sprawie Kulczykparku cięższe zarzuty niż na
              początku kwietnia.

              Prezydent wybierał się dziś do Zielonej Góry w innym celu. Jak nam powiedział,
              chciał przejrzeć dokumenty w sprawie Kulczykparku. Tymczasem - jak
              dowiedzieliśmy się wczoraj w zielonogórskiej prokuraturze - Ryszard Grobelny
              powinien się liczyć z tym, że zmienią się postawione mu zarzuty. Zmienią na cięższe.

              Prokurator zarzuca Grobelnemu, że dopuścił do sprzedaży ziemi w centrum Poznania
              po znacznie zaniżonej cenie. Chodzi o transakcję z 2003 r., gdy miasto sprzedało
              blisko 1,5 ha ziemi najbogatszemu Polakowi Janowi Kulczykowi i jego żonie
              Grażynie. Dziś na tym terenie powstaje drugie skrzydło Starego Browaru - centrum
              handlu i sztuki Grażyny Kulczyk. Choć grunt już w chwili wystawienia na przetarg
              w ok. 60 proc. przeznaczony był pod inwestycje, miasto sprzedało go małżeństwu
              Kulczyków jako teren pod rozbudowę pobliskiego parku. Do miejskiej kasy trafiło
              nieco ponad 6 mln zł. Tymczasem biegli wycenili ziemię na ponad 13 mln zł. - To
              oznacza, że prezydent Poznania wyrządził miastu szkodę majątkową wielkich
              rozmiarów, na ponad 7 mln zł. A ustawa o samorządzie gminnym zobowiązuje
              prezydenta do szczególnej staranności przy zarządzaniu mieniem komunalnym i do
              ochrony tego mienia - mówił nam w kwietniu Kazimierz Rubaszewski, rzecznik
              prasowy zielonogórskiej prokuratury.

              Kolejne malwersacje z udziałem PO
              • tadddd śmieci trzeba wyrzucać 17.05.06, 18:49
                źródła : źródła : www.pis.org.pl/article.php?id=3421

                20.05.2004 | W prasie | źródło: Gazeta Polska
                Samoobrona - tajna broń WSI

                Chociaż szefem Wojskowych Służb Informacyjnych jest człowiek prezydenta
                Aleksandra Kwaśniewskiego - Marek Dukaczewski, to niemal wszyscy nasi rozmówcy,
                wywodzący się ze służb specjalnych III RP uważają, że ani prezydent, ani rząd
                nie kontrolują tego, co dzieje się w WSI. Eksperci nie mają wątpliwości: WSI
                wywierają wpływ na polityków, a ostatnio bardzo ważne dla wojskowych służb
                stały się wpływy w Samoobronie.
                Spośród partii, które mają szansę wygrać przyszłe wybory, tylko Samoobrona
                opowiada się za pozostawieniem wojskowych służb w obecnej formie.

                Wojskowe Służby Informacyjne powstały w 1991 r., z połączenia wywiadu i
                kontrwywiadu wojskowego. Oficerów nie poddano nigdy żadnej weryfikacji. WSI
                stanowią nietykalne państwo w państwie, choć przynajmniej trzy afery -
                współudział w FOZZ, nielegalny handel bronią i wyłapanie w ich szeregach kilku
                szpiegów Moskwy - kwalifikowały je do rozwiązania.

                Były szef UOP Zbigniew Nowek uważa, że wszelkie zmiany w WSI to przetasowania w
                rodzinie. W zależności od konstelacji politycznej na stanowiskach wymieniali
                się ludzie blisko ze sobą współpracujący i mający podobne interesy. Przed
                wyborami posłowie SLD zapewniali, że chcą połączyć wywiad cywilny z wojskowym.
                Jednak w trakcie prac nad ustawą o WSI, Sojusz zmienił zdanie.

                Ogromny i niedoceniany przez obserwatorów udział w zachowaniu potęgi WSI miała
                Samoobrona. Dwaj posłowie tego ugrupowania - Andrzej Grzesik i Zbigniew
                Dziewulski, referując stanowisko klubu, wsparli rządową wersję ustawy o WSI,
                która zachowywała obecną pozycję wojskowych służb. Poseł Andrzej Grzesik
                argumentował: - Oceniamy, iż zaproponowana w projekcie ustawy instytucjonalna
                jedność służb wywiadu i kontrwywiadu wojskowego jest rozwiązaniem optymalnym,
                wynikającym z faktycznie realizowanych obecnie przez WSI zadań, w tym
                sojuszniczych, oraz ich roli w systemie ochronnym państwa. (...)

                Pod dyktando służb

                Według naszych informatorów, współpraca SLD i Samoobrony we wspomnianej sprawie
                nie była incydentem.

                Były wysoko postawiony oficer UOP mówi wprost: - To oficerowie WSI organizowali
                bezpośrednie spotkania szefa SLD, Leszka Millera z szefem Samoobrony, Andrzejem
                Lepperem. Spotkania te miały miejsce jeszcze przed objęciem władzy przez SLD.

                Poseł Konstanty Miodowicz (PO), członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych
                uważa, że styl wystąpień parlamentarzystów Samoobrony zdradza coś więcej niż
                tylko układ zawarty z SLD. Jego zdaniem opinia Samoobrony, wygłoszona podczas
                debaty nad losami WSI sprawiała wręcz wrażenie "materiału wytworzonego przez
                służby specjalne". Chodziło między innymi o specyficzny żargon.

                Doradcą Samoobrony w czasie prac nad ustawą był Marek Mackiewicz. W niedawnym
                tekście w "Rzeczpospolitej" na temat WSI, Mackiewicz występuje jako były szef
                kontrwywiadu wojskowego.

                Konstanty Miodowicz tak wspomina udział Mackiewicza w powstawaniu ustawy o WSI:

                - Mackiewicz kilkakrotnie występował na forum sejmowej komisji służb
                specjalnych. Nie ukrywał swoich związków z Samoobroną. Zdaniem Miodowicza,
                Mackiewicz nie jest wyjątkiem w Samoobronie. Znalazło się tam sporo osób
                związanych z PRL-owskimi służbami specjalnymi, w tym ze służbami wojskowymi.

                Sprawa ustawy to nie jedyny przykład działań partii Leppera zbieżnych z
                interesami WSI. Zbigniew Wassermann pamięta, jak Samoobrona próbowała forsować
                na eksperta sejmowej komisji ds. służb specjalnych Kazimierza Głowackiego - w
                połowie lat 90. szefa WSI.

                O WSI rozmawialiśmy z Andrzejem Lepperem. Powiedział, że służb nie należy
                likwidować - najwyżej zreformować. Przyznał, że Samoobrona korzysta z różnego
                typu doradców, w tym również związanych z WSI: - Liczy się to, co potrafią, a
                jeśli w przeszłości popełnili jakieś błędy, to należy ich rozliczyć z tego, co
                robili, a nie z tego, gdzie byli.

                Były wysoki oficer UOP: - Jeden z najbardziej znanych w Polsce biznesmenów o
                inicjałach "KG", znajdujących się w otoczeniu Andrzeja Leppera, to były
                współpracownik wojskowych służb specjalnych PRL. Lepper atakuje wrogów byłego
                szefa WSI.

                Wokół Leppera kręci się także Konstanty Malejczyk, w latach 1994-96 szef WSI,
                zamieszany w aferę związaną z nielegalnym handlem bronią. Malejczyk w wojsku
                związany był z generałem Tadeuszem Wileckim, który współpracował blisko z
                Mieczysławem Wachowskim (dziś związany z Samoobroną) i prezydentem Lechem
                Wałęsą. Wilecki i Malejczyk należeli w 1994 r. do inicjatorów tzw. "obiadu
                drawskiego", podczas którego generałowie wypowiedzieli posłuszeństwo ministrowi
                obrony narodowej, Piotrowi Kołodziejczykowi. Jednym z celów tej grupy było
                wyjęcie WSI spod władzy ministra obrony narodowej i podporządkowanie jej
                szefowi Sztabu Generalnego.

                Po przemówieniu sejmowym, w którym Andrzej Lepper zarzucił korupcję wielu
                politykom, tygodnik "Przegląd" zwrócił uwagę na fakt, że lider Samoobrony
                atakuje przeciwników Wileckiego i Malejczyka. Obu wojskowych z funkcji odwołał
                premier Włodzimierz Cimoszewicz.

                Według "Przeglądu" w konflikcie z Wileckim i Malejczykiem był też Jerzy
                Szmajdziński, wtedy szef komisji obrony narodowej, bo wbrew generałom
                opowiedział się za cywilną kontrolą nad armią. Gdy w otoczeniu Leppera pojawił
                się Malejczyk, Szmajdziński i Cimoszewicz stali się obiektem najostrzejszych
                ataków Leppera.

                W jego książce z 1993 r. odnaleźliśmy postulaty bliskie generałom: "Minister
                obrony narodowej powinien mieć kwalifikacje wojskowe, natomiast powinien być
                wspierany przez grono specjalistów cywilnych różnych dziedzin".

                W 2000 r. Wilecki wraz z Samoobroną stworzył na wybory prezydenckie Blok Ludowo-
                Narodowy. Sojusz się rozpadł, bo do wyborów wystartował zarówno były szef
                sztabu, jak i szef Samoobrony.

                Zielone mundurki

                W Samoobronie - zarówno w jej warszawskiej centrali, jak i w terenie - roi się
                od wojskowych. Były rzecznik partii Krzysztof Socha był oficerem politycznym -
                pułkownikiem LWP. Generał Zenon Poznański, dziś jeden z najbliższych doradców
                Andrzeja Leppera, opowiadał na łamach "Rzeczpospolitej", jak to na polowaniu
                koledzy generałowie chwalili go za związanie się z Samoobroną. Odszedł z armii
                na znak protestu przeciwko zmianom wprowadzonym po "okrągłym stole". Gdy
                koalicja SLD-PSL rządziła w latach 1993-97, został - mimo protestów opozycji -
                mianowany szefem Obrony Cywilnej. W ostatnich latach doradzał SLD. W Rzeszowie
                radnym z listy Samoobrony został Janusz Chara, były szef I Batalionu Strzelców
                Podhalańskich, którego wojskowa kariera załamała się w 1996 roku. Prokuratura
                wojskowa oskarżyła go wtedy o pobicie zastępcy. Sąd wojskowy uznał go winnym i
                zakazał pełnienia funkcji dowódczych przez 10 miesięcy.

                Samoobrona strzela do grubego zwierza

                Oprócz wojskowych w Samoobronie roi się od myśliwych. Jak pisaliśmy, w
                stworzeniu Samoobrony duży udział mieli ludzie z Polskiego Związku Łowieckiego -
                organizacji, skupiającej w PRL głównie partyjnych prominentów. PZŁ,
                według "Rzeczpospolitej", był w znacznym stopniu kontrolowany przez wojskowe
                służby, które czerpały zyski z dewizowych polowań. Dziś w sejmie działa
                Parlamentarny Zespół Myśliwych i Sympatyków Łowiectwa. Na 76 członków zespołu,
                52 to obecni i byli parlamentarzyści Samoobrony.

                Polowania były nie tylko dogodnym miejscem spotkań oficerów i agentury, ale
                także - werbunku.

                Tymiński się wyprowadza, wprowadza się Lepper

                Nasi informatorzy uważają, że pomysł WSI, by ugrać swoje przy pomocy
                radykalnych partii populistycznych, takich jak Samoobrona, ma historię tak
                starą jak III RP.

                - Były szef MSW Andrzej Milczanowski mówił mi wprost, że Tymiński i partia X to
                był pomysł WSI, wskazywał nawet konkretnych ludzi, którzy tę operacj
      • rootboy Schetyna został przeproszony przez Newsweek 18.05.06, 09:13
        w ostatni poniedziałek. W Newsweek'u na 12 stronie zostaly wydrukowane
        przeprosiny ;)
    • jola_z_dywit [...] 17.05.06, 18:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • pawka55 Jola_z_Dywit - "zapluty karzel Samoobrony" 17.05.06, 18:29
        Czy tej pomylonej facetce ktos jest w stanie wytlumaczyc, ze zlodziejem jest
        sam Lepper i polowa jego "czynownikow"? Ile pozyczek bankowych trzeba
        podwedzic, aby Jolunia uznala to za przestepstwo? A poza tym, czy ona nie ma
        nic innego do roboty niz wypisywanie godzinami tych swoich andronow?. A moze
        jest mloda rencistka zyjaca na koszt tych innych "matolow", ktorzy musza parac
        sie praca zamiast korzystac z hojnosci ZUSu?

        Polak z US
        • jola_z_dywit Re: Jola_z_Dywit - "zapluty karzel Samoobrony" 17.05.06, 18:42
          A czy ktoś może ci wytłumaczyć co to jest zdrada stanu?
          "Tusk sprzyja niemieckim roszczeniom" Źródło: IAR Dodano: 2005-09-20 (14:00)

          Antoni Macierewicz zarzuca Donaldowi Tuskowi, że sprzyja roszczeniom niemieckim,
          a zaplecze Platformy Obywatelskiej jest finansowany z Niemiec. "To kupczenie
          niepodległością Polski" - mówi

          Macierewicz.

          Ruch Patriotyczny domaga się wyjaśnienia przez Donalda Tuska źródeł finansowania
          Instytutu Studiów Strategicznych który jest, według Macierewicza ośrodkiem
          eksperckim wspierającym Platformę Obywatelską.

          Ruch Patriotyczny wśród instytucji finansujących ten ośrodek wymienia fundacje
          Eberta, Neumana i Adenauera.

          O zaangażowaniu Donalda Tuska na rzecz Niemiec ma świadczyć, zdaniem liderów RP
          Antoniego Macierewicza i Jana Olszewskiego przyjęcie do wiadomości przez Tuska
          stanowiska Angeli Merkel w sprawie Centrum

          Wypędzonych podczas spotkania które odbyło się w ubiegłym miesiącu.
          • etta2 Re: Jola_z_Dywit - "zapluty karzel Samoobrony" 17.05.06, 19:12
            Jolka, czy ty nie masz już żadnych zahamowań? Może napisz jeszcze, że Tusk ma
            rogi i ogon, że jest wampirem, seryjnym gwałcicielem i.t.p. Wszyscy się z
            ciebie smieja, a ty z uporem maniaka wypisujesz swoje androny. Chyba powinno
            być dla ciebie jasne, że wcześniej czy później dobiorą się wam do d**y i te
            długi przyjdzie spłacić, że nie wspomnę już o wysługiwaniu się spec-służbom i
            obcemu wywiadowi. Jesteś osobą znaną z imienia i nazwiska. Myślisz, że wolno ci
            bezkarnie szkalować innych?
            • jola_z_dywit Re: Jola_z_Dywit - "zapluty karzel Samoobrony" 17.05.06, 19:18
              Jolka, czy ty nie masz już żadnych zahamowań? Może napisz jeszcze, że Tusk ma
              > rogi i ogon, że jest wampirem, seryjnym gwałcicielem i.t.p. Wszyscy się z
              > ciebie smieja, a ty z uporem maniaka wypisujesz swoje androny. Chyba powinno
              > być dla ciebie jasne, że wcześniej czy później dobiorą się wam do d**y i te
              > długi przyjdzie spłacić, że nie wspomnę już o wysługiwaniu się spec-służbom i
              > obcemu wywiadowi. Jesteś osobą znaną z imienia i nazwiska. Myślisz, że wolno ci
              >
              > bezkarnie szkalować innych?
              Myślisz że mnie zastraszysz?
              Samoobrony nie zastraszycie procesami ,pałami i dyskryminacją.Jak mnie nie
              zastraszyliście wyrokami politycznymi.
              A to co przekazuję to tylko FAKTY.
              Za które odpowiedzie przed Narodem.
              • konread Re: Jola_z_Dywit - "zapluty karzel Samoobrony" 17.05.06, 19:30
                Jolka co z tym Instytutem Schillera???
                Niech wszyscy zobaczą jak rzeczowo odpowiadasz na zadawane Tobie pytania:P
              • silesia7 Re: Jola_z_Dywit - "zapluty karzel Samoobrony" 17.05.06, 19:36
                Lepper jest glupi
                • jola_z_dywit [...] 17.05.06, 19:42
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • konread Re: Jola_z_Dywit - "zapluty karzel Samoobrony" 17.05.06, 21:21
                    On przynajmniej go posiada, jaki by nawet nie był:P
                    • vitabravo Hanny Gronkiewicz-Waltz chyba nie wyleją z PO ! 17.05.06, 21:44
                      Pani Hania to dopiero sZkodzi wizerunkowi Platformy. Dobrze, że nikt jej
                      nie ruszy. Niech szkodzi dalej.
                    • tadddd Re: Jola_z_Dywit - odpowie nam merytorycznie 17.05.06, 22:06
                      źródła : www.pis.org.pl/article.php?id=3421

                      20.05.2004 | W prasie | źródło: Gazeta Polska
                      Samoobrona - tajna broń WSI

                      Chociaż szefem Wojskowych Służb Informacyjnych jest człowiek prezydenta
                      Aleksandra Kwaśniewskiego - Marek Dukaczewski, to niemal wszyscy nasi rozmówcy,
                      wywodzący się ze służb specjalnych III RP uważają, że ani prezydent, ani rząd
                      nie kontrolują tego, co dzieje się w WSI. Eksperci nie mają wątpliwości: WSI
                      wywierają wpływ na polityków, a ostatnio bardzo ważne dla wojskowych służb
                      stały się wpływy w Samoobronie.
                      Spośród partii, które mają szansę wygrać przyszłe wybory, tylko Samoobrona
                      opowiada się za pozostawieniem wojskowych służb w obecnej formie.

                      Wojskowe Służby Informacyjne powstały w 1991 r., z połączenia wywiadu i
                      kontrwywiadu wojskowego. Oficerów nie poddano nigdy żadnej weryfikacji. WSI
                      stanowią nietykalne państwo w państwie, choć przynajmniej trzy afery -
                      współudział w FOZZ, nielegalny handel bronią i wyłapanie w ich szeregach kilku
                      szpiegów Moskwy - kwalifikowały je do rozwiązania.

                      Były szef UOP Zbigniew Nowek uważa, że wszelkie zmiany w WSI to przetasowania w
                      rodzinie. W zależności od konstelacji politycznej na stanowiskach wymieniali
                      się ludzie blisko ze sobą współpracujący i mający podobne interesy. Przed
                      wyborami posłowie SLD zapewniali, że chcą połączyć wywiad cywilny z wojskowym.
                      Jednak w trakcie prac nad ustawą o WSI, Sojusz zmienił zdanie.

                      Ogromny i niedoceniany przez obserwatorów udział w zachowaniu potęgi WSI miała
                      Samoobrona. Dwaj posłowie tego ugrupowania - Andrzej Grzesik i Zbigniew
                      Dziewulski, referując stanowisko klubu, wsparli rządową wersję ustawy o WSI,
                      która zachowywała obecną pozycję wojskowych służb. Poseł Andrzej Grzesik
                      argumentował: - Oceniamy, iż zaproponowana w projekcie ustawy instytucjonalna
                      jedność służb wywiadu i kontrwywiadu wojskowego jest rozwiązaniem optymalnym,
                      wynikającym z faktycznie realizowanych obecnie przez WSI zadań, w tym
                      sojuszniczych, oraz ich roli w systemie ochronnym państwa. (...)

                      Pod dyktando służb

                      Według naszych informatorów, współpraca SLD i Samoobrony we wspomnianej sprawie
                      nie była incydentem.

                      Były wysoko postawiony oficer UOP mówi wprost: - To oficerowie WSI organizowali
                      bezpośrednie spotkania szefa SLD, Leszka Millera z szefem Samoobrony, Andrzejem
                      Lepperem. Spotkania te miały miejsce jeszcze przed objęciem władzy przez SLD.

                      Poseł Konstanty Miodowicz (PO), członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych
                      uważa, że styl wystąpień parlamentarzystów Samoobrony zdradza coś więcej niż
                      tylko układ zawarty z SLD. Jego zdaniem opinia Samoobrony, wygłoszona podczas
                      debaty nad losami WSI sprawiała wręcz wrażenie "materiału wytworzonego przez
                      służby specjalne". Chodziło między innymi o specyficzny żargon.

                      Doradcą Samoobrony w czasie prac nad ustawą był Marek Mackiewicz. W niedawnym
                      tekście w "Rzeczpospolitej" na temat WSI, Mackiewicz występuje jako były szef
                      kontrwywiadu wojskowego.

                      Konstanty Miodowicz tak wspomina udział Mackiewicza w powstawaniu ustawy o WSI:

                      - Mackiewicz kilkakrotnie występował na forum sejmowej komisji służb
                      specjalnych. Nie ukrywał swoich związków z Samoobroną. Zdaniem Miodowicza,
                      Mackiewicz nie jest wyjątkiem w Samoobronie. Znalazło się tam sporo osób
                      związanych z PRL-owskimi służbami specjalnymi, w tym ze służbami wojskowymi.

                      Sprawa ustawy to nie jedyny przykład działań partii Leppera zbieżnych z
                      interesami WSI. Zbigniew Wassermann pamięta, jak Samoobrona próbowała forsować
                      na eksperta sejmowej komisji ds. służb specjalnych Kazimierza Głowackiego - w
                      połowie lat 90. szefa WSI.

                      O WSI rozmawialiśmy z Andrzejem Lepperem. Powiedział, że służb nie należy
                      likwidować - najwyżej zreformować. Przyznał, że Samoobrona korzysta z różnego
                      typu doradców, w tym również związanych z WSI: - Liczy się to, co potrafią, a
                      jeśli w przeszłości popełnili jakieś błędy, to należy ich rozliczyć z tego, co
                      robili, a nie z tego, gdzie byli.

                      Były wysoki oficer UOP: - Jeden z najbardziej znanych w Polsce biznesmenów o
                      inicjałach "KG", znajdujących się w otoczeniu Andrzeja Leppera, to były
                      współpracownik wojskowych służb specjalnych PRL. Lepper atakuje wrogów byłego
                      szefa WSI.

                      Wokół Leppera kręci się także Konstanty Malejczyk, w latach 1994-96 szef WSI,
                      zamieszany w aferę związaną z nielegalnym handlem bronią. Malejczyk w wojsku
                      związany był z generałem Tadeuszem Wileckim, który współpracował blisko z
                      Mieczysławem Wachowskim (dziś związany z Samoobroną) i prezydentem Lechem
                      Wałęsą. Wilecki i Malejczyk należeli w 1994 r. do inicjatorów tzw. "obiadu
                      drawskiego", podczas którego generałowie wypowiedzieli posłuszeństwo ministrowi
                      obrony narodowej, Piotrowi Kołodziejczykowi. Jednym z celów tej grupy było
                      wyjęcie WSI spod władzy ministra obrony narodowej i podporządkowanie jej
                      szefowi Sztabu Generalnego.

                      Po przemówieniu sejmowym, w którym Andrzej Lepper zarzucił korupcję wielu
                      politykom, tygodnik "Przegląd" zwrócił uwagę na fakt, że lider Samoobrony
                      atakuje przeciwników Wileckiego i Malejczyka. Obu wojskowych z funkcji odwołał
                      premier Włodzimierz Cimoszewicz.

                      Według "Przeglądu" w konflikcie z Wileckim i Malejczykiem był też Jerzy
                      Szmajdziński, wtedy szef komisji obrony narodowej, bo wbrew generałom
                      opowiedział się za cywilną kontrolą nad armią. Gdy w otoczeniu Leppera pojawił
                      się Malejczyk, Szmajdziński i Cimoszewicz stali się obiektem najostrzejszych
                      ataków Leppera.

                      W jego książce z 1993 r. odnaleźliśmy postulaty bliskie generałom: "Minister
                      obrony narodowej powinien mieć kwalifikacje wojskowe, natomiast powinien być
                      wspierany przez grono specjalistów cywilnych różnych dziedzin".

                      W 2000 r. Wilecki wraz z Samoobroną stworzył na wybory prezydenckie Blok Ludowo-
                      Narodowy. Sojusz się rozpadł, bo do wyborów wystartował zarówno były szef
                      sztabu, jak i szef Samoobrony.

                      Zielone mundurki

                      W Samoobronie - zarówno w jej warszawskiej centrali, jak i w terenie - roi się
                      od wojskowych. Były rzecznik partii Krzysztof Socha był oficerem politycznym -
                      pułkownikiem LWP. Generał Zenon Poznański, dziś jeden z najbliższych doradców
                      Andrzeja Leppera, opowiadał na łamach "Rzeczpospolitej", jak to na polowaniu
                      koledzy generałowie chwalili go za związanie się z Samoobroną. Odszedł z armii
                      na znak protestu przeciwko zmianom wprowadzonym po "okrągłym stole". Gdy
                      koalicja SLD-PSL rządziła w latach 1993-97, został - mimo protestów opozycji -
                      mianowany szefem Obrony Cywilnej. W ostatnich latach doradzał SLD. W Rzeszowie
                      radnym z listy Samoobrony został Janusz Chara, były szef I Batalionu Strzelców
                      Podhalańskich, którego wojskowa kariera załamała się w 1996 roku. Prokuratura
                      wojskowa oskarżyła go wtedy o pobicie zastępcy. Sąd wojskowy uznał go winnym i
                      zakazał pełnienia funkcji dowódczych przez 10 miesięcy.

                      Samoobrona strzela do grubego zwierza

                      Oprócz wojskowych w Samoobronie roi się od myśliwych. Jak pisaliśmy, w
                      stworzeniu Samoobrony duży udział mieli ludzie z Polskiego Związku Łowieckiego -
                      organizacji, skupiającej w PRL głównie partyjnych prominentów. PZŁ,
                      według "Rzeczpospolitej", był w znacznym stopniu kontrolowany przez wojskowe
                      służby, które czerpały zyski z dewizowych polowań. Dziś w sejmie działa
                      Parlamentarny Zespół Myśliwych i Sympatyków Łowiectwa. Na 76 członków zespołu,
                      52 to obecni i byli parlamentarzyści Samoobrony.

                      Polowania były nie tylko dogodnym miejscem spotkań oficerów i agentury, ale
                      także - werbunku.

                      Tymiński się wyprowadza, wprowadza się Lepper

                      Nasi informatorzy uważają, że pomysł WSI, by ugrać swoje przy pomocy
                      radykalnych partii populistycznych, takich jak Samoobrona, ma historię tak
                      starą jak III RP.

                      - Były szef MSW Andrzej Milczanowski mówił mi wprost, że Tymiński i partia X to
                      był pomysł WSI, wskazywał nawet konkretnych ludzi, którzy tę operację
                      organ
                      • tadddd Re: Jola_z_Dywit - odpowie nam merytorycznie, 17.05.06, 22:10
                        wytnie post
                        wycinaj Jolu, ja tez potrafię wklejac tu teksty
              • blackmoore Re: Jola_z_Dywit - "zapluty karzel Samoobrony" 17.05.06, 20:39
                Jolka, nie masz ŻADNEGO politycznego wyroku, nie buduj sobie i swojej
                samejbronie legendy, bo swiadkowie żyją i mają sie dobrze. Twoje posty to
                zwykłe kłamstwa na których usiłujesz sie gloryfikować. Sprawdź w sądzie w
                Olsztynie, na policji w Dywitach, Dobrym Mieście i w Bartoszycach, z czego Cię
                tam znaja i z czego do dzisiaj się smieją. Pamięć masz krótka, ale kłamliwą. Na
                kłamstwach i przestępstwach jest oparta twoja samabrona. Jeśli uważasz że nie
                mam racji, to dolącz tutaj pdf z Twoim wyrokiem, nie musisz się obawiać
                ujawnienia Twojej osby, i tak Cię tutaj wszyscy Janiszewska von Dywity znają
        • yvesl Re: Jola_z_Dywit - "zapluty karzel Samoobrony" 17.05.06, 18:59
          pawka55 napisał:

          > Czy tej pomylonej facetce ktos jest w stanie wytlumaczyc, ze zlodziejem jest
          > sam Lepper i polowa jego "czynownikow"? Ile pozyczek bankowych trzeba
          > podwedzic, aby Jolunia uznala to za przestepstwo? A poza tym, czy ona nie ma
          > nic innego do roboty niz wypisywanie godzinami tych swoich andronow?. A moze
          > jest mloda rencistka zyjaca na koszt tych innych "matolow", ktorzy musza parac
          > sie praca zamiast korzystac z hojnosci ZUSu?

          Kogo obchodzi Twoje zdanie? Uciekles z Polski to siedz cicho i nie zajmuj sie
          tym co Ciebie nie dotyczy. Zajmij sie murzynami i latynosami.Pomoż im, my sobie
          poradzimy bez Ciebie.
          >
          > Polak z US
          • jola_z_dywit Re: Jola_z_Dywit - "zapluty karzel Samoobrony" 17.05.06, 19:20
            Kogo obchodzi Twoje zdanie? Uciekles z Polski to siedz cicho i nie zajmuj sie
            > tym co Ciebie nie dotyczy. Zajmij sie murzynami i latynosami.Pomoż im, my sobie
            > poradzimy bez Ciebie.
            > >
            > > Polak z US
            Jasne !
            • prezydent_z_kurnika Re: Jola_z_Dywit - "zapluty karzel Samoobrony" 17.05.06, 19:43
              już za trzy lata zawiśniecie na krawatach
              • jola_z_dywit Re: Jola_z_Dywit - "zapluty karzel Samoobrony" 17.05.06, 19:48
                Twoich rozliczymy szybciej.
                • prezydent_z_kurnika Re: Jola_z_Dywit - "zapluty karzel Samoobrony" 17.05.06, 19:49
                  a twoich dokładniej tak że nawet świńska opalenizna nie pomoże
                  • jola_z_dywit Re: Jola_z_Dywit - "zapluty karzel Samoobrony" 17.05.06, 19:55
                    No właściciele solariów ciebie nie będą lubić !
                    • prezydent_z_kurnika Re: Jola_z_Dywit - "zapluty karzel Samoobrony" 17.05.06, 19:59
                      źródła : źródła : www.pis.org.pl/article.php?id=3421

                      20.05.2004 | W prasie | źródło: Gazeta Polska
                      Samoobrona - tajna broń WSI

                      Chociaż szefem Wojskowych Służb Informacyjnych jest człowiek prezydenta
                      Aleksandra Kwaśniewskiego - Marek Dukaczewski, to niemal wszyscy nasi rozmówcy,
                      wywodzący się ze służb specjalnych III RP uważają, że ani prezydent, ani rząd
                      nie kontrolują tego, co dzieje się w WSI. Eksperci nie mają wątpliwości: WSI
                      wywierają wpływ na polityków, a ostatnio bardzo ważne dla wojskowych służb
                      stały się wpływy w Samoobronie.
                      Spośród partii, które mają szansę wygrać przyszłe wybory, tylko Samoobrona
                      opowiada się za pozostawieniem wojskowych służb w obecnej formie.

                      Wojskowe Służby Informacyjne powstały w 1991 r., z połączenia wywiadu i
                      kontrwywiadu wojskowego. Oficerów nie poddano nigdy żadnej weryfikacji. WSI
                      stanowią nietykalne państwo w państwie, choć przynajmniej trzy afery -
                      współudział w FOZZ, nielegalny handel bronią i wyłapanie w ich szeregach kilku
                      szpiegów Moskwy - kwalifikowały je do rozwiązania.

                      Były szef UOP Zbigniew Nowek uważa, że wszelkie zmiany w WSI to przetasowania w
                      rodzinie. W zależności od konstelacji politycznej na stanowiskach wymieniali
                      się ludzie blisko ze sobą współpracujący i mający podobne interesy. Przed
                      wyborami posłowie SLD zapewniali, że chcą połączyć wywiad cywilny z wojskowym.
                      Jednak w trakcie prac nad ustawą o WSI, Sojusz zmienił zdanie.

                      Ogromny i niedoceniany przez obserwatorów udział w zachowaniu potęgi WSI miała
                      Samoobrona. Dwaj posłowie tego ugrupowania - Andrzej Grzesik i Zbigniew
                      Dziewulski, referując stanowisko klubu, wsparli rządową wersję ustawy o WSI,
                      która zachowywała obecną pozycję wojskowych służb. Poseł Andrzej Grzesik
                      argumentował: - Oceniamy, iż zaproponowana w projekcie ustawy instytucjonalna
                      jedność służb wywiadu i kontrwywiadu wojskowego jest rozwiązaniem optymalnym,
                      wynikającym z faktycznie realizowanych obecnie przez WSI zadań, w tym
                      sojuszniczych, oraz ich roli w systemie ochronnym państwa. (...)

                      Pod dyktando służb

                      Według naszych informatorów, współpraca SLD i Samoobrony we wspomnianej sprawie
                      nie była incydentem.

                      Były wysoko postawiony oficer UOP mówi wprost: - To oficerowie WSI organizowali
                      bezpośrednie spotkania szefa SLD, Leszka Millera z szefem Samoobrony, Andrzejem
                      Lepperem. Spotkania te miały miejsce jeszcze przed objęciem władzy przez SLD.

                      Poseł Konstanty Miodowicz (PO), członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych
                      uważa, że styl wystąpień parlamentarzystów Samoobrony zdradza coś więcej niż
                      tylko układ zawarty z SLD. Jego zdaniem opinia Samoobrony, wygłoszona podczas
                      debaty nad losami WSI sprawiała wręcz wrażenie "materiału wytworzonego przez
                      służby specjalne". Chodziło między innymi o specyficzny żargon.

                      Doradcą Samoobrony w czasie prac nad ustawą był Marek Mackiewicz. W niedawnym
                      tekście w "Rzeczpospolitej" na temat WSI, Mackiewicz występuje jako były szef
                      kontrwywiadu wojskowego.

                      Konstanty Miodowicz tak wspomina udział Mackiewicza w powstawaniu ustawy o WSI:

                      - Mackiewicz kilkakrotnie występował na forum sejmowej komisji służb
                      specjalnych. Nie ukrywał swoich związków z Samoobroną. Zdaniem Miodowicza,
                      Mackiewicz nie jest wyjątkiem w Samoobronie. Znalazło się tam sporo osób
                      związanych z PRL-owskimi służbami specjalnymi, w tym ze służbami wojskowymi.

                      Sprawa ustawy to nie jedyny przykład działań partii Leppera zbieżnych z
                      interesami WSI. Zbigniew Wassermann pamięta, jak Samoobrona próbowała forsować
                      na eksperta sejmowej komisji ds. służb specjalnych Kazimierza Głowackiego - w
                      połowie lat 90. szefa WSI.

                      O WSI rozmawialiśmy z Andrzejem Lepperem. Powiedział, że służb nie należy
                      likwidować - najwyżej zreformować. Przyznał, że Samoobrona korzysta z różnego
                      typu doradców, w tym również związanych z WSI: - Liczy się to, co potrafią, a
                      jeśli w przeszłości popełnili jakieś błędy, to należy ich rozliczyć z tego, co
                      robili, a nie z tego, gdzie byli.

                      Były wysoki oficer UOP: - Jeden z najbardziej znanych w Polsce biznesmenów o
                      inicjałach "KG", znajdujących się w otoczeniu Andrzeja Leppera, to były
                      współpracownik wojskowych służb specjalnych PRL. Lepper atakuje wrogów byłego
                      szefa WSI.

                      Wokół Leppera kręci się także Konstanty Malejczyk, w latach 1994-96 szef WSI,
                      zamieszany w aferę związaną z nielegalnym handlem bronią. Malejczyk w wojsku
                      związany był z generałem Tadeuszem Wileckim, który współpracował blisko z
                      Mieczysławem Wachowskim (dziś związany z Samoobroną) i prezydentem Lechem
                      Wałęsą. Wilecki i Malejczyk należeli w 1994 r. do inicjatorów tzw. "obiadu
                      drawskiego", podczas którego generałowie wypowiedzieli posłuszeństwo ministrowi
                      obrony narodowej, Piotrowi Kołodziejczykowi. Jednym z celów tej grupy było
                      wyjęcie WSI spod władzy ministra obrony narodowej i podporządkowanie jej
                      szefowi Sztabu Generalnego.

                      Po przemówieniu sejmowym, w którym Andrzej Lepper zarzucił korupcję wielu
                      politykom, tygodnik "Przegląd" zwrócił uwagę na fakt, że lider Samoobrony
                      atakuje przeciwników Wileckiego i Malejczyka. Obu wojskowych z funkcji odwołał
                      premier Włodzimierz Cimoszewicz.

                      Według "Przeglądu" w konflikcie z Wileckim i Malejczykiem był też Jerzy
                      Szmajdziński, wtedy szef komisji obrony narodowej, bo wbrew generałom
                      opowiedział się za cywilną kontrolą nad armią. Gdy w otoczeniu Leppera pojawił
                      się Malejczyk, Szmajdziński i Cimoszewicz stali się obiektem najostrzejszych
                      ataków Leppera.

                      W jego książce z 1993 r. odnaleźliśmy postulaty bliskie generałom: "Minister
                      obrony narodowej powinien mieć kwalifikacje wojskowe, natomiast powinien być
                      wspierany przez grono specjalistów cywilnych różnych dziedzin".

                      W 2000 r. Wilecki wraz z Samoobroną stworzył na wybory prezydenckie Blok Ludowo-
                      Narodowy. Sojusz się rozpadł, bo do wyborów wystartował zarówno były szef
                      sztabu, jak i szef Samoobrony.

                      Zielone mundurki

                      W Samoobronie - zarówno w jej warszawskiej centrali, jak i w terenie - roi się
                      od wojskowych. Były rzecznik partii Krzysztof Socha był oficerem politycznym -
                      pułkownikiem LWP. Generał Zenon Poznański, dziś jeden z najbliższych doradców
                      Andrzeja Leppera, opowiadał na łamach "Rzeczpospolitej", jak to na polowaniu
                      koledzy generałowie chwalili go za związanie się z Samoobroną. Odszedł z armii
                      na znak protestu przeciwko zmianom wprowadzonym po "okrągłym stole". Gdy
                      koalicja SLD-PSL rządziła w latach 1993-97, został - mimo protestów opozycji -
                      mianowany szefem Obrony Cywilnej. W ostatnich latach doradzał SLD. W Rzeszowie
                      radnym z listy Samoobrony został Janusz Chara, były szef I Batalionu Strzelców
                      Podhalańskich, którego wojskowa kariera załamała się w 1996 roku. Prokuratura
                      wojskowa oskarżyła go wtedy o pobicie zastępcy. Sąd wojskowy uznał go winnym i
                      zakazał pełnienia funkcji dowódczych przez 10 miesięcy.

                      Samoobrona strzela do grubego zwierza

                      Oprócz wojskowych w Samoobronie roi się od myśliwych. Jak pisaliśmy, w
                      stworzeniu Samoobrony duży udział mieli ludzie z Polskiego Związku Łowieckiego -
                      organizacji, skupiającej w PRL głównie partyjnych prominentów. PZŁ,
                      według "Rzeczpospolitej", był w znacznym stopniu kontrolowany przez wojskowe
                      służby, które czerpały zyski z dewizowych polowań. Dziś w sejmie działa
                      Parlamentarny Zespół Myśliwych i Sympatyków Łowiectwa. Na 76 członków zespołu,
                      52 to obecni i byli parlamentarzyści Samoobrony.

                      Polowania były nie tylko dogodnym miejscem spotkań oficerów i agentury, ale
                      także - werbunku.

                      Tymiński się wyprowadza, wprowadza się Lepper

                      Nasi informatorzy uważają, że pomysł WSI, by ugrać swoje przy pomocy
                      radykalnych partii populistycznych, takich jak Samoobrona, ma historię tak
                      starą jak III RP.

                      - Były szef MSW Andrzej Milczanowski mówił mi wprost, że Tymiński i partia X to
                      był pomysł WSI, wskazywał nawet konkretnych ludzi, którzy tę operacj


                      « poprzedni list

                      Sortuj: pokaż treść wszystkich

                      następny list »

      • tadddd o jakiej Polsce jaola pisze? ... WSI+SB ? 17.05.06, 18:47
        źródła : źródła : www.pis.org.pl/article.php?id=3421

        20.05.2004 | W prasie | źródło: Gazeta Polska
        Samoobrona - tajna broń WSI

        Chociaż szefem Wojskowych Służb Informacyjnych jest człowiek prezydenta
        Aleksandra Kwaśniewskiego - Marek Dukaczewski, to niemal wszyscy nasi rozmówcy,
        wywodzący się ze służb specjalnych III RP uważają, że ani prezydent, ani rząd
        nie kontrolują tego, co dzieje się w WSI. Eksperci nie mają wątpliwości: WSI
        wywierają wpływ na polityków, a ostatnio bardzo ważne dla wojskowych służb
        stały się wpływy w Samoobronie.
        Spośród partii, które mają szansę wygrać przyszłe wybory, tylko Samoobrona
        opowiada się za pozostawieniem wojskowych służb w obecnej formie.

        Wojskowe Służby Informacyjne powstały w 1991 r., z połączenia wywiadu i
        kontrwywiadu wojskowego. Oficerów nie poddano nigdy żadnej weryfikacji. WSI
        stanowią nietykalne państwo w państwie, choć przynajmniej trzy afery -
        współudział w FOZZ, nielegalny handel bronią i wyłapanie w ich szeregach kilku
        szpiegów Moskwy - kwalifikowały je do rozwiązania.

        Były szef UOP Zbigniew Nowek uważa, że wszelkie zmiany w WSI to przetasowania w
        rodzinie. W zależności od konstelacji politycznej na stanowiskach wymieniali
        się ludzie blisko ze sobą współpracujący i mający podobne interesy. Przed
        wyborami posłowie SLD zapewniali, że chcą połączyć wywiad cywilny z wojskowym.
        Jednak w trakcie prac nad ustawą o WSI, Sojusz zmienił zdanie.

        Ogromny i niedoceniany przez obserwatorów udział w zachowaniu potęgi WSI miała
        Samoobrona. Dwaj posłowie tego ugrupowania - Andrzej Grzesik i Zbigniew
        Dziewulski, referując stanowisko klubu, wsparli rządową wersję ustawy o WSI,
        która zachowywała obecną pozycję wojskowych służb. Poseł Andrzej Grzesik
        argumentował: - Oceniamy, iż zaproponowana w projekcie ustawy instytucjonalna
        jedność służb wywiadu i kontrwywiadu wojskowego jest rozwiązaniem optymalnym,
        wynikającym z faktycznie realizowanych obecnie przez WSI zadań, w tym
        sojuszniczych, oraz ich roli w systemie ochronnym państwa. (...)

        Pod dyktando służb

        Według naszych informatorów, współpraca SLD i Samoobrony we wspomnianej sprawie
        nie była incydentem.

        Były wysoko postawiony oficer UOP mówi wprost: - To oficerowie WSI organizowali
        bezpośrednie spotkania szefa SLD, Leszka Millera z szefem Samoobrony, Andrzejem
        Lepperem. Spotkania te miały miejsce jeszcze przed objęciem władzy przez SLD.

        Poseł Konstanty Miodowicz (PO), członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych
        uważa, że styl wystąpień parlamentarzystów Samoobrony zdradza coś więcej niż
        tylko układ zawarty z SLD. Jego zdaniem opinia Samoobrony, wygłoszona podczas
        debaty nad losami WSI sprawiała wręcz wrażenie "materiału wytworzonego przez
        służby specjalne". Chodziło między innymi o specyficzny żargon.

        Doradcą Samoobrony w czasie prac nad ustawą był Marek Mackiewicz. W niedawnym
        tekście w "Rzeczpospolitej" na temat WSI, Mackiewicz występuje jako były szef
        kontrwywiadu wojskowego.

        Konstanty Miodowicz tak wspomina udział Mackiewicza w powstawaniu ustawy o WSI:

        - Mackiewicz kilkakrotnie występował na forum sejmowej komisji służb
        specjalnych. Nie ukrywał swoich związków z Samoobroną. Zdaniem Miodowicza,
        Mackiewicz nie jest wyjątkiem w Samoobronie. Znalazło się tam sporo osób
        związanych z PRL-owskimi służbami specjalnymi, w tym ze służbami wojskowymi.

        Sprawa ustawy to nie jedyny przykład działań partii Leppera zbieżnych z
        interesami WSI. Zbigniew Wassermann pamięta, jak Samoobrona próbowała forsować
        na eksperta sejmowej komisji ds. służb specjalnych Kazimierza Głowackiego - w
        połowie lat 90. szefa WSI.

        O WSI rozmawialiśmy z Andrzejem Lepperem. Powiedział, że służb nie należy
        likwidować - najwyżej zreformować. Przyznał, że Samoobrona korzysta z różnego
        typu doradców, w tym również związanych z WSI: - Liczy się to, co potrafią, a
        jeśli w przeszłości popełnili jakieś błędy, to należy ich rozliczyć z tego, co
        robili, a nie z tego, gdzie byli.

        Były wysoki oficer UOP: - Jeden z najbardziej znanych w Polsce biznesmenów o
        inicjałach "KG", znajdujących się w otoczeniu Andrzeja Leppera, to były
        współpracownik wojskowych służb specjalnych PRL. Lepper atakuje wrogów byłego
        szefa WSI.

        Wokół Leppera kręci się także Konstanty Malejczyk, w latach 1994-96 szef WSI,
        zamieszany w aferę związaną z nielegalnym handlem bronią. Malejczyk w wojsku
        związany był z generałem Tadeuszem Wileckim, który współpracował blisko z
        Mieczysławem Wachowskim (dziś związany z Samoobroną) i prezydentem Lechem
        Wałęsą. Wilecki i Malejczyk należeli w 1994 r. do inicjatorów tzw. "obiadu
        drawskiego", podczas którego generałowie wypowiedzieli posłuszeństwo ministrowi
        obrony narodowej, Piotrowi Kołodziejczykowi. Jednym z celów tej grupy było
        wyjęcie WSI spod władzy ministra obrony narodowej i podporządkowanie jej
        szefowi Sztabu Generalnego.

        Po przemówieniu sejmowym, w którym Andrzej Lepper zarzucił korupcję wielu
        politykom, tygodnik "Przegląd" zwrócił uwagę na fakt, że lider Samoobrony
        atakuje przeciwników Wileckiego i Malejczyka. Obu wojskowych z funkcji odwołał
        premier Włodzimierz Cimoszewicz.

        Według "Przeglądu" w konflikcie z Wileckim i Malejczykiem był też Jerzy
        Szmajdziński, wtedy szef komisji obrony narodowej, bo wbrew generałom
        opowiedział się za cywilną kontrolą nad armią. Gdy w otoczeniu Leppera pojawił
        się Malejczyk, Szmajdziński i Cimoszewicz stali się obiektem najostrzejszych
        ataków Leppera.

        W jego książce z 1993 r. odnaleźliśmy postulaty bliskie generałom: "Minister
        obrony narodowej powinien mieć kwalifikacje wojskowe, natomiast powinien być
        wspierany przez grono specjalistów cywilnych różnych dziedzin".

        W 2000 r. Wilecki wraz z Samoobroną stworzył na wybory prezydenckie Blok Ludowo-
        Narodowy. Sojusz się rozpadł, bo do wyborów wystartował zarówno były szef
        sztabu, jak i szef Samoobrony.

        Zielone mundurki

        W Samoobronie - zarówno w jej warszawskiej centrali, jak i w terenie - roi się
        od wojskowych. Były rzecznik partii Krzysztof Socha był oficerem politycznym -
        pułkownikiem LWP. Generał Zenon Poznański, dziś jeden z najbliższych doradców
        Andrzeja Leppera, opowiadał na łamach "Rzeczpospolitej", jak to na polowaniu
        koledzy generałowie chwalili go za związanie się z Samoobroną. Odszedł z armii
        na znak protestu przeciwko zmianom wprowadzonym po "okrągłym stole". Gdy
        koalicja SLD-PSL rządziła w latach 1993-97, został - mimo protestów opozycji -
        mianowany szefem Obrony Cywilnej. W ostatnich latach doradzał SLD. W Rzeszowie
        radnym z listy Samoobrony został Janusz Chara, były szef I Batalionu Strzelców
        Podhalańskich, którego wojskowa kariera załamała się w 1996 roku. Prokuratura
        wojskowa oskarżyła go wtedy o pobicie zastępcy. Sąd wojskowy uznał go winnym i
        zakazał pełnienia funkcji dowódczych przez 10 miesięcy.

        Samoobrona strzela do grubego zwierza

        Oprócz wojskowych w Samoobronie roi się od myśliwych. Jak pisaliśmy, w
        stworzeniu Samoobrony duży udział mieli ludzie z Polskiego Związku Łowieckiego -
        organizacji, skupiającej w PRL głównie partyjnych prominentów. PZŁ,
        według "Rzeczpospolitej", był w znacznym stopniu kontrolowany przez wojskowe
        służby, które czerpały zyski z dewizowych polowań. Dziś w sejmie działa
        Parlamentarny Zespół Myśliwych i Sympatyków Łowiectwa. Na 76 członków zespołu,
        52 to obecni i byli parlamentarzyści Samoobrony.

        Polowania były nie tylko dogodnym miejscem spotkań oficerów i agentury, ale
        także - werbunku.

        Tymiński się wyprowadza, wprowadza się Lepper

        Nasi informatorzy uważają, że pomysł WSI, by ugrać swoje przy pomocy
        radykalnych partii populistycznych, takich jak Samoobrona, ma historię tak
        starą jak III RP.

        - Były szef MSW Andrzej Milczanowski mówił mi wprost, że Tymiński i partia X to
        był pomysł WSI, wskazywał nawet konkretnych ludzi, którzy tę operacj
    • kobieta9 Re: PO wyrzuca 10 warszawskich działaczy 17.05.06, 18:07
      Popierany przez PO prezydent Poznania został oskarżony:
      miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3349668.html
      • kralik11 Re: PO wyrzuca 10 warszawskich działaczy 17.05.06, 18:10
        kobieta9 napisała:

        > Popierany przez PO prezydent Poznania został oskarżony:


        Protegowany przez PiS wlasciciel Samoobrony Andrzej Lepper zostal mianowany
        wicepremierem RP, a wiesz ile wyrokow na nim siedzi???
        • jola_z_dywit Re: PO wyrzuca 10 warszawskich działaczy 17.05.06, 18:43
          Politycznych wiele.
          Za złodziejswa jak w waszym przypadku żadnego!
          • tadddd Kiedy SO oczysci swoje szeregi ???? 17.05.06, 18:51
            źródła : źródła : www.pis.org.pl/article.php?id=3421

            20.05.2004 | W prasie | źródło: Gazeta Polska
            Samoobrona - tajna broń WSI

            Chociaż szefem Wojskowych Służb Informacyjnych jest człowiek prezydenta
            Aleksandra Kwaśniewskiego - Marek Dukaczewski, to niemal wszyscy nasi rozmówcy,
            wywodzący się ze służb specjalnych III RP uważają, że ani prezydent, ani rząd
            nie kontrolują tego, co dzieje się w WSI. Eksperci nie mają wątpliwości: WSI
            wywierają wpływ na polityków, a ostatnio bardzo ważne dla wojskowych służb
            stały się wpływy w Samoobronie.
            Spośród partii, które mają szansę wygrać przyszłe wybory, tylko Samoobrona
            opowiada się za pozostawieniem wojskowych służb w obecnej formie.

            Wojskowe Służby Informacyjne powstały w 1991 r., z połączenia wywiadu i
            kontrwywiadu wojskowego. Oficerów nie poddano nigdy żadnej weryfikacji. WSI
            stanowią nietykalne państwo w państwie, choć przynajmniej trzy afery -
            współudział w FOZZ, nielegalny handel bronią i wyłapanie w ich szeregach kilku
            szpiegów Moskwy - kwalifikowały je do rozwiązania.

            Były szef UOP Zbigniew Nowek uważa, że wszelkie zmiany w WSI to przetasowania w
            rodzinie. W zależności od konstelacji politycznej na stanowiskach wymieniali
            się ludzie blisko ze sobą współpracujący i mający podobne interesy. Przed
            wyborami posłowie SLD zapewniali, że chcą połączyć wywiad cywilny z wojskowym.
            Jednak w trakcie prac nad ustawą o WSI, Sojusz zmienił zdanie.

            Ogromny i niedoceniany przez obserwatorów udział w zachowaniu potęgi WSI miała
            Samoobrona. Dwaj posłowie tego ugrupowania - Andrzej Grzesik i Zbigniew
            Dziewulski, referując stanowisko klubu, wsparli rządową wersję ustawy o WSI,
            która zachowywała obecną pozycję wojskowych służb. Poseł Andrzej Grzesik
            argumentował: - Oceniamy, iż zaproponowana w projekcie ustawy instytucjonalna
            jedność służb wywiadu i kontrwywiadu wojskowego jest rozwiązaniem optymalnym,
            wynikającym z faktycznie realizowanych obecnie przez WSI zadań, w tym
            sojuszniczych, oraz ich roli w systemie ochronnym państwa. (...)

            Pod dyktando służb

            Według naszych informatorów, współpraca SLD i Samoobrony we wspomnianej sprawie
            nie była incydentem.

            Były wysoko postawiony oficer UOP mówi wprost: - To oficerowie WSI organizowali
            bezpośrednie spotkania szefa SLD, Leszka Millera z szefem Samoobrony, Andrzejem
            Lepperem. Spotkania te miały miejsce jeszcze przed objęciem władzy przez SLD.

            Poseł Konstanty Miodowicz (PO), członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych
            uważa, że styl wystąpień parlamentarzystów Samoobrony zdradza coś więcej niż
            tylko układ zawarty z SLD. Jego zdaniem opinia Samoobrony, wygłoszona podczas
            debaty nad losami WSI sprawiała wręcz wrażenie "materiału wytworzonego przez
            służby specjalne". Chodziło między innymi o specyficzny żargon.

            Doradcą Samoobrony w czasie prac nad ustawą był Marek Mackiewicz. W niedawnym
            tekście w "Rzeczpospolitej" na temat WSI, Mackiewicz występuje jako były szef
            kontrwywiadu wojskowego.

            Konstanty Miodowicz tak wspomina udział Mackiewicza w powstawaniu ustawy o WSI:

            - Mackiewicz kilkakrotnie występował na forum sejmowej komisji służb
            specjalnych. Nie ukrywał swoich związków z Samoobroną. Zdaniem Miodowicza,
            Mackiewicz nie jest wyjątkiem w Samoobronie. Znalazło się tam sporo osób
            związanych z PRL-owskimi służbami specjalnymi, w tym ze służbami wojskowymi.

            Sprawa ustawy to nie jedyny przykład działań partii Leppera zbieżnych z
            interesami WSI. Zbigniew Wassermann pamięta, jak Samoobrona próbowała forsować
            na eksperta sejmowej komisji ds. służb specjalnych Kazimierza Głowackiego - w
            połowie lat 90. szefa WSI.

            O WSI rozmawialiśmy z Andrzejem Lepperem. Powiedział, że służb nie należy
            likwidować - najwyżej zreformować. Przyznał, że Samoobrona korzysta z różnego
            typu doradców, w tym również związanych z WSI: - Liczy się to, co potrafią, a
            jeśli w przeszłości popełnili jakieś błędy, to należy ich rozliczyć z tego, co
            robili, a nie z tego, gdzie byli.

            Były wysoki oficer UOP: - Jeden z najbardziej znanych w Polsce biznesmenów o
            inicjałach "KG", znajdujących się w otoczeniu Andrzeja Leppera, to były
            współpracownik wojskowych służb specjalnych PRL. Lepper atakuje wrogów byłego
            szefa WSI.

            Wokół Leppera kręci się także Konstanty Malejczyk, w latach 1994-96 szef WSI,
            zamieszany w aferę związaną z nielegalnym handlem bronią. Malejczyk w wojsku
            związany był z generałem Tadeuszem Wileckim, który współpracował blisko z
            Mieczysławem Wachowskim (dziś związany z Samoobroną) i prezydentem Lechem
            Wałęsą. Wilecki i Malejczyk należeli w 1994 r. do inicjatorów tzw. "obiadu
            drawskiego", podczas którego generałowie wypowiedzieli posłuszeństwo ministrowi
            obrony narodowej, Piotrowi Kołodziejczykowi. Jednym z celów tej grupy było
            wyjęcie WSI spod władzy ministra obrony narodowej i podporządkowanie jej
            szefowi Sztabu Generalnego.

            Po przemówieniu sejmowym, w którym Andrzej Lepper zarzucił korupcję wielu
            politykom, tygodnik "Przegląd" zwrócił uwagę na fakt, że lider Samoobrony
            atakuje przeciwników Wileckiego i Malejczyka. Obu wojskowych z funkcji odwołał
            premier Włodzimierz Cimoszewicz.

            Według "Przeglądu" w konflikcie z Wileckim i Malejczykiem był też Jerzy
            Szmajdziński, wtedy szef komisji obrony narodowej, bo wbrew generałom
            opowiedział się za cywilną kontrolą nad armią. Gdy w otoczeniu Leppera pojawił
            się Malejczyk, Szmajdziński i Cimoszewicz stali się obiektem najostrzejszych
            ataków Leppera.

            W jego książce z 1993 r. odnaleźliśmy postulaty bliskie generałom: "Minister
            obrony narodowej powinien mieć kwalifikacje wojskowe, natomiast powinien być
            wspierany przez grono specjalistów cywilnych różnych dziedzin".

            W 2000 r. Wilecki wraz z Samoobroną stworzył na wybory prezydenckie Blok Ludowo-
            Narodowy. Sojusz się rozpadł, bo do wyborów wystartował zarówno były szef
            sztabu, jak i szef Samoobrony.

            Zielone mundurki

            W Samoobronie - zarówno w jej warszawskiej centrali, jak i w terenie - roi się
            od wojskowych. Były rzecznik partii Krzysztof Socha był oficerem politycznym -
            pułkownikiem LWP. Generał Zenon Poznański, dziś jeden z najbliższych doradców
            Andrzeja Leppera, opowiadał na łamach "Rzeczpospolitej", jak to na polowaniu
            koledzy generałowie chwalili go za związanie się z Samoobroną. Odszedł z armii
            na znak protestu przeciwko zmianom wprowadzonym po "okrągłym stole". Gdy
            koalicja SLD-PSL rządziła w latach 1993-97, został - mimo protestów opozycji -
            mianowany szefem Obrony Cywilnej. W ostatnich latach doradzał SLD. W Rzeszowie
            radnym z listy Samoobrony został Janusz Chara, były szef I Batalionu Strzelców
            Podhalańskich, którego wojskowa kariera załamała się w 1996 roku. Prokuratura
            wojskowa oskarżyła go wtedy o pobicie zastępcy. Sąd wojskowy uznał go winnym i
            zakazał pełnienia funkcji dowódczych przez 10 miesięcy.

            Samoobrona strzela do grubego zwierza

            Oprócz wojskowych w Samoobronie roi się od myśliwych. Jak pisaliśmy, w
            stworzeniu Samoobrony duży udział mieli ludzie z Polskiego Związku Łowieckiego -
            organizacji, skupiającej w PRL głównie partyjnych prominentów. PZŁ,
            według "Rzeczpospolitej", był w znacznym stopniu kontrolowany przez wojskowe
            służby, które czerpały zyski z dewizowych polowań. Dziś w sejmie działa
            Parlamentarny Zespół Myśliwych i Sympatyków Łowiectwa. Na 76 członków zespołu,
            52 to obecni i byli parlamentarzyści Samoobrony.

            Polowania były nie tylko dogodnym miejscem spotkań oficerów i agentury, ale
            także - werbunku.

            Tymiński się wyprowadza, wprowadza się Lepper

            Nasi informatorzy uważają, że pomysł WSI, by ugrać swoje przy pomocy
            radykalnych partii populistycznych, takich jak Samoobrona, ma historię tak
            starą jak III RP.

            - Były szef MSW Andrzej Milczanowski mówił mi wprost, że Tymiński i partia X to
            był pomysł WSI, wskazywał nawet konkretnych ludzi, którzy tę operacj
          • blackmoore Re: PO wyrzuca 10 warszawskich działaczy 17.05.06, 20:48
            jola_z_dywit napisała:

            > Politycznych wiele.
            > Za złodziejswa jak w waszym przypadku żadnego!
            może napisz o jakimkolwiek wyroku Leppera który jest wyrokiem politycznym.
            Zejdź na ziemię i przestań kłamać szlachcianko zagrodowa
      • 1steve Re: PO wyrzuca 10 warszawskich działaczy 17.05.06, 18:29
        Grobelny NIE jest posłem PO. Nie należy do tej partii. Właśnie ze względu na
        sprawę Kulczykparku nie chcieli go przyjąć.
        • kobieta9 Re: PO wyrzuca 10 warszawskich działaczy 17.05.06, 21:38
          1steve napisał:

          > Grobelny NIE jest posłem PO. Nie należy do tej partii. Właśnie ze względu na
          > sprawę Kulczykparku nie chcieli go przyjąć.

          Czy ja napisałam, że jest posłem PO? Grobelny nigdy nie starał się o przyjęcie
          do PO. Grobelny został prezydentem dzięki poparciu PO. Takie są fakty. Z
          faktami się nie dyskutuje...
    • patriotajaipoeta PO pionków wyrzuca a zostawia buca 17.05.06, 18:12
      a co tam jeszcze robi ten cały Schetyna?
      innych się wyrzuca a zostaje szumowina?
      • 123zly Re: PO pionków wyrzuca a zostawia buca 17.05.06, 18:14
        witam poetę z szaletów miejskich
      • jola_z_dywit Re: PO pionków wyrzuca a zostawia buca 17.05.06, 18:44
        No właśnie!!!
      • joanna_can patriocieipoecie - czy ty masz jakies dowody na to 17.05.06, 18:46
        ze Schetyna jest szumowina, czy po prostu lubisz inwektywami rzucac. Tak
        serio, czy ty w ogole masz cos do powiedzenia?
      • chateau Re: PO pionków wyrzuca a zostawia buca 17.05.06, 19:47
        Masz poeto:
        tinyurl.com/ojvxs
    • pw2221 bolszewickie metody walki o włądzę i tyle ! 17.05.06, 18:13
      Tusk zniszczy wszystkich którzy moga być opozycją wobec niego ha, ha a na końcu
      poniosą i wilka !
      • prre Re: bolszewickie metody walki o włądzę i tyle ! 17.05.06, 18:56
        Do Tuska przyszły z płaczem dwie Panie jaka to im się krzywda dzieje.Nie są co
        prawda związane z PO zbyt długo ale za to są fajne i chciały tutaj sobie
        porządzić i swoich ludzi poupychać gdzie się da.
        Ale najpierw trzeba wyrzucić tych co dla PO coś robią bo wyjdzie na jaw, że
        Pitera i HGW nie są takie fajne więc bolszewik Tusk zamiast przyjrzeć się
        sprawie bliżej woli niszczyć struktury w stolicy co na pewno bardzo pozytywnie
        odbije się na reszcie kraju.
        Jak tylko złodzieje od Pitery znajdą się na listach wyborczych.
    • axial_force w przeciwieństwie do pisu 17.05.06, 18:24
      po'wcy potrafią się oczyszczać z barachła...
      • patriotajaipoeta Re: w przeciwieństwie do pisu 17.05.06, 18:28
        axial_force napisał:
        > po'wcy potrafią się oczyszczać z barachła...

        pierwsze słyszę aby barachło
        oczyściło się było z barachła
        • ukos Tego jeszcze w ogóle nie słyszałeś 17.05.06, 19:15
          patriotajaipoeta napisał:

          > (...)
          > pierwsze słyszę aby barachło
          > oczyściło się było z barachła

          Jaki znowu pierwszy raz? Przecież żadnej wiadomości o oczyszczaniu się barachła
          nigdy nie było. Kiedy to niby PiS się z czegoś oczyszczał?
          • koloratura1 Re: Tego jeszcze w ogóle nie słyszałeś 18.05.06, 11:59
            ukos napisał:

            >
            > Jaki znowu pierwszy raz? Przecież żadnej wiadomości o oczyszczaniu się barachła
            >
            > nigdy nie było. Kiedy to niby PiS się z czegoś oczyszczał?

            A w jaki to sposób barachło ma się oczyszczać z barachła, skoro ono całe - samo
            barachło?
    • krychaja Re: PO wyrzuca 10 warszawskich działaczy 17.05.06, 18:35
      Jolu a co ci ukradl Frankiewicz? Jesli mowimy o zlodziejach to co z tymi co sa
      u steru, w rzadzie?
      • jola_z_dywit Re: PO wyrzuca 10 warszawskich działaczy 17.05.06, 18:48
        Szkodliwy i niekompetentny zarząd jest tak samo naganny jak złodziejstwo bo
        generuje szkody gospodarcze.
        • blackmoore Re: szkodliwy rząd 17.05.06, 20:46
          właśnie taki teraz mamy. I zrobią większą szkodę niż pierwszy lepszy złodziej.
        • tadddd WSI jest lepsze 17.05.06, 22:11
          www.pis.org.pl/article.php?id=3421
    • kardynal_pacelli1 Re: PO wyrzuca 10 warszawskich działaczy 17.05.06, 18:40
      jola_z_dywit napisała:

      > ZŁODZIEJE

      Krowy stoją niewydojone,chast w polu się pleni a ty zamiast się tym zająć
      sidzisz i bzdury piszesz.Aż dziwne,że głowa cię od tego nie boli.
    • kardynal_pacelli1 Re: PO wyrzuca 10 warszawskich działaczy 17.05.06, 18:43
      jola_z_dywit napisała:

      > A to np:
      > Prezydentem Miasta Opola jest Ryszard
      > A Stanislaw Jalowiecki, byly marszalek wojewodztwa opolskiego i europosel PO,
      > Zygmunt Frankiewicz - prezydent Gliwic

      itd

      Mowa była o warszawskich działaczach.
    • tadddd [...] 17.05.06, 18:44
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • wan4 BRAWO PO ! 17.05.06, 18:48
      Tak trzymac. Po po wylaniu Piskorskiego teraz pokazujecie konsekwencje i
      determinacje. Brawo!

      PiSiory jedynie gadają o "czystości moralnej" i uprawiają propagande zamiast
      realnego działania, a w praktyce robią brudną politykę z przestępcami i
      złodziejami.
    • jerzy.kosecki Re:yola ! gdyby z Samoobrony wyrzucali 17.05.06, 18:50
      złodziei - to nikt by w niej - się nie ostał !
      • prre Re:yola ! gdyby z Samoobrony wyrzucali 17.05.06, 18:58
        Jola z dywit jest zaślepiona...
        • jerzy.kosecki Re:prre. Piszesz zaślepiona !? Nie ! 17.05.06, 19:23
          Yola, to typowy obraz polskiego kołtuna !
    • wlodeusz Jak zwykle wymiata się pionki... 17.05.06, 18:51
      Naczelne śmieciuszki schowane za immunitetem.Tusk nie pozbędzie się lekkomyślnie
      ani jednego głosu sejmowego.
    • 1europejczyk Nie czytalem calego artykulu ale mam wrazenie 17.05.06, 19:08
      ze jest to (obecnosc tych i wielu jeszcze innych pan i panow w PO) wlasnie
      jeden z powodow dla ktorych nie doszlo do koalcji PO i PiS.
      To, ze wykluczenia nastepuja obecnie, w momencie gdy jest wiekszosciowy rzad,
      oznacza ze PO jest na rowni pochylej na ktorej walczy o przetrwanie i w obawie
      o przyszle "afery" pozbywa sie "watpliwych elementow".
      • olek.komsomolec Kiedy PO wyrzuci premiera z Krakowa? 17.05.06, 19:15
        Który z polecenia marszałka sejmu robi uniki przed sądem.
        • jola_z_dywit Re: Kiedy PO wyrzuci premiera z Krakowa? 17.05.06, 19:26
          To dobre pytanie !
          Jak zaczną rozliczać kampanię !
          Kto ile dał i za co??
          • tadddd Re: Kiedy SO wyrzuci vicepremiera ? 17.05.06, 19:51
            źródła : źródła : www.pis.org.pl/article.php?id=3421

            20.05.2004 | W prasie | źródło: Gazeta Polska
            Samoobrona - tajna broń WSI

            Chociaż szefem Wojskowych Służb Informacyjnych jest człowiek prezydenta
            Aleksandra Kwaśniewskiego - Marek Dukaczewski, to niemal wszyscy nasi rozmówcy,
            wywodzący się ze służb specjalnych III RP uważają, że ani prezydent, ani rząd
            nie kontrolują tego, co dzieje się w WSI. Eksperci nie mają wątpliwości: WSI
            wywierają wpływ na polityków, a ostatnio bardzo ważne dla wojskowych służb
            stały się wpływy w Samoobronie.
            Spośród partii, które mają szansę wygrać przyszłe wybory, tylko Samoobrona
            opowiada się za pozostawieniem wojskowych służb w obecnej formie.

            Wojskowe Służby Informacyjne powstały w 1991 r., z połączenia wywiadu i
            kontrwywiadu wojskowego. Oficerów nie poddano nigdy żadnej weryfikacji. WSI
            stanowią nietykalne państwo w państwie, choć przynajmniej trzy afery -
            współudział w FOZZ, nielegalny handel bronią i wyłapanie w ich szeregach kilku
            szpiegów Moskwy - kwalifikowały je do rozwiązania.

            Były szef UOP Zbigniew Nowek uważa, że wszelkie zmiany w WSI to przetasowania w
            rodzinie. W zależności od konstelacji politycznej na stanowiskach wymieniali
            się ludzie blisko ze sobą współpracujący i mający podobne interesy. Przed
            wyborami posłowie SLD zapewniali, że chcą połączyć wywiad cywilny z wojskowym.
            Jednak w trakcie prac nad ustawą o WSI, Sojusz zmienił zdanie.

            Ogromny i niedoceniany przez obserwatorów udział w zachowaniu potęgi WSI miała
            Samoobrona. Dwaj posłowie tego ugrupowania - Andrzej Grzesik i Zbigniew
            Dziewulski, referując stanowisko klubu, wsparli rządową wersję ustawy o WSI,
            która zachowywała obecną pozycję wojskowych służb. Poseł Andrzej Grzesik
            argumentował: - Oceniamy, iż zaproponowana w projekcie ustawy instytucjonalna
            jedność służb wywiadu i kontrwywiadu wojskowego jest rozwiązaniem optymalnym,
            wynikającym z faktycznie realizowanych obecnie przez WSI zadań, w tym
            sojuszniczych, oraz ich roli w systemie ochronnym państwa. (...)

            Pod dyktando służb

            Według naszych informatorów, współpraca SLD i Samoobrony we wspomnianej sprawie
            nie była incydentem.

            Były wysoko postawiony oficer UOP mówi wprost: - To oficerowie WSI organizowali
            bezpośrednie spotkania szefa SLD, Leszka Millera z szefem Samoobrony, Andrzejem
            Lepperem. Spotkania te miały miejsce jeszcze przed objęciem władzy przez SLD.

            Poseł Konstanty Miodowicz (PO), członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych
            uważa, że styl wystąpień parlamentarzystów Samoobrony zdradza coś więcej niż
            tylko układ zawarty z SLD. Jego zdaniem opinia Samoobrony, wygłoszona podczas
            debaty nad losami WSI sprawiała wręcz wrażenie "materiału wytworzonego przez
            służby specjalne". Chodziło między innymi o specyficzny żargon.

            Doradcą Samoobrony w czasie prac nad ustawą był Marek Mackiewicz. W niedawnym
            tekście w "Rzeczpospolitej" na temat WSI, Mackiewicz występuje jako były szef
            kontrwywiadu wojskowego.

            Konstanty Miodowicz tak wspomina udział Mackiewicza w powstawaniu ustawy o WSI:

            - Mackiewicz kilkakrotnie występował na forum sejmowej komisji służb
            specjalnych. Nie ukrywał swoich związków z Samoobroną. Zdaniem Miodowicza,
            Mackiewicz nie jest wyjątkiem w Samoobronie. Znalazło się tam sporo osób
            związanych z PRL-owskimi służbami specjalnymi, w tym ze służbami wojskowymi.

            Sprawa ustawy to nie jedyny przykład działań partii Leppera zbieżnych z
            interesami WSI. Zbigniew Wassermann pamięta, jak Samoobrona próbowała forsować
            na eksperta sejmowej komisji ds. służb specjalnych Kazimierza Głowackiego - w
            połowie lat 90. szefa WSI.

            O WSI rozmawialiśmy z Andrzejem Lepperem. Powiedział, że służb nie należy
            likwidować - najwyżej zreformować. Przyznał, że Samoobrona korzysta z różnego
            typu doradców, w tym również związanych z WSI: - Liczy się to, co potrafią, a
            jeśli w przeszłości popełnili jakieś błędy, to należy ich rozliczyć z tego, co
            robili, a nie z tego, gdzie byli.

            Były wysoki oficer UOP: - Jeden z najbardziej znanych w Polsce biznesmenów o
            inicjałach "KG", znajdujących się w otoczeniu Andrzeja Leppera, to były
            współpracownik wojskowych służb specjalnych PRL. Lepper atakuje wrogów byłego
            szefa WSI.

            Wokół Leppera kręci się także Konstanty Malejczyk, w latach 1994-96 szef WSI,
            zamieszany w aferę związaną z nielegalnym handlem bronią. Malejczyk w wojsku
            związany był z generałem Tadeuszem Wileckim, który współpracował blisko z
            Mieczysławem Wachowskim (dziś związany z Samoobroną) i prezydentem Lechem
            Wałęsą. Wilecki i Malejczyk należeli w 1994 r. do inicjatorów tzw. "obiadu
            drawskiego", podczas którego generałowie wypowiedzieli posłuszeństwo ministrowi
            obrony narodowej, Piotrowi Kołodziejczykowi. Jednym z celów tej grupy było
            wyjęcie WSI spod władzy ministra obrony narodowej i podporządkowanie jej
            szefowi Sztabu Generalnego.

            Po przemówieniu sejmowym, w którym Andrzej Lepper zarzucił korupcję wielu
            politykom, tygodnik "Przegląd" zwrócił uwagę na fakt, że lider Samoobrony
            atakuje przeciwników Wileckiego i Malejczyka. Obu wojskowych z funkcji odwołał
            premier Włodzimierz Cimoszewicz.

            Według "Przeglądu" w konflikcie z Wileckim i Malejczykiem był też Jerzy
            Szmajdziński, wtedy szef komisji obrony narodowej, bo wbrew generałom
            opowiedział się za cywilną kontrolą nad armią. Gdy w otoczeniu Leppera pojawił
            się Malejczyk, Szmajdziński i Cimoszewicz stali się obiektem najostrzejszych
            ataków Leppera.

            W jego książce z 1993 r. odnaleźliśmy postulaty bliskie generałom: "Minister
            obrony narodowej powinien mieć kwalifikacje wojskowe, natomiast powinien być
            wspierany przez grono specjalistów cywilnych różnych dziedzin".

            W 2000 r. Wilecki wraz z Samoobroną stworzył na wybory prezydenckie Blok Ludowo-
            Narodowy. Sojusz się rozpadł, bo do wyborów wystartował zarówno były szef
            sztabu, jak i szef Samoobrony.

            Zielone mundurki

            W Samoobronie - zarówno w jej warszawskiej centrali, jak i w terenie - roi się
            od wojskowych. Były rzecznik partii Krzysztof Socha był oficerem politycznym -
            pułkownikiem LWP. Generał Zenon Poznański, dziś jeden z najbliższych doradców
            Andrzeja Leppera, opowiadał na łamach "Rzeczpospolitej", jak to na polowaniu
            koledzy generałowie chwalili go za związanie się z Samoobroną. Odszedł z armii
            na znak protestu przeciwko zmianom wprowadzonym po "okrągłym stole". Gdy
            koalicja SLD-PSL rządziła w latach 1993-97, został - mimo protestów opozycji -
            mianowany szefem Obrony Cywilnej. W ostatnich latach doradzał SLD. W Rzeszowie
            radnym z listy Samoobrony został Janusz Chara, były szef I Batalionu Strzelców
            Podhalańskich, którego wojskowa kariera załamała się w 1996 roku. Prokuratura
            wojskowa oskarżyła go wtedy o pobicie zastępcy. Sąd wojskowy uznał go winnym i
            zakazał pełnienia funkcji dowódczych przez 10 miesięcy.

            Samoobrona strzela do grubego zwierza

            Oprócz wojskowych w Samoobronie roi się od myśliwych. Jak pisaliśmy, w
            stworzeniu Samoobrony duży udział mieli ludzie z Polskiego Związku Łowieckiego -
            organizacji, skupiającej w PRL głównie partyjnych prominentów. PZŁ,
            według "Rzeczpospolitej", był w znacznym stopniu kontrolowany przez wojskowe
            służby, które czerpały zyski z dewizowych polowań. Dziś w sejmie działa
            Parlamentarny Zespół Myśliwych i Sympatyków Łowiectwa. Na 76 członków zespołu,
            52 to obecni i byli parlamentarzyści Samoobrony.

            Polowania były nie tylko dogodnym miejscem spotkań oficerów i agentury, ale
            także - werbunku.

            Tymiński się wyprowadza, wprowadza się Lepper

            Nasi informatorzy uważają, że pomysł WSI, by ugrać swoje przy pomocy
            radykalnych partii populistycznych, takich jak Samoobrona, ma historię tak
            starą jak III RP.

            - Były szef MSW Andrzej Milczanowski mówił mi wprost, że Tymiński i partia X to
            był pomysł WSI, wskazywał nawet konkretnych ludzi, którzy tę operacj
          • blackmoore Re: kiedy i kto rozliczy Leppera 17.05.06, 20:44
            znowu Jolka zapomniałaś dodać ze Twoj boss nakradł kredytów i nie spłacił, oj,
            nie ładnie być taka zapominalska
    • mikwa Re: PO wyrzuca 10 warszawskich działaczy 17.05.06, 19:15
      Niedobrze się robi. Wszędzie złodziejstwo, korupcja, k...stwo. Czy z lewa, czy
      z prawa. Na najbliższe wybory pójdzie 5%, sami naiwni albo ogłupiali, żeby
      zagłosować za kiłą przeciwko syfilisowi. Co się dzieje z tym krajem ?
    • unamatita A Schetyna nie ma sobie nic do zarzucenia??? 17.05.06, 19:24
      Gó..ana to partia, która wszystko robi na pokaz. Weźmy chociaż ślub koscielny
      Tuska:)))
      u.
      • jola_z_dywit Re: A Schetyna nie ma sobie nic do zarzucenia??? 17.05.06, 19:27
        Nie użyłam jednego niecenzuralnego słowa i jestem non stop kasowana.
        Więc głowa do góry.
        • dzieciatko_o_dyrektora Re: A Schetyna nie ma sobie nic do zarzucenia??? 17.05.06, 19:37
          kiedy twoja zlodziejska partyjka bedzie miala tyle honoru by wywalic
          przestepcow ?
          Chyba nigdy - bo kto by wtedy zostal .
        • tadddd Re: A Schetyna nie ma sobie nic do zarzucenia??? 17.05.06, 19:53
          chamstwo trzba tępic
    • silesius.monachijski1 A moze Tusiek by tak sam siebie wyrzucil? 17.05.06, 19:30
      Z pozytkiem dla PO i calej Polski?
      • pogromca_gamonia A ciebie, szmaciuchu, nie byloby skad wyrzucic. 17.05.06, 19:35
    • t-1984 Re: PO wyrzuca 10 warszawskich działaczy 17.05.06, 19:34
      Czekam na czystki na gorze.Wizerunek partii psuja
      Waltz,Pitera,Tusk,Niesiolowski,Rokita ,Szetyna i Spiewak.Ten ostatni moze ladnie
      spiewa ale w srodkach masowego przekazu wypada jak wiesniak a nie
      profesor.Dziwie sie czego taki uczy studentow.
      • jola_z_dywit Re: PO wyrzuca 10 warszawskich działaczy 17.05.06, 19:41

        > Czekam na czystki na gorze.Wizerunek partii psuja
        > Waltz,Pitera,Tusk,Niesiolowski,Rokita ,Szetyna i Spiewak.Ten ostatni moze ladni
        > e
        > spiewa ale w srodkach masowego przekazu wypada jak wiesniak a nie
        > profesor.Dziwie sie czego taki uczy studentow.

        Bardzo słuszne spostrzeżenie.
        A Pan Śpiewak uczy jak robić parady równości i manifestacje w celu dymisji
        wybranych demokratycznie ministrów premierów itp person,
        • ciociaiwujek Re: PO wyrzuca 10 warszawskich działaczy 17.05.06, 19:47
          Jola , czy w Dywitach wszyscy zdrowi?
          A krowy wydojone?
    • silesius.monachijski1 Atawistyczne stosunki panuja w PO 17.05.06, 19:42
      "On sam - jak powiedział - nie ma sobie nic do zarzucenia. - Jedyny - jak
      rozumiem - powód wyrzucenia mnie to fakt, że w niezrozumiały, wręcz zwierzęcy
      sposób nie cierpi mnie pani Hanna Gronkiewicz-Waltz - powiedział Potapowicz"
      .
      Nie dziwota, ze hiena cmentarna HGW tak wysoko zaszla. Jest w tym kumata
      • tales1 Myślę, że bardziej... kanibalistyczne!A to szkodzi 17.05.06, 23:43
        ludzkim szarym komórkom! Chyba że w PO nie ma prawdziwych ludzi tylko "białe
        kołnierzyki", albo nie martwią sie o szare komórki, bo ich po prostu ...nie
        mają!
    • talking_head Re: A kiedy wywalą "Prezydenta Tuska" ? 17.05.06, 19:46
      Ten najwiekszy przegrany minionego roku,
      symbol klęski P.O. ściągnie swoją partię
      na samo dno.
      • chateau Re: A kiedy wywalą "Prezydenta Tuska" ? 17.05.06, 19:50
        To Twój problem gadający łebku?
      • jola_z_dywit Re: A kiedy wywalą "Prezydenta Tuska" ? 17.05.06, 19:53
        Ten najwiekszy przegrany minionego roku,
        > symbol klęski P.O. ściągnie swoją partię
        > na samo dno.

        No jakaś ilość malwersanyów na nich głosuje bojąc się rozliczeń.
        • prezydent_z_kurnika Re: A kiedy wywalą "Prezydenta Tuska" ? 17.05.06, 20:03
          jola_z_dywit napisała:

          > Ten najwiekszy przegrany minionego roku,
          > > symbol klęski P.O. ściągnie swoją partię
          > > na samo dno.
          >
          > No jakaś ilość malwersanyów na nich głosuje bojąc się rozliczeń.

          gdyby SAMABRONA zabrała całą swoją trzodę iposzła z nią do urn to i tak nie
          osiągnie nigdy wyniku PO
        • rebella Re: A kiedy wywalą "Prezydenta Tuska" ? 17.05.06, 20:10
          Samoobrona, gdyby chciała poprawić wizerunek partii, to musiałaby sie rozwiązać.
          Jola z Dywit, mam coś dla Ciebie:
          cała prawda o Samoobronie
        • tadddd Re: A kiedy wywalą "Prezydenta Leppera" ? 17.05.06, 22:03
          źródła : www.pis.org.pl/article.php?id=3421

          20.05.2004 | W prasie | źródło: Gazeta Polska
          Samoobrona - tajna broń WSI

          Chociaż szefem Wojskowych Służb Informacyjnych jest człowiek prezydenta
          Aleksandra Kwaśniewskiego - Marek Dukaczewski, to niemal wszyscy nasi rozmówcy,
          wywodzący się ze służb specjalnych III RP uważają, że ani prezydent, ani rząd
          nie kontrolują tego, co dzieje się w WSI. Eksperci nie mają wątpliwości: WSI
          wywierają wpływ na polityków, a ostatnio bardzo ważne dla wojskowych służb
          stały się wpływy w Samoobronie.
          Spośród partii, które mają szansę wygrać przyszłe wybory, tylko Samoobrona
          opowiada się za pozostawieniem wojskowych służb w obecnej formie.

          Wojskowe Służby Informacyjne powstały w 1991 r., z połączenia wywiadu i
          kontrwywiadu wojskowego. Oficerów nie poddano nigdy żadnej weryfikacji. WSI
          stanowią nietykalne państwo w państwie, choć przynajmniej trzy afery -
          współudział w FOZZ, nielegalny handel bronią i wyłapanie w ich szeregach kilku
          szpiegów Moskwy - kwalifikowały je do rozwiązania.

          Były szef UOP Zbigniew Nowek uważa, że wszelkie zmiany w WSI to przetasowania w
          rodzinie. W zależności od konstelacji politycznej na stanowiskach wymieniali
          się ludzie blisko ze sobą współpracujący i mający podobne interesy. Przed
          wyborami posłowie SLD zapewniali, że chcą połączyć wywiad cywilny z wojskowym.
          Jednak w trakcie prac nad ustawą o WSI, Sojusz zmienił zdanie.

          Ogromny i niedoceniany przez obserwatorów udział w zachowaniu potęgi WSI miała
          Samoobrona. Dwaj posłowie tego ugrupowania - Andrzej Grzesik i Zbigniew
          Dziewulski, referując stanowisko klubu, wsparli rządową wersję ustawy o WSI,
          która zachowywała obecną pozycję wojskowych służb. Poseł Andrzej Grzesik
          argumentował: - Oceniamy, iż zaproponowana w projekcie ustawy instytucjonalna
          jedność służb wywiadu i kontrwywiadu wojskowego jest rozwiązaniem optymalnym,
          wynikającym z faktycznie realizowanych obecnie przez WSI zadań, w tym
          sojuszniczych, oraz ich roli w systemie ochronnym państwa. (...)

          Pod dyktando służb

          Według naszych informatorów, współpraca SLD i Samoobrony we wspomnianej sprawie
          nie była incydentem.

          Były wysoko postawiony oficer UOP mówi wprost: - To oficerowie WSI organizowali
          bezpośrednie spotkania szefa SLD, Leszka Millera z szefem Samoobrony, Andrzejem
          Lepperem. Spotkania te miały miejsce jeszcze przed objęciem władzy przez SLD.

          Poseł Konstanty Miodowicz (PO), członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych
          uważa, że styl wystąpień parlamentarzystów Samoobrony zdradza coś więcej niż
          tylko układ zawarty z SLD. Jego zdaniem opinia Samoobrony, wygłoszona podczas
          debaty nad losami WSI sprawiała wręcz wrażenie "materiału wytworzonego przez
          służby specjalne". Chodziło między innymi o specyficzny żargon.

          Doradcą Samoobrony w czasie prac nad ustawą był Marek Mackiewicz. W niedawnym
          tekście w "Rzeczpospolitej" na temat WSI, Mackiewicz występuje jako były szef
          kontrwywiadu wojskowego.

          Konstanty Miodowicz tak wspomina udział Mackiewicza w powstawaniu ustawy o WSI:

          - Mackiewicz kilkakrotnie występował na forum sejmowej komisji służb
          specjalnych. Nie ukrywał swoich związków z Samoobroną. Zdaniem Miodowicza,
          Mackiewicz nie jest wyjątkiem w Samoobronie. Znalazło się tam sporo osób
          związanych z PRL-owskimi służbami specjalnymi, w tym ze służbami wojskowymi.

          Sprawa ustawy to nie jedyny przykład działań partii Leppera zbieżnych z
          interesami WSI. Zbigniew Wassermann pamięta, jak Samoobrona próbowała forsować
          na eksperta sejmowej komisji ds. służb specjalnych Kazimierza Głowackiego - w
          połowie lat 90. szefa WSI.

          O WSI rozmawialiśmy z Andrzejem Lepperem. Powiedział, że służb nie należy
          likwidować - najwyżej zreformować. Przyznał, że Samoobrona korzysta z różnego
          typu doradców, w tym również związanych z WSI: - Liczy się to, co potrafią, a
          jeśli w przeszłości popełnili jakieś błędy, to należy ich rozliczyć z tego, co
          robili, a nie z tego, gdzie byli.

          Były wysoki oficer UOP: - Jeden z najbardziej znanych w Polsce biznesmenów o
          inicjałach "KG", znajdujących się w otoczeniu Andrzeja Leppera, to były
          współpracownik wojskowych służb specjalnych PRL. Lepper atakuje wrogów byłego
          szefa WSI.

          Wokół Leppera kręci się także Konstanty Malejczyk, w latach 1994-96 szef WSI,
          zamieszany w aferę związaną z nielegalnym handlem bronią. Malejczyk w wojsku
          związany był z generałem Tadeuszem Wileckim, który współpracował blisko z
          Mieczysławem Wachowskim (dziś związany z Samoobroną) i prezydentem Lechem
          Wałęsą. Wilecki i Malejczyk należeli w 1994 r. do inicjatorów tzw. "obiadu
          drawskiego", podczas którego generałowie wypowiedzieli posłuszeństwo ministrowi
          obrony narodowej, Piotrowi Kołodziejczykowi. Jednym z celów tej grupy było
          wyjęcie WSI spod władzy ministra obrony narodowej i podporządkowanie jej
          szefowi Sztabu Generalnego.

          Po przemówieniu sejmowym, w którym Andrzej Lepper zarzucił korupcję wielu
          politykom, tygodnik "Przegląd" zwrócił uwagę na fakt, że lider Samoobrony
          atakuje przeciwników Wileckiego i Malejczyka. Obu wojskowych z funkcji odwołał
          premier Włodzimierz Cimoszewicz.

          Według "Przeglądu" w konflikcie z Wileckim i Malejczykiem był też Jerzy
          Szmajdziński, wtedy szef komisji obrony narodowej, bo wbrew generałom
          opowiedział się za cywilną kontrolą nad armią. Gdy w otoczeniu Leppera pojawił
          się Malejczyk, Szmajdziński i Cimoszewicz stali się obiektem najostrzejszych
          ataków Leppera.

          W jego książce z 1993 r. odnaleźliśmy postulaty bliskie generałom: "Minister
          obrony narodowej powinien mieć kwalifikacje wojskowe, natomiast powinien być
          wspierany przez grono specjalistów cywilnych różnych dziedzin".

          W 2000 r. Wilecki wraz z Samoobroną stworzył na wybory prezydenckie Blok Ludowo-
          Narodowy. Sojusz się rozpadł, bo do wyborów wystartował zarówno były szef
          sztabu, jak i szef Samoobrony.

          Zielone mundurki

          W Samoobronie - zarówno w jej warszawskiej centrali, jak i w terenie - roi się
          od wojskowych. Były rzecznik partii Krzysztof Socha był oficerem politycznym -
          pułkownikiem LWP. Generał Zenon Poznański, dziś jeden z najbliższych doradców
          Andrzeja Leppera, opowiadał na łamach "Rzeczpospolitej", jak to na polowaniu
          koledzy generałowie chwalili go za związanie się z Samoobroną. Odszedł z armii
          na znak protestu przeciwko zmianom wprowadzonym po "okrągłym stole". Gdy
          koalicja SLD-PSL rządziła w latach 1993-97, został - mimo protestów opozycji -
          mianowany szefem Obrony Cywilnej. W ostatnich latach doradzał SLD. W Rzeszowie
          radnym z listy Samoobrony został Janusz Chara, były szef I Batalionu Strzelców
          Podhalańskich, którego wojskowa kariera załamała się w 1996 roku. Prokuratura
          wojskowa oskarżyła go wtedy o pobicie zastępcy. Sąd wojskowy uznał go winnym i
          zakazał pełnienia funkcji dowódczych przez 10 miesięcy.

          Samoobrona strzela do grubego zwierza

          Oprócz wojskowych w Samoobronie roi się od myśliwych. Jak pisaliśmy, w
          stworzeniu Samoobrony duży udział mieli ludzie z Polskiego Związku Łowieckiego -
          organizacji, skupiającej w PRL głównie partyjnych prominentów. PZŁ,
          według "Rzeczpospolitej", był w znacznym stopniu kontrolowany przez wojskowe
          służby, które czerpały zyski z dewizowych polowań. Dziś w sejmie działa
          Parlamentarny Zespół Myśliwych i Sympatyków Łowiectwa. Na 76 członków zespołu,
          52 to obecni i byli parlamentarzyści Samoobrony.

          Polowania były nie tylko dogodnym miejscem spotkań oficerów i agentury, ale
          także - werbunku.

          Tymiński się wyprowadza, wprowadza się Lepper

          Nasi informatorzy uważają, że pomysł WSI, by ugrać swoje przy pomocy
          radykalnych partii populistycznych, takich jak Samoobrona, ma historię tak
          starą jak III RP.

          - Były szef MSW Andrzej Milczanowski mówił mi wprost, że Tymiński i partia X to
          był pomysł WSI, wskazywał nawet konkretnych ludzi, którzy tę operację
          organ

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka