pjpb
23.06.06, 20:15
coz, poczta pantoflowa i smear-campaigns sa nieuniknione dopoki istnieje
archiwum dla wybranych. szczerze powiedziawszy, ni diabla calej sytuacji z
dymisja p. gilowskiej nie rozumiem - wyglada to na churchillowska bitwe
buldogow pod dywanem. nie podoba mi sie to - zarowno ze wzgledu na moja
sympatie dla p. gilowskiej [choc nie ukrywam ze oczekiwalem wiecej po jej
ministrowaniu] jak i niejasnosci wokol calej dymisji.
moim zdaniem cala ta historia jest tylko kolejnym dowodem na koniecznosc
szerszego dostepu do akt ipnowskich - choc nie watpie ze przeciwnicy lustracji
znajda argumentacje wrecz przeciwna