Dodaj do ulubionych

Izrael: wypuścimy więźniów palestyńskich

10.07.06, 18:17
Islamofaszysci = zaraza tego swiata...
Obserwuj wątek
    • zupa_wolowa izraelu, nie ustepuj! 10.07.06, 18:28
      To droga donikąd. Raz nauczeni Arabowie, będą porywać co tydzień.
      • hatteras Re: izraelu, nie ustepuj! 10.07.06, 18:49
        Nie wolno terrorystom dac za wygrana!
        • komentator527 Re: izraelu, nie ustepuj! 10.07.06, 19:14
          Dokladnie tak, dlatego nalezy rozbroic Izrael zeby nie mogl napadac na
          Palestynczykow
        • stopzionism Re: izraelu, uważaj na przepuklinę załuz onuce na 10.07.06, 19:34
          nogi droga do towarzysza putina i starej ojczyzny rosji długa a nogi ma sie
          jedne!!!!!!!!!!!
          na droge manna z nieba i śmiało sucha noga przez morze śródziemne!!!
          • ezpa7z9 Spieprzaj dziadu ! 10.07.06, 20:01
      • 18261826www Re: izraelu, nie ustepuj! 10.07.06, 18:54
        Ponawiam apel o ca?kowite rozbrojenie Palestyny.Tego niestety nie mozna bedzie
        dokonac droga perswazji.Jakakolwiek bron pozostajaca w rekach Palestynczykow
        predzej czy pozniej uzyta bedzie jako narzedzie terroru.
        • taziuta Re: izraelu, nie ustepuj! 10.07.06, 19:29
          Ponawiam apel jak niżej :-)

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=44998896&a=45001348

          18261826www napisał:

          > Ponawiam apel o ca?kowite rozbrojenie Palestyny.Tego niestety nie mozna
          bedzie
          > dokonac droga perswazji.Jakakolwiek bron pozostajaca w rekach Palestynczykow
          > predzej czy pozniej uzyta bedzie jako narzedzie terroru.
          • 18261826www Re: izraelu, nie ustepuj! 10.07.06, 21:03
            Racja bytu wolnego,zamoznego i bezpiecznego Izraela jest posiadanie broni.Racja
            bytu wolnej,zamoznej i bezpiecznej Palestyny jest nieposiadanie tej broni.
            Kto tego nie rozumie to znaczy ,ze nie wie na jakim swiecie zyjemy.
            • hanyska2 Oto Salomonowy wurok! Bardzo madrze to ujales. 11.07.06, 00:42
              Zapisalam to obok slynnych slow Goldy Meir.
          • kpix Taziuta, 1826 dobrze Ci odpowiedzial 11.07.06, 00:31
            Zachowanie Izraela wobec Egiptu i Jordanii udowadnia, ze Izrael
            nie atakowany nikogo nie atakuje.

            Zachowanie facetow z Hamasu i Jihadu udowodnilo, ze nawet gdy
            sam z siebie Izrael sie wycofuje z Gazy, strzela sie rakietami
            dalej.

            Tylko wyjatkowo slepi nie pojmuja tej prostej sprawy.
        • pl2512 Po co? Lepiej rozwiazac terrorystyczne panstwo I. 10.07.06, 22:21
      • zbyniek4914 Re: izraelu, nie ustepuj! 11.07.06, 06:38
        Jak tak myślisz to ty jesteś dupa wołowa
    • stopzionism wypuścimy więźniów i opuścimy palestynę rosjaczeka 10.07.06, 18:45
      • szterling Jesteś nudny jak mało kto. 10.07.06, 18:57

        Twoje prowokacje są prostackie i beznadziejnie głupie. W ten sposób raczej nie
        przysporzysz sympatii swoim pupilkom.
    • appian "Islamofaszyzm" to idiotyczny termin 10.07.06, 19:26
      propagandowy, godny prymitywizmu neokonserwatystów. Bo akurat z faszyzmem
      islamscy fanatycy nie mają nic wspólnego. Oczywiście, że to odrażający wariaci
      inspirujący się chorą interpretacją swojej "świętej księgi". Koranicznych
      szaleńców trzeba identyfikować (myślę tu nie tylko o terrorystach, ale i
      ich "duchowych" przewodnikach) i izolować. A sprawców aktów terroru skazywać i
      rozstrzeliwać. Ale nie działać na oślep.

      I jeszcze jedno - wariatów inspirujących się innymi "świętymi księgami" nie
      brak i gdzie indziej. Jest np. mnóstwo rabinów o rasistowskich poglądach wobec
      gojów wywiedzionych z Talmudu - zobacz sobie np. rabina Kooka, ruch Gusz
      Emunim, czy rabina Israela Hessa, który wydał książkę o tym, że ludobójstwo
      jest zalecane przez Torę. "Wygubić Amalekitów", "wytracić Kanaaneńczyków" to
      częsty element retoryki izraelskich ultrasów. Poczytaj sobie choćby "Haaretz".
      Rabin M. M. Schneerson z Chabadu (na cześć którego ustanowiono w USA Education
      Day - sic!) utrzymywał, że DNA Żyda różni się od DNA goja, a ten ostatni ma
      duszę "szatańską".
      Czy to znaczy, że obciąża to wszystkich Żydów? A skąd.

      A amerykańscy fundamentalistyczni protestanccy wariaci apokaliptyczni z pasa
      biblijnego w liczbie ok. 45 mln (!) wyczekujący na Armageddon i prowadzący
      indeksy "żywcem wniebowzięcia", popierający syjonizm tylko dlatego, że wierzą,
      iż żyjemy w czasach ostatecznych i w wyniku wojny nuklearnej na Bliskim (czy
      jak oni mówią Środkowym) Wschodzie większośc Żydów zginie, a pozostali się
      nawrócą? Nic, tylko pogratulować Izraelowi takich sojuszników.

      Niestety, Mr. Enlightened, wariaci są wszędzie. I zwalczać trzeba nie tylko
      tych koranicznych. Bo pozostali bardzo lubią wskazywać na pomyleńców spod znaku
      proroka, sami udając pełnię władz umysłowych.

      I nie używajmy nieadekwatnych propagandowych określeń, bo zakłamania w sferze
      języka często uniemożliwiaja poprawne wnioskowanie.
      • graun Re: "Islamofaszyzm" to idiotyczny termin 10.07.06, 19:45
        male pytanie. Co zrobilibyscie gdyby np niemcy lub inny kraj sasiadujacy zająl
        kawałek Polski oznajmiajac ze od teraz jest jego własnoscia? I od teraz nie
        macie zadych praw do tej ziemi itp? Ludziska , Palestyńczycy walcza o
        swoj "kawałek podłogi" , a świat nazywa ich terrorystami !!!
        • taziuta Re: "Islamofaszyzm" to idiotyczny termin 10.07.06, 19:50
          Pytanie słuszne, ale adresat chyba chybiony...
          Kolega wyżej zdaje się mieć podobne zdanie :-)

          graun napisała:

          > male pytanie. Co zrobilibyscie gdyby np niemcy lub inny kraj sasiadujacy
          > zająl kawałek Polski oznajmiajac ze od teraz jest jego własnoscia? I od teraz
          > nie macie zadych praw do tej ziemi itp? Ludziska , Palestyńczycy walcza o
          > swoj "kawałek podłogi" , a świat nazywa ich terrorystami !!!
        • ezpa7z9 Re: "Islamofaszyzm" to idiotyczny termin 10.07.06, 20:03
          graun napisała:

          Palestyńczycy walcza o
          > swoj "kawałek podłogi" , a świat nazywa ich terrorystami !!!
          Chyba piasku pustynnego ,bo tak Palestyna wyglądała przed przybyciem ,,syjonistów''.
          • taziuta Re: "Islamofaszyzm" to idiotyczny termin 10.07.06, 20:10
            I tak dalej wygląda, tam gdzie Żydzi pozwolili Palestyńczykom rozbić namioty...

            ezpa7z9 napisał:

            > graun napisała:
            >
            > Palestyńczycy walcza o
            > > swoj "kawałek podłogi" , a świat nazywa ich terrorystami !!!
            > Chyba piasku pustynnego ,bo tak Palestyna wyglądała przed
            przybyciem ,,syjonist
            > ów''.
        • nicram112 a o Wroclawiu zwany Breslau slyszalas PISkoreczko 10.07.06, 22:48
          Ta wredna Polska wygonila stamtad Niemcow twierdzac ze to ziemie piastowskie. I
          co ty na to wiesniaczko?
        • hanyska2 Masz moze dobre serce, ale niestety zero wiedzy, a 11.07.06, 00:48
          to juz bardzo niebezpieczne.
          A wiec powtorka z historii jeszcze raz (to zaczyna byc nudne! Ilez razy mozna
          przerabiac te lekcje???):

          Palestyna zawsze nalezala do Zydow, a taka nazwe nadal ziemiom Izraelitow
          cesarz Hadrian, aby ukarac niepokorny narod zydowski po powtstaniu w 70 (nazwa
          ta miala pochodzic od najwiekszych wrogow Izraelitow - Filistynow). "Palestyna"
          nigdy nie byla arabska, byla podbijana przez Arabow w VII wieku, potem przez
          Turkow, w koncu uzyskali ja Brytyjczycy po 1-ej wojnie swiatowej.
          Poza tym Arabowie sami wyganli sie z przyznanych Zydom ziem w 48 roku na
          wezwanie ich arabskich pobratymcow. Mieli wrocic po miesiacu, gdy Izraelczycy
          zostana "utopieni w morzu krwi". No coz nie wyszlo! Jednoczesnie Arabowie
          wypedzili ze swych krajow ok. 800 tys. Zydow, konfiskujac im wszystkie dobra.
          Izrael ich wszystkich przygarnal. "Palestynczykow" zaden arabski kraj przyjac
          nie chcial. Najwyzej zamykal ich w obozach koncentracyjnych. Izrael istnieje
          (tak jak Polska, ktorej tez przez jakis czas nie bylo na mapie swaita, ale zyla
          w Polakach, w kulturze itd) od co najmniej 4 tys lat. Arabskiej Palestyny NIGDY
          nie bylo.
          Na takiej samej zasadzie ziemie zachodnie sa okupowane przez Polske. zamiast
          wygadywac glupoty, popatrz sobie na mape Izraela z czasow Deklaracji Balfoura -
          gdzie jest tam Gaza i "Zachodni Brzeg" (czyli Judea i Samaria)? No gdzie???

          pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Kingdom.jpg

          Izrael (Judea i Samaria) zamieszkali Izraelici 4 tysiace lat
          temu i nigdy tych ziem nie opuscili, nawet, jesli wskutek przesladowan mialy
          miejsce fale emigracji. Polski tez na mapie swiata nie bylo przez 123 lata i
          co - jest tworem sztucznym po 1918? Deklaracja Balfoura z 1917 roku oddawala
          Zydom )ktorzy notabene KUPILI swa ziemie od arabskich latyfundystow, a nie
          ukradli jak wielu na tym forum chcialoby wierzyc) mniej wiecej, to co bylo ich
          zanim Rzym, Babilon, Arabowie, Turcy
          Osmanscy i wreszcie Brytyjczycy najezdzali lub dostawali prawe zwyciezcy. Malo
          tego, to co przyznawala im DB i potem Liga Narodow bylo na poczatku XX
          wieku ...niemalze nie zamieszkala przez nikogo pustynia, ktora Zydzi wlasna
          ciezka praca, w pocie czola (cos czego nie znaja "Palestynczycy") obrocili w
          sady, winnice i zyzne pola). Cos jeszcze waznego - osadnicy zydowcy te grunty
          KUPOWALI od arabskich latyfundystow (nawet nie od fedainow). Arabskiej
          Palestyny nigdy nie bylo. Samo pojecie "Palestynczycy" pojawili sie dopiero
          okolo 1965-67, aby dac Arabom "legitymacje" ich imperializmu w stosunku do
          Izraela.
          Czy to nie Izrael wycofal sie z naleznej mu strefy Gazy w imie umowy "ziemia za
          pokoj"? Nie musial tego zrobic! Ziemie te oddali Zydom Brytyjczycy w 1922
          (Deklaracja Balfoura), potem zagarnal je Egipt, aby starcic w wyniku zwyciestwa
          Izraela w 67. Czy my tez mamy oddac "okupowane " ziemie zachodnie Niemcom?
          Czy to nie Palis zaczeli atakowac Izrael kassimami (nie baczac, czy zabija
          cywilow czy wojskowych) od nastepnego dni? Czy to nie Palis wysylaja szachodow,
          aby zabijali niewinnych Zydow w restauracjach, dyskotekach, supermarketach???
          Czy Izraelczycy broniac sie odpowiadaja ogniem skierowanym w cywilow? Czy to
          nie od palestynskich min zginela rodzina na plazy w Gazie (oczywiscie obwiniono
          Izrael!). Czy to nie od 60 lat Arabowie prowadza nieustanny dzihad przeciw
          Izraelowi? Czy to nie Palis pogwalcili uzgodnienia z Oslo? Czy Izrael nie byl
          gotow isc na kompromis i zaofiarowac "land for peace"? Wiesz, co zaoferowal im
          Barak w Oslo - malo tego nie tylko
          proponowal (za cene pokoju, ktorego Izrael chce od 48 roku!!!) im Gaze,
          wiekszosc Zachodniego Brzegu, wlasne panstwo ze stolica w Jerozolimie (sic! To
          juz byla skrajna glupota ze strony Izraela!), Wzgorze Swiatynne, ale jeszcze 30
          miliardow dolcow w ramach "rekompensaty" dla arabskich "samouchodzcow". Arafat
          wybral wojne, bo to proste jak drut, nawet przedszkolak to pojmie - Arabowie
          chca miec dla siebie wszystko, chca zepchnac Zydow na plaze w Tel-Awiwie i
          utopic w morzu krwi (to ich wlasne slowa). Zzera ich nienawisc - niedarmo Golda
          Meir wypowiedziala slawetne slowa: "Pokoj nie zapanuje nigdy dopoki Arabowie
          nienawidza nas bardziej niz kochaja wlasne dzieci", czyli
          nigdy. "Palestynczycy" ubieraja wlasne dzieci w kamizelki z dynamitu i
          wysylaja, aby zabijaly
          niewinnych cywilow w Izraelu.
          Trzeba jeszcze cos wiedziec na temat historii Izraela, aby sie wypowiadac
          publicznie, a nie duby smalone plesc.

          pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Izraela

          -----------------------------------
          • appian Re: Masz moze dobre serce, ale niestety zero wied 11.07.06, 03:14
            To nie jest kwestia wiedzy, a elementarnych zasad etycznych. Zawsze się
            zastanawiałem jak wykształceni ludzie potrafią naraz zmieniać się w zaciekłych
            fanatyków i gotowi są swoją erudycję (cóż, że nieco selektywnie) wykorzystywać
            w celu uzasadniania np. zbrodni wojennych, czystek etnicznych, konieczności
            stosowania najnikczemniejszych metod wobec zwykłych ludzi na zasadzie
            odpowiedzialności zbiorowej.

            Nie jest moją intencją kogokolwiek obrażać. Ja po prostu próbuję wam
            uzmysłowić, do czego zmierzacie i co próbujecie uzasadnić. Tylko dlatego używam
            mocnych i dosadnych sformułowań. Może to sprawiać wrażenie, że występuję w
            roli "adwokata diabła". A nie o to idzie.

            Ale ja wam nie odmawiam człowieczeństwa, tak jak wy próbujecie go odmawiać
            innym.

            A mówienie o konieczności "eurojihadu" to co? Toż to identyczny fanatyzm, jak
            fanatyzm Zarkawiego czy Basajewa. Czy ich trupie jady zatruły wam dusze?
            Pozwoliliście się pokąsać takim wampirom i sami chcecie ssać krew?

            Nienawiść jest chorobą. Skłonność do sankcjonowania zbrodni także. Nieważne czy
            w wydaniu wahabickim, czy syjonistycznym - w każdym.

            I jeszcze raz - Izrael ma niekwestionowane prawo do istnienia. I gdyby stosował
            inne, cywilizowane metody, a nie politykę apartheidu, to dzisiaj miałby cały
            Zachodni Brzeg. Żydowscy osadnicy mogliby koegzystować z rdzenną ludnością.
            Gdyby większość z nich nie była rasistami i fanatykami religijnymi,
            odwołującymi się do zapisów w swoich świętych księgach, tak pewnie by było.
            Ale nie, oni nie mogli znieść tych "zwierząt" na ziemi nadanej im przez Boga.
            Większość Palestyńczyków myślała w kategoriach regionalnych, lokalnych.
            I niegdyś nie państwo było im potrzebne, a poszanowanie ich godności i znośne
            warunki życia. Tego im odmówiono. Dlatego podszczuwania innych państw arabskich
            przyniosły rezultaty. Stąd też sukcesy OWP, Hamasu i innych radykalnych
            ugrupowań stosujących metody terrorystyczne. Ale przed więcej niż półwieczem
            Irgun, Hagana czy Lehi też je stosowały. Nie stosujmy mentalności Kalego i
            podwójnej moralności.

            Radzę przeczytać choćby Richarda Cramera "How Israel Lost". Facet jest Żydem,
            korespondentem NYT na Bliskim Wschodzie od ćwierćwiecza. Wie, o czym pisze.








      • enlightened Re: "Islamofaszyzm" to idiotyczny termin 10.07.06, 21:26
        Absolutnie sie z toba zgadzam. Dosc mam juz tych samobojczych Zydow, ktorzy
        wysadzaja sie w autobusach szkolnych z dziecmi. Dosc mam Zydow ktorzy
        niewinnym cywilom odcinaja glowy nozami. Dosc mam Zydow ktorzy zabili ponad 3
        tysiace ludzi w 9/11. Swiat ma dosc tych lekarzy, skrzypkow i laureatow
        Nobla...

        Glupich nie sieja...
        • appian Ja też mam dość Palestyńczyków, którzy 10.07.06, 22:24
          bez przerwy mnie indoktrynują. Dość mam Palestyńczyków, którzy wszystkim o
          odmiennych poglądach zarzucają antysemityzm.
          Dość mam Palestyńczyków, którzy przyznają sobie prawo do karnych ekspedycji i
          prewencyjnych zabójstw i do zrzucania bomb na cele cywilne.
          Dość mam Palestyńczyków, którzy założyli tę cholerną Al-Kaidę i jeszcze
          zrzucają to na CIA, Brzezińskiego i Bin Ladena.
          Dość mam Palestyńczyków, którzy zbrojnie okupują tereny państwa Izrael,
          podarowane mu przecież przez Boga. I którzy reszcie świata każą się bez przerwy
          za wszystko korzyć i przepraszać.
          Świat ma dość cyfr arabskich, Awicenny, ogrodów Semiramidy i pism Edwarda
          Saida...

          I jeszcze co do Żydów. "Żydzi są tacy sami jak wszyscy. Tylko bardziej."

          I jeszcze co do głupich. Wprawdzie porzekadło mówi, że ich nie sieją, ale
          często to oni sieją - ignorancję, strach i nienawiść. Wszystkiego najlepszego.

          --------------------------------------------------
          enlightened napisał:

          > Absolutnie sie z toba zgadzam. Dosc mam juz tych samobojczych Zydow, ktorzy
          > wysadzaja sie w autobusach szkolnych z dziecmi. Dosc mam Zydow ktorzy
          > niewinnym cywilom odcinaja glowy nozami. Dosc mam Zydow ktorzy zabili ponad 3
          > tysiace ludzi w 9/11. Swiat ma dosc tych lekarzy, skrzypkow i laureatow
          > Nobla...
          >
          > Glupich nie sieja...
          • hanyska2 Co ? Hiduskie chyba cyfry, bo Arabowie je 11.07.06, 01:04
            ukradli od Hindusow, ktorych natabene wymordowali kilkaset milionow pzrez
            stulecia okupacji ich ziem.

            india.indymedia.org/en/2003/03/3571.shtml
            Awicenna? Po pierwsze byl Persem (albo Tadzykiem jak utrzymuja niektore
            zrodla), po drugie sciagnal swa filozofie od Arystotelesa i Platona, jako
            lekarz sciagal od Galena, greckiego medyka i uczonego.
            Said? Moj Boze, lepiej nie wspominac tego apologety islamu - klamca i wrog
            Zachodu, gloryfikujacy islamski terroryzm. Tez mi przyklad, ale rozumiem twoj
            wybor - on nienawidzi Izraela!

            Edward Said's Georgetown Toady
            By Steven Plaut
            FrontPageMagazine.com | July 15, 2005

            Georgetown University may be one of the few places on earth where someone can
            build an entire academic career based upon sucking up to the late Edward Said's
            corpse. Edward Said had been a Professor of English Literature at Columbia
            University, but is better known for his open support for terrorism, his
            denunciations of the PLO for not practicing violence ENOUGH, for his
            endorsements of violence against Jews and even his participation in rock
            throwing at Jews, and for his misrepresentation of himself as someone who knows
            something about "Orientalism" or Middle East scholarship. In reality, Said
            had no credentials at all as a Middle East scholar, a slight matter that never
            prevented him from defaming the acknowledged leading experts in that field.
            Said was an Egyptian who liked to pretend to be a Palestinian, and much of his
            career was devoted to spreading autobiographical disinformation.

            Shilling for Said has become a fashionable career on many college campuses in
            the US. The misnamed Middle East Studies Association is essentially a lobby
            group for Said's notions. "Peace Studies" professors on US campuses often
            indoctrinate hapless students in Said's "ideas". Nevertheless, Andrew N.
            Rubin seems to be unique.

            Rubin has quite literally built virtually his entire academic career upon
            shilling for Edward Said. Rubin's vita is crawling with Said-cheerleading.
            Like Said, Rubin teaches English literature, and – again like Said – Rubin has
            no credentials at all that could qualify him as an expert on Middle East
            history and politics. Said could at least read Arabic, while Rubin is little
            more than an anti-Israel Jewish Marxist. The closest Rubin ever gets to
            anything Arabic is when his Bash-Israel and Bash-America articles get published
            in the Holocaust-Denying anti-Jewish Egyptian daily, al-Ahram.



            Rubin is an untenured assistant professor of English at Georgetown University.
            He also holds a M.A. in Critical Theory (which is academic Newspeak for
            Marxism) from the University of Sussex. He holds a PhD from Columbia's English
            Department, still haunted by Edward Said's ghost. Rubin's greatest "academic"
            achievement seems to be that he co-edited with one Moustafa Bayoumi (an English
            prof at Brooklyn College, and another Said toady), the "Edward Said Reader".
            Most of Rubin's vita consists of sycophantic articles about Said,
            including "Techniques of Trouble: Edward Said and the Dialectics of Cultural
            Philology," “Intellectual Giant - Edward Said: Criticism and Theory," in the
            PLO-controlled Journal of Palestine Studies and “Edward W. Said (1935-2003)” in
            Arab Studies Quarterly (Fall 2004). Rubin also likes to sing Said's praises
            while on the lecture circuit.



            Now Edward Said may have known a thing or two about English literature back
            when he was still lecturing students at Columbia, but it was only in his own
            mind and in those of people like Rubin that Said was any sort of Middle East
            historian or expert. While singing Said's praises as his main form of
            academic "research", Rubin also feels no hesitation to bash true acknowledged
            experts and world-class writers on the Middle East, and especially Fouad
            Ajami. Like Said, Rubin the English professor dislikes Ajami because Ajami is
            an Arab who is partly pro-Israel and decidedly anti-terror.



            Rubin is active in a number of groups and journals devoted to demonizing Israel
            and bashing America, and he is director of at least one. Rubin single-handedly
            runs the International Coalition of Academics Against Occupation. This is an
            anti-American propaganda outfit devoted to spreading the ludicrous invention by
            Rubin that the United States went a deliberate campaign of assassinating Iraqi
            intellectuals. This fraudulent claim by Rubin has by now been reprinted by
            numerous media outfits around the world. Rubin's "evidence" that the Americans
            (in some places he says it was really Israeli Mossad agents) were running
            around Iraq murdering intellectuals is apparently that some Iraqi Ba'athist
            followers of Saddam, the sorts of people who lop off heads of captives, told
            Rubin this was so. Rubin has been working at collecting a list of signatories
            to his petition against these imaginary assassinations. His list includes Noam
            Chomsky, Joseph Mossad, and people of similar orientation.



            Over the past year, Rubin has published his fairy tales about these imaginary
            assassinations under titles such as "The Slaughter of Iraq's Intellectuals" -
            among other places - in the British New Statesman. There Rubin writes:



            " Since the occupation began, some 200 leading Iraqi academics, most of them in
            the humanities and social sciences, have been killed. Is the CIA
            responsible?... Control, intimidation, and even murder of Iraqi intellectuals,
            professors, lecturers and teachers has become more or less systematic since the
            US-led invasion of Iraq began in March 2003.... Some allege it is Mossad, the
            Israeli secret service, which obviously has an interest in a weak and possibly
            theocratic Iraq - the better to declare Arabs undemocratically minded
            terrorists. ("It's not personal; it's business," one professor in Baghdad says
            of Mossad's possible motives.)"



            Evidently what stimulated Rubin's powers of imagination in fabricating
            these "assassinations" was the American-initiated campaign of de-Ba'athisation
            in Iraq, whereby Ba'ath loyalists were dismissed from many positions of
            authority and power after Saddam was toppled, including some in the
            universities. "Yet the US repression of academics was less about protecting
            academic freedom than a kind of American McCarthyism abroad," opines Rubin.



            Rubin then goes on to defend the curriculum of totalitarian Baathist propaganda
            that was proliferated by these "universities" back when Saddam was in control,
            no doubt very similar to what is currently being taught in the Georgetown
            University Department of English. Rubin's take is this: "Yet despite the
            tyranny exercised over Iraqi society by Saddam Hussein, the university
            classroom was (some professors often claim) a relatively autonomous space for
            learning and instruction, where professors, lecturers and students could be
            openly critical. They could even criticise the government." Sure, and we bet
            Rubin was told this was so by at least one Ba'athist primary source! We sure
            hope the tenure committee at Georgetown University is listening!



            When not toadying for Edward Said and the Iraqi Ba'athists, Rubin also toadies
            for Yassir Arafat, and authored a sycophantic piece praising the arch-terrorist
            when Arafat graciously croaked. Rubin's writings are featured on the PLO's web
            pages and Rubin publishes in the Journal of Palestine Studies. The Middle East
            Quarterly describes the Journal of Palestine Studies as a "PLO propaganda organ
            disguised as an academic journal; for example, it routinely refers to the
            creation of Israel as an-Nakba (‘catastrophe' in Arabic)." Orbis, Fall 1988, p.
            637, describes the Institute of Palestine Studies, publisher of the Journal of
            Pale
            • appian Re: Co ? Hiduskie chyba cyfry, bo Arabowie je 11.07.06, 04:46
              hanyska2 napisała:

              > ukradli od Hindusow, ktorych natabene wymordowali kilkaset milionow pzrez
              > stulecia okupacji ich ziem.
              >
              > india.indymedia.org/en/2003/03/3571.shtml

              Nie najlepsze źródło. Akurat indymedia w wydaniu hinduskim bywają
              nacjonalistyczne w nieciekawym wydaniu. A wystawianie "rachunków krzywd"
              prowadzi donikąd. Bo może zacznijmy bić Szwedów za potop, Ukraińców za Wołyń,
              Niemców i Rosjan - wiadomo... I co, co w ten sposób osiągniemy?

              > Said? Moj Boze, lepiej nie wspominac tego apologety islamu - klamca i wrog
              > Zachodu, gloryfikujacy islamski terroryzm. Tez mi przyklad, ale rozumiem twoj
              > wybor - on nienawidzi Izraela!

              Rzeczywiście, zamiast Saida może powinienem przywołać Khalila Gibrana. Ciekawe
              czy on też okazałby się wrogiem Izraela per se.

              A co do Saida, to lepiej czytać jego prace, a nie teksty odsądzające go od czci
              i wiary. Co robi się nawet teraz, tak krótko po jego śmierci. Przytoczyłem go
              wprawdzie dlatego, że to jedyny łatwo identyfikowany palestyński
              intelektualista, ale ta opinia o nim jest dalece krzywdząca. To że był chyba
              największym nieformalnym rzecznikiem sprawy palestyńskiej nie oznacza jego
              wrogości do Żydów. Tak, przeciwstawiał się polityce Izraela, ale
              przeciwstawiają się jej także liczni Żydzi, m.in. wspomniani w tekście Chomsky
              i Mossad, którzy wyjątkowo go cenili.

              Wiem, wiem, Chomsky podziała jak kolejna płachta na byka. Będzie kolejny seans
              nienawiści, posypią się inwektywy.
              No dobra, mogę nie podzielać wielu zapatrywań Chomsky'ego ale go czytuję i
              szanuję. To intelektualista dużego formatu, a te wszystkie ujadania na jego
              temat są naprawdę żałosne. Tak, tak, anarchista i lewak, och...

              Tylko, że przy niektórych post-trockistowskich neokonserwatystach - np
              Podhoretzu to przecież niebywały tytan intelektu, że już nie wspomnę o
              takich "myślicielach" młodszej generacji (i idolach waszej formacji politycznej)
              jak mały Pipes (dorobek starego szanuję) czy Robert Kagan. Tak, czytuję od
              dawna nawet takich autorów (choć może to zakrawać na perwersję) i próbuję tam
              znaleźć coś poza arogancją i tandentną propagandą. I - dalibóg - nie sposób.

              No, dobra można czytać wszystko. Ale nie dostrzegać, że ten "marsowy" Robert
              Kagan jest nieodparcie śmieszny jako geopolityk i strateg, leczący sobie jakieś
              kompleksy z dzieciństwa? Mógł skończyć WestPoint i wybrać praktykę, zamiast
              teoretyzować.
              Albo przyjmować z dobrodziejstwem inwentarza argumentację Daniela Pipesa, który
              wygląda jak Mefisto z kiepskiego komiksu i takież ma do dyspozycji pokusy? Ulec
              mentalnie komuś wzywającemu do tworzenia obozów internowania (czytaj ->
              koncentracyjnych) dla amerykańskich muzułmanów? Podpisać cyrograf takiemu
              niewydarzonemu diabłu? W zamian za co? Czy wyście oszaleli?
              Przecież intelektualnie stoicie i tak sześć pięter wyżej, niż ci wasi mentorzy.
              Wystarczy włączyć sumienie i staroświecką europejską przyzwoitość. I zacząć
              myśleć samodzielnie, zamiast doznawać nagłych a niespodziewanych "oświeceń".


        • appian A teraz poważnie 10.07.06, 22:35
          Czy każda krytyka Izraela musi być przejawem antysemityzmu? Przecież to bzdura.
          Nie jestem apologetą Palestyńczyków. Ich metody walki (szahidzi, ostrzał
          rakietowy "zza węgła") budzą moją odrazę. Terroryzm trzeba bezwzględnie
          zwalczać.

          Gdyby IDF czy Szin Bet nie stosowały metod nie mniej barbarzyńskich i
          zbrodniczych niż te stosowane przez ugrupowania terrorystyczne, Izrael miałby
          dziś poparcie całego cywilizowanego świata. Niestety, zwyciężyła skłonnośc do
          stosowania odwetu na oślep, na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej, czyli
          terroryzm umundurowany.

          Kultura żydowska i sami Żydzi są mi po stokroć bliżsi, niż kultura arabska czy
          Palestyńczycy. Ale tak, jak nie chciałbym, aby mój brat - w chwili największego
          nawet zagrożenia życia swojego i swoich bliskich - zmieniał się w psychopatę
          gotowego zabijać kobiety i dzieci ze strachu i nienawiści, tak samo nie chcę,
          by czynili to Żydzi (mający przecież ogromną przewagę polityczną, militarną,
          ekonomiczną, każdą - z wyjątkiem demografii).

          Świat zbyt wiele zawdzięcza tysiącom mądrych Żydów - m.in. walkę o prawa
          człowieka i wiele cennych norm moralnych, by teraz to zaprzepaścić w imię
          syjonistycznego szowinizmu.

          Rozumieją to doskonale Żydzi z Gusz Szalom, B'Tselem i innych organizacji
          pokojowych. Rozumieją to ortodoksyjni chasydzi z ruchu Neturei Karta i setki
          tysięcy innych Żydów z diaspory. Tych ludzi podziwiam i szanuję.

          A czy ten konflikt może mieć pokojowe rozwiązanie? Oczywiście. Regionalizm, nie
          szowinistyczny syjonistyczny nacjonalizm. Żydzi mogą żyć w Ziemi Świętej obok
          Palestyńczyków.
          Pod warunkiem, ze przestaną bredzić o "wypędzaniu i wytracaniu Kanaaneńczyków"
          i zachłystywać się podbojami Jozuego oraz wizją Izraela od Nilu po Eufrat.

          Tylko nie opowiadajmy sobie jakie to wspaniałe "pokojowe" rozwiązania w postaci
          tragifarsowego bantustanu oferuje się Palestyńczykom.

          Gdyby Izrael zgodził się na uczestnictwo wspólnoty międzynarodowej w
          uregulowaniu statusu Palestyńczyków, już dawno byłoby po sprawie. Ale nie,
          lepiej jest lekceważyć setki rezolucji ONZ licząc na USA i tamtejsze żydowskie
          lobby. Ale własnie to jest igranie z ogniem i lekceważenie sobie życia
          zwykłych Żydów. Bo jeśli kiedyś zmieni się koniunktura polityczna, to
          rzeczywiście możemy mieć do czynienia z tak parszywym zjawiskiem jak spuszczony
          ze smyczy rzeczywisty antysemityzm. I to na skalę globalną. To przerażająca
          wizja, ale czy nierealna?

          Dlatego należy Izraelczykom życzyć opamiętania. Zasługują na to.
          • enlightened Re: A teraz poważnie 10.07.06, 22:54
            > Gdyby Izrael zgodził się na uczestnictwo wspólnoty międzynarodowej w
            > uregulowaniu statusu Palestyńczyków, już dawno byłoby po sprawie. Ale nie,
            > lepiej jest lekceważyć setki rezolucji ONZ .

            Czy mowisz o tym samym ONZ, ktory prowadzil Food for Oil scam? ONZ to jest
            jeden wielki zart. Sudan w komisji o Obronie Praw Czlowieka i Iran w komisji
            do rozbrojen... Ciesze sie ze USA przynajmniej nie miesza sie z tymi
            klaunami. Prawda jest taka, ze kupa biednych Afrykanskich panstw chetnie
            bierze pieniadze od bogatych Islamofaszystow, i glosuje tak zeby jak
            najbardziej zaszkodzic USA i Izraelowi. Na przyklad - rok temu, kiedy, Zydzi
            majacy dosc patrzenia jak ich dzieci sa mordowane przez Islamskich samobojcow
            po praniu mozgu, postanowili wybudowac mur - spotkali sie oczywiscie z ostrym
            sprzeciwem ONZ (aka Muslims and Co.).

            Nie mam za zle Izraelowi, ze od czasu do czasu gina z ich rak niewinni cywile.
            W 99% przypadkow, ci cywile sa przypadkowymi ofiarami, albo aktywnie
            ukrywajacy, albo uzywanymi jako zywe tarcze przez Islamskich mordercow.
            Nie dziw sie tez, ze Zydzi niechetnie patrza na wzrastajaca wsrod nich
            populacje Palestynczykow. Izrael, w ktorym wiekszasc stanowili by Muzulmanie,
            szybko przeistoczyl by sie w kolejny Islamski smietnik.

            Izrael trzeba popierac ze wszystkich sil, bo jest to jedyna ostoja
            demokratycznych wartosci Zachodu, na tym calym Blisko Wschodnim zadupiu.
            Podziwiam ten maly kraj, ktory niczym David, potrafi pokonac parszywego Goliata
            Islamu, w imie wolnosci.
            • hanyska2 Oswiecony, ditto! Jam tez - od 9/11. 11.07.06, 01:06

              • appian Re: Oswiecony, ditto! Jam tez - od 9/11. 11.07.06, 02:20
                Ach, jakiż blask bije od tego "oświecenia"... Wystarczy eksterminacja
                wszystkich tych "Palis" i "arabusów", co ja mówię, wszystkich muslimów (to
                prawie miliard, ale co tam) a świat stanie się piękny, krzywdy zostaną
                pomszczone, a Izrael będzie miał wreszcie swój Lebensraum.

                O to chodzi? W gruncie rzeczy do tego sprowadza się wasza ideologia. Taki
                oświecony "dżihad" made in USA & Israel (a może prościej - USrael). Tylko co z
                resztą świata, myślicie, ze będzie bić brawo i czekać na swoją kolej?

                Co do 9/11 to jest to niewątpliwie wspólne dokonanie fanatycznych elit
                wahabickich, amerykańskich (bo któż to sobie wyszkolił starannie Al Kaidę i w
                czyim było to interesie) oraz syjonistycznych ("- Czy teraz rozumiecie co
                czujemy?" "-Tak teraz rozumiemy, co czujecie.").

                Szermujecie określeniem islamofaszyzm, a sami uprawiacie jakiś syjonazizm.
                Jak to mówił konający Kurtz w conradowskim "Jądrze ciemności": - Ohyda, ohyda...

                • kpix Re: Oswiecony, ditto! Jam tez - od 9/11. 11.07.06, 11:30

                  > Co do 9/11 to jest to niewątpliwie wspólne dokonanie fanatycznych elit
                  > wahabickich, amerykańskich (bo któż to sobie wyszkolił starannie Al Kaidę i w
                  > czyim było to interesie) oraz syjonistycznych ("- Czy teraz rozumiecie co
                  > czujemy?" "-Tak teraz rozumiemy, co czujecie.")

                  Pozwalasz sobie za daleko Hadrian i przez to deprecjonujesz rozsadne
                  argumenty strony arabskiej (zreszta Hanyska robi dokladnie to, co Ty...)
                  Atak na 3000 cywili dokonali tylko i wylacznie terrorysci islamistyczni
                  i odpowiedzialnosc spada wylacznie na nich. Nie miesci on sie w zadnych
                  moralnych normach prowadzenia konfliktu. Zydzi, ktorzy mowia "- Czy
                  teraz rozumiecie co czujemy?" aby Amerykanie stwierdzili "- Tak teraz
                  rozumiemy, co czujecie." nie maja nic wspolnego z wieloletnim
                  przygotowywaniem i wykonaniem tej zbrodni. Co wiecej, ja sie podlaczam
                  pod te slowa - czy ja tez jestem wowczas odpowiedzialny za WW II ?

                  > Szermujecie określeniem islamofaszyzm, a sami uprawiacie jakiś syjonazizm.
                  zdarza sie, niestety. To, co robi Hanyska niestety jest tego przykladem.
                  • appian Tak, kpix, poszedlem za daleko 11.07.06, 17:43
                    a wlasciwie uzylem niewlasciwych sformulowan. Ponioslo mnie. Przepraszam. Nie
                    chodzilo mi jednak o bezposrednia odpowiedzialnosc, bo tu sprawa jest
                    ewidentna. Kiedy 9/11 ze scisnietym gardlem patrzylem na ludzi skaczacych z
                    okien WTC, pierwsze slowa jakie powiedzialem do zony brzmialy: to ci sami co
                    wczesniej, od Ramziego Yussefa albo ludzie Bina Ladena. Kazdy, kto mial
                    jakakolwiek wiedze o tych sprawach raczej nie mogl miec watpliwosci czyja to
                    robota.

                    Natomiast sa jeszcze inne aspekty - neocons, ktorzy juz rok wczesniej pisali o
                    potrzebie "nowego Pearl Harbour", grzechy zaniechania, ktore spowodowaly, ze
                    nie dalo sie tego uniknac i instrumentalne dyskontowanie tej tragedii do
                    doraźnych celow politycznych. To mialo miejsce. Liderzy niektorych wiodacych
                    amerykanskich organizacji zydowskich wypowiadali sie wowczas w tonie pewnego
                    triumfalizmu, niestety. I mowili o pewnych "pozytkach" (!) plynacych z tej
                    tragedii. Przypominalo mi to wypowiedzi niektorych rabinow o pozytkach z
                    Holocaustu i antysemityzmu (np. Dow Marmur) albo zupelnie kuriozalne teksty
                    jakoby "wytop w piecach utrapienia" (to z Izajasza) byl elementem wiekszego
                    boskiego planu majacym przeobrazic ocalonych w "czyste srebro". Takie
                    instrumentalne traktowanie dramatow przekraczajacych ludzka skale pojmowania
                    zawsze budzilo moj sprzeciw. Mam te wypowiedzi gdzies zarchiwizowane, totez
                    moge podeslac (aha, zbieram takie kuriozalne teksty nie tylko w sprawach
                    bliskowschodnich, zeby nie bylo, ze mam jakies zydowskie obsesje, dotad np.
                    przechowuje spora kolekcja europejskich reakcji na wojny balkanskie, Czeczenie
                    czy Rwande).

                    Wrocmy ad meritum. Kazdy normalny czlowiek, ktory widzi np. relacje tv z
                    izraelskiej kawiarni, w ktorej zlozyl wizyte oblakany szahid ma w sobie jedynie
                    gniew, zal i pragnienie polozenia kresu tej beznadziejnej spirali terroru. I
                    naprawde nie potrzebuje zadnych "lekcji pogladowych" w rodzaju WTC, aby
                    rozumiec, co czuja bliscy ofiar albo ludzie, ktorzy w Hajfie czy Tel Awiwie
                    wchodza do kawiarni lub autobusu. Stad moje zachniecie sie na ten temat.
                    Zapewne niepotrzebne.

                    Jest jednak jeszcze jeden wazny wymiar. Chodzi o Al Kaide, ktora CIA ulepilo
                    sobie jak Golema do innych celow, i jak w opowiesci o Golemie, nie potrafi go
                    zatrzymac, gdy niszczy on swiat. Znasz te amerykanska zasade: "SoB, but our
                    SoB". Takich sk...ow bylo sporo (Noriega, Saddam), a przy dezinstalowaniu ich
                    reżimow najwyższą cenę zaplacili zwykli, postronni, niewinni ludzie.

                    Te terrorystyczne (po)twory sa czesto dzielem krotkowzrocznych, albo wrecz
                    slepych politykow i cynicznych palantow ze sluzb specjalnych, ktorym sie
                    wydaje, ze moga wszystko utrzymac pod kontrola. Ale jak juz powiedzialem, to
                    nie oni placa rachunki za swoje tajne operacje.

                    Dotyczy to po trosze i Hamasu, ktorego powstanie "ulatwil" swego czasu Szin
                    Bet, zeby stworzyc przeciwwage dla OWP i przsporzyc problemow Arafatowi. Ale
                    Arafat juz sie przekonal, ze zadne hurysy nigdzie na nikogo nie czekaja, a
                    Hamas jest problemem wiekszym niz OWP, nieprawdaz?

                    Wczoraj szlag trafil wreszcie, choc przypadkowo, Basajewa (dawno temu w sporej
                    mierze takze wykreowanego przez rosyjskie FSB) i sprawilo mi to niejaką ulge,
                    podobnie jak wczesniejsza likwidacja Zarkawiego, bo bez nich swiat bedzie
                    miejscem odrobine lepszym.

                    Podobnie jak bylby lepszy bez pewnych rodzajow politykierstwa. No, i gdybysmy
                    zawsze byli zrownowazeni w naszych wypowiedziach - o czym, przyznaje,
                    zapomnialem. Postaram sie unikac tego w przyszlosci, bo wytykajac innym bledy
                    nie przystoi popelniac ich samemu.

                    Pozdrawiam




                    • kpix Re: 11.07.06, 19:09
                      Pelna zgoda. Wariatow wszedzie pelno. Czesto sie zastanawiam,
                      czy (ze wzgledu na to, ze nasze dziamgolenie na forum ma zero
                      wplywu na wydarzenia) nie jest bardziej wazna krucjata o
                      kulture wypowiedzi, niz sam temat wypowiedzi. Byloby kiedys
                      wspaniale gdyby to forum stalo sie prawdziwym forum, tj.
                      miejscem sluzacym do dochodzenia do prawdy na drodze scierania
                      sie i wazenia argumentow. Niestety, od przynajmniej 3-4 lat,
                      kiedy tu wchodze, proces ten idzie straszliwie powoli.

                      Ad meritum i poczatkow takich ruchow jak Al Kaida czy Hamas.
                      To dotyka ogolniejszego problemu zlozonosci wydarzen na swiecie.
                      Zlozonosc w kazdym zjawisku oczywiscie doprowadza do tego,
                      ze nie daje sie przewidziec niczego poza naprawde bliska
                      przyszloscia. Na swiecie duza liczba graczy stosuje rozne
                      taktyki i czesto zmienia sojusze, a zatem wchodzac do gry mozesz
                      jedynie starac sie popchnac "wektor zmian" w swoim kierunku
                      biorac pod uwage pewien komplet dostepnych ci danych. Jednak
                      danych na przyszlosc nie znasz i dlatego to, ze kiedys ktos
                      ci powie "a widzisz, pomyliles sie" jest niemal pewne.
                      Gdy Izrael sponsorowal Hamas, jak wiesz Hamas nie mial na swoim
                      koncie ani jednego zamachu na swiecie, a za to OWP Arafata
                      miala ich setki. Izrael chcial zeby jakas organizacja zabrala
                      wplywy Fatahowi, dlatego go sponsorowali. Niestety, swoje intencje
                      Hamas pokazal nie od razu. Zreszta nawet po uchwaleniu swojej karty
                      w 1988 r. przez 5 lat nie bylo ani jednego zamachu wykonanego
                      p/Hamas. Podobna historia dotyczy sponsorowania mudzahedinow w
                      Afganistanie p/USA (kto wiedzial, jak szybko sie zapadnie ZSRR?) .
                      Niestety w "krajach trzeciego swiata" wiekszosc guerilli jest
                      brudna i kazdy kraj, ktory stara sie cos w miare ugrac w intencji
                      bezpieczenstwa na swiecie wchodzi do tej brudnej gry. Wystarczy
                      niestety nawet kilka lat, zeby dana grupa zdegenerowala sie w
                      mordercow (vide sprawa Czeczenii), a dalsze jej popieranie zaczelo
                      narazac nas na hipokryzje. Tak to niestety jest.

                      Pozdrawiam
                      • appian Re: 11.07.06, 22:42
                        Co do wplywu, to bylbym niepoprawnym optymista - na zasadzie "efektu motyla".
                        A poza tym kazda niepowtarzalna przeciez jednostka ludzka, ktora mozna wyrwac z
                        katatonicznego zatrzasniecia sie w jednej racji, to juz duza sprawa.
                        Osobiscie na forum GW, ktora czytuje dosc regularnie, w ogole sie wczesniej nie
                        wdzieralem zniechecony poziomem dyskursu (i technicznymi problemami z
                        logowaniem, zreszta wlasnie dlatego musialem teraz zmienic login), ale miewalem
                        przedtem ostre boje na innych forach.

                        Sam wiesz, jak sie zajmuje pozycje centralna, to sie dostaje ze wszystkich
                        stron. I mozna robic jednoczesnie za agenta Mosadu, kryptomuslima, lewaka i
                        obronce systemu (co przerabialem). Bo ja wiem, moze to i zabawne. Zwlaszcza jak
                        sie ma dosc ustalone poglady, ale pamieta sie, ze proste ideologie zniewalaja
                        umysl, a wojny to nie rozgrywki sportowe.

                        Jednak - choc moze to wywolac syndrom Syzyfa, to w wolnych chwilach chyba warto
                        probowac, rozczarowywac sie, znow probowac i tak usque ad finem.
                        Jesli zas idzie o kulture wypowiedzi, to taka batalia na pewno bylaby wazna,
                        ale tu - dla odmiany - wskorac mozna chyba niewiele, bo to przejaw ogolnego
                        zdziczenia obyczajow. Co skadinad odzwierciedla zjawiska zachodzace w skali
                        globalnej. I tu warto niestrudzenie szukac odpowiedzi na pytanie o istote
                        rzeczy. Czyli - co poszlo zle?

                        W ten sposob zgrabnie docieramy ad meritum. Oczywiscie, ze odleglych skutkow
                        podejmowanych dzialan nie sposob przewidziec. To prawda. Masz racje co do
                        Hamasu, intencje byly dosc sensowne, ale chyba nie postawiono dostatecznie
                        mocno na wspieranie tego ugrupowania kiedy nie wytoczylo ono jeszcze ani kropli
                        zydowskiej krwi i bylo dosc dalekie od radykalizmu. Jednak mozna tu
                        zdecydowanie oddalic zarzut o zla wole.

                        Natomiast co do Al Kaidy bardzo bym sie spieral - nie ma co powolywac sie na
                        sytuacje wyzszej koniecznosci otwierajac puszke Pandory. Jak to ktos ladnie
                        ujal, nie mozna zwalczac bakterii dzumy przecinkowcami cholery. Tym bardziej,
                        ze Amerykanie wydaja sie byc pozbawieni wyobrazni, bo rozne takie „szemrane”
                        przymierza zawieraja od dawna. Wystarczy przyjrzec sie Ameryce Lacinskiej. I
                        zadnych wnioskow, jak niedorozwiniete dziecko - dalej swoje. To prawda, nie
                        oni pierwsi - podobnie postepowalo np. imperium brytyjskie - ale coz to za
                        wzorzec, a ponadto - jak skonczylo?

                        Wniosek jest niezwykle prosty: praktycznie w zadnych okolicznosciach nie warto
                        sankcjonowac zalozenia, ze cel uswieca srodki. Bo jesli odstepujemy od
                        wyznawanych czy nawet tylko deklarowanych zasad etycznych, to nie dosc, ze sami
                        stajemy sie gorsi, ale uwalniamy poklady zla, ktore w koncu dosiegnie nas
                        samych. Moze to wygladac na tanie moralizatorstwo, ale to naprawde ma wymiar
                        praktyczny, ktory sprawdza sie niemal zawsze i wszedzie.

                        Czytam wlasnie „Spoleczenstwo w stanie oblezenia” Zygmunta Baumana, ktory
                        zdaje sie dochodzic do podobnych wnioskow, porzucajac wygodna pozycje
                        obserwacyjna socjologa i wkraczajac na niezbyt bezpieczny grunt krytyki systemu
                        opartego na pragmatycznym reagowaniu na bieg wypadkow, pozbawionego zas map i
                        kompasow.

                        Po roku 1991 caly swiat mial nadzieje na nowa ere - Pax Americana (przyznaje,
                        ja tez). A jestesmy dzis w znacznie gorszym polozeniu niz wowczas (nie
                        wylaczajac samych Amerykanow). Zmagam sie wlasnie z dluzszym esejem w
                        rzetelnym poszukiwaniu przczyn. Za kilkanascie dni powinienem skonczyc. Nie,
                        nie probuje znalezc latwych odpowiedzi. Bede usatysfakcjonowany jesli uda mi
                        sie ustalic ksztalt najtrudniejszych pytan. Przede wszystkim o to, jaki
                        naprawde ustalil sie paradygmat poczatku tego milenium. I czy jestesmy w stanie
                        go przynajmniej modyfikowac.

                        Kiedy juz to sobie poukladam, chetnie wrocilbym do tej rozmowy, bo trudno dzis
                        (mowie to bez cienia kurtuazji) znalezc interlokutora na tym poziomie.

                        Serdecznie pozdrawiam.
              • appian Re: Oswiecony, ditto! Jam tez - od 9/11. 11.07.06, 02:20
                Ach, jakiż blask bije od tego "oświecenia"... Wystarczy eksterminacja
                wszystkich tych "Palis" i "arabusów", co ja mówię, wszystkich muslimów (to
                prawie miliard, ale co tam) a świat stanie się piękny, krzywdy zostaną
                pomszczone, a Izrael będzie miał wreszcie swój Lebensraum.

                O to chodzi? W gruncie rzeczy do tego sprowadza się wasza ideologia. Taki
                oświecony "dżihad" made in USA & Israel (a może prościej - USrael). Tylko co z
                resztą świata, myślicie, ze będzie bić brawo i czekać na swoją kolej?

                Co do 9/11 to jest to niewątpliwie wspólne dokonanie fanatycznych elit
                wahabickich, amerykańskich (bo któż to sobie wyszkolił starannie Al Kaidę i w
                czyim było to interesie) oraz syjonistycznych ("- Czy teraz rozumiecie co
                czujemy?" "-Tak teraz rozumiemy, co czujecie.").

                Szermujecie określeniem islamofaszyzm, a sami uprawiacie jakiś syjonazizm.
                Jak to mówił konający Kurtz w conradowskim "Jądrze ciemności": - Ohyda, ohyda...

            • appian Re: A teraz poważnie 11.07.06, 05:28
              enlightened napisał:

              > Czy mowisz o tym samym ONZ, ktory prowadzil Food for Oil scam? ONZ to jest
              > jeden wielki zart. Sudan w komisji o Obronie Praw Czlowieka i Iran w komisji
              > do rozbrojen... Ciesze sie ze USA przynajmniej nie miesza sie z tymi
              > klaunami.

              ONZ jest rzeczywiście tworem dziś bardzo niedoskonałym. Ale unilateralna
              polityka Stanów to jeszcze większy żart. Aroganckie imperia padają zawsze.
              Czasem w mgnieniu oka. Zwłaszcza, gdy opierają się na księżycowej ekonomii
              neoliberalnej i mają deficyt budżetowy idący w biliony dolarów. I armię, która
              potrafi dokonywac podbojów, ale nie potrafi utrzymać jakiegokolwiek ładu na
              podbitych terytoriach. Ta hegemonia jest złudna. I będzie bardzo krótka.

              > Na przyklad - rok temu, kiedy, Zydzi
              > majacy dosc patrzenia jak ich dzieci sa mordowane przez Islamskich samobojcow
              > po praniu mozgu, postanowili wybudowac mur - spotkali sie oczywiscie z ostrym
              > sprzeciwem ONZ (aka Muslims and Co.).

              Tak, wznoszenie murów to rzeczywiscie świetny sposób. Żydzi zawsze mieli jakąś
              chordą skłonność do izolowania się od innych. Ale ten mur runie szybciej, niż
              ci się zdaje. Przytłaczająca część opinii światowej uważa ten pomysł za przejaw
              dewiacji umysłowej i lekceważenia historii. I słusznie.

              > Nie mam za zle Izraelowi, ze od czasu do czasu gina z ich rak niewinni
              cywile.

              Doprawdy? Nie masz za złe? Cóż za wielkoduszność! I pewnie nie masz za złe
              szahidom, kiedy z nimi też giną niewinni ludzie, co? No, chyba, że są dwa
              rodzaje niewinnych. Jednych można zabijać, innych nie - wiadomo, naród wybrany.

              > W 99% przypadkow, ci cywile sa przypadkowymi ofiarami, albo aktywnie
              > ukrywajacy, albo uzywanymi jako zywe tarcze przez Islamskich mordercow.

              Tak, tak, tę argumentację doskonale znamy. Aż do mdłości.

              > Nie dziw sie tez, ze Zydzi niechetnie patrza na wzrastajaca wsrod nich
              > populacje Palestynczykow. Izrael, w ktorym wiekszasc stanowili by
              Muzulmanie,
              > szybko przeistoczyl by sie w kolejny Islamski smietnik.

              A to już jest faszyzm najczystszej próby. Och, przepraszam. Zapomniałem. Na
              faszyzm monopol mają islamiści. Rzeczywiście. Ten akapit jaki zapisałeś, to
              jakiś pokraczny syjonazizm, nawołujący do eksterminacji ze względu na czystość
              etniczną. Czy może to ja mam omamy wzrokowe?

              > Izrael trzeba popierac ze wszystkich sil, bo jest to jedyna ostoja
              > demokratycznych wartosci Zachodu, na tym calym Blisko Wschodnim zadupiu.

              Demokratycznych wartości?! Izrael? To coraz bardziej teokratyczne i państwo
              apartheidu?

              > Podziwiam ten maly kraj, ktory niczym David, potrafi pokonac parszywego
              > Goliata Islamu, w imie wolnosci.

              Ten Dawid ma procę w postaci (nielegalnie posiadanej) broni nuklearnej i
              najnowocześniejszego sprzętu wojskowego z USA. To swoją drogą zabawne, że AIPAC
              i inne żydowskie organizacje w Stanach kupują sobie Kongres i Senat wydając na
              ten cel mniej niż połowę pomocy finansowej jaka przyznawana jest co roku
              Izraelowi. Rzeczywiście, geszeft tysiąclecia.

              Powiem krótko - Stany już ponoszą ogromne koszty tych bliskowschodnich awantur.
              I ten brak opamiętania może źle się skończyć. Dla Izraela i dla nich. Nie, nie
              jestem wrogiem ani jednych, ani drugich. Martwi mnie to szaleństwo. Twoje
              zresztą też. Zastanów się, bo pochwalasz zbrodnie i do nich nawołujesz.

              Mane, thekel, fares.
        • appian I jeszcze odtrutka 10.07.06, 22:46
          Ruch Bezinteresownej Pomocy Ofiarom Doktryn Neoliberalnych ostrzega:

          Czytywanie Ayn Rand może prowadzić do poważnych zaburzeń osobowości. Niekiedy
          nawet równie poważnych jak lektura Friedricha von Hayeka, Ludwiga von Misesa i
          Miltona Friedmana.

          Obcowanie z doktrynami neoliberalnymi jest szkodliwe dla zdrowia. Ich wpływ na
          organizm człowieka można określić jako indukowanie socjopatii i osobliwej
          postaci autyzmu. Niestety, nawet osoby o bardzo sprawnym układzie
          immunologicznym mogą paść ofiarą infekcji. Toksyny wytwarzane w procesie
          chorobowym wywołują specyficzne poczucie odurzenia i dezorientacji, a w
          konsekwencji prowadzą do zaniku poczucia empatii i zupełnego paraliżu
          krytycyzmu, przy zachowanych (choć ograniczonych) własnościach intelektu.
          Oznacza to także przedwczesny uwiąd emocjonalny i nieco paranoiczne
          postrzegania świata jako pełnego zagrożeń.

          Pamiętaj: może jeszcze nie jest za późno. Poniżej kilka odtrutek.

          --------------------------------------------------------------------------

          Odtrutka I:

          Egoizm nie jest cnotą, podobnie jak chciwość.
          Inni ludzie są zwierciadlanym odbiciem Twego człowieczeństwa. Są Twoimi
          bliźnimi, nie konkurentami. Możesz dać im w darze bardzo wiele, i możesz także
          od nich zaznać wiele dobra.
          Nie wszystko można kupić lub wynegocjować. Bezinteresowne działania mogą być
          źródłem głębszej satysfakcji, niż jesteś w stanie sobie wyobrazić.
          Prawdziwą wolność zawsze dopełnia poczucie odpowiedzialności. Za siebie, ale i
          innych.

          Nie wszyscy ludzie nie podzielający Twoich zapatrywań są „lewakami”. Lewactwo
          to także poważna choroba, niegdyś szerzącą się epidemicznie, ale nie musisz
          używać toksycznych szczepionek neoliberalnych, żeby się przed nią ochronić.
          Nie zwalcza się pałeczek dżumy przecinkowcami cholery.

          Nie, nie mamy dla Ciebie żadnych łatwych recept - żadnych konkurencyjnych
          ideologii, atrakcyjnych ofert. Szanujemy Twoją odrębność i inteligencję.
          Pamiętaj, że jesteś unikalny, niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju. I Twój
          światopogląd też może taki być. Właśnie - Twój. Otwarty. Nie przyjmuj
          żadnych „spójnych”, zamkniętych systemów. Nie pozwól się indoktrynować. Myśl
          samodzielnie. Myśl krytycznie. Spróbuj wysłuchać ludzi o odmiennych poglądach,
          zanim obrzucisz ich inwektywami. Rozmawiaj z nimi. Spróbuj postrzegać świat w
          jaśniejszych barwach. Uśmiechaj się.

          Nie wiemy, czy potrafimy Ci pomóc, ale bardzo chcielibyśmy. Pamiętaj,
          akceptujemy Cię takim jakim jesteś, mimo że zewnętrzne objawy choroby czynią
          Cię tak szkaradnym i niebezpiecznym dla otoczenia. To nie Twoja wina. To tylko
          syndromy zatrucia.

          ---------------------------------------------------------------------

          Odtrutka II:

          >> Mamon - to stare bóstwo dóbr materialnych. Dla sług Mamona wszelkie
          rozważania dotyczące innego świata muszą być zakazane, natomiast zysk zostaje
          wyniesiony na wierzchołek skali priorytetów. Chicagowska szkoła neoliberalna
          Miltona Friedmana zaproponowała pseudonaukową interpretację tendencji
          mamonistycznej, ogłaszając nadrzędność sił rynkowych. Mamon jest potężnym
          wrogiem Chrystusa, ponieważ wyznawca Mamona jest zamknięty w świecie
          materialnym, a zatem bezduszny.

          Współczesny rosyjski pisarz Wiktor Pielewin zaproponował interesujące
          odmitologizowanie Mamona. Zakwestionował boskość Mamona i przemianował go
          na "Oranusa" (Oral + Anus = usta + odbyt), coś w rodzaju małża lub rozgwiazdy,
          rodzaj żywego stworzenia, niezdolnego do myślenia w jakichkolwiek wyższych
          kategoriach. To stworzenie [zwane też: ustodupie] nie ma uszu, nosa, oczu oraz
          mózgu. Nie jest to koncentracja zła. Nie ma ono nawet własnej woli. Jest
          prymitywnym pasożytem, ewolucyjnie stojącym niżej od swoich komórek. Oranus-
          Mamon składa się z komórek, przy czym każda z nich jest ekonomiczną, pieniężną
          projekcją człowieka.

          Człowiek jest stworzeniem wielowymiarowym; może on zostać dostosowany do
          mamonistycznej przestrzeni ekonomicznej, względnie do sfery Chrystusa i
          Kościoła, lub nawet może zostać przeznaczony na kawałek mięsa dla tygrysa, na
          kwartę krwi dla wampira, i tak dalej. Zatem "człowiek jako komórka organizmu
          Mamona" jest ucieleśnieniem człowieka pozbawionego pasji do Boga, do Miłości i
          do Sztuki. Będąc ewolucyjnie zwierzęciem niższym, Mamon-Oranus ma
          nieskomplikowane pragnienia; jego krwią są pieniądze, a ponieważ pragnie
          zwiększenia obrotu pieniądza, zatem wykorzystuje w tym celu rodzaj
          (społecznego) systemu nerwowego, który stanowią media i reklama.

          Mamon to produkt uboczny odduchowienia świata. Postawa mamonistyczna oparta
          jest na koncepcji homo homini lupus est, rozwiniętej przez zwolenników teorii
          Thomasa Hobbesa w XVII wieku i popieranej przez von Hayeka, Poppera, Sorosa,
          Jacoba, Glucksmana i innych neoliberałów. Jest to podejście judaistyczne do
          modelu stosunków poza społecznością żydowską. Wyrażając się jasno:
          neoliberalizm to judaizm bez Boga. <<

          Israel Shamir, PaRDeS

          -------------------------------------------------------------------

          Odtrutka III:

          >> Większość prac von Hayeka poświęcona jest wypracowaniu metod uczynienia
          ludzi wzajemnie sobie obcymi, pozbawionymi jakiegokolwiek śladu przyjaźni oraz
          altruizmu. Proponuje on ustawiczne wymieszanie ludności Imperium Globalnego,
          dzięki czemu nie powstawałyby trwałe i odmienne kultury (ani nie zachowałyby
          się też te z przeszłości).

          Mieszkańcy Imperium Globalnego mają być humanoidami pozbawionymi narodowości (a
          tym samym automatycznie pozbawionymi własnej tożsamości),
          jednostkami "indywidualistycznie" poruszającymi się w kierunkach dyktowanych im
          przez "niewidzialne" przywództwo finansowe, którego istnienie jest milcząco
          postulowane w pismach Hayeka.

          Autor ten głosi, iż "Likwidacja suwerenności państw jest niezbędnym i logicznym
          celem programu liberalnego." Jedynym wspólnym celem ludzkiej działalności,
          dopuszczanym w Imperium Globalnym ma być gromadzenie prywatnej własności,
          szczególnie tych ruchomych i błyszczących przedmiotów, wytwarzanych w ramach
          konkurencyjnej, masowej ich produkcji i dystrybucji. <<

          (Dr Marek Głogoczowski, Zachodnie koncepcje porządku społecznego:
          od 'Korporacji europejskiej' A. Comte'a (1842) do 'Globalnego nowotworu' F. A.
          von Hayeka (1939) [w:] The Impact of Regional Groupings on International
          Relations, Vienna 2004.

          ------------------------------------------------------------------

          Mamy nadzieję, że Ci to pomoże. A jeśli nie? To już i tak tkwisz we własnym
          węwnętrznym Piekle. Albo w Szeolu...

          • enlightened Re: I jeszcze odtrutka 10.07.06, 23:00
            Nie ma bardziej racjonalnej filozofii, niz Obiektywizm.
          • szterling Co za brednie. Aż się przykro robi, biedaku. 11.07.06, 02:52
            Stawiam dolary przeciw orzechom, że w życiu nawet nie zajrzałeś do książek
            wymienianych przez ciebie myślicieli.
            • appian Re: Co za brednie. Aż się przykro robi, biedaku. 11.07.06, 03:41
              > Stawiam dolary przeciw orzechom, że w życiu nawet nie zajrzałeś do książek
              > wymienianych przez ciebie myślicieli.

              To już przegrałeś. Pewne rzeczy czytam nawet po kilkakroć, zamiast recytować
              slogany o "niewidzialnej ręce rynku". A twoje dolary możesz sobie zatrzymać,
              niebawem będą warte znacznie mniej od orzechów.

              Jednocentówka jest już warta mniej niż metale, z których ją wybito. Jak to
              mawiał niesławnej pamięci Gomułka w starym dowcipie: "Wywierćmy w złotówce dwa
              otwory i sprzedawajmy jako guziki po złoty pięćdziesiąt...". Neoliberalna
              wirtualna ekonomia ma równie głupawe recepty na cud gospodarczy, co równie
              księżycowa gospodarka planowa komuchów.

              Przecież to jedna wielka piramida finansowa oparta na rosnącym zadłużeniu
              wewnętrznym i zewnętrznym.

              Bezzwrotne, nieoprocentowane skrypty dłużne Fed (Federalnego Banku Rezerw), nie
              mają pokrycia w niczym, prócz zaufania wierzycieli. Jak dotąd Fed wyemitował
              650 miliardów dolarów, posiadając równowartość zaledwie 17 miliardów
              dolarów "realnego pokrycia".

              Stany Zjednoczone mają obecnie 38 bilionów dolarów łącznego długu w porównaniu
              do 10 bilionów dolarów PKB. To są twarde fakty i realna ekonomia.

              Oczywiście, można grać w takiego pokera bardzo długo trzymając w łapie pistolet
              (czytaj US Forces), ale nie w nieskończoność. Tym bardziej, że reszta graczy ma
              juz wyraźnie dość, a wartość żetonów stale spada. Własciwie to już nawet nie
              jest poker, nawet szulerskie sztuczki są mało przydatne. To gra w trzy karty.
              Naprawdę tak trudno to dostrzec?

      • kpix Niestety Hadrian, czasem maja: 11.07.06, 00:38
        vide niedoszly prezydent niepodleglej Palestyny,
        mufti Hajj Amin Al-Huseini:

        en.wikipedia.org/wiki/The_Nazi_Connection_to_Islamic_Terrorism_%28book%29/
        en.wikipedia.org/wiki/Amin_al-Husseini/

        "I declare a holy war, my Muslim brothers! Murder the Jews! Murder them all!"
        [en.wikiquote.org/wiki/Arab-Israeli_conflict/ ]


        I wyobraz sobie, ze w tej ohydnej syjonistycznej Jerozolimie na wlasne oczy
        widzialem jego ulice...

        pozdr
        • hanyska2 No nie! Czy w Polsce tez sa ulice ...Hitlera? 11.07.06, 01:08

          • kpix Hitler nie byl burmistrzem Warszawy ... :) n/t 11.07.06, 10:45
        • hanyska2 Al Husseini 11.07.06, 01:18
          Polecam Schechtmana "The Mufti and the Fuehrer" oraz juz po polsku "III Rzesz i
          Arabski Wschod" Hirszowicza.

          www.frontpagemag.com/articles/ReadArticle.asp?ID=4934
          ----------------------------------
        • appian Moze scislej - mieli i miewaja 11.07.06, 01:20
          Tak, to prawda. I znowu, kpix, masz rację. Chętnie Ci ją przynaję. Znam
          historię. Szanuję takich ludzi jak Ty, czy hanyska2, odwołujących się do
          argumentów. Ale zrozumcie, ja nie atakuję Izraela, ani Żydów. Nie jestem też
          jakimś filomuslimem. Po prostu bronię zasad. Zwykłych ludzkich zasad, tych
          najprostszych. Że nie wolno dehumanizować ludzi ze względów rasowych,
          wyznaniowych, kulturowych, żadnych. Dlatego występuję przeciwko sankcjonowaniu
          eksterminacji, zobacz sobie post elightmenta dwa oczka wyżej - chyba nawet nie
          będę odpowiadał, bo ręce opadają, kiedy świat okazuje się taki prosty -
          wystarczy wyrżnąć wszystkich wyznawców islamu... A potem...

          I jeszcze co do Żydów: mają piękne tradycje i szlachetny rodowód. Noblesse
          obligue.

          • kpix Re: Moze scislej - mieli i miewaja 11.07.06, 10:35
            I znowu sie zgadzamy. Ktos kto chce wyrznac muzulmanow niczym sie nie
            rozni od np. Meshala, ktory stwierdzil "Izraelici rodza sie mordercami"
            czy cos w tym stylu i (prawie) niczym sie nie rozni od tego Zyda ktory
            na formu Haareca mowi ze "to nie przypadek, ze obozy koncentracyjne byly
            na terenie Polski".
            Nikt normalny nie lubi ofiar cywilnych i serce sie sciska gdy ludzie
            ze strefy Gazy sa w sytuacji katastroficznej.
            Tylko ze tak jest doslownie wszedzie, gdy dochodzi do wojny. I tu
            dochodzimy do calego clue: dla niektorych cokolwiek by Izrael zrobil,
            jest winny. Byc moze dlatego, ze jest silniejszy, byc moze dlatego ze
            Palestynczycy (co do czego jestem przekonany) robia z siebie ofiary
            niezaleznie od tego maja powod, czy nie, byc moze dlatego ze
            strony propalestynskie nie licza sie z faktami i wychodzi obraz taki
            ze caly Izrael to hitlerowskie panstwo, a byc moze dlatego ze po
            prostu ktos nie lubi Zydow i tyle.
            Wczoraj byla sytuacja taka, ze IDF strzelil w strone gostkow
            odpalajacych rakiety, a obok gralo 3-4 chlopakow w pilke (jak twierdza
            Palestynczycy - zakladam ze im wierze). Rakieta trafila w tych chlopakow
            (badz rowniez w tych chlopakow) i masz 3-4 ofiary cywilne. Poniewaz
            mieli oni chyba 14-17-18 lat, w BBC juz widzialem obrazek typu "Izrael
            zalatwil wczoraj dzieci". Nikt sie nie przejmuje ze wg konwencji
            genewskich kazda strona walczaca musi sie odrozniac od cywili i nie wolno
            jej operowac w obszarach zamieszkalych przez cywili, a jezeli operuje
            w takich obszarach, to ponosi calkowita odpowiedzialnosc. Nie ma takiego
            namyslu, ze w sytuacji gdy faceci strzelaja z podworek cywili to w chwili
            T moga sobie ustawic mozdzierz w jednym rogu, a za 30 sekund moga go
            przestawic w inny rog zas po kolejnych 15 sekundach moga w ten rog wejsc
            dzieciaki.
            Rzeczywiscie najwiekszymi przegranymi sa zwykli Palestynczycy, ktorych
            w historii ogrywali wszyscy po kolei:
            - Izrael
            - panstwa arabskie
            - przedstawicielstwo ich samych.
            Jedyna szansa moim zdaniem wiedzie przez:
            - uswiadomienie sobie przez Hamas, ze walka o Tel Awiw i Hajfe jest skonczona
            - dojscie do porozumien badz jednostronne wycofanie sie Izraela z WB

            pozdrawiam serdecznie
            • kpix ps. errata w/s BBC 11.07.06, 11:58
              >w BBC juz widzialem obrazek typu "Izrael zalatwil wczoraj dzieci"

              Dzisiaj news.bbc zachowuje obiektywizm w tej sprawie.
    • stopzionism zbrodniarz sharon wypuścil bąka - sądy czekają 10.07.06, 19:48
    • stopzionism syjoniści - ludobójcy zaraza tego świata 10.07.06, 19:49
      palestyna od ponad 60 lat jest na to dowodem
      • ezpa7z9 Tworki mają urlop? 10.07.06, 20:04
        stopzionism napisała:

        > palestyna od ponad 60 lat jest na to dowodem
        • 18261826www Psychole od Rydzyka maja˛ urlop? 10.07.06, 21:11
          ezpa7z9 napisa?:

          > stopzionism napisa?a:
          >
          > > palestyna od ponad 60 lat jest na to dowodem
          =================================================
          Psychole z RM sa niezaprzeczalnym dowodem,ze uznana przez Watykan teoria
          Darwina jest prawdziwa,ale dziala ona rowniez w przeciwnym kierunku.
          A swoja droga dlaczego sie tak bardzo roznia katolicy ,zydzi czy ortodoksi od
          sekty o.redaktora?Byc moze malpy od ktorych pochodzimy mialy roznych
          przodkow???
        • kurtho Re: Tworki mają urlop? 10.07.06, 21:51
          ezpa7z9 napisał:

          Nie - dostali stale lacze :-)

          > stopzionism napisała:
          >
          > > palestyna od ponad 60 lat jest na to dowodem
    • appian Pakiet pierwszej pomocy 10.07.06, 21:44
      Ruch Bezinteresownej Pomocy Ofiarom Doktryn Neoliberalnych pod wezwaniem św.
      Franciszka z Asyżu ostrzega:

      Czytywanie Ayn Rand może prowadzić do poważnych zaburzeń osobowości. Niekiedy
      nawet równie poważnych jak lektura Friedricha von Hayeka, Ludwiga von Misesa i
      Miltona Friedmana.

      Obcowanie z doktrynami neoliberalnymi jest szkodliwe dla zdrowia. Ich wpływ na
      organizm człowieka można określić jako indukowanie socjopatii i osobliwej
      postaci autyzmu. Niestety, nawet osoby o bardzo sprawnym układzie
      immunologicznym mogą paść ofiarą infekcji. Toksyny wytwarzane w procesie
      chorobowym wywołują specyficzne poczucie odurzenia i dezorientacji, a w
      konsekwencji prowadzą do zaniku poczucia empatii i zupełnego paraliżu
      krytycyzmu, przy zachowanych (choć ograniczonych) własnościach intelektu.
      Oznacza to także przedwczesny uwiąd emocjonalny i nieco paranoiczne
      postrzegania świata jako pełnego zagrożeń.

      Pamiętaj: może jeszcze nie jest za późno. Poniżej skromny pakiet pierwszej
      pomocy, który mówi tylko o sprawach elementarnych.

      --------------------------------------------------------------------------

      Odtrutka I:

      Egoizm nie jest cnotą, podobnie jak chciwość. Inni ludzie są zwierciadlanym
      odbiciem Twego człowieczeństwa. Są Twoimi bliźnimi, nie konkurentami. Możesz
      dać im w darze bardzo wiele, i możesz także od nich zaznać wiele dobra. Nie
      wszystko można kupić lub wynegocjować. Bezinteresowne działania mogą być
      źródłem głębszej satysfakcji, niż jesteś w stanie sobie wyobrazić.
      Prawdziwą wolność zawsze dopełnia poczucie odpowiedzialności. Za siebie, ale i
      innych.

      Ludzie troszczący się o środowisko niekoniecznie są „ekofaszystami” (nie mówimy
      tu o fanatykach, bo oni są zwykle niebezpieczni). Czyste powietrze, woda i
      enklawy zieleni są nam wszystkim niezbędne do życia. Ludzie, którzy dla
      osiągnięcia zysku chcą rabunkowo eksploatować zasoby naturalne i niszczą
      środowisko mówiąc, że postęp naukowy zniweluje te zniszczenia, kłamią. Kłamią
      dlatego, że służy to ich interesom. A niekoniecznie Tobie i Twoim bliskim.

      Nie wszyscy ludzie nie podzielający Twoich zapatrywań są „lewakami”. Lewactwo
      to także poważna choroba, niegdyś szerząca sie epidemicznie, ale nie musisz
      używać toksycznych szczepionek Raynd czy Hayeka, żeby się przed nią ochronić.
      Nie zwalcza się pałeczek dżumy przecinkowcami cholery.

      Nie, nie mamy dla Ciebie żadnych łatwych recept - żadnych konkurencyjnych
      ideologii, atrakcyjnych ofert. Szanujemy Twoją odrębność i inteligencję.
      Pamiętaj, że jesteś unikalny, niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju. I Twój
      światopogląd też może taki być. Właśnie - Twój. Otwarty. Nie przyjmuj
      żadnych „spójnych”, zamkniętych systemów. Nie pozwól się indoktrynować. Myśl
      samodzielnie. Myśl krytycznie. Spróbuj wysłuchać ludzi o odmiennych poglądach,
      zanim obrzucisz ich inwektywami. Rozmawiaj z nimi. Spróbuj postrzegać świat w
      jaśniejszych barwach. Uśmiechaj się.

      Nie wiemy, czy potrafimy Ci pomóc, ale bardzo chcielibyśmy. Pamiętaj,
      akceptujemy Cię takim jakim jesteś, mimo że zewnętrzne objawy choroby czynią
      Cię tak szkaradnym i niebezpiecznym dla otoczenia. To nie Twoja wina. To tylko
      syndromy zatrucia. To minie. Zobaczysz.

      Życzymy Ci z całego serca czegoś więcej niż sukcesy. Życzymy Ci spełnienia.


      ---------------------------------------------------------------------


      Odtrutka II:

      >> Większość prac von Hayeka poświęcona jest wypracowaniu metod uczynienia
      ludzi wzajemnie sobie obcymi, pozbawionymi jakiegokolwiek śladu przyjaźni oraz
      altruizmu. Proponuje on ustawiczne wymieszanie ludności Imperium Globalnego,
      dzięki czemu nie powstawałyby trwałe i odmienne kultury (ani nie zachowałyby
      się też te z przeszłości).

      Mieszkańcy Imperium Globalnego mają być humanoidami pozbawionymi narodowości (a
      tym samym automatycznie pozbawionymi własnej tożsamości),
      jednostkami "indywidualistycznie" poruszającymi się w kierunkach dyktowanych im
      przez "niewidzialne" przywództwo finansowe, którego istnienie jest milcząco
      postulowane w pismach Hayeka.

      Autor ten głosi, iż "Likwidacja suwerenności państw jest niezbędnym i logicznym
      celem programu liberalnego." Jedynym wspólnym celem ludzkiej działalności,
      dopuszczanym w Imperium Globalnym ma być gromadzenie prywatnej własności,
      szczególnie tych ruchomych i błyszczących przedmiotów, wytwarzanych w ramach
      konkurencyjnej, masowej ich produkcji i dystrybucji. <<

      (Dr Marek Głogoczowski, Zachodnie koncepcje porządku społecznego:
      od 'Korporacji europejskiej' A. Comte'a (1842) do 'Globalnego nowotworu' F. A.
      von Hayeka (1939) [w:] The Impact of Regional Groupings on International
      Relations, Vienna 2004.

      ------------------------------------------------------------------

      Odtrutka III:

      >> Mamon - to stare bóstwo dóbr materialnych. Dla sług Mamona wszelkie
      rozważania dotyczące innego świata muszą być zakazane, natomiast zysk zostaje
      wyniesiony na wierzchołek skali priorytetów. Chicagowska szkoła neoliberalna
      Miltona Friedmana zaproponowała pseudonaukową interpretację tendencji
      mamonistycznej, ogłaszając nadrzędność sił rynkowych. Mamon jest potężnym
      wrogiem Chrystusa, ponieważ wyznawca Mamona jest zamknięty w świecie
      materialnym, a zatem bezduszny.

      Współczesny rosyjski pisarz Wiktor Pielewin zaproponował interesujące
      odmitologizowanie Mamona. Zakwestionował boskość Mamona i przemianował go
      na "Oranusa" (Oral + Anus = usta + odbyt), coś w rodzaju małża lub rozgwiazdy,
      rodzaj żywego stworzenia, niezdolnego do myślenia w jakichkolwiek wyższych
      kategoriach. To stworzenie [zwane też: ustodupie] nie ma uszu, nosa, oczu oraz
      mózgu. Nie jest to koncentracja zła. Nie ma ono nawet własnej woli. Jest
      prymitywnym pasożytem, ewolucyjnie stojącym niżej od swoich komórek. Oranus-
      Mamon składa się z komórek, przy czym każda z nich jest ekonomiczną, pieniężną
      projekcją człowieka.

      Człowiek jest stworzeniem wielowymiarowym; może on zostać dostosowany do
      mamonistycznej przestrzeni ekonomicznej, względnie do sfery Chrystusa i
      Kościoła, lub nawet może zostać przeznaczony na kawałek mięsa dla tygrysa, na
      kwartę krwi dla wampira, i tak dalej. Zatem "człowiek jako komórka organizmu
      Mamona" jest ucieleśnieniem człowieka pozbawionego pasji do Boga, do Miłości i
      do Sztuki. Będąc ewolucyjnie zwierzęciem niższym, Mamon-Oranus ma
      nieskomplikowane pragnienia; jego krwią są pieniądze, a ponieważ pragnie
      zwiększenia obrotu pieniądza, zatem wykorzystuje w tym celu rodzaj
      (społecznego) systemu nerwowego, który stanowią media i reklama.

      Mamon to produkt uboczny odduchowienia świata. Postawa mamonistyczna oparta
      jest na koncepcji homo homini lupus est, rozwiniętej przez zwolenników teorii
      Thomasa Hobbesa w XVII wieku i popieranej przez von Hayeka, Poppera, Sorosa,
      Jacoba, Glucksmana i innych neoliberałów. Jest to podejście judaistyczne do
      modelu stosunków poza społecznością żydowską. Wyrażając się jasno:
      neoliberalizm to judaizm bez Boga. <<

      Israel Shamir, PaRDeS

      -------------------------------------------------------------------

      Odtrutka IV:

      Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest
      miłość.

      Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką
      wiedzę, i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie
      miał, byłbym niczym.

      (1 list do Koryntian).

      -----------------------------------------------------------------


      Odtrutka V:

      DESIDERATA

      Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu - pamiętaj, jaki pokój może być w
      ciszy. Tak dalece, jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych
      stosunkach z innymi ludźmi. Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchaj też
      tego, co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swoją opowieść.

      Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką d
      • enlightened Re: Pakiet pierwszej pomocy 10.07.06, 21:59
        To doktryna poswiecania sie dla innych jest chora. Jak inaczej nazwac
        swiatopoglad w ktorym uratowanie zycia np. Hitlera bylo by warte wiecej (bo
        wymaga wiecej wyrzeczenia) niz uratowanie zycia swojego dziecka?

        "Obcowanie z doktrynami neoliberalnymi jest szkodliwe dla zdrowia."

        Ha - powiedz to milionom ktorzy zginell w imie Boga...
        • appian Re: Pakiet pierwszej pomocy 10.07.06, 23:06
          enlightened napisał:

          > To doktryna poswiecania sie dla innych jest chora. Jak inaczej nazwac
          > swiatopoglad w ktorym uratowanie zycia np. Hitlera bylo by warte wiecej (bo
          > wymaga wiecej wyrzeczenia) niz uratowanie zycia swojego dziecka?

          Przykład jest demagogiczny. Poza tym to tani sofizmat, niegodzien nawet Zenona
          z Elei. Można dbać o siebie, własne dzieci i troszczyć się też o innych.
          Rozsądny altruizm i życzliwość wobec obcych czynia ten świat lepszym.

          A pomyśl o tych wszystkich drzewkach w Yad Vashem. Ci ludzie najwyraźniej nie
          wyznawali zdrowego egoizmu. A o własne korzyści zabiegali za to szmalcownicy.

          >
          > "Obcowanie z doktrynami neoliberalnymi jest szkodliwe dla zdrowia."
          >
          > Ha - powiedz to milionom ktorzy zginell w imie Boga...

          Fanatyzm religijny jest rzeczywiście szpetny, ale neoliberalizm jest też
          swoistą religią. Kultem zysku jako Boga i prymnitywnego egocentryzmu. Jeśli
          zadasz sobie trud uważniejszego przejrzenia "odtrutek" jakie załączyłem, to
          myślę, że dostrzeżesz jakie to oczywiste. Ja sam jestem pogodnym agnostykiem i
          stawiam na staroświecki humanizm i racjonalizm.

          A w polemikach zakładam zawsze, że mój oponent jest lepszy i mądrzejszy niż to
          co niekiedy wypisuje. I zwykle tak jest. Aha, i argumenty do mnie przemawiają.
          Byle dobrej próby.

          Pozdrawiam.

          • enlightened Re: Pakiet pierwszej pomocy 10.07.06, 23:24
            > Rozsądny altruizm i życzliwość wobec obcych czynia ten świat lepszym.

            Czy to dzieki "rozsadnemu altruizmowi" mozesz kazdego ranka kupic chleb w
            sklepie? Czy tez jest to zasluga egoizmu rolnika, ktory zasial zboze, nie po
            to zeby ciebie nakarmic, ale po to by zarobic pieniadze i wyzywic siebie i
            wlasna rodzine? Jezeli dokladnie przypatrzysz sie wszystkim procesom w naszym
            codziennym zyciu, to dostrzezesz ze gdyby nie egoizm, to nadal bylibysmy w
            epoce kamienia lupanego (kraje takie jak Korea Polnocna nadal sa - ale to ich
            wina ze nie potrafia dostrzec blogolawienstwa liberalnej ekonomii i wolnego
            rynku).

            Chetnie prowadzilbym ta dyskusje dalej, ale musialo by to byc po Angielsku,
            albowiem to jest jezyk ktorego uzywam na codzien, i w ktorym poznawem
            Obiektywizm Ayn Rand.
            • appian Re: Pakiet pierwszej pomocy 11.07.06, 00:54
              enlightened napisał:

              > > Rozsądny altruizm i życzliwość wobec obcych czynia ten świat lepszym.
              >
              > Czy to dzieki "rozsadnemu altruizmowi" mozesz kazdego ranka kupic chleb w
              > sklepie? Czy tez jest to zasluga egoizmu rolnika, ktory zasial zboze, nie po
              > to zeby ciebie nakarmic, ale po to by zarobic pieniadze i wyzywic siebie i
              > wlasna rodzine? Jezeli dokladnie przypatrzysz sie wszystkim procesom w
              naszym
              > codziennym zyciu, to dostrzezesz ze gdyby nie egoizm, to nadal bylibysmy w
              > epoce kamienia lupanego (kraje takie jak Korea Polnocna nadal sa - ale to ich
              > wina ze nie potrafia dostrzec blogolawienstwa liberalnej ekonomii i wolnego
              > rynku).

              Adam Smith poza "Bogactwem narodow" pisal tez i o moralnosci. A i w swoim
              traktacie nigdzie nie byl piewca egoizmu. Czy neoliberalowie naprawde nie
              czytuja wlasnych klasykow? Istnieje kwestia proporcji miedzy zdrowa i niebedna
              doza egoizmu a przestrzeganiem elementarnych zasad etycznych i dostrzeganiem
              potrzeb innych ludzi, a takze tego, ze istnieja na tym swiecie takze rzeczy
              ktore nie mieszcza sie w kategoriach wymiany handlowej. I ze najwiekszych
              odkryc naukowych dokonywano bezinteresownie i podobnie tworzono dzieła sztuki.
              To dostrzegal nawet nawet ten ograniczony Bentham, którego tak cenicie.
              A hobbes'owska "wojna wszystkich ze wszystkimi" jest filozofia godna owadow,
              nie ludzi. Ten plytki utylitaryzm jest naprawde rownie mdly jak komunistyczna
              paplanina o walce klas i materializmie historycznym. Niestety, neoliberalizm
              przypomina toporny bolszewizm a rebours. Ten determinizm, ta magiczna wiara w
              jakies nadrzedne procesy niezalezne od woli czlowieka...

              > Chetnie prowadzilbym ta dyskusje dalej, ale musialo by to byc po Angielsku,
              > albowiem to jest jezyk ktorego uzywam na codzien, i w ktorym poznawem
              > Obiektywizm Ayn Rand.

              Znam angielski, niemiecki, rosyjski i hebrajski. I posluguje sie nimi calkiem
              sprawnie, kiedy to jest potrzebne. Ale to jest polskie forum, a ja jestem
              zwolennikiem zachowywania tozsamosci w tym az nadto zglobalizowanym swiecie. I
              niech inni ludzie, ktorzy nas moze czytaja maja szanse sledzic przebieg tej
              polemiki w jezyku znanym sobie najlepiej. To chyba nie jest niewlasciwe?

              Wiem, ze neoliberalizm w swoim uwielbieniu dla standaryzacji dazy do zupelnej
              uniformizacji mentalnej i jezykowej. Ale ta nowa odmiana totalitaryzmu
              (rynkowego) mnie naprawde nie zachwyca. Swiat jest wielobarwny, zlozony,
              mozaikowy. I niech taki zostanie.

    • rolf5 Re: Izrael ?.... 10.07.06, 22:14
      Im szybciej, wypuszczą palestyńczyków. Tym szybciej, będzie spokój.
      • flamengista spokój? 10.07.06, 22:56
        akurat;)
    • pl2512 Do tej pory za 1 żołnierza Izrael zabił w ciągu... 10.07.06, 22:19
      kilku godzin okolo 30 osób, w tym 24 cywilów - kobiety i dzieci. Antysemici
      izraelscy zbliżają się do standartów gestapo.
      • kpix Wedlug jakich zrodel 24 cywili? 11.07.06, 00:08
        Ja naliczylem do teraz 9, zas bojownikow znacznie wiecej niz 30:
        liczba 40 przewijala sie gdzies 2-3 dni temu. To po pierwsze.

        Po drugie, bardzo mi przykro ze tak juz jest, ze to Izrael jest
        silny, a bojownicy palestynscy slabi. Gdyby bylo po rowno, to
        zapewniam Cie, ze stosunek zabitych bylby inny. Czy wowczas
        zmienilbys zdanie? - jak widac rozumowanie wg liczby ofiar w ogole
        nie ma sensu. To, co sie liczy, to intencje. A intencje sa takie,
        ze
        1. Izrael sam wycofal sie z Gazy i z tego terytorium powinno sie do
        niego nie strzelac kassamami
        2. To Hamas zmienil polityke Autonomii, zarzucajac wszelkie dotychczasowe
        porozumienia z Izraelem i publicznie wielokrotnie wyglaszal stwierdzenia,
        ze nie uznaje istnienia Izraela
        3. To komendanci Hamasu nawolywali do zajecia izraelskich miast, co
        mozesz sobie sam obejrzec na filmach w memri.org
        4. To Hamas w koncu, ktory jest oficjalnym przedstawicielem Palestyny
        (tworzy rzad), posiada skrzydlo zbrojne, ktore przyznalo sie do wtargniecia
        na terytorium obcego panstwa, zabicie 2 zolnierzy i porwanie trzeciego.

        Wobec tego tworzaca rzad glowna sila polityczna Palestynczykow, za tychze
        Palestynczykow (i tak naprawde przeciwko nim samym) wypowiedziala
        Izraelowi wojne. Mozesz pytac, czy to nie za powazne slowo "wojna"?
        Otoz sam Khalid Meszaal powiedzial dzis, ze Shalit jest "jencem wojennym".
        Czyli ze jednak wojennym...
      • szterling Źródła proszę, manipulancie. 11.07.06, 02:55

    • flamengista Wypuścić i co potem? 10.07.06, 22:52
      No bo skoro jedno porwanie zakończy sie sukcesem porywaczy, to czemu nie
      próbować powtórnie?

      Tym samym radykałowie Palestyńscy mają inne "narzędzie" nacisku na Izrael. Tym
      skuteczniejsze, że przez budowę Muru zamachy samobójcze są coraz trudniejsze.

      Współczuję Żydom - każda decyzja w tym momencie jest zła. Współczuję też
      normalnym Palestyńczykom - znowu większość cierpi za garstkę fanatyków. problem
      w tym, że ci fanatycy są po obu stronach i nadają ton relacjom między oboma
      narodami.
      • kpix Re: Wypuścić i co potem? 11.07.06, 00:18
        "Współczuję Żydom - każda decyzja w tym momencie jest zła."
        No wlasnie... Hamas ma nieskonczone mozliwosci przekucia wszystkiego
        w swoj sukces. Jezeli w wyniku tych wydarzen Izrael zwolni tych
        kilkudziesieciu wiezniow, Hamas bedzie tym, ktory (zreszta po raz
        ktorys z rzedu) uwolni "bojownikow o wolnosc".

        To jakas matnia dla obu narodow.
      • hanyska2 Mylisz sie. 70% glosowalo na Hamas 11.07.06, 01:12
        NIemcy tez musieli cierpiec, choc nie 100% ich demokratycznie wybralo partie
        Hitler w 1933.
        ---------------------------
        • kpix Mylicie sie oboje. Na Hamas glosowalo 44% 11.07.06, 10:41
          en.wikipedia.org/wiki/Palestinian_legislative_election%2C_2006#Final_results
          Gorzej, ze 50% popiera zamachy samobojcze a 60% w marcu nie chcialo, by
          Hamas uznal Izrael.
    • grzegorzkasprzyk Niech Żyje Wolna Palestyna !!! 10.07.06, 23:10
      Uciskany Narodzie Palestyński nie poddawaj się !!! Twoje ZWYCIĘSTWO jest juz
      bliskie !!!
      • hanyska2 Tworki na urlopie, ale jest jeszcze Rybnik, 11.07.06, 01:13
        Kochanowek itd. Nie zwlekaj prosze!
        --------------------------------------

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka