enlightened 10.07.06, 18:17 Islamofaszysci = zaraza tego swiata... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zupa_wolowa izraelu, nie ustepuj! 10.07.06, 18:28 To droga donikąd. Raz nauczeni Arabowie, będą porywać co tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
hatteras Re: izraelu, nie ustepuj! 10.07.06, 18:49 Nie wolno terrorystom dac za wygrana! Odpowiedz Link Zgłoś
komentator527 Re: izraelu, nie ustepuj! 10.07.06, 19:14 Dokladnie tak, dlatego nalezy rozbroic Izrael zeby nie mogl napadac na Palestynczykow Odpowiedz Link Zgłoś
stopzionism Re: izraelu, uważaj na przepuklinę załuz onuce na 10.07.06, 19:34 nogi droga do towarzysza putina i starej ojczyzny rosji długa a nogi ma sie jedne!!!!!!!!!!! na droge manna z nieba i śmiało sucha noga przez morze śródziemne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
18261826www Re: izraelu, nie ustepuj! 10.07.06, 18:54 Ponawiam apel o ca?kowite rozbrojenie Palestyny.Tego niestety nie mozna bedzie dokonac droga perswazji.Jakakolwiek bron pozostajaca w rekach Palestynczykow predzej czy pozniej uzyta bedzie jako narzedzie terroru. Odpowiedz Link Zgłoś
taziuta Re: izraelu, nie ustepuj! 10.07.06, 19:29 Ponawiam apel jak niżej :-) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=44998896&a=45001348 18261826www napisał: > Ponawiam apel o ca?kowite rozbrojenie Palestyny.Tego niestety nie mozna bedzie > dokonac droga perswazji.Jakakolwiek bron pozostajaca w rekach Palestynczykow > predzej czy pozniej uzyta bedzie jako narzedzie terroru. Odpowiedz Link Zgłoś
18261826www Re: izraelu, nie ustepuj! 10.07.06, 21:03 Racja bytu wolnego,zamoznego i bezpiecznego Izraela jest posiadanie broni.Racja bytu wolnej,zamoznej i bezpiecznej Palestyny jest nieposiadanie tej broni. Kto tego nie rozumie to znaczy ,ze nie wie na jakim swiecie zyjemy. Odpowiedz Link Zgłoś
hanyska2 Oto Salomonowy wurok! Bardzo madrze to ujales. 11.07.06, 00:42 Zapisalam to obok slynnych slow Goldy Meir. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Taziuta, 1826 dobrze Ci odpowiedzial 11.07.06, 00:31 Zachowanie Izraela wobec Egiptu i Jordanii udowadnia, ze Izrael nie atakowany nikogo nie atakuje. Zachowanie facetow z Hamasu i Jihadu udowodnilo, ze nawet gdy sam z siebie Izrael sie wycofuje z Gazy, strzela sie rakietami dalej. Tylko wyjatkowo slepi nie pojmuja tej prostej sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyniek4914 Re: izraelu, nie ustepuj! 11.07.06, 06:38 Jak tak myślisz to ty jesteś dupa wołowa Odpowiedz Link Zgłoś
szterling Jesteś nudny jak mało kto. 10.07.06, 18:57 Twoje prowokacje są prostackie i beznadziejnie głupie. W ten sposób raczej nie przysporzysz sympatii swoim pupilkom. Odpowiedz Link Zgłoś
appian "Islamofaszyzm" to idiotyczny termin 10.07.06, 19:26 propagandowy, godny prymitywizmu neokonserwatystów. Bo akurat z faszyzmem islamscy fanatycy nie mają nic wspólnego. Oczywiście, że to odrażający wariaci inspirujący się chorą interpretacją swojej "świętej księgi". Koranicznych szaleńców trzeba identyfikować (myślę tu nie tylko o terrorystach, ale i ich "duchowych" przewodnikach) i izolować. A sprawców aktów terroru skazywać i rozstrzeliwać. Ale nie działać na oślep. I jeszcze jedno - wariatów inspirujących się innymi "świętymi księgami" nie brak i gdzie indziej. Jest np. mnóstwo rabinów o rasistowskich poglądach wobec gojów wywiedzionych z Talmudu - zobacz sobie np. rabina Kooka, ruch Gusz Emunim, czy rabina Israela Hessa, który wydał książkę o tym, że ludobójstwo jest zalecane przez Torę. "Wygubić Amalekitów", "wytracić Kanaaneńczyków" to częsty element retoryki izraelskich ultrasów. Poczytaj sobie choćby "Haaretz". Rabin M. M. Schneerson z Chabadu (na cześć którego ustanowiono w USA Education Day - sic!) utrzymywał, że DNA Żyda różni się od DNA goja, a ten ostatni ma duszę "szatańską". Czy to znaczy, że obciąża to wszystkich Żydów? A skąd. A amerykańscy fundamentalistyczni protestanccy wariaci apokaliptyczni z pasa biblijnego w liczbie ok. 45 mln (!) wyczekujący na Armageddon i prowadzący indeksy "żywcem wniebowzięcia", popierający syjonizm tylko dlatego, że wierzą, iż żyjemy w czasach ostatecznych i w wyniku wojny nuklearnej na Bliskim (czy jak oni mówią Środkowym) Wschodzie większośc Żydów zginie, a pozostali się nawrócą? Nic, tylko pogratulować Izraelowi takich sojuszników. Niestety, Mr. Enlightened, wariaci są wszędzie. I zwalczać trzeba nie tylko tych koranicznych. Bo pozostali bardzo lubią wskazywać na pomyleńców spod znaku proroka, sami udając pełnię władz umysłowych. I nie używajmy nieadekwatnych propagandowych określeń, bo zakłamania w sferze języka często uniemożliwiaja poprawne wnioskowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
graun Re: "Islamofaszyzm" to idiotyczny termin 10.07.06, 19:45 male pytanie. Co zrobilibyscie gdyby np niemcy lub inny kraj sasiadujacy zająl kawałek Polski oznajmiajac ze od teraz jest jego własnoscia? I od teraz nie macie zadych praw do tej ziemi itp? Ludziska , Palestyńczycy walcza o swoj "kawałek podłogi" , a świat nazywa ich terrorystami !!! Odpowiedz Link Zgłoś
taziuta Re: "Islamofaszyzm" to idiotyczny termin 10.07.06, 19:50 Pytanie słuszne, ale adresat chyba chybiony... Kolega wyżej zdaje się mieć podobne zdanie :-) graun napisała: > male pytanie. Co zrobilibyscie gdyby np niemcy lub inny kraj sasiadujacy > zająl kawałek Polski oznajmiajac ze od teraz jest jego własnoscia? I od teraz > nie macie zadych praw do tej ziemi itp? Ludziska , Palestyńczycy walcza o > swoj "kawałek podłogi" , a świat nazywa ich terrorystami !!! Odpowiedz Link Zgłoś
ezpa7z9 Re: "Islamofaszyzm" to idiotyczny termin 10.07.06, 20:03 graun napisała: Palestyńczycy walcza o > swoj "kawałek podłogi" , a świat nazywa ich terrorystami !!! Chyba piasku pustynnego ,bo tak Palestyna wyglądała przed przybyciem ,,syjonistów''. Odpowiedz Link Zgłoś
taziuta Re: "Islamofaszyzm" to idiotyczny termin 10.07.06, 20:10 I tak dalej wygląda, tam gdzie Żydzi pozwolili Palestyńczykom rozbić namioty... ezpa7z9 napisał: > graun napisała: > > Palestyńczycy walcza o > > swoj "kawałek podłogi" , a świat nazywa ich terrorystami !!! > Chyba piasku pustynnego ,bo tak Palestyna wyglądała przed przybyciem ,,syjonist > ów''. Odpowiedz Link Zgłoś
nicram112 a o Wroclawiu zwany Breslau slyszalas PISkoreczko 10.07.06, 22:48 Ta wredna Polska wygonila stamtad Niemcow twierdzac ze to ziemie piastowskie. I co ty na to wiesniaczko? Odpowiedz Link Zgłoś
hanyska2 Masz moze dobre serce, ale niestety zero wiedzy, a 11.07.06, 00:48 to juz bardzo niebezpieczne. A wiec powtorka z historii jeszcze raz (to zaczyna byc nudne! Ilez razy mozna przerabiac te lekcje???): Palestyna zawsze nalezala do Zydow, a taka nazwe nadal ziemiom Izraelitow cesarz Hadrian, aby ukarac niepokorny narod zydowski po powtstaniu w 70 (nazwa ta miala pochodzic od najwiekszych wrogow Izraelitow - Filistynow). "Palestyna" nigdy nie byla arabska, byla podbijana przez Arabow w VII wieku, potem przez Turkow, w koncu uzyskali ja Brytyjczycy po 1-ej wojnie swiatowej. Poza tym Arabowie sami wyganli sie z przyznanych Zydom ziem w 48 roku na wezwanie ich arabskich pobratymcow. Mieli wrocic po miesiacu, gdy Izraelczycy zostana "utopieni w morzu krwi". No coz nie wyszlo! Jednoczesnie Arabowie wypedzili ze swych krajow ok. 800 tys. Zydow, konfiskujac im wszystkie dobra. Izrael ich wszystkich przygarnal. "Palestynczykow" zaden arabski kraj przyjac nie chcial. Najwyzej zamykal ich w obozach koncentracyjnych. Izrael istnieje (tak jak Polska, ktorej tez przez jakis czas nie bylo na mapie swaita, ale zyla w Polakach, w kulturze itd) od co najmniej 4 tys lat. Arabskiej Palestyny NIGDY nie bylo. Na takiej samej zasadzie ziemie zachodnie sa okupowane przez Polske. zamiast wygadywac glupoty, popatrz sobie na mape Izraela z czasow Deklaracji Balfoura - gdzie jest tam Gaza i "Zachodni Brzeg" (czyli Judea i Samaria)? No gdzie??? pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Kingdom.jpg Izrael (Judea i Samaria) zamieszkali Izraelici 4 tysiace lat temu i nigdy tych ziem nie opuscili, nawet, jesli wskutek przesladowan mialy miejsce fale emigracji. Polski tez na mapie swiata nie bylo przez 123 lata i co - jest tworem sztucznym po 1918? Deklaracja Balfoura z 1917 roku oddawala Zydom )ktorzy notabene KUPILI swa ziemie od arabskich latyfundystow, a nie ukradli jak wielu na tym forum chcialoby wierzyc) mniej wiecej, to co bylo ich zanim Rzym, Babilon, Arabowie, Turcy Osmanscy i wreszcie Brytyjczycy najezdzali lub dostawali prawe zwyciezcy. Malo tego, to co przyznawala im DB i potem Liga Narodow bylo na poczatku XX wieku ...niemalze nie zamieszkala przez nikogo pustynia, ktora Zydzi wlasna ciezka praca, w pocie czola (cos czego nie znaja "Palestynczycy") obrocili w sady, winnice i zyzne pola). Cos jeszcze waznego - osadnicy zydowcy te grunty KUPOWALI od arabskich latyfundystow (nawet nie od fedainow). Arabskiej Palestyny nigdy nie bylo. Samo pojecie "Palestynczycy" pojawili sie dopiero okolo 1965-67, aby dac Arabom "legitymacje" ich imperializmu w stosunku do Izraela. Czy to nie Izrael wycofal sie z naleznej mu strefy Gazy w imie umowy "ziemia za pokoj"? Nie musial tego zrobic! Ziemie te oddali Zydom Brytyjczycy w 1922 (Deklaracja Balfoura), potem zagarnal je Egipt, aby starcic w wyniku zwyciestwa Izraela w 67. Czy my tez mamy oddac "okupowane " ziemie zachodnie Niemcom? Czy to nie Palis zaczeli atakowac Izrael kassimami (nie baczac, czy zabija cywilow czy wojskowych) od nastepnego dni? Czy to nie Palis wysylaja szachodow, aby zabijali niewinnych Zydow w restauracjach, dyskotekach, supermarketach??? Czy Izraelczycy broniac sie odpowiadaja ogniem skierowanym w cywilow? Czy to nie od palestynskich min zginela rodzina na plazy w Gazie (oczywiscie obwiniono Izrael!). Czy to nie od 60 lat Arabowie prowadza nieustanny dzihad przeciw Izraelowi? Czy to nie Palis pogwalcili uzgodnienia z Oslo? Czy Izrael nie byl gotow isc na kompromis i zaofiarowac "land for peace"? Wiesz, co zaoferowal im Barak w Oslo - malo tego nie tylko proponowal (za cene pokoju, ktorego Izrael chce od 48 roku!!!) im Gaze, wiekszosc Zachodniego Brzegu, wlasne panstwo ze stolica w Jerozolimie (sic! To juz byla skrajna glupota ze strony Izraela!), Wzgorze Swiatynne, ale jeszcze 30 miliardow dolcow w ramach "rekompensaty" dla arabskich "samouchodzcow". Arafat wybral wojne, bo to proste jak drut, nawet przedszkolak to pojmie - Arabowie chca miec dla siebie wszystko, chca zepchnac Zydow na plaze w Tel-Awiwie i utopic w morzu krwi (to ich wlasne slowa). Zzera ich nienawisc - niedarmo Golda Meir wypowiedziala slawetne slowa: "Pokoj nie zapanuje nigdy dopoki Arabowie nienawidza nas bardziej niz kochaja wlasne dzieci", czyli nigdy. "Palestynczycy" ubieraja wlasne dzieci w kamizelki z dynamitu i wysylaja, aby zabijaly niewinnych cywilow w Izraelu. Trzeba jeszcze cos wiedziec na temat historii Izraela, aby sie wypowiadac publicznie, a nie duby smalone plesc. pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Izraela ----------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
appian Re: Masz moze dobre serce, ale niestety zero wied 11.07.06, 03:14 To nie jest kwestia wiedzy, a elementarnych zasad etycznych. Zawsze się zastanawiałem jak wykształceni ludzie potrafią naraz zmieniać się w zaciekłych fanatyków i gotowi są swoją erudycję (cóż, że nieco selektywnie) wykorzystywać w celu uzasadniania np. zbrodni wojennych, czystek etnicznych, konieczności stosowania najnikczemniejszych metod wobec zwykłych ludzi na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej. Nie jest moją intencją kogokolwiek obrażać. Ja po prostu próbuję wam uzmysłowić, do czego zmierzacie i co próbujecie uzasadnić. Tylko dlatego używam mocnych i dosadnych sformułowań. Może to sprawiać wrażenie, że występuję w roli "adwokata diabła". A nie o to idzie. Ale ja wam nie odmawiam człowieczeństwa, tak jak wy próbujecie go odmawiać innym. A mówienie o konieczności "eurojihadu" to co? Toż to identyczny fanatyzm, jak fanatyzm Zarkawiego czy Basajewa. Czy ich trupie jady zatruły wam dusze? Pozwoliliście się pokąsać takim wampirom i sami chcecie ssać krew? Nienawiść jest chorobą. Skłonność do sankcjonowania zbrodni także. Nieważne czy w wydaniu wahabickim, czy syjonistycznym - w każdym. I jeszcze raz - Izrael ma niekwestionowane prawo do istnienia. I gdyby stosował inne, cywilizowane metody, a nie politykę apartheidu, to dzisiaj miałby cały Zachodni Brzeg. Żydowscy osadnicy mogliby koegzystować z rdzenną ludnością. Gdyby większość z nich nie była rasistami i fanatykami religijnymi, odwołującymi się do zapisów w swoich świętych księgach, tak pewnie by było. Ale nie, oni nie mogli znieść tych "zwierząt" na ziemi nadanej im przez Boga. Większość Palestyńczyków myślała w kategoriach regionalnych, lokalnych. I niegdyś nie państwo było im potrzebne, a poszanowanie ich godności i znośne warunki życia. Tego im odmówiono. Dlatego podszczuwania innych państw arabskich przyniosły rezultaty. Stąd też sukcesy OWP, Hamasu i innych radykalnych ugrupowań stosujących metody terrorystyczne. Ale przed więcej niż półwieczem Irgun, Hagana czy Lehi też je stosowały. Nie stosujmy mentalności Kalego i podwójnej moralności. Radzę przeczytać choćby Richarda Cramera "How Israel Lost". Facet jest Żydem, korespondentem NYT na Bliskim Wschodzie od ćwierćwiecza. Wie, o czym pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
enlightened Re: "Islamofaszyzm" to idiotyczny termin 10.07.06, 21:26 Absolutnie sie z toba zgadzam. Dosc mam juz tych samobojczych Zydow, ktorzy wysadzaja sie w autobusach szkolnych z dziecmi. Dosc mam Zydow ktorzy niewinnym cywilom odcinaja glowy nozami. Dosc mam Zydow ktorzy zabili ponad 3 tysiace ludzi w 9/11. Swiat ma dosc tych lekarzy, skrzypkow i laureatow Nobla... Glupich nie sieja... Odpowiedz Link Zgłoś
appian Ja też mam dość Palestyńczyków, którzy 10.07.06, 22:24 bez przerwy mnie indoktrynują. Dość mam Palestyńczyków, którzy wszystkim o odmiennych poglądach zarzucają antysemityzm. Dość mam Palestyńczyków, którzy przyznają sobie prawo do karnych ekspedycji i prewencyjnych zabójstw i do zrzucania bomb na cele cywilne. Dość mam Palestyńczyków, którzy założyli tę cholerną Al-Kaidę i jeszcze zrzucają to na CIA, Brzezińskiego i Bin Ladena. Dość mam Palestyńczyków, którzy zbrojnie okupują tereny państwa Izrael, podarowane mu przecież przez Boga. I którzy reszcie świata każą się bez przerwy za wszystko korzyć i przepraszać. Świat ma dość cyfr arabskich, Awicenny, ogrodów Semiramidy i pism Edwarda Saida... I jeszcze co do Żydów. "Żydzi są tacy sami jak wszyscy. Tylko bardziej." I jeszcze co do głupich. Wprawdzie porzekadło mówi, że ich nie sieją, ale często to oni sieją - ignorancję, strach i nienawiść. Wszystkiego najlepszego. -------------------------------------------------- enlightened napisał: > Absolutnie sie z toba zgadzam. Dosc mam juz tych samobojczych Zydow, ktorzy > wysadzaja sie w autobusach szkolnych z dziecmi. Dosc mam Zydow ktorzy > niewinnym cywilom odcinaja glowy nozami. Dosc mam Zydow ktorzy zabili ponad 3 > tysiace ludzi w 9/11. Swiat ma dosc tych lekarzy, skrzypkow i laureatow > Nobla... > > Glupich nie sieja... Odpowiedz Link Zgłoś
hanyska2 Co ? Hiduskie chyba cyfry, bo Arabowie je 11.07.06, 01:04 ukradli od Hindusow, ktorych natabene wymordowali kilkaset milionow pzrez stulecia okupacji ich ziem. india.indymedia.org/en/2003/03/3571.shtml Awicenna? Po pierwsze byl Persem (albo Tadzykiem jak utrzymuja niektore zrodla), po drugie sciagnal swa filozofie od Arystotelesa i Platona, jako lekarz sciagal od Galena, greckiego medyka i uczonego. Said? Moj Boze, lepiej nie wspominac tego apologety islamu - klamca i wrog Zachodu, gloryfikujacy islamski terroryzm. Tez mi przyklad, ale rozumiem twoj wybor - on nienawidzi Izraela! Edward Said's Georgetown Toady By Steven Plaut FrontPageMagazine.com | July 15, 2005 Georgetown University may be one of the few places on earth where someone can build an entire academic career based upon sucking up to the late Edward Said's corpse. Edward Said had been a Professor of English Literature at Columbia University, but is better known for his open support for terrorism, his denunciations of the PLO for not practicing violence ENOUGH, for his endorsements of violence against Jews and even his participation in rock throwing at Jews, and for his misrepresentation of himself as someone who knows something about "Orientalism" or Middle East scholarship. In reality, Said had no credentials at all as a Middle East scholar, a slight matter that never prevented him from defaming the acknowledged leading experts in that field. Said was an Egyptian who liked to pretend to be a Palestinian, and much of his career was devoted to spreading autobiographical disinformation. Shilling for Said has become a fashionable career on many college campuses in the US. The misnamed Middle East Studies Association is essentially a lobby group for Said's notions. "Peace Studies" professors on US campuses often indoctrinate hapless students in Said's "ideas". Nevertheless, Andrew N. Rubin seems to be unique. Rubin has quite literally built virtually his entire academic career upon shilling for Edward Said. Rubin's vita is crawling with Said-cheerleading. Like Said, Rubin teaches English literature, and – again like Said – Rubin has no credentials at all that could qualify him as an expert on Middle East history and politics. Said could at least read Arabic, while Rubin is little more than an anti-Israel Jewish Marxist. The closest Rubin ever gets to anything Arabic is when his Bash-Israel and Bash-America articles get published in the Holocaust-Denying anti-Jewish Egyptian daily, al-Ahram. Rubin is an untenured assistant professor of English at Georgetown University. He also holds a M.A. in Critical Theory (which is academic Newspeak for Marxism) from the University of Sussex. He holds a PhD from Columbia's English Department, still haunted by Edward Said's ghost. Rubin's greatest "academic" achievement seems to be that he co-edited with one Moustafa Bayoumi (an English prof at Brooklyn College, and another Said toady), the "Edward Said Reader". Most of Rubin's vita consists of sycophantic articles about Said, including "Techniques of Trouble: Edward Said and the Dialectics of Cultural Philology," “Intellectual Giant - Edward Said: Criticism and Theory," in the PLO-controlled Journal of Palestine Studies and “Edward W. Said (1935-2003)” in Arab Studies Quarterly (Fall 2004). Rubin also likes to sing Said's praises while on the lecture circuit. Now Edward Said may have known a thing or two about English literature back when he was still lecturing students at Columbia, but it was only in his own mind and in those of people like Rubin that Said was any sort of Middle East historian or expert. While singing Said's praises as his main form of academic "research", Rubin also feels no hesitation to bash true acknowledged experts and world-class writers on the Middle East, and especially Fouad Ajami. Like Said, Rubin the English professor dislikes Ajami because Ajami is an Arab who is partly pro-Israel and decidedly anti-terror. Rubin is active in a number of groups and journals devoted to demonizing Israel and bashing America, and he is director of at least one. Rubin single-handedly runs the International Coalition of Academics Against Occupation. This is an anti-American propaganda outfit devoted to spreading the ludicrous invention by Rubin that the United States went a deliberate campaign of assassinating Iraqi intellectuals. This fraudulent claim by Rubin has by now been reprinted by numerous media outfits around the world. Rubin's "evidence" that the Americans (in some places he says it was really Israeli Mossad agents) were running around Iraq murdering intellectuals is apparently that some Iraqi Ba'athist followers of Saddam, the sorts of people who lop off heads of captives, told Rubin this was so. Rubin has been working at collecting a list of signatories to his petition against these imaginary assassinations. His list includes Noam Chomsky, Joseph Mossad, and people of similar orientation. Over the past year, Rubin has published his fairy tales about these imaginary assassinations under titles such as "The Slaughter of Iraq's Intellectuals" - among other places - in the British New Statesman. There Rubin writes: " Since the occupation began, some 200 leading Iraqi academics, most of them in the humanities and social sciences, have been killed. Is the CIA responsible?... Control, intimidation, and even murder of Iraqi intellectuals, professors, lecturers and teachers has become more or less systematic since the US-led invasion of Iraq began in March 2003.... Some allege it is Mossad, the Israeli secret service, which obviously has an interest in a weak and possibly theocratic Iraq - the better to declare Arabs undemocratically minded terrorists. ("It's not personal; it's business," one professor in Baghdad says of Mossad's possible motives.)" Evidently what stimulated Rubin's powers of imagination in fabricating these "assassinations" was the American-initiated campaign of de-Ba'athisation in Iraq, whereby Ba'ath loyalists were dismissed from many positions of authority and power after Saddam was toppled, including some in the universities. "Yet the US repression of academics was less about protecting academic freedom than a kind of American McCarthyism abroad," opines Rubin. Rubin then goes on to defend the curriculum of totalitarian Baathist propaganda that was proliferated by these "universities" back when Saddam was in control, no doubt very similar to what is currently being taught in the Georgetown University Department of English. Rubin's take is this: "Yet despite the tyranny exercised over Iraqi society by Saddam Hussein, the university classroom was (some professors often claim) a relatively autonomous space for learning and instruction, where professors, lecturers and students could be openly critical. They could even criticise the government." Sure, and we bet Rubin was told this was so by at least one Ba'athist primary source! We sure hope the tenure committee at Georgetown University is listening! When not toadying for Edward Said and the Iraqi Ba'athists, Rubin also toadies for Yassir Arafat, and authored a sycophantic piece praising the arch-terrorist when Arafat graciously croaked. Rubin's writings are featured on the PLO's web pages and Rubin publishes in the Journal of Palestine Studies. The Middle East Quarterly describes the Journal of Palestine Studies as a "PLO propaganda organ disguised as an academic journal; for example, it routinely refers to the creation of Israel as an-Nakba (‘catastrophe' in Arabic)." Orbis, Fall 1988, p. 637, describes the Institute of Palestine Studies, publisher of the Journal of Pale Odpowiedz Link Zgłoś
appian Re: Co ? Hiduskie chyba cyfry, bo Arabowie je 11.07.06, 04:46 hanyska2 napisała: > ukradli od Hindusow, ktorych natabene wymordowali kilkaset milionow pzrez > stulecia okupacji ich ziem. > > india.indymedia.org/en/2003/03/3571.shtml Nie najlepsze źródło. Akurat indymedia w wydaniu hinduskim bywają nacjonalistyczne w nieciekawym wydaniu. A wystawianie "rachunków krzywd" prowadzi donikąd. Bo może zacznijmy bić Szwedów za potop, Ukraińców za Wołyń, Niemców i Rosjan - wiadomo... I co, co w ten sposób osiągniemy? > Said? Moj Boze, lepiej nie wspominac tego apologety islamu - klamca i wrog > Zachodu, gloryfikujacy islamski terroryzm. Tez mi przyklad, ale rozumiem twoj > wybor - on nienawidzi Izraela! Rzeczywiście, zamiast Saida może powinienem przywołać Khalila Gibrana. Ciekawe czy on też okazałby się wrogiem Izraela per se. A co do Saida, to lepiej czytać jego prace, a nie teksty odsądzające go od czci i wiary. Co robi się nawet teraz, tak krótko po jego śmierci. Przytoczyłem go wprawdzie dlatego, że to jedyny łatwo identyfikowany palestyński intelektualista, ale ta opinia o nim jest dalece krzywdząca. To że był chyba największym nieformalnym rzecznikiem sprawy palestyńskiej nie oznacza jego wrogości do Żydów. Tak, przeciwstawiał się polityce Izraela, ale przeciwstawiają się jej także liczni Żydzi, m.in. wspomniani w tekście Chomsky i Mossad, którzy wyjątkowo go cenili. Wiem, wiem, Chomsky podziała jak kolejna płachta na byka. Będzie kolejny seans nienawiści, posypią się inwektywy. No dobra, mogę nie podzielać wielu zapatrywań Chomsky'ego ale go czytuję i szanuję. To intelektualista dużego formatu, a te wszystkie ujadania na jego temat są naprawdę żałosne. Tak, tak, anarchista i lewak, och... Tylko, że przy niektórych post-trockistowskich neokonserwatystach - np Podhoretzu to przecież niebywały tytan intelektu, że już nie wspomnę o takich "myślicielach" młodszej generacji (i idolach waszej formacji politycznej) jak mały Pipes (dorobek starego szanuję) czy Robert Kagan. Tak, czytuję od dawna nawet takich autorów (choć może to zakrawać na perwersję) i próbuję tam znaleźć coś poza arogancją i tandentną propagandą. I - dalibóg - nie sposób. No, dobra można czytać wszystko. Ale nie dostrzegać, że ten "marsowy" Robert Kagan jest nieodparcie śmieszny jako geopolityk i strateg, leczący sobie jakieś kompleksy z dzieciństwa? Mógł skończyć WestPoint i wybrać praktykę, zamiast teoretyzować. Albo przyjmować z dobrodziejstwem inwentarza argumentację Daniela Pipesa, który wygląda jak Mefisto z kiepskiego komiksu i takież ma do dyspozycji pokusy? Ulec mentalnie komuś wzywającemu do tworzenia obozów internowania (czytaj -> koncentracyjnych) dla amerykańskich muzułmanów? Podpisać cyrograf takiemu niewydarzonemu diabłu? W zamian za co? Czy wyście oszaleli? Przecież intelektualnie stoicie i tak sześć pięter wyżej, niż ci wasi mentorzy. Wystarczy włączyć sumienie i staroświecką europejską przyzwoitość. I zacząć myśleć samodzielnie, zamiast doznawać nagłych a niespodziewanych "oświeceń". Odpowiedz Link Zgłoś
appian A teraz poważnie 10.07.06, 22:35 Czy każda krytyka Izraela musi być przejawem antysemityzmu? Przecież to bzdura. Nie jestem apologetą Palestyńczyków. Ich metody walki (szahidzi, ostrzał rakietowy "zza węgła") budzą moją odrazę. Terroryzm trzeba bezwzględnie zwalczać. Gdyby IDF czy Szin Bet nie stosowały metod nie mniej barbarzyńskich i zbrodniczych niż te stosowane przez ugrupowania terrorystyczne, Izrael miałby dziś poparcie całego cywilizowanego świata. Niestety, zwyciężyła skłonnośc do stosowania odwetu na oślep, na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej, czyli terroryzm umundurowany. Kultura żydowska i sami Żydzi są mi po stokroć bliżsi, niż kultura arabska czy Palestyńczycy. Ale tak, jak nie chciałbym, aby mój brat - w chwili największego nawet zagrożenia życia swojego i swoich bliskich - zmieniał się w psychopatę gotowego zabijać kobiety i dzieci ze strachu i nienawiści, tak samo nie chcę, by czynili to Żydzi (mający przecież ogromną przewagę polityczną, militarną, ekonomiczną, każdą - z wyjątkiem demografii). Świat zbyt wiele zawdzięcza tysiącom mądrych Żydów - m.in. walkę o prawa człowieka i wiele cennych norm moralnych, by teraz to zaprzepaścić w imię syjonistycznego szowinizmu. Rozumieją to doskonale Żydzi z Gusz Szalom, B'Tselem i innych organizacji pokojowych. Rozumieją to ortodoksyjni chasydzi z ruchu Neturei Karta i setki tysięcy innych Żydów z diaspory. Tych ludzi podziwiam i szanuję. A czy ten konflikt może mieć pokojowe rozwiązanie? Oczywiście. Regionalizm, nie szowinistyczny syjonistyczny nacjonalizm. Żydzi mogą żyć w Ziemi Świętej obok Palestyńczyków. Pod warunkiem, ze przestaną bredzić o "wypędzaniu i wytracaniu Kanaaneńczyków" i zachłystywać się podbojami Jozuego oraz wizją Izraela od Nilu po Eufrat. Tylko nie opowiadajmy sobie jakie to wspaniałe "pokojowe" rozwiązania w postaci tragifarsowego bantustanu oferuje się Palestyńczykom. Gdyby Izrael zgodził się na uczestnictwo wspólnoty międzynarodowej w uregulowaniu statusu Palestyńczyków, już dawno byłoby po sprawie. Ale nie, lepiej jest lekceważyć setki rezolucji ONZ licząc na USA i tamtejsze żydowskie lobby. Ale własnie to jest igranie z ogniem i lekceważenie sobie życia zwykłych Żydów. Bo jeśli kiedyś zmieni się koniunktura polityczna, to rzeczywiście możemy mieć do czynienia z tak parszywym zjawiskiem jak spuszczony ze smyczy rzeczywisty antysemityzm. I to na skalę globalną. To przerażająca wizja, ale czy nierealna? Dlatego należy Izraelczykom życzyć opamiętania. Zasługują na to. Odpowiedz Link Zgłoś
enlightened Re: A teraz poważnie 10.07.06, 22:54 > Gdyby Izrael zgodził się na uczestnictwo wspólnoty międzynarodowej w > uregulowaniu statusu Palestyńczyków, już dawno byłoby po sprawie. Ale nie, > lepiej jest lekceważyć setki rezolucji ONZ . Czy mowisz o tym samym ONZ, ktory prowadzil Food for Oil scam? ONZ to jest jeden wielki zart. Sudan w komisji o Obronie Praw Czlowieka i Iran w komisji do rozbrojen... Ciesze sie ze USA przynajmniej nie miesza sie z tymi klaunami. Prawda jest taka, ze kupa biednych Afrykanskich panstw chetnie bierze pieniadze od bogatych Islamofaszystow, i glosuje tak zeby jak najbardziej zaszkodzic USA i Izraelowi. Na przyklad - rok temu, kiedy, Zydzi majacy dosc patrzenia jak ich dzieci sa mordowane przez Islamskich samobojcow po praniu mozgu, postanowili wybudowac mur - spotkali sie oczywiscie z ostrym sprzeciwem ONZ (aka Muslims and Co.). Nie mam za zle Izraelowi, ze od czasu do czasu gina z ich rak niewinni cywile. W 99% przypadkow, ci cywile sa przypadkowymi ofiarami, albo aktywnie ukrywajacy, albo uzywanymi jako zywe tarcze przez Islamskich mordercow. Nie dziw sie tez, ze Zydzi niechetnie patrza na wzrastajaca wsrod nich populacje Palestynczykow. Izrael, w ktorym wiekszasc stanowili by Muzulmanie, szybko przeistoczyl by sie w kolejny Islamski smietnik. Izrael trzeba popierac ze wszystkich sil, bo jest to jedyna ostoja demokratycznych wartosci Zachodu, na tym calym Blisko Wschodnim zadupiu. Podziwiam ten maly kraj, ktory niczym David, potrafi pokonac parszywego Goliata Islamu, w imie wolnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
appian Re: Oswiecony, ditto! Jam tez - od 9/11. 11.07.06, 02:20 Ach, jakiż blask bije od tego "oświecenia"... Wystarczy eksterminacja wszystkich tych "Palis" i "arabusów", co ja mówię, wszystkich muslimów (to prawie miliard, ale co tam) a świat stanie się piękny, krzywdy zostaną pomszczone, a Izrael będzie miał wreszcie swój Lebensraum. O to chodzi? W gruncie rzeczy do tego sprowadza się wasza ideologia. Taki oświecony "dżihad" made in USA & Israel (a może prościej - USrael). Tylko co z resztą świata, myślicie, ze będzie bić brawo i czekać na swoją kolej? Co do 9/11 to jest to niewątpliwie wspólne dokonanie fanatycznych elit wahabickich, amerykańskich (bo któż to sobie wyszkolił starannie Al Kaidę i w czyim było to interesie) oraz syjonistycznych ("- Czy teraz rozumiecie co czujemy?" "-Tak teraz rozumiemy, co czujecie."). Szermujecie określeniem islamofaszyzm, a sami uprawiacie jakiś syjonazizm. Jak to mówił konający Kurtz w conradowskim "Jądrze ciemności": - Ohyda, ohyda... Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: Oswiecony, ditto! Jam tez - od 9/11. 11.07.06, 11:30 > Co do 9/11 to jest to niewątpliwie wspólne dokonanie fanatycznych elit > wahabickich, amerykańskich (bo któż to sobie wyszkolił starannie Al Kaidę i w > czyim było to interesie) oraz syjonistycznych ("- Czy teraz rozumiecie co > czujemy?" "-Tak teraz rozumiemy, co czujecie.") Pozwalasz sobie za daleko Hadrian i przez to deprecjonujesz rozsadne argumenty strony arabskiej (zreszta Hanyska robi dokladnie to, co Ty...) Atak na 3000 cywili dokonali tylko i wylacznie terrorysci islamistyczni i odpowiedzialnosc spada wylacznie na nich. Nie miesci on sie w zadnych moralnych normach prowadzenia konfliktu. Zydzi, ktorzy mowia "- Czy teraz rozumiecie co czujemy?" aby Amerykanie stwierdzili "- Tak teraz rozumiemy, co czujecie." nie maja nic wspolnego z wieloletnim przygotowywaniem i wykonaniem tej zbrodni. Co wiecej, ja sie podlaczam pod te slowa - czy ja tez jestem wowczas odpowiedzialny za WW II ? > Szermujecie określeniem islamofaszyzm, a sami uprawiacie jakiś syjonazizm. zdarza sie, niestety. To, co robi Hanyska niestety jest tego przykladem. Odpowiedz Link Zgłoś
appian Tak, kpix, poszedlem za daleko 11.07.06, 17:43 a wlasciwie uzylem niewlasciwych sformulowan. Ponioslo mnie. Przepraszam. Nie chodzilo mi jednak o bezposrednia odpowiedzialnosc, bo tu sprawa jest ewidentna. Kiedy 9/11 ze scisnietym gardlem patrzylem na ludzi skaczacych z okien WTC, pierwsze slowa jakie powiedzialem do zony brzmialy: to ci sami co wczesniej, od Ramziego Yussefa albo ludzie Bina Ladena. Kazdy, kto mial jakakolwiek wiedze o tych sprawach raczej nie mogl miec watpliwosci czyja to robota. Natomiast sa jeszcze inne aspekty - neocons, ktorzy juz rok wczesniej pisali o potrzebie "nowego Pearl Harbour", grzechy zaniechania, ktore spowodowaly, ze nie dalo sie tego uniknac i instrumentalne dyskontowanie tej tragedii do doraźnych celow politycznych. To mialo miejsce. Liderzy niektorych wiodacych amerykanskich organizacji zydowskich wypowiadali sie wowczas w tonie pewnego triumfalizmu, niestety. I mowili o pewnych "pozytkach" (!) plynacych z tej tragedii. Przypominalo mi to wypowiedzi niektorych rabinow o pozytkach z Holocaustu i antysemityzmu (np. Dow Marmur) albo zupelnie kuriozalne teksty jakoby "wytop w piecach utrapienia" (to z Izajasza) byl elementem wiekszego boskiego planu majacym przeobrazic ocalonych w "czyste srebro". Takie instrumentalne traktowanie dramatow przekraczajacych ludzka skale pojmowania zawsze budzilo moj sprzeciw. Mam te wypowiedzi gdzies zarchiwizowane, totez moge podeslac (aha, zbieram takie kuriozalne teksty nie tylko w sprawach bliskowschodnich, zeby nie bylo, ze mam jakies zydowskie obsesje, dotad np. przechowuje spora kolekcja europejskich reakcji na wojny balkanskie, Czeczenie czy Rwande). Wrocmy ad meritum. Kazdy normalny czlowiek, ktory widzi np. relacje tv z izraelskiej kawiarni, w ktorej zlozyl wizyte oblakany szahid ma w sobie jedynie gniew, zal i pragnienie polozenia kresu tej beznadziejnej spirali terroru. I naprawde nie potrzebuje zadnych "lekcji pogladowych" w rodzaju WTC, aby rozumiec, co czuja bliscy ofiar albo ludzie, ktorzy w Hajfie czy Tel Awiwie wchodza do kawiarni lub autobusu. Stad moje zachniecie sie na ten temat. Zapewne niepotrzebne. Jest jednak jeszcze jeden wazny wymiar. Chodzi o Al Kaide, ktora CIA ulepilo sobie jak Golema do innych celow, i jak w opowiesci o Golemie, nie potrafi go zatrzymac, gdy niszczy on swiat. Znasz te amerykanska zasade: "SoB, but our SoB". Takich sk...ow bylo sporo (Noriega, Saddam), a przy dezinstalowaniu ich reżimow najwyższą cenę zaplacili zwykli, postronni, niewinni ludzie. Te terrorystyczne (po)twory sa czesto dzielem krotkowzrocznych, albo wrecz slepych politykow i cynicznych palantow ze sluzb specjalnych, ktorym sie wydaje, ze moga wszystko utrzymac pod kontrola. Ale jak juz powiedzialem, to nie oni placa rachunki za swoje tajne operacje. Dotyczy to po trosze i Hamasu, ktorego powstanie "ulatwil" swego czasu Szin Bet, zeby stworzyc przeciwwage dla OWP i przsporzyc problemow Arafatowi. Ale Arafat juz sie przekonal, ze zadne hurysy nigdzie na nikogo nie czekaja, a Hamas jest problemem wiekszym niz OWP, nieprawdaz? Wczoraj szlag trafil wreszcie, choc przypadkowo, Basajewa (dawno temu w sporej mierze takze wykreowanego przez rosyjskie FSB) i sprawilo mi to niejaką ulge, podobnie jak wczesniejsza likwidacja Zarkawiego, bo bez nich swiat bedzie miejscem odrobine lepszym. Podobnie jak bylby lepszy bez pewnych rodzajow politykierstwa. No, i gdybysmy zawsze byli zrownowazeni w naszych wypowiedziach - o czym, przyznaje, zapomnialem. Postaram sie unikac tego w przyszlosci, bo wytykajac innym bledy nie przystoi popelniac ich samemu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: 11.07.06, 19:09 Pelna zgoda. Wariatow wszedzie pelno. Czesto sie zastanawiam, czy (ze wzgledu na to, ze nasze dziamgolenie na forum ma zero wplywu na wydarzenia) nie jest bardziej wazna krucjata o kulture wypowiedzi, niz sam temat wypowiedzi. Byloby kiedys wspaniale gdyby to forum stalo sie prawdziwym forum, tj. miejscem sluzacym do dochodzenia do prawdy na drodze scierania sie i wazenia argumentow. Niestety, od przynajmniej 3-4 lat, kiedy tu wchodze, proces ten idzie straszliwie powoli. Ad meritum i poczatkow takich ruchow jak Al Kaida czy Hamas. To dotyka ogolniejszego problemu zlozonosci wydarzen na swiecie. Zlozonosc w kazdym zjawisku oczywiscie doprowadza do tego, ze nie daje sie przewidziec niczego poza naprawde bliska przyszloscia. Na swiecie duza liczba graczy stosuje rozne taktyki i czesto zmienia sojusze, a zatem wchodzac do gry mozesz jedynie starac sie popchnac "wektor zmian" w swoim kierunku biorac pod uwage pewien komplet dostepnych ci danych. Jednak danych na przyszlosc nie znasz i dlatego to, ze kiedys ktos ci powie "a widzisz, pomyliles sie" jest niemal pewne. Gdy Izrael sponsorowal Hamas, jak wiesz Hamas nie mial na swoim koncie ani jednego zamachu na swiecie, a za to OWP Arafata miala ich setki. Izrael chcial zeby jakas organizacja zabrala wplywy Fatahowi, dlatego go sponsorowali. Niestety, swoje intencje Hamas pokazal nie od razu. Zreszta nawet po uchwaleniu swojej karty w 1988 r. przez 5 lat nie bylo ani jednego zamachu wykonanego p/Hamas. Podobna historia dotyczy sponsorowania mudzahedinow w Afganistanie p/USA (kto wiedzial, jak szybko sie zapadnie ZSRR?) . Niestety w "krajach trzeciego swiata" wiekszosc guerilli jest brudna i kazdy kraj, ktory stara sie cos w miare ugrac w intencji bezpieczenstwa na swiecie wchodzi do tej brudnej gry. Wystarczy niestety nawet kilka lat, zeby dana grupa zdegenerowala sie w mordercow (vide sprawa Czeczenii), a dalsze jej popieranie zaczelo narazac nas na hipokryzje. Tak to niestety jest. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
appian Re: 11.07.06, 22:42 Co do wplywu, to bylbym niepoprawnym optymista - na zasadzie "efektu motyla". A poza tym kazda niepowtarzalna przeciez jednostka ludzka, ktora mozna wyrwac z katatonicznego zatrzasniecia sie w jednej racji, to juz duza sprawa. Osobiscie na forum GW, ktora czytuje dosc regularnie, w ogole sie wczesniej nie wdzieralem zniechecony poziomem dyskursu (i technicznymi problemami z logowaniem, zreszta wlasnie dlatego musialem teraz zmienic login), ale miewalem przedtem ostre boje na innych forach. Sam wiesz, jak sie zajmuje pozycje centralna, to sie dostaje ze wszystkich stron. I mozna robic jednoczesnie za agenta Mosadu, kryptomuslima, lewaka i obronce systemu (co przerabialem). Bo ja wiem, moze to i zabawne. Zwlaszcza jak sie ma dosc ustalone poglady, ale pamieta sie, ze proste ideologie zniewalaja umysl, a wojny to nie rozgrywki sportowe. Jednak - choc moze to wywolac syndrom Syzyfa, to w wolnych chwilach chyba warto probowac, rozczarowywac sie, znow probowac i tak usque ad finem. Jesli zas idzie o kulture wypowiedzi, to taka batalia na pewno bylaby wazna, ale tu - dla odmiany - wskorac mozna chyba niewiele, bo to przejaw ogolnego zdziczenia obyczajow. Co skadinad odzwierciedla zjawiska zachodzace w skali globalnej. I tu warto niestrudzenie szukac odpowiedzi na pytanie o istote rzeczy. Czyli - co poszlo zle? W ten sposob zgrabnie docieramy ad meritum. Oczywiscie, ze odleglych skutkow podejmowanych dzialan nie sposob przewidziec. To prawda. Masz racje co do Hamasu, intencje byly dosc sensowne, ale chyba nie postawiono dostatecznie mocno na wspieranie tego ugrupowania kiedy nie wytoczylo ono jeszcze ani kropli zydowskiej krwi i bylo dosc dalekie od radykalizmu. Jednak mozna tu zdecydowanie oddalic zarzut o zla wole. Natomiast co do Al Kaidy bardzo bym sie spieral - nie ma co powolywac sie na sytuacje wyzszej koniecznosci otwierajac puszke Pandory. Jak to ktos ladnie ujal, nie mozna zwalczac bakterii dzumy przecinkowcami cholery. Tym bardziej, ze Amerykanie wydaja sie byc pozbawieni wyobrazni, bo rozne takie „szemrane” przymierza zawieraja od dawna. Wystarczy przyjrzec sie Ameryce Lacinskiej. I zadnych wnioskow, jak niedorozwiniete dziecko - dalej swoje. To prawda, nie oni pierwsi - podobnie postepowalo np. imperium brytyjskie - ale coz to za wzorzec, a ponadto - jak skonczylo? Wniosek jest niezwykle prosty: praktycznie w zadnych okolicznosciach nie warto sankcjonowac zalozenia, ze cel uswieca srodki. Bo jesli odstepujemy od wyznawanych czy nawet tylko deklarowanych zasad etycznych, to nie dosc, ze sami stajemy sie gorsi, ale uwalniamy poklady zla, ktore w koncu dosiegnie nas samych. Moze to wygladac na tanie moralizatorstwo, ale to naprawde ma wymiar praktyczny, ktory sprawdza sie niemal zawsze i wszedzie. Czytam wlasnie „Spoleczenstwo w stanie oblezenia” Zygmunta Baumana, ktory zdaje sie dochodzic do podobnych wnioskow, porzucajac wygodna pozycje obserwacyjna socjologa i wkraczajac na niezbyt bezpieczny grunt krytyki systemu opartego na pragmatycznym reagowaniu na bieg wypadkow, pozbawionego zas map i kompasow. Po roku 1991 caly swiat mial nadzieje na nowa ere - Pax Americana (przyznaje, ja tez). A jestesmy dzis w znacznie gorszym polozeniu niz wowczas (nie wylaczajac samych Amerykanow). Zmagam sie wlasnie z dluzszym esejem w rzetelnym poszukiwaniu przczyn. Za kilkanascie dni powinienem skonczyc. Nie, nie probuje znalezc latwych odpowiedzi. Bede usatysfakcjonowany jesli uda mi sie ustalic ksztalt najtrudniejszych pytan. Przede wszystkim o to, jaki naprawde ustalil sie paradygmat poczatku tego milenium. I czy jestesmy w stanie go przynajmniej modyfikowac. Kiedy juz to sobie poukladam, chetnie wrocilbym do tej rozmowy, bo trudno dzis (mowie to bez cienia kurtuazji) znalezc interlokutora na tym poziomie. Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
appian Re: Oswiecony, ditto! Jam tez - od 9/11. 11.07.06, 02:20 Ach, jakiż blask bije od tego "oświecenia"... Wystarczy eksterminacja wszystkich tych "Palis" i "arabusów", co ja mówię, wszystkich muslimów (to prawie miliard, ale co tam) a świat stanie się piękny, krzywdy zostaną pomszczone, a Izrael będzie miał wreszcie swój Lebensraum. O to chodzi? W gruncie rzeczy do tego sprowadza się wasza ideologia. Taki oświecony "dżihad" made in USA & Israel (a może prościej - USrael). Tylko co z resztą świata, myślicie, ze będzie bić brawo i czekać na swoją kolej? Co do 9/11 to jest to niewątpliwie wspólne dokonanie fanatycznych elit wahabickich, amerykańskich (bo któż to sobie wyszkolił starannie Al Kaidę i w czyim było to interesie) oraz syjonistycznych ("- Czy teraz rozumiecie co czujemy?" "-Tak teraz rozumiemy, co czujecie."). Szermujecie określeniem islamofaszyzm, a sami uprawiacie jakiś syjonazizm. Jak to mówił konający Kurtz w conradowskim "Jądrze ciemności": - Ohyda, ohyda... Odpowiedz Link Zgłoś
appian Re: A teraz poważnie 11.07.06, 05:28 enlightened napisał: > Czy mowisz o tym samym ONZ, ktory prowadzil Food for Oil scam? ONZ to jest > jeden wielki zart. Sudan w komisji o Obronie Praw Czlowieka i Iran w komisji > do rozbrojen... Ciesze sie ze USA przynajmniej nie miesza sie z tymi > klaunami. ONZ jest rzeczywiście tworem dziś bardzo niedoskonałym. Ale unilateralna polityka Stanów to jeszcze większy żart. Aroganckie imperia padają zawsze. Czasem w mgnieniu oka. Zwłaszcza, gdy opierają się na księżycowej ekonomii neoliberalnej i mają deficyt budżetowy idący w biliony dolarów. I armię, która potrafi dokonywac podbojów, ale nie potrafi utrzymać jakiegokolwiek ładu na podbitych terytoriach. Ta hegemonia jest złudna. I będzie bardzo krótka. > Na przyklad - rok temu, kiedy, Zydzi > majacy dosc patrzenia jak ich dzieci sa mordowane przez Islamskich samobojcow > po praniu mozgu, postanowili wybudowac mur - spotkali sie oczywiscie z ostrym > sprzeciwem ONZ (aka Muslims and Co.). Tak, wznoszenie murów to rzeczywiscie świetny sposób. Żydzi zawsze mieli jakąś chordą skłonność do izolowania się od innych. Ale ten mur runie szybciej, niż ci się zdaje. Przytłaczająca część opinii światowej uważa ten pomysł za przejaw dewiacji umysłowej i lekceważenia historii. I słusznie. > Nie mam za zle Izraelowi, ze od czasu do czasu gina z ich rak niewinni cywile. Doprawdy? Nie masz za złe? Cóż za wielkoduszność! I pewnie nie masz za złe szahidom, kiedy z nimi też giną niewinni ludzie, co? No, chyba, że są dwa rodzaje niewinnych. Jednych można zabijać, innych nie - wiadomo, naród wybrany. > W 99% przypadkow, ci cywile sa przypadkowymi ofiarami, albo aktywnie > ukrywajacy, albo uzywanymi jako zywe tarcze przez Islamskich mordercow. Tak, tak, tę argumentację doskonale znamy. Aż do mdłości. > Nie dziw sie tez, ze Zydzi niechetnie patrza na wzrastajaca wsrod nich > populacje Palestynczykow. Izrael, w ktorym wiekszasc stanowili by Muzulmanie, > szybko przeistoczyl by sie w kolejny Islamski smietnik. A to już jest faszyzm najczystszej próby. Och, przepraszam. Zapomniałem. Na faszyzm monopol mają islamiści. Rzeczywiście. Ten akapit jaki zapisałeś, to jakiś pokraczny syjonazizm, nawołujący do eksterminacji ze względu na czystość etniczną. Czy może to ja mam omamy wzrokowe? > Izrael trzeba popierac ze wszystkich sil, bo jest to jedyna ostoja > demokratycznych wartosci Zachodu, na tym calym Blisko Wschodnim zadupiu. Demokratycznych wartości?! Izrael? To coraz bardziej teokratyczne i państwo apartheidu? > Podziwiam ten maly kraj, ktory niczym David, potrafi pokonac parszywego > Goliata Islamu, w imie wolnosci. Ten Dawid ma procę w postaci (nielegalnie posiadanej) broni nuklearnej i najnowocześniejszego sprzętu wojskowego z USA. To swoją drogą zabawne, że AIPAC i inne żydowskie organizacje w Stanach kupują sobie Kongres i Senat wydając na ten cel mniej niż połowę pomocy finansowej jaka przyznawana jest co roku Izraelowi. Rzeczywiście, geszeft tysiąclecia. Powiem krótko - Stany już ponoszą ogromne koszty tych bliskowschodnich awantur. I ten brak opamiętania może źle się skończyć. Dla Izraela i dla nich. Nie, nie jestem wrogiem ani jednych, ani drugich. Martwi mnie to szaleństwo. Twoje zresztą też. Zastanów się, bo pochwalasz zbrodnie i do nich nawołujesz. Mane, thekel, fares. Odpowiedz Link Zgłoś
appian I jeszcze odtrutka 10.07.06, 22:46 Ruch Bezinteresownej Pomocy Ofiarom Doktryn Neoliberalnych ostrzega: Czytywanie Ayn Rand może prowadzić do poważnych zaburzeń osobowości. Niekiedy nawet równie poważnych jak lektura Friedricha von Hayeka, Ludwiga von Misesa i Miltona Friedmana. Obcowanie z doktrynami neoliberalnymi jest szkodliwe dla zdrowia. Ich wpływ na organizm człowieka można określić jako indukowanie socjopatii i osobliwej postaci autyzmu. Niestety, nawet osoby o bardzo sprawnym układzie immunologicznym mogą paść ofiarą infekcji. Toksyny wytwarzane w procesie chorobowym wywołują specyficzne poczucie odurzenia i dezorientacji, a w konsekwencji prowadzą do zaniku poczucia empatii i zupełnego paraliżu krytycyzmu, przy zachowanych (choć ograniczonych) własnościach intelektu. Oznacza to także przedwczesny uwiąd emocjonalny i nieco paranoiczne postrzegania świata jako pełnego zagrożeń. Pamiętaj: może jeszcze nie jest za późno. Poniżej kilka odtrutek. -------------------------------------------------------------------------- Odtrutka I: Egoizm nie jest cnotą, podobnie jak chciwość. Inni ludzie są zwierciadlanym odbiciem Twego człowieczeństwa. Są Twoimi bliźnimi, nie konkurentami. Możesz dać im w darze bardzo wiele, i możesz także od nich zaznać wiele dobra. Nie wszystko można kupić lub wynegocjować. Bezinteresowne działania mogą być źródłem głębszej satysfakcji, niż jesteś w stanie sobie wyobrazić. Prawdziwą wolność zawsze dopełnia poczucie odpowiedzialności. Za siebie, ale i innych. Nie wszyscy ludzie nie podzielający Twoich zapatrywań są „lewakami”. Lewactwo to także poważna choroba, niegdyś szerzącą się epidemicznie, ale nie musisz używać toksycznych szczepionek neoliberalnych, żeby się przed nią ochronić. Nie zwalcza się pałeczek dżumy przecinkowcami cholery. Nie, nie mamy dla Ciebie żadnych łatwych recept - żadnych konkurencyjnych ideologii, atrakcyjnych ofert. Szanujemy Twoją odrębność i inteligencję. Pamiętaj, że jesteś unikalny, niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju. I Twój światopogląd też może taki być. Właśnie - Twój. Otwarty. Nie przyjmuj żadnych „spójnych”, zamkniętych systemów. Nie pozwól się indoktrynować. Myśl samodzielnie. Myśl krytycznie. Spróbuj wysłuchać ludzi o odmiennych poglądach, zanim obrzucisz ich inwektywami. Rozmawiaj z nimi. Spróbuj postrzegać świat w jaśniejszych barwach. Uśmiechaj się. Nie wiemy, czy potrafimy Ci pomóc, ale bardzo chcielibyśmy. Pamiętaj, akceptujemy Cię takim jakim jesteś, mimo że zewnętrzne objawy choroby czynią Cię tak szkaradnym i niebezpiecznym dla otoczenia. To nie Twoja wina. To tylko syndromy zatrucia. --------------------------------------------------------------------- Odtrutka II: >> Mamon - to stare bóstwo dóbr materialnych. Dla sług Mamona wszelkie rozważania dotyczące innego świata muszą być zakazane, natomiast zysk zostaje wyniesiony na wierzchołek skali priorytetów. Chicagowska szkoła neoliberalna Miltona Friedmana zaproponowała pseudonaukową interpretację tendencji mamonistycznej, ogłaszając nadrzędność sił rynkowych. Mamon jest potężnym wrogiem Chrystusa, ponieważ wyznawca Mamona jest zamknięty w świecie materialnym, a zatem bezduszny. Współczesny rosyjski pisarz Wiktor Pielewin zaproponował interesujące odmitologizowanie Mamona. Zakwestionował boskość Mamona i przemianował go na "Oranusa" (Oral + Anus = usta + odbyt), coś w rodzaju małża lub rozgwiazdy, rodzaj żywego stworzenia, niezdolnego do myślenia w jakichkolwiek wyższych kategoriach. To stworzenie [zwane też: ustodupie] nie ma uszu, nosa, oczu oraz mózgu. Nie jest to koncentracja zła. Nie ma ono nawet własnej woli. Jest prymitywnym pasożytem, ewolucyjnie stojącym niżej od swoich komórek. Oranus- Mamon składa się z komórek, przy czym każda z nich jest ekonomiczną, pieniężną projekcją człowieka. Człowiek jest stworzeniem wielowymiarowym; może on zostać dostosowany do mamonistycznej przestrzeni ekonomicznej, względnie do sfery Chrystusa i Kościoła, lub nawet może zostać przeznaczony na kawałek mięsa dla tygrysa, na kwartę krwi dla wampira, i tak dalej. Zatem "człowiek jako komórka organizmu Mamona" jest ucieleśnieniem człowieka pozbawionego pasji do Boga, do Miłości i do Sztuki. Będąc ewolucyjnie zwierzęciem niższym, Mamon-Oranus ma nieskomplikowane pragnienia; jego krwią są pieniądze, a ponieważ pragnie zwiększenia obrotu pieniądza, zatem wykorzystuje w tym celu rodzaj (społecznego) systemu nerwowego, który stanowią media i reklama. Mamon to produkt uboczny odduchowienia świata. Postawa mamonistyczna oparta jest na koncepcji homo homini lupus est, rozwiniętej przez zwolenników teorii Thomasa Hobbesa w XVII wieku i popieranej przez von Hayeka, Poppera, Sorosa, Jacoba, Glucksmana i innych neoliberałów. Jest to podejście judaistyczne do modelu stosunków poza społecznością żydowską. Wyrażając się jasno: neoliberalizm to judaizm bez Boga. << Israel Shamir, PaRDeS ------------------------------------------------------------------- Odtrutka III: >> Większość prac von Hayeka poświęcona jest wypracowaniu metod uczynienia ludzi wzajemnie sobie obcymi, pozbawionymi jakiegokolwiek śladu przyjaźni oraz altruizmu. Proponuje on ustawiczne wymieszanie ludności Imperium Globalnego, dzięki czemu nie powstawałyby trwałe i odmienne kultury (ani nie zachowałyby się też te z przeszłości). Mieszkańcy Imperium Globalnego mają być humanoidami pozbawionymi narodowości (a tym samym automatycznie pozbawionymi własnej tożsamości), jednostkami "indywidualistycznie" poruszającymi się w kierunkach dyktowanych im przez "niewidzialne" przywództwo finansowe, którego istnienie jest milcząco postulowane w pismach Hayeka. Autor ten głosi, iż "Likwidacja suwerenności państw jest niezbędnym i logicznym celem programu liberalnego." Jedynym wspólnym celem ludzkiej działalności, dopuszczanym w Imperium Globalnym ma być gromadzenie prywatnej własności, szczególnie tych ruchomych i błyszczących przedmiotów, wytwarzanych w ramach konkurencyjnej, masowej ich produkcji i dystrybucji. << (Dr Marek Głogoczowski, Zachodnie koncepcje porządku społecznego: od 'Korporacji europejskiej' A. Comte'a (1842) do 'Globalnego nowotworu' F. A. von Hayeka (1939) [w:] The Impact of Regional Groupings on International Relations, Vienna 2004. ------------------------------------------------------------------ Mamy nadzieję, że Ci to pomoże. A jeśli nie? To już i tak tkwisz we własnym węwnętrznym Piekle. Albo w Szeolu... Odpowiedz Link Zgłoś
enlightened Re: I jeszcze odtrutka 10.07.06, 23:00 Nie ma bardziej racjonalnej filozofii, niz Obiektywizm. Odpowiedz Link Zgłoś
szterling Co za brednie. Aż się przykro robi, biedaku. 11.07.06, 02:52 Stawiam dolary przeciw orzechom, że w życiu nawet nie zajrzałeś do książek wymienianych przez ciebie myślicieli. Odpowiedz Link Zgłoś
appian Re: Co za brednie. Aż się przykro robi, biedaku. 11.07.06, 03:41 > Stawiam dolary przeciw orzechom, że w życiu nawet nie zajrzałeś do książek > wymienianych przez ciebie myślicieli. To już przegrałeś. Pewne rzeczy czytam nawet po kilkakroć, zamiast recytować slogany o "niewidzialnej ręce rynku". A twoje dolary możesz sobie zatrzymać, niebawem będą warte znacznie mniej od orzechów. Jednocentówka jest już warta mniej niż metale, z których ją wybito. Jak to mawiał niesławnej pamięci Gomułka w starym dowcipie: "Wywierćmy w złotówce dwa otwory i sprzedawajmy jako guziki po złoty pięćdziesiąt...". Neoliberalna wirtualna ekonomia ma równie głupawe recepty na cud gospodarczy, co równie księżycowa gospodarka planowa komuchów. Przecież to jedna wielka piramida finansowa oparta na rosnącym zadłużeniu wewnętrznym i zewnętrznym. Bezzwrotne, nieoprocentowane skrypty dłużne Fed (Federalnego Banku Rezerw), nie mają pokrycia w niczym, prócz zaufania wierzycieli. Jak dotąd Fed wyemitował 650 miliardów dolarów, posiadając równowartość zaledwie 17 miliardów dolarów "realnego pokrycia". Stany Zjednoczone mają obecnie 38 bilionów dolarów łącznego długu w porównaniu do 10 bilionów dolarów PKB. To są twarde fakty i realna ekonomia. Oczywiście, można grać w takiego pokera bardzo długo trzymając w łapie pistolet (czytaj US Forces), ale nie w nieskończoność. Tym bardziej, że reszta graczy ma juz wyraźnie dość, a wartość żetonów stale spada. Własciwie to już nawet nie jest poker, nawet szulerskie sztuczki są mało przydatne. To gra w trzy karty. Naprawdę tak trudno to dostrzec? Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Niestety Hadrian, czasem maja: 11.07.06, 00:38 vide niedoszly prezydent niepodleglej Palestyny, mufti Hajj Amin Al-Huseini: en.wikipedia.org/wiki/The_Nazi_Connection_to_Islamic_Terrorism_%28book%29/ en.wikipedia.org/wiki/Amin_al-Husseini/ "I declare a holy war, my Muslim brothers! Murder the Jews! Murder them all!" [en.wikiquote.org/wiki/Arab-Israeli_conflict/ ] I wyobraz sobie, ze w tej ohydnej syjonistycznej Jerozolimie na wlasne oczy widzialem jego ulice... pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
hanyska2 Al Husseini 11.07.06, 01:18 Polecam Schechtmana "The Mufti and the Fuehrer" oraz juz po polsku "III Rzesz i Arabski Wschod" Hirszowicza. www.frontpagemag.com/articles/ReadArticle.asp?ID=4934 ---------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
appian Moze scislej - mieli i miewaja 11.07.06, 01:20 Tak, to prawda. I znowu, kpix, masz rację. Chętnie Ci ją przynaję. Znam historię. Szanuję takich ludzi jak Ty, czy hanyska2, odwołujących się do argumentów. Ale zrozumcie, ja nie atakuję Izraela, ani Żydów. Nie jestem też jakimś filomuslimem. Po prostu bronię zasad. Zwykłych ludzkich zasad, tych najprostszych. Że nie wolno dehumanizować ludzi ze względów rasowych, wyznaniowych, kulturowych, żadnych. Dlatego występuję przeciwko sankcjonowaniu eksterminacji, zobacz sobie post elightmenta dwa oczka wyżej - chyba nawet nie będę odpowiadał, bo ręce opadają, kiedy świat okazuje się taki prosty - wystarczy wyrżnąć wszystkich wyznawców islamu... A potem... I jeszcze co do Żydów: mają piękne tradycje i szlachetny rodowód. Noblesse obligue. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: Moze scislej - mieli i miewaja 11.07.06, 10:35 I znowu sie zgadzamy. Ktos kto chce wyrznac muzulmanow niczym sie nie rozni od np. Meshala, ktory stwierdzil "Izraelici rodza sie mordercami" czy cos w tym stylu i (prawie) niczym sie nie rozni od tego Zyda ktory na formu Haareca mowi ze "to nie przypadek, ze obozy koncentracyjne byly na terenie Polski". Nikt normalny nie lubi ofiar cywilnych i serce sie sciska gdy ludzie ze strefy Gazy sa w sytuacji katastroficznej. Tylko ze tak jest doslownie wszedzie, gdy dochodzi do wojny. I tu dochodzimy do calego clue: dla niektorych cokolwiek by Izrael zrobil, jest winny. Byc moze dlatego, ze jest silniejszy, byc moze dlatego ze Palestynczycy (co do czego jestem przekonany) robia z siebie ofiary niezaleznie od tego maja powod, czy nie, byc moze dlatego ze strony propalestynskie nie licza sie z faktami i wychodzi obraz taki ze caly Izrael to hitlerowskie panstwo, a byc moze dlatego ze po prostu ktos nie lubi Zydow i tyle. Wczoraj byla sytuacja taka, ze IDF strzelil w strone gostkow odpalajacych rakiety, a obok gralo 3-4 chlopakow w pilke (jak twierdza Palestynczycy - zakladam ze im wierze). Rakieta trafila w tych chlopakow (badz rowniez w tych chlopakow) i masz 3-4 ofiary cywilne. Poniewaz mieli oni chyba 14-17-18 lat, w BBC juz widzialem obrazek typu "Izrael zalatwil wczoraj dzieci". Nikt sie nie przejmuje ze wg konwencji genewskich kazda strona walczaca musi sie odrozniac od cywili i nie wolno jej operowac w obszarach zamieszkalych przez cywili, a jezeli operuje w takich obszarach, to ponosi calkowita odpowiedzialnosc. Nie ma takiego namyslu, ze w sytuacji gdy faceci strzelaja z podworek cywili to w chwili T moga sobie ustawic mozdzierz w jednym rogu, a za 30 sekund moga go przestawic w inny rog zas po kolejnych 15 sekundach moga w ten rog wejsc dzieciaki. Rzeczywiscie najwiekszymi przegranymi sa zwykli Palestynczycy, ktorych w historii ogrywali wszyscy po kolei: - Izrael - panstwa arabskie - przedstawicielstwo ich samych. Jedyna szansa moim zdaniem wiedzie przez: - uswiadomienie sobie przez Hamas, ze walka o Tel Awiw i Hajfe jest skonczona - dojscie do porozumien badz jednostronne wycofanie sie Izraela z WB pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kpix ps. errata w/s BBC 11.07.06, 11:58 >w BBC juz widzialem obrazek typu "Izrael zalatwil wczoraj dzieci" Dzisiaj news.bbc zachowuje obiektywizm w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
stopzionism syjoniści - ludobójcy zaraza tego świata 10.07.06, 19:49 palestyna od ponad 60 lat jest na to dowodem Odpowiedz Link Zgłoś
ezpa7z9 Tworki mają urlop? 10.07.06, 20:04 stopzionism napisała: > palestyna od ponad 60 lat jest na to dowodem Odpowiedz Link Zgłoś
18261826www Psychole od Rydzyka maja˛ urlop? 10.07.06, 21:11 ezpa7z9 napisa?: > stopzionism napisa?a: > > > palestyna od ponad 60 lat jest na to dowodem ================================================= Psychole z RM sa niezaprzeczalnym dowodem,ze uznana przez Watykan teoria Darwina jest prawdziwa,ale dziala ona rowniez w przeciwnym kierunku. A swoja droga dlaczego sie tak bardzo roznia katolicy ,zydzi czy ortodoksi od sekty o.redaktora?Byc moze malpy od ktorych pochodzimy mialy roznych przodkow??? Odpowiedz Link Zgłoś
kurtho Re: Tworki mają urlop? 10.07.06, 21:51 ezpa7z9 napisał: Nie - dostali stale lacze :-) > stopzionism napisała: > > > palestyna od ponad 60 lat jest na to dowodem Odpowiedz Link Zgłoś
appian Pakiet pierwszej pomocy 10.07.06, 21:44 Ruch Bezinteresownej Pomocy Ofiarom Doktryn Neoliberalnych pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu ostrzega: Czytywanie Ayn Rand może prowadzić do poważnych zaburzeń osobowości. Niekiedy nawet równie poważnych jak lektura Friedricha von Hayeka, Ludwiga von Misesa i Miltona Friedmana. Obcowanie z doktrynami neoliberalnymi jest szkodliwe dla zdrowia. Ich wpływ na organizm człowieka można określić jako indukowanie socjopatii i osobliwej postaci autyzmu. Niestety, nawet osoby o bardzo sprawnym układzie immunologicznym mogą paść ofiarą infekcji. Toksyny wytwarzane w procesie chorobowym wywołują specyficzne poczucie odurzenia i dezorientacji, a w konsekwencji prowadzą do zaniku poczucia empatii i zupełnego paraliżu krytycyzmu, przy zachowanych (choć ograniczonych) własnościach intelektu. Oznacza to także przedwczesny uwiąd emocjonalny i nieco paranoiczne postrzegania świata jako pełnego zagrożeń. Pamiętaj: może jeszcze nie jest za późno. Poniżej skromny pakiet pierwszej pomocy, który mówi tylko o sprawach elementarnych. -------------------------------------------------------------------------- Odtrutka I: Egoizm nie jest cnotą, podobnie jak chciwość. Inni ludzie są zwierciadlanym odbiciem Twego człowieczeństwa. Są Twoimi bliźnimi, nie konkurentami. Możesz dać im w darze bardzo wiele, i możesz także od nich zaznać wiele dobra. Nie wszystko można kupić lub wynegocjować. Bezinteresowne działania mogą być źródłem głębszej satysfakcji, niż jesteś w stanie sobie wyobrazić. Prawdziwą wolność zawsze dopełnia poczucie odpowiedzialności. Za siebie, ale i innych. Ludzie troszczący się o środowisko niekoniecznie są „ekofaszystami” (nie mówimy tu o fanatykach, bo oni są zwykle niebezpieczni). Czyste powietrze, woda i enklawy zieleni są nam wszystkim niezbędne do życia. Ludzie, którzy dla osiągnięcia zysku chcą rabunkowo eksploatować zasoby naturalne i niszczą środowisko mówiąc, że postęp naukowy zniweluje te zniszczenia, kłamią. Kłamią dlatego, że służy to ich interesom. A niekoniecznie Tobie i Twoim bliskim. Nie wszyscy ludzie nie podzielający Twoich zapatrywań są „lewakami”. Lewactwo to także poważna choroba, niegdyś szerząca sie epidemicznie, ale nie musisz używać toksycznych szczepionek Raynd czy Hayeka, żeby się przed nią ochronić. Nie zwalcza się pałeczek dżumy przecinkowcami cholery. Nie, nie mamy dla Ciebie żadnych łatwych recept - żadnych konkurencyjnych ideologii, atrakcyjnych ofert. Szanujemy Twoją odrębność i inteligencję. Pamiętaj, że jesteś unikalny, niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju. I Twój światopogląd też może taki być. Właśnie - Twój. Otwarty. Nie przyjmuj żadnych „spójnych”, zamkniętych systemów. Nie pozwól się indoktrynować. Myśl samodzielnie. Myśl krytycznie. Spróbuj wysłuchać ludzi o odmiennych poglądach, zanim obrzucisz ich inwektywami. Rozmawiaj z nimi. Spróbuj postrzegać świat w jaśniejszych barwach. Uśmiechaj się. Nie wiemy, czy potrafimy Ci pomóc, ale bardzo chcielibyśmy. Pamiętaj, akceptujemy Cię takim jakim jesteś, mimo że zewnętrzne objawy choroby czynią Cię tak szkaradnym i niebezpiecznym dla otoczenia. To nie Twoja wina. To tylko syndromy zatrucia. To minie. Zobaczysz. Życzymy Ci z całego serca czegoś więcej niż sukcesy. Życzymy Ci spełnienia. --------------------------------------------------------------------- Odtrutka II: >> Większość prac von Hayeka poświęcona jest wypracowaniu metod uczynienia ludzi wzajemnie sobie obcymi, pozbawionymi jakiegokolwiek śladu przyjaźni oraz altruizmu. Proponuje on ustawiczne wymieszanie ludności Imperium Globalnego, dzięki czemu nie powstawałyby trwałe i odmienne kultury (ani nie zachowałyby się też te z przeszłości). Mieszkańcy Imperium Globalnego mają być humanoidami pozbawionymi narodowości (a tym samym automatycznie pozbawionymi własnej tożsamości), jednostkami "indywidualistycznie" poruszającymi się w kierunkach dyktowanych im przez "niewidzialne" przywództwo finansowe, którego istnienie jest milcząco postulowane w pismach Hayeka. Autor ten głosi, iż "Likwidacja suwerenności państw jest niezbędnym i logicznym celem programu liberalnego." Jedynym wspólnym celem ludzkiej działalności, dopuszczanym w Imperium Globalnym ma być gromadzenie prywatnej własności, szczególnie tych ruchomych i błyszczących przedmiotów, wytwarzanych w ramach konkurencyjnej, masowej ich produkcji i dystrybucji. << (Dr Marek Głogoczowski, Zachodnie koncepcje porządku społecznego: od 'Korporacji europejskiej' A. Comte'a (1842) do 'Globalnego nowotworu' F. A. von Hayeka (1939) [w:] The Impact of Regional Groupings on International Relations, Vienna 2004. ------------------------------------------------------------------ Odtrutka III: >> Mamon - to stare bóstwo dóbr materialnych. Dla sług Mamona wszelkie rozważania dotyczące innego świata muszą być zakazane, natomiast zysk zostaje wyniesiony na wierzchołek skali priorytetów. Chicagowska szkoła neoliberalna Miltona Friedmana zaproponowała pseudonaukową interpretację tendencji mamonistycznej, ogłaszając nadrzędność sił rynkowych. Mamon jest potężnym wrogiem Chrystusa, ponieważ wyznawca Mamona jest zamknięty w świecie materialnym, a zatem bezduszny. Współczesny rosyjski pisarz Wiktor Pielewin zaproponował interesujące odmitologizowanie Mamona. Zakwestionował boskość Mamona i przemianował go na "Oranusa" (Oral + Anus = usta + odbyt), coś w rodzaju małża lub rozgwiazdy, rodzaj żywego stworzenia, niezdolnego do myślenia w jakichkolwiek wyższych kategoriach. To stworzenie [zwane też: ustodupie] nie ma uszu, nosa, oczu oraz mózgu. Nie jest to koncentracja zła. Nie ma ono nawet własnej woli. Jest prymitywnym pasożytem, ewolucyjnie stojącym niżej od swoich komórek. Oranus- Mamon składa się z komórek, przy czym każda z nich jest ekonomiczną, pieniężną projekcją człowieka. Człowiek jest stworzeniem wielowymiarowym; może on zostać dostosowany do mamonistycznej przestrzeni ekonomicznej, względnie do sfery Chrystusa i Kościoła, lub nawet może zostać przeznaczony na kawałek mięsa dla tygrysa, na kwartę krwi dla wampira, i tak dalej. Zatem "człowiek jako komórka organizmu Mamona" jest ucieleśnieniem człowieka pozbawionego pasji do Boga, do Miłości i do Sztuki. Będąc ewolucyjnie zwierzęciem niższym, Mamon-Oranus ma nieskomplikowane pragnienia; jego krwią są pieniądze, a ponieważ pragnie zwiększenia obrotu pieniądza, zatem wykorzystuje w tym celu rodzaj (społecznego) systemu nerwowego, który stanowią media i reklama. Mamon to produkt uboczny odduchowienia świata. Postawa mamonistyczna oparta jest na koncepcji homo homini lupus est, rozwiniętej przez zwolenników teorii Thomasa Hobbesa w XVII wieku i popieranej przez von Hayeka, Poppera, Sorosa, Jacoba, Glucksmana i innych neoliberałów. Jest to podejście judaistyczne do modelu stosunków poza społecznością żydowską. Wyrażając się jasno: neoliberalizm to judaizm bez Boga. << Israel Shamir, PaRDeS ------------------------------------------------------------------- Odtrutka IV: Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. (1 list do Koryntian). ----------------------------------------------------------------- Odtrutka V: DESIDERATA Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu - pamiętaj, jaki pokój może być w ciszy. Tak dalece, jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi. Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchaj też tego, co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swoją opowieść. Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką d Odpowiedz Link Zgłoś
enlightened Re: Pakiet pierwszej pomocy 10.07.06, 21:59 To doktryna poswiecania sie dla innych jest chora. Jak inaczej nazwac swiatopoglad w ktorym uratowanie zycia np. Hitlera bylo by warte wiecej (bo wymaga wiecej wyrzeczenia) niz uratowanie zycia swojego dziecka? "Obcowanie z doktrynami neoliberalnymi jest szkodliwe dla zdrowia." Ha - powiedz to milionom ktorzy zginell w imie Boga... Odpowiedz Link Zgłoś
appian Re: Pakiet pierwszej pomocy 10.07.06, 23:06 enlightened napisał: > To doktryna poswiecania sie dla innych jest chora. Jak inaczej nazwac > swiatopoglad w ktorym uratowanie zycia np. Hitlera bylo by warte wiecej (bo > wymaga wiecej wyrzeczenia) niz uratowanie zycia swojego dziecka? Przykład jest demagogiczny. Poza tym to tani sofizmat, niegodzien nawet Zenona z Elei. Można dbać o siebie, własne dzieci i troszczyć się też o innych. Rozsądny altruizm i życzliwość wobec obcych czynia ten świat lepszym. A pomyśl o tych wszystkich drzewkach w Yad Vashem. Ci ludzie najwyraźniej nie wyznawali zdrowego egoizmu. A o własne korzyści zabiegali za to szmalcownicy. > > "Obcowanie z doktrynami neoliberalnymi jest szkodliwe dla zdrowia." > > Ha - powiedz to milionom ktorzy zginell w imie Boga... Fanatyzm religijny jest rzeczywiście szpetny, ale neoliberalizm jest też swoistą religią. Kultem zysku jako Boga i prymnitywnego egocentryzmu. Jeśli zadasz sobie trud uważniejszego przejrzenia "odtrutek" jakie załączyłem, to myślę, że dostrzeżesz jakie to oczywiste. Ja sam jestem pogodnym agnostykiem i stawiam na staroświecki humanizm i racjonalizm. A w polemikach zakładam zawsze, że mój oponent jest lepszy i mądrzejszy niż to co niekiedy wypisuje. I zwykle tak jest. Aha, i argumenty do mnie przemawiają. Byle dobrej próby. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
enlightened Re: Pakiet pierwszej pomocy 10.07.06, 23:24 > Rozsądny altruizm i życzliwość wobec obcych czynia ten świat lepszym. Czy to dzieki "rozsadnemu altruizmowi" mozesz kazdego ranka kupic chleb w sklepie? Czy tez jest to zasluga egoizmu rolnika, ktory zasial zboze, nie po to zeby ciebie nakarmic, ale po to by zarobic pieniadze i wyzywic siebie i wlasna rodzine? Jezeli dokladnie przypatrzysz sie wszystkim procesom w naszym codziennym zyciu, to dostrzezesz ze gdyby nie egoizm, to nadal bylibysmy w epoce kamienia lupanego (kraje takie jak Korea Polnocna nadal sa - ale to ich wina ze nie potrafia dostrzec blogolawienstwa liberalnej ekonomii i wolnego rynku). Chetnie prowadzilbym ta dyskusje dalej, ale musialo by to byc po Angielsku, albowiem to jest jezyk ktorego uzywam na codzien, i w ktorym poznawem Obiektywizm Ayn Rand. Odpowiedz Link Zgłoś
appian Re: Pakiet pierwszej pomocy 11.07.06, 00:54 enlightened napisał: > > Rozsądny altruizm i życzliwość wobec obcych czynia ten świat lepszym. > > Czy to dzieki "rozsadnemu altruizmowi" mozesz kazdego ranka kupic chleb w > sklepie? Czy tez jest to zasluga egoizmu rolnika, ktory zasial zboze, nie po > to zeby ciebie nakarmic, ale po to by zarobic pieniadze i wyzywic siebie i > wlasna rodzine? Jezeli dokladnie przypatrzysz sie wszystkim procesom w naszym > codziennym zyciu, to dostrzezesz ze gdyby nie egoizm, to nadal bylibysmy w > epoce kamienia lupanego (kraje takie jak Korea Polnocna nadal sa - ale to ich > wina ze nie potrafia dostrzec blogolawienstwa liberalnej ekonomii i wolnego > rynku). Adam Smith poza "Bogactwem narodow" pisal tez i o moralnosci. A i w swoim traktacie nigdzie nie byl piewca egoizmu. Czy neoliberalowie naprawde nie czytuja wlasnych klasykow? Istnieje kwestia proporcji miedzy zdrowa i niebedna doza egoizmu a przestrzeganiem elementarnych zasad etycznych i dostrzeganiem potrzeb innych ludzi, a takze tego, ze istnieja na tym swiecie takze rzeczy ktore nie mieszcza sie w kategoriach wymiany handlowej. I ze najwiekszych odkryc naukowych dokonywano bezinteresownie i podobnie tworzono dzieła sztuki. To dostrzegal nawet nawet ten ograniczony Bentham, którego tak cenicie. A hobbes'owska "wojna wszystkich ze wszystkimi" jest filozofia godna owadow, nie ludzi. Ten plytki utylitaryzm jest naprawde rownie mdly jak komunistyczna paplanina o walce klas i materializmie historycznym. Niestety, neoliberalizm przypomina toporny bolszewizm a rebours. Ten determinizm, ta magiczna wiara w jakies nadrzedne procesy niezalezne od woli czlowieka... > Chetnie prowadzilbym ta dyskusje dalej, ale musialo by to byc po Angielsku, > albowiem to jest jezyk ktorego uzywam na codzien, i w ktorym poznawem > Obiektywizm Ayn Rand. Znam angielski, niemiecki, rosyjski i hebrajski. I posluguje sie nimi calkiem sprawnie, kiedy to jest potrzebne. Ale to jest polskie forum, a ja jestem zwolennikiem zachowywania tozsamosci w tym az nadto zglobalizowanym swiecie. I niech inni ludzie, ktorzy nas moze czytaja maja szanse sledzic przebieg tej polemiki w jezyku znanym sobie najlepiej. To chyba nie jest niewlasciwe? Wiem, ze neoliberalizm w swoim uwielbieniu dla standaryzacji dazy do zupelnej uniformizacji mentalnej i jezykowej. Ale ta nowa odmiana totalitaryzmu (rynkowego) mnie naprawde nie zachwyca. Swiat jest wielobarwny, zlozony, mozaikowy. I niech taki zostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
rolf5 Re: Izrael ?.... 10.07.06, 22:14 Im szybciej, wypuszczą palestyńczyków. Tym szybciej, będzie spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
pl2512 Do tej pory za 1 żołnierza Izrael zabił w ciągu... 10.07.06, 22:19 kilku godzin okolo 30 osób, w tym 24 cywilów - kobiety i dzieci. Antysemici izraelscy zbliżają się do standartów gestapo. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Wedlug jakich zrodel 24 cywili? 11.07.06, 00:08 Ja naliczylem do teraz 9, zas bojownikow znacznie wiecej niz 30: liczba 40 przewijala sie gdzies 2-3 dni temu. To po pierwsze. Po drugie, bardzo mi przykro ze tak juz jest, ze to Izrael jest silny, a bojownicy palestynscy slabi. Gdyby bylo po rowno, to zapewniam Cie, ze stosunek zabitych bylby inny. Czy wowczas zmienilbys zdanie? - jak widac rozumowanie wg liczby ofiar w ogole nie ma sensu. To, co sie liczy, to intencje. A intencje sa takie, ze 1. Izrael sam wycofal sie z Gazy i z tego terytorium powinno sie do niego nie strzelac kassamami 2. To Hamas zmienil polityke Autonomii, zarzucajac wszelkie dotychczasowe porozumienia z Izraelem i publicznie wielokrotnie wyglaszal stwierdzenia, ze nie uznaje istnienia Izraela 3. To komendanci Hamasu nawolywali do zajecia izraelskich miast, co mozesz sobie sam obejrzec na filmach w memri.org 4. To Hamas w koncu, ktory jest oficjalnym przedstawicielem Palestyny (tworzy rzad), posiada skrzydlo zbrojne, ktore przyznalo sie do wtargniecia na terytorium obcego panstwa, zabicie 2 zolnierzy i porwanie trzeciego. Wobec tego tworzaca rzad glowna sila polityczna Palestynczykow, za tychze Palestynczykow (i tak naprawde przeciwko nim samym) wypowiedziala Izraelowi wojne. Mozesz pytac, czy to nie za powazne slowo "wojna"? Otoz sam Khalid Meszaal powiedzial dzis, ze Shalit jest "jencem wojennym". Czyli ze jednak wojennym... Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista Wypuścić i co potem? 10.07.06, 22:52 No bo skoro jedno porwanie zakończy sie sukcesem porywaczy, to czemu nie próbować powtórnie? Tym samym radykałowie Palestyńscy mają inne "narzędzie" nacisku na Izrael. Tym skuteczniejsze, że przez budowę Muru zamachy samobójcze są coraz trudniejsze. Współczuję Żydom - każda decyzja w tym momencie jest zła. Współczuję też normalnym Palestyńczykom - znowu większość cierpi za garstkę fanatyków. problem w tym, że ci fanatycy są po obu stronach i nadają ton relacjom między oboma narodami. Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Re: Wypuścić i co potem? 11.07.06, 00:18 "Współczuję Żydom - każda decyzja w tym momencie jest zła." No wlasnie... Hamas ma nieskonczone mozliwosci przekucia wszystkiego w swoj sukces. Jezeli w wyniku tych wydarzen Izrael zwolni tych kilkudziesieciu wiezniow, Hamas bedzie tym, ktory (zreszta po raz ktorys z rzedu) uwolni "bojownikow o wolnosc". To jakas matnia dla obu narodow. Odpowiedz Link Zgłoś
hanyska2 Mylisz sie. 70% glosowalo na Hamas 11.07.06, 01:12 NIemcy tez musieli cierpiec, choc nie 100% ich demokratycznie wybralo partie Hitler w 1933. --------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
kpix Mylicie sie oboje. Na Hamas glosowalo 44% 11.07.06, 10:41 en.wikipedia.org/wiki/Palestinian_legislative_election%2C_2006#Final_results Gorzej, ze 50% popiera zamachy samobojcze a 60% w marcu nie chcialo, by Hamas uznal Izrael. Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzkasprzyk Niech Żyje Wolna Palestyna !!! 10.07.06, 23:10 Uciskany Narodzie Palestyński nie poddawaj się !!! Twoje ZWYCIĘSTWO jest juz bliskie !!! Odpowiedz Link Zgłoś
hanyska2 Tworki na urlopie, ale jest jeszcze Rybnik, 11.07.06, 01:13 Kochanowek itd. Nie zwlekaj prosze! -------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś