Dodaj do ulubionych

''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślenie''

06.07.06, 12:46
a ja zarzucam TAZ skrajnie lewackie myslenie. Swoja droga czy glupoty
zabronic?
Obserwuj wątek
    • marek.ditel Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 12:49
      ile Niemcy powinni oddać Polakom za:
      -zamordowanie 5 000 000 Polaków (dzisiaj jak już zginełoby w Niemczech z 50
      osób, to tragedia narodowa)
      -zniszczenie całej gospodarki?
      przeciż Hitler doszedł do władzy w DEMOKRATYCZNYCH wyborach.
      SPADKOBIERCY , TYCH CO GŁOSOWALI NA HITLERA NIECH ODDZADZA NAM PRZYNAJMNIEJ
      PIENIĄDZE!!!
      Z 50 000 000 000 $ !!!!!

      • lze.elity Tak tanio wyceniasz polskie zycie? Taniej nizli 06.07.06, 12:52
        partie szytych w polsce SS-owskich mundurkow? Cienias jestes:)
        • rzabba Re: Tak tanio wyceniasz polskie zycie? Taniej niz 06.07.06, 13:33
          lze.elity napisał:

          > partie szytych w polsce SS-owskich mundurkow? Cienias jestes:)
          -----------
          czy wiesz jeszcze kto szyl i z a c z y j e pieniadze? szycie, zwlaszcza
          takimi nicmi to nie polska specjalnosc.

          ps. zydowski antypolonizm nabiera zatrwazajacych rozmiarow
          • pawel_berlin Re: Tak tanio wyceniasz polskie zycie? Taniej niz 06.07.06, 13:36
            "zydowski antypolonizm"
            czy polski antysemityzm?
            • rzabba Re: Tak tanio wyceniasz PAwel BErlin 06.07.06, 13:50
              pawel_berlin napisał:

              > "zydowski antypolonizm"
              > czy polski antysemityzm?
              ---------
              najpierw byl zydowski antypolonizm
              • pawel_berlin Re: Tak tanio wyceniasz PAwel BErlin 06.07.06, 14:19
                a ja myslalem: "na poczatku bylo slowo" lub "na poczatku byl wielki wybuch"
                • rzabba Re: Tak tanio wyceniasz PAwel BErlin 06.07.06, 14:32
                  pawel_berlin napisał:

                  > a ja myslalem: "na poczatku bylo slowo" lub "na poczatku byl wielki wybuch"
                  ----------
                  tak wlasnie! : )
              • lze.elity "Najpierw" to znaczy KIEDY? Podaj jakies DATY 06.07.06, 16:31
                i przyklady (najlepiej z odsylaczami do zrodel). A jesli nie mozesz, to glupio
                nie pitol, bo to wstyd:)))
      • bkowalek Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 13:32
        ale pierdzielisz głupoty. jak ty przesadzasz. Może 500.000.000 polaków co? a
        nie 5.000.000.
        • rzabba Re: ''Taz'' zarzuca krytykom BYKowalek 06.07.06, 13:48
          bkowalek napisał:

          > ale pierdzielisz głupoty. jak ty przesadzasz. Może 500.000.000 polaków co? a
          > nie 5.000.000.
          ------------
          daruj mu te skromnosc, polacy z natury sa w cyfrach bardziej powsciagliwi : )
    • junkier Lewactwo = totalitaryzm, i to bezlitosny. 06.07.06, 12:52
      marcus_crassus napisał:

      > a ja zarzucam TAZ skrajnie lewackie myslenie. Swoja droga czy glupoty
      > zabronic?

      Dokladnie tak. Lewactwo = totalitaryzm, i to bezlitosny. Stephan Courtois
      w "Czarnej Ksiedze komunizmu" dokladnie opisal do czego czerwona ideologia
      prowadzi.
      • 1410_tenrok Re: Lewactwo = totalitaryzm, i to bezlitosny. 06.07.06, 12:53
        do czego prowadzi czarna ideologia? Inkwizycje, palenie czarownic, łamanie
        kołem.... Wart pac pałaca........
        • euro67 Re: Lewactwo = totalitaryzm, i to bezlitosny. 06.07.06, 13:10
          czarna jesli juz kiedys byla (co jest i tak dyskusyjne) bardzo dawno, a
          czerwona uchodzi dzis za nowoczesna "satyre"
        • zbynek1968 Re: Lewactwo = totalitaryzm, i to bezlitosny. 06.07.06, 15:34
          eeee, powtarzasz banały "postepowej" i antykoscielnej propagandy
      • lze.elity Ale cie zindokrynowali, panie (p)OSLE:) n/t 06.07.06, 12:54

        • euro67 Re: Ale cie zindokrynowali, panie (p)OSLE:) n/t 06.07.06, 13:11
          Przepraszam, a co tow. Urban moze wiedziec na ten temat?
        • rzabba Re: Ale cie zindokrynowali, panie IZe.eeeeee 06.07.06, 13:43
          ...a zyd to, co owym nadeciu nastepuje :)
          • lze.elity Ale to polski Zyd. A poza tym nie jest takim 06.07.06, 16:34
            zenujacym NIEUDACZNIKIEM ZYCIOWYM, jak "prawdziwi Polacy" i "genetyczni
            patrioci", co to nawet jezyka ojczystego NIE ZNAJA:
            img93.imageshack.us/img93/8869/beszczelnihomosie2ou.jpg
            I jak takie cos ma nie tylko gazete wydawac, ale i gdziekolwiek pisac? Chyba ze
            Der Sturmer toto przelknie:)
      • util Czerwonej ideologii możesz poszukać w PiS. 06.07.06, 12:57
        Ściga się w lewactwie z Samoobroną, że aż miło.
        • junkier Lewactwo = totalitaryzm 06.07.06, 13:00
          "TAZ" zostal nazwany gazeta lewacka przez pos. Rokite. Posluchaj sobie.

          www.polskieradio.pl/trojka/salon/
      • pawel_berlin Re: Lewactwo = totalitaryzm, i to bezlitosny. 06.07.06, 13:17
        "szef rządu, pani minister spraw zagranicznych, sekretarze stanu podniecają się
        tak, jakby w Polsce nie istniało przysłowie: psy szczekają, karawana idzie
        dalej". To nie napisala lewacka gazeta. Jakie dziala TERAZ wytoczysz?
    • 1410_tenrok Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 12:52
      No i wyszło!!! Rządzą nami cyrkowcy, ktorzy kraj zrobili posmiewiskiem. Zaczeło
      sie o "durni prawnikow" i sprawy dziennikarz z Polic. No, ale to było w
      Policach i tu mozna go do tjurmy, albo w kamasze, albo dac w pape..... Niestety
      redakcja "tz" leży poza jurysdykcją panow od prostych rozwiazan......
      Dla obrazonych mam taka propozycje: moze tak kamikaze z młodziezy
      wszechpolskiej da lotnią w kolumne zwyciestwa?
      Ps. Juz tez wlosi z nas sikają..........
      • rzabba Re: ''Taz'' zarzuca krytykom 1410 tenrok 06.07.06, 13:56
        1410_tenrok napisał:

        > No i wyszło!!!..........
        --------
        ze cos ci pozostalo z tego 1410: zakuta pala : )
        • 1410_tenrok Re: ''Taz'' zarzuca krytykom 1410 tenrok 06.07.06, 14:02
          to w stylu kaczorów i wierzejskiego. Gratuluje!
          • rzabba Re: ''Taz'' zarzuca krytykom 1410 tenrok 06.07.06, 14:25
            1410_tenrok napisał:

            > to w stylu kaczorów i wierzejskiego. Gratuluje!
            ----------
            wypadaloby odwzajemnic gratulacje, wiec... wspolczuje tej przylbicy, bo
            w bereciku byloby ci naprawde do twarzy.
            • 1410_tenrok Re: ''Taz'' zarzuca krytykom 1410 tenrok 06.07.06, 16:40
              wystarzczy ze pancernekaczory noszą takie nakrycie. Ja wole inne.
    • sfw Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 12:52
      Zarzucac to mozesz. Ale potrafisz w ogole czytac TAZ? Moze przechodzimy na jezyk
      niemiecki? Nie znam Ciebie ale sadze, ze nigdy nie miales te gazete w reku.
      Abstrahujac od tego, ze ja nie lubie TAZ mialem przynajmniej okazje ja czytac
      przez 10 lat 5 razy w tygodniu w przerwie obiadowej.
      • euro67 Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 13:13
        To niestety nie masz sie czym chwialic... Czytanie takiego brukowca czytelnikom
        chwaly nie przynosi, szanujmy sie i nie czytajmy g....a!
        • sfw Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 13:18
          Kto sie chwali? W przeciwienstwie do Ciebie wiem przynajmniej o czym mowie
          kiedy. Idz do szkoly, ucz sie.
      • rzabba Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''sfw 06.07.06, 14:00
        sfw napisał:

        > Zarzucac to mozesz. Ale potrafisz w ogole czytac TAZ? Moze przechodzimy na jezy
        > k
        > niemiecki? Nie znam Ciebie ale sadze, ze nigdy nie miales te gazete w reku.
        > Abstrahujac od tego, ze ja nie lubie TAZ mialem przynajmniej okazje ja czytac
        > przez 10 lat 5 razy w tygodniu w przerwie obiadowej.
        --------------
        no i efekty widac
    • block_custer Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 12:52
      marcus_crassus napisał:

      z kazdym dniem rosnie liczba osob ktore moga mnie pocalowac w dupe
      I Ty, krasulo, zostałeś pedałem?
    • lze.elity Gorzej - zarzucam im niemieckie poczucie "humoru" 06.07.06, 12:53
      A ten to chyba juz i zbrodnia...
      • rzabba Re: Gorzej - zarzucam Ize.eeeee 06.07.06, 14:06
        lze.elity napisał:

        ..
        ----
        errataa: ...a pewien zyd (nie uogolniajac) to, co tym nadeciu nastepuje : )
        • lze.elity Nie wysilaj sie trollu - zakichany prowokator;) 06.07.06, 17:37

    • szasza7 Niemka Mika o totalitaryżmie wie wszystko,ma go 06.07.06, 12:55
      w genach.Po ojcu,dziadku,pradziadku.Tak pouczeni o satyrze w jej wydaniu
      uważam,że z samego wyglądu jest typową niemiecką kurwą a takich żołdacy
      sowieccy tak nazywali-po użyciu w czasie IISW.Stąd w genach ta miłość do
      Rosji.Niemki dla naszych żołnierzy nie były atrakcyjne.
      • sfw Re: Niemka Mika o totalitaryżmie wie wszystko,ma 06.07.06, 12:58
        Ja uwazam ze jestes idiota, niezaleznie od twojej narodowosci.
        • eva15 Re: Niemka Mika o totalitaryżmie wie wszystko,ma 06.07.06, 13:14
          Swięte słowa.

          A poza tym Bascha Mika to najzwyczajniej w świecie Basia Mika - urodzona w
          1954r w Polsce, wyjechała jako 5-letnia dziewczynka z rodzicami do Niemiec. Zna
          polski i JEST Polsce przychylna. Ale w niczym jej to nie pomoże:

          Pewnie teraz posypią się na nią gromy jedynych sprawiedliwych, że zdrajczyni,
          że volksdeutsch i tym podobna ciężka zaraza. Basia, jeśli czyta to forum,
          będzie miała okazję się przekonać, że Kaczory niestety NIE wzięły się z
          powietrza. Jakie społeczeństwo (w swej masie) to nie tylko takie duchowieństwo
          ale i też władza świecka.

        • rzabba Re: Niemka Mika o totalitaryżmie wie.. SFE 06.07.06, 14:30
          sfw napisał:

          > Ja uwazam ze jestes idiota, niezaleznie od twojej narodowosci.
          -----------
          i ty tez antysemita??!
    • brytnej Znowu piszą "Tageszeitung" 06.07.06, 12:55
      Nie zdziwie się, jak was w Niemczech przekręcą z "Gazeta Wyborcza" na "gazeta
      wyborcza". Ta gazeta się nazywa "tageszeitung", nie "Tageszeitung".
    • rysio.ochucki Marcuss bolszewikus 06.07.06, 13:05
      Lewaki prostaki, komicy zbrodnicy etc...

      Niemiecki humor jest raczej mało wyrafinowany. Satyra? Faktycznie to była
      satyra i do tego ostra. Ale jeszcze nie tak ostra jak w brytyjskim wykonaniu
      Monty Pythona. I teraz pytanie. Czy dla Ciebie marcus Pissus istnieje takie
      pojęcie jak satyra? Czy dla Ciebie polityk jest świętą krową??? Jeśli tak, to
      powinieneś przyjrzeć się ojczyznom zachodnioeuropejskiej i amerykańskiej
      demokracji. Jeśli nadal nie dostrzegasz aluzji to wg. mnie można by Cię
      idealnie przyrównać z sarkazmem do tow. Winnickiego z serialu Alternatywy 4.
      Cyt. "rozumiecie kabaret... chodzi o to że sytuacja jest trudna i może jak to
      się wszystko jakoś tak ułoży.... To może chór???"

      No właśnie marcuss może w takim razie chór zamiast satyry?
    • zygmunt30 Re: co to za Polacy 06.07.06, 13:06
      jakie do korzenie mają ci Polacy którzy to tego brukowca wysyłają e-maile z p r
      o ś b ą o nie przepraszanie a Niemiec to Niemiec złupi i ogłupi tylko ciekawi
      mnie która to z polskojęzycznych gazet za tym stoi myślę że wcześniej czy
      później prawda ujrzy światło dzienne wtedy kretyńskie będzie tłumaczenie tej
      pani o tak odmiennych poglądach /lesbijka jaka czy co/
      • colombina Re: co to za Polacy 06.07.06, 13:14
        zygmunt30 napisał:

        > jakie do korzenie mają ci Polacy którzy to tego brukowca wysyłają e-maile z p r
        > o ś b ą o nie przepraszanie a Niemiec to Niemiec złupi i ogłupi tylko ciekawi

        Mysle, ze o tych samych korzeniach co i ta pozal sie boze "gazetka". Czerwonki
        subtelnoscia nie grzesza:

        "Zaiste ich retoryka była aż nazbyt parciana
        (Marek Tulliusz obracał się w grobie)
        łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy

        dialektyka oprawców żadnej dystynkcji w rozumowaniu
        składnia pozbawiona urody koniunktiwu"
      • euro67 Re: co to za Polacy 06.07.06, 13:16
        Maile byly z Mediamarktu - sklepu dla idiotow
      • pawel_berlin Re: co to za Polacy 06.07.06, 13:25
        "szef rządu, pani minister spraw zagranicznych, sekretarze stanu podniecają się
        tak, jakby w Polsce nie istniało przysłowie: psy szczekają, karawana idzie
        dalej". Tego nie napisala lewicowa gazeta. Jak widac uklad siega baaaardzo
        daleko. Trzeba bedzie oglosic III wojne swiatowa, a Polske juz teraz ofiara
        wyzyskiwana i wysmiewana przez ten caly, zgnily zachod. Jacy ONI wszyscy sa
        beee... Dobrze, ze my jestesmy wraz z naszymi chlopakami z MW, moherami,
        rzadzacymi kibolami, bokserami, specami od praw czlowieka zupelnie w pozadku!
    • eva15 Bascha Mika to po prostu Basia Mika 06.07.06, 13:06
      urodzona w 1954r w Polsce, wyjechała jako 5-letnia dziewczynka z rodzicami do
      Niemiec. Zna polski i JEST Polsce przychylna. Ale w niczym jej to nie pomoże:

      Pewnie teraz posypią się na nią gromy jedynych sprawiedliwych, że zdrajczyni,
      że volksdeutsch i tym podobna ciężka zaraza. Basia, jeśli czyta to forum,
      będzie miała okazję się przekonać, że Kaczory niestety NIE wzięły się z
      powietrza. Jakie społeczeństwo (w swej masie) to nie tylko takie duchowieństwo
      ale i też władza świecka.
      • colombina Re: Bascha Mika to po prostu Basia Mika 06.07.06, 13:33
        eva15 napisała:

        > urodzona w 1954r w Polsce, wyjechała jako 5-letnia dziewczynka z rodzicami do
        > Niemiec. Zna polski i JEST Polsce przychylna.

        Stosuje sie do niej amerykanskie powiedzenie:

        "jak sie ma takich przyjaciol, to niepotrzebni sa juz zadni wrogowie"
        • eva15 Re: Bascha Mika to po prostu Basia Mika 06.07.06, 13:37
          No, czyli miałam rację, przewidując z góry takie reakcje.
          Zyd mądrze wykorzystałby fakt, że ma "swego człowieka", czyli kogoś
          przychylnego o wspólnych choć w części korzeniach w zagranicznej gazecie, Polak
          zaś na niego napluje.
          • colombina Re: Bascha Mika to po prostu Basia Mika 06.07.06, 14:19
            Przesadna i glupia reakcja kaczek nie nobilituje tego marnego paszkwilu do miana
            satyry. Pani Basia gdyby miala troche oliwy w glowie to darowalaby sobie ciag
            dalszy. Nie wiem co ma argument z e-mailami od Polakow do decyzji gazety o
            nieprzepraszaniu. To w koncu prezydent poczul sie obrazony (a nie ci co pisali
            e-maile) i w cywilizowanym swiecie sie przeprasza bez padania na kolana.
            A argument o tym, ze kto krytykuje atrykul to "mysli totalitarnie", to juz
            niestety myslenie totalitarne pierwszej wody, ze az szkoda czasu na komentarz.

            Jesli ktos pluje na pania Basie to chyba ona sama na siebie.
            • eva15 Re: Bascha Mika to po prostu Basia Mika 06.07.06, 14:48
              Można uznać tą satyrę za marną, to nawet jest dość bliskie prawdy - najwyższych
              lotów nie była, choć w orginale jest sporo lepsza niż w tym marnym tłumaczniu.

              Argument z e-mailami ma wiele wspolnego, bo tak Kaczor jak i Fotyga uznali, że
              TAZ obraziła cały naród polski.. Otóż WCALE nie cały, jak pokazują e-maile.

              TAZ nigdzie nie twierdzi, że nie wolno jego artykułu krytykować, twierdzi
              tylko, że zakazy i nakazy jakie chciałby zastosować polski rząd są TOTALITARNE.
      • premier.z.krakowa ale się uśmiałem, Polsce przychylna 06.07.06, 14:23
        Cyba polskim lewakom i zboczeńcom.
        Tak jak Schultz jest Polsce przychylny.
        Tak jak SLD i SDPL i cała reszta lewizny nie działa na szkodę Polski i jest Polsce przychylna.
        Tal jak PZPR była Polsce przychylna.

        eva15 napisała:

        > urodzona w 1954r w Polsce, wyjechała jako 5-letnia dziewczynka z rodzicami do
        > Niemiec. Zna polski i JEST Polsce przychylna. Ale w niczym jej to nie pomoże:
        >
        > Pewnie teraz posypią się na nią gromy jedynych sprawiedliwych, że zdrajczyni,
        > że volksdeutsch i tym podobna ciężka zaraza. Basia, jeśli czyta to forum,
        > będzie miała okazję się przekonać, że Kaczory niestety NIE wzięły się z
        > powietrza. Jakie społeczeństwo (w swej masie) to nie tylko takie duchowieństwo
        > ale i też władza świecka.
        • eva15 czym ci zaszkodziła, podaj przykłady 06.07.06, 14:50
        • gacekemdk Re: ale się uśmiałem, Polsce przychylna 07.07.06, 01:30
          Spadaj dziadu.
    • pawel_berlin Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 13:13
      Czy ich wszystkich pokieralo? Jak widac z preziem i jego swita nie ma zartow!
      Trzeba sie z nimi, jak z jajiem obchodzic! Tak, oni sa za demokracja, wolnoscia
      slowa, wolnoscia prasy o ile krytyka ICH nie dotyczy. Bo przeciez nikt NIE MA
      PRAWA zlego slowa na prezia powiedziec!
      Gdzie my zyjemy? Jesli IV RP ma wygladac jak PRL to ja to p.....le.
      • euro67 Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 13:22
        Tu nie chodzi o kaczory, chodzi o Polakow. Ten artykol wpisuje sie w caly ciag
        antypolskich kawalkow z ostatniego miesiaca:

        1. Dowcipy w publicznym programie ARD
        2. Medal z Polakiem i gesiami jako obraz PL
        3. TAZ etc
        Takie sparwy utrwalaja stereotypy i ponizaja inny narod, gdy w Polsce poruszano
        tematy II wojny w RFN byla wrzawa o tym ze Polacy nie patrza wprzyszlosc i
        odgrzewaja sterotypy i fobie.
        Oto TAZ przyklad jak nalezy robic z Niemcami.
        No polscy dziennikarze do roboty pokazcie strereotyp niemca SSmana na
        wierzyczce, bo dla nas Polakow to wlasnie bardzo smieszne, to sie u nas nazywa
        satyra.
        • pawel_berlin Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 13:30
          Ten artykul MNIE nie obraza, ani nie poniza. Jezeli ktos czuje sie urazony, to
          jego problem! Na pewno jednak zalatwianie takich spraw kanalami dyplomatycznymi
          jest po prostu dziecinada i pachnie PRL. Ludzie! mamy przeciez demokracje i
          wolnosc prasy! Czy Niemcy reagowali, kiedy w prasie polskiej przedstawiana byla
          E. Steinbach ujezdzajaca kanclerza? Takie rzeczy sie po prostu olewa.

          Jezeli chcemy walczyc ze stereotypami, to powinnismy zaczac przede wszystkim od
          siebie samych. Czy w Polsce istnieje stereotyp "zlego niemca"? Wystarczy
          przejrzec wasze wpisy, aby przekonac sie, ze tak!
          • wj1980x Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 16:02
            "Czy Niemcy reagowali, kiedy w prasie polskiej przedstawiana byla
            >
            > E. Steinbach ujezdzajaca kanclerza? "

            Bo nie mogli reagować. Poprzednik Steinbach i współzałożyciel jej organizacji
            Hans Kruger był nazistą pracującym jako bodajże prokurator w okupowanych Chojnicach.
            Porównanie było więc historycznie uzasadnione.

            "Wystarczy
            > przejrzec wasze wpisy, aby przekonac sie, ze tak!"
            Wystarczy przejrzeć dowolne niemieckie forum by się przekonać iż niemcy nas
            nienawidzą i wierzą w antypolską propagandę.
            • pawel_berlin Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 16:20
              a jeden z poprzednikow prezia byl przestepca. Z tegoz powodu wnioskuje, aby
              prezia do pierdla wsadzic!
              Ot cala twoja logika
              • wj1980x Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 16:23
                Tyle że Prezydent Kaczyński się odcina od poprzednika. Czy Steinbach się odcina
                od Hansa Krugera, 100.000 członków mniejszości niemieckiej w Polsce należącej do
                Selbstschutz ? Czy wyrzuciła ze swej organizacji byłych członków Waffen SS, SS,
                tych którzy mieli Polskich niewolników ?
                • pawel_berlin Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 16:33
                  Tzn, ze nam WOLNO robic dowcipy z glupich Niemcow, a im nie wolno sie smiac z
                  glupich Polakow?
                  • wj1980x Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 16:41
                    Ofiara państwowego mordu i 300 lat kulturowych prześladowań ma prawo do
                    odreagowania owego zła. Niemcy jako przedstawiciele państwa i kultury katów,
                    poprzez dowcipy utwierdzaliby się iż przekonania wobec Polaków które uzasadniały
                    mordy na naszym narodzie były słuszne.
                    • pawel_berlin Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 16:45
                      Ty jak sie nie masz jak odreagowac "to idz se do lasu i pokrzycz", wez sie za
                      sport albo se (tu mial byc tekst ale go ocenzurowalem)

                      • wj1980x Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 17:17
                        Oj coś często tym z berlina rzeczy przychodzą na myśl które trzeba cenzurować.
                        Klimat widocznie specyficzny.
        • rzabba Re: ''Taz'' zarzuca krytykom EUro67 06.07.06, 14:50
          euro67 napisał:

          > Tu nie chodzi o kaczory, chodzi o Polakow...
          > Oto TAZ przyklad jak nalezy robic z Niemcami.
          > No polscy dziennikarze do roboty pokazcie strereotyp niemca SSmana na
          > wierzyczce, bo dla nas Polakow to wlasnie bardzo smieszne, to sie u nas nazywa
          > satyra.
          ----------
          wkrotce sie wtedy przekonamy ktora to nacja ma najciensza skorke. jak narazie
          prym bezapelacyjnie wioda zydzi.
          • sfw Re: ''Taz'' zarzuca krytykom EUro67 06.07.06, 15:25
            narazie Zydzi raczej ex aequo z Polakami
    • apparent Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 13:15
      I widać jak też niestety jest łatwo "podbić piłkę" takiej głupTAZ.
      Na takie chamskie zaczepki najlepszy jest brak reakcji żeby nie prowadzić
      dyskusji w narzuconej sobie konwencji.
    • wj1980x Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 13:19
      Niemcy po tym jak traktowali Polaków jak zwierzęta w XIX wieku, planowali
      wypędzić Polaków z terytorium Łodzi, Łomży, Kalisza w IWŚ, torturowali Polskie
      dzieci w Wrześni, mordowali robotników w Śląsku, chcieli eksterminacji całego
      narodu Polskiego w IIWŚ...No więc Niemcy NIE POWINNI MIEĆ ŻADNEGO, PODKREŚLAM
      ŻADNEGO PRAWA WYPOWIADANIA SIĘ NA TEMAT POLSKI I POLAKÓW.
      • pawel_berlin Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 13:31
        napisz petycje o wystapienie Polski z Unii. Przy okazji zwracajac wszelkie
        pieniadze; chocby dotacje dla polskiego rolnictwa
        • wj1980x Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 13:50
          Jak Niemcy dadzą odszkodowania za Zabór Pruski, zniszczzenia z IWŚ(na pogrom
          Kalisza), 640 mld dolarów za IIWŚ czemu nie ?
          • pawel_berlin Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 14:18
            zapomiales o wojnach krzyzowych!
            • wj1980x Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 15:18
              Państwo Krzyżackie przestało istnieć więc trudno. Natomiast obecne Niemcy są
              kontynuacją Państwa Niemieckiego które istniało w XIX wieku.
              • pawel_berlin Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 15:30
                A ja myslalem, ze na wiecej cie stac! Przeciez niektorzy Polacy to spece od
                roszczen! I to nie tylko Niemcy; cala Europa jest winna i powinni dlatego
                lozyc´na Polske!
                • wj1980x Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 15:59
                  A Volksdeutsche to spece od ujadania dla tych co trzymają ich za smycz.
                  • pawel_berlin Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 16:18
                    a kto ich za ta smych trzyma? Ty? Ja? a moze takich dwoch co ksiezyc gwizdnelo?
    • matrioszka25 Wyklad Basi, jak Polacy maja traktowac swoje 06.07.06, 13:20
      wladze, swoja wolnosc prasy, swoja satyre. Osobiscie dziekuje pani Basi, za pouczenia i otwarcie mi oczu, doprawdy jako ciemny obywatel tego kraju, nie wiem, co to Prezydent polski, jak muprzylozyc w dupe, nazwac kartoflem, wysmiac i opluc. Zaiste ciekawe te nauki nowoczesnosci i tolerancji, ale sorry w Polsce nie do przyjecia. Jestesmy narodem klotliwym, dokuczamy sobie, ale to sprawa polska i wara obym od naszych klotni. My mozemy pluc na siebie, ale WY nie, im szybciej to zrozumiecie, tym lepiej dla was.
      • gacekemdk Re: Wyklad Basi, jak Polacy maja traktowac swoje 07.07.06, 01:39
        matrioszka25 napisała:
        >My mozemy pluc na siebie, ale WY nie, im szybci> ej to zrozumiecie, tym lepiej
        >dla was.
        A bo co? Obrazisz się tak jak kaczor? Odmrozisz sobie uszy na złość szwabom?
        Spadaj dziadu.
    • tenare Tageszeitung to prywatna gazeta. 06.07.06, 13:23
      Jak się jakimś osobom nie podobają artykuły tej gazety, a czują się te osoby
      poszkodowane, to niech pozwią tę gazetę do sądu.
      Przedstawią tam swoje racje, a sąd zawerdyktuje, czy są słuszne.
      Rozszerzanie prywatnych opinii jakiś obywateli Niemiec do rangi afery
      międzynarodowej - jest hucpą, a nie polityka zagraniczną.




      • pawel_berlin Re: Tageszeitung to prywatna gazeta. 06.07.06, 13:32
        "A to Polska wlasnie"
        Jesli my o nich, to ok; kiedy jednak ONI o nas to....zbrodnia!
        • rzabba Re: Tageszeitung to..PAwel BErlin 06.07.06, 14:57
          pawel_berlin napisał:

          > "A to Polska wlasnie"
          > Jesli my o nich, to ok; kiedy jednak ONI o nas to....zbrodnia!
          --------
          ...czyzbys nie mial wyboru?
          • pawel_berlin Re: Tageszeitung to..PAwel BErlin 06.07.06, 15:16
            alez mam; jak najbardziej! Jednak ta dyskusja nie jest o wyborze, tylko o
            beznadziejnie glupiej, zasciankowej, roszczeniowej reakcji polskich politykow
            na humorystyczny artykul, ktory ukazal sie w niszowej, prywatnej gazecie
    • toja3003 Prokuratorem i płaczem się takiej bitwa na dowcipy 06.07.06, 13:40
      Prokuratorem i płaczem się takiej bitwa na dowcipy nie wygra. Ten kto opowiada
      dowcip właśnie na to liczy, że sprowokuje, rozdrażni a tu trzeba taką samą
      bronią – na luzie kontrować a nie płakać w kącie.

      To ja mam wymyślać te scenki kabaretowe? Nie ma inteligentnych satyrków w
      Polsce? A pokazać tych niemieckich kabareciarzy jako naonazistów z wygolonymi
      głowami. Uderzyć w ich problemy i słabości.
      • eva15 Re: Prokuratorem i płaczem się takiej bitwa na do 06.07.06, 13:46
        toja3003 napisała:

        > To ja mam wymyślać te scenki kabaretowe? Nie ma inteligentnych satyrków w
        > Polsce? A pokazać tych niemieckich kabareciarzy jako naonazistów z wygolonymi
        > głowami. Uderzyć w ich problemy i słabości.

        To byłoby rzeczywiście bardzo śmieszne, zważywszy, że TAZ jest wybitnie
        antynazistowską niezwykle ostro zwalczającą neonazistów gazetą. Ha, ha, ha,
        bardzo śmieszne i bardzo orginalne - że też w Polsce nikomu nic poza nazizmenm
        do głowy nie przychodzi...

        A przecież TAZ jako gazeta przesadnie lewicowa i przesadnie progejowska sama
        ostro przerysowując dostarcza często wymarzonego materiału dla satyry.

        • toja3003 zgadza się, qui pro quo to właśnie podstawa 06.07.06, 14:02
          satyry, zaatakowanie neonazizmem pisma
          neonazistowskiego nie byłoby żadną satyrą,
          zresztą jak mówię, to nie mój biznes,
          niech się nasi satyrycy za to wezmą a nie płaczą.
          • eva15 Re: zgadza się, qui pro quo to właśnie podstawa 06.07.06, 14:06
            Zdaje się, że satyrycy mają podobnie dużo wyobraźni i kreatywności: Niemcy =
            nazisci. Ha, ha, ha. Wiele się na tym nie zbuduje, próbować oczywiście można.
            Ale nie należy później beczeć nad skutkami i obwiniać innych.
            • toja3003 wśród Polaków zdarzają się 06.07.06, 14:19
              złodzieje samochodów (oczywiście zupełnie wyjątkowo i przypadkowo) i na tym
              opiera się kiepski dowcip antypolski lansowany w Niemczech; dlaczego kiepski
              dowcip antyniemiecki w Polsce nie miałby opierać się na fakcie, że nawet wśród
              Niemców (oczywiście też zupełnie wyjątkowo i przypadkowo :)) zdarzają się
              neonaziści?
              • eva15 Re: wśród Polaków zdarzają się 06.07.06, 14:41
                Rzecz w tym, że to "dowcip" pod adresem Niemców praktycznie jedyny.
                Analogicznie Niemcy musieliby ograniczyć swe postrzeganie Polski tylko do
                złodziei samochodów.

                Swoją drogą gdyby zrobiono statystykę, ilu jest w Niemczech Zach. jest czynnych
                neonazistów, a ile aut stamtąd ukradziono na przestrzeni ostatnich 15 lat lat
                do PL, to na szczęście neonaziści na pewno by tego "konkursu" nie wygrali.

                Ja na prawdę, że wiem o czym mówię. Mam w rodzinie sądowego tłumacza
                przysięgłego, który od lat cierpi na nadmiar nie na brak pracy, choć ostatnio
                jest już spokojniej. Polityczna poprawność jest przeszkodą w publikowaniu
                statystyk, ale one są, leżą w sądach. A to i tak tylko ci, których złapano.
                • eva15 Re: wśród Polaków zdarzają się 06.07.06, 14:43
                  korekta:
                  Ja na prawdę wiem, o czym mówię.
                  • toja3003 ależ ja ci wierzę ale chyba nie chcesz 06.07.06, 15:35
                    cenzurować kiepskich antyniemieckich dowcipów w Polsce
                    opartych na kanwie neonazizmu? Przecież te antypolskie
                    w Niemczech też są kiepskie więc albo je ignorować
                    albo odpowiadać podobnym językiem - niech sobie
                    każdy robi jak chce, ja osobiście wolę
                    kiepski dowcip ignorować i na pewno nie będę
                    biegał z tym do prokuratora ale przestańmy
                    wreszcie w Polsce płakać gdy jakiś Niemiec
                    opowie o nas dowcip - też opowidajmy o nich
                    dowcipy a im się odechce.
                    • eva15 Co wolno Cimoszewiczowi/Rotfeldowi a co Kaczorowi 06.07.06, 15:56
                      No właśnie, nie chcę cenzurować w ZADNA stronę. I dlatego śmiać i płakać mi się
                      chce od dawna już. Podczas gdy Niemcy nie reagują nawet na najbardziej
                      ordynarne i nieuczciwe, bo KŁAMLIWE "dowcipy", jak choćby ten ze Schroederem w
                      hitlerowskim mundurze (sic!) ujeżdżanym przez nazistowską Steinbach, Polacy z
                      powodu błahostki podnoszą larum.
                      H. Schmidt nie w opiniotwórczej, poważnej gazecie lecz w KABARECIE/SATYRZE
                      stwierdzeniem: "Odwiedzajcie Polskę zimą, złodzieje trzymają wówczas zgrabiałe
                      ręce w SWOICH kieszeniach", wywołał jedną z 1. wojen polsko-niemieckich i
                      został wezwany do polskiej ambasady na dywanik.

                      Rzecz wcale nie działa się za rządów Kaczorów lecz za czasów SLD.

                      Szefem polskiej dyplomacji byli wówczas Cimoszewicz lub Rotfeld - ci sami,
                      którzy dziś zarzucają Kaczorom nadreakcję i zdradę interesów narodowych.
                      • wj1980x Re: Co wolno Cimoszewiczowi/Rotfeldowi a co Kaczo 06.07.06, 16:04
                        "bo KŁAMLIWE "dowcipy", jak choćby ten ze Schroederem w
                        > hitlerowskim mundurze (sic!) ujeżdżanym przez nazistowską Steinbach, "
                        Czemu kłamliwe. Organizacja Steinbach była utworzona przez Hansa Krugera
                        nazistę, który bodajże był prokuratorem w okupowanych Chojnicach(eva pewnie
                        powie że uczył porządku Polaków). Porównanie było historycznie uzasadnione.
                        • eva15 Re: Co wolno Cimoszewiczowi/Rotfeldowi a co Kaczo 06.07.06, 16:54
                          Kłamliwe, czyli oszczercze, bo ani Schröder osobiście ani jego partia nie były
                          umaczane w nazizm. Kłamliwe, czyli oszczercze, bo właśnie PRZECIWNIE SPD była
                          jedyną obok komunistów partią walczącą z nazistami, wystarczy zajrzeć do
                          książek. Kłamliwe, czyli oszczercze, bo Schröder nie ma NIC wspolnego ze
                          Steinbach z CDU. Kłamliwe, czyli oszczercze, bo choć to on właśnie poparł
                          Polskę przeciw Steinbach i powiedział ostro i jasno, że jest przeciw jej
                          Centrum, to WŁASNIE jego zrobiono w Polsce nazistą i kolesiem Steinbach.
                          • eva15 Re: Co wolno Cimoszewiczowi/Rotfeldowi a co Kaczo 06.07.06, 16:57
                            No i żaden "uczciwy" polski polityk za Schröderem się nie ujął i nie
                            powiedział, że to kłamstwa i oszczerstwa. Ani Cimoszewicz ani Rotfeld nie mieli
                            tej wrażliwości, co wobec H. Schmidta, gdy ten kpił w programie SATYRYCZNYM z
                            PRAWDZIWYCH kradzieży, jakie niestety w PL miewają miejsce.
                            • wj1980x Re: Co wolno Cimoszewiczowi/Rotfeldowi a co Kaczo 06.07.06, 17:19
                              Nie odpowiedziałaś na inne moje pytania. Czy pani Steinbach odcięła sie od pana
                              Hansa Krugera twórcę jej organizacji ? Czy pani Steinbach wygnałą byłych
                              członkow Waffen SS, właścicieli polskich niewolników z BdV.
                              A SPD chiało powrotu Poznania do lat 70tych bodajże ;)
                              • eva15 Re: Co wolno Cimoszewiczowi/Rotfeldowi a co Kaczo 06.07.06, 17:26
                                Nie interesuję się Steinbach W OGOLE, i nie wiem czy i od czegosię odcina ta
                                niesympatyczna polityk. Nie zmieniaj tematu:
                                Dyskusja jest o tym, że Schroeder NIC ze Steinbach nie miał wspólnego, wręcz
                                przeciwnie, a jednak go bezkarnie opluto i NIKT nie reagował. Zaden polski
                                polityk.
                                • wj1980x Re: Co wolno Cimoszewiczowi/Rotfeldowi a co Kaczo 06.07.06, 17:32
                                  Jak zwykle pani Eva unika odpowiedzi, gdy ktoś jej przyłoży.
                                  A poza tym czy mogę usłyszeć potępienie zbrodni Wehrmachtu przez Schroeder'a ?
                                  • eva15 Re: Co wolno Cimoszewiczowi/Rotfeldowi a co Kaczo 06.07.06, 17:40
                                    Co mi przyłożyłeś?? To ja mam odpowiadać za Steinbach i wiedzieć co ona
                                    wygaduje? Czemu mam to śledzić, skoro ona mnie WCALRE nie interesuje i wiem ,
                                    że w niemieckiej polityce jest 3. garniturem.

                                    Nie wiem też, czy Schroeder na żądanie potępi to, czego ty sobie życzysz.
                                    Przecież ja nie jestem jego rzecznikiem ani też P. Bogiem, by wiedzieć, co
                                    myśli na ten akurat temat? Myślę, że jest na tyle uczciwym, by tych, którzy
                                    zbrodnie popełnili potępić.
                                    • wj1980x Re: Co wolno Cimoszewiczowi/Rotfeldowi a co Kaczo 06.07.06, 17:47
                                      Ah jaka stereotypowa wypowiedz Evy. Żadnych odpowiedzi. Zabawna jestes jak cie
                                      się przyłapie.
                                      "Czemu mam to śledzić, skoro ona mnie WCALRE nie interesuje i wiem ,
                                      > że w niemieckiej polityce jest 3. garniturem."
                                      Spoko Evo bez stresu. Szkoda że nie wiesz czy pani Steinbach, odcięła się od
                                      swych nazistowskich poprzedników w organizacji, czy też wyrzuciła byłych
                                      członków NSDAP, Waffen SS, właścicieli niewolników z Polski. Rozumiem więc, że
                                      nie protestujesz i uważasz za akceptowalne takie jej przedstawienie.
                                      "Nie wiem też, czy Schroeder na żądanie potępi to, czego ty sobie życzysz. "
                                      Spoko, czyli nie widzę powodu byś miala uzasadnienie jego obrony, jaką uczyniłaś.
                                      • eva15 Re: Co wolno Cimoszewiczowi/Rotfeldowi a co Kaczo 06.07.06, 17:53
                                        Na czym mnie przyłapałeś? Naprawdę mam obowiązek znać działania E. Steinbach?
                                        Czy z faktu, że nie wiesz, co sądzi Schroeder o Wehrmachcie wynika, że można z
                                        niego robić nazistę i kolegę Steinbach?
                                        Ja na tak niskim poziomie dyskutować nie myślę.
                                        • wj1980x Re: Co wolno Cimoszewiczowi/Rotfeldowi a co Kaczo 06.07.06, 18:08
                                          "> Czy z faktu, że nie wiesz, co sądzi Schroeder o Wehrmachcie wynika, że można z
                                          > niego robić nazistę i kolegę Steinbach? "
                                          Evuniu to ty nie wiesz. A przecież tak niedawno mówiłaś o tym, że SPD się
                                          odcięło. Więc jak to jest ? Odcięło się ? Czy też nie ? Jaki jest stosunek do
                                          zbrodni Wehrmachtu ? Skoro to ty krzyczałaś że nieuprawnione porównania to mów
                                          dlaczego.
                                          Ja się zapytałem o Steinbach-powiedziałaś że nie wiesz.
                                          Zapytałem sie o Schroeder'a-nie wiesz.
                                          Więc po co krzyczysz ?
                                          Oj evuniu cięzko, żle dziś poszło w pracy. Lepiej się szybko przyłóż.
                                          • eva15 Re: Co wolno Cimoszewiczowi/Rotfeldowi a co Kaczo 06.07.06, 18:19
                                            Chłopie, SPD8 Schroeder) odcięła się od Steinabach, ale to ci i tak ni9e
                                            wystarczy, SPD było też obok kumunistów jedyną partią zwalczającą nazistów, ale
                                            to ci też za mało. Weź ty się za poważne, czyli nie hamerykańskie książki do
                                            historii, to się dowiesz, co się działo w niemieckim systemie partyjnym w
                                            latach 30.
                                            • wj1980x Re: Co wolno Cimoszewiczowi/Rotfeldowi a co Kaczo 06.07.06, 18:30
                                              "> Chłopie, SPD8 Schroeder) odcięła się od Steinabach, "
                                              Nie o to się pytalem.
                                              "SPD było też obok kumunistów jedyną partią zwalczającą nazistów, ale
                                              >> to ci też za mało"
                                              Dlatego żądali rewizji granic ?
                                              Jak widzę odmawiasz odpowiedzi na pytania, przy okazji obrażając bogu ducha
                                              winną Kanadę.
              • wj1980x Re: wśród Polaków zdarzają się 06.07.06, 15:19
                Neonaziści nie mają monopolu na antypolskość.
                W kulturze niemieckiej conajmniej od XVIII wieku jest kultywowana wrogość do
                Polski i przekonanie że Polacy są od Niemców gorsi.
                • toja3003 taka sama "wrogość" jest kultywowana od 06.07.06, 15:38
                  stuleci w Polsce: wszyscy Niemcy to wrogowie itp. W ten sposób na pewno się
                  dalej nie posuniemy w naszych sąsiedzkich relacjach. Tak, tak, wiem co powiesz:
                  to oni są zawsze winni, bo były zabory, Grunwald i wojan światowa a my w Polsce
                  to tacy rycerze w białych rękawiczkach, zawsze czyści i bez skazy. Szkoda
                  tylko, że świat (nie tylko w Niemczech) uważa nas za obrażalskich ponuraków.
                  Bo ja mówię o teraźniejszości a nie o historii sprzed dziesięcioleci czy
                  stuleci.
                  • wj1980x Re: taka sama "wrogość" jest kultywowana od 06.07.06, 15:55
                    "stuleci w Polsce: wszyscy Niemcy to wrogowie itp. "
                    Trudno żeby byłoby inaczej skoro Niemcy próbowali nas i nasze państwo zniszczyć
                    od trzech stuleci.
                    ". Szkoda
                    > tylko, że świat (nie tylko w Niemczech) uważa nas za obrażalskich ponuraków."
                    Spoko, jak ktoś tym ludziom zniszczy państwo na trzy stulecia, wymorduje kilka
                    milionów populacji i będzie traktował jak zwierzęta to pogadamy.
                  • wj1980x Re: taka sama "wrogość" jest kultywowana od 06.07.06, 15:55
                    "my w Polsce> to tacy rycerze w białych rękawiczkach,"
                    Nie porównuj ofiary do kata.
                    • toja3003 jaki kat, jaka ofiara? ty chyba naprawdę nie 06.07.06, 16:22
                      widzisz, że jest rok 2006 a nie 1945, o czym mówisz,
                      bo ja o dniu dzisiejszym a nie o historii
                      - tą warto poznawać i zobaczyć np. że
                      na własną prośbę zafundowaliśmy sobie w Polsce
                      zabory, bo można było walczyć z Prusami czy
                      Austriakami albo Węgrami ale także z Rosjanami?
                      Dziś też nie mamy dobrych relacji z sąsiadami
                      z lewa i prawa ciekawe dlaczego?
                      • wj1980x Re: jaki kat, jaka ofiara? ty chyba naprawdę nie 06.07.06, 16:29
                        "> na własną prośbę zafundowaliśmy sobie w Polsce
                        > zabory, bo można było walczyć z Prusami czy
                        > Austriakami albo Węgrami ale także z Rosjanami?"
                        Żenada.Bronisz rozbiorów Polski.Dobry przykład do czego michnikowszczyzna prowadzi.
                        • toja3003 nieczego nie bronię, tylko twierdzę że trzeba 06.07.06, 16:42
                          mieć zawsze dobre relacje z sąsiadami a tach nie mieliśmy
                          ani prezed zaborami ani np. w 1939 roku i dziś znowu
                          popadamy w samoizolację i to uważam za smutne.

                          A w praktyce to z kim musisz mieć układy
                          tam gdzie mieszkasz - w bloku czy
                          domku, obojętnie? Bo ja uważam, że
                          z sąsiadami trzeba mieć a nie
                          ich olewać i odgrażać się im
                          bogatym i dalekim wujkiem
                          na innej ulicy czy w innym mieście...

                          Bo ten wujek nawet palcem nie kiwnie
                          jak będziesz miął problem
                          na własnej klatce schodowej czy
                          za płotem prawda?

                          Wiem, wiem – winni są zawsze ONI, my tacy
                          Wspaniali. Tylko świat się na nas jakoś nie poznał.

                          A na zakończenie aktualny cytat wybitnego Amerykanina i Polaka - Zbigniewa
                          Brzezińskiego:
                          "Jeśli Ameryka się wciągnie, coraz głębiej, w konflikt polityczno-religijny ze
                          światem islamskim i coraz bardziej krwawo, nie tylko w Iraku i w Afganistanie,
                          ale również może - mam nadzieję, że nie - w Iranie, a być może w Pakistanie,
                          który może wybuchnąć każdego dnia - czy Ameryka swej obecnie dominującej roli w
                          świecie nie straci? I szczególnie czy jej nie straci, jeśli przestanie Ameryka
                          być wierną Ameryce, tym, czym zawsze Ameryka była dla świata. A jak spoista
                          będzie wtedy Europa, której Polska jest już częścią instytucjonalnie? Ale
                          Europa powaśniona z Ameryką i pozostawiona sam na sam z Rosją? I co wtedy
                          stanie się z Ukrainą? Dla Polski może być znów źle. I stąd też mój drugi
                          wniosek i na tym kończę. Polska musi świadomie, celowo i konsekwentnie
                          wykorzystać swą obecnie optymalną sytuację, by uniknąć tego rodzaju wersji
                          przyszłości. Czy ją wykorzystuje? Może nie całkiem. Polska nie jest na
                          Księżycu, ale między Odrą, Nysą i Bugiem. Polska jest, ale bez przesady, do
                          pewnego stopnia sojusznikiem Ameryki, ale nie jest jej sąsiadem. Punktem
                          wyjścia do zapewnienia trwałości, optymalnej sytuacji, która obecnie istnieje,
                          jest przyjacielskie, naprawdę historycznie zakotwiczone pojednanie polsko-
                          niemieckie, mimo - oraz właśnie dlatego - że Polsce jest ono znacznie bardziej
                          konieczne niż Niemcom. Pojednanie polsko-niemieckie to nie tylko odskocznia do
                          z czasem lepszych stosunków z Rosją, ale konieczna odskocznia. Jest ono również
                          konieczne do utrzymania bliskich sojuszniczych stosunków z Ameryką, bo dla
                          Ameryki Niemcy są obecnie głównym sojusznikiem na kontynencie europejskim. A
                          dla Ameryki Rosja jest jednocześnie koniecznym partnerem. Pojednanie, każde
                          pojednanie, wymaga pracy, wysiłku, cierpliwości i specjalnie szerszej
                          perspektywy historycznej, a nie głównie bolesnej pamięci historycznej. O swych
                          racjach należy przekonywać przyjaciół, ale ich nie zrażać z pozycji moralnej
                          wyższości."
                          • wj1980x Re: nieczego nie bronię, tylko twierdzę że trzeba 06.07.06, 16:49
                            "> mieć zawsze dobre relacje z sąsiadami a tach nie mieliśmy
                            > ani prezed zaborami ani np. w 1939 roku i dziś znowu"
                            Jak ty sobie dobre relacje z Hitlerem wyobrażasz ? Pięknie, zgadzamy się na
                            bycie niewolnikami i wymordowanie 20 milionow reszty Polakow. Niemcy bardzo się
                            cieszą z tak dobrych sąsiadów.
                            Przykro mi. Polska jest skazana albo na niewolnictow i zagładę albo na walkę w
                            obronie swej niepodległości. Tylko głupcy wierzą że Polskę ktoś pokocha w
                            Europie, która nas zawsze zdradzała, nienawidziła i wykorzystywała. Trzeba
                            walczyć wyłącznie o swoje interesy. Nienawiści nie zmienimy. Możemy być tylko
                            zabawnymi niewolnikami albo walczyć o swoje i być znienawidzeni.
                            • toja3003 kto ci każe mień relacje z hitlerem? Ja mówię 06.07.06, 17:13
                              o naszych partnerach z Unii i NATO t e r a z a takowymi
                              są Niemcy no ale skoro i Brzeziński cię nie przekonał
                              to zostań ze swoim zdaniem.

                              A zastanawiałeś się dlaczego byliśmy sami we wrześniu39? Dlaczego wzięli nas z
                              dwóch stron? Dlaczego byliśmy de facto w stanie wojny z Liwą, dlaczego rok
                              wcześniej wbiliśmy Czechsołowacji nóż w plecy na Zolziu, a dziwiliśmy się że
                              później podobnie nam się przytrafiło? Dlaczego nawet karabinów nie było żeby
                              uzbroić chętnych do walki? Dlaczego zamiast samolotów i czołgów mieliśmy ułanów
                              a do ważniejszych „projektów”, którymi zajmowali się nasi stratedzy należał
                              kształt lancy (to nie żart niestety)? Tak, najlepszy wywiad by nie pomógł mając
                              takich przywódców (zresztą i ci szybko znikli za granicą zostawiając
                              Starzyńskich w walczącym kraju). I to wszystko ma być tylko propagandą?
                              • wj1980x Re: kto ci każe mień relacje z hitlerem? Ja mówię 06.07.06, 17:22
                                "Dlaczego wzięli nas z
                                > dwóch stron"
                                A co wolisz ? Być zwierzęciem Niemców, czy łagrownikiem u Sowietów ?
                                "Dlaczego byliśmy de facto w stanie wojny z Liwą"
                                Dlatego że Litwa chciała zyskać zamieszkałe przez Polaków Wilno.
                                "Dlaczego rok
                                > wcześniej wbiliśmy Czechsołowacji nóż w plecy na Zolziu, "
                                Mogli Czesi nam go nie wbijać podczas wojny polsko-bolszewickiej gdy Zaolzie
                                bezprawnie okupowali korzystając z ofensywy bolszewików przeciw Polsce.
                                "Dlaczego zamiast samolotów i czołgów mieliśmy ułanów"
                                Mobilną piechotę konną, przeznaczoną idealnie na działania w Wschodzie, gdzie ze
                                względów na infrastrukture(brak dróg, lasy, bagna) lepiej się opłacała niż
                                samochody. A samoloty akurat i lotnictwo dobrze się spisało. Na zachodzie
                                liczono na interwencje Francji dlatego ZSRR był uważany za to prioritytowe
                                zagrożenie dla Polskiego wojska i stąd mobilna piechota konna.
                                • eva15 Re: kto ci każe mień relacje z hitlerem? Ja mówię 06.07.06, 17:31
                                  Czemu kłamiesz? Czesi dostali Zaolzie drogą politycznej decyzji Ligii Narodów a
                                  nie drogą napaści na Polskę, np. ramię w ramię z Niemcami...

                                  Czy Niemców napotkali w PL na inną infrastrukturę niż Polacy, skoro bardziej im
                                  się opłacało się iużyć w kampanii wrześniowej aut i czołgów zamiast koni?
                                  • wj1980x Re: kto ci każe mień relacje z hitlerem? Ja mówię 06.07.06, 17:39
                                    Bzdurka Evuniu, gdybyś miała troszke wiedzy to byś wiedziała iż to nieprawda.
                                    In late December 1918, the Polish government proclaimed elections to the
                                    Constituent Assembly and the designated electoral districts included Zaolzie.
                                    The Czechoslovak government feared the elections would demonstrate the
                                    preponderantly Polish character of the region, and so decided to seize it. Czech
                                    troops were sent into Zaolzie in January 1919. The local Polish troops were too
                                    weak to offer effective resistance and could not be reinforced because Polish
                                    troops were then fighting the Ukrainians for the city of Lwow (Ukr. L'viv) in
                                    East Galicia. The Czechs occupied the disputed territory, but the allied powers
                                    forced them to leave.
                                    In the period January 1919-end July 1920, there were several Polish and Czech
                                    attempts to resolve the problem peacefully, either by plebiscite or by
                                    arbitration, but no agreement was reached. Finally, as the Red Army was
                                    advancing on Warsaw in early July 1920, the Polish delegation went to Spa,
                                    Belgium, to ask the allied leaders for aid against the Soviets. The Poles agreed
                                    to submit the Teschen dispute to the Conference of Ambassadors in Paris. They
                                    did not know that Benes had secretly obtained French and British agreement to
                                    his proposal that the Ambassadors' Conference would simply award the disputed
                                    area to Czechoslovakia in return for his promise to allow the transit of French
                                    military supplies to Poland. However, Benes did not fulfill this promise and
                                    Czechoslovak railwaymen continued to block the supplies.
                                    The decision of the Conference of Ambassadors, July 28, 1920, to award Western
                                    Teschen (Zaolzie) to Czechoslovakia without a plebiscite or arbitration, was a
                                    shock to the Poles and remained an unhealed wound. The Czechoslovak government
                                    always refused to negotiate the issue. It also refused to consider an alliance
                                    with Poland in the 1920's, when the Poles were interested in it. Masaryk and
                                    Benes believed that Poland would have to cede some territory to Germany and the
                                    USSR, so they did not want an alliance with her which would antagonize Berlin
                                    and Moscow. Finally, the Czechs implemented a policy of Czech assimilation to
                                    the Poles of Zaolzie, that is, they were pressured to declare themselves Czechs
                                    and send their children to Czech schools if they wanted to keep their jobs and
                                    avoid being transferred to other parts of the country.


                                    "Czy Niemców napotkali w PL na inną infrastrukturę niż Polacy, skoro bardziej im
                                    >> się opłacało się iużyć w kampanii wrześniowej aut i czołgów zamiast koni? "
                                    Błąd z czytania. Wojny z Niemcami nie planowano tak intensywnie jak z ZSRR, gdyż
                                    liczono iż poradzi sobie z nimi Francja przy pomocy Polski. Dlatego
                                    przygotowywano się bardziej do wojny z nimi niż do wojny z Niemcami.
                                    • eva15 Re: kto ci każe mień relacje z hitlerem? Ja mówię 06.07.06, 17:42
                                      I myślisz, że w wojnie z Rosją Polsce auta i czołgi by zaszkodziły? Ciekawe, że
                                      Niemcy tak nie myśleli. Gdy szli na Rosję nie przesiedli się na konie.
                                      Szkoda, pewnie by się wojna jeszcze szybciej skończyła.
                                      • wj1980x Re: kto ci każe mień relacje z hitlerem? Ja mówię 06.07.06, 17:48
                                        Biedulko. Czy ty zdajesz sobie sprawy ile kawalerii mieli zarówno Sowieci jak i
                                        Niemcy. Zapewniam cię że więcej było koni niż samochodów i więcej ich używano w
                                        transporcie. Akurat tu nie trafiłaś, poczytaj więcej na ten temat.
                                        • wj1980x Re: kto ci każe mień relacje z hitlerem? Ja mówię 06.07.06, 17:49
                                          Przy okazji to właśnie wojna partyzancka w lasach Białorusi, pokazała iż
                                          samochody i czołgi są w pewnych warunkach nieprzydatne.
                                          • wj1980x Dla evuni o konikach 06.07.06, 17:52
                                            www.flamesofwar.com/Article.asp?ArticleID=939
                                            Yet it is important to remember that these units, including the motorized
                                            infantry (Panzergrenadier) divisions and their SS counterparts, generally
                                            composed less than 25% of the divisions deployed by the German Wehrmacht.
                                            Late 1944 when the numbers of these elite divisions numbered a high of 48 they
                                            only comprised 16% of the total number of German divisions.
                                            The majority of the Divisions therefore consisted of marching infantry and that
                                            great transportation known to all as a horse.
                                            Yet it is important to remember that these units, including the motorized
                                            infantry (Panzergrenadier) divisions and their SS counterparts, generally
                                            composed less than 25% of the divisions deployed by the German Wehrmacht.
                                            Late 1944 when the numbers of these elite divisions numbered a high of 48 they
                                            only comprised 16% of the total number of German divisions. The majority of the
                                            Divisions therefore consisted of marching infantry and that great transportation
                                            known to all as a horse.
                                            For Operation Barbarossa the Germans amassed some 3 million men, 600,000
                                            vehicles, 3,350 tanks and 2000 aircraft AND an estimated 600,000 to 750,000
                                            horses (depends of which reference you read!). Estimated one horse for every
                                            four men, and at 6 kg/day feed, 4500 tonne of feed required per day! And as the
                                            German Army drove deeper into Russia many of its vehicles broke down and could
                                            not be replaced, so it became steadily less motorized.

                                            Jak więc widzisz Evuniu, koniki były na porzadku dziennym w u twych ukochanych
                                            blondasków z Wehrmachtu.

                                            • eva15 Bez Hameryki ani rusz 06.07.06, 17:55
                                              nawet własną polską historię Hameryka ci najlepiej wyjaśni.

                                              Podobnie jak z Bełkotem o Zaolziu. Poczytaj sobie, biedaku, polskie źródła.
                                              • wj1980x Re: Bez Hameryki ani rusz 06.07.06, 17:57
                                                O dziewczynko, ty naprawdę nie potrafisz przyznać się do błędu. Tak się składa
                                                że na militarystyce IIWŚ znam się dobrze, i wiem że Niemcy używali transportu
                                                konnego bardzo intensywnie.
                                                • eva15 Re: Bez Hameryki ani rusz 06.07.06, 18:12
                                                  Czy mówię gdzieś, że NIE używali? Mówię o tym, że w przeciwieństwie do PL
                                                  Niemcy mieli mnóstwo pojazdów mechanicznych i to ułatwiało im kampanię, a ty
                                                  sugerujesz, że na tą wojnę najlepsze były konie. I jeszcze, żeby było całkiem
                                                  śmiesznie, sugerujesz, że konie ZAMIAST pojazdów mechanicznych to była świadoma
                                                  polska strategia.
                                                  No to czemu tej wojny nie wygrano? Koni Polska miała na pewno więcej niż Niemcy.
                                              • wj1980x Re: Bez Hameryki ani rusz 06.07.06, 17:59
                                                One little known aspect of the massive effort to perform what today might be
                                                called ethnic cleansing, concerned Wehrmacht (German Army) horses. The typical
                                                infantry division table of organization included 12,352 officers and men and
                                                4,656 horses.v The vast majority of German artillery and supplies were horse
                                                drawn. Although much has been made of the notion of Blitzkrieg (lightening war)
                                                the fact of the war was that no German army could move faster than its horses
                                                could pull its equipment behind it. Depending on the weather and distance
                                                traveled, each division needed up to 55 tons of feed per day.vi During the
                                                invasion of the nations of northwest Europe, feed for the horses was generally
                                                carried with the army or taken to it by supply trains from Germany. The
                                                Wehrmacht made few such plans for its invasion of the USSR. There were more than
                                                750,000 horses in the attacking force in June of 1941 and they required 16,350
                                                tons of feed per day, much of which was to be confiscated from the Russians. As
                                                the towns and villages experienced murder and the torch, their granaries were
                                                emptied and their horses stolen for replacements. The mass starvation of
                                                peasants in the coming winter was attributable, in fair measure, to the empty
                                                grain bins between the Volga and Moscow. Like everything else about the Great
                                                Patriotic War, the scale is difficult to conceive. The German army causality
                                                losses during the 1941-45 period exceeded 6,700,000 horses (26,000 of which were
                                                eaten by starving German soldiers during the battle of Stalingrad vii ) and no
                                                one can calculate the number of Russian lives lost because the horses consumed
                                                the grain that could have supported human life.
                                              • wj1980x Re: Bez Hameryki ani rusz 06.07.06, 18:00
                                                Ja wiem evusiu, te piękne marzenia o blondaskach na czołgach trudno ustępują
                                                prawdzie o korpulentnych pyzatych hansach z przetłuszonymi włoskami i łysinką
                                                wdychających gazy koników.
                                          • wj1980x Niemiecki uber-osioł 06.07.06, 17:54
                                            www.camelphotos.com/pic/army_camels14.jpg
                                            :D
                                            • wj1980x Re: Niemiecki uber-osioł 06.07.06, 17:54
                                              Są też Niemcy na osiołkach w Paryżu, ale musialbym poszukać :D
                                    • eva15 Hameryka prawdę ci powie..nawet i o Zaolziu 06.07.06, 18:08
                                      Chłopie tereny Zaolzia były, czego twoje hamerykańskie źródło nie zna masą
                                      spadkową po ZABORZE austriacko-węgierskim i rzecz była niezwykle skomplikowana,
                                      nie tak jak to podajesz w swojej krątkiej "pigułce" dla mało kumatych. Poczytaj
                                      sobie poważniejsze pozycje:

                                      www.zaolzie.org/zaolziearchiwum/biuletyn9/Biuletyn20040923.doc
                                      albo choćby krócej:

                                      "(..)Od samego początku najbardziej napięta sytuacja była chyba na Śląsku. W
                                      wielu powiatach mieszkali przeważnie Polacy, w kilku dominowali Czesi, było też
                                      sporo Niemców, mieszkali tam również, jeśli nie przede wszystkim "Ślązacy" -
                                      ludzie mówiący w miejscowym dialekcie, nie uważający się ani za Polaków, ani za
                                      Czechów, ani za Niemców. Polscy działacze twierdzili najczęściej, że cała
                                      ludność zamieszkująca Śląsk była i jest narodowości polskiej, lecz uległa
                                      czechizacji lub germanizacji. Działacze Czescy dowodzili natomiast, że na
                                      Śląsku mieszkają albo Morawianie (Czesi), albo spolonizowani Morawianie
                                      (popolsceni Moravci), albo czeska ludność zgermanizowana.

                                      Rzeczywistość była bardziej skomplikowana. W ciągu XIX wieku na Śląsku
                                      położonym miedzy ziemiami czeskimi a polskimi, lecz pozostających faktycznie
                                      pod władzą Austrii, kształtowała się świadomość narodowa ludności mówiącej
                                      lokalnymi dialektami, które w jednych okolicznościach zliczano do obszaru
                                      językowego polskiego, w innych do czeskiego. Podobieństwo obu języków
                                      powodowało, że wpływy polskie i czeskie, zbiegały się w świadomość mieszkańców
                                      tych ziem. Z jednej strony mocno odznaczały się wpływy kulturalne Karkowa, z
                                      drugiej zaś Pragi. Przed 1914 rokiem na Śląsk Cieszyński kierowała się też
                                      chłopska emigracja z Galicji. Nie bez przecenienia są w tym kontekście również
                                      stosunki wyznaniowe. Kościół katolicki znajdował się przede wszystkim pod
                                      wpływem niemieckim, natomiast były okolice gdzie wśród ewangelików dominowały
                                      wpływy polskie.

                                      Casus Śląska Cieszyńskiego wykwitł jeszcze w trakcie trwania pierwszej wojny
                                      światowej, tyle że polscy i czescy działacze emigracyjni sądzili, że jest to
                                      problem przejściowy - łatwy, ze względu na swą naturę do rozstrzygnięcia.
                                      Historia pokazała że będzie inaczej. W obszarze ziem Śląska - podobnie jak w
                                      wielu innych okolicach - w dniach rozpadu monarchii habsburskiej powstały
                                      lokalne organy władzy. Tam gdzie na czele gmin stali Czesi, władzę objął czeski
                                      Komitet Narodowy (Narodni vybor), w pozostałych - polska Rada Narodowa.
                                      Prowizoryczna umowa rozgraniczała ich wpływy. Rząd polski akceptował
                                      porozumienie, które odpowiadało koncepcji kształtowania granic państwa na
                                      zasadzie etnicznej - inaczej miały się sprawy z polską granicą wschodnią, tam
                                      politycy odwoływali się do zasady historycznej, a nie etnicznej. Rząd
                                      czechosłowacki nie uznał porozumienia, powołując się na zasadę jedności ziem
                                      Korony św. Wacława. Wprawdzie politycy czescy skłaniali się do kompromisu, lecz
                                      nie chcieli przyjąć granic ustalonych przez lokalne organy władz. Powodowały to
                                      względy gospodarcze, gdyż był to ważny region przemysłowy i górniczy,
                                      dostarczający węgla kamiennego oraz żelaza, stali i chemikaliów niezbędnych dla
                                      powstających państw. W Pradze argumentowano, że Polska otrzyma Górny Śląsk, a
                                      więc nie zabraknie jej węgla. Do tego dochodzi jeszcze wzgląd, który w
                                      dramatycznych latach 1918 � 1919 miał szczególne znaczenie polityczne i
                                      gospodarcze: przez sporne terytorium przebiegało jedyne wówczas połączenie
                                      kolejowe o gospodarczym znaczeniu między ziemiami czeskimi a Słowacją.

                                      26 listopada 1918 roku władze polskie ogłosiły wybory do Sejmu i wyznaczyły je
                                      na 26 stycznia 1919 roku; wśród okręgów wyborczych znalazł się Śląsk
                                      Cieszyński. W Pradze uznano to za chęć stworzenia faktów dokonanych, to też
                                      postanowiono działać. 21 stycznia odziały czechosłowackie przekroczyły
                                      tymczasową granicę. Po dziewięciu dniach walk nastąpił rozejm, który ustalił
                                      linię demarkacyjną mniej korzystną dla Polski. Przewidywano, że o losie
                                      spornego terytorium zadecyduje plebiscyt.
                                      Przygotowania do plebiscytów, które nadzorowała międzynarodowa komisja,
                                      zaostrzyły lokalne konflikty. Obydwie strony wykorzystywały wszelkie możliwe
                                      argumenty. Na Spiszu i Orawie posługiwano się religią. Z polskiej strony
                                      granicy organizowano pielgrzymki do Częstochowy oraz wykorzystywano obalenie
                                      słupa maryjnego w Pradze i ostrzelanie przydrożnego świadka przez pijanych
                                      czeskich żołnierzy, jako dowody, że tylko Polska będzie schronieniem dla
                                      katolików, a w Czechosłowacji rządzą heretycy i bezbożni czesi. Po słowackiej
                                      stronie granicy urządzano analogiczne pielgrzymki do znanych sanktuariów
                                      Maryjnych na Morawach, zwłaszcza na Święte Wzgórze (Svaty Kopecek) koło
                                      Ołomuńca.
                                      Do plebiscytów nie doszło, gdyż w lecie 1920 roku obydwa rządy zaakceptowały
                                      arbitraż mocarstw. Przy wytyczeniu granicy na Śląsku Cieszyńskim uwzględniono
                                      argumenty czechosłowackie - stąd do republiki włączono niektóre gminy gdzie
                                      większość stanowiła ludność polska, lecz znaczna cześć tej ziemi - z ważnym
                                      ośrodkiem przemysłowym Bielskiem oraz większą częścią Cieszyna - weszła w skład
                                      Polski. (...)"

                                      www.stosunki.pl/main237626020210,2,yisvp.htm

                                      Weź się za poważną lekturę a później za pisanie.


                                      • wj1980x Re: Hameryka prawdę ci powie..nawet i o Zaolziu 06.07.06, 18:10
                                        Ale droga Evuniu to niczego nie zmienia. Czesi siłą zajeli Zaolzie i wymusili
                                        ustępstwa na Polakach.
                                        W 1938 Polska po prostu ochroniła Polską mniejszość przed twymi ukochanymi
                                        blondaskami co śpiewali "Kiedy przeleje się Polska krew, jak to dobrze".
                                        • wj1980x Re: Hameryka prawdę ci powie..nawet i o Zaolziu 06.07.06, 18:13
                                          A co do koników to jak ? Nadal śnią się blondaski na lśniących czołgach ?
                                        • eva15 Re: Hameryka prawdę ci powie..nawet i o Zaolziu 06.07.06, 18:14
                                          Czyli najwyraćniej NIE chcesz przeczytać tekstów historycznych i PRAWDA do
                                          ciebie nie dotrze, pewnie dlatego, że nie przyszła z Hameryki, wię skończmy
                                          dyskusję.
                                          • wj1980x Re: Hameryka prawdę ci powie..nawet i o Zaolziu 06.07.06, 18:16
                                            Hameryka Hameryka Eva ze Stalinem bryka.
                                            Daj spokój z tą Hameryką. Tak ci przeszkadza że twych blondasków i Iwanów
                                            pokonala w przerwie na kawe i ciastka ?
                                            • eva15 Hameryka pokonała ZSRR w II WS 06.07.06, 18:20
                                              Nie masz na lekarza, biedaku ???
                                              • wj1980x Re: Hameryka pokonała ZSRR w II WS 06.07.06, 18:31
                                                Nie ma czegoś takiego jak Hameryka więc nie moge odpowiedzieć na pytanie.
                                                • eva15 Re: Hameryka pokonała ZSRR w II WS 06.07.06, 18:51
                                                  ależ jest, jest coś takiego jak Hameryka.
                                                  • wj1980x Re: Hameryka pokonała ZSRR w II WS 06.07.06, 18:52
                                                    Świat twoich fantazji mało mnie interesuje.
                                                  • eva15 Re: Hameryka pokonała ZSRR w II WS 06.07.06, 19:07
                                                    Małą masz wiedzę - to nie ma nic wspólnego z moimi fanzazjami.
                                                    Pojęcie "Hameryki" istnieje co najmniej od przed wojny (II WS) dokładnie w tym
                                                    znaczniu w jakim go używam..
                                                  • wj1980x Re: Hameryka pokonała ZSRR w II WS 06.07.06, 20:40
                                                    Nie obchodzi mnie te pojęcie.
                                                    Mówiłem o USA i o zwycięstwie USA nad Niemcami i Sowietami.
                                                  • eva15 Re: Hameryka pokonała ZSRR w II WS 06.07.06, 23:04
                                                    wj1980x napisał:

                                                    > Nie obchodzi mnie te pojęcie.

                                                    Ktoś, kto pisze "te pojęcie", to ktoś b. blisku temu pojęciu "Hameryka".
                                                  • wj1980x Re: Hameryka pokonała ZSRR w II WS 06.07.06, 23:23
                                                    Co nie zmienia faktu iż USA skopały równo twych blondasków i Iwanków nie ?
        • wj1980x Re: Prokuratorem i płaczem się takiej bitwa na do 06.07.06, 15:16
          Antypolskość nie jest wymysłem nazistów. Polaków uważano za zwierzęta,
          dyskryminowano i planowano czystki etniczne na długo zanim pojawiła się partia
          nazistowska w Niemczech.
          • toja3003 ja nie mówię o XVII wieku tylko o teraźniejszości 06.07.06, 15:32
            bo jak zaczniemy patrzeć kogo i jak my nazywaliśmy, jako Polacy,
            w historii i gdzie robiliśmy rzezie i czystki to się
            okaże, że wcale nie byliśmy rycerzami w białych rękawiczkach, więc
            nie sugeruj, że tu chodzi o jakąś nienawiść wszystkich
            Polaków do wszytskich Niemcąw czy odwrotnie tylko
            o konkretne i aktualne fakty satyry, którą się
            ignoruje albo płętuje celnym dowcipem.
            • wj1980x Re: ja nie mówię o XVII wieku tylko o teraźniejsz 06.07.06, 15:51
              Faktem jest że Niemcy i kultura niemiecka są przesiąknięte nienawiścią do Polski
              od co najmniej trzech wieków.
              • toja3003 o jakich "Niemcach" mówisz, bo ci z XVII wieku 06.07.06, 16:29
                mnie w ogóle nie interesują, mnie interesuje
                teraźniejszość. Więc pytam: kto tam jest tą nienawiścią przesiąknięty? Bo tam
                mieszka 80 milionów a ty tylko w kółko Niemcy i Niemcy.

                Jaka wrogość? Jacy Niemcy? Nazwiska poproszę, bo nie można wrzucać wszystkich
                do jednego worka. Jakiś dziennikarz coś powie albo nie powie i na tej podstawie
                rozpoczyna się wróżenie z fusów dotyczące całych społeczeństw. Tysiące polskich
                i niemieckich firm ma codziennie normalne kontakty, podobnie jak miliony
                Polaków i Niemców. Są bieżące kontakty naukowe, kulturalne, sportowe czy
                gospodarcze i to wygląda dość podobnie w ostatnich latach a z powodu jakichś
                pojedynczych spraw nagle mówi się o przyjaźni a za chwilę o wrogości lub
                odwrotnie. Jest po prostu bardzo zwyczajnie i normalnie, zostawmy sobie wielkie
                słowa na wielkie sytuacje.
                • wj1980x Re: o jakich "Niemcach" mówisz, bo ci z XVII wiek 06.07.06, 16:39
                  Jak Niemcy odetną się od kultury niemieckiej to mnie poinformuj. Jak na razie
                  nie widzę by to robiły. Co więcej widziałem nawet proby do przywrócenia nazwy Prus.
                  "Jest po prostu bardzo zwyczajnie i normalnie, zostawmy sobie wielkie
                  >> słowa na wielkie sytuacje."
                  Wystarczy przeczytać byle dziennik niemiecki by zobaczyć plugawą nienawiść do
                  Polski, porównywalną do lat 30tych.
                  • 1410_tenrok Re: o jakich "Niemcach" mówisz, bo ci z XVII wiek 06.07.06, 16:48
                    Wybacz gosciu, ale opowiadasz głupoty i podgrzewasz atmosfere. Wystarczy z
                    drugiej strony wejsc na dowolne polskie forum, aby dac Niemcom argumenty na
                    takie nas traktowanie. Oto przykłady: Mundial, Slazacy, kwestia p. Donalda
                    Tuska.
                    To są jedynie trzy przykłady kompletnie irracjonalnej, debilskiej nienawisci i
                    plugawego podejscia do Niemców. A teraz podaj mi przyklady z ich strony, gdzie
                    w taki sposob pisze sie publicznie o nas. Od razy mowie, ze znam niemiecki i
                    szukałem czegos takiego, ale jak dotąd nie znalazłem.
                    • wj1980x Re: o jakich "Niemcach" mówisz, bo ci z XVII wiek 06.07.06, 16:52
                      "> Wybacz gosciu, ale opowiadasz głupoty i podgrzewasz atmosfere. Wystarczy z
                      > drugiej strony wejsc na dowolne polskie forum, aby dac Niemcom argumenty na
                      > takie nas traktowanie. Oto przykłady: Mundial, Slazacy, kwestia p. Donalda
                      > Tuska.
                      > To są jedynie trzy przykłady kompletnie irracjonalnej, debilskiej nienawisci i
                      > plugawego podejscia do Niemców"
                      Oh straszne Polacy , Niemcy chcieli Polaków wymordować, zostawic parę
                      niewolników a teraz ci plugawi Polacy cieszą się gdy Niemcy przegrali Mundial.
                      Coż za debilska nienawiśc...Weż daj spokój, żałosna argumentacja.
                      "A teraz podaj mi przyklady z ich strony, gdzie
                      > w taki sposob pisze sie publicznie o nas. "
                      Dla przykladu piękny przykład niemieckiej nienawiści :
                      www.cwporter.com/image.htm
                      • 1410_tenrok Re: o jakich "Niemcach" mówisz, bo ci z XVII wiek 06.07.06, 16:57
                        Przeczytałem pare Twoich postów i wiem jedno - o historii niestety nie masz
                        pojecia. A odpowiedzi to szarpanina.
                        Podałem konkrety i nieuzyskałem zadnej odpowiedzi. Moze sprobujesz jeszcze raz,
                        co?
                      • 1410_tenrok Re: o jakich "Niemcach" mówisz, bo ci z XVII wiek 06.07.06, 17:03
                        Ksiazka ma tytuł "Wyobrazenia Niemców w polskiej literaturze". Kobieta podaje
                        cytaty. O co ci mały biega w zasadzie? Jest to ksiazka naukowa. We wstepie
                        cytuje sie Karla Dedeciussa (nikt nie zrobił dla propogowania polskiej kultury
                        na swiecie, nie tylko w Niemczech więcej jak to Niemiec z Łodzi !!),
                        założyciela Instytutu Polskiego w Darmstadt. Dedecius odznaczony został przez
                        nasze panstwo za swoje zaslugi dla Polski!!!
                        • wj1980x Re: o jakich "Niemcach" mówisz, bo ci z XVII wiek 06.07.06, 17:12
                          Mały, Misiu. Czyżbyś miał jakieś kompleksy że pragniesz projektować pragnienie
                          miłości na obcego ci forumowicza ? Pojedż do niemiec, może burmistrz berlina cię
                          pokocha.
                          • 1410_tenrok Re: o jakich "Niemcach" mówisz, bo ci z XVII wiek 06.07.06, 17:15
                            No tego sie spodziewałem. Wszechpolak po seminarium na temat patriotyzmu. Zły
                            adres facet. A z misiem - chodzi o twoj (przepraszam) mały rozumek. Ale wiem,
                            ze lubicie te sprawy, poniewaz chodzicie oglądac gejowskie parady......
                            • wj1980x Re: o jakich "Niemcach" mówisz, bo ci z XVII wiek 06.07.06, 17:25
                              I tak wiedząc że walki na argumenty o tym jaka jest wizja Polski i Polaka w
                              kulturze niemieckiej nie wygrasz, uciekasz się do obrażania drugiej strony.
                              A muszę cię zawieść. Głosowałem na PO.
                              • 1410_tenrok Re: o jakich "Niemcach" mówisz, bo ci z XVII wiek 06.07.06, 18:10
                                Ale ja skonczylem historie! Wiec daj sobie spokoj moj mały. Z tekstow wynika,
                                ze nie wiesz o czym piszezsz. Nawet z "pollack jokes" zarzucili Ci, ze nie
                                wiesz o czym mowisz. Głosowałes na PO? No i co z tego ja głosowałem na kaczke
                                dziwaczke.
                                • wj1980x Re: o jakich "Niemcach" mówisz, bo ci z XVII wiek 06.07.06, 18:12
                                  Ah czyżby burmistrz Berlina cię porzucił że ty ciągle z tym "mój mały" (a może
                                  jakieś kompleksy ?).
                                  Chłopcze ja również skończylem historię.
                                  • 1410_tenrok Re: o jakich "Niemcach" mówisz, bo ci z XVII wiek 06.07.06, 18:25
                                    Nie rozsmieszaj mnie facet, nie rozsmieszaj. Oczywiscie jestem w stanie
                                    uwierzyc, ze korenspondencyjnie na uniwersytecie w Dar-es-salam (nie obrazajac
                                    tej szacownej uczelni). No to ile tych Frankfurtów mymy, co?a z tym
                                    Burmistrzem, to masz jakies problemy? U niego mieszkałes?
                                • wj1980x Re: o jakich "Niemcach" mówisz, bo ci z XVII wiek 06.07.06, 18:12
                                  A ze stosunków Polsko-Niemiecki na studiach miałem nawet oddzielne zajęcia.
                                  Pozdro.
                                  • 1410_tenrok Re: o jakich "Niemcach" mówisz, bo ci z XVII wiek 06.07.06, 22:54
                                    a coz to za Uniwersytet??? Chyba zartujesz facet!!! Albo..... jestes wyjątkowy
                                    Schuerke....
                  • toja3003 mógłbyś podać jakieś konkrety wreszcie? 06.07.06, 16:51
                    O jakich "plugawych dziennikach mówisz",
                    tylko proszę o konkretny, znany tytuł i cytat.

                    Kto chce Prusy czy nazwę przywracać?
                    Masz jakiś konkret czy tylko tak coś piszesz?.

                    I co rozumiesz pod pojęciem "kultura niemiecka"?
                    Kultura niemiecka to także film, sport, religia, literatura, muzyka, gospodarka
                    a ty ciągle tak ogólnikowo. Grają w piłkę lepiej od nas bo „kultura niemiecka
                    jest antypolska”? Papież (też Niemiec) modli się z młodymi Polakami w Kolonii,
                    bo „kultura niemiecka jest antypolska”? Gdańszczanin Ginter Grass, dostał Nobla
                    z literatury, bo „kultura niemiecka jest antypolska”? Tam większość
                    społeczeństwa zupełnie normalnie i spokojnie sobie na codzień żyje, wcale się
                    Polską nie przejmując, bo my też ciągle nie myślimy, powiedzmy o Rumunii, a ty
                    stawiasz tezę, że „kultura niemiecka jest antypolska”. No więc podaj konkrety.
                    • wj1980x Re: mógłbyś podać jakieś konkrety wreszcie? 06.07.06, 17:07

                      > Kto chce Prusy czy nazwę przywracać?
                      > Masz jakiś konkret czy tylko tak coś piszesz?.
                      >
                      dkf.kunden3.honds.de/x/FMPro?-db=dkf01.fp5&-format=dspg.html&ID=1000462&-lay=web&-find
                      "Część podających się za reformatorów przywódców partyjnych skupionych wokół
                      Ericha Honeckera odkryła w latach siedemdziesiątych w silnym, „przednarodowym”
                      państwie pruskim interesujące dziedzictwo. Wyrazem tego zmienionego podejścia
                      Berlina Wschodniego do Prus był powrót pomnika Fryderyka II na dawne miejsce
                      przy alei Unter den Linden,"
                      Tego samego Fryderyka który nienawdził i prześladował Polaków.
                      "Takie „pogłębienie” dyskusji nastąpiło na początku tego roku, kiedy to dziennik
                      „Frankfurter Allgemeine Zeitung“ przeprowadził sondę wśród historyków i
                      intelektualistów niemieckich. Chodziło o możliwość nadania ewentualnie w
                      przyszłości połączonym landom Berlina i Brandenburgii nazwy Prusy"

                      "> I co rozumiesz pod pojęciem "kultura niemiecka"?
                      > Kultura niemiecka to także film, sport, religia, literatura, muzyka, gospodarka"
                      Religia ? Poczytaj coś o traktacie Lutra "Von den Juden und ihren Lügen"
                      Sport ? Proszę bardzo, założyciel idei niemieckiego sportu Friedrich Ludwig
                      Jahn, napisał "nienawiść do wszystkiego co obce to obowiązek Niemca".
                      • 1410_tenrok Re: mógłbyś podać jakieś konkrety wreszcie? 06.07.06, 17:12
                        Facet ty nieczego nie rozumiesz. Cytujesz Lutra z wieku XVI. Tego typu
                        literatura to standard w Europie w owym czasie. Takie same rzeczy pisali
                        teolodzy w Polsce.
                        A Prusy - Prusy są czescia niemieckiej historii i tyle. My mamy z nimi przykre
                        doswiadczenia. Z powody nasze wlasnej glupoty. Samy rozwalilismy swoje panstwo.
                        Bylismy w Europie potegą, ale pozniej dokonalismy samodestrukcji. Obcy tlko
                        skorzystali z nadarzającej sie okazji. Historia to okropna nauka, zwlaszcza,
                        kiedy znasz ja zbyt dobrze.
                        • kiminohikari Re: mógłbyś podać jakieś konkrety wreszcie? 06.07.06, 17:15
                          > Z powody nasze wlasnej glupoty. Samy rozwalilismy swoje panstwo.

                          nie wytlumaczysz... szkoda czasu.
                          odpowiedz bedzie, ze "to nie my, tylko wredne ruskie i niemce".
                          albo kolejny cytat z XVIII wieku.
                          i tyle.

                          • 1410_tenrok Re: mógłbyś podać jakieś konkrety wreszcie? 06.07.06, 18:28
                            to wiem, ale wiesz probuje...... Dla narodowego ego, to tragedia.......
                            Oczywista, ze nikt po XIX wieku tego nie jest w stanie zaakceptowac.
                        • wj1980x Re: mógłbyś podać jakieś konkrety wreszcie? 06.07.06, 17:26
                          To sobie cytuj teologów. Proszę bardzo.
                        • wj1980x Re: mógłbyś podać jakieś konkrety wreszcie? 06.07.06, 17:28
                          "Bylismy w Europie potegą, ale pozniej dokonalismy samodestrukcji. "
                          Tak Fryderyk i Katarzyna to Polacy byli w przebraniu.
                          Daj spokój. Niedługo jeszcze mi Woltera będziesz cytował.
                      • toja3003 prosiłem o konkrety współczesne a ty ciągle 06.07.06, 17:20
                        jakieś zaszłości sprzed dziesięcioleci i stuleci.
                        Jest rok 2006. Masz coś aktualnego, bo jak
                        cała niemiecka antypolskość opiera się na
                        pożółkłych archiwach to idę spać.

                        A z tą nazwą "Prusy" to w czym miałbyś problem? Czemu wolisz
                        aktualną Brandenburgię od Prus? Brandenburczycy też toczyli wojny z Polska
                        to jak mają sie te ich landy nazywać? Może coś zaproponujesz.
                        • kiminohikari Re: prosiłem o konkrety współczesne a ty ciągle 06.07.06, 17:24
                          aby udowodnic, zacytuje cos z eryki -_o

                          i to bedzie wystarczalo, aby 80mln ludzi
                          nadac odpowiednia plakietke.

                          generalizujac w podobny sposob - biorac
                          za przyklad jego teksty na forum - to samo
                          mozna zrobic z polakami.

                          ale czy jest on w stanie to zrozumiec?
                        • wj1980x Re: prosiłem o konkrety współczesne a ty ciągle 06.07.06, 17:28
                          "Masz coś aktualnego, bo jak
                          > cała niemiecka antypolskość opiera się na
                          > pożółkłych archiwach to idę spać."
                          Oh tyle tylko że te poglądy i opinie są całkiem żywe w niemieckim społeczeństwie.
              • 1410_tenrok Re: ja nie mówię o XVII wieku tylko o teraźniejsz 06.07.06, 16:43
                faktem jest, że opowiada komplten głupoty!
                Chocby reakcja sejmu frankfurckiego na sprawy polskie - 1848
                trzy wieku - to 300 lat..... A ty zdaje sie do 5 nie potrafisz liczyc.
                • wj1980x Re: ja nie mówię o XVII wieku tylko o teraźniejsz 06.07.06, 16:46
                  "Chocby reakcja sejmu frankfurckiego na sprawy polskie - 1848"
                  Czyli dominacja wpływów konserwatystów i wysłanie wojska przeciwko Polakom do
                  Środy ? Skonsolidowanie niemieckich kół dyplomatycznych przeciw Polakom ?
                  • 1410_tenrok Re: ja nie mówię o XVII wieku tylko o teraźniejsz 06.07.06, 16:53
                    Konkretnie, czy wiesz facet o czym napisalem i o jakim Frankfurcie? Ty mowisz o
                    polityce panstwa pruskiego wobec swoich poddanych. Polityka została
                    oprotestowana przez inne panstwa niemieckie (było ich w owych czasie około
                    300!!!). W tym czasie była wiosna ludow, wiec rekacja władz pruskich była
                    adekwatna do innych krajow. Ja mowie o stosunku Niemcow do Polaków!!! Przestan
                    opowiadac bajki, poniewaz stosunek ten zmienil sie dopiero po roku 1870, a
                    dokładnie dopiero w latach 1880 i pozniej. Skutkiem tego byla integracyjna
                    polityka panstw, ktore powstało wlasnie w 1870.
                    • wj1980x Re: ja nie mówię o XVII wieku tylko o teraźniejsz 06.07.06, 16:55
                      "Ja mowie o stosunku Niemcow do Polaków!!! "
                      Proszę bardzo. Georg Forster wybitny niemiecki uczony z XVIII wieku:
                      "Polacy to bydło w ludzkiej formie"
                      www.ruf.rice.edu/~sarmatia/902/223books.html
                      • 1410_tenrok Re: ja nie mówię o XVII wieku tylko o teraźniejsz 06.07.06, 17:08
                        Widzisz Misiu, Polska była bardzo specyficznym krajem. Zasmuce cie. Takich
                        opisów znajdziesz w kazdej literaturze europejskiej mnostwo. Najzabawniejszy
                        pochodzi z wieku XVII i jest autorstwa posła francuskiego, jadącego na dwór
                        moskiewski. On używał dosyc brutalnych słow w swoim opisie naszego kraju w
                        wieku XVII. Przykre to, ale taka wlasnie była Polska. Słynny kołtun
                        nadwislanski czego dowodzi..... To nie jest kwestia naszego narodu. to kwestia
                        traktowania chlopstwa przez szlachte. Jak wiecej na ten temat poczytasz -
                        mozemy podyskutowac. A tak nota bene. To juz u Shakespeara obecne są bardzo
                        niepochlebne opinie o Polsce i Polakach. Niestety z tego samego powodu.
                        Nikt nie lubi prawdy, dlatego kazdy kocha ulice Mysią.
                        • wj1980x Re: ja nie mówię o XVII wieku tylko o teraźniejsz 06.07.06, 17:10
                          "Przykre to, ale taka wlasnie była Polska. "
                          Ah rozumiem. Więc akceptujesz antypolską propagandę. To tłumaczy twoje
                          nastawienie do Polaków.
                          Czekam na uzasadnienie dlaczego Polacy to podludzie, zwierzęta i należy ich
                          wytępić. Notabene te zdania można przypisać przynajmniej trzem wybitnym niemcom
                          oddzielonym od siebie setką lat.
                          • 1410_tenrok Re: ja nie mówię o XVII wieku tylko o teraźniejsz 06.07.06, 17:13
                            Mały, socjotechnika mnie nudzi. Ja niczego nie akceptuje. Cytuje fakty. Masz
                            kłopot6y, czy o co chodzi?
                            • wj1980x Re: ja nie mówię o XVII wieku tylko o teraźniejsz 06.07.06, 17:23
                              Czyli jak widze brak argumentów wobec faktów jakie przytoczyłem.Widzę że wciąż
                              masz ochote projektować swe pragnienie miłości na obcego ci użytkownika. Może
                              jakiś niemiec cie przygarnie do którego będziesz mówił mały ?
                              • sfw Re: ja nie mówię o XVII wieku tylko o teraźniejsz 06.07.06, 17:52
                                Juz jestem :) Ja jestem Niemcem, 100procentowym nawet, Polakow ani
                                Volksdeutschow nie bylo w mojej rodzinie, a jezyka uczylem sie w szkole sredniej
                                (tyle o rasizmu kulturowego w Niemczech). Osobiscie uwazam, ze Ty jestes idiota.
                                A gdybys przypadkiem byl Niemcem to bym Ciebie rowniez uwazal za idiote,
                                zupelnie niezaleznie od Twojej przypadkowej przynaleznosci narodowej. Maly,
                                zakompleksiony idiota
                                • wj1980x Re: ja nie mówię o XVII wieku tylko o teraźniejsz 06.07.06, 17:55
                                  "Osobiscie uwazam, ze Ty jestes idiota"
                                  Wiem. Jesteś przecież Niemcem. Swoją drogą dobry przykład Niemieckiej erudycji i
                                  daru przekonywania :D
                                  • 1410_tenrok Re: ja nie mówię o XVII wieku tylko o teraźniejsz 06.07.06, 18:08
                                    Gosciu widzis, jetstes po prostu złym człowiekiem. Twoje argumenty sa żadne.
                                    Cytujesz ksiazki, ktorych nie rozumiesz (Wyobrazenia niemców w lietaraturze
                                    poslkiej), opiwiadasz o Lutrze, choc nie wiesz, co pisano oprocz niego. Nawet
                                    mieszasz Parlament Frankfurcki z Frankfurtem nad Odrą. I o jakich argumentach
                                    mowisz moj mały, co?
                                    sfw miał racje tak mowiac, po prostu swoją nienawiscia nie dajesz innego
                                    swiadectwa o sobie. Czysta propaganda, jak np. broszurki politrukow z lat 50-60-
                                    70-80. Zaprawde znalazłbys wowczas robote z pocałowaniem reki.
                                    • wj1980x Re: ja nie mówię o XVII wieku tylko o teraźniejsz 06.07.06, 18:11
                                      Jestem złym człowiekiem.
                                      Nic nie rozumiem.
                                      Moje argumenty są żadne.
                                      Ah cóż za doskonała argumentacja.
                                      • 1410_tenrok Re: ja nie mówię o XVII wieku tylko o teraźniejsz 06.07.06, 23:09
                                        Przeczytałem wszystkie posty i powiem tak:
                                        a. Twoja polszczyzna jest daleka od doskonałosci.
                                        b. w momencie, kiedyktos probuje z toba dyskusji merytorycznej uciekasz w
                                        socjotechnike
                                        c. robisz podstawowe błędy (Franfurt, Ameryka pokonała ZSRR w II WS),
                                        swiadczące o małych umiejetnosciach
                                        Summa summarum. Z tymi studiami - to lekka przesada.
                                        A osobiscie Cie nie znam i nie wiem, czy jestes zły czy dobry - nic mnie do
                                        tego.
                                        Pa, pa.
                                        Poczytaj wiecej i sie poucz!!!!
                                        • wj1980x Re: ja nie mówię o XVII wieku tylko o teraźniejsz 06.07.06, 23:23
                                          Jak zawsze ucieczka od faktów w kierunku atakowania dyskutanta.
                                          • wj1980x Re: ja nie mówię o XVII wieku tylko o teraźniejsz 06.07.06, 23:24
                                            Plus już nawet ordynarne kłamstwa. Pisałem że USA pokonało Niemców w IIWŚ a ZSRR
                                            w Zimnej Wojnie. Co jak widać nie w smak niektórym.
                      • kiminohikari biedny jestes... 06.07.06, 17:10
                        ...jesli tworzysz sobie wizje niemiec tylko i wylacznie
                        na przykladzie cytatow z XVIII wieku lub zartow z "Bilda",
                        to ci moge tylko i wylacznie wspolczuc.

                        • wj1980x Re: biedny jestes... 06.07.06, 17:11
                          Cytatów z XVIII, XIX, XX wieku.
                          Które są przykładem wizji Polaka i Polski w niemieckiej kulturze.
                          • kiminohikari Re: biedny jestes... 06.07.06, 17:12
                            przypuszczam, ze mozna znalezc tez sporo cytatow
                            idacych w druga strone...
                            twoje wlaczajac...
                            • wj1980x Re: biedny jestes... 06.07.06, 17:24
                              Owszem wobec kata, ofiara ma też opinie.
                              • kiminohikari Re: biedny jestes... 06.07.06, 17:31
                                > Owszem wobec kata, ofiara ma też opinie.

                                i niby to, ze bylismy "ofiara" ma nam dawac mandat
                                do konca swiata i pare minut dluzej, aby takie opinie
                                wyglaszac????
                                wybacz, ale to jest chore - albo nawet zboczone - szczegolnie
                                w kontekscie dyskusji o artykule, w ktorym bylo sporo racji
                                (i wybacz, ale polskie tlumaczenie bylo "dziadowskie").
                          • 1410_tenrok Re: biedny jestes... 06.07.06, 17:20
                            wybiorczo zawsze mozna wszystkiego dowiesc - komuna robiła to genialnie. Ale
                            jak sie trafia na specjalistów - to cie misiaczku wysmieją!!!! Musisz sie
                            bardziej postarac!!!! Zacytuj cos ze Stuermera - to ostatnio lektura
                            obowiazkowa w waszych kregach! Zabawne, ze tam nawet bedziesz miał trudnosci...
                            Nawet Mein Kampf jest wywazone w tym wzgledzie..... Dlatego własnie ludkowie w
                            Polsce tak lubia czytac to dzielko....
                        • 1410_tenrok Re: biedny jestes... 06.07.06, 17:17
                          ale to przecie podstawowa laktura na spotkaniach lpr, mw, pis! Coz oczekiwac.
                          Goscie znają Niemcy ze spluwaczek...........
                          • kiminohikari Re: biedny jestes... 06.07.06, 17:20
                            domyslam sie...

                            jedynie smutne jest to, ze w zasadzie wielu ludzi
                            mysli w podobny sposob, generalizujac w oparciu
                            o historie i stereotypy (niemcy, "ruscy" wiadomo, bee;
                            czesi - ot smieszny, maly narodek, ktory nigdy sie nikomu
                            nie przeciwstawil [swoja droga nieprawda]).
                            • wj1980x Re: biedny jestes... 06.07.06, 17:29
                              Ah tragedia, może Michnik mi ręce nałoży i mnie uzdrowi :D
                              • kiminohikari Re: biedny jestes... 06.07.06, 17:33
                                > Ah tragedia,

                                ta... tragedia...
                                spojrz jak wygladaja czechy, a jak wyglada polska.
                                roznica jest widoczna na kazdym kroku.

                                dodatkowo... wybacz... ale to jest zamykanie sie na swiat
                                i jako takie dobrze nie swiadczy o wspolczesnym narodzie.

                                > może Michnik mi ręce nałoży i mnie uzdrowi :D

                                a co ma michnik do tego?
                          • wj1980x Re: biedny jestes... 06.07.06, 17:29
                            "Goscie znają Niemcy ze spluwaczek..........."
                            Biedulku, ja mieszkałem u Niemieckich rodzin przez całe dzieciństwo.
                            • 1410_tenrok Re: biedny jestes... 06.07.06, 18:19
                              trujesz! Mieszkałem w Niemczech wiele lat. Niemcy nigdy nie zachowywali sie
                              wobec Polakow w taki sposob. Nabijali sie z polskich zlodziei..... Ja zlosliwy
                              Harald. ale nabilaji sie ze wszystkich, tak jak w innych krajach.
                              Gdybys cokolwiek o niemczech wiedziela (wiecej niez te bzdury wypisywane na
                              forach), nie pisałbys o trzystu latach nienawisci. Nawet słynny niemcozerca
                              Junkier przyznaje, ze granica zachodnia Rzeczpospolitej była najspokojniejsza
                              granica w Europie. Ato o czyms swiadczy. W koncu Niemcy cenili Polakow i wiecej
                              jest zdan pozytywnych, niz negatywnych. to co dzial osie po rozbiorach, w eroku
                              1830, 1848, 1863. Wystarczy wspomniec Marksa i jego rodzine (choc to nie moj
                              numer butów)Chodzi tu o ludnosci, a nie o rząd krolewsko-pruski.
                              • wj1980x Re: biedny jestes... 06.07.06, 18:35
                                "Mieszkałem w Niemczech wiele lat. Niemcy nigdy nie zachowywali sie
                                > wobec Polakow w taki sposob. "
                                Moze dlatego że jesteś Polakiem, tego nie widziałeś.
                                "ale nabilaji sie ze wszystkich, tak jak w innych krajach. "
                                Czy inne kraje były przez nich zniszczone i okupowane przez XIX wiek, ludność
                                represjonowana i uważana za zwierzęta, czy ich populacje niemcy chcieli
                                wymordować, pozostawiając paru niewolników ?
                                "W koncu Niemcy cenili Polakow"
                                Tak szczególnie porównując ich do świń. Widocznie to spojrzenie polepszyło się
                                po Bismarck już porównywal do wilkow które trzeba odstrzelić.
                                "Chodzi tu o ludnosci, a nie o rząd krolewsko-pruski."
                                Antypolskie sentymenty były bardzo rozpowszechnione w Niemczech wśród
                                ludności(poza incydentem gdy mieli ochote aby Polacy wymordowali się walcząc
                                przeciw Rosji).
                                " to co dzial osie po rozbiorach, w eroku
                                >> 1830, 1848, 1863. "
                                1830-oh Polaczki może się wybiją przeciw Rosji.
                                1848-oszukanie Polaków i wysłanie wojsk, krwawo tłumiących Polskie powstanie.
                                1863-Porozumienie z Rosją, Polacy to wilki które trzeba wytępić.
                                O to ci chodziło ?
                                • 1410_tenrok Re: biedny jestes... 06.07.06, 23:01
                                  W socjotechnice jests dobry, ze stosunkow polsko niemieckich dałbym ci pałe. Za
                                  takie głupoty wyleciałbys z zajec, no chyba ze studiowałbys na Wyzszej Szkole
                                  Nauk Społecznych przy KC PZPR albo na Wojskowej Akademii Politycznej om Felcia
                                  Dzierzynskiego. Tam pewnie by Ci dali 5 i przyjeli od razu na docenta.
                                  Dyskusja nie jest merytoryczna. A poziom jej ogolnie słaby. Masz prawo
                                  nienawidziec kogo chcesz, ale dokąd to prowadzi???? Sam se odpowiedz.
                                  A to zrodło, ktore cytowales, czy Ty je w ogole przeczytales? Czy wiesz co tam
                                  jest napisane?
                                  A ilu było polskich posłów w Reichstagu????? Jestes w stanie wymienic jakichs?
                                  • wj1980x Re: biedny jestes... 06.07.06, 23:30
                                    Jak zwykle brakt argumentów, obrażanie dyskutanta, zero faktów.
                                    A z poslami do Reichstagu nie bądż śmieszny, to że Niemiaszki dla zabawy parę
                                    "zwierząt" dopuścili na widok publiczny nie zmienia faktu iż Polacy żyli w
                                    dosłownym apartheidzie w Prusach(chcesz to przytoczę angielskiego historyka,
                                    który używa dosłownie tego sformułowania).
                                    A przytoczyć mogę chociażby Trąmpczynskiego który protestował przeciwko
                                    nieludzkiej okupacji Polski przez Niemcy, łapankom i skazywaniu Polaków na głód.

                                    No ale rozumiem że dla ciebie fakt torturowania dzieci we Wrześni, zniemczanie
                                    Polskich dzieci i uważanie Polaków za zwierzęta to "misja cywilizacyjna".
      • mobileinmobili Zalatwmy sprawe honorowo 06.07.06, 13:47
        TAZ niech wystapi do Kancelarii Prezydenta z przeprosinami, ze jej intencje zostaly w Polsce zle zrozumiane i rozpowszechnianie falszywe tlumaczenie w zupelnosci skrzywiajace intencje niemieckiego wydawcy. Mysle ze to bedzie satysfakcjonujace stanowisko TAZ, boc przeciez nie oni winni zamieszaniu, ale polska prasa, ktora zdeformowala glowna czesc artykulu. Potierdza to rowniz i niemiecka pani redaktor.

        Sprawa jest polska i wPolsce ja trzeba zalatiwc.
        • eva15 Bóg, honor i złośliwy deszcz niemiecki 06.07.06, 13:54
          Słusznie, TAZ powinien przeprosić za to, że polski rząd coś źle rozumie, a
          polski tłumacz źle tłumaczy. To oczywiste.

          Ale może jeszcze przy tej okazji powinien przeprosić za deszcze, jeśli wiatry
          zachodnie gnają chmury po niebie w kierunku Polski?
        • maruda.r Re: Zalatwmy sprawe honorowo 06.07.06, 14:35
          mobileinmobili napisał:

          > TAZ niech wystapi do Kancelarii Prezydenta z przeprosinami

          *************************************

          Wtedy przedruki artykułu znajdą sie we wzystkich poważniejszych gazetach UE i
          USA. Tak to działa.

      • remik.bz Były takie próby , ale nie ruszają Polakow 06.07.06, 15:00
        toja3003 napisała:

        > Prokuratorem i płaczem się takiej bitwa na dowcipy nie wygra. Ten kto
        opowiada
        > dowcip właśnie na to liczy, że sprowokuje, rozdrażni a tu trzeba taką samą
        > bronią – na luzie kontrować a nie płakać w kącie.
        >
        > To ja mam wymyślać te scenki kabaretowe? Nie ma inteligentnych satyrków w
        > Polsce? A pokazać tych niemieckich kabareciarzy jako naonazistów z wygolonymi
        > głowami. Uderzyć w ich problemy i słabości.

        Tak się składa ,ze Polacy akurat reaguja na "niemieckie dowcipy" jedynie w
        kontekście Hitlera. A dzisiejsi Niemcy przeciez uważaja ,że to bylo dawno i
        nieprawda.I pewnie te dowcipy uważają za niedotyczace ich.
        Oglądałem kiedyś na "Pace" krakowskiej taką scenkę antyniemiecką, niby smieszną
        ale bez "nazizmu".
        Niemiec kładąc się do łóżka z "panienką" trzymał przed sobą instrukcje - dwie
        strzałki , jedna w górę z napisem "eins" druga w dół z napisem "zwei".
        Jakoś nikt się nie śmiał.
        Ale gdy za chwile przedstawiono scenkę "polscy złodzieje samochodów oglądaja w
        niemieckim muzeum eksponaty dostarczone tu z Polski w latach 1939-45" to juz
        publike rozsmieszyło. Ciekawe z której scenki smiali by się dzisiejsi Niemcy?
    • magnusg Polowa redaktorkow z "TAZ" nosi morde Che na 06.07.06, 13:41
      koszulkach i wyje ze szczescia na widok Castro,a innym zarzucaja totalitarne
      myslenie:)))Paranoja!
    • 11111 ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślenie" 06.07.06, 13:48
      Przeciez to nazwyklejsza prawda w Taz, tyle ze napisana cietym jezykiem.


      Kaczynski mlaska? MLASKA jak sierota! Jest maly? JEST! Ma nacjonalistyczne i
      totalitarne zapedy? Jak najbardziej, swoja niechec do innych narodow wyraza
      otwarcie i pojecia nie ma co to znaczy DYPLOMACJA, podobnie jak 50%
      pieniackiego spoleczenstwa polskiego. Niejaki Jaroslaw K. mieszka ze swoja
      mamusia i nie ma zony? Ano mieszka, maminsynek. Obydwaj bracia i ich kiepska
      swita prowadza walke z wyimaginowanymi wiatrakami: komunizmem (upadl juz wiele
      lat temu i jest tylko utopia) i tajemniczym ukladem.
      I o co sie tu obrazac? Dobry, satyryczny tekst w 100% zgodny ze stanem
      faktycznym! A jesli jest sie osoba publiczna - trzeba sie liczyc z tym, ze nie
      tylko peany beda drukowane, ale i rzetelna krytyka, perfidna satyra i ciete
      komentarze. A fochy, obrazanie sie na jakas tam gazete i odwolywanie z tego
      powodu powaznych spotkan dyplomatycznych - to totalna dziecinada i zenada.
      Wstyd po prostu...
      • maruda.r Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 14:34
        11111 napisał(a):

        > Przeciez to nazwyklejsza prawda w Taz, tyle ze napisana cietym jezykiem.
        >
        >
        > Kaczynski mlaska? MLASKA jak sierota!

        *****************************************

        Gdyby Taz nie pisał prawdy, to prawdopodobnie nie byłoby tej awantury. No i
        łże-sraczki. To jest własnie w satyrze najbolesniejsze: podkreślenie negatywnych
        cech. Normalny człowiek zastanowiłby się nad sobą i starał poprawić, zeby nie
        dawać innym powodów do smiechu. Tyle, że Kaczyńscy to psychopaci i strasznie się
        złoszczą, gdy im ktoś coś wytknie lub zarzuci.





    • szasza7 Okazuje się,że ta szwabska gazetka to jak nasze 06.07.06, 14:41
      NIE a redaktorka tego pisemka to taki rynsztok jak nasz Urban.A propos jak Mika
      i zresztą inni Niemcy mówią o złodziejaszkach,to radzę sprawdzić muzea i
      antykwariaty a nawet domy prywatne z polskimi dziełami sztuki.Przecież nie
      ukradli je hindusi czy chinczycy,tylko przodkowie pani naczelnej redaktor.Niech
      swoje wyczucie satyry przekazuje swoim rodakom,którzy to lubią i leczą swoją
      frustrację i kompleksy.My do takiej "satyry" odnosimy się z pogardą.
      • sfw Re: Okazuje się,że ta szwabska gazetka to jak nas 06.07.06, 15:33
        Kto tu leczy swoją frustrację i kompleksy? Niemców jakoś nie widać. Ta "afera"
        nie istnieje w Niemczech, interesuje sie tym góra 0,7% spoleczeństwa.
    • remik.bz Basiu !!! nie puczaj mnie , bo nie masz prawa 06.07.06, 14:44
      Droga Pani Basiu!!!!
      Bądź uprzejma nie pouczac mnie w "temacie satyra".
      Nie ma takiego prawa ktoś , kto po prostu zachowuje się nie "kabaretowo"
      tylko "po chamsku".
      Pouczać to ma prawo Pan Pietrzak , Pan Daniec , Pan Laskowik ,czy "Mumio", ale
      nie ktoś kto satyrę rozumie jako "chamskie drwiny z rzeczy dla innych waznych".
      I jeszcze jedno . Przyzwoity człowiek jesli kogoś obrazi , nawet w sposób
      niezamierzony, to po prostu przeprasza. Ty Basiu obraziłaś i zamiast po ludzku
      przeprosić , to "kombinujesz jak koń pod górę" i jeszce ( to juz bezczelność)
      pouczasz .
      • wet3 Re: TAZ zarzuca krytykom totalitarne myslenie. 06.07.06, 15:19
        Przygadal kociol garnkowi. A czy TAZ nie uzywa przypadkiem powiedzen o Polakach
        kursujacych w "erze Fuehrera"?
    • zuzanka101 Re: Żal głowę ściska, i nie tylko! 06.07.06, 15:18
      jak czyta się prawicowo-nawiedzonych i nadętych patriotyzmem. Niemiec - zły,
      Ruski - najgorszy, każdy inny - głupi albo coś takiego. Tylko Polacy naród bez
      skazy, naród wybrany przez boga, zaraz po żydach (bo oni stworzyli boga). Nie ma
      się co dziwić, że w prasie europejskiej pojawiają się artykuły nieprzychylne
      Polsce. Amerykanie - którym Polacy tak chętnie wchodzą w odbyt - zaśmiewają się
      z tanich dowcipów o Polakach. Traktują Polaków niemal jak psie gó... I co, nie
      ma odważnych polskich patriotów, którzy upomną się o polską dumę? No cóż może
      dolar mniej śmierdzi.
      • wet3 [...] 06.07.06, 15:36
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • wj1980x Re: zuzanka101 06.07.06, 16:00
          Poprawka, żarty w Ameryce o Polakach przywędrowały wraz z niemieckimi emigrantami.
          • wet3 Re: wj980x 06.07.06, 16:08
            wj1980x napisał:

            > Poprawka, żarty w Ameryce o Polakach przywędrowały wraz z niemieckimi
            emigranta
            > mi.

            Ale od dawna rozpowszechniane sa tylko przez Zydow, ktorzy dodali barszo wiele
            wlasnych "zartow" - takich np. jak Polski dezodorant (kupujesz plstykowe
            pudeleczko z napisem "polski dezodorant", w ktorym jest plastykowe gowno; lub
            tez mozesz kupic "polski kubek" z uchem w srodku itd ...
            • pawel_berlin Re: wj980x 06.07.06, 16:22
              no nie...rece opadaja!
              Ty teraz za kazdy dowcip Zydow chcesz winic? I moze ogien w krematoriach
              rozniecac?
              Polskie dowcipy o Zydach tez zydzi pisza?
              A podobno nie ma antysemityzmu w Polsce....
              • wj1980x Re: wj980x 06.07.06, 16:24
                O czym ty bredzisz ? Ja ani słowa o żydach nie powiedziałem. To że dowcipy o
                Polakach w USA mają korzenie w niemieckiej emigracji można przeczytać w dowolnej
                książce socjologicznej poświeconej temu zagadnieniu.
                • pawel_berlin Re: wj980x 06.07.06, 16:31
                  "od dawna rozpowszechniane sa tylko przez Zydow, ktorzy dodali barszo wiele
                  wlasnych "zartow"

                  1)To nie moj cytat

                  "To że dowcipy o Polakach w USA mają korzenie w niemieckiej emigracji można
                  przeczytać"

                  2)Ten tez nie moj
                  3)Zdecyduj sie w koncu; nie kazdy Zyd w USA ma niemieckie korzenie i nie kazdy
                  niemiec w USA jest Zydem
                  • wj1980x Re: wj980x 06.07.06, 16:44
                    "> 1)To nie moj cytat"
                    Chłopcze zacznij czytać co cytujesz. To nie ja te słowa napisałem, ani nie są w
                    moim poście.
                    ""To że dowcipy o Polakach w USA mają korzenie w niemieckiej emigracji można
                    > przeczytać"
                    >> 2)Ten tez nie moj
                    > 3)Zdecyduj sie w koncu; nie kazdy Zyd w USA ma niemieckie korzenie i nie kazdy
                    > niemiec w USA jest Zydem"
                    Coś cię chyba dekoncentruje w tym Berlinie. Mnie żydzi wogóle nie interesują.
                    Napisałem jasno i wyrażnie-to niemieccy emigranci przywieżli dowcipy o Polakach
                    do USA. Czy byli wśród nich Żydzie ? Nie wiem.
              • lze.elity On, jako nudny i smetny Polak Zydom poczucia 06.07.06, 16:39
                humoru po prostu zazdrosci;)
                • wet3 Re: lze.elity 06.07.06, 20:25
                  lze.elity napisał:

                  > On, jako nudny i smetny Polak Zydom poczucia humoru po prostu zazdrosci;)

                  Widze, ze obrzucanie gownem to twoja specjalnosc. Jak uwazasz, ze ma to cos
                  wspolnego z poczuciem homoru to daj sie zaszklic ku chwale dla przyszlych
                  pokolen twojej rasy.
                  • lze_elita_0 Zyg zyg...TROLL:) n/t 06.07.06, 20:37

              • wet3 Re: wj980x 06.07.06, 18:02
                Antysemityzm jest wszedzie w mniejszym lub wiekszym stopniu! Niech rece ci nie
                opadaja. Dzis dolewa sie swiadomie oliwy do ognia, aby bron Boze, nie zaginal
                w Polsce. Natomiast nie pisnie sie ani slowa o antypolonizmie. Nas mozna
                obrzucac wszelkiego rodzaju gownem i to jes w porzadku a Zydow nie mozna tknac -
                bo to sa swiete krowy!
            • lze.elity Nie mow, ze ten dowcip to Zyd wymyslil - predzej 06.07.06, 16:38
              Arab z Iraku:
              "Co to pedzi na swini z brudnej bialej koszuli i szabelka wywija?
              To Lawrence of Poland."
      • wj1980x Re: Żal głowę ściska, i nie tylko! 06.07.06, 16:53
        Znam wielu Amerykanów, traktujący Polskę z szacunkiem za jej wsparcie w Iraku.No
        ale cóż lewicowym propagandystą zależy by pokłócić nas za naszym sojusznikiem.
        • kiminohikari Re: Żal głowę ściska, i nie tylko! 06.07.06, 17:18
          a ja znam tez znam amerykanow,
          tyle ze oni raczej uwazali to za glupote
          (w kontekscie wejscia do EU chocby).

        • lze.elity Sojusznikiem? Polak i po T.E.H.E.R.A.N.I.E 06.07.06, 17:23
          glupi (tak, Teheranie - Churchill sie zlamal dopiero w Jalcie, zreszta mial i
          tak guzik do gadania).
      • wet3 Re: Antypolskie zarty sa w Ameryce wylaczna 06.07.06, 17:58
        domena Zydow. Dlaczego kasujecie moj post. Nie sklamalem. Taka jest prawda!
    • eva15 świadome kłamstwa tłumaczy lub nieudolność ? 06.07.06, 17:23
      Jest jeszcze jeden aspekt tej hecy: tekst przetłumaczano fatalnie, ale być może
      po części celowo. Niemieckie:

      "Schurken, die die Welt beherrschen wollen "

      Można JEDYNIE przetłumaczyć jako:
      "Gałgany , czy lepiej szelmy, które chcą zapanować nad światem"

      Schurke(n) nigdy w życiu nie ma w polskim znaczenia "złodziej(e)"
      czy "złodziejaszek(szki)", jak to Wileński przetłumaczył.
      Schurke to gałgan, łajdak lub szelma.

      Ponadto, co GW POMINEŁA:

      Ten powyższy niby tytuł to ZADEN TYTUŁ artykułu, lecz nazwa STAŁEJ kolumny
      satyrycznej pod którą ukazują się różne złośliwe artykuły. 26. 06. ukazał się
      tam artykuł pod tytułem:

      "Polens neue Kartoffel"
      "Młody polski kartofel"

      Dokładnie napisano:

      "Polens neue Kartoffel
      Schurken, die die Welt beherrschen wollen. Heute: Lech "Katsche" Kaczynski"

      Czyli:
      "Młody polski kartofel
      Szelmy które chcą opanować świat. Dziś: Lech "Katsche" Kaczyński"

      www.taz.de/pt/2006/06/26/a0248.1/text


      • stefanmichnik Żydowski czosnek. Ludobojca, co chce..czyli satyra 06.07.06, 17:28
        Żydowski czosnek. Ludobojca, co chce zawładnąć światem

        Tłumaczenie artykułu Petera Köhlera w "Tageszeitung"

        Niemiecka publika nie wierzyła własnym oczom - izraelski premier wcale nie był
        grubszy od niemieckiego kanclerza. Jakiś polityk znad Morza Martwego, który
        dumnie podaje niemieckiemu kanclerzowi nogę. Niemcy przecierali swoje błękitne
        oczy ze zdumienia i nie dowierzali uszom, Ariel Szaron dumnie przyjechał do
        Berlina, a potem nie odpowiadał na uśmiechy niemieckiego prezydenta na
        jerozolimskich targach książki.

        Wiadomo jednak, że Szaron chełpił się tym, że przez lata żadnemu niemieckiemu
        politykowi nie podał nawet palca. Wiadomo, że urodzony w Palestynie Szaron
        reprezentuje to trudne pokolenie żydowskie, które na odległość zostało przez
        Niemcy ukąszone. Jest jasne, że w negatywnym światopoglądzie Szarona od
        średniowiecza każdy Niemiec mysli o tym, jak zabijać Żydów. Ale w Niemczech
        uważa się takie poglądy za od dawna przestarzałe stereotypy i nikt nie pytał
        izraelskiego prezydenta podczas wizyty w Berlinie, ile zarobił na wojnie z
        Palestyńczykami.

        U nas w kraju wykształcony kanclerz ma suwerennie poruszać się ponad
        podziałami. W Izraelu plemienny władca ma działać z zębami na wierzchu: ma
        zmiażdżyć europejski antysemityzm, musi zdusić w zarodku wszelkie przejawy
        antysemityzmu tych obrzydliwych Niemców i obedrzeć ze skóry niemieckie firmy,
        które nie chcą ciągle płacić za Holokaust. Przecież Ariel Szaron już jako
        oficer armii izraelskiej mówił, że Izrael musi sam walczyć o swoją niezależność
        wszelkimi sposobami i wielkimi literami pisał , że nie ma co liczyć na pomoc
        świata.

        W Izraelu wielu ludzi darzy wielką nieufnością wszystko, co żydowskie nie jest.
        Odkąd Ariel Szaron jako 19-latek wstąpił do bojówek Hagany, bliżej mu do
        podkładania bomb, niż do dyplomacji. Arabowie chcieli zepchnąć Izrael do morza,
        a od lat 40. Ariel Szaron chciał im w tym przeszkodzić.

        W 1967 absolwent angielskich uczelni (był nawet komendantem żydowskiej szkoły
        wojskowej) dowodził oddziałami czołgów w wojnie sześciodniowej. W 1982, coś
        przeoczywszy podczas studiow wojskowości najechał na Liban i dokonał masakry w
        obozach Sabra i Szatila .

        Godzina Ariela Szarona wybiła w 1996 r., gdy zabito Icchaka Rabina a ster
        przejęła jego partia Likud.. Dzięki jej pomocy dochrapał się stanowiska
        ministra infrastruktury i tam zakonserwował. W 2000 r. sprowokował nową wojnę z
        Palestyńczykami na wzgórzu świątynnym i został znowu bohaterem. I gdy prasa
        ogłosiła, że Szaron i jego syn brali na swoją działalność i na prywatne kąta
        pieniądze, okazali się na tyle sprytni, by nie dać sobie nic zarzucić.

        Likud stało się i tak starą pieśnią, bo Szaron powołał na scenę nowy związek,
        partię Kadima. Dzięki niej w 2005 r. twardy Ariel otrzymał szansę samodzielnego
        rządzenia. Podczas wyborów do parlamentu miał szansę zgarnąć największy ząbek
        czosnku, zręcznie jednak zacisnął zęby i wyczarował z pustej ręki Ehuda
        Olmerta. Niestety, wylew pokrzyżował jego dalsze plany


        Kadima z wielką energią chce sprzątnąć ostatnich terrorystów z Izraela i
        Autonomii. Dlatego parlament ma bez szemrania przyjąć sto ustaw, nie stając
        przy tym rządowi okoniem oraz nie sprzeciwiać się brutalności armii. Wzorem do
        naśladowania dla Szarona był twórca Izraela Ben Gurion, który w odkrył
        terroryzm i półfaszystowskie metody wojskowe i napędzał półfaszystowski reżim
        wojskowy. Tak jak Ben Gurion Szaron jest żydowski do szpiku kości. Udowodnił,
        że z przodu i z tylu jest czysty. Partia jego koalicjanta rządząca w
        Jerozolimie zabroniła mężczyznom paradować z gołymi tyłkami, Szaron zaś ma
        rodzinę, ale najbardziej podnieca go wojskowy dryl i pieniądze
        • lze.elity To sie nazywa pastisz - Polak "narodow papuga". 06.07.06, 17:38
          I NICZYM wiecej. Zenujace i przykre:(((
        • lze.elity I do tego pastisz do d..py, bo zdezaktualizowany: 06.07.06, 17:39
          tylko aktualna satyra polityczna cieszy, bo pani Kanclerz wcale zbyt gruba nie
          jest, a i szef Izraela juz nie ten monstrualny:)
        • wet3 Re: stefanmichnik 06.07.06, 18:10
          A poza tym Szaron zarobil na lewo wielki szmal na wspolpracy z poludniowo-
          afrykanskimi rasistami. Ale to jest temat-tabu!
      • petrucchio Re: świadome kłamstwa tłumaczy lub nieudolność ? 08.07.06, 19:54
        eva15 napisała:

        > Dokładnie napisano:
        >
        > "Polens neue Kartoffel
        > Schurken, die die Welt beherrschen wollen. Heute: Lech "Katsche" Kaczynski"
        >
        > Czyli:
        > "Młody polski kartofel
        > Szelmy które chcą opanować świat. Dziś: Lech "Katsche" Kaczyński"

        Tak czy owak, TAZ łże jak pies. Lech i Jarosław to nie kartofle, ale
        stuprocentowe buraki.
    • fajkat Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 18:18
      Zanim wybuchła afera z TAZ parę miesięcy temu była afera z żartobliwym listem
      Aambasadora UK. Też tłumaczono że to żart.
      1. Takie żarty nie biorą się z niczego, coś w tym (w nas) jest.
      2. Lechu – abdykuj. Satyryk na prezydenta.
      • wiktorwinogradski1 Re: ''Taz'' zarzuca krytykom ''totalitarne myślen 06.07.06, 22:46
        Z tej "afery" trzy co najmniej nauki plyna:
        - nim slabszy tekst, tym wieksza ma szanse zyskac popularnosc
        - nim gorsze tlumaczenie, tym szerzej rozpowszechniane
        - niemieckie dowcipy o Polakach sa slabe i wciaz na nowo odgrzewane, a przeciez
        wystarczy obszernie i obiektywnie informowac o polskich realiach, by boki moc
        zrywac i strzec sie tego kraju jak zarazy.

        P.S.
        Zabawna satyra na szefa SPD, Kurta Becka w swietnym "Titanicu" zostala sadownie
        zakazana, gdyz "Problematyczny niedzwiedz", jak go na tytulowej stronie nazywa
        gazetka, zaskarzyl apel "ustrzelic bestie!" jako nawolywanie do zamordowania go.
        Szkoda :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka