Dodaj do ulubionych

Egipskie dzieci namawiane do śmierci za wiarę

    • direta I co dalej? 12.07.06, 16:51
      To juz kolejny artykuł w GW, który jest tylko wstępem i nagle bez zapowiedzi
      się urywa. Gdzie ciąg dalszy? Bo ja mam tylko pierwszą stronę.
    • joanna_can Gazeto, ten artykul jest klamliwy i tendencyjny 12.07.06, 16:58
      Po pierwsze - Nassar nie jest "przedstawicielem rzadu", po drugie Nassar w tym
      programie opowiadal stara historie - mit z pierwszych dni kiedy narodzila sie
      religia islamu.

      • aserett Re: Gazeto, ten artykul jest klamliwy i tendencyj 12.07.06, 17:20
        Moja córka przyszła w zeówce z religii i zaczeła wołać że ona chce umrzeć i iść
        do Pana Jezuska ,bo tam jest tak pięknie idobrze
    • uhu_an niech dziad sam się 'zdetonuje' 12.07.06, 17:21
      a nie dzieci namawia. ciekawe, czy on by sie poswiecil w imie allaha?
    • observer_01 Re: Egipskie dzieci namawiane do śmierci za wiarę 12.07.06, 17:23
      To karygodne imakabryczne, ale Polska az tak bardzo od Egiptu nie jest oddalona.
      Wzsechpolacy w rzadzie i zmiany w nadzorze nad programami radia i telewizji
      przyniosa niedlugo interesujace efekty.
    • aserett Re: Egipskie dzieci namawiane do śmierci za wiarę 12.07.06, 17:49
      Moja córka przyszła w zerówce z religii i zaczeła wołać ,że ona chce umrzeć i
      iśc do Pana Jezuska ,bo tam jest tak pięknie i dobrze
      • taziuta Re: Egipskie dzieci namawiane do śmierci za wiarę 12.07.06, 19:52
        Mój synek, też w zerówce /w przedszkolu/ dowiedział się o grzechu pierworodnym,
        i strasznie się nim przejął, dopóki mu nie wytłumaczyłem, że grzechem tym winni
        się przejmować tylko wierzący, a dla nas niewierzących to tylko bajeczka dla
        niegrzecznych dzieci. Nasz synek, jako grzeczne dziecko, może o nim zapomnieć :)

        aserett napisała:

        > Moja córka przyszła w zerówce z religii i zaczeła wołać ,że ona chce umrzeć i
        > iśc do Pana Jezuska ,bo tam jest tak pięknie i dobrze
    • fnoll zapraszamy na wczasy do Egiptu! 12.07.06, 17:55
      wypocznij i dofinansuj swoich przyszłych katów
    • pl2512 U nas szejk Tadeo Ibn Rydzyk mowi dzieciom podobne 12.07.06, 17:59
      bzdety. Inna sprawa, ze jak zabija sie w imie walki z terroryzmem 24 kobiety i
      dzieci w barbarzynskim nalocie na Strefe Gazy, to ostatnie zdanie wypowiedziane
      przez dziewczynke moze sie wydawac trafne. Koniec w koncu to potomkowie
      ocalonych z Holocaustu dzisiaj stosuja odwety w stylu SS.
      • mufti.ibrahim I mamy kolejny przykład kłamstw 12.07.06, 18:17
        w wykonaniu nawiedzonego idioty.

        1. Kiedy Rydzyk namawiał dzieci do umierania lub zabijania za wiarę?
        2. Proszę o źródło informacji o śmierci 24 dzieci i kobiet?
        3. Na czym polega barbażyństwo działań Izraela w strefie Gazy?
        4. Proszę o dowody, że żydzi stosują metody SS, kłamco.

        Żeby w jednym krótkim zdaniu zawrzec tyle kłamstw trzeba naprawdę mniec wprawę!
        • pl2512 Szkoda nawet rzucic pawia w odpowiedzi tobie... 12.07.06, 22:51
          kretynie, a nie zajmowac sie merytorycznie twoimi zasranymi punktami. Ale z
          litosci dla twojej choroby umyslowej dam ci do myslenia Mosku:
          Meczenska smierc jest wpisana muminie w chrzescijanskie dazenie do swietosci,
          Rydzyk promujac meczennikow wiary jako wzory w dobranockach telewizji Trwam,
          wskazuje dzieciom jak zakonczyc zycie, zeby sie dostac do nieba.
          Zrodlem informacji o smierci 24 kobiet i dzieci (z 40 zabitych) w dniu 7 lipca
          2006 roku była Agencja prasowa Reuter, Dziennik izraelski Haarec i The
          Jerusalem Post, nie mowiac o calej liczacej sie prasie swiatowej.Nawet taki
          idiota jak ty moze to sprawdzic.
          Barbarzynstwo Izraela w Strefie Gazy polega na stosowaniu odwetow na ludnosci
          cywilnej za dzialania terroryztyczne skrajnych palestynskich ugrupowan
          niepodleglosciowych (porwanie izraelskiego zolnierza przynioslo bombardowanie z
          powietrza i ostrzal z ladu polnocnego skrawka Strefy Gazy, gdzie znajduja sie
          osiedla ludnosci cywilnej)Nawet ONZowska Rada Praw Człowieka potepila ten
          bandycki akt agresji, lamiacy prawa Konwencji Genewskiej. Na tym wlasnie
          polegaly metody SS. Za jednego zabitego Niemca pod mur szlo 100 Polakow lub
          Zydow. Podobno kto ratuje jedno zycie ratuje zaly swiat. Dlaczego wiec ku..
          zabijane sa dzieci przez bandytow wygodnie kryjacych sie za pancerzem ogromnych
          izraelskich czolgow? Czyzby realizowana byla mysl Heinricha Himmlera, ze lepiej
          zabic ich dzieci zanim oni zemszcza sie na nas? Po co wiec udawac, lepiej
          glosic: Arabowie do gazu!
          A teraz mam dla ciebie rade melepeto zafajdany: wyzej srasz niz dupe masz i
          jestes zwyklym gnojem, ktory struga bystrzaka.A sranie po scianie nie ma
          wielkiej przyszlosci, wiec czarno widze twoja przyszlosc.
    • abhaod Re: Egipskie dzieci namawiane do śmierci za wiarę 12.07.06, 19:25
      Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz, słyszy dziecko od
      > rana do wieczora. Ciekawe co z niego wyrośnie? :-)

      a po co ma wyrastac, pojdzie na kacza wojne
    • silesius.monachijski0 Podobnie bylo w komunizmie 12.07.06, 19:50
      przypomnijcie sobie Pawke Morozowa; czyzby islam stwal sie kolejna - po
      faszyzmie i komunizmie - lewacka ideologia, propagujaca przemoc,
      smierc "niewiernym" (np. zabojstwo x. Popieluszki), i wprowadzenie systemu
      totalitarnego? ciekawa bylaby to hipoteza
      • appian Re: Podobnie bylo w komunizmie 12.07.06, 20:09
        > przypomnijcie sobie Pawke Morozowa; czyzby islam stwal sie kolejna - po
        > faszyzmie i komunizmie - lewacka ideologia, propagujaca przemoc,
        > smierc "niewiernym" (np. zabojstwo x. Popieluszki), i wprowadzenie systemu
        > totalitarnego? ciekawa bylaby to hipoteza

        Hipoteza może i ciekawa, ale - bez urazy - kompletnie chybiona. Islam nie ma
        nic wspólnego ani z faszyzmem (mimo tak propagowanego przez pro-syjonistycznych
        publicystow sloganu o islamofaszyzmie), ani - tym bardziej - z komunizmem.
        To nie jest ideologia, to religia. Młodsza niż dwie pozostałe abrahamowe
        religie, totez przeżywa właśnie swoje średniowiecze.

        W chrześcijaństwie we wczesnym średniowieczu też wszyscy chcieli umierać za
        wiarę. W roku 1212 zorganizowano krucjatę dziecięcą, która pochłonęła 30
        tysięcy istnień. Nie, nie zabili tych dzieci poganie. Zginęły z wyczerpania, z
        głodu, chorób, duża część straciła życie, gdy zatonęły statki. Ale chciały
        umrzeć za wiarę. I umarły.
        • silesius.monachijski0 Re: Podobnie bylo w komunizmie 12.07.06, 20:27
          Pim Fortuyn twierdzil, ze islam "sredniowiecze" ma za soba, tylko zabraklo mu
          Oswiecenia; moze sie mylil? w kazdym badz razie zaplacil za to gflowa, choc
          zabil go lewak, ktoremu marzyla sie Holandia otwarta dla wszystkich; skutki
          tego szalenstwa bylo niedawno widac golym okiem

          appian napisał:

          > > przypomnijcie sobie Pawke Morozowa; czyzby islam stwal sie kolejna - po
          > > faszyzmie i komunizmie - lewacka ideologia, propagujaca przemoc,
          > > smierc "niewiernym" (np. zabojstwo x. Popieluszki), i wprowadzenie system
          > u
          > > totalitarnego? ciekawa bylaby to hipoteza
          >
          > Hipoteza może i ciekawa, ale - bez urazy - kompletnie chybiona. Islam nie ma
          > nic wspólnego ani z faszyzmem (mimo tak propagowanego przez pro-
          syjonistycznych
          >
          > publicystow sloganu o islamofaszyzmie), ani - tym bardziej - z komunizmem.
          > To nie jest ideologia, to religia. Młodsza niż dwie pozostałe abrahamowe
          > religie, totez przeżywa właśnie swoje średniowiecze.
          >
          > W chrześcijaństwie we wczesnym średniowieczu też wszyscy chcieli umierać za
          > wiarę. W roku 1212 zorganizowano krucjatę dziecięcą, która pochłonęła 30
          > tysięcy istnień. Nie, nie zabili tych dzieci poganie. Zginęły z wyczerpania,
          z
          > głodu, chorób, duża część straciła życie, gdy zatonęły statki. Ale chciały
          > umrzeć za wiarę. I umarły.
      • taziuta Re: Podobnie bylo w komunizmie 12.07.06, 20:41
        Bluźnierca! Jak możesz pisać, że Popiełuszko był niewiernym? Przecież to
        święty, który zginął za wiarę!!!

        silesius.monachijski0 napisał:

        > przypomnijcie sobie Pawke Morozowa; czyzby islam stwal sie kolejna - po
        > faszyzmie i komunizmie - lewacka ideologia, propagujaca przemoc,
        > smierc "niewiernym" (np. zabojstwo x. Popieluszki), i wprowadzenie systemu
        > totalitarnego? ciekawa bylaby to hipoteza
        • silesius.monachijski0 Re: Podobnie bylo w komunizmie 12.07.06, 20:52
          no jak to taziuta? dla wyznawcow "nowej wiary", zrzeszonych w "kosciele" pzpr
          byl przeciez "niewiernym"; dlatego musieli sie go pozbyc

          taziuta napisał:

          > Bluźnierca! Jak możesz pisać, że Popiełuszko był niewiernym? Przecież to
          > święty, który zginął za wiarę!!!
          >
          > silesius.monachijski0 napisał:
          >
          > > przypomnijcie sobie Pawke Morozowa; czyzby islam stwal sie kolejna - po
          > > faszyzmie i komunizmie - lewacka ideologia, propagujaca przemoc,
          > > smierc "niewiernym" (np. zabojstwo x. Popieluszki), i wprowadzenie system
          > u
          > > totalitarnego? ciekawa bylaby to hipoteza
          • taziuta Re: Podobnie bylo w komunizmie 12.07.06, 21:10
            Kościół PZPR?! Buhahaha!!! :-)))
            Toż to banda oportunistów, była...

            silesius.monachijski0 napisał:

            > no jak to taziuta? dla wyznawcow "nowej wiary", zrzeszonych w "kosciele" pzpr
            > byl przeciez "niewiernym"; dlatego musieli sie go pozbyc
            • silesius.monachijski0 Re: Podobnie bylo w komunizmie 12.07.06, 21:18
              Raymond Aron pisal o "nowej wierze" i "nowym kosciele" w "Koncu wieku
              ideologii"; chyba jednak troche upraszczasz; czasami gadam ze starymi komuchami
              (ktorzy nie zostali "byznesmenami" w nowym systemie); oni dalej traktuja to
              jako swoja "nowa wiare"

              taziuta napisał:

              > Kościół PZPR?! Buhahaha!!! :-)))
              > Toż to banda oportunistów, była...
              >
              > silesius.monachijski0 napisał:
              >
              > > no jak to taziuta? dla wyznawcow "nowej wiary", zrzeszonych w "kosciele"
              > pzpr
              > > byl przeciez "niewiernym"; dlatego musieli sie go pozbyc
              • taziuta Re: Podobnie bylo w komunizmie 12.07.06, 21:36
                Nie znam starych komuchów, poza swoimi starymi :-)
                To byli ateiści, pragmatycy, możesz ich nazwać oportunistami, którzy robili
                kariery w takich realiach jakie były...
                I wiesz co? Wcale ich nie potępiam :-)))

                silesius.monachijski0 napisał:

                > Raymond Aron pisal o "nowej wierze" i "nowym kosciele" w "Koncu wieku
                > ideologii"; chyba jednak troche upraszczasz; czasami gadam ze starymi
                > komuchami (ktorzy nie zostali "byznesmenami" w nowym systemie); oni dalej
                > traktuja to jako swoja "nowa wiare"
                >
                > taziuta napisał:
                >
                > > Kościół PZPR?! Buhahaha!!! :-)))
                > > Toż to banda oportunistów, była...
                • silesius.monachijski0 Re: Podobnie bylo w komunizmie 12.07.06, 21:44
                  pewnie trzymali dyszel; ja zas znam takich, co te fure pchali; i oni sa dalej
                  przekonani o slusznosci tej swojej "nowej wiary"; troche sie z nich smieje, a
                  troche mi ich zal: poswiecili zycie dla glupot, ktore ktos im wmowil

                  taziuta napisał:

                  > Nie znam starych komuchów, poza swoimi starymi :-)
                  > To byli ateiści, pragmatycy, możesz ich nazwać oportunistami, którzy robili
                  > kariery w takich realiach jakie były...
                  > I wiesz co? Wcale ich nie potępiam :-)))
                  >
                  > silesius.monachijski0 napisał:
                  >
                  > > Raymond Aron pisal o "nowej wierze" i "nowym kosciele" w "Koncu wieku
                  > > ideologii"; chyba jednak troche upraszczasz; czasami gadam ze starymi
                  > > komuchami (ktorzy nie zostali "byznesmenami" w nowym systemie); oni dalej
                  >
                  > > traktuja to jako swoja "nowa wiare"
                  > >
                  > > taziuta napisał:
                  > >
                  > > > Kościół PZPR?! Buhahaha!!! :-)))
                  > > > Toż to banda oportunistów, była...
                  • taziuta Re: Podobnie bylo w komunizmie 12.07.06, 21:46
                    Dla nich to nie były głupoty! Liczy się to w co wierzysz, a nie to co realne :-)

                    silesius.monachijski0 napisał:

                    > pewnie trzymali dyszel; ja zas znam takich, co te fure pchali; i oni sa dalej
                    > przekonani o slusznosci tej swojej "nowej wiary"; troche sie z nich smieje, a
                    > troche mi ich zal: poswiecili zycie dla glupot, ktore ktos im wmowil
                    >
                    > taziuta napisał:
                    >
                    > > Nie znam starych komuchów, poza swoimi starymi :-)
                    > > To byli ateiści, pragmatycy, możesz ich nazwać oportunistami, którzy robili
                    > > kariery w takich realiach jakie były...
                    > > I wiesz co? Wcale ich nie potępiam :-)))
                    • silesius.monachijski0 Re: Podobnie bylo w komunizmie 12.07.06, 21:53
                      i co z tego maja? dwoch wyrzucil z mieszkan spoldzielczych (spoldzielnie
                      mieszkaniowa kiedys sami zakladali) taki jeden od "dyszla", czlonek tej samej
                      partii co oni, do brudnego pokoju w komunalce; oni juz sami nie wiedza, w co
                      maja wierzyc

                      taziuta napisał:

                      > Dla nich to nie były głupoty! Liczy się to w co wierzysz, a nie to co
                      realne :-
                      > )
                      >
                      > silesius.monachijski0 napisał:
                      >
                      > > pewnie trzymali dyszel; ja zas znam takich, co te fure pchali; i oni sa d
                      > alej
                      > > przekonani o slusznosci tej swojej "nowej wiary"; troche sie z nich smiej
                      > e, a
                      > > troche mi ich zal: poswiecili zycie dla glupot, ktore ktos im wmowil
                      > >
                      > > taziuta napisał:
                      > >
                      > > > Nie znam starych komuchów, poza swoimi starymi :-)
                      > > > To byli ateiści, pragmatycy, możesz ich nazwać oportunistami, którz
                      > y robili
                      > > > kariery w takich realiach jakie były...
                      > > > I wiesz co? Wcale ich nie potępiam :-)))
                      • taziuta Re: Podobnie bylo w komunizmie 12.07.06, 22:01
                        Mnie :-)

                        silesius.monachijski0 napisał:

                        > i co z tego maja? ...
                        • silesius.monachijski0 Re: Podobnie bylo w komunizmie 12.07.06, 22:03
                          dobre; moze bys ich wsparl: przeciez jakas tam solidarnosc w Waszym gronie
                          powinna byc

                          taziuta napisał:

                          > Mnie :-)
                          >
                          > silesius.monachijski0 napisał:
                          >
                          > > i co z tego maja? ...
    • milena.rl religia = zlo 12.07.06, 19:57
      "bogowie" pławią się w ludzkich bebechach. I mają radochę.
      • appian Re: religia = zlo 12.07.06, 20:25
        milena.rl napisała:

        > "bogowie" pławią się w ludzkich bebechach. I mają radochę.

        To zbyt duże uproszczenie. Tak, religie bywają złem. Zwłaszcza, gdy
        indoktrynują dzieci. I gdy kasta kapłańska wypowiada się w imieniu Boga
        (wszystko jedno JHWH, Allacha, czy Pierzastego Węża).

        Ale sporo też religiom zawdzięczamy (literatura, filozofia, sztuka).
        Najważniejsze chyba co można zrobić, aby zneutralizować ich szkodliwy wpływ, to
        wprowadzić w szkołach zamiast religii zajęcia z religioznawstwa, które
        zrelatywizowałyby te wszystkie kapłańskie uzurpacje do Jedynej Prawdy
        Objawionej.
        Religie mogłyby sobie spokojnie funkcjonować, gdybyśmy podchodzili do nich z
        dystansem - jak do mitów greckich czy rzymskich. Ludzie też w nie kiedyś
        wierzyli. A tutaj może pomóc tylko większy zasób wiedzy.

        Trochę więcej napisałem o tym w tym samym wątku parę postów wyżej. To dość
        radykalna propozycja, ale chyba uzasadniona.

        Pozdrawiam.
        Osobiście jestem agnostykiem, zwolennikiem racjonalizmu i staroświeckiego może
        dziś humanizmu
        • ejkuraczek Re: religia 12.07.06, 22:02
          Przede wszytskim nie rozuumiesz slowa wiara. Z wiara jak z miloscia -pojawia
          się i po prostu jest -ani jej nie zminimalizujesz siła, ani jej nie wyprzesz z
          ludzkiej naury i ludziej potrzeby-agnostyk,czyli ktos nie wyklucza mozliwosci
          istnienia Boga powinien o tym wiedziec.
          Z wiara jest podobnie jak z miloscia -sama w sobie jest dobra.ale mozna ja
          wykorzystywac do złych celów ,a nawet zabic "niby" w jej imieniu. Ale bez niej
          czlowiek zdaje sie zupelnie potworem.
          Co do świeckiego humanizmu to wymysł ludzi podobnych do tych ,którzy mordowali
          wszytskich innych od siebie (a tazke potem siebie) w czasie rewolucji
          francuskiej. Tez głosili humanizm "Wolnośc, równmoac, bratestwo" tyle ,ze
          dalszy ciag brzmial "a śmierc wszytskim ,ktorzy sa przeciwko temu". Nie zycze
          powodzenia, zreszta jestes na przegranej pozycji.
          • appian Re: religia 12.07.06, 23:47
            ejkuraczek napisała:

            > Przede wszytskim nie rozuumiesz slowa wiara.

            Bo wiara i rozum niewiele mają ze sobą wspólnego. A przynajmniej wierzenia
            religijne nie poddają się żadnej racjonalizacji. JP2 próbował je łączyć na
            zasadzie coincidentia oppositorum w "Fides et Ratio", ale z opłakanym
            rezultatem. To jego najsłabsza encyklika.

            Z wiara jak z miloscia -pojawia
            > się i po prostu jest -ani jej nie zminimalizujesz siła, ani jej nie wyprzesz
            z
            > ludzkiej naury i ludziej potrzeby

            A gdzież to ja napisałem, że chcę ją siłą minimalizować, czy wypierać z
            ludzkiej natury? Nie wiem, czy czytałaś mój obszerniejszy post na temat religii
            nieco wyżej, ale tam właśnie piszę m. in. jak wiele jej zawdzięczamy i że
            duchowość jest nieodzowna. Opowiadam się tylko przeciwko zawłaszczaniu sobie
            przez różne religie niemowląt i indoktrynowaniu dzieci. Co do dorosłych, to jak
            najbardziej - niech poszukują Boga. Najlepiej samodzielnie. Bo religia powinna
            być sprawą bardziej intymną niż seks. Kiedy przybiera ona tłumne formy, zwykle
            nie ma tam ani śladu Boga, a niekiedy dochodzi do nieszczęść (wojny,
            prześladowania innowierców, etc.).

            -agnostyk,czyli ktos nie wyklucza mozliwosci
            > istnienia Boga powinien o tym wiedziec.

            Ależ wiem, wiem. Tylko, że Bóg - jak to ktoś ładnie ujął - jest zawsze Bogiem
            ukrytym. I dlatego nic nas nie zwalnia od nieustannego szukania, zamiast klepać
            za kapłanami gotowe formułki i rutynowo uczestniczyć w ustalanych przez nich
            rytuałach. Ja - szukam. Tylko gotowe szablony Boga mi jakoś nie odpowiadają.
            Zwłaszcza ten starotestamentowy sadystyczny psychopata JHWH. Naprawdę trzeba
            chyba upaść na głowę, zeby twierdzić, że jest on Bogiem miłości. Poczytajże
            sobie uwaznie Stary Testament. Przyznam, że rozumiem esseńczyków, którzy
            twierdzili, że to w najlepszym razie podrzędny demiurg, a w znacznie gorszym -
            jedna z odmian diabła.
            Zresztą w Ewangelii Jana Chrystus mówi wyraźnie:
            >>42 Rzekł do nich Jezus: «Gdyby Bóg był waszym Ojcem, to i Mnie byście
            miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie,
            lecz On Mnie posłał. 43 Dlaczego nie rozumiecie mowy mojej? Bo nie możecie
            słuchać mojej nauki. 44 Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania
            waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w
            nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem
            kłamstwa.<<
            I co? Mamy problem? Ja nie. Podziwiam Chrystusa, którego pojawienie się było
            czymś niesamowitym. Nie wiem, czy był synem bożym. Jeśli tak, to był z
            pewnością dzieckiem innego Boga. Natomiast mam dla niego najwyższy szacunek
            jako syna człowieczego, który w świecie zdominowanym przez siłę i nienawiść,
            potrafił przeciwstawić im miłość i nadzieję. I który rzucił wyzwanie całej tej
            kapłańskiej faryzejskiej zgrai. Niestety, nie dość, że skazano Go na śmierć, to
            przesłanie jakie nam zostawił zostało wypaczone i wtłoczone w ciasne ramy
            judaistycznej tradycji.
            Jak to ładnie ujęła Simone Weil - ukrzyżowanie mogło zdarzyć się tylko tam,
            gdzie zatriumfował szatan. A wierzyć, że Bóg mógł posłać swego syna na śmierć,
            to mieć o Bogu fatalne wyobrażenie. A może wobec bezmiaru ludzkiego zła nawet
            Bóg bywa bezradny?
            Co do mnie, zeby podziwiać Chrystusa i na swój (zapewne heretycki) sposób
            obcować z Jego nauką wcale nie potrzebuję ani cudów ani obietnic zbawienia. Św.
            Paweł pyta, co byłaby warta nauka Chrystusa, gdyby nie było zmartwychwstania. Z
            jego odpowiedzi wynika, że nic, że byłaby nauką fałszywą. Co oznacza tylko, że
            jeden z założycieli kościoła jest wyrachowanym głupcem. Przesłanie Chrystusa ma
            ogromną, niezniszczalną wartość, choć kościół od wieków czyni wiele, żeby je
            zneutralizować i skompromitować.
            To ta instytucja odpowiada za zbrodnie i prześladowania. Nie Chrystus. Ja nie
            potrzebuję tej instytucji, by szukać i stale stawiać sobie pytania. Czego
            większość "wierzących" nie robi.

            > Z wiara jest podobnie jak z miloscia - sama w sobie jest dobra.ale mozna ja
            > wykorzystywac do złych celów ,a nawet zabic "niby" w jej imieniu. Ale bez
            niej
            > czlowiek zdaje sie zupelnie potworem.

            Tylko, że stosunkowo niewiele osób zabija, lub samounicestwia się z miłości, a
            ofiary wojen o podłozu religijnym liczyć trzeba w milionach. Nie mówiąc juz o
            ofiarach prześladowania "pogan" czy "heretyków".

            > Co do świeckiego humanizmu to wymysł ludzi podobnych do tych ,którzy
            mordowali
            > wszytskich innych od siebie (a tazke potem siebie) w czasie rewolucji
            > francuskiej. Tez głosili humanizm "Wolnośc, równmoac, bratestwo" tyle ,ze
            > dalszy ciag brzmial "a śmierc wszytskim ,ktorzy sa przeciwko temu".

            W poście, o którym wspomniałem piszę o zbrodniach rewolucji i zbrodniach
            bolszewizmu przeciwko religii. I nie pochwalam wojującego ateistu, bo to także
            odmiana fanatycznej religii, tylko pozbawionej Boga. Natomiast protestuję
            przeciwko szkalowaniu humanizmu. Humanizm to nie jakobinizm. Odsyłam do
            encyklopedii.

            Nie zycze
            > powodzenia, zreszta jestes na przegranej pozycji.

            Obawiam się, ze jeśli znaczna część ludzkości będzie tkwiła w ciasnych ramach
            trzech abrahamowych monolatrii, to wszyscy jesteśmy na przegranej pozycji.

            Pozdrawiam.
          • appian Re: religia 13.07.06, 00:20
            I jeszcze jedno, bo umknęło to mojej uwadze. Piszesz:

            > Co do świeckiego humanizmu to wymysł ludzi podobnych do tych ,którzy
            mordowali
            > wszytskich innych od siebie

            Otóż ja napisałem, ze jestem zwolennikiem "staroświeckiego dziś może humanizmmu"
            w znaczeniu "anachronicznego" czy "niemodnego". Nie użyłem słowa "świecki".

            A ponadto pozwolę sobie zacytować fragmenty przesłanego poprzednio postu
            pt. "Religia? Tak - ale dla dorosłych", bo obawiam się, że odsądzając mnie od
            czci i wiary (to dość adekwatny zwrot) nie zadałaś sobie trudu, by go
            przeczytać. A zatem jeszcze raz. I wskaż mi tu proszę, negowanie potrzeby
            duchowości, czy nawoływanie do zwalczania religii jako takiej:

            "Różne aberracje lęgły się w głowach kapłanów i szamanów we wszystkich kręgach
            kulturowych od zarania dziejów. To one dawały początek wojnom i eksterminacji
            wrogich plemion, a ofiary z ludzi i zwierząt składano w większości z nich. Jest
            to najwyraźniej pewna wciąż nieprzezwyciężona skłonność naszego gatunku.
            Rozkwit new age’owych sekt w zsekularyzowanej cywilizacji zachodniej także tego
            dowodzi.

            Religie towarzyszą nam od zawsze. Zawierają się w nich także liczne świadectwa
            najwznioślejszych porywów człowieka - zdolności do wyrzeczeń i poświęcenia dla
            innych, tworzenia najpiękniejszych dzieł sztuki, a także potrzeba odkrywania
            złożoności świata - co dało początek nowożytnej nauce. Potrzeba nam wszelako
            dystansu. Takiego jaki mamy dziś do mitologii Greków i Rzymian, czy obrzędów
            Majów i Azteków.

            Nie, nie jestem wrogiem religii - wojujący ateizm jest zresztą także pewną jej
            odmianą. W imię kultu rozumu również można popełniać okrutne zbrodnie (vide
            rewolucja francuska czy bolszewizm). Jestem jednak zdecydowanie za tym, by
            uniemożliwić indoktrynowanie dzieci w publicznych placówkach oświatowych.

            Natomiast obligatoryjne powinny być zajęcia z religioznawstwa - nie, nie po to
            by deprecjonować religię - przeciwnie, bez rozległej wiedzy o jej dziejach i
            odmianach nie sposób zrozumieć historii, literatury, czy historii sztuki. Ba,
            nie sposób zrozumieć człowieka. Pozwoliłoby to także młodym ludziom lepiej
            pojąć tradycje, zwyczaje i obrzędy osób wywodzących się z innych sfer
            kulturowych i wyznających inne wierzenia. A w ten sposób sprzyjałoby tolerancji
            i ograniczało ksenofobię.

            Koran zawiera wiele pięknych, poetyckich sur. Stary Testament to także psalmy,
            Pieśń nad Pieśniami, Księga Koheleta i Syracha. Znajomość Kazania na Górze
            nikomu nie zaszkodzi, podobnie jak wielu innych ewangelicznych treści. Talmud
            (obok wielu prześmiesznych przesądów) bywa źródłem nieprawdopodobnie
            inspirującej aforystyki i arcyciekawych przypowieści. Dokonajmy zatem rozumnego
            wyboru z tych ksiąg i - tak jak w przypadku rzymskich i greckich mitów -
            zapoznawajamy z nimi młodych ludzi.

            Opowiadam się za całkowitą wolnością wyznania. Jestem natomiast za zdecydowanym
            przesunięciem granic wiekowych. Każdy może poddać się obrzezaniu, przyjąć
            chrzest, zgłosić akces pod zielone sztandary Proroka. Proszę bardzo. Ale po
            osiagnięciu dojrzałości. Nie wcześniej. Tak samo jak w przypadku praw
            wyborczych.

            Oczywiście, że nie można zapobiec temu, by - jeśli taka będzie wola rodziców -
            dzieci nie poddawano indoktrynacji. Jednak niech przynajmniej państwo w tym nie
            uczestniczy. Nie, w żadnym wypadku nie powinno ono zwalczać religii. Jednak
            niech próbuje negocjować z kastą kapłańską, tam także zdarzają się ludzie
            rozumni. Religie ewoluują. Wspierajmy te procesy.

            Religia? Tak. Ale dla dorosłych.

            Tylko tyle. Aż tyle."



    • petrosp Żegnaj Egipcie ! 12.07.06, 20:52
      Jeżeli państwowa telewizja pozwala na wygadywanie takich bredni i to w dodatku
      do małych dzieci to oznacza, że w Egipcie zmienia sięklimat dla turystyki.
      Większość turystów to przecież nie są muzułmanie tylko ludzie z krajów o
      rodowodzie chrześcijańskim. Ale ja nie jeździłem do Egiptu żeby walczyć z
      Islamem tylko po to aby odpocząć. ale skoro teraz w państwowej telewizji wmawia
      się, że ja i moja rodzina jesteśmy jako niewierni wrogami Islamu to w takim
      razie rezygnuję z kolejnych wyjazdów do tego kraju.
      • lipniak Trzebaby chyba do agencji turystycznych ponarzekac 12.07.06, 23:04
        a oni wtedy daliby sygnal do ich ministerstwa turystyki i moooze wycofaliby
        programik. Niemniej w szkolach i domach bedzie propaganda jak nalezy.
        Ale nie martwmy sie, koniec swiata juz bliziutko.
      • adam81w Re: Żegnaj Egipcie ! 13.07.06, 01:50
        z krajów o
        > rodowodzie chrześcijańskim

        raczej laickim .
    • lmark Za jednego obywatela odpowiada Auton Przestępcza 12.07.06, 20:57
      Przestępcza Autonomia ma odpowiedzialność za jednego Obywatela. Było to
      wypowiedzenie wojny i każdy zgładzony Przestępca zasłużył tą zbrodnią na
      wielokrotną śmierć. Przetrzymując porwanego Przestępcy ponoszą adekwatną NAGRODĘ
      za swoje zbrodnie. Ślepe ścierwo przestępcze skoro nie widzi związku ze swą
      działalnością to niech czym prędzej będzie w Całości utylizowane. Islam i koran
      to Terroryści których należy pozbawić wszelkich praw i za przestępstwa- oblucje
      koranistyczne utylizować jak najprędzej.
    • fuzzybear Za.. to za mało............. 12.07.06, 21:44
    • jurwal Re: Egipskie dzieci namawiane do śmierci za wiarę 12.07.06, 22:29
      To jest kolejny dowód na to, że świat muzułmański przygowuje się do wojny z
      Europą i Ameryką. Początek tej wojny to wojna w byłej Jugosławii. Szaleni
      przywódcy duchowi w krajach arabskich marzą o dobrach jakie znajdują się u
      niewiernych w tym u nas. Taki pomysł w współczesnym świecie wydaje się być
      utopią a jak widać nie jest.
    • snow21 Mędrcy jak Alchemicy zamieniają Krew w Złoto 12.07.06, 23:57
    • lukasbo Taki egipski o. Rydzyk :-))) 12.07.06, 23:57
    • snow21 Rasistowska soldateska morduje semitów Palestyńczy 13.07.06, 00:00
    • ppo Ten imam Nassar to odpowiednik naszego ks. Rydzyka 13.07.06, 00:05
      Ciekawe, kiedy nasz "imam" się na coś takiego odważy? Dobrze, że ma mniejszy
      wpływ na dzieci. Jak moherowa babcia umrze za wiarę to i tak mała strata :)
    • legrange Re: Egipskie dzieci namawiane do śmierci za wiarę 13.07.06, 00:51
      Przyganiał kocioł garnkowi. A nasza św. państwowa wiara katolicka to czego niby
      uczy jak nie tego, że aby zostać świętym to najlepiej ponieść męczęńską smierć z
      rąk niewiernych za jedyną prawdziwą wiarę czyli katolicyzm. Oni mają imama, a my
      p. Pospieszalskiego, o. Górę, ojdyra i jego radyjko, i naukę religii od
      przedszkola. Tam panie katechetki nie takie dyrdymały opowiadają. A póżniej mamy
      wojny religijne, albo wybory wygrane przez moherowe berety. "Polsko, twa zguba w
      Rzymie" -Juliusz Słowacki.
    • tragikomix Re: Egipskie dzieci namawiane do śmierci za wiarę 13.07.06, 01:10
      Teraz naprawdę nie żartuję, nasze dzieci by przetrwać muszą być wychowane w tym samym duchu. Daję teraz żer prześmiewcom ale wychowano mnie w czasach komuny, w szkole, gdzie nauczyciele (paradoksalnie dla dzisiejszej młódzi) uczyli wychowania patriotycznego nie przejmując sie stanem polityki kraju.
      Przeraża mnie myśl o głupocie i bezbronności naszej wobec nadchodzących na świecie zdarzeń.
    • paskudaprawdziwa namawiane do śmierci za wiarę - nowoczene natyzmu 13.07.06, 01:36
      tak wlasnie wyglada nowoczesna polityczna zbrodnia,
      nikczemnicy dozywaja dojrzalosci, a nie maja moralnych hamulcow
      wysylac na smierc dzieci,

      prawde polityczna ubieraja w prawde religijna,

      ciekawe ze nie sa to ich wlasne dzieci.


    • adam81w nauczanie nienawisci :( 13.07.06, 01:47
      religia
    • sztywniak1965 O coś dla nas 13.07.06, 06:22
      w Trwam, za ojca dyrektora
    • ewa.salsa Re: Egipskie dzieci namawiane do śmierci za wiarę 13.07.06, 09:26
      Żeby wydawać opinię trzeba chociaż trochę wiedzieć życiu o tych ludzi.Nie ma
      tylko złych Arabów i tylko idealnych Polaków.To wychowanie w domu rodzi
      agresję.Tak się składa,że znam wielu Egipcjan,mieszkałam razem z nimi i miałam
      okazję przyjrzeć się temu z bliska i śmiem twierdzić,że dobrze byłoby gdyby w
      polskich domach dzieci miały taki przykład i wzbudzały taką troskę rodziców jak
      w egipskich,a Koran nie mówi o zabijaniu w imię wiary.Ktoś ,kto tak twierdzi
      jest kompletnym dyletantem.Przemocy i gwałtu na codzień jest więcej w Polsce niż
      w Egitcie,za to zdecydowanie u nas jest mniej szacunku w rodzinach.Egipcjanie,ci
      normalni,a jest ich wielu,są zdecydowanymi przeciwnikami gwałtu i
      terroryzmu.Trzeba najpierw dużo wiedzieć a potem pisać,bo papier wszystko
      przyjmie a głupota niestety skrzydeł nie dodaje
    • gregory48 Re: Egipskie dzieci namawiane do śmierci za wiarę 13.07.06, 17:28
      Hmm,,, nie wiem kolego/kolezanko gdzie Ty sie chowasz, ze Cie tak wszyscy ucza
      takiego patriotyzmu. Dzialaniami naszych wladz bym sie nie przejmowal-elektorat
      wybral nam takie, wiec nic na to nie poradzisz... gdyby wiecej osob
      wyksztalconych poszlo do wyborow, mielibysmy inne rzady,, a tak zostaje nam
      tylko to co mamy. PS.raczej skupilbym sie na Twoim m-cu problemem zwiazanym z
      islamem, bo takie nawolywania w Europie juz od dawna wystepuja. Pomysl co z tym
      z robic a nie zajmuj sie naszymi, albo inaczej - wybranymi nam wladzami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka